Czytelnicy mają głos - Kedi



Hej, dziewczyny. 

Chciałam się z Wami podzielić niedawno odkrytą metodą olejowania. Chociaż może nie jest ona innowacyjna, bo właściwie złożona jest z dwóch (pewnie Wam już znanych) metod olejowania: na odżywkę i na mokro. 

U mnie sprawdza się świetnie, a każda inna metoda olejowania wypada na jej tle blado, więc postanowiłam nie trzymać swojej "oleistej" tajemnicy tylko dla siebie. 

Zabieg opiszę w punktach, wydaje mi się, że to najbardziej precyzyjna metoda :

1. Wlewam ciepłą wodę do miednicy/miski/słoika. 

2. Moczę włosy, odciskam w ręcznik/bawełnianą koszulkę i nakładam odżywkę (po wielu próbach muszę napisać, że u mnie zdecydowanie najlepiej sprawdza się Garnier - ultra doux olejek z awokado i masło karite) uwaga : odżywkę nakładam w dużej ilości, ponieważ przy następnym kroku część się zmyje. 

3. Do wody, w której najpierw moczyłam włosy dolewam oleju i moczę włosy, delikatnie odciskam, nakładam czepek, czapkę i tak sobie siedzę min. 2 h (jeśli mam więcej czasu następnego dnia rano to idę z tym spać). 

4. Po określonym czasie zmywam olej delikatnym szamponem lub odżywką i dalej postępuje tak jak przy każdym myciu, tzn. nakładam maskę, stosuję płukankę, zabezpieczam końcówki itd.
I voilà ! Gotowe :)

Efekty (czyli to co potencjalne testerki interesuje zapewne najbardziej) :

włosy:
- są niesamowicie miękkie
- lśnią
- łuski są domknięte
- są bardziej odporne na urazy mechaniczne (widać znaczną poprawę)
- ogólnie wyglądają niesamowicie zdrowo

Mogę jeszcze dopisać, że to nie tylko moja opinia; tak samo twierdzi moja koleżanka ze studiów, która stwierdziła, że "ostatnimi czasy uzależniła się od dotykania moich włosów i już nie wyobraża sobie dnia bez tego" - oczywiście jest to troszkę prześmiewczy komentarz. Zebrałam również pozytywną opinię od starszej Pani, która piejąc na cały autobus, stwierdziła, że gdy widzi takie włosy to aż się jej uśmiech na twarzy pojawia. 

Na koniec dodam jeszcze, że moje włosy nie są wcale zdrowe: w czerwcu przeszły rozjaśnianie, a wrzesień był dla nich totalnym koszmarem - z powodu wyjazdu do Tunezji i katowaniu ich morską wodą, chlorem, słońcem, również ogólnym brakiem pielęgnacji. 

Walczę o zdrowe włosy, a ten zabieg na pewno wprowadził dużo dobrego do mojej pielęgnacji i będzie jej stałym punktem. 

Życzę Wam udanej i wytrwałej walki o piękno włosów, a Anwen, którą czytam od ponad półtora roku, wytrwałości w pisaniu bloga, nowych pomysłów i tego, aby nie zabrakło jej pasji, bo to jest to co najbardziej mnie w niej ujmuje.

Pozdrawiam, Kedi.
Udostępnij

93 komentarze:

  1. Ja raz robilam wlosom taka kapiel w wodzie i oleju ale ta metode tez wyprobuje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo koniecznie wypróbuję! Akurat mam też tą odżywkę i moje włosy ją lubią więc dzisiaj przetestuję ten patent :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja do oleju dodaję wit A i E po kilka kropel. znaczna różnica dzięki nim ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokaż swoje włosy, Kedi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko dorwę się do aparatu, podzielę się zdjęciem :)

      Usuń
  6. jakiś czas stosowałam ta metodę, ale olej nakładam na noc, a względnie suche włosy do spania są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno wypróbuję :) Dzięki Kedi!

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie i proszę o odpowiedź :) Czy jeśli jestem szatynką mogę kupić maseczkę wax do ciemnych włosów czy raczej do jasnych ;) Obie wersje są dostępne w aptece, a jutro się wybieram na zakupy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do jasnych pewnie ma w składzie miód, który może lekko rozjaśniać (ale niekoniecznie, bo jest tam w bardzo małej ilości), więc zależy o jaki efekt Ci chodzi. Odciążam Anwen :D

      Usuń
    2. Zgadzam się w 100% musialabys go stosowac nie wiem jak długo żeby efekt rozjaśnienia zobaczyć...:)

      Usuń
  9. O, trzeba wypróbować ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy pewnie musi wypróbować na sobie, ale zapowiada się spektakularny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ile tego oleju wlać jeśli można wiedzieć ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlewam około 1-2 łyżek stołowych, ale uprzedzam, że mam skłonność do przesady (niestety). Myślę, że 1 łyżka spokojnie wystarczy. (:

      Usuń
  12. Muszę wypróbować, fajnie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, na pewno wypróbuję, bo jednak tradycyjne olejowanie jest trochę uciążliwe.
    Przy okazji- dziewczyny, mam do Was pytanie. Planuję farbowanie u fryzjera. Z jasnego brązu chcę przejść na miodowy blond. Czy konieczna jest dekoloryzacja, czy wystarczy samo nałożenie farby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bedzie potrzebna dekoloryzacja. Zbyt mała jest rożnica między tymi kolorami. Sama osobiście mam wlosy koloru miodowego blondu do pasa, i okolo 1,5 temu przeszłam z brązu na "miód". Więc , polecam farbe fryzjerską Cece , kupujesz wodę 6 i 9 , łączysz je pól na pół. Ewentualnie możesz sprobować uzywać szamponów dla blondynek , mi w ten sposob rozjaśnily sie wlosy minimalnie ale zawsze coś, lub zrobic plukankę z korzenia rzewienia. Pozdrawiam :)) w razie pytan sluże pomocą :)

      Usuń
    2. Jesli masz farbowane wlosy to rozjasnianie, ale ja bym proponowala kąpiel rozjasniajacą lub dekoloryzację (to co innego niz rozjasnianie, poczytaj o tym) jesli naturalne to tylko farba :)

      Usuń
    3. poniewaz farba farby nie rozjasni, chyba ze to taka mega sprana farba sprzed paru miesiecy...

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo :* Cieszę się, że obędzie się bez dekoloryzacji. Szamponów próbowałam, jakieś tam minimalne efekty były, ale na wymarzony złoty kolor nie było szans. Mam jeszcze jedno pytanie, pośrednio związane ze zmianą koloru. Mianowicie chodzi o brwi. Mam ciemną oprawę oczu, ciemne brwi. Myślisz, ze miodowy kolor będzie dobrze z nimi współgrał, czy efekt będzie nienaturalny? ;)

      Usuń
    5. Heheh powiem Ci tak , ja mam swoje brwi ciemne i wedlug mnie fajnie wyglądają miodowe wlosy do ciemnych brwi. Do tego troszkę kredki lub cienia by je troszkę wyeksponować /poprawić i efekt super. Ja osobiście mam zielone oczy z ciemną oprawą. Dużo też zależy jaką masz kolor cery. Najpierw zrób sobie włosy ,później popraw brwi. Zapytaj o zdanie mamy/chlopaka/przyjaciólki. A co do wlosów przypomnialo mi sie. Jakie masz naturalne włosy?? Moja rada poczekaj jeszcze troszkę aż Ci się ten brąz splucze/wyplowieje łatwiej je bedzie zafarbować. Musisz niestety na samym poczatku potraktować wlosy mocniejszą wodą. Poźniej jak już wyrównasz włosy, wystarczyć ci powinna 6%woda. W razie pytań , służę pomocą :)

      Usuń
  14. Ja robię coś podobnego, tylko na skróty: do atomizera wlewam w proporcjach 1:1:1 wodę, odżywkę i olej, dobrze wstrząsam i obficie spryskuję tą mieszanką włosy. Działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez jest dobry pomsył :) Ja wypróbuje dzisiaj.

      Usuń
    2. świetny patent dla leniwych albo jak nie mamy czasu :)))

      Usuń
    3. i ile taką mieszankę trzyma się na głowie ?

      Usuń
    4. Dla leniwych, czyli dla mnie :D

      Usuń
    5. jak najdłużej :) też tak robię, czasem na tak zwilżone włosy nakładam jeszcze olej kokosowy (na same końcówki) :)

      Usuń
  15. Spróbuję. "Walczę" o moje włosy, lub z moimi włosami;0 już prawie rok. Olejuje, odżywiam, chucham i dmucham ale efektów większych nie widzę :( eh. Chyba wrócę do starych metod czyli silikony i prostownica:( lub poprostu obetne włosy. A tak mi ich szkoda- mam juz prawie do pasa.
    Ehh Tak się tylko chciałam pożalić:( Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wracaj do starych metod! Rozumiem Cię, też miewam takie okresy załamania. Moje włosy są bardzo kłopotliwe, ani proste, ani kręcone. Ale im dłużej o nie dbam, tym większe zmiany dostrzegam. Oczywiście na korzyść. Prostownica już nie jest mi tak niezbędna jak kiedyś. Bądź cierpliwa. I ciągle eksperymentuj. Nie na każdego działają te same metody pielęgnacji. Powodzenia. :)

      Usuń
    2. Basiu wytrwałości :) Efekty przyjdą! Bez załamki. A długoś pewnie wygląda imponująca, o takiej marzę *.*

      Usuń
  16. chcialabym jeszcze wiedziec jaki rodzaj włosa ma Kedi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste, wysoko lub średnio porowate (nie umiem się zdecydować), rozjaśniane, cienkie, z tendencją do przyklapu. (:

      Usuń
  17. Ja olejuje włosy tylko metodą moczenia w ciepłej wodzie z dodatkiem oleju, inaczej nie widzę w ogóle skutków ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja oleju dolewałam zawsze do miski jak chciałam wymoczyć sobie stópki. :D Nie wpadłam na to, by tak nakładać olej na włosy. Trochę bałabym się nałożyć na całą noc odżywkę na końcówki, ale może na 1-2h będzie ok. Jutro przetestuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi po olejowaniu na odzywkę włosy strasznie się skręcają :( Niby nic bo chce ten naturalny skręt pogłębić, ale niestety zapuszczam krótsza grzywke i jak ona sie "zrolluje" to wyglądam jak pudel :P
    (i jeszcze mała prośba do Anwen: pisałam do Ciebie na mail spisu włosomaniaczek z prośbą o dodanie mojego bloga do listy już ponad miesiąc temu. Widzę, że na bieżąco aktualizujesz listę lecz mój blog tam nie trafił. Pewnie maile nie doszły lub wylądowały w spam folderze, bo pisałam z poczty @o2.pl z którą ostatnio mam sporo problemów. Dlatego wybacz, że tu spamuje ale czy mogłabyś dodać mój blog? Będę wdzięczna :) www.ciasteczkowy.blogspot.com)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już Cię dopisałam :) Rzeczywiście musiały gdzieś zaginąć w sieci :(

      Usuń
    2. To ja się także dołączę do prośby bo już jakiś czas temu pisałam, również z o2 :C

      Usuń
  20. fajny pomysł, jutro będę miała więcej czasu to na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosomaniaczki! Powiedzcie mi proszę, które odżywki z Garnier Ultra Doux są jeszcze bez silikonów (oprócz tej z awokado i masło karite)...

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę spróbować :) Chociaż dość pracochłonna metoda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo chętnie wypróbuję tę metodę :)
    Anwen - chciałam zapytać czy używałaś odżywki "Artiste, Hair Care & Styling, Odżywka intensywnie regenerująca", można ją kupić w Naturze. Nie widzę jej na blogu a słyszałam, że jest dobra. Może wypróbujesz, a jeśli tak napisz coś o niej :) Pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka dobra. Tylko trzeba ją dodawac do innch odzywek. By osiągnąc spektakularny efekt;)

      Usuń
  24. mi by sie nie chcialo z tym bawic :D jak olejowanie to zawsze olejek w atomizerze zmieszany z joanna b/s i wodą ;d przy zmywaniu na tą mieszankę na kilka min odzywka lub maska i wystarczy ze umyje samą skórę głowy wlosy a wlosy nie sa obciazone ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jutro ta metoda jest moja ;D
    Możemy gdziekolwiek zobaczyc włosy Kedi?;>

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen czy mogłabyś polecić mi jakąś maskę (ewentualnie odżywkę) bez protein? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej nigdy nie słyszałam o takiej metodzie, musze wyprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  28. Może i ja spróbuję, bo u mnie olejowanie w ogóle nie daje rezultatów. Chyba jestem jedyną włosomaniaczką, której włosy są oporne na olejowanie :< Metoda wydaje się w porządku, ale mnie po "delikatnym odciśnięciu" woda będzie lała się po karku, a znów jak odcisnę za mocno, to nic nie zostaje na włosach. Trochę wiocha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale w momencie gdy odstawiłam całkowicie prostownice i ścięłam całe zniszczone włosy zobaczyłam w końcu rezultaty tj błyszczące zdrowe włosy. Zajęło to sporo czasu ale było warto :)

      Usuń
  29. Ojej rewelacja przeca to! Ja spróbuję do spryskiwacza wlać olej,wodę i odżywkę i tak sobie wypsikam włosy:)Jestem bardzo nastawiona optymistycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. tak...wersja z atomizerem lepsza, mniej ciapraniny ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anwen myślisz, że olejek do masażu Green pharmacy nadawałby się do olejowania włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ten antycellulitowy, to zawiera on zawiera olejki eteryczne, więc nie polecam... Ale polecam do masażu SKÓRY GŁOWY tej samej firmy, ale używany do olejowania. Do tej pory używałam tylko olejków i olejów do ciała, a teraz wiem, że do włosów to do włosów! :)

      Usuń
  32. U mnie ta metoda się niesprawdzanie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Hm, chyba muszę spróbować, bo moje włosy potrzebują nieco ratunku ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie próbowałam jeszcze takiej wersji olejowania, ale chętnie ją przetestuję w domowym zaciszu;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Koniecznie muszę wypróbować, bo moje włosy nie lubią oleju na sucho :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej jestem żywotnie zainteresowana tą metodą - powiedz tylko, ile tej wody mniej więcej wlewasz? 2 szklanki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne pytanie, wody wlewam na oko, tak żeby w miarę wygodnie było mi moczyć włosy, ale myślę, że 2 szklanki to zdecydowanie za mało :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź!

      Właśnie siedzę z czepkiem na głowie i zorientowałam się, że nie nałożyłam odżywki wcześniej ;-) ale już widzę, że to moczenie włosów nie dla mnie. A szkoda. W każdym razie dzięki za inspirację :)

      Usuń
    3. Wiem, że to niewygodna metoda ale może poczekaj do zmycia oleju, a nuż efekt Cię zaskoczy ? ;) Nie ma za co, sama czerpię inspirację z Waszych pomysłów, więc jeżeli i moja metoda się komuś przyda to będę się cieszyć :)

      Usuń
  37. jestem okropnie ciekawa efektów! na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja uwaga - przy takich wpisach powinno być chociaż jedno zdjęcie włosów.
    Nie zrozumcie mnie źle - po prostu dobrze jest zobaczyć efekty - nawet jeśli zdjęcie nie jest szalenie wyraźnie to można ocenić włosy.

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja sie tak zastanawiam... olejuje włosy na sucho i jest to pierwsze O, ale teraz w sezonie jesienno zimowym na sam koniec po wyschnięciu włosów nakładam serum z silikonami (dość "łagodnymi" zmywalnymi przez delikatne szampony) i tu moja wątpliwość czy jest sens olejować włosy takie oklejone, ochronione przez silikony? czy właściwie powinnam najpierw umyć czyli własciwie z OMO zrobić MOMO????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość tych łagodnych silikonów rozpuszcza się przy użyciu wody więc możesz je lekko zwilżyć przed olejowaniem. A jeśli nawet nie to myślę że garstka silikonów nie zaszkodzi aż tak żeby nie dopuścić oleju do włosa :D

      Usuń
    2. dzięki :)
      no właśnie lepiej u mnie działa na sucho, ale miejmy nadzieje że rzeczywiście olej się "dopcha" ;)

      Usuń
  40. Nie mogę się doczekać aż wypróbuję :D moje włosiska też lubią AiK Garniera :) Anmeke

    OdpowiedzUsuń
  41. yyyaaa...ale o jakim oleju jest mowa w tym wspaniałym (dający nadzieję na wspaniały efekt) przepisie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam różnych olei, zwracam tylko uwagę, aby były "dostosowane" do włosów wysokoporowatych. Używałam oleju lnianego (zdecydowanie mój faworyt), z orzechów włoskich, z kiełków pszenicy, kukurydzianego - efekty po wsyzstkich były dosyć podobne. Ale i tak (jak pisałam wyżej) mam słabość do lnianego. Najlepiej dobrać, moim zdaniem, olej do porowatości włosów. Ja przy wyborze korzystałam z tego wpisu : http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/06/oleje-szczegoy-wnikania-wedug.html

      :)

      Usuń
  42. nie wyjdzie na to samo jeśli zmieszamy obficie odżywkę/maskę z olejem i nałożymy na wilgotne włosy?
    proszę o odpowiedź
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, nigdy nie próbowałam robić tego w taki sposób, ale jak tylko nadarzy się okazja to spróbuję i napiszę o swoich odczuciach :)

      Usuń
    2. o tym samym pomyslalam, aby nie marnować ( wypłukiwac )maski/odzywki przy kolejnym namoczeniu, sprobuje zamoczyc włosy najpierw w wodzie z olejem, oszuszyc delikatnie recznikiem i nałozyc maskę, lub na wilgotne osuszone włosy nałozyć po kolei olej i maske ...

      Usuń
  43. chciałabym zobaczyć te włoski jeśli można:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można. Już niedługo aparat pójdzie w ruch :)

      Usuń
  44. Ciekawy, trochę inny sposób - ma coś w sobie z olejowania i laminowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. widzialam, że kolejną dziewczynę zaraziłaś wlosomaniactwem tak trzymaj;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie próbowałam to zrobić. Po pierwsze to nie wiedziałam, ile wlać oleju do wody, więc tyle, ile siknęło, to było. Po drugie musiałam się trochę nagimnastykować, żeby się taplać w tej wodzie. Po trzecie za mało odcisnęłam włosy na koniec i cieknie mi teraz po czole... Ale czekam cierpliwie na efekty i zobaczę, czy mi się opłacała ta zabawa :)
    Jasminka

    OdpowiedzUsuń
  47. Super, że się z nami podzieliłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  48. dla mnie ta metoda to nic nowego, robię tak cały czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Właśnie idę olejować włosy na noc, notka jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Zdarzyło mi się zaolejować moje włosy podobnie: zmoczyłam włosy, nałożyłam odżywkę i na to olej ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziękuję, Kedi

    Mam wrażenie, że olej w tej formie miał większe pole do popisu na moich zniszczonych włosach. Byłabym tylko wdzięczna, gdybyś zdradziła ile dokładnie uzyłaś do wody i ile oleju, bo lałam na oko i nie wiem, czy nie za dużo, albo za mało...

    Pozdrowień moc i raz jeszcze wielkie dzięki!

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wody leję też na oko, ale nalewam całą miednicę (nie mam pojęcia ile może to być litrów), a dodaję 1-2 łyżki oleju. :)
      Nie ma za co, również Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  52. Wypróbowałam i to jeden z najlepszych sposobów by moje włosy jakoś mocniej odczuły nawilżenie olejem. Już bez odżywki olejów nie na nakładam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kedi mam nadzieję, że tu zajrzysz;)

    Dziękuję za podsunięcie tej metody :))
    Spróbowałam i jestem bardzo zadowolona;) Włosy są super mięciutkie, mięsiste (mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi;P) i nie są obciążone.

    I nie muszę spać z olejkiem na głowie, bo wystarczają 2 godziny i efekt jest super;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Zajrzałam :) I cieszę się, że metoda Ci się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  55. hehehe... jaki dobrze napisany product placement...

    OdpowiedzUsuń