Czytelnicy mają głos - pyłek pszczeli na włosy

Ostatni wpis z tej serii pojawił się w grudniu zeszłego roku! Od tamtej pory praktycznie nie sprawdzałam skrzynki, na którą przesyłacie mi maile z pomysłami, a dziś odkryłam, że czeka tam na mnie kilkadziesiąt wiadomości! Postanowiłam więc reaktywować serię :) 

Na pierwszy ogień poszedł wpis Ani i jej ciekawy pomysł na wykorzystanie pszczelego pyłku.





Witaj Anwen,
Jako, że jestem Twoją czytelniczką ja także postanowiłam „dać głos” o działaniu pyłku pszczelego na włosy.
Pyłek pszczeli (pyłek kwiatowy pomieszany ze śliną pszczoły) kupiłam przed wakacjami skuszona jego działaniem odchudzającym. Niestety,  jego smak jest dla mnie skutecznie zniechęcający. Więc pyłek siedział sobie u mnie spokojnie w szafeczce, aż pomyślałam „użyję na włosy”. Eureka!
Garść faktów: jest to pszczeli pokarm, zawiera ponad 30 różnych aminokwasów, składniki mineralne, np. cynk, potas, żelazo oraz wapń, fosfor, magnez, kwas foliowy, witaminy z grupy B. Same włosowe dobroci ;).
Uwaga alergicy i wrażliwcy! Radzę zrobić małą próbę, czy Was pyłek nie uczuli.
A jak używam go na włosy?
Zastosowanie 1: jako maseczka. Mielimy pyłek w młynku lub ucieramy w moździerzu i dodajemy do maski (u mnie sprawdza się jakaś z prostym składem, np. Crema al Latte). Celowo nie podaje proporcji ani ilości, trzeba samemu trafić.
Użyłam tak pyłku kilka razy z całkiem niezłymi efektami, a potem przypomniałam sobie (lepiej późno niż wcale!), że włos jest martwy, więc używanie go na całą długość włosów jest zwykłym marnotrawstwem, co doprowadziło mnie do…
Zastosowanie 2: jako wcierka! Zawarta w pyłku biotyna przyspiesza porost a aminokwasy, minerały, witaminy, etc. zadziałają jak najlepsza odżywka dla cebulek włosów i skory głowy.
Do pustej butelki po Jantarze wsypałam 2-3 łyżeczki pyłku, zalałam wodą pokrzywową i spirytusem. Dopełniłam przegotowaną wodą (nieco ponad 1/3 butelki).
Wcieram w skalp kilka godzin przed myciem. Nie obciąża mi włosów (ale po prawdzie moje włosy trudno obciążyć ;)).
Pozdrawiam Anwen i inne Włosomaniaczki,
Ania
Udostępnij

61 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Podpinam się pod pytanie. Nie będzie? ;-(

      Usuń
  2. Fajny pomysł na wcierkę, spróbuje! :D też mam pyłek w domu i też miałam zamiar go pić ale jego zapach i smak...brrr, nie dałam rady :p
    ugrysowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. może sprawdzę tę wcierkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na rynku często mają stoiska osoby z miodem i pylkiem z własnej pasieki,ewentualnie zielarski.
      Kasia

      Usuń
    2. Ja widziałam w Kauflandzie w prześlicznym słoiczku ;)

      Usuń
  5. Jako wcierka brzmi bardzo kusząco, tym bardziej, że ma właściwości przyśpieszające porost włosów. Ostatnio nad tym pracuję ;) Znalazłam już co prawda swoje sposoby i włosy rosną mi o wieeeeele razy szybciej, ale zawsze jakaś odmiana się przyda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki to sposob?? Moje wlosy sa tak.oporne, ze masakra! w ogole.nie.chca rosnac :(

      /(rowniez) aga :D

      Usuń
    2. A co to za sposoby? Coś czego nie było dotąd na blogach? Nie bądź taka, podziel się! :D

      Usuń
    3. A jakie sposoby? Podzielisz się pomysłami?

      Usuń
    4. możesz zdradzić swoje sposoby na przyspieszenie porostu?

      Usuń
    5. ooo jakie zainteresowanie wzbudziła moja skromna wypowiedź :D Nie będę reklamowała mojego bloga, bo tam wszystko szczegółowo opisałam, więc tylko w skrócie napiszę, czego używam: Calcium Pantothenicum, drożdże, olejek rycynowy, olejek łopianowy z czerwoną papryką, Green Pharmacy, woda brzozowa i od niedawna seboradin - wszystko to jakoś z umiarem, nie przeszkadzało mi więc w codziennym funkcjonowaniu i nie jest tak, że marnuję ileś tam godzin poświęcając się temu: wiadomo, że np olejuję włosy robiąc przy okazji coś bardziej konstruktynwego :) efekt - 2 cm na miesiąc :) Oczywiście trzeba też robić odpowiednie przerwy, np. w spożywaniu drożdży czy CP :) Pozdrawiam i życzę i Wam powodzenia w zapuszczaniu włosów, bo wiem jakie to męęęęęęeczące! :D

      Usuń
  6. Ciekawe - ale Ania nie napisala nic na temat dxzialania, czy i jak sie sprawdza
    Dobry pomysl na nowa serie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się poprawiam :) Cóż, zmniejszyła przetłuszczanie :D
      A tak na serio, to u mnie babyhair są na porządku dziennym (to jest: rosną nawet bez wspomagaczy), więc tu nic nie mogę ocenić niestety, tak samo mój przyrost zawsze jest dobry, z wypadaniem też nigdy nie miałam problemów, więc w tej materii nie mogę jej ocenić. Ale uznałam, że ze względu na skład warto się tym podzielić, może komuś pomoże na w/w problemy włosowe.
      Natomiast silnie wierzę w odżywienie skóry głowy przez tą bombę witaminowo-mineralną :)
      Ania- autorka :)

      Usuń
  7. Czy ktoś może mi napisać dlaczego maska 1 została przez autorkę określona jako marnotractwo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nnno, może nie tyle marnotrawstwo... Ale włos na długości jest martwy i raczej nie wchłonie tych cudowności z pyłku ;) A skóra głowy i owszem, a z niej wyrosną zdrowe włoski "nakarmione pyłkiem" :D
      Ania- autorka :>

      Usuń
  8. Oooo, mój mail! :D Już straciłam nadzieję, ze go zobaczę! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może opiszesz jeszcze wyniki działania?

      Usuń
  9. moglby ktoś mi powiedzieć, czy u niego w rossmannie są jeszcze odżywki Isana Hair Professional Oil Care Spulung? czy zostaly moze wycofane? :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym u mnie na blogu :) Są wycofywane :( W dużych rossmannach można je jeszcze dostać

      Usuń
    2. A czy wiesz czemu są wycofywane? To są moje ulubione odżywki, po których włosy idealnie się rozczesują i świetnie na nie działają... :(

      Usuń
  10. Fajny pomysl! Dodam ze kilka dni temu bylam na kursie pszczelarskim gdzie nam tlumaczono ze pylek pszczeli moze spowodowac problemy trawiennie. Pszczoly mieszaja go z slina by rozposcis bardzo trudne do strawienia bialka zanim nakarmia mlode; ale pylek szczeli z sklepu jest zbierany przy wejsciu do ula, czyli przed "poslinieniem". Rozwiazaniem moze byc (podobno) dodaniu jogurtu do porcji pylku, i odczekaniu 15 min, to podobno uczyni go latwiejszym do strawienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można by było zrobić maskę z jogurtu i pyłku? Zagęścić mąką ziemniaczaną. Zastosować po myciu, żeby zakwasić przy okazji. Hm....

      Usuń
  11. ciekawy pomysł! szczególnie wcierka mnie intryguje! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm pierwszy raz slysze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tak nie na temat, ale winter is coming, więc zaczynam panikować - polecicie jakiś dobry spray antystatyczny do włosów?

    D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wlosomaniaczki z UK pomóżcie i doradźcie za czym warto tu sie rozglądać w sklepach bo ja szczerze powiem nie znajduje nic bez SLSow, parabenow czy silikonów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to tez jakis dramat, w kolko sie rozgladam po tych polkac i nic nie moge wybrac, niby tyle.tego ale nie ma.na czym "zawiesic oka" :/

      Usuń
    2. Dostałaś już odpowiedź na to pytanie przy wcześniejszym wpisie, sprawdź komentarze

      Usuń
    3. Odzywki natural world dostępne w sklepach body care. Odżywka bananowa z the body shop i odzywki faith in naturę dostępne w internecie. W asdzie jest teraz dostępna garnier avocado i karite ale nie znalazłam jej w żadnym innym sklepie.

      Usuń
    4. LUSH, LUSH i jeszcze raz LUSH! gdybym mieszkała w UK niczego innego bym nie używała. Testowałam szampon w kostce(taki żółty z suszonymi płatkami kwiatów) i odżywkę w kostce Jungle. Oba produkty są zbawienne dla suchych i plączących włosów.

      Usuń
    5. Szampon Tomotei taki zielony w tubce z zielona herbata, jest bez sls.. Ale ogolnie to bieda jest z dobrymi kosmetykami. Ja lubie jeszcze odzywke bananowa z the body shop :) niektore sklepy internetowe prowadzs wysylke do uk, chyba triny i helfy :)

      Usuń
    6. Zajrzyj na bloga Kosmetyczna Wyspa :) Autorka mieszka w UK i stosuje świadomą pielęgnację (nie tylko włosów) w duchu eko. No i jest przesympatyczną osobą :)

      Usuń
    7. Zamawiam przez Amazona z "green People", "Aubrey Organic", Yes to carrots, "Natures gate", "faith in nature", Czasem trafiam na Aleppo. Mozna dostac Biovax i niektore produkty Green Pharmacy. W Bootsie sa odzywki z serii "Naked" ale zawieraja formaline. Ja odpuscilam. W Bootsie jest tez odzywka "Natur Vital" ale tylko jedna (niebieska, ta niby na porost wlosow). Odzywki drogeryjne niektore z "tresseme" (o ile nie przekrecilam nazwy) sa bez silikonow ale tez na formalinie. Zatem po sklepach rozgladac sie nie warto.
      Zanim zamowisz coz z Amazona, czytaj sklady na innych stronach, bo nie zawsze podaja.
      Joanna

      Usuń
    8. W Boots jest seria Naked. W Asda jest lawendowy szampon dla dzieci ale nie pamietam nazwy. Czasem mozna w TKMaxx spotkac szampony bez SLS.

      Usuń
    9. Hej polecam szampony i odżywki Happy Hair Days, są dostępne tylko w sieci Sainsburys, ale mają świetne składy, przepiękne zapachy, dobrze się sprawują na włosach i nie kosztują majątku. Jak kupowałam ostatnio to za odżywkę płaciłam 4 funty.

      Usuń
  15. Odzywki natural world dostępne w sklepach body care. Bananowa odżywka z the body shop. Odzywki faith in nature dostępne w internecie i garnier avocado i karite jest teraz dostępna w dużych asdach

    OdpowiedzUsuń
  16. o, fajny pomysł, trzeba będzie kiedyś wypróbować :) I super, Anwen, że wróciłaś do tego cyklu, czasem nie wiemy jakie perełki kosmetyczne może ktoś wynaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Happy Hair Days ja lubię tą linie szamponów i odżywek. Sa bez SLS, parabenow i sylikonow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś kupiła, może coś więcej o ich działaniu na włosy??

      Usuń
  18. Ja miałam taki pyłek pszczeli,ale chyba z firmy Forever czy jakoś tak.Kupię ponownie,bo ma wiele zastosowań,a najważniejsze to te włosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej Dziewczyny!
    Nie wiem czy którąś to zainteresuje, ale całkiem ciekawy olejek jest w Rossmanie - 150 ml za 4 zł (cena na do widzenia:( Gdybym wiedziała o nim wcześniej na pewno kupiłabym nawet za regularną cenę 6 zł). Link do wizażu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=67370 Co prawda olejek jest podpisany jako kąpielowy, ale kupiłam go z myślą o włosach. Zaciekawił mnie olej na pierwszym miejscu w składzie, którego nazwy nie znałam. Okazało się, że to krokosz! Na początku się przestraszyłam, bo wiedziałam że posiada właściwości depilujące, ale po wnikliwej lekturze okazało się, że to mit, także olejek stosuje z powodzeniem na włosy i efekt jest naprawdę super. Poza tym w składzie olej słonecznikowy i sezamowy, ekstrakt z wanilii i witamina E.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem wzburzona, że można marnować tą niezwykłą substancję pochodzącą z pracy owadów, aby pokryć nią (martwe) włosy. Rozumiem jeszcze stosować miejscowo na skórę (wcierka). Pyłek pszczeli powinno się spożywać z szacunkiem, można nawet bez umiaru jeśli jesteście zamożni, ale przynajmniej z ewidentną korzyścią dla zdrowia i nie na darmo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można pokrywać co się chce czym się chce. Równie dobrze możesz się wzburzać olejowaniem włosów, bo olej został wytłoczony dzięki ludzkiej pracy.

      Usuń
  21. Anwen a może 'moja włosowa historia' o powrocie do naturalnego koloru włosów albo sam post o tym? coś nowego, świeżego i przydatnego obecnie, bo dużo kobitek teraz zmaga się z powrotem do naturalków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witajcie włosomaniaczki.
    Pytanie do Agi, która intensywnie pracuje nad szybszym przyrostem włosów. Napisałaś, że znalazłaś już swoje metody i świetnie działają. Czy jest to coś nowego czy któraś metoda z blogosfery. Przyznam że, ta wcierka brzmi świetnie, ale chętnie bym się dowiedziała jakie inne metody stosujecie wy dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Aga ale u mnie na porost działa picie siemienia lnianego codziennie + wcierka Jantar.

      Usuń
    2. Calcium Pantothenicum, drożdże, olejek rycynowy, olejek łopianowy z czerwoną papryką, Green Pharmacy, woda brzozowa i od niedawna seboradin ;))

      Usuń
    3. picie drożdzy, naparów z pokrzywy- ewentualnie przyjmowanie drożdży, suplementów z pokrzywą/skrzypem; wcierki- jantar, woda brzozowa, itp.. Można też pić (i jeść) siemię lniane :)

      Usuń
  23. Czy przy warkoczykach z przedluzeniem moge stosowac wcierki na skalp zeby je wzmocnic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warkoczyki to cudowna metoda, dzięki której włosy mogą zachować "moisture" przez miesiąc. Nie kombinuj, bo mogą się obluzować podczas wcierania. Poza tym przyrost będzie większy niż jakbyś chodziła z rozpuszczonymi, bo włosy są chronione całkowicie przed uszkodzeniami mechanicznymi.

      Usuń
  24. Moja codzienna stylizacja włosów wygląda następująco,
    Na początku myję lekkim ziołowym szamponem potem nakładam odżywkę z pokrzywa po spłukaniu susze włosy od nasady do dołu aby mieć wrażenie ze jest ich więcej;-) niestety moje włosy nie należą do tych gęstych i próbuje na każdy sposób je unieść, po wysuszeniu dokładnie rozczesuje ku górze i wychodzę:-) myślę że taki sprzęt w codziennej stylizacji bardzo by mi się przydał:-)
    Trzymam mocno kciuki za was i za siebie :-) pozdrawiam

    Aneetqa@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomysł może i fajny ale alkohol raczej nie jest zbyt zdrowy na włosy. To jest toksyczna substancja. Odkaża i to jest jedyna jego zaleta. Zresztą w ogóle nie jest zdrowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi Ci o spirytus we wcierce? prawda, może wysuszać, ale pomaga też wniknąć wszystkim dobrym składnikom, pobudza krążenie i tym samym wspomaga porost włosów. znajduje się w większości sklepowych wcierek.

      Usuń
  26. No dla mnie to jest super rozwiązanie. Nawet nie wiedziałam, że można go tak użyć! :)) Zabieram się do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też odkryłam pyłek niedawno, smakuje mi bardziej niż drożdże :) No przyznajcie, że lepszy smak :) Dodaję do kawy, szczyptę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam serdecznie,
    można czymś zastąpić pyłek? W smaku mi nie za bardzo podchodzi :(

    OdpowiedzUsuń