Niedziela dla włosów (15) - zioła indyjskie (Amla)


Czasami myślę, że wisi nade mną jakaś klątwa ;) za każdym razem, gdy sobie coś zaplanuję to zawsze coś innego staje mi na drodze do realizacji moich zamierzeń. Z niedzielami dla włosów jest dokładnie tak samo! W tym tygodniu postanowiłam nawet przenieść niedzielę na sobotę by na pewno wyrobić się z wpisem? I co? I oczywiście znów nie zdążyłam :D Tzn. zdążyłam zająć się włosami, ale do dziś nie miałam czasu by zrobić im porządne zdjęcie, bo to byle jakiej jakości na Instagramie się nie liczy ;) ale kto jest bardzo ciekawy to może ewentualnie zerknąć tam.

Wracając do soboty, która tym razem była moim dniem włosowego SPA, to w końcu przypomniałam sobie o indyjskich ziołach, których nie używałam dłuższy czas, a już dawno obiecywałam Wam o nich wpis. Tyle czasu mi to zajmuje, bo niestety wciąż nie jestem pewna ich działania. Czasami widzę na włosach efekt wow, a innym razem wyglądają wręcz okropnie, zwykle jednak różnicy nie ma praktycznie żadnej... Jak było tym razem? Zaraz się przekonacie :)


Sproszkowaną Amlę w ilości około 2 łyżek stołowych zmieszałam ze sporą ilością maski z Eveline. Papka, którą uzyskałam była tak gęsta, że nie dało jej się praktycznie nałożyć na włosy, więc rozmieszałam ją z niewielką ilością wody. Potem nałożyłam to na włosy (z naciskiem na skórę głowy) i zostawiłam na około godzinę pod folią i ręcznikiem. 

Następnie całość zmyłam wodą i umyłam włosy szamponem Yves Rocher Volume. Efekt? Wizualnie taki sobie ;) Włosy nie nabrały objętości jakiej się spodziewałam, ale na pewno nie wyglądały źle. Kolor na odrostach nie zmienił się ani trochę, a też liczyłam na choćby minimalne przyciemnienie czy pogłębienie koloru. 

Do pozytywnych efektów na pewno mogę zaliczyć to, że włosy po umyciu wypadły w minimalnej ilości (o ciążowym wypadaniu napiszę Wam w tym tygodniu, bo sprawa nie jest tak prosta jak myślałam ;) i moje niestety znów wypadają), ale taki efekt zawsze u siebie widzę po zastosowaniu ziołowych kompresów na skalp. Dodatkowym plusem jest też zmniejszone przetłuszczanie, bo dziś moje włosy wciąż wyglądają dobrze i nie wymagają mycia.

Na opakowaniu możemy jeszcze przeczytać o przyspieszonym poroście, wzmocnionych cebulkach i zapobieganiu siwieniu, ale takich efektów oczywiście nie ma się co spodziewać po jednorazowym użyciu. U siebie nie zauważyłam też większego niż zazwyczaj blasku choć i to obiecuje nam producent.

Ciekawa jestem jak u Was sprawdza się Amla i w jaki sposób najchętniej z niej korzystacie - dajcie znać w komentarzach :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

129 komentarze:

  1. Nie używałam sproszkowanej amli, kiedyś się skuszę! ;) Szkoda, że nie ma zdjęć Twoich najpiękniejszych włosów!
    Jak się sprawdza maska z Eveline? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam pytanie o maskę, bo nawet jej nie widziałam? Jak skład i wydajność plus cena?

      Usuń
    2. Bardzo lubię tą maskę, mam starą wersję (olej arganowy na czwartym miejscu) Zużyłam już jedno opakowanie i jestem w trakcie drugiego. Kolejnej nie kupię ze względu na zmieniony skład (olej zepchniety za kompozycje zapachową). Maska bardzo bogata, używam raz czasem dwa na miesiąc. Nie obciąża moich cienkich włosów. Bardzo gęsta i wydajna. Kupiłam jakis czas temu w biedronce za 15/16 zł.

      Usuń
  2. A jak się Kochana trzymasz w ciąży ? Wszystko w porządku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maska mnie od dawna bardzo interesuje:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam Amle i skonczyc jej nie moge.Szalu nie ma,lepsze efekty mam po zwyklej zelatynie.A wlasnie jak Eveline?nie obciaza ci wlosow?wydaje sie naladowana wszystkim co tylko dalo rade tam zmiescic.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciążowym? :D Czyżby coś na rzeczy Anwen? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś tu chyba odwiedza bloga raz na pół roku... :P

      Usuń
    2. http://www.anwen.pl/2014/03/chyba-juz-czas.html

      Usuń
    3. Ja bloga odwiedzam codziennie i tez pierwsze slysze...

      Usuń
  6. świeżość moich włosów przedłuża brahmi - o praktycznie jeden dzień

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niedługo wyjeżdżam za granicę, i będę mieszkać z kobietą w ciąży. Boję się ze będę musiała odstawić wszystkie indyjskie kosmetyki bo niestety śmierdzą, a kobiety w ciąży mają tkliwy nos :D
    Nie masz przygód zapachowych? Tzn. Twój stan tego nie zmienił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako ciezarna pozwole sobie odpowiedziec. W koncu im wiecej opinii tym lepiej. Ja na poczatku ciazy ( pierwsze 3 mies.) mialam bardzo wrazliwy nos, taki jakby wyostrzony zmysl. Dzialalo to swietnie na ladne zapachy np. Pefrumy, zele. Niestety bardziej tez czulam te nieprzyjemne. Indyjskie specyfiki jakos mnie nie ruszaly, inna sprawa ze bylam zbyt zmeczona by ich uzywac. Mysle ze nie powinnas miec problemow z uzywaniem indyjskich kosmetykow zwlaszcza jesli lokatorka jest w 2 lub 3 trymestrze

