Akcja Włosomaniaczek: Włosy rosną jak na drożdzach!

 
Wcale nie planowałam teraz robić nowej, wspólnej akcji, a już tym bardziej nie takiej. Od kilku dni jednak obserwuję moje paznokcie, które zaczęły mi się dziwnie łamać i rozdwajać. Dla mnie to znak, że organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia! Do głowy od razu przyszły mi drożdże, a że ciężko mi się zwykle zmotywować do samodzielnego picia, więc pomyślałam, że zaproszę Was do wspólnej akcji :) Jeśli macie ochotę wzmocnić swoje włosy przy pomocy tego, niedokońcapysznego napoju to zapraszam!


Bez zbędnych wstępów, bo to w końcu już trzecia edycja tej akcji zapraszam Was do wypełnienia ankiety:


Jeśli jednak chciałybyście się czegoś dowiedzieć na temat samych drożdży czy tego jakich efektów możecie się spodziewać to zajrzyjcie TUTAJ.

Co do zasad uczestnictwa w akcji to w skrócie wygląda to tak:
  1. Akcja trwa od 17 kwietnia 2015 przez miesiąc (czyli do 16 maja 2015), ale zgłoszenia przyjmuję do końca przyszłego tygodnia, a na koniec poczekam na Was z ankietą.
  2. Każda uczestniczka musi codziennie wypić kubek drożdżowego napoju, niezależnie od okoliczności, pogody czy humoru ;)
  3. Przed rozpoczęciem kuracji robimy włosom zdjęcie i dokładnie mierzymy ich długość (może być tylko 1 kontrolne pasemko).
  4. Na bieżąco dzielimy się wrażeniami, przepisami, marudzimy i przede wszystkim wspieramy się nawzajem.
  5. Nie poddajemy się!
  6. Po zakończeniu kuracji znów robimy zdjęcie, mierzymy włosy i skaczemy do góry ze szczęścia, że aż tyle nam w tym czasie urosły ;)
  7. Po całej akcji wypełniamy ankietę (pojawi się na blogu pod koniec maja), a zdjęcia (przed i po - najlepiej w jednym pliku) oraz ulubionym przepisem na drożdżowy napój przesyłamy na adres: raportdrozdze@gmail.com
  8. Posiadaczki blogów, o ile oczywiście zechcą mogą zamieścić banerek (ten powyżej) u siebie.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

291 komentarze:

  1. Super ! Chyba wezme udział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen napiszesz kiedyś o skutkach ubocznych stosowania wcierek piciu ziół czy picia drożdży? Próbowałam tego i tego, po skrzypopokrzywie np. włosy wyrastaly mi okturtnie na twarzy, brzuchu.... po drożdżach wysypało mi buzię, doprowadzałam ją później do dobrego stanu przez pół roku... :( Z chęcią wziełabym udział w jakichś akcjach, które organizujesz, ale przerązają mnie właśnie niepożadane efekty :( a szczerze mówiąc dziewczyny na blogach tylko wychwalają takie naturalne wspomaganie włosów :(

      Usuń
  2. Jako że ostatnio maszynką chłopaka ścięłam sobie ponad 10 cm włosów, to się dołączam, bo już tego żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego ! Na wiosne zmiany sa potrzebne. A jak cie az tak boli strata kilku cm to zapusc, odrosna ;) ja uwielbiam z dlugich wlosow robic boba. Juz dwa razy tak zrobilam zapuszczam zapuszczam do okolo polowy plecow a potem ciach w maju bobik :D uwielbiam to uczucie :D jak krasc to miliony-czyli jak scinam to konkretnie zeby poczuc sie inna :)))

      Usuń
    2. U mnie w sumie wielkiej różnicy nie ma, miałam włosy około do pępka, ścięłam je kawałek za biust, ale patrząc na to że chcę zapuścić do tyłka to trochę sporo, ale ważne że końcówki od razu zdrowiej wyglądają :D

      Usuń
  3. A podacie dokładny przepis? :)
    Tylko może coś z bananem itp do polepszenia smaku, bo niestety jestem dość wybredna w smaku ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zalewam drożdże wrzątkiem a jak wystygną miksuję z jednym bananem i cynamonem :)

      Usuń
    2. Dzięki ;)

      Usuń
    3. No to chyba jedyna opcja wypicia :D
      Anwen, a ile drożdży zalewasz?

      Usuń
    4. Jakie są proporcje drożdży i wody? :)

      Usuń
    5. Dla mnie miksowanie z bananem czy ananasem czy dodawanie czegos do drozdzy to marnotrawstwo. I tak sa okropne w smaku i tak. Ja tam wole zalac tylko woda a potem zatykam nos i biore to na 3 wieksze lyki. Ale oczywiscie jak kto woli:)))

      Ja zalewam 1/3 kostki babuni. Ile wody? JAK NAJMNIEJ :)) Gora do polowy kubka zeby wypic to na raz. Calej szklanicy bym nie wypila. Ale tu tez wiadomo jak kto woli.

      Usuń
    6. Ja wypiję tylko drożdże z gorącym mlekiem (bez laktozy). Do tego jeszcze trochę miodu można dodać i da się wytrzymać miesiąc

      Usuń
    7. Tu macie wszystko opisane! http://www.anwen.pl/2014/01/akcja-wosomaniaczek-siemie-lniane-czy.html

      Usuń
  4. Ja tam uwielbiam odzywke eveline i ani troche mnie nie interesuja okropme opinie na jej temat ktore kraza po necie i gdzies mam ze zawiera formaline a niech zawiera nawet trupa liczy sie to ze nigdy nie mialam tak pieknych mocnych i dlugich paznokci :) sa jak mini sztytely ;p odkrylam ja jakos na wiosne 2012 roku i uwielbiam dalej niczego zlego mi nie zrobila ani nikomu w moim srodowisku wrecz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba formaldehyd :-P

      Usuń
    2. Formalinę? A przypadkiem nie formaldehyd? :p

      Usuń
    3. Chodziło Ci chyba o formaldehyd.

      Usuń
    4. Mam dokładnie tak samo. ;) Moje paznokcie ostatnio zaczęły się łamać, że co tylko je zapuściłam to wyglądały nieestetycznie i właśnie wpisałam już na listę odżywkę Eveline. Podobno każda z nich ma podobny skład, ja zawsze wybieram diamentową. To był mój pierwszy wybór i powielam ;) Pomaga wszystkim, którym to polecam (a uprzedzam ich z góry, co zawiera i jakie mogą być skutki uboczne). Więc niedługo spieszę do Rossmanna i znów zacznę nią maziać, tym bardziej, że planuję robić sobie niedługo sama hybrydy, a lepiej wyglądają na dłuższych paznokciach :)

      Usuń
    5. Eh... formalina to roztwór nasycony formaldehydu, czyli na jedno wychodzi. Też cenię sobie tę odżywkę, używam od kilku lat i jak tylko zrobię sobie dłuższą przerwę to paznokcie zaczynają się rozdwajać. Ale drożdże to fajna rzecz również na cerę.

      Usuń
    6. A co złego może zrobić te 30-50 ml odżywki do paznokci? :D Chyba musiałabyś się wykąpać w wannie pełnej formaldehydu albo go wypić.

      Usuń
    7. Formalina to wodny roztwór formaldehydu, a że odżywki zawierają jedno i drugie, to karygodny błąd to nie był.

