Co zrobić, aby włosy nie wypadały?



Większość ludzi przynajmniej raz w życiu miała do czynienia z tym przykrym problemem, niektórzy wręcz walczą z nim regularnie... Dziś chciałabym napisać Wam o tym, co możemy zrobić jak zauważymy, że włosy nadmiernie nam wypadają.

Najważniejszym i zarazem najtrudniejszym punktem jest zdiagnozowanie problemu. Dopiero poznając przyczynę naszego wypadania jesteśmy w stanie z nim walczyć. Musimy wziąć pod uwagę tak naprawdę wszystko: to co jemy, jakie kosmetyki używamy, czy włosy farbujemy, czy nie chorowaliśmy ostatnio, nie stresowaliśmy się nadmiernie, nie odstawiliśmy tabletek antykoncepcyjnych albo nie zaczęliśmy przyjmować jakiś nowych leków. Nawet pora roku może mieć w tym przypadku znaczenie!  

Oczywiście nie wszystkie przyczyny jesteśmy w stanie odkryć samodzielnie. Jeśli wypadanie trwa już dłuższy czas, a nasze działania nie przynoszą rezultatów najlepiej oczywiście wybrać się do lekarza. Powinien on obejrzeć dokładnie stan skóry i zlecić odpowiednie badania.

A co możemy zrobić zanim pójdziemy do specjalisty?

Przede wszystkim powinnyśmy spróbować wyeliminować całkowicie możliwe przyczyny wypadania np. stres czy farbę, która być może nas podrażnia. 

Po drugie zadbajmy o dietę. Ma ona niebagatelny wpływ na nasze włosy. Jak już wiemy organizm nie traktuje ich w sposób tak priorytetowy jak byśmy tego chciały i najczęściej wszelkie witaminy, minerały, aminokwasy i inne dobre rzeczy trafiają do nich na samym końcu, dopiero wtedy jak cały organizm się nimi nasyci. Co za tym idzie wszelkie niedobory w pierwszej kolejności odbijają się na kondycji naszych włosów. Na pewno warto do naszej diety włączyć następujące produkty: chude mięso, tłuszcze roślinne (bogate w NNKT), żółte i czerwone warzywa i owoce (beta-karoten), kalafior, brokuły, cebulę, czosnek, drożdże, soczewicę, orzechy, nabiał, szpinak, galaretki i wszelkiego rodzaju kiełki

Możemy też sięgnąć po suplementy przeznaczone dla włosów. Jest to zdecydowanie najszybszy sposób uzupełnienia niedoborów witamin i minerałów. Niestety wybór na rynku jest tak ogromny, że ciężko wskazać najlepszy z nich. Patrzmy na składy i wybierzmy taki, który ma możliwie jak największe ilości zalecanych dziennych dawek. 

Bardzo skuteczne w walce z wypadaniem są też domowe kuracje wewnętrzne, które wzmacniają nam włosy. Warto wypróbować pyszny sok z jabłka i natki pietruszki (miksujemy 1 jabłko z połową pęczka natki i wodą mineralną), herbatki ziołowe ze skrzypu i pokrzywy, albo napój drożdżowy (1/4 kostki drożdży zalana wrzątkiem). Te metody na pewno są bardziej uciążliwe, ale za to zdrowsze i zwykle tańsze od suplementów.

Problem wypadania możemy, a nawet powinnyśmy zaatakować również od zewnątrz. Do wyboru mamy specjalne szampony, które kupimy w każdej aptece. Musimy jedynie pamiętać, że taki produkt, aby mógł zadziałać musi mieć na to czas. Dlatego nie spłukujmy go od razu, tylko zostawmy na kilka minut na głowie.

Zamiast szamponu lepiej moim zdaniem wybrać „wcierkę” czyli odżywkę, najczęściej w płynie, do skóry głowy. Nakładamy ją codziennie, robiąc przy tym delikatny masaż, który również pobudza cebulki włosowe. Najwygodniej jest taki preparat przelać do butelki z atomizerem i przy jego pomocy aplikować odżywkę przedziałek po przedziałku na skórę.

Jeśli mamy czas i lubimy naturalne metody możemy taką wcierkę przygotować samodzielnie. Świetnie sprawdza się napar z kozieradki, sok z czarnej rzepy, z cebuli, czosnku albo z rzeżuchy. Taki sok czy napar musimy każdorazowo przygotować przed użyciem, bo tylko świeży ma właściwości lecznicze. Jeśli mamy mniej czasu, a nasza skóra dobrze reaguje na oleje to spróbujmy zrobić domowy macerat. Odpowiednie zioła (np. skrzyp, pokrzywę, kozieradkę) zalewamy podgrzanym olejem i przez dwa tygodnie trzymamy w ciemnym i suchym miejscu, następnie przecedzamy i możemy zacząć stosować go na skórę głowy przed każdym myciem. Innym naturalnym sposobem na walkę z wypadaniem są płukanki. Zaparzone i wystudzone zioła wykorzystujemy do ostatniego płukania włosów po umyciu szamponem i zmyciu odżywki.

Zarówno domowe jak i sklepowe wcierki możemy odpowiednio wzbogacać. Świetnie nadaje się do tego biostymina czyli wyciąg z aloesu, witaminy (przede wszystkim niacyna i pozostałe z grupy B), olejki eteryczne (rozmarynowy czy lawendowy) oraz roślinne ekstrakty, które kupimy w sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

Od jakiś dwóch tygodni jesienne wypadanie dopadło i mnie :/ Chyba za wcześnie się pochwaliłam, że w tym roku mnie ominie :D Na razie nie opracowałam jeszcze swojej strategii walki, mam za to kilka pomysłów co chciałabym przetestować :)


A Wy jak radzicie sobie z wypadaniem?


Pozdrawiam Was serdecznie,



Udostępnij

209 komentarze:

  1. ja również na własnych włosach poczułam jesienne wypadanie a teraz już jest wszystko ok :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kozieradka z drożdżami, ale na razie jest spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie od kozieradki mam zamiar zacząć :))

      Usuń
    2. Będziesz ją stosować wewnętrznie, czy zewnętrznie?:)

      Usuń
    3. Wewnętrznie też efekt jest dobry, ale... człowiek śmierdzi kozą xD

      Usuń
    4. hehehehhe dlatego wewnętrznie postawię jednak na coś innego... :D

      Usuń
    5. Ja również używam kozieradki i problem wypadania jest mi nie straszny :))

      Usuń
  3. Pamiętam jak 3 lata temu miałam coś takiego, że włosy wypadały mi garściami. Było to jesienią, pierwszy rok na studiach. Wtedy pierwszy raz i ostatni sięgnęłam po suplementy, zmieniłam dietę i na szczęście jakoś to się ustabilizowało. Obecnie już nie mam takiego problemu. Obecnie włosy zapuszczam i każdy włosek jest dla mnie ważny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym roku zaczelam studiowac i pierwszy raz zlapalo tez mnie wypadanie wlosow...jakie suplemety łykałas?

      Usuń
  4. Mi okropnie wypadają i na razie nie potrafię tego zatrzymać, ale zobaczymy co będzie później :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi zaczęły wypadać w październiku/listopadzie, ale nie przy myciu, tylko tak ogólnie w ciągu dnia, ciągle ściągam z płaszcza, swetrów i bluzek włosy :/ ale co drugi dzień piję wywar z pokrzywy i szczerze, to widzę dużą poprawę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh.. post opublikowany akurat dzisiaj a juz mialam przeszukac archiwum w celu znalezienia odpowiedzi na nurtyjacy mnie problem..
    Mialam takie piekne wlosy, doslowwnie wszyscy sie nimi zachwycali!!!! ja sama tez bylam zdumiona, bo po dwóch porodach urosly pieknie i w dodatku zgestnialy, po porodzie owszem sporo wypadlo, ale najmlodsza corka ma 14 miesiecy wiec ten okres mam za soba. Za to teraz.. masakra!

    jak mam stosowac ta kozieradke? dzis zaczne pic drozsze skrzyp i pokrzywe. mozna na raz?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, nawet polecane jest takie połączenie, bo zioła wypłukują witaminy z gr. B, a drożdże je uzupełniają.

      Napar z kozieradki albo papkę, w zależności od posiadanego magazynu cierpliwości ;)

      Usuń
    2. Piję skrzypokrzywę i od czasu do czasu wcieram kozieradkę, daje niesamowite efekty. Jak ją wcierałam to wypadało mi z 5 włosów?

      Usuń
  7. Kozieradka z drożdżami? Jak to przygotować? Jeszcze zaciekawiła mnie wcierka cebulowa- i również nie mam pojęcia "jak to ugryźć"? Można prosić o szczegóły? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdże wewnętrznie, a z kozieradki napar i wcierać w skórę głowy. Jest też metoda z papką kozieradkową, ale bardzo upierdliwa (sprawdziłam i opisałam). Może Ty będziesz mieć więcej cierpliwości ;)

      Usuń
  8. Ja też teraz męczę się niesamowicie z wypadanie włosów....Jak na razie używam wcierki z dodatkiem Biostyminy, ale też planuję zastosować kozieradkę bo wiele o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie walczę z uciążliwym wypadaniem włosów-zaczęło się na początku lata, myślałam że jest to spowodowane stresem ale niestety nie przeszło. Jedyną zmianą w pielęgnacji była wcierka firmy Jantar-jakiś czas temu ją odstawiłam i mam wrażenie, że widzę lekką poprawę. Czy to możliwe aby to ona spowodowała wypadanie?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, wystarczy nadwrażliwość na jakiś składnik/zioło.

      Usuń
  10. Ja kupilam sobie wcierke/odzywke Jantar, bo byla wielokrotnie chwalona, ale opis jej stosowania jest marniutki. Dlatego chcialabym sie Ciebie spytac, czy stosuje sie ja na mokre czy suche wlosy oraz czy wlosy sie od niej przetluszczaja, bo nie chcialabym po jej zastosowaniu chodzic caly dzien z przetluszczonym skalpem... Z gory dziekuje za odpowiedz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wcierałam na kilka godzin przed myciem ;)

      Usuń
    2. Ja wcierałam zawsze po myciu, włosy nie były przetłuszczone. Nakładałam na takie osuszone ręcznikiem włosy, ale jeszcze nie całkiem suche.

      Usuń
  11. Ostatnio zrobiłam rycyne+sok z cebuli+ olej z czarnuszki+ zółtko.

    Jakoś nie bardzo...
    ALe olejowanie samo w sobie jest cudowne. W sensie tylko olejem Włos z głowy nie spada. No i pite od 2 miesięcy drożdże

    OdpowiedzUsuń
  12. mi pomogły ampułki Radical - już po 3 ampułce włosy zaczęły wypadać 'zdrowo', czyli kilka dziennie, a nie dwie garści dziennie :/
    używam już od 10 dni, a wykupiłam kurację na 1.5 miesiąca (3 opak.).
    wszystko pięknie, ale szybciej przetłuszczają się przez to włosy, więc nie będę płakać, kiedy skończę kurację ;)

    mam też jantara, który jest dobrym produktem. ale teraz odstawiłam - ładnie nawilża i uspokaja skórę głowy, jednak jest zbyt słaby na jesienne łysienie ( z którym widzę, że wiele z Was ma problem )


    aaa no i skrzypopokrzywa z rana jak śmietana!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja piję już prawie rok siemię lniane, żel z niego znaczy się
    o kozieradce nie słyszałam, żeby na włosy działała
    a miałam ją gdzieś w domu, poszukam :P i spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pijesz siemie, ile i jak czesto? i jakie to daje efekty?

      Usuń
  14. Moje idealne połączenie: tabletki Inneov + picie pokrzywy + Jantar + olejek Green Pharmacy z papryką. Efekt? nie dość, że włosów wypada coraz mniej, to jeszcze szybciej rosną! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anwen, a masz już diagnozę, czy to nie wypadanie androgenowe?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze swojej strony nie polecam ampułek Radical ani serii Seboradin, źle sprawdził się u mnie też Novoxidyl i olejek Sesa na skalp. Wszystko to powodowało u mnie jeszcze większe wypadanie... W ogóle wszystkiego rodzaju wcierki u mnie odpadają.
    Podobno u mnie winowajcą jest łojotok...
    Anwen co ile dni myjesz włosy? Ile dziennie Ci ich wypada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na łojotok spróbuj drożdże! Ja na skórę głowy ( nie mytą ) nakładam mokrą papkę drożdżową czyli drożdże + trochę wody mineralnej. Trzymam 5 do 10 min. potem jak zawsze myje głowe standardowym szamponem, nakładam odżywkę. Czasem robię płukankę z drożdży a co kilka myć płukankę z rumianku. Mi od razu pomogło;) do tego strasznie swędziała mnie skóra głowy, jak nałożyłam drożdże to od razu świąd znikł! Także polecam! Napisałam wczoraj o tym notke. pozdrawiam

      Usuń
  17. Witaj, Anwen. Świetny post. Bardzo przydatny.
    Mam do Ciebie pytanie: dlaczego nie odpisujesz na mojego maila z mwh?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhm nie przedstawiłam się. Evee z tej strony :)

      Usuń
    2. jeszcze do niego nawet nie dotarłam :( jak przeczytam to na pewno odpiszę :) Wiesz ja na tę pocztę zaglądam bardzo rzadko.

      Usuń
  18. Mnie nadmierne wypadanie włosów dopadło już w sierpniu. Byłam wtedy świeżo po porodzie i borykam się niestety z tym problemem do dziś. Jem dużo natki pietruszki, piję skrzypopokrzywę, przyjmuję doustnie MerzSpecial... ale wiem że dopóki burza hormonów się nie uspokoi to włosy będą niestety cały czas w jakimś tam stopniu wypadać. Póki co jestem dobrej myśli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po porodzie to normalne, sama bylam w szoku jak urodzilam córkę 4,5lat temu i fryzjerka powiedziała mi, żebym się nie martwiła jak zaczną mi drastycznie włosy wypadać bo po porodzie to normalne i niczym tego nie zatrzymam;( bo włosy muszą odreagować ciąże, poród, hormony... muszą się wymienić.. i że trawa takie wypadanie od 2-6 mc ;( a zaczyna się zazwyczaj nie od razu a też w okresie pierwszych 4 mc od urodzenia dziecka, po cesarce szybciej - zwłaszcza jeśli była pod narkozą, bo po każdej narkozie włosy lecą kępami ( niestety to też 10 lat temu przerobiłam;(
      Nie martw się to naturalny proces - sam przychodzi i sam znika;) a jak masz taką dobrą dietę, to jak zniknie wypdanie to wyrośnie Ci masa nowych silnych włosków!;) dodam, że fakt nie przespanych nocy i zmęczenia, spowodowanych macierzyństwem niestety też odbija się na włosach;(

      Usuń
    2. Basia, dziękuję Ci za wsparcie :* Od porodu minęło 5 miesięcy a ja mam wrażenie że już połowę włosów straciłam... ale nie załamuję się bo masowo pojawiają się na głowie malutkie włoski, całe kolonie baby hair. Wierzę że jeszcze kilka miesięcy i wszystko wróci do normy :)

      Usuń
    3. Też jestem 5 miesięcy po porodzie i nie mam połowy włosów, za to całe stado baby hair. Pocieszam się tym, że jak urosną będę miała w końcu bujną czuprynę :) Ostatnio zauważyłam, że nie wypada mi aż tyle włosów co wcześniej, na szczęście.

      Usuń
  19. Mi się moje jesienne wypadanie skończyło niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne sposoby na przyspieszenie porostu, wzmocnienie włosów i ich zdrowy wygląd pokazuje Farah Dukai na youtubie. Anwen może jej filmiki przydadzą Ci się do PIWa.

    OdpowiedzUsuń
  21. wypadały, okropnie wypadały, nawet nie musiałam ich szukać, były wszędzie, w pościeli, na podłodze, na ręcznikach, myślę, że jedną trzecią włosów straciłam, na szczęście wiem dlaczego, urodziłam i karmiłam piersią, nic w sumie z tym nie robiłam, bo za bardzo nie mogłam. po pół roku przestało, mam teraz mnóstwo baby hair na głowie a podczas mycia, wycierania i szczotkowania jak 5 wypadnie to max. uff, jaka ulga. teraz muszę zmienić fryzurę, bo małe włoski w takiej ilości wyglądają zabawnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. A tę kozieradkę to w jakiej macie postaci??? Bo ja mam taka przyprawę w kuchni;) to z niej mam zrobić ten napar??

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi wypadanie dokucza już od sierpnia, picie skrzypu i pokrzywy, zdrowsze niż dotychczas odżywianie i kosmetyki nie pomagają, a włosów coraz mniej.. byłam u lekarza rodzinnego, zlecił morfologie,żelazo i TSH, z czego tsh w normie, morfologia wskazuje na niewielką anemie z braku żelaza.. teraz rozważam wizytę u dermatologa, problem tylko, żeby trafić na takiego który nie oleje sprawy..
    buuu :(
    A tak na marginesie to uwielbiam Twojego bloga, to istna skarbnica wiedzy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz anemie - nie dobór żelaza to jest przyczyna wypadania włosów! Nie powinnaś pić skrzypu i pokrzywy, a przynajmniej powinnaś zrobić przerwę do póki nie pozbędziesz się anemii. Dermatologa też zostaw w spokoju do czasu uregulowania żelaza. Jeśli pozbędziesz się anemii i włosy nie przestaną wypadać to wtedy udaj się do niego. powinnaś jeść wątróbkę, brokuły popijając sokiem pomarańczowym, bo wit. C zwiększa przyswajanie żelaza. W googlach znajdziesz więcej przykładów żywności, która zawiera żelazo. Anemii nie można bagatelizować, bo możesz dostać omdleń a nawet w szpitalu na dłużej wylądować. pozdrawiam

      Usuń
    2. jeżeli wiesz, że masz problem z żelazem - znalazłaś odpowiedź. przerabiałam dokładnie to samo kilka miesięcy temu. po uzupełnieniu poziomu żelaza, było już tylko lepiej :-) różnicę widziałam już po miesiącu suplementowania żelaza (dość treściwym środkiem przepisanym przez lekarza).

      Usuń
    3. Zioła wypłukują wit. B. Niejednokrotnie to ona odpowiada za anemię bardziej, niż żelazo. Możesz mieć odpowiednie stężenie wolnego żelaza, a brak jednej z wit. B będzie uniemożliwiał produkcję odpowiedniej ilości hemoglobiny. Zatem: wstrzymać zioła, uzupełnić wit. B i żelazo 9oba suplementami plus dietą) i samo z siebie powinno do max 3 miesięcy się unormować.

      Usuń
    4. Pokrzywa podnosi poziom hemoglobiny we krwi, poczytajcie w necie.

      Usuń
  24. Ja stawiam przede wszystkim na wcierki. Świetne są ampułki Radical oraz Rzepa z Joanny. Teraz wcieram Novoxidyl i efekty są naprawdę widoczne. Już nie ma od groma włosów na panelach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ampułki radical wysuszaja skórę i cebulki a joanna czarna rzepa pali skórę głowy bo joanna czarna rzepa jest tylko włącznie do przetłuszczających się włosów w dodatku jest bardzo silna włosy rosna ale po pewnym czasie niewłaściwego stosowania z błędu rodzaju skóry włosów i głowy po prostu pali cebulki włosy sa fajne ale wypadają wszystkie które urosną. wiem bo ja to przeżyłam a posłuchałam sie tych mądrych rad babcinych ze czarna rzepa jest na porost jest faktycznie ale tylko na tłuste włosy!!!!! tak jak pokrzywaaaa !!!

      Usuń
  25. Dla mnie mistrzostwem świata na wypadanie są maski z drożdży :) prawie rok temu miałam bardzo duży problem z wypadaniem i to pomogło najbardziej :) teraz włosy mi trochę wypadają ale tylko przy myciu, a przy czesaniu i w ciągu dnia mało. Ale myję odżywką a podobno wtedy właśnie więcej przy myciu leci :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Stosuje każdy możliwy sposób. zdrową dietę wzbogacam suplementami, dodaje wcierki i czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z wypasaniem włosów męczę się od końca września. Nigdy wcześniej nie miałam tego problemu, a teraz nie dość, że wypadają to jeszcze się łamią. Od października piję len i pokrzywę, ostatnio zaczęłam też pić drożdże. Dodatkowo zewnętrznie stosuje macerat łopianowy domowej roboty i maski z siemienia lnianego.
    Po miesiącu picia lnu zaczyna być lepiej, może drożdże też pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nijak sobie nie radzę. Siedzę i wyjmuję włosy garściami...

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie też strasznie wypadają już od jakiegoś czasu... Nie mam pojęcia od czzego, obstawiam pigułki antykoncepcyjne. Chyba zacznę pić skrzyp i pokrzywę...

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo pomocny wpis. Co do kozieradki - tą zaparzoną papkę wcieramy w skalp i po jakimść czasie zmywamy czy przecedzamy papkę, czy jest jeszcze inny sposób? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze niedawno borykalam sie z tym problemem od paru miesiecy. Poszlam do dermatologa i okazalo sie, ze powodem jest lojotok i lupiez tym spowodowany, ktory blokowal doplyw powietrza do skory glowy. Dermatolog zapisal mi wcierke, szampon przeciwlupiezowy i po tygodniu przestaly wypadac garsciami ku mojej uciesze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaka to była wcierka??? robiona aptecznie czy kupowana?

      Usuń
    2. jaki szampon uzywalas??

      Usuń
    3. Wcierkę apteczną, na receptę- głównie kwas salicylowy z czymś. Szampon z la roche posay-ten nie jest na recepte, cena jest zabójcza, ale bardzo skuteczny :)

      Usuń
  32. Ja sobie na razie nie radzę, ale plan walki już prawie przygotowany. Słyszałam, że na wypadanie bardzo dobry jest olej z korzenia łopianu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Anwen masz bardzo ładną, nową szatę graficzną bloga;) śliczne zdjęcie w nagłówku!

    Świetny, treściwy post!
    Też od ponad mc wcinam owoce, warzywa w nadmiarze;) i pije soki 100% oraz typu kubuś, leon marchewkowe;) efekty na włosach genialne;)

    OdpowiedzUsuń
  34. czasem warto zacząć od najprostszych rzeczy, bez większej ingerencji lekarskiej czy przewracania swoich nawyków do góry nogami - czyli zrobić morfologię i sprawdzić, czy aby nie mamy problemu z anemią.

    sama przez bardzo długi czas wytrwale tropiłam winowajcę odpowiedzialnego za wypadanie włosów i przerzucałam główną przyczynę ze stresu na złe kosmetyki i farby oraz cykliczne jesienne/wiosenne wypadanie. stosowanie większości rozwiązań czy sięganie po typowo włosowe suplementy tylko chwilowo łagodziło objawy, ale nie eliminowało ich całkowicie (po czym wszystko i tak wracało do stanu sprzed kuracji). anemię zupełnie przypadkowo wyłapał mój lekarz przy okazji jakichś rutynowych badań, tłumacząc, że wbrew pozorom, kobietom dość łatwo się anemii dorobić, a braki żelaza odbijają się dość spektakularnie na kondycji włosów (niekiedy łatwiej w ten sposób wypatrzeć u siebie objawów anemii niż doszukując się ogólnego osłabienia, zawrotów głowy i takich tam...).

    OdpowiedzUsuń
  35. ja przez dłuższy czas nie skarżyłam się na wypadanie, jednak teraz ani pogoda nie służy, ani hormony (choruję na tarczycę/hashimoto)... robię co mogę, dwoję się i troję. mam jednak świadomość że przed moim włosomaniactwem było o wiele gorzej ;) za to wymyśliłam nowy (dla mnie ;)) sposób stylizacji loków, zakupiłam w końcu maskę Kallosa (jak to pachnie o_O) i dbanie o włosy sprawia mi przyjemność. myślę że one to czują i nie zawiodą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi w tym roku Vitapil pomógł,aczkolwiek ok100wlosow dziennie nadal mi wypada

    OdpowiedzUsuń
  37. kozieradka ♥ właśnie o niej napisałam na blogu

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzięki za rady! Ja mam właśnie teraz problem z wypadającym włosami. Poprzednio pomógł mi tran :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja miałam bardzo duże problemy z wypadaniem włosów.
    Najpierw oczywiście zrobiłam badania, ale nic tak złego nie wyszło.
    Wprowadziłam picie skrzypokrzywy, siemię lniane, wcierki z wyciągu z cebuli, CP, wcierkę Jantar oraz picie soków warzywno-owocowych.
    Na dzień dzisiejszy ? Jestem szczęśliwą posiadaczką włosów, które trzymają się na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. no u mnie walka jest ciężka, strasznie wypadają, teraz skupiłam się na diecie i zdrowym odżywianiu może coś pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie wypadanie nasililo sie w lipcu. Przyczyna byla ukryta anemia i niedobor zelaza. Pozniej doszly jeszcze problemy z jelitem. Po zelazie wlosow wypadalo mniej a teraz znow mam wrazenie, ze problem powraca, ale pije skrzyp +pokrzywe i multiwitamine. Dodatkowo wcierka jantar, plukanki (z kawy, mleka, siemienia), olej khadi i maseczka Wax.

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie wypadanie nasililo sie w lipcu. Przyczyna byla ukryta anemia i niedobor zelaza. Pozniej doszly jeszcze problemy z jelitem. Po zelazie wlosow wypadalo mniej a teraz znow mam wrazenie, ze problem powraca, ale pije skrzyp +pokrzywe i multiwitamine. Dodatkowo wcierka jantar, plukanki (z kawy, mleka, siemienia), olej khadi i maseczka Wax.

    OdpowiedzUsuń
  43. Skrzyp+pokrzywa- pije regularnie od miesiąca i na prawdę działa. Wypada mi zdecydowanie mniej włosów niż wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  44. ja zaopatrzyłam się w Celice, biorę 2 tabl dziennie oraz olej z wiesiołka. Do tego przed każdym myciem wcieram olejek łopianowy ze skrzypem, kupiony za śmieszne pieniądze w drogerii Flirt. Przy okazji "odkryłam" maski i jedwab Green Pharmacy, niezłe składy i niskie ceny :) jak wykończe swoje zapasy na pewno się skusze.

    Postanowiłam, że jeśli do końca grudnia nie zobaczę żadnych rezultatów wybiorę się do lekarza (tfu tfu) :).

    Niestety będę musiała w między czasie zafarbować włosy, bo ostatni brąz spłukał mi się już do nieestatycznych, spranych rudości czego po prostu nie jestem w stanie znieść :) ale postanowiłam wypróbować Color&Soin, może nie będzie najgorzej.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    P.S piękne masz te zdjęcia od Brunetki i z sesji Philipsa

    OdpowiedzUsuń
  45. Dopiszę się również jako chora na Hashimoto. Moje włosy - cienkie i gęste - straciły trochę na objętości. W przypadku osób z Hashi niestety nie wystarcza samo leczenie tyroksyną, ponieważ bardzo często mamy chorą błonę śluzową żołądka lub zanik kosmków w jelicie cienkim (celiakia). Dlatego też nie wchłaniają się suplementy, które służą świetnie zdrowym osobom. U mnie zbyt niskie były poziomy wit. B12 i D oraz ferrytyny. Za stan włosów odpowiada szczególnie ferrytyna i wit. z grupy B. Jestem teraz po serii zastrzyków wit. B i po 6 tygodniach moja głowa pokryła się prawdziwym gąszczem nowych włosów... Przestały także wypadać (znajduję do 5 włosów dziennie). Chcę więc wszystkich uczulić na niedomagania tarczycy, zwł. Hashimoto, które jest chorobą z autoagresji i dotyczy również żołądka, co prowadzi do wieloletnich niedoborów, których nie da się wyleczyć kolejną tabletką. Życzę wszystkim zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze małe wyjaśnienie dla osób podejrzewających się o złą pracę tarczycy. Musicie prosić o badania TSH, FT3 i FT4 ORAZ poziom ferrytyny i wit. D2/3 i B12. To jest podstawa, do której można dorzucić przeciwciała ATPO i ATG i koniecznie USG tarczycy. Piszę w związku z doświadczeniami z polską służbą zdrowia. Leczę się od 20 lat (mam 38) i w Polsce niestety byłam leczona na ślepo, bez badań krwi. Dopiero teraz, za granicą, otrzymałam pełną diagnozę i leczenie. Warto o to zadbać dla własnego zdrowia i urody.

      Usuń
    2. Dodatkowo warto sprawdzić:
      stosunek LH : FSH (aby wykluczyc zesp. policystycznych jajników)
      i testosteron (całkowity i wolny - w kierunku łysienia androgenowego).

      Zgadzam sie całkowicie - bez dokładnych badań możemy sie diagnozować i suplementować "w ciemno", co może byc nieskuteczne lub nawet szkodliwe.

      Usuń
  46. ah i chciałam się jeszcze podzielić moim sposobem na podgrzewanie oleju :)

    żeby nieustannie nie moczyć calej butelki w gorącej w wodzie odrobine olejku wylewam bądź nakładem na szklany spodeczek do herbaty. Następnie gotuję wodę, wrzątek wlewam do kubka. Szklany spodeczek kładę na kubku z gorącą wodę i w ten sposób olej podrzewa się od parującej od sposobu wody i jest ciepły przez cały czas nakładnia. Wiem, że to pewnie nic odkrywczego, ale taki sposób sprawdza się u mnie najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo yeti :p nie ma to jak dodanie sobie roboty i zmywania naczyń, świetny pomysł, przedni!

      Usuń
    2. Rece ci odpadaja od umycia jednego spodka? Fascynujace.

      Usuń
    3. przecież na ogół i tak wylewamy olej na jakiś spodeczek, zakrętke etc aby łatwiej go było nałożyć na skórę głowy, włosy, więc nie widzę w czym problem :)

      Usuń
    4. nie odpadają, ale pomysł jest bezsensowny. Mozna tez olej rozgrzac zapraszając znajomych którzy beda po kolei rozgrzewać butelkę w swoich dłonaich. albo kupic swieczki podgrzewacze, zbudowac specjalne rusztowanko na specjalny spodek i wtedy podgrzewac

      Usuń
  47. Anwen chcialam zaproponowac 2 tematy na Twojego bloga:
    1. Jak zadbac o polysk wlosow ( jaka jest przyczyna matowych wlosow, co stosowac od wewnatrz, zewnatrz by nadac wlosom polysk)

    2. Diagnozowanie wypadania wlosow ( jaki nalezy wykonac badania by stwierdzic : a) lysienie plackowate, b) lysienie androgenowe, lecznie wyzej wymienionych lysien)

    Bede wdzieczna jesli w przyszlosci pojawia sie takie tematy na blogu.
    Pozdrawia,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  48. To post w sam raz dla mnie. Ja mialam problemy hormonalne i wypadalo mi calkiem sporo wlosow, ale udalo mi sie je w miare opanowac przy pomocy kosmetykow, zmiany diety (przez jakis miesiac wszysko dopasowywalam wylacznie pod wlosy) i malej ilosci suplementow.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja walczę już od roku! Niby teraz wypada mniej, jednak wciąż zbyt dużo. Mam już tego serdecznie dość, straciłam połowę włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Póki co męczę Vitapil, ale szału nie ma niestety...

    OdpowiedzUsuń
  51. A na wypadanie włosów mam które karmią piersią znacie coś? Niedługo wyłysieję... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmiłam 3 lata, więc wiem, jak może być. Jeśłi nie działają suplementy, skontroluj koniecznie tarczycę.

      Usuń
  52. Mi bardzo pomaga"Amol" na skalp,nie dość,że nie wypadają,dosłownie automatycznie zredukowała się ilość do minimum, to jeszcze mam piękny meszek nowych włosków.

    OdpowiedzUsuń
  53. Wcierki to najlatwiej aplikowac za pomoca strzykawki ;)

    Dobre w walce z wypadaniem sa tez:
    - woda brzozowa
    - zel/sok aloesowy
    - cynamon (ale nie nalezy go dlugo na wlosach trzymac)
    - fusy z kawy
    - olej rycynowy(!!!)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja od prawie dwóch miesięcy piję codziennie herbatę z dwóch saszetek pokrzywy i ta metoda okazała się dla mnie najlepsza. Wypadnie włosów zredukowało się do minimum, a borykałam się z naprawdę dużym wypadaniem. Próbowała wielu rzeczy, od tabletek, po szampony i różne wcierki. Pokrzywa jednak okazała się niezawodna i najlepsza :) Czekam teraz na wiosnę, aby móc zerwać świeże liści i robić własne napary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pokrzywa jest cudowna i smaczna. Tez czekam na wiosne, bo mi sie tegoroczne zapasy skonczyly niedawno, a do ziol w torebkach jakos nie moge sie przekonac...

      Usuń
    2. Błeeee, pokrzywa smaczna???? Smakuje, jak gnojówka. Ale faktycznie działa cuda

      Usuń
  55. Jest już tak, że moje włosy na jesień trochę bardziej wypadają - nie są to jakieś rozgramiające ilości, ale przy rozczesywaniu włosów po myciu widzę że jest ich odrobinkę więcej niż latem - moim sposobem jest przede wszystkim zrównoważona, bogata w witaminy dieta, noszenie czapki, która zapobiega marznięciu skóry głowy i osłabianiu się cebulek, oraz wcierki Seboravit, Joanna Rzepa, jantar. Stosuję też olejki na skórę głowy - musztardowy, Himalaya, który u mnie stał się absolutnym hitem oraz laurowy :)

    OdpowiedzUsuń
  56. rzeczywiście, ten problem non stop powraca.
    Ja gorąco polecam szampon: Novoxidyl (bez recepty, polecił mi dermatolog, gdy w lecie zmagałam się z tym problemem).
    Po drugie- dieta rzeczywiście jest bardzo ważna! należy ją wzbogacać:)

    OdpowiedzUsuń
  57. A, i jeszcze swiezy sok z cebuli, ale to tylko dla naprawde odwaznych...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja zawsze cebulę kroiłam w kostkę, zasypywałam kopiastą łyżką cukru i zostawiałam tak w słoiczku na kilka godzin. Powstały sok piłam 3 razy w ciągu dnia (po łyżce stołowej), ale to na kaszel. :D Sok jest całkiem smaczny, prawie nie czuć w nim cebuli, jest słodki, więc jeśli pomaga na wypadanie to może ktoś się skusi. ;)

      Usuń
  58. Mi pomogła "Skrzypovita Gęste włosy" i kilkudniowa kuracja wcierką Seboren (z apteki). :) Poza tym to picie soków z kartonu, ale tych "lepszych."
    Nigdy wcześniej nie wypadały mi włosy, jak wypadło 15-20 włosów to już było dużo. Niestety od września/października nagle zaczęły wypadać (ok. 70-120 włosów dziennie), ale po takiej kuracji znowu wróciły do stanu jak kiedyś, wypada może z 20 włosów dziennie (przy czesaniu po myciu). ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie mam tak długich włosów, jak Twoje, ale ostatnio także zauważyłam ich jesienny spadek formy :) Ktoś kiedyś mi powiedział, że na wypadanie dobrze jest systematycznie robić płukankę z czarnej, mocno zaparzonej herbaty ;)Nie wiem, czy to prawda, słyszałaś coś o tym, czy tylko próbowałaś herbatki ziołowe ze skrzypu i pokrzywy? :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie na szczęście nie dręczy wypadanie, choć jak w wakacje wymyśliłam sobie dietę 1000 kcal/dzień ( przez miesiąc nie jadłam więcej niż 800 kcal ) to strasznie wypadały.. Ale ten etap mam już za sobą ;D

    OdpowiedzUsuń
  61. http://www. alert-box.org/wesprzyj-nas/ GMO ! Pomoz prosze :)

    OdpowiedzUsuń
  62. na moim blogu wstawilam zdjecia z wlosami doradz mi prosze

    OdpowiedzUsuń
  63. Hmm, nie wypadają mi włosy aż tak, żebym się bała, że zostanę łysa. Moim problemem jest raczej często obecne siano na głowie, z którym nie można nic zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  64. Zapraszam Cie do zabawy w Liebster Avard, znany szerzej JAKO TAG. Więcej Informacji znajdziesz tutaj: http://smallmustacheblog.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  65. dziewczyny mogłybyście napisać coś o właściwościach kozieradki na włosy i czemu warto ją stosować wewnętrznie a czemu zewnętrznie, bo pierwsze słyszę..
    dzieki pzdr;) pama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozieradka działa trochę na regulację kobiecego cyklu, dzięki czemu może powstrzymać łysienie androgenowe. Jednak przy piciu można śmierdzieć kozą :P Dlatego lepsze jest wcieranie.

      Usuń
    2. dzięki;) ale czy jeśli działa na cykl to nie może to się przypadkiem skończyć jakimiś negatywnymi skutkami dla naszego ukłądu hormonalnego hm?;/ pama

      Usuń
  66. Aktualnie piję drożdże, stosuję wcierke..
    Lecz i tak "się lenię" ._.'

    OdpowiedzUsuń
  67. moje wypadanie trochę zmalało dzięki piciu siemienia lnianego ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Revalid! Nie jest najtańszy, ale skuteczny :) stosuję od ok 2 tygodni i juz widze zmniejszone wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Przepraszam, że nie na temat, ale, Droga Anwen, co sądzisz o takim stuningowaniu odżywki?:
    -łyżeczka odżywki Alterra z granatem i aloesem,
    -kropla wyciągu z aloesu,
    -kropla mleczka pszczelego,
    -z 3-4 krople kwasu hialuronowego.
    Myślisz, że nada się do włosów blond, kręconych - wysokoporowatych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dałabym więcej aloesu i mleczka, tak po 3-4 krople właśnie :) a czy będzie dobre to się przekonasz po użyciu

      Usuń
  70. suplementy diety: tabletki ze skrzypem + tran.
    zbilansowana dieta (jak na moje możliwości - męcząca praca, mało czasu na posiłek): prawie codziennie jem mięso (kiedyś nie jadłam i efekty były fatalne!) i wzbogacam dietę warzywami, owocami itd.
    płukanki z pokrzywy, ew. odżywka Radical.

    OdpowiedzUsuń
  71. Mała inspiracja: http://www.dominikabudzynska.blogspot.com/
    Ode mnie dla Ciebie :) Dziewczyna (oprócz wspaniałych włosów oczywiście!:)) ma niesamowitą wiarę w życie i świat. Podnosi na duchu. Powodzenia w pisaniu bloga, wpadam codziennie :) Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesamowita dziewczyna!!!!!

      Usuń
  72. Czesc Anwen! Swietny blog, szkoda tylko ze odkrylam go tak pozno ale to nic, teraz odwiedzam Cie bardzo czesto:) Znalazlam Twojego bloga, wlasnie dlatego, ze pod koniec lata zaczely mi wypadac wlosy i szukalam wszelkich sposobow na poradzenie sobe z tym problemem. Na poczatku myslalam, ze to pewnie normalne, jesienne wypadanie. Zaniepokoilo mnie jednak to ze wczesniej kupilam sobie vitapil,ktory zawsze byl dla mnie ok, tak profilaktycznie a wlosy i tak wypadaly. Przez wiekszosc zycia mialam bardzo geste i dlugie wlosy, to dzisiaj pamietam moje meczarnie na basenie w podstawowce, aby zalozyc czepek kapielowy. Mama I babcia zawsze wpaialy mi, ze to co naturalne to najlepsze. Pamietam jak babcia zawsze przygotowywala mi swiezy sok marchwiowy zawsze powtarzajac ze te z butelki to chemia:) Od lat dzieki mamie pije siemie lniane bo po prostu uwazam, ze jest dobre na wszystko.Dlatego ja od zawsze maialam wpojone, aby dbac o wlosy, nigdy ich nie pofarbowalam, tylko naturalne ziola takie jak indygo czy henna.Naturalne mam ciemne wlosy wiec w moim przypadku swietnie sie sprawdzaja.
    Anwen, wiem ze moze troche nie na temat, ale wiem ze pisalas ze czesto wypadaja Ci wlosy po roznych farbach, moze sprobuj indygo.(ja zamawiam na stronie mazidla,polprodukty kosmetyczne).
    Dlatego, bardzo przerazilo mnie ze wlosy mi wypadaly w takich ilosciach, czasami grubymi pasmami, strasznie plakalam I niewiedzialam co jeszcze zastosowac aby im pomoc.Zrobilam badania krwi I wybralam sie do lekarza, wszystko ok stwierdzil lekarz "ale zapisze pani witaminy, niech sie pani nie przejmuje, to normalne, I tak ma pani ladne wlosy a te co wypadly odrosna." Ale ja wiedzialam ze normalne to nie bylo. Przestalam rozpuszczac wlosy, nie moglam ich nawet dotknac bo na mojej rece od razu pojawialo sie ich kilka. Zaczelam szukac przyczyn I robic wszystko aby wlosy przestaly wypadac. Postanowilam kupic ampulki Vichy dercos aminexil dla kobiet, sa bardzo drogie. W opakowaniu jest ich 18 ale ja juz po okolo 3 zuzytych widzialam ze wlosy nie wypadaly juz calymi pasmami, a po okolo 3 tygodniach od stosowania wyrosla mi piekna grzywka z baby hair, jakaz byla moja radosc!!!
    Dalej bardzo dbalam o wlosy, wszelkiego rodzaju naturalne wcierki, maski, masaz skory glowy. Przez 3 dni zrobilam sobie diete oczyszczajaca, duzo warzyw i owocow, vitapil zamienilam na revalid i magnez. Po okolo 1,5 miesiaca takiej intensywnej walki wlosy przestaly wypadac. Ja jednak pozostaje dalej niespokojna co bylo przyczyna tak intensywnego wypadania wlosow. Mysle, ze czesto przyczyna jest stres. W moim przypadku jest to chyba pierwsza reakcja organizamu na stres. Jedni, nie moga jesc, spac,a ja gubie wlosy. Kolejnym, o jakim dowiedzialam sie z internetu, jest odstawienie tabletek antykoncepcyjnych. Ja przez to,ze przez ostatni rok mieszkalam w kilku roznych strefach klimatycznych mialam rozlegulowany cykl i po powrocie do domu od razu odstawialam tabletki wiec nie wykluczam, ze miany hormonalne to jeden z powodow.
    Niestety, od jakis 2 tygodni, obserwuje ze koszmar chyba po malu powraca. Wrocilam, do moich ampulek Vichy, mam tez szampon z tej samej seri, i smialo moge powiedziec, ze sa one warte swojej ceny, po kilku uzyciach wydaje sie ze te ampulki niejako “przyklejaja” wlosy do glowy. Wiem, tez ze w moim przypadku moze to byc tylko dorazna pomoc. Postanowilam wiec sobie, ze jak teraz wroce na swieta do domu, porusze niebo i ziemie ale znajde przyczyne. Zapisalam sie juz do kilku roznych lekarzy, chce tez zrobic sobie analize wlos( w miare moich mozliwosci finansowych bo to jest chyba dosc spory wydatek) I w koncu dowiedziem sie co jest nie tak.
    Przeprzaszam ze tak sie rozpisalam, ale chcialam powiedziec to komus kto zna sie na tym temacie.
    A wszystkim dziewczynom zycze wytrwalosci w tej zmudnej walce o to co jest, wedlug mnie nasza najpiekniejsza ozdoba.
    pozdrawiam
    Laflor

    OdpowiedzUsuń
  73. It's appropriate time to make a few plans for the long run and it's
    time to be happy. I haѵe read this submit anԁ
    if I mаy I wіѕh to гесommеnԁ yоu some fascіnating issues or suggestionѕ.

    Perhaps you cοulԁ wrіte subsеquеnt aгtіclеs referring
    to this article. I ωant to leаrn еven more
    thingѕ аbοut it!http://soundcloud.
    сom/paulnhall2345/watch-elеmentary-seаsοn-1
    Feel free to visit my site :: Elementary Season 1 Episode 7

    OdpowiedzUsuń
  74. ja już próbowałam chyba wszystkiego. włosy nie wypadają mi jakoś bardzo mocno, ale i tak mnie to męczy :(
    raz jest lepiej, raz jest gorzej i przy tej ilości kosmetyków, które stosuję ciężko mi ocenić, co na nie wpływa lepiej czy gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  75. ja obecnie stosuję odżywkę Jantar i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  76. na szczęście włosy mi nie wypadają od tych wszystkich włosowych cud specyfików, ale kiedyś to była jedna masakra :))

    OdpowiedzUsuń
  77. mi wypadają strasznie od roku i po prostu przestałam z tym walczyć, poddałam się.

    OdpowiedzUsuń
  78. Biorę teraz drożdże piwowarskie Lewitan z melisą. Piję pokrzywe. Robię maseczki z drożdży, zółtka, oliwy z oliwek, olejku rycynowego i cytryny. Czasami coś tam zmieniam, na przykład zamiast żółtka mleko i troszkę octu jabłkowego. Innym razem robię maseczkę z siemienia lnianego. Olejkuję włosy, a do tej porcji na skórę głowy dodaję olejek rycynowy. Czekam na przesyłkę z olejkiem sesa egzotyczny, bo najlepiej się sprawdzał na wypadanie. Jest lepiej, ale licze na więcej. Mam sporo baby hair i ciągle wypatruję nowych:)

    OdpowiedzUsuń
  79. mi też okropnie wypadają ale nie mam na nie sposobu >.<

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja walczę z wypadaniem włosów cały czas. Zapuściłam już dość długie, ale moje kosmyki źle znoszą jesień i już drugi rok z rzędu walczę o to żeby nie mieć w październiku dodatkowego dywanu z włosów na podłodze :) Dzięki za wszystkie Twoje rady odnośnie tego problemu, już od dawna szukam jego rozwiązania u Ciebie na blogu i widzę poprawę :)

    P.S. Pozdrawiam siedząc przed komputerem z maską na włosach :) Nie wyobrażam sobie żebym teraz mogła robić coś innego oprócz czytania Twojego bloga :))))

    OdpowiedzUsuń
  81. ja na wypadanie stosuję wcierkę Radical,wax na wypadające raz w tygodniu- ale on nic nie daje, piję pokrzywę 2x dziennie, no i wcieram raz w tyg. sok z rzepy na włosy- mniej wypadajacych włosów jednak wydaje mi się,że łysieję bo kiedyś włosy miałam o wieeeeeeele gęściejsze.

    OdpowiedzUsuń
  82. Łykam sobie Revalid i moje włosy jak i paznokcie bardzo się po tej kuracji wzmocniły, a kiedyś miałam naprawdę wielki problem z ich wybadaniem...
    Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  83. Aktualnie stosuję szampon Barwy ze skrzypem, piję pokrzywę, staram się uzupełniać mikroelementy no i powinnam zadbać o zdrowsze odżywianie się. Mam zamiar też wrócić do wcierki z Radicala, poprzednim razem stosując terapię udało mi się zahamować wypadanie na ponad miesiąc czasu, ale niestety szybko odstawiłam tą wcierkę bo wysuszyła mi skórę głowy. Teraz mam zamiar ją stosować wraz z pożądnym nawilżaniem skalpu. Oby się udało! :D

    OdpowiedzUsuń
  84. A ja miałabym do Ciebie pytanie. Polecisz mi coś, co fajnie nawilży włosy? Jakieś maski, półprodukty, coś co Twoim zdaniem będzie dobre. Będę bardzo wdzięczna ;)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  85. Musze kupić sobie kozieradkę, z której zrobię wcierkę ;) Dzisiaj zaczęłam przyjmować Asystor Hair, a na co dzień używam wcierki Jantar. Postaram się też dbać o dietę i mam nadzieję, że włosy przestaną wypadać w takim stopniu :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Ja polecam niemiecki szampon Alpecin C1, hamuje wypadanie. Nie wiem czy dostępny w polskich sklepach, ale na pewno na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  87. Jak widać po ilości komentarzy, wypadanie włosów to, niestety, hit.

    Także i mnie ów hit nie ominął, jednakże, aby się nie rozpisywać, napiszę krótko, że przyczyn poprawy upatruję w drożdżach. Wypadaniu sprzeciwiłam się na kilka sposobów, ale mam wrażenie, że to właśnie drożdże - może wraz z pokrzywą - odniosły tutaj sukces. Piję ich dużą dawkę, wysypu na twarzy nie miałam, smak jest jak dla mnie całkiem do zniesienia. Kilka dni temu zauważyłam baby hair :)

    No i poznałam i pokochałam Biovaxa dla wypadających :)

    W najbliższym czasie (za tydzień - może dwa) chcę zafrabować włosy henną khadi orzechowy brąz. Włosów nie farbowałam od prawie 2 lat, za co niewątpliwie były mi wdzięczne. Teraz jednak, auuuuuu, pojawiły się pierwsze siwki i coś z nimi trzeba zrobić :) Mam nadzieję, że włosy się nie pogniewają za hennę :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  88. Nic mi nie pomaga :< nie wypadają mi jakoś nadmiernie czy coś, ale jednak. Jest to męczące.

    OdpowiedzUsuń
  89. ja zakupiłam sobie maskę do włosów z firmy biovax :) zobaczymy czy coś pomoże;)

    OdpowiedzUsuń
  90. A ja radzę co niektórym spokój i opanowanie i nie popadanie w panikę. Sama borykam się z tym problem baa zrobiły mi się zakola. Ale nie popadłam w maniactwo. Bo to takie mega błędne koło stresujeę się że mi włosy w nadmiarze lecą a one lecą z powodu silnego stresu i koło się zamyka...

    u mnie problemem jest przewlekłe chorowanie na które wielkiego wpływu nie mam bo pewnych rzeczy nie wrócę mogę jedynie załagodzić przykre objawy.

    I radzę co niektórym dziewczynom pomyśleć
    1. Picie ziół też niesie pewne konsekwencje o których wiele zapomina a potem jest płacz i zdziwienie o co chodzi. Tak tak ziołami można sobie zaszkodzić!!!
    2. Te drożdże mnie przerażają chyba co niektóre nie są świadome jak obciążają sobie tym wątrobe...
    3. Sposób odzywiania radziłabym skupić się na wprowadzeniu zdrowych nawyków żywieniowych nie tylko z powodu włosów ale ze względu na szacunek do własnego zdrowia. Poprostu zmienić priorytety.
    4. Stres choroba przewlekła każdego z nas i często zalecałabym spotkanie ze znajomymi, relaks a nie poświęcanie tego czasu na np. wcierki i inne zabiegi. A co niektórym to wizytę u psychologa, która często da więcej niż łykanie syplementów i robienie różnych dziwnych zabiegów.

    Nikogo nie oceniam poprostu piszę swoje spostrzeżenia. Włosy są ważne, ale nie najważniejsze w życiu i wielu dziewczynom radziłabym więcej spokoju w tym temacie.Też się kiedyś zamarteiałam robiłam co mogłam by ratować włosy, ale to wiele nie pomogło. Poprostu na pewne sprawy mamy większy wpływ na inne nie. I wiele mnie to kosztowało by zaakceptować ten stan rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, stres oraz nasz samopoczucie ma wpływ na zdrowie i wygląd włosów. Jednak nie nie umiem zaakceptować tego, że mi wypadają włosy. Gł. dlatego, że nie wiem czemu*. Ty znasz przyczynę i wiesz na ile możesz,a właściwe na ile nie możesz się z nim uporać.


      * Wypadają od lat, od 5 lat chodzę po lekarzach i albo bagatelizują problem, albo, jak ostatni, chcą mi wciskać tabletki antykoncepcyjne, mimo, że one w przeszłości nie pomogły.
      Lepiej odpuścić sobie kupowanie kosmetyków, witamin, dermatologicznych wcierek (tym bardziej ziół), a zainwestować w perukę :)

      Usuń
  91. Hej :)

    Ja tak trochę nie w temacie, ale właśnie znalazłam na YT filmik o naturalnym prostowaniu włosów bez użycia prostownicy: http://www.youtube.com/watch?v=m1RO-d1Z9Hs&feature=g-vrec czy podjęłabyś się wypróbowania tego sposobu i opisania nam wrażeń?

    Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  92. Mnie jesienne wypadanie nie dopada :)
    Za to włącza mi się STOP w rośnięciu włosów i niczym tego nie mogę zniwelować - ot, natura mych kłaków...

    OdpowiedzUsuń
  93. Ja ostatnio również miałam problem z wypadaniem włosów. Nawet suplementy nie pomagały! Ale jest już coraz lepiej.

    Anwen mam do Ciebie pytanie odnośnie maski do włosów z jedwabiem Stapiz. Wiem, że kiedyś o niej pisałaś u siebie. Jak radzisz ją stosować ? wg sposobu użycia na opakowaniu czy masz jakieś swoje złote sposoby ?:)

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja łykałam dużo suplementów, stosowałam wcierki, maski, piłam drożdże, pokrzywę i inne zielska a włosy leciały i leciały, teraz wiem, że powodem jest borelioza, mam nadzieję, że po zakończeniu leczenia choć trochę czupryna odrosnie.
    Anwen wspaniały blog! często tu zaglądam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  95. a może coś o pielęgnacji wlosów w ciąży? to temat ostatnio dla mnie bardzo na czasie ;)
    mysle ze nie tylku u mnie cieszylby sie sporym zainteresowaniem :)
    Kludia

    OdpowiedzUsuń
  96. Moje jesienne wypadanie włosów skończyło się (tfu tfu odpukać) jakoś w zeszłym tygodniu. Stosowałam dosyć ograniczoną pielęgnację: szampon alterry z biotyną/szampon joanna z rzepą + na seboradin balsam z żeń szeniem na skórę głowę/maska natur vita p wypadaniu na skórę głowy + na długość nawilżająca maska. Wieczorem wcierka z seboradinu, rano po myciu wcierka z radicala..

    Niestety co rok sytuacja z wypadaniem się powtarza i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że w przeciągu jednego miesiąca potrafią mi się zrobić ZAKOLA. i w ciągu kolejnego miesiąca zarastają. Tak jest co rok zaczyna się we wrześniu kończy pod koniec listopada. Nie wiem z czego to wynika, ale jest to potwornie upierdliwe :( mam włosy do połowy pleców i naprawdę słabo to wygląda, bo nie jestem ich w stanie przez to zapuścić do jednej długości.

    Także przeciwdziałanie wypadaniu jak włosy już wypadają to jedno, ale co można zrobić żeby przeciwdziałać wypadaniu w ogóle? Tak żeby po prostu do niego nie dochodziło? I z czego to może wynikać? Bo ja rozumiem, że komuś włosy lecą więcej niż zazwyczaj, ale w moim wypadku to jest autentyczne coroczne ŁYSIENIE. Z zakolami i całym innym dobrodziejstwem. Wyniki krwi mam ok, hormony w normie. A włosy lecą. Z ciekawości jakoś w zeszłym miesiącu policzyłam - przy jednym szczotkowaniu ( a jest ich kilka w ciągu dnia) - poszło ponad 700 kłaków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie, czy badasz poziom ferrytyny, czy żelaza. Bo w morfologii nie widać niedoboru ferrytyny właśnie, a prowadzi on do gubienia włosów.

      Usuń
  97. Znalazlam na blogu blondhaircare
    10. Jaka jest twoja ulubiona strona lub blog na temat pielęgnacji włosów?
    Uwielbiam Eve za jej odkrycia, Siempre za jej pomysły, Anwen, bo odkąd jej bloga marzę, aby wystąpić w MWH :D Każda włosomaniaczka wnosi do naszej społeczności bardzo dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Witam.
    Moim problemem również są sezonowo wypadające włosy. Moja dermatolog zaleca zrobić wówczas badanie żelaza i zapisuje wcierkę na bazie mentolu, chininy i kilku innych ziółek. Pomimo tego że zapach jest dość intensywny kuracja działa i dodatkowo włosy mniej się przetłuszczają.
    Grażynka

    OdpowiedzUsuń
  99. Mi wypadają włosy już od 4 lat najbardziej przy czole na środku mam już taki łysy trójkąt czy to oznacza łysienie androgenowe?

    OdpowiedzUsuń
  100. U mnie od września było tragicznie. Włosy sypały się jak śnieg. I cud. Niedawno zaszłam w ciążę i wypadanie jak zaczarowane ustało. Mężatki pomyślcie o dziecku. Pierwszą ciążę też mi nie wypadały i rosły bardzo szybko, po porodzie wcale się nie osłabiły.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  101. Anwen masz teraz masakryczny układ tej strony ;/
    zle sie czyta ! lepiej jak było z prawej strony
    pozdr Sara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory...oczywiscie chodziło mi z lewej strony, czyli tak jak było,
      przejrzyściej:)
      Sara

      Usuń
    2. wcześniej paski były po obydwu stronach, teraz jest wszystko po jednej ;) to nie jest jakaś olbrzymia zmiana, a przynajmniej tak mi się wydaje :)

      Usuń
  102. Dokładnie :/ takie ciągłe zmiany strasznie męczą. W dodatku zmiany na gorsze. Nie zmieniaj już nic, a najlepiej by było gdybyś w ogóle powróciła do starego wyglądu strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więcej zmian nie będzie ;) a na pewno nie przez kilka najbliższych miesięcy :D

      Usuń
  103. Co do nowego wyglądu strony to dodam od siebie, bo widze negatywne opinie, że mi się podoba. Jestem na tak ;]
    Wszystko jest po jednej stronie, dzięki czemu jest przejrzyściej.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  104. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wolisz rozwój drożdży w jelitach?? hardcore :)

      Usuń
  105. Aniu, dlaczego w nagłówku masz błędny adres swojego bloga? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. adres jest dobry tylko przekierowanie nie działa :) Mam nadzieję, że jutro wszystko zostanie naprawione

      Usuń
  106. Układ strony bardzo mi się podoba teraz wszystko jest "uporządkowane" :D
    Anwen, czy możemy spodziewać się dziś wpisu o niedzielnej lekturze czy będzie dopiero w przyszłym tygodniu ?

    OdpowiedzUsuń
  107. Szczęka mi opadła na widok zmian na Twoim blogu;) Pięknie tu:*

    OdpowiedzUsuń
  108. A propos wyboru suplementu to kiedyś trafiłam na blog farmaceutki na którym fajnie opisała suplementy na włosy i paznokcie dostępne na rynku.
    Według mnie przydatny opis; http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com/search?updated-max=2012-05-25T19:48:00%2B02:00&max-results=7&start=7&by-date=false
    Wydaje się być rzetelny.

    OdpowiedzUsuń
  109. Dziękuję Ci za ten wpis :)i przypomnienie skrzypokrzywy :)

    OdpowiedzUsuń
  110. Ja juz dziękowałam za wpis, ale jeszcze muszę coś dopisać, bo się zawiodłam bardzo :( a chodzi mianowicie o taką sytuację. mieszkam w Anglii. Wczoraj poszłam na włosowe zakupy. Najpierw do apteki. Spytałam pani o preparaty wzmacniające włosy, bo wypadają. Odpowiedź: Idz do lekarza. Ona nic nie zna, co mi może pomóc. Poszłam do sklepu "Boots" i co słyszę? To przez jesień. pani nie wie co mi doradzić. No to pytam o jakieś szampony i odżywki na kręcone włosy, bo chciałabym spróbowac coś nowego. i co? Znowu tak samo. Ona nie wie co poradzić. Poszłam do sklepu "Superdrug". Sytuacja taka sama. Więc pytanie do wszystkich: Czy w sklepach zatrudnia się osoby, ktore nie wiedzą co sprzedają i oprócz obsługi kasy nie znają się na niczym więcej? A może to taki kraj lub moje szczęście? W tej sytuacji zawiodłam się na ludziach i wracam więc do Ciebie Anwen, bo przynajmniej wiem, że u Ciebie znajdę zawsze dobrą radę i ogrom wiedzy :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  111. Anwen czy możesz polecic dobrego deramtologa specjalizującego się właśnie w wypadaniu włosów?

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu niestety nie mam nikogo takiego :(

      Usuń
  112. Witaj Anwen
    Czytałam jakiś czas temu kilka wpisów na Twoim blogu i bardzo mi pomogły, teraz wracam do Twojego bloga

    MI WŁOSY WYPADAJA PRAWIE PÓŁTORA ROKU, bylam u dermatologa i mialam robione badania - wszystko ok, stosuje specyfiki od od prawie dwóch miesięcy dermatologa i czekam ale efektów póki co nie widzę, mam pytanie czy stosowałaś (albo moze ktokolwiek inny kto to czyta)

    LOXON 5%?

    Nie mam stwierdzonego łysienia androgenowego ale lekarka zapisała mi ten specyfik, ale powiedziala, że mocno przetłuszcza wiec moge stosowac tylko w weekend. Przez 2/3 tyg stosowałam 3/4 razy w tygodniu ale rzeczywiscie bardzo prztłuszacza więc teraz stosuje 2/3 razy w tygoniu. Z początku zauważyłam poprawę przed wizytą u dermatologa przy samym myciu wypadało mi ponad 300, po miesiacu ograniczylo się do 150-200, ale od 3 tygodniu strasznie mi włosy wypadają - myśle ze to ten efekt linienia niby normalny w stosowaniu loxonu, loxon powoli mi się kończy wiec tak jak kazala dermatolog dalej nie bede go stosować, ale boje sie ze zaszkodził moim włosom.


    Poza tym stosuje szereg innych rzeczy, piję saszetki - gelacet (biotyna i żelatyna), co 2gi dzien łykam żelazo, codziennie tabletki drożdżowe z odrobina pokrzywy i skrzypu, myję szamponem z pharmacerisa do wypadajacych włosów, uzywam 2 masek z biowaxu naprzeminnie 0 tej Latte i do włosów wypadajacych, pije codziennie herbatke z pokrzywy i ze skrzypu, dodatkowo przed myciem stosuje domową maskę z drożdży, żółtka i łyżeczki maski z biovaxu i a po myciu płucze naparem z pokrzywy z miętą - te 2 ostatnie specyfiki na przetłuszczanie i musza powiedzieć że skuteczne.
    Boje sie ze za późno poszłam do lekarza, włosy straciły na objetości i to znacznie, musialam je ściąć na krótkiego boba bo kiteczke miałam tak ciniutką że aż wstyd, teraz 2/3 razy w tyg po każdym myciu ukladam je żeby zwiekszyc objętość... i placze patrząc na zdjęcia sprzed 2 lat.
    Nie wiem czy moja diagnoza jest słuszna ale sama sobie w głowie obwiniam za to farbowanie włosów, bo akurat półtora roku temu pofarbowałam wlosy po ponad 2 letniej przerwie i akurat zaczęły mi leciec włosy, potem farbowałam jeszcze tylko 3 razy bo mialam zbliżony do naturalnego i 2 razy szamponetką do 24 zmyć co podobno jest gorsze niż farba normalna.
    Mysle, ze nigdy już nie bede miala takich wlsow jak kiedyś... nigdy nie mialam jakiś super grubych ale teraz to co mam teraz to masakra, kitke miałam objetości malego palca od dłoni.

    AHA ZAPOMNIALABY PROSZE O JESZCZE JEDNĄ PORADE- tak jak pisalm stosuje rózne maski i plukanke z naparu, włosy myje co 2, czasami co 3 dni, przy kazdym myciu i jednoczesnym stosowaniu masek i naparu, płucze włosy 4 razy i okropnie dużo włosów leci mi wtedy, moze lepiej zrezygnowac ze stosowania masek przy kazdym myciu żeby tak duzo tych włosów nie tracic sama już nei wiem...

    I jescze jedno czy ma ktoś rade na to żeby po nocy nie mieć na czubku głowy z tyłu płaskiego gniazda? Nawet jak układam na szczotke to nic nie pomaga bo wlosy sie rozjeżadza po krótkim czasie i robi mi sie przedzialek do połowy glowy i w ogole nie chca sie podniesc...

    BŁAGAM O ODP

    OdpowiedzUsuń
  113. A ja właśnie jako początkująca kosmetolożka (no, już nie aż taka początkująca...) zainwestowałam w darsonval, którego jedną z końcowek jest grzebyczek, podobno też bardzo dobrze stymuluje wzrost włosów, pomaga na łupież tłusty, wspomaga ukrwienie, wzmacnia skórę, dotlenia ją, oczyszcza wierzchnią warstwę z bakterii, także przede mną pierwsza próba! Też ostatnie 2 miesiące baaardzo lecą mi włosy (przynajmniej 5 razy więcej dziennie niż zwykle, przez ostatnie 2-3 lata), dlatego mam nadzieję, że się sprawdzi! Mam zamiar go używać 2-3 razy w tygodniu przez pierwszy miesiąc, a potem już raz na tydzień-dwa, jeśli będą jakieś efekty. Mam nadzieję, że pomoże również na wypryski mojego taty, które ma na całej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Hej,

    Ja swoja walke z wypadaniem prowadze od jakichs 2 lat. Wyniki mam swietne ale stres zrobil swoje. No i czeste przeziebienia. No ale do rzeczy. Przeswity zaczely sie robic spore, wlosow na grzebieniu nie ubywalo i w grudniu wybralam sie do dermatologa. Oczywiscie standardowo dostalam Loxon i Alpicort E, Do tego tabletke Revalidu dziennie i Clotrymazolum plyn. Loxonu wogole nie wykupilam obawiajac sie zarostu (ojjj w internecie mozna sie naczytac), a Alpicort E stosowalam tylko 2 razy w tygodniu, bo biore tabletki anty i nie chcialam skory faszerowac jeszcze bardziej. Ale po 3 tygodniach stwierdzilam, ze tez go odstawie. Dodatkowo od ginekologa dostalam zelazo z kwasem foliowym pomimo tego ze zelazo mialam w normie (zdaje sie tabletki Tardyferon). Przez kilka tygodni stosowalam tez plyn Radical, ale zauwazylam, ze po nim znacznie bardziej przetluszczaja mi sie wlosy, wiec przestalam go uzywac. Za rada dermatologa rowniez obcielam wlosy bo fakt faktem, wygladaly jak mysie ogonki. Fryzjerka poradzila mi zebym odwiedzila gabinet medycyny chinskiej, bo oni maja swietne srodki na takie rzeczy, ale po zakupie tabletek troche przestraszyla mnie ilosc ktora kazali mi brac, wiec dalam sobie spokoj. Ta sama fryzjerka powiedziala, ze jej klientki stosuja szampon dla koni Mane N'Tail. Troche mnie ten pomysl zszokowal, ale po namysle, kupilam przez internet szampon i spray wzmacniajacy. Efekt jest taki ze wlosy rosna szybciej, blyszcza sie i wygladaja znacznie zdrowiej. Skoro ten szampon jest dobry dla Jennifer Aniston, to stwierdzilam, ze raz kozie smierc-sprobuje. Wlosy plucze plukanka z pokrzywy i octu jablkowego, a 2 razy w tygodniu, godzine przed myciem wcieram sok z cebuli (plukanka z octu niweluje zapach cebuli takze bez obawy:) ) . A ostatnio zaczelam pic sok z jagod goji. Odstawilam na razie zelazo, bo co za duzo to nie zdrowo, wiec z rzeczy stosowanych wewnetrznie to nadal tabletka Revalidu no i wlasnie ten sok. Czasem lykne herbate z pokrzywy, ale to juz raczej przy okazji robienia plukanki do wlosow. W tej chwili , po tym jak wyciagalam kepe wlosow nad wanna z placzem, podczas mycia wypadaja mi 3 wlosy - no i potem kilka po rozczesywaniu. Pojawily sie tez nowe wloski (na szczescie plac defilad na czubku glowy zaczal zarastac). Teraz z kolei bardzo chcialabym przestac brac tabletki antykoncepcyjne ale strasznie sie boje ze znow problem powroci. I tak pomyslalam, ze moze w drugim tygodniu po zaprzestaniu zaczne brac mleczko pszczele, zeby moj organizm nie przezyl zbyt duzego szoku jesli chodzi o spadek hormonow. Ych sama juz nie wiem. Jak nie urok to przemarsz wojsk... . A z szamponem dla koni zwiazalam sie na dobre. Mieszkam w Irlandii i nikogo to tutaj nie dziwilo, jak w aptece pytalam czy to maja. Kolezanki z pracy tez powiedzialy, ze moje wlosy przeszly niesamowita przemiane, wiec ciesze sie ze trud sie oplacil. Link do szamponu: http://manentail.com/ . Odzywki nie polecam bo strasznie obciaza wlosy, aczkolwiek to co jest dobre dla jednej osoby moze okazac sie fatalne dla drugiej. Pozdrawiam i zyce sukcesow w walce o bujna czupryne /sofffka

    OdpowiedzUsuń
  115. mi wypadaja włosy od kiedy mam pasemki !!

    OdpowiedzUsuń
  116. przed trzema tygodniami zaczęły strasznie wypadać mi włosy. mam włosy do łopatek, długie i grube, zupełnie bezproblemowe i nagle - zaczęły się sypać. po kilkunastu dniach poszłam do dermatologa - i to było najlepsze z możliwych wyjść. nie stresuję się, że straciłam dużo włosów, bo wypadanie udało się zatrzymać po 5 dniach kuracji! :) przyczyna była banalna, ale ogólnoustrojowa i przy użyciu kosmetyków i substancji drogeryjnych nie udałoby się zaradzić problemowi. oczywiście przyczyny wypadania mogą być różne, ale jeśli pojawia się nagle, to zawsze warto skonsultować się z lekarzem - choćby po to, by uspokoił, nawet jeśli powody są zupełnie zwyczajne i zapewnił, że nie wyłysiejemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 lata chodziłam do dermatologa i NIC. Może Tobie się udało, ale prawda jest taka, że tylko można liczyć na siebie. Odkąd nie chodzę fo tych pseudolekarzy i walczę sama - mam wspaniałe efekty i nie tracę zdrowia przezdrogie i nieskuteczne leki.

      Usuń
  117. W wakacje rozjaśnałam końcówki włosów włosy mam do ok środka pleców i czy to właśnie to mogło spowodować wypadanie włosów ?

    OdpowiedzUsuń
  118. Mam 13 lat i wypadają mi włosy wydaje mi się ze w miarę mocno , mylam specjalnym szamponem , biorę tabletki nwm co jeszcze,TERAZ POSUNELAM SIE DO NAJGORSZEGO za dwa dni przyjeżdża wryzjerka i obcina mi włosy do objczykow ... Może pomoc o cięcie włosów czy nie , czy może jeszcze bardziej pogorszyć... TERAZ LEZE W LOZKU I PLACZE BO NIE WIEM CO MAM ZRObic BO OBCIECIE WLOSOW DLA MNIE JEST STRASZNIE BOLESNE !!!; PROSZE POMOCY!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  119. Anwen, wysłałam Ci zdjęcie na maila, więc jeśli się przekopałaś do niego przez stos maili, jakie otrzymujesz - wiesz, jak bardzo dotknęło mnie wypadanie....

    moją złotą metodą jest Revalid, siemię lniane, olejowanie, zdrowa dieta, staram się nie stresować, co różnie wychodzi ;) mam nadzieję, że niedługo zacznę zapuszczanie włosów na dobre i za jakiś czas będę się znów cieszyć długimi, gęstymi i zdrowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Mi również zaczęły wypadać, ale po niedawnym przejściu na dietę bezglutenową nie muszę się martwić bo rosną jak szalone!

    OdpowiedzUsuń
  121. Anwen do diety proponowałabym dodać jeszcze jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Mnie to tym razem omija bo jestem w ciąży i mam w związku z tym całkiem fajne włosy. Nie rosną jakoś zabójczo ale przynajmniej nie wypadają

    OdpowiedzUsuń
  123. Droga Anwen , pisze w ziwiązku z nadmiernie wypadającymi włosami :( mam proste włosy siegające pasa, nigdy ich nie farbowałam, nie susze, nie używam prostownicy i nigdy nie miałam z nimi większych problemów. Niestety od jakiś 2 może 3 tygodni włosy zaczęły mi niesamowicie wypadać, co przyprawiło mnie aż o łzy. Nigdy wcześniej nie miałam problemu z wypadaniem a tym bardziej tak ogromnym. Dziś zrobiłam już podstawowe badania, czekam na wynik a w poniedziałek wybieram sie do dermatologa. 2 prawie 3 miesiące temu przeszłam poważna chorobę, ale zupełnie nic nie działo się z moimi włosami, az do teraz :(Jednakże staram się nie być aż tak sceptyczna i nie szukać bardzo poważnej przyczyny, daltego tez chciałabym zapytać czy takie okropne wypadanie mógł spowodować szapmon NIZORAL? Co prawda użyłam go tylko 3 razy, ale doszłam do wniosku ze najprawdopodobniej to jego wina? Nigdy jednak nie słyszałam o jego negatywnych skutkach a tym bardziej tak okropnych :( Będe bardzo wdzięczna za odpowiedz :* Pozdrawiam :) Dorka

    OdpowiedzUsuń
  124. Mi włosy zaczęły wypadać garściami po zaledwie jednorazowym użyciu szamponetki z Joanny.
    Niestety nie byłam wtedy jeszcze włosomaniaczką, nie miałam pojęcia o racjonalnej pielęgnacji włosów, ani nie myślałam o wcierkach.
    Jedyne lekarstwo jakie zastosowałam dla swoich włosów to... czas.
    Po kilku tygodniach wszystko się ustabilizowało samo :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Ja miałam wielki problem z wypadaniem pod koniec zeszłego roku, to był 2-3 miesiąc ciąży...
    To co się działo to było nie do pomyślenia, nie wiedziałam, że ciąża tak wcześnie zaszkodzi moim włosom :( Myłam je rzadziej ponieważ przy każdym myciu traciłam parę garści włosów...one wręcz zostawały w garści...i ciągnęły się jak guma :( Płakałam i bałam się, że do porodu będę łysa :( Pomógł mi szampon Pharmaceris i lotion Seboradin. Nie wyeliminowałam wypadania, ale ograniczyłam do około 70%. Włosy już nie wypadają, wypada ich bardzo mało, ale ciąża i tak robi swoje z włosami :(. Teraz jestem w 7 miesiącu i codziennie od ponad miesiąca mam Bad Hair Day. Wlosy nie reagują na żadną pielęgnację, są przesuszone i sianowate. Dramat :(. Ciągle są obciążone, bardziej się plączą, supełki tworzą się ze zdwojoną mocą, włosy ciężko się rozczesują i są po prostu nie do ujarzmienia, nawet kok mi się na nich nie trzyma :(

    OdpowiedzUsuń
  126. Mi kochana pomogły drożdże i ten psikacz babuszki agafii :D

    OdpowiedzUsuń
  127. No właśnie muszę wrócić do kozieradki! Kompletnie zapomniałam o tym naparze! :D

    OdpowiedzUsuń
  128. a czy słyszeliście o grzebieniu laserowym z vitalab.pl? w sieci jest o nim sporo pozytywnych opinii, muszę znaleźć jakieś rozwiązanie na powiększające się zakola męża, czy może ktoś go stosował z udzielających się tu osób?

    OdpowiedzUsuń
  129. Ja miałam problem z wypadanie włosów jakieś 3-4 lata temu i po kilku wizytach u różnych dermatologów - każdy mówił inne rzeczy, postanowiłam zasięgnąć rad z tego bloga. Wiele z rad było bardzo trafnych i pomogły mi wygrać z wpadaniem włosów :). Osobiście twierdze że dobrze dobrane preparaty to ważna sprawa w walce z wypadaniem włosów, ale ograniczenie stresu i stosowanie odpowiedniej diety to też ważny element.

    OdpowiedzUsuń
  130. Poradziłem sobie za pomocą specyfiku o nazwie Focus przeciw wypadaniu :) kupiłem linie szampon + odżywka i po około miesiącu stosowania, problem prawie całkowicie zniknął, gorąco polecam :]

    OdpowiedzUsuń
  131. A mój dermatolog kazał mi brać codziennie biotebal (taki lek z biotyną) i już po miesiącu zobaczyłam pierwsze efekty, że włosy zaczynają odrastać. A teraz to mam prawdziwą gęstwinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  132. Też brałam przez kilka miesięcy ten biotebal i efekty są naprawdę świetne. Włosy odrastają szybko, do tego się nie łamią i są błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  133. Słyszałam o tym biotebalu już od paru osób, że bardzo poprawia kondycję włosów. Mam problemy z włosami po ciąży i przydałoby mi się coś, co naprawdę działa.

    OdpowiedzUsuń
  134. a ja polecam chininę na włosy (szampon klorane bo zdaje się żadna inna firmy chininy nie używa) a doustnie od czasu do czasu taurynę, robię tak od czterech miesięcy i od dwóch już rewelacyjnie rosną

    OdpowiedzUsuń
  135. Mi na wypadanie włosów pomaga Biokap, seria Anticaduta. Spróbuj, może i u Ciebie będą widoczne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  136. A probowalyscie piloxidilu?

    OdpowiedzUsuń
  137. Mnie włosy zaczęły strasznie po porodzie wypadać. Patrzyłam na to z przerażeniem i w końcu poszłam do dermatologa, po jakąś skuteczną miksturę. A on mi przepisał lek biotebal, który zawiera biotynę. Trochę byłam sceptyczna, ale po kilku tygodniach rzeczywiście zaczęłam zauważać różnicę. A po kilku miesiącach moje włosy zaczęły w końcu wyglądać lepiej, bo pojawiły się baby hair i też stały się zdrowsze

    OdpowiedzUsuń
  138. a słyszałyście o koxidil? czytałam bardzo pozytywne opinie, ale jestem ciekawa Waszego znania.

    OdpowiedzUsuń
  139. potwierdzam - koxidil pomaga

    OdpowiedzUsuń
  140. Wypróbujcie Seboradin http://seboradin.pl/en/4-seboradin-fitocell na moich włosach się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń