Czytelnicy mają głos - Julia



Cześć! Chciałam pokazać Wam domowy sposób wykonania gumek do włosów;) Wszystkie pewnie wiemy, jak trudno jest znaleźć przyjazną włosom frotkę czy gumkę - sklepowe akcesoria zwykle mają metalowe elementy lub klejenia. I tu widać pierwszą zaletę mojej propozycji - jest całkowicie gładka, od nas zależy jej wielkość czy kolor. Z jednej skarpetki pończochowej możemy wykonać masę małych lub kilka większych gumek. Jeśli nawet jakąś zgubimy, nie będzie aż tak bardzo szkoda - była praktycznie darmowa i wiadomo, jak zrobić nową;)




Czego potrzebujemy? Skarpetki pończochowej i nożyczek. Co do skarpetki - na pewno każda z Was znajdzie jakąś zdekompletowaną;) Przy wyborze możecie zwrócić uwagę na grubość - te grubsze będą mocniej trzymały, cieńsze będą się szybciej rozciągać.



I tu zaczyna się Wasza inwencja. Wycinacie "paski" ze skarpet, tak jak to pokazałam na zdjęciu. W zależności od tego, czego potrzebujecie: cienkie "paski" tworzą gumki dobre do warkoczy, grubsze do wiązania koków, ekstremalnie grube (z całej skarpetki) to rozciągliwe wkładki do sock bun'ów;) Cienkie, by się zrolowały, wystarczy rozciągnąć w palcach, grube trzeba już zwijać manualnie - oba brzegi do środka.




Wskazówka: Najmocniej trzymające gumki powstaną oczywiście ze ściągaczy.



Poniżej przykład – tak wyglądają cienkie gumki, które zrobiłam do wiązania kłosów i warkoczy. Wcale nie wygląda jak kawałek skarpety;) Poza tym mają prawie idealnie niezauważalny kolor!






Polecam każdej z Was poświęcić dosłownie pięć minut na wyprodukowanie sobie zapasu takich gumek. Przy okazji można pozbyć się zdekompletowanych skarpet, dwie korzyści na raz;)



Julia
http://thesheerstories.blogspot.com/


Dopisek od Anwen: Czytając maila Julii przypomniało mi się moje rajstopowe pudło ;) Kilka lat temu, gdy była moda na kolorowe rajstopy w szale zakupów nabyłam kilkanaście par, których NIGDY nie założyłam :D Trzymałam je do dzisiaj w szafie, bo szkoda mi było je wyrzucić... Teraz nareszcie wiem co z nimi zrobić :)))) Moja pierwsza turkusowa para gumek DIY wygląda tak (na włosach prezentują się o wiele lepiej ;) ):

Udostępnij

106 komentarze:

  1. Naprawdę przydatne :) Ten filmik Agi w niedawnym wpisie też bardzo mi się spodobał ale nigdzie nie mogę znależć takich kolorowych gumek....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też a na allegro nie opłaca się kupowac :(

      Usuń
    2. A ja zamówiłam te tasiemki na Allegro 15minut temu. Zapłaciłam 10zł z wysyłką za 3m.

      Usuń
    3. A można prosić o jakieś szczegóły? Link lub nazwę sprzedawcy?

      Usuń
    4. http://allegro.pl/elastyczna-tasiemka-lamowka-18mm-i-16mm-kolory-i3024836337.html

      Usuń
    5. Możecie mi powiedzieć o jaki filmik chodzi? bo nie potrafię go znaleźć a zainteresowały mnie te tasiemki.
      Pozdrawiam
      Justa

      Usuń
    6. http://www.anwen.pl/2013/02/piatkowa-inspiracja-wosowa-23-twistband.html :)

      Usuń
  2. Super pomysł! Też mam szufladę pełną kolorowych rajstop, które założyłam może raz i to w domu ;) Wreszcie się na coś przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mam już plany na wieczór :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham takie gumki! szczególnie ze ściągaczy:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę, że nie jestem jedyną osobą która nakupowała kolorowe rajstopy i nigdy ich nie założyła:) No ale już wiemy co z nimi zrobić:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobnie mam jeszcze z butami na obcasach, w których chodzić nie potrafię a co jakiś czas kupuję następna parę ;) ciekawe czy i z nich dałoby się zrobić coś do włosów :D

      Usuń
    2. To byłby już poziom hard ;) W sumie dlaczego nie? ;p

      Usuń
    3. Anwen - ja chętnie przygarnę i rajstopy i buty! :D Zrób rozdanie :D a tak poważniej to fajny pomysł, bo mam już kilka zmechaconych par, które leżą "a nuż do czegoś użyję". Najczęściej do wyciskania żelu z siemienia, ale teraz będą i do gumek! :)

      Ania

      Usuń
    4. Zgrabne pantofelki, powieszone na ścianie, były by doskonałym pojemnikiem na szczotki do włosów ; )

      Usuń
  7. Niby łatwe, a nigdy w życiu bym nie wpadła. I jestem kolejną osobą z zapasem nieubieranych kolorowych rajtek;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Gumki z rajstop i podkolanówek bez pary robię "od zawsze". Najczęściej, kiedy nie mam nic pod ręką a włosy koniecznie trzeba związać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne! W dodatku wyglądają dużo ładniej niż te kupne - same zalety :D Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pomysłowe na pewno spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłam sobie taką już jakiś czas temu ze starek skarpetki i właśnie mam ją na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja mama jak byłam mała robiła mi takie gumki do włosów, jak widać, nie tylko trendy w modzie powracają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam :)

      Usuń
    2. Moja mama też była takim hardkorem:) Czytając tego posta uśmiechnęłam się pod nosem, bo nie pomyślałabym że kiedyś o tym przeczytam:)

      Usuń
  13. jak mam znaleźć rude pończochy? :D a tak serio, pomysł bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, ja już od dawna szukam takiej gumki, która nie będzie wyrywać mi włosów, będę ją mogła zdjąć bez pomocy nożyczek lub nie pęknie w trakcie wiązania ;D
    Na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie na pierwszym zdjęciu u Julii bardzo widać, że jest to robione ze skarpetki:/ po domu może tak, do ludzi - NIE

    OdpowiedzUsuń
  16. haha też mam pełno rajstop , które założyłam ze 3 razy a potem jakoś miłość do kolrowych nóg mi przeszła (w tym złote:) :P. Kolejną zaletą jest to, że możemy wyprodukować sobie tyle gumek ile chcemy, a w sklepach zazwyczaj trzeba kupić komplet minimum 10 i weź to upchnij w szafeczce :P
    w ogóle cała seria bardzo pozytywna, czekam na kolejny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super, zaraz bedę sobie robić gumki :D

    http://fashion--m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. takie gumki robię już od ponad roku :) zawszę gubiłam frotki i spinki, pewnie nie tylko ja, w taki sposób można narobić gumek ho ho :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Robiłam z rajstop piłeczki, na gumki nie wpadłam :D A te turkusowe śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysł genialny! Ja mam mnóstwo takich skarpet nie do pary, a szkoda było mi wyrzucić... Nożyczki w dłoń!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł, już wiem co zrobię z całą masą kolorowych rajstop (tak jak Ty kupowałam i nie chodziłam:)) mam, niebieskie, czerwone, zielone.... cała tęcza.

    BTW. nie wiem czemu ale no moim bloggerze nie pojawił mi się Twój nowy wpis. Weszłam przez przypadek przez blogrola innej dziewczyny. A obserwuję Twojego bloga, więc nie wiem co się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Robiłam już gumki z rajstop, ale takie domowe jak na razie. Muszę nad nimi popracować i udoskonalić, by móc w nich wychodzić.

    Polecam też łatwe w wykonaniu papiloty z szarej gazety i rajstop, lub podkolanówek. Gazetę tnie się na długie kawałki ok 20 cm i szerokości ok 4-5 cm. Robi się sznurki z podkolanówek, takie długie na ok,10-12 cm, na nie nawija się pocięte gazetki, na gazetki nawija się włosy, a rajstopami wiąże papilot, by trzymał przez noc. gazeta nie niszczy włosów, a rajstopy nie uciskają ich i nie szarpią.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł! Zdecydowanie dzisiaj poszperam i sprawdzę czy mam jakieś skarpetki nie do pary, albo jakieś nienoszone rajstopy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jacie stare jak świat a się o tym zapomniało - u mnie mama zawsze kombinowała jak zrobić coś z niczego i takie gumki u nas gościły choć wtedy ich nie doceniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny pomysł. Często te sklepowe gumki mają metalowe elementy, albo nudne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  26. a myślałam, że to mój patent :D! z kolorowych podkolanówek można też zrobić bardziej ozdobne gumki :) no a z rajstop wypełniacz do koka i 10 zł zostaje w kieszeni :) takie cieliste rajstopy pasują idealnie do ciemnego blondu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny pomysł! Nie słyszałam o tym wcześniej, a mam pełno zdekompletowanych pończoch czy rajstop :D

    OdpowiedzUsuń
  28. niezły pomysł, ale moim zdaniem lepiej wyglądają te z kolorowych rajstop ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Geniusz! Wreszcie będę miała gumkę przyjazną moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja od dawna takie robię. :D:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny pomysł!!! Już lecę szukać kolorowych rajstop w szafie :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam całą szufladę takich kolorowych rajstop. Czas zrobić tam porządek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pomysłowe i warte wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super! A ja ostatnio szukałam gumek bez metalowych łączeń, teraz już nie muszę!:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj Anwen! Mam pewien problem. Od 1,5 roku zapuszczałam włosy. Były cieniowane niestety. Dbałam o nie jak mogłam i nie wyglądały źle. Dopiero niedawno zaczęła się tragedia. Włosy zaczęły się bardzo łamać i przetłuszczać, a spód zaczął się plątać! Nie widząc innego wyjścia obcięłam je z ponad 15 cm. Są teraz do ramion i jedyny plus to to, że wszystkie są równe. Zastanawiam się co mogło być powodem takiego stanu rzeczy. Niestety, miałam trochę szał testowania i sama nie umiem teraz wskazać czynnika odpowiedzialnego za to wszystko. Od czego teraz zacząć by rzeczywiście ta pielęgnacja miała sens? Bo chyba się pogubiłam. Pozdrawiam :)
    Sahara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, żę włosy przeproteinowałaś szamponami i odżywkami, wtedy robią się takie mało elastyczne, suche na końcach, tłuste u nasady, plączą się i łamią.

      Mogę jedynie podać co moim włosom (suchym, długim), jak i mojej siostry (tłustym, rozjaśnianym) pasuje.
      -olej winogronowy sklepowy-przed każdym myciem choćby na godzinkę, włosy po nim się tak nie łamią, wygładza, jakby co, to można zużyć do smażenia
      -szampon: Nivea baby 2w1 lub Natura siberica, bo Babydream mi plącze włosy, raz na jakiś czas szampon Bingospa lub isany
      -odżywka proteinowa raz na tydzień: Kallos lub wax z proteinami
      -odżywka nawilżająca co mycie: Garnier masło shea, alterra granat lub bingospa masło shea-zwykle trzymam je ok 5minut, czasami dłużej,
      -odżywka bez spłukiwania:Joanna naturia len (nakładam na długość, troszeczkę, szczególnie nad karkiem, gdzie mi się plączą),
      biovax serum a+e (rzadko i zwykle tylko nad karkiem, bo mi obciąża, ale mojej siostrze pasuje) lub
      odżywka nivea long repair (na kilka sekund na długość i nad kark i spłukać, włosy mega gładkie i błyszczące, zawiera silikon)

      Niestety nie potrafię wybrać jednego produktu, bo zwykle używam je wszystkie naprzemiennie- jak widzę, że mi się plączą/rozdwajają to w ruch idzie serum z biwaxu, jak widzę, że matowe to Nivea long repair, a jak są przyklapnięte i tłuste to Joanna naturia. Te produkty, które napisałam na początku używam najczęściej.
      Warto też zwrócić uwagę na szampon, mi isany czy ziołowe z Slesem przesuszały na długości, znów mojej siostrze łagodne szampony nie domywały włosów.
      Mam nadzieję, że pomogłam.

      Usuń
    2. Dziękuję :)
      Bardzo pomogłaś! :)
      Sahara

      Usuń
  36. Fajny patent, nie wpadłabym na to :)))

    OdpowiedzUsuń
  37. taak! to jest super patent i super sposób na dobranie sobie miękkich gubek w kolorze naszych włosów i grubości o jakiej marzymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny pomysł! Mam niemal identyczne gumki ze świata spinek i są moimi ulubieńcami, więc na pewno sobie coś skręcę;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie lubię rajstop, więc za wiele ich nie mam , za to moja mama przerobiła już miliony par na sznurki np do podwiązywania pomidorów na działce :) często tnąc jej rajtki na sznurki ściągacz zostawiałam sobie - właśnie do związywania włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Na pewno wykorzystam, ponieważ w żadnym sklepie nie znalazłam jeszcze dobrych gumek pozbawionych tych okropnych metalowych elementów.
    Nareszcie gumki przyjazne włosom :D

    OdpowiedzUsuń
  42. moje gumki do włosów, to kawałek gumy, którą w pracy wszywam do szelek, zszywam dwa boki i mam gumki, które się dobrze rozciągają ;p

    OdpowiedzUsuń
  43. Genialny pomysł! Jak widać sukces tkwi w prostocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. O, chwila sławy;) Najlepsze jest to, że one na włosach wyglądają naprawdę dobrze! Jeszcze raz wszystkim polecam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Kolorowe TAK (zaraz zrobię dla siebie), ale cieliste ? Działkowcy używają tego do podwiązywania pomidorów i przy tym pozostańmy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny pomysł, na pewno wykorzystam :))

    OdpowiedzUsuń
  47. rajstopowe pudło!!! skąd ja to znam?:) a miałam je zlikwidować w ten weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  48. W kolorze wygląda najlepiej, w cielistym kolorze zbytnio kojarzy mi się z bardzo ratunkową opcją wiązania włosów;-) Ale pomysł super!

    OdpowiedzUsuń
  49. Genialny pomysł - na pewno wypróbuję :)
    Swoją drogą bardzo lubię kolorowe rajstopy na nogach ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Super pomysł :) Zastanawia mnie, czy utrzymają gęste włosy, i czy nie będą się zsuwać. Na pewno wypróbuje! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie o dziwo bardzo dobrze się trzymają :)

      Usuń
  51. Świetny pomysł :) Czasem kupuję rajstopy i pech chce,że się potargają,teraz wiem jak takie rajstopy wykorzystać:D

    OdpowiedzUsuń
  52. Hej Anwen ;) Mogłabyś napisać coś o łamliwych włosach? bo ja takie posiadam i jak pamiętam od zawsze miałam z tym problem,codziennie znajdowałam na blusce włoski ok3cm chociaz moje teraz maja z półmetra.Jakie polecasz kosmetyki na takie włosy? POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  53. ano to nożyczki w ruch, tylko gdzie ja posiałam swoje podkolanówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też robię od dawna takie gumki, można też zmniejszyć obwód gumki przecinając ją na pół i związując końce tak jak w przypadku twistband.

    OdpowiedzUsuń
  55. http://www.youtube.com/watch?v=LdVuSvZOqXM&feature=player_detailpage#t=48s

    Filmik zachecajacy do dbania o włosy ;p

    OdpowiedzUsuń
  56. Super pomysł!!!
    Ja wiecznie gubię jakąś skarpetkę lub zaciągam rajstopy ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ale mega! Jak tylko podrosną mi włosy, to spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  58. SUPER! Wreszcie będę miała jak wykorzystać stare skarpetki

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny pomysł na gumki i do tego ekologiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Muszę to wypróbować. Bo już majątek przehulałam na gumki do włosów, a z nimi, niestety, jak ze wszystkimi innymi akcesoriami do włosów - gubią się, gdzieś znikają...

    OdpowiedzUsuń
  61. Tez mam mnostwo kolorych rajstop z okresu gdy byly modne :) Wykorzystam je :)

    OdpowiedzUsuń
  62. o i ja też pomyślałam o moich turkusowych rajstopach;-)) dzięki za pomysł

    OdpowiedzUsuń
  63. haha super :D mam wiele pojedyńczych rajstopko skarpetek :} ale uwielbiam gumki z H&M, mają zawsze co sezon wiele kolorów :} a kolorowe super wyglądają :D i takie grubsze ze sklepów ze spinkami portfelami kolczykami bransoletami... tanioszka i długo żywotne :}

    OdpowiedzUsuń
  64. chciałabym umieć zaplatać takie warkocze, ale to niestety za duże wyzwanie dla moich lewych rąk;)

    OdpowiedzUsuń
  65. już wiem do czego użyję rajstop, w których poszło mi oczko przed egzaminem ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hehe pamiętam jak sama robiłam sobie takie gumki ;)
    Straszna ze mnie była bałaganiara i te sklepowe gumki szybko się gubiły, a takiej "pończoszanej" faktycznie mniej szkoda :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Odpowiedzi
    1. ale jak je zwinąc .. ? skleić je czy już nie trzeba /
      ?

      Usuń
  68. Czesc Anwen! Nie wiedzialam gdzie napisac... mam zamiar kupic szampon ktory ma te skladniki http://scr.hu/0fi3/yu852 i chce sie upewnic czy jest odpowiedni dla moich dosc suchych,cienkich i dlugich wlosow. Nie znam sie jeszcze za bardzo na dobrym rozumieniu skladow. Mozesz mi pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  69. Ale ekstra pomysł, ja zawsze gubię gumki..;/ na pewno skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny pomysł, zawsze jakaś pończochowa skarpetka solo się znajdzie;D

    OdpowiedzUsuń
  71. u mnie robiono gumki z dętki od roweru ;D Moich włosów na pewno by nie utrzymały;/

    OdpowiedzUsuń
  72. Pomysłowe,"niestety" nie gubię skarpetek :) Ale kiedyś na pewno spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  73. Bardzo przyjemny pomysł :) osobiście nie potrzebuję wiele gumek, ale często się gdzieś zawieruszają, więc w sumie parę dodatkowych nie zaszkodzi :) Kolorowa wersja bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Julia ma piękny warkocz! Może pochwali się jak o niego dba!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  75. Pozwoliłam sobie wykorzystać ten patent: http://czekoada.blogspot.com/2013/02/zrob-to-sama-gumki-do-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  76. super sposób ! na pewno skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Super sposób, nie znałam go :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Też o tym pisałam i odkryłam to całkiem przypadkiem: http://ifblackwasblue.blogspot.com/search/label/radosna%20tw%C3%B3rczo%C5%9B%C4%87%20w%C5%82asna

    OdpowiedzUsuń