Moja włosowa historia - Dayana

Pewnie zauważyłyście, że ostatnio znów nieco mniej mnie na blogu. W najbliższym czasie prawdopodobnie dalej tak będzie, więc pomyślałam, że zrobię wyjątek i tym razem pokażę Wam nową MWH w niedzielę. Z góry przepraszam za brak polskich znaków, ale edytowanie tekstu zajęłoby mi pewnie kilka godzin na co w tej chwili nie mam czasu, ale postaram się ją później poprawić.


Dzisiaj chciałabym przedstawić swoja włosowa historie. Postaram się nie rozpisywać , by nie było za dużo paplaniny i czytało się milo :) Nie dysponuje zdjęciami z dzieciństwa, ze względu na przeprowadzkę.

W dzieciństwie babcia  obcinała mi włosy " na chłopczyka" Miałam je bardzo geste i grube, bardzo jasnego blondu. Z biegiem czasu zaczely ciemnieć ...

Tutaj możecie zaobserwowac odrost, który ciemnieje. To moje jedyne zdjęcie, ale gdy tylko wybiorę się w wakacje do starego domu, postaram się dodac ich więcej.



Do Komuni Swietej mialam juz dlugie wloski, zaczesane w dwa koczki za uszkami.
Cala podstawowke nosilam wlosy za ramiona, dopiero w 2 gimnazjum zaczelam kombinowac z wlosami. Caly czas byly cieniowane i prostowane, ale nadal naturalne. Dlugosc siegala za ramiona

W trzeciej gimnazjum sama cieniowalam je zyletka, taka glupia moda, Strasznie wycieniowane, nie pamietam bym stosowala jakis odzywek, zwyczajnie je mylam szamponem, suszylam suszarka i prostowalam codziennie. Nie mialam z nimi zadnych problemow.


wakacje 2009


Pod koniec gimnazjum wlosy zaczely sie krecic i byly lekko rozjasnione sloncem , prezentowaly sie tak:


i zaczela sie przygoda z farbowaniem....
Pierwsze farbowanie rozjasnianie na slub mojego brata, fryzjerka zaproponowala mi pasemka, nie chcialam miec ich kilka na calej glowie wiec zgodzilam sie na ich wiecej ....

Pazdziernik 2010


 Gdy tylko pojawily sie pierwsze odrosty, juz po miesiacu chcialam je przefarbowac i wtedy zaczal sie proces farbowania na ciemne kolory szamponami i farbami, a pozniej  rozjasnianie u fryzjera i w domu.
pozniej znowu cieniowane:

Kolezanka zaczela cwiczyc swoj "talent" na moich wlosach, byly one rozjasniane farbami drogeryjnymi w domu. Ciezko jest sie polapac, duzo tych eksperymentow bylo. Przy tych wlosach zaczelam uzywac odzywek, czesto kupowalam sayoss, lepiej sie wtedy rozczesywaly, nie prostowalam ich, ale mylam codziennie i suszylam suszarka

Lipiec 2012

Oczywiscie nie byly regularnie podcinane, zawsze chcialam miec dlugie wlosy, co nie przynosilo nigdy pozadanego efektu. Czasami podkrecalam je na lokowce, ale tylko na specjalne okazje.

2013
Mimo rozjasniania moje wlosy nie byly problematyczne, nie mialam problemu by je rozczesac i wygladaly na geste


2013
Caly czas je zapuszczalam , zostaly bardziej rozjasnione przez kolezanke:

2013
W miedzyczasie obcielam sobie grzywke i podcielam je u fryzjera, a w domu zdecydowalam zastosowac szamponetke o jakims ciemnym kolorze, pozniej znowu rozjasnianie... Widac, ze sa juz bardzo zniszczone i nie maja tej objetosci co wczesniej:

2013
Gdy tylko pojawil sie spory odrost, wpadlam na pomysl zrobienia sobie ombre.
 Ombre wyszlo bardzo dobrze, zrobione przez kolezanke w domu, ktora rozjasnila mi konce farba loreala


2013

Najbardziej ucierpialy moje rozjasniane wlosy na wakacjach, gdzie chodzenie po plazy w rozpuszczonych wlosach i plywanie strasznie je zniszczylo, wtedy wogole nie moglam ich rozczesach i strasznie sie kruszyly. Do suszenia nie potrzebowalam nawet suszarki, bo schly w moment, takie byly lekkie:

Sierpien 2013
 a po kilku dniach  plazowania wygladaly tak:

Sierpien 2013



Po kilku miesiacach , kiedy mialam trzy kolory na glowie: swoj odrost, ciemny blond i rozjasnione konce, udalam sie do specjalisty w Warszawie , ktora zafarbowala mi wlosy tylko od gory na dlugosc okolo 5 cm , na odcien zblozony do mojego naturalnego, bym nie musiala juz ich wiecej farbowac ..
niestety efekt byl jak dla mnie tragiczny, zbyt duzy kontrast miedzy odcieniami. Gdy wyszlam z salonu, mialam wrazenie, ze wszyscy na mnie patrza ....

Po 6-sciu miesacach poszlam ponownie, ale juz do innego fryzjera i rozjasnila mi ten ciemny kolor pasemkami od gory. Kolejny raz nie bylam zadowolona z efektu gdyz mialam kilka kolorow na glowie. Zaczelam czytac bardzo duzo na temat pielegnacji wlosow i juz od samego poczatku 2014 roku zaczelam z Nimi eksperymentowac, stosowalam olejek sesa i khadi. Stosowalam suplementy i skrzyp. Wpadlam w manie kupowania wielu produktow do wlosow, natomiast nie mialam pojecia jak tego wszystkiego stosowac. Zaczelam ogladac filmiki na YT dotyczace pielegnacji wlosow.

 Miedzy innymi wtedy zaczelam olejowac wlosy olejem kokosowym i pozniej zmywalam go delikatnym szamponem, nie uzywalam odzywek i zrezygnowalam z SLS, niestety nie ominal mnie bunt SLS-owy  :):)

Wlosy mylam co czwarty dzien (!) Z poczatku olej kokosowy zadzialal swietnie, jednakze pozniej nie moglam zrozumiec, dlatego tak duzo tracilam wlosow, ktorych wogole nie dalo sie rozczesach i nie bylo zadnych postepow. Zainwestowalam w TT, ale bardzo szarpalam wlosy, by je rozczesac. Sama je nawet podcielam , Po 7 miesiacach bez farbowania wlosow, prezentowaly sie tak:

22 Lipca 2014

Odrost po 7 miesiacach mial zaledwie 5 cm, reszta wlosow powyrywana, porozdwajana, sucha, dramatycznie zniszczona ...
Moja swiadoma pielegnacja zaczela sie od momentu gdy trafilam na blog Anwen, a takze BlondHairCare, potrafilam kazda wolna chwile poswiecic na czytanie blogow, od deski-do deski i wyszlo mi to na dobre :) Zrozumialam wszystkie swoje bledy. Umozliwily mi to takze blogi Dzikiej Wozkowej , blog Eve i Sophieczerymoja. Dziekuje Wam serdecznie dziewczyny!
Po rocznej przerwie od farbowania postanowilam je przefarbowac na kolor zblizony do mojego i podciac wszystkie zniszczone konce.
Bylo widac liczne przeswity i bardzo przerzedzone koncowki :(



8 Grudnia 2014
 Po okolo 2 miesiacach swiadomej pielegnacji zauwazylam spore efekty, farbowane u fryjera i podcinane prezentowaly sie tak:


26 Lutego 2015

Ten efekt osiagnelam dzieki stosowaniu systematycznie olejkow indyjskich np: Amla Dabur, Dhathri, Parachute, Ayuverdic.
Olej kokosowy i Macadamia. Maseczki drozdzowe i lniane.
Najbardziej pobudzal mi wzrost olejek Amla, dzieki ktoremu nawet teraz mam straszny wysyp babyhair i duzo wieksza objetosc. Olejowalam wlosy co drugi dzien , poczatkowo olejem kokosowym. ale tylko gdy zmienilam na indyjskie , zaczelam zauwazac pierwsze efekty. Wlosy suszone naturalnie i rozczesywane delikatnie szczotka TT i z wlosia naturalnego, oczywiscie na sucho.. Duzo dalo podciecie zniszczonych wlosow i duzo masek emolientowych, a takze codziennie zabezpieczanie koncowek i spanie w slimaczku (dzieki temu prawie wcale sie nie rozdwajaja) :)

 Teraz moje wlosy prezentuja sie tak:


22 Marzec 2015





 




Wlosy do ramion sa bardzo zdrowe i gladkie, a od ramion w dol mozna zaobserwowac malenkie odstajace konce, efekt schodzenia z mocno cieniowanych wlosowi szarpanych. 
 Na reszte szczegolow zapraszam na swojego bloga, gdzie opisane sa wszystkie produkty, ktore stosowalam. Teraz wyglada to troszke inaczej, wlaczylam do pielegnacji suplementy , wiecej witamin, lepsza diete, wcierki i plukanki i zmienilam wiele innych malych rzeczy, ktore sa bardzo istotne i poprawiaja wyglad wlosow :)  Codziennie bardzo duzo czytam na temat pielegnacji i ucze sie wykorzystywac wiedze na swoich wlosach .

 Po mojej pierwszej  wcierce -Jantar,  mam tyle bejbikow, ze uniemozliwiaja mi prace, caly czas musze je odgarniac z twarzy, wszedzie stercza i drapia! :) a teraz zapuszczam naturalki, zapuszczacie ze mna ?

W koncu udalo mi sie skonczyc moja wlosowa historie i jestem z tego bardzo zadowolona, nie mam za duzo wolnego czasu i musialam pisac ja kilka dni. Mam nadzieje, ze spodobal Wam sie efekt, jaki osiagnelam w stosunkowo krotkim czasie i zachecil Was do swiadomego dbiania o wlosy.

Jestem bardzo wdzieczna blogerkom, ktore poswiecily duzo swojego czasu, by pokazac nam jak pielegnowac wlosy i jak sie z nimi poznac, to dzieki nim wlasnie grono kobiet dbajacych o wlosy sie poszerza w blyskawicznym tempie.

Pozdrawiam Serdecznie!
Dayana
Udostępnij

123 komentarze:

  1. Ciekawa przemiana w tak krótkim czasie. Szkoda tylko, że ostatnie zdjęcia z lampą.
    Kupiłam ostatnio w Netto olej kokosowy bio (swój pierwszy olej kokosowy w życiu) i on wcale nie pachnie! A na opakowaniu nie ma napisane, że jest rafinowany, uważajcie dziewczyny. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie ma oznaczenia, że jest zimno tłoczony czy extra vergine to na bank rafinada, a ta może być bio/eko. Podobno produkują też nierafinowany a z usuniętym zapachem.

      Usuń
    2. Jak jest tloczony na zimno i nierafinowany to producent chwali sie tym na opakowaniu. Jesli nie ma zadnej info to prawie pewne, ze rafinowany ;)

      Usuń
    3. Niestety trzeba się wczytywać, najlepiej nierafinowany i tłoczony na zimno

      Usuń
    4. skoro to olej spożywczy (bo kupiłaś go w sklepie spożywczym, w dziale spożywczym), to pewne jest, iż jest to olej rafinowany. teraz już będziesz wiedzieć:D

      Usuń
    5. Nieprawda, kokosowe oleje spożywcze też mogą być nierafinowane, chociażby Efavit.

      Usuń
  2. Przepiękne włosy i niesamowity efekt :)
    Chętnie przyłączyłabym się do zapuszczania naturalek, ale niestety, w wieku 15 lat mam mnóstwo siwych włosów, które są widoczne :( Szukam teraz w miarę delikatnej farby, czy ktoś potrafi mi coś polecić? Mam naturalne włosy ciemny blond do brody, reszta jest rozjaśniana. Już przyzwyczaiłam się do odrostu, ale do siwych nie mogę, bo idąc ulicą mam wrażenie że każdy je widzi. Chętnie wyrównałabym kolor na całej długości, a potem ew. zrobiła sobie delikatne ombre i farbowała tylko odrosty. Rozpisałam się, przepraszam, ale musiałam się wyżalić ;)
    Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowanie niestety nie załatwi sprawy, na żaden kolor nawet celowo siwy, co ostatnio stało się modne. Siwienie w tym wieku zdarza się rzadko, ale jednak. To organizm zbyt szybko się starzeje co widać w siwych włosach, wolne rodniki, brak ruchu odżywiającego komórki itp. zrób coś z tym, bo się zamęczysz zamartwianiem się jak to siwienie postępuje, popracuj nad odbudową DNA, antyoksydanty, dobra dieta bez śmieci (w tym wieku towarzystwo determinuje dietę do jedzenia byle czego z byle czym, przyjaźń kwitnie zdrowie słabnie). Jest duża szansa, że jeśli będziesz systematyczna i konsekwentna z mocnym planem, to nowe włosy w naturalnym kolorze zaczną odrastac już bez siwych, serio. Tak jak analogicznie osobom po ciężkich chorobach nagle zaczynają odrastać/wyrastać nowe włosy kręcone a były proste, czy ciemne a były dotąd posiwiałe. Jeszcze nie wszystko stracone.

      Usuń
    2. Ja mam 18 lat i tez już pełno siwków. Genów niestety nie oszukasz :< W każdym razie jeśli nie boisz się rudości to polecam Ci hennę Khadi, bo mi wszystkie moje siwki pokryła, od farbowania minął ponad miesiąc i się jeszcze nie wypłukuje :D

      Usuń
    3. Może Color & Soin albo Biokap? Anwen coś kiedyś używała z tych farb, poszukaj w archiwum bloga.

      Usuń
    4. Wiem, ze pocieszenie marne, ale ja mam 21 i tez sporo siwych... W moim przypadku chyba głownie stres, nie geny... a jak u Ciebie? Probowalas z tym walczyc?

      Moze powinnas isc do zaufanego fryzjera i on by Ci doradzil? Choc pomysl z farbowaniem tylko odrostow jest bardzo dobry, ja niestety farbuje calosc, ale sporobuje kiedys tylko odrosty...Moze ktos nam cos doradzi :)
      3maj sie cieplo :*
      drose

      Usuń
    5. Niestety u mnie jest to sprawka genów (rodzice osiwieli bardzo wcześnie, moja 24 letnia siostra też ma masę wieków). Nie stresuję się jakoś bardzo.. Zastanawia mnie, bo czasem znajduję włosy które wyglądają tak, że są farbowane do połowy długości, potem są siwe a przy nasadzie jest włos w normalnym kolorze. O co tu może chodzić? Jest szansą, że one się jeszcze ogarną i będą miały ten mój naturalny ciemny blond, którego kiedyś tak nienawidzilam, a teraz uwielbiam?
      Julka

      Usuń
    6. Stres to nie tylko emocje, jest 7 rodzajów stresu, łącznie z pokarmowym od alergii, a to co jemy wpływa też na geny. Mało tego w ciągu całego życia jedne geny się włączają, aktywują, inne wyłączają, za pomocą diety i suplementacji można tego dokonywać jak najbardziej. I jak widać z tego co opisujesz to to siwienie nie jest procesem stałym i niezmiennym.

      Usuń
    7. To może jakaś dietka na Zespół Downa, albo mukowiscydozę, albo alkaptonurię i inne paciarajstwa genetyczne skoro tym co jemy możemy se DNA odbudować albo włączać i wyłączać geny. Po co się te naukowce tak męczą nad terapią genową, transgenetyką skoro wystarczy nie jeść... no właśnie czego? pewnie glutenu, mleka i wyrośniętych drożdży? Litości.

      Usuń
    8. http://www.zespoldowna.info/category/zdrowie/dieta-zdrowie

      Usuń
    9. Tez w wieku 15 lat znalazłam siwe włosy na mojej głowie i pamietam ze był to dla mnie ogromny szok wiec poszłam do drogeri po farbę, tak była to jedna z najtańszych i zafarbowalam włosy na prawie czarny. Duzo czasu minęło i wiele kolorów teraz aktualnie mam blond na końcówkach i naturalne przy sklepie a problem siwych włosów zniknął sam. Nie wiem nawet kiedy bo cały czas farbowałam wiec nie martw sie może to po prostu kwestia stresu bo z tego co pamietam to był okres pierwszych prawdziwych (gimnazjalnych) egzaminów i zamartwianie sie czy na pewno dostanę sie do tego liceum do którego chciałam...

      Usuń
  3. Nie przepraszaj za brak polskich znaków :] Dziwię się ze dziewczyny wysyłają takie teksty, ale cóż :D Włosy piękne:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbocznie zawodowe? Jeśli ktoś w pracy nie używa polskich znaków bo po prostu nie(programista) to pisanie z polskimi znakami staje sie nie wygodne i po prostu sie o tym nie pamięta

      Usuń
  4. Jaka jest nazwa Twojego bloga?
    Śliczne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja obecnie zapuszczam włosy, już 26 czerwca idę do fryzjera na podcięcie końcówek. A moja włosowa historia zaczeła się banalnie : po prostu bardzo często słyszałam ale masz ładne włosy, chcę mieć twoje włosy itp. Zrozumiałam że warto o nie dbać i wszystko się zaczęło od MsMelevis i jej filmów na YT a teraz to anwen jest moją idolką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne lśniące włosy na końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdrość mnie zżera, gdy patrzę na te wszystkie błyskawiczne efekty :c
    gratuluję mimo wszystko ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże chyba widziałam cię dzisiaj w Galerii Jurajskiej. Przepraszam za to wpatrywanie się, ale włosy masz nieziemskie. Ta grubość i kolor <3
    Coś pięknego :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko ze ta dziewczyna mieszka w Angli :)

      Usuń
    2. a ja się właśnie od wczoraj zastanawiam czy bohaterka MWH też jest z Częstochowy :D bo w nazwanie moich włosów nieziemskimi zupełnie nie wierzyłam :))) dziękuję w takim razie! :) ale jesteś pewna, że to byłam ja? bo ja miałam wczoraj akurat związane włosy w galerii

      Usuń
    3. Związane, ale i tak piękne :)
      Właśnie taką lekkość chcę uzyskać przy związywaniu włosów, żeby nie były tylko oklapnięte. :)

      Usuń
  9. Chętnie bym poczytała bloga, szkoda, że nie dostałyśmy do niego linka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/ :)

      Usuń
  10. czekam na MWH dziewczyny z niedoczynnością tarczycy, bo sama straciłam już nadzieję na pięknie włosy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? Cierpisz na samą niedoczynność tarczycy, czy coś jeszcze? Przy leczonej niedoczynności włosy teoretycznie nie powinny wypadać. Ja mam, poza niedoczynnością (tzn. wcześniej miałam niedoczynność, teraz mam tylko 1/2 tarczycy ;) ), problemy z androgenami. Kuracja kozieradką daje u mnie świetne rezultaty, ale tylko wtedy, gdy jestem systematyczna. Za to zanim odkryłam niedoczynność tarczycy zdążyłam stracić dużą część brwi- one akurat nie odrosły :(

      Usuń
    2. ja też :(

      Usuń
    3. Mam samą niedoczynność i oczywiście się leczę, ale mimo to bardzo mi skacze poziom hormonów. Nawet nie chodzi o wypadanie, ale o to że moje włosy stały się bardzo cienkie, a brwi też już prawie nie mam :(

      Usuń
    4. Kochana, a wiadomo już dlaczego tak Ci skacze poziom hormonów? Swoją drogą, badałaś prolaktynę? Stosowanie wcierek nie pomaga?

      Usuń
    5. Pierwsze słyszę o prolaktynie :) mój lekarz twierdzi że te skoki są normalne i dlatego muszę często kontrolować tsh. Problem w tym, że udało mi się zahamować wypadanie i ogólnie włosy mam w dobrej kondycji, ale od kiedy zachorowałam to zmieniła mi się struktura włosa, bo mam cienkie i delikatne piórka mimo odpowiedniej pielegnacji :(

      Usuń
    6. Ja tam bym zbadała :) To może warto wybrać się do trychologa?

      Usuń
  11. Cudowne włosy!

    Też próbuję, kombinuję z kosmetykami. Niby efekty są, ale nie do końca mnie zadowalają. Włosy są długie, ale nie gęste. Anwen, jakie produkty polecasz aby zagęścić włosy? Z góry dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę polecić Jantar + skrzypokrzywę

      Usuń
  12. Nie zauwazylam, jak dla mnie wpisy pojawiaja sie jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki jest adres bloga Autorki?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog nazywa się Lovely Hair Therapy

      Usuń
    2. http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/ :)

      Usuń
  14. W końcu dziewczyna ktora ma podobne włosy do mnie (jeśli chodzi o kolor, strukturę i gęstość)! I uzyskała tak cudowny efekt! Biorę przykład i uciekam na Twojego bloga. Czuję, że Twój wpis baaardzo mi pomoże :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepięknie lśnia! :3

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne :o !!!
    + mam pytanie, gdzie kupiłaś te wszystkie oleje ? Amla Dabur, Dhathri, Parachute, Ayuverdic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. google.pl
      na pewno szybciej znajdziesz niż czekając na odpowiedź:)

      Usuń
    2. Ja kupiłam te olejki w sklepie indyjskim w Anglii, ale można je dostać na allegro :)

      Usuń
  17. jak to możliwe, aż taka róznica w ciagu niespełna trzech miesiecy? w grudniu wyglądają strasznie, a w lutym jak z reklamy :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe. Już w grudniu wyraźnie widać, że włosy miały ku temu potencjał, wystarczyło systematycznie je nasączać olejami, a robiła to co drugi dzień + inne rzeczy odżywcze, w międzyczasie była farba, która je dodatkowo nabłyszczyła i podcięcie w ten szpic, dzięki czemu pozbyła się przerzedzonych cienkich samych końcówek i strączków.

      Usuń
    2. Mi też wydaje się to niemożliwe do osiągnięcia osiągnięcia. Zbyt duża różnica jak na taki krótki odstęp czasowy czasowy...

      Usuń
    3. O tym samym pomyślałam:) ale możliwe, że olejowanie działa cuda:)

      Usuń
    4. Ja olejuje wlosy od marca i teraz wygladaja zupelnie inaczej niz 3 miesiace temu, tylko moje nie sa naturalnie proste i sie puszcza, bo daze do tego by byly jak najprostsze.

      Usuń
  18. Hmm. Dziwne...
    Po 2 miesiącach taka niesamowita przemiana włosów? Jakim cudem (w 2 miesiące) z tak przerzedzonych i zniszczonych końcówek można osiągnąć tak gęste końcówki...
    To mi wygląda jak włosy dwóch różnych osób, ale, pewnie się nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wygląda podejrzanie xD

      Usuń
    2. To kwestia obcięcia. Zauważcie, że włosy nie są obcięte na prosto, ani nawet w delikatne U, ale dosyć mocno "w szpic".;)

      Usuń
    3. Widocznie ja też się nie znam, bo również uważam że dwa ostatnie zdjęcia należą do innej osoby... Włosy rzeczywiście przepiękne :) Dziewczyna też, zwłaszcza na zdęciu w czapce :)
      Ania S.

      Usuń
    4. Laski bez przesady, może to i debilny argument, ale na niektórych zdjęciach nawet pościel ta sama :p ktoś się uzewnętrznia, swoją historię przedstawia, a Wy mu musicie negatywne komenty wypisywać? :/ każdy włos jest inny i chyba należy pogratulować, że u kogoś tak świetnie zareagował w krótkim czasie :) a ostatnie zdjęcia po prostu są lepiej zrobione, bo dziewczyna potrzebowała na bloga czy do mhw i tyle, dlatego się wyróżniają.

      Usuń
  19. piekne wlosy..
    ale zawsze bylo dla mnie niesprawiedliwe to, że autorki MWH mimo ogromnych zniszczen na wlosach, farbowan, prostownic itp. wciąż mialy znaczny przyrost na dlugosci wlosow. Ja nie farbuje juz od dawna, zapuszczam naturalny odrost, wcieram wcierki, olejuje, a mimo to wlosy na koncowkach sie kruszcza :( nie jestem w stanie ich zapuscic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna podpowiedź jak mi się nasuwa, to: każdy ma inny organizm...
      a ten inaczej niż innych reaguje na wewnętrzną dietę i suple...
      włosy inaczej reagują na te same specyfiki...
      Cóż więcej dodać.

      Usuń
    2. włos jest widocznie caly oslabiony, mam podobnie, ze czasem sie krusza juz w polowie :/
      Ale kiedys odzyja nam wloski. moze od wewnatrz powinnysmy tez sie wspomagac?;-)
      drose

      Usuń
    3. Nadal pytacie o wewnętrzne wspomaganie w takim przypadku? Witamina C! Ale ta duża dawka C1000. I najlepiej dobrej jakości, naturalna wit. C lewoskrętna (może być w proszku) a nie taka apteczna taniocha z garścią zanieczyszczeń. C wzmacnia i chroni przed łamaniem, wykruszaniem się włosów, na które nie pomagają zewnętrzne kuracje humekantami + olejam.

      Usuń
    4. Ja osobiście bardzo przestrzegam diety w naturalne witaminy .warzywa i owoce. No i oczywiście dbam od zewnątrz. No ale niestety przyrostu nie widać na długości.. pozostaje nam zapuszczenie naturalek i mocno dbać: ) może nam podziekuja. Ale to po prostu irytujace bo źle się czuje w włosach za ramiona a niestety od kilku dobrych lat włosy nie drgnely..

      Usuń
  20. Włosy są przepiękne! Fajna historia, ale moim zdaniem aż prosi się o więcej zdjęć z okresu między grudniem 2014 a lutym 2015 - przeskok jest ogromny! Pozazdrościć tak szybkich postępów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowita zmiana !! I motywacja do wykończenia Amli :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O będzie boom na oleje indyjskie! :> taaakie włosy na ostatnich zdjęciach jak najbardziej przekonują.
    Super! Efekt przeszedł moje wyobrażenia, włosy nie do poznania.
    No to idę olejować :)) tym co mam.
    Kloe

    OdpowiedzUsuń
  23. to moze jakis link do bloga skoro prowadzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/

      Usuń
  24. Zdjęcie z 26 lutego urzekające. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej mam pytanko, mam blond gdzies na poziomie 10 i polozylam na to farbe na poziomie 6 (najsłabsza farba Color Wear a przy tym wiem, że szybko sie wypłucze bo mam tak przetrawiony włos że cieżko nawet cokolwiek chwyta chociaż o dziwo ta chwyciła), która wyszła zielonkawa i generalnie mi sie nie podoba, a kierowała mną chec zmiany która jednak nie była mi potrzebna bo tesknie za moim blondem, całe szczescie, że wiem, że farba sie wypłucze, jednak moje pytanie brzmi, czy da sie ten proces jakos przyspieszyc tak, żeby nie naruszyc w duzym stopniu struktury włosa (dodam, że sa w bardzo kiepskim stanie)? Z gory dzieki i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapieniaj szampon przeciwłupieżowy na głowie przez 10 minut. Jak nie pomoże to krótka kąpiel rozjaśniająca na 9% oksydancie. Trzymasz aż kolor puści

      Usuń
  26. Jaka gładka tafla :O I bardzo ładna dziewczyna o uniwersalnej urodzie, bo wygląda pięknie zarówno jako blondynka jak i ciemnowłosa :))) Zazdraszczam :D I gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Który to Twój blog ??na którego zapraszasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisz w google lovelyhairtherapy, to jej blog

      Usuń
    2. http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/

      Usuń
  28. Piękne włosy, mega przemiana, takie lśniące i długie, chyba też powrócę do indyjskich olejków bo zdecydowanie lepsze miałam włosy jak ich używałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam nadzieję, że i ja doczekam się tak pięknego efektu na swoich włosach <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Podaj link do bloga:) Chyba, że gdzieś przeoczyłam to...

    OdpowiedzUsuń
  31. super przemiana :) ten blask i gęstość!

    OdpowiedzUsuń
  32. Link do bloga autorki: http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/
    a włosy cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyrażenie klucz - dobre geny. Bohaterka od początku miała grube i gęste włosy, 2 miesiące świadomej pielęgnacji potrafiły zrobić z nich cudo. Jak to może zmotywować osoby, które po 2-3 latach nie mają szansy na taki efekt i wydaje im się, że walczą z wiatrakami? Odpuścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochać to co się ma. Jeśli włosów się nie da to cokolwiek innego w sobie, a z włosami odpuścić. Chyba, że pielęgnacja włosów to dla was megafrajda i nie przeszkadza wam brak efektów specjalnych, to dalej się bawić i już.

      Usuń
  34. Gdy zobaczyłam twoje włosy ba plaży to aż otworzyłam usta i powiedziałam sama do siebie MASAKRA! A gdy zobaczyłam ostatnie zdięcie powiedziałam (w myślach na szczęście) Japie... Przepraszam za wyrażenie ale naprawdę niesamowita przemiana. Wiedziałam że olejowanie daje efekty ale żeby AŻ takie w 2MIESIĄCE. Niesamowite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ;D w myślach czy na głos, poszło ;p i po co udawać, zaklęcia nam pomagają

      Usuń
  35. W tle Family Guy :DDD

    OdpowiedzUsuń
  36. Link do bloga Dayany - mam nadzieję, że nie ma za złe wklejenia...
    http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziewczyny, ktore nie wierza w tak szybka metamorfoze, zwroccie uwage na te rzeczy:
    - w grudniu wloski autorka ma nierozczesane= wygladaja gorzej niz świezo rozczesane do zdjęcia
    - ciemny kolor+ flesz= wizulanie lepiej ;p
    drose

    OdpowiedzUsuń
  38. zdjęcie z sierpnia 2013 - fantastyczna figura! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Historia motywuje, włosy wyglądają naprawdę pięknie, ale szkoda, że tekst nie został doprowadzony do porządku przez samą jego autorkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za tekst, u siebie na blogu dawno go poprawiłam i jest napisany z polskimi znakami, w momencie kiedy wysłałam swoją MWH do Anwem, nie wierzyłam, że ją kiedyś doda na swojego bloga, dlatego wypadło mi z głowy, by wysłać ponownie już z poprawionym tekstem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  40. Niesamowita przemiana! Przepiękne włosy *-*

    OdpowiedzUsuń
  41. ladne wlosy. ja po kilku miesiacach jeszcze nie doszlam co dla moich jest najlepsze ale z czasem pewnie wkoncu znajde moje produkty.

    OdpowiedzUsuń
  42. Różnica między grudniem a lutym wprawiła mnie w osłupienie!
    Naprawdę kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aniu jakiś nowy projekt? Czy poprostu prywatne sprawy? :) chętnie zobaczylabym kolejną Twoją książke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym jeszcze mogłaby napisac książkę? Chętnie zobaczyłabym inny projekt - alternatywny do innych salonów fryzjerskich, "salon pięknych włosów Włosomaniaczki"! A w perspektywie sieć salonów w całej Polsce.
      Kloe

      Usuń
    2. Kloe też o tym myślałam. Taki salon z produktami włosomaniaczymi tylko itp., że się nie wstydzisz powiedzieć o olejowaniu i majonezowaniu włosów, ze popatrzy na Ciebie fryzjerka jak na idiotkę he he

      Usuń
  44. gdzie kupiłaś te wszystkie oleje ? Amla Dabur, Dhathri, Parachute, Ayuverdic. Na internecie nie umiem znalezc w jakim sklepie mam szukac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amla Dabur w helfach

      Usuń
    2. helfach ? nie rozumiem

      Usuń
    3. Helfy to sklep internetowy :)

      Usuń
  45. Dziewczyny, wypadają mi włosy. Stosuję codziennie żel dermena i codziennie wcieram kozieradkę. Czy mogę tez stosować na skalp jakiś olej np khadi albo Heenara, czy to już będzie za dużo na raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej napewno nie zaszkodzi, ale nie wszystko na raz... Ja stosowalabym 2-3 razy w tygodniu olej ale w te dni zrezygnowalabym z kozieradki i Dermeny. Przy uzywaniu tylu specyfikow na raz pamietaj o regularnym peelingu glowy, np. Salicylolem, tak aby nie przeciazyc wlosow.

      Usuń
  46. Dziewczyny mam pytanie- jak wy dajecie rade czesac wlosy na sucho? Wiem, ze wlasnie tak powinno sie to robic ale u mnie to sie niestety nie sprawdza :( Jezeli zaraz po umyciu ich nie rozczesze to pozniej jest tragedia, robia mi sie same koltuny i sie nie ukladaja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz typ wlosa? Proste falowane czy kręcone? Ja mam długie proste i rozjasniane i mimo, ze sianem były swego czasu, to po umyciu GŁOWY i nałożeniu odzywki do splukiwania nawet na 2minuty zawsze po wyschnięciu normalnie szło je rozczesac TT. A ty jakoej szczotki używasz?

      Usuń
    2. Mam dlugie, proste, srednioporowate wlosy z tendencja do puszenia sie. Czesze je TT. Po umyciu sa zawsze splątane (pomimo uzycia odzywki) i kiedy dam im tak wyschnac to jeszcze trudniej je rozczesac :/

      Usuń
    3. Włosy powinno się czesać wtedy, kiedy tego wymagają. Jeśli musisz rozczesać włosy od razu po ich umyciu to dlaczego miałabyś to zmieniać na siłę? Owszem, włosy mokre są bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne (chociażby pod wpływem rozczesywania), nie oznacza to jednak, że nie wolno ich czesać. Jakoś właścicielki włosów kręconych i falowanych mogą je rozczesywać na mokro, więc i innym od tego włosy nie odpadną. Nie ma NIC złego w czesaniu mokrych włosów, ważne, żeby to robić powoli i delikatnie. Uszkodzenia mogą się pojawić, ale bez przesady, to nie promienie UV czy nadmiernie rozgrzana prostownica...

      Usuń
  47. A Wy dziewczyny jakie blogi polecacie? Przeglądałam kilka, ale żaden nie wciągnął mnie tak jak Anwen czy BHC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to dwa najlepsze.

      Usuń
    2. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości:) Ale z pewnością znacie jeszcze jakieś godne uwagi

      Usuń
  48. Może ktoś będzie mógł mi pomóc. Od kilku m-cy wzdłuż linii czoła, skroni i przy uszach strasznie łuszczy mi się skóra u nasady włosów. Myślałam, że to może od wcierki albo od suszarki . Odstawiłam obie rzeczy, ale nic nie pomogło. Odżywek nie nakładam u nasady włosów, więc też odpada. Chyba, że szampon? Do codziennego mycia mam Biolaven z Sylveco, a sporadycznie Dzidziuś oraz z Eva Nature Styl (bodajże tataro-chmielowy). Do przemywania twarzy używam toniku z octu jabłkowego, ale przecierając twarz uważam, by nie zbliżać się do linii włosów. Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł, od czego to może być. Czy faktycznie to może być szampon? Tylko który?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bardzo łuszczy Ci się skóra? Możliwe, że trzeba będzie odwiedzić lekarza, tak może zaczynać się chociażby łuszczyca...

      Usuń
    2. Nie jest to duża powierzchnia. Raczej małe ale w kilkunastu miejscach wzdłuż całej linii włosów. Ale przy karku i za uszami nic się nie dzieje. Dlatego pomyślałam o podrażnieniu którymś z kosmetyków. Myję włosy głową w dół i może niedokładnie spłukuję. Ale o wizycie u lekarza też myślałam. Dzięki.

      Usuń
  49. Niesamowita historia, ja po takim traktowaniu włosów zostałabym chyba z łysą głową a tu proszę, te autorki jednak dzielnie się trzymały :) I teraz wyglądają przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  50. Zdjecia efektów sa "podrasowane". Dodany jest jakis filtr, zeby sie lepiej prezentowało, kolor był głębszy itd. Plus flash, plus na pewno silikony tuz przed i gładkie rozczesanie. Pomyślcie jak wyglądają włosy po wyjściu od fryzjera? A jak gdy je umyjecie:) takze w rzeczywistości i na codzień włoski pewnie aż tak spektakularnie sie nie prezentują:) mowie to, w odpowiedzi na komentarze, ze to zdjecia dwoch rożnych osob:) ale i tak efekt mega! Na duzo duzo gęstsze wyglądają

    OdpowiedzUsuń