Moja włosowa historia - Andzia

Dzisiejszy dzień mogę uznać za naprawdę udany. Udało mi się upolować 'idealną' jesienną kurtkę -  taką której szukałam już od kilku sezonów i naprawdę przestałam wierzyć w jej istnienie. Spacer z córeczką dzięki pięknej pogodzie również nam się udał, a dzięki wczorajszej przesyłce, w której znalazła się moja książka udało mi się wreszcie uwierzyć, że to jednak nie sen i że już niedługo naprawdę będę mogła zobaczyć swoje nazwisko na półce w księgarni. Mam więc nadzieję, że i tą włosową historią uda mi się zainspirować choć jedną z moich czytelniczek.



W mojej historii nie ma miliona kolorów na głowie, dredów czy rozjaśniania. Jedyne co można uznać za zły postępek to niedoścignione gonienie za falami i ślepota na ich stan.

 Jako dziewczynka zawsze miałam ścinane włosy na krótko, z zazdrością patrzyłam na długie włosy rówieśniczek,  a moja mama wiecznie tłumaczyła mi, że dzięki częstemu ścinaniu w przyszłości będę miała mocne i piękne włosy.



Zapuszczać zaczęłam mając 5 lat i dzięki temu idąc pierwszej klasy i Komunii mogłam pochwalić się już dłuższymi włosami.


 Pasowanie na ucznia pierwszej klasy, włosy zakręcone w milion warkoczyków na noc :)




Tak sobie spokojnie rosły myte szamponem z kaczuszka raz w tygodniu. Nic z nimi nie robiłam do szkoły średniej oprócz ścinania. Nie uniknęłam mody mocno wystopniowanych włosów i przez jakiś czas chodziłam z hełmem ale tu już musicie uwierzyć mi na słowo :)



Tak wyglądały w pierwszej średniej – tragicznie bez grzywki , później dostałam swoją pierwszą prostownice i zaczęłam kręcić włosy. 



Tu już widzimy ich stan po roku katowania prostownica pol roku później je ścięłam



Jak widać były bardzo suche, matowe, bardzo mi się łamały. Pielęgnacja minimalna– codzienne mycie jakimś szamponem z SLS, o ile pamiętam zawsze coś z Nivea, czasem jakaś odżywka żeby łatwiej było je rozczesać oczywiście na mokro i bardzo szarpiąc. Spanie w mokrych włosach to również była norma. 



Lipiec rok poźniej wciąż były katowane prostownicą ale tu dostały dawkę tapiru, karbownicy i zapewne lakieru. „Pielegnacja” bez zmian.

Grudzień tego samego roku



Okres pracy w Angli, nie był to dobrym czasem dla moich włosów, praca na zewnatrz, w pełnym słońcu znacznie rozjaśniła mi włosy,nie raz nie związywałam ich idąc do pracy, smagane wiatrem, dość długie, zaczepiały mi się o gałęzie drzewek, ocierały o ubrania. 



Jednak to wtedy wyciągając garście włosów podczas każdego mycia uświadomiłam sobie, że trzeba coś zrobić.

Poniżej moje pierwsze włosomaniacze zdjęcie –z lampa, już po podcięciu ok. 10-15cm.




A tutaj po pół roku od rozpoczęcia pielegnacji, po kolejnym podcięciu. Niestety znów zdjęcie z lampa



A tutaj zdjęcie z sierpnia tego roku 



A tak się prezentują w zestawieniu przed pielęgnacją i po :)




Włosy zgęstniały oraz są puszyste, wypadania nie opanowałam tak do końca ale myślę, że już taka ich natura.

Aktualna pielęgnacja jest zbyt przesadzona, ilości kosmetyków jakie mam nawet nie jestem w stanie wymienić czy spamiętać. Ze zlotu ogólnopolskiego wiozłam torbę odlewek :) Są dość suche z natury więc mocno je nawilżam, bardzo lubią gliceryne pod olej do protein dopiero się przyzwyczajają akceptują koks dla sportowców i keratyne :)
  Ulubieńcy

Szampony:  love2mix nawilżający, czarne mydło, balea oil repair
Maski: Balea oil repair, love2mix nawilżająca, domowa z siemienia i miodu 
Odżywki d/s: Nivea LR, gliss kur oil nutrive
Wcierki: Kozieradka, khadi – to jedyny olej, który nałożony na skalp nie powoduje wzmożonego wypadania
Końcówki: Kropla oleju + biovax a+e, eliksir z elseve
Suplementy: Priorin, drożdze, skrzypokrzywa

