Moja włosowa historia - aasia

Co prawda nieco spóźniona, ale wiem, że część z Was na nią czekała - nowa MWH. Tym razem poznamy Asię i jej dawniej mocno zaniedbane fale. Teraz jest już naprawdę pięknie, a może być jeszcze lepiej! :)


Nie mogłam się już powstrzymać, żeby przedstawić moją włosową historię ;)

Jak byłam mała miałam lekko falowane, gęste, grube i puszyste włosy myte zapewne zwykłymi ziołowymi szamponami. Pod koniec podstawówki zaczęło mi to przeszkadzać, no bo kto chce mieć tak dużo puszystych włosów?! Wybrałam się do fryzjera na cieniowanie po czym włosy zaczęły mi odstawać na boki, puszyć się i podkręcać. Następnym krokiem było namówienie mamy na kupienie mi prostownicy, wybrałyśmy najtańszą szklaną, która w błyskawicznym czasie pogorszyła stan moich włosów. Kuszona przez reklamy w TV, zdecydowałam się na inwestowanie w ‘regenerujące’ włosy drogeryjne szampony i odżywki typu Pantene …no i tak chodziłam z miotłą na głowie przez długi czas. W ostatniej klasie gimnazjalnej ścięłam włosy, były baaardzo króciutkie obiecałam sobie wtedy, że już w życiu nie sięgnę po prostownice. …no cóż.. w liceum kupiłam ceramiczną z przekonaniem, że ta przecież jest świetna i nie zniszczy mi włosów jak tamta no i tak przez 3 lata używałam jej wraz z drogeryjnymi smakołykami do włosów, gdzieś tam w międzyczasie przewinęło się kilka farb, miałam nadzieje, że źle nie będzie, ale jak się później okazało było koszmarnie...

   Włosy mi podrosły i zauważyłam że coś jest nie tak, ni stąd ni zowąd zaczęły się znacząco kręcić jak nigdy wcześniej. Przyznam, że nawet zaczęło mi się to podobać i może warto spróbować o to zawalczyć. Około rok temu trafiłam na wizaż ale przyznam, że nie chciało mi się czytać tych niekończących się tematów na temat włosów, gdzie trudno było mi dokopać się do jakichś konkretniejszych i przydatnych informacji. Na szczęście za jakiś czas jeszcze przed wakacjami trafiłam na stronę Anwen i zaczęło we mnie kiełkować włosomaniactwo ;) Moje włosy wyglądały wtedy tak:


   Zaczęłam od wszystkiego na raz! ;) w sumie nie widziałam co mi pomaga a co nie no ale.. przecież na blogu jest tak napisane i dziewczynom to pomaga więc mi też musi to pomóc. Zaczęłam olejowac włosy, myć je oczyszczającymi szamponami, kupiłam kilka polecanych odżywek, ograniczyłam używanie prostownicy co było bardzo trudne i miałam nadzieję, że jakoś je odratuje. Nie było to jeszcze włosomaniactwo pełną parą. Bywało różnie, raz włosy miały gorszy dzień raz lepszy.


 We wrześniu 2012 zaczęłam intensywnie olejowc włosy, odżywiać, tuningować maski np. miodem, zabezpieczać końcówki, spać w warkoczu, wprowadziłam metodę omo a przede wszystkim odstawiłam prostownice, obcięłam i co jakiś czas podcinałam, żeby pozbyć się rozdwojenia po całości. Czas leciał bardzo szybko i zauważyłam, że ich stan się poprawia, zaczęłam orientować się w składach kosmetyków, aczkolwiek i tak polegam na kosmetykach polecanych przez włosomaniaczki. Piłam drożdże żeby przyspieszyć ich porost. Zdjęcie po lewej jest z września po prawej z grudnia ( robiłam zdjęcie telefonem, miałam zepsuty aparat) Na zdjęciu po prawej włosy nie wyglądają ciekawie jak na 3 miesiące intensywnej walki o zdrowy wygląd a może to po prostu przeproteinowanie?…


….mimo to kontynuowałam zawzięcie pielęgnację i teraz wyglądają mniej więcej tak:


Od grudnia piję skrzypokrzywę (przyznam że ostatnio zaniedbuję to bo piję z ziółek sypanych a za dużo z tym zabawy) od stycznia piję len, wcierałam kozieradkę przez jakiś czas( na pewno do niej wrócę) próbuję wprowadzić nawyk zdrowego odżywiania i piję duużo wody. Z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, prawie pozbyłam się rozdwojonych końcówek i włosy mogą spokojnie rosnąć bez strachu, że potraktuje je prostownicą. Mimo wszystko przede mną i moimi włosami jeszcze długa droga, chociaż i tak jesteśmy już bliżej niż dalej ;)

Kosmetyki których używam:




-olejowe serum lub sam olej przed myciem na około godzinkę
-mycie metodą O (hegron, balsam Mrs Potters, odżywka kokosowa) M (barwa ziołowa, babydream, szampon mandarynkowy) O (naturia b/s do spłukania, odżywka aloesowa) co 2 dzień, raz na około tydzień lub 2 tygodnie oczyszczanie
-maska raz lub dwa razy na tydzień pod czepek na czas kąpieli
-odżywka b/s naturia, czasem zabezpieczam końcówki serum A+E z biovax, używam mgiełki jantar lub kokosowej
-wcierka po każdym myciu
-płukanki okazjonalnie (ocet, len, cytryna)
-czasem pasta modelująca – Joanna

Życzę powodzenia innym włosomaniaczkom w zapuszczaniu i dbaniu o piękne, zdrowe i uśmiechnięte włosy ;)
Udostępnij

86 komentarze:

  1. Wiem, że konkurs na zmiany w blogu już dawno minął, ale mam pewną propozycję ;) Wspominałaś kiedyś, że prowadzisz dziennik z dokładnymi zapiskami dotyczącymi pielęgnacji włosów. Może prowadziłabyś go także online? :) Na pewno byłoby to bardzo pomocne dla wielu włosomaniaczek, gdyby nasza włosowa przewodniczka dzieliła się z nami swoimi codziennymi wyczynami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tak de facto: po co? Nie powinno się kopiować czyjejś pielęgnacji, ponieważ każde włosy są inne i wymagają innego traktowania, mają "swoje" ulubione kosmetyki i rytuały. Za chwilkę stadko "włosomaniaczek", najczęsciej tych początkujących, pielęgnacje by kopiowało, czasem sobie szkodząc, albo nie szukając własnych sposobów. To nie jest najlepszy i najmądrzejszy pomysł.

      Kamila

      Usuń
    2. Tak, tak! Jak dla mnie doskonały pomysł :D

      Usuń
    3. zgadzam się z Kamilą :) Takich wpisów u mnie nie ma i nie będzie, bo nic by nie wniosły - każdy musi opracować sobie własny sposób pielęgnacji dopasowany do jego włosów.

      Usuń
    4. Nie chodzi o kopiowanie a o wzór. Dobrze jest zobaczyć jak można ze sobą zestawić kosmetyki, jak je połączyć. Ja żałuje że nie widziałam takiego wzoru na początku bo stosując kosmetyki bez planu bardzo sobie zaszkodziłam. Do tej pory nie mogę powstrzymać wypadania choć włosy są w świetnej kondycji:)

      Usuń
    5. Ale u Anwen jest przykład takiej pielęgnacji i pomysł na własną piramidkę. Dużo jest też wpisów o łączeniu, mieszaniu czy chociażby w wielu jest to wspomniane. Poza tym dziewczyny, to, że Anwen ma naprawdę piękne włosy nie oznacza, że u każdej taka pielęgnacja będzie się sprawdzała. Warto pogrzebać na wizaż.pl, warto przejrzeć inne blogi. Jeśli któraś z was jest tym naprawdę zainteresowana (a stawiam, że większość), nie da się pójść na łatwiznę. Maxi A., owszem, plany zestawiania są fajne, ale podkreślę jeszcze raz: u każdego sprawdza się co innego. Jednemu służy np. mieszanka masła shea, aloesu i czegoś jeszcze, a drugiemu to zaszkodzi.

      Kamila

      Usuń
    6. Ja też mam kłopot z wypadającymi włosami, niestety :(
      Ale co do planu pielęgnacji- popieram, mimo wszystko, Anwen. Jest wiele wpisów ogólnych i takich, w których poleca kosmetyki jakieś konkretne, więc początkujące na tym mogą się wzorować. Pewnie jakbym była początkującą to też bym taki plan chciała, ale teraz, z perspektywy czasu widzę, że to nie byłby najmądrzejszy pomysł :)

      Usuń
    7. Dlatego piszę:P Nie liczyłam na dokładny plan od A do Z:) Bo doskonale wiem że każdy ma co innego na głowie:) Moje kręcone cholery są masakrycznie wymagające i długo mi zeszło zanim doszłam do tego co mam teraz:) Tylko skóry głowy nie mogę opanować;/ Ale cóż nie można mieć wszystkiego:) Poza tym może Anwen okazałaby się czyjąś włosową siostrą:P Której takie przykładowe zestawienia bardzo by pomogły:) A czasem ciężko jest przekopywać całego bloga w poszukiwaniu takich informacji zwłaszcza że jest to blog bardzo obszerny:)

      Usuń
  2. cóż więc rzec, poprawa jest widoczna . Kosmetyki jak u każdej włosomaniacki , które jak widać działają bardzo skutecznie . Jednak jest problem - używała zbyt długo prostownicy i nie sądze , że pomimo takiej pielęgnacji włosy odżyją .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak uważasz?

      Usuń
    2. Przecież już odżyły i poprawa jest ogromna, wyglądają na miękkie, błyszczące, końcówki też wydają się bardzo ładne, jeśli będzie regularnie podcinać, pielęgnować to podejrzewam, że pozbędzie się zniszczonych włosów, a poza tym przyjmuje wewnętrznie skrzypokrzywę, a bardzo ważne są nowe, wyrastające włoski...

      Usuń
    3. Złudne twierdzenie. Każde włosy da się zreanimować.
      Oczywiście, nie będą wyglądały tak, jak nigdy nie prostowane, ale zmiany na prawdę da się wykrzesać!

      Usuń
    4. Już odżyły;) są śliczne!

      Usuń
    5. Chodzi o te zniszczone włosy :)

      Usuń
    6. nataline, piszesz głupoty. Nie znasz osobniczki, nie znasz siły jej regenaracji ani tego jak "żyją" jej włosy. Może ścieła te zniszczone i rosną same zdrowe? Nie pisz głupot.

      Usuń
    7. To jest wiadome, ale przecież włos nam rośnie u nasady, a nie na odwrót i tu sprawę załatwia regularne przycinanie końcówek i pielęgnacja skóry głowy, aby włos odrastał zdrowy.

      Usuń
    8. Ja miałam dwa lata temu raz rozjaśniane włosy, już prawie wszystkie obcięłam, włosomaniczką jestem od połtorej roku. I te włosy które były rozjaśniane(czyli zniszczone tak jakbym je prostowała) dalej są łamliwe, i szybciej sie niszczą niż te krótsze(cieniowane) na wierzchu głowy, mimo maxymalnej pielegnacji. Nataline nie pisze głupot.

      Usuń
  3. i to wczorajsze wchodzenie co chwila by sprawdzić, czy jest już nowa MWH :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TaK samo u mnie ;D

      Usuń
    2. Włosy dużo się zmieniły. Powalające zdjęcie z marca ;D

      Ja pielęgnuje włosy od września i ich stan znacznie się POGORSZYŁ nie wiem co mam robić.Dzieczyny pomożcie.

      Usuń
    3. a ja pielęgnuje od 1 listopada 2011 i też mam coraz gorsze siano na głowie , a włosy jak mierze to chyba się kurczą znaczy kruszą bo przyrostu nie widac :(Aga

      Usuń
    4. Musialabys napisac, jakie masz wlosy, co z nimi robisz, na czym polega pogorszenie i czy masz jakies inne/nowe symptomy zdrowotne (od wrzesnia do teraz), i czy zmienilo sie Twoje odzywianie?

      Usuń
    5. Anonim z 11.56 :)19 maja 2013 19:59

      Mam włosy blond- rozjaśniane. Miałam ciemny brąz i po trzech rozjaśnianiach doszłam w lipcu do blondu.
      We wrześniu trafiłam na bloga Anii i zaczełam pić skrzypokrzywę - dość długo, bo aż do lutego, ale musiałam ją odstawić, bo nie tylko włosy na głowie zaczeły mi rosnąc, ale też z boku twarzyO.O
      Były drożdze w tabletkach, Jantar i wszystko było ok. Zaczełam używać Isany rózowej - tej "blask", było ok, skończyła się, używałam jeszcze Glorii, Lorysu + gliceryna, parafina, olejuje wlosy rycyną pomieszana z oliwką BD. Teraz używam odżywki z Welli Pro Series Repair- ktorej używałam na początku października i była dobra. Mam włosy przetłuszczające się, wiec jak skoncze jeden szampon to zaczynam inny,bo zaden względnie nie pomaga obecnie mam - Schaume niebieska, BD, Szampon z Biedronki , co jakiś czas Wella Pro Series Color ( ma i SLS i SLES)...
      A włosy zaczynają mi się... rozłazić - jakby odchodzić wartwami z grzywki tak na boku,ze wygladaja na mega zniszczone, po tak dlugim czasie powinny miec choć troche połysku,a miękkie sa tylko po odżywce...
      Nie prostuje włosów, susze może jakieś 5 razy na miesiąc, starając się robić to nie za gorącym nawiewem..
      Nie wiem co jeszcze mogłabym napisać.

      Usuń
    6. Odzywke powinnas uzywac po kazdym myciu. Moje wlosy rozniez nie chcialy sie ukladc jesli choodzi o grzywke. Rozlazila sie na wszystkie strony. No wiec ja obcielam i ukladalm na okraglej szczotce (zajmuje mi to jakiej 3 minuty wlacznie z umyciem grzywki), badz plote modnego teraz warkocza z grzywki. Wlosy proste na calej dlugosci wlacznie z grzywka nie sa dla mnie. No wiec nie ma co walczyc na sile. Moze rozwaz ciecie. Jest w czym wybierac. Moze to byc bujna, zaokraglona grzywka (ktora ja posiadam), moze byc na bok, moze byc scieta na prosto, moze byc scieta na krzywo, krotka, dluga... Napewno bys cos dla siebie znalazla. Pozdrawiam-Monika

      Usuń
    7. Tez mam wlosy rozjasniane, wiec sie dobrze sklada :).
      Moim zdaniem kluczem do sukcesu w pielegnacji wlosow rozjasnianych jest nawilzanie. Dobrze nawilzaja (mam na mysli stosowane zewnetrznie, chociaz wewnetrznie pewnie tez): siemie lniane, miod, lipa i prawoslaz, zeby wymienic te najbardziej popularne i latwo dostepne. Moze sprobuj uwzglednic je w swojej pielegnacji?

      Ja nawilzam, myje, odzywiam i zabezpieczam.

      Od siebie polece:
      mycie metoda OMO, zamiane kosmetykow 'repair' na nawilzajace, olejowanie na mokro, zabezpieczanie silikonami.

      Nie znam dobrze kosmetykow, o ktorych piszesz, ale te z serii 'repair' czesto maja w skladzie keratyne, a ta na dluzsza mete moze wlosy przesuszac; zwlaszcza wlosy o wyzszej porowatosci, a wlosy chimicznie rozjasniane wlasnie takie sa /ale pewnie doskonale o tym wiesz :)/?
      Wydaje mi sie, ze olej rycynowy tez moze dawac efekt puszenia na bardziej porowatych wlosach. Zobacz, czy cos sie zmieni, jesli bedziesz uzywala BD solo?

      Polecam rowniez blog blondhaircare, o ile go jeszcze nie znasz? Jest rownie dobry, jak blog Ani :).

      Usuń
  4. Na początku nie było za ciekawie ale teraz jest już dużo lepiej! ;) Włosy naprawdę piękne...

    OdpowiedzUsuń
  5. super zmiana, włosy wyglądają obecnie dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy, pozazdrościć. :) Ja miałam odwrotny problem. Chciałam mieć kręcone. :D Ostatnio pogodziłam się z prostymi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale one pięknie się błyszczą! :)
    Gratuluję!

    Te włosy bardzo przypominają mi moje. Ten sam kolor, taki sam skręt, też gęste (od dziecka twierdziłam, że zbyt gęste). Historia też podobna- długo prostowałam zwykłą prostownicą, początkiem liceum/końcem gimnazjum zmieniłam na ceramiczną. Tyle, że włosów zbytnio prostownicą przez ostatnie co najmniej 2 lata (na studiach) nie katowałam i nigdy nie suszyłam. W związku z tym w miarę szybko doszłam z nimi do ładu i po 4 miesiącach i ścięciu jakiś 30 cm (teraz mam długość do połowy pleców) wydaje mi się, że są w naprawdę dobrym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, jestem więc jedyną falowaną, na którą nie działa nic i po ponad roku dalej ma siano na głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie poddawaj się ;)

      Usuń
    2. Napisz więcej, może uda się pomóc :)

      Usuń
    3. Nie jedyną..mam to samo

      Usuń
    4. Wątpię, próbowałam wszystkich metod, odstawiłam suszarkę, prostownicę, odstawiłam silikony, potem znów je wprowadziłam, dodałam proteiny, dostawiłam proteiny, wszystko na nic. Każdy szampon jest zły, żadna odżywka nie pomaga, ze o maskach już nie wspomnę. Moje włosy po prostu mnie nienawidzą a kiedyś były takie piękne :(

      Usuń
    5. Dziewczyny mam całkiem podobną sytuację. U mnie jakaś widoczna zmiana zauważalna była dopiero po hmm prawie roku pielęgnacji.. Pewnie miałabym teraz ładniejsze włosy, ale skusiło mnie niedawno(oj głupia ty..) rozjaśnianie i praktycznie wróciłam do momentu z początku włosomaniactwa.. Ale nie poddaje się i ciągle kombinuje jakich kosmetyków używać i w końcu będę miała piękne i zdrowe włosy. Musimy czytać, szukać i być systematyczne w pielęgnacji i nie ma bata w końcu nasze włosy muszą zacząć wyglądać lepiej! :)

      Usuń
    6. Anonim z 11.56 :)19 maja 2013 20:00

      Anonimie, a probowałaś coś z olejowaniem?

      Usuń
    7. a może problemy hormonalne warto sie przebadac...

      Usuń
    8. Tak, olejuję cały czas i od razu mówię- dobieram oleje do porowatości włosów wiec nie w tym rzecz.
      Remedy- rzecz w tym, ze czytam, szukam i jestem systematyczna od ponad roku. Fakt, przełomem było przejście na pielęgnację CG, ale od tego czasu nic się nie ruszyło. Włosy po myciu są nastroszone, w każdej fryzurze na noc okropnie się układają, strąkują, końcówki są suche i sianowate (zabezpieczałam silikonami, olejami, nie zabezpieczałąm niczym, cieniowałam i nie cieniowałam- zawsze to samo). Jestem zdesperowana by wrócić do silikonowo sls-owego duetu kiedy widzę te wszystkie wspaniałe włosowe historie i rewolucyjne przemiany po 2 miesiącach i zaledwie kilku kosmetykach. Zaczynam węszyć globalny spisek :D

      Usuń
    9. U mnie widziałam lekką poprawę pod względem ograniczenia puszenia się włosów (niewielką ale zawsze coś) ciut lepsze nawilżenie, szybszy porost i mniej rozdwojonych/połamanych końcóek. Niestety tak jak w Twoim przypadku moje włosy po myciu czy po nocy wyglądają strasznie tak jakbym w ogóle o nie nie dbała: suche, powyginane..aż strach patrzeć. Też zastanawiam się nad 'dołożeniem' większej ilości silikonów, bo może nasze włosy po prostu muszą mieć ich więcej :) Oj tak też bym chciała w tak krótkim czasie przeżyć taką włosową metamorfozę jak w przypadku niektórych dziewczyn :D

      Usuń
  9. a jednak można mieć włosy jak z reklamy! wystarczy tylko o to zawalczyć

    OdpowiedzUsuń
  10. za dużo alkoholu w kosmetykach ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Na niektórych zdjęciach masz włosy podobne do moich ;P Ten sam skręt i kolor. Historia też bardzo podobna ;D
    Teraz wyglądają dużo lepiej niż wcześniej ;) Widać poprawę

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne włosy na ostatnim zdjęciu, delikatny skręt, piękny połysk. Widać, że pielęgnacja działa! Ja też chyba będę musiała za jakiś czas taką włosową historię zgłosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow Twoje włosy wyglądają teraz przepięknie! Przez moment myślałam nawet, że Anwen zdecydowała się na tak radykalne ścięcie haha:D

    OdpowiedzUsuń
  14. no piękne są teraz!! jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają ślicznie;) takie zdrowe, błyszczące;) nie wiarygodne, że takie sianko można zamienić w tak śliczne włosy w dość szybkim czasie! Widać, że masz bardzo bogatą pielęgnację. Ja od kilku mc nie olejuje, czasem sporadycznie. Musze sie w jakiś olej zaopatrzyć;) Obecnie stawiam od 7mc na najbogatszą w warzywa, owoce, soki dietę i daje do na prawdę dobre efekty;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że ta MWH mogłaby sie tu poawić za jakiś rok. Bo póki co to wyglada na początek długiej drogi do pięknych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  17. te ostatnie są piękne, widać, że warto się przemęczyć przez ten kiepski okres dla takich rezultatów :)
    A ja tak jeszcze z innej beczki... Anwen, Ty wprawdzie chyba z własnego doświadczenia nie masz jakichś sprawdzonych metod w tej kwestii, boś ciemnowłosa, ale może słyszałaś od jakichś blond włosomaniaczek - albo może któraś z dziewczyn się podzieli jakimiś pomysłami: chodzi mi o rozjaśnienie blondu. Jako dziecko miałam tak jasne, że bardziej już się nie da, ale od tej pory sporo ściemniały i są takie bez wyrazu teraz :( chciałabym postarać się je choć troszkę przywrócić do tego pierwotnego świetlanego stanu... :D słyszałam coś o rumianku, ale może macie jeszcze jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumianek, cytryna, może też miód ..

      Usuń
    2. http://www.anwen.pl/2012/03/cos-dla-blondynek.html ;)

      Usuń
    3. dzięki, na pewno wypróbuję! ^^

      Usuń
  18. włosy cudne, widać naprawdę poprawę no i wydają się być takie mięciutkie że aż chce się ich dotknąć przez ekran :D :*

    OdpowiedzUsuń
  19. http://allegro.pl/aussie-3-minute-miracle-3-minutowy-cud-z-usa-i3234032865.html
    co sadzisz o skladzie ( jest zdjecie skladu) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen pisała, że ta odżywka ma średni skład. Odnośnik tutaj ;) http://www.anwen.pl/2011/07/haul-z-zielonej-wyspy.html

      Usuń
  20. Włosy piękne, błyszczące i w ogóle, ale niestety po tej terapii widocznie się wyprostowały :( Gdzie ten skręt?
    Przyznam, że u mnie dzieje się dokładnie to samo. Kiedyś z włosami nie robiłam nic i były pięknie pokręcone... i suche. Teraz mam błyszczące, miękkie i praktycznie proste jak druty.

    OdpowiedzUsuń
  21. ale śliczne włosy, ten blask! uwielbiam takie fale :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne włosy na tym ostatnim zdjeciu, naprawdę wielka przemiana!

    OdpowiedzUsuń
  23. Troche malo szczegolow odnosnie kwestii jak ulozone sa wlosy z lutego i marca. Widac, ze w porownaniu z grudniem skret zdecydowanie sie rozluznil. Suszysz je na prosto suszarka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam suszarki :) Schną same, kiedy już są niemalże suche owijam je delikatnie w koczek ślimak na czubku głowy i przypinam dwoma spineczkami, aby były ładne i przygładzone i formują się w leciutkie fale
      Skręt faktycznie bardzo mi się rozluźnił, ale myślę, że jeśli jeszcze podrosną i bardziej przyłożę się do ugniatania to ten skręt odżyje :)

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz:)

      Usuń
  24. wow! niezła metamorfoza :) ale po odstawieniu prostownicy ,podcięciu i zaczęciu robienia czegokolwiek mozna sie było spodziewac takich zmian;)

    OdpowiedzUsuń
  25. widać już duży postęp życzę dalszych sukcesów;)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo fajna zmiana, życzę wytrwałości w walce o piękne włoski:)

    Anwen, mam pytanie, gdzie lepiej przechowywać wcierkę z kozieradki, w temp pokojowej czy w lodówce, i ile można ją trzymać maksymalnie? 2 dni, tydzień?Pozdrawiam, dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam cykl MWH, daje mi motywację do dbania o włosy, kiedy czasem dopada mnie rezygnacja, jak widzę nową MWH od razu mam energię i chęć do dalszej pielęgnacji :) Aasia naprawdę duża przemiana i to w dość krótkim czasie, tylko pogratulować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widać poprawę, ale też rozluźnienie skrętu.. One tak same z siebie, czy coś robisz w tym kierunku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć teraz tak patrzę, że może wcześniej włosy falowały Ci jakby ze zniszczenia? Takie historie też przecież są.
      Ale teraz włoski masz niesamowite! Wyglądają na mega miękkie i gładkie ;)

      Usuń
    2. Bardzo możliwe , że ze zniszczenia. Jak pamiętam, kiedy byłam mała miałam włoski falowane, ale nigdy definitywnie proste

      Usuń
  29. Trzecie zdjęcie, po środku: PRZEPIĘKNE! :) Gęste i cudnie się falują na końcach, marzę o takich :)

    OdpowiedzUsuń
  30. chyba każda z nas przechodziła przez to samo: cieniowanie, prostowanie ;) ja o włosy zaczęłam dbać(no, przynajmniej nie szkodzić im tak jak kiedyś) mniej więcej w tym samym czasie, ale brak mi samozaparcia, by postarać się jeszcze bardziej. Ale włosy Aasi prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wcześniej wyglądały jak szopka filmowej Hermiony:P a teraz tak pięknie i zdrowo błyszczą. a ja cały czas boję się ściąć, mimo, że widze jak to się opłaca:P

    OdpowiedzUsuń
  32. Efekt super, gratuluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. wspaniale !! te włosy wyglądają teraz genialnie :) powodzenia dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  34. ładnie błyszczą :) a dlaczego tak się wyprostowały?

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja pielęgnacja jest bardzo podobna. Tez stosuję maski Biovax i serum A+E na końcówki, wcieram Jantar, używam tych olejków co Ty, jedyne co to moje włosy nie lubią się z kosmetykami Joanny.

    OdpowiedzUsuń
  36. Widać, że włosy znacznie Ci się poprawiły.. ja już też zrezygnowałam z prostownicy i używam jej od wielkiego dzwonu... o suszarce zapomniałam na amen

    OdpowiedzUsuń
  37. Bez obrazy ale te na zdjęciu włosy z grudnia wyglądają jak trochę siankowate a z marca.. cudo! Piękne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo eksperymentowałam, podejrzewam , że to było niezłe przeproteinowanie :)

      Usuń
  38. Gratuluję znacznej poprawy :) Efekty są widoczne, oby tak dalej! A jeśli mogę zapytać gdzie zakupiłaś odżywkę kokosową Inecto Pure Coconut? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją na hali w E.leclerc:)

      Usuń
  39. O wiele lepiej wyglądały włosy z marca niż z grudnia, nie ma co porównywać. Aż dziwne,że można za bardzo zadbać o włosy ;) Ale teraz już są w bardzo dobrej kondycji i mają fajny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Niezły włosowy arsenał - no i jaka zmiana!

    OdpowiedzUsuń
  41. włosy na ostatnim zdjęciu są sliczne!!!!!!!!!! co to za kolor/farba?

    OdpowiedzUsuń
  42. co to za kolor /farba na ostatnim zdjęciu?piekne!

    OdpowiedzUsuń