Sposób na twardą wodę


Na temat twardości wody i jej wpływie na nasze włosy pisałam już kiedyś na blogu. Ostatnio ten temat przypomniałam sobie za sprawą świetnego, niedawno reaktywowanego włosowego bloga: science-yhairblog.blogspot.com który pewnie część z Was już zna. Autorka w ostatnim poście podała prosty, domowy sposób na twardą wodę, więc pomyślałam, że być może komuś z Was się on przyda.

Jak zobaczycie na mapie w Polsce niewiele jest miejsc, gdzie woda jest naprawdę twarda, ale jeszcze mniej tych, gdzie jest miękka, więc można przyjąć, że większość z nas ma do czynienia z tym problemem. O tym jak wielka jest różnica w wyglądzie moich włosów w zależności od tego w jakiej wodzie je umyję miałam okazję przekonać się nie raz podczas podróży po kraju. Teraz, na co dzień korzystam ze specjalnego filtra, zamontowanego przy prysznicu, ale i tak przetestowałam chelatującą płukankę z wspomnianego wyżej bloga.

0,3ml kwasku cytrynowego
350ml wody destylowanej

zmieszałam ze sobą i polałam tym umyte, odciśnięte z nadmiaru wody włosy. Płukankę odcisnęłam, włosy przykryłam foliowym czepkiem i ręcznikiem i potrzymałam ze 3-4 minuty na głowie. Potem jeszcze raz dokładnie wypłukałam włosy i nałożyłam na nie maskę. Efekt? Włosy zdecydowanie bardziej miękkie i wyglądające na zdrowsze :)

Taką płukankę nie należy robić zbyt często (raz na tydzień albo nawet rzadziej), a za pierwszym razem warto zrobić próbę na małym pasemku, ponieważ jej niskie pH może uszkodzić włosy. Przy włosach zdrowszych, bardziej niskoporowatych niż moje można zmniejszyć ilość wody, nawet do 230ml, ale lepiej zacząć od niższych stężeń.

Co daje nam taka płukanka? Usuwa z włosów osad z twardej wody, który przez swoje dodatnie naładowanie może 'nadbudować' się na naszych włosach. Stają się one wtedy bardziej suche, sztywne, szorstkie i mocniej się puszą. Efekt jest szczególnie widoczny na zniszczonych włosach ze względu na ich ujemny ładunek, który mocniej przyciąga dodatnie minerały z wody. Więcej na ten temat możecie przeczytać tu: http://science-yhairblog.blogspot.com/2016/03/hard-water-and-your-hair.html


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

65 komentarze:

  1. Dobrze wiedzieć jaką twardość ma woda w moim mieście, wcześniej nie byłam tego świadoma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam to szczęście, że w Lublinie woda nie jest aż tak tragicznie twarda;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie woda w Lublinie jest tragiczna. Przeprowadziłam się z miasta, gdzie według tej mapy jest woda średnio twarda i dla mnie różnica jest ogromna. Przez pierwsze 3 miesiące nie mogłam poradzić sobie z włosami - rozważałam ich obcięcie, bo wyglądały okropnie, ale jakoś sobie z nimi poradziłam. Z wypryskami na twarzy i plecach walczę po dzień dzisiejszy.
      Dopóki nie kupiliśmy dzbanka filtrującego czajnik odkamieniałam średnio raz na 1,5 tygodnia, w przeciwnym wypadku piliśmy herbatę z kawałkami kamienia ;)

      Usuń
    2. A mieszkasz w jakiej części Lublina? Bo mało tego, jest duża różnica w twardości wody w różnych dzielnicach. Np. na Wieniawie jest bardzo twarda, ale na LSM już odczuwa się różnicę na plus. Ja niestety mieszkam w centrum i tu jest najgorsza.

      Usuń
    3. Na Czechowie(okolice Paderewskiego) woda jest jeszcze twardsza niż w centrum.

      Usuń
    4. To i tak nic w porównaniu do Łęcznej, jak przyjeżdżam z Gdańska do rodziców to po kilku dniach wyjeżdżam z liszajami i łupieżem - dosłownie. I ten smród chloru!