      Usuń
    8. Formalina to 35-40% roztwór formaldehydu :D

      Usuń
  5. Ja już zaczęłam pić drożdże 07 kwietnia 2015 (zaczęłam 2 tydzień, 2 kuracja) to też mogę wziąć udział w akcji?
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam dzień wcześniej, 6 kwietnia :) Ale do akcji nie przystąpię, bo nie będę się wygłupiać z robieniem zdjęć. Nie żebym uważała to za głupie, wręcz przeciwnie (to bardzo motywuje), tylko mam włosy coś jak Annie Lennox i postanowiłam je zapuścić do boba. Więc nie mam zamiaru stanowić mizernego tła dla tych wszystkich pięknych włosów.
      Ale na pewno będę tu zaglądać i się motywować czytając, bo na razie nic mi nie urosły (widzę po odrostach). Może musi "ruszyć", a potem pójdzie z górki.

      Usuń
    2. Ja zaczęłam dzień wcześniej. Ale nie wezmę udziału w akcji, bo na razie mam włosy jak Annie Lennox i postanowiłam zapuścić do boba. Nie mam więc zamiaru się wygłupiać z robieniem zdjęć i stanowić marnego tła dla tych wszystkich pięknych włosów. Ech...

      Ale będę tu zaglądać i się motywować czytając, bo na razie nic nie drgnęło. Widzę po odrostach. Mam nadzieję, że na razie musi minąć trochę czasu i "drgnąć", a potem pójdzie z górki.

      Usuń
  6. Miałam jedno podejście i podziękuję ;D Powcieram sobie seboradin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety matura za pasem, ale postaram się wygospodarować przez ten miesiąc trochę czasu na wypicie drożdżowego napoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu a kiedy podsumowanie marca?

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Anwen, chyba miałam okazję Cię dziś spotkać jak byłaś na spacerze z małą :) Może mnie kojarzysz, zakręcona brunetka, byłam z chłopakiem. Bardzo miło było mi zobaczyć Cię na żywo ;) Nie wiem co Ty na to ale myślę, że większość częstochowskich włosomaniaczek z chęcią przybyłaby na kolejne spotkanie z Tobą :D sama nie byłam na ostatnim czego bardzo żałuję ale na kolejne na pewno się zgłoszę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że kojarzę! :))) takich pięknych, kręconych włosów to ja już dawno nie widziałam :) są naprawdę imponujące, może skusisz się na MWH? a co do spotkania to ja bardzo chętnie, tylko pewnie dopiero bliżej wakacji, bo teraz ciężko by mi się było zorganizować

      Usuń
    2. bardzo mi miło ! :) od dłuższego czasu się zastanawiam nad MWH ale troszkę się boję, że mnie ktoś rozpozna bo sporo moich znajomych podgląda Twój blog, może to głupie i kiedyś się odważę :D moje włosy przeszły sporą metamorfozę jakieś 8 lat temu i gdyby nie zakręcone forum na wizażu i Twój blog to dalej miałabym na głowie włosową masakrę ;)
      Co do spotkania to

      Usuń
    3. * Co do spotkania to mam nadzieję, że uda się je latem zorganizować ;)

      Usuń
  10. A co z nietolerancją na drożdże? Przecież to jedna z najczęściej występujących nietolerancji pokarmowych... I bóle brzucha gwarantowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś ma nietolerancje to logiczne ze nie bierze udziału. Bóle brzucha są po nie zabitych drożdżach

      Usuń
    2. Okropne antyodżywcze pszenne ciasto/pieczywo drożdżowe jesz i nie masz nietolerancji? Chyba że nie jesz :) co staje się coraz bardziej popularne i pro-zdrowotne, gdyż jelita to nasz drugi mózg i nasza odporność, więc dbajmy.
      Zabite, nieaktywne drożdże nie wywołają żadnych sensacji. Nawet jeśli masz skłonność do infekcji grzybiczych, to tak spreparowane drożdże nie będą stanowić zagrożenia dla układu pokarmowego. Wręcz odżywiają, uzupełniają niedobory witamin i mikroelementów, ale i do tego potrzeba mieć zdrowe jelita z koloniami bakterii, bo to one produkują witaminy i minerały.
      Nietolerancja na drożdże nieaktywne? Pierwsze słyszę, te bóle brzucha to kłopoty z żołądkiem, ale niezależne od drożdży.
      Adriana

      Usuń
    3. Nic podobnego, po zabitych wrzątkiem lub pieczeniem również. A o tyle jest to trudne do wyłapania, że daje objaw po czasie. Zatem nie ma tu nic do rzeczy logika.

      Usuń
    4. Adriano z 17 kwietnia 2015 21:34, a ja mam skłonności do grzybicy, skłonności do zaparć, pewne nietolerancje lub wrażliwości (gluten, cukier i nabiał lakto odstawiłam) ale drożdże piję bez skutków ubocznych, żołądek ładnie przyjmuje napój, żadnego bulgotania, skurczy, boleści. I to od tak dawna je piję (z przerwami oczywiście), nic złego się nie dzieje, a nawet dobre rzeczy nastąpiły, bo wreszcie dożywiłam się. I mam więcej energii. Jeżeli coś złego sie dzieje po drożdżach to nie przypisuj automatycznie tych objawów na wszystkich ludzi, tylko zrób coś z własnym trawieniem, już w początkowych etapach może się kryć nieprawidłowość -nieodpowiedni skład śliny, niski poziom kw. żołądkowego, nadżerki żołądka, niewłaściwe łączenie pokarmów (wszystko z wszystkim) i wiele innych.

      Usuń
    5. Chodziło mi o to, że jak ktoś wie, że nie toleruje drożdzy to nie będzie ich pić. To jest logiczne.

      Usuń
  11. Nigdy w zyciu nie zdecyduje sie na picie drozdzy chocbym lysiala :D juz widze jak wyrastaja mi baczki, broda, wasy... a depilacje ciala i wyrywanie brwi musze robic dwa razy dziennie... to taka moja wizja od zawsze ja mam na temat srodkow na porost ktore przyjmuje sie od srodka :D wiec to nie dla mnie, wole dzialac od zewnatrz i bezposrednio na to jedno miejsce na ktorym (np poroscie tego miejsca) mi zalezy. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam nigdy, że tak się stanie, aż zrobiłam sobie trzy miesiące picia skrzypu z pokrzywa. I owszem, włosy na głowie się wzmocniły, ale przy okazji zauważyłam też większy porost na przedramionach, wyskoczyły pojedyncze na brodzie, które muszę wyrywać, górna warga dostała też przyspieszenia :-( Tam, gdzie był delikatny meszek na twarzy, to teraz jest powiększony. I teraz głowa wymaga już kolejnej kuracji, ale te włoski na twarzy nawet odrobinę się nie osłabiły. Niektórym takie kuracje służą, ja się sparzyłam. Dlatego Twoje obawy nie są przesadzone.
      Zostańmy przy wcierkach działających punktowo ;-)

      Usuń
  12. No to mnie zmotywowałaś :)
    Mam pytanie - może ktoś z Was doradzi, staram się dbać o włosy, ale ostatnio bez "szału", po prostu staram się im nie szkodzić. Niestety znowu pojawił się problem takich powyginanych, suchych drutów w partiach włosów tuż za uszami. Nie suszę suszarką, chodzę w zawsze spiętych włosach (koczek lub warkocz), śpię w luźnym koczku. Reszta włosów wygląda ok. Już wcześniej miałam ten problem z tym, że rozdwajały się kilkukrotnie na całej długości, więc postanowiłam być radykalna i ścięłam na krótko. Teraz gdy znów są lekko za ramiona pojawia się ten problem :( ktoś ma jakiś pomysł co robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warkocz może powodować, że sebum nie będzie miało jak się przemieszczać po całych włosach, co może skutkować podsuszeniem

      Usuń
    2. Zabezpieczać włosy silikonami?

      Usuń
    3. Może Twoim problemem jest właśnie to, że spinasz włosy? Spróbuj związywać je rzadziej i luźniej, pozbądź się gumek z metalowymi elementami albo spróbuj tych invisi bobble od tangle teezera (dostępne w hebe i douglasie). Możesz też kupić olejek arganowy lub lniany i wcierać kilka kropel w długość zaraz po wyschnięciu i przed każdym związaniem :)

      Usuń
    4. Dzięki dziewczyny, będę chodzić częściej w rozpuszczonych, zobaczymy czy się coś poprawi. Końcówki zawsze zabezpieczam i używam gumek bez metalowych części, invisi bobble używam zazwyczaj do koczków. Ogólnie włosy są w dobrym stanie, tylko te nieszczęsne partie za uszami. Gdy miałam z tym problem kilka lat temu myślałam, że to wynik intensywnego suszenia suszarką, ale od kiedy ścięłam włosy i zaczęłam o nie jako tako dbać, to suszarki używam bardzo sporadycznie i tylko na chłodnym nawiewie...

      Usuń
  13. Sorki, że nie na temat ale potrzebuję pomocy w poszukiwaniu szczotki okrągłej do modelowania włosów z włosia naturalnego bądź jakiegoś delikatnego. Układam prawie codziennie włosy i szkoda mi ich na plastik :( Macie coś do polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, przedwczoraj w Rossmannie widziałam okrągłe szczotki z naturalnego włosia za ok. 35zł. Ale były też ze sztucznym, takim delikatniejzszym :). I ostatnio nawet w Biedronce można było dorwać naturalne szczotki za 13zł bo była wyprzedaż Elite, może w twojej jeszcze jest :)

      Usuń
    2. Jeszcze niedawno były w rossmanie okrągłe drewniane z naturalnym włosiem Provosta, pewnie są nadal ;)
      K.

      Usuń
    3. W rossmannie jest taka z włosia dzika, okrągła , bardzo ją sobie chwalę :)

      Usuń
    4. Może coś takiego? Osobiście nie próbowałam, ale wygląda ciekawie, no i opinie całkiem dobre ;)
      http://sklep.rossnet.pl/drogeria/For-Your-Beauty-Professional-ceramiczna-szczotka-okr%C4%85g%C5%82a-1-szt-,50,336710

      Usuń
  14. Jeżeli będę pić instant (nie znalazłam jeszcze swiezych drożdży w Londynie) to moge wziąć udział w akcji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdze instant są mniej jakby to powiedzieć skoncentrowane, więc będziesz musiała codziennie zaparzać całą saszetkę

      Usuń
    2. Jak to nie znalazlas swiezych drozdzy w Londynie?? Polecam Whole Foods przy Picadilly Circus, ale chyba w kazdym Whole Foods kupisz. Poza tym widzialam kilka razy w duzych supermarketach.

      Usuń
    3. W pośpiechu napisałam to dość niezrozumiale. Chodziło mi o suszone drożdże instant

      Usuń
    4. W Londynie swieze drozdze sa w polskich sklepach.

      Usuń
  15. Nie skusze się, wole przyjemniejsze metody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogłabyś polecić jakieś "przyjemniejsze" metody? :)

      Usuń
    2. Siemię lniane :D

      Usuń
    3. Jak mam czas to wcieram kozieradke (jej zapach może być uciążliwy, przypomina troche chińską zupke w proszku), jantar (u mnie szału nie było) albo popijam pokrzywe. Dla leniwych i zabieganych najlepsze są suplementy w tabletkach takie jak cp czy vitapil. Do przyjemnych można też zaliczyć masaż skalpu. Jest też dużo alkoholowych wcierek, ale ja nie korzystam, bo przetłuszczają mi skóre głowy a nie mam czasu przed myciem.

      Usuń
  16. Zapisałabym się, gdyby to była akcja z siemieniem albo ziołami, niestety boję się drożdży pakować w mój wrażliwy żołądek. :) Poczekam na kolejną akcję, bo tkwię we włosowym zwątpieniu i rozważam już zgolenie na łyso, a każdą napotkaną dziewczynę analizuję pod kątem włosów (swoją drogą, z analizy wynika, że większość dam chodzących po ulicy ma naturalne predyspozycje do pięknych włosów, niektóre to piękno wydobyły, inne nie. Przytłacza trochę wizja bycia w pechowej mniejszości...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie, kamila

      Usuń
    2. Nie jesteś w tej pechowej mniejszości sama. Ja też lustruję piękne włosy kobiet. Moje już są takie same jak kiedyś, gdy nie potrafiłam jeszcze o nie zadbać. Mam wrażenie, że teraz jest już za poźno:(

      Usuń
    3. Ja też Kamila :). Fakt, ostatnio były nawet komentarze że fala pięknych włosów zaleje Polskę, ale jakoś zwracając uwagę na włosy dziewczyn w tramwajach, autobusach, ogółem na ulicach Gdańska w którym mieszkam wciąż widuję wieeele włosów popalonych prostownicą, z końcówkami proszącymi o podcięcie. Obecnie takie porozdwajane końcówki lub "pokulkowane" (taaak,to naprawdę widać..zwłaszcza na ciemniejszych włosach) wzbudzają mnie wręcz obrzydzenie ;D. Ciekawa jestem jak w innych miastach, może na Pomorzu włosomaniactwo nie rozprzestrzeniło się aż tak. Z drugiej strony pewnie jakby ktoś spojrzał na moje włosy to też by nie powiedział, że skrupulatnie je pielęgnuje - są jeszcze za krótkie do podziwiania ;D

      Usuń
    4. Wylecz żołądek, poprawisz trawienie, nic nie będzie fermentować, reagować bólem, poprawi sie wchłanianie z jelit dobrze strawionych pokarmów to i zyskasz witaminy i minerały z jedzenia, a dzięki temu włosom przybędzie budulca.

      Usuń
    5. Pisząc o tym, że większość dziewczyn ma naturalne predyspozycje, miałam na myśli że widać, iż włosy są grube, niskoporowate. Nawet jeśli właścicielka w którymś momencie zafundowała im traumatyczne przejścia, to widać, że gdyby choć trochę się przyłożyła, to miałaby przepiękne włosy (dużo ładniejsze niż te, które ja pielęgnuję od lat...).

      Ale zgodzę się, że wiele osób ma zaniedbane włosy. Bardziej niż popalenie końców, obrzydza mnie tłuszcz na głowach dziewczyn. :( Dziewczyny często ładne, włosy długie, a na głowach po prostu okropny smalec, zupełnie tego nie rozumiem (może dlatego, że nie jestem z pokolenia "nie mam na nic czasu, no dobra, tylko na 5 godzin na fejsie mam czas, ale poza tym nie").

      Usuń
    6. Ja moje pielęgnuję już prawie 1,5 roku, a one nadal nie mogą być świecić przykładem :P Może mnie też mierzą jakieś włosomaniaczki w autobusach i myślą sobie: ta to ma siano, mogłaby czasem nałożyć jakiś olejek czy maskę :P

      Usuń
    7. To się nie zapisuj, ale pij sobie przez miesiąc ten kisielek z siemienia, tak jakby akcja dotyczyła właśnie siemienia. Co do włosów to ja po myciu psikam mgiełką siemieniową i jeszcze taką ze sfarmentowanej wody po gotowaniu ryżu (bez soli). Lubie moje włosy po tych mgiełkach.

      Usuń
  17. Ostatnio bylam u dobrego i wzietego fryzjera, ktory podczas strzyzenia opowiadal mi o roznych ciekawostkach na temat wzmacniania wlosow. Zapytalam z ciekawosci co mysli o piciu drozdzy i czy rzeczywiscie pomagaja bo czesto czytam na blogach wlosowych ze dziewczyny stosuja te kuracje. Niestety fryzjer wysmial moje pytanie i stwierdzil ze takie dzialanie to czysta glupota gdyz wiekszosc skladnikow ktore drozdze zawieraja wyplukuje sie podczas procesu trawienia i tak naprawde nie jest to skuteczne a wrecz moze prowadzic do zatrucia. Polecal natomiast stosowanie masek drozdzowych, gdzie skladniki wnikaja bezposrednio w cebulki wlosow, odzywiajac je. Pozdrawiam. Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie skąd efekty? Mi włosy rosną ledwo 1 cm na mc a po piciu drożdży miałam 2,5 cm!!! ;-)

      Usuń
    2. nie zgadzam sie .Uzywałam wiele wcierek ,piłam skrzypowite ,brałam tabletki a jedynie po drożdżach dostrzegłam szybszy porost włosów(zamiast 1cm ,ok 2) Zawsze mnie śmieszą fryzjerzy którzy wypowiadają się nie zagłębiając sie w temat.Gdyby to nie działało włosy nie rosły by szybciej:)

      Usuń
    3. Fryzjer-dietetyk? No proszę, rzadko spotykany okaz ;D gdzie tacy są, czemu się ukrywają?

      Usuń
    4. Fryzjer ma duzo racji

      Usuń
    5. Czytałam kiedyś pewien artykuł o tym, że wiele osób uprawiających jakieś sporty wyczynowo właśnie pije drożdże i nie jest to jakaś nowa moda wręcz stosowana od wielu lat... Także ten tego, Twój fryzjer jest chyba jakiś niedoinformowany i sceptyczny :P

      Usuń
    6. Jak ja uwielbiam mądrości fryzjerów. To może lepiej żebyśmy w ogóle nie jedli niczego prozdrowotnego, bo wszystko wydalimy? Sorry, drożdże to nie błonnik, że go nie strawimy i nie wejdzie do krwiobiegu. A tak z innych ciekawostek to jak ostatnio byłam u fryzjerki i powiedziałam, że nie chcę stylizacji na gorąco to powiedziała, że inaczej ona moich włosów nie ogarnie i mi współczuje. Obok na fotelu siedziała inna młoda dziewczyna i zawtórowała mi, jak jej powiedziałam parę słów. Oczywiście za podcięcie tych "marnych" 3 cm nie zapłaciłam.

      Usuń
    7. "wyplukuje się podczas trawienia" - dość dziwne podejście :)

      Usuń
    8. Pisalam na ten temat prace, mialam stycznosc z roznymi wiarygodnymi zrodlami, wiec zgadzam sie z fryzjerem

      Usuń
    9. Anonimowy17 kwietnia 2015 23:30 no to wyjaśnij nam tu wszystkim prędziutko i fachowo, jak to się dzieje, że pijąc drożdże i przy tym odżywiając się jak dotychczas czy przed kuracją drożdżową, po pewnym czasie obserwujemy zmiany. A to sygnał działania drożdży. Czyli, że całe dobro się "wypłukuje podczas trawienia" a nam włosy rosną szybciej, zagęszczają się, pogrubiają, cera się oczyszcza, wygładza itp. dostarczamy sobie prawie kompletu wit. B, które produkują bakterie jelitowe, ale przecież wszystko się wypłukało. Ojej. Magia? ;) autosugestia? ;]

      Usuń
    10. A jak te "wiarygodne źródła" mają się do fizycznych pomiarów? Przecież tyle osób nie mogło sobie wmówić szybszego przyrostu skoro włosy były mierzone i fotografowane. O ile blask czy miękkość to kwestie subiektywne to miarka nie kłamie.

      Usuń
    11. To może Pan fryzjer powinien się trochę fizjologii człowieka pouczyć, tak poziom gimnazjum chyba by wystarczył. Może wiedziałby, że składniki odżywcze do tkanek (między innymi do skóry i opuszki włosa) docierają za pośrednictwem naczyń krwionośnych, a skąd one tam? Z jelit się wchłaniają do krwi i niektóre do limfy. A tak jeszcze na chłopski rozum - gdyby to co jemy się "wypłukiwało" (cokolwiek to znaczy w tej kwestii) to po co mielibyśmy się w ogóle odżywiać, skąd te składniki wszystkie: białka, tłuszcze, węglowodany, mikro i makroelementy oraz witaminy się biorą w organizmie naszym ludzkim, z fotosyntezy może?

      Usuń
  18. Ja narazie muszę ograniczyć wypadanie, bo włosy przy szczotkowaniu TT strasznie wypadają mi od kilku lat. Słyszałam, że to przez stres, a mi nigdy nie udaje się odstresować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udaje się, może dlatego, że stale próbujesz zamiast zadziałać metodycznie, celowo. Jest tyle technik relaksacyjnych :) tylko wybrać coś dobrego dla siebie.

      Usuń
  19. A jaka ma być ilość tych drożdży? Cała kostka? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 1/4 kostki zalewam wrzątkiem i czekam aż wystygnie :)

      Usuń
  20. ja jestem uczulona na drożdże :( a też bardzo potrzebuję wzmocnienia, co polecacie w zamian?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzypokrzywę lub siemię lniane ;)
      Sama miałam jedno podejście do drożdży... i nie wiem czy dam radę jeszcze raz. Nie wytrzymałam, aż mnie skręcało, nawet banany znielubiłam... ale siemię i skrzypokrzywę pić mogę :)
      Pozdrawiam,
      Anarie

      Usuń
    2. Może cynk?

      Usuń
    3. Skrzypokrzywa, albo żelatyna ;)

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o włosy to polecam preparat Amocon z biotyna i żelatyną :-) wlosy rosną szybciej, pojawiają się babyhair, ma też dobry wpływ na paznokcie :-) niestety zauważyłam też, że włosy rosną po nim szybciej wszędzie xD dlatego raczej nie zamierzam stosować go wiosna i latem ;-)

      Usuń
  21. Aniu, ile trzrba tych drożdży wypić za jednym razem? Pół kostki?

    OdpowiedzUsuń
  22. To dobrze byłoby napomknąć że drożdże zawierają priony a te mogą wywołać śmiertelną i nieuleczalną chorobę.

    Polecam film "Jesteśmy tym co jemy" bo po jego obejrzeniu zaczęłam poszukiwać informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez polecam ten film

      Usuń
    2. Droga koleżanko, polecam poczytać, czym są priony
      ' Badacze doszli do wniosku, że priony są niezbędne do rozmnażania komórek drożdży'.
      Ponadto istnieje coś takiego jak bariera międzygatunkowa, czyli nie możemy się zarazić prionami drożdży, które są u grzybów odpowiedzialne za procesy wewnątrzkomórkowe.
      Ponownie odnoszę się do literatury 'Szerzenie się infekcji prionowych jest ograniczane ze względu na występowanie tzw. barier międzygatunkowych. Gąbczaste encefalopatie przenoszone są jedynie pomiędzy osobnikami z tego samego lub blisko spokrewnionego gatunku. Przykładowo choroba Creutzfelda – Jakoba może przechodzić między ludźmi i szympansami. '
      Oto artykuł, który w zasadzie wszystko tłumaczy http://www.e-biotechnologia.pl/Artykuly/Priony/
      Nie polecam oglądania niektórych filmów, mogą zrobić sieczkę z mózgu, a w rękach ludzi, którzy nie rozumieją zagadnienia, a starają się sprawiać wrażenie rozumiejących, stają się niebezpieczną bronią :3

      Usuń
    3. ppat: Do bydła raczej się nie zaliczamy, nie jesteśmy też blisko spokrewnionym gatunkiem. A jednak choroba creutzfelda=jakoba, była przenoszona właśnie z krów na człowieka, przez priony. Wyjaśniać czyjeś wątpliwości, rozumiem, ale wymądrzać się jakby się zjadło wszystkie rozumy i rzucać takie kąśliwe uwagi...
      Z tego co wiem, to rzeczywiście priony wykorzystywane przez drożdże nie przenoszą się na ludzi, ale z ciekawości chętnie zobaczę, o czym mówili w tym filmie ;P

      Usuń
    4. Nie mówiąc już i tym, że zalewając drożdże wrzątkiem wszystkie niepożądane składniki są 'zabijane'...

      Usuń
    5. ppat radzę doczytać o wspomnianej chorobie Creutzfelda – Jakoba, do której może dojść między innymi w wyniku przepasażowania encefalopatii gąbczastej bydła (BSE) na człowieka (vCJD). Może zamiast czerpać wiedzę z internetu czas zajrzeć do książki?
      Pozdrawiam.

      Usuń
    6. Polecam zapoznać się z tym artykułem http://www.olimpbiol.uw.edu.pl/UserFiles/File/wyklady/priony.pdf
      Jest to dokument Uniwersytetu Warszawskiego zredagowany na potrzeby Olimpiady Biologicznej. Część II tego tekstu dotyczy właśnie niezakaźnych prionów drożdżowych, które są nazywane prionami tylko dlatego, że mają niektóre cechy wspólne z tymi zakaźnymi: także mogą przyjmować dwie różne konformacje bez zmiany sekwencji aminokwasów i odkładają się w pewnych warunkach w postaci złogów beta-amyloidowych.Priony u drożdży pełnią funkcję zmiany fenotypu. Są całkowicie niezakaźne, ale też giną podczas zalewania ich wrzątkiem wraz z grzybami, więc myślę, że nie mamy czym się martwić.
      Filmu nie zamierzam oglądać, ponieważ jest to zwyczajny horror o ludziach kanibalach. A jeśli chodzi o wymądrzanie się, to po prostu próbuję wytłumaczyć koleżance wyżej, że film, który oglądała, niekoniecznie może mówić prawdę, bo to nie jest dokument, tylko horror :)

      Usuń
  23. ja spróbuje od poniedziałku :P zaopatrze się w kilka pomocników żeby nie czuć az tak smaku i jak znajde idealny przepis to się zgłoszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dołączę się :) Uwielbiam smak drożdży, smakują mi piwem, którego jestem fanką, a już od dawna miałam pić, tylko sama jakoś nie mogę się zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szukalam motywacji ! Biorę udział! Atka

    OdpowiedzUsuń
  26. Ech... szkoda, że akcja zaczyna się już teraz. Mój brat się żeni za niecały miesiąc i nie chcę ryzykować wysypem. Tak czy inaczej bardzo lubię wszystkie akcje i oby było ich jak najwięcej. A wszystkim uczestniczką życzę powodzenia i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakiś czas temu zaczęłam pić humavit skrzyp i pokrywę, zostało mi jeszcze sporo. Do help me: zostawić. to dla akcji/ pić podczas akcji/ zostać przy humavicie tylko?

    OdpowiedzUsuń
  28. No dobra... chyba się skuszę.. piłam drożdże przez ponad dwa miesiące, pod koniec zeszłego roku... a na czubku głowy wciąż spore przerzedzenie. Wiem, że nie powinnam się poddawać.. Oprócz tego stosowałam wcierki, Jantar, wodę brzozową, teraz olejek łopianowy, kokosowy.. walczę, wciąż walczę. Ale mój czubek głowy przyprawia mnie o smutek. Poza tym moje włosy fatalnie się przetłuszczają, a końce są suche, porowate, bez połysku, plączą się, brak im sypkości, którą pamiętam z młodych lat:) A mam lat 36:) Kiedyś miałam bujną czuprynę, którą teraz mają moje obie córki:(Spróbuję więc z Tobą, Anwen. Lubię drożdże, a jakże:) Postaram się zacząć jutro.Ale zdjęcie? Wiem, że różnicy nie będzie:(
    Pozdrawiam serdecznie
    Lusija

    OdpowiedzUsuń
  29. ja zaczęłam pić 28 marca, wpisałam taką datę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Brałam niedawno udział w akcji picia drożdży na innym blogu, więc teraz się nie skuszę. Mało tego - nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek jeszcze się skuszę ;) Efekty - jak dla mnie - były mizerne biorąc pod uwagę moje poświęcenie. Jestem na nie. :D Ale trzymam kciuki za każdą osobę, która ma zamiar wziąć udział w akcji. Niech motywacja Was nie opuści! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ha! Piję od prawie 2 m-cy, więc sama sobie raportuję, a efekty znakomite :)) właśnie takich oczekiwałam, na zakolach mam 5 centymetrowe świeżynki, fajnie sterczą gdy upinam włosy do tyłu. Odrosty pokazały się szybciej, ale z farbowaniem jeszcze zaczekam bez nerwów.

    Jako jednej z niewielu bardzo smakuje mi drożdżowy napój ;) ten czysty bez dodatków, zazwyczaj tak subtelny orzeźwiający, orzechowy posmak, mogłabym wypić dużo więcej, czasami tylko ostrzejszy, kwaśniejszy. Ale reszta opakowania w kolejnym dniu znów delikatna, więc świeżość zachowują.
    Od początku stosuję te, których nie lubicie, domowe, fakt surowe mogą się ciągnąć, ale to nie wpływa na ich jakość, dobrze się zaparzają. Zostawiam na kilka sekund pod przykryciem i zaraz się rozpuszczają, rozmieszam resztę i już. Babuni surowe są kruche jak chałwa, łatwe do złamania, a rozpuszczają się identycznie jak domowe.
    Aaa ażeby zapobiec dolegliwościom żołądkowym, to raz że musi być zabity wrzątkiem i zaparzony pod przykryciem te 15 minut minimum, a dwa to sprawny żołądek, czyli odpowiedni poziom kwasu żołądkowego - kto ma zbyt niski poziom (niedokwaśność, np. przy refluksie i zgadze) to może każdy pokarm źle przyjmować. Woda z solą (zwykła solanka) na chwilę przed śniadaniem pomaga, a jeśli kłopoty poważniejsze to betaina hcl.
    Adi

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje pytanie nie dotyczy postu. Do czego mogę wykorzystać l-cysteinę, jeśli nie sprawdziła się u mnie do płukanki? Macie jakieś pomysły ;D? Zalega w szafce od kilku miesięcy i chciałabym ją zuzyć, ale nie wiem jak. W internecie natknęłam się na zużycia w kontekście paznokci, jednak nie zrozumiałam czy miałabym dosypywać ją do odżywki, czy sama ukręcić z nią odżywkę do paznokci. Jeśli macie jakieś rady to piszcie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Można zacząć akcję od 1 maja, czy to już za późno? Do końca miesiąca biorę CP i piję skrzypokrzywę, więc nie chciałabym wprowadzać drożdży już teraz, natomiast miałam zamiar zacząć je pić właśnie od pierwszego.
    ivory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zostało napisane, można wziąć udział do końca przyszłego tygodnia wiec od nie ;)

      Usuń
  34. ja osobiście uwielbiam smak drożdży;) pije je zwykle zimnym mlekiem wieczorem;) a wy o jakiej porze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam już drugą kurację (zaczęłam 2 tydzień) i im dłużej piję tym bardziej mi się chce wymiotować po wypiciu napoju drożdżowego.;/
      Piję wieczorem, ale często się zdarza, że piję w nocy.
      K.

      Usuń
    2. Ja pije ok 2w nocy

      Usuń
    3. Ja też pijam wiecxorem :) Z tym, że zalewam je wrzatkiem i czekam aż zupełnie ostygna. Jak są zimne to nie mam problemu z ich wypiciem:) Zastanawiam się tylko jak ma się picie drożdży do grzybicy pochwy? Wie ktoś coś może? Kiedyś miałam z tym mega problem. Jsk na razie nic mi się od nich nie zrobiło, więc piję dalej, ale zastanawia mnie czy jest takie ryzyko. Oczywiście czytałam na ten temat, ale opinie są różne. Ma ktoś tego typu problem i nadal pija drożdże?

      Usuń
    4. z zimnym mlekiem??? NIE ZABIJASZ ICH? o masakra ja bym tak w zyciu nie mogla. raz takie wypilam to pol dnia w kibelku siedzialam

      Usuń
    5. Anonimowy18 kwietnia 2015 08:12, tylko nie zacznij sobie wmawiać, że coś się zdarzy, bo nic się nie zdarzy. Piję ze skłonnościami do grzybicy i absolutnie żadnych objawów nie mam. Dawniej byłam przeciwna tej akcji (wmówiłam sobie irracjonalnie że drożdże zagrzybiają, unikałam każdych), ale łykałam humavit -piwne, a to ten sam szczep co piekarnicze i winne, objawów też nie miałam.
      Przeciw przerostom candidy należy wyrzucić z diety cukier (rafinowany i n/r też) i wyroby piekarnicze, podstawa to niedokarmianie candidy. A i drożdży zabitych wrzątkiem przestaniemy się bać. Na zwykłej diecie wszystkożernej i nawykach smakowych, nie sprzyjamy zdrowiu.

      Usuń
    6. Anonimowy z 08:12 - borykałam się swego czasu z takim problemem i przy kuracji drożdżowej nie miałam absolutnie żadnych nowych sensacji :)

      Usuń
  35. Ja się boję wyskoku niespodzianek na twarzy więc raczej nie spróbuję :) póki co stosuję maseczkę z drożdży przeciw niedoskonałościom :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oooo idealnie trafilas z ta akcja, bo wlasnie, jako poczatkujaca wlosomaniaczka, mialam zamiar zaczac pic drozdze od jutra:) fajnie bedzie robic to w towarzystwie.
    Jako ze jednak droge do pieknych, zdrowych, dlugich wlosow musze niestety zaczac od dosc drastycznego ich obciecia, zdjecie zrobie jutro po fryzjerze i zmierze to, co zostanie.
    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
  37. Aniu wkardła Ci się literówka akcja trwa do 16 maja 2012 chyba powinno być 2015 :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podobają mi się zasady wzięcia udziału ;) zwłaszcza 6 punkt :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Czekałam na wspólną akcje. Od zeszłego roku do lutego sukcesywnie czytałam Twojego bloga w tym czasie przeczytałam praktycznie wszstkie wpisy (wyłączając jedynie po jakimś czasie MWH ale do niej powracam). Sama w marcu ściełam włosy, brakowało mi motywacji by znowu pić drożdże jednak teraz ją zyskałam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hah akurat 2 dni temu zaczęłam znowu pić drożdże! :D
    Wcześniej piłam 2x po ponad 2mies z ok miesięczną przerwą jak zaczęły mi już bokiem wychodzić.
    Pije drożdże zalane wrzątkiem z dodatkiem mleka i cukru, a czasem też z kakao. Muszę się skusić kiedyś na tą wersję z bananem! ;)
    Keira

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja od wczoraj piję drożdże. Teraz będzie mi łatwiej;)

    OdpowiedzUsuń
  42. O jakiej porze najlepiej pić drożdże? :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Picie drożdży to słaba sprawa... Może się źle skończyć dla układu pokarmowego :/

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja mam pytanie czy w ciąży można pić drożdże? jestem w 3 miesiącu, włosy zaczęły mi wypadać garściami od początku ciąży i przestały rosnąć - od początku stycznia urosły mi aż 1cm a jest już połowa kwietnia :( rok temu jak piła drożdże to efekt był niesamowity i z chęcią bym to powtórzyła;) siemienia lnianego nie wolno pić dlatego pytam czy drożdże można pić ;)
    ps. jeśli drożdże mogę pić to czy mogę jednocześnie zażywać tabletki z witaminami dla kobiet w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w ciąży nie przeprowadza się takich kuracji dieto-leczniczych, a szczególnie nic na własną rękę. Pytaj o takie rzeczy własnego lekarza prowadzacego.

      Usuń
  45. Czy ja mogę prosić o dokładny przepis? Ile drożdży na ile wrzątku? Czy mleko? Czytałam i miksowaniu z bananem i cynamonem ;) z góry dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja jednak wolę zewnętrznie ;) i mam zamiar tego spróbować. Anwen bo w twoim przepisie mieszalas drożdże z kallos late. Czy można z kallos banana lub Ziaja mocno odbuduwujaca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możęsz z dowolną, a także z jogurtem

      Usuń
  47. Po ostatnim cięciu i niemożności zebrania "wszystkiego w porządny kucyk" jestem nawet bardziej niż chętna na wypróbowanie drożdży, a nuż pomogą :) mam nadzieję, że moje marne 23 cm (kontrolne pasmo) mnie nie dyskwalifikują :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Sama nie wiem. Kilka razy zabierałam się za picie drożdży, ale kończyło się po tygodniu sensacjami żołądkowymi : / Czułam się jakbym gniła od środka. A zalewałam drożdże wrzątkiem i dobrze mieszałam, więc na pewno je zabiłam. Zastanowię się jeszcze i może się skuszę, bo akurat skończyłam skrzypokrzywę i coś by się przydało ukręcić, szczególnie że ostatnio zrobiły mi się zajady świadczące o niedoborach witamin z grupy B. Jutro spróbuję chyba zmiksować je z bananem i cynamonem albo z mlekiem i kakao. Jak nie wyjdzie to rezygnuję. Jak wyjdzie to jestem z wami! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie skrzpokrzywa wyplukala Ci witaminy z grupy B.

      Usuń
  49. Super! Akurat chcialam zaczac drozdzowa kurację, nawet juz zakupilam drozdze, ale brakowalo mi motywacji. Teraz juz nie mam wymówki i dołączam do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  50. oo tak! właśnie takiego motywatora do drożdży potrzebowałam! :) Małe pytanko: jaką ilość pijemy naraz? pół kostki? 1/3?

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy mozna pic drozdze w czasie karmienia piersia?

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja rozpoczelam wlasna akcje z maskami drozdzowymi, jedynie na skalp (same drozdze+woda)...i jestem w szoku!!! po jedynie 2 takich zabiegach wlosy pozostaja swierze przez dluzszy czas, mam straszne tlusciochy ktore musze myc codziennei , ale drozdze sa cudowne, odbijaja od nasady i wlosy pozostaja swieze duzo dluzej...no i oczywiscie nadzieja na szybszy porost :) mam 84 cm...zobaczymy co za miesiac bedzie :)
    pozdrawiam Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie fajnych efektów! :)) tez lubiłam maskę drożdżową za tę świeżość i pogrubienie włosów. Tylko na skalp nie kładłam po kilku ekperymentach, bo do następnego mycia swędział jakby był niedomyty albo wyczulony na drożdże.

      Usuń
    2. a jak przygotowujesz drożdże? zalewasz wrzątkiem np 1/3 i papka na głowę? dodajesz jakieś dodatki? i ostatnie pytanie - co z zapachem? :)

      Usuń
    3. Zazdroszczę dł€gości :))) oraz działąnia maski drożdzówej, u mnie niestety nie ograniczyła przetłuszczania :(

      Usuń
  53. A jak z piciem drozdzy w ciąży? Mogę się skusić? Zaszlam w druga 3 miesiące po pierwszej i włosy dość mocno mi się przerzedziły. Ledwo przestaly masowo wypadać i chciałabym im pomoc. Jakos na mnie zasada ze w ciąży rosną dużo szybciej nie dziala

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja mam pytanie czy w ciąży można pić drożdże? jestem w 3 miesiącu, włosy zaczęły mi wypadać garściami od początku ciąży i przestały rosnąć - od początku stycznia urosły mi aż 1cm a jest już połowa kwietnia :( rok temu jak piła drożdże to efekt był niesamowity i z chęcią bym to powtórzyła;) siemienia lnianego nie wolno pić dlatego pytam czy drożdże można pić ;)
    ps. jeśli drożdże mogę pić to czy mogę jednocześnie zażywać tabletki z witaminami dla kobiet w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lepiej zapytac lekarza niż szukać odpowiedzi w internecie?

      Usuń
    2. Może warto pytać o takie rzeczy lekarzy?... ;/

      Usuń
  55. Po raz pierwszy spróbuję wziąć udział w akcji. Mam nadzieję, że dostanę tutaj garść motywacji i nie przestanę po pierwszym kubku :D Piłam wcześniej drożdże - ale wytrzymałam około 2 tygodni. Teraz będzie lepiej - musi :)
    Dziewczyny - czy taki drożdżowy napój może mieć skutki uboczne jeśli chodzi o cerę? Czy raczej "wyleczy" wypryski? Proszę o odpowiedź
    joanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanka, skutkiem ubocznym będzie oczyszczona cera :) ale najpierw trzeba się uporać z wysypem krostek. U mnie obyło się bez dramatów, krótko jakoś tak ok. 7 dni i krostki malutkie szybko się goiły, bez śladu. Z tym że przed kuracją, na długo przed, bo jakiś rok czasu jestem na innej diecie, surowej w przewadze i rzadko mięso jem, przeprowadzałam wcześniej detoks taki i owaki, więc już wcześniej zdążyłam się oczyścić ze złogów.

      Usuń
    2. Na początku może być wysyp pryszczy, chociaż ja nic takiego u siebie nie zaobserwowałam :P

      Usuń
  56. Bardzo chętnie bym dołączyła, bo zawsze po drożdżach mam mnóstwo baby hair i rosną jak szalone, ale po ostatniej własnej akcji jaką robiłam i wysypie pryszczy, później przez dwa miesiące doprowadzałam cerę do porządku, więc niestety... Wolę teraz maść końską XD

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeżeli innym razem będzie okazja wspólnego picia drożdży to na pewno wezmę udział. Aktualnie jestem w ciąży. Trzymam za was kciuki i czekam na rezultaty :) Pozdrowienia

    http://mitt-nye-liv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Super ! Uwielbiam smak drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Super ! Własnie od dzisiaj miałam się wziąc za drożdże, a tu taka miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Będzie trudno, ale dam radę :D
    Kiedyś już piłam drożdże. Bardzo nie lubię dodawać do nich cukru czy czegokolwiek... mają wtedy jeszcze gorszy smak :D Piję duszkiem i szybko popijam wodą :D

    Jaką część kostki wypijacie na raz :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze! nie wolno slodzic drozdzy a napewno nie swiezo zalanych goraca woda. jak ostygna to wzglednie ale po co? I tak sa niedobre. Ja zalewam tylko wrzatkiem. odstawiam a potem na 2-3 łyki i przepijam sokiem lub herbata :)))

      Usuń
    2. 1/3 lub połowę

      Usuń
  61. Ale zbieg okoliczności :) właśnie już od około 2 tyg piję drożdże :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Dziewczyny pomóżcie! Co na ponarkozowe wypadanie? Minął miesiąc od operacji, od początku łykam skrzypokrzywe, ale ilość włosów, które znajduję w całym domu jest przerażająca:( Co robić?

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziewczyny chcialabym wziasc udzial w akcji. Mozecie mi podac jakis smaczny przepis nie ukrywam, ze jestem troszke brzydliwa. Anwen a ty jaka miksture proponujesz? Poprosze o doklady opis co i jak bo w temacie drozdzy to jestem zielona. Pozdrawiam! Emilia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen napisała, że poleca z bananem i cynamonem po czym ja się podpisuje ;)

      Usuń
  64. Zastanawiam się, czy się przyłączyć czy nie.. ale szczerze mówiąc nic tak mnie nie zmotywuje jak wspólna akcja. Nigdy wcześniej nie piłam drożdży, preferowałam nakładanie ich na skalp z jogurtem naturalnym. Zakupię sobie mleko sojowe i będę testować w ten sposób. Mam nadzieję, że dam radę.. i oczywiście jeśli ktoś ma jakieś sposoby dobre na wypicie to poleccie mi bo jestem ciemna w temacie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatykaj nos przy piciu :)

      Usuń
  65. Ech, pierwsza wspólna akcja, odkąd podczytuję bloga i niestety się nie mogę przyłączyć :(
    Pod koniec kwietnia moje włosy idą na ścięcie, więc i pomiarów nie będzie... Jednak od jakiegoś czasu (regularnie, z przerwami) piję drożdże (bez żadnych dodatków, najlepiej mi smakują leciutko ciepłe) i nie do końca widzę efekty. Przyrost włosów przeciętny (ok 1,5-2 cm na miesiąc), a paznokcie jak się łamały, tak się łamią koncertowo, nie mogę nawet na 2 milimetry zapuścić :/

    OdpowiedzUsuń
  66. Akurat kiedy kończę swoją 3-miesięczną kurację... ech :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wpisz swoje rezultaty w ankiecie końcowej? :)

      Usuń
  67. Meh. Spodziewałam się czegoś ciekawszego. Nie biorę udziału bo planuję w najbliższym czasie podciąć koło 8 cm. Nie podoba mi się nacisk na długość w tej ankiecie. Gdyby można było pominąć to pole to może bym wzięła udział i skupiła się na zagęszczenie a nie na długości...
    Ale spodziewałam się ciekawszej akcji. To już było. Nie lepiej akcję z wcieraniem maści końskiej rozgrzewającej herbamedical? Nic nie daje takiego BABY BUSZU na głowie. I przyrostu w okolicach 3-5 cm. O ile naturalnie ma się ze 2 cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masc konska stosowalas na pare godzin czy na cala noc? Nie podraznia skory glowy?

      Usuń
    2. Mów za siebie, u mnie w/w wymieniona maść niestety nie dała żadnych efektów :(

      Usuń
  68. Po piciu drożdży mam straszne problemy z cerą, więc w takiej formie nie mogę wziąć udziału :c Szkoda, że akcja nie dopuszcza przyjmowania drożdży w tabletkach, bo te z kolei działają u mnie świetnie, wzmacniają włosy i paznokcie, ale tylko wtedy jak przyjmuję je regularnie. Więc stąd moje pytanie. Czy mogę wziąć udział w akcji przyjmując drożdże w tabletkach?/Hija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak dlugo je pilas?? Bo ja tez po 5 kubkach mialam niezly wysyp na twarzy ale nie przestalam pic i potem mialam cere jak pupcia niemowlaczka. Poczatkowy wysyp zdarza sie calkiem czesto ale potem MIJA.

      Usuń
    2. Też bym chciała w tabletkach. Ale chyba nie można :-(

      Usuń
  69. Anwen , dziewczyny pomóżcie :) czy podczas karmienia piersią ( córka jest tylko na cycku) można pić drożdze, czy lepiej nie ryzykować?

    OdpowiedzUsuń
  70. Zastanawiam się, czy suche drożdże zadziałają tak samo jak świeże... Mieszkam w UK i poza polskimi sklepami nigdzie nie widziałam zwykłych drożdży;/ Mimo wszystko chyba podejmę wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Możecie mi doradzić jak je przygotować?
    Piłam je na razie raz, a przygotowane były tak, że 1/3 kostki zalałam letnią wodą( dodąłam też trochę cukru) i od razu wypiłam. Nie miałam po tym jakichś rewolucji, ale na dłuższą metę bałabym sie pić tak przygotowane... Jak można je wypić i z czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy sposob jaki jest mozliwy zrobilas. Drozdze zalewa sie gorąco a najlepiej wrząca woda ! Trzeba je zabic inaczej moga urosnac w żołądku. Poza tym NIE SŁODZIMY drozdzy a juz napewno nie zalanych goraco woda. Ciesz sie ze udalo ci sie uniknac konsekwencji.
      Ja drozdze tylko wrzatkiem zalewam dla pewnosci do polowy szklanki. Przykrywam dla pewnosci talerzykiem. Jak ostygna wypijam przez slomke byle jak najszybciej i juz.

      Usuń
    2. Nie szukaj sposobu na polepszenie smaku drożdzy bo takiego nie ma. One sa niedobre pod kazdą postacią. A po co sie z tym meczyc? Zalac woda lub mlekiem koniecznie GORĄCYM! i wypic jak ostygna na raz. Idzie sie przyzwyczaic wiem po sobie.

      Usuń
    3. Letnia woda zalac drozdze i jeszcze poslodzic no BRAWO. jak nie mialas rewolucji w zoladku to twoje szczescie. Drozdze gina chyba po zalaniu ich woda o temp powyzej 65 stopni (ale nie jestem pewna). W zyciu bym nie wziela do ust niezabitych drozdzy

      Usuń
    4. drożdże musisz zalewać gorącą wodą!

      Usuń
    5. Drożdże musisz zalać wrzącą wodą lub mlekiem, bo inaczej ich nie zabijesz i mogą się rozmnażać (pączkować), co na dłuższą metę może być szkodliwe dla żołądka.

      Ja kilka miesięcy temu piłam drożdże właśnie przez miesiąc, ale niestety musiałam przerwać, bo takiego wysypu niespodzianek na twarzy chyba nie miałam nigdy w życiu :(

      Usuń
    6. Oszalałaś... czuję sie słabo, gdy czytam takie komentarze. Ile razy pisałyśmy, że zalewa się wrzątkiem? I po co ten cukier? Mają rosnąć? I przy okazji zamiast sie oczyszczać i dożywiać, to cukier zanieczyszcza jelita, bez sensu.

      Usuń
    7. Letnią!? Nie radze...

      Usuń
    8. Woda ma być wrzatek a nie letnia

      Usuń
    9. drożdże chyba lepiej wrzątkiem zalać, bo wtedy "zabijasz" drożdże i nie są szkodliwe. a potem możesz urozmaicać, np. miksujesz z bananem, ponoć dużo osób tak pije, czy czym tam chcesz, dla zabicia smaku :)

      Usuń
    10. drozdze musisz najpierw zabic wrzatkiem

      Usuń
    11. Zalewamy zawsze wrzątkiem a nie letnią wodą!!

      Usuń
    12. Koniecznie zalewaj drożdże wrzątkiem i odstawiaj na kilkanaście minut!:)

      Usuń
    13. Zalewasz wrzątkiem i czekasz conamniej 15 min do wypicia, w cukier i inne dodatki też mozesz dodawać dopiero po tym czasie, bo inaczej drożdze mogą rosnąć

      Usuń
  72. Od dawna przymierzałam się do picia drożdży i chyba w końcu się zmotywuje :).

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja wytrzymalam 80 dni z piciem drozdzy i wiekszych efektow w przyroscie nie bylo nietety wiec wiecej pic nie bede ooo.. ale powodzenia i wytrwalosci zycze!

    OdpowiedzUsuń
  74. Już od 2 tygodni próbowałam zabrać się za picie drożdży, ale brakowało mi motywacji, zaczęłam z Tobą, dzięki! :)
    Swoją drogą - może którejś z Was się przyda - od jakiegoś czasu nie potrafiłam poradzić sobie z moimi włosami, ciągle wyglądały jakby były przesuszone, były strasznie kapryśne, cóż - wiosna.
    Nic na nie nie działało, sprawdzone metody zawiodły, w akcie desperacji sięgnęłam po starą metodę - maska z żółtka (Twoja - Anwen - ulubiona wersja, jednak trochę ją zmodyfikowałam, zamiast witaminy E, której nie miałam dodałam B3, nie miałam również gliceryny i oliwy z oliwek, ale za to dodałam 1/2 łyżeczki majonezu i 1/2 łyżeczki oleju z pestek winogron.) efekt? Włosy już po spłukaniu maski były dociążone i miękkie, nie suszyłam ich poczekałam aż naturalnie wyschną i byłam zachwycona. Tego właśnie potrzebowały moje włosy, a już bardzo dawno nie stosowałam tej maski, początki włosomaniactwa mam dawno za sobą. Polecam czasem wrócić do starych, sprawdzonych i zapomnianych metod. :)
    Pozdrawiam,
    abituale

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja bym się chętnie przyłączyła, jednak niedawno po wypiciu jednego kubka mój żołądek się zbuntował ;) Ale chętnie obejrzę później zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Wahałam się trochę ale formularz już wysłany i drożdże zakupione :)
    Jakiś rok temu piłam drożdże od czasu do czasu więc wiem, że mi nie szkodzą. Ale z drugiej strony efektów piorunujących nie zarejestrowałam. Może przez tą nieregularność.
    Teraz kończę brać vitapil i drożdże wydają się całkiem niezłym pomysłem na przedłużenie kuracji. Potem pewnie spróbuje z skrzypem i pokrzywą. Włosów na głowie mi nie brak ale zawsze może być więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ponoć słodzenie drożdży obniża ich dobroczynne właściwości. Smak możemy poprawić np. kawą, prawdziwym kakao, herbatą - czyli produktami bez cukrów prostych i sacharozy :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Zaczynam od poniedziałku, biorę udział :))

    OdpowiedzUsuń
  79. Zgłaszam się do akcji ;) jestem po pierwszym kubku oj łatwo nie było ale się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Dzisiaj zaczęłam kurację. Trochę się bałam, ale nie było źle. Pierwszy łyk może dziwny, ale reszta poszła już gładko. Zalałam wrzącym mlekiem z cynamonem i smak okazał się całkiem niezły (to zapach może lekko odstraszać). Od dłuższego czasu miałam się zabrać, za picie drożdży, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać, a wspólna akcja jednak motywuje!

    OdpowiedzUsuń
  81. Piję od 30 marca, więc dołączam się chętnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  82. A czy można w tym samym czasie pić drożdze i brać tabletki Vitalsss plus Skrzyp Optima? Nie przesadzimy z witaminą B?

    OdpowiedzUsuń
  83. Dziewczyny, a kiedy urosną Wam wlosy jak na drożdżach, to możecie "dać wlos": http://www.raknroll.pl/co-robimy/programy/daj-wlos/

    OdpowiedzUsuń
  84. Rozczarowujący wybór nowej akcji. Było. Wolałabym coś nowego.

    OdpowiedzUsuń