wtorek, 15 marca 2011

Wypadanie włosów

Praktycznie od samego początku odkąd prowadzę tego bloga chciałam napisać o wypadaniu włosów. Podchodziłam do tego posta kilkakrotnie, ale zawsze stwierdzałam, że ciągle za mało wiem na ten temat by móc Wam o tym pisać. Dziś moja wiedza nadal jest znikoma, ale wiem, że problem ten dotyka bardzo wiele osób i wiele z Was mnie o to pyta, więc postaram się w miarę możliwość Wam pomóc.

Po pierwsze musimy sobie zdawać sprawę, że włosy wypadają każdemu z nas. Jest to naturalny proces i nie mamy się, czym przejmować pod warunkiem, że nie wypada nam więcej niż około 100 włosów w ciągu dnia. Oczywiście ciężko by było przez cały dzień pilnować wypadających włosów i na koniec dnia liczyć ile dokładnie nam ich wypadło. Poza tym liczba 100 jest raczej orientacyjna, bo dla wielu osób nawet 50 włosów w ciągu dnia mogłoby być objawem wzmożonego wypadania. Jak więc to ocenić? Po prostu, jeśli zauważymy, że włosów wypada nam więcej niż normalnie możemy zacząć się zastanawiać i szukać przyczyny. Chciałabym Wam tylko powiedzieć jedno – bardzo często dziewczyny, które wcześniej nie zajmowały się jakoś specjalnie włosami, wpadając we włosomaniactwo nagle zauważają, że wypada im dużo włosów. Może być tak, że i wcześniej wypadało im tyle samo tylko nie zdawały sobie z tego sprawy. Dlatego też nie panikujcie :) Poobserwujcie się przez dłuższy czas i postarajcie się na spokojnie ocenić czy rzeczywiście macie do czynienia z wzmożonym wypadaniem włosów.

Po drugie postarajcie się znaleźć przyczynę waszego wypadania. Przyczyn może być bardzo wiele i nie wszystkie jesteśmy w stanie wyłapać samodzielnie. Dlatego też, jeśli pomimo dłuższej walki włosy wciąż Wam wypadają nie czekajcie, tylko idźcie do lekarza. Wypadanie i osłabienie włosów może być jednym z pierwszych objawów różnych chorób, więc lepiej tego nie bagatelizować, ale spróbujcie wcześniej wyeliminować pozostałe przyczyny.

Jakie mogą być przyczyny wypadania włosów:

  1. Stres – to bardzo częsta przyczyna wypadania włosów, zresztą powoduje tez o wiele poważniejsze schorzenia, a niestety jest bagatelizowany przez większość ludzi. U mnie właśnie przez stres swego czasu włosy mocno mi się przerzedziły i do tej pory walczę o ich gęstość. Najgorsze jest to, że oprócz wyeliminowania czynnika stesogennego niewiele możemy zrobić. To, co poradził mi lekarz to dieta bogata w magnez (mi zalecił jedzenie czekolady, cytrusów i zmianę pracy ;) ).

  1. Niewłaściwa dieta – jeżeli nie dostarczamy organizmowi wszystkich niezbędnych witamin, minerałów i aminokwasów (o których napiszę Wam w oddzielnej notce) będzie on niestety mścił się na naszych włosach. O zdrowej diecie nie podejmuję się Wam pisać – lepiej poszukajcie bardziej wiarygodnego źródła :) o suplementach pisałam już TU.

  1. Farbowanie – zwłaszcza na ciemne kolory (czerń, ciemny brąz) może spowodować wypadanie włosów. Wszystko przez PPD (para-phenylenediamine) składnik, który może mocno uczulić. Dlatego też, jeśli możecie nie farbować włosów to lepiej tego nie róbcie. O wiele lepszym rozwiązaniem dla dziewczyn, które chcą tylko delikatnie zmienić odcień włosów czy pogłębić kolor, będzie henna – po niej włosy na pewno nie będą Wam wypadać.

  1. Palenie tytoniu – zarówno dym wydobywający się z papierosa działając od zewnątrz jak również substancje, które wdychamy i przedostają się do wewnątrz organizmu mogą spowodować wypadanie. Ja nigdy nie paliłam, więc nie wiem, w jakim stopniu to działa, ale niewątpliwie jest to jeszcze jeden argument za tym, żeby palenie rzucić!

  1. Fryzury – mocno ściśnięte w koku bądź kucyku włosy też mogą zacząć nam wypadać. Takie fryzury osłabiają cebulki włosa, więc pamiętajcie by w miarę możliwości upinać włosy luźno.

  1. Pora roku – jesienią i wiosną włosy bardzo często nam wypadają. Nie pytajcie mnie, dlaczego tak jest, bo sama nie wiem ;) Zauważyłam jednak, że u mnie ta zasada się niestety sprawdza. W tym roku zaopatrzyłam się już zapobiegawczo w ampułki Radical i jeśli tylko zauważę wzmożone wypadanie – biorę się za wcieranie.

  1. Hormony – jednym z powodów poważnego wypadania włosów mogą być zaburzenia hormonalne. Bardzo często kobietom, które urodziły dziecko włosy mocno wypadają. Dzieje się tak, gdyż podczas ciąży nie wypadają im prawie wcale, a później włosy to nadrabiają i wypadają wszystkie te, które normalnie by w tym czasie wypadły. Podobnie może się zdarzyć przy braniu lub zaprzestaniu przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Ten problem może dotyczyć również kobiet po menopauzie. Warto wybrać się na badania hormonów.

  1. Choroby – zarówno choroby tarczycy, silne zatrucia, wszelkiego rodzaju infekcje jak i zwykła gorączka mogą przyczynić się do wzmożonego wypadania włosów. Także różnego rodzaju choroby skóry i anemia mogą spowodować wypadanie. Dlatego też nie bagatelizujcie długotrwałego wypadania włosów tylko idźcie do lekarza.

Zanim jednak wybierzecie się do lekarza możecie spróbować na własną rękę zwalczyć problem wypadających włosów. W aptekach i drogeriach mamy wiele preparatów, które mogą nam w tym pomóc:

  1. Wcierki – np. ampułki Radical, ampułki Seboradin, kuracja wzmacniająca Joanna Rzepa, ampułki Joanna, ampułki Vichy Dercos, odżywki Farmony (Radical, Jantar, Seboravit).
  2. Oleje ziołowe – np. indyjskie oleje np. Sesa, Heenara, Bhringraj oraz olejek z korzenia łopianu.
  3. Szampony – np. Dermena, Pharmaceris, Farmona, Dermedic, Vichy.
  4. Suplementy – np. Merz Special, Vitapil, Inneov, Ha-Pantoten, Belissa.

Nie napiszę Wam niestety, który z tych środków jest najlepszy, bo na każdego działa co innego. U mnie bardzo dobrze sprawdzały się zarówno ampułki Radical, kuracja Joanny jak i Merz Special.

52 komentarze:

  1. Od siebie dodam i polecam picie pokrzywy. Piję dwa kubki dziennie i włosów wypada mi o wiele mniej, a jeszcze jak rzuciłam prostownicę i ograniczyłam chemię w kosmetykach, skóra głowy nie jest już taka uwrażliwiona - to mam jakoś tak bardziej gęsto na głowie :D
    A i jeszcze masaż - zwłaszcza po nałożeniu olejku - poprawia świetnie ukrwienie. POLECAM! :) (I można do tego kogoś wykorzystać! :)) Przy okazji olejek działa też na nawilżenie dłoni, także mamy 2w1 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze wszedl w zycie zakaz palenia w knajpach! Mamy teraz, przynajmniej ja, prawie znikomy kontakt z dymem papierosowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalny blog ;)
    Widać, że znasz się na rzeczy ;)
    Będę tu wpadać częściej
    Zapraszam również do mnie:
    http://katharia16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpis idealny dla mnie! :) Mam strasznie cienkie włosy i odkąd zaczęlam zwracac na to uwagę to mi dosyc czesto wypadają :/ szczególnie podczas mycia :/ Możliwe, że to stres i nieodpowiednia dieta, brak jakichś witamin... Ale od dłuższego czasu biorę kapsułki, stosuję maseczki, zwracam uwagę na skład szamponów, przez ostatni czas używałam szamponów dla dzieci, seboradin, biovax, ziołowych, ale jak było tak jest:/ w dodatku ich nie farbuję, nie używam suszarki i prostownicy, a i tak są bardzo bardzo cienkie :/ Nie rozumiem tego :( Teraz mam dosyć długie, więc bardziej mi się to rzuca w oczy, w dodatku koncowki są bardzo porozdwajane i niektore sie lamia :/ moze to wlasnie od tego, ze ciagle sa rozpuszczone i sie ocieraja o rozne rzeczy?

    A w ogole to jaki lekarz zajmuje sie wlosami? dermatolog?

    Swietny wpis Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, nie używam prostownicy, suszarki, nie maluje. Nie dość że mam włosy cienkie, mega rzadkie i do mi wypadają. Jak czasami parze na włosy koleżanek to aż mi się przykro robi, bo moje całe włosy to ich jedno grubsze pasemko.
      Nienawidzę tych moich felernych genów, na nie to chyba nic nie pomoże. :(
      Zawsze chciałam mieć grube i długie włosy, ale to chyba tylko w marzeniach.

      Usuń
  5. A mnie ZAWSZE najwięcej włosów wypada latem... Lecą całymi garściami, pełno ich w zlewie, na podłodze, tragedia po prostu... Podczas innych pór roku tak nie mam.
    Wypadanie włosów może być też spowodowane niedoborem żelaza, a u mnie było odwrotnie :) Żelaza miałam za dużo i leciało mi więcej włosów, a winowajcą była... tadam, pokrzywa :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, w lecie włosy wypadają na potęgę.

      Usuń
  6. Warto też pić pokrzywę. :) Ooo, widzę że się powtarzam, ale co tam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. na szczęście mnie omija wypadanie z powodów innych jak jesienne linienie :D gdyby chodziło o dietę to od lat byłabym lysa a jak ostatnie stresy by się odbiły to też by mi nic nie zostało na głowie ;) ale czytałam o piciu ziółek - pokrzywa, skrzyp, wierzbnica(?), a także dobre jest jedzenie glutów z siemienia lnianego, dużo witamin i dla układu pokarmowego też dobrze robi.

    OdpowiedzUsuń
  8. dotka95 jestes wszelkim zaprzeczeniem zasad dot. wlosow :D

    Mnie wypadaja garsciami od bardzo dawna chociaz wciaz mam ich tyle samo :o , jeszcze zadna kuracja nie podzialala, chyba jakas odporna jestem. Wlasnie konce kuracje Saponics i jak narazie wypada mi chyba wiecej niz wczesniej :P
    Mam nadzieje, ze przynajmniej troche wzmocnilo mi cebulki.
    Probuje ograniczac wszystko co mogloby byc powodem ale najwieksza przyczyna to chyba bardzo uboga dieta. Nie cierpie jesc! Tego to chyba nie moge zmienic :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Teoria - masz absolutną rację XD Weźmy jeszcze pod uwagę to, ile czasu potrzebowały oleje, żeby na mnie zadziałać... Jakąś kosmitką chyba jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. dotka95 to jednak dzialaja? Jakie masz efekty?? :) Ja cierpliwie czekam, stosuje olejowanie od miesiaca (miesiac temu znalazlam ten blog :P). Mam nadzieje, ze za pol roku juz jakies efekty beda.

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja chyba już znalazłam przyczynę moich wypadających włosów - PPD :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio zauważyłam wzmożone wypadanie. Lecą dosłownie garściami może to przez wiosnę, ale czy to już? Nigdy nie zwracałam uwagi na to kiedy wypada mi najwięcej włosów. Zawsze sporo ich wypada, ale przez parę ostatnich miesięcy było nawet w normie, niestety teraz znowu się zaczęło.
    Zaczęłam używać seboradin niger mam nadzieję, że pomoże, bo sporo rzeczy już próbowałam.
    Kalinaa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Teoria - łosy się mniej plączą, są błyszczące i miękkie. Trochę wolniej mi się niszczą końcówki, ale na to to już mi chyba nic nie pomoże...

    Generalnie mam takie wrażenie, że mimo trudu wkładanego przez cały czas w pielęgnację efekt jest tylko od mycia do mycia, bo wystarczy że przez tydzień nie nałożę oleju / maski odżywczej i włosy wyglądają już duuużo gorzej. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. dotka95 chetnie bym sie wymienila doswiadczeniami poza blogiem, by nie zasmiecac Anwen miejsca :P Oczywiscie jesli masz ochote to podaje meila teoria@autograf.pl

    Tak sie wlasnie zastanawiam na co to glownie ma podzialac, bo na gestosc to napewno nie, bo w okresie plodowym ksztaltuje nam sie ilosc mieszkow wlosowych i tego nie zmienimy :/ Tak czy inaczej olejowanie nie stanowi dla mnie zadnego utrudnienia wiec z entuzjazmem bede stosowac przez kilka nastepnych miesiecy i dokladnie zaobserwuje ewentualna poprawe. Jesli tak sie nie stanie to odstawie to.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dotka – a w lecie dużo czasu spędzasz na słońcu bez nakrycia głowy? Włosy mogą wypadać od poparzenia słonecznego, o które wcale nie tak trudno :) A jak długo piłaś pokrzywę i w jakich ilościach?

    Wrily_curly- szczerze zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na szczęście nigdy nie miałam tego problemu, bo mam gęste i grube włosy, a po domowych sposobach skóra głowy się wzmocniła i nawet się błyszczy O_o
    Życzę szybkiego pozbycia się problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi też wypadają włosy. Zapewne przez stres, odchudzanie i niestety mocne wiązanie włosów. Całe życie nosiłam albo ścisłego warkocza, albo kucyka. Teraz moja fryzura jest mniej estetyczna, ale za to włosy mają więcej luzu ;)
    Brałam kiedyś skrzyp polny w tabletkach. Bardzo pomagał, ALE również na włosy na całym ciele!! Dałam sobie spokój.

    Teraz zaczynam powoli wypróbowywać kosmetyki polecane przez Anwen.

    Nie miałam pojęcia, że także dym tytoniowy szkodzi na włosy. Na przystankach niestety ludzie nadal palą (przynajmniej tu, gdzie ja mieszkam), muszę od nich uciekać z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Głowę zawsze nakrywam, co do pokrzywy to już nie pamiętam, ale na pewno trzymałam się zasad picia i robiłam sobie przerwy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak jak napisała Anwen w swojej wypowiedzi nie można bagatelizować wypadania włosów... Ja przez ponad pół roku byłam zbywana przez kilku dermatologów, że przecież co ja od nich chcę, mam tyle włosów na głowie że szok i czego ja wymagam? (Oglądali moje włosy zza biurka czyli jakieś O.5 m :| )
    Na szczęście trafiłam do świetnego lekarza i wykrył u mnie łojotokowe zapalenie skóry głowy i teraz powoli powoli zaczynam wychodzić na prostą i tracę coraz mniej włosów ;)))
    Pozdrawiam :)
    p.s. SUPER BLOG!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen ja bym jeszcze wspomniała o znieczuleniach ogólnych - usuwanie zębów pod narkozą. Zawsze przy nich mi wypadają włosy przez jakiś okres, potem się to normuje ale niewątpliwie to jeden z czynników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie... jestem po operacji w znieczuleniu ogolnym... bylam pod narkoza 2 godziny..od czasu operacji wlosy leca mi garsciami i nie moge tego niczym zachamowac...organizm jest bardzooslabiony

      finka

      Usuń
  21. z mojego doświadczenia- rozjaśniałam włosy nie u fryzjera ale na własną rękę. niby super preparatem z loreal do ściągania koloru. kolor się ściągnął (wcześniej miałam bardzo ciemny brąz) a pomalowałam na średni brąz... po jakimś czasie włosy wypadały mi GARŚCIAMI!! byłam załamana.. nic mi nie pomagało...i wiecie co się okazało złotym środkiem na moje wypadanie? 'maseczka czarownicy' tzn maseczka z żółtka oliwy z oliwek oleju rycynowego i cytryny. piłam wcześniej herbatki przeróżne, łykałam tabletki i nic.. a to podziałało na mnie natychmiastowo... co więcej. Trafiłam na ten blog przez przypadek i zainspirowałaś mnie do dbania o włosy :)dzięki wielki. bardzo mi pomogłaś :) odwiedzam Cię codziennie. moze kiedyś będę mogła się pochwalić swoją włosową historią :)) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dopiero co trafiłam na tego bloga, ale już mnie wciągnął, bo od kilku miesięcy walczę z wypadającymi włosami. Zidentyfikowałam przyczynę i radzę wszystkim, którzy mają z tym problem przejrzenie ulotek lekarstw, które zażywają - u mnie był to ketonal - zażywałam go regularnie i zrobiłam się niemal łysa w okolicach czoła! Samo odstawienie niewiele dało - używałam więc seboradinu w sprayu, henna wax, suplementów diety, odstawiłam prostownicę, ograniczyłam suszenie, włosy myję dermeną i zaczynają jakoś wyglądać, chociaż czasem mam ochotę po prostu włożyć kapelusz, bo są oklapłe, cienkie i rzadkie :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny, mądry i bardzo przejrzysty blog:)
    Dużo ma tu do powiedzenia psychika. Jeśli się przejmujesz to dosłownie mogą zacząć wypadać garściami. Co do preparatów to polecam faktycznie tabletki Ha-Pantoten ale również ostatnie odkrycie Nutri-Hair - działa tylko na włosy, więc ma skoncentrowane działanie. Biorę już 3 miesiące i widzę ogromną zmianę - puszyste, gęste i lśniące. A najlepszym lekarstwem jest pozostawienie włosów w spokoju na jakiś czas. Każdego lata staram się ich nie stylizować żeby odsapnęły. A i jeszcze podcinanie ważna sprawa:)
    Pozdrawiam:):)
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  24. mi tez miałam dosc ze wspadnie włosy i juz kupiłam belissa lepsze za 2 miesiace i bedzie długo włosy :):):)chciałam długie włosy:(:(

    Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy zaś uratował Sufrin - bio przyswajalna siarka, doktorka zrobiła ze mną wywiad na temat zażywanych przez mnie witamin i zasugerowała wprowadzić siarkę do codziennego menu :-) No i czekać. Wątpliwości miałam wiele jednak niepotrzebnie bo faktycznie włosy przestały mi lecieć i zaskakująco szybko zaczęły rosnąć. Istne cudo! :-D Tylko pamiętajcie że czasu na taki efekt to trzeba ze 3-4 miesiące minimum.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja biorę Colagen Noble Health - pomógł mi po 4 miesiącach, teraz to już zupełnie inne włosy! Kiedy zaczęły wypadać byłam przerażona, kosmetyczka poleciła kolagen. Kupiłam go w Rosmanie i trafiłam za pierwszym razem, rzeczywiście kuracja jest skuteczna :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Stosowałam Płyn Łopian, baaardzo pomógł, chyba dalej sprzedają na naturala.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyny! Jeśli włosy wypadają garściami to radzę zrobić morfologię krwi, bo to jeden z objawów anemii! Nie do końca wiem jaki jest związek poziomu hemoglobiny z włosami (domyślam się, że może chodzić o transport substancji odżywczych), ale borykam się od kilku lat z tym problemem. Jeśli zauważam nadmierne wypadanie włosów zawsze w wynikach wychodzi anemia. Leczenie jest proste, aczkolwiek długotrwałe (przez kilka miesięcy przyjmuje się żelazo z witaminą C). Dorota

    OdpowiedzUsuń
  29. Wrocilam niedawno z nad morza i włosy okropnie mi wypadają! ;( ale mam nadzieję że teraz we własnym domku łatwiej będę mogła o nie dbać. Na wakacjach chodziłam na baseny, opalałam się bes nakrycia głowy itd. :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak postępowałaś z włosami, to właściwie nie ma się czemu dziwić. Jeśli zaraz po basenie nie umyłaś włosów, tyo chlor zrobił swoje. Ja polecam tutaj http://jakwzmocnicwlosy.com.pl/ziola-na-wypadanie-wlosow.html - wiele ciekawych rzeczy się można dowiedzieć, np. jak wykorzystać doborczynne działanie ziół.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  30. Witam
    Odkąd pamiętam zmagam się z wypadaniem włosów. Jesień-zima wyleciała mi połowa włosów. Tabletki, które brałam specjalnie jakoś nie pomagały. Trafiłam na bloga i się zaczęło... potem już było lepiej ale jednak dalej leciały (lecz w takiej ilości, że zgodnie z tym co mówią 100 na dobę można się nie przejmować)ale,ponieważ należę do osób, które z natury mają cienkie i rzadkie włosy (niestety farbuję na ciemny kolor farbami bez amoniaku) postanowiłam walczyć aby w ogóle przestały wypadać. Informacja na blogu o siarce i przypadkowa wizyta w sklepie zielarskim, gdzie Pani poleciła mi w tabletkach siarkę była przełomowa. Postanowiłam spróbować skład (siarka olej piniowy i lniany na pewno nie zaszkodzi-pomyślałam ) I odkryłam CUDO... Przysięgam po tygodniu zauważyłam, że przestały wypadać. Żadne tabletki nigdy dotąd nie pomogły mi w tak szybkim czasie. Ciekawa jestem tylko czy w okresie jesienno-zimowym te tabletki dadzą sobie radę. Dam znać!!!
    Ps. tabletki te to Sufrin koszt ok 40 zł/miesięczna kuracja,WARTO.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonałym sposobem na wypadanie włosów szczególnie po zabiegach operacyjnych po narkozie jest kuracja, która przynosi efekty po 3 miesiącach stosowania. Łyżka oleju rycynowego, żółtko, po 5 kropelek witaminy a,d i e - wszystko wymieszać i wetrzeć w skórę włosów (przed myciem). Owinąć ręcznikiem włosy i po ok. 45-60 minutach myjemy, nakładamy odżywkę. Super domowa kuracja prosta, tania i przynosząca oczekiwane rezultaty. Kurację można powtórzyć po ok. 2 miesiącach.

      Usuń
  31. Może ktoś polecić suplementację, która nie wzmocni mi włosów innych niż te na głowie? I tak już depiluję się częściej niż moje koleżanki się golą... A na głowie... rzadkie, wogóle się nie wydłużają, wypadają garściami. A np. paznokcie-jak włosy na ciele. Prędzej złamie mi się palec niż paznokieć :/ Staram się powoli eliminować czynniki, ale co jakiś czas ciągle kupuję tą cholerną paczkę i spalam w jeden dzień. Do tego stresujący się ze mnie człowiek. Wszystkim. Zawsze po 2 tygodniach od stresu (plus paczka) garść na szczotce, garść w odpływie i w zlewie, aż się sama dziwię, że nie jestem łysa. Sytuacja się poprawiła po zaprzestaniu farbowania na czarno (nigdy, nigdy nie używajcie czarnej farby bo cholerstwo się nie zmywa. Przynajmniej u mnie i mam dwukolorowe włosy. Codziennie kusi ponowne zafarbowanie ;P ) i 2 seriach ampułek Radical. Także piciu ziółek. Ale znowu jest źle. 3 tygodnie temu wyjechałam popracować za granicę, strasznie się stresowałam wyjazdem, zapomniałam kupić nowej serii ampułek, nie wziełam ziółek i znowu garściami. I tak właśnie trafiłam dziś na tego bloga :D Przeczytałam dział "dla początkujących", a teraz zamierzam całość od deski do deski w kolejny wolny dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Od nieco ponad tygodnia olejuję włosy przed myciem na kilka godzin (olej rycynowy+łopian), potem myję zwykłym szamponem (jak mi się skończy roczny zapas Ziai to kupię coś innego) i nakładam maskę (na czas mycia zębów, demakijażu i prysznica) forte sweden "Romantica"- sprawdziłam jej skład, nie ma nierozpuszczalnych w wodzie silikonów, doradziła mi ją pani w hurtowni fryzjerskiej jako tanie i niezłe, ale można dostać też w społemie. Wcieram wodę pokrzywową. Codziennie 2-3 kubki pokrzywy. Włosy po tygodniu zrobiły mi się miękkie i mniej lecą. Na początku podczas mycia naliczyłam 40 włosów, ostatnio 12. To dzięki Wam Włosomaniaczki, bo dzięki Anwen i Waszym komentarzom postanowiłam się wziąć za siebie. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  33. Im więcej czytam twoich postów tym bardziej się chyba od ciebie uzależniam :) co do wypadania włosów mi niestety wypadają,staram się dostarczać organizmowi niezbędne mikroelementy i witaminy obecnie jestem w trakcie kuracji Silicą staram się nie panikować(na razie prowadzę obserwacje samej siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Anwen mam pytanie i bardzo bym chciala zebys odpowiedziala jesli wiesz - mianowicie czy włosy beda wypadać tak do skutku czy nawet jesku nie dostarczy dostarczy sie organizmowi potrzebnych witamin one przestana w koncu wypadać? Bo mi wypadaja juz od 1,5 roku i stosowalam juz wszystko !
    Prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam taka teorie na wypadanie jesienno-zimowe. Latem lepiej rosną i nie wypadają, bo to okres słoneczny i dostarczamy sobie witaminy D. To może jesienią i zimą wypadają przez brak słońca i co za tym idzie brak witaminy D? Co o tym myślicie? Może trzeba brać tą witamine. Osobiście nie sprawdzałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja koleżanka ma bardzo długie, blond włosy do pasa! zawsze nosi je rozpuszczone, rzadko je związuje, a jak jest już do tego zmuszona jest to tylko koński ogon by przypadkiem jej się nie połamały. Stosuje wiele preparatów np. maski, serum, odżywki i zażywa witamię B12. Niestety ostatnio zauważyła, że jej włosy przerzedziły się i podczas mycia czy też czesania wypadają jej garściami, co może być tego przyczyną? Czy jest to obciążęnie końcówek ciężarem włosów? I czy każda dziewczyna mające długie włosy jest skazana na taką sytuację!? Byłabym wdzięczna gdybyś zdołała odpowiedzieć na moją wiadomość

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam włosy do łopatek, w miarę zdrowe, podcięte ostatnio prawie 10 cm. Olejuję, nie prostuję/suszę/farbuję, śpię w suchych zaplecionych w warkocz. Czesałam TT , ale przerzuciłam się na rozczesywanie wilgotnych grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, gdyż falowana jestem :) (na sucho nie czeszę ich w ogóle, dopiero po myciu). Zauważyłam wzmożone wypaddanie własnie zwłaszcza podczas mycia i czesania :( myślałam, że to spowodowane tym, że dotychczas włosy zostawały mi na szczotce (TT), a na grzebieniu nie zostają i spadają do zlewu - i dlatego wydaje mi się, że wypada ich więcej. Ale podczas mycia też ich dużo wyciągam. Ale, z drugiej strony, zauważyłam też że rośnie mi dużo baby hair. Po prostu jakby nagle bardzo dużo włosów zdecydowało "jesteśmy w fazie wypadania i robimy miejsce nowym!" - to jest normalne, że tak naraz??? Martwię się mimo wszystko, mimo że baby hair jest, to jednak nigdy tak nie miałam... czy powinnam się martwić i próbować jakos "zatrzymać" te włosy? Zaczęłam łykać cynk (bardziej na cerę, ale na włosy też).

    OdpowiedzUsuń
  38. o tak, w ciąży miałam piękne włosy, nie wypadały WCALE... a teraz, 3 miesiące po porodzie, zaczęła się jakaś masakra! wypadają garściami, przy myciu dosłownie zostają w rękach! jestem trochę przerażona, ale mam nadzieję, że nie wyłysieję kompletnie :) chyba wypróbuję wcierki. dziękuję, że prowadzisz swojego bloga, zawsze można tutaj znaleźć przydatne rady i podoba mi się, że mimo, że jesteś "włosomaniaczką" ;), to nie jesteś przewrażliwiona i "nawiedzona", jak niektóre blogerki ;) pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  39. mojemu mężowi strasznie zaczęły wypadać włosy. Najbardziej na zakolach. Zastanawiamy się co mu najbardziej pomoże. Szampon, tabletki, a może grzebień elektryczny. Znalazłam ranking produktów na porost włosów: http://leknalysienie.com.pl/ i sama nie wiem co mam zrobić:/ ale coś trzeba zrobić bo samo mu nie przejdzie:/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja piję pokrzywę, stosuję szampon Biovax med na odrastanie włosów i balsam Seboradin z czarną rzodkwią. Narazie jestem w trakcie kuracji wiec za wiele się nie wypowiem ale widzę lekką poprawę:-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie mam znowu problem z wypadaniem, tyle, że jest to chyba związane z zaprzestaniem brania leków. Mam nadzieję, że to się wyciszy :) Wcześniej na rynku była niesamowicie skuteczna wcierka od Garnier, Neril Tonik do włosów wypadających. Był niesamowity, teraz niestety go brak na magazynach, nikt nie wie co się z nim stało, ale był dużo lepszy niż Jantar i Novoxidyl. Jakby był znowu to już byłabym w drodze do apteki. Dziwi mnie, dlaczego nie znalazłam tutaj wzmianki o nim ;) jeżeli chodzi o Belissę to szkoda na nią pieniędzy, bo jej działanie opiera się raczej na efekcie placebo. Poza tym na efekt wcierek i tabletek trzeba czekać 3 miesiące i dopiero po tym czasie widać efekty.
    - Duża Mi

    OdpowiedzUsuń
  42. One of the biggest reasons for hair loss is eating meat.
    This is for 2 reasons. A cow has hormones that make it
    grow to be 2000 pounds. Too much testosterone causes
    hair loss, aggression etc.. Most animals raised for meats
    are pumped full of steroids and hormones to make them
    grow quickly. These are passed on to the people eating the
    meat. The result is not just hair loss, but also prostate
    cancer, uterine, ovarian and breast cancer and all kinds of
    unpleasant debilitating health conditions. Remember, even
    free-range organic cows have cow hormones that make
    them grow ten times bigger than us. All those powerful
    hormones are not normal for our bodies and it WILL catch
    up.

    OdpowiedzUsuń
  43. HAIR AND SCALP- This is a really quick way to tell
    what’s going on. (See diagram) If someone starts losing
    hair at the front of the head, the kidney, bladder and
    reproductive system (managed by the kidneys) are not at
    optimum health. This is kind of interesting because from a
    species-survival mating standpoint, this is a great way to
    instantly be able to tell from a distance the reproductive
    health of a potential mate. Don’t take this as an ego
    crusher guys. It’s just a wake up call for better health, and
    don’t blame genetics, that’s a cop out. It’s already been
    proven you can change that. Your future is up to you.
    Completely.
    The sides of the head are connected to the lungs and
    colon.
    The back of the head is Liver, gallbladder, pancreas and
    spleen. Losing hair here could be serious. This means the
    body is fighting something pathogenic: virus, bacteria,
    fungus, mold, yeast or some kind of disease. Also possible
    diabetes.
    The very top of the head is the heart. Around that is the
    digestive system.
    If someone loses hair at the front, top and sides, it means
    too much consumption of everything in the food
    department, not just meat and dairy, but also sugary foods,
    alcohol, stimulants etc.
    One of the biggest reasons for hair loss is eating meat.
    This is for 2 reasons. A cow has hormones that make it
    grow to be 2000 pounds. Too much testosterone causes
    hair loss, aggression etc.. Most animals raised for meats
    are pumped full of steroids and hormones to make them
    grow quickly. These are passed on to the people eating the
    meat. The result is not just hair loss, but also prostate
    cancer, uterine, ovarian and breast cancer and all kinds of
    unpleasant debilitating health conditions. Remember, even
    free-range organic cows have cow hormones that make
    them grow ten times bigger than us. All those powerful
    hormones are not normal for our bodies and it WILL catch
    up.
    Losing hair in certain areas is not the only tell tale sign. The
    condition and color of the hair itself has clues also.
    Hair turning gray means weak kidneys. And yes, your hair
    color can be changed back from gray if you haven’t waited
    too long.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dopisze tutaj cos bardzo waznego jesli chodzi i marnienie wlosow, mam nadzieje, ze komus sie przyda.Juz ze 2 osoby w komentarzach wspomnialy o anemii i jej wplywie na kondycje wlosow.Ja nestety z powodu anemii w ciagu niecalego roku zaliczylam takie zmarnienie wlosow ze szok.Okazalo sie ze poziom zelaza mam bardzo niski- 19.Dolna granica jest 40.Wlosy jakos wcale nie wypadaly ale z mca na mc od pazdziernika tamtego roku zauwazalnie moje wlosy zaczely tracic objetosc, sprezystosc i grubosc, potem blask.Czulam sie tez ogolnie bardzo slabo, mialam niewiele energii, bylo mi ciagle zimno.Nie jem byle czego o wlosy zawsze dbalam i byly bardzo OK pomimo delikatnej struktury.W styczniu zbadalam poziom zelaza i okazalo sie ze jest bardz niski. Moim problemem sa bardzo obfite miesiaczki od zawsze.Zelazo uzupelniam od lutego, minelo 4 mce ale nie widze poprawy w stanie jakosci wlosow- ich struktura dalej od skory jest bardzo wiotka i mimo,ze wlosy nie wypadaja sa fatalne:-(.Wiec dziewczyny, jak cos dzieje sie ze struktura wlosa a wlosy nie byly niszczone przez farbowanie, suszenie goracem, prostownica tzn ze albo cos z hormonami tarczycy cos nie tak albo poziom zelaza w organizmie stal sie drastycznie niski.Warto zbadac.Nie wiem po jakim czasie suplementowania zelazem wlosom cos to pomoze...na razie po 4 mcach- nie widze efektow:-(.catty_ie.A takie juz wypielegnowane wloski mialam latem tamtego roku.:-( i wszystko poszlo sie pasc :-(

    OdpowiedzUsuń
  45. czy włosy mogą wypadać od zbyt długiego trzymania ich w turbanie z ręcznika po myciu?

    OdpowiedzUsuń
  46. Na wypadanie włosów polecam suplement z Doppelherz Aktiv na włosy +Biotyna. Włosy zaczęły mi wpadać garściami jakieś dwa miesiące po przyjmowaniu antybiotyków (zapalenie płuc itp). Koleżanka po chemioterapii poleciła mi te tabletki. Jestem zdumiona ich działaniem, ponieważ, teraz wypada mi 2-5 włosów dziennie!!! Nigdy w życiu nie miałam włosów w takim dobrym stanie, zawsze wypadały, w różnych ilościach, ale teraz jest po prostu idealnie, aż zastanawiam się czy to normalne :)

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: