Moja włosowa historia - Mess

Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie z dzisiejszej historii to aż szeroko otworzyłam oczy i uśmiechnęłam się od ucha do ucha :) Myślałam, że ja albo moja Zuzia miałyśmy dużo włosów jako niemowlaki, ale Mess zdecydowanie nas pobiła. I jak zobaczycie na końcu historii do dziś ma naprawdę imponujące włosy.


Kiedy przyszłam na świat, wszystkie pielęgniarki zbiegały się mnie oglądać, bo miałam gęste, czarne jak heban włosy i grzywę, której nie powstydziłaby się niejedna zbuntowana nastolatka. 





Włosy przez długi czas stały w miejscu, po czym pojaśniały i zaczęły się kręcić. I tak biegałam sobie z brązowymi sprężynkami, które jednak okazały się być bardzo przejściowe, gdyż zniknęły po pierwszym podcięciu. I już jako ośmioletnia dziewczynka miałam włosy proste, brązowe z naturalnymi pasemkami, które były tak jasne, że starsze panie zaczepiały moją mamę na ulicy i prawiły jej morały, że jaka z niej matka, skoro takiemu małemu dziecku pozwala farbować włosy! Niestety na zdjęciu widać tylko jedno pasemko z przodu.



Włosy rosły, rosły, jednak były regularnie przycinane. Bo tak mi było wygodnie, a byłam dzieckiem bardzo szczęśliwym, które zupełnie nie przejmowało się swoim wyglądem. Nadszedł jednak czas, który dla włosów większości dziewczyn z włosowych historii stanowił rewolucję, niestety w najgorszym tego słowa znaczeniu... Nadeszło gimnazjum. Prostowanie. Farbowanie. Cieniowanie, którego skutki "leczę", a raczej obcinam do teraz. Zrobiłam sobie na włosach koszmar. Były rzadziutkie, popalone, łamały się. Wtedy oczywiście tego nie widziałam, a wręcz podobały mi się. 



 
Nadeszły wakacje. Postanowiłam, że podczas wyjazdu w 2012 roku dam włosom odpocząć od moich dotychczasowych "zabiegów upiększających". Przeglądając asortyment w supermarketach znalazłam wiele kosmetyków chroniących przed wysoką temperaturą. Postanowiłam, że po powrocie zadbam o włosy i zacznę je zabezpieczać przed prostowaniem! Taaaaka byłam hojna i wspaniałomyślna, no żyć nie umierać, prawda, włosięta? Prezentowały się wtedy tak:


 
Całe szczęście, że postanowiłam wtedy przeszukać internet w poszukiwaniu recenzji tych właśnie kosmetyków. Tak od opinii do opinii, od strony do strony, trafiłam... na bloga Anwen! Boże, dostawałam oczopląsu od nadmiaru informacji. Na początku wyłączyłam go, myśląc, że to brednie i w ogóle za dużo informacji, bym mogła to pojąć. No szaleństwo, myślałam. Po jakimś czasie jednak naszły mnie myśli, że może coś w tym jest... Zaczęłam się wczytywać i wpadłam na całego. Chciałam wypróbować wszystko na raz, choć na początku "postanowiłam", że w żadnych olejach i wcierkach to ja się paćkać nie będę, nie będę brać suplementów, a półprodukty to już w ogóle czarna magia. Gdybym tylko wiedziała, jak bardzo byłam w błędzie... ;) Kamieniem milowym mojego dbania o włosy było zakupienie trzech produktów: szamponu Barwa pokrzywowa, maski Crema El Latte oraz oleju Babydream fur mama. Były one podstawą mojej pielęgnacji przez rok i to one są odpowiedzialne za prawdziwe odbudowanie moich włosów. Piękniały sobie z dnia na dzień.




 
Poznałam pojęcia humektanów, emolientów i protein. Zaczęłam stopniowo dołączać do mojej pielęgnacji co raz to nowe produkty. W momencie, gdy moje włosy były jeszcze bardzo zniszczone, chłonęły maski litrami. Głównie Kallosy, Biovaxy, Sleek Line. Po nieudanej przygodzie z Alterrą, przerzuciłam się na mycie włosów zamiennie szamponem Babydream oraz nadal Barwą. Nadal stosowałam tylko jeden olej, a włosy zdrowiały w oczach. 


 
Odkryłam kosmetyki rosyjskie oraz hennę. Wcześniej zdarzało mi się zafarbować włosy farbą chemiczną w kolorze palona kawa, jednak kolor ten był bardzo nienaturalny. Hennę kocham za niezwykle trójwymiarowy kolor oraz widoczne poprawienie stanu włosów. Oczywiście nie da się uniknąć przesuszu bezpośrednio po użyciu, co widać na pierwszym zdjęciu poniżej, jednak na dłuższą metę naprawdę widać odbudowę. Zdjęcia poniżej są już z czasu, kiedy doskonale wiedziałam, co służy moim włosom i wiedziałam, jak zrobić im dobrze ;)



Kiedy cieniowałam włosy, były bardzo cienkie, biedne, smutne, warkoczyk wyglądał jak mysi ogonem. Kiedy jednak zaczęłam regularnie podcinać najkrótszą warstwę i "schodzić" z cieniowania, okazało się, że moje włosy są tak gęste i grube jak w dzieciństwie. 


Czasem robię sobie warkocz francuski na noc, bo powstaję mi po nim śliczne fale, które jednak nawet z lakierem znikają zanim zdążę dojechać do szkoły ;)

 
Moje włosy są ekstremalnie niskoporowate, śliskie i ciężkie. Wybuchają śmiechem na widok wszelkich spinek, klamerek, cienkich gumek czy też tak zachwalanych ostatnio gumek-kabelków, invisibobble. Jeśli znajdzie się jakiś śmiałek, który podejmie się upięcia się je w jakiegoś fikuśnego koka, to naprawdę wręczę mu nagrodę. Naprawdę, moje włosy noszę tylko rozpuszczone, nie nadają się do żadnych upięć. Jedyna fryzura, jaka się na nich trzyma, to warkocz francuski. Kucyki, koki i zwykłe warkocze muszę poprawiać 50 tysięcy razy w ciągu dnia. Są nie do okiełznania, ale kochamy się i żyjemy w symbiozie. Ja dbam o nie jak mogę, za to one nie zawodzą mnie podczas ważnych okazji i uroczystości. Niektórzy ludzie pukają się w głowę, mówiąc mi, że jestem nienormalna, dziwna, że mam świra, że jak ja mogę tyle czasu poświęcać włosom. Zazwyczaj nie odpowiadam na takie zaczepki, bo tylko włosomaniaczka zrozumie drugą włosomaniaczkę ;)


  
Obecnie moja pielęgnacja jest bardzo bogata, jednak precyzyjna. Wiem doskonale, co służy moim włosom a co nie i posiadam tylko kosmetyki, które im pasują. Moje włosy lubią różnorodność, dlatego każdego kosmetyku używam co 4-5 myć. 

 Obecna pielęgnacja:

*szampony, faworyci:
- Yves Rocher z malwą
- L2M z papryczką chilli
- PO, marokański
- mydło cedrowe
- babydream

*maski i balsamy, faworyci
- PO, ajurwedyjska
- Romantik, wszystkie wersje
- balsam marokański
- balsam z olejem cedrowym
- Nivea Long Repair
- Inecto kokos

*oleje, faworyci:
- Amla
- BD fur mama
- olej z orzechów włoskich
- olej ajurwedyjski

Myję włosy co dwa dni, zawsze też suszę je suszarką, ciepłym nawiewem. Śpię w rozpuszczonych włosach przerzuconych przed poduszkę. Raz w tygodniu robię im domową maskę złożoną z jajka, skrobii, kakao, miodu, nafty, spiruliny i kallosa. Kochają ją z całego włosowego serca ;) Podcinam końcówki średnio co 2-3 miesiące, w domu czeszę włosy zwykłą szczotką, poza domem tangle teezerem, choć nie mogę powiedzieć, że jestem z niego w pełni zadowolona, bo muszę dzielić włosy na warstwy by je dobrze rozczesać, gdyż nie przebija się on do skóry głowy. Olejuję co mycie, na całą noc. Piję skrzypokrzywę, łykam Priorin, jem dużo siemienia lnianego. W zakola wcieram maść końską lub olej, który właśnie daję na włosy. Dążę do całkowitego pozbycia się cieniowanych partii, a potem mam zamiar zapuścić włosy do pasa. W swoją włosomanię wkręciłam dwie moje przyjaciółki, Oliwkę i Darię, które z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. Jesteście najlepsze! :*

Porównanie warkoczy sprzed dwóch lat i obecnych.



A tutaj najbardziej aktualne zdjęcia, bo z wczoraj. Przed oraz po podcięciu. Obecnie moje włosy mają 14 cm w kucyku.




Udostępnij

274 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Mess, ile masz lat? ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się! Zmiana fantastyczna! Nie mogę się napatrzeć i nadziwić ♥

      Usuń
    3. O to samo chciałam zapytać... ja mam problem bo nie wiem które produkty są lubiane przez moje włosy, a które nie... jak to się sprawdza?

      Usuń
    4. Sprawdzajc :p

      Usuń
    5. Mam 18 lat ;) No cóż, ja raczej dobierałam produkty metodą prób i błędów. Na początek polecam właśnie tę metodę, a potem już patrząc po składach można wpaść na to, co nam szkodzi, a co pomaga.

      Usuń
    6. trzeba wiele rzeczy sprobować, na początku jest tak, że może nam się wydawac, ze cos jest super, ale jak po jakims czasie probujemy czegos inaczej poprzedni kosmetyk wypada słabo.
      Więc na początku proponuje sprobować wielu rzeczy, żeby mieć porównanie.
      Sama będziesz wiedziała, kiedy lubisz swoje włosy a kiedy nie :)

      Ja ciągle jestem na etapie testów :)

      Usuń
  2. WOW *.* zazdroszczę takiej gęstości! moje z natury są cienkie i choć mam ich dużo to wcale tak nie wygląda:( chociaż bardzo o nie dbam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosiska! szczególnie widać to na zdjęciach z warkoczami, jak bardzo są grube, gęste i zdrowe. Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyna z Raciborza! 1 LO i łącznik :D Prawda? Pozdrawiam, Raciborzanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Pozdrawiam również :D

      Usuń
    2. Tez pozdrawiam racibórz:)

      Usuń
  5. Ale historia i warkocze, wow :D Ja od mikołaja dostanę Twoją książkę (narazie mogłam tylko przejrzeć, pozachwycać się i czekam na nią do gwiazdki), może kiedyś sama będę miała coś do pokazania :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ten kłos i warkocze... WOW!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam MWH! :) Właśnie takie są motywacją do działania. Śliczne włosy i wymarzona gęstość! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję z całego serca! Z każdym takim wpisem jestem bardziej zmotywowana i bardziej cierpliwa!

    OdpowiedzUsuń
  9. 14 cmw kucyku? Az zzielenialam z zazdrosci.pieeeeeeekne wloski masz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Takie historie bardzo mocno mnie motywują!

    OdpowiedzUsuń
  11. O mamusiu jakie piękne! Zazdroszczę bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  12. niesamowite włosy !! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. 14cm w kucyku! Gratuluję i zazdroszczę takich włosów, jednak tak szczerze takie historie działają na mnie demotywująco. Cienkowłose mimo nie wiadomo jakiej gęstości nie osiągną takiego efektu. Tak szczerze odkąd śledzę bloga prawie każda MWH opiera się na tym samym scenariuszu: w dzieciństwie super włosy, potem okres buntu i niszczenie ich farbą/ prostowaniem i na końcu odnowa włosów. Oczywiście takie przemiany są najbardziej spektakularne, ale jak wspomniałam na początku - tylko mnie dołują, bo wiem, że moje cienkie włosy, których nigdy nie farbowałam, ani nie prostowałam i nigdy nie były w bardzo złym stanie; nie odwdzięczą mi się taką przemianą za moją troskę o nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tym co piszesz. Mam podobne odczucia. Geny to geny :-)

      Usuń
    2. Moje włosy też są cienkie i delikatne, walczę z wypadaniem i zakolami. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie będę miała lwiej grzywy, ale hej! staram się wykorzystac w stu procentach ten potencjał, który mam. Mam kilka koleżanek, które mimo tego, że mają gęste, grube włosy, nie potrafią o nie zadbać we właściwy sposób i ich włosy tracą przez to sporo uroku. Te same kolażanki patrzą na mnie z politowaniem, kiedy piję w pracy herbatkę z pokrzywy, podczas gdy one parzą sobie trzecią tego dnia kawę.


      Wlosy dzisiejszej bohaterki są absolutnie przepiękne i patrzę na te zdjęcia z podziwem! W dodatku bardzo podoba mi się sposób, w jaki historia jest opisana - sporo zdjęć, dokładny opis typy włosów, 'zachowań' włosa i dużo informacji na temat aktualnej pielęgnacji - coś, czego czasem brakuje.

      Usuń
    3. Życie nie jest sprawiedliwe, nie tylko w kwestii włosów ale i całej reszty. Niektórzy mają piękne, gęste włosy, inni nieskazitelną cerę jeszcze inni super figurę - trzeba umieć znaleźć swoje atuty i się z nich cieszyć ;) Co nie znaczy, że cienkie włosy nie mogą być piękne, bo mogą, czasem nawet piękniejsze od tych grubych i gęstych jeżeli pasują danej osobie.
      K.

      Usuń
    4. Mam ekstremalnie niskoporowate włosy. Są piekne ale cienkie. Kondycją zachwycają się wszyscy-nie siwieja, nie rozdwajają się, nie mają łupieżu. Nie da sie ich związać upiąć, więc niedawno obcięłam je do brody, bo już nie jestem w wieku kiedy można warkocze pleść. Błyszczą się naturalnie więc z wyjątkiem olejowania i zmienianego szmponu nie potrzebuja żadnej odżywki. Kręcą się cudownie. I za czasów kucyka max 4 cm objętości. Geny i jeszcze raz geny

      Usuń
    5. Też to czuję:(

      Usuń
    6. Ja tu sie z wiekszoscia nie zgodze :) Jako dziecko-wlosy piorka, cieniutkie, rzadkie. I takie byly az do ok roku po zaczeciu pielegnacji. Tera sa gladkie i nadal cienkie, ale bardzo geste. To wszystko zasluga regularnego uzywania wcierek, 3 miesiace wcierania, miesiac przerwy i calcium panothenicum. Oprocz tego uzywam tylko oleju z oliwek, 2 razy w tygodniu, zadnych masek tylko szampony i odzywki bez silikonow.

      Usuń
    7. Ja również mam podobne odczucia. Jeśli ktoś ma dobre geny, to odpowiednia pielęgnacja włosów może dać właśnie takie efekty. Gęstość naprawdę imponująca i trzeba przyznać, że włosy wyglądają jak z reklamy. Ja jednak chętniej bym przeczytała o włosowej historii kogoś, kto tak jak ja urodził się z cienkimi, delikatnymi włosami i dzięki pielęgnacji osiągnął zdumiewające efekty. Swoich genów nie zmienimy, ale to właśnie takie historie byłyby najbardziej motywujące.

      Usuń
    8. Takie historie też są, Anwen pokazuje wszystkie, i bardzo dobrze. Ta jest tak samo motywująca jak historie "cienkowłosych", a nawet bardziej bo włosy są przepiękne, a że jest ich dużo to tym bardziej chce się walczyć, żeby i na naszej głowie było trochę więcej. Sama mam cienkie włosy, ale denerwują mnie już te wszystkie płaczliwe cienkowłose sierotki, które tylko użalają się jak mają mało włosów, jak im przykro jak widzą gęste włosy i chciałyby, żeby wszyscy pisali i czytali tyko o cienkich włosach

      Usuń
    9. I ja sie pod tym podpisuje właścicielka od zawsze marnych włosków ktora ma wrażenie ze pomimo wszelkich starań o piękne wlosy to tak jakbym walczyla z wiatrakami podczas wiatru takie dbanie wydaje sie bez sensu :/

      Usuń
    10. Moje włosy też są z natury kiepskie (mysi blond, cienkie i o średniej gęstości ok. 7 cm objętości po zapuszczeniu grzywki), ale zauważyłam poprawę po zaczęciu zabawy z włosomaniactwem - na razie bardziej w dotyku niż wizualnie. Moje włosy nigdy nie będą tak zjawiskowe jak te bohaterki MWH, ale raczej estetycznie neutralne i przynajmniej za jakiś czas nie będę się szpecić szaloną przesuszoną szopą :)

      Usuń
  14. Aż muszę skomentować, niesamowita grubość, też chcę takie, bo na razie mam smutny cienki warkoczyk. To przez cieniowanie ale nie tak drastyczne, bo byłam modelką na szkoleniu fryzjerskim, więc za dużo się nie mogłam odzywać, ale będę dążyć do grubych i prostych. Testuje 3 miesięczną kuracje Priorin, ale te tabletki nic na mnie nie działają, dlatego zaczęłam też wcierać mgiełkę green pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam na innych blogach i zauważyłam u siebie - te tabletki chyba na nikogo nie działają ;P

      A co do MWH... brak mi słów! Niesamowite włosy! Nie dziwię się, że pielęgniarki chciały zobaczyć dziecko z tak gęstymi włosami - sama bym przyleciała :D

      Usuń
  15. 14 cm w kucyku <3 Dziewczyno, zazdroszczę z całego serca, przepiękne włosy! Zamieńmy się genami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne włosy! Ja mam warkocza jak Twój jeden. Ale nic to :) taka natura.Dobrze, że umiesz docenić to, co masz i należycie dbać o włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. 14cm w kucyku :O Nawet nie wiedziałam, że to możliwe :D ponad 2x więcej ode mnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz to az mam ochote sie ogolic na lyso

    OdpowiedzUsuń
  19. Niemożliwe, żeby te warkocze były prawdziwe! :-) PRZEPIĘKNE WŁOSY!!

