NIedziela dla włosów (100) - co dwie maski to nie jedna ;)


Dziś już setna, jubileuszowa NdW. W planach miałam oczywiście coś spektakularnego, ale jak zwykle życie pokazało mi, że ma głęboko gdzieś moje plany ;) Nie zdążyłam przygotować tego co chciałam, włosy zaliczyły BHD, a na dodatek i światło było jakie było, więc i zdjęcia wyszły słabo. Czyli w myśl zasady, że jak coś zawodzi to na całej linii, dzisiejsza NdW jest wyjątkowo nieudana. Mówi się trudno, miejmy tylko nadzieję, że za tydzień będzie lepiej :) 

Mimo, że i tym razem postawiłam na emolienty to efekt zupełnie nie przypomina tego sprzed tygodnia. Nie wystarczyło nawet to, że zamiast jednej nałożyłam dwie, zmieszane ze sobą maski. Zwykle taka metoda miksowania sprawdzała się u mnie świetnie i dwa połączone ze sobą produkty działały lepiej niż każdy z nich oddzielnie. Ani Balea, ani Garnier Oleo nie radzą sobie obecnie z moimi włosami, więc miałam nadzieję, że może w połączeniu efekt będzie lepszy. Jak zobaczycie poniżej zdecydowanie nie jest, więc obydwa produkty trafiły już do pudła "do oddania" :)

w naturalnym świetle bez lampy
Przed nałożeniem masek naolejowałam skalp moim olejem DIY, a po około godzinie umyłam włosy szamponem Yves Rocher. Efekt może nie byłyby aż tak zły gdybym pozwoliła włosom wyschnąć naturalnie. Niestety musiałam je wysuszyć suszarką (zabezpieczając uprzednio końce kroplą serum Artego), więc są mocniej spuszone niż zwykle. I choć w dotyku są przyjemnie gładkie to zupełnie brak im elastyczności. Nie są sypkie, ani lejące tylko suche, sianowate i mają skłonność do strączkowania.

Przy okazji zrobiłam też zdjęcie w warkoczu by pokazać Wam jak nijako wyglądają w nim moje włosy ;) Nie mówiąc już o twarzy, bo taka fryzura zupełnie mi nie służy. Szkoda, bo bardzo lubię warkocze u innych i z chęcią sama bym je częściej zaplatała, ale jakoś nie mogę znaleźć takiego, który wyglądałby bardziej efektownie na moich włosach.

Mam nadzieję, że Wasze "niedziele dla włosów" były bardziej udane :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

82 komentarze:

  1. Moje włosy też są po rozjaśnianiu i uwielbiają tę odżywkę, szkoda że u Ciebie się nie sprawdziła. Ale za to Garnier mi puszy włosy.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to nieefektowny warkocz? wygląda bardzo ładnie, a przejście między kolorami super się na nim prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! Do tego jest go dużo... objętościowo. Gdybym taki zaplotła u siebie, były o połowę chudszy...:(

      Usuń
    2. Anwen, zrób warkocz od samej góry dobierany :) klasycznego francuza! Albo kłosa też od góry. Uwydatnia kształt głowy, każda twarz w takim wysubtelnia się. I fryzura na cały dzień z głowy, na wyjście też super.

      Usuń
    3. Ale taki już jest śliczny! Ja tam bym chciała taki, na jaki ty marudzisz ;) Na razie wycięłam pióra, może na drożdżach w końcu urośnie...
      Btw. warkocz wygląda bardzo efektownie i zdaje się robić grubszy, jak włosy na długości potraktuje się odrobiną oliwy z oliwek. I wtedy też nie wychodzą z niego żadni "uciekinierzy" :P

      Usuń
    4. A ja proponuję tez "luzowanie" warkocza

      Usuń
    5. on już właśnie jest taki poluzowany :) dlatego nie wygląda na aż tak cienki

      Usuń
  3. Jak dla mnie, warkocz jest śliczny :)Fajnie wygląda ombre w warkoczu

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ukochana czarna Balea ♥ Ciekawe jakby teraz zachowywała się na włosach. Czekam na odwilż i idę na spacer do DM :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, zmienili skład niedawno i juz nie jest taka cudowna jak kiedys :(

      Usuń
  5. Moim zdaniem warkocz wygląda uroczo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szampony z YR na moich włosach robią jakąś taką tłustą warstwę, za to lubię maski z YR. :) ta wygładzająca z gombo jest super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wrażenie "nabudowywania" się czegoś na włosach, przez co są mniej sypkie i się plączą. W szczególności volume :/

      Usuń
    2. Myślałam, ze tylko ja tak mam. Np szampon z jojobą- niby super po kilku myciach, włosy się błyszczą i są miękkie, ale później już podczas mycia miałam wrażenie jakby były tłuste u nasady, trudno było dokładnie wypłukać szampon.

      Usuń
  7. Ja kończę już pomału moją odżywkę Balea do włosów brązowych i będę za nią strasznie tęsknić - jako pierwszy kosmetyk tego typu naprawdę pięknie podbijała kolor włosów i dawała boski efekt. Pozostałe przetestuję w przyszłości (poza kofeinową, która nic u mnie nie robiła) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja naturalna czekoladowa siostra (kolor wlosow ;) ) uzywa John Freida Brunette :> chyba tak, i jest zadowolona pieknie podbija jej kolor wlosow szampon+odzywka, wlosy ma niskoporowate i blyszcza i maja piekny kolorek ;)

      Usuń
  8. A ja uważam, że w warkoczu Twoje włosy wyglądają bardzo ładnie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie trochę z innej beczki - czy warto używać cytryny w płukance zakwaszającej, skoro cytryna ma odczyn zasadowy? Co do tej maski z garniera to ja ją muszę wypróbować, bo odżywka z tej serii sprawdziła się u mnie świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytryna ma pH silnie kwasowe. Nawet nie wiem czy nie zbyt kwasowe. Mi pasuje ale jak dam 3-4 krople na litr

      Usuń
    2. Cytryna ma odczyn kwasny. Przyjmowana doustnie (jedzenie, picie soku) dziala na organizm alkalizujaco, ale to nie to samo :)

      Usuń
    3. Już kiedyś była tu dziewczyna, która wykłócała się, że cytryna ma odczyn zasadowy, bo rzekomo tak profesor jej na zajęciach powiedział. Może autorka komentarza jest z tej samej uczelni?;)

      Usuń
    4. "jakie one mają być te studenty, jak one mają takich nauczycieli!" :D a tak serio, ludziom czesto się to miesza, pozostaje ich tylko poprawiać :)

      Usuń
  10. Tak to jest z planami... Ostatnio planowałam robić kule musujące do kąpieli... miesiąc temu. Fajnie, że w ogóle Ci się jeszcze chce, Aniu, robić te niedziele;) I dziękuję za to, bo ta akcja mobilizuje mnie, aby przynajmniej raz w tygodniu porządnie "wziąć się" za włosy:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na mój gust Twoje włosy wyglądają dobrze w warkoczu :). Jeśli prosty warkocz Ci nie odpowiada to może spróbuj z tzw. warkoczem słowiańskim? Myślę, ze u Ciebie prezentował by się bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dałabym wiele by mieć taki warkocz jak Twój :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tych masek, i dobrze jak wdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Warkocz moim zdaniem prezentuje się bardzo ładnie :) Nie lubiłam tej odżywki balei ;);)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu polecam Ci olej lniany, jest wspaniały do zniszczonych włosów: )

    OdpowiedzUsuń
  16. Może następnym razem będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Warkocz może prezentuje się śrendio, bo zrobiłaś taki zwyczajny :) Mogłabyś pokombinować z duńskim na przykład - w tym Cię widzę :)
    A swoją drogą jest gęsty i błyszczący, więc przykuwa oczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nijako Ci w warkoczu??? no co Ty??? sliczny jest! masx geste i blyszczace wlosy. moj warkocz to mysi ogonek przy Twoim.

    OdpowiedzUsuń
  19. Powtórzę się ale warkocz wg mnie wygląda bardzo dobrze i jest gruby:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam pytanie do Anwen jak i do innych czytelniczek
    Jak myślicie czy hydrolizowana kreatynę 100% można wet rzec we wlosy podususzyć i wyprostować czy ona tak się wchłonie jak przy keratynowe zabiegu?
    I czy nie zniszczy mi to włosów może z czymś ja zmieszać? Nie chodzi mi by moje wlisy po tym zabiegu były proste tylko odbudowane. Co myślicie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie tak jak przy keratynowym prostowaniu :)

      Usuń
    2. Numer wygląda ryzykownie. Ja bym zrobiła test na jednym pasemku i poczekała jak będzie wyglądać 2 mycia później. Jak będzie upalone, to to przynajmniej pasemko, a nie całe włosy.
      Poza tym przy akcji nakładania kreatyny fryzjer otwiera jakąś chemią łuski włosa. Żeby to zasymulować spróbowałabym najpierw umyć pasmo mydłem i dokładnie spłukać. Wtedy dopiero pojechać kreatyną, suszyć i na końcu jakoś trzeba chyba znów te łuski domknąć - kolejne mycie z zakwaszaniem (ocet jabłkowy 1-2łyżki, łyżeczka soku z cytryny)?

      Usuń
  21. a mnie się podoba warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi się podoba :) Masz piękny gruby warkocz. Ja wciąż walczę o większą gęstość włosów i widzę, że jeszcze długa droga przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy ktoś używał nowych maseczek w saszetkach z biedronki? Bodajże firma be.perfect fmalcolm. Nigdzie w internecie nie ma żadnych recenzji ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ich w ogole w zadnej Biedrze nie widzialam. Dysponujesz moze zdjeciem z widocznym skladem albo cos?

      Usuń
    2. Ja bede je testowac dzis i w najblizszym czasie bo mam saszetki ;)

      Usuń
    3. Wczoraj użyłam wersji repair & colour save ( z keratyną,jedwabiem, witaminami i kawiorem). Na saszetce polacają trzymać 3-5 minut i tak mniej więcej trzymałam. Szczerze mówiąc to bez rewelacji.

      Usuń
    4. A to skład: Aqua, Ceteryl Alcohol, Dimethicone, Stearamidoprypol, Dimethylamine, Behentrimonium Chloride, Quantanium-87, Glycerin, Ceteareth-20, Cyclohexasiloxane, Silk Amino Acids, Propylene Glycol, Caviar Extract, Hydrolyzd Keratin, Oryza Sativa (Rice) Seed Protein, Phytic Acid, Oryza Sativa (Rice) Extract, Tocopheryl Acetate, Polyquaternium-7, Isopropyl Alcohol, Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Parfum, Linalool

      Usuń
    5. Ej, nie jest zly!:) Jest w nim, co prawda, troszke oblepiaczy wiec moze niekoniecznie do wlosow kreconych, ale to zupelnie przyjemny sklad. Wszystkie pielegnujace substancje sa przed zapachem i w sumie jest ich niemalo. Szkoda ze dolozyli tez Isopropyl alcohol, ale w tak malej ilosci i w takim towarzystwie nie powinien jakos strasznie broic ;)

      Usuń
    6. Włosy na drugi dzień nie są tłuste, jak to czasami bywa. Za jakiś czas użyję jej
      w minimalnej pielęgnacji (tylko szampon i maska). Efekt mnie nie powalił może przez to,że wcześniej nałożyłam olej. Moje włosy wolą minimalizm i co za dużo, to niezdrowo.

      Usuń
    7. http://jfmalcolm.com/
      strona producenta, widać że to całkowita nowość na rynku dopiero :)

      Usuń
    8. skład wersji Natural oils repair:
      http://i64.tinypic.com/2d15ogj.jpg

      działanie całkiem ok ;)

      Usuń
    9. Pierwszy test różowej i jej skład u mnie na stronce, innych jeszcze nie testowałam od razu mówię

      Usuń
  24. z tym warkoczem to pewnie tak napisałaś ;) bo wygląda ok ale dobierany od samej góry byłby super a co do niedzieli dla włosów jedno mi się skojarzyło już na wstępnie: a miał być minimalizm a tu olejowanie serum i dwie maski.
    A jak wyglądają po samym olejowaniu zmyciu i wyschnięciu naturalnym co najwyżej z serum? Ja tak szukam i patrzę co najlepiej nawilży przesuszone włosy i tyle już wypróbowałaś że nie wiem w końcu co najlepiej zadziało z drogeryjnych dostępnych wszędzie masek u Ciebie po rozjaśnianiu?podpowie ktoś? czym najlepiej nawilżyć włos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen chodziło o to że z przodu źle się czuje w warkoczu bo do twarzy jej nie pasuje a nie że warkocz brzydki:) a swoją drogą to Anwen masz smukłą twarz więc nie masz prawa źle wyglądać w warkoczu;)

      Usuń
    2. Ale się czepiacie tego minimalizmu. Jak nalozy za dużo to wypominki że miał być minimalizm, a jak ndw jest uboga to narzekanie, że nic ciekawego bo tylko 3 rzeczy użyła. Oj niedogodzi ludziom ;-)

      Usuń
  25. Też uważam, że masz gruby warkocz. Ja mam małe pytanko, jak używać plukanki do włosów z YR malinowo-octowa? Przed ostatnim plukaniem to wiem, ale jak?wylać na dłoń trochę i posmarować tym mokre włosy, czy może dodać do wody w misce i polać tym głowę? Powiedzcie mi proszę, bo niewiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź sobie trochę rozcieńcz z wodą i wsadź do jakiegoś atomizera czy spryskiwacza do kwiatków. Ja w którymś momencie używałam umytego opakowania po ketchupie (takiego z membranką!), bo on robi takie ślinczne "psik!" i można nie za małym strumieniem prysnąć włosy w kilku miejscach, szczególnie tych mniej dostępnych np. na karku. Poza tym w takim opakowaniu można sobie naszykować płynu na np. 2-3 użycia.

      Usuń
    2. hah wlsanie poruszylam ten temat w swojej ndw :) ja najpierw polewalam prosto z buteleczki, poteme dodalam do buteleczki z atomizerem. obecnie mieszam z woda w kubku, moczew tym koncowki potem polewam cale wlosy i splukuje chlodna woda. Uwielbiam zapach tej plukanki :)

      Usuń
  26. :) tez bardzo lubie warkocze - szczegolnie dobieraniec- ale poki co wyglada to u mnie nedznie na włosach :D:D spróbóje za jakis czas jak troche podrosną:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie miałam tych kosmetyków a lubię Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Droga Anwen, narzekasz na gęstość włosów a i tak zawstydzasz mnie warkoczem <3 od dwóch lat zapuszczam naturalne włosy i denerowałam się tym, że dół jest rudawobrązowy lub rudawoniewiadomo co, a teraz jak patrzę na Twoje zdjęcia to takie "rudawe ombre" zaczyna mi się szalenie podobać! Zwłaszcza w warkoczu. Może takie sobie sprawię, ale nie będzie tak ładnie wyglądać na mojej głowie :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja to bym chciała mieć takie warkocz, oj chciała...

    OdpowiedzUsuń
  30. A jakbyś trochę rozluźniła włosy w nim to by wyglądał na grubszy i może lepiej się prezentował ? ;) wg mnie twój warkocz i tak jest piękny wygląda na bardzo gruby i ładny także nie rozumiem czemu narzekasz . Może zbyt wygórowane oczekiwania :D ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Aniu a bedzie cos innego niz NDW

    OdpowiedzUsuń
  32. 2 maski .... albo i 3. Ja tam się nie ograniczam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Komentowałam poprzednia NdW i napisalam że jak ja mam Bad Hair Day to Twoje włosy maja sie super i na odwrót - i znowu sie sprawdziło. Choc nie ukrywam ze patrzac na Twoje włosy chcialabym miec taka nieudana niedziele <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu, jestes nadal zadowolona z artego easy care t dream? co polecilabys zamiast szamponow pre i post z tej serii?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja tak zupełnie nie na temat. ;)
    Aniu chciałabym Ci podziękować za tą wspaniałą motywację i energię, którą przekazujesz innym dziewczynom. To dzięki Tobie moje włosy odżyły, po codziennym przez rok prostowaniu moich suchych piórek. Od ok. miesiąca codziennie zaglądam na twojego bloga i od miesiąca trwa moja pielęgnacja. Wiem, że to baaardzo krótko, ale efekty i tak już widać. Tak bardzo Ci dziękuję... Naprawdę, jesteś wspaniała! I świetnie prowadzisz bloga. Aż chce się go czytać! Jesteś najlepsza i bardzo motywujesz do dbania o włosy. Jeszcze raz dziękuję Ci kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) i trzymam mocno kciuki za szybkie efekty

      Usuń
  36. Witaj Anwen,do tej pory zastanawiam sie,dlaczego zdecydowalas sie rozjasnic wlosy,zamiast po prostu zapuszczac naturalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz sto razy Anwen pisała, że nie lubi swojego naturalnego koloru

      Usuń
  37. Coś mi się wydaje, że muszę wrócić do tego malwowego szamponu z YR :D

    OdpowiedzUsuń
  38. wiem ze nikogo nie obchodzi moje zdanie ale nie podobają mi sie twoje włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz do tego prawo. Najważniejsze, że Anwen się podobają.

      Usuń
  39. U mnie bardzo dobrze sprawdziła się maskę goodbye dammage i oleo miała być kolejna w kolejce do kupienia

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo lubię tą maskę tylko, że w kolorze różowym :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dlaczego regularnie nie olejujesz włosów? Żadne maski na świecie nie dają Ci takiego efektu na włosach jak właśnie regularne olejowanie. Jako autorka książki o pielęgnacji włosów i w zasadzie kreatorka tego trendu olejowania włosów w Polsce powinnaś o tym wiedzieć. A mimo wszystko tak rzadko widać u Ciebie oleje w pielęgnacji. Nic dziwnego, że włosy są ciągle jak siano, puszą się i nie mają blasku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedziela dla włosów jest w sumie raz w tygodniu, skąd wiesz, że przez resztę tygodnia ich nie olejuje? :)

      Usuń
  42. Hej Anwen ! Hej dziewczyny ! Mam spory problem z moimi włosami. Staram się o nie dbać już od jakichś 5 miesięcy i efekty jak najbardziej są, włosy są mieciutkie, śliskie aż czasami nie mogę przestać ich dotykać, ale... no właśnie jest ALE. Wizualnie już tak kolorowo nie jest, włosy wyglądają zazwyczaj jak mop, są spuszone, brzydkie, nijakie, niby w dotyku czuje się nawilżenie a z drugiej strony wyglądają na wiecznie przesuszone. W dodatku nie potrafię ich stylizować a po nocy są tak okropne, że aż na płacz zbiera jak się spojrzy w lustro (do tej pory nie znalazłam odpowiedniej metody wiązania ich do snu). Szczerze mówiąc mam już ochotę rzucić w kąt te wszystkie oleje i kosmetyki... ale wiem że bez tego będzie gorzej. Olejuję włosy praktycznie przed każdym myciem (alterra pomarańcza i brzoza lub etja migdał), czasami zdarza mi się co drugie, włosy myję metodą OMO i czasami samą odżywką Kallos Latte. To co mnie trochę ratuje to Nivea Long Repair. Czy macie może pomysł co robię nie tak? Byłabym wdzięczna za podpowiedzi odpowiedzi. Dodam że moje włosy są albo jeszcze wysokoporowate albo już średnio w kierunku wysokiej, farbowane (od trzech miesięcy nie widziały farby) i chyba falowane... ale nie wszystkie pasma co jest strasznie uciążliwe. Prostownicy już nie używam, suszarki bardzo rzadko a i to nie gorącego strumienia. Uff rozpisałam się przepraszam :) Mam nadzieję że jakaś dobra duszyczka mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałaś nic o tym jakich masek używasz :) skoro mówisz, że się faluja to próbowałas pielęgnacji dla kreconowlosych?

      Usuń
    2. Hm próbowałam ale nie za bardzo mi to wychodzi, nie wiem, może robiłam coś źle? A używam głównie kallos latte (czasami z dodatkiem olejku) lub keratin i biovax caviar. Teraz myślałam o zamówieniu marokańskiej planeta organica lub spróbować biovax naturalne oleje, tylko nie wiem, która bardziej by się sprawdziła. Teraz sprawdzam jak zadziała laminowanie żelatyną, którego bałam się jak ognia ale frustracja wygrała... i nie wiem czy nie będzie gorzej :)

      Usuń
  43. Włosy wyglądają na obklejone, ciekawe czy zmywałaś je bardzo ciepłą wodą? Ja tak miałam z maską Garnier, ale czerwoną. Najpierw zmyłam tylko letnią wodą, to było źle, a potem zmywałam bardzo ciepłą i włosy były gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Sprawdź, proszę w Słowniku Języka Polskiego hasło "skalp". Nie staram się być złośliwa, po prostu możesz się zdziwić:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale czemu miałabym się zdziwić? :) od prawie 30 lat wiem co znaczy to słowo, co nie zmienia faktu, że mam zamiar go używać w znaczeniu "skóra głowy" - ostatnio była cała dyskusja na ten temat w komentarzach, więc z góry uprzedzam, że kolejne komentarze na ten temat będę traktowała jako spam ;)

      Usuń
  45. Hej;) od roku czytam Twojego bloga i bardzo ułatwił mi walkę z moimi niesfornymi włosami.moja okropna wadą jest częste farbowanie włosów (2 razy w miesiącu) i częste radykalne zmiany kolorów ,przez co moje włosy są suche jak pieprz. I tu ja mam pewną nowość.jakiś czas temu w biedronce pojawiły się jednorazowe maski do włosów perfect.me ,miała już któraś? Mi najbardziej odpowiada maska z olejkami(zielone opakowanie). Włosy po niej są miękkie jak nigdy.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń