Moja włosowa historia - nastyessence

Podczas obydwu spotkań autorskich (w Krakowie i Warszawie) miałam okazję porozmawiać sobie z moimi czytelniczkami. Każda z tych, niestety bardzo krótkich, rozmów była dla mnie bardzo ważna i motywująca, ale kilka z Was bardzo mnie zasmuciło. Kiedy rozpoczynałam na blogu serię MWH nawet bym nie pomyślała, że kiedyś stanie się ona tak popularna i z tego oczywiście się cieszę. Ale niestety z czasem niektóre moje czytelniczki zapomniały jaki był jej pierwotny cel i zamiast motywować się nawzajem, zaczęły się krytykować. Ja wiem, że krytyka, zwłaszcza ta konstruktywna jest czasem potrzebna, ale na moim blogu coraz częściej pojawiały się komentarze złośliwe i wcale nie konstruktywne, a dziewczyny zaczęły się bać takich reakcji i rezygnowały z podesłania MWH! Jadąc wczoraj autem z Krakowa (miałam kilka godzin na przemyślenia ;) ) zdałam sobie sprawę, że tak przecież być nie musi, że ja też się na to nie zgadzam i postanowiłam znów wprowadzić ostrzejszą moderację komentarzy. Przez ostatnie kilka/kilkanaście miesięcy przepuszczałam właściwie wszystko co się pojawiało, nie publikując jedynie tych naprawdę chamskich komentarzy. Od dziś pod włosowymi historiami nie będzie miejsca na kłótnie czy złośliwe krytykowanie. Możecie to nazwać cenzurą, możecie się ze mną nie zgadzać, ale tak postanowiłam. I mam nadzieję, że od dziś każda dziewczyna wysyłająca mi swoją historię będzie się czuła komfortowo, gdy potem zajrzy na bloga i poczyta sobie wszystkie komentarze. Kończąc ten przydługi wstęp zostawiam Was z nową włosową historią :)


Myślę, że moje włosy w porównaniu z innymi nie przeszły aż tak dużo (głównie pod względem farbowania). Pierwszy raz pofarbowałam je w czerwcu 2013, czyli miesiąc przez rozpoczęciem włosomaniactwa. Przeszły jednak bardzo dużo przez codzienne prostowanie najwyższą temperaturą przez 7 lat. Może jednak zacznę od początku.




W wieku 3-4 lat moje włosy były właściwie biało-zółte. Szkoda, że ten kolor nie został ze mną, bo bardzo mi się podoba. Kolor niestety z czasem ściemniał i stał się rudo-mysio-brązowy.


Włosy czasem się kręciły, czasem były pofalowane. Kiedy nadeszła I Komunia Św. nie miałam włosów do pasa, ale były dosyć długie i mogłam mieć wymarzone loki. Włosów po komunii nie ścięłam.Mama do trzeciej klasy podstawówki czesała mnie w dwa warkocze i wtedy włosy były w miarę proste. Trochę później cały czas byłam czesana w warkocza, który po powrocie do domu już nie wyglądał dobrze, ponieważ moje włosy były bardzo gęste. W czwartej klasie moje włosy sięgały już do pasa, ale niestety dla mojej mamy największym problemem było czesanie ich. Postanowiłam je obciąć i wycieniować.



Prezentowały się tak. Zaczęłam prostować włosy, bo nie mogłam sobie dać rady z falami i puchem, a nie chciałam już nosić ich związanych w warkocza . Na tym zdjęciu widać przesuszone końcówki i niezbyt dobry stan włosów. Używałam jednak szamponu i odżywki Gliss Kura odkąd pamiętam. Włosy wtedy były myte co drugi dzień, a następnie suszone, spryskiwane sprayem termoochronnym(niestety z alkoholem) i prostowane najwyższą temperaturą czyli 220-240°C




Włosy były tak traktowane przez bardzo długi czas. Tutaj w wakacje dodatkowo potraktowane słoną wodą i słońcem. Jak widać mimo tego, że były prostowane, fale się pojawiały.




W klasie 1 gimnazjum postanowiłam włosy obciąć i prezentowały się tak. Miałam ich dosyć, głównie dlatego, że były gęste, więc prosiłam o dosyć mocne pocieniowanie. Zaczęłam jednak myć je codziennie, a co za tym idzie również prostować. Prostownica nie miała ani jednego dnia odpoczynku, włosy tym bardziej. Sporadycznie używałam tego samego sprayu termoochronnego z alkoholem. W porównaniu z poprzednim zdjęciem, włosy nabrały trochę blasku.



Jeszcze w wakacje spodobało mi się jak moja ciocia ma obcięte włosy, więc zapisałam się do tej samej fryzjerki. Przyszła ona do niej do domu, a ja zadowolona, że będę miała ładną fryzurę oddałam się w jej ręce. Muszę przyznać, że chyba nigdy nie słyszałam tylu negatywnych komentarzy na temat moich włosów. Z godzinę chyba nasłuchałam się o tym jakie to nie są zniszczone i że nie mogę prostować itd itd. Zgodziłam się żeby obcięła mi zniszczone "końcówki". Nie spodziewałam się, że później będę się wstydziła chodzić do szkoły.

Efekt :




13.09.2011
Kiedy zobaczyłam włosy w lustrze, pojawiły się w moich oczach łzy. Wzięłam jednak głęboki oddech i skłamałam, że jestem zadowolona i włosy mi się podobają. Od tamtego dnia włosy związywałam i prostowałam najwyżej grzywkę. Kupiłam wyciąg z pokrzywy i skrzypu, by przyspieszyć porost włosów i jakoś mi się udało.Włosy trochę podrosły, więc prostownica poszła w ruch. Tym razem stawiałam dosyć często na loki.





Włosy prezentowały się nawet dobrze, ale to raczej zasługa silikonów.



Czerwiec 2013



Lipiec 2013 - włosy przed farbowaniem. Zawsze chciałam mieć czarne włosy. Z czasem jednak moja decyzja ulegała zmianom i zapragnęłam mieć brązowe włosy, jak Nina Dobrev. Miałam świadomość tego, że moje włosy są bardzo zniszczone, więc wybrałam Casting Creme Gloss.



sierpień 2013 Już się wkręciłam w włosomaniactwo, włosy po olejowaniu olejem z lnianki i nakładaniu różnych maseczek, głównie domowych początek pielęgnacji. Z dnia na dzień przestałam prostować włosy i przez całe wakacje nie widziały one prostownicy. Farba też zdążyła się wypłukać. Kupiłam wtedy szampon do oczyszczenia, Garnier AiK i szukałam jakiegoś delikatnego szamponu bez SLS/SLES. Udało mi się znaleźć szampon Alverde z olejkiem arganowym i z migdałów i bardzo dobrze się spisuje do dziś.



Październik 2013 - włosy po obcięciu i farbowaniu, wyprostowane po jakiejś imprezie, zdjęcie w świetle słonecznym



Styczeń 2014 - zdjęcie robione telefonem, z lampą, włosy po koczku ślimaczku. Niestety bardzo często się zdarza, że powstają na włosach takie brzydkie, "pogniecione" kosmyki. Pielęgnacja głównie polegała na olejowaniu olejem z pestek winogron ok. 2 razy w tygodniu, maski również 2 razy w tygodniu biovaxy (różne rodzaje) i zabezpieczanie końcówek eliksirem Gliss Kur



10 lutego 2014 włosy po farbowaniu, obcięciu i koczku ślimaczku, zdjęcie w świetle słonecznym, niestety samowyzwalacz zawsze słabo sobie radzi.



Luty 2014, niestety do dzisiaj nie prowadzę dzienniczka włosowego, więc nie jestem w stanie opisać pielęgnacji. Olejowanie nadal olejem z pestek wingoron na pewno.



21.03.2014
* olej lniany
* szampon Alverde olej arganowy i z migdałów
* odżywka Timotei drogocenne olejki
* raz w tygodniu maseczki biovax




21.05.2014



03.06.2014 - po odświeżeniu koloru, zdjęcie z lampą błyskową

Warkocza nie robiłam sobie chyba z rok, więc w wakacje do spania raz udało mi się wykonać coś takiego. Byle jaki, bo to spania, ale zdjęcie musiało być :D



Na koniec dwa zdjęcia z sierpnia. Teraz już końcówki zostały podcięte. Niestety w wakacje włosy zostały trochę zaniedbane, ale już powoli to nadrabiam. Mniej więcej raz w tygodniu olejowałam włosy olejem z pestek winogron lub lnianym i 2 razy w tygodniu nakładałam maskę Eveline 8w1. Zawsze gdy chciałam żeby moje włosy dobrze wyglądały używałam Ziai wygładzającej lub Biovaxa do włosów zniszczonych.

Szampony : Szampon Alverde z olejem arganowym i migdałowym, Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji Morela i olejek migdałowy, Barwa Naturalna Szampon Piwny, Pantene Aqua Light, Babydream

Odżywki d/s : Nivea Long Repair, Odżywka Garnier Ultra Doux z olejkiem awokado i masłem karite, Odżywka do włosów SWISS O'PAIR z olejkiem arganowym, odżywka Alverde z olejem arganowym i migdałowym, Gliss Kur Oil Nutritive, Garnier Oleo Intense, Gliss Kkur Oil Nutritive, Garnier Mleczko waniliowe i Papaja


Odżywki b/s : Gliss Kur Liquid Silk Gloss, Gliss Kur Oil Nutritve


Maski : Maska Alterra `Granat i aloes`, biovaxy, ziaja wygładzająca, Eveline 8w1, NaturVital


Oleje : olej z pestek winogron, olej arganowy, oliwka dla dzieci Babylove, BDFM, olej sezamowy, olej arganowy


Wcierki : woda brzozowa Balea, Jantar, Maść końska, Joanna Rzepa


Sera/eliksiry/ wszystko do zabezpieczania końcówek : Gliss Kur Ultimate Oil Elixir, Marion 7 efektów,GP


Odżywianie od wewnątrz : herbatka z pokrzywy, Falvit

Cel : zdrowe, błyszczące włosy do talii ze zdrowymi końcówkami



Niestety nie mam motywacji do prowadzenia żadnego dziennika włosowego :( Kolorem czerwonym zaznaczone są produkty, które mi zaszkodziły i ich więcej nie kupię. Moje włosy czeka jeszcze długa droga. Niestety do dziś nie potrafię się rozstać z prostownicą. Włosy jednak zabezpieczam, prostuję niską temperaturą i tylko na jakieś większe okazje. Mam nadzieję, że moja historia będzie motywacją dla dziewczyn, które prostowały lub prostują włosy i nie potrafią rzucić prostownicy w kąt. Może uda Wam się ograniczyć prostowanie włosów do takiego minium. Myślę, że mimo tego i tak udało mi się dużo osiągnać i jestem zadowolona z obecnego stanu moich włosów. Włosy farbuję co 2-3 miesiące "farbą" Casting Creme Gloss i ok. 2 razy w miesiącu prostuję.

Pozdrawiam, 
nastyessence ;)
Udostępnij

188 komentarze:

  1. Najważniejsze ,żeby dbać o włosy , i nie wmawiać sobie że są beznadziejne : ) A twój blog nie potrzebnie był krytykowany o to bardzo fajnie że spędziłaś ten czas z swoimi czytelniczkami w najbardziej pięknych miastach Polski : )

    Chciałam cię zaprosić na mojego nowego bloga : http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ . Jeżeli mnie nie pamiętasz byłam stąd : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka gęstość!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ja tez jestem pod wrazeniem:D

      Usuń
    2. Droga bohaterko MWH, to cięcie w U, prawda? Cieniujesz? Ja chciałam obciąć swoje gęste włosy na prosto albo w literę U, ale moja fryzjerka stwierdziła, że będą mi się jeszcze gorzej puszyć i wywijać i że najlepsze będzie dla mnie cieniowanie z racji gęstości. Jednak, gdy co tydzień, widzę włosy obcięte prosto lub w tzw. literkę U coraz bardziej mnie to kusi. Nudzi mnie już to wieczne chodzenie w kucykach i koczkach, swoich pseudo - fal jeszcze nie umiem do końca okiełznać (znajomi śmieją się, że jestem sierściuch albo król lew ;p kiedy chodzę w rozpuszczonych włosach) i żywię nadzieję, że może zmiana cięcia sprawi, że będą się choć trochę lepiej układać.

      Usuń
    3. Moje włosy zawsze były podcinane w V i dosyć mocno cieniowane. Obecnie schodzę z cieniowania i włosy staram się obcinać na prosto, jednak wychodzi U, a włosy mniej się puszą przy takim cięciu. W czasach cieniowania nie potrafiłam ich zaakceptować i żeby gdzieś wyjść używałam prostownicy, teraz nie mam z tym problemu, choć często związuje :)

      Usuń
    4. Mi się wydaje, że włosy cieniowanie właśnie bardziej się puszą, a obcięte na prosto mogą się jakby "wyprostować". Ja mam obcięte w lekkie "u" i delikatnie się wywijają.

      Usuń
    5. Na widok Twojego warkocza dosłownie opadła mi szczęka! Niesamowity! Nie widziałam, że włosy mogą być z natury aż tak gęste :o Jestem pod wielkim wrażeniem! I zazdroszczę... Robię co mogę, ale wiem, że jedyne co mogę zrobić to przywrócić objętość sprzed okresu mocnego wypadania (cholerne szampony z SLS - tak, SLS, nie SLES) i pewnego poziomu gęstości po prostu nie przeskoczę :(

      Bardzo podoba mi się takie cięcie, chyba następnym razem zdecyduję się na podobne - choć mam zupełnie inne włosy (cienkie, proste jak druty i średnio gęste), też nie byłam zadowolona z cieniowania, nawet samych końcówek. Włosy nawet tuż po obcięciu wyglądają jak "wygryzione", zaniedbane i zniszczone (a nie są!), nie da się ich wygładzić niczym, pewnie pomogłaby tylko prostownica (której nigdy nie używałam).

      Usuń
    6. Mi również opadła szczęka.piekny warkocz ;) zazdroszczę dziewczynie !;d

      Usuń
    7. Właśnie gęste włosy obcięte na prosto (albo prawie na prosto) pod swoim ciężarem bardziej się prostują. Tak mi się własnie wydawało. :)

      Usuń
    8. kurcze warkocz naprawdę imponujący jeśli chodzi o grubość. też tak chcę!!!
      annn

      Usuń
  3. Cudowna metamorfoza - gratuluję. Też nie lubię słynnej maski Naturvital - na moich włosach jest beznadziejna i wysusza oraz puszy kosmyki. Wcierka Joanna Rzepa nie zadziałała na mnie wcale, jedynie jej zapach... odpychająco. Z kolei jestem bardzo ciekawa na czym polega stosowanie maści końskiej jako wcierki? Możesz coś więcej o tym napisać. Pozdrawiam i życzę coraz więcej zdrowych,długich centymetrów włosków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na forum jest o tym cały wątek, dość kontrowersyjna metoda haha

      Usuń
    2. Pewnie na porost bo to masc rozgrzewajaca i mysle ze moze pobudzac cebulki. Ale nie wiem na pewno, w każdym badz razie ja bym sie chyba nie odwazyla bo grzeje to porzadnie:D

      Usuń
    3. Zapraszam tutaj: http://www.goodhairday.pl/forum/wcierki-suplemety-i-plukanki/masc-konska-dzialanie-przeciwbolowe-czy-wcierka-idealna/ mozna sobie poczytac o końskiej maści :)

      Usuń
  4. Piekne wlosy! A najbardziej spodobalo mi sie zdjecie w warkoczu. Taki gruby warkocz :) chcialabym wiedziec ile ma cm obwod kucyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... mój wymarzony, ale genetyki raczej nie pokonam:(

      Usuń
    2. :O jezu tylko pozazdroscic moje maja 8 ledwo co

      Usuń
    3. moje mają ledwo 5,5... to jest dopiero dolina...

      Usuń
    4. Również mam bardzo żadkie włosy, 4,5 cm. Ale dużo stresu i na przestrzeni lat widac negatywny wpływ i żadne wcierki i regularna pielęgnacja nie pomoże. POZDRAWIAM

      Usuń
  5. Ale śliczne włoski! Wygląda na to, że znalazłam włosową siostrę. ;) A gdybym pisałam MWH, wygładzała by tak samo. Dużo włosów, więc wycieniowałam i puch... a potem prostownica ;(
    W każdym razie trzymam kciuki za zrealizowanie planu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten warkocz to prawdziwy grubas! Zazdroszczę gęstości. Włosy masz prześliczne i bardzo ładnie podcięte. Kolor też wygląda na bardzo ładny, a jak błyszczą! Trzymaj tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zaczyna się zdania od "ale" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyka pokazuje coś innego. Pisali tak zarówno czytywani na całym świecie pisarze, jak i najwyższe autorytety naukowe, w tym językoznawcy. Ale zawsze się znajdzie pseudopurysta, który o języku wie tylko tyle ile, zdążył zapamiętać ze zdań wypowiadanych podniesionym głosem przez polonistki uczące w szkołach podstawowych.

      Usuń
  8. Ale piękne włosy! Kto by pomyślał, że z takich cienkich, smętnych kosmyków można wyhodować takie gęste włosy :)
    Mam nadzieję, że mi również się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jak możesz stwierdzić, że ładniej w brązie skoro nie ma żadnego zdjęcia, gdzie widać twarz przy czarnych włosach? :D

      Usuń
    2. Pewnie chodziło o to że ładniej w brązie niż w blondzie :p

      Usuń
  10. Bardzo ładne włosy :) Ja nie potrafię swojego puchu przynajmniej odrobinę przybliżyć do takiego wyglądu, nie ważne co bym robiła... A można wiedzieć którego odcienia Casting Creme Gloss używasz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo cieszę się z wprowadzonej moderacji komentarzy, czasami aż przykro było czytać. Mam nadzieję, że jednak moderacja będzie wyważona i te z konstruktywną krytyką będą się jednak pojawiać - czyli takie nie obraźliwe i z dobrymi radami. Sama pewnie będę chciała w przyszłości podesłać Ci moją włosową historię, w chwili obecnej wiem że zostanę "zjedzona" za długość - od ponad dwóch lat zapuszczam naturalne włosy, a one uparcie rosną wolno, nie pozbyłam się farbowanych końców jeszcze, a one zaledwie sięgają ramion.

    Wracając do włosowej historii - co za grubość/gęstość włosów, strasznie bym chciała tyle ich mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo zprzyrostem, więc na pewno bym się nie odważyła pojawić na spotkaniu z Anwen, a co dopiero napisać MHW. A konstruktywne komentarze, bez tej wrednej zajadłości niektórych hm... "życzliwych" naprawdę pomagają. Mnie ostatni koleżanka uświadomiła, co robię źle, że włosy mi tak wolno rosną: poleciła olejek rozmarynowy. Wiem, ze ty używasz sporo olejków, więc może spróbuj ten do masek na skalp dodać po dwie krople. Choć może też uczulić, więc raczej ostrożnie. A włoski masz piękne Dzika. Sporo dziewczyn czyta twojego bloga i raczej żadna (mam nadzieję) by cię nie zjadła. Inaczej będziemy bronić, jak lwice:D

      Usuń
  12. Czy to oznacza, ze na blogu beda teraz pyblikowane tylko te "slodkopierdzace" komentarze? Nie zrozum mnie zle, ale takie zatajanie prawdziwych opinii (chodzi mi o krytyke konstruktywna, nie plucie jadem) moze byc kiepskim pomyslem, bo nie motywuje do zadnych zmian. Moim zdaniem taka pelna cenzura to krzywda i dyskryminacja niektorych czytelniczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, ze nie :) konstruktywna krytyka będzie się wciąż pojawiać, ale tylko taka

      Usuń
    2. W takim razie nie rozumiem , może podaj jakiś przykład jaka krytyka przejdzie a jak nie , jak chamstwo już dawno wyeliminowałaś

      Usuń
    3. tak jak napisałam wyżej - 'przejdzie' jedynie krytyka konstruktywna czyli taka, która w jakiś sposób może pomóc bohaterce mwh

      Usuń
    4. Konstruktywna krytyka to taka (wg mnie): "Włosy masz nieco oklapnięte, spróbuj wprowadzić do pielęgnacji więcej produktów z proteinami" albo "Masz dość przerzedzone końcówki, może powinnaś pomyśleć o podcięciu albo zmianie silikonowego serum". Natomiast krytyka w stylu: "Och, włosy nie wywołują efektu wow, zwykłe, szare, przeciętne, rzadkie, długość mi się nie podoba, wcale z tobą dużo nie przeszły itd." mimo iż jest subiektywną opinią, do której masz absolutne prawo, nie zawsze powinna być wygłaszana, gdyż nie wnosi nic oprócz uczucia przykrości do autorki. Nie każda dziewczyna będzie w stanie wyhodować oszałamiającą czuprynę i jest sama z siebie świadoma tego, że jej włosy np. nie są zbyt gęste. Co innego wiedzieć to samej, a co innego, kiedy czytasz sto komentarzy, które mówią "Jakie liche włoski". Denerwujące są też komentarze typu "Włosy nie przeszły dużo, nie były zniszczone, włosowa historia jest nudna jak flaki z olejem". Przecież istotą włosowej historii jest pokazanie, jak świadoma pielęgnacja wpłynęła na ich stan, a nie licytowanie się, kto miał więcej kolorów na głowie albo kto częściej używał prostownicy, no ludzie. Moje włosy też zniszczone nie były, ale dzięki Anwen udało mi się pozbyć cieniowania, nieco je zagęścić, sprawić, że się błyszczą i że je naprawdę lubię. I gdybym posiadała jakiekolwiek nadające się zdjęcia z okresu przed włosomaniactwem, też pewnie zrobiłabym włosową historię. A włosy mam rzadkie, w dość przeciętnym kolorze. Nie oczekiwałabym góry komplementów, bo umieściłabym ją głównie po to, żeby ktoś o podobnych do mnie włosach, mógł wypróbować coś, co u mnie się sprawdziło. Ale muszę przyznać, że miło by mi było, gdyby ktoś docenił wysiłek, jaki włożyłam w doprowadzenie ich do stanu, który mnie zadowala.
      Hejtowanie jest niezdrowe i zabiera dużo energii, lepiej zachować spokój ducha i czasem przygryźć sobie język, zanim powie się coś niemiłego :)

      Usuń
    5. To chore, że nie możemy nic powiedzie nie tak o cudzych włosach. Chamstwo jest złe, ale cenzura jak za PRL jest równie chamska w stosunku do czytelniczek, które chcą coś doradzić,podpowiedzieć,pomóc, ale nie mogą bo tu tyło można teraz pisać słit komcie. Do widzenia.

      Usuń
    6. Ania Polak, napisałaś dokładnie to, co myślę :) Idealne przykłady na początku komentarza.

      Usuń
    7. doradzić, podpowiedzieć, pomóc jak najbardziej można - przecież napisałam, że konstruktywna krytyka wciąż będzie akceptowana, a nie tylko 'słit komcie'

      Usuń
    8. Wreszcie! Z konstruktywną krytyką i chamstwem jest tak, jak z głupotą. Głupi zawsze uważa, że nie jest głupi, a cham zawsze uważa, że nie jest chamski. ;)

      Jak dla mnie to świetna decyzja ze strony Anwen, bo (tutaj krytyka, a nie słodzenie) miałam szczerze dość tasiemcowych przepychanek z prymitywnymi wyzwiskami, poziom spadł koszmarnie, coraz mniej chciało się tu wchodzić i - szukając mądrych komentarzy, z radami, lub z pytaniami, gdzie można było się podzielić doświadczeniem - natrafiało się na miliard o tym, kto jest brzydki, kto głupi, kto ma niemodną bluzkę, kto jest hejterem, a kto włazi do d. Liczę, że po "prlowskiej cenzurze" wróci dawna kultura i przyjazne środowisko w komentarzach. ;)

      Usuń
    9. Każda dziewczyna z mwh chciała pokazać do jakiego stanu doprowadziła swe włosy.kosztowało to wysiłku i pracy.robiły to z sercem.trzeba to docenic.lepiej np.naolejowac sobie włosy niż siedzieć przy kompie i pisać hejty xd

      Usuń
    10. Ania Polak - aż mam chęć kliknąc lubię to :)))

      Usuń
    11. jezeli ty nie wiesz czym rozni sie konstruktywna krytyka (np nie podoba mi sie to to i to, powinnas to to i to) od chamskiej (np jestes taka taka i taka np glupia brzydka itp itd) to wspolczuje

      Usuń
    12. Również się cieszę z takiego pomysłu, niektórych komentarzy naprawdę nie można akceptować

      Usuń
  13. Świetny pomysł Anwen :-) Ja od jakiegoś czasu przewijałam stronę tylko do końca wpisu z MWH bo komentarze zostawiały mnie z myślą "rany, co za ludzie" na dłuższy czas. Zawsze wiedziałam też, że swojej włosowej historii nie wyślę kiedy osiągnę wymarzoną długość i kondycję, bo przeczytam sporo komentarzy z serii "ueee, nuda, żadnego farbowania tylko prostownica, w sumie tylko zapuściła" a przede wszystkim "łeee, dużo za długie."

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam MWH. one są takie motywujące! dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne włosy i ogromnie gruby warkocz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Włosy piękne, a oczy chyba jeszcze bardziej :)
    Anwen: mnie cieszy ta większa selekcja komentarzy. Niezależnie od zdania innych (w tym mojego) - to Twój blog i masz prawo robić z komentarzami co uznasz za słuszne :)
    chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię: pisałaś jakiś czas temu, że obcięcie włosów nie pomaga na wypadanie. Otóż ja jestem zaprzeczeniem tej tezy: mnie pomaga, sprawdzone kilkukrotnie. Mogę stosować różne cuda przeciwko wypadaniu i nie przynosi to efektów, natomiast po obcięciu wypadanie spada w tempie ekspresowym: w ciągu około 2 tygodni z 2 garści przy myciu do kilkunastu włosów. Nawet fryzjerka zauważyła poprawę ich kondycji po kilku kolejnych cięciach (wiosną miałam do ramion, teraz co najwyżej przykrywają szyję). Wiem, że piszesz, że pojedyńczy włos nie stanowi dużego obciążenia, ale tu może dochodzić kwestia tego, ze włosy są blisko siebie i ciężar działający na jedną cebulkę sumuje się (wiesz, to jak z topologią: pojedyńcze elementy zbioru mogą mieć inne własności niż cały zbiór; albo z funkcją chi-kwadrat: jej wykres zależy od wielkości parametru f - ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moje wypadanie kiedyś pozytywnie wpłynęło farbowanie włosów- ot takie paradoksy :)

      Usuń
    2. Szampon przeciwłupieżowy zażyty przypadkowo (gdyż nie miewam łupieżu) wywołał u mnie łupież.
      Płukanki ziołowe nie przesuszają mi włosów. Za to aloes tak.
      I takie tam;)

      Usuń
  17. Jedne z najładniejszych jakie widziałam.
    A warkocz boski, musi mieć co najmniej z 15cm! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Luty 2014 piękny kolor włosów ♥

    Dobry pomysł z moderacją komentarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy autorka MWH zdradzi, jakiej farby używa do uzyskania tak pięknego brązu? ;d
    Cudowna zmiana, zawsze marzyłam o takiej gęstości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casting Creme Gloss brąz lub jasny brąz :)

      Usuń
    2. Jak dla mnie to wszystkie ciemne brązy castinga wyglądały podobnie :p

      Usuń
    3. Racja, różnica jest widoczna w nicn tylko przy pierwszym farbowaniu :)

      Usuń
  20. Piękne włosy. We włosowych historiach wcale nie powinno chodzić tylko o historie pełne zawirowań niczym z Mody na Sukces. Ważne jest pokazanie pięknych włosów i jakimi kosmetykami i środkami się to osiągnęło.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne włosy, naprawdę cudowne! Już nie mówię o grubości, której strasznie zazdroszczę, a o którą nie podejrzewałabym przy zdjęciach włosów przed pielęgnacją :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że nawet jakby ktoś chciał to nie ma się do czego przyczepić, a jeśli się przyczepi to będzie to prawdziwa złośliwość. Włosy piękne! Mieć taki warkocz to dopiero coś, mój to przy Twoim to mysi ogonek :) Mam jednak nadzieję że kiedyś Ci dorównam. A co do prostowania to też byłam w stałym związku z prostownicą, ale od 5 miesięcy jej nie dotknęłam, polecam suszenie zimnym nawiewem na dużą okrągłą szczotkę plus płukankę szałwiową - efekt jak po prostownicy :)
    Pozdrawiam Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ! Na pewno skorzystam z tego powodu. Życzę powodzenia i wytrwałości w dalszej pielęgnacji włosów :)

      Usuń
  23. Mam pytanie nie za bardzo związane z postem.. Przymierzam się do zafarbowania włosów henną Khadi Black. W obawie przed reakcją alergiczną i po to, aby sprawdzić jaki kolor uzyskam, zrobiłam najpierw próbę na pasemku. Po trzymaniu henny na wybranym paśmie włosów przez 3 godziny zauważyłam... no właśnie.. nic. Zero zmiany koloru. Zafarbowany został tylko ręcznik, w który zawinęłam umyte pasmo włosów.
    Jaka jest przyczyna tego, że henna nie chwyta moich włosów? Mój wyjściowy kolor to brąz. Proszę Was o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henne powimmo się kłaść na oczyszczone włosy szamponem z sls lub sles, bez silikonów i później przez 2 dni nie myć włosów aby kolor mógł nabrać mocy. Może którejś z tych rzeczy nie zrobiłaś? I podobno czarna henna nie zawsze od razu wychodzi czarna.

      Usuń
    2. Zrobiłam tak jak piszesz, dzień wcześniej myłam włosy szamponem bez silikonów i z sls (Joanna z pokrzywa i herbatą). Wątpię w to, że u mnie kolor może nabrać mocy po dwóch dniach bo nie ma go wcale, najdrobniejszej różnicy.

      Usuń
    3. Są osoby u których czarna henna (indygo) łapie po 12 godzinach dopiero ;)

      Usuń
    4. To może zła temperatura wody? No nie wiem, ale to aż niemożliwe! :D Ja hennowałam swoje ciemnobrązowe, czarne na końcach włosy henną ciemny brąz i kolor był widoczny. Teraz używam czystej henny i na odrostach są ciemnorude, a na końcach mahoniowe.

      Usuń
    5. ...i są osoby, u których henna w ogóle nie łapie. Np. ja ;). Nie wiem dlaczego, może mam za mało protein we włosach? Bo o ile dobrze pamiętam, to henna z nimi właśnie ma się wiązać (chociaż może coś pokręciłam)... W każdym razie o hennowaniu mogę zapomnieć. Rudy (A+J) jeszcze coś tam dawał, chociaż szybko się wypłukiwał, ale jak zachciało mi się wrócić do brązu? Różnica była tak minimalna, że chyba nikt poza mną jej nie widział, a po 3 myciach nawet ja przestałam ją zauważać. Widocznie henna nie jest dla każdego... Może z Tobą jest tak samo :).

      Usuń
    6. Na moich włosach henna Khadi indygo, mimo że z zasady powinna być czarna - zawsze chwyta na brązowo. Mój naturalny kolor to jasny brąz, indygo jedynie go przyciemnia i ochładza. Rzeczywisty kolor pojawia się dopiero następnego dnia, po utlenieniu.
      Ile trzymałaś hennę? Dla porównania trzymam 2,5 godziny.

      Usuń
    7. Na moich wlosach w ogole henna khadi black nie łapala, ale jak kupilam juz indygo (chyba na jakiejs stronie z polproduktami na wage) to kolor po trzech godzinach mialam piękny i ciemny : ) za kazdym razem.

      Usuń
    8. Henrietta - po 12 godzinach trzymania henny na włosach?
      Co do temperatury wody - w instrukcji napisane jest, że temperatura wody ma wynosić ok. 50 stopni. Nie mam specjalnego termometru do pomiaru temperatury wody, robiłam na oko - ciepłą, przegotowaną wodą. Być może woda była zbyt gorąca?
      Klaudia - czy hennę indygo wymieszałaś z Khadi Black czy kładłaś samo indygo? Czy jesli spróbuję Khadi Indygo kolor ruszy?

      Usuń
    9. Tajemnica nie chwytania koloru już rozwiązana :) Pasemko nie zostało przykryte niczym co utrzymywałoby ciepło i henna zasychała. Dziękuje Wam za odpowiedzi

      Usuń
  24. Śliczne włosy! I dłuugie *___* Też znam ból blond loczków z dzieciństwa. Czemu muszą zniakać? :'(
    A ja mam pytanie do ciebie i do Anwen (i oczywiście wszystkich chętnych):
    Nie przeszkadzają wam odrosty? Jak długo wytrzymujecie bez farbowania?
    Mówię o czarnych włosach i jaśniejszych odrostach.
    Marzą mi się ciemne włosy, ale mam brązowe włosy (przy głowie chłodne i troche ciemniejsze -podobne do Angeliny) tylko boję się odrostów :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tego bałam, jednak teraz farbuję włosy co 3 miesiące mniej więcej. Kiedy pytam kogoś o wielkość odrostu, zwykle bliscy mi odpowiadają, że jest niewielki i niewidoczny ;) W lustrze jednak odcienie rudości widać ;)

      Usuń
  25. Jaki piękny kolor na zdjęciach z marca 2014 *-*

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, ale gęstość! Marzy mi się, by moje włosy kiedyś też uzyskały taką objętość. Wiem, że z pustego i Salomon nie naleje, ale pamiętam, że jako dziecko, a nawet we wczesnonastoletnich latach miałam takie gęste włosy, że kiedy robiłam sobie dwa warkocze, jeden z nich był tak gruby, jak obecnie warkocz zrobiony ze wszystkich moich włosów... Mam nadzieję, że pielęgnacja da w przyszłości efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. I dobrze Anwen. Tym bardziej, że większość tych złośliwych komentujących, to osoby, które mają problem ze sobą...
    Włosy dziewczyny świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne włosy :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Zachęciłaś mnie do wypróbowania Castingów. Piękne włosiska masz!
    A może któraś z Was używała tych farb w jaśniejszych odcieniach np. ciemny blond i może mi opisać swoje doświadczenia?
    Pozdrawiam Amela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbowałam tym tylko raz i więcej nie zamierzam. Wysuszył mi włosy na Maksa. Dla mnie odpada.

      Usuń
  30. Piekne wlosy.niestety nie wszystkie dziewczyny ktore dbaja o wl8sy m9ga je tak pigrubic.juz 2 lata o to walcze i lipa

    OdpowiedzUsuń
  31. Bohaterka MWH ma piękne włosy. Bardzo, bardzo zazdroszczę jej warkocza. Mam mocno falowane włosy, więc "udają" gęste, ale niestety maja tylko 8 cm w kucyku i mimo, że chciałabym nosić czasami warkocz, raczej tego nie robię, żeby nie pokazywać ile ich jest na prawdę. Dlatego jeszcze raz: brawo dla własicielki za tak piekny efekt. CHciałabym zobaczyć ciąg dalszy za np rok, jeśli włoski będe zapuszczane nadal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Anwen będzie chciała pokazać dalszy ciąg mojej historii to oczywiście za rok mogę ją wysłać. Na bieżąco efekty można również śledzić na rhefresh.blogspot.com

      Usuń
    2. Ja też mam 8 cm w kucyku i nie uważam, żeby to było mało, wiadomo szału nie ma, ale tragicznie też nie jest ;)

      Usuń
  32. Jeeeeju, jakie piękne włosy w styczniu 2014, na tym zdjęciu w t-shircie w paseczki. Cudowny kolor miałaś wtedy, naprawdę jak Niny Dobrev, i włosy jakie gęste, śliczne. Na twoim miejscu wróciłabym do jaśniejszego brązu, bardziej ci pasuje, ogólnie włosy wyglądają lepiej niż takie bardzo ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Zgadzam się, mi również najbardziej podobał się tamten kolor i aktualnie do niego wracam.

      Usuń
    2. Tak, tak! Tamten kolor - cudo! Włosy są zachwycające, a Twoja grubość warkocza motywuje mnie do powrotu do 'wcierkowania' kozieradką zdecydowanie :)
      K.

      Usuń
    3. A czym uzyskalas taki kolor? Piekny;)

      Usuń
    4. Casting Creme Gloss Jasny Brąz, choć był już trochę wypłukany :)

      Usuń
  33. Jeżeli chodzi o kolor i fryzurę u mnie bezapelacyjnie wygrywa zdjęcie ze stycznia 2014.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ten kolor jak piękny! jak uzyskać taki kolor? czy to cimny blond czyli 6? czy raczej jakiś inny?

      Usuń
  34. Masakra jaki gruby warkocz, gratuluję autorce MWH, powinna pękać z dumy, a ja chyba pęknę z zazdrości :) podobny warkocz ma na zdjęciach z mojego wczesnego dzieciństwa moja mama :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Anwen ja też się cieszę, że nie będziesz publikowała wrednych komentarzy, to tylko zawiść, a ta nie jest nikomu potrzebna :)
    Nastyessence - masz śliczne włosy, ale zastanawia mnie jedno, czy tą piękną talfe uzyskujesz naturalnie czy te zdjęcia zostały zrobione właśnie po wyprostowaniu włosów? A i jeszcze bardzo podoba mi się Twój kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Włosy najczęściej prostuje, kiedy zamoerzam je podciąć, bo robię to maszynką :) Wtedy również pozwalam sobie zrobić zdjęcie włosów, by wiedzieć czy przyrost jest zauważalny.

      Usuń
    2. Jestem ciekawa jak naturalnie układają się Twoje włosy ;)
      Ja też ścinam maszynka na prosto i cierpię, gdy fryzjerka mi je prostuje :p Mam wrażenie, że moje włosy się palą, dlatego sama ich nie prostuję.
      Swoją drogą, to właśnie się zorientowałam, że kilka dni temu zajrzałam na Twojego bloga ;)

      Usuń
    3. styczeń, luty i marzec tp właściwie naturalne ułożenie, choć teraz te fale są bardziej wyraźne i "okiełznane" :)

      Usuń
    4. Hej dziewczyny, włosy faktycznie piękne !:)ale mam pyt. odnośnie podcinania maszynką właśnie, czy jest ono odpowiednie dla wszystkich włosów także kręconych ..wystarczy zwykła męska maszynka do włosów?:)

      Usuń
    5. Ja podcinam właśnie taką męską maszynką do włosow :) http://www.blondhaircare.com/2013/09/strzyzenie-wosow-od-linijki-tak-czy-nie.html

      Usuń
    6. No przecież Anwen też farbuje włosy. Jest chyba najlepszym przykładem, że jedno nie wyklucza drugiego. ;]

      Usuń
    7. mnie też się zdarzało podbierać chłopakowi maszynkę do włosów ;) tzn oczywiście on mnie podstrzygał, ale swoją maszynką, a że ma takiego wypasionego philipsa ze wszystkimi regulacjami to całkiem nieźle mu to szło :)

      Usuń
  36. Jaka gęstość!!! Zazdroszczę, oj jak zazdroszczę! Też taką miałam przed odchudzaniem, teraz mam połowę tego co było :/ walczę o powrót do pięknych dni i pięknych włosów ale to nie takie proste kiedy restrykcyjna, długa dieta spowodowała spustoszenie w moim organizmie.. może i ja opisze swoją historię kiedyś ;) pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniałe włoski ! Ten blask jest powalający :) Gratuluję konsekwencji w dążeniu do pięknych i zdrowych włosów :)

    A jak sprawdza się u Was maska Eveline 8w1 ? Mam kręcone włosy i cały czas pracuję nad ładnym skrętem. Po przeczytaniu etykiety mam wątpliwości czy ta maska pasuje do moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta maska najlepiej działa nakładana na olej przed myciem, włosy są miękkie i wygładzone. Nie potrafię jednak określić jaki woływ ma na skręt :)

      Usuń
  38. I bardzo dobrze, Anwen, że zajęłaś się porządniejszą moderacją komentarzy. Przepuszczanie tamtych poprzednich "kłótni na poziomie" i "wyrażań swojego zdania" wręcz obniżało poziom Twojej stronki i przykro było to czytać. I tak jestem zaskoczona, że tak długo z tym wytrzymałaś :)

    Ach, jakie piękne dociążenie na ostatnich zdjęciach <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Super pomysł z tą moderacją Anwen! A dziewczyna z MWH ma śliczny kolor <3
    Może teraz i ja się przełamię by wysłać swoją historię? Ola

    OdpowiedzUsuń
  40. Włosy autorki może wiele nie przeszły z punktu widzenia różnorodności i licznych zmian, natomiast katowanie ich prostownicą przez tyle lat to wielka szkoda dla włosów. ale najważniejsze, że teraz używasz jej raz na jakiś czas i myślę, że nie zaszkodzi im to bardzo. Podziwiam gestość moje mają zaledwie 9,5 cm w kucyku i są strasznie oklapnięte :)

    OdpowiedzUsuń
  41. OMG....piękne włosy....zazdrość w moich oczach!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. łomatkojedyna, mieć na głowie chociaż połowę tych włosów... ja nie mam chyba nawet 1/4 tego, co bohaterka mwh :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Boskie włosy, kopara mi opadła!
    Ja o swoje dbam kilka lat,niby jest ok, ale denerwują mnie szybko rozdawajające się końcówki... Jak pójdę do fryzjera na ścięcie, to zacznę stosować na zabezpieczenie końców olej+silikon. Może w końcu to pomoże. A może chodzi o coś innego.
    Grunt to znaleźć zdrowy środek. Niestety też przez jakiś czas (uf, na szczęście na początku!) MWH uważałam za kijowate, kiedy nie było diametralnej zmiany. Tak naprawdę niekiedy zniszczonym włosom łatwiej dogodzić niż tym bardziej zdrowym...

    OdpowiedzUsuń
  44. Włosy super!, a tak z innej beczki: Mam dwa pytania:
    1. Co to znaczy, że włosy są sypkie?
    2. Co to znaczy, że włosy są lejące?

    Proszę o wyjaśnienie, bo nie bardzo wiem o co chodzi :)

    A i jeszcze jedno pytanie:
    3. Jak robić zdjęcia włosom, żeby było widać np. porównanie, że jak sie zmieniły na przestrzeni np. miesiąca, w jakim świetle, jak się ustawić czy co, żeby dobrze wyszły, proszę o jakieś porady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pierwsze dwa pytania najłatwiej będzie odpowiedzieć pokazując cechę przeciwstawną :) Włosy sypkie to przeciwieństwo włosów strączkujących się. Czyli tworzą jednolitą kurtynę, a nie rząd pukli.
      Włosy lejące to przeciwieństwo włosów sztywnych, szorstkich, odstających na wszystkie strony. Są gładkie, miękkie i śliskie.

      Ad. 3: Generalnie najważniejsze jest, żeby zawsze robić zdjęcia w podobnych warunkach. Jeśli raz zrobisz zdjęcie z bliska, raz z daleka, raz w takim świetle, raz w innym, to fotki wyjdą od siebie zbyt odmienne by udało się ocenić jakiekolwiek zmiany.

      Najlepiej jest wybrać miejsce blisko okna (ale nie bokiem, bo oświetlone będzie tylko pół głowy :P), bo zdjęcia z fleszem są fajne, ale przekłamują i kolory, i blask włosów. Więc polecam fotografie w świetle naturalnym :) Zdjęcia robimy aparatem zawsze z tymi samymi ustawieniami. Idealnie byłoby wybrać tę samą porę i podobne oświetlenie (bo słońce zza chmur to coś zupełnie innego niż stojące w zenicie). Mogłabym pewnie wymienić jeszcze parę rzeczy, ale wiesz już chyba o co chodzi :)

      Ja swoje fotki robię tak, że aparat stawiam na parapecie, a sama klęczę na podłodze tyłem do niego i zawsze w tym samym miejscu. Dzięki temu czupryna jest równomiernie oświetlona, a ja mam zapewnioną zawsze tę samą wysokość ustawienia aparatu (bo nie mam statywu). No i poza zdjęciem dziennym robię też zawsze dodatkowo flesza, czasem widać na nim dodatkowe szczegóły itd. :)

      Uff, mam nadzieję, że pomogłam :D

      Usuń
    2. Super :D Bardzo mi pomogłaś, dzięki :D Aż sobie zapiszę, żeby nie zapomnieć :D

      Usuń
  45. Chciałabym mieć chociaż 1/3 Twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowne włosy! Gratuluję i... Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  47. MASC KOŃSKA ? mam ja w domu... ale mam ja na wlosy klasc? na koncowki czy na cebulki??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maść końską traktuje się jak wcierkę :) Polecam poczytać wątek na forum.

      Usuń
  48. Gdy są wyprostowane, to nie wydają się być tak gęste, jak to widać w warkoczu, ale i tak są cudne:) Brawa dla autorki. Anwen, co się dzieje z forum. Dawno mnie tam nie było i straszne pustki widzę. Dziewczyny pisały o jakimś nowym.

    OdpowiedzUsuń
  49. Wprawiasz mnie w kompleksy grubością swojego warkocza :O Na zdjęciach w rozpuszczonych włosach nie było aż tak bardzo widać ich spektakularnej grubości, dopiero warkocz ujawnił całą prawdę o nich :))

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam pytanie - czy włosy na ostatnich kilku zdjęciach są prostowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maj, czerwiec i sierpień tak :)

      Usuń
    2. Aaale.. to zmienia postac rzeczy.. wiadomo ze włos wyprostowany jest śliczny, blyszczacy i wizualnie ekstra zdrowy. Szkoda ze nie pokazalas jak ostatecznie wyglądaja naturalnie. Dziewczyny nie prostujcie włosów do zdjec bo wiadomo ze to troche przekłamuje efekt:) (mam nadzieje anwen ze nie zaliczysz mojej wypowiedzi do grona chamskich bo nie chcialam nikogo urazic)

      Usuń
  51. Piękne włosy i jakie grube :) !

    OdpowiedzUsuń
  52. Mi najbardziej podobają się wyprostowane. Może spróbujesz encanto czy choco? Efekt tafli na parę miechów.

    OdpowiedzUsuń
  53. Włosy przepiekne, gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie chciałam poszukać u Anwen porady. Zastanawiałam się bowiem czy farbowanie włosów idzie w parze z włosomaniactwem. Przez ponad pół roku dbałam o włosy i pielęgnowałam je, jednak trochę to zaniedbałam przez wakacje i znów do tego powracam, ale naszła mnie ochota na kolor. Dobrze, że zajrzałam do tej MWH - teraz wiem, że mogę mieć piękne włosy, które będą też farbowane! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Anwen sama farbuje włosy, więc nie wiem, skąd to zaskoczenie ;).

      Usuń
  55. Myślałam o encanto, ale nie wiem czy zaufałabym komuś żeby to zrobił, sobie samej również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jedynej osobie jakiej ufam w sprawie encanto jestem ja sama. Mimo włosomaniactwa i tego, że potrafiłam wyczarować na głowie piękne loki nie zarzuciłam prostownicy. Powód- najzwyczajniej w świecie lepiej wyglądam z prostymi włosami:) i tak od 3 lat "jestem na encanto" i to był strzał w 10. Raz na pół roku spędzam dzień w łazience i mam luz. Pytanie dlaczego nie poszłam do fryzjerki? Encanto wymaga naprawdę dnia spędzonego w łazience, żeby zrobić wszystko jak Bozia przykazała. Właśnie dokładność wykonania to klucz do sukcesu, a wątpię czy jakaś fryzjerka poświęciłaby mi tyle godzin...

      Usuń
  56. Przepiękne włosy, w dodatku w moim ulubionym kolorze. :) Zastanawia mnie tylko, jak autorka radzi sobie z problemem jasnego odrostu i ciemnych włosów przy farbowaniu co 2-3 miesiące. Sama mam jasny brąz z natury, a farbuję na zbliżony kolor do autorki i już po miesiącu widzę, jak jasny odrost tworzy mi ogromny przedziałek...

    OdpowiedzUsuń
  57. Witajcie!
    Zawsze czuję się zirytowana gdy ktoś narzeka na swoje grube włosy. Moje włosy ciągle "chorują" odkąd zostałam czytelniczką Anven i Blondhaircare myślałam, że pożegnałam się z łysieniem na zawsze, niestety po 2 latach intensywnej pielęgnacji i osiągnięciu obwodu kucyka 8 cm( zdziwione? dla mnie to sukces) w ciągu miesiąca straciłam 3/4 włosów. Dlatego dziewczyny nie narzekajcie na swoje bujne czupryny bo ja ubolewam nad każdym włosem, który mi wypadnie.

    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8cm to i tak sporo. Mi się wydaje, że mój ma ze 3cm.

      Usuń
    2. Witaj od jakiegoś czasu mam problem z łysieniem mogłabyś udzielić mi jakiś rad w zakresie pielęgnacji? Byłabym wdzięczna za każdą radę. Podaje email mniszkow@gmail.com. Pozdrawiam

      Usuń
    3. skąd ja to znam, mój kucyk to liche 6 cm powoli zmierzam do zagęszczenia. pomyśleć że jak byłam mała miałam robione po bokach 2 kucyki które były gęstsze w pojedynkę w obwodzie niż teraz moja całość... to dopiero ból, wypadanie pozbawia wszelkich złudzeń. Wiem że nie wrócę do tego co miałam na głowie jeszcze 7 lat temu mając 20 lat, ale walcząc o każdy włos wreszcie widzę efekty :)

      Usuń
    4. Mi tez straszne wypadają wlosy. I to od dziecka. Provowalam wszystkiego i nic nie pomaga. Teraz w kucyku mam z 6 cm i depresje. Wiec jak widzę np ma forum czy tutaj jak dziewczyny pisza: mojej, mam tylko 9 cm i jakie to straszne to nóż mi się w kieszeni otwiera. O w losy dbam od roku. Od tego czasu ubylo mi 2 cm z obwodu kucyka. Plakac mi się chce jak codziennie wypada mi garść wlosow.

      Usuń
    5. Dziewczyny, bez przesady. Jeśli komuś ubędzie ten 1 cm (albo i więcej) to to nigdy nie będzie nic miłego, niezależnie od tego ile wynosił wyjściowy obwód kucyka ;) Takie gwałtowne wzmożone wypadanie raczej prędko nie ustaje. I to też działa w drugą stronę. Wy narzekacie na swoje 6 cm, a ktoś wyżej pisał, że ma 4. I co, wobec tego ta osoba też ma powiedzieć "Nie rozumiem jak one mogą narzekać na swoje 6, ja mam tylko 4, nóż w kieszeni się otwiera!"

      Ale rozumiem was, ja aktualnie mam 8, ale też mi strasznie wypadają włosy i spodziewam się, że niedługo już będę mieć te 6/7. Wiele razy mówiono mi, że mam strasznie mało włosów.

      Usuń
    6. Witajcie!
      Sprostuję: po intensywnym dbaniu o włosy, zagęściły się do obwodu 8 cm a jak wypadło ich 3/4 to łatwo sobie wyliczyć ile mają teraz.... Całe 2 lata dbania poszły na marne, nie wspominając już o pieniądzach, a przetestowałam już chyba wszystko, oprócz dercos i kerium, przypuszczam, że nawet nie opłaca się w moim przypadku stosować tak kosztownej kuracji bo wiem, że jak zaczną wypadać to i tak nic ich nie powstrzyma. Mam tak rzadkie włosy, że w słońcu i ostrym świetle widać prześwity - strasznie się tego wstydzę i odbiera mi to pewność siebie, bo wiem, że rzuca się to w oczy. Jedyne co mogę polecić to testowanie wszystkiego co stanie na drodze, może w końcu się uda. pozdrawiam

      Usuń
  58. Jeju Ale piękne. Ja walczę juz rok o różnica niewielka tu przy w sumie małym wysiłku efekt wow. Zazdroszczę pięknych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  59. Miałam to samo z prostownicą- proponuję keratynowe prostowanie włosów. W koncu nie muszę uzywać prostownicy, wystarczy, że wysuszę włosy suszarką. Jak zostawiam do szuenia naturalnie, to mam lekko pofalowane, ale jednak są wygładzone, a nie takie puszące się jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ooooo jaki warkocz! Wiem, że to narusza prawa autorskie, ale muszę sobie zapisać to zdjęcie na komputerze bo jest po prostu obłędne! Mój cały warkocz jest cieńszy niż jedno pasmo do splotu.
    Przepiękne, gęste i zdrowe włosy <3 Bardzo mi się podobają!

    Anwen! I bardzo dobrze, że wprowadzasz więcej swoich zasad, blog jest TWÓJ i tylko TY masz prawo decydować o tym, co się na nim znajdzie. I nie zniechęcaj się przez te komentarze do wstawiania MWH bo za rok planuję wysłać własną :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Wpadłam na tego bloga przypadkiem kilka dni temu i nie mogę się oderwać od lektury :) Popieram moderację komentarzy. W internecie ludzie często czują się bezkarni i przez to pozwalają sobie na znacznie więcej niż powinni. Konstruktywna krytyka jest okej, ale chamskie komentarze jak najbardziej usuwaj. Nie ma tak, że każdy sobie może pisać co zechce. To Twój blog i masz prawo do własnych zasad na nim.

    A co do wpisu to jestem od wrażeniem tego warkocza! Coś niesamowitego :) Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  62. Znam ją tę historię i zawsze niezmiennie zachwycam się włosami autorki :):)

    I mnie cieszy selekcja komentarzy, myślę, że będzie milej i spokojniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. szanuje zarówno kobiety, które farbują jak i te które nie farbują, najważniejsze żeby kobieta się czuła jak najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  64. Zawsze chce mi się płakać kiedy widze jak szybko innym dziewczynim rosną wlosy..moje rosną 0.5cm na miesiąc i nic ich nie mzoe przyspieszyc orzez co od 11lat mam tą sama dlugośc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co stosowałaś? Czasem trzeba wypróbować dziesiątki metod, aby coś wreszcie pomogło, nie załamuj się :)

      Usuń
    2. Piękne włosy. Aby się pozbyć prostownicy, również polecam keratynowe prostowanie - robiłam je 4 miesiące temu, a włosy do dziś są gładkie i proste mimo że wysychają naturalnie. Dzięki temu odstawiłam nie tylko prostownicę, ale też suszarkę :)

      Usuń
    3. MI też wolno rosły i nic mi nie pomagały a jak zaczęłam myć włosy zwykłym szapompem brzozowym to "ruszyły z kopyta" :D ja mam familijny brzozowy

      Usuń
  65. O mój boże, ale gruby warkocz! Można zzielenieć z zazdrości :) nie miałam takiej gęstości nawet przed wypadaniem włosów. Masz piękne włosy i na Twoim miejscu zdecydowałabym się na częstsze olejowanie i zrezygnowałabym z prostownicy. Twoje włosy maja niesamowity potencjał wystarczy je porządnie nawilżyć i wszyscy będą zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Szczęściara z tą gęstością, też chcę!!! Struktura, gęstość, kolor - idealne.

    OdpowiedzUsuń
  67. Pozostaje tylko podciac wlosy,bo sa krzywo sciete.

    OdpowiedzUsuń
  68. Też zachwycam się warkoczem, piękny. Co do kondycji włosów mam zastrzeżenia, ale jak już wyżej dziewczyny radziły- odstaw całkowicie prostownicę, jeśli farbujesz to tylko dobrą farbą, bardziej przykładaj się do olejowania i powoli wyjdziesz na prostą :)
    Jestem zadowolona ze zmian w komentarzach, to co się działo przy ostatniej MWH przechodzi ludzkie pojęcie. Rozumiem, komuś historia może się nie podobać, ale pisanie 'włosy brzydkie, za mało zdjęć, nudno, żadnych zwrotów akcji, nie widać dużej różnicy' jest niemiłe. Ok, każdy ma prawo wypowiedzieć się ale uprzejmie. Jeśli ktoś chce hejtować, niech sobie daruje i idzie gdzie indziej. Poza tym, nie w każdej historii muszą być włosy co rusz ścinane, farbowane na wszystkie kolory tęczy i palone prostownicą. Jeśli komuś udało się zapuścić zdrowe, błyszczące włosy o wymarzonej długości, bez większych zawirować z fryzjerem itp- super, też powinno się pogratulować i wspierać. W końcu większość dziewczyn tu wchodzących to włosomaniaczki, każdej zależy na tym samym. Po co tyle zawiści...
    Ok, wygadałam się. Mój pierwszy komentarz u Anwen i wyszło opowiadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Mnie sie nie podobaja, bo nie lubie czarnych wlosow. W brazie bylo spoko.

    OdpowiedzUsuń
  70. Czy można wiedzieć w jaki sposób Autorce zaszkodził szampon Babydream? Tez uzywam go od dluzszego czasu i zauwazylam wypadanie wlosow..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może powodem wypadania jest jesień? :) Używam Babydream od kilku miesięcy i dopiero od dwóch tygodni włosy mi lecą a wcześniej nic takiego nie zauważyłam. Nie panikuję jeszcze z tego powodu tylko wzmacniam cebulki skrzypokrzywą i niedługo kozieradką ale zobaczymy...

      Dziewczyny spotkałam się też z opinią, że skrzyp wcale nie jest taki dobry ponieważ co prawda wzmacnia cebulki ale jednocześnie powoduje wypadanie włosów z tymi słabszymi cebulkami. Myślicie, że to prawda? Znajoma starsza pani stosowała skrzyp (już nie pamiętam w jakiej formie) i jej masa włosów wyleciała przez to...

      Usuń
    2. włosy wypadały jak szalone, pojawił się łupież, a także okropne swędzenie :)

      Usuń
    3. Skoro wzmacnia cebulki to raczej wszystkie :p i te wzmocnione kiedyś musiały być osłabione więc myślę, że to nie jest prawda.

      Usuń
    4. Chyba się źle wyraziłam :) Skrzyp podobno wzmacnia cebulki zdrowych włosów a powoduje wypadanie słabszych, żeby na ich miejsce wyrosły nowe, zdrowe włosy... Piję go teraz więc mam nadzieję, że i tak pomoże na moje wypadanie :)/ Kaja

      Usuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  72. Piekne wlosy, a zdjecie warkocza rozbraja :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja myślę, że skoro autorka tak lubi często prostować włosy to czy nie lepiej byłoby żeby wybrała keratynowe prostowanie włosów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy mam u siebie fryzjera, który wykonałby taki zabieg poprawnie. Szczerze mówiąc obawiam się tylko tego, że bedzie siano i cała pielęgnacja pójdzie na marne.

      Usuń
  74. Ciekawa MWH, niesamowita gęstość, piękne włosy:) Marzę o takim kolorze jak ty, piękny odcień brązu:) Mam nadzieję, że uda mi się do takiego kiedyś zejść:)

    Świetny pomysł z selekcją komentarzy. Mam wrażenie, że z każdą MWH stawały się one coraz bardziej chamskie i atakujące autorki historii.

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie wiem gdzie by to napisać więc tutaj sobie pozwolę... jakby ktoś miał ochotę na kosmetyki rosyjskie to czytałam, że http://mazidelka.pl/ ma brać udział w akcji darmowej dostawy 2.12 wiec warto skorzystać;) może komuś przyda się ta informacja;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Piękne włosy pięknymi włosami, ale mnie urzekło pierwsze zdjęcie :D nie ma to jak wyjadanie tortu paluszkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Wspaniała przemiana! Bardzo zazdroszczę :) Czy zechciałybyście poświęcić 10 sekund życia i oddać głos na OTWARTY ZAMEK na dole strony http://zyjkultura.oksir.eu/glosowanie/ . Przepraszam za spam, ale takie wydarzenia kulturalne to dla mnie spełnienie marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  78. jak widać trzeba dbać o włosy, u Ciebie widzę że im więcej im czasu poświęcasz tym są piękniejsze

    OdpowiedzUsuń
  79. Jejku cudne. A ja nadal stoje w miejscu..:(

    OdpowiedzUsuń
  80. Wspaniała zmiana, piękny kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Anwen, spiesze donieść o genialnej "wcierce dla leniwych" czyli SZAMPONIE" L`biotica, Biovax Med, Wypadanie Włosów, Dermo - stymulujący szampon na odrastanie włosów". Tyle babyhair nie mialam po niczym do tej pory i w końcu mi włosy przestały wypadać a miałam z tym ogromny problem (praktycznie rok wypadanie raz silniej raz mocniej ) :) :) :) :) !!!!!! Miałam też problem z lekkimi zakolami (ehh :( ) jednak i one pięknie zarosły :) ! JA go nakładam na głowe, myje włosy do utworzenia piany, potem zostawiam go na głowie na jakieś 5 minut w tym czasie myje zęby twarz itd . Dziewczyny to nie jest reklama, polecam Wam bo naprawdę warto, szczególnie gdy macie problem z wypadaniem. Jedyny minus to cena, ale za takie działanie to warto :) :) Mam też żel z tej samej serii, też jest ok ale ja za bardzo nie lubię wcierek dlatego ten szampon ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  82. he he w koncu doszlas do tego wniosku, by nie przepuszczac postow zlosliwych nic nie wnoszacych. nawet jesli nam sie cos nie podoba to mozna to ladnie napisac a nie trzeba jechac po kims jak po zdechlej kobyle.

    ja lubie ten watek, bo wiem, ze warto dbac, bo jak inni maja efekty, to ja tez.

    A co do tej historii. motyla noga co za grubosc warkocza. jakie fryzury mozna z takimi wlosami robic, ja to nawet polowy z polowy nie mam. Jak zobaczylam warkocz to mi szczenka opadla. ladne klaczki.

    OdpowiedzUsuń
  83. jakie geste Oo. polecam encanto zrobic i cieszyc sie prostymi wlosami, z moich niskoporowatych niegdys mocno kreconych wlosow nie wyplukalo sie od 10 miesiecy, wlosy proste (lekko faluja), cudownie gladkie :)

    OdpowiedzUsuń
  84. jak używałaś maści końskiej? nie zaszkodziła Ci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaszkodziła, używałam jej jako wcierki. Oczywiście to konkretna maść Herbamedicus, bo główną rolę gra tutaj skład. Najpierw wykonałam próbę uczuleniową, a pózniej wycierałam maść na pol godziny przed kazdym myciem :)

      Usuń
  85. Patrze i zazdroszczę takiej gęstości :D

    Słyszałyście może o tej nowej marce w douglas Body Farm, widzę że ma w ofercie preparaty do włosów i jak na douglas ceny nie są jeszcze tragiczne. https://www.douglas.pl/douglas/Body-Farm/Piel%C4%99gnacja-w%C5%82os%C3%B3w/index_b002905.html

    OdpowiedzUsuń
  86. Włoski śliczne, ale styczeń 2014 najpiękniejsze! moja wymarzona długość i kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  87. jakie piękne, gęste włosy!!

    OdpowiedzUsuń
  88. Piękny torcik i śliczne dzieciaczki. Jestem facetem z długimi włosami i doskonale wiem, jak ciężko jest o takie włosy dbać. nie tylko ze względu na ich długość ale i fakt, że są ciężkie, niejednokrotnie grube

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się zawsze zastanawiam jak widzę mężczyzn z zadbanymi, błyszczącymi i długimi włosami czy i oni są "włosomaniaczkami" i zaglądają na bloga Anwen :):):) Pozdrawiam serdecznie! Kaja

      Usuń
    2. Jeśli już, to jesteśmy włosomaniakami. ;-P
      I tak, zaglądamy - czego jestem osobistym przykładem.
      Dbający facet

      Usuń
  89. Ten kolor z 21.03.2014 jest cudowny *o*

    OdpowiedzUsuń
  90. Ale zmiana po tej "nieudanej" fryzurce! Niebo a ziemia! Sukcesów w dalszym włosomaniactwie! :)

    OdpowiedzUsuń