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne włosy, zachwycający blask

    OdpowiedzUsuń
  21. Boże święty!!! Jak dla mnie masakra! :D (W pozytywnym znaczeniu. :P) Gratuluję z całego serca! Ja jestem włosomaniaczką w sumie od lutego, także przede mną jeszcze trochę do ideału <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  22. OMG!!! Ja chcę takie włosy!!! Piękne, nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę. I łączę się z tobą w bólu krytyki osób które nie rozumieją włosomaniactwa. Ile to razy słyszałam że od tego wszystkiego to mi włosy wypadną i łysa będę... I jeszcze jedno: myślałam że to ja mam dużo kosmetyków do włosów, teraz mam podejrzenie że jednak się myliłam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju cudowne! Super gęstość :D życzę powodzenia w osiągnięciu celu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rany to chyba największy obwód kucyka jaki w życiu widziałam

    OdpowiedzUsuń
  25. 14 cm w kucyku! ;) ZAZDROSZCZĘ :D oddałabym wszystko, żeby mieć tak grube włosy jak Twój jeden warkoczyk, ale cóż, genów się nie wybiera.
    Gratuluję takiej przemiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. 14 cm w kucyku! Nie mam pytań... Gratuluję, piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie piękne włosy! Też bym chciała takie mieć <3 zazdroszczę włosowej metamorfozy! Inspirujesz do dbania :D
    duza.mi

    OdpowiedzUsuń
  28. 14cm w kucyku : oo mam równo połowę 7cm :( szkoda ze mam cieniutkie włosy.. te są cudowne, tylko patrzec i podziwiać :D

    OdpowiedzUsuń
  29. 14 cm to naprawdę sporo! Ja mam co prawda (tylko albo aż) 8cm, ale moje włosy są bardzo cienkie, więc wnioskuję, że jest ich dużo.
    Gratuluję przemiany + piękny kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. 14 cm? Czytałam to zdanie z pięć razy. Wow!

    OdpowiedzUsuń
  31. Możesz powiedzieć jaką henną farbujesz włosy i której dokładnie maści końskiej używasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny używają tej z Herbamedicus, dostępna jest okresowo w Biedronkach, w Rossmanie są za 20zł duże opakowanie i saszetka 30ml za niedałe 5 zł, tylko pamiętajcie o próbie uczuleniowej bo to jednak jest mocniejszy specyfik. Ja mam saszetki na wypróbowanie, tutaj jest wątek:
      http://www.goodhairday.pl/forum/wcierki-suplemety-i-plukanki/masc-konska-dzialanie-przeciwbolowe-czy-wcierka-idealna/

      Usuń
    2. Co do maści to anonim mnie wyręczył, dziękuję ;) Natomiast do hennowania używam "ciemnego brązu" Khadi, za każdym razem wychodzi inaczej :D

      Usuń
  32. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  33. Rzadko kiedy komentuję bloga, ale teraz muszę wręcz. WOW! Niesamowita przemiana, zazdroszczę strasznie genów, włosy są cudowne! Miałam pielęgnacyjny zastój, ale Ty mnie zainspirowałaś do dalszego intensywnego dbania o włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem pod ogromnym wrazeniem, piekne wlosy :) Super, ze udalo sie wrocic do dawnej gestosci :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O rany.... Mam JEDEN warkocz taki jak Mess przed przemianą dwa... Kucyk 6 - 7 cm. Po dwóch latach włosomaniactwa, olejowania, suplementowania, etc. itp. Nie żałuję, moje włosy wyglądają znacznie lepiej (regularnie farbuje bo mam dużo siwych i opornych na koloryzację więc delikatne farby nie wchodzą w grę, a po farbach bez amoniaku wypadają mi włosy więc bez amoniaku ani rusz ;) ) ale jednak genetyki się nie przeskoczy... Zazdroszczę (ale pozytywnie!) i szczerze podziwiam.

    tluste.klaczki

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne <3 Normalnie zazdroszczę :o <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Fantastyczne zmiana - naprawdę podziwiam i zazdroszczę ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Płonę zazdrością! Piękne włosy. <3

    OdpowiedzUsuń
  39. przeprzeprzeprzepiękne !

    OdpowiedzUsuń
  40. 14cm!! WOW!! Ja nie mam połowy tego. Pielęgnacja to jedno ale "wlosowe geny" musisz mieć rewelacyjne :-) Oj jak ja zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  41. Oglądam wiele metamorfoz i włosowych historii, ale teraz po prostu było takie wielkie WOW do ekranu laptopa. Cudowne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  42. "Jezus, Maria jakie piękne włosy!" to moja reakcja po zobaczeniu porównania dwóch warkoczy na przedostatnim zdjęciu :) Przecudowne włosy Mess!

    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowne włosy:D Zazdroszczę z całego serca. O swoje dbam od dobrego roku, ale niestety natura mnie nie obdarzyła pięknymi, grubymi i gęstymi włosami. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. WOW!
    Co do kucyków, spróbuj gumek scunci:
    http://3.bp.blogspot.com/-zbTC8tm63nM/TgyQy5vLbcI/AAAAAAAAAE8/0RrE7IfSENk/s1600/Scunci-hairties.jpg (lub tańszej wersji dostępnej w rossmannie, takiej dla dzieci- różowe, czarne i bezbarwne lub wersja kolorowa ok. 5 zł)

    Być może nie są super delikatne do włosów, ale z delikatnym traktowaniem super trzymają włosy. Nie zsuwają się, nie ciągną.

    Szczerze zazdroszczę włosów! Podziękuj rodzicom za geny ;)

    Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się skuszę, choć wyglądają bardzo niepozornie ;) A rodzicom, a raczej mamie, milion razy już dziękowałam :D

      Usuń
  45. Prze-pię-kne włosy! Gratuluję autorce z całego serca i mam nadzieję, że kiedyś też będę mogła pochwalić się taką czupryną. 14 cm w kucyku, wow. :D

    OdpowiedzUsuń
  46. ale gęste :OOOOO ja mam w kucyku jakieś 8-8,5 cm i myślałam, że to nie jest zniewalający wynik ale też nie najgorzej, ale teraz....

    OdpowiedzUsuń
  47. Znam historię włosową Mess z forum Anwen i za każdym razem,jak ktoś mnie pyta co w ogóle daje włosomaniactwo,po co całe szaleństwo włosowe,to pokazuję zdjęcie warkoczy Mess i wtedy więcej pytań zazwyczaj nie ma,są za to zachwyty:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Taaak, tylko taki drobny niuansik, że autorka MWH miała takie włosy, zanim je zniszczyła w okresie gimnazjalnym. Jak się ma "od zawsze" cienkie włosy to o takich cudach nie ma mowy. Jestem włosomaniaczką od 2,5 roku i poza większym blaskiem i okresowym wyhodowaniem "baby hair" gówno mi to za przeproszeniem dało, a mnóstwo pieniędzy poszło w błoto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od tego czego używasz i ile masz szczęścia na ogolno dostępnym syfie wiele nie osiągniesz bo producenci muszą mieć kupców ;) też mam od małego cienkie i rzadkie włosy ale przez rok z 7cm doszłam do 14 nigdy nie były tak gęste więc może jednak warto szukać dobrych jakościowo nie popularnych produktów robionych dla mas ;)

      Usuń
    2. Znam ten ból ;)

      Usuń
    3. To nie dbaj o wlosy, przeciez chyba nikt Cie nie zmusza ;)

      Usuń
    4. Al KhazzaR, wierzę Ci, ale patrząc po sobie, nie wiem, jak to możliwe, mnie od początku intensywnej pielęgnacji włosy straciły na objętości i gęstości, bo od tych wszystkich wcierek i olejów właśnie strasznie zaczęły wypadać. Dopiero to wypadanie się kończy, trwało prawie pół roku. Możesz zdradzić, jakich produktów Ty używasz?

      Usuń
  49. 14 cm w kucyku :ooo Łoo rany, włosy niesamowite :) Maść końska.. słyszałam juz o tym sposobie na szybszy porost włosów ale jakoś się boje ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Co za cudne warkocze! Piękne, grube i gęste włosy. A te warkocze mnie podbiły :)

    OdpowiedzUsuń
  51. piekne wlosy:) mam bardzo podobną pielęgnacje do tej dziewczyny, czy jest możliwość, aby moje włosy także uzyskały taką grubość pomimo, iż są rozjaśniane blond farbami garniera? czy takie wlosy sa skazane na porażkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez odpowiedniego podłoża genetycznego? Niestety, musisz zapomnieć i pokochać swoje piórka, jak większość z nas :/

      Usuń
  52. Jestem w mega pozytywnym szoku :D piękne włosy ^^

    OdpowiedzUsuń
  53. to ja nie mam nawet takich warkoczyków jakie Ty miałaś z przed dwóch lat;(

    OdpowiedzUsuń
  54. Oczy wyszły mi na wierzch *.*. Piękne! Jakim odcieniem henny malujesz włosy, autorko tej fantastycznej przemiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ciemny brąz Khadi ;)

      Usuń
  55. Jakie gęste*.*

    OdpowiedzUsuń
  56. Nawet dwa lata temu były gęste. Oto, co może zdziałać dobra pielęgnacja, na włosach o dobrych genach i potencjale.

    OdpowiedzUsuń
  57. OMG!!!!! Tylko pozazdrościć, ja nigdy takich gęstych włosów nie będę miała. Moje wyglądają jak Twoje warkocze sprzed dwóch lat, a nawet są cieńsze ;((

    OdpowiedzUsuń
  58. Niesamowite! Tak grubych włosów jeszcze nie widziałam, w warkoczu wyglądają przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  59. Fantastyczna historia, gratuluje niebywalych efektow :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne warkocze - gratuluję - wymarzone :D

    OdpowiedzUsuń
  61. 14 cm w kucyku, dwa razy więcej ode mnie :o Wielkie wow, zazdroszczę genów :D I gratuluję samozaparcia i włożonej pracy, naprawdę piękne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jestem pod mega wrażeniem, wielkie gratulacje dla autorki :) Zdjęcia z warkoczami, także tymi francuskimi, pokazują, że ma bardzo gęste włosy [14 cm? Marzenie!], tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Super przemiana, masz piękne włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Porównanie warkoczy - wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. piękne! Różnica w warkoczykach imponująca!

    OdpowiedzUsuń
  66. Cud natury,po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Niesamowita przemiana ;). Mam bardzo długie włosy, ale zniszczone poprzez farbowanie, potrzebuje pomocy w odbudowie, czy ktoś jest w stanie mi pomóc?
    Pozdrawiam, Magdalena.

    OdpowiedzUsuń
  68. Super! Dziewczyny, a ja mam pytanie. Czym oczyscic wlosy i skore glowe po keratynowym prostowaniu wlosow :) ?

    OdpowiedzUsuń
  69. wow wow woooow!!! kolosalna zmiana a porównanie warkoczyków rzuca na kolana, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  70. O rany jakie piękne włosy. Chciałabym coś zrobić ze swoimi ale zupełnie nie wiem.od czego zacząc. Jakbyś mogła mi pomóc: blask_ksiazek@op.pl

    Fajnie by było jakbyś napisała. Piękne masz te włosy <3
    Buźka.:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuje przeczytanie bloga Anwen a nie czekanie na gotowca :)

      Usuń
  71. Grubość godna zazdrości ;) Moje całe włosy to jeden taki warkocz albo i nie :D

    OdpowiedzUsuń
  72. Miło w końcu zobaczyć włosy podobne do swoich :) gratuluję pięknych włosów !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na forum goodhairday, chętnie poznałabym włosową siostrę! :D

      Usuń
  73. O maaaaaaaaaaaaaatko! Moja największa inspiracja w zagęszczaniu włosów!

    OdpowiedzUsuń
  74. 14 cm ;o ja mam biedne 6 z kawałkiem :P pozazdrościć gęstości, choć i ja swoją też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. A mi się niesamowicie podoba kolor włosów z tego zdjęcia z krzesłem! I mam pytanie do właścicielki włosów, o ile to nie tylko takie zdjęcie, ale rzeczywisty kolor, jaką farbą go uzyskała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podejrzewam, że to kwestia oświetlenia i ujęcia, bo używam tylko Khadi ciemny brąz i nie kombinuję z odcieniami.

      Usuń
    2. Ach, szkoda:/ Już myślałam, że się dowiem, jak coś takiego uzyskać. Ja używałam przez chwilęhenny, ale każdy odcień brązu, nawet ten jasny, wychodzi u mnie jak prawie czarny i z niej zrezygnowałam:/

      Usuń
  76. Mega włosy! :) zazdroszczę tej gęstości

    OdpowiedzUsuń
  77. Pewnie codziennie słyszysz komplementy ;)

    2015- rok wcierek :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Rzadko komentuję, jestem raczej wiernym czytelnikiem. Masz chyba najpiękniejsze włosy jakie w życiu widziałam. Nic tylko pozazdrościć, marzę o takich! :)
    Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Urywają tyłek i tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Moje włosy wyglądają jak jeden Twój warkoczyk sprzed dwóch lat... Jestem taka zazdrosna, a jednocześnie zmotywowana, żeby pielęgnować moje "piorka" :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Zbieram szczękę z podłogi ! Piękne włosy - wręcz idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Pora zawalczyć o gęstość z dzieciństwa :D Bo kiedyś też miałam niesamowicie dużo włosów, teraz połowa powypadała... i w końcu MWH co zmotywowała :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Aż mi dech zaparło jak przeczytałam i zobaczyłam takie efekty :) REWELACJA!!

    OdpowiedzUsuń
  84. Ale zazdroszczę ! :d Gratuluję, piękne są! :D ... gdzie moim kłaczkom do Twoich ... ach :( u mnie 11cm . Ale tak mnie zmotywowałaś że od przerwy świątecznej jantar, maska drożdżowa i CP. :D

    Anwen:
    PS. Czy pytania wysłane wiadomości na fb odczytujesz czy raczej wysłać email? :)

    OdpowiedzUsuń
  85. strasznie zazdroszę :(((((( piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  86. 14 cm!!! Mowę mi odjęło...

    OdpowiedzUsuń
  87. Bosiu przenajświętsza 14 centymetrów w kucyku! Podziel się, bo to aż ciężko nosić na karku! :P Niesamowicie piękne włosy, aż nie mogę uwierzyć, że ktoś się jeszcze dziwi, że poświęcasz im tyle uwagi, skoro na pierwszy rzut oka widać, że warto:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Mess, Mess, Mess <3 są cudowne, JAK ZAWSZE! :D Cieszę się, że na goodhairday.pl się nimi z nami dzielisz! <3

    OdpowiedzUsuń
  89. Jestem pełna podziwu, piękne włosy... ale po tym jak otrząsnęłam się z szoku (14cm!!!) dotarło do mnie, że w życiu bym się na takie nie zamieniła do czego przekonał mnie fragment o ekstremalnie niskiej porowatości i problemie z upinaniem. Wolę moje fruwające 9,5 cm, które upnę bez większych problemów, bo to jednak wygoda i świetna zabawa (próbowanie nowych fryzur, możliwość spięcia ołówkiem ;)). Także dziewczyny proszę tu nie jęczeć, ta opcja też ma wady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia, bo ja też w życiu bym się nie zamieniła na lżejsze i bardziej fruwające :D Choć zdarza się, że irytuje mnie ta śliskość i trudność w upinaniu, na przykład kiedy myślę o zbliżającej się studniówce.

      Usuń
  90. Idę płakać po zobaczeniu tych warkoczy. Włosy idealne, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  91. Dwie myśli:
    1) Piękne!!
    2) O borze, ale to musi być utrapienie - tak dużo, tak ciężkie i tak śliskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym to była dla mnie udręka, to przecież nie nosiłabym ich w takiej długości ;) Owszem, czasem pomyślę "a niech Was, włosy", ale biorąc pod uwagę całokształt, to je uwielbiam!

      Usuń
  92. 14 cm super! ja jestem swoimi 7cm zachwycona��widać ze dbasz o włosy. gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  93. Piękne włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  94. Matka Natura jest niesprawiedliwa! ;) Niesamowite włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Te włosy są cudowne, piękne i nie da się temu zaprzeczyć, ale... są też dla dziewczyn które lubią pielęgnację, lubią je czesać bawić się itd. Mam znajomą o włosach z podobną gęstością tylko, że ona ma 1/4 głowy wygoloną (i już bez tej 1/4 są tak grube). Czesałam ją kilka razy i rozumiem, że np. ona tych włosów nienawidzi. Jest osobą, która mało skupia się na tematyce włosów. Dla niej mają być tylko czyste i nie przeszkadzać, a przy tej grubości dla niej są po prostu udręką. Tak więc mimo, że jestem zakochana w zdjęciach, sama mam 8 cm w kucyku, moim marzeniem byłoby mieć... 10 cm. To taki dla mnie max grubości i jednocześnie wygody.

    OdpowiedzUsuń
  96. OOOO jej jakie włosiska!!! Cudowne !! :D Nie napatrzę się chyba na nie! <3

    OdpowiedzUsuń
  97. Też marzę żeby móc się kiedyś pochwalić takim kucykiem. Moje włoski po codziennym katowaniu ich prostownicą i teraz już rocznej świadomej pielęgnacji mają około 9cm (bez grzywki, bo ona mi jeszcze nie sięga do kucyka) ;)
    Ale jej... gratuluję takiej wytrwałości i genów ;)

    OdpowiedzUsuń
  98. 14 cm?!?!?!?! Najpiękniejsze włosy jakie kiedykolwiek widziałam :) Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  99. Najpiękniejsza przemiana i najgrubsze pasma! :o :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Zdjęcie z warkoczami mnie powaliło!!!
    Gratuluję.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  101. mam pytanie : czy wiesz że kobiety wstawiające zdjęcia i gadające ciągle o swoim dziecku są obiektem drwin? serio, to jest śmieszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wiem, bo do niedawna sama się z tego śmiałam, ale wiesz co, teraz mam to gdzieś ;) jak kiedyś będziesz miała dziecko to być może też to zrozumiesz :)

      Usuń
    2. Dobrze powiedziane Anwen :)
      Ale trzeba być matką żeby to zrozumieć.

      Usuń
    3. A ja lubię słuchać/czytać o dzieciach, chociaż własnych nie mam. Ale po prostu lubię dzieci :)
      A tutaj na pierwszym zdjęciu Mess jako niemowlak z czupryną wygląda bosssko! :)

      Usuń
    4. Mozna mieć dziecko i nie zameczac nim innych:p a zazwyczaj to ludzie maja gdzieś ze 'Kubuś zjadł jabuszko' :d

      Usuń
    5. Ej, sorry, ale ja na przykład nie mam dzieci a mimo to zawsze się jaram jak Anwen wrzuca jakieś zdjęcia tej małej ślicznotki^^ więc nie ma reguły, jak komuś nie pasuje oglądanie takich zdjęć to po prostu niech nie wchodzi na instagrama, a dwa słowa w MWH o Zuzi to przecież nie koniec świata:) Pozdrawiam Cię Anwen i małą Zuzię oczywiście też;* Magda

      Usuń
    6. Eee, Anwen, z całym szacunkiem, ale nie. Spoko, jarasz się byciem mamą, masz małe dziecko i się cieszysz, ale to jest blog o włosach, a nie o Twoim dziecku.

      Usuń
    7. Tylko, że takiego dziecka nikt się nie pyta, czy chce, żeby cały świat oglądał je w kąpieli, na spacerku, jak je, jak jest chore na ospę itd. Czy Wy czasem nie czujecie się zażenowani, kiedy Wasza matka wyciąga na przyjęciu zdjęcia z Waszego dzieciństwa i pokazuje znajomym? Ja się czuję, a teraz, w dobie internetu, te biedne dzieci nie mają wyjścia, każdy może je oglądać, ja bym miała coś takiego za złe rodzicom. Poza tym naprawdę ludzi na ogół nie interesuje "pierwszy raz na nocniczku małego Jasia" ani 5 tysięcy zdjęć w tej samej pozycji tego samego dziecka. Tym się zachwycają tylko rodzice i dziadkowie. Ewentualnie kilka koleżanek, które mają dzieci w podobnym wieku, rozpłynie się nad takim zdjęciem tylko po to, żeby matka potem się odwdzięczyła i też utwierdziła je w przekonaniu, że ich dziecko jest najwspanialsze, najpiękniejsze i najsłodsze. A prawda jest taka, że dla przeciętnego człowieka wszystkie niemowlaki wyglądają tak samo.

      Usuń
    8. z całym szacunkiem, ale tak :) jakbyś nie zauważyła to na blogu o dziecku nie piszę - chyba, że masz na myśli to jedno zdanie w dzisiejszym poście? no cóż jeśli Cię to ąz tak razi to na przyszłość polecam nie wchodzić na mojego bloga, bo takie wzmianki pewnie nie raz się jeszcze pojawią ;)

      Usuń
  102. Z jednej strony zazdroszczę oraz gratuluję gęstości i grubości włosów, a z drugiej współczuję, bo sama mam 9 cm obwodu w kucyku i ledwo co wytrzymuje wakacyjny upał!

    OdpowiedzUsuń
  103. zawsze się zastanawiam, po co wam tyle kosmetyków... ja jednej odżywki używam miesiąc a nakładam dużo. Trochę umiaru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... rozumiem, że zobaczyłaś zdjęcia powyżej i nadal się zastanawiasz? :) Jak coś to podpowiadam - w nich jest odpowiedź.

      Usuń
    2. A masz takie włosy jak autorka wpisu? ;) Każdemu służy coś innego.

      Usuń
    3. skoro jej to służy to po co zalecasz jej umiar? :)

      Usuń
    4. Hahahahah uwielbiam to, wchodzi taka babka na bloga o włosach, po to żeby hejtować że włosomianiaczki używają za dużo kosmetyków, albo że ogólnie są nienormalne bo dbają o włosy :D po co tu wchodzisz skoro taka pielęgnacja to dla ciebie totalna abstrakcja? Żeby nawrócić nas na jedyną słuszną drogę "jednej odżywki na miesiąc"? Ale w sumie co się dziwić, 90% polek, a nawet więcej, chodzi z szopą zniszczonego/tłustego siana na głowie, więc jak tu oczekiwać że zrozumieją włosomaniaczki ;)

      Usuń
  104. Jejku Twoje wlosy sa przepiekne!!! Ta gestosc i balsk-marzenie :) Zazdrosc mnie zzera :(

    OdpowiedzUsuń
  105. o Qrczę ! jakie warkocze !!! 14 cm !!! Ja nie mam nawet jednego z tyłu takiego , ale mam niestety cieniowane włosy i właśnie dążę do wyrównania . W życiu nie widziałam takiej gęstości :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Wspaniałe włosy. :) U mnie też cieniowanie nie wyszło na dobre i nie będę polecać. :)

    OdpowiedzUsuń
  107. zdradź proszę autorko czy olejowałaś olejem babydream także skórę głowy czy tylko włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej tylko włosy i ewentualnie wcierałam go w zakola.

      Usuń
  108. Piękne włosy, absolutnie piękne włosy. Upięte w kłos robią ogromne wrażenie. I to 14 cm... *.*

    OdpowiedzUsuń
  109. Jestem w szoku.... w życiu grubszych włosów nie widzialam!!! Moglabys mi oddać 1/6 swoich, a juz by mi wystarczylo hehe ja mam tylko 6cm w kucyku, mogę się tylko schować...

    OdpowiedzUsuń
  110. No proszę ! Znowu pojawił się wątek końskiej maści na zakola. Cieszę się że działa:-) Jak kiedyś o tym wspomniałam to niektóre dziewczyny mnie zjechały od góry do dołu :-)
    Włosy cudowne...:-)

    OdpowiedzUsuń
  111. zazdroszcze gestosci! ja mimo swiadomej pielegnacji, podcinaniu, nieuzywaniu w ogole prostownic, farb, suszarek mam w kucyku 8,5cm. Niestety, takie geny heh :))

    OdpowiedzUsuń
  112. grubość marzenie... moje 7 cm przy ŁZS chce tych 14!...

    OdpowiedzUsuń
  113. 14 cm?!?!?! WOOOOOOOW!

    OdpowiedzUsuń
  114. OMG, Piękne! Szok po prostu. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałam kogoś z taką ilością włosów... 14cm kucyk? Ja mam ledwie połowę z tego... Ale walczę :) A autorce tekstu szczerze gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  115. Twoje włosy są olśniewające! Bardzo mnie zmotywowała ta włosowa historia, chociaż moje włosy nie są tak gęste i grube. Widać tutaj włożoną pracę, ogrom pracy! Przede wszystkim zmotywował mnie efekt ścinania pocieniowanych partii i dzięki temu zagęszczenie włosów. Można to odnieść tak naprawdę do każdego typu i rodzaju włosów. Gratuluję przemiany! :)

    OdpowiedzUsuń
  116. Porównanie warkoczy mnie zabiło... I nawet mam wrażenie, że na tym lewym zdjęciu dziewczyna jest bliżej obiektywu, więc warkocze wydają się być ciut grubsze, niż w rzeczywistości pewnie jeszcze chudsze ogonki :)
    Przepiękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Zdjęcie warkocza sprzed dwóch lat i obecnego wyjaśnia wszystko! :) Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  118. Hej Anwen! :) Znalazłam taki balsam do włosów Color&Soin http://www.doz.pl/apteka/p64492-ColorSoinbalsamdo_wlosow_z_wyciagami_roslinnymi_250_ml
    Pamiętam, że zawsze się zachwycałaś tym dołączonym do farby - ciekawe czy to to samo? :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Wow, 14 cm zwaliło mnie z nóg! mam o połowę mniej :( piękne włosy!!! idealne, tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Przepiękne! Przyznam ze ja z wlosomaniactwa zrezygnowalam-wlosy przy wzmozonym dbaniu nie zmienily sie ani troche, zawsze cienkie, delikatne i blyszczace. Obcielam do brody, pozbywam sie resztek henny.

    OdpowiedzUsuń
  121. Jak zobaczyłam zdjęcie kłosa, to szczęka opadła mi na podłogę :)
    Wreszcie ktoś, kto ma tak samo niskoporowate, śliskie włosy jak ja :D moje jedynie są trochę rzadsze i aktualnie krótkie :D Muszę przyjrzeć się kosmetykom, których używasz i wypróbować je na sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  122. http://1.bp.blogspot.com/-_H1yFxYTr0w/VINICQcQHhI/AAAAAAAAUC8/0Phhvp8XOs0/s1600/20.JPG

    PRZEPIĘKNY KOLOR. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jaką farbą/henną można uzyskać takie cudo? help :)

    OdpowiedzUsuń
  123. Włosy są piękne trzeba Ci to przyznać! Ale... współczuje ci, sama mam gęste i grube włosy i wiem jaka to męka (przynajmniej dla mnie!:P)

    OdpowiedzUsuń
  124. Są idealne! Ta gęstość i kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  125. jak patrzę na zdjęcia z dziecinstwa, to mam wrażenie, że ktoś mi je brzydko pod..ł :P twarz, włosy, "wystrój wnętrz" jak łóżeczko, tapeta, firanka, a nawet żółtaczka! :D czyli co, jest dla mnie nadzieja? ;) też mam włosy nie do ułożenia, mimo że mam ich dużo mniej, a więc chętnie bym taką objętość przyjęła. nigdy nie słyszałam, żeby ktoś miał 14 cm w kucyku- chyba jesteś jakąś rekordzistką ;)

    OdpowiedzUsuń
  126. Witam,
    bardzo bym prosiła o podpowiedź gdzie można kupić te rzeczy, bo na Allegro nic nie ma:
    - Romantik
    - Inecto kokos
    - maski Crema El Latte
    - oleju Babydream fur mama.
    Z góry dziękuję za odp,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romantik w Auchan, Hebe
      Inecto w Hebe
      Crema el latte w Hebe
      BDFM w Rossmannie
      :)

      Usuń
    2. Romantic w Auchan, kiedyś były w biedronce,
      Babydream to chyba produkt rossman.

      Usuń
  127. Piękne włosy! Ja w włosomaniactwo wkręciłąm siostrę.

    OdpowiedzUsuń
  128. Patrzę i oczom nie wierzę :) Najlepsza historia jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  129. Czytam te wszystkie komentarze z zachwytami i przepełnia mnie taka wielka radość, że ktoś widzi i docenia moje starania, że mam ochotę Was wszystkie wyściskać! Dziękuję bardzo za komplementy, dla mnie one są naprawdę największą motywacją do dalszego dbania o włosy. Najchętniej odpisałabym na każdy komentarz, jednak jest ich tak dużo, że bym nie wyrobiła. W każdym razie - nie rezygnujcie z intensywnej pielęgnacji i bądźcie wytrwałe, bo warto, naprawdę warto. Ja nie wyobrażam sobie już życia bez włosomaniaczenia, wielką przyjemność sprawia mi patrzenie, jak włosy pięknieją z dnia na dzień. Przesyłam gorąąąące uściski wszystkim siostrom "po fachu"! :*

    OdpowiedzUsuń
  130. Ja od prawie roku dbam o włosy, przez ten czas praktycznie nie widzę poprawy, jedyne co to systematycznie ścinam popalone prostownicą włosy, ponad rok zmagam się z wypadaniem i nic mi nie pomaga :( a w objętości kucyka mam ledwie 7 cm, mój jeden warkocz nie jest tak gruby jak Twój z połowy włosów, więc szczerze gratuluję tak pięknych włosów, będziesz moją kolejną inspiracją :)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  131. Włosy naprawdę piękne, ale uważam, że tyle kosmetyków to jednak przesada :)
    W życiu nie liczy się tylko wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka wcale nie napisała, że dla niej w życiu liczy się tylko wygląd:) nie oceniajmy, kogoś kogo nie znamy:) Poza tym czy sprawy rodzinne, zawodowe, edukacja itd wykluczają dbanie o wygląd? Chyba nie :) A jak komuś takie kosmetyki służą i ma ich dużo to na pewno jego życie "pozawyglądowe" na tym nie ucierpi:) pozdrawiam! :)

      Usuń
  132. Mam pytanie do Anwen, jak i innych włosomaniaczek. Jaką szczotkę z włosia dzika poleciłybyście do włosów długich, średnio grubych i dość gęstych (około 9-10 cm w kucyku)? Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam :)

    Shiina

    OdpowiedzUsuń
  133. Wow jakie piękne włosy! Niedoścignione marzenie :))
    Zazdroszczę, ale tak pozytywnie nie zawistnie. Najbardziej podoba mi się różnica w warkoczykach :)))
    Pozdrawiam
    Nat

    OdpowiedzUsuń
  134. OMG no dobra. pierwszy wpis ktory przeczytalam od poczatku do konca i ... uwierzylam !! przy nastepnej podrozy do PL zaopatrze sie w czesc produktow z Twojej listy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  135. hej dziewczyny. co powiecie o tym składzie? http://4.bp.blogspot.com/-8IqwsA3LxJY/UmVsh0UIgNI/AAAAAAAAP9k/EYJAZDscaPM/s640/DSCF1384.JPG jest to "nawilżający olejek do włosów ze śródziemnomorską oliwą z oliwek" planet spa z avonu :)

    OdpowiedzUsuń