czwartek, 30 stycznia 2014

Zakupy w Biedronce? coś dla włosomaniaczek...


Pewnie większość z Was już wie, że od dziś w Biedronkach pojawi się sporo nowych włosowych produktów. O samej promocji pisać Wam więc nie trzeba, ale zastanawiałam się dziś czy jest wśród tych produktów coś na co naprawdę warto by było zapolować.

Na pierwszy ogień - Eveline i ich stosunkowo nowa seria Argan + Keratin. Patrząc na składy od razu zrezygnowałabym z zakupu szamponu. Na moich włosach na pewno by się nie sprawdził, bo zapewne mocno by je obciążał. Jeśli jednak jesteście posiadaczkami suchych lub zniszczonych włosów to możecie ewentualnie rozważyć wrzucenie go do koszyka. Co do odżywki i maski to ich składy są praktycznie identyczne, ceny w Biedronce jak widać też, ale za to maski dostajemy aż 500ml, a odżywki tylko 200ml - wybór jest chyba oczywisty? ;) Sam skład wygląda bardzo przyjemnie - wysoko tytułowy olejek arganowy, do tego sporo ziołowych ekstraktów (łopian, nagietek, cytryna, chmiel, dziurawiec, szałwia, mydlnica, pokrzywa, skrzyp), hydrolizowana keratyna, masło shea, pantenol i hydrolizowany jedwab. Jestem bardzo ciekawa czy działanie jest równie dobre i jeśli trafię na nią w Biedronce to może nawet się skuszę (chociaż aktualnie mam zakupowy odwyk kosmetyczny ;) ).


Składu olejku Eveline ani produktów Timotei niestety nie znalazłam, ale jeśli będę w Biedronce i je zobaczę to na pewno dopiszę na blogu czy warto się nimi zainteresować. Już teraz wiem, że na pewno warto wrzucić do koszyka przynajmniej jedną z saszetek Biovaxu. Zwłaszcza jeśli jeszcze ich nie miałyście, bo taka saszetka to idealny sposób, żeby się przekonać czy Wasze włosy się z nimi polubią. Maski Biovax na początku mojej walki o piękne włosy były stałym punktem programu. Zużyłam kilka (jak nie kilkanaście) opakowań i pewnie używałabym ich do dzisiaj gdyby nie to, że prowadzę bloga i co chwilę chcę przetestować coś nowego by Wam o tym napisać ;)


Na końcu jeszcze dwie rzeczy godne polecenia. Szampony Farmony (w tym mój ulubiony ze skrzypem polnym) są idealne do oczyszczania włosów raz na jakiś czas. Ja pewnie się skuszę na moją ulubioną wersję, bo dawno już jej nie miałam i stęskniłam się za TYM zapachem. Druga rzecz to płyn micelarny, którego używam nieustannie już od ponad roku. Dla tych co jeszcze go nie znają polecam moją recenzję. Zastanawiam się tylko czy w między czasie producent nie namieszał w składzie (ja wciąż używam moich zapasów), bo ostatnio doszły mnie głosy, że płyn sporo osób podrażnia. To dziwne, bo ja mam baaaardzo wrażliwą skórę, którą podrażnia 90% płynów micelarnych, ale ten absolutnie tego nie robi...


Wybieracie się do Biedronki na kosmetyczne zakupy? Może polecicie coś jeszcze co ja przegapiłam? Zastanawiałam się jeszcze nad tymi Lip Tintami...


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Aktualizacja:

Udało mi się zrobić zdjęcia składom produktów Timotei Drogocenne Oleiki, z tych trzech tak naprawdę interesująca jest jedynie odżywka:


która co prawda ma silikony w składzie, ale oprócz nich też sporo ciekawych olejków (jaśminowy, arganowy, migdałowy i kokos), więc powinna się bardzo dobrze sprawować teraz, zimą.


Szampon ma skład bardzo przeciętny i dokładnie taki jakiego moje włosy wręcz nie cierpią: silikony + oleje sprawiają, że moje włosy są oklapnięte i bez życia praktycznie zaraz po umyciu. Podejrzewam, że właśnie tak byłoby i w przypadku Timotei.


Ostatni produkt Odżywka w spray'u Drogocenne Olejki ma niestety alkohol denat. i to już na drugim miejscu w składzie, więc jej zakup szczerze odradzam. 

Jak na razie skusiłam się jedynie na maskę Eveline (po dyskusji w komentarzach doszłam do wniosku, że na moich włosach ma szansę sprawdzić się naprawdę dobrze), ale nie wykluczam, że dokupię coś jeszcze, zwłaszcza, że promocja ma trwać aż do 12 lutego ;)

243 komentarze:

  1. Uwielbiam ten płyn micelarny! A saszetki z Biovaxu - uważajcie, już po was lecę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bylam dzisiaj i kupilam 5 szaszetek biovaxu;) i balsam do ciala soraya ktory oblednie pachnie malinkowo byly tez czekoladowe,waniliowe i pomaranczowe 8,99 :)) Anwen swietny temat posta moze byc takich wiecej??:) co warto kupic a co nie..

      Usuń
  2. wlasnie mnie strasznie podraznil ten micel, o czym pisalam u siebie! a chyba skusze sie na ta maske, jesli Ty polecasz jej sklad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też podrażnił

      Usuń
    2. Mnie wręcz tragicznie uczula... myślałam, że jestem w tym jakimś nieszczęsnym wyjątkiem;)

      Usuń
    3. od 2 miesięcy walczę z uczuleniem wokół oczu, eliminując kremy, a także kosmetyki kolorowe,
      dopiero dzisiaj uświadomiłam sobie, że to może być właśnie ten płyn :( szkoda

      Usuń
    4. zawartość parabenów nie może wróżyć nic dobrego, zwłaszcza dla osób podatnych na podrażnienia

      Usuń
    5. Mnie osobiście jakoś wybitnie nie podrażnia, ale wysusza tragicznie. ;/

      Usuń
    6. Mnie tez. Podeszlam do niego trzy razy zeby miec pewnosc ze to on. I po kazdym razie to samo-po kilku godzinach swedzenie cala czerwona twarz i na drugi dzien luszczenie...

      Usuń
    7. ja użuwałam długo i przestałam tylko przez trudną dostepność bo w mojej biedronie jest wieczny przeciąg na tej półce. teraz mam micel z ziaji i polecam.

      Usuń
    8. ja tez miałam okropne piekące zaczerwienienia wokół oczu po tym micelu i naprawdę zawsze się dziwię skąd tyle pozytywnych opinii i myślałam, że jestem po prostu wyjątkiem :)

      Usuń
    9. Mnie tez podraznil a nigdy zaden plyn ani mleczko tego nie zrobilo.
      Aga.

      Usuń
    10. Ja tez nie bylam zadowolona, twarz mnie po nim swedziala i zostawial taki oblesny film... Zaden micel czy tonik mi taknoe robil. Wysychaly wchlanialy sie zostawiajac miekka nawilzona twarz a ten takie cos...
      Ulubiony mam z ziaji oliwkowy, genialny :)

      Usuń
  3. Ten szampon z eveline i maska u mnie się w ogóle nie sprawdzają. Szampon jest najzwyklejszy, a maska daje efekt zwykłej odzywki bez jakiś ohów i ahów.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, szkoda że nie dałaś tego posta wcześniej! Mam nadzieję, że nie będą już wykupione :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja regularnie sprawdzam gazetke z biedronki na internecie:) przypomnienie mialam z tydzien temu juz ustawione albo dalej. Dlatego biedronke warto obserwowac;)

      Usuń
  5. Witaj Anwen. Mam pytanie odnośnie akcji picia drożdży bądź siemienia. Czy myslalas nad tym żeby przedłużyć ją?
    Pozdrawiam, Martyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, akcja jak zawsze będzie trwała miesiąc, ale jak ktoś chce to może ja przecież kontynuować we własnym zakresie :)

      Usuń
  6. Aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie używałam masek Biovax'u, co w ciągu następnych kilku dni na pewno się zmieni. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też nie używałam i chcę te saszetki!
      anusss

      Usuń
    2. tez nie uzywalam biowax'u ale mam pytanie czy wax i biowax to to samo ??
      bo jak tak to u mnie sie nie sprawdzi probowalam waxu i masakryczne ma dzialanie na moich wlosach =(

      Usuń
    3. wax i biovax to inne produkty,a i Wax'y są różne.Który ci tak nie podpasował?
      ja mam teraz Wax Rainforest i jest OK,niezbyt miło wspominam Wax Treatment.
      Jest jeszcze Wax firmy Pilomax,ale nie miałam go.

      Usuń
    4. Wax to podroba... Sto lat temu uzywalam i bez efektu... W dodatku smierdzi :/

      Usuń
  7. Ja zamierzam kupić całą serię Timotei i peeling z Joanny. Ciekawe tylko czy wszystko w mojej Biedronce będzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Maska Eveline z arganem jest swietna! Kupilam ja w ciemno, chyba ktos w Hebe dobrze ja zapozycjonowal na polce (szukalam Garniera z karite). Ma rewelacyjny sklad, jest bardzo wydajna (mi wystarcza polowa tego, co musze nakladac z innych masek), zapach jest niedrazniacy (nienawidze intensywnie pachnacych kosmetykow do wlosow, ktore gryza sie z moimi perfumami), naklada sie z latwoscia. Jeden z najlepszych zakupow ostatnich miesiecy. Postaram sie dodac jutro recenzje u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo czyli tym razem skład mnie nie zmylił :) teraz mam jeszcze większą ochotę się na nią skusić ;)

      Usuń
    2. Ja na pewno odradzę odżywkę, jakby ktoś chciał się skusić. Recenzje ma okropne, ja sama uważam, że to kompletny niewypał ze strony Eveline. Mam zdrowe włosy - może nie tak jak Ty Anwen, ale na pewno nie są zniszczone. Dzieki pielęgnacji są gładkie, miękkie, nie łamią się i nie mam z nimi jakiegoś większego problemu, muszę tylko pamiętać aby zawsze dobrać kosmetyki tak, aby były odpowiednio dociążone ( są cienkie i gęste, niefarbowane ). A wracając do odżywki - z wszystkich obietnic producenta nie spełnia ani jednej. Nawet nie pomaga rozczesać włosów. Po użyciu tej odżywki włosy wyglądały jak siano, były kompletnie niedociążone. Użyłam odżywki b/s i jakoś wyglądały. Pod ręcznikiem i czepkiem na 20 minut - trochę lepiej, ale nie jakoś specjalnie... Dopiero zmieszana z olejem i zostawiona na 20 minut dała spoko efekt ( ale dalej nie pomaga rozczesać włosów ). W ogóle ma straszną konsystencję - rozcieram ją w rękach i przejeżdżam po włosach i już po 1cm mam wrażenie, że na rękach już nic nie ma, tak samo jak na włosach, jakby wyparowała. A zapach jest okropny - chemiczny, mdli mnie od niego. Nikomu nie polecam tej odżywki, a na maskę też się raczej nie skuszę.

      Usuń
    3. Maska i odżywka to praktycznie to samo, a to o czym piszesz to przeproteinowanie dlatego po dodaniu oleju było lepiej :)

      Usuń
    4. Wątpię, bo protein w mojej pielęgnacji właściwie nie ma ;) Jest tylko maska Kallos Latte nakładana raz w tygodniu, i tak to nic. Moje włosy jakoś nie potrafiły się z nimi dogadać - jajko im nie pasowało, laminowanie żelatyną też nie, więc ich unikam. To nie było raczej przeproteinowanie, tylko moje włosy bez odżywki ( jak je umyję i nie nałożę nic na włosy to jest dokładnie to samo ). A po oleju było lepiej, bo zawsze tak jest, że odżywka z olejem daje u mnie lepsze efekty. Więc uważam, że to po prostu wina odżywki, a nie przeproteinowania.

      Usuń
    5. no to Twoje włosy nie lubią protein, ale to, że nam coś nie służy to jeszcze nie powód by odradzać jakikolwiek produkt :)

      Usuń
    6. Fakt, racja ;) Ja w zamierzeniu miałam tylko napisanie swojej opinii, ale chyba źle to ujęłam ;)

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Ja odradzam ten Olejek arganowy Eveline, pieniądze wyrzucone w błoto, nic nie robi tylko tłuści strączkuje i usztywnia, a nakładany przed myciem też nic nie robi, do kosza !

      Usuń
  9. A ja, poza włosowymi kosmetykami polecam także świetne i niedrogie lip tinty, upolowałam je już przedwczoraj, bo w mojej Biedronce były wcześniej wystawione promocje. Jeśli ma się problem z wysuszaniem ust- jest taki w formie pomadki, który raczej nie powinien wysuszać.
    A z włosowych, najchętniej kupiłabym wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nad nimi dumam :)) dzięki za komentarz!

      Usuń
    2. Te lip tinty Bell z biedronki są póltransparentne, fajne na co dzień, jeśli nie chce się uzyskać bardzo widocznego koloru, natomiast jeśli chcecie troche zaszaleć z kolorami to polecam bardziej te z szafy Bell, które są transparentne i trzymają się na ustach praktycznie cały dzień bez poprawiania! efekt ten sam co lip tinty z maybelline, a cena dużo niższa, bo 10,50 z tego co pamiętam (w szafie Bell) Natomiast te półtransparentne z biedronki chyba coś około 8 zł i do dostania chyba tylko w biedronce, przynajmniej ja nigdzie indziej się z nimi nie spotkałam (ale też warte wypróbowania) :)

      Usuń
    3. Ja mam 2 tinty z bella zakupione w naturze- różowy i czerwony. Różowy daje naprawdę fajny, naturalny efekt, natomiast czerwony... to jakaś tragedia. Zakupiłam go z zamiarem nakładania pod czerwoną szminkę, i właśnie tak za pierwszym razem go użyłam- po ok 10 min ściemniał mi na ustach tak, że wyglądały dosłownie jakby były czarne- na szczęście zauważyłam przed wyjściem i poprawiłam szybko. Za drugim razem uznałam, że może to połączenie tint+szminka dało taki efekt, więc użyłam tylko jego- efekt taki sam, szybko wylądował w koszu. Także trzeba uważać i przed wyjściem dla pewności spojrzeć w lustro ;)

      Usuń
    4. Dziwne, ja mialam 2 odcienie czerwonego i różowy i nic takiego mi się nie działo. Moze trafilas na jakiś dziwny egzemplarz, w każdym razie za tą cene myśle warto wypróbowac

      Usuń
  10. Skuszę się na maskę Eveline, chociaż miałam już sobie nic nie kupować, ale siła wyższa ;)
    Co do micela: mam nadzieję, że skład nie został zmieniony, to mój ulub. płyn micelarny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Angel pisała ostatnio o tym olejku z Eveline, podobno lipa koszmarna. Kusił mnie ten "uszlachetniacz" z Timotei, ale jak na złość go nie było.
    Wzięłam na spróbowanie maski Biowax, jakoś mi nigdy z nimi nie było po drodze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dzięki - zaraz u niej poczytam :)

      Usuń
  12. mam nadzieję, że dostanę te saszetki biovaxa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przestrzegam przed olejkiem Eveline - smalec gwarantowany! Nawet przy minimalnej ilości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład (moje zdjęcie) http://4.bp.blogspot.com/-q_u6-FehScA/UlWyI4OPuOI/AAAAAAAAX14/KiAnDoDZTZo/s1600/SAM_7274.JPG

      Usuń
    2. skład wygląda nie najgorzej (chociaż i nie powala niczym szczególnym), ale właśnie widzę, że wszyscy narzekają, że strasznie przetłuszcza :/ i nie wiem jakim cudem nie znalazłam Twojego wpisu wcześniej :((

      Usuń
    3. Ja używam tego olejku już od jakiegoś czasu, co prawda przepłaciłam w Rossmannie ok 25 zł, ale na moje siano po rozjaśnianiu był idealny tylko, że ja stosuję go przed myciem zazwyczaj nakładam na całość włosów na noc a rano myję włosy i jest super :) czasem też zaaplikuję jedna porcję na dłoń rozetrę,, a potem nakładam na końce i u mnie się sprawdza. Jeśli ktoś nałoży za dużo to niestety, ale efekt będzie kiepski, za to jako pielęgnacja jest super ja polecam :)

      Usuń
  14. Po saszetki Biovax może się wybiorę :) Miałam tylko dwa rodzaje, a chętnie przetestuję też inne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Te lip tinty są całkiem spoko - miałam jednego z poprzedniej kampanii, ale słyszałam pogłoski że ta biedronkowa wersja jest rozcieńczana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja skuszę się jedynie na saszetki Biowax. Do tej pory używałam tylko jednej wersji, która na dodatek nie bardzo mi podpasowała, więc ponownie nie zaryzykuję kupna pełnowymiarowego opakowania. Zastanawiam się jeszcze nad zestawem Nivea, bo zawiera balsam pod prysznic, który już od dawna chciałam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używałam tej maski EVELINE, nawet robiłam recenzje, dla mnie i moich włosów to bubel stulecia...maska powodowała, że włosy były twarde, szorstkie, matowe, "tępe", nieprzyjemne w dotyku, a do tego poplątane. Końcówki robiły się sianowate, a włosy wyglądały jak gniazdo. Próbowałam ją tuningować żeby zużyć ją do końca, ale nic nie pomagało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda to ewidentne przeproteinowanie :) może w tym czasie stosowałaś coś jeszcze co miała sporo protein w składzie i stąd taki efekt

      Usuń
    2. Ja nie mogę przeżyć pq i pega w tej masce. Gdyby nie one, byłaby ideałem nie tylko dla włosów, ale i dla skóry głowy! A tak... : (

      A przed Biosilkiem nie przestrzegasz?

      Usuń
    3. Potwierdzam ta maska to niezły bubel... Też testowałam ją na wiele sposobów i za każdym razem robiła siano na głowie, a dodam, że mam zdrowe włosy, po żadnym produkcie nie robiło mi się siano, a po tym tak... Myślałam, że tylko moje włosy tak dziwnie reagują na tę maskę, ale widzę, że nie tylko ja mam takie negatywne wrażenia...

      Usuń
    4. Puszysława - a myślisz, ze jeszcze trzeba? :) jeśli tak to dopiszę..

      gorzkakokoszka- podobnie jak u Magdy ewidentne przeproteinowanie :)

      Usuń
    5. Ale wiesz wystraczyło, że umyłam włosy za dwa dni, nałożyłam inną maskę, np. Bioetkę niebieską czy cokolwiek innego i włosy wracały do normy. Potem za kilka dni znów użyłam Eveline 8w1 i znów siano na głowie i tak za każdym razem...w końcu odstawiałam tę maskę, bo szkoda włosów. Myślę, że to ewidentnie wina tej maski...

      Usuń
    6. Mam to samo co gorzkakokoszka. Nie miałam czy przeproteinować włosów, myłam je tylko szamponem i nakładałam maskę - efekt SIANO był zawsze. Potem, aby ratować to siano, następnego dnia wystarczyła Bioetika albo Kallos al latte i włosy znów były super. Po pewnym czasie, gdy znów podchodziłam do tej maski, chciałam dać jej drugą szanse, to siano wracało i tak w kółko.

      Usuń
    7. proteiny albo zioła - one też lubią przesuszyć chociaż stawiałabym raczej na proteiny - nie wszystkie włosy się z nimi po prostu lubią

      Usuń
    8. Hm ale to dziwne bo ja nie nadużywam protein i nigdy nie miałam przeproteinowania. Nawet laminowanie żelatyną dawało mi zadowalające efekty. Ja myślę, że to zioła...to samo miałam gdy kupiłam jakiś spray wzmacniający z Green Pharmacy...nie pamiętam dokładnie jaki...on miał ziółka już na 2 miejscu w składzie (o ile dobrze pamiętam, jeżeli coś pokręciłam to przepraszam) i po nim miałam dokładnie to samo siano i gniazdo :(

      Usuń
    9. Myślę, że winowajcą jest tu połączenia ziół wraz z keratyną co powoduje przesusz... Moja mama używa teraz tej maski, ma krótkie włosy za ucho i u niej się sprawdza...

      Usuń
    10. Anwen, nie celowałabym tak ślepo w przeproteinowanie. By się go dorobić trzeba się trochę "napracować". U mnie takie suche gniazdo powodowała maska drożdżowa z BingoSpa, mimo że mam włosy zdrowe i miękkie. Owszem, wiem, że drożdże działają na podobnej zasadzie jak proteiny. Maska może po prostu komuś nie pasować, zwyczajnie nie nadaje się do tego typu włosa takie połączenie i już.

      Usuń
    11. jasne, ale objawy o których pisały dziewczyny + kilka innych osób w KWC pasują właśnie do przeproteinownia, zwłaszcza, ze u osób u których maska się sprawdza efekt jest też właśnie taki jak po sporej dawce protein, stąd taki mój być może i "ślepy" wniosek :)

      Usuń
    12. Może dziewczyny stosujcie tę maskę przed myciem lub mieszając z olejem?

      Usuń
    13. A u mnie odżywka sprawdziła się naprawdę świetnie - ostatnio żaden kosmetyk nie chciał mi podpasować, za to w tej zakochałam się od pierwszego użycia - kochamy się tak już z miesiąc i moja włosy wciąż są przeszczęśliwe :)

      Usuń
  18. ja wzięłam po jednej saszetce z Biovaxu bo nigdy nie testowałam żadnej :) i kusi mnie maska Eveline. a które to są te tinty??

    OdpowiedzUsuń
  19. W idealnym momencie opublikowałaś ten wpis. Właśnie kończę śniadanie i zaraz potem wybieram się na zakupy między innymi do Biedronki. Muszę sprawdzić czy w Biedronce obok mnie jest ten duży płyn micelarny, bo świetnie się sprawdza na mojej cerze. Chyba skuszę się na szampon Farmony, bo też miałam zamiar kupić coś do oczyszczania włosów. Poza tym chyba na nic innego się nie skuszę, no chyba, że już w samym sklepie wpadnie mi coś w oko, a raczej do koszyka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wczoraj trafiłam już na tę nową akcję promocyjną w Biedronce. W koszyku wylądowały saszetki Biovaxa: do włosów suchych i zniszczonych, do włosów ze skłonnością do wypadania, naturalne oleje i płyn micelarny, oraz parę kosmetyków do ciała, m.in. mus do ciała (spodobał mi się brzoskwiniowy zapach). :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chyba skuszę się na tą maskę i na pewno wypróbuję biovaxa

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę się wybrać po Biowaxy, używałam ich gdy miałam bardzo zniszczone włosy i były całkiem niezłe.:)

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę skoczyć po te kosmetyki z Eveline ;P
    http://martuu9x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Szampon z eveline jest okropny, kupiłam go miesiąc temu w drogerii Rossmann. Strasznie plącze włosy i nie są one wcale jak z ''salonu'' jak zapewnia producent :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Polecam również lakiery do paznokci które będą w promocji za 5,99zł, są to lakiery z Bell, trzymają się tydzień na paznokciach. Płyn miceralny jest ekstra :) Na pewno kupie duże opakowanie :) Używałam maski argan eveline 8w1, jak dla mnie totalny bubel... robi siano z włosów, pomimo fajnego składu. Pisałam o tej masce u siebie na blogu, no ale może u kogś się sprawdzi. Jak dla mnie najgorszy produkt do włosów jaki miałam w życiu chyba... jestem bardzo ciekawa tej odżywki z Timotei i jak będzie mieć fajny skład to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w dodatku pojawił się olej lniany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej lniany powinien być trzymany tylko w lodówce, więc ja nie ryzykowałabym zakupem z Biedronki, gdzie zapewne stoi na palecie ;)

      Usuń
    2. nigdy nie widziałam w żadnym sklepie,aby olej lniany był trzymany w lodówce.I nie mam na myśli marketów,ale sklepy zielarskie,ze zdrową żywnością itp

      Usuń
    3. W jakiej cenie olej lniany ? I gdzie (w ktorym dziale) moge go znalezc w biedronce?:P

      Usuń
    4. Ja zawsze kupuję z lodówki.. W każdym sklepie zielarskim w jakim byłam, podawali mi go z lodówki.. Czytałam nawet, że ludziom dają czasami styropianowe transporterki jak droga dłuższa, żeby nie dostał ciepłej temperatury. Na każdym blogu też o tym huczą, żeby lniany tylko z lodówki brać i w lodówce przechowywać.

      Usuń
    5. Ja zawsze kupuję z lodówki i w domu też tylko w lodówce przechowuję. Alina u siebie na blogu też pisała, żeby lniany w lodówce był trzymany.

      Usuń
    6. a u mnie w biedronce stoi tam gdzie te zdrowsze rzeczy (soki, sałaty) w takiej lodóweczce :)

      Usuń
    7. Odradzam zakupy w takich sklepach gdzie nie przestrzegają podstawowych zasad, w zielarskim w którym kupuje sprowadzają małe ilości co tydzień aby olej był świeży i oczywiście jest trzymany w lodówce. Olej lniany traci swoje wszystkie właściwości jeśli jest wystawiony na światło i na pokojową temperaturę.

      Usuń
    8. U mnie stoi w koszach tam na srodku gdzie oliwy, suplementy i inne sezonowe rzeczy. W pudelkach kazda butelka zamknieta.

      Usuń
  27. Koniecznie muszę kupić maski Biovax, chętnie spróbowałabym też szamponu z Farmony.
    Co do maski Eveline - mam ją i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Daje świetne efekty na moich włosach - są gładkie, błyszczące i miękkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie w biedrze widziałam produkty Timotei i gdyby nie szczupły budżet to na pewno bym zabrała je ze sobą do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem jak mogłam przeoczyć tę gazetkę, bo w Biedronce jestem baaaardzo często! Dobrze, że napisałaś:)
    Na pewno wezmę peelingi Joanny, bo są świetne i do tego pięknie pachną, no i biovaxy. Jestem ciekawa tej odżywki z Timotei, ale wstrzymam się do czasu pierwszych recenzji:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Odżywka Eveline to największy bubel wśród odżywek, męczyłam się, żeby ją zużyć. Włosy po jej zastosowaniu były nieprzyjemne w dotyku, szorstkie i ciężko się rozczesywały (nawet Tangle Teezer sobie kiepsko radził), dlatego musiałam po niej używać czegoś jeszcze.

    Co do płynów micelarnych to mam zapas, bo zrobiłam sobie po plotce, że Biedronka ma je wycofać. I tak powolutku zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już kupiłam po jednej saszetce Biovaxu i będę testować. Czekam jeszcze, może sprawdzisz skład olejku Timotei, bo się nad nim zastanawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jutro wybieram się na zakupy wiec myślę, że coś się w moim koszyku znajdzie. Co do płynu micelarnego to mojej skórze nie służył, lekko podrażnił. Nie próbowałam go na oczach, ale koleżanka zrobiła nim ich demakijaż i powiedziała, że nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdybym nie miała takiego zapasu odżywek jaki mam to skusiłabym się na maskę Eveline. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem ciekawa tych kosmetyków Timotei Drogocenne Olejki, nigdzie nie znalazłam o nich informacji więc może się skuszę i przetestuję:)

    OdpowiedzUsuń
  35. maska z Eveline ma kilka plusów: bardzo wydajna, przyjemna konsystencja budyniu, jak dla mnie miły zapach. na moje naturalne włosy zadziałała wyśmienicie; zero puchu, ładny blask, włosy były uniesione. niestety na farbowanych końcach efekt nie był taki zadowalający. maska na pewno ich nie wygładziła, nie ma po niej efektu śliskich włosów, sądziłam wręcz, że są trochę przesuszone (mimo olejku arganowego!) jeszcze nad nią pracuję, by ją jakoś udoskonalić, ale nie wiem czy cokolwiek dam radę z niej uzyskać ;)
    także jeśli macie naturalne włosy, śmiało możecie próbować! lecz posiadaczki wysokoporowatych farbowańców mogą się niestety zawieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, wydajność, konsystencja i zapach to wielkie zalety tego produktu :)

      Usuń
  36. Ja już zaliczyłam swoje zakupy :) I kupiłam po 2 saszetki masek Biovax, bo właśnie chcę się przekonać, czy włosy się z nimi polubią, zanim kupię pełnowymiarową maskę :D oprócz tego na maskę z Eveline też się skusiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ooo maseczki z Biovaxa :D łoooł ! jutro po nie lece na bum cyk cyk :) wypróbuje je i może wreszcie się na pełnowymiarowe opakowanie skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Porównałam skład mojego płynu micelarnego (kupiony dwa tygodnie temu) ze składem z Twojej recenzji i jest identyczny.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki za wpis i ja wybiorę się dzisiaj do biedronki ;) Ciekawa jestem odżywki z Timotei, nie znalazłam jeszcze żadnych recenzji. Kusi trochę maska z Eveline na moje zniszczone włosy, choć tutaj opinie co do produktów są podzielone.
    S.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kupiłam płyn miceralny 2 tygodnie temu i właśnie sprawdziłam skład z tym z Twojego postu i jest taki sam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Po rzeczy z Biedronki na których mi zależy zawsze startuję rano, i słusznie, bo dziś o 7:10 w dużej Biedronce było tylko 6 słoików maski Eveline. Pewnie po prostu tyle dali. Mam właśnie ją (odwyk to jedno, ale jak mam za jakiś czas płacić za nią 30 zł na allegro... hm) i saszetki Biovaxu, dwie maski których jeszcze nie próbowałam a chciałabym, ale wolę nie ryzykować 20-40 zł na całe opakowania.
    Rozważałam też odżywkę Timotei, ale najwyraźniej nigdzie poza Biedronką (a i to chyba tylko teraz) nie można jej dostać, więc szkoda kupować coś do czego nie będzie możliwości wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam w realu szampon i odżywkę, więc nie powinno być problemu z jej ponownym zakupem. Choc recenzji i informacji na razie o niej mało.
      S.

      Usuń
  42. Oooo dzięki za ten wpis, mam biedronkę pod blokiem, już lece na zakupy :) Mam nadzieje ze coś jeszcze tam dla mnie zostało :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Znalazłam skład mgiełki Timotei z biedronki http://azumi6666.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja poprosiłam mamę o zakup właśnie tej maski w słoiczku i dwóch rodzai saszetek Biowax, więc widzę, że dobrze trafiłam z wyborem! Postawiłam na jeden znany mi rodzaj - do włosów wypadających, a drugą z olejkiem macadamia, na wypróbowanie.
    Była w Biedronce z samego rana i również było dokładnie 6 słoiczków maski Eveline...

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja już jestem po zakupach ;)) Kupiłam maskę Eveline i dwa rodzaje saszetek z Biovaxu. Myślałam, że może ta mgiełka z Timotei będzie fajna, no ale niestety ma alcohol denat. na drugim miejscu, więc odpada ;(

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem też po zakupach. Kupiłam maskę Eveline, odżywkę i tą mgiełkę Timotey oraz jedną saszetkę Biovaxu której jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  47. odzywka Eveline ma fatalne recenzje na KWC... chyba się skuszę na odżywke Timotei :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja kupiłam sobie tą odżywke Eveline na gwiazdke ciekawe opakowanie zobaczyłam skład myśle moze byc z tego coś faajnego wziełam. I niestety tak jak ktoś już tutaj piszę włosy są okropne , szorstkie , sztywne , nie do rozczesania...ogólnie pomyślałabym , że to wina dużej ilości protein ale moje włosy są zdrowe nie zniszczone i kochają proteiny w kazdej ilosci.. takze nie wiem cos im z ta odzywka nie poszlo wydaje mi sie ze taka ilosc protein i ziol po prostu u wiekszosci osob powoduje wysuszenie wlosow i sie nie sprawdza.... Aczkolwiek ma swoje plusy jezeli uzyje jej malo i tylkko na sekundke doslownie to daje super objetosc a wlosy da sie rozczesac ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co raz bardziej się przekonuję, że ta maska to może być hit na moich włosach :D

      Usuń
    2. Właśnie jak ją użyłam kilka razy to się zastanawiałam co by było u Anwen :D mogłabyś ją przetestować bo sama jestem ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi ;P Aczkolwiek nie żałuje , że ją kupiłam bo jak idę na impreze i zalezy mi na mega objetosci to sie sprawdza swietnie ;D

      Usuń
    3. Anwen - dlaczego u Ciebie ma się sprawdzić? :)

      Usuń
  49. Właśnie kupiłam odżywkę Timotei drogocenne olejki ;)
    Skład : Aqua, Cetearyl alcohol, Dimethicone, stearamidopropyl dimethylamine, jasminum officinale flower extract, argania spinosa kernel oil, prunus amygdalus dulcis oil, cocos nucifera oil, behentrimonium chloride, paraffinum liquidum, amodimethicone, cetrimonium chloride, glycerin, parfum, sodium chloride, dipropylene glycol, disodium edta, peg-7 propylheptyl ether, peg-150 distearate, lactic acid, DMDM hydantoin, phenoxyethanol, butylphenyl methylpropional, linalool

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjemny skład :) ma silikony, więc będzie jak znalazł teraz na zimę ;)

      Usuń
    2. Ta odżywka w sprayu, czy zwykła?;)

      Usuń
  50. Ja mam ten olejek do włosów Eveline Argan + Keratin. Jest bardzo bardzo tłusty. Mam suche włosy, i dzięki niemu ładnie się błyszczą, tyle, że po prostu trzeba je częściej myć ;) Mi nie podoba się zapach, ale to kwestia gustu.

    OdpowiedzUsuń
  51. " bo ostatnio doszły mnie głosy, że płyn sporo osób podrażnia." Ostatnie też doszły głosy, że ten płyn będzie wycofywany ;) Wielka panika się zrobiła :]

    OdpowiedzUsuń
  52. Kuszą mnie te saszetki z Biovax'a, ale coś czuję, że się nie załapię :D Teraz siedzę i zamiast się uczyć myślę, jakby tu wyjść do Biedronki :D Nie! Będę silna! Pójdę jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam pytanko z innej beczki.. Anwen czy robiłaś recenzję olejku kokosowego z Vatiki ? Nie mogę się doszukać na blogu. Od niedawna dołączylam do grona włosomaniaczek :) Z góry dzięki za odpowiedź.
    Iw.

    OdpowiedzUsuń
  54. ja właśnie wróciłam :) kupiłam tylko 3 biovaxy ,ale kusi mnie jeszcze odzywka z timotei bo ma super skład :)

    http://kokosowamieszanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Olejek z Eveline 8w1 polecam do włosów suchych i zniszczonych, nie psikać 10 razy bo włosy będą tłuste lecz 2-3 aplikacje w zwyczajności wystarczą :) POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  56. Biedronkowy płyn micelarny jest świetny!
    Dobrze, że zrobiłaś taki wpis, koniecznie muszę się wybrać po kilka rzeczy. Na pewno kupię saszetki Biovax :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Ta odzywka w sprayu, czy zwykła?;)

    OdpowiedzUsuń
  58. będę polować na Biovax maseczki,mam nadzieję że będą,bo zwykle mam pecha jak sobie coś zaplanuję :/

    OdpowiedzUsuń
  59. Szampon ze skrzypem jest niesamowity! Niestety, już 2 wizyty w różnych Biedronkach za mną i nie mogłam na niego trafić. W kartonowych paletach leżały 2 rodzaje szamponów, tak samo w drugiej Biedronce:(

    OdpowiedzUsuń
  60. Kilka dni temu kupiłam nowa, którąś z kolei buteleczke tego płynu micelarnego i faktycznie szczypia mnie po nim oczy i to okrutnie. Faktycznie, trzeba się przyjrzeć skladowi

    OdpowiedzUsuń
  61. Właśnie zastanawiam się nad tymi produktami. Byłam dzisiaj w Biedronce, ale zakupiłam inne, też promocyjne produkty:P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. Anwen, to będzie taka uwaga nie dotycząca samej treści posta, tylko sposobu pisania, ale czy wiesz, że masz ogromną tendencję do zaczynania zdania od podmiotu, nawet kiedy jest niepotrzebny? :D (często piszesz: "Ja na pewno bym zrezygnowała", "Ja lubię pić soki", "Ja zawsze uważałam...")
    Tak się zastanawiam, czy to "wrodzone" czy nabyte dopiero w Krakowie, druga opcja chyba bardziej możliwa ;)
    Pozdrawiam!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo i u mnie to chyba naleciałości z baaardzo intensywnej nauki angielskiego,gdzie zawsze występuje podmiot.Nie wiem,tak sądzę,bo z Krakowa nie jestem;)

      Usuń
  63. lubię tą maskę z Eveline :-)

    OdpowiedzUsuń
  64. jeju, ale super że o tym napisałaś! Zaraz lece do biedry

    OdpowiedzUsuń
  65. Nabyłam 2 saszetki Biovax. Niebieską z keratyną (zauważyłam, że nie mam żadnej maski z proteinami) i tę z olejami. Jako rasowy wysokopor, od 2óch lat po tragedii z olejkiem kokosowym w czystej postaci nie użyłam żadnego kosmetyku z kokosem, więc sprawdze sobie jak teraz na mnie podziała :) całego opakowania nie odważyłabym się kupic. Bardzo mam też ochotę na maske Eveline, ale rozsądek jak na razie wygrywa. Z jednej strony żal nie kupic, biorąc pod uwagę promocyjną cenę, ale z drugiej mam juz kilka masek i odżywek w kolejce i po prostu zadaję sobie pytanie po co to kupowac skoro użyje może za 4-5 miesięcy. Ach te dylematy.... :)

    OdpowiedzUsuń
  66. To może ja dorzucę swoją opinię o masce :) Mam ją już od dawna, jest bardzo wydajna, ale z drugiej strony nie stosuję jej też zbyt często w obawie przed proteinami, których moje włosy nie lubią nakładanych w dużych ilościach. Efekt tej maski jest dość niesamowity, a mianowicie już podczas spłukiwania czuć, że włosy są szorstkie i "tępe" i od razu nachodzi myśl, że maska jest beznadziejna. Włosy na mokro bardzo trudno rozczesać, chyba w ogóle lepiej sobie darować i zostawić taki mokry "czocher". Natomiast po całkowitym wyschnięciu bądź wysuszeniu włosy nagle stają się mięciutkie, gładkie i bardzo bardzo błyszczące. Nie potrafię sobie wytłumaczyć jak to możliwe, że na mokro są szorstkie a po wyschnięciu nagle gładziutkie, to jedyny produkt, który daje u mnie taki efekt. Dodam, że włosy mam z natury suche, wysokoporowate i wymagające :) Za tę cenę bardzo dobra maska z dobrym składem, trudności w rozczesywaniu można jej wybaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umnie taki efekt daje laminowanie. Po kazdym razie jestem pewna ze przeproteinowalam wlosy bo sa tepe suche szorstkie matowe. A po wyschniexiu idealne jak nigdy. I mnie zachecilas do kupna tej maski no nieeeee :DDD Na 90% jestem pewna ze chyba maska dla mnie...;)

      Usuń
  67. Na pewno przetestuję maski, bo jeszcze ich nie miałam. Co do płynu miceralnego, to nie wiem. Ten w nowszej wersji jakby gorzej zmywał.

    OdpowiedzUsuń
  68. Godna uwagi informacja, nie żałuję, że tu dziś wpadłam :). Tych produktów z Eveline szukałam już od jakiegoś czasu w drogeriach. Muszę przyjrzeć się składowi tego szamponu , bo w sumie planowałam go kupić, zachęcona dobrą opinią jednej z koleżanek, ale teraz nie jestem już co do tego tak przekonana. Jedyne co mnie smuci to fakt, że pewnie mój ograniczony i tak budżet bardzo ucierpi na takiej wizycie w Biedronce :). Mąż się załamie ;).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  69. A co do tej odżywki z Eveline, to moja teściowa też mówiła, że ogromnie przetłuszcza włosy. Także szału niestety nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  70. Przez to ,że mam duże zapasy muszę zrezygnować z tej oferty ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Wstyd przyznać,ale mimo dosyć długiego włosomaniactwa nigdy nie miałam do czynienia z biovaxem,muszę to nadrobić saszetkami przynajmniej jeśli mi nie spasuje to szybko się skończy :) W ogóle bardzo podoba mi się to rozwiązanie,szkoda,że więcej firm nie sprzedaje swoich produktów w saszetkach na próbę.

    OdpowiedzUsuń
  72. Trzeba będzie wykupić garść tego biovaxu tak na próbę.. :D

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. a ja dziś kupiłam tą mgiełkę timotei i się okazało, że ma alkohol denat wysoko w składzie :( jak na moje suche włosy to kiepsko.
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Zuzywaj na wlosy zabezpieczone silikonami i po uzyciu, od razu przesusz szybko goracym nawiewem przez momencik. Denat odparuje. Skoro juz kupilas zal wyrzucic wiec trzeba znalesc sposob :)

      Usuń
    2. może dodaj do niej trochę oliwki?

      Usuń
  74. Anwen , w Biedronkowych produktach zauważyłam ostatnio olej https://www.frisco.pl/pid,4425/n,costa-d%27oro-olisana-olisana-olej-omega-3/stn,product w cenie 19,99. Zastanawiam się czy byłby on dobry do olejowania włosów ?

    OdpowiedzUsuń
  75. Z innej beczki, ale może któraś mogłaby polecić dobrego trychologa w Krakowie? Zwracam się szczególnie do dziewczyn, które chorują na łysienie androgenowe. Będę ogromnie wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w "centrum zdrowego włosa" - jakoś tak - przyjmuje tam miła pani, nie pamiętam nazwiska. Płaciłam 100zł za poradę + badanie mikrokamerą.

      Usuń
  76. Jak miło, że Biedronka pomyślała o włosomaniaczkach :) W mojej małej mieścinie nie ma Rossmana, więc nie mogę sobie pozwolić na niektóre produkty. A maseczki z Biovaxu bardzo chętnie przetestuję. I szampony Farmony ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. ja dzis kupiłam saszetki biovaxu oczywiscie , szampon z Eveline , i duzo rzeczy nie włosowych;p chciala kupic jeszcze ten szampon z farony alee u mnie w biedronce byly tylko te fioletowe;/ ani pokrzywowego ani ze skrzypem i pokrzywą , więc musz isc do innej biedronki;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Dziewczyny nie kupujcie olejku z Eveline w sprayu, jest koszmarny... Wystarczyły 2 aplikacje i włosy są tłuste tak, że trzeba je ponownie umyć jak nałożycie na mokre włosy i wysuszycie to samo za to szampon całkiem niezły! :)

    OdpowiedzUsuń
  79. ja to gapa jestem. kupiłam szampon w drogerii, a mogłam poczekać i kupić w biedronce taniej! owacje na stojąco dla mnie za refleks :D :p

    OdpowiedzUsuń
  80. Dziewczyny nie kupujcie olejku z Eveline jak dla mnie koszmarny... Czy nakładacie na suche, czy mokre włosy są tak tłuste, że trzeba je ponownie umyć! Wystarczy naprawdę mała ilość preparatu, żeby włosy wyglądały na nieświeże! za to szampon uważam całkiem niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Nie mogę dłużej przeglądać blogi kosmetyczne. Tylko dopisuje wciąż coś do listy must have! Maska <3 <3 :((

    OdpowiedzUsuń
  82. chyba skuszę się na odżywkę z Timotei bo moje włosy potrzebują silikonu a od początku zimy ani razu nie miały z nim styczności :)
    Z Biowaxem nie miałam styczności i chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Gazetkę posiadam i już zdążyłam ją przejrzeć, ale raczej nic z tych rzeczy sobie nie sprawię. Brak funduszy :(

    OdpowiedzUsuń
  84. U mnie tylko te brązowe saszetki były :(

    OdpowiedzUsuń
  85. U mnie kosmetyki z olejkiem arganowym nie sprawdzają się zbyt dobrze. Jedyne na co chcę się skusić to maski w saszetce z biovax, ta do włosów blond mnie strasznie podrażniła ale mam ochotę spróbować inne nim kupię dużą wersję. Płyn micelarny z biedronki także używam, nie podrażnia mnie, a mam bardzo wrażliwe oczy ponieważ leczę się (krople itp). więc jest to dla mnie tani i skuteczny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Anwen nagraj kiedyś jakiś filmik :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Witam. Mam pytanie dotyczące saszetek biowaxu. Nigdy nie uzywalam biowax'u ale mam pytanie czy wax i biowax to to samo ??
    bo jak tak to u mnie sie nie sprawdzi probowalam waxu i masakryczne ma dzialanie na moich wlosach =(
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest to samo, Biovax to polska firma, a tamta druga zagraniczna. Biovax ma naprawdę bardzo dobre składy kosmetyków. Jak nie chcesz ryzykować całym opakowaniem, to kup saszetkę, zobaczysz czy będzie Ci służyć ;)

      Usuń
  88. Właśnie porównałam składy płynu micelarnego i są identyczne ;)
    A gazetka jest świetna !!!

    OdpowiedzUsuń
  89. Anwen, znalazłam taki oto przepis na "kurację octową": http://www.thebodynaturally.blogspot.com/2011/07/kuracja-octowa-pielegnacja-wosow.html
    Do tej pory używałam tylko płukanki octowej (piękny blask i wygładzenie, ale słyszałam, że na dłuższą metę wysusza). Moczenie włosów przez tyle czasu w stężonym roztworze octu wydaje mi się zabójcze dla kondycji i koloru włosów, ale dziewczyny pod postem piszą, że działa- co myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Nie wiem czy już wiesz, ale w Hebe są suche szampony Batiste (przynajmniej u siebie widziałam). Genialny blog i piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Kupiłam jedynie Biowaxy do sprawdzenia oraz pomadkę Coca-Cola - pięknie pachnie.
    Inne odżywki sobie podarowałam. Znając Biedrę będą się tam pojawiać często.

    OdpowiedzUsuń
  92. super, dzięki, mój odwyk od kosmetyków znowu się nie udał. Właśnie wróciłam z biedronki i oto co kupiłam- maskę (pięknie pachnie) i szampon z eveline, odżywkę z timotei, 6 saszetek biovaxu (idealne na wyjazdy) eyeliner i kredkę. Póki co wszystkie produkty napawają mnie optymizmem :) . I mimo odwyku dzięki za cynk Anwen :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Witaj Anwen
    Dawno mnie już nie pisałam ale bloga sprawdzam jak tylko mogę :). Powiem szczerze że nie wiem czy nie uratowałyście mnie przed kataklizmem małym.... w skrócie od października cierpię na mocne uczulenie oczu byłam już u lekarza a nawet prywatnego alergologa..... używałam płynu micelarnego z biedronki. Dziś go odstawiam jeśli uczulenie nie pojawi się w ciągu kolejnych dni to znaczy że on był sprawcą. Za kilka dni napiszę - teraz mogę jeszcze wspomnieć że jestem alergikiem od dziecka :).

    Elajla

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja z samego rana polecialam bo u mnie takie rzeczy szybko wykupuja. Kupulam kazdy rodzaj biovaxa bo nigdy go nie mialam, podejzewam ze ten z kokosem i ta z keratyna beda super :)
    Kupulam jeszcze zele lirene bo taniutkie.
    Niestety podkladu lirene nie bylo koloru ktory chcialam (jasny) najjasniejszy. Chcialam roz i tint ale stwierxzilam ze kupie w rossmannoe na promocji -40% z lovely-przynajmniej przed zakupem przetestuje a tamte byly zamkniete.
    Prezerwatywy durexa w dobrej cenie-5zl a zwykle kolo 10mala paczka kosztuje. Szkoda tylko ze dwa rodzaje... Wiec wzielam tylko arouser. Mogli dorzucic rozne zwlaszcza najnowsze ale cos za cos inaczej nie bylyby tak tanie, dobre i to.
    No i kupie jeszcze odzywke timotei bo patrzylam na sklad i ppdejzewam ze bedzie jak zloty dove-super. A ze odbudowa z timotei byla dobra to ta bedzie jeszcze lepsza mysle.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  95. KOCHANE, ten psikacz z Eveline argan oil+ keratyna, jest masakryczny. Sam sztuczny łój. Bardzo i to bardzo obciąża włosy, sklejając je. Po jednym psiknieciu, pozsotaje FILM na włosach i wyglądają jak przetłuszczone. :( szkoda wydawania pieniążków, dobrze, że ja dostałam na wcześniejsze przetestowanie tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  96. Dzięki za informację, dawno mnie w biedronce nie było a niestety do nas gazetki nie docierają :( także jutro lecę po poleconą maskę eveline i odżywkę timotei, powinny się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  97. A jakie są to silikony? Ciężkie czy...? ;3

    OdpowiedzUsuń
  98. Interesuje mnie tylko ta odżywka timotei i ewentualnie szampony Farmona. ale z szamponami może na razie jednak się wstrzymam, żeby nie robić sobie zapasów na rok... chomikiem być xD'

    OdpowiedzUsuń
  99. Ja używam płynu miceralnego i ogółem daje rade :) natomiast mojej współlokatorce wylał się na podkładkę (typ pod tależ) i wyżarł jasne plamy z ciemnego barwnika. No cóż..

    OdpowiedzUsuń
  100. W rossmanie odżywki Timotei kosztują teraz niecałe 5zł i również jest promocja na produkty Eveline:) Wiec oferta biedronki nie powala:P

    OdpowiedzUsuń
  101. Skusiłam się na ten płyn micelarny i niestety się zawiodłam ;( Strasznie podrażnił mi skórę i spowodował jakieś uczulenie, z którym męczę się do dzisiaj...

    OdpowiedzUsuń
  102. Droga Anwen

    jestem czytelniczką Twego bloga od dobrych 2 lat i dzięki niemu mocno poprawiłam kondycję moich włosów. Ja jednak nie o tym, mam bowiem uwagę "bloogowo-organizacyjną". Nie wiem, czy to z powodu dużej liczby linków, zdjęć na blogu, czy czegoś innego, ale Twój blog ładuje się u mnie wieki, mimo, że mam dobry komputer. Załadowanie 2 zakładek obok siebie jest prawie niemożliwe bez wieszania się komputera. Z innymi blogami nigdy nie mam takich problemów, a jak chcę zajrzeć do Ciebie, muszę pozamykać wszystkie okna jakie mam otwarte. Taka mała sugestia na 'odchudzenie' formy, nie wiem czy inne włosomaniaczki mają podobny problem, może to tylko ja...Życzę sukcesów i wszelkiej dobroci :) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem, storna ładuje mi się dłuuugo, przy 2 zakładce mam komunikat, czy przerwać ładowanie skryptu, a przy 3 się zawiesza i trzeba wyłączyć okno (w momencie gdy wszystkie 3 się ładują). Myślałam że to wina internet explorer (taa, mam to jeszcze) ale próbowałam na google chrome i też się długo ładowało (aczkolwiek bez zawieszenia). Nie jetst łatwo czytać bloga, ale czego się nie robi dla takich informacji ;)
      S.

      Usuń
  103. a ja kupiłam lip tinta, ale nie polecam, kolor jest zbyt delikatny, jak na taki kosmetyk :) spodziewałam się mocniejszej czerwieni. no i skleja usta. o wiele lepsze były tinty z catrice, tylko wycofali je ze sprzedaży niestety...

    OdpowiedzUsuń
  104. U mnie w biedronce już masek z eveline nie było, a pewnie bym się skusiła. Ciekawa jestem czy dowiozą, skoro promocja ma być do 12 lutego. Za to zabrałam niebieskiego biovaxa z keratyną i do wypróbowania saszetkę z aloesem.Odżywkę z timotei też już mam.
    Płyn micelarny kupiłam w samą porę, bo akurat mi się skończył i po pierwszym razie jest idealny! Miałam już ziaję, lirene, bourjois i chyba nawet daxa, ale żadnego nie wspominam tak miło. Nie zostawia warstewki na skórze, którą mam ochotę zmyć, nadto mimo dużej ilości płynu na waciku nie podrażnił mi oczu, co wcześniej się zdażało. Sucha skóra idealna na przyjęcie kremu. Mój Ukochany mówi, że powinnam wydac opinię po trzecim użyciu, ale nie mogłam się powstrzymac ;)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  105. Ja kupiłam całą serię Timotei i peeling z Joanny.

    OdpowiedzUsuń
  106. Recenzję lip tinta robiła też Digitalgirl :) Skusze się na biowax, dawno nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  107. Odżywka z eveline jest teraz jeszcze tańsza niż w biedronce w drogeriach rossmann :)

    OdpowiedzUsuń
  108. w rossmannie jest obecnie promocja na szampon odzywke i olejkek z Eveline te same co w biedronce i troche taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Anwen i inne włosomaniaczki! Jestem początkująca w włosomaniactwie i jak zapewne wiecie, łatwo się na początku zgubić w gąszczu informacji :) Mam kręcone ( mniej więcej od 1/3 długości), cienkie wlosy z przesuszonymi końcówkami. Mają tendencję do puszenia się ale ostatnio przez zimę i ciągłe noszenie czapki szybko się przetłuszczają. Moja pielęgnacja wygląda tak : mycie co 2 dni szamponem Yves Rocher, odżywka Garnier z masłem karite albo biowax, raz czy dwa razy w tygodniu maska aloesowa z Natur coś tam :). Używam też spreju Seboradin na porost włosów i olejku arganowego na końcówki( btw używam dosłownie kropli a i tak końce wyglądają na tłuste...) Pielęgnacja nie przynosi dobrych rezultatów. Boję się olejowania, bo trudno wymyć olej z moich włosów( albo robię coś źle :D) Anwen, albo dziewczyny o podobnych włosach, doradźcie co zmienić :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ciężko Ci zmyć olej z wlosów to może wypróbuj olejowego serum Anwen: do buteleczki (najlepiej z atomizerem- tak najwygodniej się je naklada) wlej troche oleju (arganowy jest dość drogi do nakładania do na całe włosy, więc polecam np olej lniany lub z pestek winogron), trochę ulubionej odżywki i troche ciepłej wody (żeby nie było za gęste). Energicznie wymieszaj i nałóż na włosy na min. godzinę przed myciem, najlepiej na całą noc.Po umyciu wlosy są niebywale miękkie i błyszczące.

      co do tendencji do puszenia- miałam ten sam problem. Pomogły mi płukanki z soku z cytryny (do szklanki wody dodaję sok z połowy cytryny), ktore domykają łuski włosa, dzięki temu są bardziej błyszczące i nie puszą się. Podobnie działa suszenie suszarką z chłodnym nawiewem, ale musisz to robić "z włosem"- od nasady po końce :)

      Możesz wyprobować też mycie metodą OMO lub kubeczkową-tu link do wpisy o myciu http://www.anwen.pl/2010/09/metody-mycia-wosow.html

      Mój problem z tlustymi kocówkami po polejku rozwiązałam nakładajac go, gdy wlosy są jeszcze mokre. rozprowadzam go na jakichś 7-5 cm włosów i po wysuszeniu w ogole nie wyglądają jak 'wysmarowane olejem"


      Też jestem początkująca, jednak używajac wymienionych patentów w końcu poskromiłam swoje włosy, ktore są baaardzo podobne do Twoich :)

      Mam nadzieję, że pomogłam
      T.

      Usuń
    2. Ja olejuję oliwą z oliwek i cała mi się wchłania we włosy wysokoporowate. Albo źle wybrałaś olej do porowatości włosów lub dajesz go za dużo (ta druga opcja zdecydowanie bardziej prawdopodobna). Zależy też jak długo trzymasz go na wlosach, czyli czy nie za krótko (u mnie najlepiej na całą noc, ale niestety nie zawsze mam taką możliwość). Ktoś wcześniej już pisał na temat zmywania - szampon barwy zmywa wszystko ;)
      Takie moje przemyślenia.
      S.

      Usuń
  110. Polecam lip tinty, a przynajmniej różowy nr 10. Kupiłam sobie jeden już jakiś czas temu i jest to jedyne mazidło do ust, które utrzyma się u mnie dłużej jak godzinę. Ma tylko jeden minus, strasznie chemiczny zapach, przez to nieprzyjemnie nakłada się na usta.. ale całe szczęście nie trzeba tego robić często;)
    Skoro są teraz w przecenie to muszę wybrać się po czerwony kolor (moja czerwona szminka Bourjois zawsze zostaje na wszystkim poza ustami:/). Na biowaxowe saszetki też się chyba skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  111. Odpowiedzi
    1. Jedwab jest na bazie alkoholu,więc może przesuszyc (ale nie musi), dlatego jest odradzany :))

      Usuń
  112. U mnie w Biedro nie widziałam odżywki w sprayu Tiomotei a byłam ciekawa czy ma alkohol denat. No proszę- jednak ma :)
    Za to kupiłam dwie maski z biovaxu :D

    OdpowiedzUsuń
  113. Ten płyn micelarny z biedronki idealnie zmywa makijaż, niewielka ilość na płatek kosmetyczny i efekty naprawde zadowalajace, niestety podraznia mnie, piecze, na drugi dzien wyskakuja mi na dolnej powiece jakieś krostki, a szkoda, bo jest bardzo tani, w dodatku skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
  114. Nie czytam innych komentarzy, może już wiesz. Timotei szampon i odżywka nie powalają, SLSy w jednym, silikon w drugim, arganu homeopatycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kazdy unuka slsow i silikonow. Wielu wrecz sluza. :)

      Usuń
    2. Właśnie, ja od nie unikam slsów, nivea long repair ujarzmia moje włoski idealnie, silikony mi służą inaczej bym miała od ucha w dół sianko po tych delikatnych rzeczach!!

      Usuń
    3. Zawsze kiedy widzę ludiz twierdzących,że one służą to usmiecham się w duchu :) to,że nie szkodzą,nie znaczy,że robią cokolwiek dobrego prócz ochrony jeśli nie dostarczasz wraz z silikonami czegoś odżywczego to za parę lat chętnie zobaczę jak wam posłuzyły ;) unikać nie trzeba,ale zadbać o dodatkowe substancje warto.

      Usuń
  115. właśnie przeglądam gazetke rossman i te produkty mają tańsze teraz być niż w biedronce... te z evelie po 14,99 a jedwab 3,49 :)

    OdpowiedzUsuń
  116. kosmetyki Eveline - Arganin coś tam - tam nie ma nawet olejku arganowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest, jest - przeczytaj dokładnie skład ;)

      Usuń
  117. Jeżeli tyle mowa o maskach - czy ktoś próbował już maski prosalon (waniliowa, kokosowa i mleko&miód)?

    Anwen, czy jest szansa na post "na zakupy z anwen" w drogerii natura? Chciałam się tam wybrać i łatwiej byłoby mi znaleźć produkty z twoją pomocą :) Szczególnie te zabezpieczające włosy i końcówki.

    Gdzie można kupić Joannę Naturię bez spłukiwania?

    Dziękuję wszystkim za pomoc ;)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  118. Drogie Włosomaniaczki, bardzo proszę o pomoc!
    Trafiłam tutaj z polecenia przyjaciółki, która już chyba sama zauważyła, że moje włosy wołają o pomstę do nieba. Staram się o nie dbać tak "na czuja", bo nie mam wiedzy na temat składu kosmetyków ani nawet włosów samych w sobie. I efekt jest mizerny: choć nie są długie, mam szorstkie, sztywne włosy, wyglądają jak suche, ale też przetłuszczają się szybko, jak się przeciągnie po nich ręką, zostaje na dłoni takie śliskie coś :/ (bez względu na hektolitry wody, którymi je spłukuje). Włosy mam ogólnie bardzo grube, gęste, dość ciężko je sumiennie pielęgnować, bo np. schną całe wieki. Od czego mam zacząć przekopywanie tej skarbnicy wiedzy? Macie jakiś system, żeby nie zajęło mi to całego życia? I czy może przychodzi Wam do głowy coś, co mogę zacząć robić już dziś, żeby trochę ratować me włosiska?
    Pozdrawiam, Marion.

    OdpowiedzUsuń
  119. zakupiłam olejek eveline już kilka dni temu w rossmanie, 1 po użyciu włosy były mięciutkie i ślicznie pachniały ;))

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: