Niedziela dla włosów (56) - wizyta u Sylwii i intensywna regeneracja

Poprzednia niedziela dla włosów była minimalistyczna (oczywiście to określenie wywołało dyskusję, ale niedługo wyjaśnię co dokładnie przez nie rozumiem), więc dziś dla odmiany pielęgnacja bardzo bogata. Jak już wiecie w zeszłą sobotę byłam u fryzjera i udało mi się już całkowicie pozbyć czerni z włosów. Co prawda kolor nie jest jeszcze docelowy, bo będzie nieco ciemniejszy i bardziej chłodny, ale to już tylko kwestia odpowiedniego tonowania. Niestety włosy jak można się domyślić nieco ucierpiały, więc teraz wszystkie niedziele (i nie tylko) będą skupiały się na intensywnej regeneracji włosów.

Przede mną chyba najtrudniejsze włosowe zadanie od początku prowadzenia bloga. Każdy kto choć raz miał kontakt z rozjaśniaczem wie, że włosy po nim muszą się trochę przesuszyć/zniszczyć, ale wierzę, że przy odpowiedniej pielęgnacji za jakiś czas ich kondycja się poprawi :) Po pierwszym myciu, zanim włosy do końca wyschły byłam nieco przerażona ich stanem, bo już dawno nie widziałam u siebie przesuszonych włosów. Ostatnie lata przyzwyczaiły mnie do tego, że ich kondycja była 'prawie idealna' i nawet w tak zwane Bad Hair Day wyglądały może nie najlepiej, ale były miękkie, błyszczące i gładkie, więc to był dla mnie niezły szok ;) Teraz już się z tym oswoiłam i zobaczyłam, że przy odpowiednim ich potraktowaniu wyglądają dobrze, więc jest nadzieja, że odzyskam dawną kondycję.

Zanim jednak opowiem Wam o NdW i o tym co na włosy nałożyłam muszę napisać o samej wizycie u Sylwii, bo wiem, że bardzo na to czekacie. Wszystko wyszło niezwykle spontanicznie, gdy jakieś 2 tygodnie temu dowiedziałam się, że w kwietniu czeka mnie wesele. Wiedziałam już, że nie wrócę do fryzjerki, u której zaczęłam dekoloryzację, bo nie będę miała czasu na kolejne etapy. W pierwszej kolejności napisałam oczywiście do Viru, ale u niej mogłabym najwcześniej umówić się na maj :( Z pomocą przyszła mi Sylwia, która jak możecie zobaczyć na jej profilu facebookowym na włosach potrafi wyczarować niezwykłe efekty kolorystyczne. Zresztą wiele z Was polecało mi ją na blogu, a i Paulina od dawna do niej chodzi, więc stwierdziłam, że mogę jej zaufać.

Do Krakowa pojechałam z samego rana i w salonie spędziłam prawie 7 godzin! Chyba nie muszę pisać jak byłam po tym zmęczona, a nawet nie chcę myśleć jak zmęczona musiała być Sylwia i pozostałe dziewczyny, które się moimi włosami zajmowały. Zadanie było naprawdę ciężkie, bo lata farbowań na czerń dały wiele warstw farby, która nie bardzo chciała 'puścić'. Na końcówkach były nawet resztki henny, więc po rozjaśnieniu zrobiły się one zielone :/ Sylwia zaczęła od rozjaśniacza z wodą 3%, który ładnie zdjął kolor z górnej części włosów, niestety nie poradził sobie z czarnym dołem. Trzeba więc było użyć większej mocy - 6%. Kiedy w końcu z włosów zniknęła czerwień przyszedł czas na farbowanie, tonowanie i refleksy. Ostatecznie na moich włosach pojawiło się bardzo naturalne ombre, które w świetle lamp salonowych było średnim brązem u góry (na poziomie 5/21) i jasnym u dołu z jeszcze jaśniejszymi refleksami. Kto śledzi mój Instagram ten na pewno widział już to zdjęcie:


Włosy zostały niestety tylko wysuszone na szybko, bo śpieszyłam się na ostatni pociąg do Częstochowy. Zabrakło już czasu na stylizację w piękne fale jakie widziałam u innych wychodzących z salonu klientek i na które baaaaardzo liczyłam ;) Swoją drogą przez te 7 godzin siedzenia w salonie miałam okazję widzieć efekty u innych kobiet i powiem Wam szczerze, że każda z nich wyglądała tak, że na pewno bym się za nią obejrzała na ulicy. Przepiękne koloryzacje i stylizacje. Żałuję, że mam tak daleko do Sylwii, bo przed ważnymi wydarzeniami z chęcią poszłabym do niej, żeby i mi wyczarowała na włosach takie cudne fale. 

Teraz możecie się ze mnie śmiać, ale muszę Wam się do czegoś przyznać. Przez dwie noce z rzędu nie mogłam spać, bo tak bałam się tego w jakim stanie są tak naprawdę moje włosy (wyszła ze mnie prawdziwa włosomaniaczka :P). Wiedziałam, że dopóki ich nie umyję sama to się nie dowiem, bo po fryzjerze jak wiadomo zawsze wszystko wygląda pięknie ;) Trochę zaskoczyło mnie to jak włosy wychodzą na zdjęciach robionych już w domu:


bo były zdecydowanie cieplejsze i gdzieś zniknęły te jaśniejsze końce, ale ogólnie rzecz biorąc byłam z koloru bardzo zadowolona (niestety zdjęcia go kompletnie przekłamują).

Teraz czas na to by powiedzieć co ja zrobiłam z włosami. Spodziewając się najgorszego postanowiłam postawić na mega intensywne odżywianie. Zaczęłam od nałożenia sporej ilości oleju z nasion bawełny, który zostawiłam na włosach na całą noc. Rano nałożyłam na to maskę Kallos Keratin, włosy przykryłam foliowym czepkiem i na wierzch nałożyłam ciepłą, zimową czapkę. Z takim kompresem pochodziłam godzinę, a potem umyłam włosy szamponem Oil Miracle. Nie miałam w domu nic bardziej 'silikonowego', a zależało mi na tym by włosy już przy myciu dostały ochronną warstewkę emolientów. Potem nałożyłam na nie jeszcze maskę NaturVital wymieszaną z mąką ziemniaczaną i ją również zostawiłam na głowie pod folią i ręcznikiem (podgrzanym suszarką) na pół godziny. Włosy przy myciu były bardzo gładkie i miękkie. Nie ciągnęły się jak guma (ufff tego najbardziej się obawiałam!) ani się nie poplątały. Na odsączone w ręcznik nałożyłam kroplę oleju z pestek śliwki i jeszcze kroplę Mythic Oil i zostawiłam je do naturalnego wyschnięcia. Wiedziałam, że po wysuszeniu suszarką na szczotce wyglądałyby lepiej (tak wystylizowano mi je w salonie), ale nie chciałam ich dodatkowo męczyć, a przy okazji byłam ciekawa jak będą wyglądały bez stylizacji. 

Niestety widać było, że włosy są przesuszone pomimo tego wszystkiego co na nie wcześniej położyłam. W tym momencie miałam chwilę załamania, że może jednak trzeba było zostać przy czerni :P ale po namyśle dołożyłam im jeszcze trochę oleju i jeszcze trochę serum Mythic Oil i zawinęłam je w koczek ślimak. Po rozwinięciu było już lepiej, ale proceder ten powtórzyłam w ciągu dnia jeszcze kilka razy (nakładając tym razem olej kokosowy zamiast śliwkowego). Włosy dosłownie pochłaniały olej! Teraz już wiem co miały na myśli te z Was, które pisały mi o tym jak szybko zużywają oleje, bo ich włosy je dosłownie piją :D No cóż, wysoka porowatość (a taką mają moje włosy obecnie) właśnie tak działa. Kolor po myciu niestety jeszcze bardziej się ocieplił i wieczorem wyglądały już tak:


Na zdjęciu bez lampy widać, że włosy nie są już w tak dobrej kondycji jak dawniej, za to lepiej się teraz falują i układają:


Wiem, że czeka mnie teraz długa droga i będę musiała się naprawdę postarać by włosy znów były tak zdrowe, ale nie żałuję swojej decyzji. Wiedziałam, że ściągnięcie czerni będzie wiązało się ze zniszczeniem włosów, ale w końcu od lat piszę o pielęgnacji i wielokrotnie już doradzałam dziewczynom w podobnej sytuacji, więc wiem co mam robić by było lepiej :) I mam nadzieję, że rzeczywiście za jakiś czas znów będę mogła Wam napisać, że moje włosy są w 'prawie idealnej' kondycji. Do tego czasu na blogu będzie chyba ciekawiej, bo będzie miały okazję na żywo śledzić moją walkę :)) 


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

210 komentarze:

  1. śliczny kolor i bardzo Ci pasuje :) fryzjerka się spisała

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny kolor i dużo młodziej wyglądasz :) wiem jak trudno pielegnować rozjaśniane włosy bo miałam takie przez pare lat i życze powdzenia i dużo cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, robisz coś dodatkowo na objętość oprócz koczka?
    Ja teraz przeżywam włosowy kryzys... Nie mam czasu na nałożenie nawet odżywki d/s, a co dopiero oleju. A jeżeli już coś nałożę to mam okropny przyklap.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mi zalezy na objetości (u nasady) to jeszcze po suchy szampon sięgam, ale nie po każdym myciu

      Usuń
  4. wyszło super :) witamy w gronie brązowo-włosych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor-wow! włosy-wow!. sama dążę do takiego koloru.pokazałaś, że się da więc ja też będę o takie walczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooohhhh przepiękne bursztynowe refleksy na nowych włosach! :)) uwielbiam. Na nieco przyciemnionych moze też się ujawnią, wyglądałyby cudownie.
    Ja też schodzę z czerni, ale moje były hebanowe taka lżejsza czerń, łatwo się wypłukuje, tylko końcówki mam mocniejsze bardziej przesycone, więc nawet nie patrzę na rozjaśniacze górę farbuję już na zimny brąz, brązowo-czarne mixy.
    czarnuszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor wyszedł bardzo ładny Lepiej Ci w takich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy teraz to masz dopiero czerwono rude :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo na szczęście nie ;)

      Usuń
    2. Tez kiedyś farbowalam na podobny odcień i zawsze na zdjęciach wpadał w czerwień a na żywo był dużo mniej ciepły ☺

      Usuń
  9. Jak są teraz pocieniowane? Czy to wciąż kształt U czy proste końce?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor wygląda teraz o wiele lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może zdjęcia przekłamują, ale ten kolor jest bardzo zbliżony do mojego naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow! Jest naprawdę super! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor na przedostatnich zdjęciach-przepiękny, cudowny! <33
    Ale wygląda zupełnie inaczej niż ten na Twoich selfie z Instagrama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo aparaty w telefonach mają bazowe ustawienia korygujące kolory na zdjęciach. Nawet "no filter" jest z lekkim filtrem.

      Usuń
  14. Piękny kolor:) I ładnie w nim wyglądasz. A włosy popiją olej, posmarujesz sylikonami i będzie dobrze ;) Wiem co mówię, moje końce pamiętają rozjaśniacz i rudy kolor na głowie i jakoś leci:) Podejrzewam że Ci ciężej, jak pamiętasz niską porowatość na włosach, ale dasz radę:D Trzymam kciuki i wyczuwam ciekawe niedziele dla włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje mi się że "psujesz " sobie chłodny odcień olejami. Olej na pewno sprzyja wypłukiwaniu tonujących pigmentów. Jeszcze kilka kuracji olejem i będzie jasna marchew jakby po samym rozjaśniaczu.
    Co absolutnie nie zmienia faktu że nawet kasztanowe włosy są olśniewające. Nadal piękne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie psuję, ale o odpowiedni odcień zawalczę za jakiś czas, na razie chce poprawić kondycję, a tego bez oleju nie zrobię ;)

      Usuń
    2. Może dodawaj do oleju kropelkę gencjany, albo polecam maske do wlosów itely. Np dla blondów, ochładzająca kolor, mi ta maska bardzo poprawiła kondycję i jednoczsnie poprawia mój rudy kolor. Mają kilka odcieni, cena 39 zł. Na wizażu są opinie :) Itely riflessi balsam koloryzujący.

      Usuń
    3. A gdzie mozna kupic te maske? :-) Rude odcienie na brazie tez gasi? :>

      Usuń
    4. Do tej pory wspomagalam sie plukanka z gencjany, na blond koncowkach daje rade, ladnie chlodzi, ale brazowej gorze ktora mi rudzieje nie za bardzo pomaga, nie wiem jak ja ochlodzic :-(

      Usuń
    5. Ja kupilam na stronie uradka.pl dla rudych to jest ratunek żeby kolor nie plowial a dla tych co chca utrzymac zimny kolor to jest świetne wyjście. Jedna butelka wystarczyla mi na rok.

      Usuń
  16. A pokażesz kiedyś jak wyglądają na dworze w słońcu? :) bardzo jestem ciekawa jak wtedy się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen, możesz podać w jakim salonie fryzjerskim teraz byłaś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. salon maniewski krakow rynek glowny

      Usuń
    2. Maniewski Kraków

      Usuń
  18. Pięknie, marze o tym żeby moje się tak ukłądały z własnej woli ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi się strasznie podoba taki ciepły brąz! :) W ogóle mam słabość do ciepłych tonacji - czy to w kwestii włosów, czy cery i makijażu.
    Trzymam kciuki, by Twoje włosy szybko wróciły do dawnej fantastycznej formy. Jestem pewna, że tak się stanie, bo chyba nikt lepiej nie zna się na pielęgnacji włosów niż Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej Anwen, faktycznie włosy dostały trochę w ....;) widać też ze kolor jest do poprawy, ale na pewno szybko znowu uzyskasz super wlosy,moje po basenie wyglądają okropnie mimo, że mam czepek ale wiadomo, że zawsze włosy się trochę zmocza...aaa i nie przejmuj się ze masz daleko ,bo ja mam fryzjera 350 km ode mnie haha:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja schodziłam z palonej kawy joanna, która wychodziła praktycznie czarna do blondu. Zrobiłam to pasemkami, które kładłam u fryzjera co 1,5 - 2 miesiące. Za pierwszym razem końce wyszły wręcz zielone, co było efektem mieszanki różnych farb, które na nie wcześniej nakładałam (rudości, brązów, rozjaśniaczy, czerwieni). Włosy były i tak w kiepskiej kondycji, jednak na siłę je zapuszczałam, prostując gdy byłam na prawdę załamana ich stanem (błędne koło heh). Po trzecim pasemkowaniu zeszłam do blondu i zaczęłam samodzielnie farbować włosy na blond w domu. Postawiłam sobie za cel: rozjaśnić włosy do chłodnego, dość jasnego odcienia bez użycia rozjaśniacza. Używałam garnierów, londy, l'oreala - żadna z tych farb nie rozjaśni tak ciemnych włosów jak moje do ładnego blondu. Zawsze wychodziło żołtko. W końcu trafiłam na farbę physiacolor i tak już od roku farbuję wlosy. Niby jest to farba bez amoniaku... choć ponoć nie ma farb bez amoniaku. Ma w składzie dużo olejków. PONOĆ ma wręcz odżywiać włosy. Widze, że moje włosy nie są po niej zniszczone. Pieknie blyszczą. Jestem ciekawa czy sobie to wmawiam czy rzeczywiście ta farba jest godna polecenia. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć składu tej farby. Zrobiłam zdjęcie i jestem ciekawa czy Ty Anwen lub może inne dziewczyny, podjęłyby się analizy tego składu. Wysyłam zatem Tobie Anwen zdjęcie na e-mail. Pozdrawiam i chetnie dowiem się co sądzicie o tej farbie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie moglas tu wstawic skladu?chetnie bysmy zerknely. Moglas wrzucic fotke na voile np i podac link

      Usuń
    2. A ja chętnie bym tak zrobiła i chętnie bym poczytała opinie innych bo nie potrafię sama interpretować składów :( ale tak serio to nie wiem jak to zdjęcie tutaj wrzucić, żeby zasięgnąć opinii innych... :P

      Usuń
    3. ok mam udało się! http://images67.fotosik.pl/744/be4b560dcc86007d.jpg to jest skład tej farby :) co o tym myślicie?

      Usuń
    4. Moim zdaniem tak: sklad jest fajny, ale przy temacie farb moim zdaniem i dla mnie sklad jest najmniej wazny. Dla mnie farba musi miec idealny kokr i trwalosc. To jest najwazniejsze. Moze miec najgorsze swinstwa w skladzie ale mnie to nie interesuje bo farby nie nakladam codziennie wiec nie musi byc cudowna. Zadanie farby jest inne. Takie moje zdanie pisze o tym co moim zdaniem sie liczy

      Usuń
    5. A jakiego odcienia farby używasz? Bo mi właśnie wyszło żółtko na włosach :(

      Usuń
    6. Ja nie farbuje na blondy :) szukaj farb ktore maja po kropce zero lub jedynke. Czyli np 9.0 9.1
      liczba po kropce wskazuje na odcien. zero to odcien naturalny a jeden to odcien popielaty. Ja farbuje na braz i zwykle kuouje 6.1 5.1 i nie wychodza rude. Dodatkowo ochladzam gencjana i plukanka (obie w spraju-czyt.najnowszy wpis anwen tam opisane jak uzyc gencjany) i nie nakladaj farby na naolejowane wlosy ani nie olejuj przez ok tydzien przed i tydzien po farbie. Farbuj na dobrze oczyszczone wlosy i po farbowaniu je zakwaszaj seria do wlosow farbowanych np fructis bo ogolnie to sa kwasne produkty bo maja kwasy owocowe. Najkwasniejsza jest seria "przeciw twardej wodzie" :)

      Usuń
  22. Przepięknie wyglądasz z jaśniejszym kolorem! Wcześniej wyglądałaś zwyczajnie a teraz jest na prawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomimo, że sama gustuje raczej w chłodnych, popielatych odcieniach brązu i wiem jak trudno je utrzymać przy regularnym olejowaniu włosów to uważam, że Twój kolor jest naprawdę świetny i jest Ci w nim nieporównywalnie lepiej niż w czerni :) A z Twoją wiedzą o pielęgnacji włosów już niedługo na pewno będą w kondycji jak przed rozjaśnianiem :)
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoje włosy teraz dużo bardziej mi się podobają w tych falach i jaśniejszym kolorze.
    Na pewno intensywna pielęgnacja sprawi, że będą tak świetnie błyszczały jak w czerni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blask czerni był tylko po części spowodowany tym kolorem, Ania nieraz pisałą że robi zdjęcia z lampą bo nA TYCH bez lampy jest tylko czarna plama, a to dodaje włosom dużo blasku na zdjęciu, na instagramie lub ze spotkań były dodwanane zdjęcia bez flesza i tego blasku już nie było

      Usuń
  25. No widzisz a trzebabylo zostac w pieknym krakowie to bys miala blisko do Sylwii :)
    I nie po samym myciu ci sie kolor ocieplil, glownie oleje sa za to odpowiedzialne.

    OdpowiedzUsuń
  26. O kurczę, kolor na zdjęciu z salonu, a kolor w domu to dwie różne bajki :)
    Cera Ci się ociepliła w tym kolorku.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładny kolor! Takie brązy są niesamowite, bo w każdym świetle włosy mają inny kolor :).

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam ja też jak tak patrzę to widać, że masz naprawdę piękne włosy. Masz rację trzeba je tylko cyklicznie regenerować i raczej póki co nic więcej nie trzeba zmieniać. No może czasami podciąc końcówki jak sa zadługie. Pozdrawiam i dbaj, o siebie tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie ma tego zlego bo przynajmniej bedziesz miala o czym pisac na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Dasz rade przywrocic je do swietnej formy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolor u fryzjera ogromnie się różni od koloru w domu, aż strach pomyśleć co będzie wychodziło z każdym kolejnym myciem, bo niestety kolor będzie się zmieniał, zmywał a rudość, czerwony będzie wychodził (nieuniknione). Zbyt szybko chciałaś dojść do wymarzonego koloru, jednak etapami jest trochę bezpieczniej, a Ty po 1 wizycie chcesz chłodny brąz na całości kosztem stanu, kondycji i kolorów jakie będą się pojawiały obecnie. Farby, tonery, mixy teraz będą się wypłukiwać w ekspresowym tempie, rudość, czerwoność będzie wychodziła. No cóż efekt był ładny, ale tylko u fryzjera a teraz nie dojdziesz ładu z kolorem w domu... wystarczyło 7h i długa pielęgnacja i nadal poszukiwanie odpowiedniego koloru itd. przed Tobą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram w 100% racja :D

      Usuń
    2. Ale ten komentarz ma negatywny wydźwięk. Za tym na szczęście stoi spełnione marzenie o zejściu z czerni, skoro sama właścicielka włosów jest zadowolona to widocznie nie jest tak źle jak opisujesz:)

      Usuń
  32. Aniu jest pięknie, wyglądasz jeszcze o wiele młodziej w tym nowym kolorze!! Trzymam kciuki i z jeszcze większą uwagą będę śledzić walkę o zdrowe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo ładny ten nowy kolor! ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zmiana na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sama rozjaśniam włosy rozjaśniaczem co pół roku (no tyle pasemka ale na calej glowie) i da sie z tym żyć i być włosomaniaczką :) W dodatku ludzie codziennie mi mówią że mam łądne włosy. Oczywiście w przypadku włosów rozjaśnianych trzeba używać silikonów ale ja się ich nie boje :)
    Twoje włosy wyglądają super. Jako że jestem fanką jasnych włosów wolałabym, żebyś ich już nie przyciemniała :P Ale oczywiśćieto twoje włosy ;)
    Pozdrawiam :)

    PS. Teraz jeszcze lepiej bedzie sie czytało bloga wiedząc ze walczysz z nami i idealne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dawno nie czytałam u Ciebie tak ciekawego postu :) Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalej losy Twoich włosków!

    OdpowiedzUsuń
  38. Kolor bedzie sie ocieplal przez stosowanie olei. Lepiej bylo by nie nakladac przed pierwszym myciem po farbowaniu zeby kolor sie ustabilizowal. Swoja droga ostatnio zeszlam z czerni do blondu i nie robie takie srania z nakladaniem tylu produktow na raz a wlosy sa w super stanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Sranie" to możesz mieć po surowych ziemniakach... Po co wchodzisz zatem na bloga o nakładaniu mnóstwa rzeczy na włosy i czytasz post o tytule "...INTENSYWNA REGENERACJA.
      ugrysowa.

      Usuń
    2. Tez jestem za tym zeby dac kolorowi
      Odpocząć. ..

      Usuń
    3. Anonimowy z 17.03 i po co ta zlosc? Bo komus sie udaje utrzymac wlosy w swietnym stanie bez nakladania tony kosmetykow? :)))

      Usuń
    4. Jeśli udaje się jej utrzymać to dobrze dla niej, ale włosy są różne i mają różne potrzeby. Nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby obrażać cudzy sposób dbania o włosy tylko dlatego, że samemu nie ma się problemów z włosami.

      Usuń
    5. No ale jest różnica między "utrzymywaniem włosów w świetnym stanie" a tym, że włosy po prostu SĄ w świetnym stanie, raczej niezależnie od naszych wysiłków. Utrzymywanie włosów w świetnym stanie wiąże się z różnymi zabiegami- u jednego będzie to mycie samym szamponem, a u innego "tona kosmetyków". Nie ma co tego wartościować. Rozumiem radość spowodowaną tym, iż w genach dostaliśmy coś dobrego, ale żeby czuć się przez to w jakikolwiek sposób lepszym od innych- tego nie rozumiem ;)

      Usuń
    6. A czy ja się złoszczę? Dodatkowo się podpisałam ;) nie rozumiem tylko po co zostawiać takie komentarze na takim blogu pod postem o takiej tematyce, dodatkowo używając tak wyszukanych słów ;]
      ugrysowa.

      Usuń
  39. Świetny post. Twoje włosy wyglądają fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. A co zamierzasz robić z odrostam, kiedy się pojawią? :) Farbowanie docelowym ciemnym brązem w domu czy u fryzjera?

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem fanką brązów, ale u Ciebie, Anwen, chyba bardziej podobała mi się czerń. Chyba dlatego, że zawsze podobały mi się dziewczyny w typie Królewny Śnieżki ;d Co nie zmienia faktu, że gratuluję udanej zmiany i najważniejsze, że Ty się dobrze czujesz. Sama schodziłam z czerni i muszę Cię pocieszyć, że włosy wróciły do kondycji naprawdę szybko, mimo że na początku myślałam, że będę musiała im dać więcej czasu, więc głowa do góry, pięknie wyglądasz! ;d

    OdpowiedzUsuń
  42. Pięknie ci w tym kolorze ! Anwen co byś powiedziała na kolejną wspólną akcję przetestowania masek biovax?

    OdpowiedzUsuń
  43. Teraz zupełnie szczerze mogę napisać, że w czerni wyglądałaś gorzej a włosy były aż sztuczne. Brąz to fantastyczny wybór, jeszcze kilka wizyt i będziesz miała wymarzony kolor :) Niesamowite, naprawdę, aż uśmiechnęłam się do monitora jak zobaczyłam zdjęcia ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo mi się podoba Twoja przemiana! Jest świeżo i lekko. Włosy na pewno nie są teraz w najlepszej kondycji, rozjaśnianie robi swoje, ale znając Ciebie, szybko doprowadzisz je do zdrowia :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny kolor :)
    Teraz kolej na 'przefarbowanie' włosów na rysunku z góry bloga :3

    OdpowiedzUsuń
  46. P R Z E P I Ę K N Y kolor!!! Jestem zachwycona. Czarne były piękne, ale te są po prostu boskie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Szukam szukam i nie mogę znaleźć gdzie znajduje się salon Sylwii? Jestem z Krakowa i chętnie bym się do niej umówiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw sprawdz cennik. salon maniewski

      Usuń
    2. Dzięki ;) sprawdziłam cennik nie stać mnie na pewno tam nigdy nie pójdę ;/

      Usuń
  48. Cóż, mi się bardzo ten ciepły kolorek podoba, ale skoro tobie podoba się coś innego to walcz dalej! Mam nadzieję, że uda ci się dojść do wymarzonego koloru:)
    Rozumiem twój ból apropo zniszczeń, sama nie mogę się dogadać z włosami po latach rozjaśniania ale regeneracja cały czas ON ;)
    W końcu odzyskasz dawną kondycję, tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość i cały czas wcierać co się ma ;)
    Wspieram w działaniu i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Anwen, nie chcę Cię straszyć ale bardzo często rozjaśnianych włosów nie da się uratować pielęgnację.. rozjaśniałam włosy na blond i bogata pielęgnacja nic nie dała. Po jakimś czasie od rozjaśniania włosy zaczęły wygląda coraz gorzej - fryzjerka powiedziała mi, że niestety często tak jest, że ta niszczycielska moc rozjaśniacza wychodzi po pewnym czasie dopiero... niestety obecnie musiałam ściąć włosy, bo spalonym nic nie uratuje - są martwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy to wytwór naskórka, zawsze są martwe :P

      Usuń
    2. blond a brąz to różnica... ;)

      Usuń
    3. Rzeczywiście. U mnie bezpośrednio po rozjaśnianiu kiedyś grzywki z czerni na blond (przygotowanie pod czerwień) włosy wyglądały w porządku. Później kondycja się pogorszyła i tak już zostało pomimo roku intensywnej pielęgnacji i olejowania praktycznie przed każdym myciem.

      Usuń
    4. Martwe nie-martwe, skoro wpływa na nie pielęgnacja, można je zregenerować, zreanimować to nie takie znowu martwe :3

      Usuń
    5. nigdy nie zregenerujesz tych rozjasnionych wlosow do konca, zawsze pozostaną juz gorsze mozesz je przykryc kosmetykiem.

      Usuń
  50. Anwen, sama rozjaśniałam włosy u fryzjerki jakiś czas temu, pamiętam jakie wtedy były - zniszczone, suche, takie typowe (wtedy jeszcze rude, bo nie miałam nałożonej farby później) pianko. Cieszę się, że chociaż na twoich włosach wszystko wygląda super, póki co :) ja swoje jeszcze reperuje, ale odpowiednia pielęgnacja potrafi zdziałać cuda, to stuprocentowa racja :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wcześniejszy efekt i kolor wzbudził większe poruszenie w komentarzach na blogu, a teraz takich zachwytów i sprzecznych zdań jest o wiele mniej.... chcąc zimny odcień brązu musiałabyś odstawić oleje, a tak musisz się pogodzić z ciepłymi odcieniami brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kolor któy Anwen osiągnęła po sobotniej wizycie nadal nie był jej docvelowym, także po regeneracji włosów będzie mogła go osiągnąć, a oleje przemycać np. w maskach :)

      Usuń
  52. Kochana Anwen, chciałabym spytać, czy masz jakąś radę na... zielone włosy. I to nie od henny, ale od farb. Przez pewien czas farbowałam włosy na niebiesko, później na fiolet, ale niedawno sięgnęłam po farbę z L'oreala, także fioletową, która zrobiła z moich jasnofioletowych kudełków jakiś podejrzany, rudy brąz (jak?). Teraz barwnik się spłukał i po przebiciu spod spodu niebieskiego barwnika, który jest bardzo silny, włosy zrobiły się bagniście, zgniłozielone :(
    Chciałabym wrócić do brązu, który jest dla mnie naturalny, ale nie wiem, w jaki sposób pozbyć się zieleni, może masz na to jakąś radę?

    OdpowiedzUsuń
  53. ja sie ciesze, ze porowatosc ulegla zmianie, bo teraz bedziesz taka bardziej ''ludzka'', nie bedzie slow, ze nie masz zniszczonej ani jednej koncowki, ze wlosy sa zdrowe. Ciesze sie dlatego, bo ja mam wielkie problemy ze koncowkami, z lamaniem wlosow i teraz wiem, ze porady/posty, ktore dodasz beda odpowiednie i pomocne dla moich wlosow :) W zadnym wypadku nie pisze tego zlosliwie, ale momentami czulam, ze ten blog nie jest dla mnie, bo Ty juz cel osiagnelas, wiec mialas nieco inne priorytety, niz ja i wiele innych dziewczyn, ktore dalyby sie pokroic za Twoj bad hair day.
    Pozdrawiam cieplo :)
    Cały dzien czekalam na NDW:)
    Pozdrawiam,
    drose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież wcześniejsze wpisy były na etapie regeneracji włosów :)

      Usuń
    2. Czy Anwen pokazywała kiedyś na blogu Bad Hair Day? Jeśli tak to poproszę o link, co prawda pod koniec roku przeczytałam całego bloga, ale mogłam przeoczyć/zapomnieć :). A jeśli nie, to proszę Anwen o wstawienie takiego zdjęcia

      Usuń
    3. Ale jak by miała ująć na zdjęciu taki dzień? Najczęściej gdy włosy nie są za szczęśliwe są suche, mniej miękkie, mniej sypkie, strączkują się a wiadomo, że takich rzeczy się nie da pokazać na zdjęciu od tak. Czasem Ania przy niedzielach do włosów pisała, że jest nie udana ale na zdjęciu tego nie widać. Czego tak czyhacie na jakieś "podknięcia" ;]

      Usuń
    4. To chyba też zależy, bo np. jak BHC wstawia Bad Hair Day to jednak jest on widoczny :). Po prostu chcemy mieć pocieszenie, ze nawet takie piekne wlosy jak ma Ania mogą mieć gorszy dzień :)

      Usuń
  54. Aniu mogłabyś napisać coś więcej o oleju z bawełny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzednim wpisie o zakupach był chyba wspomniany w zakresie ceny :)

      Usuń
  55. Ostatnio często spotykam się ze sformułowaniem proceder zamiast proces. Nie wiem czy jest to działanie celowe, ale mnie jakoś razi. Proceder kojarzy mi się z czymś nielegalnym, albo niemoralnym. Powtarzanie czynności następujących po sobie można nazwać powtarzaniem procesu.

    OdpowiedzUsuń
  56. Czy mogę stosować szampon Labell do codziennego mycia? Stosuję metodę OMO, jako pierwsze O nakładam olej

    OdpowiedzUsuń
  57. Też potwierdzam, zniszczenia najbardziej wychodzą po czasie... U mnie dwa nałożenia rozjaśniacza nic nie dały na farbowanej czerni, za to po dwóch miesiącach końcówki mimo traktowania ich silikonami zrobiły się jak choinki. Ścięłam ok. 5 cm.

    OdpowiedzUsuń
  58. No no całkiem fajny kolorek Ci wyszedł,a włosy nadal w dobrej kondycji. Wiadomo, że troszkę je rozjaśnianie pomęczyło, ale nie jest źle, myślę, że szybko dojdą do siebie :)
    Ja w czwartek robię drugie podejście do zejścia z czerni, trochę się dygam, ale już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Aniu co robisz aby zakryc ten przeswit na czubku glowy? a jak maz zareagowal na nowy kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że na prześwity pomaga jedynie dodawanie włosom objętości, odbijanie od nasady. Kręcono-włose i falowane jak Ania też mają ułatwione zadanie :)

      Usuń
  60. Przepraszam, że to piszę, ale z czarnej seks bomby zrobiła się szara myszka. Uwielbiałam Cię w czerni, w tym kolorze jest nijako... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy każda musi być od razu sex bombą? Nie lepiej być sobą?

      Usuń
    2. Chyba ruda myszka :D nie no a tak serio, to nijako byłoby gdyby miała mysi blond, a tak jest calkiem spoko:)

      Usuń
    3. Mój naturalny blond w zależności od światła, maseczek, płukanek, szamponów, wystawiania na słonce itd. przybiera kolor od miodowego po szary/mysi, jednak nigdy nie czułam się nijako :). Przecież u kobiet nie tylko kolor włosów sprawia, że ktoś może rzucać się w oczy. Brak włosów też przyciąga uwagę ;D, a dopiero całokształt - ubiór,fryzura (ale nie kolor,tylko stylizacja) karnacja, makijaż (ja mocno zaznaczam czernią oczy) lub jego brak/manikiur decyduje o naszym ostatecznym wyglądzie

      Usuń
  61. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  62. Od razu widać, ze włosy są w gorszym stanie ale nie ma się co dziwić. W końcu ładnie się wymeczyły ale tylko po to aby później zachwycać kolorem i wspaniałością :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Czekam na post na temat ochładzania koloru włosów. Bardzo lubię nakładać oleje, ale nie wiedziałam, że przyczyniają się do ocieplania koloru :(
    Na ostatnim zdjęciu widać niestety, że włosy masz przesuszone. Wiem, że sobie z tym poradzisz.

    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  64. czy mi się wydaje czy masz sporo krótsze włosy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh zazwyczaj na zdjęciach Ani nie było widać różnic po podcięciu, więc tym razem musiało być ono spore, skoro różnicę jednak widać :)

      Usuń
    2. ciekawe ile cm ma obecnie

      Usuń
  65. efekt jest świetny, a więc można zejść z czerni? można ! i super :)

    OdpowiedzUsuń
  66. A pod koniec walki o powrót do idealnej kondycji poprosimy o ciąg dalszy Twojej MWH! :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Ładny kolor ale czarnego jeszcze sporo zostało. Chyba, że to na zdjęciach tak rzuca się w oczy

    OdpowiedzUsuń
  68. Myślę, że te wszelkie zabiegi na niewiele się zdadzą.. włosy to jednak tkanka martwa, więc raczej się nie zregeneruje, można ew. poprawiać ich wygląd silikonami, jakimiś wypełniaczami, itp., ale raczej nie ma mocnych żeby się w jakiś sposób odrodziły do stanu poprzedniego. Najrozsądniejszą decyzją byłoby ścięcie ich przynajmniej o połowę, ściąganie koloru na krótszej już fryzurze, pielęgnacja, żeby ich stan się nie pogarszał i spokojne czekanie aż odrosną w naturalnym kolorze, a po drodze ew. jakaś delikatniejsza korekcja koloru.. Nie myślałaś o tym? Nie mówiac już, że ściaganie koloru na krótszych włosach byłoby mniej praco i czasochłonne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś takiego jak cement do włosów, termiczny, proteinowy - może jednak jeszcze nic straconego :) wypełniacz ubytków, keratynowa rekonstrukcja.
      Jedni będą pesymistycznie powtarzać, że to już koniec, że nic się nie da zrobić, inni zaczną szukać rozwiązań i udowodnią, że można "no to patrz!"
      Lili

      Usuń
    2. Myślę, że przy obecnym stanie włosów Anwen troszkę dziwne jest doradzanie ścięcia na krótko. :) Rozumiem w przypadku doszczętnie spalonych włosów, ale gdy są nadal w dobrym stanie, to trochęmarnotrawienie zapuszczania/dbania/rozjaśniania.

      Usuń
    3. Ale przecież włosy nie są porozdwajane i popalone, tylko zwyczajnie suche. Wystarczy miesiąc intensywniejszego nawilżania i olejowania, a łuski włosa się wygładzą. Myślisz, że rozjaśnione od razu znaczy maksymalnie zniszczone? Popatrz na Natalię z BHC, kiedy jeszcze rozjaśniała - włosy mimo to były w fantastycznym stanie, a Natalia ma włosy cienkie, jeszcze bardziej podatne na zniszczenia. Anwen ma grube i nie rozjaśniła ich do blondu, tylko do brązu(chodzi mi o ostateczny kolor) i już więcej rozjaśniać nie będzie, więc myślę, że spokojnie uda jej się osiągnąć średnią porowatość, a na odrostach będą niskoporowate :)

      Usuń
    4. Ania nie miała nigdy włosów niskoporowatych, w badaniu pod mikroskopem też wyszłą jej średnia porowatość

      Usuń
    5. Kascysko o tym pisała, że oleje jakby impregnują włosy, polecam przeczytać

      Usuń
    6. Ale po co ma czekac na naturalne skoro nie chce bo jej sie nie podobaja?

      Usuń
    7. Anonimie z 12:16, ok, przepraszam, mogę nie pamiętać wszystkich szczegółów z życia włosów Anwen :D W takim razie na odrostach będzie miała średnioporowate, a nie nisko, jak powiedziałam wcześniej. Chodzi mi tylko o to, że z nabytą wysoką porowatością można walczyć. Bez użycia rozjaśniacza po raz kolejny Anwen już więcej sobie ich nie zniszczy i włosy wrócą albo chociaż zbliżą się do stanu sprzed rozjaśniania. Pozdrawiam :)

      Usuń
  69. Hm, mieszkasz w Częstochowie? Zawsze wydawało mi się że w Krakowie : o

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam pytanie, jakie odżywki mogą powodować, że na bardzo prostych włosach pojawiają się "pokarbowane" partie? Od kiedy zaczełam bogatą pielęgnację pojawił się taki problem.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to znak, że wydobywa się skręt? :)

      Usuń
    2. Może vto nie tyle odżywki, co pewnie też zaczęłas spinać wlosy na noc? U mnie takie powstają właśnie po spinkach żabkach, ale po bardziej emolientowych odżywkach/maskach mniej się odgniatają i szybciej rozprostowują

      Usuń
    3. Ew. możliwe, że te pokarbowane włosy to wlosy dysplastyczne

      Usuń
    4. Też tak mam, że dużo dysplastycznych mi wyskoczyło, mi pomaga olejowanie na gliceryne i w ogóle dużo nawilżaczy

      Usuń
  71. A mi bardzo podobają się ciepłe odcienie brązu, oraz kasztan, który sama naturalnie posiadam, i muszę przyznać, że włosy na przedostatnim zdjęciu wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Śliczny i bardzo naturalny efekt. Według mnie lepiej Ci w brązie :). A Twoje włosy i tak nie wyglądają bardzo zniszczone, przy odpowiedniej pielęgnacji powinno być ok a odrosną już zdrowe :). pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ombre z pierwszego zdjęcia wygląda bajecznie, ale orzeszek teraz też przyjemny :) Świetna robota! Chciałabym kiedyś trafić do fryzjerki choć w połowie tak dobrej :>
    Fajnie, że znowu falują, falom można więcej wybaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Mam następujący problem: Od dosyć dawna stosuję suchy szampon praktycznie codziennie, ponieważ moje włosy tragicznie szybko się przetłuszczają (bez użycia suchego szamponu po połowie dnia są już w naprawdę bardzo słabym stanie). Korzystam z Batiste i próbowałam zamiast niego używać glinek/ pudru Babydream/ sypkiego suchego szamponu, ale kompletnie się to nie sprawdza. Staram się na co dzień używać raczej łagodnych szamponów. Wydaje mi się, że nadmierne przetłuszczanie raczej nie wynika z przesuszenia skóry głowy.
    Co w mojej sytuacji mogę próbować zrobić? W sumie to korzystanie z suchego szamponu jakoś tragicznie chyba nie rujnuje stanu moich włosów, ale zauważyłam od pewnego czasu, że włosy strasznie wolno mi rosną i zastanawiam się, czy właśnie w Batiste szukać winowajcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej może też wynikać z przesuszenia skalpu, nie tylko suchymi szamponami, ale i zwykłymi z jakimś drażniącym składnikiem, który nie musi powodować swędzenia, ale jest wystarczjąco silny zdzierając nadmiernie warstwę lipidową, skóra wytworzy jeszcze więcej warstwy ochronnej. Może dlatego wytwarza tę warstwę, by ochronić suchą skórę. Sprawdzałaś jak reaguje skalp po użyciu nawilżających szamponów z delikatniejszymi detergentami, średnio silnymi?
      Nie stosujesz się do zaleceń, by nie stosować suchych codziennie, wpadniesz w błędne koło, o ile już się to nie stało.

      Usuń
    2. Skoro włosy przetłuszczają się aż tak, że Batiste musisz używać codziennie to jest raczej wskazówka, żeby w podskokach zasuwać do dermatologa lub trychologa ;)

      Usuń
    3. Suchy szampon niestety uzależnia-wiem bo sama używałąm najpierw z konieczności, potem z lenistwa, jako stylizatora do nadania objętośći i moje końcowki na grzywce ucierpiał, a przetłuszczanie się nasililo.Im częściej go używasz, tym więcej skóra głowa będzie się bronić i produkować łoju niestety :( tak jak z codziennym myciem, możesz spróbować stopniowo przedłużac cZasd do mycia/spryskania suchym szamponem, ale to potrwa kilka miesięcy :(. Zacznij od kilku godzin, potem ok. pół dnia, myślę że uda ci się pokonać Batistowy nałóg :)

      Usuń
    4. Ja się zgadzam z Dziką Wózkową, warstwa łoju po połowie dnia to oznaka, że dzieje się coś niezbyt dobrego.

      Usuń
    5. To zacznij myc normalnym szamponem z sls

      Usuń
    6. Ale z dwojga złego lepiej myć rzadziej i zamiast mycia odświeżyć włosy Batiste, czy niekoniecznie?
      Jeśli miałabym się gdzieś udać po poradę, to lepiej do dermatologa, czy trychologa?

      Usuń
    7. Suche szampony raczej nie miały służyć do "omijania" dnia mycia, tylko do odświeżenia gdy zaspałaś/masz lenia etc. Generalnie myślę,że lepiej włosy umyć, bo wtedy nakładasz też odżwykę i włosy dostają coś dobrego

      Usuń
    8. Lepiej myc czesciej lagodnym szamponem niz zdzierac warstwę ochronną slsem.

      Usuń
    9. Sls nie jest taki zly

      Usuń
  75. Anwen, jako że teraz jak sama piszesz Twoje włosy są w trochę gorszej kondycji, szczerze radzę Ci, żebyś dała drugą szansę czarnej, emolientowej odzywce Balea (o ile mnie pamięć nie myli, byłaś z niej średnio zadowolona).
    Sama mam wysokoporowate włosy i to właśnie ta odżywka w znaczny sposób pomogła mi poprawić ich kondycję:)

    Pozdrowienia i powodzenia w walce:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Pięknie Ci w tym kolorze. Uważam, że lepiej niż w czarnym!
    Mam pytanie. W ofercie biedronki jest seria kosmetyków dla dzieci Dada. Zastanawiam się czy płyn do kąpieli z tej serii nadaje się do codziennego delikatnego mycia włosów, tzn. jako szampon bez SLS. Do tej pory używałam Babydream fur Mama, ale niestety go wycofali i potrzebuję zamiennika (dla mnie ważne by nie miał w składzie rumianka).
    Skład płynu do kąpieli Dada:
    Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Betaine, Coco Glucoside, Gyceryl Oleate, Bisabolol, Parfum, Lactic Acid, Citric Acid, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Ascorbyl Pamitate, Lecithin

    Będę wdzięczna za pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pierwszy rzut oka skład wygląda OK - nie znając proporcji poszczególnych składników możemy jedynie szacować, najlepiej będzie wypróbować na własnej głowie oczywiście :) Ale detergenty są delikatne (choć Cocamidopropyl Betaine lubi niektórych podrażniać, ale chyba w BfM też była?), jest nawilżająca gliceryna (ponownie, niektórzy jej nie lubią), łagodzący podrażnienia bisabolol, witaminy E i C... całkiem ładnie :) Ja z tymi dwoma "problematycznymi" składnikami nigdy nie miałam kłopotów i właściwie to chyba zrobiłaś mi chrapkę na ten płyn ;)

      Usuń
    2. No pewnie, że się nadaje do mycia, umyje się na pewno tymi średnio lekkimi detergantami. Z tym że zależy jaki masz skalp, może bardziej dla suchego, z uwagi na glyceryl oleate, który jest tłustawy i okluzyjny, zapobiega odparowaniu wody, więc dla takiego skalpu byłby pomocny, innym może nieszczególnie.

      Usuń
    3. Możesz spróbować

      Usuń
    4. A co powiecie na szampon i płyn do kąpieli 2 w 1 z tej samej serii o składzie: Glycerin
      Cocamidopropyl betaine,Lauryl glucoside,Betaine,Coco – glucoside,Glyceryl oleate,Bisabobol,Parfum,Lactic acid, Hydrogenated palm glycerides citrate,Tocopherol,
      Ascorbyl palmitate, Lecithin

      Usuń
    5. Ma zbliżony skład do tego poprzedniego, jak juz pisałam wyzej glyceryl oleate na skórze ciała zadziała ochronnie natłuszczająco, choć może powodować wyprysk, zaskórniki (-za Różańskim) czysta gliceryna też stoi wysoko trudno przewidzieć czy sprawdzi się na skalpie owłosionym, dorosłym innym niż skóra dziecka, dla którego jest przeznaczony ten płyn-szampon.

      Usuń
  77. Czy to brzydko że cieszę się że trochę poniszczyły Ci się włosy - bo będziesz mogła lepiej nam doradzać z doświadczenia ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez zaczynala prowadzic bloga ze zniszczonymi, a potem wyprowadzila je na prosta

      Usuń
    2. No dobrze ale po tylu latach powychodzily nowe kosmetyki i terwz anwen bedzie je testowac recenzowac i bedzie ciekawie

      Usuń
  78. A na zdjęciach na instahramie kolor wyglądał bardziej "myszowato". Przez chwile myślałam że wyszedł ci popielaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Włosy rzeczywiście nieco przesuszone ale kolor przepiękny! Miałam wrażenie, ze ten czarny kolor nieco Cię przytłaczał i "uposępniał", a teraz prezentujesz się świeżo i młodzieńczo :) Moim suchelcom służy nowa odżywka Isana Professional Oil Care, ma świetny skład i jeszcze lepszą cenę.

    OdpowiedzUsuń
  80. Do twarzy Ci w tym kolorku :) teraz bedziemy mialy co czytac u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  81. kurde te zdjecia z salonu mają się nijak do twoich.. jakby zupelnie inne wlosy... a juz myslalam, ze sylwia działa cuda:p jak widac wystarczy dobra lampa i dobry aparat :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Przepraszam z góry za spam, ale z racji niedziałajacego forum chciałabym zasiegnac waszej pomocy, moze ktoras byłaby wstanie pomoc( najlepiej sama Ania, ale pewnie nie znajdziesz czasu aby odpowiedziec;c).
    Dostałam kiedys w prezencie mydelko, aczkolwiek nie wiem czy nadawało by sie ono do mycia włosów. Moze ktoras posiada takowe i bylaby w stanie mi pomoc? dystrubutor to rossman, aczkolwiek nigdy sama go w rossmanie nie zauwazylam. ..Mydło to '' LE JARDIN NATUREL SAVON'.
    skład: SODIUM PALMATE, SODIUM PALM KERNELATE, AQUA, GLYCERIN, PARFUM, AVENA SATIVA (OAT) KERNEL MEAL, SODIUM CHLORIDE, TETRASODIUM ETIDRONATE, CITRAL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL, CI 11680, CI 77007, CI 77499, CI 77891

    OdpowiedzUsuń
  83. Anwen, zielone końcówki po rozjaśnianiu to efekt wcześniejszego farbowania mieszankami henny z indygo, a nie samej henny (ona nigdy nie da zieleni). Dla ciebie to pierdoła, ale utrwalasz wśród czytelniczek błędne przekonanie, że rozjaśniana henna może zrobić kuku. Sama od lat farbuję włosy lawsonią i już tyle się nasłuchałam o swoich przyszłych zielonych czy niebieskich włosach, że zwracam na takie uproszczenia uwagę.

    j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej j., mogłabyś rozwinąć temat?
      Po odstawieniu farb chemicznych miałam krótką przygodę z henną, ale nie spełniła ona moich oczekiwań… Postanowiłam wrócić do naturalnego koloru włosów. U fryzjera dowiedziałam się, że absolutnie nic nie zrobi z kolorem włosów farbowanych henną, właśnie ze względu na zieleń. Zaproponował ścięcie włosów do odrostu (6 cm, całe włosy mają ponad 60…), ale nie zdecyduję się na taki krok. Moim problemem jest wyraźna różnica między odrostem w kolorze średniego blondu, a ciemniejszą, miedzianą resztą.
      Więc jak to jest z tym rozjaśnianiem henny? :)

      Pozdrawiam, A.

      Usuń
  84. Ombre ze zdjęcia piekne. T
    Nie mniej jednak twoje wlosy w czerni zapieraly dech w piersi teraz niestety wygladaja smetnie. Trzymam kciuki zatem za poprawe ich stanu ;*

    OdpowiedzUsuń
  85. Oj Anwen kochana jakie Ty masz piękne włosy. Ja obserwuję Twojego bloga od dłuższego czasu i dzięki niemu zyskałam piękne długie czarne włosy, które również pod wpływem twojego bloga postanowiłam zdekoloryzować, bo miałam już dosyć czerni. I wszystko byłoby super gdyby nie moje włosomaniactwo, które popchnęło mnie do tego, aby jak najszybciej przywrócić im idealny stan i zakupiłam na allegro odżywki Joico, które okazały się nieoryginalne i po prostu doszczętnie spaliły mi włosy, które musiałam obciąć na boba. Całą historię opisałam u siebie na blogu i chciałabym bardzo abyś zwróciła swoim innym czytelniczkom na to uwagę i może zacytowała moje posty, aby więcej dziewczyn nie popełniło tego samego błędu co ja. Pozdrawiam i życzę Ci szybkiego przywrócenia włosów do idealnego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  86. Powodzenia, żeby włosy za parę tygodni wróciły do swojego poprzedniego stanu!

    OdpowiedzUsuń
  87. Piękny kolor:) A co do zniszczeń, to trudno, dasz radę!:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Anwen, czy wiadomo Ci jest coś o metodzie mycia włosów No-Poo? Co sądzisz o tej metodzie? Czy można całkowicie odstawić szampony i odżywki? Kto może tego spróbować, a kto nie powinien? Fajnie jakbyś zrobiła wpis na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam Lax Nax sporo wie na ten temat

      Usuń
  89. Twoje włosy nadal wyglądają pięknie!
    Mnie zawsze zastanawia... jak to jest, że po koczku ślimaczku wszyscy mają piękne fale, tylko na moich włosach wychodzą "powyginane cosie"? ;c Jakieś "koczkowe" rady?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmnn...moje włosy też są bardzo podatne i po koczkach itp. zostają mi dziwne odkształcenia, a po papilotach wyglądam jak własna babcia :P. Pewnie w grę wchodzi porowatość włosów. Może spróbuj sprawdzić jak włosy wyglądać będą po delikatnym upięciu i użyj grubej frotki bez metalowych łączeń, albo poupinaj włosy klamerkami :)Najlepiej nie używać niczego co by zaginało w dziwny sposób włosy i nie robić tego zbyt ciasno. Tyle z mojej strony ;)

      Usuń
    2. Moze za mocno go sciskasz? Albo zwiazujesz takie nie do konca suche?

      Usuń
    3. Ja robiłam taki koczek nisko i mialam ladne fale. Wysoko mi nigdy nie wychodzi.

      Usuń
    4. Wystarczy glowe w dol, wlosy zlapac jak do kucyka i zakrecic na palcu i uformować ślimaka na czubku głowy. Nigdy mi sie wygodniej nie spalo.

      Usuń
  90. Trochę nie na temat, ale może ktoś zna odpowiedź.
    Dziewczyny, nie wiecie może co się dzieje z jedwabiem do włosów z Green Pharmacy? Od jakiegoś czasu nie mogę go dostać w żadnym Rossmannie. Wycofują czy może tylko zmieniają opakowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam wczoraj w Naturze,tam zajrzyj:)

      Usuń
    2. podobno go wycofują z produkcji :(((((((((((((((((((((((((((

      Usuń
    3. Skąd masz takie info? Mam nadzieje, ze to nieprawda, to moje ulubione serum do końcówek, w dodatku wydajne i tanie jak barszcz.

      Usuń
    4. Widziałam to serum wczoraj, w drogerii Firlit :)

      Usuń
    5. Dzieki Dziewczyny, poszukam jeszcze w takim razie w tych mniejszych drogeriach :-)
      Jeśli go wycofują z produkcji to rzeczywiście klapa...

      Usuń
  91. Drugie zdjęcie od końca, jakie śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
  92. Hej Anwen, hej Dziewczyny. Będę bardzo wdzięczna, jeśli poświęcicie 2 minutki i wypełnicie krótką ankietę, która jest mi potrzebna do napisania pracy licencjackiej. Z góry dziękuję za pomoc :) http://www.ankietka.pl/ankieta/180587/wczasy-odchudzajace-jako-nowy-produkt-na-polskim-rynku-turystycznym.html

    OdpowiedzUsuń
  93. Przepiękny kolor. Gratuluję odwagi do zmian!

    OdpowiedzUsuń
  94. A co Twój facet na tę zmianę? :) Kiedyś pisałaś, że na rude włosy bardzo marudził :D

    OdpowiedzUsuń
  95. Anwen a kiedy ostatnio umylas glowe tylko szamponem??? Tylko jestem ciekawa. Bo ja lubie dbac o wlosy niestety musze myc czesto no i czasem niestety tylko rach ciach rano szamponem i wypadam z domu (na szczescie szybko schna ). Odbijam sobie w weekend :))))
    I ciekawa jestem czy innym wlosomaniaczkom tez sie zdarza tylko szamponem umyc nawet bez odzywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myję włosy codziennie i zawsze używam odżywki bo to u mnie podstawa ;p Ale moje włosy nie lubią skomplikowanej pielęgnacji. Bez odżywki miałabym problem z rozczesaniem na mokro :)

      Usuń
    2. Mysle ze kazdej madrej normalnie myslacej kobiecie sie to na pewno zdazy. Czasem po prostu tak bywa, czas itd.

      Usuń
    3. nie no tak sie pytam :)) bo jeszcze odzywke to raz dwa zwlaszcza bez splukiwania nałoze ale wlasnie jak czytam ile dziewczyny poswiecaja na pielegnacje to zazdroszcze. U mnie to wogole jest tak ze wszystko mi obciąża wlosy. czasem wrecz moje wlosy lepiej wygladaja po zwyklym szamponie rumiankowym niz po tonie masek czy odzywek. ZA to kocham plukanke z siemia lnianego. CZESTO STOSUJE :) taki ze mnie laik jeszcze :)

      Usuń
    4. tez tak mam im wiecej nakladam tym wlosy wygladaja gorzej. teraz nakladam po jednej rzeczy i patrze ktora najbardziej sluzy. tak na szybko umyc wlosy i leciec gdzies tez mi sie zdarza a jakze :)))

      Usuń
    5. Ja jeszcze nigdy nie zapomnialam o odzywce, wlasnie za wzgledu na cenny czas, wole poświęcić 3 min na odzywke niz pozniej 15 min na rozczesywanie. ..

      Usuń
    6. Kurde, to ja jestem głupia, nie normalnie myśląca! Dzięki za diagnozę. Zaoszczędzę na lekarzach.

      Usuń
  96. Bardzo mi sie podoba zwlaszcza na zdjeciu poczwornym, drugim od konca,piekny kolor wyszedl,zostawilabym je juz:))

    OdpowiedzUsuń
  97. Aniu ile cm poszlo do sciecia teraz? jak koncowki suche?

    OdpowiedzUsuń
  98. Hej Anwen, jaki jest twój naturalny kolor włosów?
    PS. Powodzenia w walce o upragniony kolor ;) Jak ja się cieszę, że mój naturalny mnie zadowala;)

    OdpowiedzUsuń
  99. Wspieram Cię !! też mam włosy rozjaśniane i mogę cię uspokoić, że kosmetyki mogą zdziałać cuda, tylko jednak przy dużym zniszczeniu, trzeba nad nimi dłużej przysiąść i nie wszystkie działania dadzą wymarzone efekty. Jednak znając Twoje doświadczenie i Twoją manię, efekty zauważysz szybciej niż się tego spodziewasz :P

    OdpowiedzUsuń
  100. Niestety ale moim zdaniem w tym wpisie pięknie przedstawiasz jak zniszczyć sobie włosy przez 7h. Szczególnie na ostatnim zdjęciu to widać. Cóż mam nadzieje, że da się je w miarę szybko zregenerować.
    I ja bym się wstrzymała z olejowaniem chociaż tydzień (i na razie postawiła na maski), bo zaraz bedziesz miała zupełnie inny kolor. A przecież po to wlosy były meczone - dla koloru!

    OdpowiedzUsuń
  101. Kurcze, rzeczywiście Twoje włosy nie wyglądają już tam fenomenalnie jak wcześniej. No ale i tak nadal uważam, że wyglądają dobrze w porównaniu z moimi. Niestety moje są w tak fatalnej kondycji, że szkoda słów... A jak próbuję je jakoś intensywnie zregenerować to zaraz okazuje się, że są albo przeciążone lub znów przetłuszczone. Nie wiem czemu nie mogę znaleźć dla nich złotego środka :(

    OdpowiedzUsuń
  102. Taka zmiana po tylu latach w czerni to zdecydowanie dobry pomysł! I wielkie wyzwanie dla Włosomaniaczki :D Z zaciekawieniem będę śledzić Twoje kolejne kroki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  103. Wyższa porowatość - większa objętość! :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Woah. Też wesele w kwietniu? Jeszcze się okaże, że to samo! XD

    OdpowiedzUsuń