Czytelnicy mają głos - alternatywa dla "olejowania w misce"


Olejowanie w misce wymyślone swego czasu przez BlondHairCare ma swoje miłośniczki. Sama do nich nie należę, ale myślę, że jego alternatywna, prostsza wersja, którą podesłała mi amberhair88 może się dobrze sprawdzić i na pewno wypróbuję ją przy najbliższym myciu :)



Witaminowo-olejowa maska (kubek)

Witam wszystkie Włosomaniaczki!

Chciałabym podzielić się z Wami moim patentem na prawdziwie dopieszczone włosy :D

1. Na kilka godzin przed myciem robię sobie maseczkę. Do kubka z ciepłą wodą wlewam 1 łyżkę oliwy, 1 łyżkę oleju arganowego, kilka kropel płynnych witamin A i E (można wylać też zawartość 2-3 kapsułek Wit. A+E). Takim oto witaminowo-olejowym kubkiem polewam włosy i skalp, dbając o to by najwięcej poszło na końcówki.

2. Następnie wykonuję delikatny masaż skóry głowy i odciskam nadmiar wody w papierowy ręcznik (brudzi się od olejów)

3. Zakładam foliowy czepek i na to czapkę.

4. Po kilku godzinach zmywam mieszankę szamponem bez SLS

5. Następnie na kilka minut nakładam lekką odżywkę, omijając skalp.

6. Po spłukaniu aplikuję na końcówki odrobinę olejku Bioelixire Argan Oil i pozwalam włosom wyschnąć samodzielnie.

Taki bogaty zabieg proponuję robić  raz na 1-2 tygodnie. To mój najlepszy sposób na piękne i zdrowe włosy!

PS Nie wiem czy widziałyście już wpis Ani, ale ja już zamówiłam sobie tę esencję :)
Udostępnij

81 komentarze:

  1. Nigdy nie próbowałam tej opcji, ale chyba czas dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. metoda z miską zawsze wydawała mi się trochę przekombinowana, z kubkiem trochę lepiej. Ja zawsze nakładam olej "na bogato" - czyli odrobinę za dużo, (to może być mieszanka jak w poście powyżej, albo dowolny ulubiony olej) potem polewam to nad wanną (prysznicem) ciepłą wodą, odciskam w ręcznik jednorazowy, albo bawełnianą koszulkę jedną z tych przeznaczonych do włosowych zabiegów, dalej folia, czapka i mycie po kilku godzinach. Oleju nakładam odrobinę więcej, bo jakaś tam część się spłucze albo wsiąknie w ręcznik, ale przecież olej nie rozpuszcza się w wodzie, więc w ten sposób go nie zmyję. Wydaje mi się że tak mam największą kontrolę nad tym które części włosów i skóry głowy są pielęgnowane. No i nie mam dodatkowo do mycia ani miski, ani nawet kubka. Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim celu polewasz włosy wodą po nałożeniu oleju?
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. żeby nie olejować na sucho, w tym samym celu w którym BHC rozrabia olej w misce z wodą, czytelniczka z dzisiejszego posta polewa kubkiem. To jest wariacja na temat tej samej metody, tylko bez dodatkowych narzędzi do mycia.

      Usuń
    3. Tyle że polewanie po olejowaniu mija się z celem. Olej zamyka wodę wewnątrz włosa - jeśli najpierw zamkniesz włos olejem, to woda nie ma jak pod niego wniknąć.

      Usuń
    4. Piąteczka! Doszłam do identycznych wniosków i stosuję tę samą metodę :) dużo szybciej i mniej potem roboty, polecam

      Usuń
    5. @HIBIKU, a po co woda ma wniknąć do włosa? Olej chyba ma natłuścić włos, dzięki czemu chroni przed wysuszającym działaniem szamponów itp. Próbowałam różnych sposobów olejowania i tylko ten z polaniem ciepłą wodą się u mnie sprawdza.
      Zresztą, dla mnie ważne jest to, że metoda działa :)

      Usuń
    6. Hibiku, jesli dobrze rozumiem, to chyba chodzi o to, aby polac CIEPLA wodą czyli dac cieplo luskom kotre rzyjmuja olej. czy tak?:)

      Usuń
    7. Dobra,
      czyli najpierw olej a potem ciepła woda, czy odwrotnie?
      Bo ciężko zrozumieć skróty myślowe w niektórych odpowiedziach dla początkującego włosomaniaka :)

      Usuń
    8. Woda ma wniknąć do włosa, żeby włos miał wilgoć, olej tworzy na wierzchu warstwę okluzyjną i w ten sposób zapobiega przesuszaniu się włosów - to główny cel olejowania włosów. Wysuszające szampony akurat lepiej emulgować odżywką, żeby nie zerwały właśnie tej warstwy oleju, stosowanie w tym celu oleju nie ma większego sensu, tylko marnuje się jego dobroczynne właściwości. Łuski nie "przyjmują" oleju (olej pokrywa je od zewnątrz i zabezpiecza przerwy między łuskami domykając je), do wnętrza włosa z oleju mogą wniknąć również mikroelementy i witaminy, ale to już nieco inna sprawa. Poczytajcie podstawowe tematy na tym blogu, to było pisane miliony razy. Najpierw woda, później olej, ciepło można dodać owijając głowę ręcznikiem, nie trzeba nic polewać.

      Usuń
  3. Brzmi ciekawie chyba wypróbuję !:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy witaminy, tak jak w podanym wyżej przepisie, są w stanie wniknąć we włosy? Pytam, bo serio nie wiem :D Bo w skórę głowy to powiedziałabym, że tak, ale we włosy, np w koncówki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zastanawiam się nad olejowaniem włosów, bo nigdy tego nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przestań się zastanawiać i zacznij olejować :D

      Usuń
  6. robie czasem podobna miksturke, niestety niezbyt czesto mi sie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy sposób ;) Ale odbiegające trochę od tematu posta, Anwen zastanawiałas się może nad pisaniem czasem postów o włosach niskoporowatych? Troszkę ich mało na blogu, a są tu też czytelniczki z takimi włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle mało w internetach informacji o włosach niskoporowatych. czy może ja nie umiem szukać?

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że wszystkie posty sprzed z rozjaśniania by się nadały ;)

      Usuń
    3. Też uważam, że mało jest takich postów. Szukałam blogerek o takich włosach ale ciężko ;( A jednak ich pielęgnacja różni się od włosów wysokoporowatych.

      Usuń
    4. No przecież Ania przed rozjaśnianiem miała niskoporowate włosy. ;]

      Usuń
    5. Jestem jak najbardziej za :D

      Usuń
    6. Paulina z alterego ma niskoporowate, można zajrzeć do niej.

      Usuń
    7. Kosmetyczna Hedonistka ma nistkoporowate i często pisze o ich pielęgnacji ;) A włosy ma niebiańskie

      Usuń
  8. Za mną to olejowanie w misce w ogóle nie przemawia. Moczyć włosy, czekać aż wyschna , żeby znów je namoczyć, umyć ? Zdecydowanie wolę to w kubku. Ja akurat używam słoika :) Potrzasne kilka razy i nakładam na włosy. Witamin nigdy nie dodawałam, pora spróbować ! :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam :D Ja najchętniej i najwygodniej mi olejować włosy na lekko zwilżone wodą włosy, wtedy olej się rozprowadza i włosy nie są bardzo mokre więc szybko wysychaja :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak miałam jeszcze długie włosy, które lubiły olejowanie na mokro na długości, a niekoniecznie tuż przy skórze głowy, robiłam kucyk, który moczyłam letnią wodą, olejowałam i zawijałam na czubku głowy. Dzięki temu nic mi nie spływało, nie paćkało, a włosy nie były przetłuszczone :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie najlepszą wersją olejowania jest ta najprostrsza czyli: zwilzam włosy mokrymi dłońmi. Olejek nalewam w dłoń i sprawnie rozprowadzam na włosach od ucha w dół. Przeczesuję. Włosy pokryte są idealnie. Po godzinie zmywam szamponem i odzywka. Metoda z miska u mnie sie nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny pomóżcie :-) pierwszy raz w zyciu bede farbowac wlosy henna. Mam włosy trochę za ramiona 7.5 cm w kucyku. Czy musze rozrobic całe opakowanie 100g? Czy ile? I czy henna musi być wcześniej rozrobiona i musi stać ? Mowa o kolorze orzechowy brąz. Bardzo proszę o pomoc :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam włosy do pasa, koło 7cm w kucyku i mi szło całe opakowanie na włosy :) więc myślę, że u Ciebie z połowa, 3/4 starczy :) nie powiem Ci na 100%, ale brązy chyba nie muszą stać 12 godzin po rozrobieniu, bo tyle potrzebuje czerwony barwnik żeby się uwolnić. Na pewno musi trochę przestygnąć, ale całą instrukcję masz na stronie albo w opakowaniu ;)

      Usuń
    2. przeczytaj instrukcję na opakowaniu i zastosuj henne według niej

      Usuń
    3. Ja mam wlosy geste, do polowy plecow i paczka 100g starcza mi na 4 razy :) orzechowy braz nakladamy od razu po rozdrobnieniu, bo gdy bedzie dluzej stal- wyjdzie rudy :d

      Usuń
    4. Możesz rozrobić całe opakowanie, resztki zamrozić i użyć następnym razem.

      Usuń
    5. Lepiej proszek podzielic na porcje, po co zamrazac a pozniej zimne nakladac na glowe? I lepiej by byla bardziej rzadka niz gesta.

      Usuń
  13. Dziewczyny, ja z innej beczki, gdzie można u was kupić odżywki b/s z Joanny? Macie jakieś stacjonarne sklepy, gdzie są dostępne czy jednak szukać w internecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej w malych lokalnych drogeryjkach niesieciowych, ewentualnie hipermarkety typu Auchan. Jak pidasz miasto z ktorego jestes to moze ktoras wlosomaniaczka podpowie :)

      Usuń
    2. W małych drogeriach i sklepach typu Społem + markety, np. Auchan. Wersję mini widziałam też w Rossmannie.

      Usuń
    3. Miód i cytryna jest w każdym Tesco.

      Usuń
  14. Autorka pisze o oliwie. Jaką oliwę na na myśli? Np. oliwę z oliwek? Olej spożywczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze chodzi o oliwe z oliwek, ale mozna zastapic ja dowolnym olejem ktory sluzy Twoim wlosom :)

      Usuń
    2. Oliwa jest zawsze z oliwek :) Nie ma czegoś takiego, jak oliwa z migdałów, makadamia czy innych- wszystkie pozostałe to oleje :)

      Usuń
  15. dziewczyny, jaki olej polecacie na początek olejowania? mam ograniczone koszty z uwagi na to, że jestem studentką, coś dostępnego w Rossmanie lub drogeriach sieciowych lub marketach? mam włosy cienkie, raczej wysokoporowate i nie wiem od czego zacząć, kiedyś sporadycznie używałam olejku z Babydream ale tak średnio mi podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanie możesz nabyć oleje w saszetkach, w takiej formie jak niektóre maseczki do twarzy. Saszetka kosztuje ok. 5zł. Dostępne są: makadamia, arganowy, kokosowy (takie zauważyłam). W Biedronce znajdziesz za niewielką cenę olej z pestek winogron w butelce (jedna z opcji). :) U mnie świetnie sprawdza się olej lniany, a mam zdecydowanie wysokopory!

      Usuń
    2. Kup w Biedronce olej lniany :) W Rossmannie moze Alterra?

      Usuń
    3. Może oliwka dla dzieci babydream w niebieskiej butelce w Rossmannie, około 5-6zł.

      Usuń
    4. Dzięki wielkie!:) na pewno wypróbuję i zacznę regularnie olejowac!

      Usuń
    5. A ja polecam olejek do włosów Alterra (ma sezamowy, brzoskwiniowy...) w buteleczce z pompką, z działu włosowego. Kupiłam go ostatnio na promocji, za 9.99 i jestem zachwycona! Bardzo dobra jest tez oliwka dla mam BDFM m.in. z jojobą. :)

      Usuń
  16. Dziewczyny, jaki szampon bez sls polecacie na początek włosomaniactwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zalezy jaka masz skore glowy i jakie masz wlosy, ale moze Hipp, nowy Babydream przeciwko plataniu sie wlosow, Equilibra, Yves Rocher? :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź, wszystkie z yves Rocher są bez sls? Bo stosowalam kiedys i ten equilibra też, tylko nie wiem czy myć nimi włosy codziennie? Czasami są takie sianowate po nich. Przeważnie stosuje szampony z Pantene te z olejkami lub Nivea Hydro, Garnier awokado ten żółty wtedy nie są takie sianowate, wiadomo silikony robią swoje;)

      Usuń
    3. A włosy mam cienkie i wysokoporowate. Są rzadkie niestety mimo tego, że w dzieciństwie było ich naprawdę sporo i były takie gladkie,lśniące i dlugie :(

      Usuń
    4. Ja uwielbiam alterra z Rossmanna. Tanie i dobre.

      Usuń
    5. Mydło cedrowe z Babuszki Agafii i Organicum pomarańczowy (ale może troszkę przesuszać włosy zniszczone, do skalpu i zdrowych - idealny). :)

      Usuń
    6. Wszystkie na pewno nie, bo np. Ekologiczny ma SLeS, któryś z tych klasycznych też. Więc wystarczy w sklepie zerknąć na butelkę i wybrać taki, który nie ma Sodium Lauryl Sulfate ani Sodium Laureth Sulfate :) One mają zamiast tego ALS (Ammonium...), Equilibra też, i moim zdaniem do wysokoporków zwłaszcza te ostatnie będą super, bo mają dużo nawilżającego aloesu. Alterrę odradzam, bo ma SCS, a to jest po prostu SLS pochodzenia naturalnego - fajnie że ekologicznie, ale nie ma to wpływu na dużą siłę tego składnika.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. U mnie często pod olej ląduje jakaś odżywka w sprayu do zwilżenia :)
    ugrysowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej Anwen! Od paru lat jestem włosomaniaczką i w końcu postanowiłam swoje wypociny przełożyć na bloga. Dopiero się rozkręcam, ale jeśli czasem chciałabyś zajrzeć lub wesprzeć mnie w początkach, byłabym mega szczęśliwa, bo to w zasadzie od Ciebie zaczęło się moje włosomaniactwo <3 zostawiam adres bloga :) www.bellalicious.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. DZIEWCZYNY!!! Znalazłam sposób na PUSZĄCE SIĘ WŁOSY!!! Kupiliśmy ostatnio z mężem czajnik do filtrowania wody i coś mnie natchnęło żeby przy ostatnim płukaniu włosów dokładnie spłukać je właśnie wodą z filtra. Dałam włosom wyschnąć samodzielnie i TO BYŁO TO!!! Włosy gładziutkie bez puchu, błyszczące, mięciutkie!!! Powtórzyłam ten zabieg już kilka razy i za każdym razem efekt ten sam!!! Mam rozjaśniane, wysokoporowate włosy i żaden olej, żadna maska, żadna odżywka nie dała takiego efektu na włosach!!! Polecam z całego serca dziewczyny!!!
    Sonia M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miskę zastąpiłam zwykłym plastikowym dzbankiem (jak np do podlewania kwiatków, bez długiego wylotu). Pojemność około 1,5L, napełniam ciepłą wodą, wlewam 2 łyżki oleju, czasem też kapsułki witaminowe czy z innym olejem. Nad wanną moczę w tym dzbanku włosy i na koniec polewam całą głowę żeby każdy włos był naolejowany :) Odciskam nadmiar wody, zwijam włosy w ślimak na czubku głowy. 30 minut przed myciem nakładam emolientową maskę, myję włosy i nakładam odżywkę. Tyle, cała filozofia. Polecam jeśli ktoś nie chce się wyginać z miską, dzbanek jest bardziej poręczny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć Kochane! Wiem, że może nie jest to najodpowiedniejsze miejsce na takie pytania, więc z góry przepraszam Anwen, ale zaryzykuję i poproszę Was dziewczyny o pomoc :)

    Chciałabym zastosować na włosy 'odżywiająco-wygładzający olejek do ciała i kąpieli z brazylijskimi jagodami Acai' ...

    SKŁAD: Sesamum indicum (sesame) seed oil, isopropyl myristate, mineral oil, peg-8 dilaurate, parfum, benzoic acid, bht, tocopherol, coumarin, linalool, limonene.

    Wydaje mi się, że mogę zastosować go na włosy, ale nie znam się aż tak dobrze, więc bardzo proszę - spójrzcie na skład ;)

    Z góry dziękuję - Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sorry za OT :) Szukam fryzjera w Szczecinie - czy mozecie polecic jakiegos/jakas, ktora zna sie na cieciu falek/lokow i slucha tego co sie do niej/niego mowi?

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziewczyny błagam was! Zastanówcie się nad używaniem tej chińskiej "esencji" polecanej przez bloga Ania Maluje! Też pierwsze, co pomyślałam to WOW. Jak szybko urosną mi włosy! Już miałam kupować, ale odezwał się zdrowy naukowy rozsądek. Co rośnie tak szybko? Co powoduje, że uśpione dotąd komórki nagle szaleją i proliferują? Tak. Jest to nowotwór złośliwy. Który kocha komórki macierzyste- a takie znajdują się w cebulakach włosów i podejrzewam, że one są pobudzane przez nieznane substancje "eliksiru". W tym płynie może być wszystko! Czy naprawdę warto pocieszyć się długimi włosami przez 5lat, a potem umrzeć na raka? Mogę nie mieć racji. I obym się myliła. Ale wiele z was ma dzieci, a one są takie podatne na substancje teratogenne. Możecie zawsze uważać, a tego jednego dnia wyleje wam się ciupka płynu na dziecko obok, albo trochę zostanie na dłoniach a wy je przeniesiecie. Badania takich rzeczy trwają latami! Wolę przemęczyć się z drożdżami i khadi. Przynajmniej wiem, co tam jest i nikogo nie narażam na jakże przykre konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrazenie , ze niektore blogerki czy dziewczyny dla kosmetykow dalyby sobie reke uciac i nie patrza wcale na konsekwencje dla organizmu .

      Usuń
    2. Sama zastanawiam się nad tą 'esencją' ale właśnie brak dokładnego składu mnie zniechęca. A w temacie dodawania tego do szamponu: czy ampułki z placentą można zużyć właśnie w taki sposób, dodając po jednej do porcji szamponu?

      Usuń
    3. Chyba cie Anno Myostis pogrzało - skoro miałam 4 cm po piciu drożdży, to też mam nowotwór złośliwy? 😂

      Usuń
    4. mi sie wydaje ze moga tam byc jakieś martwe zwierzęta okropne chemikalia płody czy Bóg wie co jeszcze... 5 cm w miesiac to nie jest normalne . I na pewno bym nie ryykowała nakładaniem czegos tkaiego na wlosy

      Usuń
    5. Jak tak szybko wyrosły to niech się nie zdziwi jak zaczną wypadać garściami po odstawieniu tego cuda. Ja z dystansem podchodzę do takich rewelacji. No i rozbawiło mnie jak napisała, że dostała łupież i że skóra jej się łuszczy po tym specyfiku, ale wg niej to normalny proces skoro włosy wyrastają...:P

      Usuń
    6. Mój facet "niechcący" przeczytał wpis Anny Myosotis, bo akurat tak zostawiłam telefon, i się przeraził. Musiałam mu wszystko tłumaczyć, że nie mam zamiaru kupować tego "maceratu" i wysłuchiwać, że za dużo tych wszystkich masek i herbat ziolowych piję! A ja przecież nic nie zrobiłam... ;)
      Dziewczyny, zgadzam się z tym, że nie warto ulegać pokusie i próbować tego "cuda". Włosy i tak nam urosną, wystarczy rozsądnie o nie dbać. :)

      Usuń
    7. Ja miałam kiedyś 4 cm po ampułkach radical i jakoś nie mam nowotworu :D trochę przesadzacie, gorsza chemia jesy w farbach do włosów, olejek ma całkiem ok skład. Na grupie włosowej było kilka recenzji. A laska pisała ze po jantarze tez miała przesuszona skórę głowy jak mnóstwo innych osób.
      Wlosomaniaczki to jednak dziwna sekta, jak ktoś zrobi coś inaczej to zaraz hejt i pojazd. Podziwiam Anwen ze to znosi :)

      Usuń
    8. nie chodzi o to ile miala przyrostu tylko o to nie zna składu tego kosmetyku z Chin( a przecież a radical jest przeciez dopuszczonym przez UE testowanym kosmetykiem). To chyba dobrze ze nie chcemy uzywac czegos o czym nic nie wiemy i ostrzegamy innych nierozsądnych ludzi.

      Usuń
    9. Na dobra sprawę stosując indyjskie olejki lub środki spożywcze, albo maść końską która nie są badane pod kątem stosowania na włosach i glowie też podejmuje się ryzyko. Nic z płodami nie przeszloby przez granicę, przecież celnicy sprawdzają takie rzeczy.
      A skład jest podany :
      Ingredients: ginger, ginseng, loca festival, fleece-flower root, grape seed oil sprzedaje to nawet Amazon.com wiec po co siejecie panikę? Potem się mówi ze włosomaniaczki to sekta przez osoby które piszą o raku i martwych zwierzętach w składzie.
      Każdy sam decyduje o swoim rozsądku, laska napisała ze jest świadoma ryzyka. Odnoszę się też do pierwszej wypowiedzi - Anna Myostis zasugerowala ze duży przyrost oznacza nowotwór, dlatego podałam przykład z drożdżami a ktoś inny z radicalem.

      Nie musicie podejmować ryzyka,ale jest wiele bardziej rakotwórczych rzeczy, ja dostaje raka od takich komentarzy :D
      Również podziwiam Anwen ze to znosi :D

      Usuń
    10. Powiem tak stosowanie masci konskiej na wlosy rozc Aloesem skonczylo sie dla mnie znacznym wypadaniem dlatego takie ryzykowne dzialania odradzam.Nie warto dla kilku cm wlosow ryzykowac zdrowiem.

      Usuń
  24. Mi chyba najlepiej pasuje wersja z buteleczka ze sprejem...nie ma nic latwiejszego

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja ostatnio stosuję taką metodę: mieszam w pudełku po lodach olej z miodem i sokiem z cytryny, czasem dodaję żółtko, czasem emulguję wszystko jakąś odżywką/maską. Myję włosy szamponem, odsączam nadmiar wody i nakładam mieszaninę. Po jakimś czasie (b.roznym) splukuję mieszankę. Jeśli było w niej dużo kosmetyku to po spłukaniu wycieram włosy i już, a jeśli nie bylo w niej odżywki czy maski, albo było jej mało - następnie nakładam i wmasowuję w długość maskę.

    Włosy po czymś takim są po prostu rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Super pomysł, na pewno spróbuję :) Ja ostatnio zaczęłam się bawić w mieszanki olejowe i mogę od siebie polecić mieszankę oleju awokado, makadamia, kokos i jojoba :) na moje włosy(wraz z maską humektantową) działa super i zmywa się łatwiej niż np. sam olej awokado.

    OdpowiedzUsuń
  27. Anwen, mam do Ciebie krotkie pytanie ;) http://www.anwen.pl/2013/08/farbowanie-wosow-w-domu-dokadnie-o-tym.html -> w tym poscie super opisalas jak farbujesz wlosy, ale juz pozniej widzialam wpisy o innych farbach polecanych przez VIRU. Stad moje pytanie (jestem niestety zmuszona farbowac wlosy co miesiac bo siwy kolor niezbyt mi pasuje) - dalej uzywasz color&soin czy znalazlas lepsza alternatywe ? ;) bede Ci bardzo bardzo wdzieczna za odpowiedz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie farbuję taką: http://www.anwen.pl/2016/01/kolory-moich-wosow-herbatint-5c.html :) bo ma chłodne odcienie brązów których brakowało w palecie C&S :))

      Usuń
  28. Zawsze miałam problem z nadmiernym obciążeniem włosów po olejowaniu lub jego nierównym rozprowadzeniem. Od jakiegoś czasu stosuję metodę z atomizerem - mieszam w butelce z taką końcówką letnią wodę oraz łyżkę wybranych olei, mocno wytrząsam żeby kropelki oleju rozproszyły się w wodzie, taką mieszanką spryskuję dokładnie i równomiernie włosy, najwięcej pryskając na końce. Potem już tradycyjny czepek i zmywanie. Problemy z pojedynczymi, przetłuszczonymi pasmami zniknęły. Czy ta metoda nakładania ma sens, czy konieczne jest wmasowywanie oleju dłońmi, albo lepiej działa on w formie nierozpuszczonej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię podobnie i włosy wydają się być zadowolone! Zamiast samej wody daję rzadki rozwodniony lniany glutek a mikstura jest aplikowana jeszcze ciepła (ale nie gorąca) :) plus jest taki, że olej od razu nie wypływa na górę opakowania, tylko po wytrząchaniu tworzy zawiesinę.
      Mam włosy rozjasnione z olaplexem z naturalnego ciemnego brązu do prawie białych ale po takim zabiegu potrafią wyglądać lepiej niż przed rozjaśnianiem (i pielęgnacji jakaś odżywka jakiś szampon). A przynajmniej dobrze udają zdrowy włos ;)
      Sam olej na suche jednak nie daje takich efektów a czasem i żadne więc myślę, że jest w tym sens.

      Usuń
  29. To mi wyglada jak plukanka tylko ze olejowa i przed myciem ;d

    OdpowiedzUsuń
  30. Można dodać samej witaminy e czy to już tak nie zadziała? Jestem w tym ciemna i wolę się zapytać niż zmarnować mój czas :(

    OdpowiedzUsuń