      Usuń
    5. Niesamowite. Mieszkam w Gdańsku, w dzielnicy Południe, a rodziców odwiedzam w Słupsku i uważam, że woda w Gda jest dużo gorsza! Mimo, że wg załączonej mapki tu i tu jest średnio twarda. Po umyciu włosów w naprawdę miękkiej (w moim odczuciu) wodzie u rodziców, włosy są mięciutkie i puszyste jak po najlepszej masce. A po myciu w domu są jakie są. Tragedii nie ma, ale szału też nie... :)

      Usuń
    6. Ooo Łęczna :3
      No woda tu jest nieciekawa :(
      Także płukanka na pewno się przyda :)

      Usuń
    7. Mieszkam w okolicach Wrotkow(a?). No woda jest naprawdę okropna. Też właśnie słyszałam, że w centrum woda jest lepsza. Mam koleżankę, która mieszka na filaretów i też bardzo narzeka, więc chyba tylko ścisłe centrum ma tą "lepszą" wodę. Zresztą ostatnio rozmawiając w szerszym gronie sporo osób narzekało, a też mieszkamy w różnych częściach miasta ;)

      Usuń
    8. Też mieszkam w Lublinie. Chyba wszędzie woda jest tak samo paskudna bez różnicy jaka dzielnica. Bez dzbanka z filtrem ani rusz. Nawet wyschnięte krople np na zlewie, zostawiają białe osady.

      Usuń
    9. Proszę bardzo, jest i Łęczna:) faktycznie, woda jest tam słaba, wysuszająca... Teraz mieszkam w Wawie i mam porównanie;)

      Usuń
    10. Warszawska woda...hmmm xD Twardość wody to jedno, ale jest jeszcze chyba wiele innych czynników mających na nas wpływ:) Ja mieszkam pod Poznaniem (od zawsze) i moje włosy najwyraźniej przyzwyczajone są do takiej wody, jaka tu z kranów płynie, bo jak przez pół roku jeździłam do Warszawy na szkolenia (weekendowe), to po każdym takim wyjeździe ratowałam włosy i moją atopową skórę. Za to wyjazd do Polanicy był dla moich włosów tygodniem radochy, a na skórze nie miałam ani jednej plamki :)

      Usuń
  3. Moje włosy chyba są jakieś dziwne, bo po umyciu twardą wodą zdecydowanie lepiej wyglądają - robią się bardziej błyszczące i sztywne (co akurat uważam za zaletę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy cienkich włosach rzeczywiście ta dodatkowa sztywność jest zaletą :) Mój mąż strasznie narzeka na włosy odkąd mamy filtr, bo właśnie przez to, że są bardziej miękkie trudniej mu je ułożyć ;)

      Usuń
    2. Ja niestety też wolałabym twardą wodę ale niestety w Katowicach takiej nie uswiadczysz.. poza tym kawka z twardej wody jest taka pysznaa!

      Usuń
    3. ;D to mógłby być hit na prima aprilis, rzeczywiście krótkowłosi mężczyźni są tacy wrażliwi na punkcie włosów, wyobraziłam sobie te narzekania i pokładam się ze śmiechu
      Adi

      Usuń
  4. Polecam to opracowanie o twardości wody wraz z właściwą skalą twardości http://www.zwik-myszkow.pl/pliki/woda/twardosc_wody_przeliczanie.pdf Można prosić o podanie źródła z którego pochodzi mapa (wraz ze skalą) zamieszczona w poście? Pozdrawiam serdecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://technikawody.pl/twardosc-wody/ :)

      Usuń
    2. Niestety zamieszczona mapa jest b. ogólna, dotąd byłam przekonana że u mnie jest śr. twarda, wpisałam w google mapę z podziałem na powiaty, wychodzi że mam twardą i to by się potwierdzało nie tylko na puszących się i sztywniejących i tak grubych włosach drucikowych, ale i w szklance czy na dnie czajnika zawsze ten kamień jest obecny

      Usuń
  5. Nie wiedziałam że istnieje taka mapa. Muszę przyznać, że zawsze moje włosy odczuwały zmiany wody. Po przeprowadzce długo walczyłam z wypadaniem włosów. Zmiana wody bardzo dużo na nie wpłynęła. O dziwo jak wracam w rodzinne strony, przejście na wodę miękką nie szkodzi mi wcale :) Ach no i denerwuje mnie woda z czajnika, nigdy nie musiałam ale teraz regularnie ją odkamieniam po tym jak raz wypiłam kawę z ,,kamieniem" :P Nie wiedziałam, że kwasek cytrynowy posłuży też do płukanki do włosów ! Na pewno spróbuje ! Bardzo fajnie, że polecasz innych wpisy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie czyszczenie kwaskiem czajnika to podstawa, minimum raz w tygodniu :( też nie myślałam wcześniej, że można by i na włosy go użyć ;)

      Usuń
    2. polecam filtr do wody - nawet byle jaki z marketu, woda jest o wiele lepsza, nie trzeba odkamieniać czajnika i szorować kubków po herbacie :)

      Usuń
    3. Woda z octem też przecież jest dobra na włosy a ma takie samo działanie. Nie tylko zamyka łuski ale na pewno też zmiękcza samą wode.

      Usuń
  6. Niestety to prawda w Poznaniu jest twarda woda i muszę przez to intensywnie nawilżać skórę. Z włosami jest podobnie dlatego z chęcią wypróbuję tę płukankę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie twarda woda powoduje wypadanie i ciężko nią umyć włosy, ciekawy sposób, ale mi raczej nie pomoze :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta mapa nie jest dokładna. Aby wiedzieć jaka woda jest w naszym mieście należy zadzwonić do stacji wodociągowej Waszej gminy i oni dokładnie podadzą jaka jest twardość wody. U moich rodziców z mapy wynika że twardość wody jest na poziomie średnim. Lecz nie jest tak do końca, ponieważ jakiś czas temu dzwoniliśmy do wodociągów i poprzez podanie miejscowości określili nam jaka jest twardość. Wg nich woda jest miękka.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja słyszałam, że są jakieś szampony, które ściągają zanieczyszczenia twardej wody z włosów. To prawda? Jestem w sumie tego ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodzi o chelatację, czyli mycie włosów szamponem, który zawiera EDTA. EDTA ma na zasadzie chelatacji oczyszczać włosy z osadów mineralnych. Jednak faktyczna sensowność tej metody jest wątpliwa bo te osady z tego co mi wiadomo powinny się normalnie dać zmyć zwykłym szamponem.

      Usuń
    2. Specjalne szampony dla pływaków mają mocniejsze działanie:)

      Usuń
  10. No niestety w moim mieście woda w kranie fatalna taka prawda :/ Anwen świetny blog i jeszcze lepsze porady,ale mam problem z włosami.Napisałam Ci wiadomość na czacie na fb.Napisałam tam,bo to trochę osobista sprawa,bo chyba wiem po czym moje włosy są takie jakie są,ale tak jak mówię zostawiłam Ci wiadomość i będę cierpliwie czekać na odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze napisz tu anonimowo? Wieksza szansa na pomoc:)

      Usuń
  11. Aniu czemu nie dodajesz juz zdjec swoich wlosow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawala przez ostatnie pol.rku ich mnostwo.na razie chyba nam starczy?teraa sa o wiele ciekawsze.wpisy

      Usuń
  12. Najlepsza jest woda z czajnika filtrującego przy ostatnim płukaniu. Najprostszy sposób i najtańszy bo taki czajnik z filtrami można kupić dosłownie za grosze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wychodzi na to ze u mnie jest woda średnio twarda. Tez zauważam różnice w zachowaniu włosów w roznych czesciach kraju ;-) cos musi w tym byc

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha, zarówno W Zielonej Górze jak i we Wrocławiu twarda xD, chyba od tego nie ucieknę. Ale moje włosy chyba taką lubią :).

    OdpowiedzUsuń
  15. LAJK dla wykorzystania Science'y Hair Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się na przykład ciężko myje włosy w miękkiej albo średnio twardej wodzie, bo zupełnie nie da się ich wypłukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta mapa to spore uproszczenie. Mieszkam w Warszawie i czasami w Radomiu, w Radomiu woda jest znacznie twardsza niż w Warszawie, kiedyś sprawdzałam statystyki, to w samym Radomiu zależnie od źródła woda się bardzo różniła stopniem twardości. Niby Radom i Warszawa są całkiem blisko, ale różnica w twardości wody jest wyczuwalna, też na włosach, i np. widać jak w łazience kamień szybko odkłada się na wannie, sedesie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tej mapki wynika, ze gdziekolwiek jetem woda jest twarda, ale u rodziców bardziej, a mimo to nie wiedze różnicy:) Czasem u rodziców moje włosy wyglądają lepiej :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, czy mogłabyś napisać coś więcej o tym filtrze? Gdzie kupiłaś, ile kosztował i czy da się zamontować samodzielnie? Googlowałam to, ale są różne: słuchawki z filtrem i takie oddzielne, w formie jakby wałka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytanie. Jestem bardzo ciekawa jakiego filtra na prysznic używasz? Możesz podać model i markę, zrobić zdjęcie? :)

      Usuń
  20. To prawda - twardość wody wpływa na moje włosy. Studiując w Poznaniu, po przyjeździe do domu do Bydgoszczy, gdzie woda jest bardziej miękka, zawsze widziałam różnicę w sposobie układania się włosów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio masz Anwen taką tendencję, że piszesz o problemach które właśnie mnie dotyczą :) Za każdym razem jak o czymś piszesz to mam myśl "może teraz to dolega moim włosom?" i zwykle jest to strzał w 10 :P Myślisz, że tradycyjna płukanka z octu jabłkowego też zadziała? Bo dopiero co dorwałam taki bez konserwantów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o w akademiku mam średniotwardą, a w domu twardą , może dlatego moje włosy wyglądają lepiej gdy dbam o nie w ciągu roku niż przez wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Według tej mapy u mnie jest miękka woda, ale wcale tego nie widzę... Nie dość, że osad na naczyniach, zlewie czy czajniku to jeszcze okropne swędzenie nóg po prysznicu... O włosach to już nie wspomnę, zawsze suche i puszące się i zdaje sobie sprawę z tego, że to przez wodę ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Mieszkam całe życie w Warszawie i nigdy nie miałam ladniejszych ia bardziej błyszczących włosów niż w czasie wyprawy do Poznania, a nie zmienialam nic w pielęgnacji. Nie wiem jak to interpretować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zauważyłam tę różnicę będąc w Norwegii, tam moje włosy pięknieją (mimo szaleńczego wiatru od morza). Po umyciu są o niebo lepsze niż w Pl! A największą różnicę widać u moich teściów, którzy niby mieszkają pod Krakowem więc podobno korzystają z tej samej wody - używałam tych samych kosmetyków i akcesoriów, robiłam wiele prób i zawsze to samo, wyjeżdżając od nich musiałam podcinać suche i zniszczone końce :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Pomocy ! Proszę Anwen, dziewczyny pomozcie. Czy jako humektant do wlosow moge uzuwac
    https://www.doz.pl/apteka/p48900-Aloe_Vera_zel_bioaktywny_150_ml

    nizej sklad:

    Aqua (modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo - chlorkowo - sodowej, bromkowo - jodowo - borowej z Uzdrowiska Rabka S.A.), Aloe Vera (Aloe Barbadensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, Symphytum Officinale Extract, D-Panthenol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, DMDM Hydantoin.

    Jak powinnam uzywac? Z jaka czestotliwoscia mniej wiecej ? Pod olej? Na olej? Czy jeszcze inaczej ?
    Jestem świeżakiem dopiero sie ucze ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład bardzo fajny, używaj śmiało :) Ja zaczęłabym od prób używania pod olej i/lub wzbogacania nim masek, którym brakuje trochę humektantów :) Częstotliwość jest trudna do wypracowania, lepiej poczytaj o punkcie rosy i uzależnij to od niego :*

      Usuń
  27. bardzo fajny i przydatny wpis, twarda woda to zmora Polaków

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam to szczęście, na cały dom taki filtr - z każdego kranu leci woda miękka. Odczuwam to zarówno na włosach, jak i na skórze czy nawet zębach. Bez porównania gorzej jest gdy umyję włosy u koleżanki czy w szpitalu. Przykro mi, że w większości miejsc w Polsce, szczególnie w miastach, woda jest tak twarda, czyli zanieczyszczona. Niedługo się wyprowadzam i już się boję jak moje włosy zareagują na przeprowadzkę z domu w którym od lat myję włosy tak miękką wodą do mieszkania w centrum dużego miasta...:/

    OdpowiedzUsuń
  29. W spawie twardości wody proponuję nie polegać na ogólnych mapach, tylko zadzwonić do lokalnych wodociągów i się zapytać :) często wodociągi obsługują tylko jedno miasto - i tam mogą być inne parametry niż w tym sąsiednim.
    dodatkowo należałoby zwrócić uwagę na jakość wewnętrznej instalacji wody w budynku. wodociągi zapewniają określoną jakość wody do wodomierza głównego, a potem woda wpływa do zakamienionej instalacji sprzed 50 lat... i klops :(
    inna kwestia to korzystanie z własnych ujęć wody (hydroforu) - tam to może być cała tablica mendelejewa... i do tego się zmieniać dość dynamicznie.
    i nie demonizujmy tej twardości aż tak bardzo - wiele tych miejsc, w których woda jest twarda, jest jednocześnie wodą pitną! coś za coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje włosy są dość odporne na twardą wodę. Gorzej jest ze skórą głowy, która reaguje wtedy wręcz fatalnie. Łagodne szampony powodują przyklap i błyskawiczne przetłuszczenie włosów, a takie z SLS swędzący łupież. Koszmar :-(

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem z Opola i tu w różnych częściach miasta woda pochodzi z różnych ujęć. Na twardość wody nie narzekam, ale z moich doświadczeń wynika, że w Krakowie jest bardziej twarda niż u mnie w kranie - mimo, że mapa pokazuje odwrotnie. Po wodzie w Krakowie nabawiłam się liszai na różnych partiach twarzy, których nie mogłam nawet dotknąć.

    OdpowiedzUsuń
  32. Też zauważyłam, że twardość wody ma duży wpływ na moje włosy. Niestety tam, gdzie mieszkam, woda jest średnio twarda, ale miałam okazję myć włosy w wodzie miękkiej i były zdecydowanie w lepszej kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. moje wlosy bardzo reaguja na zmiane wody. Ok 3 tygodni temu zmienilam miejsce zamieszkania, pozostajac w tej samej dzielnicy ( mniej niz 10 min jazdy samochodem).
    Od tego czasu nie moge sobie poradzic z wlosami. Sa jakby niedomyte, wydaje mi sie, ze zrobily sie ciemniejsze, bez wyrazu i balsku. Nie zmienialam produktow, wiec wine widze tylko w wodzie.
    Juz kiedys mialam ten problem, ale bylo to na wakacjach, wiec po powrocie wszystko wrocilo do normy. Teraz nie wiem co zrobic. Czy jest mozliwe, ze woda jest zupelnie inna w tej samej dzienicy miasta? Moze wlosy sie przyzwyczaja?

    OdpowiedzUsuń
  34. u mnie twarda woda, trzeba będzie kupić jakiś filtr

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja usuwam osad z włosów szamponem Johnoson's baby z lawendą :D polecam efekt jest mega ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny byłby wpis o tym jakie wlosy lubia bardziej proteiny a jakie oleje;) bo np moje włosy mam wrażenie ze by jadly tylko proteiny a po olejach jest na przykład przetluszcz i wszystko co najgorsze

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen, mam pytanie.. Kupiłam już wcześniej odżywkę w sprayu Czarna Rzepa (z firmy Barwa) i ma w składzie Alcohol Denat :( Włosy mam przesuszone raczej i rozdwajające się. Powinnam całkiem zrezygnować z tej odżywki?

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie średnio twarda- nie jest tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen napisz cos prosze koniecznie o filtrze jakiego uzywasz w prysznicu.
    Czy masz na mysli cos takiego typu:
    http://sklep.osmoza.pl/spring-shower-filtr-prysznicowy-antyalergiczny-p-727.html ?

    OdpowiedzUsuń
  40. ja mam słabe włosiwo i mega suchą skórę, szarpnełam się na http://www.fitaqua.com/product/filtr-prysznicowy-zmiekczajacy-z-kdf/ inne mają węgiel aktywny, a ten złoże kdf - woda więc jest bardziej miękka i dobrze wpływa na wrażliwą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo przydatna mapka i ciekawa strona science hair blog :)

    OdpowiedzUsuń