Niedziela dla włosów (16) - mix kilku masek


Niedziela dla włosów po raz kolejny zmieniła nieformalnie swój termin na poniedziałek, ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to za 2-3 tygodnie moje życie powinno się trochę unormować i być może w końcu będę miała czas by normalnie prowadzić bloga. Mimo wszystko zapraszam Was na kolejny wpis z tego cyklu i choć pomysł, który dziś wykorzystałam już się kiedyś na blogu przewinął to mam nadzieję, że nie wszyscy go pamiętają :)


Wiele z nas, włosomaniaczek ma w swoich domach kosmetyki, które nie do końca się u nas sprawdziły. Nie są aż tak złe by je wyrzucić, ale niewystarczająco dobre by z przyjemnością po nie sięgać przy każdym myciu. U mnie takie produkty zwykle po pewnym czasie opuszczają łazienkową półkę i trafiają do pudła 'kiedyś je zużyję'. Takich kosmetyków uzbierało mi się sporo i od dawna już zbierały kurz, więc postanowiłam w końcu coś z nimi zrobić. Patent, który wykorzystałam, opisałam już kiedyś na blogu, a i pewnie na wielu innych dziewczyny już o tym pisały, bo jest prosty, a o dziwo działa naprawdę świetnie!


Takie nielubiane maski czy odżywki mieszamy po prostu w jedną, często o wiele lepiej działającą, nową maskę. Możemy taki mix dodatkowo jeszcze wzbogacić np. olejem, półproduktami lub innymi cudami z naszych kuchni, ale ja dziś pozostałam jedynie przy gotowych kosmetykach.

W moim mixie znalazły się:

1. Maska drożdżowa Babuszki Agafii - która na moich włosach właściwie nie robi nic. Wiem, że są miłośniczki tego kosmetyku, ale niestety ja do nich nie należę ;) Poza zapachem właściwie nic mi się w niej nie podoba.

2. Maska do włosów suchych i zniszczonych Biovax - dawniej maski Biovax były moimi ulubienicami, ale od dłuższego już czasu są dla mnie zdecydowanie za ciężkie.

3. Rosyjski balsam na łopianowym propolisie - nie dorównał swojemu kwiatowemu bratu i na moich włosach sprawdzał się o wiele gorzej. 

4. Maska Stapiz Sleek Line - stała w pudle, bo zupełnie zapomniałam, że ją mam. Dopiero niedawno odkryłam, że pojemnik po mojej ukochanej soli do stóp skrywa właśnie jedną z moich dawniej ulubionych masek.

Proporcje były na oko i zależały głównie od tego ile danego produktu zostało mi do zużycia. Starałam się mniej więcej dać ich wszystkich po równo, ale Wy oczywiście możecie mieszać wszystkie kosmetyki w dowolnych ilościach.

Taki mix nakładamy albo po albo przed myciem, w zależności od tego co lubią Wasze włosy i co poza samymi gotowymi kosmetykami do niego dodacie. Ja oczywiście nałożyłam go przed myciem na jakieś 30 minut, na zwilżone wcześniej wodą różaną włosy. Całość przykryłam folią (ręcznik już sobie darowałam), żeby zabezpieczyć się przed ściekaniem, bo maski wyszło naprawdę dużo, ale miała dosyć rzadką konsystencję (przez balsam i drożdżową maseczkę). Następnie umyłam włosy rosyjskim białym mydłem i wysuszyłam suszarką (bez układania).

Efekt? Zdecydowanie lepszy niż po produktach 1-3 stosowanych samodzielnie, mimo, że maski z numerem 4 było najmniej. Moje włosy, w ostatnim tygodniu baaaaardzo mocno zaniedbane, w końcu odzyskały miękkość, blask i elastyczność. Jeszcze mokre były tak gładkie, że przy suszeniu szczotka sunęła po nich niczym po maśle. Teraz wyglądają mniej więcej tak:

pokręcone nierównomiernie po koczku, który miałam na włosach może z 5 minut ;)

i pachną bardzo intensywnie maseczką Stapiz (jej zapach pobił wszystkie inny i właściwie tylko on jest wyczuwalny).

Pozdrawiam Was serdecznie,

PS Tradycyjnie miejsce na Wasze linki :) Jeśli dodałyście na swoich blogach wpis z niedzielą w zeszłym tygodniu to również możecie go tutaj dodać:  
An InLinkz Link-up
Udostępnij

114 komentarze:

  1. Piękny efekt :) I ten blask!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł z mieszaniem kosmetyków, zawsze się bałam tego typu mieszanek ale muszę wypróbować bo u mnie stoi masa kosmetyków nieużywanych, lub raz użyte.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja buble wyrzucamy do kosza. Szkoda mi miejsca, nerwów i czasu na nie. Daje im zawsze trzy szanse, pózniej wyrzucam lub oddaje komuś. Takie mieszanki tez mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy tej ilości kosmetyków, które ja kupowałam (na szczęście mogę to już napisać w czasie przeszłym) musiałabym naprawdę niezłe kwoty wyrzucać do kosza ;) co mogę to oddaję, ale nie zawsze mam komu i nie zawsze każdy kosmetyk chcę oddać

      Usuń
    2. Zawsze można wykorzystać taką maskę do golenia. Nigdzie nie znajde 1 kg żelu do golenia a tak mam kallos za 8 zł

      Usuń
  4. Takie pytanie mi się nasuwa: czy wszystkie kosmetyki można dowolnie ze sobą łączyć? I czy półprodukty podobnie. Nie ma antagonistów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w półproduktach są (niektórych nie można łączyć np. z alkoholem lub innymi substancjami), ale w przypadku mieszania samych gotowych produktów z jednej grupy (w tym przypadku masek/odżywek) nie powinno nic się pojawić. Dla bezpieczeństwa oczywiście nigdy takich miksów nie nakładam na skórę głowy, a jedynie na same włosy - wtedy nie muszę obawiać się podrażnienia.

      Usuń
    2. dzięki!

      Usuń
    3. Anwen a czy mogę dodać do maski/odżywki keratynę której zostało z encanto czy się nie nadaje?
      anusss

      Usuń
    4. W instrukcji jest wyraźnie napisane, że nie można nakładać jej na włosy poza zabiegiem (jako normalną odżywkę), więc nie można jej tak zmieszać. Przynajmniej ja na pewno nigdy nie spróbuję, a każdy już zrobi, jak zechce ;)

      Usuń
  5. Anwen,co zrobić jeśli moje włosy są suche,nakładam oleje przed myciem,ale mam wrażenie,że nie przynosi to żadnych efektów. Końcówki są spuszone,strączkują się,już nie wiem co mam z nimi zrobić. Proszę o pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w jaki sposób je nakładasz? może spróbuj na mgiełkę/odżywkę albo w formie olejowego serum :) no i oczywiście mam nadzieję, że nie ograniczasz pielęgnacji jedynie do olei?

      Usuń
    2. Anwen ja mam właśnie podobny problem, olejuje już rok, najlepsze efekty widziałam po 6 miesiącach, mogłam przejechać palcami w każdej chwili po nieczesanych włosach i była piękna tafla gładkich włosów. Obecnie nie rozumiem co się stało mam cieniowane włosy, z wierzchu schną długo i są nadal gładkie, a od spodu warstwa jest sucha i tak splątana, strączkująca, jak ściągnę ręcznik z włosów to ta spodnia warstwa jest sucha i spuszona. Używam różnych olei i naprawdę uzyskałam efekt wow w pewnej chwili a teraz z tymi od spodu czuję jakbym zaczynała wszystko od początku :/ kurczę! ograniczyć olejowanie (robię to 2 razy w tyg przed każdym myciem). Poradź coś jak możesz bo brakło mi siły :(

      Usuń
    3. ale skąd pewność, że to od olei? jakich dokładnie używasz? może chodziłaś często w rozpuszczonych włosach albo zmieniłaś coś innego w pielęgnacji?

      Usuń
    4. w ciągu tego roku użyłam kokosowy Vatika(całe opakowanie),resztę po jakieś pół opakowania: alterra migdał i papaja, ze słodkich migdałów, Body dream, a Body dream fur mama dopiero zakupiłam. Owszem gdy osiągnęłam efekt wow rzeczywiście częściej chodziłam w rozpuszczonych, w pielęgnacji używam delikatniejszych szamponów i maski: natur Vital, Gloria, odżywki: nivea Long repair, Timotei olejki, Emulsja Gloria, na zmianę oczywiście, zabezpieczam serum GP i Marion arganowa kuracja. Może ograniczyć olejowanie do 1 raz w tyg, a może właśnie olejować dalej...w pewnym momencie zaczęłam zapisywac co służy bo zgłupiałam gdy stan włosów zaczął się pogarszać mimo iż wcześniej tak pięknie reagowały na pielęgnację i olejowanie. O co w tym chodzi??

      Usuń
    5. U mnie jest identycznie! Po pół roku było pieknie, po roku już nie za bardzo..i ta spodnia wartstwa splątana po każdym myciu. Nie odkryłam jeszcze przyczyny, może moim włosom diametralnie zmieniły się potrzeby, nie wiem.
      Kasia

      Usuń
    6. na takie problemy jest jedno rozwiązanie podstawowe: odstawić wszystkie dotychczas używane produkty, myć jak do tej pory, albo nawet i to zamienić na metode kubeczkową, ewent. jakiś naturalny szampon (mydlnica? naturalne mydła? kokosowy na bazie mleka kokos.?) obserwować przez jakiś czas np. 2 tyg., miesiąc (to minimalny czas na zmianę nawyków) jak się włosy zachowują, suszyć wtedy w miarę możliwości naturalnie lub letnim nawiewem. Być może struktura włosów się zmieniła przez co przy tej samej pielęgnacji stały się przeciążone, 'przejedzone' - można przełożyć to na włosy z ciała: wówczas robimy detoks, oczyszczamy intensywnie, pijemy więcej wody, jemy lżejsze posiłki i ewent. wprowadzamy inną dietę korzystniejszą gdy potrzeby odżywcze się zmieniają, co powoli stabilizuje nasz organizm.

      Usuń
    7. myję metodą kubeczkową, delikatnym szmponem ,a oczyszczającym raz w tyg. piję dużo wody, schną naturalnie, nie używam suszarki i prostownicy. Rozumiem gdy są przeciążone przejedzone i stają się oklapnięte, ale ja tak nie mam, te włosy od spodu są suche poplątane, gdy te z wierzchu są ok, jest taka możliwość że z "przejedzenia" stałyby się suche??czeszę TT, zabezpieczam, osięgnęłam efekt WOW więc chodziłam częściej w rozpuszczonych bo nie mogłam się nacieszyć, a teraz taka klapa :/ używam kosmetyków na zmianę i śpię w związanych, podcinam końcówki do tej pory taką pielęgnację lubiły a teraz ta spodnia warstwa wygląda jakby oleju nigdy nie widziały, gdy ta z wierzchu jest ok :/ kurcze mozna mieć tak, że część włosów staje się innej porowatości a część innej?? hmm....

      Usuń
    8. Suche stałyby się z nadmiaru protein... sprawdź co kryje szampon, odżywki, maski, serum. Na głowie mogą się znajdować włosy mieszane, od spodu niskoporowate, albo wysoko- a z wierzchu o jeszcze innej strukturze, ja mam takie ale moim włosom zwykła pielęgnacja nie robi różnicy, po koku i tak wszystkie się wygładzają. nawet śpię w rozpuszczonych. Ale od tego nie mogą mi się niszczyć, śpię na jedwabnej poduszce - sama sobie uszyłam powłoczkę z chusty :) Twoje mogą potrzebować na różnych poziomach innego odżywiania, nawilżanie może...? Śpisz w związanych czyli w koku czy w warkoczu? Może to kwestia ocierania tych od spodu o bawełnianą poduszkę?

      Usuń
    9. śpię w koczku ślimaku, rozumiem że mogą ocierać się i niszczyć te od spodu, ale włosy mam za zapięcie stanika i większa część jest zawinięta w ten koczek, a mimo to cała spodnia warstwa po same końce jest sucha i poplątana :/ do tej pory olejowanie przed każdym myciem, delikatny i oczyszczający szampon oraz maska i odżywka na zmianę różne wystarczało i naprawdę wyglądały super, tylko teraz te od spodu mam ochotę ściąć całe :/ ajjj, one są suche po zdjęciu ręcznika gdzie reszta schnie do rana i to mnie irytuje :(, czy mam kłaść na cześć włosów co innego a na część coś innego by były zadowolone?? przecież wykończę się nerwowo :D

      Usuń
    10. noooo spróbować nie zaszkodzi :) sprawdzisz przynajmniej czy daje to jakieś efekty.
      A jeszcze zawsze mnie zastanawiało kiedy czytam, że ktoś zostawia mokre włosy do wyschnięcia przez noc, śpiąc na nich czy to im służy, bo jak wiadomo mokre są słabsze, bardziej wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne... no i z głową przyklejoną do poduszki mam wrażenie, że mogą schnąć dłużej.

      Usuń
  6. Czasem lekko zwilżę włosy i nakładam olej,a po myciu maskę albo odżywkę. Codziennie przed wyjściem nakładam też olej na końcówki,aby tak się nie puszyły. Mam spróbować nałożyć przed myciem odżywkę a dopiero na nią olej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbować na pewno warto :) zarówno olejowania na odżywkę jak i olejowego serum, one lepiej nawilżają włosy niż sam olej

      Usuń
  7. Już tyle tych niedziel było, a ja ciągle nie mogę się zmobilizować! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje włosy jak zawsze piękne:) Ostatnio podczas kąpieli zrobiłam sobie taki mix, tylko z dwóch kosmetyków, które akurat miałam w zasięgu ręki. Zmieszałam pół na pół odżywkę regenerującą NIVEA do włosów suchych lub zniszczonych i maskę bananową Scandic Line. Trzymałam tą mieszankę jakieś pół godziny (tyle ile się kąpałam). Miałam w dużo lepszym stanie włosy, niż przy użyciu pojedynczo tych kosmetyków. Teraz częściej będę tak mieszać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. czyli jeśli stosujemy taką kurację maskami to lepiej nie nakładać odżywki po myciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko jeśli masz włosy przetłuszczające się i skłonne do obciążania

      Usuń
  10. Ją troche z innej beczki. Po dwukrotnym użyciu henny khadi moje wlosy zaczęły wypadac i to bardzo, czy to może być alergia? Po farbach drogeryjnych nic się nie działo. Zastanawiałam się też czy to nie po ciąży ale od narodzin minęły prawie cztery miesiące a wypłacanie zauważyłam tak od dwóch tygodni - ostatnie hennowanie w dwie niedziele temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli to byłaby alergia to po farbowaniu skóra głowy by Cię swędziała, byłaby zaczerwieniona albo pojawiłyby się na niej jakieś plamy/wypryski i włosy wypadałyby przede wszystkim najmocniej przy zmywaniu henny i przez najbliższe kilka godzin. Po dwóch tygodniach skóra już nie powinna tak reagować, chyba, że wciąż jest zaczerwieniona i swędzi. Jeśli nie masz takich objawów to nie alergia i raczej nie wina henny :) Niestety ale obstawiałabym w Twoim przypadku właśnie hormony po ciąży

      Usuń
    2. Bez urazy ale nie są to informacje sprawdzone. Alergia nie zawsze objawia się po użyciu danego produktu, możemy farbować włosy latami i dopiero za 20 razem zauważyć objawy.
      A co do henny to bardzo możliwe że objawy nadwrażliwości/alergii na nią wystąpiły dopiero po dwóch tygodniach, wszak henna potrafi długo pozostawać na skórze głowy, a jej zapach utrzymuje się właśnie mniej więcej tyle.

      Usuń
    3. Mnie również po 3-4 m-ce po ciąży włosy zaczęły wypadac, pomógł mi seboradin lotion z czarna rzodkwia. Po około dwóch tygodniach już prawie nie wypadały;)

      Usuń
    4. Wypadanie włosów 3-4 miesiące po ciąży to klasyk ;-) spokojnie, minie :)

      Usuń
    5. Mi też zaczęły wypadać po ok. 4 miesiącach od porodu :( Niestety trwało to prawie do roku :( Potem albo samo minęło, albo pomogło picie drożdży, skrzypokrzywy i oleju lnianego :)

      Usuń
  11. Trochę nie na temat: Anwen życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i zdrowej córeczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak z okazji dnia mamy? ;)) Dziękuję tak czy inaczej :*

      Usuń
    2. Córeczka jak wspaniale ja też życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego dnia mamy

      Usuń
    3. No można powiedzieć, że obchodzisz dzisiaj swój pierwszy Dzień Mamy :)

      Usuń
  12. Maseczka Stapiz Sleek Line zbyt obciąża moje cienkie włosy. Moja przyjaciółka, która ma gęste, grube, puszące się włosy, bardzo sobie ją chwali.

    Aniu, dodałam swoją niedzielę dla włosów. Jest nieco inna niż zazwyczaj. Mam nadzieję, że taka bardziej refleksyjna forma może być również zaliczona jako "niedziela dla włosów" :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A kiedy przewidujesz ogłoszenie wyników? wiem, że napisałaś że masz tydzień na zdecydowanie, ale jestem tak strasznie ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam do przeczytania prawie tysiąc zgłoszeń, więc trochę to potrwa :)

      Usuń
    2. Wow dużo :) Nie wiem czy powinnaś się cieszyć że masz taką popularność czy smucić że musisz tyle czasu na to poświęcić :)

      Usuń
  14. Śliczne włosy! Nigdy nie przestaną mnie zachwycać. :)
    Nasza kochana przyszła mamo, z okazji Twojego święta - dużo dużo zdrówka i spokoju dla Ciebie i córeczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś mieszałam maskę oliwkową Ziaja i odżywkę Garniera z awokado i pamiętam, że był to udany mix :) Podsunęłaś mi dziś przepis na maseczkę bo zastanawiałam się co nałożyć na włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne wlosy :)! Z kazdym razem ich widok coraz bardziej mnie motywuje do dalszej walki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej. Mam kręcone włosy sięgające za ramiona. Mój jedyny problem z nimi to efekt puszenia się na samej górze głowy. Niezbyt ładnie prezentują się sterczące włosy. Używam maski Kallos keratin, lecz nie nakładam jej na skórę głowy. Co może mi pomóc ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej ja mam pytanie z innej beczki i zwracam się i do Anwen i do Was dziewczyny.:) Otóż od roku dbam świadomie o włosy. No i moja włosowa dieta była emolientowa, dużo olejowałam włosy. Mój problem polega na tym, że włosy stały się gumowe, ciągną się jak są mokre. W sumie zawsze takie były troche, ale teraz zaczęło mi to przeszkadzać. Czy mogę je uratować jeszcze odżywkami, maskami proteinowymi czy nadają się do ścięcia?. Bo ogólne to tak całe się gumowią a na łyso nie chcę się ścinać, bo włosy wyglądają ładnie. :) Wreszcie. I to dzięki Tobie Anwen i innym dziewczynom, które prowadzą blogi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem są jak najbardziej do uratowania proteinami:)

      Usuń
    2. Zdecydowanie brak im protein ;) Absolutnie nie są do ścięcia :)

      Usuń
  19. Świetny pomysł, który na pewno wypróbuję:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Odkrywcze. Zawsze tak robie, zuzywam nieudany produkt z tym mega udanym rownoczesnie. Nigdy nie wyrzucam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje włosy mają piękny skręt. Moje niestety nie mają zielonego pojęcia co to znaczy 'kręcić się' nawet w minimalnym stopniu ;C Po koczku wyglądają jak miotła ,a po warkoczu zbijają się w pasma i nic nie da się z nimi zrobić. Muszę się pogodzić z tym ,że są całkiem proste. A co do mieszania masek i odżywek to właściwie zawsze tak robię (chyba ,że nakładam maskę po myciu wtedy używam tylko jednego rodzaju) , chociaz cięzko wtedy ocenić ,która z nich daje lepszy efekt na włosach :)

    Vika

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię maskę babuszki i Stapiz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Możesz napisać ile zwykle wypada Ci włosów np podczas mycia ( a ile np w okresach zwiększonego wypadania) ? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen, myślę, że nie ma co się tłumaczyć z przekładania cyklu. Jego tytuł to "Niedziela DLA włosów", a więc każdy dzień, w którym postanowisz je rozpieszczać. Tak jakby miały urlop. ;-) Przesyłam spóźnione gratulacje i trzymam kciuki za szczęśliwy finał. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. matko myslalam ze krem do stop na wloski stosujesz :P to by byla dopiero nietypowa niedziela ;P haha

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja pamiętałam o tym pomyśle, i odkąd pamiętam zawsze go stosuję, bo żadna odżywka czy maska nie zadziała tak dobrze solo jak w grupie; po prostu moje włosy uwielbiają tego typu miksy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam serdecznie :) Droga Anwen, czytam, czytam i wyczytałam, że suszarka Ci nie obca ;) Ja także nie mogę (lub nie chcę) odstawić tego urządzenia. Oczywiście suszę letnim nawiewem, ale mimo to wolę włosy dodatkowo zabezpieczyć. Aktualnie używam mgiełki z Marion. Jestem ciekawa czy też czymś dodatkowo zabezpieczasz włosy i jeśli tak to czym lub co polecasz. A może dziewczyny Wy macie jakiś ideał ochronny ? Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krążą plotki że..... mgiełki Glis Kura są fajne, maja silikony i olejki.

      Usuń
    2. O, dziękuję ślicznie, będę wertować internety ;)

      Usuń
  28. sunięcia jak po maśle zazdroszczę:C

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurcze odwazna jestes z tym mieszaniem Ja to się trochę boje mieszac tak kosmetyki a co jesli kosmetyki maja podobne sklady albo zupelnie inne i moga sobie nie przypasowsc i jesli sa jakieś ktore nie można ze soba mieszac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znając sie mało czytajm tę mieszanke tak: drożdżowa - emolientowa, rosyjski balsam - ziółka, biovax - emolientowa, stapiz - proteinowa. Jak ktoś lubi równowagę można dodać troche humektantów np kilka kropel gliceryny i jeszcze dodałabym kilka kropel oleju ;-) Ale to opinia początkujacej! ;-)

      Usuń
  30. Ale jak to mieszasz ze sobą i w czym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie łyżką w miseczce

      Usuń
    2. W wiadrze ruchami okrężnymi...ludzie...

      Usuń
    3. moja droga w kociołku na ogniu mieszając 2 razy w prawo i 4 razy w lewo :D

      Usuń
    4. W betoniarce, mieszając łopatą od czasu do czasu, żeby nie przywarło :3

      Usuń
  31. A ja kupiłam wielki słój maski Stapiz Sleek Line, bo zawsze świetnie się sprawdzała, już po pierwszym użyciu swędziała mnie skóra głowy (nie nakładałam na nią!), a włosy po wysuszeniu stały się puchem (mam kręcone), sprawdziłam skład, a tam Isopropyl Alcohol i to dość wysoko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jakiś czas temu zmienili skład i dodali właśnie alkohol :( Ja mam dużą odlewkę jeszcze ze starym składem.

      Usuń
  32. fantastyczny sposób na zużycie nielubianych masek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bardzo często robię sobie takie mixy :) Np. masło kakaowe Isany z jakąś maską. Zdarza mi się mieszać po kilka masek i jeszcze do tego dodawać kilka kropel jakiegoś oleju. Nawet tak hardcorowe mieszanki nie są w stanie obciążyć moich włosów :D A są długie, gęste i prawdopodobnie średnioporowate.

    PS. ANWEN, MAM TAKĄ PROŚBĘ. Czy mogłabyś kiedyś napisać o włosach dysplastycznych/dystroficznych?? Od dawna mam problem z odstającymi włosami i NIC nie jest w stanie ich przyklapić. Myślę, że z nadmierną ilością takich włosów zmaga się wiele kobiet. Sama nie wiem czy mieszczę się w normie, ale jest to naprawdę uciążliwe - o gładkiej tafli mogę tylko pomarzyć :(
    Byłabym bardzo wdzięczna za taki temat. Myślę, że wiele osób by się tym zainteresowało. Podobno występowanie takich włosów jest skutkiem nadczynności/niedoczynności tarczycy...

    Pozdrawiam Ciebie i Twą córeczkę :)
    TyeneSand

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam takie z wierzchu, już się pogodziłam, że takie zostaną, ale najbardziej widoczne są u mnie tylko te krótkie u góry sterczące jak antenki ;] to cuuuud że nie odbieram na nich fal radiowych ;D te dłuższe już się chowają w tłumie gęstych lekko falowanych i całość wygląda naturalnie ...jak u lalki c: o tafli też marzę, najbardziej zbliżone do tafli mam po silikonowym 'odżywianiu' a i to na krótko i tyle że to jakieś takie klapnięte. Ale moja tarczyca w normie...
      Adi

      Usuń
    2. Ja mam takie włosy, ale tarczycę mam czynną w sam raz. ;) U mnie to raczej kwestia mnóstwa małych, rosnących włosków oraz tego, że naturalnie próbuję rozluźnić skręt włosów (m.in. czesaniem również na sucho). Najbardziej włosy mi ulizało mycie delikatnym szamponem, używanie odżywki silikonowej i dosyć obfitej ilości serum silikonowego. Ale po takim tygodniu zatęskniłam za puszystymi włosami i już mi te kłaczki nie przeszkadzają.

      Usuń
  34. Anwen! Bardzo liczę i nie tylko ja na post o włosach doczepionych. Włosomaniaczka też może oszukiwać na długości ;) są nieinwazyjne metody przedłużania jak clip in lub fenomenalne great lenghts których łączenia są nieszkodliwe ;) moje włosy są nienaganne po prostu nie każda czeka cierpliwie. Czy sls takim służa? Mówie oczywiście o naturalnych włosach. Wiem że używanie odżywek nic im nie daje a co z maskami? Liczę na post wraz z wieloma dziewczynami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clip in mają metalowe spineczki i niszczą te delikatniejsze włosy... Po dłuższym noszeniu boli skóra głowy... (osobiste doświadczenia)

      Usuń
  35. Hej Anwen, chciałabym się Ciebie poradzić :) chodzi o maskę do włosów i szampon z firmy minus 417 z serii catharsis. Czy mogłabyś zerknąć na skład?
    SZAMPON Składniki: woda, lauretosiarczan sodowy, dietanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego, kokamidopropylobetaina, stearynian glikolu etylenowego, błoto z Morza Martwego, glikol propylenowy, zapach(perfuma), gliceryna, sól z Morza Martwego, fenoksyetanol, olej z awokado, polisorbat 20 & ekstrakt z nasion kasztanowca & kwas linolowy & witamina A & witamina E& pantotenian wapnia, dimetikon, kwas dehydrooctowy, chlorek sodu, pantenol, kwas cytrynowy, chlorometyloizotiazolinon, metyloizotiazolinon, salicylan benzylu, aldehyd heksylocynamonowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd masz taki szampon i za ile? :o

      Usuń
  36. A kosmetyki do twarzy, np. krem do twarzy, który mi nie służy, w jaki jeszcze sposób mogę wykorzystać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smaruj ręce lub pięty :D

      Usuń
    2. np. do kremowania nóg, stóp, rąk, włosów

      Usuń
    3. ja smaruję takim szyję, dekold, piersi i pachy po goleniu :-)

      Usuń
  37. Pięknie wyszło Aniu, widać że są bardzo gładkie i zadowolone :)
    Synek zobaczył zdjęcie i nie wiem jakim cudem rozpoznał myszkę na Twojej bluzeczce, nawet ja jej nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej, widzę że znasz się dużo na włosach. Moim problemem są bardzo jasne końcówki. I nie, nie rozjaśniałam ich niczym, po prostu po którymś lecie zrobiły się jasne, prawie blond - a włosy ogólnie mam ciemny brąz - i tak zostało do dzisiaj. Dziwacznie to wygląda bo włosy są do łopatek a od ponad połowy są jaśniutkie. Próbowałam wszystkich sposobów na nawilżenie ich, stosuję różne maski i oleje ale nic się z nimi nie dzieje. Myślisz że jedynym sposobem będzie obcięcie włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A koncowki masz tylko jaśniejsze? Nie są suche, zniszczone? Ja bym użyla henny na dolną partię włosów i mocno zabezpieczała silikonami a latem używala filtrów UV zeby ochronić przed rozjaśnianiem. Taka alternatywa do ścięcia o ile nie są w beznadziejnym stanie.

      Usuń
    2. Nie są zniszczone, a przynajmniej na takie nie wyglądają.

      Usuń
    3. Masz naturalne ombre;)

      Usuń
    4. Nie chcę! :D postanowiłam pomalować włosy i tyle w temacie ;p

      Usuń
  39. Dziewczyny pomocy! Jakies 3 msc temu zaczęlam olejować włosy na całą noc( KHADI na skalp i kokosowym z Vatiki na całą długość) na początku moje włosy wyglądały super oleje sprawiły ,ze ich kondycja znacznie sie poprawiła jednak od 3 tygodni wypadają całymi garsciami boje sie je czesac i myc;( okropne.. odstawilam olejowanie i wciaz wypadaja nie wiem jak to zahamowac ??? ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khadi na skalp nakąłdam max na 1,5 godz. bo faktycznie wypadają a na dlugości czyli od ucha w dół na cała noc. Próbowałaś kozieradki? Prawidłowo sie odżywiaj i pij dużo wody. Jak to jeszcze potrwa dłużej zrobiłąbym badania, raczej to nei wina olejowania, ale mówie, dwa razy dziennie aplikuj kozieradkę.

      Usuń
    2. Mieszkam w UK nie mam dostepu do kozieradki;( a napisz prosze jak czesto aplikujesz khadi na skalp? Raz w tygodniu na 1,5 godz? Od 3miesiecy pije siemie lniane i łykam pokrzywe&skrzyp nie spodziewalam sie takich rezultatów;(

      Usuń
    3. no proszę jak to się odwróciło, kiedyś to sprowadzaliśmy towary z UK, USA, a teraz się okazuje, że w UK kozieradka towarem deficytowym i tylko w Polsce dostępna ;)) poszukaj dobrze, kozieradka to Fenugreek (Trigonella foenum-graecum) muszą ją mieć choćby w sklepach z przyprawami, aż tak cenna i rzadka to ona nie jest. Jest np. składnikiem czubricy czerwonej czy pieprzu ziołowego, łatwo ją dostać na całym globie.

      Usuń
    4. Kozieradka jest jedną z głównych przypraw w kuchni indyjskiej. A akurat w UK sklepów indyjskich nie brakuje - idź do jednego z nich.

      Usuń
    5. Ja bym obstawiała khadi. Odstaw go. Mnie też podrażnił (nadmiar ziół) i zaczęły mi wypadać włosy nadmiernie.

      Usuń
  40. Kiedy kolejna wlosowa historia? Więcej i częściej Anwen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosowa historia jest zawsze w sobotę i w tą sobotę była ;/

      Usuń
  41. Anwen... wyniki będą przed 31 maja? Nie pospieszam ot tak sobie, po prostu wtedy kończy się ważność tych rabatów, które podałaś, a tak sobie z koleżanką postanowiłyśmy, że jeśli żadna z nas nie wygra, to się składamy i robimy zamówienie ;) Więc jeśli się dowiemy po 31 to nie będziemy mogły skorzystać ze zniżki :<

    OdpowiedzUsuń
  42. Z pewnością wykorzystam ten pomysł! Póki co, muszę poczekać na wypłukanie się keratyny po encanto, bo niestety większość masek jakie posiadam zawiera silikony...

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja ciągle się zastanawiam czy takie łączenie nie wyjdzie zbyt 'ciężkie' na moje włoski. No i jakiego szamponu później uzyć! Ah, czuje się zainspirowana, w następną niedzielę dołączam do Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziewczyny pomóżcie! Co to za kolor??? Jaka farba??? http://styl.fm/item/1843659

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej Anwen i dziewczyny. Wiem ze Ciebie Anwen moze to juz nie dotyczyć ale moze podal by ktos dobre kosmetyki do wlosow farbowanych albo sposób ich pielegnacji albo patent na przedłużenie koloru.
    dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przedłużeniu koloru wlosów farbowanych był z miesiące temu wpis... Poszukaj sobie :)

      Usuń
  46. Anwen, ale ty jesteś ślicznota ;)).

    OdpowiedzUsuń
  47. Niedawno był taki wpis, poszukaj
    anusss

    OdpowiedzUsuń
  48. Aniu, ostatnio myślę o encanto na mojej glowie ;) Moje włosy puszą się i nie wyglądają za ciekawie, chociaż dbam o nie już 2 lata :o (jak to szybko minęło :p ) Czytałam na Twim blogu o tym zabiegu, ale nie znalazłam nazwy preparatu, którym prostowałaś.
    Więc jaki polecasz preparat ? Nie chcę żeby spalił mi wlosy :(
    Może Wy, dziewczyny wiecie ?
    Dziękuję za pomoc <3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Widok soli do stóp we wpisie o robieniu mieszanki do włosów zwalił mnie z nóg ;) podziwiam, że pamiętasz, gdzie co poprzelewałaś, bo ja zawsze mam z tym problem ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)
    Cholera Naczelna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam pamiętasz :D zapach sleek line jest po prostu tak charakterystyczny, że nie miałam wątpliwości, że to on ;)

      Usuń
  50. Witam :) czy to przypadkiem nie jest Twoje zdjęcie?? Na stronie z przedłużanymi włosami? https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1383976751863618&set=pb.100007539188432.-2207520000.1401383592.&type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy np co mycie (co dwa dni) można mieszać odżywkę emolientową z maską proteinową Kallosa zeby zapobiec przeproteinowaniu a odbudować włosy?

    OdpowiedzUsuń