Włosy myje codziennie może nie dlatego, że muszę, ale mam okropne siano po całonocnym warkoczu no i grzywka nie jest pierwszej świeżości. Staram się olejować przynajmniej 3x w tygodniu na noc, aktualnie ulubieńcami są olej z orzechów laskowych, avocado, oliwa z oliwek. Nie prostuje, susze dość często ale zimnym nawiewem, na noc związuje w warkoczyk

Pozdrawiam wszystkich –Andzia
Udostępnij

84 komentarze:

  1. nasza forumowa Andzia! :D <3
    V.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie się zagęściły włosy.Aż trudno uwierzyć że w ciągu roku tak bardzo.Wytrwałości Ci życzę bo efekty już masz wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne włosy! marzy mi się taka gęstość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne włosy! Zazdroszczę tej gęstości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje andzia!
    wlosomaniaczka90 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na książkę z niecierpliwością:) Najszczersze gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, pytanie z innej beczki - 21 października będę w Krakowie, czy na Starowiślnej będzie otwarta jeszcze ta słynna budka z lodami? muszę je koniecznie spróbować, skoro się tak nimi zachwycasz ;)

    pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ;) Ale mają dobre pączki o tej porze roku.

      Usuń
    2. chyba złe informacje ktoś Ci podał :P wydaje mi się, że lody są robione do końca października ;)

      Usuń
    3. Pyszne lody sa na sławkowskiej :)

      Usuń
  8. Włosy, które po świadomej pielęgnacji pokazują swoją dużą gęstość, zawsze robią na mnie duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejuuuu. Niedlugo skończy się tak, że pod każdą historią będę pisać, że chcę proste włosy! Zazdroszczę po raz enty autorce takiej struktury włosa i tak krótkiego czasu, który pozwolił na to by stały się piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym sobie wyprostować keratynowo włosy za pomocą Encanto, mam 15 lat. Ale mama mówi że wypadną mi włosy, ponieważ zna taki przypadek i że włosy u osoby dorosłej różnią się. Czy istnieje taka możliwość, że wypadną mi włosy? Czy mimo tego że mam 15 lat, mogę wykonać ten zabieg sama? Czy raczej byś nie radziła? Proszę o odpowiedź! Bardzo ważne, uwielbiam twojego bloga, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przeprowadziłam ten zabieg sama i nie wyszło mi.Tyle kasy wywaliłam w błoto.Lepiej dołożyc i isc do fryzjera.Moje wlosy po trwałym prostowaniu możesz zobaczyc tutaj http://drawingfashiondreams.blogspot.com

      Usuń
    2. mama Cię głupio straszy. Włosy 15 latki to nie włosy 5 latki by różniły się strukturą od włosów osoby dorosłej do czego zostało Ci raptem 3 lata :) Lepiej nie wykonuj tego sama bo preparaty z allegro nie zawsze są najwyższej jakości to jak loteria. Poczytaj opinie i wybierz dobry salon ewentualnie jeśli już zdecydujesz się robić to sama poczytaj dokładnie opinie o marce preparatu. Ja robiłam w salonie w wieku lat 16-17 i włosy mi nie wypadły tylko niestety od góry i tak zawsze odrosną kręcone więc co ok 3 miesiące zabieg muszę powtarzać, pozdrawiam!

      Usuń
    3. Bardzo bardzo wam dziękuje ! :)

      Usuń
    4. Włosy osoby dorosłej to nie 18latki. Mówisz o pełnoletności...

      Usuń
  11. Anwen, czy słyszałaś o "Castor Oil" ? Podobno świetnie działa na porost włosów, dostępny na allegro, zamawiam go sobie i mam nadzieję, że podziała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zwykły olej rycynowy, nie musisz go zamawiać z Allegro, mozesz kupić w aptece za 2 zł. :D Działa na porost owszem, jego działanie jest znane i doceniane. :))

      Usuń
    2. Castor oil to przecież olej rycynowy. Ricinus communis, oleum ricini. Słyszałyśmy wszystkie ;) i nie wahamy się używać.

      Usuń
    3. to zwykły olej rycynowy, dostępny w każdej aptece za grosze. :)

      Usuń
    4. Castor oil to olej rycynowy ;)

      Usuń
    5. Castor oil to jest olej rycynowy;)

      Usuń
    6. Przecież to po prostu olej rycynowy, dostępny w każdej aptece.

      Usuń
    7. a czy działa tak samo? No i oczywiście dzięki dziewczyny.

      Usuń
    8. Czy olej rycynowy działa tak samo jak olej rycynowy? Hm, raczej tak :D

      Usuń
    9. A czemu niby ma nie działać tak samo?? To jest normalny olej rycynowy, tylko że nazwę ma napisaną w języku ang...

      Usuń
    10. bo w tamtym oleju jest też olej jojoba, witamina a+e i różne pierdółki, dlatego.

      Usuń
  12. Cudowne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne włosy ;) mój ideał <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Te wlosy na zadnym ze zdjec nie sa zniszczone : )

    OdpowiedzUsuń
  15. A co powiecie o Regenerum na włosy? Działa na zniszczenia czy tylko maskuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ma same sylikony, i alkohole, które przesuszają włosy. Podobno też nie działa, oblepia włosy i obciąża, też chciałam się skusić, ale jednak zrezygnowałam z tego co wyczytałam. :) Pooglądaj filmiki na yt, i poczytaj na wizażu, sama zdecydujesz.

      Usuń
    2. miałam, racja sporo ma silikonów także efekt raczej tylko wizualny
      anusss

      Usuń
    3. Miałam rok temu, nie wiem czy to wina moich włosów czy preparatu ale u mnie nie było ŻADNEJ różnicy, zero plusów, minusów tez brak, no może poza takim że kasa poszła na marne :)

      Usuń
    4. cetyl alcohol to alkohol tłuszczowy, nie wysusza włosów. a alkoholu izopropylowego jest w tym produkcie tak mało, że nie powinien w ogóle włosów wysuszyć ;)

      Usuń
  16. Książka już w październiku??? Super! Nie wybierasz się na podpisywanie na Targi Książki do nowej hali do Krk?
    A dziewczyna włosy miała ładne chyba zawsze. Przed pielęgnacją miała lepsze niż ja po 3 latach włosomaniactwa:(
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  17. o mamuniu, ale gęstość! można wiedzieć ile aktualnie autorka MWH ma cm w kucyku?;)
    Zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 9.5cm + grzywka :) Nie jest to jakaś oszałamiająca grubość kucyka

      Usuń
    2. Jest oszałamiająca ! Ja mam tylko 6,5 cm :(

      Usuń
    3. No cos ty!!! ja mam 6 i sie ciesze!

      Usuń
    4. taaa... jasne że nie jest oszałamiająca, inni mają po 7cm ale to żadna różnica
      anusss

      Usuń
  18. Andzia! Piękne włosięta! :* Buziaki, hurka

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne włosy.Andziu pozdrawia Cię Andzia :-*

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialna grubość i objętość! :)
    barbaramaciejewska.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Różnica w grubości warkocza powala na kolana, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piszesz, że wcześniej rozczesywałaś na mokro, czyli obecnie na sucho, piszesz też, że nie prostujesz, pytanie - jakim cudem idealnie proste włosy? Mam podobne włosy, po rozczesaniu na mokro są idelnie proste, zostawić je nierozczesane i zaczekać aż wyschną, nie byłabym w stanie ich ułożyć nawet na tyle żeby do spięcia się nadawały. Jak to rozwiązać? Wiem, że czesanie na mokro im szkodzi ale chyba nie da rady inaczej, chyba że o czymś nie wiem. Jeśli któraś z Was mogłaby mi coś doradzić to bardzo proszę o odzew :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czesz grzebieniem drewnianym z szeroko rozstawionymi zębami, one mniej szkodzą. Lub szczotką z dzika, ona też jest dobra. Ważne by włosów nie szarpać. :)

      Usuń
    2. Pisze tez, ze po każdym myciu susze włosy i właśnie susząc je od nasady po końce rozprostowują się. Jeśli zdarza mi się nie suszyć włosów to są wywijają się. Zauważyłam też, że po proteinach są o prostsze ;)

      Usuń
    3. Nie wydaje mi się, żeby czesanie na mokro szkodziło prostym włosom, jeśli zostaną spełnione pewne warunki: rozczesanie przed myciem, brak kołtunienia podczas mycia (mycie skóry głowy, a nie włosów na długości), przeczesanie palcami po nałożeniu odżywki, delikatne osuszenie po umyciu, rzadki grzebień do delikatnego rozczesania.

      Robię tak od dobrych 5 lat i włosy są zadowolone :-)

      Usuń
    4. Ja nie czeszę w ogóle na mokro, nie prostowałam nigdy, a mam idealnie proste kłaki, więc to może kwestia tego, że po prostu... są proste z natury? :D Zdarza mi się zapomnieć uczesać przed myciem, a i tak się nie plączą i są idealnie proste po wyschnięciu. :)

      Usuń
    5. Był już niedawno post o tym czy czesać na mokro czy nie, poszukaj na blogu.

      Usuń
  23. Piękne włosy takie gęsty i długie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ratunku Kochana Anwen, Ratunku!!
    Moje włosy potrzebują pomocy..
    Dbam o włosy już, a może dopiero:) od dwóch lat, ich stan bardzo się poprawił. Z wysokoporowatych "stały się" średnio porowate, co mogę uznać za swój mały sukces. Dużo mniej wypadały, są bardziej lśniące, nie ma łupieżu. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, iż włosy przy twarzy są kręcone, te od "spodu", z tyłu głowy są proste, a reszta nie wiadomo jaka... Po prostu pognieciona.
    Próbowałam już wszystkiego- różnych ścięć- cieniowane, w kształt litery V, U, teraz są ścięte na prosto. Przy wszystkich ścięciach kombinowałam z suszeniem, z suszeniem na szczotce, z tym żeby wysychały same, z ugniataniem pianką, żel z siemienia, spanie w ślimaczku, w warkoczu, różne wałki, nawilżane chusteczki...wszystko. I to przez troszkę dłuższy okres- nie rezygnowałam za jednym podejściem. .Jednak włosy choć po niektórych zabiegach się układały, to po ok godzinie znów zawsze były po prostu pogniecione. (Myję włosy codziennie).
    Załamuję ręce, już nie wiem co robić :( Prostuję je teraz, bo już nie potrafię tak wyjść do ludzi, przez co też bardziej wypadają i wszystkie moje zabiegi idą powoli na marne. Czasem mam chęć ściąć je na jeżyka.. Może Wy koleżanki czytelniczki miałyście taki problem, może wiecie jak mu zaradzić? Proszę o pomoc, bo już nie mam ani sił ani pomysłów.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdy udało ci się przejść na włosy średnio porowate, dzięki jakimś maskom zabiegom itp to one nie dotarły dobrze do wszystkich włosów, albo te baby hair są nadal wysoko porowate dlatego się puszą i kręcą. Tak podejrzewam ale ekspertem nie jestem :)

      Usuń
    2. Może spróbuj nakładać jakąś mocno emolientową odżywkę w większej ilości na te "pogniecione" włosy. Polecam garnier awokado&karite :)

      Usuń
    3. A chcesz ujarzmić włosy w dowolny sposób, czy zależy Ci konkretnie na falach albo prostych?

      Jeśli marzysz o falowanych, to nie wspomniałaś np. o dyfuzorze, żelach do włosów (tych sklepowych), ploppingu ani plunkingu (i pewnie jeszcze o czymś więcej, ale to mi się nasuwa w pierwszej kolejności :D). Jeśli ich nie znasz, to może warto spróbować, a jeśli próbowałaś i nie dało rady, to może jakaś kombinacja się sprawdzi? Rzuć okiem jak fale stylizuje np. nasza Kasia, to naprawdę wieloetapowy proces :) http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com/2014/09/relacja-zdjeciowa-ze-stylizacji-moich.html

      A jeśli wolałabyś włosy proste, to może Cocochoco albo Encanto? Zdaję sobie sprawę, że to nie to samo co "naturalne" wyprowadzenie włosów na prostą, ale zdecydowanie powinno przynieść efekty bez nadmiernego zniszczenia ich :)

      Usuń
    4. Mam to samo- włosy "na zewnątrz" są kręcone, a te "na dole" (bliżej szyi) proste. Również z przyjemnością się dowiem dlaczego i jak to zmienić.

      Usuń
  25. Anwen a ja tak bardzo bym chciała Twój autograf na książce :(
    Prosze powiedz nam jak go zdobyć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam pytanie do autorki :) Piszesz "akceptują koks dla sportowców i keratyne..." - z tym koksem to jakiś żart, którego nie rozumiem czy serio używasz takiego produktu do włosów? Chętnie dowiem się czegoś więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że koksy jedzą "kreatynę", może o to chodzi :P

      Usuń
    2. Białko dla sportowcow mieszam z maska np kallosem czekoladowym, nakladam na wlosy i tyle :) Kreatyna to nie białko, ale owszem sportowcy to jedza ;)

      Usuń
  27. masz prześliczny kolor włosów zazdroszczę ci go :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie, właśnie Anwen :) wiemy że jesteś zaganianą młodą mamą, ale zdobycie Twojej książki z autografem byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie byly takie zle,ale teraz widac ze sa wypielegnowane :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwsza od kilku tygodni MWH z efektem WOW!! piękne włosy i historia bardzo motywująca :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  31. Warkocz woow! <3 splot nieco luźniejszy niż na zdjęciach obok, z lampą poprawiającą blask, ale różnica jest ogromna. I taka zmiana w rok. Włosy Andzi zachwycają, ale jakie grube, gęste włosy ma mama! Czy po latach utrzymała te włosy?

    czarnuszka

    OdpowiedzUsuń
  32. Co określacie mianem "końcówki"? Na jakiej dlugości od końca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy skórze głowy :) - przepraszam ale no pomyśl skoro końcówka to raczej nie powiedzmy jak masz włos o długości 20 cm, to nie 15 cm. Po prostu końcówka włosa, no na logikę :)
      Przepraszam jeśli coś źle napisałam, ale tak mi się zawsze wydawało.

      Usuń
  33. Świetna zmiana :) Widocznie gęstsze i do tego ten blask :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Sympatyczna buzia dziewczyny, włosy ładne, więcej takich historii :) Może efekt nie jest spektakularny, ale przynajmniej widać, że są zdrowe.

    K.

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne, zdrowe i gęste włosy... to dobra motywacja by nie poddawać się w codziennej walce o piękniejsze włosy. Kiedyś kompleksowa pielęgnacja musi przynieść efekty :)

    Droga Anwen,
    Czy taki mix w sprayu, który kiedyś opisywałaś - olej, woda, odżywka, można nakładać na włosy na całą noc?
    Nakładam przed każdym myciem olej na całą noc i zastanawiam się, czy mogłabym tę miksturę nakładać zamiast samego olejku, żeby włosy były bardziej dopieszczone. Zawsze myję włosy rano, gdyż po wieczornym myciu rano są zawsze strasznie oklapnięte i nic już ich nie uratuje.

    Pozdrawiam i dziękuję Ci za tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało możesz nakładać na całą noc ;)

      Usuń
  36. Historia trochę "topornie" napisana, strasznie ciężko mi się ją czytało... ;/ Ale różnica w gęstości godna pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen a może 'moja włosowa historia' o powrocie do naturalnego koloru włosów albo sam post o tym? coś nowego, świeżego i przydatnego obecnie, bo dużo kobitek teraz zmaga się z powrotem do naturalków :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Andziu, a patentu z myciem samej grzywki nie znasz? O.o
    To proste, nachylasz głowę nad zlewem/wanną i myjesz samą grzywkę ;)
    Ja też nie lubię rozpuszczonych włosów "następnego dnia" więc po prostu je związuję. Też mam problem ze wzmożonym wypadaniem włosów i chybabym wyłysiała myjąc je codziennie. Khadi niestety nasiliło problem :(
    Włosy masz piękne i gęste, aż dech zapiera jak wyobrażę sobie, że przestają Ci wypoadać :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pielęgnacja włosów to niekończąca się opowieść ale dzięki temu jest co robić.

    OdpowiedzUsuń
  40. dlaczego mam wysokoporowate włosy? Jak patrzę na Twoją taflę to zazdroszczę. Ja mimo odpowiedniej pielęgnacji nie mogę opanować puchu (tym bardziej o toej porze roku), mimo,że moje wlosy są miekkie, lsniace, byłyby idealne gdyby nie puch :(

    Zazdroszczę Ci, oddaj mi je !

    OdpowiedzUsuń