      Usuń
    2. Daj spokoj, nie ma sensu zebys ustawiala cale swoje zycie pod ciezarna lokatorke. Nie ma co sie przejmowac, otworzy okno jak jej bedzie cos nie pasowalo

      Usuń
  8. Często sięgam po amlę. Zazwyczaj dodaję ją do henny podczas koloryzacji, żeby wzmocnić odżywcze działanie, ale zdarza mi się nakładać ją na skalp zmieszaną z olejkiem rycynowym i kuracją wzmacniającą Joanna Rzepa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często mieszam ją z Khadi :)

      Usuń
  9. Anwen, dodaj koniecznie zdjęcie, jestem strasznie ciekawa, jak Twoje włosy wyglądają od tyłu. Tak samo, co z odrostem, bo już musi być chyba długi :) Widziałam na Instagramie i się zapowiada super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nigdy nie będę nakładała Amli ze względu na działanie przyciemniające. Jak na razie zaczynam stosować maseczkę drożdżową, oczywiście ze świeżutkich drożdży :) Niestety drożdżowa Babci Agafii podrażniła mi skórę głowy, ale pachniała dużo lepiej niż naturalne drożdże :) No cóż, najbardziej liczy się efekt a nie zapach.

    Kochana, a nie wiesz jak sprawa ma się z pudrem Kalpi Tone? Czy również będzie przyciemniał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalpi tone teoretycznie ma przyciemniać, choć ja niczego takiego nie zauważyłam. ;)

      Usuń
  11. indyjskie być może mają to do siebie, że przedłużają świeżość włosów, u mnie był to jedyny efekt po brahmi za to mocno zauważalny - o prawie cały dzień

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam takie pytanie poza tematem. Otóż gdy nakładam sobie olej na włosy i pół godziny przed myciem zmoczę je wodą i nałożę maskę, to czy ona da radę wniknąć we włosy? Czy olej jej na to pozwoli? Wiem troche głupie pytanie, ale teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli widzisz różnice miedzy dzialaniem samego oleju a oleju z nalozona pozniej maska, nie ma co rozwazac chemii i fizyki ;-)

      Usuń
    2. u mnie najlepiej dziala położenie maski nawilzajacej i po kilku minutach (ale nie koniecznie) dołożenie do tego oleju (wtedy tez zuzywam duzo mniej oleju). jesli przed tym wszystkim poloze na oczyszczone SLES' em wlosy maske z proteinami to po umyciu (najlepiej balsamem mrs. potters) są tak blyszczace ze lampa blyskowa zamiast pomagac psuje efekt bo włoski się wręcz w lustro zamieniają. robie tak 1-2 razy w mies. i podtrzymuje efekt nawilzaniem i olejami. Polecam! -A

      Usuń
  13. Ja farbuję włosy czarną Khadi i w niej jest amla. Samej nie stosowałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anwen, ile (okolo) dziennie wypada Ci wlosow?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja hennuję włosy czarną Khadi, w której jest między innymi amla :) Samej jeszcze nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z amli korzystam chetnie- i w sumie wylacznie, w mieszance henny Khadi ;) Fajnie, ze takei kompresy hamuja u Ciebie wypadanie wlosow, moich chyba nic nie jest w stanie zatrzymac ;) Szkoda, ze tym razem bez zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak chcę przyciemnić pokrzywa czy innymi ziołami, ale wiem że one przesuszają włosy to gdy wymieszam z maską to mogę trzymać dłużej na głowie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie stosowałam jeszcze żadnych produktów z Amli,jakoś nie mogę się do nich przekonać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny a co polecicie na strączkujące się włosy czytałam post naszej guru Anwen

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje włosy są w opłakanym stanie. Czasem wyglądają dobrze, ale częściej niestety źle. Od pewnego czasu niedziela lub poniedziałek są dniami wzmożonej pielęgnacji mojej czupryny (a właściwie jej braku). Już zaczyna brakować mi pomysłów na próby okiełznania tych moich trzech włosów na krzyż. Może rzeczywiście nie jest już tak źle, jak było, gdy je farbowałam, ale nadal nie jest dobrze. Coraz częściej ubolewam, że są tak cienkie i jest ich tak niewiele. Naprawdę wiele bym dała, żeby wzmocnić je i zagęścić jakimś cudownym sposobem. Jeżeli nie chcą rosnąć, to trudno. Jestem w stanie to przełknąć, ale niech chociaż wyglądają porządnie. :( Dziś dały mi nieźle popalić. Wszystkie wywinęły się w inną stronę i tak napuszyły, że po rozczesaniu wyglądały jak dobrej jakości siano. Ot takie złotawe z domieszką brązu. :/ Ziół nie próbowałam, więc się nie wypowiem, ale może warto po nie sięgnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie włosy ziół bym nie stosowała, bo mogą wysuszać a co za tym idzie - jeszcze bardziej spuszyć włosy. Mówię o tych "polskich" (nie indyjskich, bo na takowych się nie znam), tzn. pokrzywa, szałwia itd. Jeżeli masz problem z puszeniem (jak ja do niedawna ;D) to polecam ci przestawienie się na pielęgnację bogatą w emolienty - oleje i silikony. Moje włosy cudownie wygładza odżywka garnier awokado i masło karite pozostawiona na pół godziny. Mmh, aż chce się ich dotykać ;)

      Usuń
  21. Amla wyglada zachecajaco, pewnie kiedys sie skusze :). Poki co intensywnie odzywiam moje wlosy maskami , gdyz zglosilam sie do Twojej majowej akcji, dzis jestem po Biovaxie z keratyna i jedwabiem- kocham moje wlosy po tej masce, efekt po niej jest wrecz spektakularny :D. W tym tygodniu upolowalam maske aloesowa z NaturVital i nastepne mycie bedzie nalezec wlasnie do niej, jestem tak ciekawa czy i u mnie sie sprawdzi :). Zawsze unikam kontaktu maski z moim skalpem, ale tym razem- wg Twoich rad- zrobie wyjatek.
    Pozdrawiam .... KaSia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    Twoje odczucia po zastosowaniu preparatów mogą być nieco zafałszowane - w ciąży organizm wytwarza hormony w innej ilości niż standardowo :) a to ma duży wpływ na jakość włosów.Sama doświadczyłam sytuacji gdy w ciąży przez miesiąc włosy mogły urosnąć 4cm!!! Ponadto nie przetłuszczały mi się tak często - mam tłuste włosy a w ciąży myłam bo były nieświeże a nie tłuste - podejrzewam, że wytrzymałyby ok. tygodnia!!

    OdpowiedzUsuń
  23. To co masz teraz - wypadanie ciążowe to pikuś.
    Poczekaj na ŁYSIENIE poporodowe. To dopiero zmora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, staram się wierzyć, że piszecie to w dobrej woli, ale... To nie brzmi dobrze. ;) Jak tylko pada "jestem w ciąży" to zaczyna się:
      - wypadają ci włosy? Zaraz będziesz łysa. Lepiej zetnij włosy na zapałkę
      - wyrzuć wszystkie ubrania, bo się nie zmieścisz NIGDY, już czas przerabiać namioty na ciuchy
      - przygotuj ochraniacze na kolana, bo piersi po ciąży...
      - wyrzuć kosmetyki i mydło, po porodzie nie będzie czasu
      - mężowi już znajdź kochankę, bo to nieuniknione
      - źle się teraz czujesz? Poczekaj na poród to zobaczysz!
      - martwisz się o jeden rozstęp? Niebawem będziesz jednym, wielkim, chodzącym rozstępem!
      - wyrzuć te spódnice, zaraz ci wyjdą żylaki

      I tak dalej... Kobieta w ciąży na pewno ma wiele stresów, po co dodawać jej kolejne czarnowidztwem? Zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo jak indywidualny organizm przeżyje poród. :) Nie ma co tworzyć zmartwień (to tworzenie zmartwień i problemów, a nie "przygotowanie żeby nie było szoku").

      Usuń
    2. Sto punktow dla tej pani!

      Usuń
    3. W pelni sie zgadzam. Nie kazda kobieta przezywa horror wiec po co uogolniac. Ja ciaze przeszlam swietnie, rozstepow brak, czas dla siebie tez znalazlam i w ogole wszystko ok.

      Usuń
    4. Prawdę mówisz. :) Dodałaby do tego jeszcze zakaz czytania forów, to był pierwszy przykaz jaki dostałam od ginekologa. Miał skubany rację. ;)

      Usuń
    5. Ja też się podpiszę pod tą przestrogą o demonizowaniu :) za dużo ciężkich emocji ludzie tworzą wokół,ale i my same ulegamy własnym. Trzeba się przestawić, nastawić myśli na inne tory, szersze :) nie krępować się ograniczeniami przekonań, które po prostu w naszym przypadku mogą się okazać błędne, fałszywe i nic takiego nie zaobserwujemy u siebie, co koleżanki nam sugerują. A jeśli już to skłaniałabym się do żartowania sobie z wszelkich złych objawów ciążowo-poporodowych, obracania w żart, bo tak łatwiej się żyje, łatwiej sobie poradzić z emocjami i doprowadzić ewentualne skutki do zadowalającego stanu wyjściowego.
      Adi.

      Usuń
    6. You made my day:D ja od siebie dodam tylko tyle ze moim zdaniem te wszystkie wady jak rozstepy itp sa najpiekniejsza pamiatka po tym cudownym okresie, przeciez one powstaly przez tego malego czlowiek na ktorego kazda mama czeka tyle czasu;) buziaki dla wszystkich mam,grubych, z cellulitem,rozstepami oraz dla tych super zgrabnych! Jestescie bohaterkami:)

      Usuń
    7. Mi tam włosy po ciąży wcale nie zaczęły wypadać. Nie dotyczy to wszystkich kobiet. Dlaczego kobiety tak lubią straszyć ciężarne? Daje wam to jakąś satysfakcję?:-/

      Usuń
    8. Akurat o brak rozstępów można zawalczyć w trakcie ciąży :) nie każdej są dane nieodwołalnie. Preparat do wcierania z kolagenem, elastyną ;))

      Usuń
    9. Zgadzam sie ze wszystkim co zostalo napisane. Sama jestem w ciazy i nasluchalam sie od nie ciezarnych czego teoretycznie nie powinnam robic. Nie farbuj włosów, nie maluj paznokci, nie pij kawy, nie jedz tego i tamtego. Szczerze to mam ochote kazda taka delikwentke potrzasnac za ramiona. Co do rozstępów, ja walczylam i walcze, ale pojawily sie niemilosierne rozstępy na piersiach. Mowi sie trudno, robie co moge, ale plakac i rak zalamywac nie będę. Anwen duzo zdrowia dla Ciebie i maluszka:)

      Usuń
    10. Ahahah poplakalam sie ze smiech od momentu ochraniaczy na kolanach, potem bylo jeszcze lepiej:D Cala prawda, trzeba uswiadamiac nawet tak genialnie dosadnie jak ty wypisalas hahah uwielbiam cie :))))

      Usuń
    11. Moja znajoma przez 9 miesięcy nie malowała rzes zeby sie dziecko z zezem nie urodziło..... Ciemnota i zabobon

      Usuń
    12. a ja mam właśnie wrażenie że macierzyństwo jest przedstawiane wszędzie tylko w zaletach, ciąża to taki piękny czas, poród mistyczne wydarzenie, dziecko wszystko wynagrodzi itp :P tylko nie zawsze jest tak kolorowo i rozstępy czy wypadanie to pikuś przy konieczności robienia plastyki wiadomo czego.dlatego czasem właśnie warto poczytać coś w internecie bo otwarcie to żadna nie przyzna jak jest i być świadomym.(i np zdecydować się na cesarkę ;)

      Usuń
    13. Nikt nie mówi, że poród to mistyczne wydarzenie, ani nie nawołuje do robienia z ciąży najlepszego czasu w życiu, tylko do lekkiego przyhamowania z czarnowidztwem. Bo nikt nie mówi, że ciąża może być trudna, może wiązać się z pewnymi zmianami na ciele, które nie wrócą, tylko mówią "NA PEWNO będziesz łysa i gruba!".

      Świadomość tak, zalewanie ciężarnej kobiety mądrościami "cioci wiesi", która wszystko wie lepiej - nie. :)

      To jest ciemna strona internetu - tutaj nie tylko są świadome mamy, które rozsądnie podzielą się doświadczeniami, tutaj także są 13-letni czytelnicy demotów czy kwejka, trolujący matki na bazie dowcipów o wiadrach i niedomytych matkach, jak i po prostu ludzie o charakterze nieciekawym, którzy lubią zawsze wszystko wyolbrzymiać i przekręcać na złą stronę.

      Wydaje się po prostu, że takie podejście nikomu nie pomaga, ale oczywiście mogę się mylić. :P Anwen może stwierdzić, że czytanie codziennie, że będzie łysa jest pozytywne i budujące w jej życiu, wtedy się zamknę. :D

      Usuń
    14. i tak moi mili wlosowy blog zmienil sie w forum o wadach i zaletach macierzynstwa:D
      PS. anonim z 16:49- ostatnie zdanie Twojego komentarza wymusilo mi banana na twarzy :D

      Usuń
  24. co właściwie daje kora dębu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyciemnia i ociepla kolor włosów, wzmacnia cebulki, może działać lekko grzybobójczo. Przedłuża świeżość włosów.

      Usuń
  25. Kupiłam Amlę licząc na chociażby minimalne przyciemnienie ,ale niestety zawiodłam się :(
    Około 2 łyżeczki proszku mieszam z maską bioetiką lub jakaś gorszą odżywką , powstałą papkę ciężko nałożyć na włosy mimo uzyskania dobrej konsystencji, czasami czuję jakbym nakładała piasek :D zapach też nie należy do najprzyjemniejszych mogę go określić jako...zgniłe sianko :DD a oto co zauważyłam po użyciu .....maska ta wysusza mi włosy , niby podczas spłukiwania są gładkie i kilka razy po wysuszeniu też takie były , lecz po kilku godzinach mam sianko :/ do plusów muszę zaliczyć to ,że moim włosom nadaje blask ;) odżywienia nie zauważyłam ,ale wzmożone wypadanie i owszem :( jakoś nie przypadła mi do gustu :) Czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję Anwen ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem czy takie pytanie już padło, ale jaką masz długość włosów po ścieciu?
    Ola ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. gdzie można kupić amlę? jest jakaś drogeria czy jedynie sklep internetowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. helfy.pl ;) stacjonarnie możesz kupić we Wroc ;)

      Usuń
  28. Bede jak male dziecko - Anwen ja chce zdjecie Twoich wlosow. A tak powaznie nie moge sie doczekac zdjecia po wizycie u viru a Instagram nie posiadam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U góry jest ikonka Insta. Można podejrzeć zdjęcia

      Usuń
    2. Ja też nie posiadam a mimo to moglam zobaczyć to zdjęcie :P

      Usuń
    3. Nie musisz posiadać instagramu, wystarczy internet i adres instagram.com/anwenblog ;)

      Usuń
    4. Na komorce sie nie daaaaaaaaaaaaaaaaa

      Usuń
    5. Bzdury opowiadasz;) wszystko sie da, trzeba tylko umiec i chciec

      Usuń
    6. Daaaaaaaaaaaaaaaaaa sięęęęęęęęęęęęęęęęęę wyyyyyyyyyyyyyyyystaaaaaaaaaaaarczyyyyyyyyyyyyyyyy weeeeeeeeeeeeeejśśśśśśćććććććććććć naaaaaaaa podaaaaaaaaaanyyyyyyyy adreeeeeeeeeeeees :)

      Usuń
    7. U mnie tez sie nie da bez konta na inst

      Usuń
  29. A ja miałam, a właściwie mam nadal Amlę, jednak nie przypasowała mi. Niestety robiłam to zgodnie z instrukcją, czyli amlę "rozpuszczałam" w wodzie. Efekt? Istna susza! Włosy były sztywne, okropne w dotyku. Dam jej kolejną szansę, jednak tym razem zrobię ją na bazie maski :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, mam pytanie niezwiązane z postem, ale bardzo mnie to intryguje.
    Otóż od kilku tygodni zauważyłam, że moje włosy dłużej schną. Do tej pory po godzinie od umycia były suchutkie, teraz potrzebuję prawie półtorej godziny.
    Mam włosy rozjaśniane za łopatkę, świadomie o nie dbam od września zeszłego roku. Na pewno nie wynika to ze zmiany długosci, ponieważ regularnie je podcinam i ich dlugość się nie zmienia. Nie zauważyłam też zmiany gęstości. Zauważyłam, że wyglądają coraz lepiej, ale to kwestia chyba mądrej, dopasowanej pielęgnacji.
    Macie jakieś pomysły, co to może znaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam. Wcześniej moje włosy schły pół godziny teraz ponad godzinę. Myślę że po prostu włosy stały się zdrowsze i co za tym idzie bardziej nisko porowate dlatego schną dłużej.
      anusss

      Usuń
  31. Dziewczyny, a można pić w tym samym czasie i drożdże i pokrzywę? Wcierki na skórę głowy mało pomagają na wypadanie włosów, raczej bejbiki mi rosną, ale wypadać wypadają jak zwykle.

    Ja ostatnio na włosy nałożyłam na olej ze słodkich migdałów maseczkę z Biovaxu, tą z aloesem i jestem zachwycona, takich błyszczących i miękkich włosów dawno nie miałam, aż je dotykam i oglądam pod światło ;D normalnie mam włosy takie, że sterczą każdy w swoją stronę i jak odstawiłam silikony to po 2-3 tygodniach włosy mi się wyprostowały, tak że prostownica juz mnie nie kusi :D a ta maska tylko polepszyła to ^^
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma żadnych przeciwwskazań

      Usuń
  32. Ah ciążowe wypadanie włosów...skąd ja to znam :)
    Między 2, a 3 miesiącem ciąży płakałam nad wanną...
    Był dramat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :( ja po porodzie walczę z wypadaniem już 1,5 roku. Mialam już 2 mezoterapię, stosuję wiele specyfików (oczywiście nie na raz). I wcale nie żeby straszyc jak to jakaś wyżej napisałam ale może wcześniej zdobyć jak najwięcej inf na temat tego co zrobic by nie wypadały. Chociaż ja w ciązy miałam cudowne włosy - najlepsze niż kiedykolwiek: gęste, idealnie się układaly, lśniły. DOkładnie 3 mce po porodzie - garściami? Nie! tonami zaczęły wypadać. Po roku czasu zostałam z 1/3 czupryny , wciązwypadają, choć owszem- mniej...

      Usuń
  33. Oj tak w ciąży były bardziej puszyste, mniej się przetłuszczały i w ogóle taki wow na głowie. Gorzej wypadanie po ciąży ...:/

    OdpowiedzUsuń
  34. redhaircontrol (nr 26) nie zastosowała sie do regulaminu dodawania linkow, tylko zrobila sobie darmową reklamę... jej post nie jest o niedzielnej pielęgnacji. :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie amla w ogóle nie przyciemnia, a pamiętające rozjaśnianie końce potrafiła nieźle wysuszyć i posiankować. ;) Lubię gotowe kosmetyki z jej udziałem, a w proszku wolę neem i brahmi.

    Amla ochładza kolor henny, nie wiem czy da sobie radę z naturalnym odcieniem włosów. Przyciemnienie też raczej będzie wynikało z pogrubienia i wzmocnienia włosów niż rzeczywistej zmiany koloru pasm. Choć gdybym była platynową blondynką, raczej bym nie eksperymentowała.

    W ciąży włosy wypadały mi i przetłuszczały się normalnie, tylko rosły i błyszczały jak szalone.

    OdpowiedzUsuń
  36. A mi w ciazy wlosy w ogole nie wypadaly,wrecz przeciwnie - mialam tak geste i grube wlosy, ze kiedy zaczely w koncu wypadac (3 m-ce po ciazy) to sie ucieszylam :) w koncu i tak je scielam, bo byly za ciezkie i potrzebowalam odmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciąży zazwyczaj nie wypadają. Mi po ciąży też nie wypadły i teraz mam najładniejsze w życiu:-) Grunt to łykać suplementy dla ciężarnych przez cały okres karmienia i nie zaniedbać pielęgnacji. Wcierałam Jantar i po porodzie miałam wysyp baby hair a nie łysienie. Choć wiadomo dużo zależy od genów

      Usuń
  37. No dobrze, nałożyłabym sobie taki przyciemniający preparat, ale nie wiem czy fakt, że Amla jednocześnie pobudza porost zaaplikowana prosto na skalp to jest bezpieczne w ciąży? Wciąż się waham, ostrożnie do takich rzeczy podchodzę, żeby sobie nie zaszkodzić.... ale możliwość przyciemnienia odrostów mnie kusi.
    Adi.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja uzywam dokladnie tej samej maski od dawna, bo kupilam w uk za grosze. Po umyciu wlosow nakladam na godzine(proszek zmieszany tylko z woda) na to czepek i czapke, a na koncu splukuje letnio woda. Efekt super, wlosy fajnie sie ukladaja:) agnieszka:)

    OdpowiedzUsuń
  39. A mi ostatnio strasznie zaczely wypadac;( a w ciazy nie jestem;(

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam pytanie: ile może trwać wiosenne wypadanie włosów??? 2 miesiące już się męczę i końca nie widać... Mam tą maskę, jest w porządku, u mnie nie obciąża włosów, ale też szału nie robi (ale na moich włosach bardzo mało rzeczy robi szał:)), kupiona w Biedronce, nigdzie indziej nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj od środka, spróbuj pić pszeniczną trawę, ma dużo witamin, makro i mikroelementów, mnie pomaga

      Usuń
    2. O tym jeszcze nie słyszałam, ale dziękuję muszę koniecznie spróbować!

      Usuń
  41. Ja stosuje Bioamlę w płybie od paru tygodni, nakładam jak olej ale tylko na długość - może na skalp też nie zaszkodzi? Chwalę sobie ją, wygładza i nabłyszcza włosy, nie przesusza. A ostatnio zrobiłam sobie zabieg oczyszczający proszkiem Shikhakai. Ja mam dużą cierpliwość do aplikacji hinduskich kosmetyków, ale tego sie nie da sensownie na głowę połozyć, cała łazienka w błocie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałas robić rzadsze niż zaleca producent? Konsystencja wody sprawdza się najlepiej, lejesz od góry po skórze głowy troszkę i wmasowujesz resztę wklepujesz w długość nad wanną czy prysznicem, fakt że wannę brudzą takie zioła bardzo ale i tak raz na jakiś czas wypada ją umyć

      Usuń
  42. Czy ktoś już testował ? SPECJALISTYCZNY SZAMPON stymulujący wzrost włosów, pobudza odrastanie włosów i ich zagęszczenie H-STIMUPURIN. Jakie wrażenia i rezultaty ?

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochane włosomaniaczki, proszę was o radę: Co poradzicie mi na porost włosów? Moje nie rosną praktycznie nic :( od grudnia (od farbowania na brąz na włosach blond) mam tylko 3 cm odrostów!! A stosuję:
    - od 2 miesięcy piję pół kostki dziennie drożdży (zabite, zimne),
    - przed umyciem na noc olejek Khadi (oryginalny),
    - po umyciu nakładam maskę drożdżową Agafii na min godzinę,
    - po wyschnięciu i codziennie wcieram Jantar,
    - jem zdrowo- warzywa, owoce, regularne posiłki, 0 słodyczy, ciemne pieczywo, maka... Bardzo się do diety przyłożyłam.
    Dodam, że nie od samego początku nakładałam to wszystko, wprowadzałam stopniowo a teraz bardzo mi zależy na wzroście.
    Co mam zrobić? Proszę o rady, bo jeśli wy nie będziecie wiedzieć to już nikt ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj jeszcze. Jeśli wcześniej dieta pozostawiała wiele do życzenia i towarzyszył jej stres, może potrwać dłużej niż 4 miesiące, jeśli organizm ma spore braki. Warto też zrobić podstawowe badania krwi, żeby wykluczyć na przykład anemię.

      Może być też tak, że taka Twoja uroda, włosy średnio rosną 1 cm na miesiąc, są tacy, których przyrost wynosi 3 cm i tacy, co urośnie im pół mimo wspomagaczy. Cierpliwości! I dalej jedz zdrowo, to zawsze procentuje.

      Usuń
    2. Ja od miesiąca zażywam drożdze piwowarskie Lewitan, tabletki 3 x po 3.(max jest 3 x 4). Wbrew pozorom nie jest to uciążliwe taka częstotliwość.
      Dzisiaj byłam u fryzjera i nawet pani zauważyła, że mam na całej głowie pełno nowych młodych włosków więc chyba to działa :) Podcinałam końcówki i nawet sama nie zwróciłam uwagi na te baby hair. A od około miesiąca zmieniłam pielęgnacje włosów na bardziej świadomą.

      Usuń
    3. Baby Hair mam ogrom, nie mogę wszystkich fryzur czesać bo mi odstają knypki małe ;) zakola też mi zarosły. Zapomniałam dodać, iż od roku czasu nie stosuję suszarki, nie prostuję/ kręcę włosów, używam naturalnych kosmetyków (odkąd fryzjerka odmówiła rozczesania moich okropnych wlosów zrobiłam wszystko co mogłam i zmieniłam stan moich włosów, teraz każdy się nimi zachwyca), szczotkuję je delikatnie, dobrymi grzebieniami i TT. Tylko ten porost :( Anemie miałam po ciąży i leczenie przerwałam, po żelazie źle się czułam. Myślicie że to ma tak istotny wpływ?
      Dziękuję kochane, jestem tu od niedawna, a bardzo mi się u Was podoba :*

      Usuń
  44. Sprawdza się! Jest wydajna, a włosy sa po niej lśniące. No i mniej uciążliwa od Wax, którego używałam do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  45. Z tych indyjskich masek w proszku używałam tylko make na skórę głowy. Amle mam w olejku i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej Anwen ;) chciałabym się dowiedzieć czy używasz/używałaś produktów firmy MINUS 417?
    Są to kosmetyki z Izraela i posiadają minerały z Morza Martwego. Cały czas zastanawiam się czy się skusić i stąd moje pytanie czy używałaś ;) LUB KTÓRAŚ Z CZYTELNICZEK :)
    Będę wdzięczna za odp

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  47. Z opisu nie wypada zachęcająco...

    OdpowiedzUsuń
  48. Ostatnio kupiłam sobie i muszę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Jelśli włosy wypadają w ciąży, to po niej będzie ok

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja tą maskę tzn. sproszkowaną amlę uwielbiam. Często dodaję też odrobinę brahmi z tej samej firmy. Mój patent na te ziółka to : amla/brahmi + woda/napar z lipy + odżywka Joanna z makiem do włosów farbowanych. Efekt na moich średnioporowatych włosach cudowny! Kłaczki są mięsiste, lśniące, puszyste, nie strączkują się, dłużej zachowują świeżość. Cały tydzień czekam z utęsknieniem na nałożenie tej kombinacji ;-) (robię ją w sobotę). To jest coś co nadaje moim włosom prawie że hollywodzki wygląd a mam dość cienkie włosy. Przed randką, większym wyjściem czy weselem to mój sprawdzony sposób na piękne włosy ;-))!

    Paula :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dodajesz zimną czy wrzącą wodę?

      Usuń
  51. Anwen mam pytanie - dlaczego poszłaś na podcięcie do Viru a nie do Rafała? Czy wg Ciebie Viru jeat lepsza jezeli chodzi o doradzenie w doborze fryzury? Jestem z Krakowa i zastanawiam sie gdzie pójść

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana Anwen! Ratuję z Tobą moje włosy dopiero od miesiąca, ale muszę prosić Cię o pomoc. Ostatnio, któryś z moich kosmetyków przesuszył mój skalp i teraz niesamowicie mnie piecze. Oleje nie pomagają...
    Co robić? Dodam, że używam szamponu Radical na przemian z Alpecinem i Baby Dream, oliwę z oliwek luv olej łopianowy, maskę Henna Wax lub Garnier Goodbye Damage, odżywkę bs z Issany dla z niszczonych końcówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie babydream, często słyszy się, że powoduje taki przesusz... henna wax też mogła pogorszyć sytuację przez alkohol w składzie. odstaw jedno i drugie na jakiś czas i obserwuj ;)

      Usuń
    2. Dużo osób poleca emulsję 'Emolium' do suchej skóry głowy.

      Usuń
    3. Dziękuję Wam za podpowiedzi :) Podratowałam się już trochę starą dobrą oliwą z oliwek. Odstawiłam Alpecin i jest lepiej. Skład ma tragiczny, ale świetnie hamuje wypadanie włosów. Szkoda, ale trzeba się będzie jakoś bez niego obejść.

      Usuń
  53. Wiosenne wypadanie włosów trwa góra 4 miesiące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem zaczyna sie letnie:D

      Usuń
  54. Anwen
    Znasz jakieś fajne drogeryjne maski do włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zna. Też możesz poznać korzystając z blogowej wyszukiwarki

      Usuń
  55. Skąd ja to znam? Bardzo często mam tak, że jak coś zaplanuję to nici z tego, bardzo mnie to irytuje. Może lepiej jest nie planować przyszłość. A tych produktów które pokazałas nie używałam nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jak sprawuje się ta maska z Eveline? Lepiej niż Biovaxy? Na razie jestem na etapie miłości do biovaxów, ale napis "olej arganowy + keratyna" kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zciełam włosy do ramion a one się strasznie urywają przy lekkim pociągnięciu mam pełno na dłoni takich 3 2 cm końcowek strasznie się łamną a jak są mokre są gumowate blond boję się zostane z włosami na chłopaka a i tak teraz moge sobie pozwolić tylko na związane i wyglądam jak chłopak w takich włosach a co to bd jak pourywają mi sie aż tak że zostane właśnie z włosami na chłopaka tragedia chce czuć się jak kobieta i ładna a nie moge gdy rozpuszcze włosy wyglądają na krzywo zciete tak się pourywały i połamały proszę o pomoc bo nie wyrobie błagam :( Od miesiąca pije siemie widać spory odrost i baby hair i to mnie cieszy płukam pokrzywą , jajko , myje włosy czasem siemiem i odżywką używam szamponu z olejkiem arganowym ale to 1 na tydz. tak włosy myje właśnie odżywką i i robiłam 3 razy narazie naftą kosmetyczną ze skrzypem to wszystko przez prawie miesiąc czy to za mało na poprawe włosów czy da się coś zrobić z tym błagam pomocy bo nie wyrobie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze po co ta rozpacz? Po drugie nie ciagnij i nie urywaj włosów, zabezpieczaj je codziennie silikonowym serum, przyda się jakiś cięższy silikon więc może olejek syoss sie sprawdzi. Nie ma co wydziwiac z myciem włosów siemieniem, dobre szampony ma fitomed, co do odżywiania postawilabym ma dwie maski/odżywki jedna odżywcza np biovax z olejami a druga silikonowa odżywka/maska elseve total repair 5, przemiennie używane. Jeżeli chcesz się bawić w olejowanie to polecam metodę na odżywkę, delikatnie moczysz włosy(np mokrymi dłońmi) nakladasz odżywkę np garnier z rozmarynem a na odżywkę olej np babydream dla mam. I najważniejsze nie farbuj całych włosów na długości. Nafte sobie odpuść bo ciężko ją zmyć, zioła również bo mogą wysuszyć.

      Usuń
    2. Odpuść sobie jajko i pokrzywę, kup oliwę z oliwek i serum silikonowe. Olejuj włosy, po umyciu zabezpiecz końce oliwą a następnie serum. Żadnych protein, żadnych ziół. Oleje, silikony, nafta wszystko co Ci włos oblepi i zabezpieczy.

      Usuń
    3. dziękuje za odp. :)*

      Usuń
  58. Możecie pomóc mi przeanalizować skład odżywki VitalDerm?

    Water (Aqua), C12-15 Alkyl Benzoate, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Argania Spinosa (Argan) Nut Oil, Dimethicone, Amodimethicone & Cetrimoniium Chloride, Fragrance, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolized Silk, Behentrimoniium Chloride, Panthenol (Pro-Vitamin B5), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Tocopherol (Vitamin E), Lactic Acid.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna maska,masło shea, argan, dwa silikony, jedwab, pantenol, olej rozmarynowy, jojoba, rumiankowy.
      Skład bardzo w porządku.

      Usuń
  59. Anwen, dziś znalazłam fanpage na facebooku o sposobach na długie włosy - chyba wszystkie sposoby są zebrane z Twojego bloga, a nigdzie nie doczytałam odniesienia do niego (fakt, nie przeglądałam super dokładnie). Aż mi się dziwnie zrobiło, bo Ty tyle pracy wkładasz w bloga, a tu ktoś to wykorzystuje. Tu link:
    https://www.facebook.com/zapuszczajace?ref=stream

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj Anwen, ja z takim pytaniem. Dzisiaj przyszło mi serum z Babuszek Agafii na porost, czy moge sobie pozwolić na wcieranie serum po umyciu (glowe myje rano), a pod wieczor wcierac Kozieradke? Chodzi mi głownie o to, czy jest mozliwosc, ze dojdzie do jakiegos 'konfliktu', a wole sie upewnic. Scielam ostatnio o 10 cm włosy i teraz intensywnie staram się o ich szybki porost, do tego pije drozdze i staram sie systematycznie masowac skore glowy.

    OdpowiedzUsuń
  61. Pytanie niekoniecznie do Anwen, ale jakby ktoś się chciał podzielić wiedzą, byłabym wdzięczna. Natrafiłam ostatnio na wpis o tym jak to cudownie działa na włosy zabieg z botoksu i szczerze mówiąc jestem dość sceptyczna. Czy któraś z bardziej doświadczonych włosomaniaczek mogłaby poradzić, czy warto w ogóle inwestować w taką imprezę?

    OdpowiedzUsuń
  62. http://www.rossnet.pl/Produkt/Rossmann-Szampon-2w1-500ml,97683,promocja14
    Ktoś próbował już tego szamponu czy to jakaś totalna nowość ?
    Według was próbować czy raczej sobie darować ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam właśnie nad tym szamponem :) Za taką cenę to żal nie wypróbować, chociaż szamponów mam sporo :P W składzie oczywiście SLES, ale też ekstrakt z aloesu, awokado i melona, i to dość wysoko w składzie, potem jeszcze panthenol, więc powinien być ok :)

      Usuń
  63. Jeśli chodzi o ziołowe dobroci do włosów to ja jestem obecnie zakochana w hennie Khadi, w kolorze czarnym, która składa się z henny, amli i indygo, nie dość, że farbuje na piękny kolor, to moje włosy wyglądają cudnie i błyszczą pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Hej :) po przeczytaniu kilkudziesięciu pozytywnych (negatywnych też sporo było) opinii o olejku Khadi stymulującym wzrost włosów postanowiłam się na niego skusić. Mam bardzo gęste i grube włosy, na szybkość rośnięcia nie narzekam- nie mierzyłam nigdy, ale wydaje mi się, że całkiem szybko rosną. Z natury są sztywne i drutowate a teraz zaczęły bardziej obficie wypadać (2 razy do roku mam takie okresy, że wyłazi garść włosów dziennie). Olejek zastosowałam dopiero 3 razy- zarówno na skórę głowy jak i na całą długość włosów- więc nie ma co spodziewać się jakiegoś spektakularnego efektu, ale jedno, co mnie zaskoczyło i ucieszyło- włosy są niesamowicie miękkie. Nadal trochę się puszą, ale myślę, że to wina zniszczonych końcówek, które już są przeznaczone do ścięcia.
    Trochę maltretuję włosy, ponieważ ze względu na ich ilość- nie wysychają same (schną 12-14h), więc po każdym myciu je suszę suszarką, czasem prostuję, ale myślę, że są w dobrej kondycji. Natomiast po zastosowaniu Khadi nie mogę przestać ich dotykać :) zupełnie jak nie moje sztywne kłaczyska :)

    Natomiast co się tyczy ciąży i okresu poporodowego- uważam, że jest to sprawa bardzo indywidualna. I tak jak nie ma potrzeby przyszłej mamy katować opowieściami rodem z horrorów, to też nie można mówić o tym w samych superlatywach. Dla każdej kobiety ciąża to koszmar i piękne przeżycie jednocześnie. Najważniejsze, żeby i Mama i Maleństwo cieszyli/ -ły się dobrym zdrowiem. Włosy i rozstępy.... to chyba najmniej ważne ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. a ja mysle ze przydaloy sie dokladniejsze opisanie kwesti dotyczacej mycia wlosow, dlaczego silikonow w szamponach lepiej unikac i przy uzywaniu prostego szamponu jak aplikowac odzywke na cale wlosy czy koncowki ,przy jakiej pielegnacji nalezy skupiac sie na olejowaniu wlosow, czy przy sylikonowej tez mozna? Da to jakies efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy pogrzebać w archiwum bloga, wszystko jest ;)

      Usuń
  66. na przykladzie moim przez jakies 3 miesiace uzywalam szamponu jakiegos zwyklego bez sylikonow i stan wlosow strasznie mi sie pogorszyl :/ wygladalam strasznie. Od 2 tyogdni myje szamponem dove z olejkiem arganowym z odzywka w duecie Garnier AiK i wlosy sa nie do poznania! Lśniace miekkie dobrze sie ukladają... Nie ma zadnego obciazenia. I jak tutaj byc rozsadnym? Mam jakies wyrzuty sumienia ze myje tym szamponem z silikonami , bo tyle tutaj sie naczytalam ze to jest złoo itp. jednak on o 100 razy lepiej dziala od tych polecanych przez was wlosomaniaczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nie każde włosy lubią bezsilikonową pielęgnacje, trzeba ją dobrać "pod siebie", to że u Anwen czy innej włosomaniaczki coś się sprawdza to nie znaczy, że na innych włosach również się sprawdzi. Bardziej chodzi o to, żeby nie brać kosmetyków, w którym są same silikony i chemia, tylko takie, które mają i silikony i dużo dobroci:oleje, ekstrakty itd Silikony troche maskują stan włosów, ale też i pomagają je chronić przed uszkodzeniami.
      U mnie się sprawdza bezsilikonowa pielęgnacja, ale i tak mimo tego nakładam jakieś serum z łatwo zmywalnymi silikonami, żeby jednak włosy miały jakąś ochronę.

      Usuń
    2. To chyba normalne że Twoje włosy lepiej wyglądają po Dove niż po 'zwykłym' szamponie bez silikonów :P Silikony dają natychmiastowy efekt, i często osoby które zaczynają myć włosy szamponami bez silikonów są w szoku jakie mozna mieć siano na głowie, ale warto na efekty poczekać ;D Silikony to nie zło, jak chcesz to używaj, przecież Ci nikt nie broni :P

      Usuń
  67. Anwen masz takie piękne włosy, jesteś dla mnie największą motywacją do zapuszczania i dbania o nie! Już nieraz Ci to pisałam i będę powtarzać za każdym razem kiedy Ciebie odwiedzę :)
    Moje włosy mimo olejowania wciąż się puszą.. może masz na to jakiś sposób?
    Jak chcesz zobaczyć moje włosy to jest zdjęcie na blogu.. bymalinko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Kiedy miałam okrutnie zniszczone i wypadające włosy i próbowałam wszystkiego, hitem okazała się amla rozrobiona wodą różaną + odrobina olejku (zwykle dawałam IHT9); zostawiałam na całą noc, jakoś raz w tygodniu. Od razu inne włosy i mniejszy płacz przy płukaniu/czesaniu. Przy zdrowszych włosach efekt nie jest już tak spektakularny, ale nadal przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  69. ja mam po amli w proszku mega siano. Ona ma chyba mocno kwaśny odczyn (dodaje się ja do henny) i pewnie stad. U mnie przesusz, siano i puszenie włosów. Ale są osoby które efekty mają spektakularne. Natomiast świetna jest dla mnie maseczka na twarz z pasty amli. Skóra sciągnięta (mam tłustą więc to jest plus), pory zmniejszone no i rozświetlenie.

    OdpowiedzUsuń