Niedziela dla włosów (27) - olejowanie na mgiełkę Monoi

Przez tę serię mam ciągłe poczucie tego, jak szybko mija mi teraz czas. Wydawało mi się, że ostatnią NdW publikowałam dosłownie wczoraj, a tu już pora na kolejny wpis. Chciałabym móc napisać, że lada dzień moje życie zwolni i będę miała więcej wolnego czasu, ale jak na złość ciągle tylko przybywa mi obowiązków i nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić. Mimo wszystko wczoraj znalazłam czas dla swoich włosów, ale udało mi się go wygospodarować dopiero późnym wieczorem.


Zaczęłam od dokładnego rozczesania włosów szczotką z dzika Khaja (która już przestała elektryzować mi włosy i mogę z całą pewnością powiedzieć, że baaaardzo dobrze się u mnie sprawdza, ale jednak TT mi nie zastąpi) i spryskania ich mgiełką z Yves Rocher o zapachu Monoi.


Zamówiłam ją jakiś czas temu przede wszystkim ze względu na zapach, który absolutnie uwielbiam i który jak wielokrotnie pisałam kojarzy mi się z latem. Mgiełka jest wg producenta przeznaczona do ciała, ale ja postanowiłam używać jej również przed olejowaniem i jako perfumy do włosów, chociaż tej drugiej opcji jeszcze nie przetestowałam (obawiam się, że może je jednak trochę posklejać). W jej składzie znajdziemy m.in. aloes i glicerynę (wysoko), więc mogłaby też obecnie za bardzo puszyć włosy. Za to pod olej nadaje się znakomicie. 

Na takie wilgotne włosy nałożyłam około łyżki odbudowującego oleju Yves Rocher i zostawiłam go na niecałą godzinę na włosach. Po tym czasie umyłam je szamponem z gencjaną i nałożyłam dosłownie na dwie minuty odżywkę Hydro Care z Nivei.

Ponieważ było już bardzo późno, a nie chciałam kłaść się spać z mokrymi włosami to podsuszyłam je suszarką bez modelowania. Dzisiaj wyglądają dokładnie tak:


Efekt powiedziałabym raczej przeciętny. Olej włosów nie obciążył, ale też i nie wygładził jakoś szczególnie. Ogólnie rzecz biorąc nie widzę większej różnicy między tym jak wyglądają dziś, a standardowym ich wyglądem po użyciu samej odżywki. Być może zbyt krótko trzymałam olej, a może cały zestaw nieszczególnie się ze sobą zgrał. Wiem na pewno, że włosom brakuje już protein w większej dawce i pewnie to im zafunduję w następną niedzielę.


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

96 komentarze:

  1. I tak zawsze beda wygladac cudownie :) Moze po prostu nie korzystna kombinacja kosmetykow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować w końcu ten odbudowujący olej Yves Rocher

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym żeby moje włosy chociaż w najlepszym dniu wyglądały tak jak Twoje w przeciętnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten olejek z YR bardzo mnie kusi,i chyba w najbliższym czasie sobie go sprawie ;)
    a Twoje włosy jak zawsze błyszczące i zdyscyplinowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje tez ostatnio są na mocno olejowej diecie, widzę, że już powoli mają dosyć olei , stąd kupiłam dziś małą saszetkę maski Biovaxa z proteinami mlecznymi, ponieważ moje włosy ją uwielbiają. =) 2,50 zl a wystarcza na 3-4 razy :) Anka nie narzekaj, włosy jak bajka ! ;D
    pozdrawiam KaSia:)

    KaSia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych biedronkach saszetki Biovax można kupić za 1,39 - warto poszukać ;). Pozdrawiam

      Usuń
    2. :O
      Zazdroszczę, mnie saszetka Biovaxa nawet na jeden raz nie wystarcza :((

      Usuń
  6. Dla mnie wyglądają cudnie! Marzę o takich włosach! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje wlosy zawsze sa piekne, nawet jak myslisz ze przecietne :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tylu latach pilnego czytania Twojego bloga wciąż nie wiem jak ocenić czy moim włosom brakuje protein. Wiem, kiedy muszę je naolejować, ale mam wrażenie, że za każdym razem (nieważne jak rzadko!) użyję maski z proteinami to włosy stają się szorstkie, na pewno nie nawilżone. Próbowałam mieszać maskę z olejem i to rzeczywiście dało efekt, ale po prostu boję się używać czegokolwiek z proteinami. Czy to możliwe, że moje włosy w ogóle ich nie potrzebują?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, za to u mnie dokładnie odwrotnie :D Moje włosy uwielbiają proteiny i potrzebują ich przy każdym myciu, zawsze podkreślają mi skręt. Bez nich moje włosy są oklapłe i słabo skręcone. Emolienty i proteiny to mój ukochany zestaw, humektanty zawsze wywołują u mnie suchy puch ;)

      Usuń
    2. Dziękuję Wam za odpowiedź :) To zostaję przy olejowaniu i unikam protein :)

      Usuń
  9. Efekt mimo wszystko i tak przepiękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt jest powalający a nie przeciętny. Ja widzę blask i wygładzenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham te poniedziałkowe niedziele! :D
    A swoją drogą jestem ciekawa reszty produktów do włosów z Nivea. Jeśli jest wśród nich i perełka (long repair) to może jest i więcej takich które zasługują chociaż na miano dobrych? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anwen, opublikowałaś ostatnio post o Mythic Oil i bardzo zainteresowalas mnie tym produktem. Zauważyłam tez, ze trafił on do spisu Ulubionych produktów - m.in. jako produkt chroniący przed wysoką temperatura. W Internecie nie znalazłam jednak żadnej informacji o termoochronie jeśli chodzi o ten produkt, stad moje pytanie: czy u Ciebie na opakowaniu o tym piszą? Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam szukac w hurtowniach fryzjerskich, w moim mieście wylukałam go za 39 zł, czaje się do zakupu ;)

      Usuń
    2. Dziewczyny, znalazłam ostatnio robiąc porządki w szafce serum termoochronne z mariona, zapomnialam o nim kompletnie, użylam tylko raz idąc na kręcenie wlosów na wesele we wrzesniu 2013. Chciałabym stosowac je jako ochrone na koncówki, bo mój Gliss kur się kończy, ale używam tylko silikonów zmywalnych delikatnymi detergentami. Informacji o tych nie mogę znaleźć, jakie to są silikony? :
      Skład: Cyklopentasiloxane (And) Dimethiconol, Cyclomethicone, Amodimethicone, Isohexadecane (And) Polyisobutane, Aqua (And) Sodium Laneth-40maleate/Styrenesulfonate Copolymer, Parfum, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethylionone, Coumarin
      Albo powiedzcie chociaż czy potrzebuję po nich sls/ sles czy wystarczy coś lekkiego? (bo obecnie używam delikatnego szamponu Baikal herbals i planuje potem Love2Mix )
      pozdrawiam :*

      Usuń
    3. Widziałam go w drogerii Firlit w Krzeszowicach, może w innych miastach też będzie.

      Usuń
  13. Ja uważam, że efekt jest piękny a nie przeciętny :)
    Same zawsze mamy inne spojrzenie na swoje włosy ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te Twoje włosy Anwen. Ja już od dwóch lat stosuję świadomą pielęgnację a efekty są tak marne, że szkoda gadać. Włosy nadal są suche, rozdwajają się, nie pamiętam kiedy wyglądały dobrze. Ja się poddaję:( Milena

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy sie wydaje ten spray do ciala z YR:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają bardzo dobrze. Ja też mam ostatnio za sobą olejowania, które nie kończyły się idealnymi włosami, jak bywało dawniej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hah, wczoraj miałam niedzielę dla włosów z tym samym olejkiem :) zrobił dużo dobrego, a jak pięknie pachnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej :) mam pytanie odnośnie farb do wlosow. Jakie polecasz/polecacie z tych dostępnych w drogeriach (rossmann) ? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uzywam syoss te zwykle, waskie czarne pudelko. Kolor 5,1 zimny ciemny braz wychodzi. Jak narazie najlepsza a probowalam po kolei jak leca (oprocz tych najdrozszych po 30zl typu preferance itd)
      Najladniejszy inajzimniejszy drogeryjny odcien maja wlasnie syossy. Mixing i olep sa beznadziejne wyplukaly sie do ZERA (!) po 2 tyg. Ten jest super na dlugo polecam

      Usuń
    2. Poprawka-
      Nie olep tylko oleo mialo byc tam.

      Usuń
  19. Anwen, jaką farbę do włosów stosujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie jakąś granatową czerń, przynajmniej tak wygląda.

      Usuń
    2. Sajosz 3.0

      Usuń
    3. Wysil się i poszukaj na blogu. Anwen pisała o tym mnóstwo razy, serio.

      Usuń
    4. co za różnica jaką skoro i tak ma płaską czerń :)

      Usuń
    5. Odrosty Syoss oleo intense-głęboki brąz, a długości nie farbuje ;D

      Usuń
  20. Czy wpadanie około 50-70 włosów dziennie to dużo czy mało? Martwię się, że już jest coś nie tak:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć 100 włosów dziennie może wypaść, liczyłaś je?

      Usuń
  21. Strasznie podoba mi się efekt tych podkręconych/pofalowanych końców u Ciebie. Zdradzisz jak Ci się tak układają? Jak je spinasz na noc?:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No właśnie ja miałam moją NdW proteinową :) Proteinki okazuje się lubimy :) Piękne masz włoski w takim razie na codzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoje włosy sie już chyba nie zmieniają. Od lat tak samo zadbane! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdzie można kupić gencjanę?
    Pozdrawiam
    J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. apteka, tylko roztwór wodny a nie alkoholowy ;)

      Usuń
  25. Kiedy będzie post o datach ważności? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczepiajac sie pod komentarz mam pytanie :) kupilam kiedys olej lniany do wlosow i wczoraj zauwazylam ze minela o kilka dni data waznosci a mam polowe oleju. Czy nadaje sie on do olejowania?

      Usuń
    2. Ja tam używam przeterminowanego oleju kokosowego, bo szkoda mi wyrzucić. Nie zauważyłam negatywnego efektu, więc według mnie spróbuj :)

      Usuń
  26. Dziewczęta, jaka jest optymalna ilość odżywki do spłukiwania? ile czasu ją trzymacie na włosach? i czy nakładacie ją od ucha w dół czy od nasady? Proszę o odpowiedź, bo boję się, że przeciążam moje włosy... (bardzo wypadają)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dziwię się, że ktoś pyta o to po raz kolejny.. tyle postów już się przewinęło na blogach o podobnej tematyce.

      Usuń
    2. To nie nakładaj je na skalp tylko właśnie od ucha w dół, moje tez nie lubią odżywek, masek, olei wtedy nadmiernie wypadają.

      Usuń
    3. Były już takie posty jak często nakładać, i ile czasu trzymać dane produkty. Poszukaj sobie :) A jeśli chodzi o ilość odżywki to zależy chyba od długości, gęstości i grubości włosa :P A nakładanie przy nasadzie olejów/odżywek/masek może powodować wypadanie, więc jeśli tak robiłaś to nakładaj od ucha w dół ;D

      Usuń
  27. rzeczywiście, włosy wyglądają na suche a nie wygładzone.

    OdpowiedzUsuń
  28. A po czym poznajesz, że brakuje Ci protein? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. To już nudne, twoje włosy nie mogą ciągle być idealne!:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak, tak a zdjęcie robione z lampą. Nie łudźcie się dziewczyny, że jej włosy są idealne, same nie mamy gorszych, jedyne co to to, że długie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój TŻ myjąc tylko szamponem ma większy połysk i twierdzi, że każde włosy z fleszem będą błyszczały- ma rację, sprawdziłam na kilku osobach nie przykładających uwagi do pielęgnacji i na zdjęciu z lampą błyszczą :D

      Usuń
    2. Już niejedno zdjęcie udowodniło, że Anwen ma idealne włosy :P

      Usuń
    3. Ale to chyba oczywiste i temat zdjęć z fleszem a bez był tu miliony razy poruszany, nie wiem po co kolejny raz to roztrząsacie.

      Usuń
    4. wiadomo, że włosy same z siebie nie błyszczą bo do tego potrzebne jest światło, ale lampa błyskowa daje je aż tak mocne, że nawet najbardziej matowe włosy nagle mają mega blask:D także to prawda że każde włosy, nawet najbrzydsze będą nagle wyglądać z fleszem ładnie.

      Usuń
    5. Idealne wlosy to tylko takie po photoshopie w reklamie. Tylko i wylacznie i tyle w temacie.

      Usuń
    6. No ciężko, żeby nie miał blyszczacych włosów skoro prawie każdy facet obcina włosy co miesiąc :p nie ma co prownywac.

      Usuń
    7. Nie wiem o co wam chodzi? Przecież Anwen dodawała wiele razy zdjęcia bez flesza... Podpisywała pod zdjęciem że jest bez lampy. :)

      Usuń
  31. Piękne masz włosy <3 wyglądają na starannie wypielęgnowane. Pozazdrościć. Uwielbiam kosmetyki YR, ale nigdy wcześniej nie testowałam olejku z jojoba. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam nietypowe pytanie lepiej jest myc wlosy w zimnej czy goracej wodzie? bo u mnie nie da sie ustawic letniej albo chlodnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie możesz jakoś mieszać tej wody w misce albo w innym naczyniu i spłukiwać? :) Zależy jak zimna i jak gorąca ale ani ta ani ta nie jest za dobra dla włosów niestety.

      Usuń
    2. Dzieki za rade ale juz jest ok mialam tylko maly problem bo ciagle mi sie gaz wylaczal:)

      Usuń
  33. Wyglądasz z tyłu jak moja siostra ma identyczne włosy, tyle że nic nie robi z nimi, myje tylko szamponem i to tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają takie szczęście, że nie robią nic i mają piękne włosy.

      Usuń
    2. Ciekawe, jakie siostra będzie miała włosy za 10 lat, jak ten szampon sam jeden będzie musiał radzić sobie z widocznym na włosach wiekiem, oznakami długotrwałego stresu, kurzem, nie zawsze prawidłową dietą, zanieczyszczeniami środowiska i latami szkodzenia włosom np. suszarką :/ Wierz mi, wtedy już same świetne geny i szampon nie wystarczą.

      Usuń
  34. MAM PYTANIE DZIEWCZYNY- CZY L CYSTEINĘ MOŻNA DOSYPYWAĆ DO MASEK NP KALLOS Z ŁOZYSKAMI CZY ALOESOWEJ Z NATURVITAL?CZY KTOŚ MOŻE TO PRÓBOWAŁ ROBIĆ I JAKIE EFEKTY?

    OdpowiedzUsuń
  35. Anwen, próbowałaś może kiedyś masek z Lady Spa? Kupiłam, bo skusił mnie fajny skład arganowej wersji. Na moich i koleżankowych włosach działa cuda. Teraz się czaję na tą kokosowo-perłową, bo skład też ma nawet całkiem przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba spróbuję tej odżywki Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen mam szybkie pytanie i mam nadzieje, ze mi doradzisz. Mam długie włosy, może troche dłuższe od Twoich, ale niedawno zrobilam sobie grzywke i sporo stracily na gęstosci, dodatkowo zaczęły wypadac duzo bardziej niz zwykle(prawdopodobnie z powodu ubogiej diety). Chociaz są zdrowe, koncowki sie nie rozdwajają, to jednak chcialabym zeby wizualnie wygladaly lepiej, zeby byly gestsze. Doradzono mi zebym skróciła włosy i tutaj pojawia sie pytanie czy jest to dobry pomysl zeby sciąć włosy do ramion? W tym tygodniu wybieram się do fryzjera i chociaz nie wyobrazam sobie siebie bez długich włosow, to jednak rady kolezanek krążą mi po głowie i juz sama nie wiem co robic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana. Miałam podobny problem. Stosowałam wcierkę Jantar-tydzień przerwy-kozieradka. oczywiście wcierki 3 tygodnie każda. To mi naprawdę pomogło, zahamowało wypadanie. Od środka polecam ci kurację olejem z wiesiołka :) Pozdrawiam cię ciepło

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedz! :) do jantara sie przymierzam tylko mam problem z systematycznoscia, ale skoro mam taką motywację to się postaram. tylko nadal nie wiem czy ścinać czy nie scinac.. po kilku latach noszenia dlugich byloby ciezko sie przywyczaic. naprawdę cięcie tak poprawia gestosc?

      Usuń
    3. Co do cięcia, zależy jakie. Samo skrócenie z długości raczej nie pomoże, ale jeśli udasz się do zaufanego fryzjera i powiesz, że zależy Ci na optycznym zagęszczeniu fryzury to rezultat mógłby być zadowalający. Ja niestety nie ufam na tyle fryzjerom i nie mam żadnego sprawdzonego, praktycznie nigdy nie wychodzę od nich zadowolona. Także nie zdziw się, jeżeli zamiast zagęścić, fryzjer wyczaruje Ci na głowie prawdziwie piórka.
      W sumie niedawno miałam podobny problem, bo też zrobiłam grzywkę. Zaczęłam systematycznie odkładać włosy z grzywki do tyłu, przylizywałam je żelem lnianym, żeby sobie rosły, a zostawiałam na przodzie taką ilość, jaka mi się podobała.
      No i płukanki zwiększające objętość - to było moje wybawienie. Najbardziej polubiłam się z tą z piwa, ale używałam też z mąki ziemniaczanej, z kawy i kilku innych.
      I jeszcze Cię pociesze, że po jakimś czasie od skrócenia grzywki moje włosy jakoś na powrót znowu wyglądały gęsto i byłam przeszczęśliwa. Nie wiem, jak to się stało, chyba same się przystosowały, albo się przyzwyczaiłam.

      Usuń
    4. No i nie przesadzaj z tym "do ramion", nie każdemu w tej długości dobrze. W przypadku prostych i rzadszych włosów to chyba najbardziej nijaka długość, jaką można wybrać. Zastanowiłabym się nad długością do łopatek. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Kochana podetnij włosy dosłownie 5-10cm. Wcieraj wcierki, stosuj płukanki np. Ze skrzypu, pokrzywy, octu jabłkowego. Zabezpieczaj końcówki, nie stosuj prostownicy, lokówki, szuszarki itp. stosuj maski moja ulubiona to 2 żółtka, oliwa z oliwek 1 łyżka, olej rycynowy 1 łyżeczka, 1 łyżka miodu i odrobina ulubionej maski lub odżywki. Wspomaga wzrost i wzmacnia włosy. Starcza na włosy do łopatek. Możesz troche zwiększyć ilość produktów zależnie od długości włosów. Myślę, że to ci pomoże, mnie przynajmniej pomogło. Jak masz pytania to pisz ;) Pozdrawiam Cię

      Usuń
    6. ok, zdecydowalam, ze nie pojde do fryzjera, siostra podetnie mi kilka(nascie?) cm i zabieram się ostro za wcierkowanie i moze przekonam się do płukanek. Włosow nie farbuje, nie prostuje, są ogólnie zdrowe, poza tym, że się puszą - fryzjerka mi powiedziala ze puszenie to jak od 'całości' wlosow odstaja pojedyncze włoski.Na to puszenie nie pomagają oleje, ani jedwab, jedynie lakier, ale wtedy są przyklapnięte.. na pewno wypróbuję maskę z żółtek, tym razem dodam olej ;)

      Usuń
    7. a co takie radykalne podcięcie włosów będzie miało do wypadania, kochana nei skracaj jezeli końcowki są ok, problem leży w skórze głowy, kozieradka, wcierki, oleje, poczytaj, potestuj! Trzymam kciuki!

      Usuń
    8. dziękuję bardzo! będę walczyc :)

      Usuń
  38. Dziewczyny mam do was prośbę. Mogłabyscie pomoc mi rozszyfrować skład tej odżywki? Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Punica Granatum Extract, Sodium PCA, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Panthenol, Glycerin, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propylene Glycol, Octyldodecyl PCA, Citric Acid, Glycoproteins, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Limonene, Linalool, Amyl Cinnamal, CI17200.
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki blog kokoszki - ona tam ma wykaz składników http://blogkokoszki.eu/sklady-kosmetyczne.html

      Usuń
    2. I jeszcze jedno, natknęłam sie na post gdzie marzył ci sie zakpu urządzenia o nazwie pielęgnica (generuje podczerwień żeby skłądniki mogły przejść w głąb włosa). Kupiłaś go może?

      Usuń
    3. Widze silikon, parabeny, jakis ekstrakt, gliceryne-tyle umiem rozszyfrowac, a jaka to odzywka?

      Usuń
    4. Woda, emolient, substancja ułatwiająca spłukiwanie i tworzenie emulsji, silikon, ekstrakt, niestety nie wiem, jaki, sól, nawilżający panthenol i gliceryna, zagęstnik, nawilżacz, kwas cytynowy, konserwany i substancje zapachowe. Słaby skład.

      Usuń
  39. Anwen, właśnie szperam w starych Twoich postach w poszukiwaniu szamponu aloesowego, moje włosy kochają aloes, mam dwa Jason który ma na pierwszym miejscu (84%) w składzie aloes tylko kosztuje ok. 40 zł, i drugi Equilibra który ma na drugim miejscu aloes (20%). Czy widzisz między nimi jakąś mega różnicę? Szkoda że ten z Lidla to była edycja limitowana, ten był boski! Czy ktoszna jeszcze jakis godny polecenia aloesowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Labell z InterMarche. Czy ktoś orientuje się w jakich miesiącach pojawia się Cień aloesowy z Lidla?? rewelacyjny szampon, szkoda że więcej nie wzięłam :/ wiem że dwa razy w roku się pojawia, początek roku i pod koniec roku, muszę czaić się na niego i większy zapas robić :D

      Usuń
    2. podobno kwiecień i listopad :) trzeba obserwować gazetki z Lidla.

      Usuń
    3. Anonimku, ten lebel to żel pod prysznic - czytalam ten post, czy użwyałaś go bo cieżko mi się przelamać żeby używać żel pod prysznic jako szampon? A tak swoją drogą to jak znowu pojawi sieten Cien z Lidla to zapewne kupię kilka butelek :-)

      Usuń
    4. Ten Cien dopiero co był, w lipcu chyba, także pewnie teraz długo go nie będzie

      Usuń
    5. Labell jest żel pod prysznic i szampon też jest, ja używam szamponu i jest porównywalny z cien, tylko ładniej pachnie :) a cien był rzeczywiście w lipcu, ciekawe kiedy znów się pojawi :( może pod koniec roku, a może w następnym dopiero :/

      Usuń
    6. Byłam w Inter M. i musiała mnie uprzedzić jakas włosomaniaczka bo wszystko wykupione :-) Ale będę szukać, dzięki za info anonimku.

      Usuń
    7. ciężko je wypatrzyć, bo między dużymi butelkami po prostu słabo je widać, giną w tłumie :) ja szukałam i zwątpiłam w znalezienie ale dzięki wystającej karteczce BIO znalazłam zarówno żel w innym miejscu jak i szampon w innym miejscu :D Powodzenia anonimku. U mnie w mieście brak włosomaniaczek dlatego na półkach stoi dużo zachwalanych produktów z czego ogromnie się cieszę. Chętnie udzielę info jak coś to pytaj. Pozdrawiam

      Usuń
  40. Do olejowania należy używać tylko olei naturalnych, nierafinowanych, tłoczonych na zimno, bo tylko takie zawierają składniki odżywcze. Efekt jest 100x lepszy niż po maskach i olejkach drogeryjnych. Próbowałam i takie i takie. Po olejkach drogeryjnych efekt był taki sobie, włosy były obciążone, przetłuszczały się już po pierwszym dniu. Ostatnio spróbowałam oleju kokosowego i oleju z wiesiołka (oba zimno tłoczone) . Rewelacja :) nawet nie ma porównania. Najlepiej się sprawdził olej z wiesiołka. Nie obciąża włosów, dobrze nawilża skórę głowy. Włosy są lekkie i błyszczące. Od tego momentu jestem zdania, że te olejki ze sklepów nic nie dają. Smarowałam nimi głowę pół roku i nie zauważyłam poprawy.

    OdpowiedzUsuń