Niedziela dla włosów (36) - oczyszczająca soda

Mimo, że obiecywałam sobie, że w kolejnej NdW nie wspomnę nic o farbowaniu włosów to niestety nie mogę dotrzymać danego sobie słowa. Tak jak pisałam ostatnio, w weekend przyjechała do mnie siostra i pomogła mi zafarbować te nieszczęsne odrosty. Niestety okazało się, że farba, którą wybrałam wyszła zdecydowanie za ciemno :(

Kolor 4/00 czyli Intensywny Średni Brąz na moich włosach wyszedł po prostu czarny:

w świetle naturalnym i w słońcu
Oczywiście domyślam się, a właściwie mam nadzieję, że po pewnym czasie trochę się wypłucze i może będzie tym średnim brązem, ale na razie ciężko to nawet nazwać ciemnym brązem, ewentualnie mogłabym się jeszcze pokusić o określenie brązowa czerń, ale tak czy inaczej na pewno nie jest to kolor, który chciałam osiągnąć. Dobija mnie myśl, że jeśli tak już zostanie to tyle miesięcy zapuszczania jaśniejszych odrostów pójdzie na marne :(

W ramach niedzieli dla włosów miałam zamiar tym razem trochę pokombinować i porządnie odżywić włosy, ale zamiast tego sięgnęłam po sodę oczyszczoną, którą dodałam do szamponu Seboradin:


Szampon i maskę testuję już od jakiegoś czasu (ale o tym napiszę innym razem) i miałam nadzieję, że po dodaniu sody uda mi się choć trochę wypłukać zbyt ciemną farbę. Sam szampon jest zbyt delikatny, a nie miałam w domu żadnego przeciwłupieżowego, który byłby w tej sytuacji najlepszy. 

O tym sposobie czytałam już dawno temu, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji go przetestować. Soda, oprócz tego, że teoretycznie powinna pomóc w ściągnięciu za ciemnej farby, jest stosowana do dogłębnego oczyszczenia włosów. Można po nią sięgnąć w sytuacji, gdy na naszych włosach nadbudują się stosowane w nadmiarze silikony, oleje czy proteiny, a szampon z sls sobie z tym nie poradził lub gdy takiego w domu nie mamy i nie chcemy specjalnie kupować. Soda dodana nawet do najłagodniejszego szamponu sprawi, że stanie się on bardzo mocno oczyszczający. Jednak nie polecałabym tej metody osobom, które mają wysokoporowate, zniszczone lub wrażliwe włosy, bo mogą sobie poważnie zaszkodzić. Za to posiadaczki niskoporowatych włosów będą zachwycone, bo po takim oczyszczaniu łatwiej im będzie dobrze odżywić włosy bez ich obciążania.

Jeśli chodzi o proporcje to wystarczy dodać około 1 łyżeczki sody oczyszczonej do jednorazowej porcji szamponu. Po takim myciu włosy są szorstkie, łuski mocno rozchylone więc nie obejdzie się bez porządnej dawki nawilżenia i odżywienia (a także zakwaszenia np. octową płukanką na koniec). Ja użyłam maski Seboradin ze zdjęcia powyżej. Już przy zmywaniu jej z włosów czułam jakie zrobiły się gładkie i lejące. Po wysuszeniu wyglądały tak:


Kolor niestety nawet nie drgnął, ale włosy po sodzie wyglądają całkiem nieźle. Są ładnie odbite od nasady, a na długości ładnie wygładzone za sprawą maski.

Mam nadzieję, że następnej niedzieli nic mi już nie zakłóci i będę mogła w końcu zająć się włosami tak jakbym chciała ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

87 komentarze:

  1. Jak dla mnie te odrosty nie są czarne-czarne tylko bardzo ciemny brąz (na pierwszym zdjęciu bardziej to widać), na pewno do następnego farbowania się wypłucze.
    Ja w ramach NdW nałożyłam na włosy tylko maskę Kallos Chocolate zmieszaną z olejem sezamowym, później umyłam płynem do kąpieli BDFM i na to odżywka LR z Nivei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak efekty? :) jestem strasznie ciekawa tego kallosa - pachnie rzeczywiście czekoladą? jeśli tak to będę musiała go kupić ;)

      Usuń
    2. Ja tez używam kallos chocolate efekt cudowny, włosy miękkie, lsniace,odbite od nasady, zapach czekolady cudny taki delikatny, zmyslowy, odstawilam natur vital na rzecz kallosa-poki co moj hit! :)

