Niedziela dla włosów (20) - żel z siemienia lnianego

Wczorajsza MWH tak jak się spodziewałam okazała się rzeczywiście niezwykle inspirująca :) Dawno już nie było tylu pozytywnych komentarzy, a przy okazji muszę przyznać, że stała się niezłą motywacją i dla mnie. Już wczoraj zaczęłam swoje niedzielne SPA i dziś w końcu wpis pojawia się bez opóźnień.

Ewa nie tylko zmobilizowała mnie do tego bym porządnie zajęła się włosami, ale też sprawiła, że przypomniałam sobie o dawno już nie używanym siemieniu lnianym. Miałam co prawda ambitny plan by wykorzystać go do podkreślenia fal i pierwszej od bardzo dawna próby wydobycia ich naturalnej struktury, ale niestety nie udało mi się go zrealizować. Zaraz po umyciu włosów okazało się, że muszę pilnie wyjść, więc nie było już czasu na ugniatanie i suszenie dyfuzorem tylko musiałam zwyczajnie wysuszyć włosy na szybko suszarką. Za sprawą żelu z siemienia i tak trwało to chyba ze dwa albo i trzy razy dłużej niż normalnie, ale to niewielki minus biorąc pod uwagę efekt jaki za jego sprawą osiągnęłam :)

Zanim jednak opowiem Wam o końcowym efekcie wypadałoby napisać co takiego nałożyłam na włosy tym razem...


Zaczęłam od oleju, który nałożyłam na włosy już wczoraj wieczorem i pozwoliłam mu na nich zostać przez całą noc. Tym razem sięgnęłam po mieszankę winogronowego oleju z Dermacolu połączonego z olejem migdałowym. Jakiś czas temu do butelki Dermacolu dolałam około 2/3 oleju migdałowego (który jest zupełnie bezzapachowy i podobno świetnie przeciwdziała powstawaniu rozstępów) dzięki czemu zapach stał się mniej intensywny, a ja zyskałam większą ilość olejku, który obecnie zużywam w dość sporych ilościach m.in. do smarowania brzucha ;)

Rano umyłam włosy Cedrowym szamponem z Planeta Organica i nałożyłam na nie moją ukochaną odżywkę Long repair z Nivei. Takie połączenie dużej ilości emolientów i protein jest wciąż dla moich włosów idealne, więc mam nadzieję, że producent nie zrobi mi psikusa i nie wycofa jej ze sprzedaży... ostatnio niestety bardzo rzadko widuję ją w drogeriach :/

Po spłukaniu nałożyłam na włosy sporą ilość żelu z siemienia lnianego wraz z ziarenkami, bo niestety nie zdążyłam go przecedzić zanim wystygł. Teraz już wiem, że to był błąd ;) bo o ile z włosów udało mi się na szczęście pozbyć ich bez trudu, tak w całej łazience było pełno siemienia! Zdarzało mi się już wcześniej nieraz kłaść na włosy żel z ziarenkami, ale zawsze jako maskę, którą następnie z włosów spłukiwałam, a tym razem żel zostawiłam na włosach do wyschnięcia. No ale nic, następnym razem będę już wiedziała by tak nie robić, w końcu człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach.

Kolejny krok jaki miałam w planie to było ugniatanie włosów, ale tak jak już wspominałam nic z tego nie wyszło. Wysuszyłam więc włosy normalnie, ciepłym strumieniem powietrza przeczesując je od czasu do czasu szczotką TT. Jak już były suche to na same końcówki nałożyłam jeszcze kropelkę Mythic Oil w ramach mojego nowego, silikonowego planu pielęgnacji, choć włosy były już tak gładkie i miękkie, że przynajmniej teoretycznie go wcale nie potrzebowały. Obiecałam sobie jednak wrócić do regularnego zabezpieczania moich włosów silikonami po tym jak obejrzałam ich zdjęcia pod mikroskopem.

Po tych wszystkich zabiegach moje włosy wyglądały naprawdę dobrze. Były niesamowicie gładkie i miękkie, a do tego doskonale nawilżone. Za sprawą szamponu uniosły się nieco u nasady i były bardzo lekkie (tak bardzo, że wszystkie moje baby hair dosłownie fruwały wokół głowy). Keratyna i siemię wzmocniły skręt po koczku i utrwaliły go, a wszystko razem nadało włosom bardzo ładny połysk.

Po wcześniejszych kilku tygodniach (jak nie miesiącach) bad hair day dziś spokojnie mogę powiedzieć, że jestem z moich włosów zadowolona i chyba się w końcu dogadaliśmy :)) 

znów zdjęcia w lustrze (trzeba sobie radzić bez fotografa :P)

a tutaj dla porównania z lampą i bez lampy - przy oknie, ale jak widać bez słońca
Ciekawa jestem jak tam Wasze włosowe niedziele :) Przy okazji jeśli macie ochotę możecie dać mi znać, gdzie obecnie warto przejść się na zakupy - widziałam, że już zaczęły się wyprzedaże, ale niestety jeszcze nie udało mi się upolować niczego dla siebie :(

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

78 komentarze:

  1. Ślicznie dziś się prezentują Twoje włosy. :)
    Daj znać, do jakich innych - poza Mythic Oil - silikonowych pewniaków postanowiłaś wrócić i czy przy powrocie do silikonowej pielęgnacji odkryłaś jakieś perełki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam żel lniany, pięknie podkreśla fale i loczki :). Twoje włosy jak zwykle piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham twoje włosy!motywujesz mnie każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie! chyba w końcu muszę się przekonać to tego żelu lnianego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne masz te loczki, ja mam włosy proste jak drut i nic nie da się z nich zrobić :( Co do wyprzedaży polecam moją niezawodną Bershke :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehh pozazdrościć takich włosów :) Czy farby, którymi farbujesz włosy niszczą je? Wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt jak zwykle świetny! Masz cudowny skręt po koczku :) u mnie to tylko jakieś wywijasy które wołają by spiąć je jeszcze raz :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy to bluza z RESERVED? Bo mam coś podobnego, tylko inny napis z przodu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm chyba też masz "WILD" ;P
      Taki offtop, ale uwielbiam tą bluzę :D

      Usuń
    2. też mam wild i też ją uwielbiam ;)

      Usuń
  9. U mnie dziś maska z siemienia połączona z witaminą e i jogurtem naturalnym, włosy jeszcze schną ale już czuje, że będzie mega wygładzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże, jak dużo włosów <3 Ciągle Ci nie wierzę, że masz włosy rzadkie. Owszem, fale dodają wizualnie objętości, ale nic nie dodaje jej aż tyle. Powiedziałabym raczej, że jest ich normalna ilość. Rzadkie to są moje włosy. Do tego cienkie i w efekcie mamy niezły przyklap ; < ale nie załamuję się, bo wiem, że jak podrosną to też będę namiętnie zwijać je w ślimaczka i to im objętości też choć trochę doda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen zawsze pisze że ma rzadkie włosy ale grube :) Więc pewnie dzięki temu na takie nie wyglądają :P

      Usuń
  11. rzeczywiście prezentują się lepiej niż ostatnio! ;) idę gotować żel :D

    OdpowiedzUsuń
  12. a moje włosy z siemieniem się nie polubiły choć mam podatne włosy na kręcenie,wydaje mi się że po zastosowaniu glutka włosy są bardziej przesuszone niż zwykle,no ale cóż może ja nie umiem się niż obsłużyć ;)
    Twoje włoski jak zawsze wyglądają cudownie,czy to jest bad hair day czy nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo, włosy podatne na kręcenie i żel niedobrze działa. A takie pokładałam w nim nadzieje :(
      arianna

      Usuń
  13. Pozytywnie mnie zaskoczyła dzisiejsza ndw, aż miło było poczytać! :) Anwen, jak zawsze jesteś największą włosową inspiracją!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odchodząc od tematu, czy wiecie gdzie mogę kupić jeansowe ogrodniczki, w miare rozsądnej cenie? Bardzo proszę o odpowiedz, zaznaczam, że wykluczam te ze stradivarius'a, z góry dzięki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pomyliłaś blogów? ;d

      Usuń
    2. Widziałam w New Yorkerze, cena to niecała stówka (nie wiem czy taka przystępna :P)

      Usuń
    3. W Croppie jakieś mi mignęły, cena też ok. 100zet. Zawsze można zaryzykować i poczekać na wyprzedaż ;)

      Usuń
    4. dzięki Wam bardzo :) :) :)
      nie, nie pomyliłam blogów :)

      Usuń
    5. one sa teraz w kazdej sieciowce :D!!

      Usuń
  15. Jak zrobic zel z siemienia Anwen? Nie moge znalezc nic konkretnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwaga, by zrozumieć tę instrukcję, potrzeba wyjątkowego skupienia. W intrygujący pasek na samej górze przeglądarki internetowej wpisujesz magiczny adres: google.pl. Tu pojawiają się prawdziwe schody - mamy dwa okienka. Wybieramy to drugie, ulokowane niżej. Aktualnie przyozdabia je kilka palm. Po raz kolejny musisz użyć klawiatury. Wpisujesz: żel lniany/ anwen żel lniany (ew. siemię lniane). W razie jakichkolwiek pytań, chętnie pomogę raz jeszcze.

      Boże, czy musicie zamieszczać tutaj takie pytania?

      Usuń
    2. Niebywałe. A jednak ;) wprost uwielbiam, gdy ktoś pyta o tak podstawowe rzeczy. Ja też coś podpowiem, wyszukiwarka na tym blogu działa bez zarzutu.

      Usuń
  16. A czy Nivea juz nie zmieniła składu? Z bardziej bogatego na biedniejszy ale ciagle z keratyna?

    OdpowiedzUsuń
  17. Patrzę, patrze i napatrzeć się nie mogę. Cudnowne :):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też miałam dziś użyć siemienia lnianego, jednak coś pokrzyżowało moje plany ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też ostatnimi czasy długo szukałam tej odżywki Nivea. Ostatecznie znalazłam ją w Kauflandzie i to w jakiejś takiej niskiej cenie, 6,50zł chyba :D Polecam Ci sprawdzić ;) Cudne masz te włoski !

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie próbowałam siemienia lnianego na włosy, może w końcu się kiedyś odważę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje włosy prezentują się świetnie, ja od bardzo dawna nie używałam żelu z siemienia, chyba z lenistwa...
    Swoją drogą też jestem ciekawa co można upolować na wyprzedażach, przez sesję jestem nieco wycofana z zakupowego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Włosy się przepięknie prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, pamiętam kiedy trafiłam na twojego bloga kilka lat temu, i twoje włosy wydawały mi się po prostu niesamowicie długie, a teraz sama dobijam do takich :D.
    Fajnie że przypomniałaś mi o siemieniu znowu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też już po "włosowej niedzieli" Dziś w roli głównej olej kokosowy (pierwszy raz użyłam) i chyba moje włosy go pokochały. Zobaczymy jak będzie po kolejnym zastosowaniu. Na szczęście zakończyłam przygodę z Amlą i wiem, że już jej nie kupię.
    Jako początkująca włosomaniaczka mogę poprosić o przepis na siemię lniane? Mam kręcone włosy i zawsze używałam pianki, która wysusza moje włosy :(
    Anwen masz piękne włosy i jesteś moją inspiracją ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja dzisiaj niestety nie rozpieszczałam swoich włosów, nad czym strasznie ubolewam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja dziś po raz pierwszy zrobiłam peeling skóry głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nr 5 to recenzja a nie NDW...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen lubi usuwać linki wybiórczo. To nic, że nr 5 nie ma nic z niedzielą dla włosów wspólnego - jak zresztą co tydzień. Herrbata chyba nigdy nie dodała linku z niedzielą dla włosów, tylko zawsze dodaje posty, które chce promować, a Anwen nigdy ich nie usuwa, mimo, że "prosi o dodawanie linków związanych z niedzielą dla włosów". Tutaj się liczy zwykłe kolesiostwo. :)

      Usuń
    2. Nr 26 to ta sama blogerka i też recenzja...

      Usuń
  28. Efekt koncowy rewelacyjny :) Twoje wlosy zawsze beda dla mnie najwieksza inspiracja ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Promieniejesz kochana w tej ciąży :)).

    OdpowiedzUsuń
  30. Odżywki Nivea Long Repair może być w sklepach mniej, bo wydaje mi się, że wchodzi w nowych opakowaniach :)
    pozdro, Stasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz, że wchodzi w nowych opakowaniach? Może ją wycofują...? :(

      Usuń
    2. Bo w niektorych drogeriach/supermarketach czy w gazetkach widac nowe opakowanie. Ja np nie ubolewalabym nad wycofaniem tej odzywki,jest po prostu okropna :D

      Usuń
    3. A jak wygląda nowe opakowanie? Nie jest okropna, jakby była okropna, to by nie służyła nikomu, a przecież ma swoich zwolenników. Moje włosy ją kochają :)

      Usuń
  31. Anwen, mam małe pytanko :) Czy olejowanie zjełczałym olejem może zaszkodzić włosom? Znalazłam w lodówce rodziców butelkę ekologicznego oleju lnianego, leży tam już rok lub dłużej, a słyszałam, że ten olej ma krótką datę ważności (około pół roku). Nie pamiętam, jak pachniał pierwotnie, więc ciężko mi powiedzieć, czy coś się z nim stało, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ma jednolitą konsystencję i nie wygląda w żaden sposób "podejrzanie" to możesz go użyć. A zapach ma specyficzny. Jednym się podoba (np. mnie ;)) ale innym nie koniecznie.

      Usuń
    2. Wygląda dobrze. Pachnie właśnie... dziwnie, ale podejrzewam, że taka jego natura :D Dziękuję!

      Usuń
  32. Szczerze mówiąc Anwen to Twoje włosy podobaja mi się bardziej bez lampy błyskowej, z nią wyglądają bardzo sztucznie, a bez idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. A wiecie, że odżywka Gliss Kur (ta z olejami) jest już chyba wycofana ze sprzedaży..? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich supermarketach i drogieriach ciagle jest(6sklepow xd)

      Usuń
    2. *drogeriach

      Usuń
  34. Ja tez wczoraj gotowalam glutka:) rozrobilam nim henne,a reszte dzis uzylam do stylizacji wlosow corki na przedszkolna uroczystosc:)

    OdpowiedzUsuń
  35. am pytanie trochę z innej beczki :-) jak postępować z włosami w aquaparku? znalazłam posady dotyczące włosów na basenie, ale przecież nie będę paradowac po aquaparku jako jedyna w czepku ;p jak więc je dobrze zabezpieczyć?

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej. Aniu kiedy rozwiązanie? :) Jeśli mogę spytać. Nigdy się nie przyglądałam i dopiero na tych zdj zauważyłam, że masz idealne wręcz usta :D niesamowity kształt :D
    KaSia:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zawsze chcialam nalozyc zel z ziarnami, ale jakpomysle ze mialabym splukiwac do miski i wylewac na dwor to mi sie odechciewa... :(
    A ty jak robilas splukalas wlosy jak zwykle normalnie do wanny i nie zatkaly ci sie rury czy odplyw? Ziarenka sie nie rozpuszczaja wiec udalo sie jakos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny ktoras tak robila?

      Usuń
    2. Myślisz że takie maleńki ziarenka są w stanie zatkać rury? hahaha

      Usuń
    3. oczywiście, że są w stanie zatkać rury, wyobraź sobie że ja już 2 razy zatkałam odpływ wanny i zalałam sąsiadkę ziarnami kawy po kilku pillingach i co Ty na to?? takie ziarenka mniejsze a jednak zatkały. W odpływie zbierają sie oprócz ziarenek włosy itd i jak najbardziej moga zatkać odpływ. Ja mimo iż kocham pilling kawowy musiałam się z nim rozstać by nie narażać się dalej sąsiadce :D

      Usuń
    4. Haha? Milion razy zalalam lazienke przez wlosy, kawe czy wlasnie pilingi. Uzbiera sie tego dotka jeszcze gesta maska i gotowe. Wiec musialabym plukac na dworze chyba. Szkoda...

      Usuń
    5. Ja tak robiłam i nigdy nic się nie zatkało, a ziarenka spłukują się bez problemu, bo mają tę otoczkę i są śliskie :)
      KaSia:)

      Usuń
  38. Dopiero zaczynam włosomaniactwo (jakoś 2 miesiąc mija), więc Twój blog będzie mi służył teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen,chce kupic wode brzozowa,ale nie wiem ktora? Czy ta z Phytopharm jest ok? Sklad to woda brzozowa i alkohol,pol na pol. W sumie to preparat do uzytku wewnetrznego.Chce wcierac corce,ktorej tragicznie rosna wlosy(a raczej nie rosna).

    OdpowiedzUsuń
  40. hej, mam pytanie, czy w tesco lub lidlu znajde oliwe z oliwek, która nadaje się do olejowania? jak tak to jaka? a moze olej sezamowy? orientuje sie ktos jakie sa granice cen?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwę z oliwek znajdziesz w każdym supermarkecie.....

      Usuń
  41. Anwen jak dbasz o usta? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam tą odżywkę z Nivea :-)
    Pięknie wyglądają twoje włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Anwen wlasnie Twoja stronka zarazila kolejna osobe wlosomaniactwem. jesli moj wir skonczy sie w wariatkowie bedziesz mnie miala na sumieniu xDD pozdro!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen a ja pytanie z zupełnie innej paki ;D Mam wlosy wysokoporowate, lekko kręcące się i nie mam pojęcia które z mydeł Babuszki Agafii będzie dla mnie najlepsze, czy to kwiatowe, czy białe, a moze czarne? Bardzo proszę poleć mi :) Magda

    OdpowiedzUsuń
  45. ja robię sobie jutro środę dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak apropos baby hair, to czy zna któras z was sposób aby je ujarzmić? Moje bardzo odstają i są drobno falowane (potem oczywiście równaja się z całą resztą), co powoduje że włosy wyglądają na zniszczone mimo że lśnią, są miękkie i ładnie się układają, nie rozdwajają mi się końcówki itd... :(
    Pomocy

    OdpowiedzUsuń
  47. Anwen czy dobrze zrozumiałam - nie spłukiwałaś w ogóle żelu z siemienia? W sensie że jak suszyłaś to miałaś jeszcze żel?

    OdpowiedzUsuń
  48. O rajciu,ależ masz cudowne włosy ! :)

    OdpowiedzUsuń