Moja włosowa historia - Cecille


Zdecydowanie jedne z piękniejszych włosów jakie ostatnio widziałam i dałabym naprawdę duużo by właśnie takie mieć :) Jak widzicie przeszły niesamowitą metamorfozę, a ich właścicielka nie tylko nauczyła się o nie doskonale dbać, tak by wyciągnąć z nich maksimum możliwości, ale zrobiła coś jeszcze. Zobaczycie na końcu co mam na myśli!



Odkąd pamiętam miałam cienkie i delikatne włosy. W dzieciństwie mama przeważnie ścinała mi włosy na wysokość uszu.
 
 
Nigdy nie miałam długich włosów, gdy tylko podrosły do ramion znów były ścinane. Zwykłe proste cięcia na wysokość brody, boby, grzywki. Myte były jakimś zwykłym drogeryjnym szamponem. Czesane na mokro, po czym suszone gorącym powietrzem suszarki. O dziwo jeszcze wtedy nie wyglądały źle. Były po prostu cienkie, ale nie zniszczone.
 
 
I tak aż do klasy szóstej podstawówki, kiedy to stwierdziłam, że w krótkich fryzurach wyglądam zbyt chłopięco, no i zaczęło się prymitywne zapuszczanie. Włosy zostały po prostu zostawione same sobie i rosły. Kruszące się końcówki sprawiały, że wyglądało to jakby w ogóle nie rosły. 
 
 
Końcówki były w strasznym stanie, włosy bardzo przerzedzone, cienkie i bez życia. Zaczęły się niezmiernie przetłuszczać, były bardzo oklapnięte. Dlatego postanowiłam coś z tym zrobić. Do tej pory obcinała mnie mama, więc spragniona nowych wrażeń postanowiłam wybrać się do fryzjera.
 
Moim zamiarem było wycieniowanie włosów od czupryny stopniowo w dół, tak by je podnieść, dodać objętości. Wytłumaczyłam fryzjerowi wszystko bardzo dokładnie, po czym oddałam się w jego ręce. Efekt, jaki zobaczyłam po wysuszeniu włosów, spowodował, że powstrzymywałam się od wybuchnięcia płaczem.
 
 
Włosy zostały podzielone na dwie warstwy. Strasznie mi się nie podobały i za wszelką cenę chciałam by odrosły. Wkrótce w ruch poszła prostownica. Prostowałam codziennie rano, często na niedosuszone włosy. Nie przestałam prostować, póki górna warstwa sięgnęła wysokości brody.
 
Wtedy to postanowiłam kolejny raz zaufać fryzjerowi. Wychodząc z salonu wreszcie byłam zadowolona. Fryzjerka wycieniowała obie warstwy, dzięki czemu granica była mało widoczna. Od tamtej pory znów zaczęło się prymitywne zapuszczanie. Nie przestałam prostować, szczerze mówiąc nie wiem dlaczego, bo i tak włosy były proste.
 
Kiedy poszłam do liceum sporo dziewczyn z mojej klasy miało długie, ładne włosy, czego bardzo im zazdrościłam. Wtedy to przez przypadek trafiłam na jakieś forum o zdrowych włosach. Zaczęłam grzebać, czytać, ale nie za bardzo wiedziałam od czego zacząć. Wtedy trafiłam na bloga Anwen ;) i postanowiłam ostro wziąć się za moje włosy. Oto jak wyglądały tuż przed rozpoczęciem pielęgnacji:
 
 
Pierwszym, co postanowiłam zrobić było ścięcie zniszczonych końcówek. Bardzo szybko przeczytałam całego bloga, bardzo zaciekawiły mnie w szczególności domowe sposoby pielęgnacji włosów.  Tak wyglądały włosy  po ok. pięciu miesiącach pielęgnacji:
 
 
Bardzo długo nie mogłam poradzić sobie z suchymi końcówkami (co widać na zdjęciu). Jednak z czasem, po podcięciach i nieustannym odżywianiu włosów udało mi się pokonać problem. 
 
Po roku pielęgnacji włosy prezentowały się tak:
 
 
Włosy odzyskały blask i co najważniejsze zgęstniały. 
W międzyczasie zdążyłam odrobinkę rozjaśnić włosy. Po około 2,5 lat pielęgnacji moje włosy wyglądały tak: 
 

 
Moja obecna pielęgnacja:
  •  Mycie: Facelle, raz na 2 tygodnie oczyszczanie szamponem rumiankowym Eva Nature Style
  •  Odżywki d/s: Garnier Awokado i Karite, Nivea Long Repair, Garnier Fructis Goodbye Damage
  •  Maseczki:  Bioetica Crema di essenza 1, Planeta Organica Czarna Marokańska, Biowaxy
  •  Oleje: olejek Alterra Brzoza i Pomarańcza, Babydream, olejek do ciała Wellness&Beauty Kwiat Wiśni i Ekstrakt z Róży
  •  Zabezpieczanie końcówek: odrobina oleju z pestek malin oraz/lub jedwab z aloesem Green Pharmacy
  •  Dodatkowo: co jakiś czas powracam do picia drożdży, piję pokrzywę ze skrzypem a także biorę olej z wiesiołka w kapsułkach
 
A na samiutkim końcu mały bonus... Parę dni temu zdecydowałam się na oddanie włosów na fundację Rak'n'Roll. Mam nadzieję że te przeszło 25 cm moich kłaczków będzie teraz służyć komuś innemu :)
 
(między zdjęciami jest kilkudniowa przerwa - zapomniałam zrobić zdjęcia od razu po powrocie od fryzjera :P)
Udostępnij

184 komentarze:

  1. Cudowne włosy ☺ Po podcięciu również pięknie wyglądają, a co najważniejsze naprawdę fajnie się układają. Kiedy moje włosy były tej długości wyginały się we wszystkie strony, dobrze ze nie znałam wtedy prostownicy 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo miałaś włosy cięte w zły sposób. Fryzjer na 100% wywijał końcówki na zewnątrz podczas skracania, to powoduje efekt wywijania się włosów we wszystkie strony. Obcinałam tak włosy kilka razy i zawsze myślałam, że to z nimi coś jest nie tak, że po prostu będą się odwijać, aż w końcu trafiłam na fryzjerke, która wyprowadziła mnie z błędu i wyjaśniła, co robiono źle. Teraz wystarczy że wysusze fryzurę i końcówki same wykręcają we właściwym kierunku. Bez prostownicy, szczotki, mozolnego układania i formę trzymają aż do następnego mycia.

      Usuń
    2. kochana lejesz miód na moje serce:-D od paru miesiecy własnie mam problem z wywijajacymi sie na zewnatrz koncówkami ale tak na maxa.I własnie sobie uswiadomiłam ze od paru miesiecy chodze własnie do tej samej fryzjerki.czyli byc moze wina strzyzenia. ale jak trafic teraz na taka która obetnie mnie własciwie?i jak bardzo musze obciac włosy co by układały sie ok?

      Usuń
    3. Polecam ścięcie włosów maszynką. Moje odrastające i wycieniowane na ok 10 cm włosy wywijały się na wszystkie strony i wyglądały na cienkie przez wycieniowanie. Fryzjerka wyprostowała je i ścięła ok 2 cm maszynką. Jestem zachwycona. Nic nie muszę robić. Myję, czeszę i schną same. I nic się nie wykręca - nawet po całej nocy "rzucania się" po poduszce

      Usuń
    4. Z takich poszarpańców, wyczarowałaś piękne włosy! Co prawda, nie był to proces jednomiesięczny, ba, nawet nie jednoroczny(!), ale kurde, jak bardzo warto było o nie zadbać!
      Gdyby tak wszystkie dziewczyny ze zniszczonymi piórami, wreszcie się opamiętały, nie bolałyby mnie oczy, kiedy je mijam na ulicy ;)

      Usuń
  2. Przepiekne! Mam pytanie do autorki- czym i w jaki sposob rozjasnilas wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za miłe słowa! :) Rozjaśniałam u zaufanej fryzjerki, wiem że to nieprofesjonalne ale nie wiem dokładnie jaką farbą... Wiem tylko tyle, że fryzjerka zadbała o to, żeby włosy się nie zniszczyły zbyt mocno (wiadomo, że rozjaśnianie zawsze uszkodzi włosy ale ona ograniczyła to do minimum :D). Szkoda, że nie mogłam pomóc, ale rozjaśnianie to była spontaniczna decyzja i szczerze mówiąc (grzech włosomaniaczki!!) nie zainteresowałam się zbytnio jak to dokładnie będzie wyglądać :D Mogę tylko dziękować Bogu, że nie skończyło się to źle :D

      Usuń
    3. To ja w ramach pytan do wlascicielki tak pieknych wlosow- jak zagescilas wlosy? Masz jakis patent na wypadanie?

      Usuń
    4. mnie sie wydaje ze to jej naturalny kolor

      Usuń
    5. Dołączam się do pytania: w jaki sposób i czego używałaś by włosy zgęstniały?? Mam problem taki, iż kiedyś byly gęstę a obecnie nawet połowa z tego nie została :(((

      Usuń
  3. Piękny kolor i autorka świetnie wygląda także w tych krótszych włosach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skad wiesz ze pieknie jak nie widac twarzy?:)))))

      Usuń
    2. Proporcje lekkiej, skróconej fryzury do drobnej budowy i delikatnych ramion :) Najważniejsze, że sama czuje się dobrze w swoich włosach oraz, że ktoś również dzięki nim poczuje się lepiej.

      Gratuluję decyzji i pięknych włosów :)

      Usuń
  4. Przede wszystkim gratuluję oddania włosów, to naprawdę coś i nie wiem czy sama bym się odwazyla na taką zmianę wizerunku :)
    A po drugie te włosy są (przynajmniej dla mnie) idealne. Świetny kolor! Dobrze ze trafiłaś na tego bloga bo teraz możesz się pochwalic naprawdę zachwycająca czupryna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem fenomenu tej fundacji... Może ktoś mi to wyjaśnić?

      Usuń
    2. Fenomen tej fundacji polega na tym, że pomaga osobom po chemioterapii. Głównie kobietom które w wyniku chemioterapii straciły swoje włosy i tym samym pewność siebie, kobiecość. Z włosów oddawanych fundacji robi się peruki i daje się takim właśnie osobom. Chyba nie muszę wspominać o tym, że peruki są bardzo drogie i nie każdego stać, a ta fundacja daje odrobinę szczęścia osobom które straciły swoje włosy i mogą dzięki temu czuć się zdrowo i pięknie. Nie rozumiem Twojego pytania i mocno mnie zdziwiło. Nigdy nie podważałam sensu tej fundacji i zdziwiłam się, że Ty to robisz...

      Usuń
    3. yoxd żartujesz prawda?

      Usuń
    4. To wyobraź sobie, że przez chorobę tracisz wszystkie włosy i leczenie sprawia, że przez najbliższe lata będziesz łysa, że na ulicy wszyscy będą się na Ciebie patrzyli ze współczuciem, że w swoim mniemaniu stracisz całą swoją kobiecość. Ale dzięki takim ludziom jak autorka dzisiejszej mwh masz szanse na darmową perukę z naturalnych włosów, dzięki czemu będziesz wyglądać naturalnie. Może dzięki temu właśnie poczujesz się dużo lepiej, a każdy lekarz Ci powie że dobre samopoczucie jest najważniejsze w walce z chorobą.

      Usuń
    5. Mam nadzieje ze chociaz ladne te peruki robia takie nowoczesne z siateczka co praktycznie ich nie widac. I ze nikt na tym nie zarabia.

      Usuń
    6. Maude, każda fundacja się oficjalnie "spowiada" z tego, na co wydaje środki, które pozyskuje w ramach swojej działalności. Myślę, że parę sekund randki z Google wystarczy, żeby takie sprawozdanie rzeczonej fundacji znaleźć.

      Przypuszczam, że "ktoś" na tym "zarabia" - włosy zapewne są oddawane profesjonaliście, który za odpowiednią opłatą wykonuje z nich perukę. Chyba nie sądzisz, że jak cel jest szczytny, to wszyscy zatrudnieni powinni przy tym pracować za darmo?

      Sama właśnie zapuszczam włosy, bo nigdy nie miałam długich i chcę się przekonać, jak się w nich poczuję. A jak już urosną, to zetnę i oddam. Bo dlaczego nie? Nic mnie to przecież nie kosztuje, a mogę komuś pomóc.

