Moja włosowa historia - Asia


Asia, nasza dzisiejsza bohaterka może pochwalić się piękną, rudą taflą włosów, z której powinna być zadowolona nie tylko "w jakimś stopniu" :) Jej włosy jak same za chwilę zobaczycie sporo przeszły, ale teraz prezentują się naprawdę świetnie!




Odkąd pamiętam miałam cienkie blond włoski podcinane przez babcie. Z czasem włosy zaczęły ciemnieć. Pielęgnacja opierała się zazwyczaj na zwykłym szamponie familijnym, a włosy były przeze mnie „szarpane” na mokro.

Tradycyjne po komunii zostały obcięte do ramion. I tak sobie rosły, aż nadszedł czas gimnazjum i liceum…


Pamiętam moje pierwsze blond pasemka, które zrobiłam w pierwszej klasie gimnazjum. Chciałam mieć śliczne blond włosy, niestety rozjaśniłam je tak bardzo, że wszystkie włosy które były pokryte farbą wypadły. Nie przeraziło mnie to zbytnio, wręcz przeciwnie zaczęłam z włosami eksperymentować. I tak oto zaczęły się czasy prostowania, farbowania, cieniowania. Moje włosy przeżyły ze mną istną katorgę… Potrafiłam prostować  je 3 razy(!) dziennie na najwyższej temperaturze, do tego nie raz prostowałam je na mokro. Używałam wtedy pierwszego lepszego szamponu i silikonowej odżywki, żeby jakkolwiek je rozczesać. Ciągle słyszałam od mamy „Zostaw już te włosy”, „nie szarp ich tak” ale nic sobie z tego nie robiłam. Bo jeszcze jakoś wyglądały.



Do czasu…



W 2013 roku wyjechałam do Austrii, miałam wtedy włosy zafarbowane na blond.



 Dalej o włosy nie dbałam, wystawiałam na słońce, nie pielęgnowałam odpowiednio i do tego codziennie prostowałam. Były tak zniszczone, że kruszyły się za każdym razem gdy ich dotknęłam. Po powrocie włosy były koloru platynowego.





                Jakby tego było mało zafarbowałam odrosty i całość włosów na bardzo jasny platynowy blond. I wtedy stało się najgorsze. Na mojej głowie zaczęły pojawiać się strupy i bąble. Wszystko mnie piekło. Gdy zobaczyłam, że przez farbę przebijają czerwone punkciki od krwi zmyłam ją. To co zobaczyłam później było przerażające. Połowę głowy miałam pokrytą rankami i strupkami, wypadło mi wtedy dużo włosów, a reszta z nich była pokruszona.




 Następnego dnia pobiegłam do fryzjera, który starał się uratować to co z nich zostało. Włosy zostały podcięte i spędziły pół godziny w saunie do włosów. Jakoś wyglądały.



Bałam się już farbować je na blond, więc postanowiłam dać im trochę odpocząć. Zafarbowałam je na kolor zbliżony do naturalnego.









Zaczęłam szukać w Internecie sposobów pielęgnacji. I tak od strony do strony trafiłam na blog Anwen, która uratowała mi włosy! :D 



                Na początku, jak pewnie każda z nas, czytałam wszystko i chłonęłam jak gąbka. Przewertowałam chyba wszystkie włosowe historie i nie mogłam wyjść z podziwu. Zazdrościłam tym wszystkim dziewczynom, którym się udało i marzyłam żeby choć w połowie mieć tak śliczne włosy jak te które pojawiały się na blogu.

                Postanowiłam wziąć się za swoją pielęgnację. Olejowałam, nakładałam tony masek, odżywek, płukanek i sprawdzałam co moim włosom pasuje a co nie. Po czasie przy odpowiedniej pielęgnacji  zaczęły już jakoś wyglądać i byłam meega zadowolona.

I tak zaczęła się moja przemiana w włosomaniaczkę:







Aktualnie moje włosy wyglądają tak:





Uważam, że przede mną jeszcze wiele do zrobienia, ale i tak jestem już w jakimś stopniu z nich zadowolona :)



Moja pielęgnacja:


Myję włosy codziennie lub co dwa dni. Nie suszę nie prostuję.

Olejuję oliwą z oliwek dwa razy w tygodniu.

Używam masek : biovax, kallos

Odżywek: Garnier ultra duox masło karite, nivea  long repair

Stosuję płukanki octowe, laminuję włosy żelatyną, nakładam żel z siemienia lnianego, a końcówki zabezpieczam olejkiem z isany, bądź serum a+e z firmy biovax.

Farbuję naturalną henną khadi
Udostępnij

77 komentarze:

  1. Widać, że wszystko idzie w dobry kierunku :) Na ostatnim etapie kolor jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję pięknych i błyszczących włosów, aż miło popatrzeć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne ! Uwielbiam ten kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przemiana! Gratulacje!
    Powiedz mi jak poradziłaś sobie z ranami na skórze głowy po farbowaniu?
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstawiłam wszystkie silne detergenty, zero suszarki, płyn do higieny intymnej. Gdy już wszystko się zaleczyło, stosowałam wcierki by włosy które mi wypadły szybciej odrosły :)
      Asia

      Usuń
  5. piękne, ostre końce i gładkie włoski, super ! powodzenia w dalszej pielęgnacji !

    OdpowiedzUsuń
  6. I przez takie historie zastanawiam się, czy powinnam wrócić do rudości...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię włosów ciętych na prosto. strasznie to wygląda, niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo przetrwały te włosy, ale teraz są cudowne :) Piękny kolor, ale mam pytanie do autorki historii, robiłaś prostowanie keratynowe czy z natury masz proste włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy z natury są proste, tak wyglądają gdy same wyschną i są rozczesane :)
      Asia

      Usuń
  9. Piękne włosy. Również kiedyś prostowałam włosy 3 razy dziennie na najwyższej temperaturze i stosowałam jakiś szampon i odżywkę. Kiedy pojawiła się u mnie niedoczynność tarczycy i zaczęły mi wypadać włosy zaczęłam szukać ratunku po blogach i tak zaczęłam pracować nad włosami. Na początku szło nieudolnie, aż w końcu trafiłam na bloga Anwen i kupiłam jej książkę. Teraz mam zdrowe, ale krótkie włosy. Krótkie, ponieważ przez tarczycę i tabletki antykoncepcyjne (wcześniej plastry - nie polecam) zaczęły mi wypadać włosy i nadal wypadają. Czym dłuższe mam włosy, tym ich mniej. W tym miesiącu kończe stosowanie antykoncepcji chormonalnej i nigdy więcej po taką nie sięgnę - same z nią problemy. Jest przypuszczenie, że włąśnie ta antykoncepcja wywołałą u mnie chora tarczycę, więc jest nadzieja, że jak przestanę ją stosować i się "oczyszcze" z tych sztucznych chormonów to wyleczę tarczycę i znowu będę mogła zapuszczać włosy.
    A wracając do postu, mamy bardzo podobną pielęgnację i patrząc na Twoje włosy, wraca do mnie nadzieja, że będę mogła mieć tak piękne i długie włosy jak ty. ^^ Zazdroszczę i długich i pięknych włosów życzę do końca życia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale niedoczynności tarczycy nie wyleczysz.

      Usuń
    2. błagam, hormony..

      Usuń
    3. Jeżeli zna się przyczynę, to można wyleczyć niedoczynność. Jeżeli to genetyczne, to nie, ale jeżeli spowodowane jakimś zapaleniem itp. to wystarczy pozbyć się przyczyny :)

      Usuń
    4. Zależy to od rodzaju niedoczynności, ja w wieku dojrzewania od 12 roku miałam subkliniczną, brałam leki do 17 lat i przeszłam badania i okazało się, że wszystko jest w normie i odstawiono mi leki. Więc się wyleczyłam :)

      Usuń
    5. Straszna bzdura z tym wywołaniem niedoczynności tarczycy przez tabletki hormonalne. Nie wiem, kto Ci tego nakładł do głowy, ale wprowadził Cię w błąd. Ja też mam niedoczynność i zespół policystycznych jajnników, czytałam na ten temat mnóstwo i schodziłam tuzin lekarzy. Powodem tych chorób jest współcesna dieta, a nie tabletki.

      Usuń
    6. Błagam,niedoczynności tarczycy nie można wyleczyć! Zostaje na cale życie,zasiegnijcie troche info od lekarza,zanim cos takiego napiszecie...

      Usuń
    7. HHHHHormony! Tarczycę MOŻNA wyleczyć. Tylko w Polsce w większości endokrynolodzy to konowały. Znam kilkanaście wyleczonych przypadków!!!

      Usuń
    8. Problemy z tarczycą można wyleczyć. Ale warunek jest jeden, medycyna niekonwencjonalna, lekarz akademicki został przyuczony i nieświadomie robi z człowieka niewolnika koncernów farmaceutycznych do końca życia! Wszystkie choroby cywilizacyjne jakimś cudem opierają się na tym żeby brać leki aż do śmierci. Alegrie, hormony, niepłodność, łuszczyca, cukrzyca, depresja, nerwice, nowotwory itd. Uszczelnij jelita, zmień dietę i styl życia plus kuracja antygrzybowa.

      Usuń
    9. Anonimie z 17 : 35, zgadzam się z Tobą w 100 %;) polecam poczytać Ukryte terapie Jerzego Zięby, daje do myślenia ;)

      Usuń
    10. Tego oszusta od powiększania cycków dotykiem? Trzeba być debilką żeby czytać to gó*no.

      Usuń
    11. Od zawsze chcialam miec piekne wlosy no ale.... Wiecznie suche, przetluszczajaca skora glowy, kiepskie fryzjerki ktore nie mialy pojexia o obcinaniu wlosow w dodatku wolno rosna. no coz myslalam ze nic sie nie da zrobic. Trzy msc temu zaczelam czytac blogi oczywiscie bez przekonania. No i zaczelo sie. Po tak krotkim czasie sa w o wiele lepszej kondycji. Zaczynam sie w nich zakochiwac! Przekonalam sue ze drozsze drogeryjne kosmetyki wcale nie sa lepsze

      Usuń
  10. Przy czytaniu włosy się jeżyły na głowie. :) Okropność z tymi ranami przy farbowaniu, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Teraz włosy są piękne! :) Marzy mi się taki blask włosów jak u Asi.
    P.S: Anwen dodajesz jeszcze blogi do: Włosomaniaczki - spis blogów? Napisałam ci maila, ale nie dostałam odpowiedzi.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne !
    A jak mam naturalny kolor włosów brązowy i farbuję Garnier Olia na inny odcień brązu i chciałabym rudy,to czy henną uzyskam taki efekt ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bardzo brązowy jest Twój brąz? Ja mam taki dosyć mysi, coś ala orzechowy i po hennie jestem ruda, ale nie aż tak jak tutaj. Możesz sobie zerknąć u mnie na blogu na efekt po hennowaniu.

      Usuń
  12. Oryginalny kolor masz teraz na glowie. :) Faktycznie, włosy i skóra sporo z Tobą przeszły, dobrze, że to się tylko takimi zniszczeniami skończyło, że skóra głowy się dobrze zregenerowała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Struktura wlosów jak dla mnie idealna~! Nie kazdemu udaje się taką uzyskać, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe szczęście, że w porę się opamiętałaś, opłacało się. Teraz włosy są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny kolor! Jaki to odcień henny khadi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalna henna khadi red :)
      Asia

      Usuń
  16. Na żadnym zdjęciu tragicznie nie wyglądają, wszędzie są ładne albo w miarę. Niezniszczalne włosy. No i tafla na końcu świetna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne włosy, masz się czym chwalić xd

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam całkiem inne pytanie nie związane z postem,czy miała któraś odzywkę do rzęs LiLash wersje czarna? lub nawet ta standardowa? słyszałyście o niej?

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mialam tez takie spalone blond wlosy i dziwilam sie czemu nie rosna.. a one sie kruszyly poprostu. licze iz moja historia kiedys tu sie ukaże (kiedyś:)) a twoje włosy super i widać ,ze zrobiłas kawał dobrej roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne masz włosy! Czy były podcinane maszynka, czy to efekt po nozyczkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt po nożyczkach, kiedyś podcinałam włosy maszynką ale teraz jakoś łatwiej mi to robić nożyczkami, a raczej mojej siostrze która podcina mi włosy :)
      Asia

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) wydaje mi się, że mam bardzo podobne wlosy do Twoich, a podoba mi sie takie cięcie.

      Usuń
  21. Jakim szamponem myjesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie isana do włosów rudych :)
      Asia

      Usuń
  22. Piękny kolor, aż zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiam się, po co prostowałaś proste włosy :-D Kolor piękny, ale mnie najbardziej urzekła ta tafla. Po prostu cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wydawało mi się, że jak wyprostuje to włosy wyglądają zdrowej :) głupota :P

      Asia

      Usuń
  24. Piękny kolor, blask i kondycja :) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak bardzo żałuję, że we wszystkich ciepłych odcieniach wyglądam jak różowa świnka... :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolor cudny! Ale fryzjera, który głowę ze świeżymi strupami wsadza pod saunę mam ochotę ukatrupić xd

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pytanie. Jaką maskę polecacie Biovax Diamond czy Biovax Caviar? Czytałam opinię i obie maski mają świetne ..Więc mam dylemat ;/ Podkreślę,że mam włosy suche i zniszczone doradzi ktoś? ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caviar zdecydowanie miło wspominam (włosy mam wysokoporowate, rozjaśniane, dość cienkie), Diamond nie robi na moich włosach żadnego wrażenia :| Caviar jest bardziej emolientowa, ma konkretniejszy skład.

      Usuń
    2. Orchid-tylko i wyłącznie :)

      Usuń
    3. Caviar zdecydowanie służył moim zniszczonym i suchym wysokoporowatkom :)

      Usuń
    4. Dziękuje bardzo ! :))

      Usuń
  28. Włosy piękne! dziewczyny! Błagam pomóżcie: mam pytanie co do henny khadi: jaki kolor brąz wybrać: orzechowy czy ciemny, żeby włosy wyszły brązowe a nie czarne lub prawie czarne? Swoje nam ciemny blond

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechowy moim zdaniem będzie dobry, ciemny wychodzi naprawdę ciemny :)

      Usuń
    2. Ja farbowałam ciemnym brązem i na początku miałam taką czekoladę, wpadająca w czerń, ale sie wypłukała, jak każda na początku, póxniej coraz mocniej się utrwala więc jak nie chcesz za ciemnych to odradzam ciemy brąz.

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź Dziewuszki :*. Orzechowy brąz już zamówiony :)

      Usuń
  29. Wybacz za to pytanie, ale wtedy gdy zrobiły ci się strupy to nie byłaś może w ciąży? Pytam dlatego, że sama miałam raz takie coś przy farbowaniu u fryzjera na platyne. Straszne strupy się mi porobily ale za pewien czas to zeszło, starałam się zmiekczyc te łatki na skórze trzymając odżywkę długo na głowie, z polecenia fryzjerki. Jednak później stwierdzam razem z moją fryzjerka, że to pewnie przez ciążę tak miałam, bo byłam w 4 miesiącu ciąży wtedy. Wcześniej nigdy nic takiego nie miało miejsca. A włosy farbowalam już jakieś 7 lat u jednej feyzjerki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie byłam wtedy w ciąży. Stropy miałam, ponieważ zmieniłam farbę do włosów na dość silną i nie zrobiłam próby uczuleniowej.
      Asia

      Usuń
  30. Moje przeszly podobne historie tylko ja rozjaśnianie zaczełam na kolobi w wieku gimnazjalnym.. wodą utlenioną;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolor na ostatnim zdjęciu zachwycający, ale niestety zbyt intensywny dla mojego typu urody. Za to wpadł mi w oko ten odcień rudości, gdzie na zdjęciu masz białą bluzkę? Jaka to farba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnier Olia, odcień 7.4 bodajże :)

      Usuń
  32. A tutaj czym farbowałaś włosy? http://3.bp.blogspot.com/-UWUP1xwCth0/VpEP2QpOcDI/AAAAAAAAYvE/6bEguFo_YhE/s1600/ZDJ%25C4%2598CIE%2BNR%2B14.jpg Również jakąś henną? Blask do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tą samą henną khadi red :)

      Usuń
  33. "Uważam, że przede mną jeszcze wiele do zrobienia, (...)"

    Autorko, co takiego jeszcze moze byc do zrobienia przy tafli z ktorej nie odstaje ani jeden wlosek? 🙀 Twoje wlosy sa jak z Photoshopa - przyjmij to, prosze, jako komplement! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement :)
      Marzy mi się długość do tali, niestety co miesiąc muszę jeszcze podcinać włosy gdyż końcówki pamiętają jeszcze czasy rozjaśniacza i bardzo szybko się rozdwajają..
      Asia

      Usuń
  34. Teraz masz piękne włoski i ten kolor cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Całe szczęście te strupy juz Ci nie dokuczają, nigdy nie miałam i zapewne nie jest to nic przyjemnego.

    OdpowiedzUsuń
  36. piękne końcówki i ta tafla! :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny kolor włosów i rewelacyjna kondycja :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne! Cudowne! Rude! Kocham takie włoski, naprawdę świetna robota :) Ta piękna ruda tafla... <3 Mam nadzieję, że i ja w końcu uzyskam taki efekt :) Na razie jestem na etapie "są super w dotyku, ale nadal wyglądają tragicznie" :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen i dziewczyny, mam pytanie, czy do płukania włosów albo jako wcierka nadaje się napój aloesowy taki jak ten? http://www.rossmann.pl/Produkt/OKF-napoj-z-czastkami-aloesu-500ml,350487,4832,5562 Potrzebuję czegoś do nawilżenia zwłaszcza skóry głowy, ale moje włosy nie przepadają (a przynajmniej nie przepadały tak z 2 lata temu) za aloesem...

    OdpowiedzUsuń
  40. Wow, ja zawsze wszystkim włosomaniaczkom zazdroszczę tej pięknej, błyszczącej tafli!

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam kilka pytań:
    1) jak często farbuje się włosy henną?
    2) czy przy kolejnym użyciu henny nakłada się ją tylko na odrosty czy znowu na całe włosy?
    3) czy henna prostuje włosy?-mam włosy kręcone.
    Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  42. Stan włosów na zdjęciach w szarych bluzach, masakra. Jak dobrze, że się opamiętałaś! ;)
    Gratuluję zmiany myślenia i wytrwałości w pielęgnacji, dzięki której, możesz teraz pochwalić się naprawdę ładnymi włosami.

    OdpowiedzUsuń

Najchetniej czytane w tym miesiącu: