Suplementy – czyli odżywianie włosów od wewnątrz.

Temat o którym chciałabym Wam dziś napisać jest tematem bardzo rozległym i muszę przyznać, że dla mnie dosyć trudnym. Nie chciałabym, abyście pomyślały, że próbuję promować łykanie garści tabletek zamiast zdrowej, dobrze skomponowanej, bogatej w witaminy i minerały diety. Absolutnie tak nie jest! Zdaję sobie sprawę, że pigułka nie zastąpi nam świeżych owoców i warzyw, ale czasami przy obecnym tempie życia jest po prostu łatwiejszym i szybszym rozwiązaniem.

Zacznę od ziół, bo to akurat powinno pasować większości osób. Ja osobiście uwielbiam smak ziołowych herbat i w tej chwili nie piję już nic innego (poza wodą i jedną kawą rano). Mój sposób na łatwiejsze przystosowanie się do ich smaku (na początku baaardzo mi niesmakowały) to dodatek soku malinowego albo miodu. Codziennie piję pokrzywę, lipę i rumianek, sporadycznie sięgam po skrzyp, melisę i miętę. Na włosy dobry wpływ mają pokrzywa i skrzyp, ale skrzyp trzeba zagotować, więc np. w pracy nie jestem w stanie go pić :( Co prawda spotkałam się z opinią, że pokrzywę też lepiej jest zagotować, ale ja w tej kwestii ufam mojej babci, która mnie uczyła, że wystarczy zaparzyć ją pod przykryciem ok. 5 minut. Zazwyczaj kupuję pokrzywę z Herbapolu (dokładnie taką jak pokazywałam w poście ‘Haul włosowy’) i codziennie wypijam dwa duże kubki (1 torebka na kubek). Początkowe efekty mogą być nie za ciekawe – pokrzywa oczyszcza nam organizm z toksyn, więc bardzo często powoduje wysyp niedoskonałości. Zazwyczaj po 2-4 tygodniach to mija i później już możemy się cieszyć o wiele lepszą cerą, więc warto się przemęczyć. Drugim niezbyt fajnym ubocznym skutkiem jest działanie moczopędne pokrzywy, więc lepiej nie pić jej przed wyjściem z domu. I trzecim zaobserwowanym przeze mnie negatywnym efektem picia pokrzywy jest wypłukiwanie magnezu. Co prawda nigdzie w literaturze nie spotkałam się z czymś takim, ale po wykluczeniu wszystkich innych, możliwych czynników została mi tylko pokrzywa jako winowajca. Na szczęście efekty pozytywne rekompensują nam to wszystko. Po dłuższym czasie regularnego picia pokrzywy nasze włosy stają się mocniejsze, szybciej rosną i pojawiają się tak zwane „baby hair”. Do tego tak jak pisałam cera się oczyszcza i rzadziej wyskakują nam niespodzianki.

Drugim rodzajem suplementów, które przyjmuję i które mają ogromny wpływ na włosy są oleje. A dokładniej rzecz ujmując NNKT (czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), które niektóre oleje zawierają. NNKT jak sama nazwa wskazuje są niezbędne do prawidłowego działania naszego organizmu, ale nie są przez niego syntezowane i dlatego muszę być dostarczane wraz z pokarmem. Jeżeli nasza dieta jest bogata np. w morskie, tłuste ryby to nie mamy potrzeby dokładać olei w formie suplementów. Moja dieta jest uboga praktycznie we wszystko ;) więc uzupełniam ją również pijąc oleje. Pisząc ‘pijąc’ nie mam na myśli oleju w formie płynnej na łyżeczce, bo nie byłabym w stanie tego przełknąć (chociaż wiem, że są osoby, które tak robią). Zdecydowanie wolę oleje w formie kapsułek i na szczęście na rynku jest ogromny wybór tego typu produktów. Ja codziennie biorę 2 kapsułki tranu (oprócz działania na włosy wzmacnia on również naszą odporność) i 2 kapsułki innego oleju. Aktualnie biorę olej z ogórecznika, ale jak tylko skończę opakowanie z podkulonym ogonem wrócę do wiesiołka, którego działanie w moim przypadku było 100 razy lepsze. W czasie gdy regularnie przyjmowałam olejek z wiesiołka moja cera była praktycznie idealna. Oczywiście co miesiąc zdarzało mi się, że pod wpływem hormonów ‘coś’ wyskoczyło mi na twarzy, ale goiło się w kilka dni i nie zostawiało po sobie śladu. Ogórecznik tak niestety nie działa :( Zapewne jego działanie na włosy jest podobne (bardzo błyszczące, elastyczne włosy), ale nie posiada cudownej właściwości wiesiołka – łagodzenia objawów PMS. Jeśli chodzi o konkretną firmę to ja kupuję te z GAL – są bardzo tanie a działają tak jak powinny, więc wydaje mi się, że nie ma co przepłacać.

