Niedziela dla włosów (65) - peeling cukrowy i OMO

Dziś niestety jedna z gorszych NdW, a na pewno z tych, z których jestem najmniej zadowolona. Miałam nadzieję, że po Olaplexie będzie lepiej, ale po dzisiejszym myciu utwierdziłam się w przekonaniu, że jeden taki zabieg regeneracyjny to dla moich włosów zdecydowanie za mało. Pewnie w najbliższym czasie jeszcze go powtórzę z raz czy dwa i dam Wam znać czy coś się poprawiło.

Moje dzisiejsze włosowe zabiegi zaczęłam od nałożenia oleju. Zabrałam ze sobą niewielką buteleczkę pięknie pachnącego oleju jaśminowego i to on wylądował na włosach na początek. Po mniej więcej godzinie zemulgowałam go dokładnie odżywką Syoss nakładając sporą jej ilość bezpośrednio na naolejowane włosy i masując przez chwilę. Po spłukaniu odżywki zrobiłam peeling cukrowy skóry głowy na bazie żelo-szamponu z Yves Rocher i odżywiłam włosy Balsamem Seboradin.


Niestety musiałam wysuszyć je suszarką by móc zrobić dla Was zdjęcie i nawet pół godziny w koczku nie pomogło:

w sztucznym świetle i z lampą

Choć włosy w dotyku są całkiem miłe i gładkie to niestety spuszyły się jak zwykle i widać jak bardzo są zniszczone. Postaram się jutro zrobić im jeszcze jedno zdjęcie w świetle dziennym i dopisać jak zachowują się po całej nocy od mycia. Liczę, że będzie już lepiej :)

Dopisek: Tak jak myślałam na drugi dzień włosy wyglądały zdecydowanie lepiej, ale wciąż moim zdaniem efekt po Olaplexie jest znikomy. Dziś będę powtarzała ten zabieg, ale na żadne cuda już nie liczę. Co do włosów po NdW to wciąż się puszą, głównie z powodu okropnej, wilgotnej i deszczowej pogody, ale w dotyku są bardzo przyjemne, a skóra głowy świetnie oczyszczona z suchego szamponu użytego w sobotę. Moje włosy przestały się już ciągnąć jak guma, gdy są mokre, a i na sucho nie łamią się już, ani nie widzę by mocniej się rozdwajały, więc na razie z podcinaniem poczekam.  Nie widzę też powodów by pozbywać się większej ilości włosów, bo odpowiednio pielęgnowane wcale na zniszczone nie wyglądają :)

w naturalnym świetle i bez lampy


Pozdrawiam Was serdecznie,

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

161 komentarze:

  1. Jak dla mnie, to ta odzywka z SAYOSS to samo ZŁO. Moje włosy ... jak nie moje włosy. Nie mam włosów idealnych, do tego jeszcze długa droga, mimo to, są w dobrym stanie. Ale to, co ta odżywka nabroiła na mojej głowie... mimo wcześniejszego naolejowania, moje włosy były matowe, okropnie się plątały, strasznie szorstkie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taką opinię o masce Seboradin. W końcu żeby zużyć, nakladalam ja tylko na Small (bo jest przeciw wypadaniu włosów), a na resztę wlosow coś innego. Na całość nałożona dawała godny pożałowania efekt.

      Usuń
    2. A ja tam mialam kiedys syoss smooth i byla superowa

      Usuń
    3. Każdy ma inne włosy 😊 Podobnie robiłam z maska drożdżową Babuszki Agafi. Nakładana na całe włosy robila z nimi cos strasznego, wiec żeby ja zużyć nakładałam tylko na skalp. Efekt był w miare zadowalający, wyrosło nawet całkiem sporo baby hair 😊

      Usuń
    4. Potwierdzam. Sayoss jest beznadziejny. Reklamują go w tv, ale do włosów się nie nadaje... Nie wiem, jak ludzie mogą to kupować. Tragedia.

      Usuń
    5. No to wyobraz sobie ze moga, bo kazdy ma inne wlosy, na jedne dziala, na drugie nie. PROSTE.

      Usuń
    6. Dokładnie, u jednych efekt WOW a u innych tragedia ;)

      Usuń
    7. U mnie działają cuda, włosy się mocno błyszczą, aż byłam zaskoczona, bo słyszałam o nim złe opinie właśnie.

      Usuń
  2. Moje włosy ostatnio bez przerwy są spuszone, czego nie zrobię. To chyba tez wpływ dużej wilgotności powietrza. Jakby nie było, włosy są higroskopijne i to tak,że robi się z nich higrometry...
    Często o tym myślę, w czasie takiej pogody. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację :) przy tej pogodzie wysokoporowate włosy muszą być spuszone :)

      Usuń
  3. Ostatnio widziałam post na FP olaplexu, w którym ktoś pisał że wygląd włosów poprawił się jedynie na chwilę. Po jednym myciu było już tylko gorzej i powrót do pierwotnego stanu. Nie ukrywam, że bardzo mnie to zaskoczyło i odsunęło na dalszy plan wizytę z użyciem olaplexu. Nie musiałam długo czekać i jesteś kolejną osobą, u której olaplex ''wypłukał się'' po pierwszym myciu. Szczerze jestem bardzo ciekawa wyników, jeśli powtórzysz zabieg. I czekam z niecierpliwością ;)
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tu zniszczeń nie widzę, ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o oleju jaśminowym nakładanym na włosy, myślalam, że stosuje się go tylko jako olejek eteryczny:)
    Anwen, będzie jakaś ankieta na podsumowanie akcji drożdżowej?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anwen, czemu nie zetniesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już podcięła sporo i często to podkreślała, że chciałaby uniknąć większego ścinania... Jest włosomaniaczką to chyba logiczne, że chce mieć długie włosy i walczy o nie by odzyskały dawną świetność.

      Usuń
    2. A czemu miałaby je ściąć? Zauważyłam, że w ostatnim czasie panuje moda wśród włosomaniaczek na ścinanie większych ilości włosów

      Usuń
    3. Wam to sie naprawde nudzi

      Usuń
    4. Ja też jak poprzedniczka sądzę że mogłabyś przyciąć tak z 10 cm, najlepiej na równo. Lepiej by się wtedy prezentowały. Poza tym mogę śmiało polecić dwie całkiem nowe maski z kallosa - blueberry i cherry (zapach<3!), cudownie dociążają i wygładzają włosy, ale dostępne niestety głównie w internecie.

      Usuń
    5. "jest włosomaniaczką to logiczne że chce mieć długie włosy"- no ja nie powiedziałabym że na tym polega włosomaniactwo- tu najważniejsze jest by włosy były zdrowe ładne i by przede wszystkim właśc właścicielka była z nich zadowolona. Ja obserwuję wiele włosomaniaczek i nawet tu u Anwen mamy wiele blogowych które mają krótkie włosy, lub za same ramiona i te włosy są śliczne błyszczące zdrowe itp- i często wyglądają lepiej niż długie i zawsze mile na takie zerkam

      Usuń
    6. Chyba nie po to wydala kilka stow na dekoloryzacje zeby ostatecznie i tak je sciac?

      Usuń
    7. Poza tym ona ma falowane wlosy, nie wygladalyby one dobrze sciete na rowno... Polecam wpis Lotty na bloglotty.blogspot.com o prostym cieciu na falowanych wlosach

      Usuń
    8. Nudzi? Sama Anwen zawsze powtarzała, że pielegnację zaczyna się od ścięcia zniszczeń.

      Usuń
    9. Ja też myślę, ze moglabyś podciać włosy na siłe sie trzymać długości jest bez sensu, jak rozjasniacz poczynił szkody...

      Usuń
    10. Ja je widze w kazdym kosetycznym

      Usuń
    11. Ja widziałam te maski w drogerii Astor i hurtowni fryzjerskiej 😊

      Usuń
    12. Od kiedy Kallos cherry i blueberry są całkiem nowe? Poza tym ja widuje je wszędzie, w Chorzowie, Bytomiu, Katowicach. ..

      Usuń
    13. Zluzujcie majty dziewczyny. To są włosy Anwen i to jej sprawa, czy obetnie włosy, czy nie. Wkurzają mnie takie ciocie dobra rada, które wciskają innym swoje opinie i rady, kiedy nikt ich o to nie pyta, ani nie chce ich rady.

      Ewa

      Usuń
    14. No nudzi się, bo pod każdym jednym postem jedno i to samo marudzenie: zetnij, zetnij, zetnij.

      Usuń
    15. chyba każdy ma prawo do wyrażenia własnej opinii, po co od razu wylewać tyle szlamu :/

      Usuń
    16. ale po co wyrażać tę samą opinię po raz setny skoro już jasno powiedziałam, ze włosów ścinać nie mam zamiaru bo nie ma ku temu powodów. Owszem gdyby cały czas wyglądały tak jak zaraz po rozjaśnieniu to pewnie już bym je ścięła, ale skoro dzięki pielęgnacji mogą wyglądać dobrze to po co miałabym się ich pozbywać? :)

      Usuń
    17. Może i wyglądać przy dobrej pielęgnacji będą ładnie, ale niestety - zniszczonych włosów pozbędziemy się tylko i wyłącznie obcięciem.

      Usuń
    18. Ludzie, żyjemy w wolnym kraju, każdy orbi co chce, rozmowa moim zdaniem bez sensu. Zgadzam się z Ewą, też unikam osób - ciocie dobra rada, bo zauważyłam, że dzięki tym radom można wyjść, jak Zabłocki na mydle ... pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Coś mi się wydaje ze ten Olaplex to jedna wielka ściema :( Juz lepiej byłoby zrobić encanto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo takie cos co Ania kiedys opisala, czyli zabieg podobny do encanto ale bez prostowania wlosow :)

      Usuń
    2. Mogę prosić link do tego postu? :)

      Usuń
    3. http://www.anwen.pl/2014/11/kauteryzacja-czyli-ratunek-dla-bardzo.html proszę

      Usuń
  8. Kurcze, a moje włosy po tej odżywce Syoss zrobiły się okropnie suche i napuszone. Używałam jej ok 2 razy w tygodniu przez dwa miesiąca. O dwa miesiące za długo. Końcówki do ścięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam co prawda inne rodzaje (kupione dla zapachu) ale efekty te same: przesusz, puch i suchość...:(

      Usuń
  9. Jakie szampony polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje pytanie jest zbyt ogolne :( do jakich wlosow, lagodne czy zdzieraki itd???

      Usuń
    2. Zależało by mi bardziej na takich Bez Sls

      Usuń
    3. To na początek spróbuj sobie Babydream bo jest najtańszy :) w Rossmannie za 6zł, albo wersja 500ml szampon+żel do mycia,znajdziesz tam również szampon Hipp, Johnsons Baby, Liliputz, Bambino, Nivea na połysk dla dzieci - ogółem wśród szamponów dziecięcych ,można znależć wiele łagodnych szamponów. Dziewczyny polecają też Alterre i Green Pharmacy, w których jest ALS. No i jak jakiś szampon cię interesuje w sklepie to po prostu odwróć buteleczkę i sprawdź skład :)

      Usuń
  10. Czyli brak efektu na dłużej. Szkoda.
    Anwen, a planujesz stosować teraz dłuższy czas takie zabiegi, których jesteś pewna, znasz ich działanie i jesteś pewna, że włosy dobrze na nie reagują, czy będziesz eksperymentować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie będę eksperymentować ;) chociaż dla włosów byłoby zdecydowanie lepiej gdybym się trzymała sprawdzonych metod, ale wtedy byłoby nudno :P

      Usuń
  11. konce wlosow strasznie sianowate...cudu nie bedzie po olaplexie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na końcówki zniszczone, zdjęcia Anwen włosy w identycznym stanie jak u mnie, najbardziej pomogła mieszanka oleju sezamowego i rycynowego, jak do mycia twarzy OCM. Sama byłam zaskoczona. teraz mam inny problem, bo o ile końcówki są ok, to już u nasady włosy sa nadal spuszone i dodatkowo każdy w swoją stronę, czasem mam fryzurę jak cameron diaz w komedii chyba sposób na blondynkę, jak przyszła na tę randkę. Czasem boję się zajrzec do lustra :))))

      Usuń
  12. Trochę czasu i będzie lepiej. Moje rozjaśniane włosy po 2 latach wyglądają znacznie lepiej, ale długo musiałam się namęczyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mogę doradzić od siebie, że włosom rozjaśnianym/zniszczonym emulgowanie oleju nie zawsze jest koniecznie [a też mam cienkie włosy]. Albo używać w miarę neutralnej do tego odżywki typu Hegron, albo odważyć się i pominąć. U mnie zadziałało na lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale olej zawsze sie zmywa bez problemu kazdym szamponem (przynajmniej u mnie) wiec co to za akt odwagi :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że Sarin miała na myśli niezmywanie oleju ani odżywką ani szamponem? :)
      Wcale nie takie oczywiste, a efekty rewelacyjne.

      Usuń
    3. spróbuję :) ale moje włosy są nie tyle cienkie co rzadkie, a takie naprawdę źle wyglądają jak są za bardzo obciążone olejami

      Usuń
  14. Bardzo się cieszę, że częściej teraz piszesz :) Raźniej mi kiedy czytam o Twoich bo sama jestem w podobnej sytuacji. Pozdrawiam, życzę sukcesów i szybkiej poprawy stanu włosów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje włosy też ostatnio protestują, buntują się. Spuszone przesuszone, matowe strąki. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu spróbować peelingu skóry głowy, ale mam jakieś obawy że okropnie sobie włosy splącze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przeciez mozesz nalozyc odzywke to nie bedzie problemu z rozczesaniem

      Usuń
  17. Anwen, z tego co widzę, jesteś małą kobietą (ok. 150-58 wzrostu), więc zbyt długie włosy nie są wskazane u ciebie. Powinnaś zejść z długości co najmniej 10 cm, co zaskutkuje korzyścią dla sylwetki, jak i kondycji twoich podniszczonych włosków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety twoja miara w oczach jest zepsuta, Ania pisala kilka razy ze ma 167 cm wzrostu :) poza tym zobacz sobie zdjecia z ostatniej ndw lub aktualizacja wlosowa wrzesien 2012, gdzie Anwen pisala o tym, ze pilnuje tego aby wlosy nie przytlaczaly jej sylwetki

      Usuń
    2. Anwen ma 167 cm, więc nie wydaje mi się, aby była "małą kobietą". A poza tym proporcje nie są zaburzone.:)

      Usuń
    3. I wyobrażasz sobie suszone, krótkie włosy? :) każde włosy są wskazane przy każdej sylwetce jeśli ich właścicielka się dobrze w nich czuje. Jakby Ania chciała to by je skrocila.

      Usuń
    4. Ze mna tak bylo, zapuszczalam wstrete dlugie wisielce zeby byly dluugie a jak scuelam od razu sylwetka sie lepiej prezentowala. Dlugie kudly mnie przytlaczaly i bylam jeszcze nizsza. W dlugosci do ramion mi chyba najlepiej. Ciekawe jak w krotszych, kiedys pewnie i tego sprobuje ;) i z moja kolezanka bylo podobnie. W dlugich wygladala jak mala dziewczyneczka, sciela i od razu ja optycznie wydluzylo. Nie mowie ze z kazdym tak jest ale w zdecydowanej wiekszosci widze ze to ma sens

      Usuń
    5. ona ma powyżej 160 co nie znaczy że niższe, niewysokie sa małe. Małe to są dzieci.

      Usuń
    6. Anwen ma chyba 170 cm wzrostu, tak kiedyś pisała, zdaje się, więc bez przesady. Włosy w moim odczuciu nie wyglądają najlepiej i ja bym je ścięła, ale wiem, że nie każdy tak radykalnie do tego podchodzi i jeżeli Ania chce próbować poprawić stan włosów bez cięcia, to dajcie Jej spokój, jej włosy, Jej sprawa.

      Usuń
    7. Ja mam 165 i uwazam sie za mala kobiete, wiec 167 to tez male

      Usuń
    8. Dlugie wlosy ja przynajmniej wyszczuplaja, do krotszych trzeba miec idealna figure bo krotsze od razu wyciagaja sylwetke na boki

      Usuń
    9. no nie wiem ja mam figurę bez zarzutu od zawsze a w krótkich włosach przy wzroście 170 cm wyglądam strasznie- to raczej bardziej kwestia kształtu twarzy - głowy aniżeli całej sylwetki a półdługich wyglądam tak sobie ale niestety nie daje rady zapuścić i tak się męczę z jedną długością póki co po koszmarnym cieniowaniu rok temu

      Usuń
    10. Ja mam 168-9 i nie uwazam sie za ''mala kobietke'', moze dlatego, ze wiekszosc niskich kobiet jakie widuje sa szczuplutkie i bardzo drobne, a ja mimo checi i wysilkow do szczuplutkich i drobnych nie naleze :). Zgodze sie z tym co napisal anonim z 18:14, mnie wlosy do pasa wydluzaja i wyszczuplaja, a wlasnie w krotkich wlosach jestem krepa i bardziej widac wszystkie dysproporcje. Mozna by rzecz ze wlosy odwracaja uwage od boczkow :D

      Usuń
    11. Mam dokładnie 167 i za małą się nie uważam :) raczej za zupełnie przeciętnego wzrostu, a moje włosy są obecnie dosyć krótkie jak na mnie i na pewno nie przytłaczają sylwetki :) Tak jak napisała Kamila od dawna pilnuję długości by pasowała do mojej sylwetki bo to prawda, że w zbyt długich włosach wyglądam źle.

