Moja włosowa historia - Ines-220

Czwartkowe spotkanie włosomaniaczek przeszło moje najśmielsze oczekiwania :))) Dziewczyny pozytywnie zaskoczyły mnie nie tylko frekwencją (było nas w sumie trzydzieści kilka), ale przede wszystkim pięknymi włosami i tym jak szybko i miło minął mi w ich towarzystwie czas. Nie mam jednak zamiaru dziś Wam o tym opowiadać, bo zrobię to na pewno w oddzielnym poście, a na razie zapraszam Was serdecznie na nową włosową historię, tym razem znów zakręconą.


Kiedy się urodziłam, na mojej głowie nie było żadnych włosów - byłam zupełnie łysa :) Jednak już wkrótce wyrosły mi anielskie blond loczki. Gdy tata brał mnie na barana, miałam nad głową istną aureolę cieniutkich powiewających włosków :) Oto zdjęcie z tego okresu:


Z czasem włosy niestety pociemniały, zaczęły się prostować i przypominały tylko delikatne fale. Nigdy nie były dłuższe niż trochę za ramiona. Wtedy nosiłam je najczęściej w warkoczu, czasem rozpuszczone. Gdy byłam w podstawówce, wyglądały mniej więcej tak:



Potem po raz pierwszy w życiu pocieniowałam włosy. Wkroczyłam w "wiek dojrzewania" i chciałam zmienić coś w swoim wyglądzie. Ale czy była to zmiana na lepsze? Włosy zaczęły się dosyć mocno kręcić, jednak bardzo się puszyły.


Myłam włosy zwykłym, familijnym szamponem z SLS-ami. By je ujarzmić, używałam odżywki bez spłukiwania do włosów kręconych, która w składzie miała sporo silikonów. Włosy były niby lśniące, ale końcówki dwoiły się i troiły. Mimo to postanowiłam sobie, że będę zapuszczać włosy. Nie odwiedzałam fryzjera może ze 2 lata i włosy owszem, były całkiem długie i nawet ładnie się kręciły, jednak ich stan był porażająco zły. Na zdjęciu widać ich długość:


Przez lata moje włosy były niezidentyfikowaną kupką napuszonego, kręconego siana z połamanymi końcówkami. Gdy byłam w 2 klasie gimnazjum, w akcie desperacji odwiedziłam fryzjera i oczywiście znów pocieniowałam włosy. Była to najgorsza decyzja jak dotąd - cieniowanie było fatalne, a ja byłam bardzo niezadowolona :( Gdy przejrzałam się w lustrze, dosłownie chciało mi się płakać! Z długich, gęstych włosów zostało mi kilka piórek! Tak wyglądały prosto od fryzjera:


A tak po około miesiącu:



Wtedy postanowiłam, że muszę coś zrobić z tymi smętnymi kosmykami. Zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu włosowych porad i natrafiłam na blog Anwen. Okazał się on moją skarbnicą wiedzy! Godzinami przeczesywałam każdy post mogący mi pomóc. Wpadłam w zakupowy szał odżywek i masek do włosów, ale przede wszystkim zaczęłam je olejować. Na efekty nie musiałam czekać długo - moje włosy wreszcie zaczęły wyglądać tak jak powinny! Czasem kręciły się mocniej:

 Czasem słabiej:


Za każdym razem wyglądały inaczej. Przedstawiają to poniższe zdjęcia. Wraz z upływem czasu prezentowały się następująco:




Włoski rosły i rosły, a ja w międzyczasie trochę zmieniłam swój stosunek do ich pielęgnacji. Doświadczyłam na własnej skórze, że nie ma co przesadzać z ilością kosmetyków, liczy się raczej systematyczność. Olejowanie na sucho było tutaj złotym środkiem, bo to dzięki niemu zyskałam zdrowe, lśniące włosy. Nie jestem ortodoksyjną włosomaniaczką - uważam, że to włosy są dla nas, a nie my dla włosów. Dlatego czasem pozwalam sobie na małe grzeszki, takie jak suszenie włosów suszarką czy przeprostowanie ich na jakąś okazję.

