Niedziela dla włosów (69) - bez kombinowania

Tydzień temu pokazałam Wam jak mogą wyglądać włosy po nieudanym eksperymencie. Na szczęście okazało się, że l'cysteina podziałała lepiej niż to wyglądało w pierwszej chwili. Przy kolejnym myciu włosy wyglądały już naprawdę dobrze. Odzyskały blask i przestały się puszyć. Tym razem jednak tak jak pisałam postanowiłam postawić na coś prostego, ale za to skutecznego.


Kilka lat temu, gdy na moim blogu pojawiały się jeszcze wpisy z ulubieńcem miesiąca (swoją drogą co jakiś czas przychodzi mi do głowy by do tej serii wrócić, ale nie w każdym miesiącu udaje mi się takiego ulubieńca znaleźć, a czasem używam go przez kilka miesięcy, więc sama nie wiem czy jest sens...) trafiłam na maskę, która mimo prostego składu działała na włosy cudownie. Co ciekawe to jeden z niewielu produktów, który sprawdza mi się nawet teraz, po rozjaśnieniu włosów. Mam na myśli aloesowo-kokosową Bioetikę, którą dawniej kupowałam w Makro. Podobno jej skład na etykietach się zmienił, ale dziewczyny, które jej używały w obu wersjach pisały mi, że działa tak samo. Widocznie była to niewielka zmiana, bądź też żadna, bo tylko taka w zapisie kolejności składników. Ja w każdym razie użyłam jeszcze tej starej, której końcówka uchowała się w moich zapasach ;)

Po umyciu włosów delikatnym szamponem dla dzieci z Planeta Organica nałożyłam ją na około 30 minut pod foliowy czepek i ręcznik. Po spłukaniu zostawiłam włosy do naturalnego wyschnięcia, a jedynie w końce wtarłam odrobinę Mythic Oil. Zaraz po tym jak wyschły wyglądały tak jak na zdjęciu po lewej, a następnego dnia rano tak jak na tym po prawej:

po lewej z lampą, po prawej w naturalnym świetle
Jak dla mnie efekt jest naprawdę świetny. Włosy wyglądają zdrowo, błyszczą się i są gładkie. Bez kombinowanie, bez mieszania, bez żadnych tajemniczych składników :) Można by rzec prawie minimalistyczna pielęgnacja ;) Czasami nawet ja lubię takie proste sposoby.


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

137 komentarze:

  1. dla mnie także super efekt :) na zdjęciu bardzo ładnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  2. Anwen
    Tak sobie myślę..
    Czy nie żałujesz tego rozjaśniania włosów?
    Efekt jest tak na prawdę niezbyt spektakularny a tak je zniszczyłaś :-(
    Kilka dni temu miałam okazję Cię zobaczyć, Twoje włosy wyglądały jak zniszczone sianko, a kolor nadal bardzo ciemny. Być może był to Twój BHD, ale kiedy widzę zdjęcia sprzed kilku miesięcy, a tak jak wspominałam wygląd teraźniejszy na żywo to różnica jest. Ale chyba tylko w kondycji :-( Czy warto było zniszczyć tak piękne włosy dla takiego mizernego efektu? Chyba nie.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jesteś pewna, ze mnie widziałaś? ;) bo ja tak rzadko chodzę w rozpuszczonych włosach, ze to raczej mało prawdopodobne, a górę/włosy przy głowie kilka dni temu farbowałam dlatego są takie ciemne :)

      Usuń
    2. i co my z tym teraz zrobimy? poza tym co to za radosc ogladsc pielegnacje wlosow idealnych :D

      Usuń
    3. Tych pięknych oczu nie da się pomylić :D

      Usuń
    4. Ale co dałoby to że zacznie tego żałować? Włosy nie ręka :D

      Usuń
    5. A w ktorym miejscu anonimowa napisala ze widziala anwen w rozpuszczonych wlosach? Bo nie widze?

      Usuń
    6. W żadnym ale skoro twierdzi, że są jak sianko to chyba musiały być rozpuszczone bo chyba po związanych w kok nie byłoby tego widać ;) zwłaszcza, że wydaje mi się, że Anwen nie chodzi w kucyku.

      Usuń
    7. Taaak, będę mieć super zdrowe włosy z kolorze, którego nienawidzę, najlepiej do końca życia - to jest dobra logika. Też schodziłam z czarnego na brązowy, włosy są trochę zniszczone na końcach, ale nie żałuję decyzji. Niektórzy tutaj zbyt serio traktują to całe "włosomaniactwo"... to już chyba choroba. Anwen, na Twoim miejscu opitoliłabym głowę na łyso i zamieszkała w piwnicy, bo takie zniszczone włosy to koniec życia. Jak widać niektórzy tutaj, jakby mieli do wyboru obciąć sobie rękę albo rozjaśnić włosy wybrałoby pierwszą opcję.

      Usuń
    8. no właśnie ja też nie jestem w stanie ogarnąć tak jak Ola, po co było tak palić włosy rozjaśniaczem jak efektu prawie nie widać

      Usuń
    9. chyba przestanę publikować komentarze w stylu 'jak mogłaś zniszczyć włosy' bo czytanie tego pod kazda NdW naprawde robi się już nudne ;)

      Usuń
    10. Aniu z tym że nie są to żadne hejty. Może lepiej jest czytać słodkie komentarze od podlizujących się dziewczyn?

      Usuń
    11. Dokładnie, nudne i trochę męczące na dłuższą metę... Zniszczyłaś-odbudujesz. Po co ten cały lament ? Proszę Was...
      Ania S.

      Usuń
    12. Anwen zrobiła to dla siebie a nie dla was (dla nas). Ja uważam, że włosy są dalej piękne :)
      I nie ma co żałować. Patrząc w przeszłość częściej się żałuje, że sie czegoś nie zrobiło, niż że sie zrobiło :)

      Usuń
    13. Dziewczyny, to jest hejt i złośliwości a nie konstruktywna krytyka. Gdyby tak było to komentarz wyglądałby w stylu "widać trochę popalone końcówki ale ostatnio też tak miałam i glut z siemienia lnianego ładnie je wygładził" albo " faktycznie trochę mniej blasku mają ale znam maskę...". Niektóre z was mają chyba jakieś problemy ze sobą, bo nie potrafią zaakceptować, że to włosy ANWEN i jak zechce to ogoli się na łyso i tyle wam do tego. Włosy to nie ręka! Odrosną! Czytajcie posty dokładniej bo Anwen wielokrotnie pisała, że zdawała sobie sprawę z tego, że mogą być w gorszej kondycji. Teraz dzielnie walczy z tym i dba o włosy a zawsze znajdą się marudy co nie mają własnego życia i siedzą i komentują jakie to paskudne włosy ma Anwen. Nie nudzi wam się to? :) Bo wasz kolejny komentarz NIC nie zmieni.

      Mnie się te włosy bardzo podobają a kolor jest świetny. Bardzo Ci taki pasuje i sama niedługo zamierzam chyba rozjaśnić włosy. :) Powodzenia Anwen.

      Usuń
    14. wydaję mi się, że rozjaśnienie włosów z czerni w ciągu dwóch wizyt u fryzjera to zwyczajnie trochę za szybko i zbyt agresywnie. Kosmetyczna hedonistka pisała, że schodzenie z czerni jej to aż dwa lata, a tobie chyba się wydawało (sądząc po przednich wpisach) ze taka szybka zmiana koloru nie będzie aż taka destrukcyjna, a to trochę naiwne (nie odbierz tego jako hejt czy złośliwośc). Chociaż nawet takie zniszczone włosy potrafisz doprowadzić do porządku i to tak, że wyglądają super :) Życzę powodzenia w dalszej pielęgnacji :)

      Usuń
    15. Czyli wg Ciebie Anwen tylko komentarze "słodko-różowo-pierdzące-wielbiące" nie są nudne?

      Usuń
    16. ja nie twierdzę, że to hejty ;) ani nie uważam że wszystkie komentarze mają być pozytywne/chwalące, nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, ale pisanie w kółko o tym jak mogłam zniszczyć włosy do niej nie należy ;) i jak widać męczy nie tylko mnie

      a poza tym chyba jest coś jeszcze pomiędzy hejtem, a "słodko-różowo-pierdząco-wielbiącym" komentarzem... świat nei jest taki zero-jedynkowy ;)

      Usuń
    17. idealna odpowiedź Anwen ;) popieram ;D świat nie jest zero-jedynkowy a takie szukanie dziury w całym jest bez sensu, na bloga wchodzi się po to, żeby dowiedzieć się czegoś o pielęgnacji i dzielić wspólną pasją ;)

      Usuń
    18. Nie widzę nic złego w publikowaniu takich komentarzy, ale myślę, że możesz olać odpowiadanie na setne z rzędu "Jak mogłaś? Czy aby nie żałujesz?". To nawet nie jest hejt, to jest trucie dupy, marudzenie jak stary zrzędliwy dziad, takie gadanie dla gadania, strasznie męczące. To są chyba tacy ludzie, którzy jak mają problem to siadają i płaczą "kiedyś było super" i nic nie robią...

      Usuń
    19. Czytając Twój komentarz Anwen, myślałam, że będzie na końcu napisane "świat nie jest taki czarno-biały", a tu zonk :D "świat nie jest taki zero-jedynkowy ;)" - widać, że pisała matematyczka ;))

      Usuń
    20. Niektórym dziewczynom zwyczajnie chodzi o to, że tak zniszczyły Ci się włosy rozjaśnianiem a efektu brak bo włosy czy z lampą czy bez są naprawdę ciemne. Stąd ich zdziwienie, również i moje. Gdybyś zostawiła taki kolor jak po rozjaśnianiu u Sylwii to wtedy każdy widziałby ten "wow" pod względem koloru. Bo wtedy różnica była ogromna (imho wyglądałaś bardzo korzystnie). Teraz różnią się tylko poświatą od tamtej czerni. Nie jest to żaden hejt, nic z tych rzeczy. Zwykła obserwacja Twoich eksperymentów z kolorem.

      Usuń
    21. tylko, że kolor po Sylwii wypłukał się po dwóch myciach, jak wyglądał pokazywałam na blogu - możesz sobie zobaczyć i w czymś takim chodzić się nie dało. Zafarbowałam dokładnie wg instrukcji Sylwii jak wyszło też pokazywałam na blogu. Ja z kolorem nie eksperymentowałam na własną rękę i kolor diametralnie różni się od czerni - może masz źle skonfigurowany monitor skoro tego nie widzisz :)

      Usuń
    22. Droga Anwen, kiedyś popełniłam ten sam błąd tylko jeszcze gorzej...mało tego w swoim życiu zrobiłam to dwukrotnie. Raz jako kompletnie nic nie wiedząca na temat farbowania nastolatka, jeszcze w szkole średniej, rozjaśniłam wypłukane z rudego włosy rozjaśniaczem Joanna. Efekt? Odrost biały, dalej żółtko, a końce pomarańczowe. Na drugi dzień farba brązowa. Wszystko to wypłukało się do zieleni po kilku m-cach. Drugi tego typu eksperyment przeprowadziłam 2 lata temu z teoretycznie mniej destrukcyjną dla włosów kąpielą słoneczną, także z rozjaśniaczem joanna. Schodziłam z palonej kawy też Joanna. Efekt? Wstrętna rudość, tak brzydka i nierówna, że...starałam się nie patrzeć w lustro. A że było lato i słoneczna pogoda, to włosy w słońcu przybierały wszystkie kolory tęczy. I z nowu na to położyłam farbę bodajże londa mleczna czekolada, która wyszła ciemno brązowa. A teraz do sedna. W zeszłym roku w końcu zabrałam się do schodzenia z koloru jak należy. Nastawiłam się, że będzie to żmudny proces, a włosy nawet przez rok później albo dłużej będą w bliżej nie zidentyfikowanym kolorze. W lutym zaczęłam rozjaśniać włosy pomalutku pasemkami, przy każdej wizycie sporo je podcinając. 3 razy robiłam pasemka, w odstępie 1,5 m-ca. Latem zaczęłam sama szukać farby, która moje ciemne włosy rozjaśni do ładnego, chłodnego blondu. Żadna drogeryjna farba się nie sprawdziła. Przeszłam przez garniera (totalny niewypał), loreal (nie lepszy), londę (trochę lepiej) itd. Za każdym razem farbując tylko odrost. W końcu zakupiłam farbę profesjonalną, organiczną. Tą farbą farbuję włosy po dziś dzień czyli już ok roku. Moje włosy z prawie czarnych, rozjaśniają się do bardzo jasnego blondu, przy czym nie są ani trochę zniszczone. Zejście z koloru było trudne. Włosy długo były nadal ciemne. Pierwsza zasada przy schodzeniu do jaśniejszego odcienia to wg mnie CIERPLIWOŚĆ :) nie twierdzę, że Tobie jej zabrakło, ale chyba sama zauważyłaś, że nie da się tak na hop siup tego zrobić. Osobiście także nie polecałabym dekoloryzacji od razu całych włosów. Wiem, że nie chciałaś uzyskać efektu pasemek, ale osobiście jestem zdania, że pasemka są mniej inwazyjne i bezpieczniejsze, a co najważniejsze na dłuższą metę dadzą lepszy efekt ;) Pozdrawiam Cię Anwen i cały czas Cię śledzę, a teraz w końcu mogę się z Tobą identyfikować :D

