Moja włosowa historia - Patrycja

Dziś wyjątkowo bez wstępu, ale to co najważniejsze czyli włosowa historia jest :)


Urodziłam się mając nie za wiele włosów... były po prostu zwykłe, potem moje włosy rosły i zaczęły się kręcić. Słowami mojej mamy: stały się „podatne” na kręciołki. Nie wiem skąd pomysł na zrobienie mi grzywki, która prześladowała mnie potem przez całe życie. 




Do czasu I Komunii Świętej, włosy rosły sobie same, myte raz w tygodniu – bo nie było potrzeby częściej. Pamiętam jakim koszmarem było wstawanie rano i czesanie ich przed szkołą.
Koczki, kitki, warkocze no i obowiązkowe warkoczyki robione w wakacje, masowo ! :)
Zaraz po Pierwszej Komunii moje włosy poszły pod nożyczki i zaczęły sięgać do szyi. Niestety nie pamiętam za dobrze co było w późniejszym okresie.
Zdaje się, że włosy były podcinane, zapuszczane, by je znowu obciąć.   
W 6 klasie zaczęło się prostowanie, karbowanie ! W gimnazjum pierwsze farbowanie – czekoladowy brąz – Palett, szampon ...
Potem poszło już lekko. Brąz -> różne odcienie brązu -> rudy po to by parę godzin później zrobić znowu brąz.
W 3 klasie gimnazjum zapuściłam grzywkę. Wyrównałam wszystkie włosy, spinałam – można powiedzieć, że początki zdrowej pielęgnacji? Nic z tego przed balem – do fryzjera, mocno wycieniowane włosy i kolorek mahoniowy. 


Liceum dla moich włosów było dosłownie katastrofą. W sumie z dzisiejszej perspektywy dziwie się, że nie wypadły mi całkowicie, chociaż wypadały rekordowo ...
I Liceum – brąz, blond... wszystko farbami w domu – średnio co dwa tygodnie – no bo przecież miałam TAAAKIE odrosty !


W akcie łaski pozwoliłam moim włosom odrosnąć, skróciłam je i nałożyłam jakąś farbę z serii blond. 
A potem skróciłam je jeszcze bardziej... i pofarbowałam na CZARNO. Przynajmniej nie było AŻ tak widać tego jak bardzo były spalone...
  

O ! a jak odrosły ZA MOCNO to namówiłam przyjaciółkę na cięcie nożyczkami kuchennymi zaraz przed imprezką.


 Przed samą maturą – powrót do rudego... dekoloryzacja, która okazała się rozjaśnianiem i nakładaniem farby...

Wspaniale? I ten żółty placek na środku głowy... to zdecydowanie nie było to czego oczekiwałam, ale zostawiłam sprawę. Po wakacjach pofarbowałam włosy na rudy na własną rękę. Włosy rosły – prostowane, czasem używałam jakieś odżywki, czasem nic. 

Zaczęłam robić zdjęcia, które pokazują różnice w długości po roku. 


Robiłam zdjęcia z czystej ciekawości. Jakoś po tym zdjęciu trafiłam na Twój blog kochana Anwen, początkowo moja pielęgnacja zawęziła się do używania szamponu i odżywki Garniera bez silikonów. . próbowałam też oleju kokosowego, który spowodował, że moje włosy puszyły się jak szalone.
Miałam swoje wzloty i upadki, z czasem zaczęłam coraz bardziej zagłębiać się w świadomą pielęgnację włosów. 

Na zdjęciach 2011 - 2012 - 2013 
i jeszcze 2014 


Końcówki po ombre... suche, po próbie ratowania musiały zostać obcięte ponad 10 cm...  (pierwsze zdjęcie kwiecień 2014 drugie lipiec 2014) 

Dziś moje włosy wyglądają tak: 

Moje włosy nigdy nie były takie długie, pozwolę rosnąć im jeszcze troszkę do 16 sierpnia – po ślubie :) ścinam je do długości wygodnej czyli kawałek za ramiona.


Moja pielęgnacja:

- włosy myję Garnier – Ultra doux, z tej samej serii używam odżywkę i raczej staram się trzymać tej pielęgnacji, 
- po umyciu odżywka Gliss Kur w sprayu (zmieniam je wedle upodobań) 
- do połowy włosów odżywka bez spłukiwania Ziaja ( również różne testuje), 
- włosy myję co drugi dzień, 
- ZAWSZE suszę je przed położeniem się do łóżka,
- rozczesuję TYLKO suche włosy – TANGLE TEEZER,
- noszę bardzo często włosy związane – wymaga tego moja praca ale też mam świadomość że obcierając się o wszystko niszczą się.
- CZASEM nakładam na włosy oliwki z rossmana – tą dla mam bądź dla dzieci :)
- Odstawiłam prostownicę chociaż przyznaje zdarza mi się jej użyć :)
- Im dłuższe są moje włosy tym są bardziej proste.

- Moje włosy od zawsze są trudne w rozczesywaniu – cienkie i dość gęste – ostatnio trafiłam na fryzjerkę która stwierdziła, że włosy są mega zniszczone (ponieważ nie dała rady ich rozczesać grzebieniem) i są do ścięcia... Swoją drogą... 
- włosy ścinam sama – maszynką – nie trafiłam na odpowiednia fryzjerkę.
Udostępnij

114 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Właśnie - ciekawe czy to tylko zasługa genów czy może jakichś fajnych wspomagaczy, o których autorka zapomniała nadmienić...?

      Usuń
    2. Taka sciane z motylami to by pewnie anwenka chciala. Jej kolory

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Co tam wlosy, ale jaka figura! Ten tyleczek ;d tez chce taki :)

      Usuń
    2. To na silownie biegiem :)

      Usuń
    3. Silownia kosztuje ;)

      Usuń
    4. Jedzenie tez kosztuje :p

      Usuń
    5. Ale jesc trzeba zeby zyc :]

      Usuń
    6. Zawsze można kupić sztangę i obciążenie ze 30kg i robić w domu, koszt ok. 150zł. Alternatywnie można (sama tak robiłam jak nie miałam kasy) wyładować plecak butelkami wody lub książkami i robić przysiady z nim na plecach. Poza tym są też ćwiczenia z mel b na pośladki lub takie typu wykroki i unoszenie bioder, za które płacić nie musisz :)

      Usuń
  3. Bardzo szybko rosną Ci włosy, niesamowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli obecnie włosy będziesz żałować, jeszcze raz przemyśl to. Może warto podpiąć tylko zniszczone końcówki max 6cm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet niech obetnie 10-15cm, tak, aby mieć za łopatki, ale kurde, niech nie skraca ich do 'tuż za ramiona'. Wg mnie, nietrafiony pomysł z tą "wygodną" długością.
      Zadbane, długie i lśniące włosy, bezdyskusyjnie, są mega(!) ozdobą kobiet!

      Usuń
    2. Ale skoro dla niej ta dlugosc bedzie wygodna to co was to tak naprawde interesuje? Dziewczyna napisala ze tak zamierza, nigdzie nie padlo pytanie czy prosba o wasza opinie. Kazdy tak mowi nie scinaj ale to nie wy meczycie sie z rozczesywaniem, gotowaniem sie w lecie i schnieciem wlosow. Skoro jest jej niewygodnie to po co na sile, a po zdjeciach widac ze jest piekna i kobieca takze z krotszymi wlosami

      Usuń
    3. po ślubie: ściąć włosy, kupić dresy, przestać ćwiczyć, przestać sie malować. bo wygodnie. bo po co. byle tylko do ślubu dociągnąć

      Usuń
  5. ja właśnie usiłuję osiagnąć taką długość jak na ostatnich zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ścinaj ich aż tak dużo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech scina, dkugie wlosy sa nudne i wygladaja dziecinnie, sama wiem po sobie zapuszczalam dlugie potem scielam i od razu wygladam bardziej elegancko i kobieco, u innych tez to widze

      Usuń
    2. Właśnie długie włosy są bardziej kobiece!

      Usuń
    3. Nie dlugie sa kobiece, tylko fryzura i ich dlugosc musi byc dobrze dopasowana do danej osoby zeby ta-wygladala jeszcze bardziej kobieco. Kropka.

      Usuń
    4. Fryzura musi być dopasowana do osoby,która ją nosi ;-) przyznam jednak,że faktycznie mało kto wygląda lepiej w aż tak długich włosach.
      Patrycja, na pewno będziesz miała świetną fryzurę na ślubie! :) a obcięte włosy może warto przekazać fundacji? ;-)

      Usuń
  7. Włosy przeszły dużą metamorfozę, mają niesamowitą długość i bardzo się zagęściły w porównaniu do liceum. Efekt zdecydowanie na plus. Skoro autorka MWH planuje obciąć włosy z jakiś czas, to może ofiarowałabyś je dla fundacji http://www.raknroll.pl/co-robimy/programy/daj-wlos/ . To zawsze dobry uczynek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie scinaj! Przepiekne! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapusc takie swoje :) dziewczyna nikogo nie prosila o dobra rade, jej wlosy i skoro chce je sciac to jej wola

      Usuń
  9. Długość i poprawa imponująca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co sądzicie o tym szamponie? Moja mama, która go używa zauważyła u siebie porządny wysyp baby hair i stąd moje pytanie : Czy on nie przeszkodzi działaniu masek, oleju itd. ? To szampon Radical Med przeciw wypadaniu. Oto skład :
    Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Equisetum Arvense, Herb Extract, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Chloride, Butelyne Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinyl Tripeptide-1, Panthenol, Inulin, Glycerin, Hydrolyzed Ceratonia Siliqua Seed Extract, Zea Mays Statch, Polyquaternium-7, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Silicone Quaternium-22, Polyglyceryl-3 Caprate, Dipropylene Glycol, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM-Hydantoin, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby po szamponie, który spędza na skalpie krótko, nieco ponad minutę? Czy ten szampon trzyma się dłużej, aby aktywował?

      Usuń
    2. wydaje mi się, że trzeba go chwilę trzymać

      Usuń
    3. Wbrew pozorom szampon może tak zadziałać - miałam wysyp baby hair po zwykłym Eva natura z rzepą. Nie stosowałam wtedy żadnych innych kosmetyków ani suplementów.

      Usuń
    4. Moja mama robi nim dokładny, delikatny masaż skalpu i zostawia na krótko. Czy jego skład nie jest zbyt mocny, żeby niszczyć działanie masek ? A jak go używać żeby ew. tego nie robił ?

      Usuń
    5. A moze to wlasnie poprzez masaz ma ten wysyp baby hair? Szampon rozchyla luski wlosa i wlasnie pozwala maskom wnikac do kory wlosa, a dobra maska dziala nie tylko od mycia do mycia :)

      Usuń
  11. Faktycznie bardzo szybko rosną, no i są takie gęste.

    OdpowiedzUsuń
  12. niesamowity przyrost na długości. I gęstości:)
    Twoja pielęgnacja jest bardzo minimalistyczna, a mimo to skuteczna. A moja na odwrót - robię cuda, a efekty mizerne. Jak dotąd nie trafiłam np. na właściwy dla siebie olej, ani metodę olejowania.
    Ciekawa jestem jak sama ścinasz sobie wlosy maszynką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda "na babuszkę" jest łatwa i skuteczna. Lagoena i Blondregeneracja o niej pisały;)

      Usuń
    2. Nie kazdemu olejowanie jest pisane, jest tyle produktow i metod ze mozna spokojnie miec piekne zdrowe wlosy bez olejowania

      Usuń
  13. włosy rosną CI jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Moje włosy nigdy nie były takie długie, pozwolę rosnąć im jeszcze troszkę do 16 sierpnia – po ślubie :) ścinam je do długości wygodnej czyli kawałek za ramiona".

    A potem w habit, co nie? Taki społeczny habit zakłada, że od teraz ma być wygodnie. To czemu długie tak długo nosić i ani się nie zająknąć, że niewygodnie, ze tyle trzeba przy nich robić, żeby zachwycały i nie plątały tu i ówdzie. To dla kogo nosimy długie, dla siebie czy innych? Tak w nas pokutuje to fałszywe przekonanie od dzieciństwa, po ważnym wydarzeniu włosy były karnie ścinane (i zawsze z racjonalnym wyjaśnieniem) żeby się z nimi nie narzucać rówieśniczkom, innym kobietom, nie kusić kogo się da, spełniać w roli pani domu, która ma od teraz inne zajęcia, a nie dbanie o urodę. A tak po prawdzie to półdługie i krótkie wcale nie są wygodne, kiedy nie ma jak ich związać i z przodu wchodzą do oczu, opadają kosmyki, fryzur zbyt wiele też się nie wyczaruje, bo większość fajnych wymaga odp. długości.

    Nie oceniam wyboru autorki, tak mi się tylko rzuciło na oczy, dodałam swój komentarz odnośnie obyczajowości, wyborów podejmowanych za kobiety na długo zanim wypowiedzą swoje pierwsze asertywne "nie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafne spostrzeżenie!

      Usuń
    2. a moim zdaniem kompletnie nieepotrzebne dorabianie ideologii. zaden spoleczny habit tylko dziewczyna chce ladnie wygladac na swoim slubie i tyle dlatego nie obcina teraz tylko sie z tym wstrzymuje

      Usuń
    3. Dziewczyny, ale ona nie zamierza ich ciąć na krótko! Nadal będą długie! Dzięki temu pozbędzie się tych zniszczonych partii. Sama wychodzę za mąż w tym roku, włosy specjalnie zapuszczam na tę okazję i zamierzam je ściąć do ramion po uroczystości, (z długości do połowy pleców) ponieważ te niższe partie nadal pamiętają czasy rozjaśniania i będę je nadal zapuszczać, tylko już zdrowsze.
      Pozdrawiam zawistnice..

      Usuń
    4. A może to jest tak, że autorka już męczy się z tymi włosami, przeszkadzają jej, ale że ładnie wyglądają długie to na ślub chce je zachować, żeby na zdjęciach dobrze wyszły, a potem je skrócić i chodzić w ulubionej długości, w jakiej jej najwygodniej i najlepiej się czuje.

      Usuń
    5. Ha, dobrze powiedziane, podobnie pomyślałam, czytając, że osoba zetnie włosy po ślubie. A to się mąż ucieszy;)

      Usuń
    6. Niby masz trochę racji, zależy z której strony się na to patrzy.
      Ale jeśli pielęgnacja ją męczy a włosy nie chcą się układać lub pod ciężarem stają się oklapnięte i nie wygląda to dobrze, to rozumiem większe ścięcie.
      Moje włosy od pewnej długości buntują się, końcówki są wysuszone nieważne jak bardzo bym je nawilżała, zabezpieczała itp. U góry przyklapnięte, u dołu się puszą, + przetłuszczający się skalp i do tego nie wiem czemu, ale im dłuższe mam, tym więcej łupieżu (chyba tego nie da się wyjaśnić). Dlatego postanowiłam je ściąć jak tylko osiągną krytyczną długość. Akurat na lato krótka fryzura idealnie się nada, a ścięte włosy pójdą na perukę.
      Nie rozumiem tego szału "nie ścinaj, przecież ładne masz" bo włosy nie ręka - odrosną.

      Usuń
    7. Skąd pomysł, że to z powodu presji społecznej? Litości, jest XXI wiek a autorka w żadnym miejscu historii nie zasugerowała takiej interpretacji.


      Autorka napisała, że i tak przeważnie musi spinać włosy, więc myślę, że - podobnie jak ja kilka miesięcy temu - uznała, że długie się "nie opłacają", bo nie dość, że wymagają więcej zachodu, to jeszcze nie bardzo jest okazja, żeby pochwalić się jej efektami. Ale odkłada ścięcie do ślubu - bo z długich łatwiej upiąć efektowną fryzurę.
      W moim przypadku zwyczaj oczepin nie miał nic do rzeczy. Ani myśl, że jak złapałam faceta, mogę już obciąć włosy i roztyć się.

      Usuń
    8. Społeczne pranie mózgu przez tradycję ma się świetnie w Polsce! Że zacytuję z filmu "Ja tam przeciw kobietom nic nie mam, ale morda w kubeł i do garów!":-)

      Usuń
    9. Bardzo ciekawy wywód. Nie wiadomo, co kieruje autorką MWH, ale zabrzmiało to jak właśnie ludowy obyczaj obcinania włosów. Co kto lubi, jakby mi było niewygodnie z długimi włosami to bym je obcięła, w imię czego zapuszczać włosy do ślubu jeśli źle się z nimi czujemy? Żeby na zdjęciach ładnie wyglądać? Wydawało mi się, że czasy, kiedy sesja ślubna była wielkim wydarzeniem, bo rzadko się ludzie fotografowali, to już zamierzchła przeszłość. Ale, oczywiście, co kto lubi, ważne, by się dobrze czuć ze sobą i swoimi wyborami :)

      Usuń
    10. Myślę, że dziewczyna chce po prostu mieć w dniu ślubu jakieś ciekawe upięcie, a łatwiej jest wyczarować takie z dłuższych włosów.
      Aż trzeba dorabiać do tego taką ideologię dotyczącą społecznego zniewolenia kobiet? :D

      Usuń
    11. Moim zdaniem długie włosy wymagają dużo pielęgnacji, czasu - zbyt dużo zachodu i po prostu o wieeele wygodniejsze są krótkie włosy. Też zamierzam zapuszczać do ślubu, ale potem zetnę do wspomnianej wygodnej długości, a jak się zdenerwuję to i na całkiem krótko, bo szkoda mi czasu i pieniędzy. Bardziej mierzi mnie społeczna presja, aby mieć długie włosy i wszyscy, którzy mówią mi, że długie włosy są takie super.

      Myślę, że niewiele jest teraz dziewczyn, które zaraz po ślubie ścinają włosy. Robią to później po ciąży, jak włosy zaczynają masowo wypadać i kiedy mały człowiek zaczyna je szarpać, a mama nie ma czasu, żeby je olejować ;)

      Usuń
    12. Widocznie dla bohaterki tej historii krótkie włosy są wygodniejsze a długie ładniejsze, dlatego na slubie chce mieć długie. Pozniej wazniejsza wygoda, nie ma w tym nic zlego.

      Usuń
    13. Nie wierzę, że naprawdę możecie się ze swoją nienawiścią przyczepić do tak błahej rzeczy. Dziewczyna chce wyglądać pięknie na swoim ślubie (może ma upatrzoną jakąś fryzurę do długich włosów?), a potem chce je ściąć. Ma do tego prawo. MOŻE to zrobić, bez żadnej presji. Dlaczego piszecie o jakimś praniu mózgu? Zastanówcie się zanim przelejecie swoje wpociny w komentarz, który może kogoś urazić. Co do bohaterki tego wpisu - masz przepiękne włosy! :)

      Usuń
    14. A czemu mialby sie maz nie cieszyc? Nie kazdy facet lubi wlosy do ziemi...

      Usuń
    15. Jestem fryzjerką i także nie rozumiem tego "zapuszczania do ślubu/komunii/imprezy/itp"... Krótkie lub półdługie włosy również mogą prezentować się pięknie na danym przyjęciu/ceremonii, ważne żeby fryzura pasowała właścicielce. Znam dziewczyny, które "całe życie" miały krótkie włosy, a potem dwa lata przed ślubem zapuszczanie na siłę i na każdy komplement w stylu "ale ci włosy szybko urosły", zawsze odpowiedź "zapuszczam na wesele". Luuudzieeee, zrozumcie - nieważne jaka długość, ważne żeby były zdrowe i zadbane! Każdemu pasuje co innego :)

      Usuń
    16. Ja też obcianam włosy po komunii i to dlatego, że nie widziałam jak dokładnie będę wyglądać w nowej fryzurze wiec wolałam nie ryzykować.

      Usuń
  15. Co kobiety mają z tym ścianiem włosów po ślubie? W czymś przeszkadzają te włosy czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaja dlugie zeby mozna z nich zrobic jakas fryzure, upiecie, to samo z komunia. Potem juz mizna sciac bo na codzien nikt nie robi wieczoroeych fruzyr wiec dlugie sa juz zbedne

      Usuń
    2. Z historii wynika, że tak.

      "noszę bardzo często włosy związane – wymaga tego moja praca ale też mam świadomość że obcierając się o wszystko niszczą się".
      "Moje włosy od zawsze są trudne w rozczesywaniu – cienkie i dość gęste"

      Nie każdy MUSI mieć długie włosy. Autorka do tej pory nosiła krótsze, nie zdziwiłabym się, gdyby właśnie przy takiej długości zorientowała się, ze lepiej czuje się z krótszymi, ale wstrzyma się ze ścięciem do ślubu, bo z długich można uczesać fajniejszą fryzurę.

      Usuń
    3. Też tak myślę, Kingo:)

      Btw, podobno, gdy kobieta zmienia fryzurę (np. Ścina włosy), to znaczy, że chce zmienić swoje życie... A wygoda wygodą. Włosy autorki są bardzo zadbane, więc w każdej długości będą ładnie:)

      Usuń
  16. A moze jesli chcesz skrocic tak duzo moze warto zastanawic sie nad oddaniem kilkunastu centymetrow dla osob ktore potrzebuja peruki ;) napewno istnieja jakies organizacje tego typu.
    Ps. Piekna przemiana :) ew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "Daj Włos!" fundacji Rak'n'Roll trzeba oddawać minimum 30 cm (mówię z własnego doświadczenia, choć oczywiście teoretycznie od stycznia mogło się coś zmienić). Naturalnie mimo to, zachęcam również! :)

      Usuń
    2. O tym samym pomyślałam! Gdy ostatnio sprawdzałam - można było oddać już 25. Na oko - mniej więcej tyle autorka chce obciąć.

      Usuń
  17. Chciałabym ay moje tak szybko rosly! Wspaniałe włosy

    OdpowiedzUsuń
  18. no ja tez jestem bardzi ciekawa jak sama obcinasz wlosy maszynka? chetnie bym sama sprobowala...

    OdpowiedzUsuń
  19. na ostatnich zdjęciach masz tak piękne włosy, że aż nie do uwierzenia, że tyle przeszły wcześniej. Może przemyśl jeszcze raz obcięcie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale wlosy, niesamowite ile moze zdzialac swiadoma pielegnacja:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szok, ąż trudno uwierzyć, że to ta sama dziewczyna:P Takie cieniutkie, a teraz? Jakby oprócz zagęszczenia zrobiły się 2x grubsze!

    OdpowiedzUsuń
  22. No muszę zadać to pytanie i mam nadzieję że uzyskam tu wraz z innymi odp- Co robisz że tak szybko rosną jakieś suplementy czy jak czy tak po prostu masz? a może ktoś ma w tym temacie jakieś spostrzeżenia?

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiam się, co było/ jest kluczowego w pielęgnacji Patrycji, po czym włosy aż tak się zagęściły i urosły mocne i długie. Sam szampon nic nie zdziała, bo był chyba wtedy zwykły jakiś, odżywka garniera z olejkami ma moc pogrubiania, wzmacniania, ale sama odżywka? Może to jakaś kuracja wewnętrzna była wtedy kluczowa?

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale zmiana :)
    to chyba jakiś zwyczaj z tym ścinaniem włosów po Komuni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, taki głupi obyczaj i wszystkie na to idą. No prawie, imponują mi te dzieweczki, które się temu przeciwstawią i mają własne zdanie.

      Usuń
    2. Nigdy nie słyszałam, żeby włosy ścinane były tym dziewczynkom na siłę..
      Mojej córce też obcięłam włoski po Komunii, bo były bardzo delikatne, teraz rosną znacznie gęstsze i jest jej wygodniej, nie niecierpliwi się już przy czesaniu ; )

      Usuń
    3. Moim wlasnym zdaniem bylo sciac wlosy po komunii. Zapuszczalam bo chcialam miec dlugie loki, z wlosow do ramion wygladaky by jak baran. Na codzien wole wygodniejsze krotsze wlosy niz do pasa

      Usuń
    4. Mi tam imponują ludzie, którzy są inteligentni, zdolni, wytrwali, mają pasję, lubią się rozwijać. Co kto lubi, :D

      Usuń
    5. ja nie scinalam bo mialam juz krotkie na Komunię, wydaje mi sie ze kiedyś nikt nie zapuszczał specjalnie na Komunię, ani specjalnie nie scinał po niej. Mam ponad 30 lat

      Usuń
    6. Ja mam 25i za moich czasow zapuszczalo sie do komuni bo kazda chciala miec piekne dlugie loki. A potem ciach bo po co mi wstretne kłaki do pasa

      Usuń
    7. Ja mam niecałe 30 i u nas na wsi też niewiele dziewczynek ścinało włosy po komunii. Ja miałam długie aż do 5 klasy. Były podobne lekko, cieniutkie i liche, ale cieszyłam się, że są takie długie^^. Później żałowałam cięcia "do ucha". Bardzo mi nie pasowało...

      Usuń
    8. U mnie było tak, że jako dziecko zawsze miałam włosy ścinane na "grzybka", gdy poszłam do podstawówki obiecałam sobie, że nie zetnę ich ani trochę! (wytrwałam do piątej klasy ;) ). Pamiętam, że gdy byłam w pierwszej-drugiej klasie, to wszystkie ciotki, sąsiadki, czy znajome mamy pytały mnie czy zapuszczam włosy do komunii i że pewnie po tejże ceremonii je zetnę... Widać było, że kobiety, które urodziły się w latach 50., 60. lub 70. miały wpojone, że "włosy zapuszcza się do komunii a potem obcina". Takie moje spostrzeżenie :) Mam 21 lat.

      Usuń
  26. Super przemiana, gratuluję. A kolorek naturalny czy farbujesz?? Jeżeli farbujesz to możesz powiedzieć czym?
    Alucha

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, cudowne włosy, chciałabym już takie miec :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wrażenie, że niektórzy fryzjerzy kompletnie nie znają się na swojej pracy. Włosy są śliczne. Szkoda, że je ścinasz. :/ No i faktycznie meeeeega szybko rosną. Zazdroszczę. :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnie zdjęcia są trochę kiepskiej jakości więc nie widać faktycznego stanu włosów ale długość jest naprawdę imponująca, też do takiej dążę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na ostatnich zdjęciach- jaki połysk! + ten fantastyczny kolor, bardzo mi się podoba :)
    A Twoje włosy faktycznie szybko rosną, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow, też chcę by moje włosy tak szybko rosły :D

    OdpowiedzUsuń
  32. W jaki sposób udało Ci się je tak zagęścić? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jesli zdecydowalas sie sciąć włosy to moze pomyśl nad oddaniem ich na fundację Rak n roll "Daj Włos" ?:) przy okazji zmiany wyglądu zrobisz coś dobrego - sama pod koniec czerwca obcinam i oddaje. A włosy piękne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Po takich przejściach wyglądają wspaniale i jakie długie :3

    OdpowiedzUsuń
  35. kupiłam sobie szczeniaka i on uwielbia capnąć mnie za włosy ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale wlosy szybko urosly, mi rosna 1cm na miesiac wiec po 3 miesiacach to 3 cm a fryzjer scina 2 cm bo sa juz takie zniszczone,chyba nigdy nie doczekam sie dlugich wlosow:((

    Super przemiana bo bylo tragicznie, z reszta jak u wiekszosci dziewczyn w okresie gim i lo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. silikonuj końcówki

      Usuń
    2. a probowalas przyspieszac porost?

      Usuń
  37. Bardzo proszę o pomoc, szukam dobrej odżywki Z SILIKONAMI. Mam bardzo gęste, ale cienkie włosy i przy odżywkach bez silikonów bardzo szybko się niszczą i łamią. Używam Nivea Long Repair, ale jest ona mocno proteinowa i po kilku dniach z nią włosy zaczynają się puszyć, zależy mi na tym, żeby znaleźć coś nieproteinowego, ale co da podobny efekt - gładkie, śliskie, lśniące włosy. Próbowałam Dove Oil Care, ale to nie to. Doradźcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Któryś balsam Gliss Kur może? Niektore sa proteinowe albo maja oleje ktore nie wszystkie włosy lubią, ale którys na pewno się nada ;)
      Albo Aussie, albo maski Ziaji (u mnie - genialne, to samo działanie co Aussie ale cena dużo niższa), albo Timotei?

      Usuń
    2. Spróbuj Timotei drogocenne olejki :) nie dość że skład emolientowy, zawiera silikony to jeszcze obłędnie pachnie.

      Usuń
    3. spróbuj kosmetyków rosyjskich, np. maskę staroałtajską, albo coś Ecolab

      Usuń
    4. Osobiście polecam odżywkę Fructis Goodbye Damage, co prawda posiada ona hydrolizowaną keratynę, ale niezbyt wysoko w składzie, więc nie powinna puszyć Ci włosów. Sama mam włosy wysokoporowate a ona bardzo ładnie mi je wygładza. Pozdrawiam,
      Poniżej link gdzie Ania recenzowała odżywki emolientowe-może coś dla siebie wybierzesz. Osobiście bardzo podobają mi się składy odżywek Fructis i Gliss Kur.
      http://www.anwen.pl/2013/12/emolientowe-odzywki-i-maski-idealne-na.html

      Usuń
    5. Fructis oleo repair :) moj.nr 1 bezproteinowy

      Usuń
    6. Spróbuj masek ziaja intensywna reregeneracja z ceramidami albo intensywne wygładzenie.

      Usuń
    7. loreal rozowa albo zolta cement ceramidy

      Usuń
    8. Dziewczyny, dziękuję bardzo za pomoc! Używałam kiedyś żółtej Gliss Kur, z olejkami, i super sprawdzała się na moich włosach, ale nigdzie nie mogę jej już znaleźć. Wiecie, gdzie w Krakowie mogę ją kupić?

      Usuń
    9. W Toruniu jest w Naturze. Rossmann ją niestety wycofał (tak jak wycofuje wiele popularnych produktów). Poza drogeriami chyba łatwiej ją znaleźć - widziałam ją w każdym markecie spożywczym typu Real czy Auchan ;)

      Usuń
  38. Piękne włosy!!! Zapraszam na mojego nowego bloga o tematyce włosowej :) shantihaircare < blog spot ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. czy już wiadomo kiedy podsumowanie akcji picia drożdży? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziewczyny! Co myślicie o używaniu przeterminowanego oleju lnianego na włosy( oprócz skalpu)? Stał w lodówce, ale faktycznie, pachnie jakby był jakiś zjełczały. Ale czy to może zaszkodzić włosom? W końcu i tak go zmywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaszkodzi, spokojnie uzywaj jesli zapach ci nie przeszkadza :e

      Usuń
  41. Witam, bardzo proszę o POMOC w ukończeniu mojej pracy magisterskiej i wypełnienie ankiety na temat wpływu blogerów na decyzje zakupowe konsumentów ;)

    https://docs.google.com/forms/d/1vCr7ZcbFQT1yTlBsh9E3z_WjaNgwEKyZ_a0X_HBfxoY/viewform

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypełniona. Pozdrawiam i życzę powodzenia:-)

      Usuń
  42. Fajny tyleczek. ide troche przysiadow porobic.

    z brzydkich i bylejakich ladne wlosieta sa.

    OdpowiedzUsuń
  43. Łał, jak szybko rosną! Piękne, świetna długość i ten blask ♥ Cudowne są, nie ścinaj ich :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Robi wrażenie, muszę przyznać :) Też używam podobnego szamponu, może nawet tego samego ;) Tylko dalej stawiam na dietę i zdrowe odżywianie. Przez cztery tygodnie uzupełniałam to suplementem z dużą dawką skrzypu polnego (jest bardzo dobry na włosy i skórę) ! :) Takie połączenie też przynosi dobre efekty, u mnie włosy zdecydowanie wzmocniły się, końcówki przestały się rozdwajać ;)

    OdpowiedzUsuń