Krem czekoladowy z awokado


Kolejny raz w swoim życiu walczę o lepszą figurę i próbuję zrzucić te zbędne moim zdaniem kilogramy. I śmieję się z samej siebie, bo jeszcze rok temu, gdy na wadze było -3 kg, a i w obwodach sporo centymetrów mniej to ja narzekałam. Teraz dałabym się pokroić za tamtą sylwetkę i od kilku tygodni robię wszystko by do niej jak najszybciej wrócić.

Zwykle jak pojawia się u mnie na blogu jakakolwiek wzmianka o tym, że się odchudzam zostaję zasypana radami typu 'najlepsza jest dieta MŻ' albo 'wystarczy zrezygnować z fast foodów itp'. Niestety mój problem polega na tym, że jem mało (dla niektórych nawet bardzo mało), ale taka ilość mi wystarcza i nie jestem w stanie jej zwiększyć, a i jakościowo raczej zdrowo, więc nie mam z czego rezygnować. Gubią mnie niestety słodkości, z którymi, żeby było śmieszniej przez większą część życia nie miałam problemu. Pamiętam dobrze te czasy, gdy nie jadłam żadnych batoników, czekolad, ciasteczek czy innych słodyczy, bo zwyczajnie nie lubiłam. I jak z raz na miesiąc miałam ochotę na słodkie to był to wyłącznie wafelek Prince Polo, sztuk jeden. 

Pierwszy kryzys pojawił mi się w ciąży, serio wtedy mogłam jeść wyłącznie słodkie i nawet po trzydaniowym obiedzie zmieściłabym jeszcze jeden posiłek pod warunkiem, że byłby słodki. Po porodzie jako-tako udało mi się to ograniczyć i już byłam na dobrej drodze do wymarzonej figury sprzed ciąży, ale nowo poznana koleżanka 'zaraziła' mnie tym uzależnieniem na nowo (nie martw się J. nie mam do Ciebie pretensji ;) ). 

Drugi kryzys pojawił się po przeprowadzce. Nie dość, że musiałam poszukać nowej siłowni, a potem się jeszcze do niej przyzwyczaić (udało mi się dopiero niedawno) to w dodatku ponad miesiąc nie mieliśmy kuchni, więc jedliśmy różnie, z naciskiem na źle ;) Zgubiło mnie też to, że w Tarnowie bardzo łatwo kupić naprawdę pyszne pieczywo (to w Częstochowie nigdy mi nie smakowało), a niedaleko domu mam cukiernię. Kilogramów przybywało, a moja ciężko wypracowana figura sprzed roku poszła w zapomnienie. Niestety ja jestem z gatunku tych, którym wystarczy samo przejście po alejce ze słodyczami w supermarkecie by przytyć.

Po tym przydługim wstępie wracam do meritum czyli przepisu na nieco zdrowszy i nieco mniej tuczący deser, którym z powodzeniem zastępuję tradycyjne słodycze. Na tapecie mam przede wszystkim bezglutenowe brownie z czerwonej fasoli z przepisu Radomskiej, ale ten krem jest moim numerem 1 jeśli chodzi o smak i łatwość przygotowania. Kilka lat temu pokazywałam już na swoim drugim blogu podobny przepis, ale dopracowałam go i ten moim zdaniem jest 100 razy smaczniejszy.

Potrzebujemy:

1/2 dojrzałego awokado
1 łyżeczka kakao
ksylitol do smaku
1 łyżeczka syropu klonowego

Awokado rozgniatam widelcem - grudki mi nie przeszkadzają, więc nie bawię się w miksowanie. To oszczędza czas i pracę, bo nie muszę myć dodatkowo blendera. Dodaję pozostałe składniki, mieszam dokładnie i zjadam ;) Smak jest genialny, właśnie za sprawą dodatku syropu klonowego.  Całość ma jakieś 160 kalorii (specjalnie dla Was policzyłam, bo normalnie się w to nie bawię) czyli praktycznie tyle co mój ulubiony 'deser z koroną', ale za to 100 razy lepszy skład :) Tutaj dostarczamy organizmowi przede wszystkim sporą dawkę dobrego dla niego tłuszczu. Oczywiście nie jest to opcja na co dzień, ale raz na jakiś czas, nawet jeśli tak jak ja się odchudzacie można sobie pozwolić :))

