PORADY włosowe u Anwen - Karolina i włosy plączące się na karku




Hallo Anwen!

Dziś piszę do Ciebie z powodu bardzo dokuczającego problemu :( Maluję włosy na czerwony kolor, farbą z rozjaśniaczem (chemiczną). Włosy oczywiście zaczęły się łamać i rozdwajać, ale tego byłam świadoma. Zaczęłam bardzo intensywną pielęgnację i podcięłam włosy. Po jakimś czasie zrobiły się znów mocne, zadbane i piękne. Teraz są już długie - około 40cm. Zrobiłam przerwę od farbowania na pół rok i mam już spore odrosty. Problem z łamiącymi się końcówkami zniknął, ale pojawił się nowy, o wiele gorszy. 

Moje włosy rozdwajają się i bardzo plączą na karku :/ Często siadam wieczorem i próbuję podciąć te na karku w najgorszych miejscach, ale nie jestem w stanie pozbyć się tego problemu całkowicie, a nie chciałabym obcinać całości ponieważ reszta włosów jest zdrowa.

Plączące się miejsca to zaledwie dwa średnio grube pasma i nic poza tym. Obecnie mieszkam w Niemczech i nie mam dostępu do polskich produktów. Używam Alterry, Balea i Alverde oraz produktów naturalnych. Moje włosy są mocno kręcone, gęste i grube. Nie mam pojęcia jak pozbyć się problemu.

Karolina



Moja rada:

  1. Najczęściej tego typu plątanie jest spowodowane szalikami, golfami lub biżuterią, którą nosimy na szyi. Najprostszym sposobem jest upinanie włosów wysoko na ten czas, gdy mamy je na sobie. Moje włosy też mają do tego tendencję i niestety żaden kosmetyk nie zlikwidował problemu w 100% - upinanie włosów tak :) Tak jak już nieraz wspominałam na blogu – po dotarciu na miejsce (np. do pracy czy na spotkanie) włosy rozpuszczam i upinam z powrotem dopiero jak znów mam nałożyć szalik. 

  1. Można spróbować też włosy na karku zabezpieczać kroplą silikonowego serum. Dzięki temu powinny się nieco mniej plątać, ale przynajmniej u mnie ta metoda nie jest tak skuteczna jak upinanie.

  1. Im zdrowsze i mniej porowate włosy tym ten problem jest mniejszy. U mnie bardzo pomogło regularne olejowanie włosów. Karolinie polecam oczywiście olejki Alverde lub Alterra, do których w Niemczech ma łatwy dostęp.

Akurat z tym problem zgłaszacie się do mnie regularnie, dlatego postanowiłam go opublikować w pierwszej kolejności :) Czy coś jeszcze mogłybyście doradzić Karolinie? 


Pozdrawiam Was serdecznie, 


Udostępnij

88 komentarze:

  1. Miałam ten sam problem, mi pomogła kropla olejku w niesforne miejsce, oraz szczotka do włosów z naturalnego włosia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie tyle z włosami na karku, co z tyłu głowy miałam problem, po dekoloryzacji tylko w tamtym miejscu są tak mocno pokruszone i o wiele krótsze

    OdpowiedzUsuń
  3. oj mam to samo przy szalikach zimą, włosy potem nie do rozczesania. zdecydowanie trzeba upinać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten problem.. Gdy chodzę cały dzień z rozpuszczonymi włosami i nie zawsze mam czas żeby co kilka godzin je przeczesać, to wieczorem włosy przy karku to jeden wielki kołtun :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nic nie doradzę, bo nie miałam takiego problemu nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nigdy nie mam problemów z szalikami, odkąd noszę tzw. 'kominy' najpierw okręcam je wokół rąk (nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć) i dopiero tak ułożony komin zakładam na szyję (chowam włosy pod spód). Jeśli mam związane włosy wtedy nie mam tego problemu i normalnie układam go już na szyi :) Nie noszę na szczęście łańcuszków, więc ten problem także mi znika, ale niedługo będę musiała wygolić kawałek karku, żeby móc zrobić tatuaż :) U mnie niestety związywanie włosów "na chwilę", np, w drodze do szkoły jest niemożliwe, ponieważ moje włosy są bardzo podatne na odkształcenia od gumki :( Czy wie któraś z Was jak można temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś może zamiast gumki używać spinek-żabek? :)

      Usuń
    2. Ja tez od razu mam odksztalcenia...

      Usuń
    3. Mam ten sam typ włosów - moja rada: upinać w coś co ładnie ułoży włosy w fale a nie "pogięcia" - slimaczek, koczek skarpetkowy lub warkocz. Moje włosy uodparniają się na odkształcenia po zastosowaniu odżywli Lorys duo chocolate - zawiera parafinę i silikony więc tak obciąża i wygładza włosy że za bardzo nie odgniatają się od kucyka, ale są bardzo śliskie i gumka lubi się zsuwać , poza tym przyklapnięte i wyprostowane. Wartości odżywcze maski pominę milczeniem ale wygładzenie i zabezpieczenie daje solidne ;)

      Usuń
    4. Też mam ten problem. Dlatego od jakiegoś czasu stosuję klamerki-żabki i wszystko gra ;)

      Usuń
    5. dzięki wielkie dziewczyny! od dziś na noc zaplatam sobie dobieranego warkocza, dzięki czemu mam urocze fale i nie muszę już stylizować włosów :) wypróbuję te żabki, mam nadzieję, że się sprawdzą :)

      Usuń
    6. ja zrobilam dzisiaj to samo, na noc warkocz a na dzien klamra:-)

      Usuń
  7. Na szczęście nie mam tego problemu. Chociaż to mnie ominęło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, miałam coś podobnego (może to taka tendencja włosów rozjaśnianych?) i bardzo pomogło to o czym Anwen pisze w 3 punkcie, właściwie olejowanie rozwiązało problem szybko i skutecznie.Pewnie dlatego, że nawilżone włosy mają o wiele mniejsze 'skłonności' do plątania niż suche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej koleżance, która uporczywie rozjaśniała włosy powstawało to samo, ale z boku głowy (dwa pasma). Jeden wielki kołtun od razu po wysuszeniu czuprynki, nie wspominając jak wyglądały pod koniec dnia. Jedyne czym mogłyśmy to rozczesać to Tangle Teezer (szczotka wygrała w warunkach ekstremalnych, więc polecam:P). Po przefarbowaniu na ciemniejsze i podcięciu problem zniknął, więc chyba faktycznie wina kołtunów leży często po stronie rozjaśniacza.

      Usuń
    2. nie tyle po stronie rozjaśniacza co porowatości włosów. Te wysoko porowate mają większą skłonność do plątania, a jak wiadomo rozjaśniacz zwiększa porowatość włosów

      Usuń
  9. Mam ostatnio ten sam problem, w dodatku okropnie wyschły mi włosy:((
    Chyba je przeproteinowałam, bo zrobiłam maskę jogurt+żółtko+oleje. Mam jeden, wielki kołtun, upinanie nic nie daje, zaplatam warkocz, a jak go rozplątuję, to od razu mam kołtun z powrotem. Jest tak źle, że myślę o ścięciu do ramion, a mam włosy kawałek za zapięcie od stanika.
    Anwen, jak pomóc włosom po przeproteinowaniu?
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu umyj je szamponem z SLS, a potem odstaw wszystkie produkty z proteinami i włosy często olejuj i nawilżaj. Powinny szybko wrócić do siebie :)

      Usuń
    2. Jesli jeszcze moge zasugerowac - zamiast zoltka dodaj rozgniecione awokado. Taka maseczka super odzywia i nawilza.
      Ja zoltka nie uzywam do wlosow w ogole poniewaz nie dosc, ze pachnie nieciekawie, to wlasnie wrecz wysusza mi wlosy.

      Usuń
    3. Lila

      Jestem początkującą włosomaniaczką.Też mam ten sam problem z tymi włosami na karku i trochę mi pomógł elixir z Goldwella na końcówki. Z tym olejowaniem to chyba robię coś nie tak, bo jak to robię mam jakieś tępe, szorstkie włosy. Narobiłam zakupów na www.zrobsobiekrem.pl: z pestek śliwek, makadamia, avocado,migdałowy,arganowy,z czarnuszki, oliwa z oliwek,kokosowy,rycynowy,z pestek winogron,len,d-panhenol,aloes,keratyna,kw.hialuronowy,khadi,gliceryna+szampony,odżywki,maski Alterra,Joanna,Gloria,Mr.Protter's,Faroma,L'biotica.Staram się mieszać góra 3oleje ale może jakiś mi nie służy?Mam jasny blond włosy, lekko kręcone farbuję farbami fryzjerskimi alfaparf, goldwell, wella, mam lekko na końcówki przesuszone no i chciałabym żeby nabrały takiej "mięsiwości"i nawilżenia. Może muszę zmienić OMO na mycie samą odżywką?Chyba się w tej pielęgnacji pogubiłam mam tego dużo i może źle łącze coś?

      Usuń
  10. też mam ten problem, mi pomogło związywanie warkocza na noc i dużo odżywki nawilżającej

    OdpowiedzUsuń
  11. A co z nawilżającymi odżywkami? Anwen prosiłam Cię kiedyś o specjalny post na ten temat, bo nie każdy ma czas i chęci na olejowanie włosów, a może znasz odżywki lub maski nawilżające? Kilku innym dziewczynom na pewno przyda się notka/informacja na ten temat :P

    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/12/najlepsze-produkty-do-odzywiania-wosow.html już taka na blogu jest ;)

      Usuń
    2. całkiem niedawno był post http://www.anwen.pl/2012/12/najlepsze-produkty-do-odzywiania-wosow.html

      Usuń
    3. oj przepraszam za powtórzenie, otwarłam sobie nowy post i poszłam po kolacje, wtedy jeszcze nie było Twojej odpowiedzi;)

      Usuń
  12. Anwen !
    a ja chętnie bym usłyszała o takim ''rozwarstwianiu się'' włosów, które zbijają się w kolonie i wyglądają jak tłuste mimo właściwej pielęgnacji. :)
    nie są takie ładne, mięsiste tylko rozwarstwione , nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, wie któraś o co mi chodzi ? :)
    p.s - normalnie takie nie są, ale po kilka razy na 2 miesiące jakoś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten sam problem ;(
      Hmm, skoro to się zdarza tylko czasem, nie zawsze, to zwróć uwagę, kiedy - tzn. po jakim zabiegu, kosmetyku itd. Mi np. tak się dzieje po balsamie aloesowym Mrs. Potters, więc muszę go wyeliminować (i być może inne aloesy też).

      Usuń
    2. innymi słowy - obserwuj ;)

      Usuń
    3. Ja tak mam jak użyję odżywki albo maski ze zbyt dużą ilością silikonów. W inne dni nie mam tego problemu, ale fakt, że to złudzenie tłustych włosów jest okropne, a myję włosy i tak codziennie.

      Usuń
  13. p.s 2 ; napewno nie jedna wie o co mi chodzi.
    mam tak mimo włosów nietłustych, świeżych, mimo dbania o to by nie przesadzić z ilością odzywek i dokładnym myciu po olejach.
    na 100 jestem pewna,że nie chodzi o niedokładne zmyciu oleju, dużej ilości odżywki itd...

    OdpowiedzUsuń
  14. a w jaki sposób nakładasz odzywki? miałam ten problem, gdy aplikowałam je w pozycji stojącej, gdy zaczęłam pochylac głowę w dół i mocniej "odzywkować" dolne partie włosow, problem się zmniejszył. niby banał.

    OdpowiedzUsuń
  15. heh, ja jeszcze nie mam tego problemu! :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się w lecie poci kark pod włosami, przez co zbijają się w kołtuny - innej rady jak upięcie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też mam ten problem. Najlepiej działa oczywiście wyeliminowanie przyczyn plątania, czyli np. przed założeniem szalika wkładam włosy w czapkę. Poza tym pomaga olejowanie (najlepiej na sucho, olejami wnikającymi) i keratyna.

    OdpowiedzUsuń
  18. hej :) właśnie to przeżyłam więc się wypowiem : też mam kręcone włosy obecnie na długość 50 cm i ja śpię z włosami na satynie , bo wtenczas włosy leżą na śliskim i sie nie zaczepiaja jak np na zwykłej pościeli np korze , wystarczyło ze pojechałam w odwiedziny do koleżanki i nie spałam na satynie tylko na zwykłej poszewce i efekt od razu sie pokazał : 3 kołtuny których nic nie rozwiązało ani przy pomocy olejku ani maski , musiałam obciąc , więc teraz mam nauczkę , zawsze spię tylko na śliskiej powierzchni , pozdr:) Aga

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie taki problem pojawia się tylko przy 'zarzucaniu włosów na szalik' :) rozwiązanie jest proste, po prostu włosy chowam pod szalik i nie muszę się już męczyć z kołtunami.
    To, co napisałaś o zniszczeniach i ich wpływie na plątanie jest prawdą. Sama tego doświadczyłam;) Moja grzywka, która jest dosyć zniszczona plącze się (i strączkuje) o wiele bardziej, niż reszta włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne też jest to, żeby takie kołtuny rozczesywać jak najdelikatniej (można też spróbować delikatnie poluzować je palcami, aż same się rozsupłają), żeby nie niszczyć włosów jeszcze bardziej.

      Usuń
  20. ja miałam ten problem i po prostu podcięłam te włosy... i tak były krótsze od reszty. jak ich gumka nie łapie, podpinam wsuwką. i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja noszę włosy przerzucone do przodu (tak na dwie części) i w ciągu dnia, czy nawet w trakcie drogi do sklepu, stania w kolejce, po prostu przeczesuję włosy palcami i rozdzielam te splątane na karku. Generalnie u mnie to jest mały problem, bo kołtuny mi się nie robią, ale domyślam się, że może to być uciążliwe. Ja na dłuższe wyjścia jedwabiem nacieram włosy przy szyi i wtedy nie płaczą się w ogóle. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam tak, kiedy miałam ombre. Obcięcie rozjaśnionych i zniszczonych włosów pomogło. Dodatkowo musiałam odstawić proteiny, bo to też źle działało na moje włosy, więc postawiłam na nawilżanie. Tangle Teezer też swoje robi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też kiedyś miałam ten problem. Obecnie włosy są dobrze nawilżone, wręcz śliskie i się nie kołtunią. Ale jak miałam taki kołtun, to używałam kropli olejku czy odżywki bs i jakoś to rozplątywałam. Teraz dalej nie założę łańcuszka do rozpuszczonych, ale z szalikiem czy chustą nie ma problemu.

    Mojej koleżance po ombre robią się kołtuny z tyłu głowy, no i miała też dreda pod spodem, co skołtuniło włosy dookoła tak, że wraz z dredem sporo musiała obciąć.

    OdpowiedzUsuń
  24. W jednym ze swoich postów pytałaś czy znamy jakiś preparaty do stylizacji loków polecam Ci preparat z Pantine.. nie obciąza włosow, nie skleja, ladnie pachnie, wydajny po prostu ideal:)http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=15123 ja mam wlasnie ta stara wersje ale mysle ze warto wypróbować ta nowa;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Też miałam ten problem, aż zauważyłam, że przy nakładaniu odżywki z głową pochyloną ku dołowi, nieświadomie omijam te miejsca. Teraz skupiam się na tym, aby nakładając jakikolwiek kosmetyk pielęgnacyjny robić to staranniej ;) I problem prawie zniknął.

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie włosy z tyłu głowy przy karku po prostu chyba nie rosną, ciągle są tej samej długości, cieniutkie, kruche i nie da się ich wysoko upiąc, bo wyłażą spod gumki. Podpinam spinką, ale żadne oleje, jedwab i inne cuda nie pomagają. Taki już chyba urok tych złośliwców:/

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym zacząc olejowac włosy,tylko nie wiem jaki olej wybrac na pierwszy strzał.
    Mam pół długie włosy,i są strasznie suche(zwłaszcza koncówki) prostuje je po kazdym umyciu (co 2-3 dni) i susze ciepłym powietrzem (nie mam cierpliwosci do zimnego) Cały czas czytam o olejach ale jest tyle tego ze wkoncu juz sama nie wiem co powinnam wybrac. Moze ktos mi pomoze i jakos mnie nakieruje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na skalp i końcówki rycynowy (bardzo tani, dostępny w każdej aptece), na długość oliwę z oliwek. Doskonale Cię rozumiem z prostowaniem - sama przestałam prostować i suszyć po nie wiem, trzech miesiącach pielęgnacji około, teraz czwarty miesiąc. Obcięłam 2 cm końcówek (a powinnam z 4-5), pod koniec grudnia obcinam znowu 2 cm. Tak więc Tobie radzę - na początek nie suszyć, obciąć minimum 2 cm, zabezpieczać olejem i przed każdym myciem rycynowy.

      Usuń
    2. Powinnaś wybrać olej odpowiedni do porowatości swoich włosów, więcej o tym znajdziesz w tym wpisie http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/04/oleje-podzia-i-troszke-o-budowie.html (: Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to będę zaglądać tu i może coś doradzę w miarę możliwości :))

      Usuń
  28. Ja mam wygolone te włosy, które lubią się plątać. Drastyczne ale skuteczność 100% :) A i nie zrobiłam tego dlatego że się plątały, to tylko miły skutek uboczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam taki kosmyk na karku - suchy, kręcony. Zupełnie inny niż reszta włosów. I regularnie go gole.

      Usuń
  29. Tak, też pisałam do Ciebie z tym problemem;) I rzeczywiście upinanie pomaga. Ostatnio wymyśliłam, że rozpuszczać włosy będę tylko dla chłopaka, bo w końcu to mu chcę się podobać;) Jeśli się zrobi takie założenie, na co dzień (do pracy/na uczelnię) włosy się spina i wychodzi to na dobre, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie zastanawia inna kwestia: czy to możliwe żeby po olejowaniu wypadały włosy? Jeśli tak to dlaczego? Teoretycznie oleje powinny je wzmacniać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mozliwe :/ i przyczyny moga by rozne... Jesli wlosy wypadaja juz podczas olejowania przyczyna pewnie jest ich nieswiadome szarpanie, zwaszcza kiedy chcemy dokladnie rozprowadzic na wlosach olej o "tepej" konsystencji - ale podejrzewam, ze nie o to Ci chodzi ;), ale o to, ze wlosy wypadaja po myciu bardziej, jesli wczesniej byly naolejowane. Wtedy mona podejrzewac zbytnia tlustosc skory glowy - to logiczne, ze olej nakladamy na tluste wlosy, nikt nei bedzie przeciez myl glowy tylko po to, zeby nalozyc na nia olej :) ale jesli skora glowy jest juz mocno przetluszczona, olej nalozony na nia dodatkowo moze zablokowac dostep powietrza do cebulek i spowodowac wypadanie (pamietam, ze pisala o tym kiedys blondhaircare). U mnie olejowanie skory glowy powodowalo wypadanie podczas wakacyjnych upalow (wiadomo, wtedy wlosy przetluszczaly sie bardziej), teraz juz jest ok.
      Moze tez byc tak, ze skora nie lubi konkretnego oleju albo np. ziolowych ekstrktow w nim zawartych i po zmianie oleju na inny bedzie dobrze. Sprobuj pokombinowac z rodzajem oleju, czasem trzymania go na wlosach i "stopniem natluszczenia" skory przed nalozeniem oleju ;) a jesli nadal bezie wypadac, po prostu przestan olejowac skore glowy. Nie kazda lubi, nic na sile. :)
      (Przepraszam za brak polskich znakow, aktualnie nie mam dostepu do odpowiedniej klawiatuy ;)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Tak podejrzewałam, że to skóra głowy może nie lubić olejowania. Oleje nakładałam dotychczas na całe włosy i skórę głowy, więc możliwe, że włosy osłabiły się przez tę dodatkową tłustą warstwę. Teraz zaczęłam olejować je mniej więcej od połowy długości (bo de facto od nasady włosy mam zdrowe i w dobrej kondycji) i zobaczymy jak będzie. Oleje dobrze służyły moim włosom (no poza tym wypadaniem)- były miękkie, błyszczące. Wiadomo, jedne były lepsze inne troszkę mniej, więc trochę przestraszyłam się tym wypadaniem. Fakt faktem dopiero teraz zauważyłam, że jest coś nie tak. Musiały mi wypadać sukcesywnie, ale w niedużych ilościach, bo zorientowałam się po tym jak je wyprostowałam. Bez prostownicy same z siebie sprawiały wrażenie, że jest ich dużo, więc zwyczajnie tego nie zauważyłam. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Jeszcze raz dziękuję za pomoc :))))

      Usuń
  31. polecam olejowanie na mokro [przełom u mnie!] i zabezpieczanie tych rejonów odżywkami do spłukiwania używanymi jako bez spłukiwania
    bez silikonów mogą być również [ja takich używam]. szczegolnie polecam po odrobinę każdej >>>

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50747

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33915

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36819

    [natychmiastowa poprawa-wszystkie silikonowe zabezpieczacze mogą się schować!] :) P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja na szczęście także nie mam tego problemu, nawet gdy chowam włosy pod szalik :) Jestem ciekawa, od czego zależy,czy włosy mają taką tendencję cz też nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim od porowatości :)

      Usuń
  33. Ja też noszę ze sobą klamrę;) Upinam włosy, gdy zakładam szalik, potem je rozpuszczam. To znacznie ułatwia życie;)

    OdpowiedzUsuń
  34. A gdyby tak zalaminować te dwa plączące się pasma? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z naturalnych odżywek przestawiłabym się na chwilę na te bez alkoholu, no Garniera Awokado.

      Usuń
  35. Może to wydać wam się dziwne, ale panuje taki staroświecki pogląd, ze kiedy ktoś nas zauroczy, albo nam źle życzy, zazdrości to kobiecie kołtunią się włosy na karku. Taki zabobon, mama kiedyś mnie "odczarowała" i problem znikł. Niby w coś takiego nie wierze, ale serio problem jak ręką odjął :) Może to moja psychika, może samo minęło, a może naprawdę ktoś mi czegoś zazdrościł i nieświadomie źle uczynił? :D To tylko taka ciekawostka, porady Anwen są super i pewnie pomogą, ale warto poczytać o tym zabobonie w internecie ;)
    Koko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w jaki sposob Cie odczarowała? :D mozna sprobowac :D

      Usuń
  36. a może założyć opaskę, taką nieco szerszą (nie za ciasną, z miękkiego materiału)
    włosy nad karkiem trochę się uniosą i nie będą może tak mocno ocierać się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko wtedy ocierają się o opaskę i też się plączą;) Przynajmniej tak było u mnie za czasów jak jeszcze opaski nosiłam (w podstawówce?) :))

      Usuń
  37. Na szczescie nigdy nie mialam tego problemu, ale dobrze wiedziec co robic w razie czego ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zastanawiam się co jest z moimi włosami skoro nigdy nie miałam problemu plączących się włosów na karku. Ba, one tam są najciemniejsze, najbardziej błyszczące, najpiękniejsze i najzdrowsze. Od około 2 miesięcy codziennie są upięte w taki czy inny sposób, nie ma możliwości żeby szalik czy cokolwiek innego miało kontakt z moimi rozpuszczonymi włosami i one to chyba lubią. Jak idę po ulicy i widzę te długie do talii włosy narzucone na kurtki, i szaliki to moja dusza krzyczy. Ponadto dbam o to, żeby maskę i oleje położyć na włosy na karku, odżywkę b/s też zaczynam nakładać od karku. Nie ma żadnego problemu z rozczesywaniem, te z wierzchu są pod tym względem znacznie bardziej wymagające. Dodam jeszcze, że mam fale i to takie z tendencyją do ślimakowatego skrętu. Ciekawe co będzie jak wreszcie dorwę suszarkę z dyfuzorem i ruszę z wydobywaniem zakręconego towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  39. też mam na karku włosy najładniejsze, błyszczące i w ogóle :) Szkoda że reszta taka nie jest... ;( Ale to nie znaczy, że nie będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Moze to jest kwestia szalika tez? moze ze zlego materialu jest zrobiony;)

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja mam taki problem że z prawej głowy (półkuli głowy) włosy wyglądają i układają się świetnie, za to z lewej fatalnie wyglądają i anuż nie chcą się ułożyć, a na dodatek wyglądają jak przerzedzone i jak to rozumieć? co używać żeby włosy jednakowo wyglądały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie śpisz przypadkiem na lewym boku? :)

      Usuń
    2. mam to samo przez spanie na lewym boku :P po prawej stronie mam delikatne loki i fale, a po lewej rozprasowane nijakie włosy i sama później nie wiem co z nimi robić. Szkoda mi włosów (połowy ;d) na prostowanie, a lewej strony nijak nie ułożę, tak, żeby wyglądały jak te z prawej. Już się z tym pogodziłam.

      Usuń
  42. Coś w tym jest :)bo jak się już ostatecznie położe spać to na lewym boku!hmm

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeśli chodzi właśnie o okolice okołokarkowe (niech tak to ujmę) to dla mnie zmorą plączącą i diabelstwem prze okrutnym jest łańcuszek! Ile on mi włosów splątał, ile wyrwał... Ale bez niego nie wyjdę i faktycznie tylko upinanie coś dało :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja tez mialam z tym problm, az zauwazylam ze omijam te miejsce podczas mycia i plukania wlosow. Od czasu do czasu wart myc wlosy z glowa na dol, skupiajac sie wlasnie na tym miejscu :) I potem porzadnie wszystko wyplukac!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja proponuję a) mocno nawilżać włosy, zwłaszcza tę kołtuniącą się cześć, b) myć włosy w naturalnym spadku włosa tzn np pod prysznicemem, glową w dół ale do tyłu; c) czesać włosy odwrotnie niż myć włosy czyli głową w dół, od karku (oczywiscie najpierw trzeba rozczesac koncowki i dlugosc wlosow a nastepnie skalp - no i ten skalp tak czeszemy).
    Myjąc włosy nie pochylaj się do przodu i nie lej szamponu na tylnią część głowy masując, bo taki masaż przy myciu wzmaga plątanie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Może do tego solidniejsza porcja odżywki b/s na te pasma;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pielęgnację na bogato- olejowanie, dobre maski, im włosy bardziej śliskie tym mniej się plątają.

    A doraźnie tak jak piszesz silikonowe serum.

    OdpowiedzUsuń
  48. Lila

    Jestem początkującą włosomaniaczką.Też mam ten sam problem z tymi włosami na karku i trochę mi pomógł elixir z Goldwella na końcówki. Z tym olejowaniem to chyba robię coś nie tak, bo jak to robię mam jakieś tępe, szorstkie włosy. Narobiłam zakupów na www.zrobsobiekrem.pl: z pestek śliwek, makadamia, avocado,migdałowy,arganowy,z czarnuszki, oliwa z oliwek,kokosowy,rycynowy,z pestek winogron,len,d-panhenol,aloes,keratyna,kw.hialuronowy,khadi,gliceryna+szampony,odżywki,maski Alterra,Joanna,Gloria,Mr.Protter's,Faroma,L'biotica.Staram się mieszać góra 3oleje ale może jakiś mi nie służy?Mam jasny blond włosy, lekko kręcone farbuję farbami fryzjerskimi alfaparf, goldwell, wella, mam lekko na końcówki przesuszone no i chciałabym żeby nabrały takiej "mięsiwości"i nawilżenia. Może muszę zmienić OMO na mycie samą odżywką?Chyba się w tej pielęgnacji pogubiłam mam tego dużo i może źle łącze coś?

    OdpowiedzUsuń
  49. nie łącz olei, tylko przez jakiś czas rob jednym. to samo z odzywką i szamponem. tylko wtedy zobaczysz co Ci naprawde sluzy :) no i cierpliwosci, rezultaty pojawią się predzej czy pozniej, ale nie odrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Lila

    Dziękuje, właśnie ostatnio tak się zastanawiałam że nie od razu mi wszystko będzie służyć:)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja mam to samo -.-
    nic mi nie pomaga ;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Mi sie zrobila miotla na karku od spania. Widocznie wierce sie bardzo w nocy i przy rozpuszczonych wlosach robi sie tam koltun a potem tragedia. Pomoglo mi nakladanie Jedwabiu Green Pharmacy na niesforne miejsce rano i wieczorem oraz obowiazkowe wiazanie wlosow przed snem - na bok/boki (warkocz/warkocze) lub do gory (luzny kok)

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja liczę na Waszą pomoc dziewczyny!
    Mam bardzo poniszczone włosy od spodniej strony głowy w sporej ilości, bo nie tylko małe pasmo na karku tylko w zasadzie cały spód, aż do wysokości uszu :( Jedynie włosy powyżej są w miarę w porządku i zasłaniają resztę. Spodnie włosy są grubsze, strasznie łamliwe, pokarbowane na wszystkie strony i powyłamywane tak bardzo, że najdłuższe kończą się przed łopatkami, gdzie te zewnętrzne, zdrowsze sięgają za nie. Wygląda to fatalnie, takie przerzedzone włosy :/ Farbuję je od 2 lat ale staram się je nawilżać przed i po myciu odżywkami, maseczkami, oststnio też olejem kokosowym. Zależy mi na długości włosów, podcinam je, ale te od spodu są coraz gorsze i mam wrażenie, że nigdy nie dorównają długości reszcie, skoro wiecznie się łamią. Macie jakiś pomysł, co można zrobić, żeby polepszyć stan tych włosów? Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem żadną znawczynią, ale mam nadzieję, że chociaż trochę pomogę :) Wydaje mi się, że mogłabyś spróbować ze szczotką tangle teezer. Bardzo dobrze rozczesuje włosy, nie wyrywa ich, nie szarpie. Po drugie, może nie spinasz włosów przed spaniem? Też kiedyś popełniałam ten błąd, a rano byłam załamana. Teraz poranne rozczesanie włosów zajmuje mi chwilę. Po trzecie-jeśli zależy Ci na długości wypróbuj różne wcierki. Słyszałam, że bardzo dobra jest wcierka "Jantar". Czy słyszałaś o kreatynowym prostowaniu włosów? Jest to dość naturalny sposób na uzyskanie prostych, gładkich i nawilżonych włosów. Jeżeli nie chcesz mieć prostych włosów możesz wypróbować delikatniejszą wersję, która nardziej odżywi, niż wyprostuje włosy. Odlewki tych produktów można zamówić na allegro. Więcej o tym sposobie, a także o jantarze możesz poczytać na blogu alinarose.pl. Według mnie na samym początku "walki" o piękne włosy w pierwszej kolejności powinnaś podciąć końcówki (ja na Twoim miejscu podcięłabym o ok 5cm). Jeszcze może wypróbuj inne olejki do olejowania włosów? Być może ten, który używasz jest dobry, ale inny mógłby zdziałaś o wiele więcej :) słyszałam, że olejek arganowy jest dobry na splątane końcówki, a olowa z oliwek i olej rycynowy na całe włosy do olejowania. Mam nadzieję, że pomogłam, a stan Twoich włosów się poprawi :)

      Usuń
  54. Dziękuję Ci bardzo za porady :) Co do tangle teezer, to gdy tylko będę mieć więcej pieniędzy, to na pewno się skuszę. A na razie czeszę włosy grzebieniem z szerokimi ząbkami. Jesli chodzi o spanie, to fakt, nigdy nie spinałam włosów. Kiedyś znacznie łatwiej się rozczesywały. Ale teraz zacznę, skoro to tak może pomóc :) Na długości bardzo mi zależy. Wcierkę Jantar niedawno kupiłam właśnie żeby włosy szybciej rosły - na razie dopiero 3 tygodnie stosowałam i teraz mam przerwę. Faktycznie włosy jakby odrobinkę szybciej rosną, ale i tak nie ma szału. Oby pogoniły w najbliższym czasie, wtedy nie będzie tak żal podciąć końce:) Na prostych włosach mi nie zależy, ale keratyny chętnie bym użyła - tej odżywiającej. Poczytam sobie jeszcze o niej. A co do olejów - właśnie użyłam oliwy z oliwek i zobaczymy czy będzie lepsza. Oby! Jeszcze raz dziękuję za porady!! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Droga Anwen,
    a co powiesz o wycieniowaniu włosów jako rozwiązaniu tego problemu?

    OdpowiedzUsuń