      Usuń
  5. Włosy idealne *.* podziwiam autorkę za wielkie serce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki sami wisiorek jak na ostatnim zdjęci, właśnie wczoraj kupiłam w Pepco ;D a włosy prześliczne, ja dbam już od 2 lat a nawet w połowie nie wyglądają tak dobrze jak bohaterki postu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne włosy, i wspaniały gest;) Krótka fryzurka bardzo ładna i modna, moja koleżanka także ścięła jakieś 30 cm włosów, ale niestety "na marne" bo nie oddała ich nigdzie ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, piękna metamorfoza, a jeszcze cudowniejszy gest!
    Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna fryzura na końcu. <3 i kolor taki ladny :) czym rozjasnilas włosy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW! Az chce sie walczyc o włosy:) taka zmiana!

    OdpowiedzUsuń
  11. Włosy piękne! Zarówno przed obcięciem jaki i po ;) Zdecydowanie jedne z najładniejszych jakie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie sie zmienily i gratuluje decyzji o oddaniu ich to fundacji;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne włosy! Czy długie, czy krótkie - ważne, że zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anwen jak myślisz czy aby zemuglowac olej na włosach lepiej jest położyć tresciwa maskę czy raczej takiego kallosa albo inną mniej tresciwą maskę?
    Ps. Piękne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o emulgowanie w celu zmycia oleju z wlosow? Jesli tak, to prosta maska jak Kallos w zupelnosci wystarczy :)

      Usuń
  15. Anwen, odkąd zaczęłaś promować fubdację Rak'and'roll zastanawiam się nad oddaniem moich włosów.

    Mam pytanie do autorki historii: jak udało ci się osiągnąć taką gęstość włosów? Zmieniłaś coś w diecie, oprócz picia drożdży i pokrzywy ze skrzypem? Co z tych suplementów miało na ciebie największy wpływ?
    Pytam, bo sama walczę z moimi rzadkimi i cienkimi włosami. Są moim atutem- są dość długie, i zadbane, i słyszę na ich temat dużo komplementów, ale chciałabym osiągnąć taką gęstość jak autorka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, w diecie zmieniłam tylko to, że ograniczyłam słodycze (ale to bardziej ze względu na cerę) i zaczęłam jeść więcej owoców i warzyw :P Poza tym namiętnie smarowałam skórę głowy Jantarem i Khadi i to właśnie ten olejek zdziałał najwięcej nie tylko w przyroście ale i w ilości babyhairów :) Drożdże i skrzypokrzywa też działały bardzo dobrze, ale nie wiem co było lepsze, bo piłam je równocześnie :P

      Usuń
    2. Cecille! Mam do Ciebie pytanie(ale to za chwilę;)) Jestem pod wielkim wrażeniem. Moje włosy były identyczne jak Twoje. Swoich nie prostowalam ale zrobiłam im piekło. Najpierw 3 lata farbujac na czarno a potem... rozjasnialam na platynowy blond. Jestem wściekła na siebie ale 2 lata nie zrobiłam nic konkretnego oprócz podcinania włosów. Połowę mam swoich naturalnych a ok 1/3 jest jaśniejsza i przesuszona. Obcinam co miesiąc o 1 cm ale to mozolna praca. Wiem ze efekt jaki Ty masz zajmie mi o wiele więcej czasu przez błędy, które kiedyś popełniłam. Wracając do pytania : napisałaś czym pielęgnujesz włosy teraz ale ciekawi mnie Twoja pielęgnacja kiedy zaczynalas i pół roku później. Czy mogłabyś mi ją przybliżyć? Bardzo mi na tym zależy i z góry dziękuję za odp :) Pozdrawiam

      Usuń
  16. Gratuluję i pięknych włosów, i decyzji o ich ścięciu i oddaniu na fundację. :) Zresztą, są tak ładne, że nawet przy takiej długości też na pewno robią wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za gęstość. No i piękny czyn na koniec. Z pewnością kolejne zapuszczanie znów będzie miłą przygodą :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedne z piękniejszych włosów pokazanych na tym blogu :) Takie cudowne i nie mogę uwierzyć że tak zgęstniały!

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne włosy po obcięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku, ale super! Jesteś wielka Cecille!

    zainspiruj-sie-angielskiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniałe włosy, świetna historia, przemiana niesamowita taka dająca nadzieje...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojaaaaaaaaaaaaaaaaa, najpiękniejsze włosy, jakie widziałam. :O
    A jeszcze piękniejszy gest!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przekochaniutka osoba !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaniemówiłam !!!
    Piękne włosy!
    Cudny gest ,autorka jest godna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Super! Sama mam problemtyczne włosy, są dość gęste itd, ale górna warstwa ciągle się puszy i nie wiem już co zrobić... nie jestem systematyczna, ale takie historie bardzo mnie inspirują. Może w końcu zabiorę się za systematyczne olejowanie, bo widzę, że to najlepsza opcja, lepsza niż jakieś tam keratynowe prostowanie czy olaplex, na który chciałam się skusić. A może zrobić to i od tego zacząć pielęgnację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja polecam Olaplex jak najbardziej. Stosuje juz drugi zestaw i naprawdę efekty są super. Włosy są niesamowicie gładkie, zdrowsze. A

      Usuń
  26. Śliczne włosy. Gratuluje odwagi ścięcia takich ładnych włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna historia, widzę, że coraz więcej dziewczyn decyduje się na oddanie swoich włosów dla Fundacji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne włosy i piękny koniec historii :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękne włosy, robią duże wrażenie. I fantastyczny gest. :)

    Za to fryzura po pierwszej wizycie u fryzjera... Co za koszmar... To naprawdę był fryzjer czy jakiś uczeń czy co? Matko, przecież to potworność. :(

    OdpowiedzUsuń
  30. To się nazywa PRAWDZIWA historia włosowa. Gratuluję i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Naprawdę świetne włosy, super inspiracja. Moim zdaniem, choć nie widać twarzy, ścięcie włosów wyszło Ci na dobre. Ja niestety przy takiej długości miałabym afro nad czym ubolewam. Więcej tak pięknych włosów proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przemiana ogromna ;) włosy marzenie!!! Ciesze się ze jest coraz więcej dziewczyn które oddają swoje włosy na taki szczytny cel ;) Gratuluję odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam wrażenie, że bobo pasuje autorce bardziej niż długie.
    Długie, owszem, były piękne, ale bob jest uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardziej podobają te długie, ale jak pokazałam mojemu mężowi to zdjęcie to stwierdził, że te krótsze są ladniejsze :D

      Usuń
    2. To dlatego, że na tym zdjęciu widać piersi. Serio, faceci patrzą całościowo, nie na szczegóły :D

      Usuń
    3. No juz bez przesady... ;]

      Usuń
    4. Zgadzam się. Na zdjęciu z krótkimi wlosami autorka wygląda bardzo sex ☺ Myślę że każdy mężczyzna wybrałby właśnie to zdjęcie i nie kierowałby się wyglądem włosów. A tak poza tym włosy piękne. Zazdroszczę. Ja od roku zaczęłam dbać o swoje włosy i efektu nie widzę. Mam naprawdę rzadkie włosy i cieniutkie. Jak puszek u malutkich dzieci. W każdej fryzurze wyglądam beznadziejnie. Nie mam ochoty juz o nie dbać bo to nic nie daje.

      Usuń
  34. Piękne włosy! I plus a odwagę, bo takich pięknych włosów szkoda by mi było obciąć. Ale przynajmniej komuś innemu się przydadzą, więc jest to moim zdaniem piękny uczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialna metamorfoza i piękny kolor!
    Można wiedzieć jak je rozjaśniałaś?

    OdpowiedzUsuń
  36. W końcu doczekałam się kolejnej włosowej historii! :)
    Super przemiana, pozazdrościć włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj :) kupiłam ostatnio w ciucholandzie chustke z czystego jedwabiu myślisz, że można na niej spać tak jak na jedwabnych poszewkach czy to jakoś inaczej działa? Chustka kosztowała mnie niecałe 5 zł i pewnie i tak by przelezala w szafce mało używana a na poszewke póki co mi szkoda tyle wydać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ją zawiązać na głowie do snu, jak taki czepek :D

      Usuń
    2. O o tym nie pomyślałam, dziękuję :)

      Usuń
    3. Niepotrzebnie ogrzejesz skórę głowy i włosy (mogą się bardziej przetłuszczać). Lepiej owiń nią poduszkę lub doszyj na jej rogach sznureczki lub gumki. Sama poluje w lumpach na taką :P

      Usuń
    4. Na metce masz napisane, że to 100 procent jedwabiu?
      Moja babcia kiedyś mi się pochwaliła, że kupiła sobie jedwabny szaliczek w second handzie... Pokazała mi, a ja zerknęłam na metkę i niestety koło jedwabiu to nawet nie leżało... :( Ale nie oswiecalam babci, obcięłam jej tylko tę metkę, "żeby jej nie zawadzała"... ;D
      Jeśli to faktycznie jedwab to zazdroszczę, ja niestety nigdzie nie mogę takiej apaszki znaleźć. :/

      Usuń
    5. Na metce jest tak napisane :Designed & prince for past o times Pure silk made in England " a na drugiej stronie metki " hand prince by beckford silk Ltd Nr Tewkesbury Gloucestershire " :) w dotyku jest bardzo

      Usuń
    6. Na metce jest tak napisane :Designed & prince for past o times Pure silk made in England " a na drugiej stronie metki " hand prince by beckford silk Ltd Nr Tewkesbury Gloucestershire " :) w dotyku jest bardzo delikatna, wiec sądze, że to jednak jedwab naturalny. Próby ogniowej nie robiłam bo szkoda mi wyciągać z niej nitkę ale chyba trzeba będzie sprawdzić :)

      Usuń
    7. Jedwab jest bardzo "oddychającym" materiałem, więc nie wiem czy wystąpiło by jakieś ogrzanie :p kiedyś czytałam o owijaniu głowy chustą na noc u jakiejś blogerki, nie pamiętam jakiej :D. Poszperaj :)

      Usuń
  38. Czytam bloga od dawna mam pytanie czym były rozjaśniane włosy bo właśnie taki kolor włosów chciałabym mieć w dniu ślubu ;)
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyje wlosy? Ani czy bohaterki mwh? Trzeba konkretnie pytać o kogo chodzi ;)

      Usuń
    2. Oczywiście chodzi mi o włosy mwh kolor cudny ;)
      Kasia

      Usuń
  39. Śliczne włosy, ja co prawda dopiero zaczęłam swoją przygodę z wlosomaniactwem, ale takie wlosowe historię dają mi kopa :) Gratuluję pięknych włosków i tego wspaniałego gestu w postaci oddania ich na rzecz fundacji :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Piekny gest piekne wlosy piekny kolor <333 gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziewczyny mam pytanie poniewaz jestem z wami juz prawie rok, widze ogromna poprawe w moich wlosach, ale poniewaz mam dlugie blond (farbowane) wlosy mam OGROMNE problemy z rozczesywaniem, rozczesuje suche wlosy szczotka TT, pomoglo.. ale wiadomo chciala bym lepiej, stosuje olej kokosowy, odzywke garnierka i karllosa.. hmm co polecacie (jakas odzywke czy pol produkt) aby jeszcze mooocniej nawilzyc wlosy :)
    AGa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stosujesz odzywki bez splukiwania? Jesli nie to one powinny zalatwic problem :)

      Usuń
  42. Super historia! Ogromny szacun za wielkie serce i chęć niesienia pomocy innym, zwłaszcza oddając tak piękne włosy - dziewczyna, która je otrzyma będzie miała dodatkową siłę, by walczyć o zdrowie :)
    PS. Byłaś uroczym dzieciaczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Twoje włosy po obcięciu układają się przepięknie, przynajmniej na tym Zdjęciu :-) moim zdaniem dużo lepiej wyglądają niż na zdjęciu obok :-) mimo ze nie widać twarzy, myślę ze pasują Ci takie :-) bardzo podobają mi sue tez włosy gdzie końcówki są podkręconepodkręcone,maja tyle objętości :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Niesamowita różnica :) Przepiękne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  45. Po obcięciu włosy dużo ladniej się układają :-) szczerze mówiąc moim zdaniem przed obcieciem z przodu nie wyglądały jakoś super, były po prostu długie... Teraz śliczne, mimo ze nie widać twarzy myślę ze pasują Ci:-) poza tym ładnie prezentują się na zdjęciu z podkreconymi końcami... Takie pełne objętości :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Kurcze, strasznie Cie podziwiam dziewczyno, dobrze że są tacy ludzie jak Ty;) Włoski miałaś idealne, a teraz są śliczne i przeurocze, zobaczysz jak szybko odrosną :)) Trzymaj się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Włosy piękne a cel bardzo szczytny.
    Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wow! Niesamowita metamorfoza. Przedostatnie zdjęcie robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne włosy, nawet po ścięciu !

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyna miała piękne włosy i bardzo szlachetnie postąpiła :)

    OdpowiedzUsuń
  51. O matko, jakie piękne.... Szczęka mi opadła, serio :D przepiękne, wymarzone. Mam podobny kolor naturalny, może autorka mogłaby podzielić się czym rozjaśniła włosy? Cudowny kolor, taki jaki zawsze chciałam mieć. Szkoda trochę włosów, ja bym chyba nie oddała takich piękności, ale podziwiam, komuś posłużą a autorce odrosną jeszcze piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Przepiękne włosy i gest:)) niesamowite jak z delikatnych cienkich włosów wyhodowałaś mięsiste i błyszczące włosy...

    OdpowiedzUsuń
  53. Jedna z najlepszych metamorfoz jakie tu widziała, a włosy właścicielki są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Piękne włosy. Marzenie każdej włosomaniaczki😊

    OdpowiedzUsuń
  55. Czytając początek pomyślałam "Ach! Cienkie włosy, ścinane na boba, później uparte zapuszczanie: Moja włosowa siostra!" A później zobaczyłam efekt po pierwszych miesiącach dbania ;-) no cóż, dbam o swoje od 2 lat i nie są nawet w 1/5 tak ładne jak te Cecille:-)

    OdpowiedzUsuń
  56. ależ przepiękne włosy! nie mogę wyjść z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
  57. przepiękne! zazdroszczę :) wspaniała decyzja z rak'n'roll, gratuluję. włosy i tak odrosną, a obcięte posłużą komuś w potrzebie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie dość, że włosy piękne, to jeszcze świetna historia z cudnym zakończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  59. wooow!! ale cudowne włosy, zakochałam się!! <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne włosy :D wielki szacunek za oddanie włosów! Ja też się nad tym zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam pytanie do Autorki, co Ci najbardziej pomogło w zagęszczeniu włosów? : ) Bo wygląda naprawdę jakby było ich dwa razy więcej : )

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo fajnie ze oddalas je na ta fundacje ale ja bym moich nie oddala

    OdpowiedzUsuń
  63. Piękne włosy i gratuluje odwagi

    OdpowiedzUsuń
  64. Cudowne włosy i podwinięte końcówki

    OdpowiedzUsuń
  65. o kurcze, szacunek za oddanie takich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  66. Takie włosy bym chciała... <3
    Zastanawiam się czy cięcie na drugim zdjęciu byłoby dobre dla włosów falowanych?

    OdpowiedzUsuń
  67. Jakie przepiękne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. piekne włosy! najlepsza metamorfoza jaką widziałam, czy ta dziewczyna ma bloga?jak rozjasniła włosy, domowym sposobem?:)

    OdpowiedzUsuń
  69. świetna przemiana i szlachetny gest :) gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  70. Włosy CUDOWNE!!! I super decyzja, a i "bob" bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten kolor <3
    Cienkie, a jednak piękne! Można? Można!!!
    JEST MOC!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. Cudowny bob na ostatnim zdjęciu. Strasznie chciałabym takiego. Piękny i zadbany <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Piękne włosy i piękny gest!

    OdpowiedzUsuń
  74. Naprawdę ładne i zadbane włosy. To co miałaś na głowie przed rozpoczęciem pielęgnacji... cóż, sama wiesz ;) Nie żałujesz rozjaśniania? Brązowe prezentowały się równie ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  75. na plus wyglądasz w tych krótkich włosach, śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
  76. jestem pod wrażeniem, podziwiam naprawdę, dziewczyna anioł :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Czemu autorki tych historii zazwyczaj się dziwią, że jak myły włosy "zwykłym drogeryjnym szamponem" (czasami + "zwykła drogeryjna odżywka", napisane niemal ze wstrętem) to im się one nie niszczyły? A od czego się miały niszczyć, zwykły szampon nie niszczy włosów... Jakoś ja myję zwykłym szamponem, używam zwykłych odżywek i moje włosy są w dobrym stanie. Raczej zawdzięczam to nie rozjaśnianiu, nie traktowaniu wysoką temperaturą itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że kiedyś była mwh, w której bohaterka wciąż używała jakiegoś produktu z Syossa (chyba szamponu, ale dosłownie jednego produktu) - pojawił się komentarz oburzenia, że jak to tak?! Albo inna historia, młodej dziewczyny używającej właśnie drogeryjnych odżywek typu garnier - była burza. ;) Trochę nadal tkwi niechęć do drogeryjnych specyfików, mimo że powoli popularne drogerie sprowadzają coraz więcej kosmetyków zgodnych z włosomaniaczymi wymogami. ;)

      Usuń
    2. Etam, przecież odżywki Garniera od dawna święciły triumfy na wizażu, w wątkach o pielęgnacji włosów. Np. proste i gładkie. Świetna odżywka!

      Usuń
    3. Drobne sprostowanie! Chodziło mi tylko o to, że myłam je szamponem "pierwszym lepszym", nie patrząc na skład, przeładowane silikonami i silnymi detergentami. Sama używam drogeryjnych odżywek np. Garnier a ostatnio skubnęłam od mamy Dove więc zupełnie nie o to mi chodziło :)

      Usuń
  78. Jestem w szoku, co ten fryzjer Ci zrobił... i podziwiam decyzję o oddaniu tak pięknych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Przepiękne włosy i cudowny gest - włosomaniaczka, dla której świat nie kończy się na zachowaniu pięknych włosów tylko dla siebie. Wielkie brawa!
    P.s. Bob wygląda równie piękne jak te włosy w stylu Roszpunki :)

    OdpowiedzUsuń
  80. A podsumowanie ankiety dla wysokoporowatych ?

    OdpowiedzUsuń
  81. Śliczne włosy :)
    A tak nawiasem ANWEN czemu nie lubisz fryzjerskich kosmetyków ?

    OdpowiedzUsuń
  82. Wooow!! Niesamowita przemiana, włosy bardzo szybko odzyskały świetną kondycję! Zgadzam się z Anwen - jedne z najpiękniejszych jakie w życiu widziałam :D A oddanie ich na szczytny cel to naprawdę wielka sprawa. Gratuluję, podziwiam i mam dużo więcej zapału w dbaniu o moje kłaczki :) :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Piekny kolor i blask! Nawet krotkie prezentuja sie slicznie

    OdpowiedzUsuń
  84. Cudowne są. Czym rozjaśniłaś/pofarbowałaś włosy, że uzyskałaś taki kolor jak na tym ostatnim, gdzie stoisz odwrócona plecami?

    OdpowiedzUsuń
  85. Kochana Anwen, potrzebuję pomocy :(
    Do 5-6 roku życia moje włosy były kręcone, takie ładne sprężynki. Później zaczęły się prostować i miałam nawet grzywkę, która dobrze się układała. Patrząc na zdjęcia były to włosy średnioporowate. Niestety kto w wieku 10-12 lat przejmowałby się odżywaniem włosów. Były myte zwykłym drogeryjnym szamponem, odżywkę widziały może raz na miesiąc i podcinane były rzadko, ale mimo to nie były wysokoporowate i nie falowały się. Dobrze pamiętam, że wieku właśnie 10-12 lat moje włosy zostały pocieniowane, bo wtedy to było modne i to był duuuuży błąd. Pocieniowana grzywka absolutnie nie układała się, więc ratowałam się prostownicą mamy. I tak oto od tamtego dnia aż do dzisiaj codziennie prostuję włosy, mam 18 lat... Jestem uzależniona od prostownicy i muszę to zmienić. Przez codzienne prostowanie (i farbowanie) włosy stały się wysokoporowate i są falowane (tragedia!!!) Zaczęłam dbać o włosy dzięki Tobie i wiesz co zauważyłam? Że im bardziej o nie dbam, tym bardziej są proste, co mnie niewymownie cieszy :) Zauważyłam też, że partie włosów których nie prostuję (końcówki i 5-6cm od nasady włosów) są proste, bo dbam o nie i nie niszczę prostowaniem. Niestety środkowa część włosów nadal jest falowana i muszę ją prostować, bo wyglądam jak idiotka - na czubku i trochę w dół proste włosy, dalej falowane (czasami mocniejszy skręt) i proste końcówki. Poza tym w tej falowanej partii jest także grzywka (do brody) a tylko w prostej przyzwoicie wyglądam. Co mam zrobić z tą zniszczoną partią? W ogóle to możliwe, że przez prostownicę i brak pielęgnacji włosy zaczęły się kręcić?
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to bardzo możliwe, moje z natury proste jak druty włosy poprzez zniszczenia zaczęły się odgniatać i brzydko falować.teraz gdy od roku o nie dbam są proste znowu bez żadnych stylizatorów. odstawiłam prostownicę z dnia na dzień, oddałam ją ciotce, zacisnęłam zęby i przeczekałam trudny okres chodząc w związanych włosach i systematycznie podcinałam końce, dzisiaj wyglądają super.

      Usuń
    2. Dziękuję! Odstawiłam dzisiaj prostownicę. Chodzę w kucyku i nawet usłyszałam od kilku osób, że ładnie wyglądam :)

      Usuń
    3. Jeśli masz porządną suszarkę z letnim nawiewem, to możesz spróbować tę falowaną część włosów wyciągnąć na okrągłej albo zwykłej szczotce, powinno to trochę pomóc.
      K.

      Usuń
    4. cieszę się, życzę Ci wytrwałości :) ja po roku czasu nie żałuję tej decyzji moje włosy są proste, takie jak lubie bez prostownicy :) pozdrawiam.

      Usuń
    5. Albo może pomyśl o keratynowym prostowaniu. Może będzie łatwiej je ogarnąć i pielęgnować ;)

      Usuń
    6. Myślę że twoje włosy mogły naturalnie odzyskać skręt z dzieciństwa...

      Usuń
  86. Można wiedziec ile cm w kucyku? + przepiękne włosy!! <3

    OdpowiedzUsuń
  87. I to się nazywa bezinteresowna pomocą. Naprawdę zrobienie czegoś takiego jest dla mnie wyjątkowe. Tyle czasu dbania o włosy by oddać je innym. Masz naprawdę wielkie serducho ! Zobaczysz taka pomoc zwróci Ci się w życiu w najmniej oczekiwanym momencie

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja już od dwóch lat walczę o piękne włosy a nie wyglądają ani minimalnie tak dobrze jak Twoje :( Ehhh....
    Gratuluję decyzji o oddaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  89. piękne włosy :) i jeszcze piękniejsze zakończenie historii :)

    OdpowiedzUsuń
  90. To pierwsze cieniowanie, ja bym zabiła fryzjerke XD

    OdpowiedzUsuń
  91. Jak przeczytałam, że oddałaś włosy...to aż się wzruszyłam. Madz dobre serce

    OdpowiedzUsuń
  92. Przepiękne włosy :) To duża odwaga oddać aż tyle swoich ukochanych włosów, które były zapuszczane latami. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Naprawde podziwiam.. piekny gest. 😀 a w krotkich wlosach tez super! 😊

    OdpowiedzUsuń
  94. Przepiękne włosy ! :)
    Podziwiam Cię za Twój gest :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Jejku! Naprawdę przepiękne włosy! Od dzisiaj będą to drugie moje ulubione w internecie ;) Pierwsze zawsze chyba pozostaną te Oli z bloga sophie czerymoja ;) Ale te są też niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Szacun dziewczyno!!!

    OdpowiedzUsuń
  97. Hej. Mam pytanie, może ktoś będzie w stanie mi pomóc. Otóż moja spodnia warstwa włosów jest napuszona i w gorszym stanie. Jest ogromna różnica między górną warstwą, która jest gładka i wręcz idealna, a dolną - włosy są suche, niemiłe w dotyku i ostatnio zauważyłam pojawienie się rozdwojonych końcówek.Kosmetyki na włosy nakładam warstwami, nie stosuje nic co by mogło im szkodzić. To też nie wina poszewki, mam jedwabną. Czy ktoś wie jaka może być tego przyczyna?

    OdpowiedzUsuń
  98. o matko! zakochałam się w tych włosach. Idealne! ;o

    OdpowiedzUsuń
  99. To można oddać rozjaśniane włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddać tak :0, farbowanych/rozjaśnianych nie można raczej sprzedać

      Usuń
    2. Jeśli się nie mylę, to na stronie fundacji z "wymaganiami" jest napisane, że włosy mogą być rozjaśniane, byleby nie były zniszczone :)

      Usuń
  100. Cudowne włosy :3 Dokładnie takie, o jakich chyba każda kobieta marzy.
    Odchodząc od tematu, to chciałam się poradzić, bo naprawdę już nie wiem co robić. Mam włosy średnioporowate (tak myślę, bo ciężko mi to określić), pomimo farbowań nie było z nimi dużych problemów. Od kiedy dopadła mnie włosomania zdecydowanie poprawiły swój wygląd itd., ale pomimo usilnych prób ciągle "latają na wszystkie strony". Chodzi mi o to, że nie wydają się dociążone, po uczesaniu od razu każdy się plącze. Tak jakby były zbyt lekkie. Olejuję włosy, używam odżywki Garnier Avocado, płukanki z kawy albo aloesu i od czasu do czasu maski różnych firm. Nic jednak nie potrafi ich poskromić- z kolei gdy tylko próbuję po umyciu nałożyć choćby krople oleju ( mam tendencje do puszenia włosów) owszem są trochę lepsze, ale zdecydowanie szybciej się przetłuszczają i i tak żyją własnym życie.
    Czy ktokolwiek wie, co może być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
  101. Ja mam pytanie do autorki- sama wymyśliłaś takie ścięcie, czy zainspirowałaś się jakimś zdjęciem? Idę niedługo do fryzjera i chciałaby uzyskać właśnie taki efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazałam fryzjerce to zdjęcie :) http://3.bp.blogspot.com/-DcBi_Zz8XK8/VDplrMQCV2I/AAAAAAAAUME/nUWJeoJf_pQ/s1600/098ad34b70c9a8d5ad3c5f5bfdadd4b1.jpg

      Usuń
    2. Jeszcze jedno pytanie - czy końce nie wywijają się w drugą stronę? Co robisz, żeby właśnie tak ułożyć włosy? Boję się, że będą się nieestetycznie wywijać. :D

      Usuń
    3. Nie wywijają się aż tak bardzo, no chyba że źle wysuszę albo źle się ułożą jak schną naturalnie :D Zwykle suszę na okrągłej szczotce i jest okej, nie używam żadnego lakieru ani nic :)

      Usuń
  102. Włosy na pierwszym zdjęciu po lewej wyglądają jak moje rok temu. Teraz w sumie mam nie lepsze. Nie mam juz tylko piórek na końcach. Chciałbym żeby moje włosy kiedyś odwdzięczyły się takim pięknym wyglądem jak autorki :(
    Dziewczyna ma włosy idealne i podziwiam za piękny gest :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Kachane prosze was i dobra rade: bylam w fryzjera zrobuc wlosy na wesele i mi popalila koncowki, wyglada to strasznie i do tego wlisy zaczynaja sie kruszyc :/ jestem zalamana bo tak dlugo zapuszczalam i przez blad fryzjerki mam teraz zniszczone wlosy, czy da sie takie wlosy uratowac? Wcieram olej sezamowy ale te najbardziej popalone nadal sa ziszczone, pozdr kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety będziesz musiała podciąć :( Ale nie martw się, szybko odrosną, spróbuj wewnętrznie jakiś suplement, wcierki i nie zapomnij o serum silikonowym na końcówki. Będzie dobrze, trzymaj się! :)

      Usuń
    2. miałam taką samą sytuację.. postanowiłam wtedy odżywiać i odżywiać, pomgło ale co się zniszczyło to się zniszczyło, niestety

      Usuń
    3. Dzieki za odp, czyli ze bede musiala te 5 cm podciac ..:/ z dobra pielegnacja mam nadzieje ze szybko odrosna podr

      Usuń
  104. piękne włosy i piękny gest :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Jak widzę te historie, to aby ryczec sie chce. Piszę chyba po raz 10. - nie radzę sobie ze swoimi włosami i proszę o pomoc. Kolejna włosowa historia, która pokazuje, że wszystko jest możliwe, wiem to, sama spełniam swoje największe marzenia, ale nie potrafię doprowadzić włosów do porządku. Chciałabym, aby zgłosiła się do mnie osoba (podam maila, jeśli odpisze w komentarzu) która pomoże, której będę mogła przesłać fotki, która będzie miała czas na rozmowę ze mną i doradzi mi. DBAM o wlosy, jednak nie pomagaja mi maski, oleje, " szampony bez sls", Amla, Planeta Organica itp. itd. ... przez 5 lat przetestowałam już tyle produktów :( włosy są bez życia, a kucyk wygląda strasznie, mimo gęstości, nie uklada sie, jest strasznie "siatowaty" i jakby rozwiany przez wiatr we wszystkie strony, chciałabym żeby włosy były bardziej elastyczne, bardziej dociążone, a nie takie sztywne jak miotła i lekkie. dziewczyny, wiecie o co chodzi, proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podaj emaila ,może uda mi się Ci pomóc.
      Pozdrawiam,
      Ola

      Usuń
    2. Sprawdzalas czy nie są kręcone?

      Usuń
    3. Stosujesz odżywki/serum bez spłukiwania? Może maja tendencje do kręcenia i lepiej by wyglądały, gdybyś pomogła im się skręcić. Próbowałaś stosować dokładną pielęgnacje PEH czyli najpierw odzywka humektantowa, potem z proteinami, a na końcu emolienty? Skoro pielęgnujesz je 5 lat i masz wiedzę :), to może porblem jest ze stylizacją albo zdrowiem. Masz zdrowa skórę głowy? Hormony w normie? Przy niedoczynności tarczycy mogą , jak u mnie, stać się bardzo suche.

      Usuń
    4. Może spróbuj prostowanie keratynowe albo olaplex?

      Usuń
    5. Po pierwsze to zmień podejście, wszystko siedzi w głowie. Jak się tym tak frustrujesz to nic dziwnego, że dostajesz taki efekt. To jest błędne koło... Myślisz o swoich włosach, że są "straszne", no to bedą straszne. Podejdź do nich z myślą o tym jakie sa piękne i cudowne, ile radości jest w ich pielęgnacji, wyobrażaj sobie je w swietnym stanie itd. Jednym słowem odpuść frustrację i stres, a skup sie na pozytywach.

      Drugi, BARDZO ważny aspekt to dieta. O tym chyba wiele kobiet zapomina. U mnie to 80% procent efektu, 10 % to odpowiednie traktowanie ( czesanie, wycieranie, suszenie itp.) a pielęgnacja to tylko pozostsłe 10%. Pomyśl o tym. Odpowiednie produkty znajdziesz w internecie. Ja zainwestowałam w dobrą jakość żywności i sie opłaciło. Czy użyje odżywki, czy tylko szamponu, czy nałożę serum czy nie, wyglądają zawsze zdrowo i tak samo.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    6. Ola bardzo dziękuję. Mój email: wwalceopieknewlosy@interia.pl
      Są falowane, wg książki Anwen 2c, czasem 3a.

      Usuń
  106. Hm, myślałam że rozjasnianych włosów nie można oddać. ..

    OdpowiedzUsuń
  107. Wspaniałe włosy i szczytny cel <3 rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  108. Sliczne wlosy. I krotkie i dlugie sa po prostu sliczne.
    Fryzura nr 1 to masakryczny niewypal.

    Ja mam pytanko. jaka objetosc kucyka mialas na poczatku a jaka potem?

    OdpowiedzUsuń
  109. Nie wiem czy tylko ja tak mam ale bardzo chcialabym zobaczyc twarz tej pani :) a wlosy sliczne!

    OdpowiedzUsuń
  110. Straciłam już wszelką nadzieję, nigdy nie miałam tak zniszczonych włosów, jak autorka przed rozpoczęciem pielęgnacji a mimo to, że regularnie o nie dbam i nie niszczę ich, wyglądają jak siano. Cienkie, falujące się, puszące i matowe. Nigdy ich nie farbowałam, nie prostuje ich ani nie suszę. Są ładne tylko po wyprostowaniu u fryzjera, wtedy widać że nie są zniszczone i nie puszą się. Mam już ich dosyć, odstają na całej długości i wyglądam, jakbym o nie wcale nie dbała, a codziennie nakładam odżywki, maski, stosuje oleje.

    Jak myślicie, czy keratynowe prostowanie by mi pomogło? A może coś innego? Nie wiem już co stosować na to spuszone siano, włosy sprawiają, że zawsze czuje się brzydka ..

    OdpowiedzUsuń
  111. Przepraszam ale muszę się wyżalić. Im więcej takich historii tym bardziej jestem załamana i chcę porzucić moje włosomaniactwo w cholerę. Dbam o włosy (w sensie więcej niż regularne mycie włosów, jedna odżywka i jedwab) od 4 lat, z czego ostatnie dwa lata są bardziej świadome i dopieszczające włosy. Regularnie olejuję, odżywiam, używam wcierek, zabezpieczam końcówki, nie prostuję, suszę naturalnie, w wyjątkowych przypadkach używam chłodnego nawiewu suszarki, noszę głównie upięte, nie używam wsuwek ani gumek z metalem, do tego regularnie skrzypovita, a włosy wypadają jak wypadały, nie rosną szybciej niż 1 cm na miesiąc, do tego ostatnie pół roku walczyłam z łupieżem. I owszem mam ładne końcówki, nie łamiące się i nie rozdwajające się ALE moja współlokatorka, która myje włosy codziennie rano (po czym suszy na najwyższym stopniu ciepła i nawiewu suszarki) zwykłym chemicznym szamponem, nie używa masek, odżywek, olej raz na dwa miesiące jak jej się przypomni, farbuje w domu syossem raz na pół roku ma dietę mniej więcej podobną do mojej z tą różnicą, że lubi tak raz/dwa na tydzień pójść do Maka czy KFC i ma piękne, gęste, lśniące, zdrowe włosy z szybkim wzrostem. I nie, że geny, bo jej mama i siostra mają rzadkie i cienkie włosy, a żeby było zabawniej to moja mama ma mega gęste i grube włosy i łamią ząbki w grzebieniach.
    I patrzę na te kolejne włosowe historie i płaczę rzewnymi łzami. I pytam gdzie tu sprawiedliwość.
    Dziękuję
    już mi lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto pójść do lekarza i zrobić jakieś badania krwi? :)

      Usuń
    2. Byłam, krew badam regularnie co rok (czasami częściej) i wszystko jest idealnie w normie. Jedynie waha mi się TSH, ale to również w granicach normy (od 2.41 do 4.28 zależnie czy jest sesja). Byłam u dermatologa i endokrynologa - stwierdzili, że wszystko jest okej skoro w krwi nic nie wyszło niepokojącego i nie dostałam skierowania na dalsze badania. Chodzę na NFZ, więc wiadomo jak to jest z terminami, a godziny przyjmowania często pokrywają się z zajęciami na uczelni. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Dodam, że należę do osób 'włochatych' co tym bardziej mnie frustruje. Bo kto to widział żeby dziewczyna miała ciemne, długie włosy na np. palcach u stóp i to grubsze niż te na głowie:p

      Usuń
    3. wg mnie TSH masz za wysokie jak na młodą kobietę, studentkę. Powinnaś mieć koło 1.
      może warto iść do innego endokrynologa

      Usuń
  112. Przepiękne, długie włosy! Krótkie nigdy do mnie nie przemawiały.
    Natomiast za to pierwsze cięcie fryzjerskie to bym zabiła. Ze szczególnym okrucieństwem.

    OdpowiedzUsuń
  113. Cecile czy moglabys napisac jaka masz grubosc kucyka? Wlosy marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  114. CECILLE piękne włosy i przepiękna inicjatywa !!! krótka fryzurka jest wspaniała a dzięki Tobie ktoś zazna odrobinkę radości :)

    OdpowiedzUsuń
  115. Szczerze, zazdroszczę wszystkim tym dziewczynom z włosowych historii. Ja dbam o włosy od dwóch lat i wcale nie jestem zadowolona ze swoich włosów. Prowadziłam dzienniczki, spisywałam wszystko, użyłam tak wielu kosmetyków, olejów, suplementów naturalnych i aptecznych. Chyba mam beznadziejne włosy z natury xd Nie mogę ich też zapuścić dalej niż do łopatek. :D

    OdpowiedzUsuń
  116. Jestem pod ogromnym wrażeniem - pierwszy raz spotkałam się z takim przejawem wielkiego serca. Trochę mnie ścisnęło w dołku, gdy przeczytałam, że obcięłaś włosy, ale przecież włosy rosną - za 3 lata jesli zdecydujesz się je zapuszczać, Twoje włosy będą tak samo długie, ale może nawet jeszcze piękniejsze. Tego Ci szczerze życzę.

    OdpowiedzUsuń
  117. piękne włosy i piękne serce, aż się popłakałam / a to tylko blog o włosach ;) Oby więcej takich historii, motywują do czegoś więcej niż wcieranie i olejowanie :) Szacunek

    OdpowiedzUsuń