      Usuń
  3. Anwen, znowu się zaczną komentarze, że chodzisz "rozłechtana" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pizamka dziecieca chyba

      Usuń
  4. Naprawdę super efekt, warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje włosy wyglądają już całkiem nieźle :) Obecny kolor włosów bardziej mi się podoba :) Zmiana na plus! Włosy odzyskają dawną kondycję.

    Chciałabym podziękować Ci Aniu :) Moje włosy z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej. Jestem w szoku, bo mam wrażenie, że rosną jak na drożdżach (wcześniej tego nie zauważałam). Od ok. 1 roku zaczęłam 'na poważnie' z włosomanniactwem :) Może pojawi się tutaj moja MWH? Czas pokaże!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne włosy, a widziałaś może kallosa aloe? ma bardzo fajny skład i jeśli aloes Ci służy to jak najbardziej warta wypróbowania (chociaz moze byc za lekka) ;) ja dopiero zamierzam kupić, bo niestety w wyniku pomyłki jeszcze go nie mam (dostalam algae zamiast aloe:P - zdarza sie) ;D
    masz piękne długie włosy ;) a że rozjaśniane to wiadomo, ze nie beda idealne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kallos aloe może się świetne u Ciebie Aniu spisać, ewentualnie wzbogacony olejem albo właśnie pod olej - cudnie nawilża :)

      Usuń
    2. popieram! kallos aloe dziala cuda!:)

      Usuń
    3. Protox gora!

      Usuń
    4. w jednej z ostatnich NdW Ania używała Kallosa Aloe, o ile się nie mylę, było to o "PEHowej maseczce"

      Usuń
    5. Aloe jest genialny :) Potwierdzam :)

      Usuń
    6. Kallos Algae też jest dobry, przynajmniej dla mnie ;) sięgam po niego jak potrzebuję nawilżenia, sprawdza się świetnie, no i do olejowego serum też doskonale się nadaje ;)

      W ogóle oszalałam na punkcie Kallosów... mam 4 @.@ z czego blueberry miał być prezentem, ale obdarowana kobietka nie mogła go ze sobą zabrać do samolotu :( i muszę zużywać, bo zauważyłam, że ten jeden ma tendencję do psucia, może dostałam nieświeżą maskę w sklepie, a może ja źle dokręciłam słoik... w każdym razie oprócz blueberry zaopatrzyłam się w Keratin (mój zdecydowany ulubieniec!), Algae i wczoraj skusiłam się na Chocolate, tym razem mały słoik, bo nie mam już gdzie tego trzymać :P

      Pozdrawiam,
      Anarie

      Usuń
    7. Dziewczyny, a czy któraś z Was ma porównanie Kallos Aloe do maski aloesowej NaturVital?

      Usuń
  7. Czasem się zastanawiam czemu Ty osoba, która tyle w tym temacie siedzi dała sobie tak zniszczyć włosy. Przecież sama pisałaś o farbowaniu na olej, czemu tego nie zrobiłaś? Mnie to uratowało przed tym co teraz sama przechodzisz a rozjaśniałam włosy więcej razy niż Ty przy tej metamorfozie. Nie rozumiem. Również pielęgnacja po jest bardzo na skróty. Ja dzień w dzień od rozjaśniania kładłam olej i zamiast odżywek stosowałam maski. Taka mega bomba uratowała moje włosy. Nie mam BHD, przeproteinowania, suchych końcówek. Nic a nic. Zastanawia mnie co po prostu Tobą kieruję skoro sama Nas uczyłaś tych wszystkich świetnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapomniałaś o jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy o której pisałam - o tym, że każde włosy są inne :) To, ze u Ciebie nie ma BHD, ani suchych końcówek to jeszcze nie znak, że u mnie też ma ich nie być. Bierz pod uwagę, że NdW to tylko maleńki wycinek tego co robię z włosami. U mnie też oleje i maski to teraz codzienność.

      Usuń
    2. A tak w ogóle- co ma farbowanie na olej do rozjaśniania? Farbowanie i rozjaśnianie to zupełnie inne procesy! Dodam jeszcze, że w związku z tym farbowanie rozjaśniające na olej u wielu osób się, niestety, nie sprawdziło- olej zaburzył proces rozjaśniania włosów.

      Usuń
    3. Bo farbowanie na olej powoduje za farba wychodzi cieplo. A anwen chciala mrozny kolor. Rozumiesz? ;)

      Usuń
    4. To anwen zmien moze nazwe serii. Na dzien w ktorym intenstwniej cos nakladasz. Bo kiedys w niedziele robilas wlosowe spa, stad nazwa. Wiec skoro teraz bogatsze w pielegnacje sa inne dni moze warto zmienic tytul

      Usuń
    5. ja pierdziele, jak nie pasuje pielęgnacja, to nie pasuje nazwa. haters gonna hate, byle głupota pożywką dla trolla, czasami to odechciewa się czytania komentarzy

      Usuń
    6. Anonimku z 20:46, niekoniecznie tak jest. Przy farbowaniu na olej można uzyskać zimny odcień. Problem powstaje wtedy, kiedy przy koloryzacji włosy się najpierw rozjaśniają (a nie dotyczy to przecież tylko jasnych blondów)- mogą się po prostu niewystarczająco rozjaśnić, możemy uzyskać rudość albo żółć. W zależności od naszego naturalnego pigmentu, zastosowanej farby, ale także rodzaju i ilości użytego oleju, możemy uzyskać różne efekty. Nawet chłodny blond, sprawdzone na mojej głowie :P

      Usuń
    7. Dokładnie i ja miałam tak samo. Wiem, że każde włosy są inne. To oczywiste. Dlatego eksperymenty są od tego żeby wiedzieć jak to u Nas będzie. :)

      Usuń
  8. Czy ktoras z was stosowala czarny olej rycynowy? Spotkalam go w holenderskim kruidvacie i zastanawiam sie nad kupnem, ANwen a czy ty go moze mialas? Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piłam

      Usuń
    2. Po wcieraniu czarnej rycyny rewelacyjnie rosną wlosy i przestają wypadac , ALE trzeba mieć na uwadze to, że bardzo przyciemnia wlosy .

      Usuń
    3. A w Polsce jest gdzieś dostępny?

      Usuń
    4. We większości aptek :D

      Usuń
    5. taki zwykły,a ten czarny gdzie W Polsce?

      Usuń
    6. Ponoc na brytyjskim ebayu jest z wysylka na caly swiat, jamaican black castor oil

      Usuń
    7. Jak ktos by chcial to ja mam

      Usuń
  9. katarzynakejti22 czerwca 2015 19:11

    O, a na moich włosach Bioetika z nowym składem nie zdziałała nic, a taka byłam szczęśliwa jak w końcu pojechałam do Makro i mogłam ją kupić. Zużyłam do tuningowania i nigdy więcej do niej nie powrócę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo.. Moje włosy odczuły różnicę w składzie, niestety...

      Usuń
  10. O rany, Aniu - rewelacja, widzisz, czasem warto wrócić do starych ulubieńców ;):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kasiu :) zdecydowanie moje stare włosowe zeszyty to teraz najlepsze źródło tego co mi pomaga

      Usuń
    2. Anwen, a gdzie zakupiłaś ta odzywke bo w makro juz nie ma ;( Płacic za przesyłke na allegro 20 zl to zgroza.

      Usuń
  11. włosy wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam pytanie z innej beczki - co polecacie stosować przy izoteku? Normalnie musiałam włosy myć codziennie, teraz mogę ich nie myć tydzień, ale strasznie wysuszylo mi skórę głowy, jak o nie dbac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na Twoim miejscu nie myłabym włosów tak rzadko, bo normalne zanieczyszczenia z powietrza rownież osiadają na głowie, ale żeby ukoić suchą skórę głowy smarowałabym ją żelem aloesowym albo z siemienia lnianego.

      Usuń
    2. Pytasz o pielęgnację skóry głowy czy włosów? W skórę polecam wcierać emulsję Emolium/Jantar/Cerkogel/krem Sylveco w słoiczku/żel lniany, aloesowy, hialuronowy zmieszany z ulubionym olejkiem. Najpierw jednak zrób porządny peeling. Włosy... Spróbuj mycia odżywkami (balsamy Agafii na propolisach/Kallosy) i używania emolientowych masek o mega odżywczych składach (Biovax pomarańczowy/LadySpa ArganSilk), do tego pomiędzy myciami wmasowuj w nie kilka kropli ulubionego oleju lub serum silikonowego zmieszanego z olejem. Przed myciem olejowanie na glicerynę.

      Usuń
    3. Może... Olejowanie, płukanka z siemienia lnianego, aloes?

      Usuń
    4. Brałam izotek przez 1.5 roku mam włosy rozjaśniane i niestety bardzo odczuły kurację.. Starałam się je jak najczęściej olejować i odżywiać. Najlepiej spisałsię u mnie olej lniany. Skalp i włosy najczęściej nawilżałam naturvital aloesową. Stosowłam także biowaxy, niveę long repair, balsam marokański, baleę z olejkiem, balsam green pharmacy z granatem i olejem arganowym. I wiele innych specyfików, ale te były najlepsze. Oczywiście trzeba dbać o zabezpieczenie końcówek. Niestety tyle starań i tak nie ustrzegły mnie przed ścięciem sporej ilości włosów... Także życzę powodzenia w podjętej kuracji i pielęgnacji włosów! :)

      Usuń
  13. Witam, czy mogłabym Cię Anwen prosić o podanie szamponu jakiego użyłaś z Planety Organica, bo jest ich bardzo duży wybór, a efekt jest naprawdę spektakularny. Jeśli istnieje możliwość załączenia zdjęcia byłabym bardzo wdzięczna, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. TAk z ciekawości Anwen.. Czy Twoje włosy się strączkują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czego zależy strączkowanie? Czy włosy na końcach są wysokoporowate, wczepiają się łuskami, stąd to zbijanie?

      Usuń
    2. Na przykład. A u niektórych to też może być przez nadmiar emolientów ;)

      Usuń
  15. Powiedzcie mi czy użycie większej ilości silikonów (np. w odżywce) sprawi, że moje włosy będą mniej spuszone ? Może to je jakoś dociąży czy coś. Mam już dość po godzinie moje włosy wyglądają jak siano (już nie wspomne że po myciu jest chyba jeszcze gorzej). Najlepiej jak wstane rano.
    Pomóżcie proszę :)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałaś zbyt wiele o swojej pielęgnacji, ale spróbuj olejować co mycie działa cuda :))
      Może stosujesz zbyt lekkie maski? Kup może coś cięższego np. jakiś Biovax, GlissKur czy coś...
      Na twoim miejscu nakładałabym też więcej odżywki b/s może lepiej też nie w sprayu a w formie kremu np. Dove ma teraz taki krem BB do włosów bardzo fajny. Możesz też spróbować zamiast zwykłej odżywki b/s użyć normalnej d/s.
      Mam nadzieję że choć trochę pomogłam :)

      Usuń
  16. wspaniał efekt. mi włosy zaczęły rosnąć po twoich poradach.

    zobaczcie same: WWW.MOJE-WLOSOMANIACTWO.BLOGSPOT.COM

    pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, dziękuję za zdjęcie od tyłu, pod ostatnim postem wspominałyśmy z dziewczynami, że chciałybyśmy je tak zobaczyć. :)
    Nigdy niestety nie spotkałam tej maski na zakupach. :(
    Włosy wyglądają na bardzo miękkie i gładkie. :D Ciekawa jestem, czy kolor na zdjęciu jest bliski temu na żywo?

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu myjesz włosy codziennie ? Pewnie o tym pisałaś, ale widocznie mi umknęło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się co drugi, ale nie zawsze się da :)

      Usuń
  19. myslę,że osoba która prowadzi blog tym jak "jak dbać o włosy"powinna dawać przykład innym co zrobić żeby wlosy zawsze były piękne i zadbane i powinna wiedzieć co sie stanie z czernymi włosami po rozjadnianiu nic się nie zrobi z zniszczonymi włosami bo są martwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze takie same bo były piękne i zadbane? Blog jest jak sama zdarzylas zauważyć o tym jak dbać o włosy a nie jakie piękne włosy ma Anwen ;) to po co MWH gdzie dziewczyny z kiepskich, suchych, zniszczonych włosów pokazywały metamorfozy do pięknych kłaczków.

      Usuń
    2. Boże, a Ty tu tylko wlazisz, żeby narzekać na jej włosy? Ech, ta polskość ;) Fajne masz wlosy Anwen. Zniszczone, ale cuda z nimi robisz, niedlugo bede znowu tak piekne jsk zawsze :D

      Usuń
    3. ''Czerne włosy po rozjadnianiu'' ! :D Polszczyzna ;)
      Próbujesz wyłudzić odpowiedź od Anwen ?? Zawsze dodajesz komentarze ociekające jadem a Ani to nie rusza. I tu cie boli ! Zabawne.

      Usuń
    4. Aha. Czyli powinna być tzw. perfekcjonistką (to zaburzenie), uprzedzać wszelkie złe wydarzenia włosowe, pod żadnym pozorem nie pokazywać się nieidealną, bo co ludzie powiedzą, bo nie zaufają komuś kto nie ma kontroli nad włosami? O cholera ;p nie podejrzewam Anwen o takie zapędy i ufff dobrze, że jest taka niedoskonała jak my wszystkie (większość) to oznaka zdrowego podejścia do włosomaniactwa, tej włosowej miłości, świadomości dbania o siebie ogólnie, pozwolenia sobie na popełnianie błędów, pokonywania przeszkód, znajdowania dobrych rozwiązań dla kłopotów (nie problemów - zbyt często używamy tego słowa, niepotrzebnie) wymagania z wyższej półki.

      Usuń
    5. Wydaje mi się, że pokazywanie jak Ania dba o włosy po rozjaśnianiu może komuś naprawdę pomóc. W końcu wiele przełomowych momentów MWH zaczyna się od kiepskiej kondycji włosów po rozjaśnianiu. Jej eksperyment i chęć posiadania innych włosów może nam tylko wyjść na dobre!

      Usuń
    6. Natalio, wszystkie włosy są martwe, nie tylko te zniszczone ;)

      Usuń
  20. Szkoda, ze w miejscu na linki Ndw innych dziewczyn sa stare posty, wypadaloby cos z tym zrobic :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem ładnie te Twoje włoski już wyglądają :-) Ja próbuję usidlic na moich włosach chłodny brąz, ale długi czas farbowałam odcieniami kasztana, czekolady i rudości i teraz ciężko mi ten odcień rudości ochłodzić brązem :-/ na dodatek z czymś przegięłam w pielęgnacji i moje włosy przestały być ładne. Myślisz Anwen, że włączenie masek fryzjerskich typu Kallos i zrezygnowanie z codziennego stosowania szamponów Barwy może być tego powodem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim miejscu odstawiłabym wszystko na jeden dzień, umyła tylko włosy oczyszczającym szamponem i po wyschnięciu/wysuszeniu oceniła, czego może im brakować :)

      Usuń
  22. Bardzo pieknie teraz wyglądaja :) I nie ma się co przejmowac zazdrośnicami :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak czytam niektóre komentarze typu ''sama uczyłaś nas pielęgnacji a teraz masz siano na głowie'' to po prostu chce mi się śmiać :) To że Anwen miała włosy w stanie idealnym nie znaczy, że nie mogła już ich w ogóle dotykać (farbować, ścinać itd.). Rozjaśniła? Trudno. Zniszczyły się? Trudno. Proces odbudowy zniszczonych włosów trwa długo więc nie oczekujcie, że po kilku zabiegach pielęgnacyjnych znów będą idealne. Włosy nadal są piękne więc nie wiem czego żeście się tak co niektórzy doczepili - a może to zazdrość, że pomimo rozjaśniania nie musiała ich ścinać, tylko wciąż wyglądają dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz piękne włosy Aneczko ! Na tym zdjęciu po lewej zapierają dech w piersiach :) Długie, gęste, lśniące. Cudnie, powoli odzyskują swój dawny wygląd :) Prosta pielęgnacja czasem najlepsza :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  25. tonik z Ziaji pod kolor ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. "Rzecz" czy "rzec"? ;) Nie złość się tylko, tak tylko się czepiam :D Dla zasady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że się nie złoszczę, wręcz odwrotnie jestem wdzięczna :))) już poprawiłam, dziękuję!

      Usuń
    2. Ty mnie popraw za nadużycie słowa ''tylko'' i będziemy kwita ;) Żartuję oczywiście ;)
      Pozdrawiam Cię serdecznie ! :*

      Usuń
  27. Ślicznie wyglądają! Prawie tak dobrze, jak przed rozjaśnianiem :) I kolorek bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak czytam te niektóre komentarze i czytam i aż wierzyć mi się nie chce, że ludzie czepiają się, dokładnie tak, czepiają się jakichś nieistotnych w tym wszystkim szczegółów... Chodzi mi o to na przykład, że nie podobają im się włosy Anwen, "jak mogła tak je zniszczyć?", że tytuł serii nie taki, że trzeba coś zrobić z tym, że Anwen powinna tamto i to, a najlepiej to jeszcze to. Ludzie robią się coraz bardziej roszczeniowi. Jest to zjawisko ogólne i obserwuję jego natężenie w różnych dziedzinach życia. Doszło do tego, że ludzie oczekują od innych takich rzeczy, które są śmieszne po prostu. To tak, jakby ktoś wszedł mi do domu i powiedział, że mam brzydki kolor ścian i KONIECZNIE powinnam coś z tym zrobić, no bo jak mogę pozwolić na to, by ta dana osoba oglądała takie ściany! Ludzie zostawiający komentarze, o których pisałam wcześniej powinni chyba nabrać trochę pokory i zastanowić się, czy czasem nie przesadzają i czy naprawdę jest warto wzbudzać w sobie i innych tyle negatywnych emocji. Osobiście uważam, że tę energię można spożytkować w lepszy sposób, na przykład na uśmiech ;) Co do samych włosów Anwen, to mi się podobają bardzo :) Ładny kolor, widać, że jaśniejszy niż poprzedni. Przy okazji z niecierpliwością czekam na rozwój wydarzeń :D co będzie za tydzień? Proteiny, emolienty, a może humektanty? :P wszystko na raz, czy może dwa warianty ze sobą połączone? jakie produkty? jaka maska? a może olej? co będzie w kolejną niedzielę? :D to takie proste radostki, ale lubię tę serię :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bioetika ze starym składem uratowała kiedyś włosy mojej mamie, teraz przerzuciłyśmy się na Biovaxy - jest z nich baaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja chciałabym prosić o poradę Ciebie,Anwen lub Włosomaniaczki, u których wystąpił taki problem (chociaż teraz już chyba za bardzo nic nie da się chyba z tym zrobić :| ), a mianowicie jak ujarzmić baby hair? Chciałabym dosłownie cofnąć czas, gdy marzyłam o tym, by coś nowego mi urosło i nic nie robić w tym kierunku (a ja tylko piłam skrzyp+pokrzywę...), bo aktualnie to jest u mnie ogromny problem, nie mogę sobie poradzić z włosami, mam tak mnóstwo młodych włosów, że płaczę jak widzę się w lustrze, ledwo umyję a wszystkie stoją pionowo na baczność, nie tylko na czubku głowy, ale dosłownie na CAŁEJ GŁOWIE. Ciągle wyglądam jakby mnie prąd popieścił. Kochałam chodzić w wysoko zaczesanych kucykach i kokach, cenię wygodę, a teraz codziennie wyglądam jakbym się nawet nie czesała!!! Prostownica nie działa, wygładzanie nie działa, oleje, odżywki, żele, pianki też nie, próbowałam spinek i opasek, ale wyglądam jak uczennica podstawówki, a ludzie ze studiów mi zwracają uwagę co ja mam z tymi włosami, że tak dziwnie wygląda!!! Nawet mój doktor z uczelni, z którym dobrze się znam po jednym egzaminie ostatnio zażartował, że to musiała być ciężka noc, ewidentny student w nieładzie w trakcie sesji (i wskazał na głowę), a ja te włosy z pół godziny układałam, by chociaż trochę je schować. :( Powoli to się staje moją obsesją, cały czas gładzę włosy ręką (oczywiście to nie działa), a najgorsze z tego wszystkiego jest to, że w jakieś pół roku urosły na 4-5 cm, a teraz już nie rosną od dawna. :/ Porażka, nie sądziłam,że tak wyczekiwane i przez wszystkie włosomaniaczki wielbione baby hair mogą stać się takim uciążliwym problemem, a już do szału doprowadzają mnie teksty, że ktoś by chciał je mieć :( Z chęcią oddam..... Może ktoś też się z tym zmaga(ł)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam podobnie! też początkowo próbowałam doprowadzić je do porządku wieloma różnymi kosmetykami, spinkami czy upięciami, ale po 15 minutach włosy wracały do stanu początkowego. Jako że też lubiłam mieć związane włosy, to najlepszym wyjściem okazało się dla mnie być mocne zaczesanie włosów do tyłu i zrobienie koczka/kucyka jak najwyżej i utrwalenie tego lakierem (wiem, że lakier nie jest dobry dla włosów, ale wolałam je nim traktować niż wyglądać jakbym pokłóciła się z grzebieniem ;p). Drugim rozwiązaniem było po prostu rozpuszczenie włosów i również ujarzmienie baby hair'ów lakierem - głównie w miejscu, w którym mam przedziałek, a pozostałe były "przykryte" włosami. Moim zdaniem mogłabyś też spróbować zmienić szampon/ odżywkę/ maskę na taką, która Ci te włosy maksymalnie zmiękczy (nie będą tak "stały" ;p). I na pocieszenie - też rozpaczałam nad moimi baby hair'ami a teraz, jak już podrosły jestem mega zadowolona bo sprawiają wrażenie dwa razy gęstszych ;> powodzenia!

      Usuń
    2. Również polecam lakier, dla mnie najlepszy jest Total Keratin Complex (można go kupić w sklepach fryzjerskich, ale widziałam go niedawno bodajże w Naturze). Jest niedrogi i wydajny. U mnie świetnie się sprawdzał przy bejbikach, nic innego mi nie pomagało :)

      Usuń
    3. szampon avocado garniera a pozniej odzywka avokado i maslo shea...wez moze olej lniany na głowe , mi pomaga olej z AVOKADO mala buteleczka za 12 zl na dllugo wystarcza

      Usuń
    4. pomyśl może co zrobić żeby jeszcze urosły i cieszyc się burzą gęstych włosów? :) ja stosuje obecnie wcierkę joanna kuracja wzmacniająca z rzepy ( w super pharm za 7 zł) w tygodniu a w weekend wcieram kozierdkę (bo pachnie rosołem) i włosy rosną mi od 1,5 do 2cm w 2 tygodnie :D mam masę baby hair i już nie mogę się doczekać aż dogonią resztę włosów :D

      Usuń
  31. Rzeczywiście czasem minimalizm w pielęgnacji bardzo popłaca. Wlosy wyglądają pięknie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie jestem fanka Anwen. lubie poczytac bloga ale nie naleze do jej psychowlosofanek. ale nudne jest juz zarzucanie Jej zlej decyzji dot. rozjasnienia wlosow. Dziewczy

    OdpowiedzUsuń
  33. to może zamiast "ulubieniec miesiąca" zrobisz inny cykl, który będzie dotyczył hitów z ostatniego okresu, nie wiem, jak miałby się on nazywać, może "nowe odkrycie"?

    OdpowiedzUsuń
  34. nie dokonczylam komentarza :/ dajcie juz spokoj, anwen nie ma kontraktu na dlugie czarne wlosy tylko dlatego, ze prowadzi tego bloga. odczepcie sie i dajcie jej samodzielnie podejmowac decyzje.

    OdpowiedzUsuń
  35. O, ja zawsze wstrzymuję się z kupnem tej maski. Też mam rozjaśnione włosy i bałam się, że kokos w składzie może jeszcze bardziej je "rozpulchnić". Ale skoro ta maska daje takie świetne efekty nawet na rozjaśnionych włosach to może warto jednak spróbować :) Efekt o wiele ładniejszy z minimalistyczną pielęgnacją, niż kiedy kładłaś na nie coś więcej moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  36. To widać, Anwen, że włosy są nawilżone. Ja szukam od jakiegoś czasu takiej maski humektantowo-emolientowej, ale nie z olejem kokosowym, a innym, oraz z aloesem lub miodem. Nie mogę znaleźć. U nas nie ma Makro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra ;)

      Usuń
    2. Albo Gosh do kręconych (fioletowy) - ja go z powodzeniem używam na proste i jest w Superpharmie. Ma miód i olej słonecznikowy.

      Usuń
    3. No właśnie miodowa Seri, tak jak radzi Henrietta, ostatnio widziałam ją w Naturze, 13 złotych za litrowy słoik, czyli cenowo podobnie do kallosów ;)

      Pozdrawiam,
      Anarie

      Usuń
  37. Anwen, czytam twojego bloga już od dłuższego czasu i pomyślałam sobie, czy nie mogłabyś odświeżyć może wątku na temat kosmetyków, jak np. był wpis "Podstawa pielęgnacji - szampon!"? pisałaś tam o swoich ulubionych produktach zebranych razem. Niestety wiele z tych rzeczy jest już nieaktualnych. I również szukałam u Ciebie, na przykład na co dokładnie patrzeć przy wyborze odżywki itp., mam wrażenie że te informacje są porozrzucane. Także moja wielka prośba i sugestia, czy jest możliwość większej ilości takich postów jak np. "Tanie i łatwo dostępne produkty emolientowe, proteinowe i humektantowe" tzn. takich informacji zebranych razem? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam anwen muszę ci napisać, że jak pokazałem twojego bloga swojej dziewczynie to zaczęła tu często wchodzić i czytać to, co ty tam mądrego piszesz, na temat włosów i metod dbania, o nie. Muszę ci bardzo podziękować, ponieważ odkąd zaczęła wchodzić, na tego bloga to jakaś taka milsza stała się, dla mnie nie wiem dlaczego, ale chciałbym ci za to bardzo podziękować. Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jezuuu ile ja bym dała za taką gęstość :(. Wolałabym 10 razy bardziej zniszczone ale za to tak gęste... Włosy wypadają mi garściami, nic nie pomaga, najgorsze dla nich jest to, że już długo karmie córeczkę piersią, a Ona się nie chce odessać, więc co jakiś czas ścinam włosy w dobrej kondycji (niezniszczone), bo są tak cienkie i to jest dopiero ból;( ! a Ty Aniu karmiłaś naturalnie córcię? Wypadały Ci włosy w tym czasie? Amelia

    OdpowiedzUsuń
  40. Kochana Anwen ! Przeglądam twojego bloga już od dłuższego czasu. Strasznie mnie irytują ludzie, którzy najpierw pisali, że masz tak idealne włosy, że nic nie trzeba z nimi robić. Teraz natomiast jak rozjaśniłaś, co oczywiście niszczy włosy i sama się zmagam z tym problemem, piszą, że stracili motywację. Dla mnie właśnie teraz jesteś motywacją, bo wierze że będziesz miała cudowne włosy, a kosmetyki, które obecnie polecasz, czyli do zniszczonych włosów są też odpowiednie dla moich. Dzięki twoim radom, nie muszę kupować nic w ciemno, a kosmetyki, które polecasz mówią same za siebie. Anwen wierze, że jak tobie się uda uzyskać wymarzone włosy to mi również.

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen, kochana! zdradź, czy używałaś już szamponów z kallosa? jestem bardzo ciekawa, czy warto je kupić.. :( pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  42. super! chetnie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam fale typu 2B tak do 3A w zależności od dnia :P I jedyna pielęgnacja jaką moje włosy przyjmują bez puchu jest: szampon, odżywka do spłukiwania, jedwab i żel. Jeżeli dodam jakąkolwiek maskę, czy odżywkę b/s, to mam gwarancję, że na drugi dzień będę miała afro. Dlatego sądzę, że pielęgnacja bez "kombinowania" jest najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen, proszę o pomoc ;) Głupiej babie zachciało się eksperymentów na włosach, zrobiłam dwie kąpiele rozjaśniające i położyłam dwie farby wyrównujące kolor. Wszystko w okresie tygodnia. Niestety moje włosy po tych zabiegach jak są mokre rozciągają się jak gumki. Kolor był jak u wypłowiałego lisa, wczoraj położyłam brązową farbę. 2,5 roku zapuszczałam włosy w naturalnym kolorze, zniszczyłam i znów zafarbowałam na podobny do naturalnego :( Czy takie włosy, gumowate jak sa mokre i sztywne i szorstkie jak są suche da się jeszcze uratować? Musiałabym ściąć włosy na kilka milimetrów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      Ja niestety mam bardzo podobną przygodę za sobą. Rok czasu doprowadzałam włosy do porządku nie widząc żadnych efektów. Po roku zrobiłam ombre ,co znów zniszczyło mi włosy. Po niedługim czasie prawdziwe zniszczenie wyszło na jaw. Cały czas na bieżąco czytałam blog Anwen. Niestety cały czas nie miałam pojęcia co dla moich włosów jest dobre. Czytałam KWC i tak kupowałam maski. Czasem trafiałam i było ok do póki włosy się nie przyzwyczaiły. Przepadkiem trafiłam na blog gapowo. Niestety nie pisze za dużo postów,ale te które są otworzyły mi oczy!
      Teraz wiem,że podstawą są humektanty i emoilienty raz na tydzień/dwa po humektantach daję proteiny ,a pote maska emoilientowa . Dodam ,że zaczęłam tak traktować włosy kosmetykami które mam w domu . Wiedziałam jak działają na moich włosach ,a tu po prostu szok!!! Po miesiącu mam całkiem inne włosy.oczytaj o jej sposobie zmywania oleju,również wiele daje.
      Życzę Ci sukcesu ;-)

      Usuń
    2. Zapomniałam dodać,że gdyby nie blog Anwen dalej nic bym z włosami nie robiła. Jednak zabrakło mi kilka bezpośrednich wskazówek które były kluczem do sukcesu . Mimo to chciałam Ci Anwen podziękować za serce które wkładasz w blogowanie ;-)

      Usuń
    3. Raczej się nie da. Nie próbuj na siłę. Zetnij, bo będą się kruszyć.
      Wuem, sama przez to przechodziłam.

      Usuń
  45. Anwen ! Używałaś może maski w spray'u, właśnie z Bioetiki ? Albo może Wy dziewczynki ? :) Strasznie mnie kusi i ciekawi... Cena też bardzo przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Faktycznie, efekt jest świetny :) Nie słyszałam wcześniej o tej masce.. a też mam problem z puszeniem, muszę jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  47. A ten ulubieniec to musi być miesiąca? Nie może być np. "Aktualny ulubieniec"?

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej Anwen, mogłabyś napisać o jakim szamponie z Planeta Organica mówisz? Szukam czegoś delikatnego do wrażliwej skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie mogę się napatrzeć na te włosy! chyba polecę po tę maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. co byście polecily ? biotebal5mg czy doppelherz ?
    chce zatrzymac wypadanie wlosów i poprawic ich ogólny stan :( ma ich coraz mniej :(
    pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziewczyny, macie może doświadczenie związane z rosyjską maską marokańską? Proszę o opinie na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo dobrych opinii obawiam się ziół które zawiera.

      Usuń
  52. Dziewczyny, czy biorac kapsulki z oleju z wiesiolka moge brac jednoczesnie jeszcze inny suplement na porost wlosow?

    OdpowiedzUsuń
  53. Aniu, dlaczego wiele razy powtarzałas, że masz rzadkie włosy? Na zdjęciu po lewej wyglądają na bardzo gęste i mocne ! Czy są takie puszyste i dlatego takie wrażenie... ? Tego rozjasniania chyba już nie pamiętają ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. wyglądają jakoś sztucznie i mają glonowatą poświatę, ale co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
  55. Kondycja jak najbardziej na plus! ;)
    Mam pytanie, czy z kolorem włosów będziesz jeszcze coś robić czy taki kolor pozostaje ?:) Wg mnie jest dosyć ciepły, fajnie byłoby go jeszcze schłodzić tylko z tym jest dość ciężko, bo farby zazwyczaj się wypłukują do cieplych odcieni, brązów:/ Sama chcę uzyskać chlodny brąz jednak na farbę doskonałą jeszcze nie wpadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zawsze zachwycają mnie twoje włosy <3 no zawsze.

    Ja to mam jednak przerąbane. Zapuściłam naturalne, nie dbam jakoś szczególnie (szampon, odzywka, maska, czasem olej na długość, wcierka na porost, bo mam rzadkie), ale pielęgnuję tak, jak tego potrzebują.
    Mam proste jak druty, nie da się ich zakręcić. Masa bejbików po siemieniu, nie potrafię ujarzmić końców, ogólnie włosy mi się lubią spuszyć (ale nie są szorstkie, suche, przeproteinowane - nic z tych rzeczy, tylko czemu proste się puszą?)
    Zwykle lśnią, są zdrowe, mam problem z nadmiernym przetłuszczaniem, ale myję co drugi dzień i jakoś daję radę.
    Myślałam, że mając naturalne, proste i chyba średnioporowate z tendencją do niskiej (taflę mam tylko czasami, ale ogólnie włosy lsnią i mają domknięte łuski) będą łatwe w pielęgnacji.
    Nie są. Po umyciu nie są spuszone, ale nabierają tyle objętości, że nie da się ich ujarzmić o.O nie wiem, co robić. Nie są jakoś specjalnie gęste, raczej rzadkie (w jednym miejscu przy przedziałku mam widoczną skórę i nie rosną mi tam włosy), ale jest ich dużo. Czemu? Nie wiem.

    Jakies pomysły?

    kaguya

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej :) czego użyć aby dociazyc włosy?

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja chcę się z Wami podzielić moim sposobem na włosy.Mam włosy proste,do pasa.Jestem włosomaniaczką,ale pielęgnuję kudełki tylko naturalnymi sposobami.W mojej łazience nie ma ani kropelki szamponu czy odżywki.Myję włosy różnymi produktami ale chyba najlepszym z nich jest zmieszanie mąki żytniej z odrobiną sody i wody,na "papkę".Taką miksturę wcieram w skórę głowy,robiąc przy okazji masaż,następnie spłukuję wodą.Teraz czas na rozcieńczony ocet jabłkowy ,który za pomocą spryskiwacza obficie rozpylam na włosy i potem go delikatnie wcieram,tak,aby poczuć śliskość włosów. Dalej... ocet spłukuję,ale można też nie spłukiwać.Kiedy włosy zaczynają podsychać spryskuję je wodą z dodatkiem odrobiny dowolnego olejku(1-2 kropelki).Na moje włosy najlepiej działa woda z olejem arganowym,ale używam też oliwy z oliwek czy innych.Zdarzało mi się też dodać olejek spożywczy-taki do ciasta.Zapach powalający,a efekt również dobry.Włosy po wysuszeniu są piękne,miękkie i lśniące,takie jak po najlepszej i najdroższej kuracji,albo i nawet lepsze.
    Polecam wszystkim pielęgnację włosów w naturalny sposób,tylko wtedy będą naprawdę zdrowe.Sklepowe produkty dają złudny efekt zdrowych i zadbanych włosów,a w rzeczywistości je niszczą,osłabiają i ....trują......

    OdpowiedzUsuń