W tym momencie mam na głowie szamponetkę w kolorze miedzi, wcześniej gościł u mnie tycjan. Nie zaobserwowałam z tego powodu żadnych negatywnych zmian w kondycji włosów ;) Mniej więcej tak prezentują się obecnie:

Moja obecna pielęgnacja polega na tym, że:

- przed myciem olejuję włosy na sucho olejkiem Babydream für Mama przez kilka godzin,
- myję włosy delikatnym szamponem Babydream lub żelem Facelle; gdy dostrzegę taką potrzebę, mocniejszym szamponem typu Barwa,
- nakładam regenerującą odżywkę Diplona Professional lub Garnier Ultra Doux z olejkiem arganowym i żurawiną,
- raz na tydzień staram się nakładać na godzinę maskę Biovax do włosów Blond,
- na wilgotne włosy nakładam odżywkę bez spłukiwania Naturia (miałam z cytryną i miodem, lnem i rumiankiem oraz pokrzywą i zieloną herbatą i wg mnie wszystkie mają podobne działanie),
- suszę naturalnie bez ingerencji suszarki,
- na końcówki nakładam serum Bioelixire Argan Oil,
- śpię w koczku ślimaczku, a rano po rozpuszczeniu stylizuję włosy, ugniatając je wyżej wspomnianą odżywką Naturia.

Choć wiem, że w dalszym ciągu nie są idealne, jestem z nim zadowolona. Przez ponad rok świadomej pielęgnacji dokonałam wielkiej zmiany w wyglądzie i kondycji moich włosów. Moim celem jest zapuszczenie włosów do kości ogonowej, całkowite pozbycie się cieniowania i doprowadzenie ich do stanu idealnego "zdrowia". Życzcie mi powodzenia! :)
Udostępnij

60 komentarze:

  1. O, łaaał :) Ale super! :) Włosy Ines wyglądają świetnie, kiedy falują. Mnie takie podobają się najbardziej. Wyglądają na bardzo zdrowe, o ile niektóre zdjęcia nie są z lampą ;) Fajnie mieć takie włosy o wielu twarzach, od loków po fale i wszystko w różnym natężeniu. I cieszę się, że autorka historii zapuszcza włosy aż do kości ogonowej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie włosy trochę jak kameleon- mi się również bardzo podobają. Moje są troszkę podobne ale niestety nie aż tak :(

      Usuń
  2. Włosy są śliczne, choć wymagają jeszcze wiele pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie Ty masz piękne oczy! Hipnotyzujące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli dobrze liczę, masz 16 lat, tak? Czy źle? :D

    Śliczne włosy *.* Jak ładnie nawilżone i poskręcane :D

    A, i jeszcze mam jedno pytanie. Jaka firma szamponetki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, 16 :) Szamponetka firmy Marion

      Usuń
  5. Ale zaskakująca przemiana! Brawo!
    P.S Anwen czy u ciebie w Rossmanie (widziałam że jest) nie ma odżywki Long Repair.

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne fale ! u mnie tylko puch :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne włosy, pięknie sie układają! Prawie tak samo pielegnujemy włosy, jeszcze nie czytalam takiej MWH żeby dziewczyna używała tyle kosmetyków w ten sam sposób jak ja :) polecasz ten serum bioelixire? Nie mogę znaleść serum który by mi nie wysuszal lub nie elektryzował włosów....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serum, a nie ten serum

      Usuń
    2. Ja polecam :) Mam cienkie włosy i ich nie obciąża, pachnie pięknie i rewelacyjnie wygładza :)

      Usuń
    3. te serum nie wysusza i nie elektryzuje,a wygladza i dociaza wlosy.jest super! ;)

      Usuń
    4. To serum, a nie te serum

      Usuń
    5. Jak najbardziej polecam. Nie ma alkoholu w składzie, dlatego nie wysusza :)

      Usuń
    6. Nie wysusza i nie elektryzuje, ale z moimi włosami nie robi kompletnie nic.

      Usuń
    7. Ok dzieki :) Alkohol mi w sumie nie wysusza wlosow, bardziej humektanty, ale to juz coś innego ;)) sorry za to serum, nie jestem z polski, chociaż coś czułam ze jakoś nie pasuje xD pozdrawiam

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy na zdjęciu w żółtej bluzce wyglądają pięknie! :) fajnie, że tak szybko zaczęłas o nie dbać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę powodzenia i już gratuluję świetnych efektów :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ines ale jesteś piękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. moja włosowa kuzynka! :) widzę trochę podobieństw w tym jak się układają, tyle że ja mam dużo słabszy skręt naturalnie, ale wydobywam fale bez użycia ciepła i różne wychodzą, tak jak u Ciebie :) stylizacja żelem niestety nie jest dla mnie :(

    No i ja też uwielbiam BDFM, a ślimaczek był moją ulubioną "fryzurą" do spania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam włosomaniaczki w tak młodym wieku :) Ja paliłam włosy prostownicą i ocknęłam się dość późno. Mądre kobietki! :)

    A włosy masz prześliczne i trzymam kciuki za dalszą pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. widać,że są już zdrowe i jakie gęste :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, moje włosy są wysokoporowate i się puszą oraz są wiecznie niedociążone. Próbowałam już dużo produktów, ale jeszcze żadna nie podziałała :( Szukam masek albo odżywek, które dociążą moje włosy. Bardzo proszę, żeby w komentarzach nie podawać produktów z olejem kokosowym albo masłem shea, ponieważ po tych olejach puszą mi się włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj maski Wax Pilomax (dostępna w aptekach). Również mam niedociążone, puszące się włosy, do tego falowane i cienkie, i ten produkt jak żaden inny potrafi je ujarzmić. Są gładkie, błyszczące i nie puszą się. W moim przypadku konieczne jest jednak długie trzymanie maski - około godziny - wówczas działa najlepiej. Nie wiem, jaka jest tajemnica tej maski, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej prosty skład, ale najważniejsze, że działa!
      Pozdrawiam
      Kosmo

      Usuń
    2. Aussie Miracle Moist Conditioner. Tylko nie ten w sprayu bo ma alkohol. Mam włosy do ramion i z używam ilość w wielkości fasolki. Daje rade z najbardziej puszącymi włosami, masowo kupowana przez czarnoskóre kobiety zagranicą. Nie wyobrażam sobie życia bez tej odżywki

      Usuń
    3. Mi sie włosy puszą od humektantow, bo mam bardzo wrażliwe włosy na pogodę... Może spróbuj unikać dużych ilości gliceryny, aloesu itd... Polecam pomarańczową maskę biovax, odżywkę bananową the body shop, odzywki b/s Joanna naturia i oleju BDFM ;)

      Usuń
  16. Zapuszczanie włosów do kości ogonowej to już jest trochę niehigieniczne :) Piękne masz włosy na tej długości nie zapuszczałabym ich dalej, bo to jest wręcz obrzydliwe. Wybaczcie takie mam odczucia ;) Do połowy pleców max i jest ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu niehigieniczne? :) że w sensie obcieraja się o pośladki, czy jak? :D

      Usuń
    2. Zgadzam się, choćby nie wiem jak piękne były włosy same w sobie, to tak długie szpecą

      Usuń
    3. Też mnie ciekawość zżera - co masz na myśli przez "niehigieniczne"? :D Bo rozumiem, że komuś mogą wyglądać nieestetycznie (dużo moim zdaniem zależy od wzrostu i budowy ciała), ale co ma długość włosów do higieny? :O

      Usuń
    4. Raczej chodzi o to, że jak siadacie na kibelku to włosy lądują w klozecie;)

      Usuń
    5. Nie no serio? :D przecież wiadomo, że wtedy by się te włosy zarzucilo gdzieś na bok hehe.

      Usuń
  17. Jak nakladasz maske to po niej nakladasz na wlosy jeszcze jakas odzywke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze po myciu nakładam odżywkę na kilka minut.

      Usuń
    2. Ale robisz tak? Mycie szamponem potem maska a potem jeszcze odzywka?

      Usuń
    3. Olejuję włosy, potem na około godzinę przed myciem nakładam na ten olej maskę, myję włosy i nakładam dosłownie na minutkę odżywkę.

      Usuń
  18. Anwen, mam taką prośbę o małą poradę. Otóż moje włosy są proste, rzadkie, o przeciętnej chyba średnicy, ani małej ani dużej. Są jednak bardzo przyklapnięte i brak im objętości. Nie pytam nawet czym jej dodać, bo chyba nie ma nadziei, wyglądają ok przez godzinę i później już coraz gorzej, nie wspominając o tym, że wieczorem (myję rano) są już lekko przetłuszczone.. no ale nieważne. Dbam o nie już około roku, jest lepiej - nie kruszą się już tak, wypadają w niewielkich ilościach ale już nie tak jak kiedyś. Ale zastanawia mnie czemu mimo obcięcia hmm ok 8cm od zakończenia farbowania ich, nie jestem w stanie dociążyć ich końcówek :/ każda odżywka działa na moje włosy dobrze przy 1szym użyciu, a później jest już marnie.. używam delikatnych szamponów, wcześniej był to malwowy z YR, a obecnie z babuszki agafii jakiś bez sls, odżywki przyznaję, nie do końca zwracam uwagę na równowagę h-e-p, ale moje włosy nie tolerują protein więc używam odżywek zawierających każdego po trochu. Olejuję włosy bardzo często, min. 3 razy w tygodniu, ale zdarzały się tygodnie że codziennie.. jest lepiej, tak jak mówię, ale dociążyłam je może z 2 razy - myjąc odżywką, na co mogłabym sobie pozwolić jedynie zimą i to raz na tydzień/dwa z uwagi na przetłuszczanie :( pomożesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałóż na same końce jak włosy będą suche troszkę roztartego w dłoniach kremu do rąk albo odrobinkę jakiegoś olejku, było już o tym miliony razy

      Usuń
    2. Choćby kropla olejku obciąża mi włosy(używałam wprawdzie niewielu, jeśli jakiś konkretny to proszę o przytoczenie, bo używałam migdałowego, oliwy, kilku mieszanek gotowych, olejku z YR, oleju kokosowego, arganowego i NIC), przynajmniej na sucho, serum zawsze używam, a po kremie(Isana, zwykła nivea czy kilka innych balsamów obfitych w olejki i ekstrakty) mam szorstkie włosy, nawet jeśli je umyję, a co dopiero na sucho. Więc nie do końca to tak, że było, bo blogi przeglądam regularnie od jakiegoś roku, a nawet więcej, ale przy moich włosach po prostu ciężko o dociążenie bez ogromnego przyklapu czy sklejenia włosów. Nadal więc czekam na może propozycję jakiejś dobrej odżywki czy coś :)

      Usuń
    3. jeśli chcesz obciążyć same końcówki to odżywkę, czy maskę mieszaj z kilkoma kroplami oleju i nakładaj od ucha w dół, by uniknąć przyklapu po prostu omijaj skalp a dobra odżywka hmm..?? ja tam najgorsze buble mieszam ze sobą i kroplami oleju różnie np.: migdały i papaya, YR, babydream fur mama itd. i wychodzi rewelacja :-* próbuj, nie zniechęcaj się po 1 użyciu danego produktu "tuninguj go" i znajdziesz ideał :) pozdrawiam. Ewelina

      Usuń
  19. Dziewczyny - przeraża mnie wiedza fryzjerek (które są - a przynajmniej mają być z zawodu specjalistkami od wlosów). Ostatnio czekając na koleżankę u fryzjera wysłuchiwalam rozmów dwóch fryzjerek z klientką. Otóż rozmowa toczyła się wokół olei i odzywek- to co mnie zalamalo : pani fryzjerka do klientki: wie pani, niedawno był modny olej arganowy, niektóre klientki go zachwalały a teraz to już przeszlość, teraz na czasie jest olej kokosowy, może pani spróbować.
    Od kiedy wybór oleju powinien zalezeć od trendu? Czy te panie nigdy nie slyszały o czymś takim jak porowatość włosów? :( One jako ekspertki powinny uświadamiać klientki a nie wciskac takie bzdety, powinny wręcz ocenić porowatość i dobrać klientce indywidualnie olej/
    Załamało mnie to, tymbardziej , że to najprężniej rozwijający się salon w moim mieście a te panie są koło 30-stki, więc nie są to osoby z czasów PRL kiedy to z braku laku myto wlosy plynem do naczyń :(
    Mialyście podobne doświadczenia jeśli chodzi o opowiastki fryzjerek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mieście fryzjerzy (a byłam u kilku) w ogóle nie słyszeli o czymś takim jak olejowanie włosów i skwitowali, że to jakieś głupoty *.*

      Usuń
    2. Gdy byłam dzieckiem (i niezainteresowanym włosami dorosłym :D) fryzjerkę kojarzyłam jako specjalistkę nie od włosów a od fryzur. Może powinien powstać nowy zawód, włosierka, od pielęgnacji. ;)

      Usuń
  20. co tam włosy...:) sukienka z dzieciństwa urzekła mnie całkowicie :P

    OdpowiedzUsuń
  21. czy ktoś jest w stanie powiedzieć coś o: Nivea, Long Repair,Intensywna kuracja odbudowująca? Czy lepsza będzie ona czy podstawowa wersja odżywki?

    Skład kuracji odbudowującej: Aqua, Cetyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium-18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth-6, Trideceth-12, C12-15 Pareth-3, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Lactic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

    Skład odżywki: Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium - 18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Trideceth - 6, Trideceth- 12, C12-15 Pareth-3, Lactic Acid, Sodium Chloride, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol,Linalool , Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

    OdpowiedzUsuń
  22. Co tam włosy:) Masz cudowne oczy.....:P

    OdpowiedzUsuń
  23. laski orientujecie się ile w hebe kosztują TT? w stalej cenie, nie na promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczna 35 zł, kompaktowa chyba 55 (ale nie dam głowy czy nie 50) :)

      Usuń
    2. 35 zł zwykła, 50 albo 55 zł kompaktowa :)

      Usuń
    3. dzięki ;)

      Usuń
  24. Zakochalam sie w twoich oczach. Są przesliczne i to malo powiedziane ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może jestem jedyna, ale strasznie podobają mi się Twoje pocieniowane włosy prosto od fryzjera. Ta fryzura miała jakiś wyraz i pięknie podkreślała cudowne oczy. Teraz niestety Twoje włosy wyglądają jak u przeciętnej Włosomaniaczki - po prostu długie, ciężkie, przytłaczające loki...

    OdpowiedzUsuń
  26. szału nie ma, ta historia nie jest dla mnie motywacją

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze się znajdzie ktos komu się nie podoba. Ale czy koniecznie musisz sie dzielić swoim niezadowoleniem? Nic to i tak nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba po to są komentarze , do wyrażania opinii

      Usuń
    2. Konstruktywnej. A taka ani konstruktywna ani nikomu do wiadomosci nie potrzebna.

      Usuń
  28. Ja chcę takie włosy zamiast lokopodobnej szopy! I jakie ty masz piękne oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo korzystna przemiana. Mam nadzieję, że kiedyś też będę mogła się pochwalić ładnymi długimi włosami

    OdpowiedzUsuń