Moja włosowa historia - martusia1412

Wiele razy skarżyłyście się mi w komentarzach, że brakuje MWH osób o cienkich lub rzadkich włosach, którym udało się je zagęścić i zapuścić. Dziś mam dla Was właśnie taką historię i mam nadzieję, że stanie się ona motywacją dla Was :) Zerknijcie na włosy Marty i przekonajcie się same, że warto zapuszczać, a przede wszystkim dbać o każde włosy, nawet te które nie są z natury grube ani gęste!



Mam nadzieje , że moja historia będzie inspiracją dla innych cienko- i rzadkowłosych , którym tak jak mi zawsze mówiono, że nic fajnego na głowie nie będą nigdy miały, bo mają słabe geny i w ogóle to świrują, bo niczego nie polepszą ;) Mnie się trochę polepszyć udało i wydaję mi się, że zawsze warto walczyć, a przynajmniej ja bardzo się cieszę, że odkryłam bloga Anwen i podjełam walkę. 


Jako dziecko moje włosy były rzadkie mizerne, cieniutkie i właściwie zaczęły rosnąć dopiero koło 2 roku życia. Wszyscy myśleli , że jestem chłopcem dopóki mama nie zrobiła mi kolczyków:P



Wiek koło 4-5 lat także już było i tak nieźle ;)



Oczywiście jako mała kobietka miałam na tym punkcie ogromny kompleks i mama opowiadała , że nosiłam wszystkie peruki od lalek itd. jakie wpadły mi w ręce.

Później w wieku młodocianym nie było nic lepiej włosy były bardzo cieniutkie i rzadkie.






Także niestety nie miałam jak większość dziewczyn zapuszczonych włosów do komunii ani nigdy nie miałam w swoim życiu dłuższych włosów niż trochę za uszy bo było to po prostu nie wykonalne choć było to moim ogromnym marzeniem ;)

Przyszło gimnazjum no i oczywiście wydawało mi się , że zmienię coś na lepsze, a więc padło na blond.





Potem dla uratowania sytuacji szybko z tego brąz.





Włosy kruszyły się na małe kawałeczki i były jedną wielką suchą szopą co zresztą widać ;). Ale to oczywiście nie przeszkadzało mi w ich codziennym prostowaniu przez najbliższe 5 lat ;)



Włosów było coraz mniej więc trzeba było sobie pomóc doczepami na microringi które nosiłam przez następne lata.





Potem postanowiłam zrobić sobie nowy kolor - czarny. Włosy oczywiście doczepione.




Potem , żeby nie było nudno i monotonnie znowu blond - z doczepami.




W końcu dorosłam zaszłam w ciążę i pozbyłam się dopinek, farbowania, prostowania itd. ponieważ większość czasu spędziłam w szpitalu lub łóżku zostawiłam je samym sobie i były mi bardzo za to wdzięczne ;).





Co nie zmienia postaci sprawy, że ich stan był masakryczny, jedna połowa była krótsza i kruszyła się w rękach druga trochę dłuższa ogólnie masakra.



No i wtedy w końcu nadszedł TEN dzień mama dała mi wyciętą z gazety reklamę Vitapilu , mówiąc , że komuś tam u niej pomógł, chcąc znaleźć jakieś opinie trafiłam na bloga Anwen i przepadłam, przeczytałam każdy post po kolei jeden po drugim pochłonęłam wszystko jak gąbka i zaczęłam testy i walkę. Przez ani jeden moment nie miałam chwili zwątpienia wszyscy się ze mnie śmiali (rodzinka, chłopak itp.) mówili , że mi odbiło i mam dać sobie spokój, ale ja wiedziałam, że to moja szansa i postanowiłam trzymać się jej za wszelką cenę.  Moje pierwsze zdjęcie z dnia w którym postanowiłam zacząć działać. Włosy miały 4-5 cm objętości w kucyku.





Włosy podrosły i wyładniały pielęgnacja przynosiła im wspaniałe rezultaty w szczególności wcierki i suplementy diety. Ale niestety końce wciąż się kruszyły zwłaszcza wyższe partie, które były mocno cieniowane.





Postanowiłam włosy obciąć powyżej cieniowania i wydaje mi się, że był to dobry ruch-o tak zdrowe włosy łatwo już było dbać znając zasady.  Chociaż oczywiście potem płakałam w poduszkę ;D





W między czasie walczyłam o zagęszczenie włosów i czekałam aż ładnie urosną obcięte na prosto.





Teraz moje włosy mają w kucyku 8-9cm. Zdaje sobie sprawę , że nigdy nie będę miała 14cm jak Mess i zawsze będę miała jeden taki warkocz jak ona dwa ale jestem dumna z tego co udało mi się osiągnąć i wydaje mi się, że wyciągnęłam z moich włosów co najlepsze i mogą być w końcu moją ozdobą i dumą i jestem naprawdę szczęśliwa, że dzięki Anwen w końcu mam włosy z których jestem zadowolona.



A tak wyglądają moje włosy dziś po 2 latach walki i pielęgnacji. Do wymarzonej długości wciąż mi brakuje ale w końcu przecież urosną ;)





Moja obecna pielęgnacja wygląda następująco:



Szampony: Ulubiony na co dzień - Rosyjski nr 4 na kwiatowym propolisie, do oczyszczania timotei pure naturalne oczyszczanie.



Maski: Aloesowa NaturVital, Kallos Latte do laminowania, organique anti-age, biovax do włosów ciemnych



Odżywki: Balsam na kwiatowym propolisie, gliss kur volume, deba arganowa, garnier fructis mega objętość.



Oleje: Babydream, Kokosowa Vatika, Alterra brzoza i pomarańcza.



Wcierki: Jantar, Joanna rzepa- bardzo mi pomogły stosowałam je na przemian z jednoczesną kuracją Vitapilem i to był główna przyczyna poprawy gęstości.





Ogólnie unikam silikonów, bo po prostu robią mi totalny przyklap  po 5-6 godzinach wyglądam jak bym nie myła głowy od tygodni. Dlatego wcześniej, gdy moje włosy były w opłakanym stanie nie stosowałam żadnych odżywek ani masek, bo zawsze mnie denerwowało, że są przyklapnięte :P. Mam nadzieję, że ta historia będzie dla kogoś zachętą do dalszej walki.



Pozdrawiam martusia1412


PS Nie wiem czy widziałyście już informację pod wczorajszym postem, że mam dla Was jeszcze małą niespodziankę z okazji Dnia Kobiet :)) Co prawda to już jutro, ale być może Wasi mężczyźni nie wiedzą co mogliby dla Was kupić i będą mogli skorzystać z promocji :) Tylko w ten weekend (sobota i niedziela) moja książka jest przeceniona aż o 40%. Wpisując kod promocyjny: DBAJOWLOSY pod TYM linkiem dostaniecie rabat i dodatkowo darmową przesyłkę :)

Udostępnij

139 komentarze:

  1. Anwen i dziewczyny, Ponawiam prośbę o wpis o mrożonym piasku!!!
    Dziewczyny wspominały pod poprzednimi notkami, więc pozwolę sobie skopiować komentarz o który mi m.in. chodzi
    kaja7 lutego 2015 13:56
    Ja miałam to szczęście, że mąż mi przywiózł ten piasek z delegacji :))) Używam od trzech tygodni i nie dość, że przestał mnie swędzieć skalp, to jeszcze zmniejszyło się przetłuszczanie i zamiast codziennie, włosy myję teraz co 4 dni. rekord :)) na początku byłam w szoku, myślałam że mnie przesuszy ale jest super - wlosy i skóra nawilżone, nic nie swędzi ani nie jest wysuszone. Szkoda tylko, że jest mało wydajny, ale już mi mąż obiecał że przywiezie kilka opakowań następnym razem :P na razie mieszam pół na pół z szamponem, żeby zwiększyć wydajność do następnej "dostawy" : także dziewczyny jak będziecie miały okazję to polecam się zaopatrzyć

    któraś wie coś na ten temat??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym się chętnie coś na ten temat dowiedziała

      Usuń
    2. Tez jestem bardzo, bardzo ciekawa

      Usuń
  2. Łoo <3 Bardzo motywująca historia <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Niewiarygodne wręcz :) Bardzo ładny efekt na końcu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę kupiłam, zamówiłam poczta mam nadzieje ze na dniach ja dostane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo !!!
    Włosy rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marto od dzisiaj jesteś moją inspiracją! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne włosy! ;) Naprawdę wielka przemiana włosów, nie do poznania :) Gratuluję wytrwałości! ;) Pozdrawiam wszystkie Włosomaniaczki! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wg mnie duzo dało też wyrównanie włosów. Sama nie mam włosów przerzedzonych, ale jak wchodziłam z cieniowania, to było ich więcej :).
    Super motywacja, piękny kolor, powodzenia w zapuszczaniu!
    Czy po ciąży nie wypadały Ci włosy?
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martusia14128 marca 2015 11:26

      Niestety nie pamiętam ponieważ włosomaniaczką jestem od 2 lat a synek ma 3 ;) więc po prostu kompletnie nie zwracałam na to uwagi byłam pochłonięta małym i nie miałam żadnej włosowej wiedzy;)

      Usuń
  9. Wow! Ale zmiana :) wiem co to znaczy rzadkie cienkie wlosy. Sama teraz toczą walkę o gęstość.


    CZY MMÓGŁBY KTOS NAPISAĆ MI COS NA TEMAT VICHY INNEOV GGĘSTOŚC WLOSOW. lub cokolwiek z tej serii na gęstość ??? Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam ani inneov ani neogenic, dużo kosztują i są gorsze niż seboradinowa wcierka z czarnej rzepy.

      Usuń
    2. ja stosowałam chyba 3 razy po 3 miesiące z przerwami, nie wiem, wysyp baby hair był po jakimś czasie, ale wg mnie efekty nie są adekwatne do ceny tabletek (jedno opakowanie około 110zł) ;-) lepiej zaopatrzyć się w coś nieco tańszego ;-)

      Usuń
    3. kiedy używałam innoev gęstość włosów - włosy zaczęły mniej wypadać, wydawało mi się wtedy, że może trochę szybciej rosną, ale może to było spowodowane tym, że mniej się kruszyły(?).

      Ja polecam, na pewno wrócę jeszcze do tej terapii, bo widzę, że chyba będę musiała po zimie :)

      pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziekuje za odpowiedzi.
      Ja juz 2 miesiąc biorę inneov mam jeszcze zapas na 2 miesiace zobaczymy moze uda mi sie zagescic rzadkie wlosy.

      Usuń
  10. Ja mam aktualnie 5cm obwodu i mam nadzieję, że w końcu je zagęszcze... Póki co wypadają mi dramatycznie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita przemiana. Gratulacje! Włosy wyglądają teraz wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne :) Jaki masz teraz kolor, bo to mój wymarzony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martusia14127 marca 2015 20:11

      Garnier Olia 4.0 :)

      Usuń
    2. Farbuje tym samym kolorem Garniera, fakt piękny ciemny brąz, który jako nieliczny nie wpada w czerń. Np. ciemny brąz loreala to w moim przypadku była czerń murowana.

      Usuń
  13. .Piękne włosy i kolor.Zazdroszcze gęstości. Mi wypadają od 2 lat i chyba nic im już nie pomoże. Dbam o nie jak moge,ale przez to że są takie rzadkie jest to mój największy kompleks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj Loxon 5% - u mnie to był przełom. Tylko trzeba być wytrwałym.

      Usuń
  14. lo kurde, ja dbam o wlosy ale nadal sa mizerne. musze chyba znowu wrocic do picia drozdzy- to mi najwiecej pomoglo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi ta MWH.
    Ja właśnie startuję z cieniutkimi jak pajęczyna, rzadkimi i przetłuszczającymi się. Tyle dobrego, że się błyszczą. I też łykam Vitapil. Gorzej z wcierkami - kupiłam Jantar i Rzepę, ten pierwszy szybko porzuciłam, bo raz, że włosy wypadały, a dwa doczytałam, że to już nie jest prawdziwy Jantar. Rzepę kupiłam zaś tylko dla butelki z aplikatorem i też nie chcę stosować. Dowiedziałam się gdzieś, że wcierki na alkoholu są tylko dla osób z w pełni zdrowym skalpem, inaczej pogarsza się tylko sytuację.
    Nadzieję pokładam w rosyjskiej masce drożdżowej i ziołach typu maska maka lub kachli kapoor, bo doraźnie włosy mam po nich super, wiec może i na cebulki działają.
    Silikony - ta sama historia - w połowie dnia smętne tłuste lejce.
    Porzuciłam parę miesięcy temu farbowanie chemią, przeszłam na hennę khadi.
    Ogólnie efektów spodziewam się za parę lat, bo nowe włosy zaczną być widoczne jak nabiorą długości. Obym się doczekała.

    Lola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile masz cm w kucyku?

      Usuń
    2. wcierki z alkoholem nie są przeznaczone tylko dla tych co mają super zdrowy skalp, mi świetnie pomogły w walce z łupieżem i przetłuszczaniem (kaminomoto - jest drogi ale naprawdę skuteczny). polecam przetestować na sobie i jeśli coś jest nie tak to wtedy odstawić, a nie z góry rezygnować ;)
      aga

      Usuń
    3. Nie wiem jak to się mierzy, ściska ten kucyk bardzo czy nie bardzo, ale tak mniej więcej 4,5-5 cm. Do mojego kucyka nie łapią się włosy z grzywki. Grzywka jest z gatunku tych, których "nasada" jest bliżej tyłu głowy niż przodu, czyli wchodzi w nią sporo włosów, dzięki czemu wygląda na gęściejszą, ale za to kucyk na tym traci lub boki jeżeli włosy są rozpuszczone. Taka mniej więcej jak na tym zdjęciu:
      http://3.bp.blogspot.com/-csmpxlfJL-s/UZPHyRRbxwI/AAAAAAAACWQ/ih7l4UKeOdE/s640/fryzury-z-grzywka.jpg

      Lola

      Usuń
    4. Z wcierkami się nie zgodzę ;) Ja miałam przetłuszczający się skalp i pomógł mi seboradin niger :)

      Usuń
    5. Kozieradka, ocet jabłkowy, siemie lniane, suplementy (polecam Belissa), masaż, pokrzywa, drożdże. Walcz, dziewczyno!

      Usuń
    6. Lolu, jest jeszcze opcja płukanki ziołowe - tak samo można zastosować napar z imbiru jako wcierkę (kapoor kahli to sproszkowany imbir). Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Lola, wytrwaj! Jesteśmy z Tobą. Ja też staram się o zagęszczenie i widzę zadowalające efekty. Pomogły mi głównie wcierki (Jantar, kozieradka), ale wszystko musisz przetestować na sobie. Najważniejsza jest wytrwałość w walce o zdrowe i piękniejsze włosy.

      Trzymam kciuki! Panna Agnieszka

      Usuń
    8. Z tym jantarem to niestety smutna prawda. Pare lat temu zaczęłam z nim przygode i z biegiem czasu widze że producent stawił na reklame niż działanie. Różnice widać też w składzie. Lepiej zrobić ziołową wcierke . Mi pomaga własna mieszanka: olej rycynowy, nafta, łopianowy i sezamowy ale się kierowałam potrzebami swojej skóry więc watkie by pomogło to większości z was. Plus do tego zdrowe odżywianie. Umnie suplementy diety się nie sprawdzają, teraz próbuje tabletek drożdżowych, może pomogą. Dziewczyny nie bójcie się eksperymentować ;)

      Usuń
    9. Mam w kucyki od 6.5- 7cm. Rzadkie i mega cienkie. Jest poprawa. Wydaje mi sie ze po inneovie ale pewnosci nie mam Koszt drogi ale można kupic na allegro 3 miesiace kuracji za 200 zl wiec super. Do tego kerastase płyn zageszczajacy cos takiego ok. 100 zł.
      Są jakieś efekty. Ale i tak jestem załamała moimi włosami. Pozdrawiam

      Usuń
    10. Ja mam w kucyku 2,5 cm. Mam nadzieje, ze kiedys Cie dogonie. Nie badz zalamana, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Powodzenia! Marle

      Usuń
  16. Byłam podciac dziś koncowki , zeszło 3, 4 cm ale to dobrze bo włosy mi się krusza, rosną strasznie wolno, jeszcze chłopak do mnie ze mam zniszczone włosy a potem ze żartuję cóż on ma takie poczucie humoru ale podkopalo mnie to:( naprawdę dbam o mnie olejowanie (dopiero zaczynam) , maski wszystko naturalne , nie farbuje juz (uwielbiam rosyjskie kosmetyki:) ) kiedys miałam bujna czupryne a teraz mam włosy cienkie:( masakra:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy kruszenie włosów to skutek nadmiaru protein, powodujących suche łodygi włosów łatwo się łamiące? Nie tylko tych w pielęgnacji, ale i tych spożywanych, czyli nadmiar białka zwierzęcego (tzw. przebiałczenie) w diecie? Jakie jest wasze zdanie, a właściwie jakie są fakty? W końcu cebulki włosów są połączone z organizmem (nie są zupełnie martwym tworem, jak gdzieniegdzie czytam)
      Lili

      Usuń
    2. Nie przejmuj się, Twoje włosy na pewno mają potencjał, ale prosces regeneracji troche trwa. Ja zaczęłam z początkiem września dbać o włosy. A włosy zaczęły wyglądać lepiej jakoś w listopadzie. Teraz jestem wmiare zadowolona a różnica jest widoczna. Włosomaniactwo to przede wszystkim cierpliwość. A co do zniszczeń to pomyśl sobie tak: jestem świadoma stanu swoich włosów i staram się go poprawić. Popatrz na dziewczyny, które niszczą swoje włosy i nie zamierzają przestać, one nigdy nie będą mieć takich włosów jakie Ty możesz mieć dzięki włosomani.

      Usuń
    3. Ej on chyba nie żartuje. To tak jak mój tz powie coś, a potem pomyśli co tak naprawdę powiedział i udaje, że żartował choć on serio tak myślał :D nie przesadzaj autorko w stronę wszystko co naturalne to częsty błąd początkujących.

      Usuń
    4. Aż mi się przypomniał koleżanki chłopak, który nie ma pojęcia co to znaczy "zniszczone włosy" :D

      Usuń
    5. Dziewczynyn znajdźcie sobie facetów a nie chłopaków, to nie będzie głupich żartów

      Usuń
  17. Czym starasz sie zagescic wlosy?



    --------------------

    CZY MMÓGŁBY KTOS NAPISAĆ MI COS NA TEMAT VICHY INNEOV GGĘSTOŚC WLOSOW. lub cokolwiek z tej serii na gęstość ??? Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na końcu masz napisane czym zagescila włosy :p

      Usuń
    2. Jest odpowiedz na to pytanie w poscie, czytaj uwaznie

      Usuń
  18. CIemne i niskoporowate <3

    OdpowiedzUsuń
  19. "(...) Wszyscy myśleli , że jestem chłopcem dopóki mama nie zrobiła mi kolczyków:P" -rozśmieszyło mnie to :D . Gratuluję osiągnięcia takiego super efektu .! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowita przemiana! "Nieosiągalnie" zostało osiągnięte, gratuluję sukcesu i zazdroszczę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja imienniczko, przemiana cudowna:) Ja po roku włosomaniactwa (2012) gdy doprowadziłam swoje włosy do porządku, mogłam wreszcie zadbać o zagęszczenie włosów:) Po ponad 2 latach mi się udało!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen i dziewczyny mam pytanie dotyczące wczorajszego posta. Pytanie dotyczy używania suchych szamponów a dokładnie czy przed lub po spryskaniem włosów nakładacie na końce włosów jakiś jedwab albo coś tego typu? I czy po spryskaniu włosów do modelowania ich używacie suszarki czy tylko czeszecie włosy szczotką?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do pytania to nie wiem po co używać specjalnie czegoś na końcówki. Suchy szampon jest do skóry głowy. Po użyciu nie korzystam z suszarki.

      Usuń
    2. A co ma suchy szampon do nakładania jedwabiu? :p tak, no za każdym razem nakłada się jedwab. Chyba, że chodzi Ci o zabezpieczanie włosów w dni kiedy ich nie myjemy, to był taki wpis, ale ogólnie jak wolisz. A na drugie pytanie jest chyba podobna odpowiedz - jak Ci wygodniej ;)

      Usuń
  23. Naprawdę świetna metamorfoza, widać ogromną poprawę! Ja z suplementów polecę revalid, nie mam pojęcia ile kosztuje, ale widzę efekty, również na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo inspirująca metamorfoza. Sama mam cienkie i rzadkie włosy, za które dopiero co się wzięłam ;) Mam nadzieję, że uzyskam podobnie olśniewający wynik jak bohaterka powyższej historii :)

    http://cienkowlosa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Po prostu cudo!!!
    Znow nabralam nadzei, ze moje rzadkie wlosy moga sie zagescic, swietna MWH :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Przemiana świetna:) choć czytając tę mwh troche zrobiło mi się przykro. włosy autorki nie są rzadkie (z natury) -2lata i buum, 9cm. Ja pielęgnując swoje -cienkie i rzadkie- od 3 lat wyciągnęłam max 6,5cm. Mimo wszystko bardzo bardzo gratuluję bohaterce i życzę wszystkim dziewczynom wytrwałości!
    /Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, jakos wcale się nie zagęszczają, a o wlosy dbam od dawna. Też mam 6.5cm.

      Usuń
    2. Też z 5cm podskoczyłam max do 7cm, a po zaprzestaniu suplementacji znów zostało niewiele ponad 6... 9 to dla mnie liczba z kosmosu. Może po zejściu z cieniowania tak ich przybyło?

      Usuń
  27. Przemiana świetna:) choć czytając tę mwh trochę zrobiło mi się przykro. włosy autorki nie są rzadkie (z natury), 2 lata i buum -9cm. Ja po 3latach dbania o swoje -cienkie i rzadkie- wyciągam max 6,5cm, pewnie więcej nie będzie ;< Mimo wszystko bardzo bardzo gratuluję przemiany i życzę wszytkim dziewczynom wytrwałości!
    /Monika

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowna przemiana! Też jako dziecko miałam taki byle jaki puch na głowie. Potem włosy ładnie się zagęściły i zrobiły grubsze, ale niestety zaprzepaściłam wszystko złą pielęgnacją i zbyt rygorystyczną dietą, Dziś wracają do normy ;) Natomiast rzeczywiście niektórzy nigdy nie osiągną grubości kucyka rzędu 9 cm.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo, jaka fajna historia :) ale mi trochę smętno... Mam objętość kucyka na poziomie 5-6 cm i dalej nic, Vitapil brałam i nie zauważyłam efektów, Jantaru zużyłam dwie butelki (może za mało?) a wcierek z alkoholem unikam. Moje włosy się przetłuszczają i nie znoszą protein. Ech, spróbuję jeszcze z tym Jantarem i Joanną....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Jantarem przeszlam długą droge....ale nie zaluje :D wlosy teraz w ogóle nie wypadają, duzo baby hair, ale faktycznie trzeba byc systematycznym i cierpliwym bo inaczej efektow nie bedzie. Sproboj jeszcze raz, trzymam kciuki :)

      Usuń
    2. Nie bierz jantara- zmieniono skład i już tak fajnie nie działa. Spróbuj drożdże( do picia lub w tabletkack) lub wzbogać diete o wiecej warzyw i owoców. I olejuj włosy;) ! Joanny nie próbowałam więc się niewypowiem...

      Usuń
    3. A skad wiesz jakl zadziala na nią? Na moje włosy dziala swietnie - setki baby hair mimo now.ego skladu..

      Usuń
  30. No i bardzo ładnie :) Dużo fryzjerów mówi, że jak ktoś ma cienkie włosy, to nie może zapuścić długich. Tak samo - kiedyś koleżanka była u fryzjera i dowiedziała się, że olej można stosować jedynie na końcówki, a nie na długość. A na głowę to już kompletnie nie! A wiecie dlaczego? Bo potem włosy będą oklapnięte i tłuste, a same oleje nic nie dają. No jak ktoś nałoży całe opakowanie oleju i potem go nie da rady zmyć to może i tak :P

    OdpowiedzUsuń
  31. WOW wspaniala przemina, jestem pod wrażeniem :) dla mnie mega motywacja, dziękuję! Również mam włosy z natury cieniutkie i bardzo rzadkie i walcze o gęstość. Sporo mi się udało juz osiągnąć ale do bohaterki tej MWH jeszcze trochę brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej, już kilka dziewczyn zadawało kiedyś na blogu podobne pytanie, jednak nie było odpowiedzi. Czy waszym zdaniem włosy "przyspieszone" (czyli zamiast 1cm/mc przyspieszamy porost do np. 2.5cm) są tej samej jakości co włosy, które wyrosły w standardowym dla siebie tempie? Czy są takiej samej grubości,mocne co włosy wyrośnięte bez przyspieszaczy? Może zauważyłyście coś u siebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój standardowy miesięczny przyrost bez wspomagaczy to 1,5 cm. Ostatnio, po dwóch miesiącach picia siemienia lnianego, urosły 6 cm. Nie zauważyłam żadnych zmian w grubości włosów. Na pewno nie są cieńsze, słabsze czy bardziej porowate.

      Usuń
    2. Czyli wyszło 3cm miesięcznie tak? Bardziej się zastanawiam jak jest np. z włosami Alkhazarr, której włosy potrafiły rosnąć 6-10cm w MIESIĄC!

      Usuń
    3. Tak, 3 cm miesięcznie.

      Usuń
    4. 10 cm na miesiac? Nie badzmy smieszni.

      Usuń
    5. Tak to zajrzyj na jej bloga ayuverdic-haircare.blogspot.com mimo że ma krecone wlosy to roznica jest widoczna golym okiem, tyle miala po masci kjonskiej a w ostatnim wpisie widac 6cm po wcierce

      Usuń
  33. Pamiętam to tło na zdjęciu z przedszkola <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja napiszę krótko: WOW!!! "czopki z dup" :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow! Mam mega cienkie włosy i takie historie motywują mnie najbardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  36. co z podsumowaniem testów płukanek?

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetna przemiana. Aż nie mogłam uwierzyć, że to te same włosy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo motywująca historia! Mam cienkie włosy i jest ich mało. Ratuje mnie to, że są kręcone, dobrze odbijają się u nasady i wydaje się być ich dużo więcej, niż jest rzeczywiście. Ale po wyprostowaniu przypominam długowłosego jamnika :) Myślę, że czas, żeby powalczyć o gęstsze włosy! Nigdy wcześniej nie myślałam, że można to zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Historia motywuje do działania. Odkąd trafiłam na bloga Anwen, również u siebie widzę znaczne postępy. Dziś zakupiłam książkę, mam nadzieję że poprawi jakość mojej dotychczasowej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziewczyny mam dziwny problem moja skóra głowy strasznie mnie boli jak rozpuszcze koczka może ktoś coś wie na ten temat? Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn ma tn problem, po prostu koczki i kucyki ciągną cebulki

      Usuń
  41. Ja też walczę o zagęszczenie, używam wcierki Jantar i miałam też Joanna Rzepa, olej łopianowy poszedł w odstawkę póki co, ale zaraz do niego wrócę ;) Widzę dużo nowych włosów i czekam aż urosną :) Gratuluję, podziwiam i trzymam kciuki za przyrost! ;)
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow, świetna i bardzo motywująca historia. Widać ogromną różnicę, a włosy wyglądają przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. hej wszytskim:) mam długie do pasa, gęste włosy, nie susze ich suszarką ani nie traktuje niczym gorącym, nie farbuje,, regularnie podcinam i myślę, że są całkiem zdrowe. Ale! noszenie ich rozpuszczonych jest prawie nie mozliwe, placza się wszedzie a najbardziej w okolicy karku i robią się strasznie suche w dotyku, nawet nie wiem jak to dobrze opisać, jesli znacie problem, to bede naparwde wdzieczna za wszytskie rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakladaj wiecej serum/jedwabiu na wlosy w tj okolicy

      Usuń
  44. Niesamowita przemiana, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  45. Widzialas anwen ze znow sie ktos do ciebie czepia pod postami aliny? (Post o ulubieńcach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak to jest gdy blogerki maja moderacje komentarzy i nie daja tu sobie napisac ze cos jest nie tak. Wtedy taka osoba zaczyna psioczyc na blogerke na innych blogach, skoro tu zadne nieprzychylne uwagi nie zostaja przepuszczane przez sito

      Usuń
    2. To chyba masz problemy z czytaniem, bo ja na tym blogu widzialam wielokrotnie negatywne komentarze w stosunku do Anwen

      Usuń
    3. A myślisz że Ania jest ghłupia i przepuszczałaby same pozytywy? Puści czasem negatywny komentarz,żeby nikt nie mówił że oszukuje

      Usuń
    4. Kamila nie chodzi o to co piszesz, ale o to, ze przepuszczam negatywne komentarze, a nie akceptuję tych typowo hejterskich (chamskich, czepliwych) albo tych które uznaję za spam (np. jeśli pojawia się któryś z kolei negatywny komentarz o tym samym)

      Usuń
  46. Czy mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tej odżywki ?:) Z góry bardzo dziękuję: aqua, propylene glycol, hydroxy-ethylcellulose, cocamidopropyl betaine, PEG-150 PENTAERYTHRITYL TETRASTEARATE/ and/ PEG-6 caprylic/ capric glycerides, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, CITRIC ACID, hydrolyzed keratin, quaternium-80, methoxy PEG/PPG-7/3 aminopropyl dimethicone, hydrolized collagen, panthenol, metchylchloroisothiazolinone, BUTYLENE GLYCOL, CALCIUM PANTOTHENATE, NIACINAMIDE, hexyl cinnamal, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, PARFUM Pozdrawian :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Olbrzymia różnica :) Metamorfoza na plus

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiem, że cienkowłose są wiecznie piętnowane przez rodzinę i otoczenie, jakby to była jakaś zbrodnia, że nie mamy choćby szopy loków, ale twierdzenie, że 8-9 cm w kucyku to mało to trochę przesada :P. Doceniajmy to, co mamy, że nie jesteśmy na nic chore, że możemy zapuszczać te zdrowe włosy. Są osoby mające 4 cm w kucyku, a jak widzę żalące się w MWH dziewczyny, że np. 12 cm to za mało, to mnie coś trafia. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. We wrzesniu trafilam tu, zaczelam dbac, bo choc zawsze mialam rzadkie wlosy sredniej grubosci to bylo ich wiecej niz 7 cm obwodu kucyka. Stracilam 1,5 mimo dbania. Wyszlo, ze mialam problemy z hormonami i braki: zelazo, wit z grupy b. tydzien temu odebralam wyniki i problem z niedoborem zakonczony ale kuracje bede dalej robic, hormony tu dzialam. Jest lepiej. Wlosy nie leca z glowy.
    Czasami chce mi sie plakac, staram sie, zaciskam zeby, czytam i wiem, jaka droga przedemna. Dzieki za te historie, bo widze, ze mozna, ze sie da. A zalezy mi bardzo, dbanie o klaki to jedyna rzecz, ktora robie systematycznie bez zmuszania sie, przypominania. Wlosy zawsze mialam dlugie, mama dbala, chcialabym miec znowu do talii ale bardziej geste. I taki promyczek z nieba, idealny na Dzien Kobiet.

    dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  50. ps. zapomnialam dodac: swietne cialko

    OdpowiedzUsuń
  51. WOW niesamowite masz teraz te włosy! Kolor, blask, no po prostu cudo *u* I tak pięknie ci się rozkładają na plecach na tym ostatnim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  52. Odpowiedzi
    1. Zwiazujesz wlosy w kucyk tak zeby zlapac wszystkie gumka recepturka, nieco ja poluzowujsz i mierzysz miarka tuz przy skorz glowy

      Usuń
  53. A co z włosami Anwen? Przestały już wypadać? Swoją drogą, Anwena odważna, że w trakcie wypadania poszła jeszcze na rozjaśnianie.

    OdpowiedzUsuń
  54. Myślę, że Marta nie ma powodu do narzekania i porównywnia się do innych - po 2 latach osiągnąć 9cm z 4-5cm to naprawdę wielki sukces!

    Marta czy mogłabyś napisać czym farbujesz włosy? Czy to jest Twój naturalny kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martusia14128 marca 2015 22:36

      Farbowałam kilka razy syoss 3.1 podajrze a kolor ze zdjęcia jest po Garnier Olia 4.0 ;)
      Przy okazji chciałabym dodać , że moje stosowanie wcierek było bardzo systematyczne tzn. codziennie dzien w dzien przez dwa lata na przemian Jantar , Rzepa , Jantar , Rzepa i tak cały czas ;)

      Usuń
    2. Fajna odpowiedź. Regularność to podstawa, ale część dziewczyn tego nie rozumie. Dobijają mnie komentarze, że "ratunku włosy mi wypadają, ale mam problem z dyscypliną i stosowaniem wcierek/suplementów/masek". No, dramat, ciekawe dlaczego mają taki problem:/. A potem takie mądre próbuje znaleźć pracę i mówi na rekrutacji, że ma takie problemy: spóźnia się, zasypia, zapomina, nie chce się, ale efekty w postaci wypłaty by chciała jak najbardziej. I dziwi się dziewczątko, że pracy coś dostać nie może. I jeszcze wcale, ale to wcale nie wstydzi się pisać takich rzeczy na forum publicznym!

      Usuń
  55. Przepiękna metamorfoza. Gratuluję Martusi, że mimo uszczypliwych uwag bliskich nie poddała się. Myślę, że pokazała wszystkich jak się mylili :) Doznałam zdziwienie, gdy zobaczyłam ostatnie zdjęcia, gdyż te włosy są o wiele grubsze i po prostu piękne, zadbane!

    OdpowiedzUsuń
  56. Wow, super zmiana. Ja w rok uzywajac non stop wcierek i suplementow zagescilam kucyk z 7,5 cm do 9,5 cm. Z pewnoscia zyskalam wiecej objetosci, bo przed kuracja mialam farbowane, zniszczone i wysokoporowate wlosy, ktore wizulanie mialy znacznie wieksza objetosc niz te po zageszczeniu - ktore sa niskoporowate, niefaowane, a przy tym w ogole nie maja objetosci. Niestety w tym roku, po 2,5 roku pielegnacji niemal wszystko mi wypadlo po znieczuleniu chirurgicznym ;(. Mam przezedzone boki glowy, po prostu lyska skora glowy przeswituje spod kilku wlosow na krzyz, a w obwodzie kucyka jest 7,5-8cm ;(. Nie mam sil by zabrac sie od nowa za wcieranie, szkoda mi tez kasy na wcierki i suplementy, bo naprawde duzo na to wydalam i duzo czasu i pracy poswiecilam. Moze zabiore sie za tania kozieradke, a jako suplementy to nieuciazliwe siemie czy cos podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciągu pół roku wypadło mi 9cm włosów, mogło być gorzej...

      Usuń
  57. świetna przemiana, ja w kucyku mam 12, ale to raczej uwarunkowania genetyczne :p problem w tym, że ostatnio strasznie się rozdwajają i z włosów za pas już zaraz zrobi się siano

    OdpowiedzUsuń
  58. Gratuluję wytrwałości, piękna przemiana! :)

    Cieszę się, że takie historie również pojawiają się u Ciebie na blogu. :) :*

    OdpowiedzUsuń
  59. super przemiana, liczę że też uda mi się zagęścić przynajmniej o 2 cm. dobijam do 2 rocznicy dbania o włosy ale aż tak zagęścić mi się ich nie udało

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja startowałam z 5.5cm i po 2 latach zagęszczania mam 6cm, więc troche słabo, choć zawsze coś.. na 9 cm to w ogole nie licze, ale szczytem marzen byloby 7... choc biorąc pod uwage, ze w tej chwili zkierzone jest na niecale znow 6 to chyba moge zapomniec o tym marzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Anwen w dalszym ciągu czekam na historie dot. włosów ekstremalnie cienkich i wysokoporowatych. Śledzę Twojego bloga od ponad dwóch lat, i też od tej pory mocno przykładałam uwagę do pielędnacji, tyle czasu poświęconego, tyle pieniędzy wydanych i niestety śmiało mogę powiedzieć, że takie włosy takie NIGDY nie będą ładne. Należy się z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  62. Baaardzo motywująca historia dla małoopierzonych ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Idealna historia od dawna nie było tak motywującj i dobrej z świetnymi efektami. Dobrze, że są teraz staranniej selekcjonkwane bi np historia studentki zarządzania była historią zapiszczania od początku zdrowych włosów i ani nie było na końcu efektu wow ani specjalnie motywujące nie było. Ta historia jest wspaniała i zazdroszczę ile objętości kucyka bohaterce udało się wycisnąć.

    OdpowiedzUsuń
  64. Dziewczyny! Szukam bloga/instagrama pewnej polskiej włosomaniaczki. Ma ona niezwykle długie blond włosy. Pamiętam, że na jednym zdjęciu stała w kapeluszu w jakimś sklepie. Jej zdjęcie wykorzystano chyba również do reklamy jakiegoś drogiego produktu do włosów. Oczywiście zapomniałam jaki miała nick ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze chodzi o wlosowapsychologia.blogspot.com?

      Usuń
    2. Smyrgotka.

      Usuń
    3. O, właśnie, Smyrgotka. Dziękuję :D

      Usuń
  65. Zdecydowanie widac, ze warto bylo podjac ta walke, niesamowita metamorfoza - historia bardzo motywujaca :) Strasznie gratuluje az takiego zageszczenia wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej dziewczyny ! Czy słyszeliście o szampanie ze szpiku końskiego oraz odżywcze ? Firma mic. Cos takiego. Podobno wpływają na gęstość i są również dla osób po chemioterapii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.expert-kosmetyki.pl/pozycja/Meister-Coiffeur-Pferdemark-Shampoo-1000

      Usuń
    2. Moja koleżanka go stosowała i bardzo dobrze odżywiał jej skórę głowy (zdrowa, raczej sucha, włosy wymagały mycia raz na tydzień jak się uparla). Po jakimś czasie jednak zaczął obciążać.

      Usuń
    3. Wybaczcie moj błąd . slyszalyscie* tak to jest jak pisze sie na telefonie.
      ___________
      Dziękuję za odpowiedź

      Usuń
  67. Warto było dbać o włosy :-) Super efekty! Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Niesamowita zmiana:) Aż się płakać chce;) Każda włosomaniaczka o piękne włosy walczy każdego dnia:D

    OdpowiedzUsuń
  69. Fantastycznie inspirująca MWH! :) Mam wrażenie, że bohaterka pracuje na takim samym typie włosów co moje.
    Może któraś z Was potrafiłaby mi coś poradzić na następujący problem: moje cienkie, bardzo lekkie (zdecydowanie za lekkie) włosy blond są BARDZO podatne na układanie. Pewnie się zastanawiacie jak to może być problemem? Otóż te włosy raz tylko, na 5 minut założone za ucho utrzymują nadany im tak kształt przez cały dzień i nijak nie mogę się go pozbyć. Czapki ze ściągaczem (czyli prawie wszystkie na tym świecie) odprasowują się na moich włosach również na cały dzień. Kiedy robiłam sobie loki na opaskę (wilgotne włosy nawinęłam na elastyczną opaskę na 4 godziny), to przez kilkadziesiąt minut próbowałam bezskutecznie roztrzepać loki tak, by przybrały typowy dla loków, lekko rozluźniony kształt, a nie były wiernym "odlewem" włosów na opasce. (Nie wspomnę nawet o uprzednim wyplątaniu ich z tej opaski, bardzo utrudnionym, bo włosy jak gdyby przysięgły sobie raz na zawsze zachować ten kształt uzyskany na opasce!) By nie narażać włosów na mechaniczne uszkodzenia, wiążę je na noc w ślimaka na czubku głowy. I tak oto ten przesadny ślimakowy skręt przez cały dzień mi się nie prostuje, a tylko wygląda na coraz bardziej wyświechtany pod wpływem wiatru (strąki z włosów gwarantowane). Ja zaś z tym na głowie upodabniam się do kloszarda. :D
    Oczywiście wszystkie swetry z golfem, kołnierze kurtek itp. także pozostawiają odciski na fryzurze, niezmiennie trwałe. :/
    Z natury moje włosy są zupełnie proste, ale paradoksalnie nie widać tego praktycznie nigdy, bo jedynie tuż po umyciu. Nawet w wyniku opierania się o oprawki moich okularów włosy wyginają się odpowiednio.
    Może wiecie, co mogłabym zrobić, by włosy się zdecydowały odnośnie swojego kształtu??? Będę bardzo wdzięczna!
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich zatroskanych o włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam prawie tak samo :D ale może nie tak ekstremalnie. czekam na jakieś rady

      Usuń
    2. Mam tak samo i nie znalazlam na to rozwiazania ;-) Moje wlosy sa wysokoporowate i bardzo cienkie, wiec obstawiam, ze to jakoś z tym zwiazane. Do tego po wydobyciu z nich skretu mocno faluja. Staram sie ich nie wkladac za uszy, nie nosze czapek (niestety nawet luzny kaptur sie odgniata:-/), nie wiaze ich :-/ Takze sa bardzo uciazliwe, latem nawet okularow przeciwslonecznych nie da sie na nie zalozyc, bo zaraz sie odgniataja :-/

      Usuń
    3. No cóż, może odpowiedzią na nasz problem jest w takim razie: http://www.blondhaircare.com/2013/03/wysokoporowate-wosy-jakie-one-sa.html ? Wydaje mi się, że pasują do rysopisu...

      Usuń
    4. Ale to, ze moje wlosy sa wysokoporowate to ja wiem od dawna i co to zmienia? ;-) Pielegnuje je od ponad roku, jakas tam poprawa w ich kondycji jest, ale podatne na odgniatanie sa caly czas tak samo ;-)

      Usuń
  70. Gratulacje! Niesamowite, jak wspaniały efekt udało Ci się osiągnąć. :) Twoja historia z pewnością zainspiruje i podniesie na duchu wiele cienko- i rzadkowłosych pań. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  71. Cudo! Sama mam cienkie włosy i myślałam, że nie da się już ich uratować, ale ta historia dodała mi wiary, że i moje cienkie włosy może będą nieco grubsze i piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  72. No widać, na tych fotografiach wielkie zmiany i to kilkakrotnie. Wiadomo, że dienkie włosy trudniej jest pielęgnować niż gęste. Myślę, że nie powinno być z tym jakiś większych problemów wystarczy pilnować tego, jakich środków używamy do danych włosów. Jeśli się do tego zastosuje dana kobieta to z czasem nie powinno być jakiś większych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  73. Bardzo motywująca historia. Tonący brzytwy się chwyta, a więc ja, od lat Twoja czytelniczka, zaskoczona zdjęciami swoich włosów, ich rzadkością, bo NIGDY nie były takie właśnie tego typu historii szukam. Gdybyś znalazła czas, proszę zajrzyj do mojej ostatniej i pierwszej od 2 lat notki, może coś poradzisz na mój koszmar i potwora z szafy...

    Pozdrawiam Cię i meeega zazdroszczę pięknych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  74. Bardzo dziękuję za historię kobiety z rzadkimi i cienkimi włosami. Mam podobnie, choć to za duże słowo. Mój kucyk ma może 1 cm. Tak. To nie ściema. Dzięki Twojemu blogowi rozpoczęłam akcję ratowania tego co mam. Na początek rozpoczęłam olejowanie, 2 razy w tygodniu peeling kawowy, używanie masek pod turban, kupnie specjalistycznego szampon na porost włosów - Pharmaceris razem z odżywką. Piję pokrzywę, łykam cynk i przymierzam się do wcierki Placenta activ. I to na razie tyle, bo na blogu jest ogrom informacji. Wszystko mi się plącze, co jest czym i do służy.

    A wracając do włosowej historii - takie historie podbudowują mnie, że może uda mi się coś zrobić z włosami, choć nie mam już 30 lat, tylko więcej, a włosami nie zajmowałam się od ponad 15 lat.

    OdpowiedzUsuń