Niedziela dla włosów (3)

Szczerze mówiąc dzisiejszy wpis miał się już wcale nie pojawić, ale szkoda mi było tych wszystkich z Was, które zdążyły na blogach opisać co takiego zrobiły dziś dla swoich włosów i teraz nie miałyby możliwości nam tego pokazać. Niestety trochę słabo się dziś czuję i ostatnie kilka godzin spędziłam w łóżku, więc moje włosy wyjątkowo dostały dziś wolne ;)

W ramach rozpieszczania nałożyłam jedynie odrobinę mojego ulubionego olejku na same końce i pozostanie on na moich włosach do jutra. 

http://www.anwen.pl/2013/12/ulubieniec-miesiecy-listopad-i-grudzien.html

Mam nadzieję, że pozostałe dziewczyny wykażą się jednak większą inwencją, bo z przyjemnością poczytam (a pewnie nie tylko ja) co też ciekawego na dziś przygotowałyście :))

Swoje linki możecie dorzucić tutaj:



Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

89 komentarze:

  1. Mamy nadzieję że to nic poważnego. Wracaj do zdrowia Anwen.
    anusss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) anusss odpisałam Ci na pytanie o nakładanie masek przed myciem pod wpisem o kosmetykach do przetłuszczających się włosów :)

      Usuń
    2. o dzięki pewnie bym już tam nie zajrzała ;)
      anusss

      Usuń
  2. Ja niestety też się dzisiaj lenię:P
    Zdrówka, Anwen!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba coś wisi w powietrzu bo ja też pół niedzieli przeleżałam:/ mimo to zastosuję chyba jeszcze wcierkę, albo olej, albo i jedno i drugie:)
    życzę powrotu do zdrowia.
    A.F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, jak będę miała siły to dołożę może jeszcze wcierkę :) dziękuję!

      Usuń
    2. Mnie też rozłożyło. Włosomaniacka epidemia. To chyba wymaga dochodzenia, czuję spisek.

      Usuń
    3. I mnie! Zdrówka dziewczyny ;)

      Usuń
  4. Witam. Ja dziś swoim kudełkom zafundowałam maskę natur vital z natury na godzinkę przed myciem następnie szampon z chili i pomarańczą z love2mix i 10 minut z maską z efektem laminowania również z love2mix. Na koniec kropelka olejku ze słodkich migdałów i teraz już sobie spokojnie schną. Zachorowałam na włosomaniactwo w listopadzie wiec jeszcze nie ma piorunujących efektów ale już włosy są gładkie, bardziej nawilżone i mniej się łamią. Pozdrawiam wszystkie włosomaniaczki a Ty Anwen zdrowiej szybko :) Ruda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zachorowałam na włosomaniactwo w listopadzie i też jeszcze nie widzę większych efektów.. ;) Nadal walczę z notorycznym puszeniem :(

      Usuń
    2. Ja w październiku zaszłam w ciążę i strasznie zaczęły mi wypadać włosy. Zaczęłam szukać na temat olejów bo używałam już arganowego ale nie było efektu woow i tak trafiłam na ten blog. zakochałam się :) potem kupiłam kilka produktów, dostałam pod choinkę od mamy szampon Lee Stafford (45zł!!! w Hebe ) Jak za tą cenę to nie jest wart ale go zużyję bo pięknie pachnie i mi go szkoda. Potem zamówiłam kilka produktów rosyjskich z BioArpa i jest trochę lepiej. Ruda

      Usuń
    3. Mam pytanko ,gdzie kupiłaś olej ze
      słodkich migdałów??:)

      Usuń
    4. Anonimku, olej ze słodkich migdałów można kupić w sklepach zielarsko-kosmetycznych, na doz.pl czy w sklepach internetowych typu http://www.zrobsobiekrem.pl/ :)

      Usuń
    5. Ja kupiłam na stronie bioarp :) za jakieś grosze ok 5 zł za 30 ml. Są i większe pojemności ale chciałam sprawdzić jak działa na moje włosy. Ruda

      Usuń
  5. gdzie się podziało forum ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja standard: olej, mycie i odżywka, nawet mi się już maski nie chciało nakładać, poźniej odżywka w sprayu z Gliss Kura i jedwab. :)
    Bardziej się ciesze z tego, ze posprzątałam całe mieszanie i umyłam okna, tak świeżo i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja też się dziś wzięłam za sprzątanie bo wczoraj na to czasu zabrakło (sesja). I też uwielbiam kiedy jest tak czyściutko i pachnąco :D
      co do włosów to również dziś standardowo olej -> mycie -> maska na pół h i tyle :)
      pozdrawiam,
      Kropka

      Usuń
  7. Wracaj do zdrowia, Anwen! Ja właśnie wrzuciłam swój link z Niedzieli dla włosów.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) zaraz do Ciebie zajrzę!

      Usuń
  8. Wracaj do zdrowia kochana,myślę,że to osłabienie to reakcja na te ciagłe zmiany pogody,u mnie też jakoś sennie w domu wszystkim daje to w kość.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie proste mycie szamponem i odzywka emolientowa, niedogodne były, za dużo protein, dam im spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrowiej, bo robi się coraz ładniej na zewnątrz. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrowia ;) Mnie sesja rozłożyła i nie mam też siły nic tworzyć na blogu. Ale cieszę się z Twojego wpisu, bo ten olejek wydał mi się interesujący, to może być coś, co podbije moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dla odmiany nałożyłam olej lniany na całą noc (z reguły stosuję olejowanie w misce, bo ono jest według mnie najbardziej ekonomiczne i równocześnie najbardziej równomiernie pokrywa olejem włosy), rano zmyłam szamponem Babydream, następnie na 45 minut nałożyłam maseczkę Natur Vital z aloesem... i nie widzę większych efektów :P hahha. Chyba na efekty przyjdzie mi dłużej czekać :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też coś zaczęło rozkładać, łącze się w bólu :(

    OdpowiedzUsuń
  14. hej Anwen :)
    A ja mam do Ciebie pytanie na inny temat, a miamowicie czy szkodliwe dla włosów jest czesanie włosów na mokro, ale po nałożeniu odżywki? tak najlepiej rozprowadzic mi odzywkę, ale zastanawiam się, czy nie szkodzę... włosy mam proste, raczej średnioporoware, ale mocno się plączą...
    Będę wdzięczna za odpowiedź!:)
    pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia!;)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam kręconych, ale za to strasznie plączące sie włosy i nie wyobrazam sobie rozczesywania ich dopiero po wyschnięciu :) Używam odżywki ułatwiającej rozczesywanie, takiej w "psikaczu" i baaaaardzo delikatnie rozczesuję je "szczerbatym" grzebieniem. Mam nadzieję, że nie robię im tym wielkiej krzywdy- chyba gorzej \byłoby rozczesywać potargane po suszarce niż mokre, ale nie jestem pewna, w sumie też mnie to ciekawi :)

      Usuń
    2. skoro własnie takie czesanie - na mokro z odżywką - jest zalecane kręconowłosym to prosty wniosek że raczej nic złego nie robi ;)

      Usuń
  15. Zdrówka, kuruj się:)
    Ja dzisiaj standardowo wtarłam Amol, położyłam olej musztardowy na kilka godzin, a po myciu złotą maskę ajurwedyjską Planeta Organica pod kompres. Serum Syoss jako idealne dopełnienie i jestem pewna, że efekt po będzie piękny - zarówno maska jak i balsamy Planeta Organica wspomagane na końcach Syossem sprawiają, że włosy wyglądają o wiele zdrowiej niż są w rzeczywistości. To moje pewniaki i jednocześnie najlepsze produkty jakich kiedykolwiek używałam, a to już ponad dwa lata świadomej pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie: czy wszystkie zabiegi powodujące baby hair mają szansę zadziałać u mojego taty, który jest prawie łysy od kilkunastu lat? :-p na czubku głowy ma kilka włoskow a wokół jest ich trochę więcej :-) wszyscy u mnie w domu są zachwyceni efektami picia drożdży i wcierania roznych bajerów i też chcą się w to bawić. Dlatego zastanawiam się czy jest jeszcze jakaś nadzieja dla lysiejacego seniora :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mężczyźni łysieją z powodu hormonów, wcieranie jantaru nie spowoduje że naglą pojawią im się cebulki zdolne produkować włosy (wtedy mężczyźni przecież poszliby kupić jantar za 10zł a nie poddawali się drogim zabiegom przeszczepu włosów, na które nie ma żadnej gwarancji)

      Usuń
    2. Jeśli to łysienie genetyczne to raczej nie.. Na blogu Pani Ilony Jungi przeczytałam, że do 5 lat wstecz można odzyskać włosy tzn., że włos wyrośnie z uśpionego mieszka o ile nie obumarł (a dzieje się tak w przypadku łysienia androgenowego kiedy to mieszek zminiaturyzuje się całkowicie i nie ma szans na nowego włosa). Natomiast w komentarzach pod wpisem Anwen o olejku rycynowym jedna dziewczyna pisała, że wcierała tacie w łysinkę ten olej i coś czyt. baby hair zaczęły rosnąć ;-).. Więc tak na prawdę ciężko wyczuć, znawcą nie jestem. Warto spróbowac, może się uda ;-)?

      Mam nadzieję, że nie zamieszałam za bardzo, jeśli któraś z dziewczyn lepiej się orientuje w tym temacie to niech się odezwie ;-)!

      Pozdrawiam was wszystkie :-)!
      Paulina

      Usuń
    3. Łysienie typu męskiego jest zupełnie inne niż damskie. Specyfiki dla kobiet nie pomogą w przypadku łysienia Twojego taty.

      Usuń
    4. kilka moich koleżanek namówiło swoich łysiejących panów do picia drożdży, stosowania wcierki z kozieradki itp. Są zachwycone, bo co prawda efekty nie są jak u rzymian z którejś z serii o Asterixie (kreskówkowej), to jednak zaczęły im się pojawiać nowe włosy na wyłysiałych już miejscach. Tak więc warto spróbować! w końcu żadna z nas zaczynając pić drożdże czy stosować wcierki tak naprawdę nie wie, czy jej podziała czy nie :)

      Usuń
  17. Moja pielęgnacja na dzisiaj - (delikatniejsza) - olejek babydeam fur mama, mycie babydream (kopf-bis-fuß), maska gloria, płukanka z kawy, zabezpieczenie olejkiem mythic oil loreal + dłuższe czesania szczotką braun z jonizacją :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hejka Ja dziś zaszalałam z szansonetką orzechowy brąz Marion, marzy mi się taki kolorek na stałe ale nie chce już używać drogeryjnych farb, tylko zastanawiam się nad henną - tylko nie wiem jak mi to wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanie apropos laminowania. Jeśli zrobiłam za dużo tej packi to mogę ją zostawić na następny raz czy nie będzie sie już nadawało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej żelatynka zastygnie na kamień;P

      Usuń
  20. Ja dzisiaj testowałam półprodukty ze strony zrób sobie krem, a przede wszystkim aloes. Muszę sprawdzić jego działanie i czy moje włoski go polubią :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czyżby ciążowe mdłości???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boze... Ciagle to samo wszedzie. Coz wam jest dziolchy, to ze ktps za maz wyszedl nie znaczy ze od razu po to by zaciazac...
      Zachowujecie sie jak stare ciotki i babki, takie macie ich myslenie :D

      Usuń
  22. No to jak w końcu jest z tym zmywaniem oleju z włosów? Od początku mojego włosomaniactwa byłam przekonana że należy je zmywać delikatnymi szamponami bez sls, ale tak teraz patrzę po tych blogach i notkach o pielęgnacjach i widzę że znaczna część dziewczyn zmywa je szamponami z mocnymi detergentami. Czy rodzaj szamponu do zmywania ma duże znaczenie?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmywam Babydream i nie zauważyłam, żeby ciężko się zmywało, normalnie idzie. A od czasu do czasu szampon z sls, tak dla większego oczyszczenia.

      Usuń
    2. jak zmywałam olej ryżowy balsamem baby dream fur mama to miałam część włosów zlepionych w strąki, niestety ale musiałam iść u umyć włosy ponownie, tym razem wzięłam szampon z sls.

      Usuń
    3. SLS jest dość silnym detergentem i niektórzy uważają, że zmywanie oleju takim szamponem zniszczy jego dobroczynne działanie. Jednak niektóre ciężkie oleje l(ub gdy się ich dużo nałoży na włosy) mogą być ciężko zmywalne takimi delikatnymi szamponami co w efekcie da tłuste włosy. Ja osobiście od samego początku włosomaniactwa używam tylko i wyłącznie szamponu z SLS a dokładnie Familijnego. Nic moim włosom złego nie robi ;-). Przy zmywaniu oleju wystarczy,że delikatnie przemyjesz je pianą z głowy. Ja tak robię i nie zauważyłam żeby używanie SLS niszczyło jakoś szczególnie dobroczynne efekty olejowania :-).
      Możesz też raz zmyć silniejszym detergentem, a raz delikatnym szamponem. Próbuj, kombinuj, aż znajdziesz idealne dla siebie połączenie :-).
      Pozdrawiam ;-)

      Usuń
    4. Ja myje czym akurat musze. Np jesli nakladam olej na wlosy jeszcze niezbyt tluste, to myje odzywka lub delikatnym szamponem. A jeli mam wlosy dwudniowe i tlustawe i nakladam olej to myje ziolowym z slsem i nakladam maske na godzine. Mocna maske. I splukuje i juz.

      Usuń
    5. Przez pierwsze lata zainteresowania włosami, codziennie myłam je szamponem z sls i były efekty po olejowaniu. Teraz zmywam delikatnymi i nie mam problemu z tłustymi włosami. Przyznam, że delikatne szampony (ale szampony, nie płyny do higieny intymnej, albo dziecięce szampony) o wiele lepiej wpływają na kondycję moich włosów, więc warto spróbować i może się przekonać.

      Usuń
  23. Jak to jest z tym zmywaniem oleju z włosów? Od początku mojej mądrzejszej pielęgnacji byłam przekonana, że należy go zmywać szamponem bez sls w skłądzie, a tu w notkach dziewczyn w większości pojawiają się szampony z mocniejszymi detergentami. Czy rodzaj szamponu ma duże znaczenie dla działania oleju?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wracaj do zdrowia Anwen!

    @ FabellaSinistra - zmywaj tym, co Ci olej zmyje. U mnie Alterra czy Yves Roher Volume z powodzeniem dają radę. Jeszcze mi się nie zdarzyło niedomyć włosów, a to są delikatne szampony.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaka ja Ci jestem wdzięczna za ta akcje! dostałam strasznego kopa, żeby o nie dbać:) bo zdarzało się, że więcej czytałam niż o nie dbałam:) a tak wogle to będziesz się śmiała...przeprowadziłam się miesiąc temu do Krakowa- i ciągle się rozglądam po ulicach z myślą, że może zobacze Twoje włosy:)
    A tak wogle to chciałam napisać, dla tych którzy nie wiedzą, w aptece w galerii krakowskiej są biovaxy-500ml za 24,90 !!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Drogie Włosomaniaczki.
    U mnie problem jest taki że włosy mam proste i oklapnięte ale z efektem fafli, tylko przy tym wyglądam jak ulizany koń. Włosy zdecydowanie mam niskoporowate i wiele bym dała by to się choć na chwile zmieniło. Jak mam sprawić by włosy były puszyste, odbite a nie wiecznie ulizane i tłuste. Dziś będe myła włosy odżywką mrs potters i mam nadzieje że nie będę musiała myć ich jeszcze raz szamponem z sls...
    Jeśli macie jakiś pomysł jak sprawić by były sypkie i odbite to dajcie znać.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego mając niskoporowate i proste włosy myjesz je odżywką? Przecież jeszcze bardziej Ci wtedy oklapną. Odżywki najlepiej służą kręconowłosym, bo one zmagają się z ciągłym puchem i to pomaga im dociążać włosy.

      Usuń
    2. dla ulizanych niskoporowatych włosów najlepsze będą produkty bogate w proteiny (oczywiście z umiarem, trzeba też trochę nawilżać, żeby nie przeproteinować włosów), dzięki temu włosy zwiększą objętość.

      Usuń
    3. Chyba najlepsze będą slsy. Może coś Anwen doradzi

      Usuń
    4. Dzięki dziewczyny:D
      Pozdrawiam Monika

      Usuń
    5. Może jakiś sposób opisany w tym poście sprawdzi się u Ciebie: http://www.anwen.pl/2013/07/pielegnacja-wosow-cienkich-raz-jeszcze.html

      Usuń
  27. Dostań dobrze wkrótce, jak to się mówi po angielskiemu ;)

    W temacie niedzieli włosowej: dzisiaj wyjątkowo dogodziłam mojemu upierzeniu - szampon Babci Agaty, maska Fructisa (wygrana u Ciebie zresztą :) ) plus olej rycynowy. Jeśli nie będę wyglądać absolutnie fantastycznie jutro, to oficjalnie strzelę focha, o! :P

    OdpowiedzUsuń
  28. stosowałam olejek arganowy, ale jestem ciekawa tego od Dermacol, napisz o nim coś więcej:))
    pozdrawiam ;-)

    http://iszsza.blogspot.com/
    http://www.iszsza.pl/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja przez 2 lata zmywałam bez sls, a teraz poprostu mi się troche znudziło i mam szampon z sls. Bez sls jest łagodniej, ale nie każdemu służy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja się naolejowałam na nadzielę i moje włosy odetchnęły z ulgą po katuszach zabiedbania tygodniowego;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam Twojego bloga,uzależniłam się ;)
    A ktoś z Was używał może olejku arganowego z Mariona ?
    Jeśli tak to jak się spisał bo słyszałam,że dobry.

    http://alankowosz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry, ja używam 2 kropelki na mokro i jak potrzeba to jeszcze na sucho kropelkę zaaplikuję, mimo to żadnych obciążeń nie zaobserwowałam, sprawdza się dobrze i ładnie wygładza, nabłyszcza, zapach śliczny.Polecam

      Usuń
    2. No właśnie tego obciążenia włosów boję się najbardziej.
      Czyli wypróbuję.
      Dziękuję za odpowiedz.

      http://alankowosz.blogspot.com/

      Usuń
  32. mam do Ciebie pytanie Anwen:) jeśli użyję maski biovax przed myciem (mam włosy skłonne do przetłuszczeń) to mogę potem umyć włosy szamponem z sles?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem Anwen ;), ale sama tak używam i nic mi się nie dzieje. (po spłukaniu szamponu nakładam jeszcze odżywkę albo maskę)

      Usuń
    2. również interesuje mnie odp:) czy SLS nie zmyje wszystkiego dobrego?

      Usuń
    3. U niektorych sie to niby sprawdza. I podobno nie zmywa dobroci. Ale u mnie ten sposob dzialal tak, jakbym nie uzyla maski wcale. Zero efektu wiec u mnie to zmarnowanie maski. Ja lubie czuc po wlosach ze sa po masce, a po zmyciu maski szamponem nie czulam nic, tak jakbym w ogole jej nie nalozyla...
      Probowalam w ten sposb wiele masek, wiele szamponow. Za kazdym razem to samo. Wiec stosuje normalnie maske po szamponie i zmywam ja woda i dopiero wtedy sa efekty i piekne mile wlosy.

      Usuń
  33. Powrotu do zdrowia, sama teraz zmagam się z grypę :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Anwen, jaki masz lakier na paznokciach na tym zdjęciu? Czy to jest złoty snow dust?

    Byłam dziś u Rafała, zły człowiek, powiedział że mi długie włosy nie będą pasować. Strasznie to przeżywam teraz =D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej
    Pisałaś kiedyś że szampon aloesowy Equilibra wycofali. Ja znalazłam na allegro, może Cię to zainteresuje
    http://allegro.pl/equilibra-aloesowy-szampon-250-ml-i3938218894.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrówka :) Trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć :) mam malutką prośbę, mogłabyś polecić mi jakąś lekką odżywkę z dodatkiem silikonów? już tłumaczę dlaczego:)
    wpadłam we włosomaniactwo w listopadzie, widzę dużą poprawę szczególnie po olejowaniu, jednak zaczynam dostrzegac, że całkowity brak silikonów mi nie służy, gdyż zauważyłam więcej rozdwojonych końcówek :( zabezpieczam po myciu i maskach jedynie jedwabiem z mariona, czasem kropelka oleju

    OdpowiedzUsuń
  38. Dużżżoooo zdrowia :)
    Uwielbiam Twojego bloga. Dzięki temu, że go odnalazłam, zaczęłam przygodę z włosomanictwem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen, lub wy dziewczyny, pomóżcie początkującej włosomaniaczce. Pewnie moje pytanie jest trywialne, ale zgłupiałam już kompletnie, jak to jest z tym myciem długości włosów szamponem. Parę miesięcy temu zaczęłam myć samą skórę głowy, nie szorując ich szamponem na długości. Przez to były mięciutkie i względnie nawilżone (metoda omo). Chcę jednak zacząć stosować oleje, ale nie widzę tego, jak można je zmyć nie stosując szamponu na długość. Nałożyłam olejek babydream fur mama na parę godzin, później maskę wax na 30min i zmyłam szamponem babydream całe włosy. Jednak od tego szamponu pozostają szorstkie. Zastanawiałam się, czy posmarowanie włosów jeszcze jakąś odżywką ich za bardzo nie obciąży, więc sobie darowałam. I nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Myjecie włosy na długości szamponem, czy nie? Jak dokładnie zmyć olej, żeby nie pozostały takie nieprzyjemne po szamponie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre oleje zmywa się gorzej, niektóre lepiej. Tymi gorszymi do zmycia są oliwa z oliwek i rycyna. Skoro boisz się, że ich nie domyjesz, to spróbuj olejować włosy w weekend :) Po pierwszym razie zobaczysz, że wcale nie zmywają się tak ciężko. Nie "szoruj" ich na długości , bo to bezcelowe :D Ja zawsze myję skórę głowy, a potem tylko przejeżdżam dłońmi po długości. Szampon babydream i u mnie się nie sprawdził, są jednak alternatywy, np. rossmannowski Facelle, czy Alterra. W skrócie: szampon jest do skóry głowy, lekkiego oczyszczania, a do odżywki należy reszta włosów.

      Usuń
    2. A, właśnie, ważna jest też ilość oleju. Może też być tak, że jak nałożysz go za dużo, to ciężej go będzie zmyć. Może spróbuj olejowania na odżywkę. Ale nie dowiesz się niczego, dopóki sama nie popróbujesz - metoda prób i błędów.

      Usuń
  40. ciąża to nie choroba:-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wracaj do zdrowia, ja zawsze mam napisać coś do tego cyklu, ale nie mogę się zebrać!
    P.S. Pisałam do ciebie maila z dwa razy w sprawie przyłączenia do wpisu włosomaniaczek, ale nie wiem czy nadal się zajmujesz nim ty, czy nie? buziaki

    OdpowiedzUsuń
  42. Wracaj do zdrowia Aneczko, ja także się słabo dziś czuję, bo mam zapalenie oskrzeli i niestety nei wygląda to zbyt ciekawie. Jestem z Tobą! :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam nadzieje ,że już Ci lepiej..:) ja nadrobiłam niedziele dla włosów za nas dwie;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja staram się przekonać do olejowania, kolejne użycie oleju lnianego robi na mnie dobre wrażenie:) W zasadzie to wczoraj na pół dnia nałożyłam na włosy i skalp olej lniany z kilkoma kropelkami nowego olejku paczuli. Umyłam nowym łopianowym szamponem Farmony (promocja z Biedronki:) i potrzymałam go na włosach z 2-3 min aby pozbyć się wszystkich zaległych resztek. Genialny jest pomysł z nakładaniem szamponu na sam olej bez moczenia włosów, a dopiero później mycie właściwe! Później nałożyłam odżywkę Nivea nawilżającą również z ok 2 kropelkami paczuli. Zniewalający jest ten zapach:) Nie wiem czy to olejowanie, czy ta paczula, czy szampon, ale zaczynający się łupież i swędzenie głowy zniknęło :) Oby na dłuższy czas.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo podoba mi się ta seria :) Lubię czytać blogi w wolnym czasie a trudno znaleźć naprawdę fajny i prężnie działający, tymczasem teraz dzięki linkom poznaję coraz to fajniejsze. Dzięki straszne!
    malpka.zuzia

    OdpowiedzUsuń