Clip in?


W sobotę pierwszy raz od ponad 1,5 roku poszłam do fryzjera. Nie wiem czy już o tym pisałam ale mam straszna fobię ;) W sumie to chyba ze 2 razy w życiu zdarzyło mi się wyjść od fryzjera naprawdę zadowoloną z fryzury. Czasami mam wrażenie, że fryzjerzy mają jakieś inne pojęcie na temat miary długości... u nich jeden cm to nie raz tyle co pięć moich.


Tym razem poszłam jedynie podciąć grzywkę, którą normalnie ścinam sobie sama, ale ubzdurałam sobie, że fryzjerka na pewno zrobi to lepiej. Pomyliłam się :/ W sumie jak ostatnim razem miałam tak krótką grzywkę ściętą własnoręcznie to o wiele lepiej wyglądała. Ale nie o tym chciałam dzisiaj pisać...


Czekając na swoją kolej obserwowałam dwie dziewczyny czesane przez fryzjerki - jedna miała długie prawie do pasa blond rozjaśniane włosy, które mimo to wyglądały bardzo zdrowo. Były lśniące, gęste, naprawdę piękne. Druga miała równie piękne włosy trochę dłuższe niż za ramiona w cudnym brązowym kolorze. Obie miały robione loki prostownicą. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że obydwie mają sztuczne włosy! Blondynka miała przedłużone na stałe metodą micro rings, a szatynce fryzjerka właśnie doczepiała pasma clip-in. Gdyby nie to, że widziałam to na własne oczy nigdy w życiu nie uwierzyłabym, że to nienaturalne włosy!


I teraz mała refleksja – skoro doczepiane włosy mogą wyglądać tak dobrze jak naturalne, a może nawet i lepiej, to może warto by było zainwestować w coś takiego? ;) Pamiętam jak na początku mojej włosowej manii, któregoś dnia mój narzeczony wrócił z pracy i podekscytowany powiedział mi, że jego kolega opowiadał mu o przedłużaniu włosów i że on mi da na to pieniądze, żebym już nie musiała się tak męczyć i nakładać tych wszystkich świństw na włosy ;) Oczywiście ładnie mu podziękowałam i nie skorzystałam z propozycji. Ale teraz tak sobie myślę czy nie kupić pasm clip- in i korzystać z nich przy specjalnych okazjach.


Przedłużanie metodą clip-in jest bardzo proste i przy odrobinie wprawy możemy to zrobić sami. Zakup takich pasm to koszt ok. 100-150zł. W zestawie dostaniemy zazwyczaj 8 różnej szerokości pasemek. Oczywiście najlepsze będą te wykonane ręcznie z naturalnych włosów. Taki zestaw możemy używać wielokrotnie, więc cena nie jest zbyt wygórowana. Na pewno nie polecałabym noszenia clip-in na co dzień. Takie dodatkowe obciążenie włosów mogłoby je bardzo osłabić i spowodować wypadanie. Wiem, że każda z Was marzy o tym, żeby mieć własne, długie, piękne włosy, ale do czasu aż nam wyrosną możemy pocieszyć się czymś takim ;)

Udostępnij

34 komentarze:

  1. Bardzo fajna ta twoja stronka! Masz piękne włosy!...;->

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna stronka ! ; DD

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak doczepić takie włosy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepiej poszukać filmik instruktażowy na YouTube. Jest tam tego pełno. Ale jakbyś nie mogła nic znaleźć to napisz, pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. witam...czy moglabys polecic mi gdzie kupic takie pasma clip-in...znalazlam duzo ofert na allegro z naturalnymi wlosami ale moze znasz jakas dobra firme nie za bardzo droga oczywiescie

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety mogdy nie używałam Clip-in, więc nie mogę polecić Ci konkretnej firmy :( Sama miałabym niezły problem jakbym zdecydowała się na kupno, ale póki co mam inne wydatki i zakup takich pasemek odsunął się w bliżej nieokresloną przyszłośc... ;) Spróbuj może przejrzeć ten wątek: http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=387119&page=68&highlight=przed%B3u%BFanie+w%B3os%F3w+metod%B1+clip
    być może znajdziesz tu jakiegoś polecanego sprzedawcę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. doczepiane wloski sa super,zawsze marzylam o dlugich wlosach ale jakos zapuszczanie ich mi nie wychodzilo heh zawsze poszlam i scielam :) lubie zmiany :) i zakupilam takie pasma wlosow i kiedy tylko zapragne miec dlugie piekne wloski to je doczepiam :) mozna je krecic ,prostowac wszystko :) czego dusza zapragnie. tylko zgubilam wizytowke strony z ktorej jej zamawialam. ale zrobilam to przez allego. razem z przysylka zaplacilam chyba jakies 101 zl dokladnie

    OdpowiedzUsuń
  8. ja dziś znów ogladałam clip-in- chyba w przypływie jakiejś większej gotówki w końcu się na nie zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie kupiłam i czekam aż dojdą :) Czym mam myć te włosy i czesać ? Jest coś specjalnego?

    OdpowiedzUsuń
  10. Myć najlepiej jakimś delikatnym szamponem dla dzieci, a czesać szczotką z naturalnego włosia- są takie specjalne do przedłużanych włosów. Ale szczerze mówiąc nie mam doświadczenia, więc nic konkretnego nie polecę :(

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli nie polecasz nosić je codziennie?
    Chciałąbym przedluzyc ale wtedy bd nosić je dzień w dzien ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam doświadczenia, ale mimo wszystko wydaje mi się, że nie byłoby to dobre dla włosów... mogłyby Ci później bardzo wypadać bądź łamać się. Może przynajmniej nie noś ich przez cały dzień a np. tylko kilka godzin?

    OdpowiedzUsuń
  13. hey ;) ja mam przedłużane włosiątka;) kupiłam z allegro za nie całe 106 zł. 7 pasm- czarne. dziewcsyny! toż to cud natury jest! piękne, są można je kręcić prostować, myć, farbować, a co najwazniejsze nie niszczą się!
    są bardzo wytrzymałe i chwala im za to.
    swoje naturalne włosy mam do połowy ramion . jakies 30 cm przedłużyłam o 40 i jest genialnie! ludzie to jest najlepsza rzecz jaką wymysloono:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z koleżanką chciałyśmy zaszaleć na 100 dniówkę, kupiłyśmy clip-in
    ja, jak tylko dostałam moje odesłałam je z powrotem na allegro, koleżanka wytrzymała dwie pierwsze godziny.
    Przy prostych włosach wyglądają spoko, nie odznaczaja sie za bardzo.
    Przy moich, lekko nieposłusznych wyglądały koszmarnie.
    Na dodatek są okrutnie ciężkie, głowa boli nawet kilka dni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale clip in nie są takie fajne na codzień. Po 1- trudno znaleźć uczciwą firme która nie wyśle nam plastikowych włosów nazwanych naturalnymi o gęstości jak u lalki barbie. Po 2- bądź co bądź osłabia włosy i trzeba na to poświęcić kolejne cenne minuty rano. U mnie przy prosto ściętych włosach brzydko odstawały, do tego trzeba prostować... W PL ciężko znaleźć włosy dobre gatunkowo (nie zawsze co fryzjerki zachwalają jest ok) i nie płacąc za to majątku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli miałabym polecać, to musiałabym się długo zastanowić nad włosami clip in. Przy niewłaściwej pielęgnacji włosy te szybko się 'kołtunią' i ciężko nad nimi zapanować, nie mówiąć o rozczesaniu bez uszkadzania swoich. Jeśli chodzi o włosy na stałe, miejsca 'doczepu' niszczą nasze prawdziwe włosy tuż przy samej głowie poprzez 'mini blaszki', dodatkowo obciążają głowę jeśli jest ich za dużo. Jest to świetna opcja na większe wyjścia, kiedy chcemy czarować fryzurą, ale możemy być rozczarowane stanem naszych włosów po zdjęciu tego cudu z główki:) niezłe mogą być też włosy doczepiane na zatrzaski, które po powrocie do domu można zdjąć, niestety, ja sama nie umiem tego przytwierdzić tak, by dobrze sie trzymało i jednocześnie było niewidoczne..

    OdpowiedzUsuń
  17. Metoda Clip in on nie niszczy ani nie osłabia włosow. Wielu fryzjerów poleca ta metode własnie dlatego ze jest bezinwazyjna. Tak więc codziennie można nosic pasma :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zamówiłam sobie naturalne włosy clip in i w sumie były to pieniądze wywalone w błoto bo użyłam ich tylko dwa razy. Nie zgodziłabym się z twierdzeniem, że jest bezinwazyjna. Moja znajoma fryzjerka nosi już je od długiego czasu i przestrzegała żebym nie nosiła ich codziennie. Z powodu tych spinek porobiły jej się w tych miejscach małe łysinki. Nie da się także ich odpiąć bez wyrwania paru włosów. Poza tym, żeby włosy się trzymały należy je wpiąć bardzo blisko przy skórze (co nie jest zbyt komfortowe) i dodatkowo podtapirować. Jeżeli ktoś ma cienkie i bardzo delikatne włosy to nie polecam, bardzo trudno je wpiąć tak, by nie było ich widać dlatego jest z nimi masę tapirowania. Ja na pewno już ich nie założę, lepiej trochę poczekać i mieć takie długie swoje.:) Ale dla zainteresowanych powiem, że można czesać je zwykłym grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, oczywiście nie szarpiąc bo możemy powyrywać je ze szwu. Myć można je delikatnym szamponem. Poza tym możemy takie włoski farbować, prostować, kręcić...czyli praktycznie wszystko.:) Uważajcie tylko na plastikowe podróbki, lub plastiki z niewielką domieszką ludzkiego włosa. Strasznie się plączą i nie da się ich rozczesać bez wyrwania masy włosów. W ich przypadku odpada także wszelka stylizacja. Włosów z allegro zbytnio nie polecam bo są dość szorstkie, przy moich mięciutkich w dotyku robiły dość dziwne wrażenie. Bardzo dobre są te z firm które w ofercie mają włosy z różnych stron świata. Dla Polek najlepsze są te rosyjskie bądź skandynawskie, ale niestety sporo kosztują. Te są świetne, sama macałam.:) Przepraszam za tak długi komentarz, ale chciałam się podzielić swoją "wiedzą" na ten temat.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, nie wiem jakiej firmy miałaś włoski więc nie bede prawić wykładów, ja swoje mam ze strony doczepiane.pl
      są to azjatyckie włosy i krótko mówiąc, są genialne ;) Co prawda ciężko wstrzelić się w kolor, więc lepiej kupić jaśniejsze i zafarbować je na taki kolor jaki my mamy u dobrego fryzjera. Włoski błyszczące, wytrzymałe, podatne na kręcenie papilotami i inne stylizacje. Spokojnie można je odiąć bez wyrywania pasm (oczywiście o ile zostaną dobrze przypięte), nie niszczą wcale włosów. Jeżeli chodzi o gęstość, to jeżeli wybierzesz te o grubszej gramaturze to faktycznie można czuć coś cięższego na głowie, jednak one nadają się raczej do przedłużania niż zagęszczania bo naprawdę to spora ilość włosa ;) Ja mam teraz długie włosy naturalne i nie muszę ich zagęszczać, jednak czasem zakładam 55 120g i wyglądają nieziemsko (a też nie przypinam wszystkich taśm) i nie czuję ich zbytnio, trochę jakbym miała podpięte włosy z tyłu wsuwkami ^^ Poza tym mają tak skonstruowane przeszycia, że spinki są schowane i o wpadkę z widocznymi klipsami naprawdę trudno ;)

      Usuń
    2. ja kupilam swoje wlosy clip-in w sklepie hairself.pl, wlosy maja bardzo fajne. ja mam 120 gram sloneczny blond (nawet nie musialam ich farbowac bo sie dobrze wpasowuja kolorystycznie do moich). jak je dobrze wepne to nie sa wcale niewygodne. zakladam je na wyjscia i na imprezy i naprawde wiele osob chwalilo jakie mam piekne dlugie, geste wlosy, hihi moj maly sekrecik :)

      Usuń
  19. Cieżko było by mi dopasować doczepki pod względem koloru i faktury :( Zdecydowanie wolę poczekać aż urosną mi moje własne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nosiłam Clip in około 2 lata. Nie zniszczyły ani nie osłabiły mi włosów. Nie prawdą jest, że nie da się ich zdjąć bez wyrwania kilku włosów. Osobiście nigdy mi się to nie zdarzyło. Nie spowodowały też wypadania, nie bolała mnie głowa (oczywiście nie wpinałam wszystkich pasm z zestawu, tylko tyle aby ładnie wyglądały i nie były za gęste, bo wtedy wyglądały sztucznie). Miałam włoski rożnych firm, łącznie przez te 2 lata zakupiłam 5 kompletów (głównie ze względu na częste zmiany koloru włosów), zarówno naturalne, jak i pół naturalne. I muszę polecić sprzedawcę Victoria Hair na allegro. Włosy są świetne, gęste i nie niszczą się mimo, że są tylko pół naturalne;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja swoje pierwsze włosy zakupiłam na allegro, za całe 14,99 zł za taśmę 53 cm... i jestem bardzo z nich zadowolona, kolor trafiłam idealny, a z tą sztucznością syntetycznych włosów już bym nie przesadzała... sama mam lśniące i proste włosy, więc doczepiane włosy praktycznie niczym się nie różnią... mam dość rzadkie włosy w kolorze jasnego brązu (farbowane) i noszę dwie taśmy po bokach głowy 3 razy w tygodniu po ok. 7 h, gdy jestem na uczelni... włosy z taśm nie wychodzą, ani nie wyrywam swoich włosów podczas zdejmowania taśm, jak również spinki nie są widoczne pod moimi włosami, bo zapinam je odpowiednio nisko... uważam, że jest to genialna metoda przedłużenia włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako że noszę przedlużane wlosy już ponad rok to wypowiem się i komuś pomogę :) mialam już dwa zestawy zamawiane ze strony doczepiane.pl i jak najbardziej je polecam :) włosy są w 100% naturalne, na stronie jest certfikat jakości wlosów który możemy obejrzeć. Ceny wachają się w zależnosci od długości i gramatury zestawu. Jeśli chodzi o pielęgnację to włosy należy myć tylko wtedy kiedy są już nieświeze- wpływa to na ich żywotność. Ja noszę jeden zestaw ok 4-5 miesięcy, ponieważ srednio o niego dbam i nigdy nie mam cierpliwosci do delikatnego rozczesywania. Myję wlosy szamponami z silikonami, po czym nakladam odzywke-także z silikonami. Myślę, ze do takich włosów najlepiej sprawdzi się szczotka TT lub z włosia dzika, niestety nigdy nie mogę zebrac się żeby kupic:P Jesli chodzi o mnie to raczej kolejnego zestawu już nie kupię-dzięki blogowi Anwen zaczęłam dbać o swoje włosy i są w coraz lepszej kondycji, co dalo mi iskierkę nadziei na zapuszczenie swoich, naturalnych, zdrowych wlosów ;)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. http://allegro.pl/dopinka-treska-clip-in-on-naturalne-wlosy-8-pasm-i3377746794.html Dziewczyny a co powiecie o tej dopince? Opłaca się czy to raczej lipa? Bo zastanawiam się nad zakupem... Pomocy...:)

    OdpowiedzUsuń
  24. hej,
    miałam przygodę z clip-in. Kilka lat temu był na to boom, na początku wersje syntetyczne, które wyglądały tragicznie, potem naturalne. Ja zakupiłam swoje clip-in na allegro za ponad 100zł. W skrócie mogę powiedzieć, że gra nie jest warta świeczki. Włosy wyglądają ładnie, gdy są starannie ułożone np. do zdjęcia. Ale noszenie tego na co dzień jest 1) niewygodne 2) obciąża cebulki - włosy bardziej wypadają 3) przy wietrze widać klipsy 4) po kilku godzinach mogą robić się kluski.
    Rozwiązanie może jest fajne, ale jednorazowo... na studniówkę czy wesele... ale czy warto wydawać tyle kasy na fryzurę na jeden wieczór? Moje clipy od dłuższego czasu gdzieś leżą nieużywane... nawet nie wiem już gdzie...

    OdpowiedzUsuń
  25. doczepiałam sobie codziennie takie włoski..
    po roku doczepiania na głowie zrobiły mi sie łyse placki w miejscach przyczepiania tych spinek włosowych :/
    masakra.mnostwo włosow stracilam.. przestałam doczepiać i naszczęście po jakimś czasie wyrosło piękne futerko włosowe :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak to prawda dziewczyny. Nosiłam wiele lat takie włosy i w miejscu łączen porobily mi się łyse placki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Po zdjeciu clip in spinki wyszarpuja moje wlosy. Co na to poradzic dziewczyny? ;) wydaje mi sie ze sa bardzo dokladnie wpiete a partie wlosow dobrze podzielone

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej, kupiłam włosy clip in na gwiazdkę 2014 r , 220 g 45 cm z cosmoshop . Na poczatku mega zadowolona , wyglądałam nieziemsko, kazdy mi mowil ze wyglądam swietnie i nikt sie nawet nie domyślil ze to doczepki a kiedy juz wiedział, to nie potrafił uwierzyć. Miałam włosy do ramion , cienkie brązowe włoski "3 włosy na krzyż" , po doczepieniu zrobiłam sobie efekt ombre.jednak po powrocie do brązu włosy zaczęły sie niszczyć wiec je podcielam do łopatek a potem jeszcze troszeczke. Nie było juz kompletnie widac ze to doczepki. Przestałam czasami nosić i zauważyła moja mama straszne łyse placki. Metraż jak czasami doczepiam włoski rowniez pojawiają sie nastepne. Jest to straszne ze w wieku 17 lat jestem prawie lysa ( wyglądam jak osoba psychicznie chora ktora wyrywa sobie włosy ) faszeruje sie lekami na porost wlosow i zapobieganie wypadaniu, rowniez stosuje maść na skore głowy :( jest to okropne i strasznie przykre... Jezeli macie cienkie słabe włosy dajcie spokój z dopinkami

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurde, dziewczyny jak Wy wpinacie te doczepki, że macie łyse placki?!? Może to zbyt agresywne tapirowanie nieodpowiednim grzebieniem/przypinanie dopinek zbyt blisko skóry tak że już w trakcie wpinania czuć dyskomfort/masa obciążających środków do stylizacji? A jak już wepniecie to może w nich śpicie czy też jakoś mechanicznie poprzez naciąganie spinek obciążacie swoje włosy? tez kupiłam sobie doczepki w grudniu 2014, nie nosze ich codziennie, początkowo tak, ale teraz mi się nie chce po prostu (może gdyby nie poranne szykowanie syna to miałabym więcej czasu), Też mam cienkie i mało włosów (samodzielne rozjaśnianie farbami rozjaśniającymi zbyt często nie jest mądrym pomysłem) i jest ok, ale starałam się dopasować i długość nieprzesadną i ciężar do jakości i kondycji swoich włosów.

    Może efekt gęstych, długich włosów uzależnia i nosicie je niemal od wstania z łóżka do położenia spać i tak każdego dnia - to wtedy się ne dziwię, że Wasze włosy nie wyrabiają. Dajcie im odpocząć co jakiś czas. Ja mojego mysiego ogonka musiałam przestać się wstydzić (warkoczyk grubości palca wskazującego obniża moją pewność siebie), bo serio - są ważniejsze sprawy na głowie (!) niż tylko włosy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nosiłam Clip in przez 2 lata dopóki nie zapuściłam swoich.
    Szczerze powiem, nie wiem, jak wy to robiłyście, że wam wypadały własne włosy.
    Miałam takie okresy, że nosiłam je kilka razy w tygodniu.
    Swoje mam teraz do pasa i już nie muszę dopinać.
    Ale to najlepsza metoda przedłużania włosów.
    Ja nigdy swoich włosów nie tapirowałam a zamiast pełnego zestawu doczepiałam tylko 2 taśmy większe na dół i środek i dwie mniejsze po bokach.
    Włosy były naturalne dbałam o nie bardzo. Jeden zestaw starczał na ponad rok.

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama kiedyś używałam metody clip in, niestety kolor włosów nie był dopasowany idealnie, więc w grę wchodziły jedynie warkocze, spięte włosy. Ostatnio jednak natrafiłam na informację o przedłużaniu włosów metodą kanapkową, dokładnie na tej stronie http://www.beauty-for-you.com.pl/home-page/ zastanawiam się nad tym czy nie przedłużyć sobie na stałe. Zawsze marzyłam o tym by mieć długie włosy, natomiast moje naturalne są cienkie i szybko się niszczą, więc tylko długość do ramion jest sensowna. Jak myślicie dziewczyny próbować?

    OdpowiedzUsuń
  32. mnie się zdarzyło przedłużać włosy metoda clip in. Dopinkę zamawiałam tutaj w Europe Hair, super jakości włosy. Nie plątają się, nie mechaca, wyglądają zdrowo i naturalnie przede wszystkim. a zakładanie banalnie proste. Szkoda pieniędzy na fryzjera, opanowałam to w kilka minut https://europe-hair.com/

    OdpowiedzUsuń