Moja włosowa historia - Zołzowata ;)

Część z Was już wie, że właśnie dziś wylatuję na wakacje :) Nareszcie! W tym momencie taki odpoczynek przyda mi się zdecydowanie bardziej niż myślałam, gdy planowałam urlop. Mam nadzieję, że uda mi się nieco wyciszyć, poukładać myśli i nabrać sił i energii, której tak bardzo mi teraz brakuje. Mam też nadzieję, że w Turcji będę miała Internet i że znajdę czas by coś na blogu napisać :) Na razie zostawiam dla Was nową włosową historię :)) Zapraszam!


Witaj, Anwen! :)
 
Chciałabym przedstawić zarówno Tobie, jak i drogim czytelniczkom, historię mojego włosomaniactwa. Dokładnie 19 września minie rok, odkąd na poważnie zajęłam się tym tematem ;) Na początku mojej drogi zupełnie nie wierzyłam w to, że uda mi się dbać o włosy dłużej niż miesiąc, może 2 (niestety często występuje u mnie „słomiany zapał”, w rezultacie czego wielu rzeczy nie udało mi się doprowadzić do końca. Niezbyt chwalebna to cecha, ale walczę z nią, walczę stale i uparcie! :D Mam nadzieję, że w końcu z dobrym skutkiem :P). Fakt, że moje dbanie o włosy trwa już niemalże rok, cieszy mnie niezmiernie. Nie tylko, kiedy widzę swoje włosy w lepszym stanie, ale kiedy wiem, że odrobiną wysiłku, zawzięcia, poświęcenia, małymi kroczkami można osiągnąć zamierzone cele, marzenia. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że włosomaniactwo wpłynęło nie tylko na moje włosy, ale także na samoocenę i wiarę w to, że jeśli człowiek naprawdę czegoś chce i do czegoś dąży, jest w stanie to osiągnąć!
Jednak może przejdę już do rzeczy ;)

Od dziecka byłam posiadaczką gęstych blond włosów. Jeśli chodzi o ich postać, to bywało z nią różnie. Czasem bliżej im było do spiralek, czasem do ładnych fal, rzadziej do włosów samoistnie się prostujących. Jednakże jedyną cechą, która się nigdy nie zmieniała, było to, że zawsze miałam ich mnóstwo! Oj tak, włosy mam gęste, często słyszałam od koleżanek, znajomych rodziców, fryzjerek „ile by to one oddały za takie włosy!”. Szczerze? Ja nie widziałam w nich nic szczególnego. Myślałam „tak, fajnie, że gęste, że dużo? Jaaasne, same problemy tylko z rozczesywaniem, myciem. Czym tu się zachwycać?” :P Wiadomo, jako dziecko nie robiłam z nimi nic szczególnego poza myciem szamponem, podcinaniem u fryzjera. Od pierwszych klas podstawówki rodzice zaprowadzali mnie do fryzjera, skąd często wracałam z włosami ściętymi do ramion, a nawet i krótszych. Zawsze twierdzili, że tak będzie wygodniej, praktyczniej, lepiej, itp., itd. No cóż, nie dyskutowałam, zgadzałam się na to, bo i na długości włosów jakoś nie szczególnie mi zależało ;) W tamtym okresie wyglądałam mniej więcej tak :

tu jeszcze przed regularnym ścinaniem ;)



i tu już po ;)

Inaczej sprawy się miały, gdy poszłam do gimnazjum. Włosy trochę podrosły, czasem zamieniały się w trudną do ujarzmienia szopę, co próbowałam zmienić za pomocą zaplatania ich w warkocze, tworzenia kucyków czy koków. Kiedy widzę swoje zdjęcia z tego czasu, z trudem powstrzymuję histeryczny śmiech :D Aż się dziwię, że z takim artystycznym nieładem, czasem nawet porównywanym do gniazda na głowie, potrafiłam wyjść z domu :P Ale muszę przyznać, że czasem bywały i dni, kiedy całkiem ładnie się układały ;)

tutaj jeden z tych lepszych dni :)
 
No i liceum! Ooo, tutaj zaczęłam bardziej eksperymentować (pod słowem „eksperymentować” mam na myśli zakup pierwszej odżywki drogeryjnej oraz oczywiście – częstsze prostowanie, a co tam! „Przecież aż tak włosom nie zaszkodzę, nie ma szans”. Taaaak, rzeczywiście nie ma :P). Włosy sobie rosły, rosły, rosły, nawet nie podcinałam końcówek (no bo w sumie i po co?). Mniej więcej od drugiej klasy zaczął się stopniowy proces pogarszania stanu moich włosów. Notoryczne puszenie się, niemożność jakiegokolwiek przyzwoitego ułożenia ich. Jeden wielki dramat. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Przyszła klasa maturalna, więc jak mogłam obciąć włosy? :P I na wakacjach rok temu nastał kryzys. Kryzys tak poważny, że włosy łamały mi się w palcach. Końcówki porozdwajane, w niektórych miejscach wręcz popalone. 


być może na zdjęciach aż tak tego nie widać, jednak uwierzcie na słowo – takie długie i przede wszystkim w tak złym stanie jak w tamtym czasie moje włosy nigdy nie były
 

Siedziałam i miałam łzy w oczach oglądając swoje zdjęcia sprzed lat. Powiedziałam sobie : dość! Coś muszę zrobić! Zaczęłam szperać po Internecie. Tak trafiłam na forum na wizaż.pl, stamtąd na bloga Anwen
:) I się zaczęło.

Poszłam do fryzjerki, włosy ścięłam do ramion. Zakupiłam pierwszy olej, odżywki, nowy szampon. Moje włosy już po pierwszym olejowaniu zaczęły się okropnie kręcić! Do tego stopnia, że jak wstałam następnego dnia miałam (jak to stwierdził mój brat – „baranka Shon’a” na głowie :D). Naprawdę, takiego efektu się nie spodziewałam. Baran! Istny baran na głowie! :D Ale wiedziałam, że muszę iść tą drogą, żeby włosy w końcu były w dobrej kondycji. I poszło
:) Olejowanie, szampony, odżywki, maski, płukanki, itp. I tak jest do dziś :)

Jak wygląda moja pielęgnacja w skrócie? Przede wszystkim przynajmniej raz w tygodniu staram się nałożyć olej przed myciem na kilka godzin. Włosy myję łagodnym szamponem 2 razy w tygodniu. Później nakładam na włosy maskę albo zamiennie odżywkę, zależy ile mam czasu. Końcówki zabezpieczam olejem bądź jedwabiem. Rzadko prostuję włosy, do tej pory prostowałam je 2 razy. Jeśli chcę, żeby kręciły się głównie przy końcówkach – po umyciu robię koczka-ślimaczka na czubku głowy i tak kładę się spać. Jeśli chcę loczki – nakładam stylizator i pozostawiam do wyschnięcia. To tak naprawdę w skrócie ;) 

włosy na drugi dzień po wyprostowaniu

włosiska pokręcone :)

A jakich produktów używam?

Szampony: Joanna – Szampon z miodem i cytryną, Joanna – Aloes morskie, Babydream (jak na razie najlepszy)
Odżywki d/s: Isana – najpierw z olejkiem z babassu, Isana – niebieska, Garnier – Awokado i masło karite, Garnier Goodbye Damage (hit! A do tego ten zapach..)
Odżywki b/s: właściwie to używam tych d/s, jednak w zdecydowanie mniejszej ilości, Joanna - Z apteczki babuni, balsam nawilżająco-regenerujący
Maski: Alterra – Aloes i granat – wspaniała!
Oleje: Alterra – Mango i papaja, Alterra – Brzoza i pomarańcza
Końcówki: jedwab albo któryś z olei
Stylizacja: żel lniany (jednak niestety muszę powiedzieć, że u mnie się nie sprawdził
L Loczki średnio się utrzymywały, skręt był słaby, tak jakby żel całkowicie obciążył mi włosy), czasem wystarczy nałożenie niewielkiej ilości odżywki, żeby pojawiły się sprężynki. A ostatnio zaczęłam używać Nivea – Flexible Curls

Jakie zmiany zauważyłam?

Niewątpliwie moje włosy zaczęły się bardziej kręcić. Zaczęły się też ładnie błyszczeć, są miękkie w dotyku, co jest dla mnie niesamowitą odmianą w stosunku do suchego siana, które towarzyszyło mi przez długi czas. Stały się również mocniejsze. Do ideału jeszcze daleko, gdyż nadal borykam się z problemem puszenia. Próbowałam różnych sposobów, jednak żaden nie jest dobry przynajmniej w 70-80%. Ale nie mam zamiaru się poddawać
:) Dodatkowo chcę dalej dążyć do jak najlepszego nawilżania włosów oraz w miarę możliwości do wyrównywania długości. Chciałabym też zmienić trochę swój kolor włosów, jednak boję się użycia farby i wizji już koniecznego farbowania co jakiś czas. A jeśli już farbowanie, to na jaki kolor. Moja bardzo jasna, momentami wręcz blada cera z zielonymi oczami nie ułatwia mi zadania w doborze ciekawego koloru ;)

Trochę się rozpisałam, właściwie nawet „trochę bardzo” :D Mam jednak nadzieję, że ktoś dotrwał do końca moich wywodów :)

Pozdrawiam serdecznie, 
Zołzowata ;)
Udostępnij

97 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Rude, zrób sobie rudą hennę ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za rady i za miłe słowa! :)
      Zołzowata

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kiedyś ich bardzo nie lubiłam, aż wstyd się przyznać... :P Dopiero po pewnym czasie zaczęłam je akceptować i nawet zaczęły mi się podobać w takim zakręconym stanie :D
      Dziękuję! :)
      Zołzowata

      Usuń
  3. Jest juz po sezonie, turystow malo, wiec na pewno sie wyciszysz. Milego urlopu. Naladuj baterie i wracaj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do jasnej cery i zielonych oczu pasuje brąz i ciemny brąz. Piękne. Te włosy i jaka zmiana! Chciałabym ich dotknąć. ;-; doskonale rozumiem twój problem z gestymi włosami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chodziłam dawniej do fryzjera, to często słyszałam "niby połowę włosów ścięłam, a ty nadal masz ich tyle samo co przedtem!" :D Tak, gęste włosy sprawiają nieraz wiele problemów ;) Grunt, to je zaakceptować i chyba też przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy ;)
      Dziękuję bardzo i za radę, i za miłe słowa! :))
      Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
    2. Też myślę,że brąz byłby najlepszy. Podkreśli zielone oczy i jasność cery (co dla mnie jest dużym plusem :)).

      Usuń
  5. to się nazywa kawał włosa! śliczne! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Zołzowata

      Usuń
  6. Piękne włosy. A przy tym efekt uzyskany bez drogich wyszukanych kosmetyków. Jak widać trzeba tylko chciec i sie nie poddawac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! :) Nie można się poddawać, tylko stale dążyć do zamierzonego celu :)
      Dziękuję! Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  7. "Artystyczny nieład" - skądś znam to określenie;) Też tak mówiłam, gdy nie robiłam nic z włosami i wyglądały jakby żyły własnym życiem;) Piękne loczki, tylko pozazdrościć, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz z uśmiechem na twarzy wspominam czasy, gdy "artystyczny nieład" gościł na mojej głowie dużo częściej, niż obecnie ;) Chociaż czasem też zdarza mi się dzień, kiedy wstaję i patrząc na swoje odbicie w lustrze sama siebie pytam "co ja mam na głowie?!" :D
      Dziękuję bardzo! Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  8. Cudne! Żeby moje się tak kręciły... *wzdycha* ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że przez bardzo długi czas bardziej podobały mi się proste włosy, ewentualnie delikatnie pofalowane. Dlatego sporo czasu zajęło mi to, żeby przyzwyczaić się do swoich kręciołów i je polubić :) Teraz nie zamieniłabym je na żadne inne :)
      Dziękuję! Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  9. Bardzo ładne włosy, ajaki oryginalny kolor. Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotykam się z określeniem, że mam oryginalny kolor :) Muszę powiedzieć, że dało mi to do myślenia, bo nigdy w ten sposób o nim nie pomyślałam :)
      Dziękuję bardzo! Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  10. Przepiękne loczki! :)
    Bardzo jasna cera i zielone oczy? Tu by mi pięknie pasowała naturalna henna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę i miłe słowa! :)
      Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  11. Masz teraz urocze sprężynki!:) Życzę powodzenia w pielęgnacji, a jeśli już farbować, to na jakiś rudawy kasztan, powinien pasować do Twojej karnacji i oczu:)

    A Tobie Anwen udanego urlopu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i za radę, i za miłe słowa :)
      Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  12. masz przepiekny kolor, nie zmieniaj go!

    OdpowiedzUsuń
  13. masz przepiekny kolor, ktory swietnie Ci pasuje, nie zmieniaj go za nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :))
      Pozdrawiam, Zołzowata

      Usuń
    2. Przecież nie ma zdjęć twarzy, więc jak można ocenić, czy kolor pasuje, czy nie?

      Usuń
  14. ehh, taaaaaaaaaak kręcone włosy mają to do siebie że uwielbiają się puszyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, taka ich natura ;) Będąc posiadaczką włosów kręconych trzeba się pogodzić z tym, że 'kręcone = bardzo często napuszone' :D

      Usuń
  15. też myślę, że włosomaniactwo uczy nas wielu innych rzeczy, nie tylko tych kosmetycznych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że wpływa ono na całe nasze życie :) Mnie nauczyło przede wszystkim dokładności i systematyczności, z czego jestem bardzo zadowolona :)
      Pozdrawiam! Zołzowata :)

      Usuń
  16. Udanych wakacji! :D

    Niezła zmiana, oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne loki!
    A pierwsze zdjęcie: IDEAŁ! Aż mnie zamurowało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak widzę początek "od zawsze miałam gęste(...)" to przestaję czytać. Wiem że na końcu będzie efekt wow. Nieważne ile pracy autorka włożyła, ten efekt zawsze będzie. Wystarczy odrobina zadbania o tak upragnione z natury włosy. Strasznie mnie to dobija..dopóki nie zobaczę "od zawsze miałam cienkie i rzadkie włosy" to nie będę czytała włosowych historii bo można się załamać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie zaczynam czytać, mniej mnie przyciągają te historie o rzadkich, zniszczonych chemią i prostowaniem, bo takich nigdy nie miałam (nawet nie farbuję). Ale to dobrze, że Anwen pokazuje różne historie, są dla różnych dziewczyn i dla... różnych włosów - ostatecznie każda z nas może zobaczyć co i jak można zrobić z włosami i na końcu każda ma "efekt wow" :) Twój komentarz był jeszcze spokojny i jedynie stwierdzający fakt, ale czasami te ze zniszczonymi włosami się burzą, że po co pokazywać historie takich z natury ładnych włosów... Jakby niedostatki natury i własnoręczne zniszczenie fryzury zasługiwało na wywyższenie, no :/

      Usuń
    2. Nie załamuj się.

      Ja kiedyś (myślę, że tak za rok) prześlę do Anwen swoją MWH. Ona też się będzie zaczynała od słów: "od zawsze miałam gęste..." ale nie będzie aż takiego happy endu.

      Po prostu moje od zawsze grube i gęste kręcone blond loki w okresie dojrzewania postanowiły wyemigrować. Jestem zdrowa, brak problemów z hormonami, niedoborami itp., a z kitki która (patrząc na zdjęcia i porównując z tym co teraz) miała pewnie jakieś 11-12 cm w obwodzie - zostało mi 8. Aaaa i wcale nie mam jakiegoś mocno przerzedzonego przedziałka. Jest raczej w granicy jaka możemy określić dla włosów grubych, ale rzadkich. Mam ich mało ale są bardzo grube. Wypada mi sporo włosów, ale odkąd o nie dbam ( prawie 2 lata) wiecznie mierze kucyk i cały czas jest te 8 cm. Obwód się nie zmniejsza więc... taka ich uroda :) Dodam, że bejbików też widzę sporo.

      Usuń
    3. I masz racje.

      Usuń
    4. Zgadzam sie co do słowa, nic dodać nic ująć.

      Usuń
    5. też się pod tym podpisuje. Mam cienkie i rzadkie włosy do tego jeszcze cały czas wypadają. Najgorszego doła łapię jak człowiek wyprawia cuda na kiju z tymi włosami i niby już jest całkiem całkiem fajnie, tak przez ok miesiąc aż do któregoś mycia ......... włosy kepkami lecą do wanny, nawet pod samym strumieniem wody z prysznica ..... i tak w kółko, ech.

      Usuń
    6. Dziękuję Ci! Mam dokładnie takie same odczucia, fajnie, że ktoś myśli podobnie.
      Wnerwia mnie kiedy czytam o "cienkowłosych", mających 7-9 cm obwodu kucyka -.-
      Od dziewczyn zwących się włosomaniaczkami oczekiwałabym innego, nie mainstreamowego podejścia - umiejętności dostrzeżenia ilości pracy włożonej w zapuszczanie do połowy pleców zdrowych włosów o grubości 5 cm, a nie "jarania" się tylko efektem wizualnym powstałym po drobnej korekcji planu pielęgnacji.To widzą i laicy.

      Usuń
    7. Muszę się z Tobą zgodzić. Sama mam cienkie i rzadkie i to jest prawdziwa walka żeby jakoś wyglądały...

      Usuń
    8. Nie spodziewaj się, że po "od zawsze miałam cienkie i rzadkie włosy" nadejdzie gęstość... zapominasz o genach.

      Usuń
    9. W moim przypadku akurat nie miałam wpływu na to, jaką mam gęstość włosów ;) Mam takie od urodzenia. Z genetyką się nie wygra :) Oczywiście czytając historie innych dziewczyn, które miały z natury rzadkie włosy, a dzięki wytrwałości poprawiły ich stan i zwiększyły gęstość jestem pełna podziwu. I zdaję sobie sprawę, że takie osoby dużo więcej pracy musiały włożyć w swoją pielęgnację. U mnie też nie był to proces szybki, łatwy i też nie zawsze przyjemny. Aczkolwiek nie umniejszam oczywiście innym osobom i chylę czoła przed ich osiągnięciami! :)
      Pozdrawiam, Zołzowata ;)

      Usuń
    10. Też jak przeczytałam ten fragment to wiedziałam,że nie mam co liczyć na pocieszającą czy motywującą historię. Gęste włosy zawsze robią wrażenie. Ja o swoje cienkie i rzadkie dbam od 1,5 roku ale nigdy nie będą wyglądać tak dobrze jak te gęste z natury. Mogą być zdrowe ale efektu wow nie uświadczę.

      Usuń
    11. tez tak mam ;)... szczegolnie przy filmikach na youtube ktore pokazuja jak "latwo" zrobic fryzure... taaaa... jesli ma sie burze wlosow to latwo, jak sie ma cienizne to efekt jest zalosny :///

      Usuń
    12. Anonimie z 28 września 2013 20:00 czemu myślisz,że jak ktoś ma włosy cienkie i rzadkie to od razu zniszczone? Takie włosy niektórzy mają z natury i Twoje myślenie jest krzywdzące.

      Usuń
    13. Mam koleżankę, której włosy są z natury rzadkie i cienkie. Mam wrażenie, że im są dłuższe, tym wydaje się ich więcej. A co efektu "wow" to moja koleżanka ma włosy do ramion i taki efekt miałam ja, kiedy zobaczyłam ją i jej włosy po ok pół roku niewidzenia się. Nie są spektakularnie zdrowe, brakuje im trochę nawilżenia, jednak mają przepiękny, naturalny odcień jasnego blondu. Moja koleżanka zawsze ścinała włosy na krótko, bojąc się, że dłuższe będą wygladać na jeszcze rzadsze. Nic bardziej mylnego.

      Usuń
  19. Sprężynki! Super. Nadziwić się nie można, co pielęgnacja robi z naszymi włosami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Wiadomo, że zdarza się i tak, że po pewnym czasie wydaje nam się, że efektów brak i wtedy przychodzi zwątpienie. Ale nie można się poddawać. Trzeba cały czas walczyć i uparcie dążyć do celu :)
      Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam :)
      Zołzowata

      Usuń
  20. Stawiam na jakiś kasztanowy odcień - powinien pięknie pasować do bladej cery i zielonych oczu. A sprężynki masz super!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Miłego odpoczywania! :) A do tematu.. to najpiękniejsza MWH, którą widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo mi miło z tego powodu, dziękuję! :)) Cieszę się, że efekty są i że są one zadowalające zarówno dla innych osób, jak i dla mnie samej :)
      Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  22. Też mam klopoty z puszeniem (prostych włosów -.-), ale odkąd mam suszarkę z jonizacją, taką porządniejszą, to znacznie zmniejszyło się puszenie, więc może coś w tych jonach jest... rozumiem, że kręconych lepiej suszarką nie suszyć (?) ale może z dyfuzorem, albo kiedy są skręcone w koka to jego lekko podsuszyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarkę z dyfuzorem zakupiłam, aczkolwiek rzadko jej teraz używam z racji tego, że lepszy skręt mam wtedy, jak pozwalam włosom schnąć naturalnie :) Właściwie to staram się nie suszyć włosów (a jeśli już jest sytuacja podbramkowa, to tylko chłodnym nawiewem), ponieważ wtedy moje 'baby hair', których sporo się ostatnio pojawiło, zaczynają się wykręcać na wszystkie strony i później nijak nie mogę ich choć trochę 'uklepać' :P Sterczą jak im się podoba, co np. przy włosach związanych wygląda średnio zadowalająco :D
      Pozdrawiam serdecznie, Zołzowata :)

      Usuń
  23. Tez mi się kiedyś wydawało, że nadaję włosom "artystyczny nieład", a teraz jak patrzę na zdjęcia z tamtego okresu to wyglądam jak chodzące włosy (wielka nastroszona szopa długości do połowy pleców) :/ masz śliczne włosy:) powodzenia w ujarzmianiu puszenia :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, być może Twoje włosy wcale się tak nie prezentują, a tylko Ty je tak odbierasz? ;) Ja zanim zaakceptowałam swoje kręcioły, minęło dużo czasu, a co się na nie nagadałam, ponarzekałam, to moje :P Odpowiednia pielęgnacja daje naprawdę dużo! Jeśli jesteś 'włosomaniaczką', to życzę Ci wytrwałości i powodzenia w dalszej pielęgnacji, a jeśli dopiero się nad tym zastanawiasz, to stanowczo do tego zachęcam i namawiam! Uwierz, że naprawdę warto :)
      Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie, Zołzowata :)

      Usuń
  24. Przemiana szokująca :) Prawie mi oczy wypadły jak zobaczyłam fotkę z loczkami :) Extra! Życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa! :)
      Pozdrawiam, Zołzowata :)

      Usuń
  25. Super przemiana!
    Ja właśnie dzisiaj wróciłam z Turcji, z Alanii. Życzę udanego urlopu! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne spiralki! O zawsze marzę o takich lub choćby mocnych falach :( Jak miałam źle obciętą grzywkę układała się z niej dokładnie taka sama spiralka, później obcięłam grzywkę odpowiednio :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ile ja bym dała żeby mieć loczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakiego szamponu i odżywki mozecie polecić osobie o ciękich ,szybko sie przetłuszczajacych u nasady i suchych końcach , lekko kreconych z tendecja do puszenia się, prostowanych , farbowanych wlosach ? Za wszelkie porady bede wdzięczna =)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne loki:) Co do farbowania- nie przyciemniaj!!! Mam taką samą urodę jak Ty: zielone oczy, blada cera z piegami, włosy złoty/ciemny blond, jaśniejący od słońca. Przeszłam przez spektrum barw;) Ciemny brąz sprawiał że wyglądałam smutno, staro. Ciągle słyszałam "tylko nie farbuj się na rudo". Naturalny kolor włosów był piękny, ale potrzebowałam zmian. Dopiero jasny, perłowy blond uwydatnił moją urodę, piegi, zielone oczy... :) Tylko że to radykalna zmiana, może zniweczyć Twoje roczne efekty. Ale przyciemnianie do kasztanowych włosów to zdecydowanie zły pomysł... Pozdrawiam! O.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie strasznie ciekawi dlaczego prawie wszystkie wlosomaniaczki scinaja wlosy w to "U" ?
    Co takie sciecie daje, w czym pomaga czy cos... ?
    Ciekawa jestem tego bardzo odpowiecie jesli tak scinacie?
    :)
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  31. BRĄZOWE! Zdecydowanie. Jesteśmy w ogóle bardzo podobne :) już po włosach to zobaczyłam, przed farbowaniem miałam dokładnie taki sam kolor. No i też jestem bladzioch, a oczy mam zielono-niebieskie :). I mi brąz bardzo pasuje, mocno wydobywa ten zielony kolor oczu.
    Doprowadziłaś swoje włosy do pięknego stanu, szkoda że ja anwen nie odkryłam w liceum, bo też wtedy chodziłam z ogromnym puchem na głowie :/ od koleżanki usłyszałam raz, że wyglądam jak Hermiona. Niestety z tych czasów : http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/91133-hermiona.jpg

    OdpowiedzUsuń
  32. Super przemiana:) Niesamowite efekty:)
    Ja od ponad 2,5 roku staram się walczyć o poprawę stanu moich włosów, ale niestety nic się nie zmieniło..
    Albo robię coś źle albo nie ma już ratunku (od zawsze były cienkie z natury i mega proste, odporne na cokolwiek... i tak im zostało do dziś) :((

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne włosy! :) Nie zmieniaj koloru! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Życzę miłych wakacji! Skoro już będziesz w Turcji to gorąco polecam Ci zakup olejku do włosów Talya - Saç Bakım Yağı.Dostałam go w prezencie od swojej kuzynki, która była w Turcji na wakacjach i zakochałam się w nim!!! Jest to niesamowita mieszanka olejów - znajdziesz tu m. in. olej z oliwek, słodkich i gorzkich migdałów, pokrzywy, pszenicy, kukurydzy... i wiele więcej. Ten preparat naprawdę działa cuda na moich włosach i z czego dowiedziałam się szukając o nim informacji w internecie jest dość tani - w przeliczeniu kosztuje około 16 złotych ;). Ubolewam tylko nad tym, że aby uzupełnić jego zapasy musiałabym jechać aż do Turcji ;<

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne włosy ! I kolor też świetny , nie zmieniaj go ! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam takie pytanie od tygodnia upinam włosy w luźny koczek do spania. Niestety również od kilku dni zaczęły mi bardziej niż normalnie włosy wypadać. Czy to może jest spowodowane spinaniem ich na noc? Może lepiej mam zrezygnować z upinania. Włosy mam leciutko za ramiona, bardzo pocieniowane od brody więc nie ma dużego pola do popisu w kwestii fryzur. Proszę o odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetna przemiana, na prawdę nie mogę wyjść z podziwu. Sama mam kręcone włosy i spory problem z puszeniem. Używamy podobnych kosmetyków, mam nadzieję, że też będą miały na mnie taki zbawienny wpływ :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny skręt piękny blask aż brak słów!

    OdpowiedzUsuń
  39. Z każdą nową włosową historią kręconowłosej , której stan włosów poprawił się głównie poprzez oleje jestem pod niesamowitym wrażeniem. My prostowłose chyba nigdy nie uzyskamy takiego efektu WOW po olejach. Pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  40. Rudy bardzo ladnie by Tu pasowal,aczkolwiek braz tez jest okale moze czas na jakas Sloane I rudy bedzie dobrym krokiem w tym?:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy olej z Alterry migdał papaja nadaje się do cienkich włosów zamiat kokosowego. Czy w składzie jest coś co może wysuszać?

    OdpowiedzUsuń
  42. ale super Anwen, ja lecę 12 października i też do Turcji :) napisz koniecznie na blogu jak było :) zdjęcia koniecznie wstaw :)

    OdpowiedzUsuń
  43. aż nie chce się wierzyć, że loczki prawdziwe xD czemu ja takich nie mam???

    OdpowiedzUsuń
  44. Włosy zdecydowanie lepiej wyglądają skręcone, jako sprężynki niż wyprostowane - widać, że są bardzo zadbane i nawilżone, świetna metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tez, wiecznie długie, nie kręcone lecz falowane, codziennie prostowane - aż do momentu, kiedy wybrałam sie do fryzjera na podcięcie i stałe prostowanie, kosztowało mnie to 225 zł, a efekt? Proste, wygładzone. A nie sądziłam, że wyjdę kiedyś z domu bez prostowania włosów... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Zołzowata! na puszenie polecam "avokado treatment wax" z beauty formulas dostępną w super pharm za około 22 zł. Moje włosy się nie puszą jakoś szczególnie (przy bezdeszczowej pogodzie ;)), ale odstają mi odrastające włoski, których niczym nie mogę ogarnąć, a ten wosk idealnie doprowadza je do ładu ;) czasem nakładam tylko na kilka minut i też daje radę :) dlatego myślę, że może pomóc na puszenie. wosk bez silikonów, napisane jest, że nie zmienia koloru włosów, ale nie wiem bo sama mam ciemne włosy. FK

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak są proste to są ok, ale bez szału, za to kiedy kręcone to...WOW:D Strasznie zazdroszczę dziewczynom z gęstymi włosami, moje są takie cieniutkie, że aż żal patrzeć:(

    OdpowiedzUsuń
  48. Czy któraś z włosomaniaczek mogłaby mi wytłumaczyć pewną rzecz... Moje włosy po umyciu szamponem Hipp są w tragicznym stanie. Splątane, skołtunione, zbijają się na czubku głowy w poplątane gniazdka i jedynie duża ilość odżywki jest w stanie to jakoś rozczesać. Włosy po wyschnięciu są sztywne, sianowate, często przez taką ilość odżywki od razu przetłuszczone. Z natury moje włosy są kręcone, falowane, "jakieś". Na pewno nie takie puchate, choć ostatnimi czasy mają tendencję do puszenia się, więc starałam się przejść na pielęgnację tak powszechnie zachwalaną.. I teraz moje pytanie brzmi.. Czy to jest kwestia reakcji na szampon bez SLS czy reakcji na brak silikonów? Czy (może to głupie pytanie, przykro mi) istnieją szampony bez SLS, ale z silikonami w składzie? Z góry dziękuję za jakiekolwiek wytłumaczenie mi tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś mi się zdaje, że green pharmacy ma takie szampony bo się kiedyś skusiłam czytając na szybko, że bez sls a w domu dopatrzyłam silikon, ale musisz sprawdzić :) no i oczywiście szampon z biowaxa na bank ten błękitny mleczny (rewelacja) a inne pewnie też. FK

      Usuń
  49. Dziewczynki z krakowa! Gdzie moge kupic baaardzo tanie zimowe kurtki??? Do factory oplaca sie jechac czy nie bardzo? Styczniowe wyprzedaze przegapilam nie mtslalam wtedy o kurtce mualam inne rzeczy na glowie i wydatki wiec musze kupic teraz ale nie chce wydawac 300 zl na glupia kurtke...:(
    Pomozecie???? Ola.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a są w ogóle tanie kurtki?
      ja w łublinie nie widziałam zimowej kurtki tańszej niż 230 zł i to jakaś turecka
      Też szukam,bo nie mam żadnej na zimę

      Usuń
    2. No ja zawsze upoluje jakas do max 150zl. W sezonie. Po sezonie to za 60-80 lub nawet 40-50 ale tak jakmowie musze kupic teraz do styczniowych przecen nie moge czekac :(

      Usuń
  50. http://www.phenome.pl/pl/main/produkty/1;121;head_in_heaven czy probował ktoś ?

    OdpowiedzUsuń
  51. hej włosomaniaczki ! znacie jakieś sprawdzone sposoby na plączące się włosy ?? proszę o rady.... nie mogę poradzić sobie z tym problemem.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzywki. Maski. Odzywki b/s. Odzywki w sprayu. Serum. Jedwab.

      Usuń
  52. Dziewczyny powiedzcie mi proszę, czy olejek kokosowy rafinowany będzie działał gorzej od tego nierafinowanego? Jeśli tak, to czy różnica jest duża? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Cóż za piękne loczki! Jak u porcelanowej laleczki :)

    OdpowiedzUsuń