Niedziela dla włosów (9) - płukanka kawowa

Przymusowo moja niedziela dla włosów musiała się przenieść na dzisiaj, bo dopadło mnie małe przeziębienie. Jak na razie to tylko katar i ból głowy, ale wolałam sobie odpuścić mycie włosów, zwłaszcza, że wcale tego jeszcze nie potrzebowały. Dzisiaj za to wynagrodziłam im ostatnią, minimalistyczną pielęgnację i lekkie przeproteinowanie jakie im zafundowałam w zeszłym tygodniu i uderzyłam potrójną mocą arganu i kawą. Co z tego wynikło? Zobaczycie poniżej.


Przed myciem tradycyjnie już spryskałam suche włosy mgiełką aloesowo - różaną (wspominałam o niej TUTAJ) i na takie lekko wilgotne nałożyłam sporą ilość odżywki z olejem arganowym Balei wymieszanej z czystym olejem arganowym, który dziś właśnie mi się skończył (zastanawiam się czy jechać po nową porcję tego oleju do Lidla, bo jest on tam teraz w promocji - tylko jest to olej z prażonych ziaren, ale do ciała czy włosów powinien być i tak dobry, a przy okazji mogłabym go używać w kuchni...). Całość przykryłam foliowym czepkiem i ręcznikiem i zostawiłam na około pół godziny.

Po tym czasie umyłam włosy Szamponem cedrowym z Planeta Organica, który ostatnio przedłużył świeżość moich włosów do 3 dni, poleconym mi przez czytelniczkę i na umyte nałożyłam na dwie minuty Ampułkę z olejem arganowym Marion. Zaskoczyła mnie lekka, wręcz wodnista konsystencja tego kosmetyku, bo szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś bardziej oleistego. Płyn mimo wszystko nałożyłam jedynie od ucha w dół by nie obciążył mi włosów. 

Na koniec jeszcze spłukałam włosy kawową płukanką, którą obiecałam sobie przetestować już dawno temu, a teraz w końcu, gdy moje włosy są nieco jaśniejsze, a dodatkowo mam już spory odrost (ponad 3 tyg bez farbowania) nadarzyła się okazja by sprawdzić również jej działanie pogłębiające kolor. Nie podam Wam dokładnych proporcji, ale do jej zrobienia zużyłam 2 łyżeczki kawy i około pół litra wody (możliwe, że było jej więcej). Miałam lekkie obawy czy ziarenka kawy nie zostaną mi na włosach, bo nie przefiltrowałam płynu przed użyciem, ale na szczęście wszystko bez trudu udało się wyczesać przy suszeniu.

Po całym tym zabiegu moje włosy były nieco sztywne, gdy były jeszcze mokre, ale po wysuszeniu ten efekt minął. Włosy wciąż mają dodatkową objętość, czuć, że kucyk jest grubszy niż normalnie i sprawiają wrażenie gęstszych, ale są przy tym gładkie i błyszczące (a nie spuszone jak po przeproteinowaniu). Na płukance kawowej nieco się zawiodłam, bo przynajmniej u mnie nie ma żadnej różnicy w kolorze. Pewnie trzeba by jej poużywać kilka razy by jakikolwiek efekt zauważyć, a już na pewno byłby on bardziej widoczny na włosach jaśniejszych niż moje (mam na myśli oczywiście nowy kolor u nasady, a nie hebanowe końce). Co do ampułek to będę chciała je użyć więcej razy by potwierdzić swoją opinię, ale po tej jednej mogę powiedzieć, że raczej ich nie polecam. Nie nawilżyły, ani nie wygładziły jakoś specjalnie moich końcówek, właściwie mam wrażenie, że nie zrobiły na moich włosach absolutnie nic, ale dam im jeszcze szans.

Tak wygląda efekt końcowy na zdjęciu:

włosy wysuszone suszarką i pokręcone po koczku bez spinek i gumek

Ciekawa jestem co ciekawego wczoraj się pojawiło na Waszych głowach :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

PS. Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

100 komentarze:

  1. piękne włoski

    OdpowiedzUsuń
  2. moim zdaniem wyszło świetnie :) życzę zdrowia!! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. W sobotę kupiłam ta odżywkę z balei - muszę koniecznie wypróbować :) Co do płukanki z kawy - chętnie bym zastosowała (zależy mi na przyciemnieniu koloru), ale boję się że ma moich ciemnych blond włosach da nierówną zmianę koloru.. Dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja wczoraj znalazłam czas tylko na olejowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, w Waszych Lidlach jest ten arganowy? W moim nie było, były tylko orzechowe :(

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się zastanawiam, czy będąc w ciąży nadal będziesz farbować włosy co miesiąc czy raczej z tego zrezygnujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. farbuje regularnie :)

      Usuń
    2. Farbowanie w ciazy nie szkodzi, a wierze ze Anwen jest jednak inteligentna i nie zrezygnuje.

      Usuń
    3. no własnie jak to jest z tym farbowaniem włosów w ciąży ;d

      Usuń
    4. Dziewczyny tylko proszę nie farbami z amoniakiem, wybierajcie te delikatniejsze..

      Usuń
    5. Ja farbowalam mocnymi oxy, z amoniakiem. I ani myslalam zeby przerwac farbowanie.

      Usuń
    6. Ja też farbowałam normalnymi farbami i jakoś nic się nie stało ale... nie obcinałam ;)
      anusss

      Usuń
    7. Ja przez całą ciąże nie farbowałam, przed ciążą miałam położony kolor bardzo zbliżony do naturalnego. I to była najlepsza decyzja! Włosy się wzmocniony były zdrowe, lśniące, także dobrze im ta przerwa zrobiła;) nie farbowalam właśnie przez chęć wzmocnienia włosów;))

      Usuń
    8. Ja w ciąży nie farbowalam. Wystarczająco dużo chemii mamy w pożywieniu i praktycznie wszystkim co nas otacza. Wiec uznałam ze nie będę podarować własnego dziecka przez głupie widzi mi się. A skończyło się na tym ze w czwartym miesiącu ciąży włosy były na całej długości w moim naturalnym kolorze. Czerń która miałam od 9 lat na włosach sama się wypłukala.

      Usuń
  7. tak Ci się kolor wyplłukał? ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, to kwestia oświetlenia :) włosy są wciąż czarne, tak jak zawsze

      Usuń
    2. aa już myślałam ;d

      Usuń
  8. Szampon cedrowy Planety Organiki to cud! :) Odkąd go mam nie zamieniłabym go na żaden inny szampon, chociaż kusi mnie jeszcze Natura Siberica dodający objętości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie można go kupić?
      anusss

      Usuń
    2. Tutaj chociażby: http://www.bioarp.pl/pl/p/Planeta-Organica-szampon-do-wlosow-cienkich-i-oslabionych-organiczny-olej-cedru-syberyjskiego%2C-olej-lopianu%2C-biala-pokrzywa/561

      Usuń
    3. w tekście jest podlinkowany sklep, w którym ja go kupowałam ;)

      Usuń
    4. Ale w Bioarpie jest ciut taniej :)

      Usuń
    5. W Krakowie w drogerii Jasmin na Długiej

      Usuń
  9. Anwen, chyba powinnaś zatrudnic jakąś testerkę swoich metod, bo Ty co byś nie zrobiła to i tak masz piękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do tych ampułek z Mariona to czytałam, że o wiele lepsza jest wersja wzmacniająca, a ta tak jak piszesz nie robi praktycznie nic. A szkoda, bo chciałam wypróbować, jednak teraz na pewno nie sięgnę po nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. cudownie wygladaja Twoje wlosy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednak chyba masz krzywo sciete te wlosy, bo na kazdym zdjeciu widze prawa strone (na zdj) dluzsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo na każdym zdjęciu które robię sobie sama w lustrze mam odchyloną głowę ;)

      Usuń
    2. A tam jak się robi samo...sorry selfie ;) to człowiek samoczynnie przechyla się w jedną ze stron, Anwen akurat na lewo "leci", mnie gnie zawsze na prawo ;) ( czy tam na odwrót patrząc z perspektywy monitora) :)

      Usuń
    3. Nie uwazasz ze gbyby Anwen miala tak nierowno sciete wlosy to by cos z tym zrobila? Musisz na sile udowodnic ze jednak masz racje? Sprobuj zrobic sobie zdjecie sama i wystaw jedna reke do przodu. Automatycznie wtedy przekreca sie glowe

      Usuń
    4. Na sile udowodnic? Na sile bym udowadniala gdybym napisala to po 100razy. A napisalam raz, bo wczesniej juz to zauwazylam ze tak jest.

      Usuń
    5. I co do proby-wyobraz sobie ze nie raz robilam tzw zdjecia "z rasi" . I gdyby mi wychodzila glowa w bok, uwierz ze wtedy bym sie nie dziwila i moj komentarz by sie nie pojawil :]

      Usuń
    6. Ale Anwen robila dwoma rekami, nie jedna. Widac przeciez

      Usuń
    7. oczywiście ze dwoma, lustrzankę ciężko utrzymać jedna ręką, a wystarczy popatrzeć na inne zdjęcia by zobaczyć, że zawsze tak przekręcam głowę ;) ten sam problem był już roztrząsany ostatnim razem więc dajcie spokój bo to robi się nudne :D jakbym miała krzywo obcięte włosy to przecież bym je wyrównała, to chyba oczywiste...

      Usuń
  13. Właśnie zakupiłam te ampułki z Mariona i przymierzam się do testowania ;) Przez weekend zaliczyłam dwa inne produkty tej firmy- jeden mnie zadowolił, drugi wręcz przeciwnie, zobaczymy co będzie tym razem :)
    A Tobie życzę dużo zdrówka i odpoczynku :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale Ty jesteś szczuplutka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz niedlugo :D

      Usuń
    2. I na co bylo tyle odchudzania, teraz wszystko diabli wezma :]

      Usuń
    3. JA tam widze mały brzuszek, chyba ze to złudzenie przez to ze wiem o dzieciatku. Bardzo sie ciesze, piekni rodzice i jeszcze piekniejszy maluszek! Pozdrawiam Kasia

      Usuń
    4. tak, to złudzenie :)

      Usuń
  15. mi te ampułki bardzo pomogły, mam włosy zniszczone i pewnie dlatego ten efekt jest inny niż u Ciebie, w każdym razie polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też płukanka kawowa zawiodła, ale może faktycznie trzeba użyć kilka razy :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie na wtrącenie ;) Ja robiłam peeling z kawy i chwilę trzymałam to na głowie, resztką przepłukałam włosy i kolor lekko się oziębił, może nie mocno, ale zauważyłam delikatne przyciemnienie :)

      Usuń
    2. Może faktycznie lekko mi przyciemniło, a ja tego po prostu nie zauważyłam :D W każdym razie na pewno zrobię płukankę ponownie, bo włosy po niej były bardzo miłe w dotyku :))

      Usuń
    3. Tak, po jednym razie nie ma co mówić, że coś zawiodlo. Akurat, aby kawa zadzialala, a to zależy od typu wlosów, potrzeba kilku, jak nie kilkunastu razów i to regularnie. Podobno najlepsze efekty osiągają te osoby, które nakladają ją w postaci maski DIY, a nie plukanki, takiej zmieszanej z olejem, a nawet kakao...
      Diana

      Usuń
    4. cd... ale... mam mieszane uczucia co do kawy, tak jak i ostrych przypraw, kofeinowych pobudzaczy w postaci plynów do picia, pilingów, balsamów do ciala w okresie ciąży (nie tylko w 3. trymestrze, co by nie wywolać przedwczesnego porodu), więc na pewno nie polecę ciężarnej :) tak na wszelki wypadek.
      Diana

      Usuń
  17. Ostatnio czytałam, że farbowanie włosów w ciąży jest bezpieczne. Nie wiem ile w tym prawdy? Może Ty Anwen coś nam o tym powiesz :) Jesteś bardziej wtajemniczona teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno i o tym napiszę przy okazji wpisu o włosach w ciąży

      Usuń
  18. Anwen, proszę, dodawaj więcej postów na bloooogu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następna ! Czy Ty myślisz,że Anwen nie ma swojego życia prywatnego ? I tak robi bardzo dużo dla "nas" włosomaniaczek , pisze dla nas świetne notki a Tobie ciągle mało ?! Dziewczynoo ogarnij ;)

      Usuń
  19. Ja własnie siedzę z olejem kokosowym na głowie. I mam mały dylemat bo podczas olejowania wyszło trochę włosów i nie wiem czy to dlatego, że je sobie wyrwałam czy wylazły tak po prostu. Mam baby hair więc się nie obawiam wyłysienia ale te włosy w na rękach mnie trochę zaniepokoiły :( Mam te ampułki Mariona ale czekają na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przy absolutnie pierwszym olejowaniu (to był olejek rycynowy) też wyszła - dała się wyciągnąć ogromna ilość włosów. Ale było to na szczęście zjawisko jednorazowe.

      Usuń
  20. ja stosowałam płukankę kawową kilka razy pod rząd, ale potrzeba chyba jeszcze więcej czasu. Płukanki przyciemniające uczą cierpliwości:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej, na twoim miejscu Anwen trochę bałabym się tej płukanki kawowej... Kawa to raczej ciepły odcień, a Twój to przecież zimny:) no ale to może tylko moje przemyślenia nigdy-niefarbującej włosów i nie doświadczonej w tej kwestii włosomaniaczki;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Płukanka kawowa u mnie super się sprawdziła pod maskę, tak gładkich jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na moje ciemnoblond włosy płukanka kawowa (podrasowana herbatą) zadziałała. Może nie zmieniła mi koloru włosów drastycznie, ale bardzo wiele znajomych osób pytało czy przyciemniałam włosy.

    OdpowiedzUsuń
  24. W ogóle to uzywam odzywki organic cedar i jak dla mnie jest zbyt słaba, ciekawi mnie ten szampon, musze spojrzec na sklad.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydaje mi sie ze kawa mogla zepsuc efekt tych marionowych ampulek.. i moze ci troche wysuszyla ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kawa jest super pod tym względem, że dodaje włosom blasku i absolutnie nie przesusza. Nie zauważyłam w ogóle przyciemnienia włosów (po regularnym stosowaniu), ale dla tego blasku warto płukać nią włosy, mimo tego, że łazienka staje się koszmarem po takiej zabawie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Anwen ! :)
    Chciałabym Cię spytać, czy picie "na raz" (tzn. w tym samym czasie) drożdży i siemienia lnianego to za dużo ? Lepiej wybrać jedno ? Nie jestem pewna, więc pytam eksperta :P
    Pozdrawiam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zacznę od gratulacji, które wprawdzie miały pojawić się pod odpowiednim postem, ale nie zdążyłam :) Także gratuluję z całego serca. Zabieram się do zapytania Cię o coś, jak kot do jeża. Albo czasu brak albo weny... Ehhh... Ale stwierdziłam, że już najwyższa pora, bo robię się powoli zdesperowana. Olejuję włosy od paru dobrych miesięcy i nie widać wcale efektów. Jednak nie to jest moim problemem. Zaopatrzyłam się w kilka rosyjskich szamponów i masek i w momencie, kiedy zaczęłam je stosować, pojawiły się różne "skutki uboczne". Włosy zrobiły się sianowate, każdy szampon, jaki stosuję powoduje kołtun przy głowie, tak, że nie mogę włożyć rąk, puszą się straszliwie, są przesuszone. Zupełnie nie mogę dać sobie z nimi rady. Podejrzewam, że obecna ciąża nie ma z tym nic wspólnego... Dodam tylko, że mam wysokoporowate, blond włosy. I jeszcze jedno. Bardzo chciałam Ci podziękować za polecenie mi kiedyś metody OMO. Fantastyczna sprawa, moje włosy ją uwielbiają. Przynajmniej do tej pory. W momentach desperacji wróciłam nawet do zwykłych silikonowych szamponów i odżywek, ale to nie pomogło. No i zauważyłam jeszcze, że nagle zaczęły mi się rozdwajać końcówki, z czym nie miałam problemu naprawdę bardzo długo. Mam nadzieję, że uda Ci się coś mi doradzić, bo już naprawdę nie wiem co robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi bardzo pomogła ampułka z loreala, efekt utrzymuje się juz ponad 2 tygodnie.

      Usuń
    2. The Beauty Box ciążą jak najbardziej ma wpływ :) włosy robią się bardziej suche i wymagają innej pielęgnacji. W tym momencie w Twoim przypadku właśnie powrót do silikonów jest dobrym pomysłem + do tego intensywna pielęgnacja oczywiście. Ostatnio pisałam o włosach suchych - poczytaj, może coś Ci pomoże

      Usuń
    3. Przepraszam ze sie wtrace, ale potwierdzam slowa Anwen. Na samym poczatku ciazy moje wlosy i skora glowy zaczely sie niemilosiernie przesuszac, dostalam ogromnego lupiezu a skora glowy swedzi okropnie. Jako ze w ciazy szampony przeciwlupiezowe nie sa wskazane ( no chyba ze z dziegciem) musialam radzic sobie sama. I tak w ruch poszla plukanka z octu jablkowego po kazdym myciu wlosow, zaczelam nawet w akcie desperacji nakladac minimalną ilosc odzywki na skalp, zeby nie drapac skory glowy caly czas. Ale wracajac co tematu. Niestety ciaza potrafi uprzykrzyc zycie naszym wlosom i skorze i musimy podowic wysilki zeby jako tako wygladac:) pozdrawiam serdecznie przyszle mamusie:) ja osobiscie sie juz doczekac nie moge jak mlodzian sie pojawi na świecie a tu trzeba do konca czerwca czekac;)

      Usuń
    4. U mnie też koniec czerwca :) Co do włosów w ciąży to nie zauważyłam jakiejś specjalnej różnicy, ani w tej ani w pierwszej. Dlatego się zastanawiam, czy to faktycznie ciąża, czy raczej pielęgnacja. Oczywiście wiem, że hormony mogą wiele zmienić i z tym raczej nie wygram, ale jeśli to kosmetyki to mogę nad tym popracować. Tylko jak to zrobić i co sprawdzić. Anwen, mówisz o odżywianiu, ale na te moje oporne włosy nic nie działa...

      Usuń
  29. Anwen jak można sie z Tobą skontaktowac? :) mam na myśli mail lub coś w ten desen, mam pytanie odnośnie moich wloskow

    OdpowiedzUsuń
  30. Uroczo się falują po tym koczku :) No i pięknie błyszczą, pewnie na moich włosach płukanka kawowa mogłaby coś zdziałać, tylko czy ja chcę lekko przyciemniać? Sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne włosy;) Moje po koczku sterczą na wszystkie strony ;( Ja swoim włosom w niedzielę zafundowałam maseczkę z Alterry granat i aloes, pół h przed myciem i płukankę octową;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen a czym się różni ten olejek arganowy z lidla od normalnego olejku arganowego?
    anusss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalny jest robiony z surowych, a nie prażonych ziaren i nie nadaje się do spożycia. Co do działania to na pewno będzie inne, ale na włosy i ciało powinno być ok :) Na twarz już niekoniecznie. Dodatkowo ten z prażonych ma przyjemniejszy zapach

      Usuń
    2. Super ze znalazlam ten wpis o olejku arganowym. Kupilam go ostatnio z myślą o kosmetycznym zastosowaniu, nie wiedziałam ze jest prażony. Juz myslalam ze będzie tylko do spożywczych celów. Wypróbuje go na wlosy :D:D

      Usuń
  33. dziewczyny pomóżcie, co sądzicie o takim składzie mleczka do włosów:
    Aqua, cetearyl alcohol, propylene glycol, phenyl trimethicone cyclopentasiloxane, behentrimonium chloride, quaterrnium-80, cyclohexasiloxane,astrocaryum murumuru, seed butter, vaccinium myrtillus fruit extract, mangifera indica (mango) friut extract, carica papaya fruit extract, rubus idaeus (raspberry) fruit extract, peg-5 cocomonium methosulfate, sodium glutamate, hydrolyzed milk protein, hydroxypropyltrimonium hydrolyzed casein, sodium cocoyl glutamate, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride, citric acid, ethylhexyl methoxycinnamate, lactic acid, methylchloroisothiazolinone, methyllothiazolinone, parfum (fragrance), benzyl alcohol

    Kosztuje 50 zl, warto brać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak by kosztował ok. połowy tego to jak najbardziej,ale za 50zł...

      Usuń
  34. Jestem ciekawa tej całej płukanki kawowej! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja spróbowałam klasycznej domowej odżywki: żółtko+miód+kilka kropel oleju rycynowego+kilka kropel soku z cytryny+maska BioWax do suchych włosów - efekt super!!!! Wczoraj zrobiłąm to samo, z tym że dodalam maskę proteinową i mleczko kokosowe i mleczko pszczele i keratyne i klap myślę że przeproteinowałam chociaż sie nie znam :-) Myślę ze jak dodałam mleczko kokosowe to maska powinna być bardziej emoilentowa? Ktoś wie?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz wysokoporowate włosy to olej kokosowy może powodować objawy podobne do przeproteinowania, tzn. spuszenie, ale 2 dni pod rząd karmienia włosów takimi bombami proteinowymi bym nie ryzykowała ;P

      Usuń
  36. Jak ja Ci zazdroszczę tych pięknych i długich włoskow! Ja poddałam moje włosy ostremu cięciu i skryciłam je elektyczną maszynką. Właśnie pisze posta, więc mam nadzieję, że dziś się ukaże :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Gdzie można kupić tę odżywkę balei ?

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochana może mi doradzisz :) Moje włosy dobrze znoszą mycie odżywką, lepiej się rozczesują, są miękkie w dotyku i ładnie błyszczą. Szampon nie bardzo mi odpowiada :( I mam takie pytanko, czy mogłabym myć te włosy odżyką z Balei? Mam w zapasię tę z morelą, figą oraz grejpfrutem. Czy po dłuższym czasie nie zaszkodzi włosom, wiem, że nie ma za ciekawego składu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszkodzić, nie zaszkodzi najwyżej po jakimś czasie będziesz miała przyklap ale wtedy jakiś mocniejszy szampon i po problemie :) Jeśli po umyciu nią twoje włosy dobrze wyglądają to czemu masz z tego rezygnować :)

      Usuń
  39. świetny efekt końcowy:) mogę tylko pozazdrościć takich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Sama miałam w planie wypróbować ten szampon. Ale ostatnio coraz więcej tych kosmetyków, nad którymi dumam, a to ostatecznie sprawia zazwyczaj, że przez długi czas nie kupuję nic, bo nie umiem się zdecydować na jedną rzecz...;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam :)
    Wiem, że moje pytanie nie bardzo związane jest za dbaniem o długie włosy ale mam nadzieję , że ktoś mi pomoże.
    Dbam o włosy już od kilku miesięcy, ale jakiś czas temu zapragnęłam zmiany i swoje dość długie już włosy ścięłam mniej więcej do ramion, na fryzurkę typu "długi bob". Moje włosy są jednak falowane i choć jestem bardzo zadowolona z efektu to martwi mnie codzienna stylizacja :( Bez wyprostowania niestety mam wielką szopę. Stosuję mgiełkę termoochronną Marion i serum do zabezpieczania końcówek ( GP/Chi/Marion), jednak wydaję mi się , że włosy są bardziej wysuszone i znów zaczynają się rozdwajać.
    Co mam robić , żeby ich tak nie katować? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boby sa piekne, tez kiedys scielam dlugie wlpsy nawlasnie takoego dluzszego boba i mimo codziennej stylizacji naszczotce oplacilo sie bo rfelt byl rewelacyjny . Fryzura miala ksztalt, szyk,klase a niedlugie bezsensowne pospolite kudly. Nie zalowalamani troche. Tez uzywalam mariona do prostowania, chi,eraz uzywam jeszxze mgielki glisskira jedwabi grren pharmacy zkropla jakiegos olejku. Codziennie naklafam maski i wosy sawswietnymstanie, noze trochesuche ale wole suche niz zdrowe a byle jak pospolito wygladajaxe. Powodzenia i pamieraj o maskach araz w tyg takiezkeratyna ! :)))

      Usuń
    2. Dzięki , pocieszylas mnie :) ja też nakładam naprzemiennie maski ( biowax różne, kallos,alterra) i oleje ( babydream i kokosowy póki co) ,oprócz tego używam odzywki w sprayu glisskur złotą. Mam nadzieje ze to wystarczy :)

      Usuń
  42. Witam, pytanie trochę nie w temacie, ale od dłuższego czasu mam pewien problem. Mianowicie 2 lata temu zgoliłam dość wąskie pasmo włosów, na długość szybko urosły, ale niestety bardzo sie przerzedziły i nic przez te dwa lata się nie zmienilo. Niedawno zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem i zastanawiam się co z tym zrobić. Czy wcierki i suplementy mogą temu zaradzić? Czy może lepszy będzie olej rycynowy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. sporo tych blogerek zaangażowanych w akcje :) :)
    kiedy nowa metamorfoza z forum ????? :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen, a myslisz ze ten olej migdalowy z lidla bedzie dobry do wlosow kreconych?

    OdpowiedzUsuń
  45. Aniu rozumiem, że teraz masz mniej czasu ale co z bieżącym odświeżaniem nowych postów na spisie blogów włosomaniaczek ? może powinnaś znaleźć osoba, która będzie miała więcej czasu i regularnie będzie odświeżała .

    OdpowiedzUsuń
  46. szampon nie ma SLS, jednak na reszcie składu absolutni się nie znam. czy może zatem być stosowany codziennie, tak jak na przykład płyn Facelle? :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej :) chciałam zapytać gdzie można kupić takie czepki na głowę ?
    Po nałożeniu odzywki okręcam głowę folią spożywczą lecz to dość uciążliwe.
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mozesz miec zwyklej siatki jednorazowki? Ja od lat tak robie. Gdziez by mi sie chcialo folia owijac albo myc czepek po kazdym uzyciu. A tak takich cienkich jednorazowek (jak w lidlu czy w biedro przy bulkach i owocach) mam cala rurke urywam zakladam wyrzucam i raz dwa.
      Czy farbowanie czy maskowanie od lat uzywam siatek.

      Usuń
  48. Gdzie można kupić te ampułki ?? :))

    OdpowiedzUsuń