      Usuń
  18. Anwen bardzo goraco polecam ta kuracje moim wlosom pomogla http://www.kurierfryzjerski.pl/kurier-fryzjerski/nowosci/oyster-nowej-generacji-system-rekonstrukcji-keratynowej-cutinol-rebirth.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam fajna informacje dla was wlosomaniaczek i dla ciebie Anwen :) ostatnio przeszukiwalam jakas nowa, innowacyjna metode w BEZPIECZNYM PRZEDLUZANIU WLOSOW- I ZNALAZLAM!!! The halo hair!
    sama jej juz mam, i przysiegam na wszystko, ze nic nie schodzi z wlosow :D wiem, ze ten produkt jest dosyc drogi, ale jak sie ktos uprze to znajdzie tanszy odpowiednik na ebay ;) po polsku nazywa je sie wlosy na zylce albo flipp in hair. Tutaj filmik z youtuba, o co w tym wszystko chodzi :)
    https://www.youtube.com/watch?v=cqN5-Y1BcQc
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy nie lepiej zamiast kupowac te wlosy to nakupic masek i wcierek i zapuscic swoje :) a na specjalne okazje mozna miec clip in

      Usuń
    2. Świetny pomysł z tą metodą, tylko zastanawiam się, czy ta żyłka nie wrzyna się w głowę? Strasznie jestem ciekawa ;) Daj znać, czy dobrze się nosi i nie spada z głowy. Kobieta na filmiku mówi, że nie spada, ale jestem ciekawa Twojej opini ;)

      Usuń
    3. Ładnie i bardzo naturalnie wyglądają włosy przedłużane metodą "kanapkową", czyli tape-in. Pasma włosów są doklejane do naszych własnych od góry i od dołu (stąd to skojarzenie z kanapką) za pomocą przezroczystych taśm-plasterków. Taśmy trochę utrudniają mycie i generalnie trzeba się do nich przyzwyczaić i uważać, żeby nie natłuszczać włosów w miejscu ich zamontowania, ale nie niszczą włosów, a przy dobrym cięciu i dobraniu koloru nikt się nie zorientuje, że część nie jest twoja. Innych metod nie próbowałam, ale tę z czystym sumieniem mogę polecić - ratowałam nimi przerzedzoną przez spaprany zabieg fryzurę w miejscach w których włosy się wykruszyły i były za krótkie i tape-iny sprawdziły się rewelacyjnie.

      Usuń
    4. Z tego co pamiętam to Honey w jakimś wywiadzie mówiła, że miała włosy przedłużane metodą kanapkową i potem musiała ściąć na krótko, bo były w strasznym stanie :(

      Usuń
  20. jak dla mnie sa ladne i blyszczace. wiadomo, ze po myciu jestvefekt spuszenia, ale z kazda godzina powinno byc lepiej. sama zniszczylam kiedys wlosy rozjasnianiem i tak wlasnie u mnie bylo. teraz na starosc zapuszczam naturalki ale tez sie pusza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie u kazdego jest spuszenie po myciu :)

      Usuń
    2. Ja też widzę połysk i wygładzenie z góry, dół słabiej. Na zdjęciach wyglądają jak moje przeładowane emolientami, klapnięte po ciężkich maskach spłukanych tylko wodą nieumytych niczym nawet łagodnym detergentem.

      Usuń
    3. moje włosy nigdy się nie puszą, zawsze są oklapnięte, śliskie, bardzo miękkie, a dotego cienkie i rzadkie J.

      Usuń
  21. nie jest tak zle Anwen ale skoro czujesz ze spuszone to moze przykolejnym myciu bedzie lepiej ? dawaj znac ;D
    a Kochana jak myslisz do cienkich wlosow, nie placzące się ale szorstkie lepiej zaopatrzyc sie w TT czy naturalne wlosie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie naturalne wlosie

      Usuń
    2. wszyscy wypisuja o tym TT a co do czego kazdy poleca wlosie gdy pytam ;)

      Usuń
    3. zdecydowanie naturalne :) jak nie masz plączących się włosów to TT Ci nie jest potrzebny

      Usuń
    4. dzięki dziewczyny ;)

      Usuń
  22. Anwen, moze dodaj im silikonów, mythic oil albo serum gliss kur?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te odżywki syos to głównie silikony...

      Usuń
    2. mythic oil był oczywiście :) tylko zapomniałam napisać!

      Usuń
  23. Niestety po rozjaśnianiu potrzeby włosów się zmieniają. Sama mam rozjaśnione od połowy w dół włosy i wiem że trzeba znaleźć odpowiednie produkty, a przede wszystkim nauczyć się omijania pewnych składników. Ja unikam częstego nakładania protein i szkodliwych alkoholi. Jedyny olej jakiego używam to lniany i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że sprawdzi się u ponad 90 proc. osób z wysokoporowatymi włosami, a przetestowałam ich sporo. I przede wszystkim warto systematycznie podcinać końcówki ;)... Mam nadzieję, że niedługo sama założę bloga o włosach i będę mogła się podzielić swoimi włosowymi patentami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ania przeszla takie rozjasnienie juz nie pierwszy raz i mysle ze na podstawie tego wie czego teraz unikac :)

      Usuń
    2. A ja mam wrażenie, że włosy Ani po rozjaśnianiu zmieniły się do tego stopnia, że przydałaby się większa rewolucja w sposobie pielęgnacji. Inne proteiny, inne oleje, inne mycie. :)

      Usuń
    3. cóż ja rozjaśniałam włosy około 3 miesiące temu, były naprawdę w rewelacyjnym stanie, co mi strzeliło do głowy, że zachciało mi się blondu? a teraz nie mogę znaleźć odpowiednich produktów do pielęgnacji, siano, puch i koszmar, to fakt mniej protein od razu lepszy efekt, ale olej lniany nie działa na moje włosy :(

      Usuń
    4. Gapa masz 100% rację i mam tego świadomość tylko często odruchowo, bezmyślnie robię po staremu ;)

      Usuń
    5. Gapa - dokładnie o to mi chodziło ;) Oliśka Ł.- może spróbuj połączyć olej lniany z jakąś odżywką nawilżającą, która u Ciebie się sprawdza. Ja mieszam zawsze z bananową z TBS, bo ma jak dla mnie najlepszy skład ze wszystkich, i zostawiam na całą noc a rano myję szamponem aloesowy tylko skórę głowy. Odkąd tak robię włosy codziennie są miękkie w dotyku i sprężyste. A olej najlepiej kupić budwigowy z apteki i przechowywany w lodówce. Odradzam te z biedronki i innych supermarketów. Oczywiście trudno go zużyć do włosów w ciągu 3 miesięcy, dlatego dodaję go do sałatek ;)

      Usuń
  24. Bardzo ładne, gęste włosy :) a że trochę spuszone... trzeba iść na jakieś ustępstwa jeśli chce się zejść z koloru. Teraz wyglądasz naturalniej a włosy wrócą do formy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie dlatego nie zetnie bo chce je uratować??? Nie kumam takich komentarzy.
    Poza tym uważam że zcięcie byłoby najłatwiejszą drogą a tak mamy okazję zobaczyć jak coś odratować i sprawdzimy czy się da!
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uratować? Już ich nic nie uratuje.

      Usuń
    2. zniszczonych tak włosów się nie da zregenerować :P może po prostu dbać o nie i systematycznie podcinać aż się pozbędzie suchych końców. Nie widzę sensu takiego unikania ścinania kiedy włosy są brzydkie.

      Usuń
    3. Może pozwólcie Anwen decydować o JEJ włosach? Jakby chciała ściąć to by to zrobiła, ale chcę inaczej, więc po co 1000 razy komentować "lepiej zetnij ". Bez sensu kompletnie.

      Usuń
    4. Suche, a zniszczone to dwie różne sprawy. Suche uratuje się bez problemu. Systematyczne nawilżanie itp. Zniszczone... no cóż. Porozdwajanych końcówek się nie zlepi. Wydaje mi się, że włosy Ani po prostu są mega przesuszone. Jedyne na co zwróciłabym uwagę to kolor. Nie wiem, czy na zdjęciach tak wychodzi, czy co, ale wygląda nierówno, z czarnymi plamami. Bez sensu używasz takich ciemnych farb. Używa się zawsze farb o ton jaśniejszych niż kolor jaki chce się uzyskać. A ty używasz ciemniejszych :P Tego nie rozumiem. Dobrze byś wyglądała w takim kolorze jaki ma Kosmetyczna Hedonistka, może ton ciemnieszych.

      Usuń
    5. Twoim zdaniem są brzydkie, ale moim nie :) To przecież indywidualne odczucie. Jakbym uważała że są brzydkie/tak bardzo zniszczone, że nie da się ich uratować to na pewno bym ścięła

      Usuń
    6. Ale kolor po jakimś czasie się wypłukuje, dlatego gdybym ja chciała zafarbować to też użyłabym farby o ton ciemniekszej niż docelowa, biorąc poprawkę na wypłukanie

      Usuń
  26. Aniu masz piękny kolor, warto było rozjaśnić. Co myślisz o cocochoco? ja też mam długie gęste falowane włosy które sama rozjaśniłam kąpielami do jasnego brązu. Są spuszone. Chcę zrobić ten zabieg. kiedyś robiłam i efekt był ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli kiedyś zabieg Ci się sprawdził to na pewno warto i teraz wypróbować :)

      Usuń
  27. Mam naturalne włosy z coraz większą ilością siwków i brak pomysłu na nie. Boję się farbowania, tego że kolor będzie się wypłukiwał, że się poniszczą. Mój kolor to ciemny blond wpadający w jasny brąz. Jak już to wolałabym żeby na mojej głowie było trochę jaśniej. Kiedyś robiłam pasemka rozjaśniaczem, ale niszczył włosy. Może ma ktoś jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdź na dietę pełną antyoksydantów, surowa warzywa i owoce rano na czczo lub do południa też na pusty żoładek, co by nie zakłocać ich trawienia bo trawią się raz dwa ale same. Antyoksydanty zwalczają wolne rodniki, które są odpowiedzialne za starzenie się organizmu, czyli też siwienie. fast foody trzeba porzucić (więc pizze i lody i inne tzw. słodycze też)/ przykra prawda ;)

      Usuń
    2. BHC pisała dużo o siwych włosach.

      Usuń
    3. Nie pisała dużo, nie przesadzaj, właśnie prawie wcale nie pisała ;)

      Usuń
  28. Hmmm...widzę, że to odbudowanie mostków dwusiarczkowych nie trwało zbyt długo :P Ech, ci producenci... Fajnie, że miałaś okazje przetestować ten preparat za darmo, bo szkoda tych 2 stówek na efekt do pierwszego mycia. Nie powiem, napaliłam się na ten olaplex, ale czekałam z jego wypróbowaniem na Twoją opinię i bardzo się z tego powodu cieszę i mimo wszystko czekam na kolejne próby :) A Twoje włosy i tak wyglądają bardzo ładnie mając na uwadze to co ostatnio przeszły :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie przygładza wlosy tani jak barszcz olejek marakujowy z biosilka. W biedrze za 5zł. Nakładam go n włosy, a potem przeczesuję palcami, a na koniec robią z dłoni prostownicę :) jesli ktoś lubi mieć proste wlosy to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie to już tego bloga odechciewa się czytać... Ciągle tylko zabiegi, regeneracje, a i tak nic z tego nie ma. Wcześniej podziwiałam włosy anwen, teraz nie mam ochoty patrzeć na to siano. Dla mnie już straciła wiarygodność jako włosomaniaczka, i już guru nie jest. Co z tego, że posiada wiedzę, jak jej włosy już żadną wizytówką nie są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram niestety fakt. kiedyś zaglądałam codziennie po kilka razy czekając na wpis i podziwiając włosy, teraz z ledwością zaglądam raz w tygodniu i żal patrzeć :( kurcze szkoda włosów bardzo!

      Usuń
    2. To nie czytaj.

      Usuń
    3. To z tego, że lepiej nic nie pisz, jeśli masz zachowywać się jak pustak - jeśli zależy ci tylko na oglądaniu ładnych włosów, to załóż konto na pintetreście czy tam tumblr, i sobie oglądaj, tam znajdziesz tony zdjęć ładnych włosów. Nikt za Tobą nie będzie tęsknił ;) na blogu o włosach znajdziesz nie tylko "wizytówki", ale GŁÓWNIE zabiegi, pomysły i przepisy które mają na celu uzyskanie w perspektywie czasu pięknych włosów. Boże, jacy niektórzy są ograniczeni i beznadziejni, żal czytać te komentarze czasem

      Usuń
    4. A większości nam się odechciewa czytać takie pierdy.

      Usuń
    5. ale cos w tym jest niestety.. ciagle eksperymenty Ania juz nawet kosmetykow normalnych nie uzywa tylko jakies nie wiadomo skad (pomijajac ten post)

      Usuń
    6. Nikt wam nie kaze czytac komentarzy ;]

      Usuń
    7. Piszę to, bo kiedyś uwielbiałam czytać wpisy anwen. Teraz nie ma ani żadnych recenzji kosmetyków, żadnych porad. Znikła chyba seria "jak o włosy dba..." NDW też już robią się nudne... Jedyne co ratuje ten blog to jeszcze MWH, które fajnie się czyta. I szkoda, ze anwen nie udziela sie juz w komentarzach...

      W dodatku jej drugi blog tez juz chyba umarł... Jednym słowem - wszystko sie sypie i blog i włosy.

      Usuń
    8. I nigdy nie powinna być guru, ale to sprawa tych osób zbyt łatwo ulegających fascynacji, a nie jej samej. Wpadłaś w pułapkę uznawania kogoś za guru. Nie wiesz czym jest włosomania. Jeśli ktoś szuka ujścia dla swoich obsesji to zły adres, świadomości życzę.

      Usuń
    9. Bo teraz jest nie tylko blogerka ale i mama :) ta kobieta ma też swoje życie nie tylko ślęczenie nad blogiem i odpowiadanie na komentarze. Zresztą wszystkim nie dowodzi. Jedni twierdzą że teraz blog jest ciekawszy bo Ania ma bardziej wymagające włosy, teraz znowu źle bo włosy nie są piękne jak były...i fakt, nie trzeba czytać komentarzy ale pewnie większą część z nas to robi żeby coś ciekawego z nich wyczytać. I tak, nie tylko trzeba slodzic ale nudne juz są komentarze takie jak ten od którego powstała rozmowa, albo takie typu "obetnij te włosy!".

      Usuń
    10. Aha i recenzja była niedawno - olaplexu. A to "jak o włosy dba..." to dziewczyny...chyba zauważyliście, że Ania była na urlopie? Miała na wakacjach wywiad przeprowadzać.

      Usuń
    11. To nie czytaj, papa.

      Usuń
    12. Miało być ciekawie, pielęgnacja znanymi sposobami, a są jakieś nowości, cuda testowane, gdzie nie każda włosomaniaczka może sobie pozwolić, teraz będą testowane specyfiki z najwyższych półek, a miód, jogurt, siemię lniane to już beeeeee

      Usuń
    13. To dopiero początek. Nie chce się wypowiadać z Anie ale pewnie będzie stosować stare przepisy.

      Usuń
    14. Czy wy nie macie własnego rozumu? Musicie przetestować i zrobić wszystko dokładnie tak, jak Anwen to zrobiła? Nikt ci nie każe stosować Olaplexu jeśli cie na niego nie stać! Ania pokazywała na blogu już dosłownie SETKI różnych tanich, domowych lub naturalnych sposobów na pielęgnację włosów. Wystarczy pogrzebać i znajdziesz wszystko czego szukasz! Chyba nie oczekujesz, że Anwen będzie po raz czterdziesty pisała o maseczce z siemienia lnianego, albo o odżywce Nivea Long Repair. Ogarnijcie sie w końcu, sierotki marysie. Żal patrzeć na wasze głupie komentarze, a nie na włosy na tym blogu - zachowujecie się , jakby od wyglądu włosów Anwen zależał cały wasz sens życia i dbania o wasze włosy. Nie tędy droga

      Usuń
  31. Może ktoś mógłby mi odpowiedzieć: od kilku tygodni robię regularnie piling cukrowy. Staram się masować skalp delikatnie, nie czuję większego dyskomfortu ale zastanawiam się czy nie wyrywam sobie nowych babyhair? Ta sama sytuacja przy olejowaniu skalpu przy pomocy szczoteczki do zębów (soft, więc miękka), z tym, że na szczoteczce zostaje kilka włosków co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez robie ten peeling dosc regularnie i nie zauwazylam wyrywanie baby hair,caly czas mam ich kepki :) pamietaj, ze przy tym peelingu odblokowujesz mieszki wlosowe (jesli sie myle to prosze mnie poprawic), wiec mysle ze wlos ktory i tak by niedlugo wypadl ma po prostu wolna droge, zas olej tak jak maska daje poslizg w ogole wiekszosci dziewczyn wlosy lekko wypadaja przy olejowaniu :). A probowalas aplikacji oleju z pomoca plastikowego grzebienia lub tt? Wydaje mi sie,ze szczoteczka do zebow moze byc za gesta i lekko wplatac wlos miedzy swoje wloski,moze w tym tkwi problem. Mozesz tez sprobowac pedzelkiem do farbowania :)

      Usuń
    2. Od początku olej nakładałam aplikatorem i wmasowywałam palcami, ale szukam jakiegoś zamiennika bo zaraz całe dłonie mam upaprane ;) Grzebieniem rozczesuję całe włosy już po naolejowaniu i spinam na czubku głowy. Trudno, czyli szczoteczka nie jest dla mnie, szukam czego innego. Dzięki :)

      Usuń
  32. mam tez te balsamy z seboradin ale ja akurat mieszam z olejkiem rycynowym i stosuje tylko do skory glowy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Syoss to rzeczywiście porażka, raz kupiłam i więcej nie zamierzam. Z kolei kosmetyki z YR uwielbiam i ich głównie używam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety moim włosom już nic nie pomogło i musiałam je ściąć. Nie mogę teraz patrzeć w lusterko, nie wiem czemu były w takim stanie bo nie farbuję ich, nie prostuję, nie kręcę tylko od czasu do czasu suszę suszarką i staram się je pielęgnować... A tu nic. Chyba po prostu takie geny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaki konkretnie problem masz z wlosami? Moze twoje wlosy wlasnie nie lubia suszarki, moze sie po niej pusza i wygladaja zle ale tak naprawde sa w dobrej kondycji. Odzywiasz sie dobrze? Uzywasz wcierek zeby wyhodowac nowe mocniejsze wlosy? Jak nie to zacznij teraz poki sa krotkie, nie bedzie duzej roznicy miedzy dlugoscia gdy podrosna. Czy jestes w stanie okreslic, co twoje wlosy a co powoduje ze gorzej wygladaja? Wtedy moglabys sprawdzic skladniki w kosmetykach, ktorych uzywasz. Np. Humektanty moga paradoksalnie wysuszac lub puszyc wlosy. Moze urazy mechaniczne typu zle dobrane akcesorium do czesania, tarcie recznikiem, spanie w rozpuszczonych, czesanie na mokro moze puszyc. Albo jakies niedobory, zle wyniki badan, teraz jest tyle metod ze geny napraqde nie maja az takiego znaczenia jak sie wydaje

      Usuń
  35. Droga Anwen!
    Przychodzę tutaj z innym tematem, a mianowicie z Twoim drugim blogiem- spisem blogów. Większość z nich zostało usuniętych i niektóre linki w ogóle nie działają! Można dużo czasu stracić na szukaniu działającego bloga.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, również to zauważyłam :(

      hairoutine.com

      Usuń
    2. spróbuję zrobić tam na dniach porządek :)

      Usuń
  36. Jeśli nie olaplex to może cement dla włosów, keratynowy preparat odbudowujący?

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja szczerze nie lubię tych odżywek i szamponów z Sayossa... robią mi prawdziwe siano na głowie :( Podziwiam Cię za tą walkę o włosy, ja bym się już pewnie dawno poddała i powędrowała do fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wydaje mi sie ze troche przesadzasz Anwen z tymi zniszczonymi wlosami. Po pierwsze nie widac by byly "az" tak zniszczone bo i nie maja za bardzo po czym. Owszem rozjasnilas je ale pierwszy raz od dlugiego czasu (o ile nie pierwszy raz nie wiem) i to w dodatku z czerni na braz. Ja kiedys bylam tak glupia ze rozjasnilam z ciemnego brazu na jasny blond. Na szczescie tylko raz na taka glupote wpadlam. I wlosy wcale nie byly mocno zniszczone.Troche suche ale szybko wrocily do formy i to bez tony odzywek. Najstraszniejszy dla mnie byl ten kaczy blond. Wydaje mi sie ze po jednorazowym uzyciu rozjasniacza z "głową" włosy nie musza byc mega zniszczone.

    Ja uwazam ze ty masz w porzadku wlosy :) Nie sa moze takie jak przed rozjasnieniem ale dziwne by byly. Mi sie podobaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale one byly rozjaśnione właśnie do blondu, dopiero na to był położony brąz

      Usuń
    2. Aa to wybacz, myslalam ze rozjasnilas tylko tak lekko do jasnego brazu i wtedy polozylas taki kolor jaki chcialas:) Tak czy siak wg mnie nie wygladaja najgorzej. I napewno nie potrzeba ich SCINAC jak tu niektorzy radzą :-)

      Usuń
    3. Też uważam, że nieźle wyglądają i wiele bym dała za to żeby moje tak wyglądały, bo wiecznie walczę z suchymi końcami, puszeniem i jeszcze łupieżem...
      No ale, niektórym dziewczynom się chyba w du**** poprzewracało, nie mówiąc o braku czytania ze zrozumieniem, bo to plaga naszych czasów...
      Niemniej, życzę powodzenia w dalszym dążeniu do perfekcyjnych włosów i mam nadzieje, że i swoje kiedyś okiełznam! ;)
      Pozdrawiam Keira.

      Usuń
  39. Odżywka z SYOSS to istny niszczyciel. Użyłam jej może ze dwa trzy razy i moje włosy wyglądają gorzej, niż przed pielęgnacją. Najgorsze jest to, że odkąd się spuszyły i zmatowiły, efekt ten praktycznie nie chce się cofnąć... :( To samo z szamponami.

    OdpowiedzUsuń
  40. syoss to tragedia kiedys miałam kazdą wersje szaponu i odzywki i tylko włosy miałam szorstkie i plątały się to jakas masakra.
    Anwen twoje włosy niestety ja w stanie tragicznym, pokaż zdjecie włosów jak miałam sliczne i zdowe a pokaz teraz w jakim sa stanie i zadaj sobie pytanie czy warto było je tak zniszczyc bo teraz bedzie długa droga do tego by znów ślniły blaskiem i cudownie wyglądały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, ze warto, bo w brązie czuję się i wyglądam moim zdaniem teraz o wiele lepiej :) a co do stanu to tragiczny na pewno już nie jest. Był na początku, zaraz po rozjaśnianiu, tak jak pokazywałam na blogu, ale teraz przy odpowiedniej pielęgnacji włosy wyglądają wystarczająco dobrze.

      Usuń
    2. Niektórzy ludzie chyba naprawdę nie znają definicji słowa tragiczny :D eh, paranoja, żeby tak sie przejmować nie swoimi włosami i rozdawać na prawo i lewo nikomu niepotrzebne rady i opinie, które na dodatek nijak sie mają do rzeczywistości. Włosy Anwen są w całkiem niezłym stanie, jeśli odpowiednio o nie zadba przy każdym myciu, ale niektóre histeryczki jak widać mają perfekcyjne włosy, i jak pojawi sie na nich rozdwojona bądź sucha końcówka, to golą sie na łyso :D takie z nich wspaniałe i świadome włosomaniaczki!

      Usuń
  41. Anwen odświeżasz kolor za ciemną farbą, włosy robią się coraz ciemniejsze, wybierz o ton jaśniejszy kolor. Szkoda włosów żeby za 3-4 miesiące znów je rozjaśniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybrałam właśnie o ton jaśniejszy ;) poza tym teraz mam zamiar farbować tylko odrosty o czym pisałam już na blogu...

      Usuń
  42. Produkty Syoss raczej nie są dla mnie. Skóra na mojej głowie okropnie na nie reagowała. Ciekawy wpis, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Powtórz Olaplex jeszcze kilka razy dopóki nie wykończysz zestawu, ale to może być jeszcze za mało. Tak jak pisałam - ja wykorzystałam już 3 zestawy i 4-ty jest w drodze i nie mam zamiaru rezygnować, bo daje spektakularną poprawę. Moje włosy były tak zniszczone, że naprawdę ciężko byłoby im pomóc naturalnymi środkami. Jednak konsekwentne stosowanie Olaplexu sprawiło, że są w dosyć przyzwoitym stanie bez stosowania stosu masek i wielogodzinnej pielęgnacji. Bez silikonów i kompresów po wysuszeniu wyglądają naprawdę dobrze. Nie są zdrowe - o nie, ale o wiele lepsze niż były jeszcze kilka tygodnu temu. Niestety nie jest to tania kuracja, ale wydałabym o wiele więcej aby odratować włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze to co to za cudo, które potrzeba aż 3-4 kuracje i to aż tak drogie... Myślę, że są inne dużo tańsze kuracje, które też będą działac "regenerujaco " na włos. Skoro olaplex miał jakieś tam mostki odbudować to trochę mu się długo schodzi. Wiem, że na pielęgnację zniszczonych włosów potrzeba czasu ale to bardzo drogo wychodzi. Ale to tylko moje zdanie.

      Usuń
    2. Wiesz, ja uważam, że nic nie poprawiłoby stanu moich włosów, które były tak spalone, że odpadały przy samym czubku głowy, oraz miały fakturę waty. Protein nie lubią, reagowały jeszcze większą łamliwością. To, że w tym momencie mam jeszcze włosy na głowie to jest już CUD. Nie sądzę, że czymkolwiek naprawiłabym włosy w tak krótkim czasie (4 tygodnie). Teraz mam naprawdę przyzwoite włosy bez konieczności stosowania silikonów. Rozdwojenia nadal są, ale myślę, że gdy je obetnę za jakiś miesiąc-dwa to ich stan będzie naprawdę niezły.

      Usuń
    3. Hmm może. Nie będę się spierać bo nie widziałam Twoich włosów na żywo. Jednak kwota jest jak dla mnie przerażająca. Proteiny to jedno ale są też oleje, które się świetnie sprawdzają, humektanty itd. Plus sporo zabiegów mających pomoc zniszczonym włosom.

      Usuń
    4. Ja nie mam zamiaru wpierać nikomu, że Olaplex na bank uzdrowi włosy i tylko Olaplex, bo jak wiadomo są różne włosy i tutaj każdy znajdzie coś dla siebie (chociażby oleje, humektanty itp.) Mi Olaplex uratował włosy i jeśli ktoś tak jak ja nie liczy się z kosztami to warto spróbować, bo przy dłuższym stosowaniu rezultaty są wspaniałe i nieporównywalnie z innymi kosmetykami. Jak miałam mniej zniszczone włosy po pierwszym rozjaśnianiu to Olaplex po jednym zastosowaniu po prostu "wymazał" wszystkie zniszczenia, ale tym razem potrzebowałam wielu kuracji. Nie mówię, że to tania impreza, bo bardzo kosztowna, ale na swoje włosy wydałabym wszystkie pieniądze jeśli ma pomóc.

      Usuń
  44. Cześć Wszystkim! Anwen, mam nadzieję, że ten mały offtop nie zaburzy komentarzowego Qi. Do rzeczy - czy wiesz, gdzie można dobrze zjeść w Częstochowie? Wybieramy się Mamą w przyszły weekend i kompletnie nie wiem, gdzie wpaść na obiad... ktoś pomoże? :) z góry bardzo Wam dziękuję za wszelkie podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen, a czy męźczyżni równiez mogą stosować taką pielęgnację dla włosów, czy może niekoniecznie? Może mogłabyś mi polecić jakiegś bloga, stronę gdzie można poczytać o męskiej pielęgnacji włosów, zarostu i tak dalej? Nic po polsku nie mogę niestety znaleźć a bardzo bym chciał, żeby porawić stan moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie działa u mężczyzn tak samo dobrze :) I wcierki na wzmocnienie, np. Jantar. Moja druga połowa używa indyjskich olejów lub wlasnie Jantara na zagęszczenie włosów, myje szamponem Biovax i używa moich masek lub odzywek - ma krotkie włosy, więc polecam mu te bezsilikonowe, odżywiające też skórę głowy, np. NaturVital lub Biovax do włosów osłabionych, obydwie z aloesem.

      Usuń
    2. Z olejów jest np. Sesa dla mężczyzn, ze składem dobranym do męskich problemów włosowych :)

      Usuń
    3. Jeżeli mężczyzna ma krótkie włosy to raczej nie ma potrzeby aż takiej pielęgnacji, w sensie odżywek, masek itd. Natomiast drożdże, skrzypopokrzywa, jantar, siemię lniane czy zdrowa dieta są dobre na wzmocnienie i pielęgnację każdych włosów, czy to damskich czy męskich :) Myślę, że można też pokusić się na olejowanie raz w tygodniu, na dwie godziny przed myciem, a po myciu na co dzień wystarczy jakaś delikatna odżywka w spray'u. Ja taką pielęgnację zaleciłam mojemu chłopakowi i od razu wiem, kiedy stosuje to co mu poleciłam, a kiedy ma lenia, więc mogę potwierdzić, że działa to zdrowe minimum pielęgnacyjne ;)

      Usuń
    4. A mężczyzna to nie człowiek i ma inny włos ? :D

      Usuń
  46. Założę się, że większość narzekających na włosy Anwen, nie ma swoich nawet w połowie tak ładnych. Naprawdę, włosy Anwen wyglądają bardzo dobrze, gdybym nie wiedziała, że były rozjaśniane, to pomyślałabym, że są to po prostu zadbane włosy o wyższej porowatości. Nie rozumiem czemu niektórzy dzielą włos na czworo, w dodatku nie swój włos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D dziewczyny chyba nie mają wiele na swojej głowie, skoro przeżywają jak mrówka okres i radzą ściąć włosy o ktore wystarczy mocniej zadbać aby wyglądały naprawdę dobrze

      Usuń
  47. Anwen, dlaczego nie zdecydujesz się na dobrą odżywkę typu leave-in, bez spłukiwania, na wykończenie pielęgnacji włosów? Ja używam Kerastase Nectar Thermique od 2 lat i jest to naprawde dobry kosmetyk, są też inne odżywki typu cement, można coś wybrać. Przy tak bardzo zniszczonych włosach możesz nie dać rady tanimi drogeryjnymi odżywkami, ja bym zainwestowała w coś porządniejszego, profesjonalnego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Wbrew innym opiniom o tym, żeby jednak ściąć włosy, ja uważam inaczej. Warto walczyć o piękne włosy - długie :) Sama miałam niedawno kryzysowy okres, włosy mi na potęgę wypadały, były słabe i brzydkie. U mnie wystarczyła zmiana diety i brak suszarki - od razu stan włosów poprawił się :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Jej jakie masz piękne końcówki ;-)

    OdpowiedzUsuń