Trzecim rodzajem suplementów jakie przyjmuję są zestawy minerałów i witamin. Obecnie biorę dwa tego typu produkty – Merz Spezial oraz ZMA firmy Activlab. Zacznę od Merz Spezial, o którym już kiedyś wspominałam. Właśnie kończę swoje pierwsze opakowanie i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego preparatu. W porównaniu do tych, które stosowałam do tej pory (między innymi Skrzypovita i Belissa) jest zdecydowanie najlepszy. Przy zakupie zastanawiałam się między nim a Bio-Silicą Olimpu, Vitapilem i Revalidem. W Bio – Silice jest skrzyp i pokrzywa, a ponieważ wolę zioła w formie herbaty, a nie powinno się powielać składników to z niej zrezygnowałam. O Revalidzie oprócz dobrych recenzji możemy też natrafić na opinie, że bywa po nim niedobrze. Ja ogólnie często miewam poranne mdłości, więc nie chciałam tego jeszcze pogorszyć. Ostatecznie został mi do wyboru Merz Spezial i Vitapil. Zdecydował skład i promocja na jaką trafiłam (ok. 26zł za opakowanie Merz Spezial). Pomimo tego co zaleca producent biorę jedynie jedną drażetkę dziennie (zamiast dwóch) a efekty są znakomite – włosy i paznokcie są mocniejsze. Oprócz tego zmniejszyło mi się też wypadanie włosów i włosy pięknie lśnią (chociaż to pewnie zasługa pielęgnacji, olejów i Merza). Jeśli chodzi o ZMA to zakupiłam je ze względu na ogromny niedobór magnezu jakiego się nabawiałam pomimo tego, że regularnie brałam „zwykły” magnez. W ZMA znajdują się cynk, magnez i wit B6 w formie chelatów aminokwasowych, które jak wykazują badania, w tej formie są lepiej przyswajalne przez organizm. I muszę przyznać, że coś w tym jest, bo praktycznie po 3 dniach zauważyłam znaczną poprawę. Jak wiadomo zarówno niedobory magnezu jak i cynku mogą powodować wypadanie włosów, więc jest to preparat bardzo przydatny przy zapuszczaniu włosów.

Mam nadzieję, że nie przeraziłyście się ilością tekstu ;) Niestety nie udało mi się przygotować dla Was zbiorczego porównania różnych suplementów pod względem składu, ale być może kiedyś jeszcze o tym napiszę (jak będę miała więcej czasu na blogowanie niż teraz). Poniżej jeszcze kilka prostych zasad dotyczących odżywiania włosów od wewnątrz:

  1. Najważniejsza jest zdrowa dieta – tego nie zastąpi nam żaden suplement!

  1. Jeżeli wybieracie więcej niż jeden preparat sprawdźcie czy nie powielają Wam się składniki.

  1. Nigdy nie przyjmujcie dawki większej niż zaleca producent! Dawkę można za to dowolnie zmniejszać jeżeli uważacie, że nie potrzebujecie tak dużej ilości witamin i minerałów (i przy okazji chcecie zaoszczędzić).

  1. Kuracja nie powinna trwać zbyt długo (optymalnie 3 tygodnie - 3 miesiące), a na pewno nie wolno przyjmować suplementów w sposób ciągły. Organizm przyzwyczaja się i przestają działać.

  1. Dobrze jest zmieniać preparaty – czyli po przerwie nie wracamy do tego samego, a kupujemy inny. Dostarczamy w ten sposób organizmowi różnorodnych składników i jesteśmy w stanie ocenić co działa na nas najlepiej.
Udostępnij

47 komentarze:

  1. Anwen, napisałaś bardzo wyczerpującego posta :) Potwierdzam, Merz jest super :))) Żałuję natomiast, że nie umiem się zmusić do picia pokrzywy ... Mam bardzo długie włosy i nie zaszkodziłaby im jakaś sensowna ziołowa kuracja wzmacniająca.

    OdpowiedzUsuń
  2. cammie a próbowałaś pić właśnie z sokiem malinowym albo miodem? wtedy naprawdę o wiele lepiej smakuje i po pewnym czasie można się przyzwyczaić i pić nawet samą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Anwen zaczęłam przyjmować revalid oraz tran, a także olej z wiesiołka w kapsulkach, czy to nie za dużo na raz? Do tego pijam codziennie kieliszek soku z pokrzywy. Proszę Cię o opinię, gdyż jestem totalnym nowicjuszem! Pozdrowienia :*

      Usuń
  3. Nie próbowałam, może rzeczywiście ten sposób i mnie pomoże się przełamać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam wszystko :) chyba w końcu dam się skusić na Merz Special. Obecnie łykam Belissę, kapsułki OMEGA3, witaminę C (na naczynka) i Magnez + B6. Pokrzywę na szczęście lubię i piję :) a oprócz niej czasem mięta.

    OdpowiedzUsuń
  5. usilnie piłam przez 6 tygodni pokrzywę, naprawdę w nią wierzyłam (choć niestety nie otrzymalam nigdy dowodu, że jakieś ziolo dziala), ale niestety cera tak mi się pogorszyła, że stwierdzilam, że nie jestem w stanie tego znieść i muszę sobie odpuścić...A wydawało mi się, że po tym czasie wszystko powinno się unormować...

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja czytałam i nawet pani z apteki mi powiedziała, że kuracja z tymi tabletkami (jakiekolwiek, czy Skrzypovita, Silica itd) powinna trwać 3 miesiące, potem przerwa i od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Merz mnie tez kusi ale jak pomysle ze mialabym wydawac 35zl miesiecznie na tasy to az ciary przechodza :p za duzo jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro wiesiołek działa na PMS to ja go zdecydowanie zaczynam łykać!

    OdpowiedzUsuń
  9. camie mam nadzieję, że tym razem uda Ci się przekonac do pokrzywki :-)

    Viollet to widzę, że masz zestaw podobny do mojego ;) ja co prawda zamiast wit. C łykam rutinoscorbin, ale niezbyt regularnie.

    Anonimowy ja tak miałam kiedyś, jak za pierwszym razem próbowałam pić pokrzywę (chyba w 2008) po 4 tygodniach zezygnowałam, bo cera robiła się coraz gorsza. Teraz jak zaczęłam pić (maj 2010) to niecałe 2 tyg miałam wysyp. Ale tym razem równocześnie z pokrzywą zaczęłam brać wiesiołka - może to miało jakiś wpływ...?

    kazetka.pl już poprawiłam w tekście. Właśnie nie do końca wiem jak to jest... z bardzo wiarygodnego źródła dowiedziałam się o tych 3 tygodniach, natomiast najczęściej spotykam się z zaleceniem 3 miesięcznej kuracji. Może to tak jak przy pokrzywie zalecane jest 3+1 a czy miesiace czy tygodnie to tak naprawde zalezy od nas.

    Goldiko dla mnie 35zł co miesiac to tez by bylo o wiele za duzo, ale od czego są promocje? ;)

    dotka95 jesli tylko masz z tym problem to naprawde polecam. Ja zaluje ze nie znalam wiesiołka zanim zaczelam brac tabletki anty - wtedy to sie naprawde meczylam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z pokrzywą jeszcze się nie poddałam;-)
    I czekam na kolejne posty na temat pielęgnacji, bo od grudnia zaczęłasm zapuszczać, jestem bardzo zadowolona z efektów i jestem żądna nowych porad włosowych;-)
    Anonim vel Magda

    OdpowiedzUsuń
  11. Magda to w takim razie trzymam kciuki za Ciebie i Twoje włosy :-) Powodzenia w zapuszczaniu! Tylko uprzedzam to wciąga ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo przydatna notka! wszystko w "pigulce" jak sama nazwa wskazuje ;)
    Orchidea

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ten czas kuracji jak i przerwa odnosi się również do herbatek oraz olei (nie lubię tych w tabletkach, wolę naturalne)?
    Piję skrzyp łącznie z pokrzywą - dziewczyny z wizażu tak robią ale nikt nie pisał, że jednak powinno się oddzielnie. Czyli jak zalewam pokrzywę wrząca woda to robię bardzo źle?

    OdpowiedzUsuń
  14. Orchideo dziękuję :*

    LittleLinkinQuar - jeśli chodzi o herbatki ziołowe to jak najbardziej powinno się robić przerwy właśnie w systemie 3+1. Co do pokrzywy zalewanej wrzącą wodą to właśnie tak należny robić. A jeśli chodzi o picie jej razem ze skrzypem to jak najbardziej dobry pomysł - wiele osób tak robi i chwali ten sposób, więc nie rezygnuj z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Napiszę odnośnie magnezu, że dobrze wyselekcjonowałaś winowajcę :)działanie moczopędne pokrzywy powoduje wypłukiwanie potasu i magnezu i innych substancji rozpuszczalnych w wodzie ( w tym wit C i B)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  16. M. dziękuję, że to napisałaś :-) Fajnie jednak mieć rację ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen, rewelacyjna notka, bardzo wyczerpująca! Też mam długie włosy, trochę cienkie, śliskie, baaardzo proste i niestety wypadające. Przez 3 miesiące łykałam Fitoval, który uzdrowił całkowicie cebulki włosów i nawet przy myciu czy czesaniu nie wypadały (czasem może 2-3 włoski), wcześniej to zawsze był kłębek... Teraz mam przerwę, i za chwilę znowu zaczynam łykanie, tyle, że teraz zastanawiam się nad tańszym odpowiednikiem a mianowicie Humavitem Z (drożdże, pokrzywa i skrzyp polny) (250 tabletek około 11 zł, a Fitoval około 40 zł - 60 tabl.) Fitoval bardzo wzmocnił moje włosy, a czytała że Humavit dodatkowo wzmacnia cerę i paznokcie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Super blog:)

    Ja uwielbiam smak pokrzywy czy skrzypu*.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Idalia - przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale wcześniej gdzieś umknął mi Twój komentarz. Jeśli byłaś zadowolona z Fitovalu to podobnie powinno być z Humavitem. Ja niestety nie byłam w stanie go pić przez zapach i prawie całe opakowanie zalega mi w szufladzie :(

    anonyme - dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, długo szukałam suplementu który przynosiłby efekty... ostatnio stosuje skrzyp plus firmy olimp i niegy jeszcze nie byłam tak zadowolona...już po pierwszym miesiącu widzę zmiany, paznokcie mam mocniejsze, szybko rosną, widzę że włosy znacznie mniej wypadają i myślę że troszeczkę więcej urosły niż normalnie w ciągu miesiąca...mam zamiar brać te tabletki jeszcze 2 miesiące...mam nadzieje że mnie nie zawiedzie.Może któraś z was też je przyjmowała?

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam, dla każdego co innego:). Zarówno Merz Spezial jak i Revalid jest świetny na włosy a w połączeniu z tranem daje naprawdę fajne efekty. Ja zazwyczaj zażywam Merz, skrzyp i tran lub Revalid, drożdze i tran:). Co do pokrzywy.... nie powinno się pić pokrzywy cały czas bez robienia przerwy. Trzy tygodnie pije się ziółka, następnie jeden do dwóch tygodni robi się przerwę( w międzyczasie można zaparzyć sobie np. skrzyp ). Tak na marginesie ciekawy i pouczający blog:). Zapewne często będę zaglądała i korzystała z pomocy:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej , ja biorę HA-Pantoten przez 3 miesiące potem miesiąc przerwy ,i potem zas 3 miesiące w czasie tej przerwy "surówka piekności" i drożdże 1/4 kostki , ale racja ze sie chyba organizm przyzwyczaja , kiedyś po 1 miesiącu urosły mi włosy 4 cm , a teraz juz nie ma taaakiego efektu :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja piłam pokrzywę ponad 3 miesiące i nic się nie zmieniło, więc odpuściłam. Tak samo z drożdżami, nic nie dały. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czy to prawda że zmienił sie sklad Merz Spezial na gorzej (tzn. ubyło ze składu czesc witamin, mi.in zmiejszono ilość żelaza?)??

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacyjny blog! Jestem nim zachwycona :) Bardzo mądrze wszystko opisane! Dodaje do zakładek ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jedno pytanie - czy do Twoich rad może stosować się również mój mężczyzna? Czy te wszystkie oleje, zioła i witaminy będą pozytywnie działały również w jego przypadku (a niestety ma problem ze słabymi wypadającymi włosami i boimy się, że kiedyś wcale nie będzie ich miał :( )?

    OdpowiedzUsuń
  27. baaaardzo dobry post! A czy ktokolwiek może wypowiedzieć się na temat tabletek L'Biotica na włosy, skórę i paznokcie? Kosztuje to ok. 20 zł i do opakowania dołączane jest serum do paznokci. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. długi post, ale przebrnęłam przez niego z wielką ciekawością:) wiadomości bardzo mi się przydadzą , gdyż teraz bardzo wypadają mi włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. hej ;)

    odnośnie skrzypu znam jedną ciekawostkę - moja Babcia pija go na opuchlizny, a że jest fanką dr Górnickiej wyczytała w jej książce, że powinno się z niego robić nie napar, a wywar - dopiero po kilkunastu minutach podgrzewania wydziela się z niego siarka - tak cenna dla naszych włosów ;)

    Ula

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej :)
    Wygrzebałam dość stary post ;)
    Jednak mam nadzieję, że odpowiesz.
    Zainteresowały mnie kapsułki z olejem z wiesiołka- jednak wszystkie, które znalazłam trzeba brać 5-6 razy dziennie, a cenowo to wychodzi średnio.
    Piszesz, że bierzesz dwie kapsułki innego oleju- czy efekty, o których pisałaś są również wtedy, gdy bierzesz wiesiołek po dwie kapsułki dziennie?

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej,
    poniewaz jest to post z 2011 wiec sklad Merz Spezial jest teraz o polowe ubozszy niz byl w tamtym roku, wiec czy nadal go stosujesz ?
    Ja osobiscie zamowilam sobie 2 op tego specyfiku i teraz troche zaluje bo pod nosem mam cos o wiele lepszego ( mam taka nadzieje)
    Sklad Merz Spezial wyglada teraz tak :


    http://www.wlosomania.pl/merz-spezial-nowy-sklad/

    a ten ktory ja stosuje tak :

    http://www.hollandandbarrett.com/pages/product_detail.asp?pid=247&prodid=327&cid=30

    niektorych skladnikow jest dwa czy trzy raza wiecej niz w Merz Spezial, co o tym uwazasz ?
    Myslisz ze ten SKIN HAIR NAILS jest faktycznie tak fajny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze tam jest napisane w zaleceniach brać 3tabl dziennie!!! strasznie dużo biorąc pod uwagę skład i RDA... Ja bym się bała, przesadzenie z witaminami jest równie groźne jak ich niedobór.

      Usuń
  32. Witaj Anwen. Ostatnio kupiłam sobie olej z wiesiołka i tran. Na razie zaczęłam brać wiesiołka 2 kapsułki (1000 mg) choć na opakowaniu zalecają 6 kapsułek. Nie wiem czy to jest konieczne... A może mam też dorzucić tran do tego? Tak się zastanawiam, byłabym wdzięczna za radę... Pozdrawiam Moją Guru :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana Anwen, proszę napisz czy równocześnie pijesz pokrzywę, jesz kapsułki z wiesiołkiem i witaminy ? Bo ja dzisiaj zakupiłam pokrzywę, wiesiołka i witaminy Vitapil i nie wiem czy można to wszystko miksować ? :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Anwen, padło już kilka pytań co do wiesiołka i ilości kapsułek jakie należy zażywać ... Poradź więc nam :):) na opakowaniu jest napisane 6 kapsułek dziennie, a ty ile spożywałaś ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2-3 kapsułki dziennie - napisałam o tym w poście ;)

      Usuń
  35. Jeśli ktoś cierpiał bądź cierpi na sporadyczne krwotoki z nosa, to radzę nie pić pokrzywy. Pokrzywa je znacznie nasila niestety. Temu też przerzuciłam się na skrzyp polny. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. w tym artykule czytałam, że najważniejsza jest biotyna, to prawda?
    http://kobietapisze.pl/suplementacja-a-zdrowe-wlosy/2013/05/06/

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam wazne pytanie,czy do skrzypokrzywy mogę dodawac cukier? zawsze sypię 3 lyzeczki .a jak przestane boje sie ze schudne ,a jestem strasznie chuda ;/

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen, jeśli chodzi o chelaty znalazłam takie info, że można nabawić się ołowicy zażywając je. Chodzi o to, że ołów staje się również bardzo dobrze przyswajalny z pożywienia. Normalnie się go dużo nie wchłania z przewodu pokarmowego, a zażywając chelat wchłaniasz go znacznie więcej. Posłuchaj dr Pokrywki od 19 minuty i sama pogugluj i wyrób sobie zdanie http://www.youtube.com/watch?v=Oujnp9gwJdA

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje drogie, nie wiem czy ktos jeszcze zagląda w posty o takiej dacie, ale biore Revalid, mam za sobą 70 tabletek (2xpo 1 tabl.) i powiem szczerze, że widać efekty, nie tylko na wlosach (ktore wydaje mi sie ze szybciej rosną, ale nie robiłam pomiarow), ale przede wszystkim na paznokciach, z ktorymi mialam duzy problem, bo bardzo mi sie rozdwajały, a teraz po tym czasie szybko rosną i są zdrowe! wiec chyba bardziej polecam Revalid niz Merz, za kazdym razem jak brałam to jakos nie widzialam efektów. Co do soku z pokrzywy, to tez piłam, tak jak jest zalecane - z przerwami, ale nie widzialam jakichs super efektów. Pozdrawiam Włosomaniaczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądamy, zaglądamy :) Właśnie przed chwilą zakupiłam 3 opak. Revalid i jak tylko przyjdą zaczynam kurację. Podobnie jak Ty, również stosowałam kiedyś Merz Special i nie zauważyłam efektów. Liczę na to, że Revalid pozytywnie mnie zaskoczy. Jeśli masz już jakieś efekty- podziel się. Chętnie poczytam o sukcesach :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  40. Hmm... Kiedyś czytałam że to skrzyp wypłukuje jakieś składniki(chyba jakąś witaminę) dlatego lepiej go łykać w tabletkach bo tam to jakoś neutralizują.

    OdpowiedzUsuń
  41. Używałam Marz Special 2 miesiące i nie zauważyłam niestety żadnej poprawy... Może po prostu na mnie nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Pojawiło się w sprzedaży dobre ZMA firmy KFD, polecam

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałam się podzielić z Wami moim fajnym odkryciem,pomimo,że jest dla mężczyzn,mogą śmiało stosować również kobiety.Choruję na Hashimoto, przy której jest ogromny problem z wypadaniem włosów,do tego stopnia,że zaczęło pojawiać się łysienie plackowate i mogę przyznać,że próbowałam już wszystkiego,od różnych suplementów,po płyny i wcierki do włosów i bez skutku.Ale na szczęscie trafiłam wreszcie n świetny produkt,którym chce się z Wami Kochani pochwalić,bo naprawdę efekty są widzoczne,bo wreszcie zaczęło mi odrastać wiele włosów,wypadanie prawie zanikło i włosy zaczynają robić się naprawdę gęste.Polecam również wcieranie oleju kokosowego.Jak chcecie spróbować to ja tutaj zakupiłam ten produkt,naprawdę warto wydać te pieniądze,bo naprawdę działa http://nplink.net/KEB4QSFX

    OdpowiedzUsuń