Moja włosowa historia - Maciejka

Od kilku dni chodzę i zastanawiam się w jaki sposób napisać Wam na blogu o fundacji DKMS. W zeszłym roku oboje z mężem zgłosiliśmy się do ich bazy dawców komórek macierzystych, a niedawno okazało się, że być może mój mąż będzie mógł komuś pomóc. Co mnie strasznie zaskoczyło to reakcje naszych znajomych. Bardzo wielu z nich nie wiedziało na czym to tak naprawdę polega i powtarzało mity o bolesnym i niebezpiecznym pobieraniu szpiku z kręgosłupa :/ Nie wiem ile z Was, moich czytelniczek jest już zarejestrowanych jako potencjalni dawcy, ale mam nadzieję, że tym wpisem przekonam Was, że naprawdę warto się zgłosić i przede wszystkim nie ma się czego bać. W 80% przypadków wystarczy samo oddanie krwi, bo to z niej są pobierane komórki macierzyste. Białaczka to niestety bardzo poważna i co raz częstsza choroba. Być może macie kogoś kto na nią cierpi w swoim otoczeniu i nawet o tym nie wiecie. Dziś na blogu historia Maciejki, która nie tylko wygrała walkę z chorobą, ale też zapuściła przepiękne włosy.


Cześć dziewczyny :) 

Zawsze chciałam opowiedzieć moją włosową historię i dziś w końcu postanowiłam spróbować. 

Gdy miałam 11 lat dowiedziałam się, że mam białaczkę. Pierwszym pytaniem, które zadałam było oczywiście to czy wypadną mi wszystkie włosy. Wypadły i to dosłownie wszystkie. Wcześniej moje włosy były bardzo grube i zdrowe. I trudno było mi się od nich odzwyczaić.. Nie miałam rzęs ani brwi. Prze 3 lata byłam łysa jak jajko. Ciągle czekałam na to aż pojawią się pierwsze włosy, ale przez chemię nic nie chciało rosnąć... w końcu po ponad 3 latach przestałam brać "ostrą" chemię i włosy zaczęły odrastać. Wyglądały jak włosy nowo narodzonego dziecka, mały rzadki puszek, włosy były prawie siwe. Babcia zaczęła poić mnie pokrzywą (którą sama zbierała i suszyła) piłam też skrzyp z apteki. Nie wiem czy pokrzywa i skrzyp mają wpływ akurat na sam porost włosów, lecz na pewno pomogły się im wzmocnić. Piłam bardzo regularnie. Puszek trochę urósł, ale nie chciał się zmienić w normalne włosy wiec.... ścięłam go maszynką do zera. Zrobiłam to jeszcze jakieś 3 razy, póki włosy które zaczęły wyrastać nie stały się normalne. Po ok 4-5 miesiącach od pierwszego puszku włosy zaczęły normalne rosnąć! wtedy zaczęłam nakładać na głowę odżywkę z drożdży, 4 razy w tygodniu. Myłam włosy delikatnym szamponem dla dzieci. Po prawie roku moje włosy urosły tak :



Kiedy już miałam taką czuprynę mogłam zacząć używać lepszych odżywek, zaczęłam też interesować się różnymi specyfikami, mój zapał rósł razem z moimi włosami :) Kupowałam dużo odżywek, było ich tyle, że nawet nie pamiętam ich nazw, wypróbowałam chyba wszystkie... nie wiedziałam jeszcze co się sprawdzi na moich włosach więc eksperymentowałam... lecz cały czas piłam pokrzywę i stosowałam maskę domową z drożdży. po ok 5 miesiącach stosowania przeróżnych odzywek i szamponów moje włosy były takie :
Włosy wyprostowały się  ułożyły, były wtedy naprawdę w bardzo dobrej kondycji. I ich długość była niczego sobie :) 

Później nadszedł czas gimnazjum,  w ruch poszła lokówka, prostownica... poszłam wtedy pierwszy raz do szkoły. Zapomniałam o odżywkach, pokrzywie i drożdżach.. włosy nie wyglądały źle, bardzo urosły, ale w dotyku były jak siano. 
Po jakimś roku wzięłam się znowu porządnie za moją grzywę. Przestałam je prostować. Podcięłam końcówki. Dużo czytałam o włosach w internecie. Używałam szamponów z Pantene na przemian z ziołowymi szamponami bez sls-ów, często myłam włosy jedynie odżywką. Robiłam domowe maseczki z jajka mleka i miodu, a także płukanki z naparu z pokrzywy, i oczywiście zaczęłam ją pić :) Używałam odzywek do włosów suchych i zniszczonych głownie tych rosyjskich kupionych w sklepie zielarskim, używałam tez olejku rycynowego 
i włosy wyglądały tak :

Regularnie podcinałam włosy i używałam ulubionych i moim zdaniem najbardziej pasujących mi odżywek włosy były na prawdę długie 


W przypływie radości pofarbowałam włosy czarną farbą czego bardzo żałuje.. przez pół roku próbowałam się jej pozbyć. Włosy zaczęły wypadać... kupiłam szampon i odżywkę RADICAL, a także łykałam suplementy olej z wiesiołka i skrzypowitę. Od tamtej pory używam henny. Ciemny brąz+ miedziany. I czarna farba schodzi... nałogowo czytam blog anwen i próbuje nowych odżywek, które poleca:)  a to moje włosy dziś :


Produkty, których używam bardzo długo i regularnie:
- 1-2 razy w tygodniu Kallos al latte - podstawa mojej pielęgnacji !!! 
- 1 w tyg nakładam olejek rycynowy 
- po każdym myciu odżywkę z Isany tej różowej
- szampon Radical na wypadanie włosów na przemian z Green Pharmacy bez slsów i innych takich 
- serum z avonu na rozdwojone końcówki
- pije pokrzywę !!!

Taka pielęgnacja w zupełności mi wystarcza :) Z tego co zdążyłam zaobserwować stwierdzam, że bardzo ważna jest regularność. Dzięki mojej systematyczności i zawziętości szybko odrosły mi włosy po chorobie... a to nie było łatwe zadanie. Codziennie słyszę miłe słowa, iż dałam radę zapuścić takie zdrowe i długie włosy...  i mam bzika na ich punkcie <3 i="">

Dziękuję za przeczytanie mojej historii i za to, że w końcu mam szansę z kim się nią podzielić :) Mam nadzieję, że wszystko jasno opisałam :)

Maciejka
Udostępnij

307 komentarze:

  1. Jejku podziwiam! Włosy są przepiękne i szybko urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna historia :) moja mama teraz zapuszcza wlosy po chemioterapii więc wiem jakie to było uczucie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy i świetne historia! :)
    Ja od trzech lat próbuję zapuścić włosy,ale niestety nie jest dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne piękne piękne! grstuluje wygranej walki z chorobą! trzymaj sie ciepło :) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowita historia! :)
    Mi jeszcze brakuje do pełnoletności 2 lata i chętnie oddawałabym potem choćby krew, ale ta moja nie szczęsna fobia..nawet przy pobieraniu krwi do badania trzęsę się jak galareta. Popracuję nad tym i mam nadzieję, że kiedyś będę mogła komuś pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy! Kolejny przykład na to, że naturalne sposoby są najlepsze! Viva la pokrzywa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie długie <3 te przedostatnie zdjęcie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne włosy! niesamowicie piękne! podziwiam bohaterkę za walkę z chorobą i upór, życzę dużo zdrowia! i proszę nigdy nie obcinaj tych pięknych włosoów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy. Naturalny kolor też ładny, moim zdaniem nie ma się męczyć farbowaniem :-)

    Też jestem zarejestrowana w bazie DKMS!

    OdpowiedzUsuń
  10. wygladaja jak moje :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow. Ta długość, której pewnie nigdy nie osiągnę :( ta dziewczyna może być idealną inspiracją i motywatorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy! Jedyne czego mogę się przyczepić to serum z Avonu, ma bardzo wysoko w składzie alkohol co wysusza końcówki, wiem to po sobie no i widzę też to u Ciebie na zdjęciu. Dobrym zamiennikiem może być serum Biovaxu.

    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Zazdroszczę Ci tych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne sa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję wygranej walki - to przede wszystkim! A do tego podziwiam za wytrwałość : ) Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy :) Bardzo podziwiam Cię za tą pewnie bardzo ciężką walkę z chorobą i życzę powodzenia w dalszej pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej na świecie życzę zdrowia!
    Włosy masz piękne, najlepiej wyglądały jako rude.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielkie wow dla bohaterki historii za walkę z chorobą i tak piękne włosy:)

    Mam pytanie do włosomaniaczek
    Czy istnieją inne grupy dziewczyn dbających o konkretną część ciała?

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie wyglądały jak były takie krótkie i się kręciły :) Gratuluję wygrania z chorobą!

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję zapuszczenia tak pięknych i długich włosów! I życzę powodzenia w dalszej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowita dłguość :-) Gratuluję wygranego zdrowia i pięknych włosów:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne :) i brawa za wygraną z chorobą!
    PS. Czy mierzysz miesięczny przyrost włosów? Jeśli tak, to ile on mniej więcej wynosi?

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW ! Gratulacje ! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękne włosy. Naprawdę podziwiam za walkę i wytrwałość. Ja osobiście jakiś miesiąc temu wysłałam patyczki z wymazem, czekam na rejestrację, jeszcze muszę załatwić oświadczenie o zgodzie na oddanie organów po śmierci. Próbowałam oddawać krew, ale niestety ciągle wraca mi anemia... ale się nie poddaję :D
    Uważam, że powinniśmy pomagać, bo kto wie, czy nam lub naszym bliskim nie będzie kiedyś potrzebna pomoc. A po co mi np. taka nerka czy inny płat wątroby, jeśli umrę, a będzie sprawny ;3|
    Maciejko, gratuluję siły i hartu ducha! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wspaniala silna dziewczyna a włosy cudo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Włosy są przecudowne!

    OdpowiedzUsuń
  28. wow,gratuluję wygranej walki z chorobą :) a włosy cudowne! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przecudowna! Nie mogę napatrzeć się na przedostatnie zdjęcie. .. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję wytrwałości! Prześliczne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Wielki szacunek!
    Piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna historia, wspaniałe zakończenie.
    Szkoda tego farbowania. Nie ma moim zdaniem gorszej decyzji, niż pofarbowanie włosów na czarno. Czarna farba powinna być ustawowo zabroniona!:)). Jest wstrętna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Rewelacja!!!! Trzymaj się ciepło i zdrowo!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Wspaniała historia i wspaniałe włosy!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ogromne, ogromne gratulacje należą ci się od wszystkich, to się nazywa prawdziwa pozytywna motywacja :) Jesteś niesamowita, takich ludzi należy podziwiać za upór i wewnętrzną siłę, brawo i wszystkiego dobrego kochana!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ahh! Jak bardzo żałuję że nie mogę zobaczyć twarzy tej pięknej dziewczyny!

    Oczywiście baaardzo ładne i zadbane włosy, chcę takie :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wczoraj chodziło mi po głowie imię Maciejka! :)) niesamowite przyciąganie.
    Wspaniała konsekwencja, pięknie wyhodowane włosie. Masz moc, dziewczyno! :)
    Po ciężkich chorobach gdy organizm się oczyści z toksyn chemicznych i innych, zwykle, tak się słyszy, że włosy nabierają większej siły, rosną szybciej, mocniejsze, czasem też dotąd proste nagle stają się kręcone, czy też odrastają już bez siwych.

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety nie mogę być dawcą. Moja waga jest poniżej dopuszczalnej, ale na szczęście wielu członków mojej rodziny jest zarejestrowanych.
    A włosy piękne, zazdroszczę, bo choć nigdy nie byłam na nic poważnego chora nie mam szans na taką długość. No i gratuluję wygranej z chorobą:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wspaniała zarówno autorka MWH jak i jej włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  40. wow...podziwiam determinację i gratuluje wygranej z chorobą!:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję wygranej z chorobą i włosów!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Wspaniałe! Jestem pod wrażeniem!

    PS. Również jestem zarejestrowana jako potencjalny dawca i byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie, gdybym mogła komuś pomóc :) To BARDZO ważne, gorąco zachęcam do rejestracji w fundacji DKMS! Wystarczy mały krok, aby uratować komuś życie! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. 2 ostatnie zdjęcia niesamowite, włosy jedne z najpiękniejszych jakie widziałam :O i taaakie długie o jakich ja mogę pomażyć :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Włosy - marzenie! Ale przede wszystkim gratuluję pokonania choroby :)
    Jedna rzecz. Pamiętaj, że pokrzywa wypłukuje witaminy z gr. B z organizmu. Suplementuj albo pij drożdże :)

    OdpowiedzUsuń
  45. a jak często myjesz włosy :)?
    są przepiękne <3!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Gratuluję wytrwałości! Piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Niesamowita historia! Nie dość, że to jedne z najpiękniejszych włosów w polskiej blogosferze jakie widziałam, to w dodatku jestem pewna, że tym wpisem dodasz siły wielu kobietom. Wszystkiego dobrego! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. zdrowia zycze szczegolnie,cierpliwosc i regularnosc przynosza efekty,u mnie tez

    OdpowiedzUsuń
  49. Niesamowita historia :) Cudowne włosy, osiągnełaś ogromny sukces !

    OdpowiedzUsuń
  50. Rejestrowałam niedawno dawców... I stąd dowiedziałam się, że moje alergie wykluczają mnie jako dawcę. Bardzo mnie cieszy, że postanowiłaś poruszyć tę kwestię na swoim blogu.

    Maciejko, gratuluję włosów.

    OdpowiedzUsuń
  51. Przepiękne włosy! Przedostatnie zdjęcie cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  52. Wielkie gratulacje za wygranie z chorobą i piękne włosy! I też zachęcam do rejestrowania się jako potencjalny dawca szpiku, jako niepełnoletnia jestem na razie wolontariuszem DKMSu, ale mam nadzieję zarejestrować się już w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  53. historia imponująca, choć włosy moim zdaniem już za długie - wszystko ma swoje granice ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Rzadko komentuję posty u Anwen, ale tutaj nie mogę się powstrzymać! Masz włosy piękniejsze niż zapewne większość włosomaniaczek, a gdy myślę o tym, że przez tak długi czas włosów nie miałaś w ogóle, jeszcze bardziej Cię podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej:)
    gratuluję pięknych włosków:)i wygranej walki:D ja zachorowałam (nie wiem czy to dobre słowo,ale cóż POLSKA SŁUŻBA ZDROWIA...) wieku 6 lat, ale nie na białaczkę,ale też wyszly mi wlosy.
    Anwen świetny blog, doskonały w każdym calu:)
    Też się przymierzam do opisania mojej historii (jeżeli oczywiście Anwen wyrazi taką zgode:) na co bardzo liczę;p )chociaż dopiero rozpoczynam moją prawdziwą!pielęgnacje włosów.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  56. jakie piękne włosy! ; ) a w DKMS też od niedawna jestem : )

    OdpowiedzUsuń
  57. Przepiękne włosy a bohaterka wspaniała, silna dziewczyna !

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękne włosy!!! Gratuluję udanej walki z chorobą jak i o piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Śliczne włosy, gratuluje wytrwałości i systematyczności :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Masz cudowne, idealne włosy ! ♥️ Jestem na początku swojej włosomaniaczej drogi i dopiero poznaje potrzeby swoich wlosow. Mam jednak nadzieje, ze choć w połowie uzyskam taką czuprynę jak ty ! 😉

    OdpowiedzUsuń
  61. Prześliczne włosy! Nic tylko pogratulować w sumie podwójnego zwycięstwa ! W walce z chorobą i o piękne włosy. Mam nadzieje, że nie zabraknie Ci sił i dalszej motywacji do walki i zdobędziesz każdy cel który sobie wyznaczysz !
    Jesteś inspiracją dla wielu osób! :)

    trzymam kciuki i pozdrawiam
    Sandra :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Maciejka, piękne włosy!
    Anwen, świetnie, że wspierasz DKMS.

    OdpowiedzUsuń
  63. Wow, kłaniam się nisko z podziwu! :)
    Przede wszystkim podziwiam za wytrwałość, ja załamałabym się, gdybym musiała czekać tak długo aż mi włosy odrosną. Ale, jak widać, opłacało się. Masz przepiękne włosy i bardzo zadbane.
    Brawo! <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Ale piękne. Super ze pokonałaś chorobę:))
    Wlosy ,cudo , lepsze niż w reklamie <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Od DKMS bardziej pewne i mniej kosztowne dla szpitali są bazy polskie przez nie prowadzone. Idea piękna, szkoda tylko, że za udostępnienie danych z DKMSu oddziały hematologiczne muszą płacić nie takie małe kwoty.

    OdpowiedzUsuń
  66. Cudowna historia! Przede wszystkim gratuluję wygranej walki z chorobą i zawzięcia w dążeniu do posiadania takich włosów :) Są przepiękne!

    A co do DKMS, to dobrze Anwen, że zachęcasz do rejestracji. Ja sama już dawno jestem w bazie i próbuję namawiać do tego innych :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Anwen zawsze mozna po prostu zrobic wpis. Wiele osob nie wie o takich fundacjach, wiele sie obawia.

    Sliczne wlosiska. pozazdroscic i ciesze sie, ze pokonalas chorobe.

    OdpowiedzUsuń
  68. Cudowne włosy! Wyglądają na takie gładkie i miękkie. Wielkie brawa dla Ciebie, Maciejko! Trzymam kciuki zarówno za pielęgnację Twoich włosów, jak i za Twoje zdrowie. A co tam, trzymam kciuki za wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. piękna historia i piękne włosy...! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Piękne włosy!!! Długość, kolor i jakość :) Też jestem w fundacji DKMS, zachęcam wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie dziwię się, że Maciejka ma bzika na punkcie swoich włosów - są przepiękne!!! :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  72. Wspaniałe!! Cudo! Gratuluje Ci ogromnie Maciejko wygranej z choroba oraz twoich prześlicznych włosów , pozdrawiam, patitattoo

    OdpowiedzUsuń
  73. Zakochałam się w przedostatnim zdjęciu! <3 Włosy marzenie, jesteś moją inspiracją :) gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  74. piękne walka, piękne włosy:) pełen respekt!

    OdpowiedzUsuń
  75. Wow!!!!! Przepiękne<3

    OdpowiedzUsuń
  76. Cudowne włosy! Prześliczna i dzielna dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Inspirująca historia! Gratuluję wytrwałości, włosy są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  78. OMG najpiękniejsze włosy, szczególnie na zdj z pleneru :D super!!!

    OdpowiedzUsuń
  79. Wow, niesamowite włosy!To "przejście" pomiędzy foto z gimnazjum a następnym...ahh.. Właśnie mnie przekonałaś do regularności w pielęgnacji, zazwyczaj "mieszam" kosmetyki i eksperymentuję i w efekcie nie wiem do końca co służy moim kłaczkom.Aa właśnie dziewczyny, jakaś kosmetyczna rada co do włosów wysokoporowatych które spośród wszystkich niszczycieli najgorzej reagują na...słońce i wiatr?! Ani suszarka ani prostownica nie czynią takich szkód jak wyjście na słońce+wiatr na parę godzin...I zna któraś może spray z filtrami przeciwsłonecznymi do włosów?
    Co do dawcy szpiku popieram w stu procentach! Jestem zarejestrowana od siedmiu lat.Nikt póki co nie potrzebował mojego szpiku ale kto wie.Pamiętajcie że to nie jest zwykła przysługa tylko szansa na uratowanie czyjegoś życia, coś wspaniałego i bardzo szlachetnego! Warto choćby dla poczucia własnej wartości i szlachetności.

    OdpowiedzUsuń
  80. Niesamowita historia. :) gratuluję wygranej z chorobą :) 😚
    Ja również jestem w DKMSie, dodatkowo też w Dawcach :) tylko krwi nie mogę oddawać, ponieważ mam za wąskie żyły :(. Nie ma się czego bać, a można uratować komuś życie. Czasami nawet niejedno.

    OdpowiedzUsuń
  81. Nie wyobrażam sobie co musiałaś przejść nie posiadając ani jednego włosa, ale teraz efekt jest powalający!

    OdpowiedzUsuń
  82. Jestem pod ogromnym wrażeniem, chciałabym kiedyś choć w połowie mieć takie piękne i długie włosy, są przepiękne, bardzo gratuluję i życzę Ci wszystkiego co najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. przepiękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  84. Piękne włosy. Gratuluję tej pozytywnej zawziętości we wszystkim. Powodzenia w dalszej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  85. To przedostatnie zdjęcie - WOW.
    Gratulacje, śliczne włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Piękne włosy! :) Mam nadzieję, że moje też tak szybko odrosną i nie będę się musiała męczyć z pofarbowanymi. A bohaterce gratuluję efektu! :)
    C.

    OdpowiedzUsuń
  87. Najbardziej inspirujaca mwh z jaka mialam do czynienia, BRAWO:D

    OdpowiedzUsuń
  88. Przepiękne, długość fascynująca.

    OdpowiedzUsuń
  89. Cudowne włosy, gratuluję :-)
    Podziwiam wytrwałość w dbaniu o włosy. Pięknie. Oby tak dalej.
    Masz za sobą trudną historię i jak sama napisałaś byłaś trzy lata "łysa jak jajko".. Życzę zdrówka :-)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  90. To jest najlepsza włosowa historia do tej pory. Znam ból łysienia w czasie chemioterapii i pamiętam te nieszczęsne piórka po odstawieniu. Brawo za wytrwałość! Twoja historia będzie inspiracją dla niejednej z nas.

    OdpowiedzUsuń
  91. Obłędnie cudowne włosy!
    Teraz większość ludzi sie poddaje, zamiast walczyć. A tu jest dobry przykład, że pomimo choroby można żyć, walczyć, zapuszczać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  92. gratuluję autorce wygranej walki z chorobą i prześlicznych włosów :) historie takie jak ta są dla mnie najbardziej motywujące

    OdpowiedzUsuń
  93. Bardzo wzruszyłam się czytając tę MWH. Tym bardziej, że znalazła tak pozytywne zkończenie. Twoje włosy wyglądają imponująco. Życzę Ci wszystkiego najlepszego :)
    Ja już od dwóch lat jestem zarejestrowana w bazie potencjalnych dawców szpiku, zrobiłam to właśnie za pośrednictwem DKMS i zachęcam wszystkich, którzy mogą się zarejestrować, aby to uczynili. Bo liczy się każdy!!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Wow, jestem pod wrażeniem. Naprawdę śliczne włosy. Życzę zdrowia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. Wow, cudownie że wygrałaś, że udało Ci się zapuścić tak długie włosy. Mi podobały się też na 2 zdjęciu widać jak były zdrowe😊 Życzę Ci wszystkiego dobrego i dalszej wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. "W Polsce bardzo prężnie działa jej „córka”, czyli Fundacja DKMS-Polska, która rekrutuje polskich dawców do niemieckiego rejestru ZKRD." - cytat z tego artykułu: http://wpolityce.pl/polityka/159517-sadowa-kapitulacja-dkms-polska-fundacja-wycofuje-sie-z-procesow-o-ochrone-dobr-osobistych-przeciwko-hematologom-ktorzy-w-programie-misja-specjalna-krytycznie-wypowiadali-sie-na-jej-temat

    Niestety dowiedziałam się o tym już po zarejestrowaniu w ich bazie danych. Teraz planuję wypisać się z DKMS i zapisać do krajowej bazy http://www.dawcy-szpiku.pl/. Zatem - rejestrujmy się, ale sprawdzajmy dokładnie kto i jak będzie rozporządzał naszymi danymi.

    OdpowiedzUsuń
  97. Takie wlosy bez oleju? Jej to gratulacje moje bez oleju to by pozdychaly :) imponująca dlugosc sama marze o podobnej, z 15 cm krótszych i wycieniowanych. I do tego ta gestosc...

    OdpowiedzUsuń
  98. Chciałabym poruszyć pewną istotną kwestię dotyczącą DKMS. Oczywiście chęć zostania dawcą jest piękna i godna pochwały i moím zdaniem lepiej być dawcą w DKMS niż nigdzie, bo zawsze jest to kolejna szansa by pomóc ale...niestety polskie społeczenstwo jest zarzucane promocją tylko tej jednej bazy, przez co chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że nie jest to baza polska, a niemiecka. Skutkiem tego opłata przy korzystaniu z bazy gdy polski ośrodek szuka w niej dawcy dla polskiego pacjenta jest znacznie wyższa, niż gdy rejestracja nastąpiła w polskiej bazie, np. Poltransplantu (oczywiscie ostatecznie bazy są połączone- jeśli chodzi o dane dawców, by była jak największa szansa znalezienia pasującego- chodzi o koszty wynikające z miejsca rejestracji ). Podkreślam jeszcze raz, że nie jestem przeciwko DKMS, ostatecznie chodzi przecież o to, by baza dawców była jak najwieksza. Jednak warto zastanowić sie, poszukać, poczytać przed dokonaniem decyzji, jest też nasz bank, Poltransplantu. Nie jest on tak reklamowany jak DKMS (szczególnie w jednej stacji TV), który część śwoich zysków przeznacza właśnie na promocję w Polsce. Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  99. Przepiękne włosy! Należą Ci się wielkie gratulacje :D!

    OdpowiedzUsuń
  100. Piękne, moje za nic nie chcą być takie gładkie :/

    OdpowiedzUsuń
  101. Są śliczne! Gratuluję, że wygrałaś z chorobą i się nie poddałaś i zapuściłaś takie piękne włosy :) ja swoich od kilku lat nie mogę zapuścić, stoją w miejscu..ktoś może tak miał i wie jak mi pomóc? :(

    OdpowiedzUsuń
  102. Cudne włosy! Takie piękne! Ile lat mniej wiecej zapuszczalas włosy?

    OdpowiedzUsuń
  103. Niesamowita metamorfoza., piękne włosy i imponująca długość. ;)
    Biegnę dziś do kuzynki pokazać jej ten wpis. (Dziś jest w podobnej sytuacji, w której Ty się znalazłaś jakiś czas temu) Jestem pewna , że będzie to dla niej idealny motywator. Sama z resztą napewno wiesz , jak to ciężko uwierzyć w siebie i w to, że przy odrobinie starań uda się ponownie wydohować włoski. ;)
    Szkoda, że wiele z nas docenia włosy dopiero gdy je traci. NA codzień zupełnie nie dostrzegamy naszego szcześcia z posiadania włosów. Pomimo bad hair day, niesfornych włosów, puszących się i nie takich jak chcemy- to nadal wielkie szczęście, doceńmy to. ;)

    OdpowiedzUsuń
  104. Podziwiam, gratuluję - piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  105. Przepiękne włosy! Gratuluję właścicielce determinacji.

    Co do DKMS-u. Jestem zarejestrowana, a kiedy powiedziałam o tym przyjaciółce odpowiedziała, że ona by się bała. Kiedy zapytałam czego usłyszałam coś co prawie zwaliło mnie z nóg. "No wiesz, tak żyć bez jednego z narządów".

    Pozdrawiam,
    Nana

    OdpowiedzUsuń
  106. Umarłam właśnie na te włosy! Przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  107. piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Wśród moich znajomych mity na temat pobierania szpiku są tak silne, że nie znam osoby którza zainteresowałaby się fundacją DKMS.
    Mam tylko taką uwagę. Ponieważ sama nie mogę oddawać krwi z powodu tarczycy i mialam silną potrzebę pomocy w jakikolwiek sposób, więc postanowiłam zgłosić się do fundacji. Jednak tarczyca nie jest moim jedynym problemem, dlatego napisałam maila do nich opisując swoje choroby i okazało się, że o ile sama tarczyca problemem nie jest (nie mam hashimoto), o tyle kumulacja moich chorób może być przy pobraniu szpiku problemem dla mojego życia, a także dla życia biorcy. Więc do przeszczepu by nie doszło, a ja zrobiłabym złudną nadzieję. Jako że sama fundacja odradzała, ale nie zabraniała mi zgłoszenia się, to miałam silny wewnętrzny konflikt z samą sobą, w rezultacie postanowiłam zrezygnować, by nie robić niepotrzebnej nadziei, bo chyba nie ma nic gorszego w tej sytuacji.
    Dlatego myślę, że jeśli ktoś ma ochotę się zgłosić, ale choruje na coś, to dobrym pomysłem byłoby skontaktowanie się z fundacją i omówienie swojego przypadku.

    Przepiękne włosy, bardzo duże samozaparcie przy tak systematycznej pielęgnacji :)

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  109. Do dziewczyn pijacych pokrzywę. Czy zaobserwowalyscie na swojej skórze wysyp krostek i zaczerwienienie skóry? Czy to jest naturalny objaw oczyszczania skóry czy po prostu uczulenie?

    OdpowiedzUsuń
  110. Włosy ładne, ale kolor brzydki.

    OdpowiedzUsuń
  111. Wow, włosy są niesamowite! I mają cudowną długość.... Gratuluję! :*

    OdpowiedzUsuń
  112. Najbardziej podoba mi się przedostatnie zdjęcie <3

    OdpowiedzUsuń
  113. Wowowowow LECĘ PO POKRZYWĘ.

    OdpowiedzUsuń
  114. Bardzo miło się czytało masz piękne włosy <3



    zapraszam do mnie http://martynkasardynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  115. Świetne włosy, takie gładkie i błyszczące :-) i gratuluję pokonania choroby!

    OdpowiedzUsuń
  116. Najgorsze jest to, że chciałbyś oddawać, a nie możesz przez różne własne schorzenia, a zdrowe osoby powielają ploty o zarażaniu się HIV, bólu etc.

    Włosy z MWH wydają mi się troszkę suche, zwłaszcza końce :) Może warto zmienić olej albo dodać siemię lniane do pielęgnacji?

    OdpowiedzUsuń
  117. Jakie śliczne ! <3 :*
    Gratuluje Ci bardzo wytrwałości.
    Pozazdrościć długości ! ;)
    Aq

    OdpowiedzUsuń
  118. Piękne włosy, tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  119. PIĘKNA HISTORIA I CUDOWNE REZULTATY! GRATULACJE WYTRWAŁOSCI I ZDROWIA ŻYCZĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  120. Cudowne włosy *-*
    Gratuluję wygranej z chorobą :}

    OdpowiedzUsuń
  121. szczerze gratuluję tak pięknych włosów, zwłaszcza gdy okoliczności nie sprzyjały. Oby już nigdy nie wypadły, życzę powodzenia i zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  122. Gratuluje wytrwałości! Włosy śliczne, zazdroszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  123. Przepiekne wlosy! Cud miod i orzeszki;) zwlaszcza przedostatnie zdjecie zwala z nog. Zazdroszcze i gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  124. A wlosy oczywiscie piekne, dlugosc oszalamiajaca :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Sliczne wlosy i brawa dla ciebie za to, ze sienie poddalas chorobie i za Twoja wytrwałość i konsekwencje. P.s. w bazie DKMS jestem już od półtora roku i zachecam do tego wszystkich - możemy uratować komuś życie i nic nas to nie kosztuje to czemu tego nie zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  126. Piękne włosy, a to zdjęcie gdzie siedzisz w sukience na trawie- cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  127. Piękne włosy *O* Nie znam Cię, ale jestem z Ciebie dumna. Bądź zdrowa i szczęśliwa ... i nie ścinaj włosów!

    OdpowiedzUsuń
  128. przepiękne włosy i kolor o którym marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  129. śliczne włosy! sama do takich dążę!

    OdpowiedzUsuń
  130. jakie piękne włosy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  131. Piękne włosy! Gratulacje dla posiadaczki, trzy ostatnie zdjęcia przecudne :)
    Ja oczywiście już zarejestrowana w fundacji DKMS zaraz po 18 czyli dwa lata temu :)

    OdpowiedzUsuń
  132. Piękne włosy! A najbardziej podobają mi się na przedostatnim zdjęciu :) tez chcę takie! :D

    OdpowiedzUsuń
  133. Podziwiam ! Piękne włosy :)
    Anwen mam pytanie - w ostatnim czasie moje wlosy są dosyc suche , od zawsze byly cienkie , ale teraz wyjątkowo łatwo je obciążyć . Jak mam je nawilzyc , nie obciążając ich przy tym ?

    OdpowiedzUsuń
  134. Jestem pod bardzo wielkim wrażeniem. Niezwykła dziewczyna, która stoczyła walkę z chorobą, a jeszcze udało jej się zapuścić takie piękne włosy. Grunt to się nie załamywać i być wytrwałym. Wielkie ukłony dla niej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  135. Piękne włosy i historia z optymizmem:)

    OdpowiedzUsuń
  136. Piękne włosy! Gratuluję wytrwałości i dziękuję za zmotywowanie mnie jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  137. Podziwiam:) Piękne włosy i historia.

    OdpowiedzUsuń
  138. Maciejko cieszę się, że wygrałaś walkę z tą paskudną chorobą i życzę Ci dużo zdrowia i szczęścia w przyszłości!

    Anwen bardzo dobrze, że namawiasz ludzi do zapisywania się do banku dawców szpiku, gorąco to popieram (sama jestem od kilku lat w bazie dawców), ale w Twoim wpisie pojawiło się małe niedomówienie. Szpik kostny można pobrać dwoma metodami. O tym która metoda zostanie zastosowana u danego dawcy decyduje lekarz. Pierwsza metoda polega na pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej i odbywa się pod narkozą. Druga metoda to pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej. Metoda ta nie polega na oddaniu krwi, tylko przypomina dializę. Czyli z jednej żyły krew jest przetaczana do maszyny, która separuje komórki macierzyste, a reszta wraca drugą żyłą do naszego organizmu. Ten zabieg trwa kilka godzin i nie wymaga narkozy. Obecnie w 80% przypadków pobranie szpiku odbywa się tą drugą metodą, w więc z krwi obwodowej.
    Samo zapisanie się do bazy dawców trwa kilka minut i polega albo na pobraniu wymazu z jamy ustnej albo próbki krwi.
    Dziewczyny zachęcam Was do zapisywania się do banku dawców szpiku, bo możecie komuś uratować życie! Ale pamiętajcie, że musi to być świadoma i przemyślana decyzja, a nie podjęta pod wpływem chwili.

    OdpowiedzUsuń
  139. Gratulacje ! Śliczne włosy i mogę powiedzieć, że szczerze zazdroszczę takich włosów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  140. Piękne włosy, do tego jaka długość! Gratuluję efektu :)
    http://keepstayingclaasy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  141. inspirująca historia! nic nie jest w stanie zniszczyć zapału włosomaniaczki ;)
    duuużo zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  142. cudowne włoski!

    OdpowiedzUsuń
  143. Niesamowita moim zdaniem wlosowa historia. Coś wspaniałego jak zajęłaś się włosami po chorobie. Chore osoby jak zauważyłam dużo bardziej doceniają pewne sprawy i sa dużo bardziej dojrzałe. Mam znajomą, która ma białaczkę. Przechodziła jako dziecko i potem nawrót. Znów chemia i brak włosów, ale podziwiam ją nie zalamuje się, jest bardzo dojrzala. Warto zglosić się do fundacji, o której wspomina Anwen. W mojej szkole była prowadzona taka akcja dla pewnej dziewczynki i wiele dorosłych osób się zgłosiło, do jednego chłopaka zadzwonił telefon i okazało się, że może pomoc. Ja sama czekam na ukończenie 18 roku życia i zgłoszenie się. Rzeczywiście nie jest to bolesne, żadnego pobierania szpiku z kręgosłupa. ;)
    Autorce historii pragnę pogratulować pięknych włosów i walki, a także podziękować. Jesteś niesamowitą motywacją dla osób chorych! ;)

    OdpowiedzUsuń
  144. Jaaakie piękne <3 zazdraszczam ^^ nigdy bym nie powiedziała, że przeszłaś tak ciężką chorobę, jestem w szoku...

    OdpowiedzUsuń
  145. Piękne włosy! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  146. ajjjj, jakie długie ! śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  147. Od ponad roku jestem zarejestrowana jako dawca :) najbardziej przerażające jest to, że ludzie sobie wyobrazili, że oddawanie szpiku to wbijanie igły w kręgosłup (to jest punkcja....), że boli, że nie. A ich bliźniak genetyczny czeka każdego dnia na swojego dawcę, który jest po prostu egoistą. Według mnie trzeba się jakoś strasznie wyrzekać życia, czy się poświęcać. Jak ktoś jest zdrowy, silny, młody i ma silny organizm, żal się nie podzielić cząstką siebie.

    OdpowiedzUsuń
  148. Zazdroszczę determinacji! Piękne włosy, sama marzę o takiej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  149. Przepiękne włosy! Długie, gęste... Mam pytanie, jak robiłaś tą maskę drożdżową?

    OdpowiedzUsuń
  150. Wooow jestem pod wrażeniem tych włosów! Godne podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  151. Cudowna historia, przepiękne włosy!
    Mogłabyś podać przepis na maseczkę drożdżową?
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  152. Autorce MWH należą się ogromne brawa i gratulacje! Życzę szczęścia w życiu i wytrwałości w dalszej pielęgnacji włosów :-) Karolka

    OdpowiedzUsuń
  153. Naprawdę piękne włoski :) Zazdroszczę długości :)

    OdpowiedzUsuń
  154. Naprawdę podziwiam! Nie wolno się poddawać! Szczerze gratuluję tak pięknych, długich włosów!

    OdpowiedzUsuń
  155. Chylę czoła i podziwiam! Niesamowita historia a włosy odrosły PRZEPIĘKNE! Pozdrawiam serdecznie, Monika

    OdpowiedzUsuń
  156. Gratuluję pokonania choroby i zapuszczenia tak długich, pięknych włosów. Szczerze podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  157. piękne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  158. Śliczne włosy, aż ciężko uwierzyć, że tak szybko doszłaś do tak niesamowitej długości!
    Pozdrawiam ciepło : )

    OdpowiedzUsuń
  159. widać zmianę i poprawę stanu włosów.Trzymaj tak dalej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  160. Prześliczne włosy! Wspaniale, że dałaś radę wyjść z tak poważnej choroby!
    nika

    OdpowiedzUsuń
  161. Piękne włosy brawo

    OdpowiedzUsuń
  162. Wow są cudowne! Naprawdę zazdroszczę, próbuję zapuścić włosy do takiej długości ale przede mną jeszcze długa droga... Naprawdę jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  163. Gratuluje wyhodowania tak wspaniałych włosów!!:)

    OdpowiedzUsuń
  164. cudowne włosy! <3
    aga

    OdpowiedzUsuń
  165. Jakie piękne włosy :) najbardziej podobają mi się przed tą czarną farbą ale takie proste jak na końcu też mają swój urok. Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  166. Droga Anwen i inne wlosomaniaczki!
    Mam poważny problem. Od kilku lat farbuje włosy z naturalnego ciemnego brązu na odcienie miedziane. Raz miałam przygodę z czarnym kolorem. Od jakiegoś roku moje włosy przestały przyjmować farbę i kolor zaraz po farbowaniu jest piękny i intensywny, ale po kilku dniach farba się wypłukuje i praktycznie zostaje taki herbaciany odcień. Czy istnieje jakiś sposób oprócz ściągania koloru aby to naprawić? Włosy zwykle farbuje farba syos.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  167. Gratuluje wygranej z chorobą i bardzo pięknych włosów. Na przed ostatnim zdjęciu włoski były cieniowane??
    Pozdrawiam Alucha

    OdpowiedzUsuń
  168. Prawie dwa lata temu oddałam szpik. Miałam pobierany z talerza kości biodrowej. Wszystko było do przeżycia. Gdybym miała to zrobić jeszcze raz nie zastanawiałabym sie nawet sekundy.

    OdpowiedzUsuń
  169. Szacunek za odwagę! Bardzo cieszę się, że mogłam przeczytać Twoją historię i dzięki niej po raz drugi zacząć zastanawiać się nad zostaniem dawcą (za pierwszym razem stchórzyłam, niestety. Teraz, gdy dojrzałam, chcę nim zostać naprawdę).
    Życzę pomyślności! :)

    OdpowiedzUsuń
  170. Piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  171. Przepiękna dziewczyna, przepiękny włosy. (tak, wiem że twarz zakryta, ale coś-coś widać;))

    OdpowiedzUsuń
  172. Przede wszystkim ogromne brawa za pokonanie choroby. Życzę wszystkiego co najlepsze.
    A na temat włosów chyba nie muszę się wypowiadać, bo każdy widzi, że są obłędne. Gratuluję:)))))

    OdpowiedzUsuń
  173. Super historia, cieszę się z tobą wygranym życiem i muszę powiedzieć, żewłosy masz przepiękne!:)

    OdpowiedzUsuń
  174. Piękne! Zwłaszcza, że Maciejka zapuszczała włosy od zera. Daje do myślenia, pobudza, do działania i inspiruje:). Super:).

    OdpowiedzUsuń
  175. jaaaaakie długie włosy! :) przedostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba, jak z tumblra. gratuluję wytrwałości w zapuszczaniu - dążę do takiej długości. trzymaj się kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  176. Masz prześliczne włosy kochana. Szczerze Ci ich gratuluje. A Twoja minimalistyczna pielęgnacja bardzo mnie zainteresowała. Chyba sama przeorganizuje włosową pielęgnacje na mniejszą a regularną. Dziękuje za inspiracje

    Anwen. Bardzo Ci dziękuje za wstawienie tej włosowej historii. Postać Maciejki jest wspaniałą inspiracją dla każdego z nas. I wcale tu nie mówię tu tylko o włosach :)
    Ja także jestem członkiem DKMS starającym się wyplenić wśród znajomych błędne przekonania o oddawaniu szpiku kostnego. Jednakże momentami to czysta walka z wiatrakami :( No ale poddawać się nigdy nie można.

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  177. Zakochałam się w twoich włosach <3 Chciałam ci pogratulować wytrwałości ! Jesteś niesamowita i piękna
    M

    OdpowiedzUsuń
  178. Piękne włosy, gratulacje! JK

    OdpowiedzUsuń
  179. Super ;) gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  180. Taaaakie długie włosy! I śliczne! Od zera do bohatera. ;-)
    Aż się poczułam zainspirowana przykładem, żeby wrócić do popijania skrzypokrzywy. :D

    OdpowiedzUsuń
  181. Od prawie 2 lat jestem zarejestrowana jako dawca szpiku. Ale szczerze mówiąc, mam nadzieję, że mój genetyczny bliźniak (jeśli taki jest i gdzieś sobie żyje) nigdy nie będzie potrzebował pomocy. Moja rodzina i znajomi byli niezadowoleni z decyzji o zostaniu dawcą, przecież to duże ryzyko itd. Nic sobie z tego nie robię, każdy ma wybór.

    OdpowiedzUsuń