Twardość wody w pielęgnacji włosów


http://www.cabines.pl/artykuly/index.php/42/biochemia


Niedawno za sprawą maila od jednej z Was zdałam sobie sprawę z tego, że jeszcze na blogu na ten temat nie pisałam. Wydaje mi się, że wspominałam o negatywnym wpływie twardej wody na stan naszych włosów przy okazji innych wpisów, ale zdecydowanie jest to zagadnienie, któremu warto poświęcić trochę więcej uwagi.

Pewnie wiele z Was zauważyło, że przy przeprowadzce lub przy okazji wyjazdów stan naszych włosów automatycznie się pogarsza albo wręcz odwrotnie jest zdecydowanie lepszy. U mnie taka różnica była bardzo wyraźna. Na co dzień mieszkam w Krakowie, gdzie woda w kranach jest dosyć twarda - według informacji PSSE tam, gdzie ja mieszkam wynosi około 300 mg CaCO3/dm3. Kiedy wyjeżdżałam i miałam okazję myć się w wodzie miękkiej obserwowałam, że moje włosy nagle dłużej pozostają świeże, lepiej się układają i nie potrzebują aż takiej uwagi by dobrze się prezentowały. Podobnie skóra pomimo braku jakiekolwiek nawilżenia (nie używałam żadnych balsamów czy oliwek) nie była ani trochę przesuszona.

Dlaczego tak się dzieje?

"Twardość wody ma wpływ na jej napięcie powierzchniowe. Czym większe napięcie powierzchniowe wody, tym trudniej zwilża ona wszelkie powierzchnie, na skutek czego trudniej jest za jej pomocą czyścić zabrudzone powierzchnie. Twarda woda wymaga stosowania większych ilości mydła, gdyż powoduje wytrącenie trudno rozpuszczalnych soli kwasów tłuszczowych i metali odpowiedzialnych za twardość wody." Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Twardo%C5%9B%C4%87_wody Jaki ma to wpływ na włosy? Ano taki, że po pierwsze trudniej nam jest je umyć. Musimy użyć do tego większej ilości lub silniejszego detergentu (które jak wiadomo włosy przesuszają), bo inaczej włosy są wciąż oblepione. Niedomyte będą nam się szybciej przetłuszczały, ale także staną się bardziej szorstkie, sztywne i będą się gorzej układać. Po drugie trudniej jest je nam odżywić – musimy stosować większe ilości odżywek i masek, które włosy zmiękczą.

Twarda woda a wypadanie

"Twarda i chlorowana woda może być przyczyną wysuszenia skóry głowy oraz jej podrażnienia. Każdy stan zapalny na skórze spowoduje wypadanie włosów, z reguły tzw. wypadanie rozlane, czyli równomierne obejmujące całą głowę." źródło: http://www.ilekarze.pl/p/wypadanie-wlosow-a-twarda-woda/ Zwłaszcza jeśli mamy bardzo wrażliwą, skłonna do alergii skórę (podobnie w przypadku AZS) powinnyśmy zadbać o to by wodą, którą się myjemy była miękka.

Jak temu zaradzić?

Najłatwiej oczywiście byłoby zamieszkać gdzieś, gdzie woda w kranach jest miękka, ale oczywiście w większości przypadków jest to nie możliwe ;) Możemy jednak kupić specjalny filtr do wody, który instalujemy przy wężu prysznicowym (np. taki jak ten: http://www.woda.com.pl/index.php?p297,awf-swr-p-filtr-prysznicowy-kapielowy-zmiekczajacy-wode-z-kdf). Nie jest to duży wydatek, a różnica naprawdę jest ogromna.

Jeśli jednak nie chcemy inwestować w filtr możemy robić włosom płukanki. Najlepsza do tego byłaby woda demineralizowana, która nie zawiera żadnych soli mineralnych, więc jej twardość wynosi 0. Taką wodę możemy kupić w marketach na stoiskach samochodowych. Kosztuje kilka złotych za 5 litrową butlę. Zamiast niej można użyć także wody przegotowanej, która będzie o wiele bardziej miękka niż ta z kranu, bo podczas gotowania sole mineralne się wytrącają (w postaci kamienia widocznego w czajniku). Nie polecam używania wody źródlanej (a już ty bardziej mineralnej!), bo taka butelkowa może okazać się nawet bardziej twarda od kranowej ;) Efekt, który osiągniemy będzie odwrotny do zamierzonego, a cena wody zdecydowanie wyższa.

Jak zrobić taką płukankę? Możemy użyć samej wody, możemy ją delikatnie zakwasić (np. cytryną czy octem), możemy dodać miodu albo półproduktów (kilka kropel aloesu, mleczka pszczelego, kwasu hialuronowego, panthenolu czy co tam nam przyjdzie do głowy) i po prostu na sam koniec mycia, już po spłukaniu odżywki dokładnie wypłukać w niej włosy. Ewentualne odżywki b/s aplikujemy już po takiej płukance.

Twardość wody użytkowej:

  • bardzo miękka: poniżej 75 mg CaCO3/dm3
  • miękka: 75–150 mg CaCO3/dm3
  • średnio twarda: 150–300 mg CaCO3/dm3
  • twarda: 300–500 mg CaCO3/dm3
  • bardzo twarda: powyżej 500 mg CaCO3/dm3

Twardość wody pitnej wg norm polskich powinna wynosić 60–500 mg CaCO3/dm. 


Warto też przy okazji wspomnieć, że akurat do picia twarda woda jest lepsza. Zbyt miękka woda pozbawiona soli mineralnych może powodować choroby serca i naczyń krwionośnych (bez trudu znajdziecie artykuły naukowe poświęcone temu zjawisku). Dlatego tak polecane jest picie wód mineralnych.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

70 komentarze:

  1. o takich rzeczy nawet nie wiedziałam :)


    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. polecam picie przegotowanej cieplej wody - swietnie dziala na skore i sam organizm :) od kad zrezygnowalam z sokow i napojow (sama sobie robie kompoty) do tego pije ciepla wode, moja skora wyglada rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Anwen napisała, że do picia najlepsza jest mineralna. Pijąc wodę przegotowaną nie dostarczasz sobie żadnych minerałów i to raczej nie ma wpływu na Twoją skórę czy włosy. Tyle tylko, że coś jednak pijesz i nawadniasz organizm, ale raczej woda przegotowana nie bedzie miała wpływu na skórę i włosy.

      Usuń
    2. kochany anonimie - mylisz sie. woda ciepla / przegotowana jest bardzo dobra woda. swietnie wplywa na skore - wiem co pisze bowiem widze jak moja skora sie zmienia. mowie o cieplej wodzie, nie o przygotowaniu wody i zostawieniu jej i piciu w ciagu dnia. musi byc ona ciepla ! moja skora bardzo sie zmienila na plus, bole brzucha ustaly, ogolnie organizm jest w lepszym stanie. picie cieplej wody polecil mi lekarz tybetanski - dokladnie mnich tenzin. kto jest w temacie bedzie znal doktora bardzo dobrze - zwiazany bezposrednio z dalajlama. wystarczy wlaczyc sobie youtube i posluchac troszke ;)
      pilam wode mineralna przez wiele lat - i moge smialo napisac, iz takiej skory takiej poprawy zdrowia jeszcze nie mialam jak po piciu cieplej przegotowanej wody - podkreslam zrezygnowalam z gazowanych / mineralnych wod, napojow, sokow.

      Usuń
    3. acha nie dodalam w kuchni mam 2 krany - z normalna woda do mycia naczyc itd. oraz z woda jak ja to mowie "czysta" nadajaca sie od razu do picia - to na niej robie sobie ciepla wode. nie uzywam tzw kranowki. nie wiem czy ten drugi kran ma prawidlowa nazwe filtr.

      Usuń
    4. Zapewne w domu masz osmozę ;)
      I tu potwierdzam, jest to bardzo dobra woda ;)

      Usuń
    5. Na pewno nie jest to osmoza (dokładniej odwrócona osmoza) tylko raczej jakiś filtr węglowy bądź filtr z wymieniaczem jonowym mającym na celu zmiękczenie wody. Odwrocona osmoza pozbawia wodę wszystkich jonów! Więc staje się wodą destylowaną i picie takiej wody jest bardzo groźne gdyż wypłukuje z naszego organizmu wszystkie minerały.

      Usuń
  3. Cześć Anwen! ;) Właśnie przebrnęłam przez caaały Twój blog ;) Lekko nie było :D Ale za to zaraziłam się pielęgnacją włosów i też zaczęłam świadomą pielęgnację, może za jakiś czas i ja wyślę "MWH" :P
    Co do recenzji to mogła byś napisać o olejku łopianowym z papryką? Ostatnio się nad nim zastanawiałam, ale zauważyłam, że coś o nim wspomniałaś więc wolałabym najpierw przeczytać czyjeś zdanie na jego temat ;)
    A tu dla zainteresowanych odnośnie twardości wody: http://www.finish.pl/hard-water-areas.php

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie woda zawiera duże ilości siarki i zastanawiam się, jak takie coś może wpływać na włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siarka ma akurat baaaaardzo dobre działanie na włosy :) zazdroszczę :D

      Usuń
  5. a teraz zasadnicze pytanie: jak zbadać twardość wody bez drogich i specjalistycznych urządzeń? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukać na stronie dostawcy ;)

      Usuń
    2. mieszkam na wsi i pobieram wodę ze studni

      Usuń
    3. Można kupić w sklepie zoologicznym testy paskowe przeznaczone dla akwarystów badające parametry wody i voila! Zamaczamy paseczek na sekundę w wodzie i mamy bardzo dokładne dane :)

      Usuń
    4. poszukajcie mapy twardości wody i wszystko jasne. Większość województw ma wodę od średnio twardej do bardzo twardej, miękka to jedynie biale male plamki na mapie i tereny górzyste. Wlewam wodę do filiżanki, w czajniku slyszę trzeszczące odrywające się od dna warstwy kamienia, na powierzchni też pojawia się cienka warstewka. U mnie jest średnio twarda, wlosy to odczuwają, bez odżywki b/s się nie obejdzie, ale świetnie dzialają też silnie nawilżające maski pod turban.

      Usuń
  6. Również zauważyłam podczas wyjazdów, że nasza krsakowska woda jest wyjątkowo paskudna ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim mieście jest twarda woda i też zaobserwowałam, że na wyjeździe wakacyjnym moje włosy były w o wiele lepszym stanie niż zwykle... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jesteś niezła bo miałam ci wysyłać właśnie mejla odnośnie tego a tu proszę :D
    właśnie będąć w krk moje włosy są okropne !
    zle się układają, wydają się tłuste choć nie są, trzeba dużo szamponu żeby zmyć olej itd..
    przyjeżdżając do domu moje włosy są milion razy lepsze a więc chyba już znam winowajcę.
    ahh nie poderwę nikogo w krakowie na takie okropne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. to, co napiszę może być dość przewrotne w stosunku do informacji wyżej, ale miękka woda nie zawsze jest dobra - wszystko zależy od kondycji włosów i rodzaju. moje włosy sporo przeszły, nim zaczęłam przejmować się bardziej ich stanem (prostowanie, farby chemiczne i średnie produkty do pielęgnacji). jednak przy ich tendencji do puszenia się (są lekko kręcone - akurat na tyle, żeby narobić bałaganu na głowie i nie wyglądać dobrze :D), miękka woda dla nich to zabójstwo. przy dość twardej wodzie, którą mam u siebie, są ładnie dociążone i dobrze się układają. miękka woda (na którą jestem regularnie skazywana co wakacje) robi z nich straszną szopę - i to niezależnie od kombinacji kosmetyków, które do włosów stosuję. nie, nie jest to związane z ich nawilżeniem, na które obecnie naprawdę nie narzekam. jedyne, co je wtedy ratuje, to ogromne ilości silikonów, które w miarę są w stanie je dociążyć i okiełznać. twarda woda na co dzień gwarantuje, że nie muszę nakładać na włosy ton dociążających specyfików i sięgać po prostownicę czy suszarkę, aby jakoś powalczyć z ich ułożeniem i okiełznaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz tak samo jak mój TŻ ;) on też narzeka na miękką wodę, bo włosy gorzej mu się wtedy układają (z natury ma bardzo miękkie) i musi używać kremów do stylizacji ;)

      Usuń
  10. Ciekawe czy mam twardą wodę, ale z tego co piszesz to chyba nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam problemu zniszczone wypadanie hair i luszczyca,podraznienia ciało bo od dawno mam flitr prysznicowy,do pralki i także wody do picia. Cieszę się ze nie wypadanie.
    Pozdrawiam, mmagdaleinie

    OdpowiedzUsuń
  12. Miękka woda, picie wody, to jedne z tych rzeczy, o ktorych sie WIE, ze powinno sie pic, zwaracac uwage, ale jakos tak trudno sie zmoblizowac...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy moje kłaki wolą miękką czy twardą, ani w którym miejscu mojego pobytu jest jaki rodzaj, ale również zauważam ogromną różnicę przebywając w swoim domu i u rodziny TŻta...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post :) U mnie (w Toruniu) mam wodę średnio twardą - 259 mg CaCO3/dm3 i ogólnie rzecz biorąc wydaje mi się, że jest całkiem niezła. Jednak gdy jeżdżę do domu rodzinnego TŻ na wieś to różnica jest ogromna. Włosy są szorstkie, ale co jest najciekawsze, to jak moja skóra reaguje na wodę w jego domu. Otóż jego woda mnie zapycha! Nie wiem jak to możliwe, ale zawsze wracam z kilkoma nowymi zaskórnikami otwartymi lub zamkniętymi, a używam dokładnie tych samych kosmetyków co w domu. Co o tym myślisz?
    Jeśli chodzi o nawadnianie organizmu to bardzo pilnuję, by pić odpowiednią ilość wody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się zgodzić w 100%. Jak mieszkałam w Sopocie- była tam bardzo miękka woda. Włosy kręciły mi się jak opętane. W Gdańsku jest dość twarda woda i moje włosy to czują.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie woda jest bardzo twarda, naprawdę jest ogromna różnica, bo gdy myję włosy u rodziny, w miękkiej wodzie, to efekt jest taki, że po samym szamponie są takie jakbym użyła też odżywki. Tak jak napisałaś, na skórze też da się odczuć działanie, bo mam wiecznie przesuszoną...

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie nie tylko twarda woda źle wpływa na włosy, ale tez i na cerę-zamierzam sobie kupić właśnie takie filtry jak pokazałaś w poscie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem w takim razie wyjątkiem. Kiedy wyjeżdżam na wakacje do rodziny (mają tam miękką wodę) nie potrafię sobie z włosami poradzić, codziennie mam "bad hair day".

    OdpowiedzUsuń
  19. Pytanie z innej beczki po jakim czasie od wysłania pojawia się MWH ???

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli chodzi o odwodnienie, to bardzo dobrym sposobem na sprawdzenie czy nasz organizm domaga się płynów jest uszczypnięcie skóry na grzbiecie dłoni. Im trudniej jest "złapać skórę" i im szybciej wraca ona do stanu wyjściowego tym lepiej i tym wyższy poziom płynów. :)

    U mnie w Bydgoszczy woda jest masakryczna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej odwodnienie... niestety mialam z tym do czynienia i tak kulałam z tym nieswiadomie przez 3 miesiace! :( Okropnie sie czulam , nic sie nie chcialo, wygladalam jak chodzace zombi, z tym chudnieciem to prawda , ubylo mi az 4 kg:/ ktoregos dnia wpadlam na pomysl zmierzenia cisnienia i jak zobaczylam 75 na 60 to niedowierzalam , myslalam ze mam zepsute te urzadzenie i poszlam do lekarzai a tam to samo , odwodnienie... i to nie male! Pielegniarka wystraszona pierwsze co powiedziala to ' co pani umiera?' ^^
    kilka tygodni zajelo mi dojscie do siebie :P
    Pilnujcie tego dziewczyny!!

    OdpowiedzUsuń
  22. często, mimo ze nie odczuwamy pragnienia, mozemy sie odwadniac, ja tak mialam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. freckledlittle22 grudnia 2012 20:39

    Ja myślałam, że u siebie w rodzinnym domu mam twardą - dopiero wyjazd na studia uzmysłowił mi, że...MOŻE BYĆ GORZEJ -.- i widzę to po wszystkim, od włosów począwszy, na skórze skończywszy. Na płukanki nie mam czasu, niestety, za to chyba muszę pomyśleć nad tym filtrem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. freckledlittle22 grudnia 2012 20:40

      A pić, piję zdecydowanie, absolutnie i definitywnie za mało - to jedno z moich postanowień noworocznych - lepiej się nawadniać! :)

      Usuń
  24. po przeprowadzce do Wrocławia stan moich wlosow bardzo sie pogorszyl od twardej wody a czesto na wszelkie plukanki nie mam czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja sobie nie mogę poradzić z włosami przy miękkiej wodzie. Umyte wieczorem już rano są przetłuszczone, w dodatku użycie nawet najlżejszej odżywki powoduje obciążenie stulecia. Kończy się myciem włosów dwa razy dziennie lub ciągłym chodzeniem w koczku. W twardej wodzie włosy są faktycznie bardziej szorstkie i sztywne, ale w ten sposób zyskują na objętości przy skórze głowy a długość zawsze można "zmiękczyć" jakąś mgiełką :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam problem twardej wody, jak jestem na wyjezdzie to mam czesto problem z wlosami i cerą ;/ jak juz wyprowadze się "na swoje" to na pewno zainstaluje w domu odwróconą osmoze - rodzina TŻ zajmuje się takimi rzeczami typu badanie wody więc mam pewność co w niej bedzie siedzialo ;d

    OdpowiedzUsuń
  27. Skala twardości wody nie dotyczy chyba Lublina. Moje włosy, od kiedy jestem na studiach, strasznie zmizerniały właśnie z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mieszkam w Sopocie i my tu mamy bardzo miękką wodę i chyba ogólnie bardzo porządną bo znam sporo osób które normalnie nasza sopociankę z kranu piją. ;) Ale u mnie jest na odwrót, moje włosy kochaja twardą wodę, zawsze jak jestem u rodziny w Lublinie nie mogę się nadziwić jakie stają się ładne i lekkie w układaniu :) Chociaz w sumie cięzko mi powiedzieć, jakie to miałoby działanie na dłuższa metę...

    OdpowiedzUsuń
  29. u mnie wskaźnik ten wynosi około 60 mg, czy AŻ tak miękka woda jest dobra dla włosów?

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy artykuł. I muszę przyznać, że bardzo mi się podoba nowy wygląd Twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fakt, woda ma duże znaczenie, ale chciałabym zaznaczyć, że miękka wcale nie równa się automatycznie lepsza. Od kilku lat jeżdżę na wakacje do Francji, do tej samej miejscowości i tam mają właśnie bardzo miękką wodę... Dosłownie czuć to już na rękach, jest po prostu inna. Włosy myje się w takiej wodzie bardzo kiepsko :/ Zawsze mam tam problem, żeby je doszorować i odpowiednio spłukać, a i tak przeważnie mam wrażenie, że są oklapnięte. Z drugiej strony doświadczenia z bardzo twardą wodą (pobyt w Tiranie) są chyba jeszcze gorsze - pióra na głowie, gdybym nie miała wtedy ze sobą butelki jedwabiu to naprawdę nie wiem, czym bym je rozczesywała i jak by to wyglądało :P
    W moim mieście woda jest chyba taka pośrednia, bo w sumie nie narzekam. Gorzej, gdy przyjeżdżam do rodziców, gdzie jest ze studni głębinowej - od razu widać, niestety gorszy efekt... Całe szczęście, że jest tyle kosmetyków do wyboru i można sobie jakoś radzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też masz wrażenie, jak myjesz ręce mydłem, że cały czas są nie do końca spłukane? śmieszne uczucie

      Usuń
  32. interesujące! :) ciekawa jestem ile wynosi wskaźnik wody u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  33. zaciekawiłaś mnie tym postem i sprawdziłam jak jest u mnie wyszło że średnio twarda więc chyba nie jest aż tak źle :D

    OdpowiedzUsuń
  34. często wyjeżdżam do Warszawy i nigdy nie mogę sobie tam poradzić z włosami:( koleżanka ze stolicy to samo ma u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. wczoraj dostalam w rossmannie olejek Alterra

    OdpowiedzUsuń
  36. Miękką wode wspominam ze szpitala - moje włosy były strasznie niesforne. Miękkie aczkolwiek niedoopanowania.
    I jeszcze podczas wyjazdów w okolice Tyrolu - miękka woda i efekty - nieciekawe.

    Ja mam wode ze studni głębinowej - na początku nie mogłam się przyzwyczaić do włosów po prysznicu tą wodą ale jest okej. Są inne niż z przed ery głębinowej...

    OdpowiedzUsuń
  37. Wesołych, zdrowych i spokojnych Świąt! Do zobaczenia po Świętach:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen, i co z tą kozieradką? Faktycznie przyśpiesza porost? Kiedy możemy się spodziewać kolejnej notki o tym cudzie?

    OdpowiedzUsuń
  39. skąd ja to znam, w Gdańsku taka twarda woda, że można zwariować
    do tej pory najfajniejsza woda z jaką się zetknęłam to włoska, miała włosy jak marzenie, miękkie, lśniące, falowane aż miło (pomimo iż z natury mam suche kosmyki)

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię to :) Jak zwykle świetny wpis!
    Od roku molestuję rodziców o filtr, może w końcu się uda, liczę na ulgę też dla skóry steranej AZSem.

    Doskonale zmiękcza wodę dodatek sody oczyszczonej - powoduje wytrącanie się minerałów tak jak gotowanie, ale szybciej i wody można użyć od ręki - coś dla zapominalskich.
    Dodatek szczypty sody na litr wody nie wpłynie znacząco na pH, ale dla pewności mogę zmierzyć następną taką płukankę papierkiem, mam takie bardzo czułe w zakresie 5-8
    Nie mam na to żadnych dowodów, ale płukanka z żelem lnianym też jest raczej miękka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za podpowiedź nt. sody :)

      Usuń
  41. nic nie wiedziałam na ten temat, bardzo pouczający post:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej hej,

    czy zamiast płukać mogę wlać wodę z dodatkami do butelki z atomizerem i spiskać włosy po spłukaniu? Jest to wygodniejsza i bardziej oszczędna w przypadku półproduktów forma.
    Może jednak trzeba tej wody naprawdę dużo?

    Asia

    OdpowiedzUsuń
  43. Zauważyłam, że podczas wakacyjnych wyjazdów nie tylko włosy, ale i skóra są inne, jakby bardziej suche... W domu na szczęście nie mam tego problemu;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja już zamówiłam ten filtr za strony , którą podała Anwen. Wiem , że mam twardą wodę, bo kiedyś jak odkamieniałam ? ekspres do kawy dołączyli do odkamieniacza taki tester do sprawdzenia. Na 4 kwadraciki wszystkie 4 zmieniły mi kolor na taki brązowy. Zresztą ciągle mam kamień w czajniku, widać też jak osadza się w pojemniku na proszek w pralce, w łazience przy prysznicu ciągle zalewam odpływ Domestosem , bo woda zostawia żółte ślady. Zobaczę jak sprawdzi się w kontakcie z włosami.
    Monika G.

    OdpowiedzUsuń
  45. Zupełnie nie miałam pojęcia, że twardość wody wpływa na kondycję naszych włosów. Na pewno ma to także wpływ na skórę. Ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja zawsze się dziwiłam na wyjazdach,że włosy są tak długo świeże, miękkie i dobrze się układają - nw czy lepiej ,że mam tak na wyjazdach aniżeli w domu - nie muszę więc poświęcać na wakacjach na nie dużo uwagi, jednak wolałabym mieć tą lepszą wodę w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  47. A u mnie jest odwrotnie! tu gdzie mieszkam jest bardzo miękka woda, ale moje wlosy pięknie ise ukladają dopiero gdy umyję je w twardej wodzie! Dlaczego? dlatego, ż emam taki rodzaj wlosów, które potrzebują "obciążenia", a twarda woda najwyraxniej tego im dostarcza, dzięki czemu mam piękne fale, bez puszeni aisę, ale niestety tylko na wyjazdach, na codzien męcze isę z puszystością, która nie pozwala moim falom się pięknie ułożyc! także WSZYSTKO ZALEZY OD RODZAJÓW WLOSÓW :) Podrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam długie, kręcone włosy i muszę stwierdzić, że nienawidzę twardej wody. Rodzice w domu mają taką. Mama narzeka na kamień, że ciągle musi czyścić czajnik. W domu, po umyciu włosów, mam "gniazdo" na głowie. Moje włosy są bardzo wysuszone i nie kręcą się za mocno. Jednak gdy tylko wrócę w tygodniu do bursy, do innego miasta to moje włosy są jakby odmienione. Nie mam puchu tylko same piękne kręciołki oraz są bardzo mięciutkie. Nie tylko moje włosy wtedy "odpoczywają", ale i też skóra, która nie przesusza się już tak łatwo.
    Po przeczytaniu niektórych wcześniejszych komentarzy dziwię się, że posiadaczki loków skarżą się na miękką wodę. Dlaczego więc u mnie (choć nie tylko) jest na odwrót? Czy to rzeczywiście zależy od kondycji włosów?

    Wreszcie nie będę musiała się martwić tym, czy przed jakimś ważnym wydarzeniem moje włosy będą ze mną współpracować i pięknie się skręcać. Wiem, co będę musiała obowiązkowo kupić przed studniówką ; ). Wyobrażam już sobie, jaką minę zrobi tata (mechanik samochodowy), gdy poproszę go, by pojechał kupić mi podwiązkę, ale i też wodę demineralizowaną ; P.

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo przydatny artykuł . Mam twardą wodę a włosy przez to są bardziej suche i mimo tego że nakładam odżywki i olejki dalej wyglądają źle.

    OdpowiedzUsuń
  50. Niestety, ale jestem żywym potwierdzeniem tego, że twarda woda niszczy włosy! Zaczęłam dbać o moje włosy tak na poważnie jakieś 2-3 lata temu: zero prostowania, kręcenia, farbowania, do tego herbatki z pokrzywy i skrzypu, olejowanie itd. Moje włosy wyglądały z miesiąca na miesiąc coraz lepiej, aż do momentu przeprowadzki z południa kraju na północ. Po roku mycia włosów w miejscowości, w której obecnie mieszkam ich kondycja pogorszyła się tak jakby prostownica była moją najlepszą przyjaciółką! Moje włosy wyglądają fatalnie! Pod koniec zeszłego roku musiałam zdecydować się na konkretne cięcie bo połowa moich włosów, szczególnie końcówki nie nadawały się do niczego. Moja fryzjerka, a konkretnie przyjaciółka z południa, była w szoku co się z moimi włosami stało! Była przekonana, że przesadziłam z prostownicą! Skąd wiem, że to woda wpłynęła tak na moje włosy? Otóż gdy jadę w rodzinne strony na południe Polski czuję ogromną różnicę. Gdy umyję włosy w tamtejszej wodzie są one delikatne, gładkie i super się układają. Natomiast po każdym myciu na północy moje włosy z dnia na dzień robią się coraz sztywniejsze i suche! Odnoszę wrażenie, że nawet ich kolor się zmienił :( Są jakby wypłowiałe. Mogłabym wylać sobie pół słoiczka olejku na głowę (co robiłam, a co w "południowych warunkach" zaskutkowałoby ich przetłuszczeniem), a i tak rano po umyciu z powrotem są suche i sztywne i strasznie się plączą. Dodam jeszcze, że mieszkając na południu miałam raczej problem z ich lekkim przetłuszczaniem się, teraz jednak mogę o tym zapomnieć... Myślę, że jedynym rozwiązaniem będzie filtr do wody. Właśnie go zamówiłam i już nie mogę się doczekać jak go wreszcie zainstalujemy. Dzięki za artykuł Anwen!

    OdpowiedzUsuń
  51. Od kiedy zamontowaliśmy zmiękczacz wody, który obniżył twardość CaCo3 do 120 mg/l poprawił się u mnie stan włosów i wydaje mi się, że i mój biust też wydatnie zyskał. Woda miękka ma niebanalny wpływ na nasz organizm.

    OdpowiedzUsuń
  52. Genialny post, już zamówiłam filtr dam znać gdy zauważę różnicę. Normalnie mieszkam na wsi,od niedawna przeprowadziłam się do Poznania odkąd tutaj jestem to włosy dają wyraźny sygnał że nie chcą tutaj być i niektóre w sumie, może wypadają i uciekają na wieś sama nie wiem, sprawdzałam twardość wody i choć w Poznaniu jest mniej twarda niż w Krakowie to i tak porównując do skali to jest ona twarda. Dam jeszcze znać i gratuluje świetny wpis!!!

    OdpowiedzUsuń