      Usuń
    3. polecam Kallosa Chocolate ! :) pachnie bardziej jak kakao, ale przyjemny zapach ;) i bananową również polecam :)

      Usuń
    4. aaaa muszę ją mieć! :))))

      Usuń
    5. Oj musisz Aniu, również bardzo chwalę sobie czekoladowego kallosa, choć dla mnie pachnie trochę jak wyrób czekoladopodobny ;)

      Usuń
    6. I bananowego użyłam dziś i zapowiada się świetnie, pachnie jak przesłodzony syrop bananowy dla dzieci ;)

      Usuń
    7. Ja mam bananową. Chyba ją zjem, tak pięknie pachnie :D

      Usuń
    8. Używałam mlecznego i arganowego Kallosa i na pewno będę próbować innych :)

      Usuń
    9. w laboo za 8,99 ;)

      Usuń
    10. Pachnie jak takie slodkie kakao dla dzieci :D

      Usuń
    11. Zapach jest prześliczny :D miałam dylemat w Hebe co wybrać, bo dużo tych masek jest :D Z sezamowym działa bardzo fajnie, ale szał robi dopiero nałożona na włosy naolejowane kokosem :D

      Usuń
    12. Bananowy Kallos jest super, polowałam na niego trochę czasu, działanie fantastyczne, moje włosy osiągnęły po nim gładkość absolutną, moim zdaniem pachnie równie dobrze, co bananowa odżywka z the body shop (nie mogę porównać trwałości zapachu na włosach, bo odżywkę z tbs tylko wąchałam); polecam :D

      Usuń
    13. Dla mnie mleczny kallos nie robi nic z włosami, no może trochę nabłyszcza ale dla mnie to za mało :) Za to odżywka goodbye damage od garniera jest wspaniała!

      Usuń
    14. Używam teraz na zmianę trzech kallosów: keratin, chocolate i banana :) najlepsza wg mnie jest ta pierwsza, dobrze wygładza moje wiecznie spuszone włosy, ale muszą ją trochę stuningowac o olej...chocolate i banana pięknie pachną, zapach trochę utrzymuje się na włosach, ale same są tylko dobre, nie plączą, trochę wygładzają, ale nie ma efektu "wow"

      Usuń
    15. Mój ulubiony kallos to jednak latte. W moim przypadku robi efekt wow, wygładzone włoski, ładnie się układają i nie puszą nawet jak jest deszczowy dzień :)

      Usuń
    16. A nikt nie poleci kallosa różowego, silk????

      Usuń
    17. Jest i waniliowa! Ostatnio czekoladową trzymałam 2h na włosach i efekt był powalający! Latte to moj faworyt, mialam rozowa, ale efekt mnie nie zachwycil. Nie jest zla, ale jednak czegos jej brakuje.

      Usuń
    18. Waniliowa to dla mnie porażka zapachowa :p pachnie tak chemicznie, nieprzyjemnie.

      Usuń
  2. Niedziela się pojawiła, a soboty dalej się nie mogę doczekać. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby na pewno wyszedł czarny? Na zdjęciu po lewej zdecydowanie odróżniam ciemny brąz od pozostałej czarnej reszty. Bynajmniej na zdjęciu. Wiadomo że jeszcze sie wypłucze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę! na moim monitorze brązu nie widać :) na żywo niestety też nie

      Usuń
    2. chce potwierdzić jak Anonimowy, że też widzę różnicę na pierwszym zdjęciu, owszem wyszedł dosyć ciemny brąz, ale za tydzień będzie już jaśniejszy, przynajmniej dłużej Twoje odrosty będą się wypłukiwały z tego ciemnego brązu niż jakby Ci wyszło to co ostatnio i po 2 myciach byłyby jaśniejsze od reszty. Będzie dobrze a kolorek śliczny i odnoszę wrażenie albo to tylko światło ale na długości też widzę połysk brązu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ludzie proszę nauczcie się: bynajmniej =/= przynajmniej!!!! bo to aż razi po oczach, ktoś chce wyjść na mądrego a robi z siebie durnia :(

      Usuń
    4. a ja myślę, że miało być "przynajmniej" i jest użyte we właściwy sposób. "Durniu".

      Kamila

      Usuń
    5. Miało być przynajmniej!!!

      Usuń
    6. "przynajmniej - coś tam" i "bynajmniej nie - coś tam"

      Tak jest poprawnie a i tak nieraz jeszcze ktoś napisze błędnie, oj tam, to nie blog językowy, wyluzujcie.

      Usuń
  4. Ja również czerni nie widzę, jeśli Cie to pocieszy ;)

    U mnie soda powodowała przesuszenie się włosów i robiły się bardzo nieprzyjemne, ale może spróbuję ponownie, bo wiele się zmieniło w moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że pocieszy :))) a co do sody to ja raczej więcej po nią sięgać nie będę, moje włosy aż tak mocnego oczyszczania zwykle nie potrzebują

      Usuń
    2. Donoszę, że widzę bardzo ciemny brąz! :) git. Takie chcę i już mam farbkę brązową czerń.
      A jeszcze chciałabym wiedzieć, dlaczego użyłaś bardzo ciemny brąz. Wcześniej illumina to był jasny brąz, który wyszedł jasny, czyli taki jak ma wyjść, ale przy bardzo ciemnym jest duża szansa, że właśnie zbyt mocno złapie, tego się obawiałaś wiedziona doświadczeniem. Pomyślałam, że przy tym farbowaniu wybierzesz pośredni odcień, czyli średni br. lub brąz. Adi

      Usuń
    3. ohh sorry zamotałam się z tymi brązami, ciągle jakieś odcienie padają w komentarzach, ktoś pisał o ciemnym, a w tekście przecież stoi że użyłaś farby średni brąz.

      Usuń
  5. ale masz gęste włosy, aż pozazdrościć :) ja mam tak rzadkie, że jak nie rozczesze , to po ułożeniu wszystkich z tyłu widać prześwity :( możesz coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placenta. Do wcierania w skore glowy.

      Usuń
  6. niesamowite włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Włosy ślicznie wyglądają w tak prostej wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama robiłam kiedyś wpis na temat sody oczyszczonej, włosy mocno oczyszcza:) Co do farby myślę, że się wypłucze w końcu bardzo często brązy mają to do siebie, że wypłukują się na rudo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie wypróbuję sody,bo mam bardzo wysokoporowate włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, ale pięknie nawilżone włosy i jakie lśniące!:) Bardzo podobają mi się w tym wydaniu :)
    A kolor nie jest tak ciemny jak Ci się wydaje, poza tym, na pewno trochę się wypłucze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, to chyba jakaś naprawdę mocna farba była? U mnie po umyciu zbyt ciemnych włosów sodą oczyszczoną baaaardzo zmył się kolor. Najbardziej mi zależało na ugaszeniu czerwieni, takich rudych prześwitów na brązie (pomyliłam farby! i przez przypadek zamiast zwykłego brązu jasnego użyłam kaszmirowego!) i to mi się udało właśnie dzięki myciu sodą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie kiedyś prawie całą farbę zmył szampon Revalid, przy czym nie był to oczekiwany przeze mnie efekt, polecam spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie bojaj! :) ja zawsze farbowałam na najciemniejszy z brązów i wszystkim się wydawało, że to czerń. A i tak się wypłukiwało - niestety do rudego odcienia. Ale na pewno nie stracisz odrostów :)

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wypróbować sody,już nie raz czytałam o tym sposobie mycia włosów,ale jakoś ją pomijałam.
    Włosy masz tak pięknie wygładzone:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wprawdzie próbowane to było na hennie i indygo, ale dziewczyny raportują mi, że i ciemne farby czasami ładnie im się wypłukują (jeśli szampon przeciwłupieżowy nie da u Ciebie zadowalającego efektu):

    http://kascysko.blogspot.se/2014/08/problemy-wosowe-xvii-jak-wypukac.html

    OdpowiedzUsuń
  16. a drożdży próbowałaś :) ?
    I mam pytanko: czy dobrze przed hennowaniem potraktować włosy szamponem z sodą? Moje są nisko/średnio porowate :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie nie. Skoro powoduje ona przesusz to po hennie już w ogóle może być pobojowisko :p

      Usuń
  17. Anwen sama pisalas o zmywaniu niechcianego koloru... do dzieła !

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki polecasz szampon do codziennego użytku? Babydream odpada - miałam do niego już kilka podejść i raczej się już nie polubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      Usuń
    2. U mnie hipp zupełnie się nie sprawdził. Obecnie testuję szampon Agafii na łopianowym propolisie i jestem zadowolona :D

      Usuń
  19. Kiedyś pisałaś o spray CeCe do objętości - to był CeCe Volume Spray czy Silk Push - Up ? + Czy wiesz gdzie można taki spray kupić ? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziewczyny! Pomóżcie !!!

    Byłam u fryzjerki rozjaśnić wieloletnie czarne włosy. Zastosowała mi kąpiel rozjaśniającą, efekt był o dziwo piękny, ale na 90% włosów! W połowie długości pozostał czarny pasek i obie złapałyśmy się za głowy! Próbowałam dojść dlaczego w tym miejscu rozjaśniacz nie zadziałał i mi się przypomniało, że kieeedyś pofarbowałam odrosty HENNĄ Khadi! Musiałam je ponownie zafarbować, bo wyglądały tragicznie...

    Czy któraś z Was kiedyś rozjaśniała włosy po hennie? Czy w ogóle to jest możliwe? Jeśli tak, to czym? Chcę mieć jaśniejsze włosy, bardzo mi na tym zależy... No, chyba, że ktoś ma inny pomysł, dlaczego rozjaśniacz nie złapał akurat w tym miejscu... Dodam, że farbowałam od lat różnymi czerniami z drogerii, tymi z "wyższych" półek... POMOCY...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie złapał i już ;) czarną henne możesz rozjaśnić do zielonego, bo posiada ona niebieski barwnik - indygo.

      Usuń
    2. Ja rozjaśniałam henne khadi brązową i tak jak napisała Lubię.Czerń możesz ją rozjaśnić tylko do zgniłej zieleni. Za pierwszym razem zrobiłam pasemka i miałam 4cm pasmo zieleni wokół głowy. Teraz po czasie wzięłam się za kąpiel rozjaśniającą, Końce nadal wybijają w zieleń ale już nie taką. Zawsze możesz pozostać przy kolorach rudawych aż nie zetniesz włosów po hennie, jeżeli nałożysz na nie odcień rudy .5 lub .6 po przecinku to zieleń wyjdzie brązowawa. Nigdy już nie tknę henny.

      Usuń
    3. Nie ma farb z wyższych półek w drogeriach, chyba, że chodziło Ci o dosłowne znaczenie ;d
      Niestety henny nie da się tak po prostu rozjaśnić ani zdjąć. Trzeba czekać, aż się wypłucze. Można jej w tym pomóc maską z drożdży.

      Usuń
  21. Niedziele jest dniem kiedy ja swoje olejuję. W oleofarm znalazłam naprawdę dobrej jakości olej lniany, który zajmuje czołowe miejsce w mojej łazience

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radziłabym by olej przeprowadził się do lodówki :-)

      Usuń
  22. Anwen moze dobrze sie stalo bo naprawde odrost prezentowal sie źle
    :-( zobacz jak u BlondHairCare to ładnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to zupełnie inna bajka. Anwen miała odrosty zafarbowane i odcinające się kolorem, Natalia naturalki ciemniejsze niż reszta farbowanych.

      Usuń
  23. Z trzech popularnych sposobów na wypłukanie koloru - miód, banan, soda - u mnie to właśnie banan okazał się najlepszy! Może spróbuj tej maski, którą robiła Idalia? http://www.idaliablog.com/2013/10/wosy-rozjasnione-naturalnie-bananowo.html
    a do tego kup sobie bananową TBS.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezu, jak pięknie wyglądają proste! Marzy mi się taka fryzurka podcięta w U i takie posłuszne, dociążone końce :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A może przez jakiś czas spróbować schodzić z czerni szamponetkami? Właśnie tak robię... I brąz nawet potrafi się wypłukać do naturalnego koloru...z czerwieniami lepiej nie eksperymentować bo wiem po sobie ze. Nie zejdą... Puki co kupuje różne odcienie brązu z Marion i próbuje dopasować by najmniej było widać odrosty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo utrzymuje się ten kolor z szamponetek Marion? Przyznam się, że też chciałam spróbować ale ja włosy myję codziennie i trochę szkoda mi czasu i pieniędzy na farbowanie włosów co tydzień ;)

      Usuń
    2. Ja szamponetka Marion farbuje co miesiac/półtora polecam.

      Usuń
    3. Ja pragnę zawiadomić o kolorze Mariona "winna czerwień", że się nie spłukuje. Wszędzie piszą, że rudości i czerwienie słabo trzymają, a u mnie na naturalnych, nie dość, że kolor wyszedł różowo-fioletowy (na mysich), to jeszcze nie mogę go usunąć^^ Póki co myłam włosy od zaszamponetkowania tylko 4 razy, ale raczej były to mycia skierowane głęboko na usunięcie obcych pigmentów, np. ostatnio: szampon Garnier siła 7 roślin (z amoniakiem:D) oczyszczający, aby otworzyć łuski, po tym maska drożdżowa na godzinę. Woda była różowa, ale na włosach nie widać zmian:P
      Także jeśli ktoś chce kolor na chwilę, nie polecam czerwieni Mariona.

      Usuń
    4. Brazy mariona polecam, czekoladowy,ciemny, kawowy,rewelacja stosuję od lat!

      Usuń
    5. tak jak pisałam czerwieni należy unikac bo właśnie chyba tylko one nie wypłukują się do naturalnego... brązy natomiast jak najbardziej polecam... cieżko mi powiedzieć ile dokładnie się utrzymują bo teraz przez ciąże już nie myje tak często włosów... jednak kolor utrzymuje się na tyle aby było widać odrosty... a po za tym są śmiesznie tanie, na promocji w naturze zawsze biorę zapas bo wtedy są po około 2zł
      na 2 tygodnie spokojnie wystarczy..więc i tak wyjdzie taniej jak farba ;)

      Usuń
  26. Anwen, masz przepiękne włosy, nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia! U mnie niestety soda oczyszczona zapewne odpada, mam zniszczone i cienkie włosy... I bardzo daleko mi do ideału.... I stanu włosów i koloru jaki chciałabym osiągnąć...

    http://kromkiblogowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też widzę wyraźnie ciemny brąz na zdjęciu z lewej- i to taki fajny zimny odcień. Ja mam podobnie- odrost farbuje średnim brązem ( wellaton ) i do pierwszego mycia jest niemal czarny a potem już ok. Moje naturalne są o pół tonu jaśniejsze i tylko te zakichane siwe mi przeszkadzają- mimo że jest ich niewiele przy ciemnej reszcie widać je jak na dłoni a wersji 'baby' jeszcze zawsze idiotycznie sterczą bo są grubsze i sztywniejsze;/

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem pełna podziwu ,ze ten kolor Ci się nie wypłukuje , u mnie po 2 tyg całkowicie się wypłukuje :(
    jest to dla mnie mega problem bo tez chciałabym tylko farbowac odrosty a nie co 4 tyg muszę calosc fabowac, pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pociesze cie. Ja czekam aż wlosy na tyle odrosną żebym mógł ściąć pohennowana część. Mam teraz wlosy blond, i niestety część włosów jest zielonkawa i niestety musze z tym zyc. Henna to dla mnie pomyłka totalna. Nigdy więcej.

      Usuń
  29. Hej :) Możecie polecić jakąś treściwą maskę do włosów (bardziej proteinową)? Trochę ich już znam, ale może kojarzycie taką prawdziwie bogatą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może laminowanie żelatyną :-)

      Usuń
  30. Trzymam kciuki, aby farba zniknęła z twoich pięknych włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anwen, co byś na włosach nie zrobiła i tak sa taakie piekne! Zastanawiam sie czy sooda sprawdzilaby sie na srednioporowatych wlosach. Kolor to taka dla mnie mocna czern, miejmy nadzieje, ze szybko sie wyplucze!

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam ja mam pytanie z innej beczki co myslisz o saunie na włosy??? Może stworzyłabyś posta na taki temat?? Włosy wspaniałe Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystaj saunę do olejowania i głębokiego odżywienia włosów! Oleje, maski - ładuj pod ręcznik, rób turban i siedź sobie w saunie tyle, na ile zdrowie Ci pozwala ;) Włosy na pewno Ci podziękują. Nie pozostawiaj ich samych sobie, bo nadmiar wilgoci i wysoka temperatura będą im szkodzić...

      Usuń
  33. Ja także widzę ciemny brąz a nie czerń. Możesz troszkę spróbować ściągnąć to maską z miodem i cytryną.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dawaj lepiej podsumowanie miesiaca plukanek a nie jakies bezsensowne posty ktore I tak pewnie ma kazdy gdzies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, księżniczce się wszystko należy :D

      Usuń
  35. Farby tego typu, czyli średnie brązy wychodzące jak czerń, dają bardzo dobre efekty, ale widać je po czasie. Wychodzą bardzo ciemno, ale potem wypłukują się zazwyczaj na średnie, zimne brązy bez rudych refleksów. Sprawdzałam na sobie, należy do nich między innymi Średni brąz z color mask (efekt w sumie identyczny jak na zdjęciu) Wypłukiwał się bardzo ładnie, więc ostatecznie wróżę Ci zadowolenie ;d

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy raz od dawna masz elegancką fryzurę i ciesz się nie smuć :)

    OdpowiedzUsuń
  37. W Biedronce od dzisiaj suche szampony "Suchy szampon do wszystkich rodzajów włosów Hair Up, 200ml", 7,99zł.

    OdpowiedzUsuń