Projekt denko cz. III i bonus :D


Wróciłam! :)) w końcu nadszedł czas na mój długo wyczekiwany urlop. Odpoczęłam, nabrałam sił i energii do pracy, a przy okazji zrobiłam sobie niezamierzoną przerwę od bloga :) Dziś do Was wracam z wpisem o denku… W moim przypadku jest to baaaardzo trudny projekt. Od ostatniego wpisu (w styczniu) udało mi się zużyć tylko 8 produktów do włosów, a z jednym postanowiłam się definitywnie rozstać - suchym szamponem Beauty Formulas, który zupełnie nie działa. 

Za to w tym tygodniu zostałam dosłownie zasypana prezentami :))) Od Czarnej Orchidei dostałam całą torbę kosmetyków, sporą paczkę od siostry (część rzeczy możecie zobaczyć TU do tego jeszcze zrobiła mi niespodziankę i upolowała dla mnie kameleona z Catrice, o którym marzyłam od dawna), a także świetną składowo maskę od przyjaciółki Alicji (z jej recenzji na pewno ucieszą się dziewczyny z UK) :)

O moich wrażeniach na temat nowych produktów pewnie jeszcze przeczytacie, a dziś o tym co udało mi się zużyć do samego końca… Zacznijmy od największego :D


1.       Sok z aloesu
Kupiłam go z myślą o stosowaniu wewnętrznym, ale niestety ciągle o nim zapominałam. Zużyłam go głównie jako mgiełkę lub płukankę. Dobrze nawilża włosy, jest łatwy w obsłudze i jeśli trafimy na promocję to stosunkowo niedrogi ;) Osobiście wolę aloes zatężony z ZSK, więc do soku raczej już nie wrócę. TUTAJ znajdziecie moją pełną recenzję.

2.       Olej z orzechów włoskich
Skusiła mnie promocja w Auchan i wizja oleju pachnącego orzechami. Niestety jak dla mnie okropnie śmierdzi :( Zapach kojarzy mi się ze starym tłuszczem ze smażenia frytek :/ Na włosach niestety zupełnie się u mnie nie sprawdził. Ciężko się zmywał i włosy były po nim jakieś bez życia, matowe, ciężkie i nijakie. Zużyłam go do OCM, a resztę rozdałam :D Wiem, że są osoby u których świetnie się sprawdza również na włosach, ale ja na pewno więcej go nie kupię.

3.       Suchy szampon Batiste do włosów ciemnych
Bardzo dobry, ale mi osobiście bardziej pasuje wersja tropikalna, w którą mam zamiar zaopatrzyć się w maju jak będę w Irlandii :)) Zrobię sobie duuuże zapasy. Ten działa praktycznie tak samo jak pozostali jego bracia, ale jego zapach mnie męczył. Recenzje wersji tropikalnej znajdziecie TU.

4.       Suchy szampon Isana
Pisałam już o nim na blogu TUTAJ. Jest to całkiem niezła alternatywa dla Batiste, ale mając do wyboru te dwa na pewno nie zdecydowałabym się na Isanę. Po pierwsze jej zapach mi nie odpowiadał, a po drugie trochę trudniej było się jej z włosów pozbyć.

5.       Maska do włosów Stapiz, Sleek Line
Absolutnie ją uwielbiam i bardzo mi jej aktualnie brakuje, ale obiecałam sobie nie kupować żadnych masek dopóki nie wykończę przynajmniej kilku tych co mam :( Pięknie wygładza i nabłyszcza włosy. Moich nigdy nie obciąża. Jest to mój absolutny KWC, który przy okazji możemy kupić w rozsądnej cenie. Na pewno do niej wrócę, ale jeszcze nie teraz… Pisałem też o niej TU.

6.       D-panthenol
Mój półproduktowy niezbędnik. Dodaję go do masek i mgiełek. Wzmacnia włosy i odżywia je dogłębnie. Jest to moja chyba trzecia już buteleczka, a na półce stoi już następna :)

7.       Aloes zatężony 10 krotnie
Dodaję praktycznie do wszystkiego. Masek, odżywek, szamponów, mgiełek i płukanek. Absolutne KWC i dla moich włosów zdecydowanie najlepszy nawilżacz. Nie ma prawa zabraknąć mi go na półce.

8.       Hydrolizat keratyny
Pierwsza proteina, którą wypróbowałam na włosy i jak do tej pory chyba najlepsza. Kosztuje grosze, a ładnie odżywia włosy, podkreśla ich skręt i je wzmacnia. Oczywiście jak ze wszystkimi proteinami musimy uważać by nie przesadzić, bo wtedy skutki są odwrotne do zamierzonych ;) 

Żeby nie było tego tak mało dorzucam Wam jeszcze trzy produkty nie włosowe:


1.       Żel pod prysznic Vanila Noir
Dostałam jako gratis do jednego z zamówień z Yves Rocher. Jest to uzupełnienie wody toaletowej o tym samym zapachu. Mnie on absolutnie nie uwiódł… czuć w nim wanilię, ale nie jest zbyt słodki, przełamany czymś czego nie rozpoznałam (nie jestem specjalistką od zapachów). Nawet gdybym używała takich perfum to bym go nie kupiła, bo nie widzę sensu używania żelu z  tej samej linii co perfumy ;) Zapach nie pozostaje na skórze zbyt długo i uważam to za plus. Dla mnie żel ma przyjemnie pachnieć podczas kąpieli i tyle, później wolę pachnieć swoimi perfumami.

2.       Płyn micelarny Eucerin
Dostałam go podczas Eventu w Warszawie zorganizowanego przez firmę Eucerin (zdjęcia z tego wydarzenia możecie zobaczyć TUTAJ). Płyn jest całkiem niezły, nie podrażniał mi skóry, ale zmywał makijaż trochę gorzej niż Bioderma (czy dawniej Delia, bo mam wrażenie, że coś zmienili w składzie :( i nie działa już tak dobrze). Raczej do niego nie wrócę, chyba, że nie znajdę nic lepszego w niższej cenie :)

3.        Żel pod prysznic Kamill, czekolada i mięta
Przepiękny zapach, który pozwala mi się zrelaksować :))) Kosztuje grosze, a pachnie prawdziwą miętową czekoladą. Ja zużyłam już kilka (jak nie kilkanaście) butelek i na pewno nie raz jeszcze do niego wrócę.


Na koniec jeszcze mały bonus. W końcu po ponad trzech latach internetowej znajomości miałam okazję na żywo zobaczyć się z Czarną Orchideą :))) Na dowód możecie zobaczyć nasze wspólne zdjęcie :D


Spędziłyśmy razem kilka godzin które minęło mi jak kilka minut :))) Oczywiście stresowałam się przed spotkaniem przeokropnie, bo ja jednak stara dupa jestem ;) ale różnica wieku przynajmniej dla mnie była zupełnie niezauważalna. Paulina okazała się nie tylko niesamowicie interesującą gadułą, ale i moją „pokrewną duszą” – świetnie nam się gadało nie tylko o włosach i jestem pewna, że na tym spotkaniu nasza znajomość się nie skończy :) 

Miałam tez okazję dokładnie obejrzeć i „po-dotykać” jej włosy :D i wierzcie mi żadne zdjęcie nie odda pełni ich uroku. Nawet skrócone przez fryzjerkę są baaardzo długie i rzucają się w oczy z kilometra :)) Pauliny po prostu nie da się przegapić w tłumie :)

Tak jak kiedyś mi obiecała, w ciągu kilku minut wyczarowała z moich włosów taki oto warkocz:


A także obdarowała mnie górą kosmetyków, które będę teraz testować i testować… :D

Jej opis naszego spotkania możecie przeczytać TU (nikt mi chyba nigdy tak nie słodził, więc z przyjemnością się chwalę :D).

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

72 komentarze:

  1. niech ja Cię spotkam to dostaniesz za tą starą dupe! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No czekam z niecierpliwością na dalsze posty:) Bo dzięki Tobie i Paulinie od miesiąca dbam o włosy, wprowadziłam pielęgnację bez silikonową, zero suszarki, mycie OMO, odżywką i właśnie składam moje pierwsze zamówienie na ZSK:)

    Jeszcze nigdy moje włosy (loki) nie wyglądały tak dobrze:) A wiem że to dopiero początek:D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie jest spotkac inne blogerki :) a zdjecie wasze bardzo udane, przynajmniej nikt nie ma głupiej miny czy odstającego kosmyka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się muszę zadenkować, chyba zaraz to zrobię na moim blogu, bo mnie z domu wyrzucą :P

    OdpowiedzUsuń
  5. twojego kłosa podziwialam juz na blogu Czanej Orchidei. totalnie mnie zamurowalo jak go zobaczylam! jest niesamowity! musisz czesac sie tak czesciej, to gwarantuje ze ludzie na ulicy beda sie za Toba ogladac :)

    Maske Sleek line mialam ale ciezko bylo mi ja zuzyc ze wzgledu na zapach ktory bardzo draznil moj nos.
    a suchy szampon Isany lubie bo jestem blondynka i nie przeszkadza mi az tak to bielenie. Na ciemnych wlosach mojej mamy zrobil siwizne, u mnie ladnie odswieza wlosy a ja nie musze sie meczyc zeby az tak idealnie go wyczesac


    ja na swoim blogu wczoraj odwazylam si epokazac wloski, bede teraz dozyla do takiego klosa jakiego Ty masz :d buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak fajnie poczytać, że bloggerze zawiązują się takie znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. powtorze sie -> zazdroszcze spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę spotkania :) Dwie laski z takimi włosami musiały przykuwać uwagę przechodniów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z innych źródeł olej z orzechów włoskich ma ładny zapach. :) Spotkałam się z kilkoma, które były okropne, a z kolei te bardziej naturalne pachniały ładnie.

    Pozazdrościć tylko spotkania, podzielam zdanie siempre-la-belleza, że musiałyście zwracać na siebie uwagę hehe :)

    Poza tym warkoczyk bardzo fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przymierzam się do swoich pierwszych zakupów półproduktów z ZSK i przydała mi się ta recenzja do ostatecznego ich wyboru:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oh taki warkocz mieć! :3
    cieszę się z Waszego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki ładny warkocz :D I ta kokardka na włosach <3 :D
    Za to lubię blogi- człowiek nawiązuje nowe znajomości :D
    Pasje łączą ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga Anwen czy D-panthenol , i Aloes zatężony 10 krotnie można kupić w aptece ? jak tam w jakich cenach ? :)
    czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, pytałam w kilku i mówili, że nigdy czegoś takiego ie mieli.

      Usuń
  14. Przepiękny kłos =) następnym razem poproś Orchideę o zrobienie kłosa dobieranego, to dopiero będzie coś!

    A tak poza tematem - co to za kurtkę/ płaszczyk masz na sobie? Nie wiem, jak wygląda całość, ale sądząc po tyle musi być bardzo fajna, pochwalisz się?

    Jeszcze przy okazji - co sądzisz o encanto tylko na grzywce? Nie będzie zbyt drastycznej różnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kłos dobierany? ja nawet warkocza dobieranego nie umiem :P
      swoją drogą, nie wiedziałam ze jest taki...

      Usuń
    2. Jeśli umiesz zrobić zwykły warkocz dobierany ( a łatwo się nauczyć =)) to dobieranego kłosa też bez problemu zrobisz. Mogę pokazać zdjęcie mojego jeśli chcesz zobaczyć.

      Usuń
    3. Świeżo zrobiony =) http://desmond.imageshack.us/Himg585/scaled.php?server=585&filename=kosdobierany.jpg&res=landing
      Odrobinę krzywy, to dlatego ze robiłam go "na szybko".

      Trzeba go zaplatać od samej góry, bo przy plecieniu trochę zjeżdża w dół, i wychodzi od połowy głowy, tak jak u mnie na zdjęciu. I trzeba mocno trzymać włosy, mi się trochę poluzowały ( widać w tej dobieranej części).

      Spróbuj, wcale nie tak trudno się nauczyć zaplatać takiego kłosa - ja nauczyłam się jakieś 2-3 miesiące temu, plotłam go może kilka razy ( na pewno mniej niż 10), a jak widać, wychodzi mi całkiem nieźle. Powodzenia =)

      Usuń
    4. U mnie działa... a teraz?

      http://i42.tinypic.com/ekgd4o.jpg

      Usuń
    5. działa, piękny jest ;) ale sama sobie nie zrobię, a Ania daleko :P

      Usuń
  15. fajne takie spotkanie:) ale aż trzy lata się zbierałyście?;p
    chyba już nie chcę orzecha włoskiego. A może napiszesz coś o innych indyjskich olejach? Moje wlosy lubią podobne rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak kto się mówi internetowe znajomości czasem są wyjątkowe :) Dobrze że się spotkałyście :) Coś czuje ,że takim dwóm pięknowłosym dziewczyną nie jeden by się nie mógł oprzeć.Co do projektu denko krótko zwięźle i na temat to lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  17. RATUJ:( jestem od dawna fanka twojego bloga blagam doradz mi co mam zrobic moje koncowki sa napuszone i zlamane:( probowalam juz wszytskiego olejowalam uzywalam serum z biowaxu bralam suplementy regularnie obcinam co miesiac koncowki doradz jakas odzywke maska ktora da mocnego kopa moim zniszczonym konowka mam wlosy bardzo cienkie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na recenzję tej maski z UK :) super, że się spotykałyście :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. takie spotkanie to pewnie troche jak randka w ciemno :P stres czy bedzie o czym rozmawiac, czy sie tej drugiej osobie przypadnie do gustu etc :)

    ja pewnie siedzialabym obok Was z notatnikiem w rece i notowala jak szalona :D takie dwie skarbnice wiedzy w jednym miejscu!

    Pozdrowienia dziewczeta!

    OdpowiedzUsuń
  20. a ile lat ma orchidea? bo ty 28 tak?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę spotkania i paczki z komspetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego Twoje wlosy wyszly na zdjeciu 'siwawe' ?

    OdpowiedzUsuń
  23. kochana, mi tez jesli chodzi o wlosy trudno zrobic projekt denko:( ciagle cos mnie kusi, ostatnio bylam w rosmanie - mowialas o odzywce isana wygladzajacej - jak na zlosc (?!) byla w promocji, kupilam chybza za 4 czy 5zl - i jak tu nie ulec? kurcze, chcialabym do maja zuzyc co najmniej 2 odzywki (w ktorych jestem bliska konca) i nie dokupywac nic innego, bo mam tego za duzo, a to staje sie jakąś obsesja, wszystko w sklepie mnie ciekawi i wydaje sie godne przetestowania...

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam już u Czarnej Orchidei o Waszym spotkaniu i napisałam, że mogłabym za Wami łazić i gapić się na Wasze włosy;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Warkocz super ladny :).
    A tak z innej beczki- nie mam chwilowo dostepu do drozdzy w kostce, i dzisiaj pilam drozdze sproszkowane, tzn.zalalam je goraco woda, i po wystudzeniu wypilam. Mam nadzieje ze takie tez sa dopuszczalne :). Nawet smakowaly niezle :).

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen Kochana nawet nie wyobrażasz sobie jak jestem wdzięczna - zmieniłaś mój pogląd na pielęgnację włosów, dzięki czemu po półtora miesiąca widzę pierwsze efekty olejowania i innych znaczących zmian w kosmetykach, sposobie obchodzenia się z czupryną itd :) dzię - ku - ję :*
    Do tej pory byłam nieaktywnym cichym czytelnikiem, ale przyszedł czas żeby się ujawnić:)
    Kochana mam małe pytanie - jak wytłumaczyć to, że od kiedy stan moich włosów się poprawia, coraz częściej mam problem z rozczesywaniem prościutkich włosów? Nigdy w życiu nie miałam "kołtunów"! Co prawda używam szampony babydream, ale zawsze obowiązkowo odżywka po myciu (+ olejowanie co 3 dni, suszenie letnim nawiewem, Jantar w skalp i seria Alterra). Czy jest to jakoś związane z porowatością włosów?
    Z góry dziękuję za odpowiedź:* pozdrawiam serdecznie włosomaniaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje buty (te sznurowane!!!!). Jedna znajoma powiedziała mi, że wyglądają na strasznie poważne i babcine. :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Strasznie chciałam sobie kupić olej z orzechów, ale ostatnio (po prawie 22 latach mego żywota) wyszło, że mam uczulenie na orzechy :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej, mam pytanie... Pisałaś na blogu, że przez stres wypadło Ci sporo włosów. Zastanawiam się po jakim czasie przestało być to widać. Skracałaś wtedy włosy z długości, czy po prostu cierpliwie czekałaś aż odrosną?

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej gdzie można dostać tą maskę Kallos, Serical, Crema al latte ?? Prócz allegro :) Bo w Rossmnie jej nie widzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach fryzjerskich, a jeśli jesteś z Krakowa lub z okolic, poszukaj w drogeriach "filrit", mają wszystkie 3 rodzaje we wszystkich pojemnościach, po bardzo przyzwoitej cenie =)
      Placenta też jest niezła, a wszyscy jakoś chcą używać tylko crema al latte... Anwen ma posłuch, nie ma co =D

      Usuń
  31. Kochana Anwenko i wszytskie wlosomaniaczki? Mam pytanko ;D czy jezeli mam suche ( glownie
    Koncowki ) wlosy , dosyc sie placza, sa ciemnobrazowe i chce przejsc na pielegnacje bez sls-ową to czy to jest dobry posmyl , czy przy uzywaniu szamponow
    Bez sls
    Wlosy jeszcze bardzej beda mi sie plątaly? Mieszkam
    W uk i nie mam dostepu do tylu szamponow ktore pokazujecue. Ostatnio kupilam szampon i odzywke z jody shopa
    Ale boje sie ze jak zaczne ich uzywac to mi sie sianko zrobi :/ pomocy! Prosze o porade. Olesska

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj ;) Mam do Ciebie pytanko - ty te półprodukty takie jak D-panthenol, aloes i keratyne - ktore mozna kupić na stronce Zrób Sobie Krem - można kupić i używać bezpiecznie dodając do masek i odżywek do włosów? Nie znam się na tym i na proporcjach na stronce podane są tylko przepisy jak wykonać np własny szampon - chodzi mi bardziej o bezpieczne wzbogacanie kosmetyków aby sobie nie zaszkodzić. Mam bardzo suche i rozdwajające się końcówki - co byłoby dla mnie najlepsze? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam Agata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz znaleźć odpowiedni balans między proteinami a nawilżaczami - próbować i dodawać raz więcej tego a raz tego, aż trafisz co twoje włosy potrzebują

      Usuń
  33. To i ja pozwolę sobie dorzucić pytanie. Mam nadzieję, że nie zaginie w czeluściach komentarzy:)
    Przeglądając po raz kolejny archiwalne notki doczytałam, że serum A+E L'biotica to jednak nie takie cudo jak mi się wydaje i te łagodne SLSy, które niby mają się zmywać przy delikatnych środkach jednak mogą się nadbudowywać. I stąd moje pytanie: czy skoro używam tego specyfiku to czy nałożony olej/maska/odżywka spełnia swoje zadanie czy wcześniej powinnam zmyć tą SLSową warstwę? Jak często i jakim szamponem zmywać nadbudowaną warstwę silikonów? Wiem, że powinien zawierać SLESy ale nie mogę się połapać jaki konkretnie produkt by się do tego nadawał (taki powiedzmy, że dostępny w Rossmanie). I w zasadzie czym się różnią SLS od SLES? Czy jedno i drugie to nie silikony?
    Uff... Rozpisałam się... Mam jednak nadzieję, że moje wątpliwości zostaną wkrótce rozwiane:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach już doczytałam, że spokojnie mogę używać olei po SLSach:) Ale wciąż nie wiem jak zmywać silikony, czy skoro trzeba używać do tego silniejszych środków (właśnie takich co też mają SLSy) to nie wpadamy w błędne koło?

