Moja włosowa historia - Melonowa

Wybaczcie mi dzisiejszy wstęp, ale dopadło mnie przeziębienie i moja wena uleciała wraz katarem i bólem głowy, który mnie męczy ;) Dzisiejsza MWH to doskonały dowód na to jak piękne, eleganckie i baaaaaardzo zadbane mogą być farbowane na jasny blond włosy :)) Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i gratuluję serdecznie Melonowej tego co osiągnęła, bo jest się czym pochwalić :)


Witaj Anwen  :)
 
Chciałabym podzielić się z Tobą i czytelniczkami moją włosową historią. Od dziecka moje włosy były proste jak druty. Tańczyłam w zespole artystycznym i często na występy wymagane były loki, kiedy mama mi kręciła włosy na wałki to po krótkim czasie po lokach nie było ani śladu. Takie długie włosy jak na zdjęciu nosiłam do czasów gimnazjum kiedy to weszła moda na „cieniowanie” . Dotychczas włosy podcinał mi mój tata zawsze na prosto. Uległam modzie i zawitałam pierwszy raz u fryzjerki. Wyciachała mnie jak kurczaka, ścieniowała najmocniej jak mogła a moje włosy sięgały prawie do ramion. 

Potem namiętnie zapuszczałam i nic z nimi nie robiłam. Moja pielęgnacja ograniczała się tylko do mycia włosów szamponem takim jaki mi zapach albo butelka przypadła do gustu.



Kiedy poszłam do liceum miałam według mnie nijaki kolor włosów, swój naturalny. Mam niebieskie oczy i jasną cerę, tak naprawdę zawsze marzyłam o tym, żeby być blondynką więc poszłam do tesco i kupiłam szamponetkę- ciemny brąz ! Tak pofarbowałam włosy na ciemny brąz ! Niestety nie mam wszystkich zdjęć z każdym efektem moich włosów ale uwierzcie, że nie wyglądałam korzystnie. Po miesiącu ciemnych włosów zapragnęłam być blondynką i wylądowałam u fryzjera. Fryzjerka rozjaśniła mi włosy umiejętnie, nie były sianowate tylko błyszczące i gładkie. 

 
I tak w drugiej klasie liceum zaczęła się moja historia z blondem :). W tym czasie weszła kolejna moda na „boba” jako, że mam proste włosy, które nie wymagają stylizacji postanowiłam je obciąć. Bob był ładny, włosy gęste i zadbane mimo ograniczonej pielęgnacji.  Nie czułam się zbyt dobrze w takiej długości więc postanowiłam je zapuszczać. Szło mi nieźle bo do swojej studniówki miałam włosy do ramion. Farbowałam je sama, były dużo jaśniejsze bo stopniowo kupowałam coraz to jaśniejszą farbę. Były zdrowe, nie przesuszone, nie przepalone, lśniące. Owszem było ich mniej niż przed moim kombinowaniem ale i tak zawsze wszystkich zachwycało to, że są takie proste :)





Na pierwszym roku studiów w styczniu szłam na studniówkę z kolegą, który rok wcześniej był ze mną na studniówce. Tydzień przed tym wydarzeniem postanowiłam kupić inny odcień farby. Trochę ciemniejszy niż miałam, gdyż stwierdziłam, że moje włosy są za jasne. Nałożyłam farbę na włosy (całe). Po zmyciu moje włosy były…. Były zielono, glonowato- fioletowe. Jako, że zabezpieczyłam się przed takim faktem i kupiłam wcześniejszą stale używaną farbę od razu nałożyłam drugą farbę na całe włosy i zawinęłam je w kok i przypięłam klamrą…
I tak zaczął się mój włosowy koszmar. Włosy dosłownie spaliły mi się żywcem, stały się jedną wielką ciągnącą się gumą, od połowy się wykruszyły, od razu po umyciu nie miałam połowy włosów. Kolor był okropny. Siwy, na odrostach żółty. Płakałam i płakałam i płakałam. Co mnie podkusiło zawinąć włosy w kok ! Nikomu nie radzę. Tydzień do studniówki a ja pogrążyłam się w rozpaczy. Moje włosy stały się okropne, siano, puszące się strąki z wielkimi prześwitami. Od razu poszły w ruch nożyczki. Tata obciął mi sporą długość. Wyglądały wtedy tak, że najlepiej byłoby je obciąć na zero !


Na zdjęciu widać jakie były wykruszone od spodu. Cienkie na tyle, że musiałam zrobić przedziałek bardziej na środku żeby po obydwu stronach mieć prawie tę samą ilość! U góry były żółte a na dole siwe. Okropność.  Wydawało mi się, że wszyscy patrzą tylko na moja okropne włosy!


I tak zaczęłam szperać w Internecie porad jak uratować moje koszmarne kosmyki. Zaczęłam stosować odżywki z biowaxu, ciągle podcinałam włosy w nadziei, że uda mi się dorównać do tych ukruszonych, które zdarzyły już odrosnąć. Łykałam skrzyp, piłam napary z ziół, wcierałam wcierki. Dwa miesiące po tym incydencie nie farbowałam włosów. Chodziłam w związanych w kucyk żeby nie było widać ogromnego odrostu. W końcu położyłam farbę tylko na te żółte odrosty. Efekt z farbowania na farbowanie był coraz lepszy. Włosy miały coraz mniej odcieni żółtych co mnie zadowalało.
Odżywki i pielęgnacja plus delikatne mycie i prawie nie czesanie ich przynosiły trochę rezultatów.
6 miesięcy po tym moje włosy wyglądały tak: tata systematycznie je podcinał na prosto a ja fundowałam im pielęgnację, która wydawała mi się wystarczająca. 




Rosły i rosły sobie, farbowałam ciągle tą samą farbą i marzyłam żeby jak najszybciej nadszedł czas, żeby odrosły te ukruszone i zniszczone . Wtedy na dobre zagłębiłam się w poszukiwanie informacji dotyczących pielęgnacji włosów. Trafiłam na kilka blogów jak pielęgnować  i dbać o włosy i konkretnie o blond włosy. Wtedy też trafiłam na blog Anwen i przekonałam się do odżywek bez parabenów i silikonów. Zaczęłam czytać etykiety i na dobre wkręciłam się w temat włosomaniactwa. 


Trafiłam też do bardzo fajnej pani fryzjerki, która nałożyła mi kilka odcieni blond na każdą część włosów inną tak aby uzyskać bardziej jednolity kolor. Udało się. Jak widać na zdjęciu miałam ciepły, słomkowy blond, bez żółtych odcieni. 

Aktualnie minęły ponad trzy lata od mojej włosowej kraksy. Choć jeszcze długa droga przede mną do długich i pięknych włosów to uważam, że na dzień dzisiejszy mogę pochwalić się zadbaną czupryną.
Zdjęcia z sierpnia 2013



Zdjęcia z września 2013



Przede wszystkim zwracam ogromną uwagę na to jak pielęgnuję włosy i czym je pielęgnuję. Są dosyć cienkie ale gęste i delikatne. Szybko się plączą i przetłuszczają. Ze względu na to, że je rozjaśniam to dosyć ciężko się je rozczesuję więc nie mogę rozstać się z odżywką do psikania. Zawsze na noc zaplatam luźny warkocz i spinam delikatną, nie uciskającą gumką. Są już dosyć długie i od kiedy pamiętam zawsze brakowało im objętości. Są przyklapnięte nawet jeśli wcześniej wymodeluję je na szczotkę. Dalej są podcinane przez mojego tatę na prosto- uwielbiam obcięte na prosto włosy !!

Może to nie jest ideał i oglądałam na tym blogu mnóstwo dziewczyn z piękniejszymi włosami, ale moja historia miała pokazać to, żeby samemu nie kombinować z farbowaniem włosów jak się tego nie potrafi, bo można zafundować im straszną krzywdę.

Jak wiadomo włosy są wizytówką kobiety i to one sprawiają, że czujemy się pięknie i kobieco.  I ja aktualnie mogę stwierdzić, że nadszedł czas, że tak właśnie się czuję. I będzie tylko lepiej :)

26.wrzesień moje włosy prezentują się tak ( tata jednak ma niezłego nosa do cięcia moich włosów- fryzjerem nie jest ;p )





Moje włosy są naturalnie proste więc nie muszę używać żadnej prostownicy. Jeśli chodzi o ich stylizację to nie robię z nimi nic oprócz suszenia ( tylko razie konieczności, w pośpiechu zazwyczaj rano ale nigdy gorącym powietrzem). Żadna wilgoć bądź specyfiki nie są w stanie ich skręcić.

Codziennie nakładam na nie odżywkę zanim je umyję, zazwyczaj na suche włosy. Następnie spłukuję i nakładam na trochę ręcznik robiąc luźny turban. Nigdy ich nie trę, nie wyciskam mocno obchodzę się z nimi jak z „jajkiem”. Następnie psikam je odżywką ekspresową w sprayu, podsuszam, rozczesuję i gotowe. Włosy czeszę kilka razy dziennie, bardzo mi się plączą gdyż są delikatne, do tego aktualnie panuje taka pogoda, która wspomaga plątanie silnym wiatrem. Staram się związywać włosy ale zawsze myślę o tym żeby nie robić tego ciasną gumką- najlepiej związać je w luźny warkocz. Przed pójściem spać zawsze czeszę włosy, a następnie zaplatam bardzo luźny warkocz, żeby uniknąć nadmiernego plątania włosów w nocy.


PIELĘGNACJA

Farbowanie : od dłuższego czasu farbuję włosy farbą Lorea'l Preference les Blondissimes kolor 05 UltraLight bardzo bardzo jasny beżowy blond. Nakładam ją tylko na odrosty i jak spłukuję włosy to wtedy przelatuje przez długość.

Szampony: Timotei with Jericho Rose, Isana (różowy i zielony), Ziaja oliwkowy, Pharmaceris do włosów zniszczonych, szampon rumiankowy Farmona

Odżywki:  Isana z bawełną lub do włosów farbowanych, dołączona odżywka do farby Lorea’l , odżywka w sprayu Glisskur (lubię wszystkie kolory i używam ich zawsze na mokre włosy żeby się lepiej rozczesywały),

Maska: Biowax - keratyna+jedwab, Bingospa z masłem Shea i pięcioma algami, KALLOS Maska Crema Midollo & Placenta

Inne: jedwab Biosilk na końcówki, tabletki- wyciąg ze skrzypu polnego, multiwitaminy – Herbalife,

Czesanie: Tangle Teezer




Pozdrawiam serdecznie,
Melonowa 
Udostępnij

134 komentarze:

  1. zbieram szczękę z podłogi, śliczne włosy (sama mam rozjaśniane, więc wiem, jakie bywają kapryśne) i zazdroszczę pięknego uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 4 zdjęcie od góry wygląda jak z amerykańskiego "szkolnego" filmu :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Dokładnie! To samo pomyślałam :) A włosy cudne <3 Uśmiech też jak z "hollywoodu" :D

      Usuń
    2. O tym samym pomyślałam! :D

      A poza tym podoba mi się uroda dzisiejszej bohaterki MWH... :)

      Usuń
    3. Oj tak. Myślałam, że to niemożliwe, że to ta sama osoba! :)
      Śliczne włosy i trzymam kciuki, żeby odrosły :)

      Usuń
    4. Też o tym pomyślałam ;) Autorka ma taką ''amerykańską'' urodę ;)

      Usuń
    5. ohh jest śliczna,... i nawet w tych poszczerbionych wyglądała ślicznie ;);) uśmiech na prawdę "amerykański':P

      Usuń
    6. Miło to słyszeć aczkolwiek pierwszy raz spotykam się z takim stwierdzeniem : )))

      Usuń
    7. ja tez tak pomyslalam! :D

      Usuń
    8. Ładnemu we wszystkim ładnie :)

      Usuń
    9. Dokładnie to pomyślałam :) Klasyczna amerykańska blond piękność. Powodzenia w dalszej pielęgnacji włosów! P.S. Czy Tata używa jakichś specjalnych nożyczek, które mógłby polecić do ścinania w domu?

      Usuń
    10. Tata obcina mi włosy zwykłymi dużymi nożyczkami z Ikei ale myślę, że dostanie się je w każdym supermarkecie :)

      Usuń
    11. A ja mam do autorki MWH pytanie z zupełnie innej beczki: kończyłaś gorzowskie "Rondo"? Te słynne niebieskie togi i aula AWF-u...:D Dałabym głowę, że to zdjęcie robione było właśnie tam :D

      Usuń
    12. Ja też myślałam,ze to z jakiegoś filmu ! :)
      A włosy to są piękne ! Mój ideał

      Usuń
    13. Tak, parę lat temu kończyłam liceum na "rondzie". Zakończenie było na AWF-fie ;p Pozdrawiam

      Usuń
  3. Naprawdę piękne blond włosy ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze marzyłam o idealnie prostych i gładkich włosach. Niestety moje falują się w każdą możliwą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne włosy. Masz piękny kolor, a mimo to są zadbane i zdrowe, co dla mnie jest wręcz niepojęte przy takim rozjaśnianiu :) Zazdroszczę Ci ich okropnie :)! Ja na głowie mam cienkie i rzadkie włosy, taki mysi ogonek, że nawet w kitkę wstyd związać :). Pozdrowienia dla Taty, który tnie jak pod linijkę :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiamy również razem z Tatą : ))))

      Usuń
  6. Piękna dziewczyna, iście nordycki typ urody! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne włosy i prześliczna dziewczyna! :) zawsze marzyłam o tak idealnie prostych włosach

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta piękna dziewczyna była też ostatnio u BHC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, zachwyciłam się :>

      Usuń
    2. Też pamiętam ten post:)

      Usuń
    3. podczas oglądania zastanawiałam się skąd ją kojarzę, dopiero po tych zdjęciach z cięciem na prosto skojarzyłam, że właśnie z BHC :)

      Usuń
  9. co ja bym dała za takie włosy... proste i błyszczące, zazdrość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekne wlosy i piękna dziewczyna.
    Jedyna uwaga; nie polecam jedwabiu biosilk, alkohol w składzie. Mam ten z Chi i jestem zadowolona.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się co do biosilku :) a włosy są piękne, zazdroszczę :D

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o biosilk to szczerze zgadzam się z postami wyżej, jeśli nie chcesz kupować CHI to zawsze możesz kupić ten z grean pharmacy albo Marion :)

      Usuń
    3. Ja wiem, że sporo dziewczyn narzeka na biosilk ale akurat nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków :) Ale zobaczę te o których mówicie :) pozdrawiam

      Usuń
    4. To kwestia indywidualna. Mam naturalnie jasne, nie zniszczone, niskpoorowate włosy i ani Biosilk ani maska Alterra z alkoholem im nie szkodzą. Włosy mojej mamy (ekstremalnie wysokoporowate) oba kosmetyki koszmarnie wysuszają i puszą.

      Usuń
    5. Stosowałam Biosilk dłuższy czas, ale gdy pogorszył mi się stan włosów (wypadanie przez stres), zaczęłam go nakładać coraz więcej i więcej, a w efekcie miałam okropnie przesuszone końcówki. Nie wiedziałam że to przez Biosilk, więc przez jakiś czas nakładałam go jeszcze więcej! :D (w końcu to jedwab, powinien dobrze działać i pomóc na suche końce :D) W końcu poszperałam w internecie, trafiłam na bloga Anwen, odstawiłam Biosilk, intensywnie nawilżam i w końcu robią się ładne... po kilku miesiącach walki ;)

      Usuń
  11. Piekne wlosy :) Ja bedac przy blondzie nigdy nie potrafilam nad nimi zapanowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy dzisiejszej bohaterki:-) Anwen mam do Ciebie wielką prośbę, nagłośnij tą akcję, zostało już tylko kilka dni. Pewna dziewczynka bardzo chciałaby, aby na jej 6 urodziny, które będą miały miejsce 27 października 2013 roku, dotarło do niej mnóstwo kartek z życzeniami. Oliwka walczy z rakiem, więcej informacji znajdziecie na tej stronie-http://www.zalezymi.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne wlosy. Bardzo lubie takie proste ciecie. Tata moze smialo dorabiac po godzinach :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój Tata też ma podobne zdolności i tylko on regularnie podcina moje włosy :) Gratulacje, efekt powalający!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę holywoodzkiego uśmiechu! Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie do bohaterki. Nie kruszą Ci się włosy? Też mam rozjaśniane włosy, ale nie przeszły takiej traumy co Twoje. Zawsze farbowałam jedynie odrosły. Mimo intensywnej pielęgnacji od jakiegos 1,5 roku i czestego podcinania koncowek nadal sie krusza. Zupelnie nie wiem dlaczego. Podczas rozjasniania nie robilam im nic co moglo bardziej zaszkodzic. Nie farbuje juz nawet odrostow od jakichs 10 miesiecy. Widze poprawe w stanie wlosow jednak strasznie mi sie placza i krusza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) włosy kruszyły się w czasie wspomnianym jak źle je ufarbowałam ! Teraz jest wszystko w porządku i nic się nie dzieje :) odpowiednia pielęgnacja i cierpliwość daje super efekty : )
      pozdrawiam

      Usuń
  17. Piękna dziewczyna i jeszcze lepsze włosy. Jak dla mnie dawno nie była tak dobrej MWH :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem i nie będę zwolenniczką farbowania włosów, zwłaszcza na blond. Ale te włosy są bardzo zadbane. taki tata to prawdziwy skarb!!! I jeszcze jedno spostrzeżenie: dziewczyny, jesteście wszystkie bardzo piękne. To mówię ja, starsza pani, lat 40.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko! jaku miała ciemne włosy wyglądałaby jak Robin z serialu Jak poznałem waszą matkę :D:D:D:D

    A włosów to można szczerze zazdrościć :> Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne włosy i prześliczna kobieta ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz bardzo ładne włosy, życzę Ci, żeby były całkowicie zdrowe i szybciutko rosły! :)
    Ja też mam proste włosy, czasem tylko lekko falują nad karkiem, tyle że przez zaplatanie warkocza na noc zaczynają falować i nie mogę ich rozczesać, bo wyglądają wtedy jak jeden wielki puch. I koniec z prostymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj znam to... ja zawsze zwijam je w luźną kitkę i czekam aż się same lekko rozprostują i dopiero potem szczotkuję :)

      Usuń
  23. Głupio to pisać, gdyż jestem dziewczyną, ale jesteś bardzo seksowna, regularne rysy twarzy, idealna cera i włosy... gładkie, zadbane, mimo, że ciągle rozjaśniane. Ładnie wyglądasz na zdjęciach z września, jednak bardziej podoba mi się kolor włosów, jaki masz na zdjęciu, gdzie trzymasz kota. Mniej kontrastuje z Twoją cerą.
    Tato pewnie dumy z tak pięknej córki.

    OdpowiedzUsuń
  24. przepiękna dziewczyna! idealna! włosy, uroda, no wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście :) wyglada pięknie !

      Usuń
    2. Po raz kolejny dziękuję za takie miłe słowa !
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. ooo świetny tata, że taką rękę do cięcia ma!! czasami nawet fryzjer tak prosto ich nie potrafi obciąć :3!!


    oszczednoscinikorin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Patrząc na granatowe mundurki, to mam wrażenie że bohaterka tej opowieści studiuje na mojej uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie jest z zakończenia liceum i wtedy nie studiowałam : ))))) pozdrawiam

      Usuń
  27. Czy mi się wydaje, czy w Twojej włosowej historii rzeywiscie zabrakło olei? To chyba pierwsza taka historia.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widziałam już włosy Melonowej u BHC, jej historię też już widziałam na jakimś innym blogu, ale dopiero u Ciebie przeczytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam oglądać MWH z prostymi włosami;) Sama jestem posiadaczką takich i one najbardziej mi się podobają;) Gratuluję wytwałości w pielęgnacji;) Jedynie nie podoba mi się określenie z początku- proste jak druty, dostaję białej gorączki jak to słyszę;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszy raz przeczytałam całą włosową historię :D śliczne włosy :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Ahhuu piekne wlosy (wreszcie obciete na rowno a nie w "U", tez podobaja mi sie wlosy proste ciete na prosto. Nie moglam.sie napatrzec na zdj wczarnej ?sukience? To z usmiechem i czerwona szminka. Piekna dziewczyna piekne wlosy piekna twarz piekny usmiech ahhh
    tylko moglaby wybielic zeby bo sa bardzo zolte i wtedy bedzie super :)
    Cud:)

    OdpowiedzUsuń
  32. niesamowita zmiana, jak widzę takie efekty to naprawdę mnie samą motywuje do działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jedyne co mi przychodzi na myśl po przeczytaniu to że masz wspaniałego tatę i śliczną urodę - zazdroszczę. Bije od Ciebie szczęściem :) według mnie znalazłaś swój kolor i nie szukaj innego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wraz z tatą dziękujemy za miłe słowa i pozdrawiamy :)))

      Usuń
  34. Nie bede sie powtarzac z komplementami, ale kotek tez ladny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. włosy włosami, ale jaka twarz <3 czwarte zdjęcie naprawdę wygląda jak kadr z filmu/

    OdpowiedzUsuń
  36. piękne włosy, bardzo podobała mi się fryzurką na zdjęciu z kotem. Czy melonowa prowadzi bloga ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie prowadzę bloga : ) Raczej jestem ich czytelniczką, ale może kiedyś ? ; )

      Usuń
  37. Slicznie wygladasz :-) mozesz powiedziec czy teraz farbujesz wlosy u fryzjera czy sama?mam na wlosach balejaz robiony rozjasniaczem.zaczynam dopiero moja przygode z wlosomaniactwem i nie wiem jak ratowac wlosy po rozjasniaczu.moze taka farbe jak ty zastosuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy farbuję sama i nakładam farbę tylko na odrosty : )

      Usuń
    2. A możesz napisać jaka fryzjerka pomogła Ci uzyskać jednolity kolor blondu? Właśnie poszukuje jakiejś dobrej fryzjerki, która mi w tym pomoże.

      Usuń
    3. Nie wiem z jakiego jesteś miasta ale ja polecam w Szczecinie salon "Inspiracje M&E". Pani Marzenna ma bardzo dobre wyczucie, nakładała mi kilka odcieni blondów na różne pasma bo każde potrzebowało innego odcienia. Efekt był cudowny :) także polecam.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź. Niestety jestem z Warszawy. Może któraś z Was poleci mi salon, w którym naprawdę znają się na koloryzacji? Jeśli możecie pomóc to prośba o odpowiedź na maila: marta.lipinska@aol.com

      Pozdrawiam

      Usuń
  38. Przepiękne włosy, ale co ważniejsze - przepiękna twarz! :)

    Leae

    OdpowiedzUsuń
  39. Niesamowite, ale dzięki zdjęciu w niebieskich togach z zakończenia trzecich klas zdałam sobie sprawę, że chodziłyśmy razem do liceum. A już myślałam, że wśród mnie nie ma żadnych włosomaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  40. hmm, może jestem dziwna, albo po prostu zazdrosna o urodę i o włosy, wydaje mi sie, że coś tu jest nie tak - mam wrażenie, że zdjęcie w stroju absolwentki (a w polsce nie spotkałam się z takowym) jest z filmu, który oglądałam (niestety nie pamiętam tytułu), ale może to tylko 'deja vu', bo zdarza mi się takowe miewać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej "deja vu". Zdjęcie jest autentyczne z zakończenia szkoły licealnej : )
      pozdrawiam

      Usuń
    2. W moim mieście w niektórych liceach też mają takie stroje :)

      Usuń
  41. o matkoo jaki cudowny kolor blondu <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziewczyny!!!!! Chce zaczac robic cwiczenia w domu na plaski brzuch. Mam od zawsze flaki az 4 walki jak siedze. I zastanawiam sie czy te cwiczenia wplyna jakos na moja wage? Okropnie boje sie ze schudne... Dziewczyny ktore cwicza odpowiedzcie czy same cwiczenia powoduja ze sie od nich chudnie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wałki na brzuchu robią się od nadmiaru tłuszczu i braku jędrności skóry. Najpierw trzeba schudnąć z tłuszczyku, a potem rzeźbić - mięśnie ważą, więc na pewno nie musisz się potem martwić o wielki spadek wagi - nadrobi się mięśniami.

      Usuń
    2. Wlasnie chce uniknac chudniecia... Waze tylko 50kg przy165 i zawsze bylam i jestem chuda... Tylko ten brzuch... Czyli nie madla mnie ratunku... Juz wole mic te walki na brzuchu niz oddac chocby pol kg z mojej wagi:(
      ale skoro zrobie miesnie i waga wtedy pozostanie ta sama, bede wygladac chudo bo zniknoe mi tluszcz z ud pupy ramion i wyjda na wierzch kosci a juz sie schowaly wreszcie...

      Usuń
    3. ja polecam ćwiczenia 8 minut ABS :)) a co do tłuszczyku z ud i pupy to wydaje mi sie że jeśli bedziesz ćwiczyła tylko brzuch, to nie powinno im się oberwać :*

      Usuń
    4. cwiczac chudniesz ale nie koniecznie w tej "cwiczonej" partii ciala - twoj organizm sam decyduje skad zabierze tluszcz - np. przy robieniu brzuszkow moze go zabrac z ramion.
      Same brzuszki sa dobre na wyrobienie miesni brzucha a na plaski brzuch najlepsza jest dobra dieta (nie odchudzajaca, tylko taka po ktorej nie ma sie wzdetego brzucha)

      Usuń
  43. Piękne włosy i piękna dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  44. 4 zdjęcie od góry jest genialne :)
    piękne włosy, śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pytanie do zjawiskowej Melonowej:) Pamiętasz może co to za farba (albo chociaż jej poziom) na trzecim zdjęciu od góry i na jakie włosy była położona? Nie mogę się na niego napatrzeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam : ) To był Casting Crem Gloss kolor wtedy nazywał się "świetlisty blond". Kładłam ją na włosy, które były rozjaśniane z ciemnych pasemkami cieniutkimi do blondu. Parę razy ją używałam ale potem nie chwytała mi odrostów. Ciężko określić jak wyjdzie. Zawsze jest ryzyko z blondami.
      Pozdrawiam

      Usuń
  46. Nie używaj jedwabiu z BIOSILKA. Alkohol w składzie, na pewno nie wpłynie dobrze na Twoje końce

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękna dziewczyna i śliczne włosy:) Gratulacje:) Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z włosami, ale mam nadzieję, że za jakis czas bede mogła pochwalić się rowniez pieknymi, zdrowymi i dlugimi wlosami :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Melon :D jaka kariera :D:D
    buziaki moja piękna <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Domyślam się, że każdy ma inny gust i nie każdemu będzie odpowiadał mój kolor i to jaka jestem. Po raz kolejny nie spodziewałam się tylu miłych słów i komplementów. Dziękuję każdej za miłe słowa i pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki raz jeszcze :*
    Melonowa

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam wrażenie, że gdzieś ją już widziałam, może u blondhaircare.

    Według mnie mało komu pasuje taki jasny blond, ale akurat autorce historii idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ta metamorfoza była u blondhaicare, niemniej jednak niesamowita przemiana.

      Usuń
  51. Uroda wręcz hollywoodzka ! Na jednym ze zdjęć normalnie gwiazda filmowa :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jesteś moim zdaniem bardzo podobna do Emilii Clarke (odtwarzającej rolę Daenerys Targaryen w serialu "Gra o Tron") :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z tym stwierdzeniem już się kiedyś spotkałam : ) heh pozdrawiam

      Usuń
  53. wiem, ze to moze glupie pytanie, ale gdzie kupic skrzypokrzywe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupujesz zwyczajne herbatki ze skrzypu i z pokrzywy, w osobnych opakowaniach, a następnie do kubka wkładasz jeden woreczek z pokrzywą i drugi ze skrzypem :) Nic ciężkiego, a działa cuda, uwierz.
      + Cena za skrzyp i pokrzywę wyjdzie grosze, w realu można znaleźć pokrzywę za 1,75zł, a skrzyp w e'leclercu kupiłam za ok 2,50 zł, także warto.

      Usuń
    2. dziekuje za odpowiedz! nie wiedzialam, czy to chodzi o takie zwykle sklepowe herbatki! :)

      Usuń
  54. Anwen, znalazłam orta ;)
    Pod zdjęciem ze studniówki (z rękami na biodrach): "uda mi się dorównać do tych ukruszonych, które zdarzyły już odrosnąć". Nie "zdarzyły", a "zdążyły".
    Komentarz mało interesujący, nie będę płakać, jeśli go nie dodasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj Anwen! Wiem, że to nieodpowiednie miejsce na zadawanie pytań, ale i tak proszę Cię o radę. Chcę zrobić własną mgiełkę do włosów. Czy zmieszanie wywaru z pokrzywy/skrzypu i wymieszanie go z odżywką joanny argan oil, olejem z pestek winogron, sokiem z aloesu i kilkoma kroplami jantaru będzie dobrym pomysłem czy raczej nie wypali na włosy jako mgiełka? Czekam z niecierpliwością na odpowiedź,
    Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  56. piękna dziewczyna, piękne włosy ale aktualny kolor...troszeczkę jednak sztuczny

    najładniejszy ze zdjęcia z kotem

    OdpowiedzUsuń
  57. Piękne włosy!!! :))

    Sama mam proste z natury i niestety też męczę się z brakiem objętości:(

    OdpowiedzUsuń
  58. Uroda aktorki, dziewczyna mogłaby być fotomodelką :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Melonowa nie probowalas Bialej Perly???:)
    Ja szczerze ja kazdemu polecam, minelo 2,5 roku od wybielania a zeby nadal bielutkie mimo ciaglego picia mega mocnej czarnej herbaty :) szybko, niedrogo, dobrze i trwale. Na pewno to powtorze kiedy znow zaczna zolknac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, tez goraco polecam Biala Perelke!:)))

      Usuń
  60. piękne masz włosy, nie martw się, że są przyklapnięte, to taki typ włosa, ale wyglądają pięknie :) jak byś miała puszące się (jak ja) też byś narzekała

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej, mam pytanie do Ciebie Aniu i do wszystkich dziewczyn, bardzo wypadaja mi włosy, znam przyczynę-bardzo duży i dlugo trwający stres, nie jestem w stanie go usunąć bo nie ode mnie to zależy(rozwod rodziców),straciłam już 1/3włosów, stosowałam juz drożdze, pokrzywe,olej lopianowy,jantar, wcierke joanna co moge jeszcze zrobić aby nie stracić reszty włosów? Dzięki za wszystkie porady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj biotebal 5mg. Mi pomogło.

      Usuń
    2. Melisa. Ewentualnie terapia.

      Usuń
    3. dzięki dziewczyny za odpowiedzi :*

      Usuń
  62. Piękna dziewczyna i piękne włosy :) ps. Ja zawsze zwijam farbowane włosy w kok...chyba przestanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Naprawdę piękne włosy. :) Takie cięcie jest niezwykle korzystne.

    OdpowiedzUsuń
  64. "tak naprawdę zawsze marzyłam o tym, żeby być blondynką więc poszłam do tesco i kupiłam szamponetkę- ciemny brąz !" To zdanie mnie p prostu powaliło:) już o urodzie nie będę mówić, bo co za dużo to niezdrowo :)

    Chciałam Was dziewczyny poprosić o pomoc. Właśnie zaczynam mogą przygodę i używam obecnie szampon pantene i boję się, ze jak zacznę używać taki delikatny, to będzie dla nich szok.dla nich czyli włosów i otoczenia. A żadnego szampony nie mogę znaleźć, boję się tego z babydream, bo moje włosy się szybko przepuszczają, myje je codziennie. Co taniego możecie polecić? Nie maluje się, więc nie zużyje babydream do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ile dni myjesz glowe? Jesli codziennie to polecalabym ci na przemian babydream i jakis z sls. Raz ten raz ten. Zalezy tez jakie maszwlosy czy je spinasz czy eozpuszzasz czy suszysz czy farbujesz itd. ;)

      Usuń
    2. Myję codziennie wieczorem, susze, śpię w związanych,a w dzień mam rozpuszczone. Nie farbuje. Włosy robią się tłuste wieczorem, jeśli zaczynam w nich grzebać, w ciągu dnia poprawiam je ręką i czesze kilka razy. Jak nie umyje ich następnego wieczoru to tłuste są rano.

      Usuń
    3. No to masz tak jak ja. Ja tez myje codziennie wieczorem lub codziennie rano. Zalezy od czasu i jaka fruzyre planuje. Ja myje na przemianodzywka mrs poters i szamponem silikonowym a dwacrazy w tyg mocne oczyszczenoe ziolowym.zdzieraczem barwa. Tez mam tluste przy nasadzie a jak zaczne je dotykac macac glowe drapac to moment robi sie skora glowa tlusta. Moze sprobuj mycia odzywka? Ja myslalam ze mycie odzywka to nie dla mnoe skoro tluszza sie wlosy mi szybko ale.okazalo.sie ro swietne rozwiazanie iwlosy od tegotlustsze nie sa ;) noe polecalabym.spania w zwiazanych chyna ze na czubku glowy tota. Ja jak zwiaze nisko szybciej sie tluszcza bo wlosy dotykaja skory glowy. Jssli zwiaze na czubku tak zeby byly odbite od nasady to jest lepiej. Ale jakkto woli. Ja czesto spie wrozpuszczonych bo lubie. :)

      Usuń
  65. Droga Anwen,

    poratuj... poradź proszę jakiej dobrej i skutecznej odżywki (maski, czegokolwiek) używać do włosów mega turbo przetłuszczających się (tłuste w kilka godzin po umyciu, bez względu na czas i ilość myć oraz użytych szamponów).
    Włos mam dość gruby (twardy, oporny), niefarbowany (naturalnie ciemny), cebulki nieco osłabione (czupryna mi się znacznie przerzedziła), no i tłuuuuuusty aż smutek ogarnia.

    Z góry dziękuję,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/07/drozdze-na-przetuszczajace-sie-wosy-tym.html :)

      Usuń
    2. możesz też spróbować kozieradki albo tego czarnego mydła Babuszki Agafii o którym ostatnio pisałam.

      Usuń
    3. Dziękuję :)
      A ta między nami... czy Tobie coś tak radykalnie pomogło na przetłuszczanie, czy jednak jest to syzyfowa praca i jesteśmy skazani na tłuścioszki już na zawsze?

      Usuń
  66. Przepiękna modelka i przepiękne włosy. Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Piękne włosy, ale ta dziewczyna ma dobrze, że ma tak naturalnie proste włosy ;) Kolor też piękny, taki blond zazwyczaj ciężko jest osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Zdjęcia włosów już widziałam na którymś blogu (BlondHairCare?) ale historia ciekawa. No i włosy piękne, rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
  69. prześliczne masz włosy, moje to istna katastrofa ostatnio ;(

    OdpowiedzUsuń
  70. Najpiękniejsze włosy blond jakie w życiu widziałam ! ;-) Moja inspiracja,będę dążyć do takich :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam mam pytanie do autorki mwh : jak długo zajęło ci pozbycie się gumowych patykiem włosów czy do ten porywając. Się borykasz z tym problem? Super masz włosy nie wyglądał. Jakby im się kiedyś krzywda działa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o "gumowatość" to systematyczne podcinanie, plus nawilżanie, delikatne czesanie, brak suszarki, gumek do włosów, maski a co najważniejsze dużo cierpliwości :))

      Usuń
  72. Witam, piękne masz włosy, naprawdę, gratuluję, mam natomiast pytanie, czy długo Ci zajęło odratowanie ich z "gumowatości"? czy to tylko osiągnęłaś poprzez scinanie systematyczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to parę lat zajęło żeby osiągnąć stan taki jak mam teraz. Potrzeba cierpliwości a wtedy będzie dobrze :)
      pozdrawiam

      Usuń
  73. Jesteś taka piękna! Nawet ze zniszczonymi włosami wyglądałaś świetnie ale oczywiście teraz Twoje włosy są ZJAWISKOWE. Podziwiam i zazdroszczę bo ja dbam o moje już ponad 2 lata i mimo, że nie niszczyłam ich nigdy farbami, prostownicą to od zawsze są takie "nijakie"- puszą się, brakuje im blasku, są cienkie, delikatne ani proste ani kręcone ... nic tylko się załamać

    OdpowiedzUsuń
  74. Piękne włosy! Dobrze, że udało Ci się je odratować! Gratuluję!:)

    OdpowiedzUsuń
  75. laska wyglądasz jak gwiazda filmowa! Nie wiem czy bardzo ostrożnie wybierałaś zdjęcia do postu, ale niemal każde mogłoby kadrem z filmu, jesteś mega fotogeniczna. Uśmiech idealny

    jesus christ idę coś ze sobą zrobić bo spojrzę w lustro i rzygnę

    OdpowiedzUsuń
  76. Śliczne włosy i jesteś bardzo ładną osobą nie mam pojęcia po co je wtedy tak jak mówiłaś cieniowałaś najlepiej ci we włosach jednakowej długości i w słomkowym blondzie Pozdrawiam Cieplutko ;))

    OdpowiedzUsuń