Moja włosowa historia - Karolina

Dziś, tradycyjnie zapraszam Was na najnowszy odcinek Waszego ulubionego cyklu: Moja włosowa historia. Nie będzie dramatycznie, ale na pewno bardzo ciekawie, bo co jak co, ale nasza dzisiejsza bohaterka - Karolina nie bała się eksperymentować z włosami ;) Czy mimo to udało jej się zapuścić tak piękne włosy jak te, co miała w dzieciństwie? Przekonacie się na końcu :))


Moja historia włosowa jest jeszcze bardzo młoda, ze względu na mój wiek, ale za to bardzo burzliwa. Zacznę od początku. Chyba jak większość dziewczynek w 2 klasie (przed komunia) posiadałam długie włosy do pasa. Od dziecka były one gęste i ciężkie. Końcówki podcinała mi mama, która zresztą 2 lata później pracowała jako fryzjerka.  Włosy prezentowały się tak:
 



Tuż po komunii zapragnęłam je ściąć. Mama pocieniowała mi je i obcięła znaczną część z długości. Nie żałowałam tej zmiany – przeciwnie, czułam się lepiej. Zawsze uwielbiałam puszyste włosy. Nowa fryzura dodała im objętości, co było według mnie zdecydowanie dużym plusem. Przepraszam za jakość tych zdjęć, która zdecydowanie nie powala.

Zaczęła się moda na tzw. ‘bombkę ’. Poddałam się temu i ja, co zresztą było moim wielkim błędem. Wyglądałam i czułam się okropnie. Zupełnie mi to nie pasowało. Nie mam zbyt wielu zdjęć  z tamtego okresu. W 5 klasie moje włosy pierwszy raz dotknęła farba. Dokładniej były to 3 niewielkie rozjaśnione pasemka na grzywce. 

Na wakacjach przed 6 klasą pierwszy raz użyłam szamponetki do włosów, koloru rudego z Joanny. Kolor zmył się dosyć szybko, trzymał się jedynie przez jakiś tydzień (włosy myłam wtedy średnio co 2 dni, bądź codziennie). Jedynie pasemka wyszły tak naprawdę rude, a na reszcie włosów był jedynie połysk. Niedługo po tym kupiłam ciemny brąz Marion w opakowaniu, które wyglądało jak zwykła szamponetka. A jednak kolor trzymał mi i trzymał, jedynie trochę blaknął z czasem. Pokryły się również pasemka i zniknęły na zawsze.

W następnym roku zmieniała się jedynie grzywka, którą najpierw mama mi ścięła na prosto, a potem zaczęłam zapuszczać na bok. Gdy była już w miarę długa, złapałam nożyczki i podcięłam ją. Przez ten czas codziennie prostowałam włosy. Na wakacje włosy zetknęły się z czerwoną i brązową szamponetką. ‘Dopiero’ na początku 1 gimnazjum na moich włosach zamieszkała znowu ‘prawdziwa’ farba. Końcówki zostały rozjaśnione, a następnie zafarbowane na czerwono. Powstało tzw. ‘ombre’. Tu już zerwałam z prostownicą.


Byłam bardzo z niego zadowolona, ale niestety, uczęszczałam do prywatnego gimnazjum i zostałam wręcz zmuszona by je albo ściąć albo zafarbować - oczywiście na bardziej naturalny kolor. Załamałabym się chyba, gdybym musiała znowu je zapuszczać, więc wybrałam farbowanie. Była to mieszanka dwóch farb, już nawet nie pamiętam jakich.

Pare miesięcy później chodziłam do innego gimnazjum, ponieważ się przeprowadziłam i mogłam pozwolić sobie ponownie na ombre. Tym razem było trochę inne niż wcześniej. Znowu czasem je prostowałam/kręciłam.


Zakończenie 1 gimnazjum – tutaj zaczęła się włosowa tragedia. Zapragnęłam ponownie czegoś nowego. Rozjaśniacz poszedł w ruch. To co z nich zostało to już nie były włosy. Mama ostrzegała mnie, że z włosów nic mi nie zostanie. Wtedy się tym tak nie przejmowałam. Do momentu, kiedy przyszło mi je rozczesać po myciu. To był koszmar, nie wspominając już o końcówkach, które wyglądały dosłownie jak siano. Przy samym złapaniu i pociągnięciu, automatycznie się łamały. Zdjęcie jest słabej jakości i nie widać na nim dokładnie, do jakiego stanu doprowadziłam je na własne życzenie.

Na drugi dzień ściełam włosy. Dokładniej to siano na końcówkach. Fakt, niemało ich ubyło, ale nie mogłam już nic innego zrobić. Poczułam się lepiej gdy spojrzałam w lusterko, o niebo lepiej. Wyglądały już trochę bardziej zdrowo. Jednak to nie było to, nadal miałam problemy z samym rozczesaniem ich po myciu. Były w takim stanie, że szczotka się ‘przyklejała’ do nich i zamiast je rozczesać, to tylko wyrywałam. Zaczęłam szukać pomocy w internecie, tak zresztą trafiłam tu na bloga. No i nastąpił mój przełom. Tutaj sam początek pielęgnacji:


Przy tej ilości kosmetyków włosy dawały się powoli rozczesać. To już połowa sukcesu. Jakieś 2 miesiące pózniej kolor zmył się całkowicie. 

Około 3 miesięcy temu pocieniowałam włosy. Nie tak dawno, naszło mnie na taki ciepły, brązowy kolor. Miały być w nim całe włosy, ale jednak nie chce marnować tego, że udało mi się zapuścić już bardziej sporą długość naturalnych włosów ‘na górze’. W związku z czym zafarbowałam tylko dół. Było to z miesiąc temu, a że kolor robiony był na blondzie, to zdążył się już znacznie zmyć. Tak prezentują się one na dzień dzisiejszy w loczkach:



Teraz często spotykam się z opiniami, że mam bardzo ładne włosy. Nie żałuję, że je tak bardzo wcześniej zniszczyłam, bo gdyby nie to, pewnie bym się nie dowiedziała o tym blogu i nie dbała o nie tak jak dziś. Stan jeszcze nie jest idealny, ale mam nadzieję, że kiedyś w końcu dojdę do perfekcyjnie zadbanych włosów. Moja pielęgnacja trwa około 7 miesięcy od dnia zamienienia włosów w siano. 

Zdjęcia bez prostownicy, włosy wyglądają tak przy zwykłym suszeniu, w którym trochę pomagam szczotką. Sposobu tego używam na co dzień rano. Tak się prezentują najbardziej aktualnie:
 


MOJA AKTUALNA PIELĘGNACJA:

Szampony: Garnier Fructis ‘Goodbye Damage’, ‘Joanna Professional’ (szampon wygładzjący z jedwabiem)
Odżywki: Alterra, Feuchtigkeits - Spulung Granatapfel & Aloe Vera, Garnier Fructis, Goodbye Damage,
Maska: HairX Colour Protect, Hair Mask for Coloured Hair 
Spay ochronny: Isana Hair Hitzeschutz Spray
Zabezpieczenie na końcówki: Farouk, Biosilk, Silk Therapy (jedwab)
Udostępnij

201 komentarze:

  1. nie są złe, może nie zachwycają mnie ale to głównie z powodu cięcia, nie podobają mi się mocno wycieniowane włosy, choćby nie wiem jak były zadbane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo uwielbiam zwykle proste ciecie i tafle pieknych sliskich blyszczacych wlosow. Te aż sie prosza o sciecie na prosto i nie wydziwianie z koncowkami :)

      Usuń
    2. Ale mimo wszystko loczki na zdjęciu trzecim od tyłu ma piękne :)

      Usuń
    3. Tez mam tak. Myslalam, ze to tylko moja obsesja. Nie podoba mi sie cieniowanie i koniec kropka. Wlosy moga byc zdrowe, zadbane, ale jak sa cieniowane, to nie wyglada to dobrze i nikt mnie do tego nie przekona.

      Usuń
    4. @Yuuccan: owszem, wyglądają korzystnie:) ale to też zabawa z lokówką i kwestia tego, że cieniowane włosy wyglądają pozytywnie w lokach a raczej loki na kręconych (whatever, wiesz o co chodzi :D )

      Usuń
    5. Ja niestety musze mieć wycieniowane bo mam takie gęstę ,ze jak miałam prosto ścięte twarz mi się zrobiła taka długa i nie fajnie się to prezentowało

      Usuń
    6. nie każdemu pasuje kotara z włosów ;) nieraz cieniowanie potrafi dużo zmienić fryzurę na +. W tym przypadku podoba mi się i pasuje do młodej dziewczyny :)
      Bardzo podobają mi się te włosy zwłaszcza za ich mega grubość :) układają się fantastycznie i w lokach i proste!

      Usuń
    7. Ale pierniczycie głupoty, wygląda dobrze, jak się ma fryzjera, który nie robi pierza z włosów, tylko potrafi zrobić pełne cięcie i wycieniować włosy. Nie są przerzedzone, nie są degażowane. To nie cieniowanie jest paskudne, tylko degażowanie właśnie. Dywany z włosów są fe, szczególnie, jak ktoś ma ciężkie włosy.

      Usuń
    8. Tragedia to zupełnie proste, równe włosy. Cieniowanie dodaje lekkości i włosy się lepiej układają. Bo zupełnie proste się nie ukałdają!

      Usuń
    9. Trzeba pamiętać że nie każdemu pasują włosy proste ścięte od linijki. Jak ktoś ma ciężkie włosy to szału nie ma. ;)

      Usuń
    10. jak ktoś ma za gęste włosy tak jak np ja to nie ma szans wytrzymac bez cieniowania..bo aż głowa boli takie są ciężkie...

      Usuń
  2. Masz piekne wlosy. Nie farbuj ich, niech odrosna, a beda jeszcze ladniejsze. Nie powiem, dalas im popalic ta koloryzacja. Zwlaszcza kiedy rozjasnilas ta grzywke. O zgrozo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, puszyste, zdrowe włosiska :)
    Strasznie spodobało mi się ombre z czerwonymi końcówkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez! ;) fajne to czerwone ombre, fajne to jasniejsze, rude, ale naaajfajniejsze na zdjeciu w czarnej blyzie i jeansowej kamizelce-miodowe blond ombre! :) no cudne wlosy wtedy! Pocieniowane fajnie, ladnie sie ukladaja na pewno dzieki temu ale to ombre jasniejsze bylo lepsze :) niz to rude obecne :)

      Usuń
  4. wyglądają całkiem ciekawie przez te różne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widać, że dobre geny, bo włosy po tym co im zrobiłaś wyglądałyby wieele gorzej, ale mam wrażenie że ich wygląd to sprawka silikonów.. a, i lepiej zamień jedwab Biosilk na coś innego (Green Pharmacy lub CHI najlepiej), bo Biosilk po jakimś czasie na pewno wysuszy Ci końcówki - ma alkohol w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne na pewno- może wysuszyć, ale wcale nie musi, szczególnie, jak ktoś ma w miarę grube, zdrowe włosy.

      Usuń
    2. Mnie też się wydaje, że prawdziwy stan włosów jest lekko "zakamuflowany" przez silikony w szamponach.
      Jednak w przypadku włosów tak bardzo zniszczonych, silikony są istotnym elementem chroniącym wrażliwe i delikatne włosy.
      Mimo wszystko włosy Karoliny są z natury piękne. Gęste i błyszczące, takie chciałabym mieć :) Powodzenia w dalszej pielęgnacji!

      Magda

      Usuń
  6. Te czerwone końcówki wyglądały bosko :D :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie gęste! I chyba mimo wszystko odporne, bo na tyle zwrotów akcji i tak trzymały się nieźle. Jak zetniesz całkowicie te farbowane, będą naprawdę śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedostatnie zdjęcie super! :) Wg mnie na ostatnim zdjęciu włosy nie wyglądają rewelacyjnie - głównie przez to cieniowanie, a i ta różnica w kolorach nie wygląda zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy i fajna dziewczęca fryzurka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przedostatnie zdjęcie super! :) Wg mnie na ostatnim zdjęciu włosy nie wyglądają rewelacyjnie - głównie przez to cieniowanie, a i ta różnica w kolorach nie wygląda zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, wyglądają jak doczepione na ostatnim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Zwlaszcza na ostatnim. Choć na niektórych innych tez bym powiedziala ze sa doczepiane.

      Usuń
  12. łał, no po prostu niesamowite. =.=

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta dziewczyna ma chyba po prostu naturalnie mocne włosy, bo nawet w najgorszych momentach wyglądają lepiej niż moje- nigdy nie farbowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! T.T
      ja co prawda mam farbowane dawno temu, ale od długiego czasu świadomie je pielęgnuję, a i tak nie wyglądają w połowie tak dobrze jak bohaterki tej MWH

      Usuń
    2. Ja mam naturalnie grube, bardzo gęste, proste i podatne włosy, ale wysokoporowate. No i niestety, choćbym stawała na głowie nigdy nie będą one tak błyszczące. Autorka tej MWH ma po prostu naturalnie błyszczące włosy, a dodatkowo gęste. Tylko pozazdrościć, bo moje włosy po dobrych 3 latach świadomej i dobranej pielęgnacji wcale nie mają tego blasku, które mają jej włosy nawet w najgorszych momentach ;)

      Usuń
  14. Też dużo eksperymentowałam z włosami. Bardzo ładny kolor, a włosy dobrze zadbane. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Włoski ładne, ale grzywka mi się ani trochę nie podoba.. wiem, że teraz taka moda na zasłanianie twarzy, ale to wygląda trochę jak hełm :(
    a jaśniejsze włosy pod spodem podobają mi się ogromnie, ale za chiny bym moich nie rozjaśniła, bo pewnie by się tak ciągnęły jak autorce MWH bu. ;__;

    OdpowiedzUsuń
  16. Mają ogromny potencjał, na zdjęciu na huśtawce były przepiękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne włosy, fajnie błyszczą no i ta objętość! super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ścięłabym te jaśniejsze końce. nieładnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu. Moim zdaniem W kolorze czerwonym i blond byly swietne! :)

      Usuń
  19. naturalny kolor bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  20. młoda jest ;P prawdopodobnie jesteśmy w tym samym wieku (3 gim) ale moje włosomaniactwo trwa już ok 2 lata i ja nie szalałam tak z farbami, za często też nie prostowałam, więc nie były w takim masakrycznym stanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. No i co? Wiele osob go lubi i ma gdzies ze ma alko skoro im nie szkodzi a uzywaja dlugo przez lata. Od wlosow zalezy

      Usuń
  22. Ja bym na twoim miejscu sciela rozjasnioną czesc

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli teraz chodzisz do 3 gim ? Świetne włosy :3
    Hehe ja w 1 gim zaczęłam dbać o włosy :D dziś jestem w 3 klasie i kocham moje o niebo zdrowsze włoski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w 2 gim, we włosomaniactwo wciągnęłam się we wrześniu i moje włosy też wyglądają już dużo lepiej ;) To prawda, że autorka MWH ma na zdjęciach śliczne włosy, ale ja chciałabym je zobaczyć po umyciu tylko oczyszczającym szamponem bez silikonów ;/

      Usuń
    2. Ja jestem w 1 gim, hehe ;p o włosy zaczelam dbac tak jakos w 6kl, potem mi przeszło,ale we wrześniu znowu powróciło i to jeszcze bardziej c:
      /M.

      Usuń
    3. 2 gimnazjum, dziekuje. :)

      Usuń
  24. zastanawiam się, jak włosy by się prezentowały bez tej całej masy silikonów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony sa dobre i potrzebne. Pielegnacje ma dobra moim zdaniem. Nie kazdemu bio i natu odpowiada. Nie wszystkie wlosy lubia eko...

      Usuń
    2. jasne, że silikony są potrzebne, ale bez przesady! Przydają się, gdy mamy zniszczone włosy i wielkie wyjście, albo gdy trzeba je chronić przed otarciami od czapek, szalików i płaszczy. Ale nie wtedy, gdy chce się pochwalić trwałą odbudową włosów zniszczonych od różnych zabiegów, które się nam zdarzają, gdy jesteśmy bardzo młode i się nie zastanawiamy nad konsekwencjami.
      MWH dlatego są fajne, że dają nadzieję na naprawdę zdrowe włosy po ryzykownych kombinacjach.
      Justyna

      Usuń
    3. tak wszystkie silikony są dobre, potrzebne,cudowne bla bla bla.
      Ale silkony w szamponach?serio? Wydaje mi się,że gdyby umyć włosy tej dziewczyny szamponem oczyszczającym, czyli zrobić im "detoks" to.. zobaczyłybyśmy horror.

      Usuń
    4. Mi w jej pielęgnacji brakuje olejów! Niby włosomoaniaczka,ale jak to tak! ;p /M.

      Usuń
    5. Gdyby silikony sprawialy, ze z "horroru" robia sie takie ladne wlosy, to byloby zero wlosomaniaczek opetanych naturalna pielegnacja i zero dramatow po rozjasniaczu czy prostownicy ;) silikony to nie pancerz ani magia, ktora z niczego robi cos.

      Usuń
    6. szampony z silikonami sprawiaja ze wlosy wygladaja ladniejsa bardziej wygladzone dociazone. Skad wiesz ze nie oczyszcza raz na jakis czas np ziilowym? Na codzienne mycie wiadomo ze lepszy silikonowy boze.........

      Usuń
    7. bosz, jak czytam po raz kolejny o tym, jakie silikony są złe, to zaczynam myśleć, że to jakaś propaganda. bez przesady, włosom w fatalnym stanie nawet silikony nie pomogą, więc to, że dobrze wyglądają, nie może być sprawką tylko silikonowego "kamuflażu". a całe to gadanie, jakie silikony są złe niektórym może tylko zaszkodzić. bo jeszcze uwierzą, odstawią silikony, a potem to dopiero będą zniszczone włosy.

      Usuń
    8. http://pl.tinypic.com/view.php?pic=s4q8o7&s=5#.UtLdQbQdjIX <-- włosy po uzyciu szamponu Garnier Fructis 'Goodbye Damage' i odżywki z Alterry + nie do konca jeszcze suche na zdjeciu. ;)

      Usuń
    9. ale ten szampon też zawiera silikon...

      Usuń
    10. do Karoliny:
      Powinnaś przejrzeć składy szamponów, których używasz i wyeliminować te, gdzie znajdziesz coś, co się kończy głównie na -cone, -conol, -xane i co tam jeszcze znajdziesz.
      Większość silikonów w szamponach jest delikatnych i łatwo zmywalnych, więc robienie z nich "zabójcy piękna włosów" czy czegoś takiego jest lekko przesadzone.
      Chodzi o to, że niepotrzebnie męczysz skórę głowy i włosy są powleczone delikatną otoczką.
      Chciałabym zobaczyć jaką masz objętość po umyciu włosów jakimś prostym szamponem :)

      Moim zdaniem tylko włosy, które były rozjaśniane są zniszczone, ale pomimo tego wyglądają bardzo ładnie. Widać, że włosy z górnej warstwy są śliczne :)

      Pozdrawiam,
      Magdalena

      Usuń
    11. Dziękuje za radę anonima. ;) Nie myślałam wcześniej, aby umyć włosy bez silikonów, po prostu wykorzystałam moment, ze jeszcze nie nałożyłam jeszcze wszystkiego i zrobiłam zdjęcie. Nie posiadam niestety na dzień dzisiejszy szamponu bez silikonów. Jeżeli będę miała go w najbliższym czasie to wstawię pod tym pytaniem link do zdjęcia naturalnych włosów. ;)

      Usuń
    12. tylko najpierw przeczytaj skład i zrozum co to "szampon bez silikonów" bo przerzucić się z garniera na loreal to każda umie.
      ogółem jak tak patrze, to twoja historia motywuje.. do pieprznięcia tego całego olejowania,dbania i zakupienia byle jakiego gówna.
      dziekuje

      Usuń
    13. Pozwól Anonimie, że dokończę Twoje zdanie: "ogółem jak tak patrze, to twoja historia motywuje.. do pieprznięcia tego całego olejowania,dbania i zakupienia byle jakiego gówna", bo z genami (nie) wygrasz. Wygrasz - bo jak masz naturalnie gęste i grube włosy, to włosomaniactwo Ci do szczęścia niepotrzebne, wystarczy szampon z silikonami. Nie wygrasz - bo jeśli masz cienkie i/lub rzadkie włosy, to nigdy swoich genów nie przeskoczysz, chociażbyś nie wiadomo jak dbała o włosy.

      Usuń
    14. Dbam o włosy ponieważ to lubię, wolę rozczesywac włosy które bd gładsze po tych całych silikonach, niz meczyc sie z ich stanem po użyciu jedynie szamponu. Długo moja 'pielęgnacja' tak wyglądała, ponieważ z włosami nic wcześniej nie robiłam, do czasu, gdy przesadziłam z rozjaśnianiem. Po silikonach bardziej błyszczą, czuje się w nich lepiej. Posiadałam niedawno szampon bez silikonow, a dokladniej - Elfa, Green Pharmacy, jednakże słabo sie pienił, co mi ciążyło i szybko z niego zrezygnowałam. Dlaczego mam rezygnować z silikonów, skoro moje wlosy po nich prezentują się lepiej? Chyba po to są ,aby ich używać, prawda? Jeżeli ktoś będzie miał załóżmy trądzikową twarz, to też mu powiecie, ze powinien byc bardziej naturalny i nie używać żadnych kosmetyków, które mu pomagają? Włosomaniaczką nie jestem jakies lata, tylko 7 miesiecy, moja wiedza jeszcze sie tak nie wzbogaciła, nie mam też tyle czasu zaglądać na bloga, ponieważ nauka mi się kłania. Wybaczcie. ;)

      Usuń
    15. Przeczytaj komentarz Agnieszki Spytek (jeden z ostatnich komentarzy pod tą notką) - to jest moja odpowiedź.

      Usuń
    16. Jestem włosomaniaczką od 4 miesięcy czyli krócej niż Ty i już pojęłam,że szampon z silikonami i SLS w składzie, to zdzieracz robiący krzywdę a potem maskujący to silikonami.
      Jasne pielęgnuj sobie włosy silkonami ( bo fajnie się pienią) a potem zachwycaj się jakie masz piękne włosy ale twoja "włosowa historia" to żadna historia. "Farbowałam sobie włoski,sialalala, potem końcówki ścięłam,przerzuciłam się z używania samego szamponu silikonowego na szampon i odżywkę oraz maskę z silikonami, sialala patrze jakie mam piękne włosy"
      Włosowa historia motywuje, pokazuje historie dziewczyn, które przeszły z niczego do czegoś wytrwałą pielęgnacją. Twoja motywuje do pójścia do rossmana i sięgnięcia po silikonowe cuda na kiju i wciskanie innym,że "TO JA. WŁOSOMANIACZKA. MOJE WŁOSY SĄ TAKIE NATURALNIE PIĘKNE"


      Aha i żeby było jasne. Silikony nie są złe, ale używanie tylko silikonów (w szamponach, o zgrozo!) i to w dodatku ciężkich, trudno zmywalnych jest już do kitu.

      Usuń
    17. "Dbam o włosy ponieważ to lubię, wolę rozczesywac włosy które bd gładsze po tych całych silikonach, niz meczyc sie z ich stanem po użyciu jedynie szamponu" - ?!

      Ty chyba nie rozumiesz o co chodzi. Ktoś ci napisał "ej przestań używać odżywek/ masek po myciu" ? Jedyne co to w szamponie ma nie być silikonu. Odżywki są ok.
      Widać,że nie masz o włosomaniactwie zielonego pojęcia, bo wiedziałabyś podstawową rzecz jaką jest,że użycie szamponu bez silikonów a następnie odżywki nie da ci "siłowania się ze szczotką" .... Ale spoko.

      Usuń
    18. Włosomaniaczko od 4 miesięcy... Silikony nie zapewniają fajnego pienienia się, tylko slsy ;) Swoją drogą, od kiedy seria "Moja włosowa historia" zmieniła się w "Moja naturalna włosowa historia bez produktów z rossmanna"? Nie rozumiem, dlaczego tak bardzo chcecie robić selekcje, kto zasłużył na mwh, a kto nie, jeśli autorka cyklu i bloga już to robi i najwidoczniej uznała, że historia Karoliny zasługuje na ten zaszczyt. ;)

      Myślę, że ideą bycia włosomaniaczką jest świadomość potrzeb swoich włosów i tego, jak je zaspokajać, a nie korzystanie z jednej, uznanej przez internautki, metody pielęgnacji. Mi silikony nie służą, nie stosuję ich. Nadmiar protein też mi nie służy. 90% kosmetyków polecanych na blogu anwen mi nie służy, bo mamy zupełnie inne włosy. Nie rozpoczynam bojkotu anwen, Karoliny z silikonowym szamponem i każdego, kto używa proteinowych odżywek.
      Co włos, to obyczaj. Co właściciel włosa, to metody pielęgnacji wypracowane na obserwacji swoich włosów i dopasowane do możliwości właściciela.

      Usuń
    19. > Jestem włosomaniaczką od 4 miesięcy (...)

      I to jeszcze Cię jeszcze tłumaczy...
      Silikony w szamponach służą wielu włosom. Nie jest tak pięknie, że każdy może wytarmosić włosy szamponem typu woda + detergent + sól, następnie nałożyć maseczkę i voila. Teraz wracam do silikonowych szamponów z podkulonym ogonem. Silikony przy gęstych, plączących się włosach, zwyczajnie mycie ułatwiają i faktycznie mniej potem walki z nimi.

      Usuń
  25. Hmm, jeśli mam być szczera to ta MWH to mnie nie przemawia... Nie, to nie jest zazdrość.
    Po prostu nic w Niej ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też nie powaliła. Mimo że włosy ładnie się prezentują i są gęste to wydaje mi się że to głównie przez silikony a ja preferuję naturalną pielęgnację :) i gdybym miała włosy proste ( takie jak bohaterka MWH) to na pewno ścięłabym je na równo, bez takiego zbędnego cieniowania :)

      Usuń
    2. Mnie się wydaje, że do tej pory zniszczone były tylko końcówki, a nie cała długość włosów. Włosy do ucha chyba na każdym zdjęciu wyglądają na zdrowe.

      Usuń
    3. Popieram Anonimów

      Usuń
  26. zazdroszcze takiej grubości <3 widać, że włosy prezentują się teraz o niebo lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  27. Włosy na zdjęciu, gdzie masz loki --> CUDO :)
    Śliczna dziewczyna z Ciebie i widać, że rozsądna i mądra;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne włosy, zazdroszczę bardzo ;)

    Sama noszę identyczną fryzurę, ale niestety mimo pielęgnacji, braku farbowania i prostowania włosy mam suche ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę!!moje włosy od zawsze wyglądają jak po nie udolnej trwałej,i tylko za uszami okropieństwo.prostowałam je ale stwierdziłam że po jakimś czasie zaczęły się łamać!tragedia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieudana trwała, to tak jak moje. Nigdy nie będą wyglądać zdrowo, jak lśniąca tafla mimo, ze dbam o nie od prawie dwóch lat.

      Usuń
  30. Wow! Tyle przejść w tak młodym wieku, nieźle :D
    Z przodu wyglądają super :)
    PS. fajne były te czerwone końcówki :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Z Twoim zdjęciem w loczkach idę do fryzjerki by powiedzieć "tak mam wyglądać".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy sama kręciłam na prostownice, miło ,że tak się spodobał efekt. ;)

      Usuń
  32. Co to za "ciepły brąz" na który zafarbowałaś? chodzi mi o te loki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam do pytania, genialny kolor <3

      Usuń
    2. To efekt eksperymentowania mojej mamy, w każdym razie jak to ona mowi wyszedl 'miedziany brąz'. Wymieszala 3 farby, wiec nie jestem w stanie dokladnie tego okreslic. + kolor na zdjęciu jest już nieco 'sprany'. ;)

      Usuń
    3. W taki razie chcę na wizytę u Twojej mamy :D

      Usuń
  33. Karolino masz super geny skoro masz takie ładne włosy przy samej pielęgnacji silikonami, bez olei..

    OdpowiedzUsuń
  34. nie wiem po co ty je prostujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie lubi proste i dobrze sie w nich czuje. Co.to za pytanie w ogole :) po co jesz czekolade? Bo lubie :D

      Usuń
  35. Mnie też ta historia za bardzo nie powala. Nie używasz żadnych olei? Podoba mi się, ze masz takie gęste włosy i końcówki te czerwony wyglądały ślicznie, aż bym sobie takie zrobiła. <3

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja mam pyt z innej beczki trochę:
    szampony Alterra są z tych delikatnych czy oczyszczających?
    anusss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony alterry zawierają Sodium Coco Sulfate, jest to tak naprawdę to samo co SLS tylko pochodzi z innego źródła czy tam jest mniej oczyszczone(?). Tu masz cały wpis na ten temat http://kolejnyblogowlosach.blogspot.com/2012/06/kilka-sow-o-sodium-coco-sulfate.html

      Usuń
    2. Oczyszczajacych. Zdzieracze wysuszacze. Przynajmniej wiekszosc.je tak ocenia i ja sie z tym zgadzam mialam dwa aloes granat i morela przenica.

      Usuń
    3. bez przesady, że są detergenty to od razu "zdzieracze-wysuszacze"? ja tam nigdy nie mogłam zrezygnować z szamponów z detergentami, delikatnych próbowałam i mi wyjątkowo nie służyły, więc nie wrzucajmy tak od razu wszystkiego do jednego worka. zależy od włosów.

      Usuń
    4. A myślałam że to raczej naturalne kosmetyki a tu proszę SodiumCoco Sulfate... A macie tak że po Baby Dream szybciej włosy wam się przetłuszczają? Dzięki
      anusss

      Usuń
    5. Dla mnie szampony Alterry są o wiele łagodniejsze niż np. Babydream ;)

      Usuń
    6. Mnie osobiście Alterra nieźle podrażniła, a przynajmniej jeden szampon, ten z "pszenicą".

      Usuń
    7. Moim zdaniem to zdzieracz i wysuszac jak napisalam i tego sie bede trzymac bo chyba nie pisze tego bez powodu prawda? Uzywalam wiec chyba wiemjak na mnie zadzialal. Porzadnie zdzieral i wysuszal. Kropka.

      Usuń
  37. Ale ładne! Super, że zostałaś włosomaniaczką tak szybko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja zostałam w 2 gim. i jak ktoś z moich znajomych widzi moje kosmetyki do włosówto uznaje mnie za (nieszkodliwą) wariatkę ;)

      Usuń
  38. Bardzo ładne włosy ;-) Zwraca też uwagę idealna cera autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Powiem tak, masz tak rewelacyjne włosy, jakich w życiu na oczy nie widziałam, wyglądają na na bardzo zdrowe, błyszczące :) Naprawdę zdumiewająca gęstość ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Masz piękne włosy :) Ogólnie nie podobają mi się gęste włosy, ale Twoje są wyjątkiem <3 :) Mamy chyba bardzo podobny typ włosów z tym, że moje mocniej się falują. A patrząc na 1 zdjęcie widzę swoje włosy z początku podstawówki :D Jedynie kolor się nie zgadza, bo miałam wtedy taki brąz wpadający w rudy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "nie podobaja mi sie geste wlosy" O.o

      Usuń
    2. Jak mogą się komuś nie podobać geste włosy? Ja dużo bym dała żeby moje były gęstsze =)

      Usuń
    3. uh ja to po części rozumiem. Jak byłam nastolatką miałam bardzo gęste i grube włosy, do tego dosyć krótkie cięcie (przed ramiona)... To był taki kask. Jak pofarbowałam czarną shitną farbą to część włosów wypadła i wyglądałam lepiej lol były delikatniejsze. Ale oczywiście mogłam to inaczej rozegrać, zapuścić włosy to by się super prezentowały

      Usuń
    4. Wiem jestem pewnie jedną z nielicznych, które nie marzą o takich włosach :D Sama mam dość gęste i do tego grube włosy i ciężko mi je okiełznać. Jestem drobną osobą i taka 'burza' włosów wygląda u mnie tak jakoś sztucznie :D Wcześniej strasznie ich nie lubiłam teraz powoli zaczynam się do nich przekonywać :) W końcu pewnie dojdę do etapu kiedy będę z nich dumna - mam nadzieję :)

      Usuń
    5. No co w tym dziwnego... Rany ile ludzi tyle upodobian, ja nie widze w tym nic nadzwyczajnego kazdy ma prawo do swojego gustu. Ja sie nie dziwie ze komus sie ppdobaja buty emu, a mnie nie. Przyklad taki.

      Usuń
    6. ,,Ogólnie nie podobają mi się gęste włosy" cooo?

      Usuń
    7. Mogą ^^ mnie zaczęły się podobać dopiero, gdy moje zaczęły wypadać jak głupie :D ale wraz z opanowaniem ich wypadania, również zachwyt nad gęstymi włosami zniknął ;)

      Usuń
    8. Anonimie może nie każdy lubi mieć na głowie mnóstwo włosów?

      Usuń
  41. Zazdroszczę włosów, z którymi można eksperymentować, a one mimo to są piękne. ;) Czasem żałuję, że za młodu nie eksperymentowałam z kolorowymi włosami (fioletowe, niebieskie, zielone), ale to pewnie kwestia tego, że po jednym rozjaśniaczu byłabym łysa. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczne włosy i piękna buzia. Też widze je raczej w jednej długości niż cieniowaniu. Powodzenia z pielęgnacją.

    OdpowiedzUsuń
  43. Przeczytałam powyższe komentarze i o zgrozo!
    Nie podoba Wam się, cięcie (no bo jakże to tak cieniowanie - toż jedyne słuszne cięcie prostych włosow to od linijki, albo jakieś w U, każde inne jest feee!), nie podoba Wam się, że rozjaśnianie, nie podoba Wam się, że silikony i brak olejów.
    Dziewczyny ogarnijcie się. Karolina jest młodziutka dziewczyną. Podejrzewam, że większośc z Was w wieku gimnazjalnym pewnie o wiele mniej dbała o włosy niż ona w tym momencie - to raz. Dwa - kosmetyki, skoro jej włosy prezentują sie tak ładnie przy aktualnej pielęgnacji to po co ma na siłę bawic się w bardziej naturalną, skoro ta jej służy? żeby zadowolic Was? Nie wierzę, że to tylko silikony ponieważ bardzo zniszczonych włosów nie uratuje nawet silikon (z własnego doświadczenia). Trzy - Karolina jest w takim wieku, że może bawic sie wyglądem, eksperymentowac z cięciem i cieniowaniem. Każda z nas to przechodziła, a jeśli nie to niech żałuje, bo później może już nie zdążyc. Mając po 20-kilka lat często trafiamy do pracy w której obowiązują pewne standardy, możliwośc zabawy wyglądem kończy sie bezpowrotnie.
    Podsumowując - włosy są dla nas, a nie my dla nich, więc nie można rezygnowac z chęci zmian czasem troszeczkę szalonych tylko po to, żeby na nie chuchac i dmuchac bo mają byc idealne.
    Mnie się ta MWH podoba jak żadna z ostatnio publikowanych i życze bohaterce dalszych sukcesów w dbaniu, ale także w zabawie wizerunkiem. Piękne włosy i piękna dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie:) i wreszcie proste,a nie ciagle krecone..

      Usuń
    2. Like! Masz rację w 100%. ja tu trochę zazdrości czuję ;P

      Z

      Usuń
    3. Zgadzam się z autorką i to bardzo. Oby tylko takie"błędy" młodości nam się przydarzały. Będzie potem co wspominać. W przedszkolu, do którego chodzi córeczka mojej koleżanki pracuje pani o dość odważnej fryzurze i to u wielu rodziców budzi pewne kontrowersje. Mieszkam w dużym mieście. Same więc widzicie.

      Usuń
    4. Oooojjj uwielbiam autorke tego komentarza!!! :* swieta racja to samo pomyslalam jak przeczytalam te wszystkiekomentarze ale mi rece opadly i nie mialy sily tego wszystkiego napisac! Podpisuje siewiec pod tym rekami nogami zebami wlosami :)))) brawo brawo brawo :)))

      Usuń
    5. chillout. serio :)

      każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie i nie powinnaś aż tak reagować na powyższe komentarze i wcielać się w rolę adwokata włosomaniaka :P

      sama zauważyłam, że wśród znacznej większości włosomaniaczek króluje cięcie proste, to są tylko preferencje, tak samo jak i preferencje dziewczyny z MWH do cieniowania i używania bio silku

      więcej życzliwości dla zwolenniczek prostego cięcia, opinia to tylko opinia ^^
      nikt nie ubliża osobom z wycieniowanymi włosami :)

      Usuń
    6. Zgadzam się ze stwierdzeniem na temat eksperymentow I tym, że włosy są dla nas . prezentują się ładnie no właśnie I tu pojawia się pytanie czy tylko prezentują po bombach silikonowych czy faktycznie ładne I zdrowe są. Nie jestem za całkowitym odstawianiem silikonow ale pielęgnacja autorki nic nie wnosi.Ok teraz wyglądają dobrze póki młoda ciekawi mnie tylko kiedy przestanie tak być, latwiej zapobiegać niż leczyć jak to się mówi. Moje włosy tez były ładne póki nakladalam pełno silikonow bez towarzystwa czegokolwiek odzywczego szkoda tylko, ze przez kilka lat nie urosły bo wykruszaly się z ukrytej suchości. Po 2. To blog dla wlosomaniaczek osób robiących cos więcej I dbających o włosy do czego dziewczyny tutaj ma zmotywować koleżanka która z włosami nie robi nic I ma je w miarę ok? Bo napewno nie do dalszej walki o swoje włosy.

      Usuń
    7. Dzięki Ci za ten komentarz dobry Anonimie! Podpisuję się obiema rękami pod tym wszystkim co napisałaś ; )

      Usuń
    8. "i wreszcie proste,a nie ciagle krecone.." problem w tym że MWH z kręconymi włosami są ciekawsze niż ta.

      Usuń
    9. Nie, problem jest w tym ze kazdy ma inny gust i woli inne historie. Ja tez wole mhw prostowlosych i dla mnie to one sa ciekawsze.

      Usuń
    10. Moje włosy kilka lat temu pomimo codziennego prostowania też wyglądały bardzo ładnie.
      Rzecz w tym, że używałam szamponów do włosów farbowanych, napakowanych substancjami wygładzającymi powierzchnię włosa oraz silikonem. Nie myły one porządnie, ale nadawały objętość, która i tak pod koniec dnia znikała bez śladu i włosy były okropnie przetłuszczone. Ostatnio nawet zainteresowałam pielęgnacją włosów narzeczoną mojego brata i sama powiedziała, że jej kruche i rozjaśniane włosy wyglądają lepiej np. po szamponach Garnier, ale musi je myć codziennie rano, bo nawet jak je umyje wieczorem to rano i tak są już brzydko tłuste. Wcześniej używała głównie delikatnych szamponów dla dzieci i mogła myć włosy co 2-3 dni, więc coś w tym jest. Moja mama również "uczepiła się" szamponu Dove i nie chce go zmienić na nic innego, bo się boi, że jej kolor wyblaknie. Wcześniej mogła myć swoje króciutkie włosy co 2 dni, ale tylko po to aby odświeżyć fryzurę, a teraz musi myć codziennie, bo są przetłuszczone i leżą przyklejone do głowy jakby ich nie myła od dłuższego czasu!
      To, że ktoś się czepia silikonu w szamponie ma swoje bardzo konkretne uzasadnienie.
      Szampon ma myć, a nie "nadmywać" i dokładać jeszcze więcej.
      Odżywki i maski to osobny temat.
      Takie jest moje zdanie.

      Magda

      Usuń
  44. http://www.youtube.com/watch?v=0NMbV2QlIz4 - nietypowy sposób na porost włosów, dziewczyny, myślicie, że to może działać?

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie rozumiem dlaczego rodzice pozwalają swoim dzieciom na farbowanie włosów w gimnazjum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo gimnazjum to wiek kiedy dziecko przestaje być dzieckiem a zmienia się w młodą kobietę i ma potrzebę pewnych zmian? od pofarbowania włosów się nie umiera więc nawet jeśli rodzicom pomysł się nie podoba to powinni słuchać swoich dzieciaków, ich potrzeb i chodzić na kompromisy. Bo jak nie to co? Córka i tak pofarbuje. Bo to nie jest już wiek kiedy się ślepo słucha rodziców. I co wtedy? Głowę ogolimy? Na siłę przefarbujemy na inny kolor? Rodzice zupełnie tracą autorytet i psują się kontakty z dzieciakami. Dlaczego w tak wielu włosowych historiach okres eksperymentów, prostowania, farbowania przypada na gimnazjum? Bo to *naturalne* że w tym wieku dziewczyny interesują się swoim wyglądem, chcą eksperymentować. Rodzice nie mają nic do tego, młody człowiek musi się też nauczyć ponoszenia konsekwencji swoich decyzji i błędów, więc jak sobie jakaś zajedzie włosy to trudno, uczymy się na błędach.

      Usuń
    2. Jak jest się w gimnazjum i chce się coś zrobić, to żadna siła nie jest w stanie Cię powstrzymać, okres buntu, moja droga :)

      Usuń
    3. Bo dami kiedys byli w ich wieku i rozumieja ze nastolatki lubia takie rzeczy. Kiedy maja siebawic wygladem jak nie za czasu mlodosci ? :) jak beda starsze i pojda do pracy w ktorej np trzeba wygladac "grzecznie". Gimnazjum to lata szalenstw :)

      Usuń
    4. Ja tez nie ogarniam. I jeszcze w 5kl pasemka, moja mama w zyciu by mi nie pozwolila ;p /M.

      Usuń
    5. Sadze, że nie zawsze pozwalają ;) ale to ombre to jeszcze nie jest takie 'prawdziwe' farbowanie, (przynajmniej ja zawsze tak myślę) nie trzeba sie bawic z odrostami, a jak sie zniszcza wlosy lub przestanie sie podobac to można po prostu skrócić :)

      Usuń
    6. Ja chodziłam do gimnazjum gdzie nawet pomalowanie paznokci bezbarwnym lakierem było karane, albo wytuszowanie rzęs - a co dopiero z farbowaniem. A i tak znajdywały się osoby które farbowały.

      Usuń
    7. a u mnie w gimnazjum jak facet od fizyki zobaczył że dziewczyna ma wytuszowane rzęsy to swoim obślinionym paluchem jej ten tusz rozmazywał... masakra
      anusss

      Usuń
    8. Jakoś byłam w gimnazjum, owszem chciałam zrobić sobie pasemka jednak moi rodzice nie chcieli się na to zgodzić. Mimo okresu buntu potrafiłam uszanować zdanie rodziców i jakoś nadal żyję.
      Najbardziej rozbawił mnie fragment wypowiedzi "bo gimnazjum to wiek kiedy dziecko przestaje być dzieckiem a zmienia się w młodą kobietę". A może już taka osoba jest już dorosła? Kpiny, Jestem studentką, więc nie ma między nami aż tak dużej różnicy wieku, ale jakoś ciężko mi zrozumieć waszą postawę i co gorsza postępowanie.

      Usuń
    9. W gimnazjum chciałam mieć czarne jak smoła włosy, ale jednak nie farbowałam ich aż do pełnoletności. Nie pytałam nawet rodziców o zgodę, po prostu instynktownie czułam, że to nie jest ten wiek. Ale nie rozumiem oburzenia spowodowanego farbującą się gimnazjalistką. Być może dlatego, że wiem, co wyrabiały te dziewczynki zapięte pod samą szyję, w naturalnym warkoczyku i paskiem na świadectwie? I że farba, to tylko farba, tylko chwilowy wygląd, a nie tajemne drzwi do dorosłości i różnych bezeceństw.

      Usuń
    10. to straszne, że 12 letnie dziewczyneczki chcą być dorosłe co robi efekt "starej malutkiej" mnie osobiście przeraża widok dziewczynki z podstawówki, albo z gimnazjum z czerwonymi końcówkami (nie mówiąc już o pełnym makijażu)

      Usuń
  46. Moim zdaniem piękniejsze od tych w dzieciństwie :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Patrząc na włosy autorki aż mi żal tyłek ściska - gęste, grube i gładkie. Gdzie takie sprzedają? Też chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tez bym chciała! Wlasnie geste , grube i gładkie :) moje marzenie :)

      Usuń
    2. Nie masz nadzwyczajnych włosów, są normalne. 'Dbasz' o nie przeciętnie, ładujesz silikony we wszystkim w czym się da, zero ekstraktów czy olei, do tego widać po twoich wypowiedziach że nie masz pojęcia o pielęgnacji.

      Usuń
  48. Czerwone końcówki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne włosy, a jakie gęste... zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  50. urocza dziewczynka :) i jakie gęste włosy! wow, boskie. Wielu osobom przy takim cieniowaniu prawie nic nie zostaje na głowie a Ty cały czas masz kupę kłaków. No i przedziałka zupełnie nie widać <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Włosy piękne :) ale myślę, że to zasługa genów. To naprawdę szczęście urodzić się z takimi włosami, ja mimo że dbam, chucham, dmucham, to nigdy nie będę miała takich włosów :( moje są cienkie, lekkie i strasznie się puszą. Droga bohaterko dzisiejszego postu dbaj o swoje włosy i nie rób im nic złego, bo są piękne:) tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. taki efekt po 7 miesiącach pielęgnacji, bez olejowania. A ja męczę się już rok i chyba nigdy nie uzyskam takich włosów.. zazdrość mnie zżera!

      Usuń
  52. Czy tylko ja widzę coś dziwnego w tym, że dziewczynka farbuje włosy w podstawówce??? W gimnazjum rozumiem, że pojawiają się już dziwne pomysły, ale w dalszym ciągu - czemu rodzice na to pozwalają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w podstawowce w wakache utlenilam sobie kilka pasemek woda utleniona a potem w roku szkolnym farbowalam te pasemka na rozne kolory bibula :D fajne czasy :))

      Usuń
  53. Cudne włoski. I strasznie podobają mi się wszystkie kolory Twojego ombre. Ale najbardziej to czerwone :) Sama mam ochotę spróbować z ombre, ale bałabym się rozjaśniać dół do tego zabiegu :<

    OdpowiedzUsuń
  54. Nic w sumie nadzwyczajnego ;P
    ale tak czy siak ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Kiedyś MWH były dużo lepsze. Moim zdaniem dużo baardzo młodych dziewczyn w nie wpada. Ja rozumiem, że każda z nad chce mieć ładne włosy, ale kilka razy już były tutaj włosy tylko ( aż ) prostowane i raz góra dwa razy pomalowane. Bardziej preferuję MWH gdzie jest dużo zawrotnych akcji. Niemniej jednak czytam MWH i czekam na nie z niecierpliwością!
    Pozdrawiam, Patrycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. A dla mnie taka sobie ta mwh... Fakt włoski bardzo ładne, szkoda ze pielęgnacja uboga w oleje. A końcówki mi się podobaja:-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Czemu niektore zdjecia twarza sa zamazane a inne nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany moze byla brudna albo pryszcza miala albo glupia mine..........

      Usuń
    2. Pewnie dlatego, że chciała pokazać się tylko od tej dobrej i ładnej strony.

      Usuń
  58. ja nie wiem, mnie nie przekonuje ich aktualny stan, zwłaszcza na tym ostatnim zdjęciu - widać odstające włoski na całej długości włosów. też takie mam i zawsze uważałam to za efekt zniszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  59. ładne włosy. gęste, lśniące, lejące. i ładnie napisana jest ta MWH. mimo że dziewczyna młodziutka, z językiem polskim radzi sobie o wiele lepiej niż niejedna "stara" włosomaniaczka, której publikacja ukazała się w tym dziale.

    OdpowiedzUsuń
  60. Włosy o dużym potencjale :) Myślę, że z czasem będa tylko ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  61. Masz piekne wlosy ,szkoda tylko, ze tak je wczesniej niszczylas :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Hej Awnen, mam pytanie z innej beczki, czy słyszałaś o Pielęgnicach, mogłabyś się wypowiedzieć na ten temat? będę wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam post http://www.anwen.pl/2013/07/wosowe-ciekawostki-prostownica.html

      Usuń
  63. Włosy teraz wygladają cudnie, zreszta metamorfoza nie była jakas spektakularna, błyszczały zawsze, ale teraz sa jak z obrazka ;) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  64. hej. dlaczego wstawiasz tylko historie włosomaniaczek? a rzadko kiedy problemy z włosami? Wysłałam jakieś 2 miesiące temu do Ciebie maila z moim problemem i zero odezwu .... :(

    OdpowiedzUsuń
  65. Widać, że z natury ma gęste, co geny to geny ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jakie puszyste włosy :O w pozytywnym sensie oczywiście, zawsze chciałam takie mieć, mają dużą objętość bez specjalnych zabiegów...a ja mam proste jak druty, cienkie i nijak się nie da nadać im jakiejś objętości, na drugi dzień po umyciu wiszą smętnie, przyklapnięte, pomimo że wcale nie są przetłuszczone....

    OdpowiedzUsuń
  67. jako MWH to ne bardzo do mnie przemawia... dzweczyna ma naturlanie grube i geste wlosy , nawet nie wiem gdzie byly jej gorsze czasy a gdzie zaczely sie lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  68. Wydaje mi sie ze wygladalabys duzo ladniej w chlodnym brazie, wszystkie te rudosci i cieple odcienie nie pasuja do jasnej cery i zimnej teczowki. Gratuluje opamietania sie w kwestii rozjasniacza:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Nareszcie ktos rownie mlody co ja! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziewczyny,gdzie wy tę gęstość widzicie?Ostatnie zdjęcie wedłg mnie obrazuje właśnie niezbyt dobry stsn włosków.Pielęgnacja nie jest inspirująca...uboga w oleje i naturalne kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  71. Karolina ma naturalnie ładne włosy - widać, że są lśniące i grube. Mają wielki potencjał.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Zazdroszczę, bardzo. Ja swoich nie potrafię okiełznać ;/
    __________________________________
    Zapraszam na: borsuk-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. czy tylko mi one wygladają na takie mega miękkie w dotyku ;>?

    OdpowiedzUsuń
  74. Co to za czerwona farba, którą kazali Ci zafarbować albo ściąć w tym prywatnym gimnazjum? *.* Piękny kolor, długo się trzymał? Ja szukam idealnej czerwieni, która nie zmyje się po kilku myciach :(

    OdpowiedzUsuń
  75. Na ile można poznać ze te włosy nie są doczepiane ?

    OdpowiedzUsuń
  76. Na ostatnim zdjęciu tej grubości,którą się zachwycacie nie widać...pielęgnacja nie jest odżywcza dla włosów.Bohaterka ślicznie wygląda w lokach:-DWłoski mają duuży potencjał

    OdpowiedzUsuń
  77. Chciałabym się z Wami podzielic informacją, że w dozie jest promocja na szampony equilibra 2 w cenie 25,79 zł (jeden ten zwykly i jeden np. do włosów farbowanych lub wypadających), można taki zestaw zamówic też w innej aptece, ja zamówiłam i był już następnego dnia, wystarczy zaznaczyc, żeby zamówili promocyjny zestaw i poprosic o dobrą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Mnie ta MWH nie powala, nie podoba mi się, nie zachwycają. Nie zazdroszczę w sumie niczego, bo sama uważam, że na niektórych wcześniejszych zdjęciach ich stan jest przykryty pod silikonami. Ostatnie zdjęcie mnie przekonało, że nie są one wcale idealne. Nie ma tutaj tego "czegoś".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie silikony to nie pancerz :D hahaha...

      Usuń
  79. żadna z Ciebie włosomaniaczka jak ładujesz włosy samą chemią,a olei nie używasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlosomaniaczka nie znaczu od razu to samo co naturolejomaniaczka ludzie....

      Usuń
  80. jakie piękne gęste i grube *o* ja sobie moge tylko pomarzyć... absolutnie ci zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  81. A propos farbowania w gimnazjum - ja odbarwiłam sobie grzywkę w 6. klasie podstawówki (lat temu 28...) i uwierzcie, że nie było siły, która by mnie przed tym powstrzymała. To jest ten głupi wiek, a czlowiek uczy się na błędach. Dziwi mnie święte oburzenie z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  82. A mi siębardzo podoba farbowanie : ciemniejsza góra - jasny spód. Jak ktoś wie jaki kolor farby użyto na górę - prosze o o info. Super kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  83. o matko jakie zazdrośnice!!! mnie się włosy bardzo podobają :) są piękne i błyszczące:) nawet po sylikonach zniszczone włosy nie prezentują się tak pięknie :) a skoro autorce sylikony służą to o co z nich rezygnować? Jak dla mnie to włosy są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  84. Mnie włosomaniaczka kojarzy się z osobą która dba O ZDROWIE nie tylko O WYGLĄD włosów.Jasne nie trzeba szaleć z jakimiś udziwnieniami pokroju sama natura,chemia też jest potrzebna ale jako dodatek do wartościowych rzeczy.Większość dziewczyn czytających tego bloga i czekających na MWH dba o zdrowie włosów i nie wiem do czego ten wpis miał motywować chyba do pieprznięcia tym wszystkim i wrócenia do drogeryjnego badziewia bo wtedy efekty są szybko a tak tutaj słodzicie dziewczynie,która włosy ma przeciętne.Nie zniszczone nie tragiczne,ale też nie motywujące.To,że nie widzimy w czyichś włosach 7 cudu świata nie znaczy,że zazdrościmy-ja nie mam czego,w najblizszych miesiącach dodam swoją MWH i chętnie pokażę,że chcieć to móc.Dziewczyny walczcie i nie patrzcie na fanki drogerii,niech używają czego chcą,ale nie dobijajcie się tym,że one mają szybciej to o co wy walczycie.U nich jest to chwilowe i jak już zapuszczą kłaki do stanu gorszego i tak stwierdzą,ze coś trzeba zmienić a wy będziecie juz do przodu o te kilka miesiący czy lat nad nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chwała Ci za ten komentarz! zgadzam się z Tobą w 100% :)

      Usuń
    2. Wreszcie ktoś kto dobrze gada!
      :)

      Usuń
  85. Te wszystkie komentarze o tym, jakim złem są silikony natchnęły mnie do rzucenia propozycji stworzenia notki o faktach i mitach dot naturalnej pielęgnacji. Może niektórzy by się dowiedzieli, że silikony nie tworzą pięknej peruki ze strzępków włosów, slsy nie wypalają dziur w czaszce, a płukanie włosów w rzece i robienie naparów z trawy zerwanej przy drodze nie służy każdemu i nie jest wyznacznikiem bycia true włosomaniaczką.

    Swoją drogą, myślę, że niektórym by wystarczyło, żeby silikonowe bomby miały nazwę Planeta Organica, zamiast Garnier, wtedy byłoby okej i zgodnie z "zasadami" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się rękoma i nogami!

      Usuń
    2. O tak;) ZGADZAM się w 100 %

      Usuń
    3. O, a ja się nie zgadzam ;) Ostatnio w niektórych rosyjskich kosmetykach do włosów pojawiły się silikony i blogerki podniosły alarm ;) Osobiście nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie to, że mnie dimethicone robi z włosów obciążone strąki. Np. taka lubiana odżywka Nivea Long Repair u mnie okazała się jedną z najgorszych. Co innego ochrona końcówek - tu silikony są pożądane.

      Usuń
    4. Żeby móc się wypowiedzieć na dany temat, trzeba coś o tym wiedzieć. Być może większość z Was nie dba o zdrowie włosów, lecz o ich wygląd. Jeżeli nie zainteresowałyście się substancjami chemicznymi zawartymi w typowych kosmetykach, to polecam zacząć np. od Laurylosiarczanu sodu. Widziałyście kilka razy napisane "silikony, parabeny, slsy" i na tym kończy się Wasze pojęcie o tym, co na skórę/włosy nakładacie.

      Lateralusss

      Usuń
    5. Lateralusss, gratuluję odpowiedzi do komentarzy, która nie jest z nimi w żaden sposób związana, ale sprytnie przemyca wydumane poczucie wyższości. ;)

      Usuń
    6. Cóż, według mnie jest jak najbardziej związana, ponieważ bagatelizuje skutki używania kosmetyków chemicznych. Jak stosujecie - pewnie, ale wmawianie innym, że te substancje są bezpieczne, bo przecież "nie wypalają dziur w czaszce", jest irytujące.

      Lateralusss

      Usuń
  86. Hmmm, włosy wyglądają bardzo ładnie na wszystkich zdjęcia poza ostatnim. Tam są fatalne. Ładnie Ci w pofalowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  87. Pamiętam modę na kolorowe końcówki ;) Teraz włosy prezentują się dużo lepiej, jednak jeszcze wiele przed nimi... ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Naturalnie niezłe włosy, których stan po rzekomym "dbaniu" pozostawia wiele do życzenia. Bynajmniej nie zazdroszczę mieć tego na głowie.


    Lateralusss

    OdpowiedzUsuń
  89. Piękne i gęste ;) I jaka miła odmiana, cieniowane i farbowane włosy też mogą prezentować się pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  90. Mnie się bardzo podoba ten dół zafarbowany na inny kolor, super połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń