Moja włosowa historia - KarolajnBy

Jeśli śledzicie mój profil na Instagramie albo na facebooku to już wiecie, że dziś w końcu byłam u fryzjera, żeby rozjaśnić swoje włosy :) Udało się to połowicznie, ale o tym napiszę innym razem, bo dziś macie okazję poczytać o innych włosach - Karoliny.



Chyba raczej zawsze miałam cienkie i proste włosy, ale było ich całkiem dużo. Z dzieciństwa pamiętam tylko, że zawsze były ścinane przed ramiona i do tego grzywka na prosto :D .




I tak cały czas . Jednak jak większość populacji w szkole podstawowej uległam i chciałam mieć dłuższe włosy. Gdy w końcu je trochę wyhodowałam to szybko mi się znudziły, więc zostały bardzo mocno wycieniowane na długości i ta grzywka ścięta na prosto też :P




W tym czasie wypróbowałam wszystkie możliwe grzywki: na prosto, na lewy bok, na prawy bok, półkole, taką do połowy czoła też.

Jakoś jeszcze w podstawówce, gdy miałam już w sumie całkiem długie włosy czyt. najdłuższe w swoim życiu, gdy chodziłam w koczku  robiły mi się ładne loczki na końcach, włosy były gdzieś do połowy pleców postanowiłam je znowu ściąć :D Jak? A no do ramion. Mimo, że moje włosy były proste to dość często używałam prostownicy, żeby były proste jeszcze bardziej... W sumie sama nie wiem dlaczego :D Ciężko mi to teraz zrozumieć :D Włosy myłam szamponem, który był pod ręką, odżywki używałam oczywiście z silikonami. Włosy były zniszczone. Czesałam je byle jaką szczotką albo plastikowym grzebieniem. Potrafiłam nie podcinać ich nawet rok :O Zaczęłam też zapuszczać grzywkę. Na szczęście ich nie farbowałam. 



Później włosy sobie już tylko rosły.



Aż w 2 klasie gimnazjum (chyba 2011 rok :D) znalazłam bloga Anwen i zainteresowałam się bardziej włosami, starałam się o nie dbać i postanowiłam ściąć wystopniowaną warstwę na prosto. Włosy znów były jak dla mnie krótkie, więc zaczęłam je hodować. Używałam wtedy szamponów ziołowych, babydream, olejowałam Alterrą lub oliwką babydream. Na noc związywałam włosy w warkocz.

               

Włosy powoli odrastały, ale były zdrowe.



W tym czasie używałam też różnych wcierek, Jantaru, Seboradinu, a dodatkowo przez pewien czas piłam pokrzywę. Wciąż je olejowałam, a końcówki zabezpieczałam jedwabiem Green Pharmancy. Włosy były coraz dłuższe jednak końcówki nadal się rozdwajały mimo, że podcinałam je co 3 miesiące. Niestety nie wiem co było temu winne.


Czasami robiłam na noc koka, włosy wtedy całkiem ładnie się kręciły. Dalej je intensywnie pielęgnowałam.




We wrześniu 2014 roku poszłam do innej fryzjerki niż zwykle, a ona ścięła mi włosy maszynką i byłam w szoku, ze mogą tak ładnie wyglądać :D To był chyba moment przełomowy- zmiana fryzjera. Fakt, że włosy były wyprostowane, ale ja i tak widziałam poprawę. Na zdjęciu możecie zobaczyć różnicę przed i po:


Czasami robiłam warkocz, czasami koka, bo lubię mieć fale, jednak najczęśćiej zostawiałam je, aby żyły swoim życiem, czyli były proste jak druty :D


Moje włosy są niskoporowate, ale chyba nigdy nie miały takiego blasku jak na tym zdjęciu :D



Na chwilę obecną jestem całkiem zadowolona ze swoich włosów, chociaż wiem, że jeszcze długa droga przede mną. Chcę pozbyć się rozdwojonych końcówek i pozostałości po grzywce oraz dalej hodować zdrowe włosy ;) Niedawno zaczęłam myć włosy metodą OMO i bardzo im to służy. Używam do tego niebieskiej odżywki z Isany, szamponu Alterra, który dodaje objętości oraz maski do włosów ProSalon. Na co dzień czeszę je TT, a po umyciu grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami . Wcieram wodę brzozową i używam olejku kokosowego Vatika, końcówki zabezpieczam jedwabiem CHI. Śpię w koku, kucyku lub warkoczu. Włosy dalej będę starała się podcinać co 3 miesiące po 1 cm :) I to chyba tyle ;)


Aktualne zdjęcia: 


Udostępnij

81 komentarze:

  1. Jejku *_* myślałam, że nigdy nie doczekam tego dnia :D dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się, jakbym czytała własną, tylko dokończoną.I typ wlosa i fryzury z dziecinstwa sie zgadzaja :D Jesteśmy rówieśniczkami, tylko ja na bloga Anwen trafiłam w pierwszej liceum. Jakoś tak jak zobaczyłam efekt końcowy, odzyskalam wiare, ze hodowanie wlosow jednak kiedys sie skonczy, dzieki! :** gratuluje!

      Usuń
    2. Powodzenia <3 i bardzo dziękuję ;*

      Usuń
    3. czytam pierwsze słowa i mówię o co chodzi, przecież nie wysyłałam swojej włosowej historii XD Mam na imie Karolina także, także nosiłam identyczną fryzurę w dzieciństwie ( niczym średniowieczny rycerz), no a tak poza tym to tez mam takie same zdj nr 2 :D

      Usuń
    4. chyba mi skasowało komentarz a tak się napracowałam..

      Usuń
    5. haha, widzę że nie tylko ja w dzieciństwie miałam hełm na głowie :D i nawet kolor taki sam :D

      Usuń
    6. Ja miałam podobnego "grzybka" -.- Płakałam za każdym razem gdy mama ciągnęła mnie do fryzjera...
      Swoją drogą miło widzieć, że są dziewczyny, które mają "normalne" włosy:) Taka MWH jest bardziej... osiągalna?:P
      Masz przepiękny kolor:)

      Usuń
  2. Brawo! Śledzę bloga Karoliny, to naprawdę piękna przemiana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy i właścicielka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz MWH blogerki, którą znam i której bloga czytam! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne włosy<3 Można wiedzieć jaka jest objętość kucyka? :) Wydają się być b. gęste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Objętość kucyka to około 8,5 cm :))

      Usuń
  6. Anwen nie wiem jak mozezz byc zadowolona z wizyty u fryzjera masz wszystkie tony brazu czerni na wlosach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież napisałam, że nie jestem zadowolona :)

      Usuń
    2. spokojnie anonimie, pewnie trzeba to powtórzyć raz czy dwa a dopiero potem połozyć farbe w brązie. Autorka cos wymyśli ;-)

      Usuń
    3. A mi tam się efekt nawet podoba ;))

      Usuń
    4. Dla mnie super (do tej pory uważałam, że Anwen pasuje tylko czerń), twarz wygląda delikatnie.

      Usuń
    5. A to takie tonowe kolory nie są ładne? Mnie się bardzo podobają te refleksy. Ale wiem, że anwen nie chce rudości, niezaplanowanej i ciepłej, szczególnie że zapewne wyszła też z przodu przy twarzy. Ta ruda warstwa to włosy odrośnięte nowe, nieprzesycone czernią jak e na długości, cóż u mnie tak samo to wygląda. I aktualnie tę rudość też mam przy głowie jakieś 5 cm już, pora zafarbować na ciemniej. Zachęcona zdjęciami chyba tym razem wybiorę b./ciemny brąz zamiast naturalnej czerni. solidarnie ;)

      Usuń
    6. Dla mnie efekt jest ładny, ale najlepiej będzie ocenić, jak pokażesz włosy razem z twarzą itd :)

      Co do bohaterki - najbardziej podobały mi się włosy w wersji falowanej jak na tym zdjęciu w bluzce z kwiatami.

      Usuń
    7. Mi się efekt bardzo podoba, dużo bardziej niż poprzednie wlosy

      Usuń
    8. Mi też się podoba bardziej:) jak dla mnie te różne odcienie brązu są na plus, jak patrzę na te dwa zdjęcia dzień przed fryzjerem i dzień po, to stwierdzam, że piękniejsze są te po, wyglądają na takie... żywe, a te pierwsze wydają się przy nich nudne, smutne, szare, bez życia. Chciałabym jeszcze zobaczyć jak twarz Anwem komponuje się z tymi włosami:)

      Usuń
  7. cięcie maszynką dużo dało! :) a nie u wszystkich mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna MWH! *.* Czekam na ten dzień, aż uda mi się wyrównać wszystkie włosy (kiedyś miałam grzywkę) i będę je ścinać na prosto, niesamowicie mi się taka fryzura podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O! Znajoma buźka :) A włosy śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow:) Anwen w brązowych włosach:) teraz trzeba będzie zmienić tę grafikę w prawym górnym rogu bloga;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeny, autorka nigdy chyba nie farbowała swoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nigdy nie farbowałam :)

      Usuń
    2. To jakiś problem? Nie każdy musi mieć milion kolorów na głowie, żeby później spektakularnie wyhodować naturalki i żeby był happy end.

      Usuń
    3. I bardzo dobrze, moim zdaniem, piękny kolor!

      Usuń
  12. Ooo...Karolina,miło widzieć Twoją włosową przemianę tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne włosy i sliczna dziewczyna. Super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam jek włosy i regularnie odwiedzam bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooch! ale ty to dopiero masz lustrzaną głębię! No jak można mieć taką soczystość na głowie? ;) henna? O i taki kolor jak masz na tym zdjęciu profilowym, myślałam, że Anwen uzyska po dekoloryzacji i farbowaniu. Wciąż jest szansa.

      Usuń
  15. Oo, znajome włosy :D piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I to jest dowód na to, że warto dbać o włoski. =)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dosyc chaotyczna historia, nie wiem gdzie byl punkt zwrotny, co cie sklonilo do dbania, jaki mialas cel, bo w sumie zawsze mialas ladne wlosy, nie byly niczym zniszczone. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy każda historia musi mieć punkt zwrotny ? :D po prostu znalazłam bloga Anwen i zaczęłam bardziej dbać o włosy :D nigdy nie były zniszczone, bo nie miały w sumie czym być zniszczone, starałam się nie robić im krzywdy :)

      Usuń
  18. Troche ta historia bez motywu przewodniego :) mialas wlosy ladne od urodzenia, chyba ze chodzilo o to zeby byly ladniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam je zachodować, zagęścić, pozbyć się wycieniowanych końców :D przepraszam was, że taka nudna ta historia :D

      Usuń
  19. Super wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam taką fotkę na "motocyklu". Tak straszne, że aż śmieszne :D Ciekawe, kto miał taki pomysł na sesję.

    A włosy bardzo ładne! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen, jeżeli będziesz w Krakowie lub okolicach polecam Ci tego fryzjera, na pewno byłabyś zadowolona :) https://pl-pl.facebook.com/kaniafryzjerstwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam te fryzurki i kompletnie mi się nie podobają, bo nie mój styl. Fryzura ma być taka, żeby włosy wyglądały dobrze nie tylko zaraz po wyjściu od fryzjera, ale też po spaniu lub na wietrze. A te są jakieś takie sztuczne. Może to kwestia gustu, ale do mnie ten fryzjer nie przemawia

      Usuń
  22. Ja chyba nigdy nie osiagnę takiej idealnej, gładkiej tafli :) Zazdroszczę prostych włosów! Wyglądają o niebo lepiej niż po jakiejkolwiek prostownicy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Miło widzieć tu Karolinę :) Świetna MWH i blog :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No kogo ja widzę ;D pięknie ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne włosy. Nadal nie farbowane? Bo na ostatnim zdjęciu mają jakby inny odcień, ale może to kwestia oświetlenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia oświetlenia, nie farbuję :D

      Usuń
  26. Swietne wlosy, super ze tak szybko odkrylas, ze nalezy o nie dbac :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie piękne włosy... Chciałabym takie:) może kiedyś mi się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyny czemu robicie sobie taką krzywdę? Przecież te włosy idealnie równe, ścinane maszynką wygladają jak ciachnięte mieczem o.O są ciężkie, pozbawione objętości, oklapnięte, bez wyrazu, tutaj właściwie nie ma mowy o fryzurze - po prostu smętnie wisząca firana włosów. Bardzo niekobiece, pozbawione lekkości, sprawiają, że cała sylwetka wygląda na ociężałą a twarz traci jakiekolwiek rysy. Taka wisząca u głowy ciężka klucha. Serio Wam się to podoba? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O gustach się nie dyskutuje, dlatego ja się nie wypowiadam chociaż mi również takie cięcie się nie podoba :P
      Grunt, że autorka zadowolona i włosy są zdrowe i zadbane ;)

      Usuń
    2. Tez nie lubię włosów na prosto ciętych ale na zdjęciu w czerwonej bluzce wyglądają na prawdę ładnie.

      Usuń
    3. Mi się takie włosy właśnie bardzo podobają :))

      Usuń
    4. Haha ciachnięte mieczem :D Przy takiej gęstości i grubości wygląda to ok i autorce do twarzy w takich:) Ale jeżeli mogę coś poradzić, to ta szczątkowa grzywka pasuje do twarzy. nie ma co z niej rezygnować:)

      Usuń
  29. Karolineby szukałam u ciebie na blogu włosowej historii ,a tu taka niespodzianka u Ani się pojawiła. Gratuluję włosów bo są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah :D Pierwszy post na moim blogu :D bardzo dziękuję <3

      Usuń
  30. Aniu, obserwuje dlugoTwoj jeszcze wtedy blog teraz strone internetowa, dawniej wydawalas sie jedna z nas, teraz czuje ze jestes ponad, patrzysz z gory, w komentarzach, jak ktos skrytykuje, to wylewa sie na niego pomyjie, sa dwa onozy tych co cie lubia i ci co im sie cos nie podoba.. zmiana o 180stopni..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dalej jestem jedną z Was :) myślę, że potwierdzi to każdy kto był ze mną na spotkaniu :) nie patrzę na Was z góry i na pewno nie czuję się ponadto. Jeśli chodzi o komentarze to ja je jedynie moderuję, przecież nie mogę odpowiadać za to co piszą inni, a nie chcę też wprowadzać cenzury i nie publikować na blogu wszystkiego co byłoby niewygodne. Odrzucam tylko te naprawdę chamskie/hejterskie komentarze i spam. Naprawdę to nie ja się zmieniłam a raczej moi czytelnicy - dawniej było ich mało i dyskusje wyglądały inaczej, teraz na bloga trafia tak wiele, bardzo różnych osób i pewnie stąd się biorą konflikty czy obozy, o których piszesz, ale to nie ja je tworzę.

      Usuń
  31. O jak ja lubię taki typ urody! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Ładniutka dziewczyna. I ten kolor na ostatnim zdjęciu wygląda ślicznie :)

      Usuń
  32. Tak sobie myślę - jakie szczęście ma teraz młodzież, że może tu wpaść i uniknąć tylu włosowych błędów! Pozdrawiam Wszystkich ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak miło zobaczyć tu Twoją Włosową Historię! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Masz piękne włoski, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaka sympatyczna buźka! :) Aż miło się ogląda takie zdjęcia. I włosywyglądają świetnie i w prostej wersji i w kręconej, pasują Ci obie tak poza tym :D I zapisuję sobie Twojego bloga w linkach :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Łał! Chyba wreszcie znalazłam włosy podobne do moich wśród mwh! Nawet ta sama fryza z dzieciństwa na pachołka i objętość w kucyku ta sama- 8,5. Tylko kolor inny. Szkoda wielka, że historia taka krótka, tzn. że tak długa jeszcze droga przed Tobą, Karolino, bo gdybyś miała więcej doświadczenia, swoją historią mogłabyś skrócić moją drogę. Ja mam włosy do pasa, ale też bardzo się rozdwajają. Jestem na etapie dojrzewania do pójścia pierwszy raz w życiu (!) do fryzjera- będę miała szansę pozbyć się rozdwojeńców. ;) Niestety problem rozdwojonych końcówek może powodować nie tylko brak odpowiedniej pielęgnacji zewnętrznej (zabezpieczanie wszelkiego rodzaju), ale także dieta. Może w tym tkwi/tkwił problem u Ciebie. Włosy są tym, co jesz, a zmiana kondycji całości włosów za pomocą diety jest dość długa. Teraz dbasz o włosy, niby powinno być wszystko w porządku, ale te końcówki, które wyrastały w okresie niedoborów żywieniowych, mogą być nadmiernie osłabione. A nie trzeba jakoś patologicznie ubogiej diety, by osłabić włosy, wiadomo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ucieszyłam się jak zobaczyłam, że w tym tygodniu Twoja MWH. Swoją drogą bardzo ciekawa:) Z przyjemnością śledzę Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Na niektórych zdjeciach wyglądają na srednio porowate.

    OdpowiedzUsuń
  39. zabawna cenzura twarzy na "młodszych" zdjęciach a teraz nie :D A włosy bardzo ładne. Zresztą nigdy nie były jakieś bardzo zniszczone;)

    OdpowiedzUsuń