Jeśli znacie jeszcze jakieś ciekawe i sprawdzone przepisy na fit słodycze to koniecznie dajcie znać w komentarzach, bo powoli fasolowe brownie zaczyna mi wychodzić nosem ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Przepraszam za brak zdjęcia kremu, ale raz, że jest wyjątkowo niefotogeniczne, a dwa za każdym razem, gdy go jem jest brzydka pogoda i kiepskie światło do zdjęć (przypadek? nie sądzę ;) )
Udostępnij

75 komentarze:

  1. Ciasto czekoladowe z cukinii jest pyszne, bardzo wilgotne i mocno kakaowe. Takie lubię najbardziej!

    Też mam duży problem ze słodyczami. Mam jednak to szczęście, że mimo pochłaniania ich w dużych ilościach zachowuje swoją figurę. Wiem, że to jednak nie jest dobre dla mojej cery ani stanu zdrowia.
    Ostatnio zaczęłam sięgać po zamienniki słodyczy w postaci orzechów i suszonych owoców. Mam nadzieję, że wytrwam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa a masz sprawdzony przepis na to ciasto z cukinii? :)

      Usuń
    2. Jak zawsze znalazłam je na stronie Kwestii Smaku. Zredukowałam jednak ilość cukru w stosunku do tej z przepisu.

      Usuń
    3. Naprawde pyszne Brownie z cukini wychodzi z przepisu Marty z codziennie fit, sprawdziłam wielokrotnie i polecam:)

      Usuń
  2. Boziu Anwen jak ja Cię rozumiem! Mam dokładnie tak samo, mam słabość do slodkiego,od samego patrzenia czuje, ze tyje, a jak na złość wszyscy wokół zreja slodycze, a ja ze łzami w oczach odpowiadam "niee, dziekuję", bo czuję palący wzrok chłopaka na plecach.. ciężko!łącze się w bólu w walce ze słodkim.
    U.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym raczej zrezygnowała z tego chłopaka "z palącym wzrokiem" niż ze słodyczy..;)

      Usuń
    2. Przykro mi to mówić, ale to źle wróży, miałam koleżankę z takim chłopakiem, no i niestety kilka miesięcy przed ślubem się rozstali.. nie z jej winy oczywiście

      Usuń
  3. A krem wydaje się ciekawy, skoro polecasz spróbuję.:) pozdrawiam, U.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest naprawdę pyszny :) daj znać jak wypróbujesz

      Usuń
  4. A ja nie wiem i nigdy nie zrozumiem dlaczego słodycze są tak demonizowane... Dostarczają mnóstwo energii, wspomagają koncentrację, poprawiają humor i nie zgadzam się z tym, że tuczą. W końcu wszystko jest dla ludzi, nie popadajmy w paranoję;) Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest, kwestia ilości. Mnie słodycze nigdy nie zaszkodziły, mam optymalną wagę i prawidłowe wyniki a codziennie jem ciastka:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to sama sobie właśnie odpowiedziałaś :D nie wiesz i nie rozumiesz dlatego, że Ciebie nie tuczą :) nie każdy ma niestety takie szczęście ;)

      Usuń
    2. słodycze są tak demonizowane, bo maja mnóstwo cukru prostego, który nie ma pozytywnego wpływu na ludzki organizm, mało tego, powoduje mnóstwo chorób cywilizacyjnych w tym m. in. alzheimera. fajnie, nie? smacznego na zdrowie

      Usuń
    3. Żyjemy w takich czasach, że wszystko jest niezdrowe;) Nie jedz ,nie pij, nie oddychaj i umrzesz bardzo zdrowo

      Usuń
    4. żyjemy w czasach które rzeczywiście nie sprzyjają zdrowiu. ale, moim zdaniem, nie jest to żadna wymówka. dziecko w przedszkolu wie, ze słodycze są złe = niszczą żeby, bo przecież nie powie mu się o chorobach wieńcowych, nowotworach, cukrzycach i tak naprawdę każdej innej chorobie, jednak od dorosłego liczyłabym na większa wiedzę i szersze spojrzenie na zdrowie. wystarczy trochę podstaw biochemii, dietetyki i gotowania w domu i się nie trujesz

      Usuń
    5. "wszystko jest trucizna i nic nią nie jest, zależy od ilości" a w następnym zdaniu "codziennie jem ciastka" kobieto bój się boga co ty mówisz

      Usuń
    6. Widzę, że posiadanie odmiennego zdania niż ogół budzi wielkie kontrowersje😂 ale spokojnie, Wy jedźcie tak jak chcecie, i pozwolicie, że ja będę jadła tak jak sama uznam za stosowne, bardzo dziękuję za wszystkie pouczenia; przedsawiliście mi sprawę w nowym świetle😂
      Pozdrawiam wszystkich przeciwników ciastek i nie sądzę, żeby ich konsumowanie było powodem do obawiania się Boga😂

      Usuń
    7. To na zdrowie, jedz sobie te słodycze codziennie i poczekaj do 50-70-siątki.
      Cukrzyca, choroby wieńcowe masz je jak w banku!

      Usuń
    8. Słodycze same w sobie złe nie są, cukry proste też mogą Ci się przydawać i w zasadzie jeżeli masz jakoś pod kontrolą ilość spożywanych np. kwasów tłuszczowych trans albo nasyconych,które w ciasteczkach znaleźć można najczęściej i w dużych ilościach, a jest udowodniony ich związek z np. zwiększonym występowaniem nowotworu np. piersi. Umiar we wszystkim i będziemy żyć dalej!;)

      Usuń
    9. Bloga nieswiadomosc Wasza. Tak żyje się zdecydowanie prościej. Czy lepiej? Na pewno bez nadmiaru refleksji. Twój organizm każe Ci, sugeruje że masz ochotę na słodkie, wszystkie czynniki chorobotwórcze, pasożyty potrzebują cukru by żyć i by Cie niszczyć, na Tobie zerowac. Oczywoscie że czujesz się lepiej pp slodyczach, przecież zaspokoilas potrzeby tych organizmów, one również się uspokoily, sygnał do mózgu że ok i dalej sobie spokojnie żyją... Ale jak ktoś nawet sobie nie zdaje sprawy z tego czy czuje się dobrze, czy źle, czy średnio....

      Usuń
    10. zgadzam się, umiar to słowo klucz

      Usuń
  5. Kocham awokado! Uwielbiam pastę na słono, z czosnkiem i serem feta, ale na słodko jeszcze nie jadłam :) Chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na słono też uwielbiam :) ostatnio pokochałam wersję pasty: awokado+jajko na twardo+czosnek

      Usuń
  6. Ja lubię takie placuszki z banana: 1 banan, 1 jajko, 1 łyżka otrębów; rozgnieść wszystko widelcem, rozmieszać i smażyć na minimalnej ilości tłuszczu. Polecam jako zamiennik słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś, dawno temu próbowałam takie smażyć, ale pamiętam, że coś mi nie wyszło i się zraziłam ;) muszę podejść do tematu jeszcze raz

      Usuń
    2. albo po prostu do przepisu nalesnikowego dodac calego banana, nir trzeba wtedy slodzic bo banan zalatwia sprawe, chyba ze sie kupi nie dojrzalego :)

      Usuń
  7. Brownie z batata! Z maslem orzechowym i bananem 👌
    Próbowałaś pastę/masło kokosowe (nie mleko)? Dla mnie smakuje jak rafaello, ma śladowe ilości cukru i 1 lyzeczka syci na chwilę. Robię z tego mleko kokosowe na szybko jak mi trzeba do pieczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale czytałam o niej ostatnio i już prawie zamówiłam, ale na szczęście w porę przypomniałam sobie, że ja kokosa nie lubię :D rafaello też nie ;) a przepis na brownie baaardzo proszę - na pewno masz sprawdzony :)

      Usuń
    2. Nie wiem czemu podałam ten - nie jest sprawdzony ale eksperyment wyszedł genialnie i nadal tkwi mi w pamięci :)

      A sprawdzony to zmodyfikowana wersja paleo muffinek Urban:
      http://jemczysto.blogspot.com/2013/10/przepis-dnia-paleo-muffinki-z-gruszka_23.html
      W przepisie zamieniam:
      -mąkę z migdałów na mielone orzechy włoskie (mam od dziadzia :D)
      -pulpę z jabłek na pulpę z banana o podobnej objętości albo domowy dżem
      -często już nie słodzę, bo banany mi wystarczą
      -nie dorobiłam się ekstraktu waniliowego, więc go pomijam
      Jeśli mnie wena ponosi to dorzucam suszone owoce, kawałki gorzkiej czekolady, płatki owsiane, jedno jajko czasem zastąpię namoczonym lnem. Przepis wiele zniesie, bo papierek nadaje kształt i trzyma w kupie :)
      Piekę zgodnie z przepisem.
      Cudowne w podróż - wygodne do jedzenia i na długo sycą :)

      Usuń
    3. Jako, że zbliżają się święta - wersja makowiec bądź kutia też się obroniła :D

      Usuń
  8. ja jem w wersji: pół awokado + banan, bez dosładzania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam, ale właśnie banan psuł mi tu smak ;)

      Usuń
  9. Ja w ciąży też zaczęłam jeść słodycze a normalnie nie lubię. Mam pytanie dot. włosów: czy w ciąży wypadły Ci włosy i jak to ewentualnie ograniczylas? Mam taki problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić bo boję się używać czegokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  10. A słyszałaś o diecie dr Dąbrowskiej? Właściwie to bardziej post niż dieta ale wzmacnia organizm, usuwa toksyny, przywraca zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego ludzie się nie uczą w szkole? Do usuwania toksyn nie jest potrzebna żadna cudowna dieta, żadna kasza jaglana ani posty. Do usuwania toksyn służy WĄTROBA i NERKI. Cuda, panie dzieju. Dzięki WĄTROBIE i NERKOM organizm sam sobie doskonale radzi z usuwaniem toksyn. A jeżeli te dwa organy sobie z tym nie radzą, bo są chore, to żadna dieta im w tym nie pomoże, tylko trzeba iść do lekarza.

      Usuń
    2. Tylko wątroba i nerki usuwają toksyny???? Co za bzdury. A co z masami kalowymi w naszych jelitach? To nie są toksyny? Do lekarza! Może od razu do szpitala na obserwacje gdzie nakarmią Cie białym chlebem, masłem i paztetem - osoby chore na cukrzycę. Lol. Po pierwsze samo trawienie węgli i tłuszczy naraz wydziela toksyny, już nie mówiąc o białym chlebie który jest smieciem i jego IG. Boże, ludzie nieświadomi. Co za marnosc. Ważne, że hajs się kręci.

      Usuń
  11. Za awokado osobiście nie przepadam, jednak możliwe, że nie umiałam go przyrządzić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chlebek bananowy,ja robię z mąka ale są przepisy bez niej,
    jak się daje takie mocno dojrzałe banany to cukru nie trzeba albo trochę

    OdpowiedzUsuń
  13. Awokado? To ja podziękuję. Według mnie jest mdłe, bez smaku. Osobiście polecam koktajl z mleka kokosowego i banana. Nie trzeba dosładzać, a smak jest boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awokado ma smak awokado :) Dlatego jest dobrym nosnikiem dla roznych dodatkow.

      Usuń
    2. Na jadlonomia.com jest mnostwo ciekawych przepisow na desery - mniej albo bardziej kaloryczne, ale mysle ze cos dla siebie znajcziesz.

      Usuń
  14. Oj tak skąd ja to znam! Na studiach w różnych miastach 2 razy miałam pod domem piekarnię.. i nie zliczę ile razy wstąpiłam "po drodze" na croissanta z czekoladą, bułkę słodką z serem, ba Biedra też mnie gubiła, a raczej częste zachodzenie ;D A, że niestety wszystko idzie mi w uda i boczki, cera też szaleje to tylko można sobie wyobrazić skutki.. Ostatnio znów udaje mi się zwalczyć zachcianki (ech kiedy to jadłam parę kostek Milki...) wcinam owoce, piję smoothie i jakoś idzie. Aniu jesteś tak zgrabna i masz takie piękne nogi, że ja nic nie widzę, mówię bardzo szczerze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) nogi swoje lubię, ogólnie figurę też, ale nadmiar kg raz, że odkłada mi się na brzuchu (a tego już nie lubię), a dwa od razu widać je na twarzy :(

      Usuń
  15. Nie jesz mało. Może objętościowo, ale kalorycznie jesz za dużo skoro tyjesz. Ściągnij sobie my fitness pal albo fitatu, zacznij wszystko wpisywać i ważyć. To jest smutne jak ludzie piszą takie głupoty, że tyją jedząc mało, a wiadomo, że mieli kiedyś w szkole fizykę i chyba zdają sobie sprawę, że ludzie to nie rośliny i nie fotosyntetyzuje energii. Wniosek - nadmiar kilogramów wziął się od nadmiaru kalorii tylko i wylacznie. I od zdrowych rzeczy też da się tyc, spójrz chociażby kaloryczność orzechów.

    PS schudłam ponad 30 kg więc wiem o czym mówię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeciętnie 1200-1400 kalorii dziennie, wg Ciebie to dużo? ;) bo moje zapotrzebowanie kaloryczne jest wyższe. Gdyby to było wszystko takie proste i logiczne jak fizyka to wszyscy bylibyśmy chudzi ;)

      PS nie wiem czy wiesz, ale czasami łatwiej schudnąć mając nadwagę (np. 30kg jak w Twoim przypadku), niż 3kg, które mieszczą się w normie :) świat nie jest zero-jedynkowy

      Usuń
    2. nie zgadzam się z Toba anonimowy, bo wszystko zależy od przemiany materii jaką masz, jeśli jest spowolniona to mozna jeść i 900kcal dziennie i tyć, aby wszystko przebiegało dobrze musi byc wszystko zharmonizowane w diecie oraz odpowiednio dobrane do konkretnego przypadku, bo może ktoś ma problemy z hormonami , ktoś "trzyma" wodę a ktoś inny je za dużo cukru i jest"zakwaszony" to nie jest takie proste dlatego tez tak ciężko jest znaleźć dobrego dietetyka który to wszystko wie i potrafi zastosować

      Usuń
    3. uuu, 1400 kalorii przy ćwiczeniach na siłowni to nie za dużo, ale ZA MAŁO! ;) polecam poczytać o tym na blogu u Marty z codzienniefit - przesadzanie w obojętnie którą stronę utrudnia nam schudnięcie.
      -> oczywiście przy założeniu, że nie bierze się jakiś leków, nie ma problemów z hormonami itd.

      Usuń
    4. Anwen, jeśli jesz 1200-1400 kcal dziennie i w dodatku rzeczy kiepskiej jakości, to tylko robisz sobie krzywdę. Przy takiej kaloryczności można sobie dużo rzeczy rozregulować, nie mówiąc już o tym, że na pewno nie dostarczasz wszystkich potrzebnych składników, witamin itd. A dodając do tego jeszcze ćwiczenia na siłowni zamęczasz swój organizm.

      Usuń
  16. Z czego Ty się masz odchudzać nie rozumiem? Masz ładna figurę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na moje oko tez nie musisz ale skoro chcesz to niech Ci Aniu idzie na zdrowie. .ps.nigdy nie jadlam takich wynalazków takze chętnie sprobuje.staram się być otwarta na nowości jeśli tylko mają posłużyć zdrowiu bo jak dopadne do kasztanki w czy piegusków to końca nie widac

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeżdżę sporo na rowerze na szczęście to może nie widać ale zima ludzie często tyja

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja muszę zblendiwać awokado - nie potrafię go rozgnieść wiedelcem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jet dojrzałe to powinno dać się zgnieść bez problemu

      Usuń
  20. Od dawna robię tę zdrowszą wersję Nutelli i ją uwielbiam :)
    Trochę czasu jej nie robiłam i już marudzę J. żebyśmy zrobili z nią naleśniki.
    Są wyborne! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kocham awokado, i z niczym go nie łącze, bo wtedy traci smak. Starczy, że dosypiesz soli, to z pysznego owocu zmieni się papkę z soli. Więc po prostu obieram, kroję, i jem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zrezygnowałam ze słodyczy podchodząc do tego tematu tak, że cukier jest formą nałogu. Przez jakiś czas mnie ciągnęło ale po dwóch tygodniach to już nawet nie miałam ochoty, czyli da się odzwyczaić. Drugą kwestią była cała masa chemii w batonach i innych słodkościach, świadomość szkodliwości zjadania tego też mnie zdopingowała żeby odstawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że się da :) ale jak to z nałogami - jednym łatwiej je porzucić innym trudniej, ja jestem w tej drugiej grupie

      Usuń
  23. jak dla mnie jedzenie słodyczy to największy problem ludzi z nadwagą.Postaraj się zrobić slodyczowy detoks no miesiac.Zupelnie zero słodyczy, kiedy wrócisz do nich zobaczysz ze nie będą już tak smakować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie ciężko mi wytrzymać jeden dzień, więc jak miałabym zrobić detoks na miesiąc ;) to nierealne

      Usuń
  24. A ja za to odkąd chodzę na siłownię to chcę ważyć więcej, oczywiście w mięśniach, a nie w tłuszczu, ale generalnie od dwóch lat nie wiem co to odchudzanie, na wagę nie wchodzę, bo nie wiem nawet co miałaby mi pokazać. Za to raz na 2 miesiące wchodzę na siłowni na taką co pokazuje skład ciała i to mi mniej więcej coś mówi. Ważę więcej o jakieś 5 kilo, a wyglądam lepiej, a cellulit trzyma się jeszcze tylko na tyłku i to i tak niewiele.

    Jeśli idzie o słodycze to wystarczy tydzień, góra dwa przetrzymać i z głowy, bo to jest zwykłe uzależnienie od cukru, niestety bardzo silne. Mnie wystarczy, że zjem coś słodkiego i później parę dni mnie nosi i żarłabym non stop. Dlatego unikam, bo później się muszę męczyć, do domu nigdy nie kupuję, a jak już bardzo mam ochotę to kupuję czekoladę 90%, a tego to się nie da zjeść zwyczajnie więc się kończy na jednym kawałku, kawy nie słodzę, herbatę tylko miodkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zeszłym roku też robiłam takie porównania i przybyło mi kilka kg tkanki mięśniowej a ubyło tłuszczu :) jasne - wtedy na wagę nie patrzyłam, ale teraz nie mam dostępu do takiej maszyny, więc czymś się posiłkować muszę. Wiem ile wtedy ważyłam i jakie miałam obwody i do tego teraz dążę

      co do słodyczy to właśnie to przetrzymania tygodnia to dla mnie jak na razie niewyobrażalne :( uzależnienie- wiem o tym, ale jak to z uzależnieniami nie łatwo je porzucić

      Usuń
    2. Nie kupuj, jak nie będzie w domu to nie będziesz jadła, trochę pochodzisz po ścianach, ale szybko przejdzie ;)

      Usuń
  25. Swego czasu też miałam ciągłą ochotę na słodkie, a to batonik, a to cukierek, ciasteczko. Jakiś rok temu stwierdziłam, że przestaję słodzić. Już po jakimś miesiącu nie piłam innej kawy niż zwykła czarna. Potem z czasem wszystko zaczęło się robić dla mnie za słodkie. Teraz owszem jak mam ochotę zjem czasem kawałek czekolady, ale zwykle wolę zrobić coś bardziej fit :D Bardzo fajne przepisy mają dziewczyny na insta: katnova i shining_star_9, polecam też e-book Fit desery niskokaloryczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dziękuję, na pewno zajrzę, a co do niesłodzenia to próbowałam, ale kawy bez cukru nie jestem w stanie wypić

      Usuń
    2. Kiedyś miałam dokładnie tak samo, tylko że zawsze piłam kawę z mlekiem i dwiema łyżeczkami cukru i nie wyobrażałam sobie inaczej. Ale pewnego dnia w pracy zabrakło cukru i miałam do wyboru, albo iść do sklepu albo wypić bez, wygrało lenistwo i okazało się że bez cukru i z samym mlekiem jest o niebo smaczniejsza i od tego dnia piję tylko tak. Jak nie tolerujesz laktozy jak ja to kup mleko bez, teraz na szczęście jest już dostępne wszędzie :)

      Usuń
  26. Proszek zasadowy zahamuje chęć na słodycze. Przez przynajmniej 3 miesiące. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja na 1 avokado daję 4 łyżki kakao i 2 łyżki miodu.Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sprawdź przepisy na zdrowe słodycze ze strony szybkaprzemiana.pl, są dość szybkie i łatwe w przygotowaniu oraz przepyszne, sprawdziłam to wielokrotnie. Zresztą wszystkie przepisy z tej strony cudnie smakują i przyśpieszają metabolizm:) W domu wszystkim smakuje, a są dość mocno wybredni:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze każda dietę trzeba dopasować do samego siebie każdy ma inną przemianę materii jedni szybsza drudzy wolniejszy. Spowolnienia przemiana materii może mieć przyczynę w samej dajecie jej źle ułożenie ja spowalnia. Na dobrą dietę składa się też tryb naszej pracy czy pracujemy fizycznie czy w biurze. Dieta powinna być ułożona przez kogoś kto się na tym zna wtedy przyniesie efekty

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja Ci polecam pokroić słodkie jabłko w talarki i posmarować je masłem orzechowym. Przełożyć dwa kawałki i zrobić z nich mini kanapki. Jest to zdrowa przekąska, choć kaloryczna. Polecam na drugie śniadanie. :) Daj znać czy próbowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że próbowałam :) uwielbiam masło orzechowe, więc odkąd nie jem pieczywa to robię właśnie takie 'kanapeczki'

      Usuń
  31. Dziewczyny nie wiem czy padł już tu przepis na ciasto z ciecierzycy ale polecam jest mega fit i łatwe do zrobienia. Zblendowac trzeba odsaczona puszkę ciecierzycy 3 jajka 2 łyżki miodu sok z połowy cytryny 60 gram migdałów 50 gram oleju kokosowego łyżeczkę proszku do pieczenia na gładką masę. Piec w małej keksowce 40 min w 180 stopniach i można polać czekolada z awokado:) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  32. U nas w domu wszyscy uwielbiają masło orzechowe ale czekoladę jeszcze bardziej;) fajny post!

    OdpowiedzUsuń