Badanie moich włosów pod mikroskopem

O tym jakie są moje włosy pisałam Wam kiedyś w TYM poście. Choć od tamtego czasu minął prawie równo rok to typ włosów niewiele mi się zmienił, przynajmniej 'na oko'. Co prawda za sprawą ciąży w ostatnim czasie moje włosy stały się zdecydowanie bardziej suche, a przez to delikatne i bardziej niż zwykle porowate to główne cechy takie jak np. grubość pozostały bez zmian.

Mimo wszystko byłam bardzo ciekawa czy moje szacowane na oko cechy włosów są rzeczywiście zgodne z prawdą. Jakiś czas temu przeczytałam u Wiedźmy o możliwości wykonania mikroskopowego badania włosów i cały czas biłam się z myślami czy je robić. Takie badanie może być szczególnie przydatne na początku naszej włosowej drogi, gdy nie potrafimy jeszcze samodzielnie ocenić typu naszych włosów, a co za tym idzie dobrać dla nich najbardziej optymalnej pielęgnacji, ale ja już przynajmniej teoretycznie swoje włosy poznałam na tyle, że to badanie nie było dla mnie niezbędne. Uznałam jednak, że napiszę o nim i przy okazji przedstawię Wam swoje wyniki, bo może komuś z Was się przyda :)

Zacznę może właśnie od wyników. Do badania wysłałam dwa włosy: jeden grubszy (tego typu włosów jest na mojej głowie najwięcej) i drugi cieńszy (ich jest zdecydowanie mniej, ale wciąż jest to spora część moich włosów - na oko około 20-30%). Taka różnorodność jest na naszych głowach zupełnie normalna, tak jak i to, że mogą się pojawiać pojedyncze włosy o innym typie skrętu czy porowatości od pozostałych.

Pierwszy włos, ten grubszy, u nasady miał 0,08145mm czyli nawet więcej niż ten Wiedźmy ;) Te moje można uznać za nieco większej niż średnia grubości, ale daleko im jeszcze do tych naprawdę grubych jak np. mojej mamy. Jak zauważycie na późniejszych zdjęciach ta wartość maleje wraz z odległością od nasady. Im włos dłuższy tym staje się cieńszy na końcach.




Jeśli chodzi o porowatość to, tak jak oceniałam, w przypadku moich włosów jest ona średnia, a obecnie raczej w kierunku wyższej niż niskiej. Obwiniam za to właśnie aktualne przesuszenie włosów i brak czasu na intensywniejszą pielęgnację. 

Włos w połowie swej długości ma już tylko 0,07227mm, a jego łuska jest dosyć poszarpana i nie przylega gładko do włosa.


Sama łuska jest u mnie bardzo cienka i delikatna przez co łatwo ją zniszczyć. Zgadzałoby się to w 100% z moim doświadczeniem, bo zarówno nieodpowiednie farbowanie/rozjaśnianie czy inne niszczące włosy zabiegi są u mnie naprawdę destrukcyjne.


Jeśli chodzi o końcówkę to włos pomimo tego, że nie był podcinany od dawna (wysłałam je na badanie jeszcze przed wizytą u Viru) nie ma skłonności do rozdwajania. Końcówka jest równa i gładka.


Włos w tym miejscu jest jeszcze cieńszy i ma już tylko 0,05843mm.


Drugi włos, ten cieńszy wciąż jest minimalnie grubszy od wartości przeciętnych osiąganych w naszym kraju, ale można go uznać raczej za średni.


U nasady ma dokładnie 0,07285mm i nieregularną, dosyć poszarpaną, ale jeszcze w miarę gładko przylegającą łuskę.


W połowie włosa łuska już nieco mocniej odstaje, ale mimo wszystko wygląda lepiej niż na pierwszym, grubszym włosie.


Grubość w tym miejscu to 0,06251mm.


Końcówka znów nie rozdwojona i bez tendencji do rozdwajania. Łuski przylegają całkiem nieźle i są w miarę w dobrym stanie, w jednym miejscu jedynie trochę wytarte.


Co ciekawe włos przy końcówce jest grubszy niż w części środkowej. Może być to spowodowane np. dietą, która ma minimalny wpływ na grubość naszych włosów lub stosowaną w danym okresie wcierką.


Jak widzicie w moim przypadku badanie potwierdziło porowatość średnią, którą u siebie samodzielnie rozpoznałam. Dało mi też sygnał, że moje włosy potrzebują obecnie nieco lepszego zabezpieczenia niż zwykle, bo stały się jeszcze bardziej delikatne niż były przed ciążą. Pora więc zwiększyć ilość silikonów we włosowej diecie i może zrezygnować z tak częstego spania z mokrymi, rozpuszczonymi włosami. Muszę też dołożyć do pielęgnacji większą ilość protein by uzupełnić ubytki w łusce włosa i dzięki temu sprawić, że będą gładsze i mocniejsze. Bardzo ucieszyły mnie za to moje końcówki, bo i o nich w ostatnim czasie raczej nie pamiętałam, a jednak jak na razie mają się dobrze. To zapewne skutek tego, że zwykle noszę włosy upięte (zwłaszcza poza domem) co chroni je przed urazami mechanicznymi.

Co do samego badania to kosztuje ono 80zł (jeden włos) i na szczęście możemy je wykonać niezależnie od tego gdzie mieszkamy, bo próbki wysyłamy pocztą, a następnie dostajemy zdjęcia wraz z opisem na maila. Musimy pamiętać by przed wysłaniem na badanie umyć dokładnie włosy oczyszczającym szamponem z SLS (lub SLES), bez silikonów i innych substancji filmotwórczych (nie nakładając też odżywki). Wyniki badania otrzymujemy po mniej więcej dwóch tygodniach, a w nich 6 zdjęć (najczęściej po 2 w części środkowej, przy cebulce i końcówki) i opis. O szczegółach możecie jeszcze poczytać tutaj: http://zrodlaurody.pl/laboratoryjne-badanie-wlosa.html :) Badanie być może do najtańszych nie należy, ale może naprawdę pomóc zwłaszcza jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę ze świadomą pielęgnacją włosów.


Być może któraś z Was już je wykonywała? Jeśli tak to może podzielicie się na moim blogu wynikami? :) Jestem bardzo ciekawa tego jak wyglądają włosy innych włosomaniaczek i czy rzeczywiście to, czego dowiedziałyście się w badaniu pomogło Wam w pielęgnacji.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Ps Mam jeszcze zdjęcie porównawcze włosów o różnej porowatości:


Udostępnij

125 komentarze:

  1. Źle przeliczasz um na mm :) 81,45 um to 0,08145 mm, nie 0,8145 mm. Wystarczy przyłożyć włos do linijki, żeby się o tym przekonać, od razu widać, że włosy nie mają prawie milimetra grubośći :) Pozdrawiam K. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście :) zasugerowałam się tym co pisała Wiedźma i nawet tego nie sprawdziłam! Dzięki wielkie, już poprawiłam :))

      Usuń
  2. Jak dla mnie strata pieniędzy. Wolałabym je przeznaczyć na jakieś ciekawe kosmetyki. Badanie nie da odpowiedzi co się sprawdzi na włosach, trzeba samemu testować produkty i wybierać to co im służy. Raczej tylko jako ciekawostkę to traktuję.
    arianna

    OdpowiedzUsuń
  3. A co z niedzielą dla włosów? Wypadałoby chociaż napisać, że jej nie będzie, to zajęłoby minutę, a na pewno wiele osób czekało na taką notkę. Dość nieprofesjonalne podejście z twojej strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie przyszło Ci do głowy, ze nie miałam takiej możliwości?

      Usuń
    2. Wiesz, może i czekałam na notkę, ale wiem że Anwen ma teraz ważniejsze rzeczy na głowie, o czym pisała kilka postów wcześniej. Trochę szacunku, Anwen nie jest profesjonalistką mimo wszystko, także zrozum że ma inne zajęcia, zwłaszcza w ciąży.

      Usuń
    3. Włos jeży mi się na głowie jak czytam wypowiedzi niektórych osób. Anwen, w ogóle się takimi rzeczami nie przejmuj.

      Usuń
    4. 'nieprofesjonalne'? Biedna Anwen, wstyd mi za takie komentarze czytelników. Jesteś bardzo dzielna, że udało Ci się napisać dla nas taką obszerną i ciekawą notkę. Keep going, girl! ;)

      Usuń
    5. Nieprofesjonalne.. Chyba wolę blogi, gdzie autorowi czasem zapomni się dodać notkę z cyklu, niż te "w środę, piątek i poniedziałek nowa notka, o byle czym, ale klikajcie, środa, piątek, poniedziałek" ;) Lubię blogi, które są typowymi blogami, pisanymi przez ludzi, a nie portalami planowanymi przez sztab specjalistów.

      Usuń
    6. Nie mogę uwierzyć że ktoś upadł tak nisko by wypisywać takie głupoty!! Blog jest dodatkiem do życia codziennego a nie najważniejszą rzeczą w życiu. Każdy ma swoje sprawy i wcale nie jest powiedziane, że notki muszą być bardzo regularne. Anwen, super wpis o włosach. Też kiedyś o tym myślałam, bo tak naprawdę ciężko jest ocenić swoją porowatość włosów na samym początku dbania o nie. Dziękuję, jesteś cudowna!

      Usuń
    7. Ale odpowiedzi Anwen ostatnio jak zwykle miłe nie są.

      Usuń
    8. Anwen jesteś świetna, Twoje wpisy są genialne. W żadnym wypadku nie zwracaj uwagi na takie komentarze. Ta osoba ma chyba coś nie tak z głową skoro brak wpisu powoduje takie emocje u niej....... Przecież blog to nie Twój obowiązek, piszesz bo to lubisz.:) I dziękujemy Ci za to. :*

      Usuń
    9. Koszmar, jak niektórzy potrafią zjechać. I to fajną, miłą blogerkę, która poświęca nam swój osobisty czas, który mogłaby spożytkować o niebo lepiej!
      Nie przejmuj się Anwen! Dla nas, wiernych czytelniczek i tak wciąż jesteś autorytetem i nie ma mowy o jakimkolwiek braku profesjonalizmu. Nie smutaj się i nie przejmuj złośliwościami, bo złość nie służy w takim stanie!
      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Maleństwo :)

      Usuń
    10. Aneczko nie przejmuj sie chyba ta osoba nie wie że każdy ma swoje prywatne życie a Ty już full postów napisałaś na blogu:):):)

      Usuń
    11. Ludzie, o co wam chodzi? Awantura jak w przedszkolu, tylko dlatego, że ktoś wyraził swoje zdanie? W tym wypadku Anonim, który rozpoczął całą awanturę ma trochę racji, choć mógł swoje zdanie wyrazić nieco mniej dosadnie - Anwen codziennie moderowała i dodawała komentarze, wrzuciła "sweet focię na instagramcia", dlatego mogła też dodać tutaj szybką adnotację, że w tym tygodniu niedzieli dla włosów nie będzie. Nie wierzę, że ani razu nie tknęła komputera od niedzieli... ;) Korona by nikomu z głowy nie spadła, a dziewczyny, które linkują swoje posty, nie musiałyby siedzieć jak na szpilkach i czekać, kiedy mogą się podpiąć pod bloga "guru". ;) Wszystkie powinnyście trochę bardziej wyluzować. Zarówno Anonim, jak i kółko wzajemnej adoracji. :P

      Usuń
    12. Wez ty sie dziewczyno ogarnij z tym fochem. Myslisz ze Anwen to nie ma nic innego do roboty tylko BLOG? Widac w te niedziele cos jej wypadlo i nie dala rady wiec grzeczniej. Chamstwo to sie tu coraz czesciej szerzy z tego co widze.

      Usuń
    13. Anonimowy a nie przyszło Ci do głowy, że kobieta w ciąży może czuć się źle i mieć wahania nastrojów? Przecież każdy ma prawo mieć gorszy dzień, tym bardziej kobieta w takim stanie. Jak widać niektórzy już nie mają swojego życia, skoro żyją tylko od notki do notki na blogu. A jeśli notka się nie pojawi, to wielkie pretensje. Zachęcam aby w niedzielę wyjść na dwór. Taka piękna jest teraz pogoda ;)

      Manna

      Usuń
    14. Anwen nie jest pracowniczką na naszych usługach i nie musi się też przed nikim usprawiedliwiać. Co za brak szacunku do drugiej osoby. Też czekałam na wpis z niedzielą dla włosów i jakoś to było oczywiste dla mnie, że skoro go nie ma, to jest jakiś powód i nie moja sprawa, jaki. Pozdrawiam pozdrawiam, jak to mój chłopak Cię nazywa, guru włosomaniaczek :D ;)

      Usuń
    15. ja czekalam na niedziele dla wlosow, wchodzilam 2razy dziennie, ale ani razu nie pomyslalam, ze Anwen jest nieprofesjonalna. Czulam, ze szykuje cos extra i ten post to potwierdzil :)
      eka

      Usuń
    16. Jezu tu się robi jak na fanpagu chodakowskiej, nikt niech nie śmie czegokolwiek zarzucić bo `fanki` / psychofanki zjedzą. Od razu pociski, upadł nisko - tapla się w swojej ślinie comming soon.

      Usuń
    17. Gaya, nie takie NAM, bo Anwen, jak kazda blogerka nie robi przeciez tego charytatywnie. Prowadzenie bloga to praca jak kazda inna i otrzymuje sie przeciez za to wynagrodzenie, a zeby nie czytelnicy to by takiego sukcesu nie bylo:) Anwen odwala kawał dobrej roboty, to fakt,ale jak sama podkreslila w wielu notkach nie robi tego dla nikogo innego jak tylko dla samej siebie, bo pisanie o wlosach to jej pasja i daje jej to satysfakcje czy cos takiego. co nie zmienia mojej sympatii i wdziecznosci dla Anwen, bo jestem jej wdzieczna za to co zrobila dla moich wlosow :)

      Usuń
    18. Jeju, dziewczyny, na prawdę musicie się tak pieklić? No dobra, ktoś wyraził swoje zdanie na temat bloga, może Wam to się nie podobać - rozumiem. Może jeżeli myślicie inaczej to po prostu puścicie tamten komentarz mimo uszu? Wiem, że czasami wszyscy czują ogromną potrzebę upuszczenia swoich emocji, ale na litość Boską! Kłótnie pojawiają się pod każdym komentarzem krytykującym bloga Anwen. Czasami odnoszę wrażenie, że czytam komentarze na stronie typu ,,gwiazdunie", a nie porządnym blogu o pielęgnacji włosów! Jak ktoś dodał już wypowiedź podobną do takiej, którą macie zamiar napisać, to może po prostu pomyślcie sobie ,,ok, już ktoś odpowiednio odpowiedział tej babie" czy coś w tym rodzaju. Powtarzacie się.

      Usuń
    19. matko Boza... a co to za pretensje? Anwen ma swoje zycie i ma prawo pisac kiedy chce i co chce. Widac, ze osoby z takimi pretensjami swojego zycia raczej nie maja :/

      Usuń
    20. Anonimie z 18:42,
      Anwen ma święte prawo zirytować się na tak bezsensowny komentarz, a i tak była bardzo łagodna, bo jak można zarzucić komuś, kto prowadzi tak genialnego merytorycznie bloga, że jest "nieprofesjonalny"? Nieprofesjonalne byłoby pisanie posta o tym, jak to w niedzielę umyła włosy i tyle.

      Powiem szczerze, że wolę czytać taki prawdziwe, spontaniczne posty, jak ten, niż jakieś wymuszane serie. Choć włosowe historie są genialnym pomysłem :)

      M.

      Usuń
    21. Zawsze mnie śmieszy ta linia obrony "jesteście kółkiem adoracji/psychofankami, ja mogę wszystkim pisać wszystko, inni mi - nie" :D Nie wiem, dlaczego nie mogę skomentować wypowiedzi, którą uważam za roszczeniową i w typie rozpieszczonego bachora? Wyjaśni mi ktoś, dlaczego inni mają prawo do wyrażenia opinii, a ja nie? Tylko dlatego, że jest "przychylna" anwen?

      Może po prostu jestem młoda i nie znam życia, że takie roszczeniowe i bezczelne postawy mnie mocno dziwią. Następnym razem uwzględnię mentalność kalego i będę cicho. :P

      Usuń
    22. Niestety moderacja komentarzy sprawia, ze często nie mamy okazji przeczytać wypowiedzi osób przed nami... Mam wrażenie, ze to stad bierze kilka(naście) podobnych w tonie wypowiedzi, a jeśli te ton jest niemiły, daje wrażenie wielkiej kłótni na blogu... Moderacja ma swoje minusy, niestety. ;)

      Usuń
    23. Nie byłoby sprawy, gdyby nie fakt, że Anwen jest inicjatorką całej akcji i powinna trzymać ją w ryzach. A wystarczyło napisać "Dziewczyny, w tym tygodniu z przyczyn prywatnych nie jestem w stanie zrealizować niedzieli dla włosów, ale tutaj zostawcie swoje linki". Nie zajęłoby to więcej niż minutę - więcej czasu spędziła na dodawaniu fotki na instagrama... Powinna przyznać się do błędu.

      A co do "profesjonalności" bloga - czerpie z niego profity w postaci urządzeń z górnej półki "do testów", których później zwracać nie musi, dostaje do testów także kosmetyki, jest rozpoznawalna DZIĘKI CZYTELNIKOM, więc powinna o nich dbać. Takie jest moje zdanie.

      Usuń
    24. Anwen, dziękuję Tobie bardzo za każdy post, który wrzuciłaś i z niecierpliwością czekam na kolejny. Ale nie na tyle, żeby wpisywać złośliwe komentarze. Ten, od którego się wszystko zaczęło był nie na miejscu i sama dobrze o tym wiesz, ale ja też chciałam o tym napisać (podobnie jak inne czytelniczki). Powodzenia i przede wszystkim szczęśliwego rozwiązania!
      Asia

      Usuń
    25. To jest jej prywatny, osobisty blog z prawami autorskimi, wchodząc tutaj i to dobrowolnie wchodzisz tak jak do kogoś w gości - musisz sie podporządkować zasadom panującym TUTAJ bądź ich braku, jest u siebie więc robi co chce, niewolno zwracać uwagi bo to poprostu niegrzeczne!!!! Nie podoba się - wychodzę i tyle! Nawet jakby napisala że włosy blond są głupie - ma do tego prawo u SIEBIE!!!

      Usuń
    26. Ale po co wymyśla nowe serie (np.niedziela dla włosów) skoro wie, że nie ma czasu na ich pisanie? Już lepiej jakby raz w tygodniu dodała jakiś konkretny post, który komuś pomoże, a nie jakieś bezsensowne serie.

      Usuń
    27. Ja wchodzę na bloga Anwen codziennie chociaż wiem że codziennie notek nie dodaje, ale co z tego skoro na blogu jest tak dużo informacji, recenzji, sposobów dbania o włosy, że do końca roku sama mogłabym sobie wymyślać NIEDZIELĘ DLA WŁOSÓW bez gotowej podanej przez Anwen.. Tylu informacji do tego tak świetnie dostępnych w różnych działach jeszcze nie widziałam:) Dziękuję Anwen! :)

      Usuń
    28. Ciąża to nie choroba. Nikt nie wymagał od niej więcej, niż żeby usiadła na pupie i napisała, że notki nie będzie. To nie dźwiganie ciężarów. :D

      Usuń
    29. już się miałam nie odzywać, ale jeden komentarz mnie sprowokował ;)

      "Anwen codziennie moderowała i dodawała komentarze, wrzuciła "sweet focię na instagramcia", dlatego mogła też dodać tutaj szybką adnotację, że w tym tygodniu niedzieli dla włosów nie będzie. Nie wierzę, że ani razu nie tknęła komputera od niedzieli... ;) Korona by nikomu z głowy nie spadła, a dziewczyny, które linkują swoje posty, nie musiałyby siedzieć jak na szpilkach i czekać, kiedy mogą się podpiąć pod bloga "guru". ;) "

      pokaż mi może tę sweet focię, bo jestem ciekawa co takiego masz na myśli, a co do komentarzy to je mogę moderować z komórki i tak właśnie zwykle robię...

      nie wiem czemu mam się tłumaczyć z mojego PRYWATNEGO życia, napisałam, że nie miałam możliwości dodać w tym czasie posta i taka informacja powinna być wystarczająca, żeby zakończyć dyskusję...

      co do ostatniego anonima to owszem ciąża to nie choroba, ale czy ja gdziekolwiek napisałam, ze to z jej powodu nie pojawiła się niedziela dla włosów? wyobraź sobie, że poza ciążą prowadzę jeszcze normalne życie, mam obowiązki i wiele innych spraw, które zwyczajnie czasem nie pozwalają mi zasiąść do komputera i napisać nawet najkrótszej notki

      Laura od dawna zastanawiam się nad usunięciem moderacji, rzeczywiście nie pomaga ona w dyskusji, ale niestety wciąż pojawiają mi się takie komentarze, których nie chciałabym widzieć na swoim blogu, a domyślam się, że wzbudziłyby jeszcze większą dyskusję niż ta powyżej... a nie mam możliwości 24godz na dobę siedzieć na blogu i usuwać ich na bieżąco :)

      a jeszcze jedno - padło pytanie po co wymyślam nowe serie skoro nie mam czasu - wystarczy sprawdzić kiedy pojawiła się pierwsza niedziela dla włosów, nie miałam jeszcze wtedy na głowie tych wszystkich spraw, które mam teraz, więc nie byłam w stanie przewidzieć, że za kilka miesięcy być może przestanę się z nimi wyrabiać ;) naprawdę tak ciężko było na to samodzielnie wpaść?

      Usuń
    30. A ja się tylko zastanawiałam, czy wszystko w porządku, czy nic zlego się nie wydarzyło, czy z dzieckiem wszystko ok. A tak swoja drogą dziewczyny, przyzwyczajajcie się, ze wkrótce może się tak zdarzyć, że Anwen nie będzie miała chwili ,żeby umyć włosy a co dopiero ndw, bo kolka, bo karmienie przez 4 godziny non stop... A poza tym, to przy okazji tej sytuacji uświadomiłam sobie jedną rzecz, że niby to tylko blog o włosach, a tak się człowiek zżywa z autorem, że autentycznie się martwiłam, czy wszystko w porządku, jakby to była jakaś moja bliska osoba. A podobno internet taki bezduszny... W każdym razie pozdrawiam goraco, trzymaj się Anwen i nie przejmuj się głupotami.

      Usuń
    31. Anwen wlanie w ostatnim zdaniu przyznalas sie do wpadki. A tak sie wypieralas ze niby dzieciak planowany :]

      Usuń
    32. Anonimie z godziny 22:08 - czy 'wpadła', czy też nie, mogło się jej wiele spraw na głowę zwalić, niekoniecznie dziecięcych, naprawdę. Jej życie nie gimnazjum czy liceum, gdzie masz jako taki harmonogram prac i jesteś w stanie coś przewidzieć (licealistka pozdrawia), a jak nie, to rodzice się tym zajmą. Kobieta sama to robi, nikt jej nie wyręczy, temu nie ma czasu na niektóre rzeczy, dorośnij zamiast głupie rzeczy wypisywać.

      Usuń
    33. Ha ha... anonimie 23 maja 2014 22:08 jeśli nie czytasz bloga, to nie wiesz, że Anwen dawno odstawila tabletki a cel jest chyba oczywisty... i w życiu bywa tak, że czasem pojawia się coś bardzo absorbującego i nie mam tu na myśli ciąży. Istnieje też praca, inni ludzie, chyba też kursy, studia etc???
      Pozdrawiam

      Usuń
    34. Ludzie.. wstyd żeby się czepiać takiej drobnostki. Anwen nie jest robotem, żeby automatycznie wrzucać notki. To że ma profity w postaci sprzętu, to Tylko jej zasluga, bo wlożyla wiele ciężkiej pracy w prowadzenie bloga, sama musiala wydać wiele pieniędzy na kosmetyki do testów, zanim zainteresowaly się nią firmy. Po za tym prowadzi tego bloga z wlasnej woli, w każdej chwili może go skasować.
      Skoro Pani wymaga notatek,profesjonalizmu, to może warto rozpocząć wspólpracę? Jak zaplaci Pani odpowiednią kwotę to i notki się pojawią. Proste.

      Usuń
    35. No bez przesady ze czasu na mycie nie znajdzie... Karmic moze rowniez ojciec wiec nie gadajcie ze az tak czasu nie ma. Jak sie chce to sie znajdzie czas na mycie i inne sprawy. Wiem ze widuje se glownoe zaniedbane i brudne matki polki ale te ogarniete tez istnieja, trzeba tylko chciec i byc od zawsze osoba dobrze zorganizowana, wiec juz nie porownujcie kazdej matki do tego co widac wwiekszosci na ulicach...

      Usuń
    36. Już widzę, jak tatuś pierś podaje...

      Usuń
    37. Uprzejmie apeluję o rozsądek i kulturę. Cieszmy się, że Anwen w ogóle coś pisze, a nie miejmy pretensje. I wara nam od jej prywatnego życia, bo to tylko jej i wyłącznie sprawa, komenktowanie go w taki sposób jest conajmniej nie na miejscu!

      Usuń
  4. Ja bardzo chciałabym takie badanie zrobić , tym bardziej , że widziałam ten wpis u wiedźmy , widziałam jej włosy , teraz twoje , ale wasze są zupełnie inne od moich , i jestem bardzo ciekawa jak wyglądałyby moje , ale musze poczekać na przypływ gotówki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze zastanawiałam się gdzie mogę zrobić takie badanie, zwłaszcza, gdy zaczynałam swoją przygodę z włosomaniactwem, byłam ciekawa w jakim stanie są moje włosy, ostatnio już jakoś zapomniałam o tym, bo nie wyglądają tak źle, ale dzięki Twojemu postowi chyba się skuszę, bo nie powiem, ciekawość mnie zżera :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wow , warto by było takie badanie wykonać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Badanie wykazuje tylko grubość i porowatość? :) nic wiecej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skręt i gęstość włosów można ocenić bez mikroskopu, a te dwie cechy, które wymieniłaś mają akurat największy wpływ na to jaką pielęgnację powinnyśmy stosować.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! :)

      Usuń
  8. Hej anwen? Bo wiele dziewczyn dodalo NDW i skoro sama nic nie zrobilas w niedziele (czego oczywiscie nie mam ci za zle:)) to moze chociaz dodasz ta niedziele bo troche glupio by bylo jakby niektore dziewczyny mialy wiecej NWD od ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LECZ SIE na nogi bo na glowe juz za pozno. To ze inne dziewczyny maja wiecej to nic nie znaczy. Idz sobie na inne blogi jak ci nie pasuje zamiast mowic autorce bloga co ma robic. Anwen nie przejmuj sie niedyspozycja sie moze zdarzyc kazdemu, nie musisz sie tlumaczyc!

      Usuń
    2. Ale po co tak agresywnie od razu? Dziewczyna napisała, że nie ma za złe, 0 pretensji, o tłumaczeniu się w ogole nie wspomniała. Wyraziła tylko nadzieję, że Anwen znajdzie czas w następną niedzielę, by zrobić NDW i zrobiła to w żartobliwy sposób. Czy to profil Chodakowskiej, że nie można już nic powiedzieć i wyrazić swojego zdania, żeby nie zostać chamsko skrytykowanym?

      Usuń
  9. Nie rozumiem, kochana, jak włos pod wpływem ciąży mógł Ci się zmienić? Przecież on jest martwy, a tak szybko Ci nie wyrósł nowy o gorszej proowatości :P CHyba, że zaniedbałaś pielęgnacje w czasie ciąży :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmniejszone przetłuszczanie włosów + minimalistyczna pielęgnacja = zwiększona porowatość w moim przypadku :) porowatość jest nie tylko wrodzona, ale ma na nią wpływ również nasza pielęgnacja lub jej brak i ogólnie wszystko co robimy z włosami. W ciąży skóra robi się bardziej sucha, a co za tym idzie włosy również

      Usuń
    2. Mi w ciąży zaczęły się skręcać i też nie wiem jakim sposobem, skoro włosy są martwe.

      Usuń
    3. Mojej koleżance, która jest kręcona jak owieczka (była...) włosy w ciąży się zupełnie wyprostowały... Po ciąży trochę jej się kręcą, ale to już nie to co kiedyś w liceum :)

      PS. Piękne końcówki!!!

      Gdzie mogę wykonać takie badanie?

      Usuń
    4. Mojej Mamie również wyprostowały się skręcone jak owieczce włosy - właśnie w ciąży ;-)

      Badanie, tak jak napisała Anwen, wykonujemy w www.zrodlaurody.pl

      Pozdrawiamy!

      Usuń
  10. Niedawno w superpharmie można było sobie zbadać stans skóry głowy właśnie pod takim mikroskopem (jakaś akcja chyba sayoss) a innym razem w e.leclerk stała pani z czymś w rodzaju mikroskopu i badała stan włosa (też promocja jakiejś marki z kosmetykami do włosów) więc dziewczyny wypatrujcie hostess z takimi przyrządami bo i pieniądze zaoszczędzicie a coś tam zawsze się dowiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden plus z tego ze studiuje biologie;) nie wpadlam wczesniej na takie zastosowanie ale pojde sobie zbadac włos pod mikroskopem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jeden plus? ;) Według mnie biologia (i chemia) to niesamowicie fascynujące dziedziny nauki. Sama mam zamiar studiować mikrobiologię ;)

      Usuń
    2. Anonimku nr 2, tu studentka mikrobiologi,kierunek rzeczywiscie ciekawy ale pracy w naszym kraju się po nim nie spodziewaj, uprzedzam :) Gdzie będziesz studiować?

      ~Studentka

      Usuń
    3. Pewnie Łódź ;) O pracę pewnie będzie trudno, ale nie wyobrażam sobie siebie w innym zawodzie :D

      Usuń
  12. Kiedy byłam w ciąży, szczególnie w drugim trymestrze, moje włosy były piękne - gęste, lśniące i wyglądały na zdrowsze (mimo farbowania). Och, chcę takie znowu! Z drugiej strony po ciąży mnóstwo ich wypada (czym teoretycznie nie należy się martwić bo traci się te włosy, których wypadanie zostało zahamowane w czasie ciąży a które normalnie i tak by wypadły). Po porodzie włosy wróciły do stanu sprzed ciąży. A szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie umiem stwierdzić jaką mam porowatość włosów,ale chyba jest ona wysoka,bo moje ciemne włosy przy wilgotnym powietrzu strasznie się puszą. Są lekko falowane i są spuszone również gdy je rozczeszę,nakładam olejek na końcówki,ale wydaje mi się,że powinnam zrobić coś więcej,bo chciałabym,aby były one bardziej błyszczące i tak się nie puszyły. Proszę o pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puch niekoniecznie musi oznaczać wysoką porowatość. Możliwe, że Twoim włosom brakuje zabezpieczenia/stylizacji/emolientów. Ważne jest też to, kiedy czeszesz włosy.

      Usuń
    2. To masz włosy takie jak ja... -.- masakra z nimi (teraz mam włosy fajne bo wyprostowałam keratynowo)

      Usuń
  14. Mam mikroskop w domu, ale nie taki elektronowy. Wielkie dzięki za porównania porowatości włosów - teraz mogę ewidentnie stwierdzić, że mam włosy średnioporowate ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czesc Aniu! Na początku mojego komentarza chciałabym Was(Ciebie i maleństwo) bardzo pozdrowić oraz podziękować Ci za te wszystkie obszerne bardzo przydatne informacje na temat pielegnacji włosów. Od dwóch miesiecy dzięki nim jestem początkującą włosomaniaczką. Super!!!;) Na co dzień mieszkam w UK niestety nie mam tu dostępu do większosci produktów do pielegnacji jakie opisujesz na swoim blogu:( Natomiast dookoła mojego domku jest wiele różnych sklepów z pułkami wypełnionymi po brzegi różnistymi olejami, maskami, masłami itp są to sklepy zazwyczaj hinduskie jednak ja kompletnie nie wiem co mam kupić, wchodząc do takiego sklepu dostaje oczopląsu:D Chciałabym zapytać Ciebie czy może jesteś w stanie mi doradzić jakies fajne produkty dla poczatkujacej wlosomaniaczki takich firm jak Vatika, Dabour, FANTASIA (m.in takie firmy tam na pułkach stoją) lub moze Ty znasz jakies fajne Hinduskie firmy badz Afrykanskie bo takowe też tam są , których produkty są warte polecenia? Mogą to byc kosmetykie o których wiesz, a które ciężko dostac np w polsce a w Uk łatwiej;) Bardzo Ci dziękuje za pomoc i pozdrawiam Cię gorąco za Twoją ciężką prace i wkład w tego bloga, żal mi tylko tych ludzi, którzy są oburzeni brakiem jakiegoś wpisu to po poprostu bezczelne i niewdzięczne ohydne! Buziaki;) Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej jestem w dokladnie takiej samej sytuacji. Niedawno zaczelam swiadomie dbac o wlosy. Kupuje olejki w hinduskich sklepach. Tu sa duzo tansze niz w Polsce. W sieci NISA kupuje z KTC. U mnie swietnie dziala kokosowy, ale mam kilka do przetestowania:) Kosmetyki tutaj kupuje w TKmax bo jest taniej. Delikatne szampony i fajne odzywki z Happy Hair Days, Najlepsza odzywka jaka mialam z Natural World - niebieska, bardzo ladnie pachnaca Daily Beauty for Wildlife i olejek i maska Agadir. Mam rozjasniane wlosy ale zaczynaja wygladac duzo lepiej odkad zaczelam czytac Anwen i dbac o nie madrzej. Pozdrawiam Paula

      Usuń
    2. strzeż sie parafiny jest w wiekszosci oleji dabour i ancient strasznie oblepiaja wlosy... polecam olej mahabhringaraj-mix kokosowego i sezamowego oleju plus super extrakty z roslin moj must have od kilku lat:) na pewno nie przeoczysz go na półce-jest zielony:) aha i jeszcze jedno jestem blondynka ale nie zmienia koloru czy odcienia moich wlosow jak to robily inne. polecam!

      Usuń
    3. Owszem, vatiki mają parafinę, ale migdałowa vatika jest cudowna dla moich włosów. :) Za to ta z czarnuszką mocno obciąża i przetłuszcza - po umyciu mocnym szamponem są nadal tłuste (wysokoporowate końce!).

      Usuń
    4. Dzięki dziewczyny;) w takim razie będe wypatrywała tych produktów. Swoją drogą jeszcze nigdy nie mialal okazji kupic kosmetykow do.wlosow w TKmax moze dlatego,ze nie lubie tego sklepu, ale z ciekawosci bedac w poblizu wstapie i porozglądam sie. Alice

      Usuń
    5. W UK masz dostęp do amazon.com a tam cudów do włosów pełno ;)

      Usuń
  16. Namówiłaś mnie :) wymyśliłam, że wyślę włosy teraz (na początku włosomaniactwa) i za jakiś czas, ciekawe czy coś się zmieni w zależności od pielęgnacji (a może to nie jest od niej zależne i nie ma sensu ponawiać badania? Dopiero się uczę...) Generalnie jestem zakochana w Twoich włosach prawie tak mocno, jak moja Mama kocha moje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taaak :) Robiłam takie "badanie" włosa na zajęciach z mikroskopów na polibudzie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Dziewczyny, Anwen, jakie poleciłybyście oleje dla początkującej? miałam (mam) babydream, ale nie jestem przekonana co do tego, że mi służy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam Babydream fur mama, a tak na większości włosów sprawdza się olej ze słodkich migdałów, jojoba, makadamia, sezamowy ^^. Zależy od porowatości :).

      Usuń
    2. Oliwę z oliwek albo olej kokosowy.

      Usuń
    3. mam wlasnie babydream fur mama ;) a wlosy mam wysokoporowate, z babydreamem na razie nie widze zadowalajacych efektow, moze dlatego ze przez mature troche zaniedbalam olejowanie

      Usuń
  19. Anwen jesteś w ciąży??

    Gratuluje serdecznie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za zapłon ;) O ciąży wszyscy wiemy już od drugiej połowy marca ;)

      Usuń
    2. To nie mój komentarz z 19:31 ,ale szlak mnie trafia gdy widzę teksty "co za zapłon" .Drogi anonimie z 14:22 nie każdy czyta tego bloga regularnie,dowiedziała się teraz, pogratulowala i co ? Daruj sobie takie uszczypliwe komentarze,bo nie każdy siedzi 24h przy komputerze. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Również pozdrawiam i zwracam uwagę, ze nie napisałam tego w żaden sposób uszczypliwie, jedynie w celu informacyjnym. Aż szkoda mi Twojej energii na takie odpowiedzi :)

      Usuń
    4. W celu informacyjnym napisane byłoby ,ze informacja o ciąży jest juz nam znana od polowy marca, a nie co za zapłon z niepotrzebnym ironicznym usmieszkiem :) szkoda czasu na dyskusje , tylko zwracam na to uwagę bo zauwazylam ze niektóre z dziewczyn w dość chamski sposób odpowiadają na przeoczony przez niektóre czytelniczki tematy(mowie ogolnikowo)Po prostu jestem zdania ze powinniśmy być mili dla siebie ,a nie kpic z powodu jakichś tam blahostek. Z mojej strony wszystko i nie udzielam się juz. Miłego dnia!:)

      Usuń
  20. Jak pozbyć się nieudanego farbowania domowymi sposobami? http://lovingbeeauty.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie no 80 zl to duzo za duzo jak dla mnie na takie badanie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie ta cena jest podejrzanie tania jak na zdjęcia z takiego mikroskopu ^.^

      Usuń
  22. Jak dla mnie Anwen, sądząc po zdjęciach, masz średnioporowate włosy w stronę niskoporowatych, bo łuski mało odstają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen czy zrobisz posta o Lawendowej Szafie?

    OdpowiedzUsuń
  24. chętnie poddałabym się temu badaniu a raczej mój włos,ale za koszty badania wole kupić coś dobrego dla moich włosów.
    Raczej znam swoją porowatość bo mam włosy kręcone a co za tym idzie suche..wiec mysle,ze nic nowego bym sie nie dowiedziala i mniej więcej już poznaję co włosy lubią a co nie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ogladajac Twoje dobre wyniki zlapalam sie za glowe, bo pomyslalam jak moje musza strasznie wygladac! (Mam wysokoporowate)
    Dziekuje za swietny wpis,
    pozdrawiam
    eka

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, to jest świetny pomysł :)) Skuszę się gdy tylko będzie mnie stać na takie rzeczy ;) Ale to super sprawa, ja mam problem z określeniem porowatości i takie coś może mi pomóc.
    TyeneSand

    OdpowiedzUsuń
  27. http://3.bp.blogspot.com/-tILSFmXSLXg/U35TFMTOD8I/AAAAAAAAMiU/2POBWGPN8og/s1600/koncowka.tif - tak wyglądała w październiku 2013 końcówka mojego włosa. Do badania z ciekawości wybrałam włos z pasma, które sprawiało mi najwięcej problemów (pozostałość po nieumiejętnym rozjaśnianiu i prostowaniu). Im bliżej końcówki, tym niestety mniej łusek, ale na szczęście już się tej warstwy pozbyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to offtop i wazeliniarstwo, ale jesteś moim ideałem końcówkowym. :D Zawsze jestem w szoku, jak widzę tak gęste i zdrowe końcówki.

      Usuń
    2. Mam to samo:)

      Usuń
    3. Dziękuję Dziewczyny! :-)

      Usuń
  28. Fuj! To mój wysokoporowaty włos pod mikroskopem wygląda jeszcze gorzej niż na żywo! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Robiłam kilka dni temu sama (z przygotowaniem preparatu!) zdjęcia mojego włosa pod mikroskopem, ale świetlnym :) zdjęcia nie pokazują takiego zbliżenia, jak Twoje, ale i tak niesamowicie się tym przejmowałam :).
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacyjna sprawa !!!
    Musze to zrobić,w końcu zbadam moje włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Proszę o pomoc. Dostałam dziś od Mamy serum z olejkiem arganowym firmy Marion.Skład: Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Cl 47000, Cl 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate
    Pytanie brzmi czy jest bexpieczny dla włosów skoro zawiera alkohol? Jestem początkującą włosomaniaczką,więc jeszcze do końca się nie orientuje. Włosy mam dość suche,wysokoporowe,falowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, nie wszystkie alkohole są złe, be i fuj.

      Alkoholu benzylowego w tym produkcie jest niewiele, służy on jako konserwant i rozpuszczalnik. Używaj spokojnie ;)

      Usuń
    2. Miałam to serum i też się tym przejęłam ;) Potem jednak okazało się, że to po prostu substancja zapachowa :) A co do samego serum - jest całkiem ok, do tego bardzo wydajne (choć ja już duże opakowanie trochę męczyłam, bo miałam ochotę na inny kosmetyk...), nie obciąża zbytnio włosów.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Nie zawiera alkoholu sprawdzi sie do zabezpieczwnia koncowek :-)

      Usuń
    4. Wszystkie składniki które się znajdują za ''parfum'' są w minimalnych ilościach, i nawet się ich nie bierze pod uwagę :) A co do alkoholi to poczytaj trochę o tym, bo nie wszystkie są złe.
      Używam teraz tego serum i jestem zadowolona ;D

      Usuń
  32. Fajny post sama chętnie bym sprawdziła ;P chociaż dzięki blogowi i radom Anwen już mam niewiele do zarzucenia moim włosom ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawa sprawa :) Może kiedyś się na to zdecyduje :) Fajnie, że można w łatwy sposób zrobić sobie takie badanie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fascynujące! Genialnie wyglądają włosy w takim powiększeniu. Jestem ciekawa co wyszłoby z moimi:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja się tak zastanawiam - 23 komentarze w ogóle niepotrzebne , skoro komentarze sa moderowane , to po co w ogóle publikować te które są nie na temat , jedna osoba coś napisze i wojna się zaczyna , i żrą się te laski i poprawiają jedna drugą i mądrzą , po co to w ogóle ? skoro blog o włosach to niech wszystko się tyczy włosów a nie taki ul , robi sie tu faktycznie niepoważnie i nieprofesjonalnie , ale nie ze względu na posty , tylko na komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co masz rację. Też dodałam komentarz w tamtej dyskusji, ale chyba nniepotrzebnie. żałuje. Tylko się nakreca niepotrzebnie taki bazar.

      Usuń
    2. To prawda, niestety (jak widać też na tym blogu), jak się jakiegoś komentarza nie opublikuje, to zaczyna się bicie piany o "wolność słowa" i "wodę sodową". :)

      Usuń
  36. Ciekawe dlaczego włos jest cienszy na koncu, czy w trakcie wzrostu gubi część łusek? Odsłania sie wówczas warstwa korowa która nie mając zabezpieczenia w postaci lusek rozdwaja się, czyli łuski trzymają w kupie wewnętrzną część włosa. Tak to wyfilozofowałam. Jak myślicie, w sumie to ma sens, silikon nakładany na koncówki pełni wówczas funkcję zgubionych łusek, trzyma włos w kupie zapobiegając jego rozdajaniu. W ramach tej mikroskopii warto byłoby przeciąć włos i pokazać go w przekroju poziomym. Ciekawe czy w mikro metrach widać byłoby poszczegolne struktury.
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
  37. wow super, sama chetnie przebadalabym sobie tak wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie na temat, ale dobiło mnie to, że w ciąży włosy nie wypadają, po czym po 3 miesiącach od porodu zaczynają lecieć.... niby wychodzi na to samo, co miało nie spaść przez 9 mcy spada potem, ale jak się patrzy na ilość można dostać depresji.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczerze powiedziawszy badanie wlosow pod mikroskopem bylo moim pierwszym pomyslem :), a ze na uczelni gdzie pracuje mamy taka opcje, wiec podczas ktoregos weekendu poogladalam sobie wlosy. Niestety sa dosc cienkie - wlosy mojego meza sa dwa razy grubsze i w naszym przypadku porowatosc jest niska. Gdzies na dysku zapisalam sobie zdjecia jesli chcesz to moge Ci podeslac dla porownania :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale rewelacja! Na pewno zrobię sobie to badanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Trochę nie na temat, ale zastanawiam się jak używać olejku lawendowego na skalp: z czym go wymieszać i ile kropel? Dodam, że od dłuższego czasu mocno wypadają mi włosy i swędzi mnie skóra głowy (chyba z przesuszenia) i boję się, aby sobie jeszcze nie pogorszyć.
    Ps. Mam dokładnie ten olejek http://www.doz.pl/apteka/p3193-Olejek_lawendowy_Kej_10_ml. Piszą, że można go używać do kąpieli, masaży, kominków, ale czy na skalp też?

    OdpowiedzUsuń
  42. Podczas ciąży mialam super wlosy. Nie puszyly sie, nabraly gestosci byly bardzo lsniace i o dziwo wydobyl sie dawno nie widziany skręt. Przyczynilo sie do tego odstawienie prostownicy, farb i moja pielegnacja ograniczyla sie jedynie do stosowania odżywki ds. Duze znaczenie mialy również zmiany hormonalne o ktorych wspomnial mi endokrynolog. Dramat sie zaczal po porodzie. Wlosy wypadaly mi garsciami, byly suche i zniszczone. Dzieki Anwen i jej poradą wiem jak je pielęgnowa i tworzy się kolejna MWH. POZDRAWIAM K.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciasno upakowane łuski, gratulacje :)
    Większa średnica włosa na końcu może być skutkiem rozpulchnienia włosa, ale raczej powodują to zabiegi chemiczne z tych agresywnych, pamiętałabyś :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Zastanawiałam się nad takim badaniem. Podoba mi się, że wszystko dokładnie opisałaś. Widać, że warto wykonywać takie analizy. Gratuluję ostrej końcówki i dobrego stanu włosów. Pozdrawiam Ciebie i Bobaska :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje włosy po 3kąpielach rozjaśniających, przejściach z blondu przez rudy i czarny po rudy wyglądałyby pod mikroskopem jak sękacz :p Pozdrowienia dla Ciebie i maluszka.

    OdpowiedzUsuń
  46. Anven DZIEKUJE...:) dzieki Tobie zaczelam dbac o wlosy i widze efekty a to dopiero 4 mce. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej!
    Czy uważsz "diagnoza" co do porowatości i grubości włosów jest wiarygodna po zrobieniu badania tylko na jednym włosie?
    myślę o tym badaniu bo mimo, że od dłuższego czasu czytuję Twojego bloga i staram się dbać o włosy to nie umiem sama określić nawet tego czy są to fale czy loki :( więc byłaby to dla mnie duża wskazówka na co zwracać uwagę. ale badanie jest dla mnie trochę drogie jeśli przypadkowy włos, który wyślę do badania może dać niewiarygodny wynik..

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie działa już ten link, w google też nic nie ma. Nie wiesz, czy już nikt nie oferuje takiej usługi?

    OdpowiedzUsuń