      Usuń
    2. http://anwena.blogspot.com/2010/08/silikony.html

      http://anwena.blogspot.com/2012/02/o-silikonach-slsach-i-innych-skadnikach.html

      Usuń
    3. Drogi Anonimie, dziękuję Ci bardzo za odpowiedź jednakże te posty już prześledziłam i albo jestem ślepa, albo głupia ale wciąż nie potrafię zrozumieć systemu zmywania silikonów SLSami, które się nadbudowywują. I tam również nie znalazłam przykładu produktu, który się do tego nadaje. Inaczej nie zaśmiecałabym bloga i nie zawracała nikomu głowy swoim pytaniem.

      Usuń
    4. "I w zasadzie czym się różnią SLS od SLES? Czy jedno i drugie to nie silikony?"
      Nie... Mylisz SLS z silikonami. SLS to nie jest jakiś rodzaj silikonu tylko detergent, który zmywa silikony, więc co miałoby się po detergencie nadbudować? Najlepsze do zmywania silikonów są szampony o krótkim, prostym składzie, np. te z firmy Barwa.
      A różnica między SLS a SLeS jest taka, że SLeS jest łagodniejszy od tego pierwszego.

      Usuń
    5. jeśli używasz produktów silikonem musisz go potem zmyć takim szamponem, który zawiera SLeS albo SLS ( i nie zawiera silikonu). Nadbudowują się silikony a nie SL(e)S. Ja olejuję włosy, używam masek/odżywek bez silikonów (Altera) i szamponu również z Altery (bez silikonów) a i tak raz w tygodniu używam szamponu ze SLS - barwa rumiankowego - dla lepszego oczyszczenia.

      Usuń
  34. widziałam dzisiaj tą maskę Stapiz, ale nie kupiłam, również muszę na razie zużyć kilka innych:) ciekawe, jak sprawdzi się na moich lokach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam serdecznie,

    tydzień temu trafiłam na Twój blog i od tego momentu zabrałam się za intensywną pielęgnację swoich włosów. Robię też notatki, zawierające informacje, czego użyłam w danym dniu. Masz przepiękne włosy, codziennie patrzę jak nienormalna na Twoje zdjęcia i mam nadzieję, że kiedyś i ja doczekam się tak zdrowej czupryny. Piszę też z pewnym zapytaniem... Pewnie już męczy Cię odpowiadanie na te wszystkie pytania, ale co mi tam. Najwyżej nie odpowiesz (choć mam nadzieję, że tak nie będzie :) ). Ponad rok temu miałam dekoloryzację (wcześniej włosy czarne przez kilka lat) i od tego czasu mam kolor rudy. Właściwie jest to miedź. Włosy są zniszczone niemiłosiernie, puszą się i są przesuszone. Od dekoloryzacji farbuję je Majirouge z L'Oreala o kolorze: blond miedziany-rdzawobrązowy (7,45 - piszę choć być może nic Ci to nie mówi). Oxydant 6%. Nawet przyszła mi cztery dni temu paczuszka z Allegro, bo zamówiłam sobie właśnie tę farbę, aaale... No właśnie. NIE CHCĘ JEJ JUŻ NAKŁADAĆ. I zmierzam do sedna. A mianowicie - pomyślałam o hennie Khadi. Oto link o którą mi chodzi: http://allegro.pl/oryginalna-henna-khadi-z-amla-i-jatropha-wys24h-i2273995681.html . Widziałam któryś z Twoich wpisów i wspominałaś, że henna bez Indygo nie zabarwi moich włosów na zielono (panicznie się tego boję). Wolałabym jednak jeszcze raz się upewnić, czy pewnie mogę po dekoloryzacji i 4 tygodniowej przerwie w farbowaniu nałożyć tę mieszankę. Włosy są obecnie cieniutkie, martwi mnie ich kondycja. Wystarczy, że oglądając Wasze zdjęcia (Twoje i innych dziewczyn, które przedstawiły swoją historię. W tym Czarnej Orchidei, która ma BOSKI kolor i o takim marzę) zielenieję z zazdrości. Już nie potrzebuję zzielenieć i na głowie. : )

    A tutaj zdjęcie moich włosów i obecnego koloru (spranego):
    http://desmond.imageshack.us/Himg269/scaled.php?server=269&filename=img2623iz.jpg&res=landing

    Pozdrawiam serdecznie! Jeśli ktoś jeszcze będzie w stanie mi pomóc, to równiez proszę o wskazówki. Kazda opinia jest dla mnie cenna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu spróbuj nałożyć na małe pasemko ta hennę i zobaczysz, jak to będzie wyglądać.

      Usuń
  36. Anwen mam do Ciebie straszną prośbę :) czy mogłabyś zrobić dokładną recenzję aloesu zatężonego 10 krotnie z ZSK?:) z opisem jak dokładnie go używasz i wgl:)myśle że nie tylko mnie taka recenzja by się przydała. Uwielbiam Twojego bloga i wiele się od Ciebie uczę , bo jesteś genialna:D a ja jestem dopiero na początku mojej walki o zdrowe i piękne włosy.

    Julia

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny kłos. :)

    Zapraszam na bloga wpis o moich włosach. Zachęcam do ich oceny :))

    www.categoriesoflife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Dołączam sie do kolejki oczekujących na recenzję maski z UK:-)
    Projekt denko pewnie szybko zostanie zreaizowany z tego co widzę;-) A sok aloesowy może też posłużyć jako tonik, rozcieńczony wcześniej z wodą oczywiście;-), ale chyba kiedyś już o tym pisałaś.
    PS miło czytać o tym jak powstają nowe przyjaźnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Gdzie można kupić tę maskę Stapiz, Sleek Line? Pytałam w sklepie fryzjerskim, ale nie było. :( Czy kupujesz Anwen, kosmetyki przez internet? Szukam jakiś sklepów z szamponami/odżywkami/maskami/olejami/wcierkami, mogłabyś mi coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowne masz te włosy:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam pytanie do Anwen, ale też do wszystkich włosomaniaczek:) Wymyśliłam sobie taki sposób pielęgnacji i stosuję to od mniej wiecej 2 tygodni. Powiedzcie mi co o tym myslicie?
    Na 3 godziny przed myciem spryskuję włosy odżywką w sprayu bez spłukiwania. Potem po tych 3 godzinach myję włosy szamponem, a potem już tylko jedwab na końcówki...Co myślicie? Co możecie mi poradzić?
    Pozdrawiam Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Anwen, zapraszam do mojego denkowego konkursu ;)
    http://lacturia.blogspot.com/2012/04/zmasowana-akcja-denko-i.html

    OdpowiedzUsuń
  43. nie wiem czy wiesz ale Batiste ma suche szampony przeznaczone dla roznych kolorow wlosow, w tym dla czarnowlosych (ten twoj ze zdjecia jest ze strej serii) . wiec jesli wybierasz sie do irlandii wyproboj koniecznie :) ja uzywam dla brazowowlosych (jak bylam blondynka to uzywalam serii blond) i z obu jestem/bylam bardzo zadowolona. a zapach rownie przyjemny jak ten tropikalny :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej mam pytanie do was wszystkich dziewczyny. Na ile starczy mi opakowanie l-cysteiny 10 g? Bo nie wiem czy nie lepiej kupić większe opakowanie.

    Pozdrawiam
    Julka

    OdpowiedzUsuń
  45. kocham twój blog, śledzę od dawna , przeczytałam dosłownie cały:D dzięki tobie dużo się dowiedziałam jak i również wielokrotnie zbankrutowałam ( hahha;d) i chciałam podziękować za wszytskie porady . ♥
    [ marikja.bogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  46. ale masz ładne włosy..jakie długie...ja od niedawna stosuje olejowanie ...i powiem Ci że efekty widać..a jak włosy rosną !

    OdpowiedzUsuń
  47. Śliczne włosy i śliczne masz balerinki w kwiatki:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Balerinki z Auchana, mam takie same, genialne są :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Raczej nie stosuję kosmetyków podanych tutaj marek, bo nie wykazały się skutecznością. Jednak czekam na inne wpisy w tym temacie. Mam nadzieję, że skoro masz dużo kosmetyków na pewno znajdą się wśród nich,te które będą odpowiednie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. ale fajne zdjęcia ;) a jaka różnica wieku?

    OdpowiedzUsuń