Podsumowanie akcji Mania Wcierania

Nasza wspólna akcja już dosyć dawno temu dobiegła końca, ale dopiero teraz miałam czas by podsumować wyniki. Swój udział w tym przedsięwzięciu zgłosiło dokładnie 679 osób, z czego 415 wypełniło końcową ankietę.

Najwięcej osób, bo aż 131 zdecydowało się wcierać kozieradkę, niewiele mniej - 125 Jantar, pozostałe wcierki zobaczycie w tabelce poniżej. Pod hasłem zioła, kryją się Wasze własne mieszanki ziół, z których napar stosowałyście jako wcierki.

Jeśli chodzi o porost włosów, bo pewnie ten aspekt jest dla Was najważniejszy to najlepszy wynik - aż 6cm w miesiąc uzyskała Dominika, która wcierała kozieradkę. Po 5 cm urosły włosy aż 5 osobom. Trzy z nich wcierały kozieradkę, a dwie pozostałe Jantar.

Jeżeli popatrzymy na średni przyrost wszystkich wcierających dany produkt to najwyższy wynik uzyskały ampułki Joanna Rzepa. W tabeli poniżej uwzględniłam jedynie te wcierki, na które zdecydowały się przynajmniej trzy osoby. Oczywiście im więcej osób tym wynik jest bardziej wiarygodny i większe prawdopodobieństwo, że podobny uzyskamy i my.

Jeśli chodzi o pozostałe efekty wcierania to przede wszystkim zauważyłyśmy baby-hair. Pojawiły się one u 63% osób biorących udział w akcji Mania Wcierania. U 55% zauważalne było zmniejszone wypadanie włosów, a u 41%  ich wzmocnienie. Ze wszystkich wcierających aż 35% zauważyło również przedłużoną świeżość włosów.


Bardziej interesujące jest jednak to, które konkretnie wcierki dają takie efekty. Zacznijmy może od Baby-hair. O takim efekcie pisały uczestniczki z praktycznie każdej grupy. Nie było takiej wcierki, która dawałaby pozytywne efekty, a przy tym nie powodowała wystąpienia Baby-hair u przynajmniej jednej wcierającej. Wyniki zarówno liczbowe jak i procentowe możecie zobaczyć w tabeli poniżej.


Następny w kolejności najczęściej występujących efekt to zmniejszone wypadanie włosów. Najskuteczniejsze pod tym względem okazały się być Radical (ale nie ampułki czy mgiełka tylko odżywka do skóry głowy), kozieradka i olej Khadi. W tabeli poniżej uwzględniłam jedynie te wcierki, które były używane przez więcej niż 5 osób.


O wzmocnieniu włosów w kontekście wcierek chyba ciężko mówić po miesiącu użytkowania, jednakże taki efekt pojawił się u aż 41% ankietowanych. Najczęściej pisały o nim osoby, które wcierały olej łopianowy. Pozostałe wyniki do wglądu poniżej:

I ostatnia rzecz, którą zdążyłam przeanalizować to efekt dłużej świeżych włosów. Pod tym względem najlepsze okazało się wcieranie aloesu (bardzo jestem ciekawa w jakiej formie :) ), kozieradki i wody brzozowej.


Czytając to podsumowanie musicie oczywiście pamiętać, że każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na różne substancje. Nigdy nie będziemy mieli pewności, że osiągniemy taki sam efekt jak inne osoby stosujące daną wcierkę. Niemniej jednak mam nadzieję, że będzie ono przydatne :))

Poniżej jeszcze efekty zdjęciowe (można je powiększyć otwierając w nowym oknie):




Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

138 komentarze:

  1. Zakochałam się we włosach Redhaired Witch *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :)) właśnie napisałam do niej maila z prośbą o MWH ;) miejmy nadzieję, że się zgodzi!

      Usuń
    2. To są chyba najładniejsze włosy, jakie widziałam. Nie mogę wyjść z podziwu.

      Usuń
    3. ja tak samo ;d

      Usuń
    4. Ojj, ja też. Są piękne !

      Usuń
    5. Ja także. Są zjawiskowe ♥_♥

      Usuń
    6. Ja też jestem pod mega wrażeniem! Długość, kolor, skręt po prostu istne cudo!

      Usuń
    7. O tak. Rowniez jestem fanka jej wlosow :)

      Usuń
    8. ja też ja też!!! są piękne!!

      Usuń
    9. ja też jak popatrzyłam na zdjęcie, to pierwsze właśnie te włosy rzuciły mi się w oczy :) są fantastyczne!

      Usuń
    10. Właśnie miałam o nią pytać :D che więcej zdjęć :D

      Usuń
    11. od razu rzuciły mi się w oczy, cudowne!

      Usuń
    12. Rzeczywiście najbardziej rzucają się w oczy i robią wrażenie :)

      Usuń
  2. to to ja dopiero teraz po sprawdzeniu przez was co jak działa zaczynam swoją własną akcję wcierania :) Dobra robota dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  3. A jeszcze tak odnośne kozieradki. Jaki ma termin przydatności gotowa wcierka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam to 4 dni, trzymania w lodówce. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę;)

      Usuń
    2. na pewno nie za długi. Nigdzie wcześniej nie znalazłam o tym informacji i tak ją sobie wcierałam przez dłuższy czas, pewnego dnia myślałam, ze zwymiotuję tak śmierdziało, że zraziłam się do niej i na razie zrobię sobie przerwę. Ale może w przyszłości do niej wrócę, więc też czekam na tę informację :)

      Usuń
    3. Tak się zastanawiałam skąd wzięłam te 4 dni;) Cytuje z wpisu o kozieradce:

      Anwen29 listopada 2012 14:02
      "taka ilość z 1 łyżeczki wystarcza mi na kilka dni (3 może 4), trzymam ją w lodówce, a potem robię następną porcję. Nie dawałam żadnych konserwantów, ale w takim czasie nic się nie psuło :)"

      Mnie zapach kozieradki nie rusza, wcieram ją wieczorem, żeby do rana zdążyła wywietrzeć:D Żeby nie drażnić ludzi w busie;)

      Usuń
  4. Można było przesyłac zdjęcia? Przegapiłam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie ja tez nie wiedzialam, ze mozna wysylac :(

      Usuń
  5. Dobra robota, Anwen! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A może jakaś porada teraz dla tych, u których przesuszyła się skóra głowy po wcierkach i nie mają pomysłu co z tym zrobić? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glutek lniany, żel aloesowy, jogurt, kefir, mgiełki nawilżające ;)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, jutro lecę do apteki po ten żel aloesowy, oby tylko był :)

      Usuń
  7. Moje włosy na Twoim blogu <3
    To prawie jak zaszczyt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuje za podsumowanie, wcieram kozieradkę dalej;) Mam to szczęście że ani zapach kozieradki, ani olejku amla mnie nie odrzuca. Chciałabym Anwen mieć taką długość włosów jak ty;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie! Muszę niestety powiedzieć, że niektóre dziewczyny zupełnie bez sensu porobiły sobie te zdjęcia - z innej perspektywy, niedokładnie przyrównane (np na jednym jest dużo blisza perspektywa niż na drugim i dlatego przyrost wydaje się ogromny). No i po co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twój głupi komentarz to po co? Byle się do czegoś przyczepić...

      Usuń
    2. I ma rację, na tego rodzaju zdjęciach nic nie widać.

      Usuń
    3. Niekoniecznie po to, aby się przyczepić. Właśnie takie zdjęcia wcale przyrostu nie pokazują, a tylko dołożyły Anwen dodatkowej pracy - musiała tak czy siak je zamieścić, bo zaraz by się podniosły oburzone głosy "A mojego zdjęcia dlaczego nie ma?!". No nie powiesz mi chyba że np po pierwszym zdjęciu z pierwszej 'zlepki' jesteś w stanie wywnioskować przyrost...

      Usuń
  10. A Gdzie twoje zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen dobra robota :) Dziewczyny mamy śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Włosy Red Haired Witch są po prostu BOSKIE! Chyba w życiu nie widziałam ładniejszych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. które to te włosy bo ja tam nie widzę żadnych ładnych??????

      Usuń
  13. Piękne włosy i wspaniale to przedstawiłaś.
    Brawo dla dziewczyn.
    Ja wcierałam wcierkę ziołowo czosnkową i niestety przyrost jest minimalny.
    Zawiodłam się niestety i wracam do Jantara,

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękujemy Anwen za ogrom pracy i poświęcony czas! To musiało być wyzwanie to wszystko ogarnąć. Ja nie brałam udziału w akcji, ale z pewnością skorzystam z informacji, jakie tutaj zebrałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. A może by zrobić porównanie wszystkich akcji, które przeprowadziłaś na blogu? :) która najlepiej podziałała - drożdżowa, żelatynowa czy wcierkowa ?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Redhaired witch! Tak Ty!
    Twoje włosy są idealne! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post, wszystko przejrzyste i rzeczowe. Ja wcierałam kozieradkę, ale jakoś mi nie podpasowała. Miałam wrażenie, że cały czas ciągnie się za mną intensywny zapach curry, który może przeszkadzać otoczeniu, a efektów nie było, ciągle wypadały. Najlepszą wcierką jest dla mnie Joanna Rzepa ampułki.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna robota:) ja stosuję jantar ale od tygodnia, liczę na efekty jak "Wasze!! pozdrawiam dziewczyny!!":*

    OdpowiedzUsuń
  19. Fenomenalnie zestawione wyniki! Kawał dobrej "roboty"! :)

    Brakuje mi tu jednak jednego aspektu - skutków ubocznych. Nie wierzę, że niektóre wcierki nie spowodowały np przesuszenia czy podrażnienia skalpu. Przydałyby się jeszcze takie informacje :) Ja wprawdzie nie brałam udziału w akcji, choć na codzień wcieram Jantar (kiedyś Seboradin, ale podrażnił skalp), ale chętnie zobaczyłabym, które wcierki spowodowały najwięcej efektów ubocznych. :)

    Pozdrawiam, I. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiszę to jutro :) dziś juz nie mam siły ;))

      Usuń
    2. Bardzo porządny raport Anwen :D Powinni Cie jakos uchonorowac za Twoj wklad w polska pielegnacje wlosow :P

      Usuń
  20. ten post dodał mi motywacji :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen dobra robota:) Dzikujemy za poświecenie niedzieli - nawet nie wiesz ile udziewczyn sie teraz usmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja po wielu sposobach na wypadanie wlosow wybieram kozieradke..
    jest niezastapiona i uzywam jej po kazdym myciu wlosow...

    OdpowiedzUsuń
  23. Brawo! Szacun za ogarnięcie:)
    Ja początkowo miałam wcierać lukrecję, ale nie wiem czemu po tygodniu włosy zaczęły wypadać jak szalone.Nie wiem czy źle wcierałam, lukrecja to sprawiła...nie mam pojęcia. Przestraszyłam się i odstawiłam na rzecz drożdży, bo te mnie w takich sytuacjach nie zawodzą:)
    pozdr, M:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, mam pytanko do dziewczyn wcierajacych olej łopianowy, ja mam taki z Green parmacy z czerwona papryczka i na ulotce pisze zeby stosowac dwa razy w tygodniu po 20-30 minut..czy moge uzywagc go czesciej albo dłuzej trzymac na głowie??
    Na liscie został tez wymieniony eliksir z GP, czy chodzi o ten ziołowy do spryskiwania?? Mozna go uzywac jako wcierki??
    Koziderki nie moge dostac w zadnej aptece w moim miescie, Szkoda;/ Chciałam wyprobowac..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam oleju łopianowego, ale ze skrzypem. Dodałam do niego trochę oleju rycynowego jako zabezpieczenia przed wysuszeniem (używam tej mieszanki zarówno na same włosy, jak i na skalp), nakładam 1-2 razy w tygodniu i trzymam na głowie nawet kilka godzin :) Nie zauważyłam wzmożonego wypadania, ani przesuszenia, a włosy są bardziej lśniące.

      Usuń
    2. Ja mam dosc krotkie włosy, takze przy nakaładaniu na skalp włosy prawie po same konce maja kontakt z olejkiem. Nalewam troche do kieliszka i wkładam do miski z goraca woda takze olejek jest cały czas ciepły.
      Samego olejka uzyłam juz 3 razy..za pierwszym i drugim nie czułam zadnego pieczenia a za 3 juz tak dlatego trzymałam poł godziny, nie wiecej..podobno jak piecze to działa??;) i zauwazyłas wiekszy przyrost włosów??

      Usuń
    3. Na ocenę przyrostu jeszcze za wcześnie, użyłam go dopiero kilka razy:) jeśli chodzi o pieczenie to chyba mam wytrzymałą skórę głowy, bo jeszcze się nie spotkałam u siebie z pieczeniem, swędzeniem, mrowieniem i podobnymi odczuciami. Zostaje mi wtedy tylko wiara, że jednak działa :D

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku, odwaliłaś kawał dobrej roboty... Dziewczyny, które brały udział w akcji oczywiście też. Jako początkującej i zupełnie "zielonej" włosomaniaczce bardzo się te wcierkowe informacje przydadzą :) Dziękuję :) /Alis

    OdpowiedzUsuń
  27. 6 cm??!!! Marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem ciekawa co wcierały dwie ostatnie dziewczyny (na dole, ostatnie zdjęcie), bo u nich chyba przyrost widać największy. Chyba, że to kwestia perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perspektywa..druga od końca ma robione zdjęcie od góry i przybliżone, a pierwsza od końca na zdjęciu "po" ma bardziej wyprostowane włosy.

      Chyba najlepiej by było robić takie zdjęcia, gdzie włosy są wyprostowane lub mokre, wtedy przyrost byłby wiarygodny, no i jeszcze ta sama odległość i ubranie. Kiedyś robiłam takie zdjęcia porównawcze, ale mój marny przyrost mnie skutecznie zniechęcił.

      Niektóre dziewczyny bardzo się postarały, aby pokazać zdjęcia w takiej samej pozycji, gdzie zdjęcia "przed" i "po" są takiej samej wielkości i ramiona zaczynają się w tych samych miejscach dla nich BRAWA! :)

      Usuń
  29. Gratuluję tym dziewczynom, które są zadowolone z efektów :) Tym które mniej - głowa do góry! Sięgnijcie może po coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u tej po lewej drugie zdjęcie jest zdecydowanie bardziej 'z góry'

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy przypadkiem kosmetyki z serii Babuszki Agafii: serum i tonik to nie to samo? Poza tym nie ma żadnego serum do włosów, jest seria trzech toników. Serum widziałam, ale do pielęgnacji twarzy. Coś chyba komuś się pomieszało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem serum do włosów istnieje. helou.

      Usuń
  32. zgłosiłam się do akcji z kozieradką, ale nie toleruje jej zapachu, potem nie mogłam dostać Jantara :( no ale od dwóch dni sama się zmotywowałam i wcieram codziennie wieczorem Jantar :D muszę powiedzieć, że włosy wypadają mnie jakby mniej. Mam nadzieję, że będzie jeszcze jakaś wspólna akcja :) i muszę koniecznie spróbować Ampułki Joanna Rzepa. Pozdrawiam wszystkie Włosomaniaczki ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Podziwiam cię...
    Statystyki i reszta.
    Mnie, by przerosło :3

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi urosły 3 cm po wodzie brzozowej w mgiełce :_)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyrost włosów 6 cm wow :O marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam nawet, że tyle można :) Nawet nie wiem czy u mnie w pół roku tyle urośnie :D

      Usuń
  36. Fajnie że dziewczyny miały motywację do wcierania,u mnie w zeszłym miesiącu było z tym bardzo cienko :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie niesamowite badanie przeprowadziłaś!

    Chyba nie ma w poscie informacji jak długo trwała akcja (poza datami przy zdjęciach), a taka informacja ułatwiłaby sprawę nowym czytelnikom. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam jedno, ale istotne pytanie:
    Czy ta kozieradka ma być cała w ziarnach czy mielona?

    Bo ja kupiłam mieloną i jakby to ująć... no powstała mi taka papka bardziej. To chyba źle, skoro dziewczyny piszą o uniesieniu włosów u nasady? Nie chce mi się wierzyć, że ktoś by wyszedł z takimi włosami jak moje po wmasowaniu tego w czerep. :)
    Byłam wściekła jak mi nie wyszło i wkurzona wylałam wszystko w pizdu.
    No ale jednak Wasze wyniki...
    Ktoś mnie "poprowadzi za rączkę"?;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wpisie o kozieradce jest wszystko napisane. Ja mam mieloną, 1 czubatą łyżeczkę wsypuje do szklanki i zalewam ponad połowę szklanki wrzącej wody i przykrywam spodkiem. Po ostygnięciu syfy powinny opaść na dno i nawet nie trzeba używać sitka, wystarczy przelać do jakiegoś pojemniczka lub psikacza. Papkę można nałożyć na twarz jako maseczkę. Można dodać kilka kropel olejku eterycznego by nie śmierdziała.

      Usuń
    2. W takim razie spróbuję jeszcze raz i poczekam, aż może to dziadostwo spłynie na dno... Bo przez sitko to i tak przechodziło.

      Usuń
    3. Ja też potwierdzam, wcierany napar z mielonej kozieradki krzywdy nie zrobi. Mielone ziarenka szybko opadają na dno, to aż niemożliwe, by unosily się w naparze po 20 minutach zaparzania, kozieradka to roślina oleisto-śluzowa, więc cala papka osiada na dnie, w naparze plywają jedynie drobniutkie plateczki, które nie przeszkadzają w splukiwaniu, ani nie są widoczne na wlosach bez splukiwania, w przeciwieństwie do tej sluzowatej papki, którą ciężko zmyć wplątaną we wlosy - tego nie wcieramy w skalp, chyba że ktoś ma króciutkie wlosy i bez problemu wyplucze taką gęstą maskę.

      ~ czarnuszka

      Usuń
  39. Tak się zachwyciłam włosami Redheaded Witch, że nie skomentowalam,ze Anwen jak zwykle poradziła sobie jak profesjonalistka. Super opracowane, jestes niezawodna :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdzie można kupić Kulpol?

    OdpowiedzUsuń
  41. O mamo ile włożyłaś pracy w opracowanie tego i ogarnięcie. Efekty są zaskakujące, musze sama zacząć coś wcierać ;))

    OdpowiedzUsuń
  42. Brałam udział w akcji i wcierałam kozieradkę. Przyrostu zadnego :( Whyy? Próbowałam tez wczesniej Jantara (3 kuracje), skrzypokrzywy i drożdży w tabletkach i zeroo ;/ Okropne. Zazdroszczę wam ;)Marzenie :)
    Dla mnie nie ma nadziei :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się mają Twoje końcówki? Może po prostu są bardzo zniszczone i się kruszą do góry i dlatego przyrostu nie widać :(. U mnie tak było, że włosy zaczęły mi szybciej rosnąć dopiero jak podcięłam je o 10 cm i tym samym pozbyłam się najbardziej zniszczonej partii... Życzę powodzenia i pozdrawiam :)

      Usuń
    2. u mnie też praktycznie przyrostu nie widać (może z 3mm maks?). Mierzę przyrost na podstawie odrostów, bo farbuję włosy, piłam drożdże, skrzypokrzywę, siemię i wcierałam jantar, teraz się ograniczyłam do jantara i siemienia, bo pomyslam, ze co za duzo to niezdrowo, ale nadal efekty takie same, wiec jak widac chyba nie na kazdego dziala. Od 3 miesiecy "wspomagam" przyrost, wiec powinny byc efekty, ale nie sa takie jak u innych, normalnie mam 1 cm na miesiac.

      Usuń
    3. może mezoterapia z osoczem pomoże?

      Usuń
  43. Anwen, brawa... dobra robota, jestem pod wrażaniem, naprawdę,
    ja "na wszelki wypadek" wcieram jantar na zmianę z kozieradką :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen- kawał dobrej roboty! Super przedstawiłaś wyniki
    Zazdroszczę przyrostu 5 cm:-) Szkoda, że u mnie kozieradka tak go nie zwojowała.

    OdpowiedzUsuń
  45. przyrost 5-6 cm??!! sounds like heaven! jest jakaś szansa dowiedzieć się czy ta magiczna piątka wspierała się w tym czasie jakimiś suplementami a jeśli tak to jakimi?;)
    btw super sprawa wszystkie twoje akcje, gratuluję;)
    pamela

    OdpowiedzUsuń
  46. Js poza akcją wcierałam kozieradkę, trochę wzmocniły się moje włosy, jednak gdy kupiłam jantar uczulił mnie i dostałam od niego łupieżu, masakra;(

    OdpowiedzUsuń
  47. Kozieradka i babuszka Agafia na plus :)
    Na Jantar nigdy, nigdzie nie mogę trafić, dziewczyny zdradźcie gdzie kupujecie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w drogerii Laboo :)

      Usuń
    2. W Kielcach jest możliwość kupienia Jantaru w sklepie kosmetyczno zielarski na ul.Paderewskiego, ostatnio sama tam kupiłam jak zobaczyłam te wspaniałe efekty :) Nie znam dokładnego adresu sklepu ale jak ktoś będzie zainteresowany to mogę sprawdzić.
      Kozieradkę też tam można dostać.

      Usuń
    3. na allegro

      Usuń
    4. apteki Zdrowit, przynajmniej w Gliwicach są :)

      Usuń
  48. Ja jestem chyba jakimś wyjątkiem z odlutkowa, bo dla mnie wcierki to zło. Żadnych baby hair, żadnego zmniejszonego wypadania, a tylko podrażniona skóra głowy i łupież. :(

    Ale gratuluję Wam efektów!!

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja chcę zapytać, które zdjęcie należy do Dominiki (przyrost 6 cm), bo ja w tych zdjęciach nie dostrzegam, której z Pań tak pięknie udało się zapuścić włosy?
    Anwen- super to przedstawiłaś :)
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma tam mojego zdjęcia, nie zdążyłam zrobić i wysłać :)

      Usuń
    2. To bardzo Cię proszę dodaj na swój blog. Bardzo bym chciała zobaczyć ten efekt. Tak w ogóle to gratuluje i podziwiam! :)
      Aśka

      Usuń
  50. Dobra robota ;) - ładne opracowanie. Jak widać kozieradka i jantar nadal na topie ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. jak skończę jantar biorę się za kozieradkę:) świetna robota! dziękuję:):*

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetna robota, cudowna akcja. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej ;)

    Szkoda tylko, że u mnie kozieradka nie ruszyła przyrostu...ale za to na wypadanie jest genialna.

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny post! Od razu widać co warto kupić;) i zacząć stosować!
    Ja nie mam czasu na codzienne wcieranie, myje włosy raz na 3, 4 a czasem 5 dni. I wtedy poświęcam im odrobinę czasu, zazwyczaj kłade drożdże rozcieńczone nieco wodą mineralną, na skórę głowy na 10 min przed myciem. Dobrze wzmacniają włosy i u mnie spowodowały wysyp małych włosków, których nie mogłam się doczekać po żadnym specyfiku, ani po olejach, ani po jantarze, ani po saponicsie. Stosuje tą metodę od 4 mc i bardzo sobie chwalę, co jakiś czas robie przerwe na tydzień lub dwa, żeby włosy sie nie przyzwyczaiły. Obecnie czekam na kozieradkę. I zamierzam ją stosować, ale raczej też przed myciem raz na kilka dni. Od wewnątrz wspieram włosy słonecznikiem suszonym;) daje świetne efekty i czekam aż dotrą do mnie suszone owoce, naturalne herbatki z hibiskusem i dziką różą oraz pestki z dyni;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. nie wiedziałam że moje 6cm będzie najlepszym wynikiem:))

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetna robota i Anwen i dziweczyn, a ja żałuje że się nie zgłosiłam do akcji, to chyba dlatego że moje włosy prawie wogóle nie rosnął, nawet pół cm w miesiąc :( ale oczywiście zaczęłam wcierać 5 lutego kozieradkę, piłam skrzypokrzywe i siemie. Wyniki jakie zauważyłam już po paru dniach to totalny wysyp babyhair i wydłużona świeżość włosów a co więcej, po miesiącu okazało się że włosy urosły mi 5 cm!!! No i dlatego żałuje że się nie zgłosiłam i nie zrobiłam zdjęć :( Teraz planuję wcierać Eliksir Green Pharmacy, zobacze czy efekty będą podobne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać że zmniejszyło się także wypadanie, ze szczetki pełnej włosów na, od 3 do 5, podczas czesania:)

      Usuń
  56. a co do radicalu to jaki to był preparat?:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetny blog ;) Bardzo często do Ciebie zaglądam i dużo się dowiedziałam na temat włosów !!! DZIĘKUJE :)

    Zapraszam na małe rozdanie:
    http://www.mikaartt.blogspot.com/2013/03/giveaway-na-otwarcie.html

    Pozdrawiam,
    Mika ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Wow, ale profesjonalnie wszystko zorganizowałaś! Dziękuję za akcję - super motywator <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Chyba sama w końcu skuszę się na wcierki ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. To kiedy następna akcja? :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeeeej! Jakie piękne włosy ma te w rudych lokach <3 łooo matko! Niesamowita struktura i kolor! Ciekawe czy naturalne :>

    OdpowiedzUsuń
  62. Ale się musiałaś naklikać do tego podsumowania, Anwen. Tabelki, wykresy... :)

    Chyba spróbuję kozieradki.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja ujeżdżam Jantar, ale chciałam ostatnio wypróbować kozieradkę i nie daję rady z jej zapachem. Na moich włosach trzyma się wieczność, jakbym wysmarowała się czystą kostką rosołową. No normalnie nie mogę i nie wiem jak to zwalczyć.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anwen mam gorącą prośbę - czy możesz mi polecić mgiełkę / spray który sprawdzi się podczas wysokich temperatur ? Jestem troszkę przerażona - w czwartek wylatuję do Egiptu do pracy i przyznam szczerze nie wiem co mam ze sobą zabrać.
    O włosy zaczęłam dbać pod koniec września na początku października wiec nie miałam problemu ze słońcem - wcześniej cały czas latałam do Norwegii / Szwecji - a teraz Egipt i nie wiem co może pomóc moim włosom ! Pomocy ! Włosy co prawda będą spięte i pod kapeluszem - jednak mimo wszystko chciałabym je zabezpieczyć.

    Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen, ale moge zaproponowac odzywke z silikonami do spulkiwania (garnier z zurawina, gliss kur oil nutrive, lub inna ktora Ci dobrze sluzy, wazne zeby miala jakis silikon ale zeby oprocz tego posiadala cos jeszcze), moze byc takze psikacz gliss kura, ten z olejkami, albo inny o dobrym skladzie. Fajny jest tez olejek jojoba, ma lekki filtr - lepszy niz nic :) jest tez kilka fajnych produktow ochronnych przed promieniami UV. Eve na swoim blogu pisala o kilku, moim zdaniem balea jest swietna. No i po powrocie koniecznie kuracja nawilzajaca :) i jesli boisz sie bardzo przesuszenia, to ja ze swojej strony radzilabym na ten czas zostawic odzywki alterry w domu (jesli uzywasz), ze wzgledu na alkohol w skladzie
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. mozesz tez kupic jakis kosmetyk bez alkoholu przeznaczony dla osob prostujacych wlosy

      Usuń
  65. No ale musiało być roboty, podziwiam Cię! Jednak potwierdza to tylko stwierdzenie, że włosy też mogą być pasj(ą/onujące) :)
    Ja sama teraz przerzucam się na kozieradkę pełną parą! ;)
    dzię-ku-je-my!

    OdpowiedzUsuń
  66. Super wpis, bardzo motywuje do starannego wcierania wszelkich specyfików w skalp! No i te dane tak starannie przygotowane. :) Czy wodą pokrzywową nazwałaś odżywkę pokrzywową z firmy Anna?

    OdpowiedzUsuń
  67. Hej! Na drugim kolażu, 3 rząd od dołu są 2 dziewczyny z brązowymi, prostymi włosami. Nie wiecie czy mają blogi? Bo włosy boskie! *.*

    OdpowiedzUsuń
  68. Gdzie można zakupić tą wcierkę kozieradkę?
    :))
    Pozdrawiam :)
    Zapraszam również do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym sklepie zielarskim. Nie no naprawdę latwo takie informacje wyszukać na blogu - dlaczego nie używacie wyszukiwarki? Prościej wrzucać niezliczone ilości powtarzajacych się pytań i czekać na odp? Cóż za lenistwo się szerzy ;p

      Usuń
  69. Wow, bardzo dużo osób wzięło udział w tej akcji :D Efekty zdjęciowe są świetne, u niektórych widać spore zmiany i pozytywne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Internet mi strajkuje kiedy próbuję odpisać na pierwszy komentarz :/

    Zbiorczo bardzo dziękuję, szalenie mi miło :o Od razu większa motywacja do dalszego dbania o włosy :))
    Ale skromnie przyznam, że one są po prostu fotogeniczne ;)

    Redhaired Witch

    OdpowiedzUsuń
  71. PS. DZIEWCZYNO ZNAD 'REDHAIRED WITCH'! Myślałam, że Ty to ja :D
    masz identyczne włosiska i nawet bluzkę tą samą :D nawet nie wiesz ile się nagłówkowałam, czy to ja, czy nie ja :) (hope you read it :))

    OdpowiedzUsuń
  72. Anwen, jesteś genialna, że tak to wszystko pięknie ogarnęłaś:*

    OdpowiedzUsuń
  73. Super, teraz to rozpoczynam wcieranie:) Wcześniej jakoś nie miałam siły, ta zima mnie położyła do łózka na długie zzz:)Ale pora się obudzić na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  74. 6 centymetrów? niesamowite. Sama zaczęłam wcierać (od tygodnia) z Radicala. Jestem ciekawa czy będę mieć jakiś efekt po miesiącu wcierania :)
    gratulacje dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  75. Czyli wychodzi na to, że kozieradka najlepsza :)
    Chciałabym zapytać jak jej używać jako wcierki? Jeśli ktoś wcześniej o to pytał to przepraszam, ale naprawdę nie chcę mi się czytać tylu komentarzy :)Tak wiem, jestem straaaasznym leniem ;(

    OdpowiedzUsuń
  76. Nic tylko wcierać i czekać na efekty;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Cześć.
    Masz jakieś odpowiedzi odnośnie w jakiej formie/ jak wcierany aloes zmniejsza przetłuszczanie się włosów? Z chęcią się dowiem.
    Pozdrawiam serdecznie;))

    OdpowiedzUsuń
  78. Gratuluję przyrostu włosów, ja nie mam takiego szczęścia z wzrostem ;/

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć, mam pytanie odnośnie kozieradki. Czy jeśli ta wcierkę będę stosować na noc albo ok. 1h przed myciem to uzyskam (oby :)) porównywalne efekty z tymi o których pisałaś?
    dzięki za odpowiedź,
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Dopiero dzisiaj trafiłam na ten post. Fajnie wszystko zebrane w tabelki :)
    U mnie największą ilość baby hair powoduje olej khadi i radical.

    OdpowiedzUsuń
  81. Fajna akcja, tylko mam jedną uwagę nie ma takiej mocy na świecie dzięki której włosy urosłyby 6cm w miesiąc aż dziwne że wszyscy w to uwierzyli. Maksymaalnie 2/2,5cm

    OdpowiedzUsuń
  82. ja myślę że jest taka możliwość
    a uwierzysz że ja po dwóch miesiącach stosowania wcierek mam przyrost ledwo 1 cm?
    pewnie powiesz niemożliwe ale tak wolno mi rosną włosy że aż szokuję fryzjerki

    OdpowiedzUsuń
  83. moje włosy po jantarze są jak kluchy :( płaskie i zaraz się przetłuszczają :/ myślicie że kozieradka albo czarna rzepa wypadną lepiej? a jak nie to która wcierka się u mnie sprawdzi w takim przypadku, co polecacie?

    OdpowiedzUsuń
  84. to znaczy że po jantarze wystąpilo najwięcej baby hair tak ?
    niewiem czy dobrze czytam

    OdpowiedzUsuń
  85. I które to dziewczyny co mają 5-6cm przyrostu?

    OdpowiedzUsuń
  86. Jak dla mnie te dziewczyny na zdjęciach maja juz tak grube i gęste włosy ze właściwie to włosomaniactwo jest im nie potrzebne - wystaczy że nie beda ich katowac.

    OdpowiedzUsuń
  87. Jak przygotować tą kozieradkę?

    OdpowiedzUsuń