Poczytaj mi... Anwen, czyli lektura na niedzielę (2)


Tak jak obiecywałam mam dziś dla Was kolejny fragment włosowej książki. Tym razem zamiast przepisywać tekst zrobiłam dla Was zdjęcia. Mam nadzieję, że taka forma będzie Wam odpowiadała, bo mi zdecydowanie pozwoliło to zaoszczędzić trochę czasu :)

Tym razem będziecie miały okazję przeczytać co nieco na temat wypadania włosów. Jest to jeden z najczęstszych problemów z jakim się do mnie zgłaszacie, więc myślę, że każdy wpis o tym będzie przydatny.

Zastanawiałam się nad tym, czy nasza wiedza na temat przyczyn wypadania włosów jakoś znacząco zmieniła się od czasów opublikowanie tej książki (przypominam był to 1987 rok) i wydaje mi się, że raczej nie. Spodobał mi się za to wykres, który zobaczycie poniżej, bo jest to w nim ładnie uporządkowane.


Na temat tych przyczyn autorzy książki za bardzo się niestety nie rozwodzą :( Większość tematów jest tu zresztą niestety tylko delikatnie ruszona, a rozwinięcia musimy szukać w innych źródłach. Niemniej jednak, jeśli jesteście ciekawe przeczytajcie same co na temat poszczególnych przyczyn wypadania włosów możemy znaleźć w książce "Wszystko o włosach":

Autorzy chyba nie słyszeli jeszcze wtedy o PPD i o jego wpływie na wypadanie włosów ;) W dzisiejszych czasach wiemy już, że właśnie farbowanie (zwłaszcza na ciemne kolory) jest jedną z częstszych przyczyn tego problemu. Natomiast w przypadku rozjaśniania czy trwałej ondulacji częściej będziemy mieć do czynienia z łamaniem włosów niż z ich wypadaniem.

W tym podpunkcie trzeba by dodać jeszcze przedłużanie włosów i "clip-in", których w 1987 roku raczej nie było (chociaż wydaje mi się, że clip-in to w sumie rodzaj treski?). Zastanawiam się również nad wpływem dredów na wypadanie włosów - wiem, że czytają mnie posiadaczki takich fryzur - miałyście z tym problem? :)

Uszkodzony włos widziany pod mikroskopem i na głowie (takie włosy jak na 2 zdjęciu miałam okazję widzieć wczoraj na żywo - tylko były znacznie dłuższe i brązowe).

Podobny wpływ na wypadanie włosów może mieć podwyższona temperatura ciała czyli gorączka. Teraz na jesień w sezonie przeziębień także to może przyczyniać się do zwiększonego wypadania włosów. 



W dzisiejszych czasach wiemy już, że łupież jest chorobą skóry głowy (autorzy w książce twierdzą jeszcze, że to jedynie "problem natury kosmetycznej") i można go skutecznie leczyć. Najlepiej jest w tym wypadku wybrać się do dermatologa by przepisał nam skuteczny lek lub szampon. Co nieco o łupieżu pisałam już na blogu TUTAJ.



Z tego co mi wiadomo to wciąż nie doczekaliśmy się skutecznego środka, którym można by powstrzymać genetycznie uwarunkowane łysienie u mężczyzn. Wydaje mi się jednak, że można je przynajmniej trochę odsunąć w czasie przy pomocy masaży i wcierek. Niestety nie jestem w stanie tego eksperymentalnie dowieźć ;) Brak mi odpowiedniego obiektu do badań :D

Wypadanie włosów po ciąży jest tematem, z którym wielokrotnie spotykam się w mailach od Was. Mogę sobie jedynie wyobrazić jak przykre to musi być dla młodej mamy, ale niestety nie da się tego w żaden sposób uniknąć. Jedyne co mogę doradzić to starać się tym nie przejmować i przeczekać. Takie wypadanie ustępuje samo po kilku miesiącach.

Macie jakieś specjalne życzenia o czym chciałybyście przeczytać w następną niedzielę? :)

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

53 komentarze:

  1. Świetnie, że zamieszczasz tutaj fragmenty tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym całą książkę:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie takie książki o zdrowiu i urodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że robisz zdjęcia. Tobie zaoszczędzi to czasu, a nam nawet lepiej się czyta:) Chciałabym przeczytać o wszystkim co się da z tej książki. Anwen, rób zdjęcia wszystkich stron po kolei:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zdjęcia Wam odpowiadają :))) Co do wszystkich stron po kolei to pewnie byłaby to przesada, ale postaram się pokazać Wam jak najwięcej :)

      Usuń
    2. a nie wiecie jak z prawami autorskimi? czy za to nie grozi coś? :D

      Usuń
  5. Masochistycznie uwielbiam takie książki albo raczej takie zdjęcia z chorobami skóry. Moja prababcia miała taką książkę, bardzo grubą z takimi siemierżnymi zdjęciami różnych postaci chorób skóry. Zafascynowana to oglądałam. Niestety, tata spalił książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia chorób skóry tez tu są :))) ale ja je wręcz pomijam byleby tylko na to nie patrzeć... chyba jestem za bardzo wrażliwa na takie widoki ;)

      Usuń
  6. kolejny przydatny post :) lubię tą serię 'Poczytaj mi Anwen' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem ilu z Was ten tytuł się skojarzył... ;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Post ze zdjęciami jak najbardziej na plus;) Denerwuje mnie często fakt, że fryzjerzy, a nawet lekarze nie znają tych wszystkich przyczyn wypadania włosów. Ja po czwartej kuracji u lekarza już nie miałam siły i wtedy dopiero dowiedziałam się o PPD na Twoim blogu. Mam teraz nezbite dowody na to, że to ono jest przyczyną, bo wypadanie wznowiło się po powrocie do czerni, a wcześniej przy hennie problem zniknął. Także pozostaje henna, ostatnio użyłam też Biokap Delicato i zabieram się do jej recenzji, a teraz chyba po prostu zafarbuję włosy na folii bez kontaktu ze skórą;) Chętnie poczytam coś jeszcze z tej książki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o Biokapie :)

      Usuń
    2. Jestem ogólnie zadowolona, szczególnie że nie zwiększyła wypadania;) Jeśli jesteś ciekawa podaję linka:
      http://sandra-107.blogspot.com/2012/10/naturalna-farba-biokap-delicato-recenzja.html

      Usuń
  9. Czasem się trochę gubię Anwen. Wiązanie włosów be, ale noszenie rozpuszczonych też be. No to co ja mam do jasnej z nimi zrobić? O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Tak źle i tak niedobrze...

      Usuń
    2. moim zdaniem najlepiej jest je niezbyt ciasno upinać :) Ja używam do tego spinek żabek i robię to tak by nie naciągać przy tym włosów (jak np. przy wysokim kucyku). Idealne są też warkocze :)

      Usuń
  10. Tak się zastanawiam jak to jest z tym wypadaniem włosów - tutaj to nazwali naturalną utratą włosów. Gdzieś słyszałam/czytałam, że dziennie naturalnie wypada okołu 100 włosów. Wiesz może coś o tym konkretniejszego?? Bo mi zawsze tyle włosów leży na podłodze, wannie itp że aż mnie to przeraża i nie wiem czy to normalne czy muszę się bardziej postarać o dbanie;) Przez ostatni czas włosy mi się na pewno zagęściły bo zobaczyła to chociaż moja mama która jest bardziej obiektywna niż ja;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj je kiedyś policzyć :) Będziesz miała pewność czy wypadanie jest w normie (właśnie około 100 dziennie) czy wymaga już jakiegoś działania wspomagającego.

      Usuń
    2. Dzieki Dzięki:) Postaram się to zrobić:D

      Usuń
    3. Mam tak samo, wydaje mi się ciągle, że moje włosy się wszędzie "walają";)- po podłodze, na ciuchach, itd., i sama właśnie nie wiem czy to dlatego że rzeczywiście wypada mi ich za dużo czy tylko odnoszę takie wrażenie bo są jasne (przez to rzucają się w oczy;) i ostatnio bardzo długie (nawet już nie wiem czy nie za długie...) i właśnie zastanawiam się czy długie włosy mogą bardziej wypadać niż te same włosy po skróceniu ich...? Chyba dziwnie sformułowałam pytanie;D niby mam dość dużo włosów (9,5 cm w kucyku, z tym że są raczej cienkie i delikatne) i widać że sporo krótkich nad czołem (więc i pewnie na reszcie głowy też;) wyrasta, ale nie wiem czy ta wszędobylska obecność moich "powypadanych;)" włosów nie oznacza ich słabej kondycji...
      ni.

      Usuń
  11. Anwen...
    Mi chodzi już od pewnego czasu taki pomysł i chyba jest to coś akurat dla ciebie(mnie przewyższa :D)... Choć wymaga trochę czasu.
    Myślała o tym, że początkujące dziewczyny czasem maja problem z określeniem swoich włosów lub wyobrażeniem sobie jakie są czytając posty włosomaniaczek.
    Tak, chodzi mi o słownictwo-określenia włosów, jakie są po jakimś kosmetyku...
    Czy nie miałabyś czasu/ochoty/chęci stworzyć taki mini słownik? "Sypkie, dociążone, mięsiste" itd... Coś w tym stylu. Jakie to uczucie, co oznacza. Sądzę, że nie byłoby to nic złego, a jak ktoś pierwszy raz wpada na włosomaniaczki mogłoby pomóc... Taki słowniczek popularnych/często używanych zwrotów określających włosy i rzeczy z nimi związane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł jest bardzo dobry, ale nie wiem czy i ja podołam :)

      Usuń
    2. Świetny pomysł!!

      Anwen trzymam kciuki:) Dasz radę!!

      Usuń
  12. Anwen mój chłopak ma ogromny problem z łysieniem w związku z genami. wiem, że nie masz doświadczenia w tym temacie, ale wiesz baaardzo dużo o tym co włoski lubią, a czego nie i o składnikach kosmetycznych. mogłabyś mi doradzić co mu podsunąć? ; >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyślij mi proszę maila :) postaram się coś poszukać i Ci napisać

      Usuń
  13. w wolnej chwili przeczytam całość (aktualnie staram się uczyć :D);
    wypadanie włosów jest bardzo przygnębiające, staram się z tym walczyć, ale na razie nie widzę efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne są rzeczy w tej książce, wolę też zdjęcia ,bo bardzo oszczędzą Ci czas i są bardzo czytelne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, lubię nosić spięte włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W domu niestety wole nosić spięte włosy XD no ale to zmienie ;p
    tak czy siak dziękuje ^^ post przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super fragment wybrałaś :)
    Z niecierpliwością czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znakomita ta książka!

    OdpowiedzUsuń
  19. Koniecznie powinien sie pojawić sie rozdiał o łupiezu z tej ksiażki!!! To bardzo powszechny problem, a na Twoim blogu troche brakuje o nim informacji...
    Łupieżowcy ładnie proszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy on by się przydał ;) bo tak jak pisałam, podejście w tamtych czasach było nieco inne niż teraz...

      Usuń
    2. mimo to, ciekawie byłoby o tym przeczytać. bardzo tu brakuje tematów łupieżowych:)

      Usuń
  20. Rzeczywiście przełomu w wiedzy na temat wypadania włosów od 1987 roku nie było :P
    Mnie zaciekawiła informacja o wypadaniu włosów po naświetlaniu. Sama przeszłam radioterapię- oczywiście nie było to nic bardzo silnego, co doprowadziłoby mnie do totalnej łysiny, ale i tak moje włosy potwornie się zniszczyły. Wcześniej miałam też problemy hormonalne i tym sposobem od czasów dzieciństwa, kiedy miałam warkocz gruby prawie jak Maryna w serialu Janosik, moje włosy zmniejszyły swoją objętość o ponad połowę... Teraz próbuję je ratować :)
    Dla mnie najgorsze było to, że mój lekarz nie powiedział mi o możliwych skutkach radioterapii, więc byłam na to kompletnie nie przygotowana. Inaczej takie zachowanie organizmu odbiera się, kiedy wiadomo, co jest jego przyczyną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Jeśli chodzi o genetycznie uwarunkowane łysienie u mężczyzn, trwają chyba wciąż badania na ten temat. Ja swego czasu chodziłam do pani dermatolog, która podobno w tym temacie się specjalizuje i stosuje leczenie, które przynosi świetne efekty. Mnie na łysienie nie leczyła, więc o efektach dokładnie nie mogę nic powiedzieć, ale słyszałam to od osoby, która z tą panią pracuje.

      Usuń
    2. to jesteś w o tyle dobrej sytuacji, że z czasem możesz odzyskać dawne bujne włosy :)) czego Ci życzę oczywiście :*

      Usuń
  21. Wiem, że pewnie się wyłamię, ale chciałabym poczytać o męskim wypadaniu włosów i jak je ograniczać czy z nim walczyć. Mogłabym wtedy podsunąć taki artykuł mojemu Kochanemu i pokazać, że można coś z tym zrobić. Jeśli się chce, oczywiście :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiedza bardzo przydatna, ale lepiej aby się nie przydała w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj zdecydowanie, wypadanie to coś okropnego i nikomu tego nie życzę :))

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawy post :)

    a z innej beczki zauwazylysie ze na blogeru wszytskim zresetowały sie statystyki??????

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna jest ta książka a czy jest może w niej coś o łysieniu androgenowym damskim? Fajnie by było gdybyś napisała coś o tym bo niestety coraz więcej kobiet cierpi przez to świństwo

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam łamiące się włosy chociaż je pielęgnuję i zwracam uwagę żeby nie uszkadzać ich mechanicznie... Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje i pewne przez to mi tak włosy wypadają.. Jak temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
  27. a jest tam coś na temat tego jak zapobiegać wypadaniu ? co stosować?

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój odwieczny problem z którym mam wrażenie nigdy nie wygram.....;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy tylko mi robi się słabo na myśl, że w powiększeniu moje włosy też wyglądają jak pokryte odstającą łuską? :/
    Co do życzeń ja mogłabym poczytać pielęgnacji włosów blond- wiem, że to było tyle razy ale wiadomości nigdy za wiele:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie napisali o wypadaniu włosów na skutek niedoczynności tarczycy, to bardzo częsta przyczyna, która idzie w parze z niedoborem żelaza w tkankach (badajcie ferrytynę).

    OdpowiedzUsuń
  31. Brakuje jeszcze wzmianki o wpływie stresu na włosy. Mnie od długotrwałego steresu zaczeły wypadać włosy i to dość mocno, miałam łysienie plackowate spowodowane własnie stresem. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń