Moja włosowa historia - Kenidi

Dziś na blogu bardzo młodziutka włosomaniaczka, ale z zadziwiająco (jak na swój wiek) długim stażem. Od ponad dwóch lat dba o swoje włosy i jak zobaczycie na końcu doczekała się już naprawdę świetnych efektów! Zobaczcie sami :)

Od dziecka marzyłam o długich włosach. Wmawiano mi zawsze, że włosy będą szybciej rosły jeśli będzie podcinało się końcówki, na co ja się godziłam. Ciocia była moją domową fryzjerką, niestety z nieodpowiednimi nożyczkami. Urodziłam się z lokami, ale z czasem (przy ścinaniu na prosto) moje włosy były proste, delikatne, lekkie, z puszącymi się lub wiszącymi jak strąki końcówkami.



Rok 2006. Były to czasy kiedy istniały karbownice. Nieco później siostra namawiała mnie na prostowanie włosów, więc ich stan wynika właśnie z tego.


Do chwili obecnej mam włosy bardzo gęste, lecz zwykle cienkie (natury nie da się zmienić).

Rok 2008. Miałam włosy podatne na kręcenie.


Po komunii ścięłam je na prosto, jak robiły to moje koleżanki. Końcówki wyglądały o wiele lepiej. Same włosy wydawały się gęstsze, jednak według mojej mamy były bez charakteru. Namawiała mnie na bardzo modne wtedy cieniowanie. Długo się upierałam, jednak po niecałym roku uległam jej namowom. Pierwsza wizyta u fryzjera przyniosła mimo wszystko pozytywne efekty. Kucyk ładnie się układał, pani zrobiła mi nawet grzywkę na bok. Nie wspomniałam wcześniej, że moją cichą zachcianką była prosta grzywka. Oczywiście wszyscy odradzali mi ją, dlatego że mam okrągłą twarz. Ja to ja, bez spróbowania nie mogłabym żyć. Zrobiłam ją sama i cieszyłam się z efektu. 


Jak wiadomo, włosy rosną. Grzywka także. Nadszedł czas, by ją przyciąć. Zrobiłam to jak zwykle sama i problem by się nie zaczął gdyby nie mój kaprys, że trzeba ją przyciąć jeszcze troszkę. Była krótka, ale dało się z nią wytrzymać. Od rodziny słyszałam ciągle opinie, że grzywka mi nie pasuje. Wtedy mama zabrała mnie do fryzjera, żeby tradycyjnie podciąć końcówki. Pani fryzjerka razem z moją mamą próbowały bez skutku namówić mnie na grzywkę na bok. Po pewnym czasie jednak się zgodziłam i wróciłam do domu z króciutką grzyweczką, która wyglądała komicznie. Jakoś z tym żyłam (do tej pory nie wiem jak :D). 


Ostatni raz (czwarta klasa) poszłam do fryzjera. Wtedy straciłam całkowite zaufanie do ludzi w tym zawodzie. Poprosiłam o przycięcie końcówek (bo naprawdę chciałam zapuścić włosy), lecz pani wiedziała lepiej. Ucięła mi dobre 5 cm. Długo płakałam.  I tu się powoli zaczynała chęć dbania o włosy. Niestety wtedy nic jeszcze nie wiedziałam i jedyne co robiłam to myłam włosy żółtkiem. 

Po dwóch latach (piąta klasa) grzywka była wystarczająco długa, żeby nadać jej właściwy kształt i zakończyć na dobre jej erę. Fryzjer zrobił to jak należy. Wtedy stwierdziłam, że biorę się za zapuszczanie i nie obcinam włosów. Nie zapominajmy, że myłam je szamponem z silikonami i nakładałam drogeryjne odżywki, które tylko je obciążały i przetłuszczały skalp.


Rosły jakoś powoli, aż do czasu olśnienia w moim włosowym życiu. 24 kwietnia 2012 roku założyłam konto na wizażu. Jedyną rzeczą, którą robiłam to przeglądanie KWC do włosów. Oczywiście, zaczynałam kupować kosmetyki. Jakoś tak powoli trafiłam na bloga Anwen, później BlondHairCare itd. Pamiętam jak weszłam na blogi, ale stwierdziłam, że to nie ma sensu. Po kilku tygodniach wróciłam na stałe :D Intrygowało mnie to włosomaniactwo coraz  bardziej, aż 1 czerwca 2012 roku podjęłam się świadomej pielęgnacji włosów. Jeszcze dzień wcześniej kupiłam swój pierwszy olejek (to był Green Pharmacy) i nałożyłam go na końcówki.

Zrobiłam swoje pierwsze zdjęcia jako włosomaniaczka. Zaczęłam być dumna :D

Dbałam o włosy głównie domowymi sposobami. Zbieranie skrzypu, żeby zrobić płukankę sprawiało mi ogromną przyjemność. Przeznaczyłam od razu 200 zł na kosmetyki. Było to trochę nierozsądne, ale tak to już początkujące włosomaniaczki mają.


Moje wewnętrzne sposoby na szybszy porost:

- skrzypokrzywa – średnio u mnie działała, ale miałam po niej dużo babyhair
- drożdże – pomagały mi bardzo, jednak kiedyś było mi po nich niedobrze -zdrowie jest ważniejsze
- siemię lniane – mój hit jeśli chodzi o porost, niestety przytyłam po nim ok. 3 kg :(

Zewnętrznie:

- jantar – bardzo dobra wcierka, jednak ilość babyhair po niej zawsze mnie denerwowała
- kulpol l-102- najlepsza wcierka jaką kupiłam; moje włosy naprawdę na niej podskoczyły
- rzepa – w kwestii porostu efektów nie zauważyłam, ale na pewno pojawiły się babyhair
- radical – bez rewelacji, jednak włosy mniej wypadały
- cebulowo- czosnkowa wcierka domowej roboty z przepisu blog-eve – mój absolutny hit! Myślę, że gdybym dłużej ją stosowała, jeszcze lepiej by zadziała; szybki porost, mniejsze wypadanie

Kosmetyki, jakich używam obecnie:

Szampony – na co dzień jest to Babydream, raz w tygodniu zwykły szampon z SLS bez silikonów i raz na jakiś czas Elquilibra
Odżywki do spłukiwania – mój ulubieniec czyli Alterra z granatem i aloesem, balsam na łopianowym propolisie, Planeta Organica balsam Aleppo, Balea kokosowa
Bez spłukiwania – jedwab CHI, olejek z Mariona, sporadycznie Joanna Naturia z miodem i cytryną
Maski – kallos, drożdżowa Babuszki Agafii, Stapiz Sleek Line z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika
Oleje – oliwa z oliwek, lniany, kokosowy, Vatika kokosowa, Babydream dla mam, ryżowy, arganowy
Płukanki – rzadko je robię, ale moimi ulubionymi są aloesowa, z lipy i z rumianku
Dodatkowo: gliceryna, skrobia ziemniaczana.

Mam naturalne pasemka

Na czas letni do ochronnej pielęgnacji włączyłam silikony, od których muszę robić tygodniowe przerwy w stosowaniu, inaczej mi nie sprzyjają.
Śpię zawsze w koczku i podcinam końcówki co 3-4 miesiące.
Używam szczotki z włosia dzika i tangle teezera, który niestety zniszczył mi końcówki.

Obecnie:


Osiągnęłam swój pierwszy cel, o jakim marzyłam na początku mojego włosomaniactwa. Stwierdziłam, że jestem gotowa, aby pokazać moje włosy. Przyznam nieskromnie, że ta włosowa historia motywuje mnie najbardziej :P Mam dopiero 15 lat, więc jeszcze dużo osiągnę (mam nadzieję).
Kiedyś będę miała włosy do pasa i tego samego Wam życzę!

Pozdrawiam ciepło,
Kenidi
Udostępnij

220 komentarze:

  1. Ooo, nawet nie wiedziałam, że w moim wieku oprócz mnie są także inne włosomaniaczki! :) Niestety moje włosy są w gorszym stanie i zdecydowanie krótsze, ale być może, jeszcze w tym roku prześlę swoją włosową historię. PS. Piękne włosy, w końcu jakaś MWH godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiedziałam! Mam piętnastkę z moim włosmaniactwem czułam się trochę jak gówniara, aż do dzisiejszej MWH. Jak tylko moje kłaczki będą miały upragniona długość wyślę swoją MWH :) Młode włosomaniaczki łączmy się <3

      Usuń
    2. Sądzę, że jest nas więcej niż sobie wyobrażacie. ^.^

      Usuń
    3. Nie jesteście same ;) Ja włosomaniaczką jestem dopiero od paru miesięcy ;)

      Usuń
    4. nie tylko długie włosy są ładne :) nawet pokuszę się o stwierdzenie, że milion razy lepsze są krótkie, ale zdrowe i zadbane, niż długie, a suche strączki!
      Autorka ma przepiękne włosy, gdybym tylko w jej wieku wiedziała co to jest włosomaniactwo :D...

      Usuń
    5. Ooo ja tez mam 15 lat hahahah :)

      Usuń
    6. Również mam 15 lat, naprawdę nie wiedziałam, że aż tyle nas jest :D

      Usuń
    7. Ja mam 14! Miło widzieć włosowe historie osób zbliżonych do nas wiekiem :)

      Usuń
    8. Są i młodsze...trzynastki :D

      Usuń
    9. Ja mam 16 :) I wiem, że jest sporo osób w moim wieku które również dbają o włosy. Ja przy każdej okazji ''uświadamiam" koleżanki i część z nich nawróciła się na zdrową pielęgnację :)

      Usuń
    10. Ja tez mam 15 i od roku włosomaniaczka hahaa :D

      Usuń
    11. ja mam 14 i od roku jestem włosomaniaczką, nie wiedziałam że tyle nas jest :D

      Usuń
    12. śliczne ma włoski *.*
      Ja mam 17 lat, a o włosy dbam już około rok, ale takich efektów nigdy chyba nie będę miała :(

      Usuń
    13. a ja mam 13 i w wieku 12 zaczęłam być włosomaniaczką :D

      Usuń
    14. Ja mam 16 ;) Myślałam, że nigdy nie znajdę włosomaniaczek w moim wieku :) Większość pielęgnacji moich znajomych opiera się na sylikonowo-alkoholowych kosmetykach ;/

      Usuń
    15. jak dużo 15-stek :D dobrze wiedzieć że są włosomaniaczki zbliżone wiekiem :D

      Usuń
    16. Oooo, jak miło. Naprawdę motywujące jest widzieć MHW osób w podobnym wieku ;)

      Usuń
    17. Ja też mam 15 lat i we wrześniu minie rok włosomaniactwa :)

      Usuń
    18. No to i kolejna 15 :3 Witam wszystkie młode włosomaniaczki!

      Usuń
    19. Ja mam 16 i dopiero zaczynam :D

      Usuń
    20. Ja mam 14 i również zaczynam :)

      Usuń
    21. Pionę przybiją kolejna piętnastoletnia włosomaniaczka ;)

      Usuń
    22. Myślałam że jestem jedyną włosomaniaczką,która jest taka młoda,a tu widzę że są 14- i 13 latki :D

      Usuń
    23. Ja również 15 :D

      Usuń
    24. mam 14 i również jestem włosomaniaczką :D

      Usuń
    25. Z jednej strony to dobrze ze w tak młodym wieku dbacie o włosy zamiast je niszczyć farbowaniem, prostowanie, itd. Jednak przykre jest to ze zamiast rozwijać swoje pasje, talenty, skupić się na swoim wnętrzu, dbacie o swój wygląd zewnętrzny. Strasznie mnie wkurza to ze od kobiet i nawet dziewcząt wymaga się wspaniałego wyglądu. A nikogo nie interesuje jakimi osobami jesteśmy. Do szału doprowadza mnie ten wszechobecny seksizm. Chciałabym żebyśmy wszystkie mogły pokazać swoje ja, być oceniane na podstawie osiągnięć a nie tylko fizycznego wyglądu. Życzę tego sobie i wam z całego serca :) mama małej dziewczynki :)

      Usuń
    26. Ja mam 16 i jestem włosomaniaczką od 2 lat, ale chyba takich pięknych włosów jak nigdy nie będę miała :P

      Usuń
    27. Anonimoqa mamo, a czy nie najfajniej zeby rozwijac sie wszechstronnie? Megainteligencja i zdolnosci a do tego superwyglad. A co sobie mysla inni -kij im w oko ;) to chce przekazac mojej corce(na razie bobasowi), zeby byla najlepsza dla siebie, w swoich kategoriach a nie poddawala sie ocenom z zewnatrz

      Usuń
    28. Ja mam 15 lat a włosomaniaczką jestem od.... tygodnia! Hahaha :) Ale takich błyszczących i długich włosów pewnie nie będę miała :/

      Usuń
    29. Wlosomaniactwo nie wyklucza innych zajec typu nauka czy zainteresowania heh

      Usuń
    30. mamo małej dziewczynki, nie mam pojęcia którą drogą doszukałaś się w pielęgnacji włosów siksizmu? hmmm uwierz że wiele z nas interesujących się włosami nie jesteśmy sex bombami jak z rokładówek czy co najmniej okładek kolorowych magazynów, wygląd ma dla nas znaczenie, gdyż zewnętrzne zadbanie o siebie daje pewne poczucie pewności siebie, mocy (skądś to trzeba czerpać, by nie przepaść w brutalnym męskim świecie) takie samo znaczenie jak wewnętrzna, nauka, sport, rozwój osobisty. Zatem nie trafiłaś z argumentacją :)

      Usuń
    31. Wlosomaniactwo traktuję raczej jako dodatek? Jeśli mam wyglądać lepiej, czuć się lepiej, to czemu nie? @Lubię .Czerń Wiem, wiem sto razy lepsze są krótkie, zadbane i zdrowe, od długich suchych strączków. :) Ale nie w tym tkwi mój problem. Najdłuższe moje pasemko sięga do talii, najkrótsze pomijając bejbiki, do brody. Moje włosy zawsze były długie, źle się czułam nawet gdy były do łopatek. Przez kilka lat non-stop cieniowałam włosy, w każdy możliwy sposób, cóż jestem posiadaczką grubych, gęstych włosów (hehe szczęściara :)) No ale kiedy jest się w wieku kiedy wygląd nie ma większego znaczenia, a najważniejsza jest wygoda, fakt podobało mi się to cieniowanie , długie, ale lekkie kłaczki. Teraz ubolewam nad ,,efektem'', włosy odstają na każdą stronę, ledwo co zbieram je w kucyka, a co dopiero w warkocz! Totalna choinka. A tak marzy mi się kłos :( Także moim włosowym priorytetem jest wyrównać włosy w jedno lejące pasmo do tali, które marzy mi się już długo, długo.

      Usuń
    32. Mamo małej dziewczynki, nie dopatruj się seksizmu w takich błahych kwestiach. :) Patrzenie na kobiety "stroi się - więc jest pusta. Maluje - nie ma czasu na czytanie, jest głupia" itp. jest także szkodliwe dla nas. Lepsze środowisko stworzymy akceptując wybory i style życia różnych kobiet, niż nakazując im pokazywać swoją nie-próżność i na każdym kroku udowadniać jak bardzo są zajęte, zabiegane, pochłonięte intelektualnymi problemami. Można być zadbanym i mieć ciekawe pasje, można mieć z pozoru nudne pasje (kosmetyczne) a być wartościowym i inteligentnym człowiekiem. Można nie interesować się wyglądem a być nieciekawą osobą. ;)

      Usuń
  2. haha :) uwielbiam wątek mamy i cioci fryzjerki, skadinąd nieobcy mi :).
    piekne wlosy :)! oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, no, ja na przykład miałam wątek tatusia :D do dziś jak wyjmuję zdjęcie z 1 klasy podst., to śmieję się z tej krzywej grzywki uciętej w falę - dłuższa część była prawie na oku :D aha, i miała to być grzywka obcięta na prosto ;)

      Usuń
    2. u mnie też Tata się bawił w fryzjera :D

      Usuń
  3. Pozdrawiam wszystkie mlode wlosomaniaczki myslalam ze tylko mnie w tym wieku interesuje wlosomamiactwo;) widac nie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czułam się jak gówniara kiedy przeglądałam forum włosomaniaczek :D Wszędzie dorosłe kobiety ... Kiedy w szkole zaczynam rozmawiać o włosach koleżanki już przewracają oczami . Fajnie że jest jeszcze kilka młodych włosomaniaczek :)

      Usuń
    2. Ja wśród znajomych odnalazłam kilku wiernych słuchaczy :D Ale najważniejsze to się nie poddawać :D
      Martyna, 16

      Usuń
    3. myślałam,że włosomaniaczki w moim wieku to taka rzadkość, a jednak :)

      Usuń
    4. Ja też dopiero w październiku kończę 16 lat. Łączmy się :D :D

      Usuń
  4. jakie błyszczące na przedostatnim zdjęciu szok !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem w szoku ;)

      Usuń
  5. piekne wlosy i piekny kolor!! nigdy nie proboj popelniac tego bledu co wiele blondynek - rozjasnianie na okropny wiesniacki kolor jajecznicy! masz piekny i nie nszcz go !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciągnie mnie do ciemnych kolorów, ale jak narazie staram się powstrzymywać.

      Usuń
    2. Nie niszcz tego koloru! Jest boski! <3 Moje koleżanki płacą straszne pieniądze u fryzjerów, żeby mieć tak piękny blond! Rzadko się zdarza tak wspaniały naturalny kolor! <3

      Usuń
  6. CUDOWNE WLOSY!! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. mam 17 lat i tez pozdrawiam najmłodsze :D ( jestem tu już rok )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak jak ja :))

      Usuń
    2. jeszcze przez 4 miesiące też mam 17 ;)

      Usuń
    3. Ja tez mam 17 ;);););)

      Usuń
  8. Przepiękne włosy, jestem oczarowana....

    OdpowiedzUsuń
  9. O kuźwa, jakie włosy... Pogratulować wypada :) Ja jak miałam 15 lat, to prostowanie było na porządku dziennym, w dodatku zaczęłam farbować. Na szczęście obie rzeczy rzuciłam. Za 3 tygodnie mam rocznicę włosomaniaczenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha rocznicę ;)

      Usuń
    2. ja za dwa tygodnie obchodzę rocznice hahaha włosy jeszcze sie nie nadają na MWH ale to ile juz osiągnęłam jak chodzi o ich kondycje motywuje mnie do dalszej pielęgnacji ;))

      Usuń
  10. Zazdrościć takich włosów! :) Ja dopiero zaczęłam niedawno, więc daleko mi do takich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co Twoja mama na włosomaniactwo? Wiele mam szlag trafia, bo "kobiecie wystarczy przecież tylko szampon i jedna odżywka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha dobrze by bylo zeby jeszcze odzywka. U mnie jak chcialam procz szamponu jakas maske odzywke czy cos co pozwoliloby mi nie wyrywac poplatanych wlosow podczas rozczesywania, odowiedz mamy brzmiala " a po co ci to ". Przeciez wlosy wystarczy umyc i tyle... Tak...

      Usuń
    2. U mnie w domu już wszyscy przyzwyczajeni :) Na początku tylko słyszałam "zobaczysz jak ci włosy będą wypadać po tych odżywkach". Teraz mama tylko podziwia włosy, a babcia to już całkowicie nimi zachwycona. :)

      Usuń
    3. A mnie to zawsze bawiło, bo większość rodziców na farbowanie czy prostowanie nie mówi nic, a jak się siedzi 30 minut z czepkiem na głowie to "co Ty tam z tymi włosami kombinujesz, jeszcze Ci wypadną od tego" :D
      Moja mama tylko czepia się tego że 2 szafki zajęłam kosmetykami do włosów :D
      A babcia jak widzi moje nakładanie olei, masek itd, to zawsze: "A Twoja mama w Twoim wieku to myła tylko szarym mydłem i płukała naftą i miała piękne włosy". Tylko, że ona ma takie już od dziecka, grube i gęste, a ja mam włosy "po tacie" :/

      Usuń
    4. Moja mama na początku powiedziała mi to samo, co Tobie Kenidi :D

      Usuń
    5. Ja mam 17 lat i też jestem okropna włosomaniaczką ale na szczęście nie mam tego problemu bo mama dba także o swoje- wkręciłam ją w to włosomaniactwo.
      Nawet sama robi włosowe zakupy :) Przestrzega składu, wie co i jak :D

      Usuń
    6. A u mnie znowu jest marudzenie ile to czasu siedzę w łazience :D

      Usuń
    7. Wadawu - moze i twoja mama ma dobre geny do wlosow, ale na pewno pomogla sobie tym szarym mydlem(lagodniejszym niz wiekszosc szamponow) i nafta. Pewnie tez nakladala zoltko na wlosy. Czasem warto pomyslec czy zamiast tony sklepowych produktow nie pogadac z mama czy babcia o pielegnacji :)

      Usuń
    8. Oj tak, warto porozmawiać. Moja babcia miała bardzo długie i gęste włosy, pamiętam jak się nimi bawiłam. Jej pielęgnacja składała się z mycia żółtkiem i płukania octem. :)

      Usuń
    9. Mamy i babcie wcierały też w skalp wodę brzozową przeciw łupieżowi i dla blasku mocnych włosów.

      Usuń
  12. Gdy miałam 15 lat moje włosy były katowane dwa razy dziennie prostownicą na szczęście od roku jestem włosomaniaczką i nie robię krzywdy (staram się nie robić krzywdy) moim włosom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje kiedy mialam 15-17lat przeszły przez farbowanie na: czarno, burgund później poprzez rudy do platynowego blondu niebieskich, zielonych, filetowych, znowu rude w najróżniejszych odcieniach miedziane czerwone bordowe znowu czarne i od nowa rozjaśnianie... do tego lokówka i prostownica na zmiane i cos zeby to utrwalic - jak o tym wszystkim pomyśle to az sie boje przeglądać zdjęcia z tamtego okresu hahaha

      Usuń
  13. ja zaczelam byc wlosomaniaczką w wieku 14 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w wieku 12 lat :)

      Usuń
  14. I znow wlsowowa historia dziewczyny ktora zawsze miala ladne geste wlosy a potem zaczela zapuszczac i o wow ale super :/
    Czy sa w ogole wlosomaniaczki z rzadkimi cienkimi wlosami? Czy mozna w ogole cos osiagnac z takimi wlosami? Zalamujace sa ciagle takie samehistorie dziewczyn ktore zawsze mialy ladne wlosy, zniszczyly je farbowaniem/niewlasciwa pielegnacja a jak przestaly je niszczyc to o wow znow maja ladne wlosy -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja jestem :) Planuję w najbliższym czasie napisać nową wersję MWH uwzględniającą również okres włosomaniactwa i prześlę ją do Anwen ;)

      Usuń
    2. Tez mam z natury rzadkie cienkie wlosy. Znajoma fryzjerka powiedziala mi ze na gęstość to sie za wiele nie poradzi bo jest uwarunkowana genetycznie. Teraz nastawiam sie żeby zrobiły się grubsze ale opornie mi to idzie :( Jestem włosomaniaczką niedługo bo od 7 miesięcy i powoli tracę wiare że moje rzadkie i cienkie włosy będą kiedykolwiek takie piękne mimo ze poprawa jest bardzo widoczna, ale to nie to czego oczekuje. Anonimko o cienkich włosach jak chcesz wymienic doświadczenia zaklikaj do mnie na tlena: mewa.czarnogłowa@tlen.pl albo napisz meila na ten sam adres.
      Pozdrawiam najsredeczniej rzadko i cienkowłose włosomaniaczki.

      Usuń
    3. Już nie raz dziewczyny odpisywaly na takie gorzkie żale, ze były historie cienkowlosych osob.

      Usuń
    4. z jednej strony bardzo podoba mi się ta MWH ale z drugiej, masz sporo racji. Ja nigdy nie niszczyłam włosów farbowaniem, rozjaśnianiem czy wysoką temperaturą, a są cienkie i nijakie.

      Usuń
    5. Nikt nie mówił, że WH rzadkich i cienkich włosów jest gorsza od tych gęstych. Jeśli włoski są zadbane, zdrowe, ładnie błyszczą niczym nie są gorsze, genów nie da rady zmienić. :)

      Usuń
    6. Zawsze ten sam komentarz pod mwh i zawsze brak konkretów. CO chcesz osiągnąć z cienkimi, rzadkimi włosami? Świetny wygląd? Tak, da się. Zagęszczenie i fryzurę hinduski z włosami do pięt, raczej nie.

      Usuń
    7. Tak da się coś z takimi włosami zrobić, problem jest taki, że większość cienkowlosych z góry jest pewna, że nic nie osiągnie bo geny bo to bo tamto w związku z czym nic w kierunku zagęszczenia nie robią. Od małego miałam cienkie i niezbyt gęste włosy 7cm w najgrubszym miejscu kucyka 4 gdzieś od połowy. Po prawie roku wlosomaniactwa i ostrej walce o nowe babyhair może wygląd wizualny wiele się nie zmienił, ale w kucyku mam już 12cm i pełno babyhair na które tylko czekam aż podrosną. Może w przyszłym roku podeślę swoją mwh chcę być pewna, że osiągnęłam maksimum swoich możliwości.

      Więc dziewczyny nie poddawać się tylko wcierac i masować najpierw walka z wypadaniem potem już tylko radość z efektów.

      Usuń
    8. http://martusiowykuferek.blogspot.com

      Marta pokazuje, że z cienkimi włosami można wiele.

      Usuń
    9. Ja mam rzadki, cienki i na dodatek szkliste. Nigdy nie prostowalam, nie krecilam, od dwoch lat nie farbuje. Dzieki blogovi kokardka-mysi jest ciut lepiej. No nigdy nie beda jak w MWH ale warto sie starac, zeby sie nielalamy i nie wypadaly garsciami.

      Usuń
    10. W sumie jest to trochę przygnębiające, tak samo, jak czytanie: Strasznie mi wypadają włosy, po każdym myciu 20. Mnie nigdy nie wypadało tak mało... zawsze kilka razy więcej. I robię wiele, by nie wypadały.

      Usuń
    11. Al KhazzaR, czy mogłabyś napisać, co najbardziej pomogło Ci zahamować wypadanie?

      Usuń
    12. Można, kwestia czasu, pracy i cierpliwości. Mam cienkie włosy, nie farbowałam ich, nie prostowałam, stosowałam Biovaxy, od czasu do czasu olejowałam Alterrą lub olejkiem Yves Rocher, po prostu zawsze były bardzo cienkie, mimo że gęste i w ładnym kolorze. Ale teraz po ponad 4 miesiącach prawie codziennego olejowania, maski 2-4 razy na tydzień, dobrych odżywek, prawie codziennych wcierek i suplementacji, zbieram komplementy. Niestety, cienkie włosy mają taki urok, że zawsze im się trafi gorszy dzień, kiedy wyglądają jak mokry mop albo jak kopka siana, o noszeniu ich cały dzień rozpuszczonych mogę raczej zapomnieć, ale przy dobrych preparatach i zadbaniu też wyglądają ekstra. Jak jeszcze trochę (z pół roku - rok :) ) zapuszczę i pozbędę się resztek cieniowania, to wrzucę na MWH, bo sama jestem w szoku, jak patrzę w lustro :) Być może nigdy nie będą dobrze wyglądały bardzo długie, ale myślę, że długość do zapięcia stanika wystarczy, szczególnie że jestem bardzo wysoka. Mój TŻ, który kocha długie włosy, modli się do Anwen za to, co dzięki jej radom zrobiłam na mojej głowie :)

      Usuń
    13. mi to przykro, jak czytam że dziewczyna marudzi na cienkie/rzadkie włosy po czym pisze, że ma w kucyku 7 cm :D ja marzę o 7, bo mam ledwo 5 cm...

      Usuń
    14. ja mam cienkie i rzadkie włosy, do tego suche i "załatwione" częstym farbowaniem. O włosy dbam już ok 8 miesięcy, a wyglądają dalej okropnie. Wiem, że nigdy nie uda mi się osiągnąć spektakularnych efektów, ale mimo to, wierzę, że będą kiedyś wyglądały ładnie. Niestety długo zajęło mi odkrywanie co lubią, a czego nie lubią moje włosy, jak pewnie większość początkujących przedobrzyłam i zamiast poprawiać to pogarszałam stan moich włosów. Mam teraz 30 lat i stwierdziłąm, że czas najwyższy, żeby zapuścić włosy tak naprawdę, a nie tylko do momentu, kiedy znów stwierdzę, że to jednak nie ma sensu, bo moje włosy i tak zawsze będą beznadziejne. Nauczyłam się cierpliwości i wytrwałości. Zawsze marzyłam o długich włosach i zamierzam dalej je zpuszczać. Mam jednak lustro w domu i zdaję sobie sprawę, że moje zapuszczanie może się w końcu zakończyć cięciem, bo nie chcę mieć długich włosów na siłę i wyglądać brzydko ale daję sobie czas i wierzę, że się uda. Wam wszystkim cienkowłosym też życzę powodzenia! Karolina J.

      Usuń
    15. To był mój komentarz, dziewczyny które wiedzą jak ogarnać cienkie włosy, zagęcić, nadać objętosci to napiszcie do mnie nanusek@gmail.com
      Ja jak na razie nabawilam sie lojotokowego zapalenia skory glowy juz na samym poczatku wlosomaniactwa i nie moge sie z nim uporac. Jak patrze na zdjecia to wydaje mi sie ze kiedys mialam ladniejsze wlosy. Mimo tego ze uzywalam tylko silikonowego szamponu i odzywki- elseve total repair 5. Ale przynajmniej dobrze zabezpieczaly moje wlosy.

      Usuń
  15. Jakie piękne teraz ;)
    ja ym takie miała jak bym nie ścieła w gimnazjum i nie zaczęła prostować ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. ale słodko, śliczne włosy i dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne, przepiękne włosy :) GE NIA LNE :) Życzę powodzenia w dalszej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne włosy! Ten blask i długość! Ja mam 14 lat i również jestem włosomaniaczką. Najbardziej denerwują mnie komentatze rodziny typu: ,,ja w twoim wieku nie wymyślałam tak" lub ,,po co nakładasz tyle mazideł na włosy skoro jesteś młoda".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Wam dziewczyny, że już w tym wieku świadomie dbacie o swoje włosy ;) gdy miałam tyle lat, co Wy, zrobiłam najwięcej głupstw z włosami. Do dziś walczę ze skutkami tych eksperymentów. Was to ominie ;)

      Usuń
    2. Również mam 14 lat wlosomaczką jestem od 2 lat.;-) Moi rodzice przestali sie czepiać, kiedy zauważyli efekty mojej pielęgnacji. Teraz nawet mama nakłada olej na włosy.:-D

      Usuń
    3. Hehe skąd ja to znam... ,,Ty masz fioła na punkcie tych włosów'', ,,Co jeszcze na nie nałożysz'' itp. ;D Też mam 14 lat i jakoś od pół roku jestem włosomaniaczką ;) A co do bohaterki MWH to świetne włosy, o takim blasku ja mogę tylko pomarzyć :)

      Usuń
    4. Czuję się staro :D Myślałam, że moja WH będzie najmłodsza, a tak to nie chce mi się już jej tworzyć :D Mam 16 lat, włosomaniactwo od 15. roku życia.
      Paula.

      Usuń
    5. Nastoletnie włosomaniaczki, łączmy się! :D

      Usuń
    6. pamiętam jak pod koniec gimnazjum zaczęły drażnić mnie moje poniszczone prostowaniem włosy, zaczęłam czytać o domowych maseczkach itede, aż w końcu znalazłam coś o majonezie, który oczywiście nałożyłam na włosy.. miny rodziny jak mnie zobaczyli hahahah

      Usuń
  19. Piękne włosy. Nareszcie jakiś naturalny blond taki jak mój, ale moje kłaczki muszą jeszcze troche podrosnąć, żeby tak wyglądać. Ale bardzo motywująca dla mnie ta włosowa historia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam 14 lat i dopiero zaczynam włosomaniactwo. Mam nadzieje, że kiedyś dojdę do takiego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam 17 lat i tez jestem włosomaniaczką ;) pozdrawiam młode włosomabiaczki i Cievie Anwen ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super! jak będziesz miała 30 lat nie będziesz opowiadała historii typu "jak miałam 15 lat przefarbowałam włosy na blond, później czerń, potem znowu blond". ;) Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tym samym pomyślałam :)

      Usuń
  23. ja mam 16 lat i w czerwcu minęły dokładnie 2 lata dbania :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam 15 lat i od ponad roku jestem włosomaniaczką, nie wiedziałam że są tu jeszcze takie"młode" dziewczyny jak ja. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zaczęłam dbać świadomie o włosy w wieku 14 lat, obecnie mija mi 3 rok :)
    Masz śliczne włosy i proste, naturalne cięcie- do tego dążę :) Wyglądają prześlicznie, koniecznie dodaj ciąg dalszy za jakieś 2 lata!

    OdpowiedzUsuń
  26. Czuję się taka lekceważąca dla swoich włosów...

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem zachwycona! Piękne włosy, fajnie że tak wcześnie zaczęłaś dbać o swoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. rok włosomaniactwa za mną, ha...

    a włosy mam podobne do Kenidi - też mam naturalne pasemka :)
    super, że zaczęłaś tak wcześnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo w końcu jakaś włosomaniaczka w moim wieku! No dobra, rok młodsza, ale zawsze coś! Ahh aż szkoda, że ja nie mam tak pięknych włosów :D ale dążę do celu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Drugie od dołu zdjęcie jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ha moja droga nie jesteś najmłodsza:) moja córka lat 10 zostaje powoli przeze mnie w to wciągnięta, właśnie dokonała swojego pierwszego świadomego włosowego zakupu: szczotki TT :) z własnych uzbieranych pieniędzy: a prócz tego stara się naśladować sposoby pielęgnacji po mnie. Gratuluję wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja corka (3 miesiace) tez powoli zostaje wciagnieta ;) na razie szampon babydream i oleje (po kapieli cala ja smaruje kokosowym lub ze slodkich migdalow). Mam cicha nadzieje, ze to zaowocuje w przyszlosci bo "dobre wlosy" ma w genach ale nature zawsze mozna wspomoc ;)

      Usuń
  32. A ja powiem tak, ze masz piekny naturalny kolor wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szesnastoletnia włosomaniaczka z dwuletnim stażem pozdrawia i ogromnie zazdrości włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowne włosy! Zachwyciło mnie to, że wyglądają naturalnie i tak prosto, oczywiście w pozytywnym znaczeniu! Fajnie zabrać się za włosy w tak młodym wieku :) ja dbam o nie pół roku, czyli od ukończenia 16 roku życia (ur. 30 grudnia... :D) :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam 28^^ i od 3lat jestem wlosomaniaczka, ale cel osiagne dopiero za rok. Wciaz pozbywam sie zniszczonych warstw wlosow.
    Pozdrawiam inne 28;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękuję wszystkim za miłe słowa, to mnie bardzo motywuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wniosek ze to TT zniszczył Ci końcówki? Pytam bo sama od niedawna używam i mam wrażenie ze ostatnio włosy są w gorszej kondycji ale nie skojarzyłam tego z T T bo wszyscy tak zachwalaja ale może to ona mi nie służy :)

      Usuń
    2. Mogłabyś napisać, ile masz cm grubości kucyka? :)

      Usuń
    3. Sama autorka bloga Blondhaircare wspominała coś o tym(o ile mnie pamięć nie myli). Czuję po prostu jak TT szarpie moje włosy, szczególnie końcówki.
      ok. 8-9 cm - mam gęste włosy, ale cienkie. Tak już mam w genach.

      Usuń
  37. Przedostatnie zdjęcie: istny jedwab! :) zachwycam się. Moje są grube i gęste, wysokoporowate, więc z blaskiem oraz taflą niezbyt wychodzi. No ale każdy typ wlosa ma swoje walory jak i wady, trzeba tylko na nie znaleźć sposób, żeby zachwycaly.
    Jeśli chodzi o siemię, to picie rano na czczo nie powoduje tycia :) w tym przypadku też i dojrzewanie mogło się przyczynic.

    OdpowiedzUsuń
  38. witam:)
    ja z troche innej beczki :P chcialam zapytac co sadzicie o skladach ponizszych kosmetykow
    hummel massage oil:
    petrlatum, paraffinum liqiudum, olea europaea, lavandula angustifolia(lavendel) extract, sesamum(sesame) indicum oil, boswellia serrata extract, panax ginseng root extract, tocopheryl acetate, glycine soja oil, bht, bha, eugenoi, geraniol, limonene, linalool
    szampon zenz therapy:
    aqua, coco betaine, glycerin, hydroxypropyl gouar, sucrose laurate, jojoba oil, sesame oil, parfum, essentiel oil, citrc acid, sodium hydroxide, pnenaxyethanol, sodium benzoate alcohol, linalool

    OdpowiedzUsuń
  39. Co do młodych włosomaniaczek, mają one przed sobą dość prostą drogę do pięknych włosów, chociażby z powodu takiego ze nie niszczyły włosów np farbowaniem przez 10lat.... poza tym organizm kobiety po 20,30, 40 roku życia trochę już inaczej funkcjonuje. Szkoda ze jak te "starsze" włosomaniaczki mialy 15lat to nie było jeszcze internetu i takich zbawczych blogów ;/
    Włosy piękne. Tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja to od internetu się wszystko zaczyna... ale włosy Kenidi są śliczne. Zachwyciłam się tymi naturalnymi pasemkami.
      anusss 26 lat ;)

      Usuń
    2. Niekoniecznie "młode włosy" zawsze są zdrowe. Ja swoim żadnej krzywdy nie wyrządzałam, a pomimo pielęgnacji zbyt ładnie nie wyglądają. Chociaż ostatnio wpadłam na to, że w takich wypadkach dobrze jest się przestawić na minimalizm. Działa - tylko nie wiem czemu :D
      16-nastka.

      Usuń
    3. Zgadzam się. Znam 11-letnią dziewczynką z tak zniszczonymi NATURALNYMI włosami, że aż ciarki przechodzą.

      Usuń
    4. a moze one tylko udaja zniszczone?

      Usuń
    5. Tez znam taka 11-latke.zastanawialam sie o co chodzi i podpatrzylam.dziewcze ma megadlugie wlosy.myje szamponem-rypaczem po czym bez odzyqki mokre rozczesuje plastikowym grzebieniem (takim najzwyklejszym, kioskowym). A ze ma falowane to wyglada to na megazniszczenie

      Usuń
  40. Ten blask jest niesamowity:-)
    Urzekly mnie tez zdjecia z psem i kotem:-)

    OdpowiedzUsuń
  41. popieram wypowiedz anonimowy z 6 lipca 2014 21:31! ale przyznajcie sami - sztuką jest doprowadzić włosy do dobrej formy po tym jak zafundowałyśmy im katorgi bo jeśli nie zdążyły sie zniszczyć no to nie ma takiego wyzwania....no i droga jest dłuższa i cięższa, ale po innych MWH widać ze warto.

    OdpowiedzUsuń
  42. Super historia! Podziwiam naprawdę tą młodziutką Włosomaniaczkę! :) Masz piękne włosy kochana! Trzymaj tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. motywujące są takie historie, zwłaszcza jeśli ktoś, tak jak ja, dopiero zaczyna interesować się pielęgnacją włosów. mój cel to przede wszystkim przyspieszenie ich porostu, bo mam wrażenie, że od dłuuugiego czasu prawie wcale nie rosną... i oczywiście poprawienie ich kondycji. w moim wypadku wydaje się to szczególnie trudnym zadaniem, ponieważ moje włosy są po rozjaśnieniu i są mocno suche. ale mam nadzieję, że tak jak innym włosomaniaczkom, które opisywały tu swoją historię, uda mi się osiągnąć cel c:
    /Hija

    OdpowiedzUsuń
  44. Super, większość twoich rówieśnic właśnie popełnia największe głupstwa włosowe, a ty masz piękne i zadbane włosy, mam nadzieję że tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Staro się poczułam, a dopiero 18stka na karku =.= strasznie żałuję, że nie zainteresowałam się włosomaniactwem wcześniej, teraz mam wrażenie, że moje włosy są nie do odratowania, mimo że nigdy ich nie katowałam żadnymi prostownicami, karbownicami, rozjaśnianiem itd. po prostu beznadziejne są. Niby gęste, ale ciągle cienkie i przyklapnięte, wieczny przesusz... meh.
    PS Piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam to samo z wlosami i wciaz narzekam,bo nic nie poprawia stanu moich wlosow :( pozdrawiam,17nastka :D

      Usuń
    2. a ja skonczylam 21 lat i dopiero niedawno zaczelam interesowac sie stanem swoich wlosow :) mniej wiecej od marca :D jest o wiele, wiele lepiej!!:)

      Usuń
  46. w listopadzie 2012 najlepiej sie prezentowaly, bez obrazy oczywiscie, byly super dociazone:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dokładnie! Sama popełniałam chyba wszystkie włosowe błędy w tym wieku. Szkoda, że wtedy nie było jeszcze takich cennych informacji w internecie jak teraz. Włosy rzeczywiście cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękne włosy !
    P.S. Anwen czy jeśli mam zniszczone i wypadające włosy to mogę użyć szamponetki skoro tak szybko się zmywa ? Proszę o szybką odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponetki są gorsze od zwykłych farb z amoniakiem. Zawierają jego pochodną, która "wchodzi" do wnętrza włosa i powoli go niszczy, bo w przeciwieństwie do amoniaku nie wyparowuje. Mówię o ethanolamine. Ja mam Mariona i w nim właśnie się ta substancja znajduje - nie wiem, jak w innych.

      Usuń
  49. widze ze masz podobne wlosy do mnie, mysle ze powinnac rozwarzyc opcje stopniowania wlosow, podejrzewam ze w twoich wlosach jest lekki potencjaL falowania tylko ty musisz im w tym pomoc.wlosy sciete na prosto sa bardzo ciezke tym bardziej takie dlugaśne a skret się wyciąga.
    stopniowanie dodalo by ci lekkosci objetosci i jestem tego pewna ze wlosy zaczelyby sie uczyc falowac,

    OdpowiedzUsuń
  50. szkoda tylko że te włosy nie są wycieniowane, taki ''dywan'' ciągnący do dołu nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zachwyca, cieniowanie by zniszczyło efekt lśniącej tafli.

      Usuń
    2. pewnie zaraz zostaniemy zaatakowane, ale mi tez sie nie podoba taka tafla.. co innego gdyby wlosy w takim stanie byly wycieniowane lub przynajmniej bylyby ich 2 warstwy, mmm od razu nabralyby objetosci i puszystosci :)

      Usuń
    3. Zdaję sobie sprawę, że moje włosy są bez charakteru. Jak podrosną mam zamiar pocieniować. Jedyne czego się obawiam to podcinanie końcówek - przy obciętych na prosto mogę to robić sama.

      Usuń
    4. Takie choć troche ścieniowane od razu nabierają lekkości, ruszają się przy każdym ruchu, to niesamowicie dodaje uroku. A tak to trochę ciężko wyglada i przytłacza... także troche podcieniować i będzie idealnie

      Usuń
  51. Najgorsze w byciu młodą włosomaniaczką jest to, że wszyscy próbują Cię pouczać i nie mogą uwierzyć, że Ty wiesz lepiej. Teksty wszechobecnych życzliwych w stylu "daj tym włosom trochę odpocząć (od olejowania?!) bo Ci powypadają" czy "gdybyś poświęcała nauce tyle czasu co włosom.. " są na porządku dziennym. Jednak o ile na "dobrych radach" się kończy a Ty możesz spokojnie nakładać na głowę (i pić) eksperymentalne mikstury to potem masz okazję zobaczyć coś bezcennego - ich miny po osiągnięciu efektów :) E,17

    OdpowiedzUsuń
  52. Na jakiej podstawie udało Ci się stwierdzic, ze to TT jest odpowiedzialny za zniszczenie końcówek? Zaintrygowało mnie to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam już wcześniej, ale dodam, że końcówki mam bardzo delikatne...

      Usuń
  53. W tym wieku myłam włosy czymkolwiek co znajdowało się w butelce z napisem szampon i odżywek żadnych nie uznawałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pogratulować ;)

      Usuń
  54. Piękne włosy, chociaż mogłyby być odrobinę wycieniowane albo obcięte na delikatne "U", ale i tak gratuluję dziewczynie:) Cieszy fakt, że tak młode osoby wiedzą co to jest świadoma pielęgnacja włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Śliczne, wypielęgnowane, naturalne włosy! A jaki wspaniały kolor!!! Gratulacje! Szkoda, że więcej nastolatek nie zajmuje się świadomą pielęgnacją włosów, zamiast niszczyć je farbą i prostownicą. Mam nadzieję, że koleżanki idą w Twoje ślady :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Wow piękne włosy *-* mam pytanie - ile masz cm w kucyku ? :D Chciałabym się dowiedzieć czy też mam szanse

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej a jak mierzycie w kucyku? Tak po prostu obwód metrem w kucyku zrobionym na środku głowy? Czy nisko nad karkiem czy wysoko bliżej czubka głowy?

      Usuń
    2. Ja robię na środku.
      P.

      Usuń
  57. Bardzo ładne włosy! Tak trzymaj ! Wcale nie uważam, że powinnaś je stopniować, mnie się podoba taki dywan ! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja mam 13 lat, rok temu zostałam włosomaniaczką.
    Ciekawe ile będzie jeszcze trwało zdobywanie idealnych włosów c:

    OdpowiedzUsuń
  59. Tylko pozazdrościć tak zdrowych ,długich i pięknych włosów :)) !

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne włosy, wspaniały kolor! Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Czy ktoś może wie, jak osiągnąć taki efekt? ;) Chodzi mi o te niby fale, niby kręcone włosy...

    OdpowiedzUsuń
  62. Jakbym zaczęła dbać o włosy w tym wieku co autorka to już miałabym się czym chwalić :D Ale przede mną jeszcze jakieś dwa lata do zadowalającego stanu moich włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Hej czy planujesz post o wyprawce dla dziecka? Martyna

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja w grudniu będę miała 16 lat ;) jestem włosomaniaczką od pół roku
    I widzę znaczna poprawę włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ahhh

    Ja zaczynałam włosomaniactwo w wieku 14 lat z wizażem :) Teraz mam 25 lat :O jak to szybko zleciało. Ale moje włosy są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Zaraz pewnie poleje sie fala hejtu ale takie 'przemiany' u mlodych dziewczynek nie robia na mnie wrazenia. Jesli nie chorujemy i geny nam sprzyjaja bardzo latwo wychodowac takie wlosy w mlodym wieku wiec nie widze tu nie oprocz ich zapuszczenia i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc to nie wydaje mi się... Wiele MWH zaczyna się od tego, że zanim autorka wpadła w szał farbowania/prostowania włosy wyglądały kiepsko od mycia SLSowo-silikonowym szamponem bez żadnych odżywek albo z jakimiś badziewnymi... Prawda jest taka, że o ile dzieci mają te swoje śliczne, miękkie, odporne na wszystko włoski, to potem one się zmieniają i bez pielęgnacji robią się coraz gorsze :( Dodajmy do tego dramat kręconowłosych dziewczyn, którym matki na siłę rozczesywały włosy na sucho zmieniając piękne loki w nastroszoną kupę siana! Gdyby one nie odkryły Zakręconych włosomaniaczek to też miałyby mocno pod górkę.

      Usuń
    2. Ale ja pamiętam jakie miałam włosy jak byłam bardzo mała. Żeby je rozczesać, ciocia musiała "wylewać" na nie duuużo odżywki. Końcówki, były istnymi strąkami, a na skalpie totalny przyklap. To co osiągnęłam to dla mnie niemały sukces, bo z zapuszczaniem też miałam problemy, głównie z powodu suchych końcówek. Oczywiście rozumiem, że moja włosowa historia nie jest jakimś zaskoczeniem... zawsze znajdzie sie ktoś lepszy i gorszy, no nie? Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Nie ma gorszych i lepszych, masz piękne włosy, a osoby, które rozkminiają czy poświęciłaś im tyle samo czasu co one swoim, nie mają widocznie nic do roboty. Tylko Ci pogratulować, że miałaś rozum i nie niszczyłaś ich bardziej niż po prostu zwyczajnym brakiem pielęgnacji. Jestem w podobnej sytuacji i szczerze, bardziej imponują mi takie osoby, które olej w głowie miały zawsze tylko wiedzy było brak o składach i tym podobnych, zanim nałożyły dodatkowo olej na głowę, żeby podkreślić swoje atuty. MWH nie muszą być zaskoczeniem, przynajmniej moim zdaniem :)

      Usuń
  67. Spodziewałam się tu morza hejtu na to, że czternastolatka wydaje dwie bańki na kosmetyki, a tu proszę - praktycznie same gratulacje i motywacja! :) Super się czyta coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja mam 14,5 i dbam o włosy od 1,5 roku, wyglądają ładnie tylko kiedy chcą i kompletnie nie służą im oleje, chyba się załamię -_-

    OdpowiedzUsuń
  69. te wszystkie przemiany są załamujące. same eksperymenty włosowe, a potem poprawa z dobrych i gęstych włosów na jeszcze lepsze. czy z słabych, cienkich i przerzedzonych da się jeszcze coś odratować? czy już nie ma dla mnie nadziei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wszystkich włosów jest nadzieja drogi anonimku, nie ma co się załamywać tylko brać się do roboty :* :)

      Usuń
  70. Denerwuje mnie to strasznie jak ludzie jeżdżą po fryzjerach ect. są dobrzy ludzie w swoim zawodzie no i tacy co skończyli byle jakie studium. Proszę Was, to wasz do cholery problem że idziecie do załóżmy 50 letniej babci w moherku i oczekujecie profesjonalnej koloryzacji czy coś. Czego wy oczekujecie. Idźcie do profesjonalistów, renomowanych salonów, róbcie swoje poszukiwania zaufanego fryzjera. Ale nie, najlepiej rypnąć taką głupotę " no każdy fryzjer jest zły, więc nie będę wcale chodziła i będę obrastać w te moje postrzępione jak miotła piórka bo są takie priti" nie no no comment. Tutaj nie obrażam ani autorki ani Anwen tylko niektórych "włosomaniaczek" w komentarzach. Trochę logiki ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tego nie rozumiem. Sama trafiłam do różnych fryzjerów, zazwyczaj gorszych. W końcu 9 lat temu znalazłam świetnego profesjonaliste. Ostatnio byłam podpiąć koncowki, myślałem że ze dwa cm pójdzie. A mój fryzjer obciąl 0.5 cm !!! Bo były w dobrym stanie i jedynie lekko odświeżyl fryzurę. Wystarczy poszukać. I jak już się znajdzie to się trzymać tego jednego salonu. :)

      Usuń
    2. popieram, jak ktoś chce mieć fajną fryzurę to powinien iść do dobrego/sprawdzonego fryzjera a nie byle gdzie i potem narzekanie... prawda jest taka że nie jesteśmy w stanie tak się obciąć, wycieniować,wystopniować, rozjaśnić etc samemu. Ja byłam niedawno w fryzjera bo miałam włosy ścięte w U, babka zrobiła mi warstwy bo powiedziała że tak będzie najlepiej, zaufałam i teraz jestem mega zadowolona :) Wcześniej choć zdrowe to miałam smutno wiszące strąki a teraz i jest objętość i włosy się super układają :) także można mieć najzdrowsze włosy na świecie a i tak będą brzydkie przez złą fryzurę...

      Usuń
    3. Nie kazdy fryzjer z renomowanego zakładu jest profesjonalista. I nie każdy fryzjer jest zły, jednak znaczną większość nie umie sprostać wymaganiom klienta albo robi coś kompletnie odwrotnego.

      Usuń
    4. fryzjer to zawód jak każdy inny gdzie jeśli się go wykonuje to trzeba się na nim znać (i jak w każdym zdarzają się nie-fachowcy). To może te włosomaniaczki niektóre nie znają się na tym co jest dobre i co pasuje, no sorry ale jeśli laska upiera się na włosach jak rusałka to logiczne że fryzjer jest od tego żeby jej zrobić lepszą fryzurę... oni wiedzą lepiej bo to ich zawód

      Usuń
  71. Kenidi!! :D Opowiedz cos o sobie :D Piekne wlosy *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od tego, że jestem typem samotnika(nie mam przyjaciół, sama muszę sobie radzić). Mam pewien dystans do ludzi - myślę, ze z powodu wieelu przykrych doświadczeń. Nie czytam książek, ale lubię za to blogi/strony o rozwoju osobistym, bardzo mi to pomaga. Jeśli chodzi o zainteresowania to mówię na mnie artystka: lubię robić zdjęcia, rysuję portrety, pisanie sprawia mi przyjemność, no i kocham zakochiwać się w dobrej muzyce :D Nie zazdroszczę ludziom - staram się sama osiągnąć to co chcę i tak było z włosami. Boję się wszelkich chorób, jakie mogą spotkać mnie w przyszłości, dlatego dodatkowo interesuję się zdrowym odżywianiem i po części sportem. I na koniec: jestem straszną pesymistką, ale ćwiczę, dbam o włosy, zdrowo się odżywiam, bo czas i tak upłynie(a nóż coś zyskam).
      Dziękuję :*

      Usuń
  72. Nigdy tu nie komentuję prawie, ale jak czytam komentarze w stylu "nie robi to na mnie wrażenia, bo sztuką jest zrobić super włosy z włosów niszczonych farbowaniem, prostowaniem, nie wiadomo czym jeszcze" to się zastanawiam co dla was jest wyznacznikiem dbałości o włosy. Okej, gratulacje bo to ciężka praca, ale co to za porównania w ogóle. Trzeba chwalić, że ktoś nie zniszczył sobie włosów, bo miał trochę oleju w głowie i wiedział, że niewiele dobrego wyjdzie z walenia chemii w postaci farb do włosów (no błagam, osoby, które farbowały nie wiedziały, nikt im nie mówił jak to włosy niszczy? z prostownicą to może faktycznie nie była aż tak popularna wiedza, ale nie trzeba mieć internetu żeby pewne rzeczy rozkminić samemu). Nie mówię o wiedzy o pielęgnacji typu czytanie składów, bo tu wielki ukłon w stronę osób, które to rozpowszechniły, ale o takie typowe wyniszczacze. Większe wrażenie zrobi na was ktoś kto całe życie o siebie nie dbał, o swoje zdrowie i organizm i nagle zaczął o siebie dbać i osiągnął super efekty czy ktoś kto całe życie o siebie dbał i także skończył z takimi efektami, ale nie musiał aż tak bardzo się poświęcać? :D W ogóle śmieszne jest to jak wszystko bierzecie dziewczyny do siebie, jakby te MWH miały zaważyć na waszym życiu xddd

    OdpowiedzUsuń
  73. Też mam 15 lat i jestem włosomaniaczką od roku. Jednak nie osiągnęłam jeszcze wymarzonego efektu przez okropne wypadanie. Włosy mam dość długie, ale o wiele rzadsze niż miałam...

    OdpowiedzUsuń
  74. czy suszenie wlosow zimnym nawiewem bardzo szkodzi wlosom? jak wysusze je naturalnie to brzydko wygldaja :(

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja będąc w tym wieku miałam kolor praktycznie identyczny.
    Sama od niedawna olejuję i w ogóle trochę inaczej zaczęłam podchodzić do pielęgnacji, ale dbać starałam się zawsze, odżywek używam od kiedy pamiętam.
    Włosy mam w dobrym stanie, szczególnie jak na włosy farbowane, końcówki nie rozdwajały mi się nigdy i nie rozdwajają nadal.
    Ale, jak już wspomniałam, farbuję włosy od jakiegoś czasu, farbami i drogeryjnymi i fryzjerskimi. Uważam, że dbanie dbaniem, ale nie można popadać w paranoję. Skoro np. nie podoba mi się mój kolor, to go zmieniam skoro można, nie będę się męczyć, żeby nie zniszczyć sobie przypadkiem włosów. Suszarka nie, farba nie, rozpuszczanie nie... To po co to wszystko? Niech sobie będą ładne schowane w koczku czy innym upięciu, bo przecież się zniszczą. Bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebny jest zdrowy rozsadek aby odroznic wlosomaniactwo - dbanie o wlosy, w celu poprawy ich kondycji i wygladu od wlosomaniactwa - sztuki dla sztuki. Niestety, przez to drugie wspomnienie o olejowaniu wlosow, lub czytaniu skladow kojarzy sie z "wlosowa konserwa" - nie myj, odzywiaj tylko zrodlana woda i liscmi zebranymi w odludnym miejscu, zwiazuj, zakryj chusta i czapka.

      Usuń
  76. Piękne ;) pomyśl nad obcięciem w lekkie "U" czy "V" ;) Mocne cieniowanie nie wszystkim włosom musi pasować.

    OdpowiedzUsuń
  77. Czy ktoś z czytających zauważył? Wcierka cebulowo-czosnkowa :) na porost. Kenidi, jak wrażenia? :)) czy zapobiegała również wypadaniu włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagała na wypadanie, ale na porost jeszcze bardziej! Gdybym tylko była na tyle cierpliwa, żeby stosować ją dłużej... Bardzo polecam :)

      Usuń
  78. Piękne włosy :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń