Moja włosowa historia - Dominika

Dziś jedna z tych historii, przy których w pewnym momencie dochodzę do wniosku, że "moje włosy już by tego nie wytrzymały, chyba byłabym już łysa" ;) Na szczęście włosy Dominiki mimo, że przeżyły nie jedno, nadal trzymają się jej głowy, a ja mam nadzieję i życzę jej z całego serca by ta walka nie poszła na marne i by udało jej się doprowadzić włosy do idealnego stanu (troszkę jej jeszcze brakuje ale mam nadzieję, że publikacja MWH będzie dla niej dodatkową motywacją :) ).


Historia moich włosów jest długa i burzliwa. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach ;D. Mam nadzieję, że moja historia będzie przestrogą przed zbytnim eksperymentowanie z kolorem ;D. Niestety nie posiadam przy sobie zdjęć z dzieciństwa.

 Od dziecka miałam grube i gęste włosy. Urodziłam się nawet z mnóstwem ciemnych włosków na głowie, co wzbudzało ogromne zainteresowanie mną na porodówce;D


Zawsze były długie, jednak pewnego dnia ok. 4 roku życia mama zaprowadziła mnie do fryzjera i... kazała obciąć mnie na "GRZYBKA" :D. Mama tak jak jest zwolenniczka długich włosów (sama teraz ma krótkie, jednak w młodości nosiła długie), a jej decyzja wiązała się z tego, że bardzo nie lubiłam być czesana i był z tym straszny problem (o dziwo, do 4 roku życia nie miałam z tym problemów). Na szczęście potem już tylko sobie rosły, co jakiś czas podcinane. Na ogół miały długość trochę za ramiona, ale zdarzała się i długość do połowy pleców. W przeciwieństwie do większości osób, nie zostały obcięte po Pierwszej Komunii.


I sobie żyły spokojnie, myte zwykłym szamponem. Co jakiś czas nakładana była na nie jakaś odżywka. Kolor początkowo miały ciemny, potem zjaśniały (pewnego lata były nawet blond:D), aby znów ściemnieć Potem poszłam do gimnazjum :D. Po zakończeniu 1 klasy, w wakacje, zamarzyły mi się blond pasemka:



Nadal myłam je normalnym szamponem, co jakiś czas używałam odżywki. Pasemka nie zagościły jednak na długo, po wakacjach wróciła szara rzeczywistość i czas było wrócić do szkoły. Pomalowałam więc włosy na kolor zbliżony do mojego naturalnego.


Pojawiła się także grzywka, która zagościła u mnie na długo ;). Włosy odrosły, zregenerowały się po rozjaśnianych pasemkach...
Potem znów nastały wakacje, koniec 2 klasy i "powtórka z rozrywki":

Tym razem jednak "pasemka" nie były na moich włosach zbyt długo. Po około miesiącu zrodził się pomysł czarnych włosów :D. Czerń została u mnie na ok. 2 lata. W międzyczasie pojawiały się różne grzywki: proste, półokrągłe, na skos, na bok...







Włosy były moim zdaniem ładne, zdrowe i długie. Używałam odżywki po każdym myciu (postęp :D) oraz chodziłam do fryzjerki na nawilżanie.
Tak, ale jak wiadomo "kobieta zmienną jest", a ja to już tym bardziej, więc tak pięknie być nie mogło. Czerń w końcu mi się znudziła.
 Narodził się pomysł rozjaśnienia włosów od spodu...



Farbowałam je szamponetkami, to na rudo, to z kolei na czerwono:)

Jednak i ta zmiana mi na długo nie starczyła. Wiosną, w 1 klasie liceum udałam się do fryzjerki w celu uzyskania blond pasemek (znowu :D) jednak dowiedziałam się od niej, że jeżeli od razu zrobię blond po tylu latach farbowania na czarno spalą mi się włosy.
Wyszłam więc z rudymi pasemkami, umówiona na następną wizytę za miesiąc.



W końcu nadszedł dzień, na który czekałam i uzyskałam wymarzone blond pasemka:


Włosy były jednak bardzo przesuszone i zniszczone, więc po 2 miesiącach pomalowałam je na paloną kawę joanny :D



No i były sobie takie, zregenerowały się. Pewnie czytając tą historię myślicie, że dużo moje włosy przeszły. Jednak prawdziwe tortury dla nich zaczynają się w tym momencie. Po ok. 3 miesiącach postanowiłam mieć...PLATYNOWY BLOND, który osiągnęłam. W domu, rozjaśniaczem. Tylko i wyłącznie rozjaśniaczem. Tracąc połowę włosów.




Były więc coraz jaśniejsze. Początkowo rozjaśniałam tylko górną warstwę włosów, potem jednak traktowałam je całe rozjaśniaczem.
Włosy były w opłakanym stanie. Siano, siano i jeszcze raz siano. Ale miałam tą swoją platynę i nic sobie z tego nie robiłam

Postanowiłam, że muszę obciąć włosy (też mi odkrycie ;D). Obcięłam je do ramion. Jako, że nienawidzę siebie w krótkich włosach kupiłam doczepy clip in i nosiłam je codziennie.



 I wreszcie nastąpił przełom. Obcięłam włosy i poszłam do fryzjerki by uzyskać ciemniejszy, bardziej naturalny, NIErozjaśniany blond.

 Tu jeszcze z clip in:)



 Włosy stawały się coraz ciemniejsze :)




Przemalowałam się po czasie na czekoladowy brąz. Zainwestowałam także w nowe clipy :D znów pojawiła się grzywka;)


w końcu także pozbyłam się doczepów ;)

W sierpniu 2012. trafiłam na wizaż, bloga Anwen oraz blogi włosomaniaczek. Pozbyłam się clipów, zaczęłam pielęgnować włosy. Pół roku dałam odpocząć włosom i ich nie farbowałam. 


pierwsze zdjęcie moich włosów, od razu po rozpoczęciu pielęgnacji




po 3 miesiącach pielęgnacji


 i aktualne:

 



Teraz już maluje znów włosy, jednak tym razem z głową ;)


Jak wygląda teraz moja pielęgnacja?


*myję włosy metodą OMO
*przynajmniej raz w tygodniu staram się olejować włosy
*używam szamponów dziecięcych, raz na jakiś czas stosuję mocniejszy szampon, dla oczyszczenia
*po każdym myciu nakładam odżywkę d/s bądź maskę
*stosuję odżywkę b/s, zabezpieczam końcówki olejkiem arganowym Alverde oraz silikonami
*raz na 2-3 miesiące podcinam końcówki
*śpię w związanych włosach
*włosy rozczesuję Tangle Teezer lub szczotką z naturalnego włosia
*staram się jak najrzadziej je suszyć, jeśli już to zimnym nawiewem, rzadko prostuję czy kręcę je na lokówkę
*piję skrzypokrzywę, łykam drożdże piwne
Udostępnij

190 komentarze:

  1. o rany... nadal mega zniszczone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, końce wręcz błagają o 5cm podcięcia i mocniejsze zabezpieczanie olejami, może jakaś nawilżająca mgiełka. Ja przed włosomaniactwem miałam takie włosy. A również były po przejściach!

      Usuń
    2. wlosy juz dawno zostaly podciete;) no a rozjasnionych wlosow nie odzywie, pozostaje czekac az calkiem odrosna ;) a moje wlosy, jak widac, przed wlosomaniactwem byly duzo gorsze niz teraz;) no i moje wlosy z natury sa grube i sztywne jak druty - to im duzo ujmuje...

      Usuń
    3. Nie od razu paryż zbudowali.. tak to sie chyba mówi ;)

      Usuń
  2. niesamowite, że teraz ma tak ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szokująca historia! :OO Biedne włosy, życzę powodzenia w dbaniu o nie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Liczyłam na lepszy efekt końcowy :/ Końcówki mocno cienkie, włosy wyglądają na suche i matowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Włosy po takich torturach ciężko doprowadzić do porządku, wiem bo miałam podobnie. Ciągle walczę o zdrowe ładne włosy. A tutaj widać naprawdę dużą zmianę. A z czasem będzie jeszcze lepiej. Podziwiam i wytrwałości w dalszym włosomaniactwie :)

      Usuń
  5. O masakra co za kalejdoskop barw :D Też dążę do takiej długości :D

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładne te włosy i przemiana wieelka! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. autorka MWH piękniała wraz z jej włosami - począwszy od zdjęcia "włosy stawały się coraz ciemniejsze" - btw. mi się najbardziej podoba ten kolor i według mnie bardzo pasuje do autorki :) pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów z włoskami :* Ps.: Z tą platyną to faktycznie była totalna masakra!!! nigdy więcej tego nie rób :D

    OdpowiedzUsuń
  8. najlepiej na 4-5 zdjęciu, ciemne włosy i zaokrąglona grzywka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. moja historia włosowa pewnie wyglądałaby podobnie :D okropnie katowałam włosy, dopóki nie trafiłam na Twojego bloga :) teraz od jakiś trzech miesięcy intensywnie dbam o nie :) gdyby nie Ty Anwen, pewnie dalej miałabym siano na głowie - dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale misz masz :D proponuje obciąć końce bo nie wyglądają najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podetnij końcówki z 5 cm,od razu zobaczysz,że będą o wiele ładniejsze! :)))

      Usuń
    2. końce są obcięte, ale historię wysyłałam jakieś 2 miesiące temu ;)

      Usuń
  11. ojej jakie zmiany kolorów nieustannie :D w ciemnych ci najlepiej ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. niezle;) bardzo mocna zmiana... ale masz duzo wlosow na glowie i tego tylko pozazdroscic:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na dwunastym zdjęciu zamarłam :)
    Gratuluję, ogromna zmiana!
    I nie powinnaś wracać do blondu- w ciemnych o niebo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle razy zmieniane kolory jestem w szoku ze te włosy jeszcze posiadasz :) niesamowita regeneracja i strasznie szybo Ci rosną!!! Możesz być wdzięczna za swoje naturalne takie zdrowe bo u mnie po 1 przejściu z ciemnego na jasny już by niewiele ich zostało a doprowadzenie do jako takiego stanu pewnie co najmniej 2 lata a o długości nie wspomnę bo moje rosną jakby chciały a nie mogły i raczej to 2 :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Szybka metamorfoza :) Oby tak dalej do celu!

    OdpowiedzUsuń
  16. O masakra. Moje włosy by czegoś takiego nie wytrzymały, mimo tego że są grube. Naprawdę masz ogromne szczęście dziewczyno, że coś jeszcze masz na głowie i to w nienagannym wyglądzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o rany, sporo przeszły, ale życzę ci dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając ta historię miałam wrażenie jak bym czytała o przejściach swoich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę wytrwałości w dbaniu o włosy, bo jeszcze długa droga, ale zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę przeszły tortury. Ale widać, że już wracają pomału do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o matko, biedne kłaczki co one przeszły ... aż mnie ciarki przechodzą jak pomyśle, co by było z moimi tak traktowanymi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. O jezu, nieźle spalone były ;o Widać ogromną poprawę, oby tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdzie ja robię błąd? przed kazdym myciem nakłądam na włosy olejek kokosowy, zmywam go szamponem dla dzieci i nastepnie myję włosy szamponem naturalnym , następnie nakładam odżywkę do włosów farbowanych. raz w tygodniu używam maski -akturalnie Biovax naturalne oleje i szamponu z silikonami.Na noc zaplatam warkocz, a w dzien robię koczka i one nie chcą rosnąć.! Zabezpieczam koncówki serum na zniszczone koncówki Avon (ostatni zakup). Wcześniej używam Biovax jedwab, Biovax A+E, olejek arganowy... I one nic nie chcą ruszyc;/ Mam włosy rozjasniane na blond farbą ( po 4 latach stosowania rozjaśniacza), schodzę z pasemek. Do tego są kręcone. Co robię nie tak? Dodam jeszcze,że używałam CP , kozieradki i od 16 listopada piję skrzyp+pokrzywę. POMOCY.!:( Niech one rosną:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zastosuj jakieś wcierki, rób codziennie wieczorem masaż głowy, żeby pobudzić cebulki do pracy. Do tego bardzo dobre efekty daje picie domowego soku z jabłka i natki pietruszki oraz siemię lniane. Jeśli wziąć pod uwagę to, że masz kręcone włosy, to możliwe, że rosną powoli i nie zauważasz tego przyrostu, bo co urośnie to się skręci? Często tak jest.

      Usuń
    2. Wywal serum z Avonu i zmień olej-kokos jest dobry przy niskoporowatych, a Twoje od lat rozjaśniane na pewno takie nie są. Jak stosujesz rozjasniacz na mocnym % wody utlenionej to jest wlsnie taki efekt, wlosy stoja w miejscu bo sa tak zajechane ze sie wylamują im koncowki. I wybierz wreszcie-albo masz długie wlosy albo stosujesz rozjasniacz

      Usuń
    3. Zdecydowanie zamień kokos na olej z innej grupy. Nie wiem, co znaczy "szampon naturalny" - jeśli to jakiś rosyjski bez SLS, jest ok, ale jeśli masz na myśli ziołowy typu Eva Natura, Herbal Care, Green Pharmacy itp - lepiej stosować go rzadziej, a zwłaszcza - nie zmywać nim oleju.
      Mam też wątpliwości co do szamponu z silikonami - przy zniszczonych włosach nie zawsze sprawdza się pielęgnacja bezsilikonowa, ale lepiej żeby silikony były w masce, a najlepiej - w odżywce b/s stosowanej po masce/odżywce d/s. Wtedy składniki w nich zawarte łatwiej wnikną we włosy a silikony zastosowane w ostatnim etapie zabezpieczą je. Maska raz na tydzień sprawdzi się przy zdrowych włosach - przy zniszczonych możesz spokojnie nakładać ją po każdym myciu i trzymać dłużej niż zaleca producent (Biovax - nawet 1-1,5 godz.). Nie wiem, czy akurat ta wersja maski jest dla Ciebie najlepsza - zawiera olej kokosowy.

      Nigdy nie farbowałam, nie prostowałam, nie używam suszarki, moim jedynym grzechem były brak odżywki i zbyt mocne szampony a i tak doprowadzenie włosów do porządku zajęło mi pół roku, po roku świadomej pielęgnacji nadal brakuje im sporo do ideału. Nie oczekuj, że po 4 latach masakrowania rozjaśniaczem i przy ciągłym farbowaniu na blond włosy w ciągu miesiąca staną się piękne i zdrowe. Jak napisano powyżej - albo radykalne farbowanie, albo piękne włosy. Wróć do naturalnego (lub przynajmniej bardziej naturalnego...) koloru, obcinaj stopniowo włosy pamiętające jeszcze rozjaśniacz i dopiero wtedy zobaczysz efekty pielęgnacji.
      Zajrzyj na blog Blondhaircare. Może zainspirują Cie jej wpisy pokazujące jak bardzo jej naturalne, odrastające włosy różnią się od tych rozjaśnianych, znakomicie pielęgnowanych.

      Usuń
  24. Myślę że największy przełom to zmiana w sposobie myślenia, a z tym to już tylko czekać na jeszcze lepsze efekty. Życzę powodzenia w dalszej regeneracji! ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. woow, ile metamorfoz! a włosy teraz cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Najpiękniej wyglądasz na tym zdjęciu w szarej bluzce z naturalnym blondem. To jest zdecydowanie twój kolor. Tak drapieżnie, ale niewinnie. Bardzo ładnie. Nie wiem, jak ten aktualny kolor wygląda przy twojej twarzy, więc się nie wypowiadam. Ale tamten blond - cudny!

    OdpowiedzUsuń
  27. o matko... wtedy kiedy miałaś platynę to, przepraszam, ale włosy były koszmarne i podziwiam, że dałaś rade doprowadzić je po czymś takim do normalności

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja także katowałam włosy farbując je co parę miesięcy. Potrafiłam z czarnego zrobić platynę stosując tylko rozjaśniacz ale w końcu opamiętałam się i zaczęłam bardziej dbać o nie a farbuje tylko henną.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow ale się działo:) bohaterka bardzo ładnie wyglądała w krótszych ciemniejszych włosach tuż przed rozpoczęciem dbania o nie, taki fajny dziewczęcy look;) powodzenia w dalszej walce o zdrowe włosy!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dominika to mezatka, ciekawe jaka miala fryzure slubna. Ae przemiana duza pogratulowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kazdy z obraczka na palcu musi byc od razu po slubie, to po pierwsze, a po drugie nie kazdy kto bral slub musial miec na nim "slubna" fryzure.

      Usuń
  31. Wlosy autorki sporo przeszly i dobrze, ze udalo je sie oddratowac :) Czytajac te historie, kolejny raz utwierdzam sie w przekonaniu, ze przefarbowanie wlosow na braz po 4 latach rozjasniania, bylo dobra decyzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. O matko, ileż one przeszły! Ale ładne są teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nadal wyglądają na zniszczone. Nie tak jak po platynie, ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
  34. przestroga dla wszystkich nie kąbinujcie za duzo z kolorami ....za nim chcecie radykalnej zmiany przemyscie to ......

    OdpowiedzUsuń
  35. Anwen napisz na swoim blogu, że włosy się farbuje a nie maluje... Malować można obraz -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie mówi się malować włosy, więc mnie to nie razi i sama często tak piszę ;)

      Usuń
    2. U mnie tez, wiec nie ma się czym tak przejmować!

      Usuń
  36. bez urazy, ale ta platyna straszna ;o

    OdpowiedzUsuń
  37. Nadal widać, że włosy są suche, ale wielkie brawa dla nich, że tyle przetrwały :D aż ciężko w to uwierzyć. Życzę wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia pięknych, zdrowych włosów, mam nadzieję, że za jakiś czas bohaterka znów pochwali nam się jak wiele osiągnęła w kwestii poprawy ich wyglądu i stanu. ^^

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham te wszystkie włosowe historie. Są dla mnie mega motywacją, żeby dbać o swoje włosy. A propos farbowania włosów na ciemne kolory to zapraszam do mnie na nieco zdrowszy sposób na przyciemnienie koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. WOW, ale była z Ciebie tandeciara ;-), ale od momentu pozbycia się doczepów bardzo ładne kolory i na tych ostatnich zdjęciach zupełnie inne, zdrowo wyglądające włosy. No może kilka centymetrów przydałoby się podciąć, ale w porównaniu tym co było - megapostęp. Nie powiem, że dziwi mnie, że z "włosów do ścięcia" da się osiągnąć takie efekty, bo sama miałam takie "mądre" pomysły jak Ty i moje włosy też przeżyły katusze. Zazdroszczę długości!

    OdpowiedzUsuń
  40. Przepraszam, że to napiszę, ale w platynowym blondzie wyglądałaś strasznie. Za to brąz zdecydowanie Ci służy. Pieknie wyglądasz w tym kolorze na zdjęciu po pozbyciu się doczepów, na początku pielęgnacji. Jestem przede wszysktim pod wrażeniem tego, że w półtora roku, przy jednoczesnym podcianiu, aż tak urosły Ci włosy. Czego to zasługa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko i wyłacznie natury ;) rosną mi ok. 2 cm miesięcznie;)

      Usuń
  41. Podziwiam ludzi na tyle odważnych żeby tak szaleć z kolorem włosów. Ja bym już napewno była łysa...

    OdpowiedzUsuń
  42. o jeny:D rzeczywiście ciekawa historia, włosy teraz wyglądają naprawdę dobrze:))

    OdpowiedzUsuń
  43. Dominika, wielkie dzięki za Twoją relację! bardzo dobrze się czytało (i oglądało) :) Twoje włosy rzeczywiście sporo przeszły, ale najważniejsze, że tak o nie dbasz i widać, że ich kondycja znacznie się poprawiła. co do koloru, to... uwielbiam Cię w czerni! no i ogólnie w ciemnych włosach! :) bardzo dobrze Ci też było w tym naturalnym blondzie /na zdjęciu w szarej bluzce/. ale chyba najlepiej czujesz się w ciemnych, bo wciąż do nich wracasz, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj wiele przeszły te twoje włosy, ale ciągle do przodu. Trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Takie MWH lubię. Dużo przeszły te włosy ale widać efekty. Tak trzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Po to sa wlosy zeby z nini eksperymentowac i szalec. Nie mozna cale zycie wygladac tak samo. Zwariowac mozna. Wiec zmieniac sie trzeba! Nie wylysiala wiec wszystko w porzadku. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle się nie zgadzam z Twoim zdaniem. Włosy są po to, żeby o nie dbać. A jak ktoś chce wyglądać przez całe życie tak samo, to niech wygląda. Ma do tego prawo. Nie czuj się lepsza przez to, że szalejesz z włosami. Nie trzeba się zmieniać, a już na pewno na gorsze.

      Usuń
    2. Nikt sie nie musi ze soba zgadzac. Twoim zdaniem wlosy sa po to zeby o nie dbac, moim po to zeby je scinac i zapuszczac, innego ze po to zeby je farbowac. I rowniez uwazam ze zeswirowac mozna wygladajac ciagle jednakowo.

      Usuń
    3. to sobie szalej, o ile ścinanie jak najbardziej jest dla zmiany na plus(każda musi zobaczyć jaka długość jej pasuje), o tyle ze zmiana koloru ja bym tak nie szalała chyba że na starsze lata zainwestować chcesz w perukę, albo najlepiej w kilka by móc się zmieniać :) bo Ci od tych farbowań wszystkie wyjdą a wtedy to dopiero ześwirujesz :D!!

      Usuń
    4. Farbowaniem tez sie przekonujemy jaki nam pasuje. Moze autorka obrala zla kolejnosc (z czerni na blond zamiast odwrotnie) i zbyt szybko zmieniala kolory zamiast cierpkiwie powoli doprowadzac do janiejszych a orzy tym pielegnowac wlosy dobrymi maskami. Dlatego taki efekt. Zmiany sa dobre ale trzeba robic je powoli i we wlasciwej kolejnosci.
      A co do lysienia-kazdy wylysieje kiedys. Predzej czy pozniej. A czy predzej to zalezy od genow a nie farbowan. ;]

      Usuń
    5. moim zdaniem dużo zależy od farbowań, tym bardziej jeśli nie chcemy wyłysieć "prędzej"!!!! wszelkie farby chemiczne i rozjaśniacze używane latami pomogą w szybszym wyłysieniu, teraz się upieraj, trzymaj kurczowo swojego zdania, ale za 20 lat możemy stanąć obok siebie i wtedy nie będzie Ci do śmiechu :D widzę po wielu znajomych które farbują, jak im przykro gdy widzą u mnie 12cm objętości kucyka, a one maja 3-5cm, i wcale nie mam dobrych genów bo w rodzinie mają rzadkie włoski tylko ja nie farbuję jak pozostali mądrzy, a potem płacz i specyfiki na łysienie :D sami sobie krzywdę wyrządzają!!

      Usuń
  47. Najladniej z prosta grzywka ten zimny braz na zdjeciu przy moscie, no i w miodowym blondzie w szarym sweterku :))

    OdpowiedzUsuń
  48. WOW NO NIE DA SIE UKRYC ŻE SPORO PRZESZŁY ALE TERAZ WYGLĄDAJA ŁADNIE:) OBY TAK DALEJ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ladne masz teraz wlosy.dochodze jednak do wniosku co geny to geny.gdybym cos takiego zrobila swoim wlosom co ty bylabym lysa a ty masz piekne geste wlosy.Mysle ze jeszcze z pol roku pielegnacji i twoje wlosy beda przesliczne zoa81

    OdpowiedzUsuń
  50. o zgrozo...przypomina mi to moje przygody...:D

    OdpowiedzUsuń
  51. ooooo matko ile te włosy przeszły :O

    Życzę wytrwałości w dalszej pielęgnacji chociaż i teraz nie masz czym się wstydzić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. strasznie podobaja mi sie Twoje aktualne wlosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Och ja bym musiała Ci wysłać moją historię, przechodziłam z czarnego na blond trzy razy chyba, w międzyczasie były czerwienie i róże i naprawdę to co teraz mam na głowie to jest po prostu porażka jakaś. Ale Dominika wygląda ładnie w każdym kolorze, moim faworytem jest czekoladowy brąz - chyba najbardziej zbliżony do jej naturalnego? Tak czy inaczej wiem co to znaczy mieć siano siano i jeszcze raz spalone siane osiągnięte rozjaśniaczem w domu...

    OdpowiedzUsuń
  54. W pełni się zgodzę, że włosom jeszcze co nieco brakuje, ale Dominika jest na dobrej drodze. Podcięłabym natomiast końcówki. Są przerzedzone i widać, w których miejscach się wykruszyły, a to bardzo psuje efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  55. Wow, porównując Twoje włosy obecnie i tamte rozjaśniane to przeszły naprawdę dużą metamorfozę. Życzę kolejnych sukcesów we włosomaniactwie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. doczepy clip in niszczą włosy? baardzo chiałabym nosić, również nie lubię siebie w krótkich włosach ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie niszczą ,absolutnie nie polecam

      Usuń
  57. Ten blond to nie była dobra decyzja :) Nie chodzi nawet o zniszczenia włosów, ale o to, że nie pasował do Twojej buzi. W grzywce za to Ci pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. niezwykła przemiana :)

    OdpowiedzUsuń
  59. włosy trochę przeżyły.. teraz jest super efekt. ja też mam za sobą wychodzenie z koloru ciemnego. Teraz już nie farbuję włosów :) zapraszam do mnie http://femmfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Gratuluję! Piękne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Tyle zmian i to takiego kalibru. Dziewczyna musi mieć mega mocne włosy, bo ja na 100% byłabym łysa, gdybym robiła ze swoją głową to co ona ;) Najważniejsze, że wyszła na prostą :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Podziwiam twoje włosy za przetrwanie ciągłego rozjaśniania :D stan twoich włosów teraz jest naprawdę świetny w porównaniu z tym co było. Jeśli chodzi o fryzurę to mi najbardziej podobasz się w krótkich blond włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  63. A ja chcialam rozjaśnić włosy... Jednak tego nie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  64. wow! faktycznie włosy dużo wycierpiały, szczególnie po tym rozjaśnianiu domowym:o ale teraz wyglądają bardzo ładnie :) życzę Dominice żeby znalazła "swój" kolor i nie katowała włosów ciągłą zmianą koloru:)

    OdpowiedzUsuń
  65. Wow, ale tortury przeszły te włosy, mnie się najbardziej podoba Dominika w ciemnych włosach i z grzywką ;) to zdjęcie w okularach jakie loki <3

    OdpowiedzUsuń
  66. o rany , moje włosy by pewnie tego nie przeżyły , tyle razy je katować - szok

    OdpowiedzUsuń
  67. super, tak trzymaj. Ta platyna paskudna;(

    OdpowiedzUsuń
  68. Widać, że włosy są bardzo gęste. Najbardziej podobasz mi się w ciemnym brązie z grzywą. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  69. śliczne masz teraz włosy ale z tym rozjaśniaczem to zaszalałaś ;) pozdr! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Rewelacja,duża motywacja dla mnie. Ja zmieniłam pielęgnację we wrześniu 2012 i mogę tylko pomarzyć o takich efektach. jestem w szoku,jak dziewczynie szybko rosną włosy.

    OdpowiedzUsuń
  71. Maaaamo! Te zdjęcia i tą MWH powinny zobaczyć niektóre gimnazjalistki i licealistki (choć niebawem i dziewczynki z podstawówki) bo już u nich widać niektóre takie "mamo pozwól mi".. od najmłodszych lat :D
    Nie żebym coś miała do autorki... ale cieszę się, że postanowiła zmienić ten ohydny platynowy kolor.. :)

    OdpowiedzUsuń
  72. hmm no wlosy przeszly niezla szkole, ale moim zdaniem jeszcze im daleko do dobrego stanu, wygladaja jeszcze dosc "sianowato".
    no, ale nie od razu rzym zbudowano :)

    OdpowiedzUsuń
  73. SZOK :D a myślałam, że to ja przeszłam piekło :d powodzenia, Twoje włosy wyglądają już dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Oj, dużo przeszły. Ale jednak widać ile mogą geny: po takim katowaniu są tak gęste! Zazdroszczę i życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Bardzo burzliwa historia, prezentują się pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. W grzywce półokrągłej pięknie wyglądasz . Te blond to jakąś tragedia była.

    OdpowiedzUsuń
  77. Wow! Ale tak na serio, to ta platyna tragiczna - nigdy chyba nie zrozumiem, że to się może komuś podobać. Takie historie jednak pomagają mi wierzyć, że i ja kiedyś będę miała ładne włosy, bo mimo że o nie dbam i nigdy nie farbuję, wyglądają gorzej niż włosy Dominiki z ostatnich zdjęć...

    OdpowiedzUsuń
  78. Ojeja jakbym swoje wlosy widziala he he tyle ze u mnie byly jeszcze roze fiolety czerwienie rudawce :D
    Teraz naturalsy zapuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. o masakra....dobrze jeszcze nie wyglądają,ale i tak jest o niebo lepiej niz w tej platynie.

    OdpowiedzUsuń
  80. Strasznie dużo zmian :D włoski bardzo ładne teraz;-)

    OdpowiedzUsuń
  81. W przypadku tej dziewczyny powiedzenie że kobita zmienną jest na prawdę nie jest przesadzone! :D

    OdpowiedzUsuń
  82. No no, niezła ta Twoja włosowa historia :) Zawsze się zastanawiam, gdy widzę osoby tak często zmieniające kolor włosów, czy to było może tak, że jak już byłaś czarna to wolałaś być blond, robiłaś sobie ten blond i wtedy stwierdzałaś, że lepiej Ci w czarnym :)? Jestem blondynką od dwóch lat, ale ciągle wzdycham na myśl o tym, że mogłabym mieć ciemny kolor :) Powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Pięknie Ci było w długości i kolorze z 17tego zdjęcia :))
    A włoski katowane to katowane były, ale teraz są coraz P-I-Ę-K-N-I-E-J-S-Z-E!!

    OdpowiedzUsuń
  84. fajna historia. Bo ja jestem na tak.Kobieta powinna się zmieniać jak kameleon a nie zapuszczać od Komunii i tak się zestarzeć :/ niektóre dziewczyny są młode a wyglądają jak własne babcie... Pamiętacie Koroniewską kiedyś.. masakra.. a teraz..WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem Koroniewska wyglądała lepiej w poprzednich włosach, bo wtedy było widać jakie są grube i gęste, a teraz ma jakieś piórka.. Nie wiem jak to możliwe, że jej włosy aż tak straciły na objętości :|

      Usuń
    2. Zgadzam sie . Teraz wygkada kobieco i szykownie. A nie jak szara mysz dziewoja z podstawowki. Jeszcze jej okulary grubosci denka od butelki dac i ksiazke ;D dobrze ze sie zmienila :) a "piorka" ma bo sa wycieniowane i tak ukladane. Wiadomo ze wlosy rownej dlugosci wydaja sie na koncowkach geste. Ale teraz ma ladna objetosc a nie przylizane jak kiedys.

      Usuń
    3. Co racja, to racja. Koroniewska wygląda teraz o wiele młodziej niż kiedyś w długich brąz włosach. Jak widać nie wszystkim pasuje fryzura rusałki :)

      Usuń
    4. Rozjasniacz moja droga, wlosy sie wykruszaja po paru latach na maxa. Tez zgadzam sie, ze Jk wyglDala lepiej w swoich naturalnych wlosach, blond jej nie pasuje....

      Usuń
    5. Ale co jej po gęstych i grubych włosach, skoro wyglądała jak brzydka mysza, jak może być wystrzałową kobietą z "piórkami'? Włosy są dla nas, a nie na odwrót.

      Usuń
  85. Najladniej wygląda w czarnych włosach z prostą grzywka

    OdpowiedzUsuń
  86. Całkiem jakbym czytała o sobie.... Podobne historie mamy ;-) o ile jest się czym chwalić :-D

    OdpowiedzUsuń
  87. Jeju, i to są włosy, które tyle przeszły... Trudno w to uwierzyć, wydają się być w bardzo dobrym stanie! Od dziś Twoje wlosy stały się moją oficjalną motywacją:))

    OdpowiedzUsuń
  88. Anwen,pytalysmy Cie o sprzedawce na allegro, od którego kupilas ampulki z placenta, zdradzisz nam prosze? Tak latwo kupic bubla... Pozdrawiam! Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też chętnie się dowiem :D

      Usuń
  89. 'śpię w związanych włosach' to znaczy w jakiej fryzurze dokładnie? mam bardzo podobne włosy i za cholerę nie umiem sobie poradzić z nimi w nocy aby się nie odgniatały i żyły swoim życiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  90. wooow!! Szok!! Z tą platyną to pojechała :D:D:D zupełnie inaczej teraz wygląda.. Ładnie w krótkich i brązowych włosach :-) Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  91. O mój Boże-rzeczywiscie katowałaś je bezlitosnie. Jak dla mnie z tych wszystkich fryzur najpiękniej Ci w kolorze i dlugosci ze zdjecia w szarym sweterku :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  92. Podziwiam Twoją determinację, masz piękne i włosy ! :)
    Mam pytanie - jaka jest różnica czasu między zdjęciem "po 3 miesiącach pielęgnacji" a aktualnym ?

    OdpowiedzUsuń
  93. oostro, fajna przemiana :D Widać, że jeszcze dużo przed Tobą, ale i tak szybko osiągnęłaś ciekawy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Gdzie komentarze?! :) Włoski coraz ładniejsze. Rzeczywiście przeszły sporo:) Anwen iszą o tobie na gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  95. Jestem w szoku:) ale najważniejsze że w końcu się opamiętałaś :) życzę dalszych sukcesów z włosami;)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja wyjątkowo nie o włosach, a o samej urodzie Dominiki. Jak zobaczyłam zdjęcia, to na niektórych widzę w niej swojego sobowtóra. Pokazałam zdjęcia swoim rodzicom i nawet oni przyznali, że jest ogromne podobieństwo :) pozdrowienia dla Dominiki! :)

    OdpowiedzUsuń
  97. wciąż niezłe sianko...

    OdpowiedzUsuń
  98. Na moje oko to nie ma rewelacji

    OdpowiedzUsuń
  99. Zaszalałaś z tym rozjaśniaczem i to ostro 😊 oby się więcej nie powtórzyło,życzę zdrowych pięknych włosów

    OdpowiedzUsuń
  100. wow, jestem pod wieeeelkim wrażeniem. Szok ile przzeszły, ja chyba też już dawnoo bym wyłysiała. :D Jesteś bardzo ładną dziewczyną i najlepiej Ci w prostej grzywce. :)

    OdpowiedzUsuń
  101. o matko ale je wymęczyłaś! super że zaczełaś o nie dbać!

    OdpowiedzUsuń
  102. Kolejna włosowa historia, która demotywuje zamiast motywować :( Tak bardzo dbam o swoje włosy, obchodzę się wręcz z nimi jak z jajkiem, a ktoś inny, kto o nie w ogóle nie dba, farbuje, ciągle zmienia kolory, katuje prostownicą itp., ma i tak wciąż ładniejsze włosy ode mnie, a jak zacznie o nie dbać, to w kilka miesięcy pielęgnacji doprowadza do stanu idealnego i ma przepiękne włosy jak z reklamy :( To się nazywa niesprawiedliwość zwana genetyką i w takich momentach zaczynam się zastanawiać, czy nie rzucić swoje włosomaniactwo w cholerę, bo przecież i tak nigdy nie będę miała na głowie pięknych, gęstych włosów, choćby nie wiem co :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, ale jak wysuszę włosy suszarką (chłodny nawiew i zaczynam suszyc wtedy, kiedy woda juz przestała kapać i są takie na wpół suche) to robią się gęste, błyszczące i co najważniejsze, to nie widać ogromnego przerzedzenia włosów przy grzywce.

      Usuń
    2. Też czasami mam takie myśli... Patrze na zdjęcia włosów dziewczyn, które dopiero od kilku miesięcy stosują pełną pielęgnację i już mają efekty. Ja nie farbuję, nie prostuję, nie suszę włosów, dokładnie tak jak Ty Ag90 "obchodzę się z nimi jak z jajkiem" już od dłuższego czasu, a wciąż ich stan pozostawia wiele do życzenia. Ale zawsze staram się szybko odpychać od siebie te negatywne myśli i motywuję się myśląc, że z każdym kolejnym miesiącem pełnej pielęgnacji moje włosy będą stawały się ładniejsze. Niestety z genetyką nie wygramy, ja już pogodziłam się, że nigdy nie będę miała pięknych, gęstych włosów. Ale trwam przy swoim postanowieniu, żeby doprowadzić je do chociaż zadawalającej mnie kondycji. Za Ciebie również trzymam kciuki :) Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Łączę się w bólu. Też nie raz chciałam pizgnąć to włosomaniactwo, bo to strata pieniędzy jak nie ma efektów. Niestety okazuje się wówczas, że to już taki trochę "sposób życia" i nie ma powrotu do braku pielęgnacji. :P
      Niestety nie każdemu dane jest mieć piękną fryzurę i nie ma się co oszukiwać. U mnie, dodam jeszcze, nie ma nawet szans na włosy długie, a to już smutek okropny - od 4 lat stoją w miejscu. A moje włosomaniactwo sięga roku 2011. ;)
      Pozdrawiam, kasia

      Usuń
    4. Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem.. Od zawsze mam cienkie, rzadkie włosy, które są ciągle suche, matowe, rozdwajają się, nie są ani proste ani kręcone. Nigdy ich nie farbowałam, nie prostuje ich ani nie suszę, stosuje płukanki, odżywki po każdym myciu, nakładam oleje, maski, zażywałam suplementy, piłam pokrzywę i tak to się ciągnie już ponad 2 lata. Na moich włosach było już wiele rzeczy że tak powiem spożywczych typu jajka, drożdże, banany, majonez itd. (w domu myśleli, że oszalałam :D ) a moje włosy nadal jakie były, takie są. Nie mam już siły na dbanie o nie bo w moim przypadku to strata czasu i pieniędzy

      Usuń
    5. "doprowadza do stanu idealnego i ma przepiękne włosy jak z reklamy " -sorry ale GDZIE "TE" włosy są idealne i jak z reklamy????????????????
      chyba z zepsutego telewizora ;)

      Usuń
  103. Ja już w połowie włosowej historii Dominiki zostałabym łysa :D

    OdpowiedzUsuń
  104. wow, super, gratulacje, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Szok!!! Ja bym była łysa:-) powodzenia w dalszej pielegnacji::-) Ania.

    OdpowiedzUsuń
  106. Wlosy do polowy dlugosci juz w niezlym stanie:)
    Ale...co ona ma z reka, a dokladniej jej kolorem na zdjeciu w bluzce w paski????

    OdpowiedzUsuń
  107. Bardzo ładnie Ci w ciemnych włosach i z grzywką :-)

    OdpowiedzUsuń
  108. Ładne to piąte zdjęcie. Dobrze Ci w ciemnych włosach :) Powodzenia w dalszej pielęgnacji z głową!

    OdpowiedzUsuń
  109. Co te włosy przeżyły !! :o

    OdpowiedzUsuń
  110. Przemiana cudowna :O

    OdpowiedzUsuń
  111. Ile kolorów, wow! Najciekawsze jest to, że Dominika w każdym kolorze wyglądała bardzo dobrze, nawet radykalna zmiana z czerni na platynę, nie umniejszyła urody :) Naprawdę dużo te włosy przeszły, ale widać poprawę, będzie coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Gratuluję wytrzymałości ;p a włosy od razu zdrowsze , Platyna najmocniej je zniszczyła .

    OdpowiedzUsuń
  113. Ale tortury :)

    OdpowiedzUsuń
  114. hm, ciężko mi skomentować Twoje obecne włosy.
    "Dobrze, że nie odpadły" jest chyba odpowiednim komentarzem :)
    Podziwiam na pewno to, że byłaś w stanie je ścinać jak były już w tragicznym stanie, ja tego nie potrafię zrobić do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  115. o rany, mega zmiana;D po rozjaśniaczu dramatyczny stan włosów, a teraz może nie jest idealnie, ale jest wielki postęp! POWODZENIA ;))

    OdpowiedzUsuń
  116. Faktycznie baardzo dużo przeszły. Ale jak widać, ze wszystkiego jest ratunek. Powodzenia w dalszej pielęgnacji. M.

    OdpowiedzUsuń
  117. dla mnie najładniejsza jesteś na 8 zdjęciu od dołu. Życzę wytrwałości i zdrowych wymarzonych włosów.

    ps. w platynie wyglądałaś okropnie..

    OdpowiedzUsuń
  118. jak żyję, nie widziałam jeszcze kobiety, której aż tak pasuje grzywka :) na zdjęciach, gdzie Dominika ma włoski czarne i grzywkę wygląda po prostu przepięknie <3 aż naszła mnie ochota, żeby i sobie zrobić gęstą grzywę :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Moje by chyba wszystkie wypadły po takich ekstremalnych zmianach (zwłaszcza platyna i doczepy). Moim zdaniem najlepiej wyglądasz w brązie.

    OdpowiedzUsuń
  120. Ehh potwierdza się że kobieta zmienną jest :P faktycznie włosy przeszły dużo, nawet bardzo ale szybko Ci rosną. Powodzenia w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Kobiety! Szanujcie polski język... włosy się FARBUJE a nie maluje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że tylko ja zwróciłam na to uwagę. :)

      Usuń
  122. Ładny kolor teraz, w końcu taki który najbardziej jej pasuje moim zdaniem :) a przygoda z blondem to jakaś masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  123. hey a jak uzyskać tak JASNY blond, z najmniejszym możliwym zniszczeniem (z brązu), albo jak po prostu go uzyskać?, Anwen, ktokolwiek?? Poardy
    anonim

    OdpowiedzUsuń
  124. Obecny kolor najładniejszy, pasują Ci takie naturalne odcienie brązu :) Ten mega jasny blond tragedia.. :|

    OdpowiedzUsuń
  125. Bezsensu prawie wszystkie historie zaczynają się od zdania " od dziecka miałam grube i gęste włosy"
    ......nie dziwne, że po wprowadzeniu odpowiedniej pielęgnacji wyglądają dobrze....... kiedy ktoś ma cienkie i rzadkie włosy i dojdzie do świetnego efektu to dopiero metamorfoza...chociaż nie wiem czy możliwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwa :) Ja od dziecka miałam właśnie włosy cienkie, rzadkie i było ich mało. Uwarunkowanie genetyczne, ponieważ w mojej rodzinie generalnie występują słabe włosy. Odkąd wzięłam się za kurację naturalnymi metodami, poprawa jest niesamowita. Jeszcze pół roku temu, zwrócono mi uwagę, że moje włosy wyglądają na matowe, wypłowiałe i bez blasku. A niedawno ta sama osoba powiedziała mi, że moje włosy wyglądają jak z reklam promujące kosmetyki do włosów :) Więc przy odrobinie cierpliwości i samozaparcia, jest to rzecz możliwa do osiągnięcia :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Niestety masz rację, aż mam ochotę przesłać swoją anty-historię;(( 3lata dbania, wszystko, od olejków khadi, po wszelkie oleje kokosy, migdały,jojoba, naprawde wszystkie popularne oleje, odzywki to samo tanie i drogie proteinowe , humekanty, emolienty,zgłabiłam temat i naprawde od dawna sie tym interesuje,zawsze zabezpieczam końcówki pielegnacja sylikonowa i bezsylikonowa,wszystko to przerabiałam półprodukty,mycie szamponami bez sirczanów, odzywką, szczotka z dzika, TT, czesanie tylko suchych, ooooostroznie, poszewka tylko jedwabna od dawna, recznik, tylko z mikrofibry, zero prostownicy od lat, tylko chłodny nawiew z jonizacją z dietą też raczej ok to wszystko a do MWH nigdy sie nie nadam bo efekty przy cienkich i rzadkich włosach są ograniczone przez nature, nie ma cudów.
      Ja też jak widzę te historie o tym samym myślę, że przecież one mają grube i gęste włosy.Obecnie mam błyszczące zadbane włosy dł "do zapięcia stanika". Ale przy cienkich włosach jak jest mało to tak naprawde nic specjalnego,bez rewelacji, kupiłam sobie clip in tego samego koloru , mojej długości, czasem dopinam, od spodu, zeby zyskac troche gęstości ale szczerze to rozważam boba.Niestety po latach wysiłków dochodzę do wniosku, że natury nie przeskoczysz, na szczęście krótsze włosy przy dobrym cięciu też mogą zdobić kobietę.

      Usuń
    3. Stronę wizualną można jak najbardziej zmienić, ale z gęstością już nieco ciężej. Jak wyżej napisałam, udało mi się poprawić kondycję włosów. Kiedyś rozdwojone końcówki, to był u mnie chleb powszedni, a teraz nie ma mowy o jakimkolwiek przesuszeniu czy rozdwajaniu. Co do gęstości, udało mi się również ją znacząco poprawić i to dzięki drożdżom. Efekt w dalszym ciągu nie jest taki jaki bym chciała, ale jestem świadoma, że mam takie predyspozycje włosowe a nie inne, więc nie będę rozpaczać z tego powodu. Ważne, że nie mam już prześwitów, a w krytycznym momencie zaczęły się one pojawiać (duża dawka stresu która była obecna w moim życiu dosłownie z dnia na dzień zabijała moje włosy) no i objętość kucyka jest widocznie większa. Ale unikam prostowania, ponieważ nie dość ze wysusza włosy, to jeszcze zbija objętość włosa.

      Usuń
  126. o jeja film gorzy normalnie.........horror jakiś;p A ta platyna......strasznaaaa, jak mogła ci się podobać??? Teraz masz całkiem niezłe te włosy;) Życzę wytrwałości:)))))

    OdpowiedzUsuń
  127. czy tylko mi nie działa ta boczna wyszukiwarka? :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie działa :(

      Usuń
  128. Mi najbardziej podobasz się w ciemnym brązie z grzywką :)
    ___________________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  129. Pięknie Ci w tym ciemnym kolorze włosów :) A możesz zdradzić, czym farbujesz włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam niemieckich farb, nazwy nie pamiętam, bo od 2 miesięcy nie farbowałam.

      Usuń
  130. Najbardziej hardcorowa MWH ever :D :D

    OdpowiedzUsuń
  131. Ślicznie wyglądasz w grzywce i w ciemnym kolorze:)
    Dziewczyny na portalu tablica jest zorganizowana akcja żeby nakarmić psy ze schroniska. Wystarczy kliknąć co nic nie kosztuję jedynie kilka sekund. Wesprzyjcie akcje im więcej głosów tym więcej karmy dla psiaków.
    http://tablica.pl/nakarm-psa/
    Z góry dziękuję za wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  132. oj przeszły dużo..
    ale najważniejsze że już na dobrej drodzę :P

    OdpowiedzUsuń
  133. Szalona historia włosowa. :) Pokazała, że nie warto katować włosów, bo zmiany nie zawsze będą lepsze. Bo te odcienie blondu bohaterce MWH nie pasowały.
    Dominiko, pięknie Ci w kolorze palonej kawy.

    OdpowiedzUsuń
  134. Anwen mam takie pytanie dbam o wlosy od marca i ani ich nie farbujje zreszta nigdy tego nie robilam ani juz ich nie prostuje a stan wlosow sie nie poprwia dawniej prostowalam wlosy bardzo czesto ale od marca zaczelam o nie dbac stosuje metode omo staram sie olejowac wlosy przed kazdym myciem uzywam roznych masek spie w warkoczu itd dlaczego nie widac zadnych efektow a wlosy nadal sa suche matowe sianowate i szorstkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam na początku i też od marca :). Szlag mnie trafiał, jak widziałam zdjęcia pt. "po miesiącu olejowania" - a tam lśniąca tafla. Dopiero niedawno coś "zaskoczyło" - a to za sprawą odpowiednich produktów. Nie wiem jakie masz włosy, ale moje z "sianowatych" okazały się falowano kręcone, zatem tafli nie będzie :). Odżywki, które mi służą to Garnier Avocado i masło karite i Nivea long repair, a z masek ostatnio Sleek Line pomarańczowa - rewelacja. Oleje - nie wiem, stosuję migdałowy i BDFM, włosy się błyszczą i chyba o to chodzi. Przyjęłam zasadę - jak po nałożeniu oleju włosy się skręcają, to będzie mi służył, jeśli nie - to raczej nie. Bardzo dużo popularnych i polecanych produktów mnie puszy, proteiny to dla mnie gwarantowana sucha i spuszona miotła, żadnych "latte" w nazwie, nawet Biovaxy i Glorie nie są dla mnie. Używam szamponu Equilibra na zmianę z jakąś Barwą. U mnie kluczem okazały się dobrze dobrane produkty. Żadnych protein (ew. jedwabiu, ale mało, jak w sleek line) i dużo nawilżania. I lekkie odciskanie mokrych włosów po zdjęciu ręcznika - stąd się biorą loki na końcach. Jeszcze nie ma szału, ale liczę, że będzie :). Mam nadzieję, że pomogłam. Wytrwałości życzę i powodzenia.
      aga

      Usuń
  135. niesamowite jak wiele przeszły twoje włosy, są teraz piękne!
    http://as-in-heaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  136. Ale panikujecie z tą platyną :P Mało to takich na ulicy? Na wizażu aż się roi od platynowych blondów a to chyba najohydniejszy kolor i najbardziej sztuczny. Żadnej kobiecie nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  137. Tak naprawdę to musisz mieć bardzo mocne włosy, że jeszcze tak wyglądają, bo większości osób z przeciętnymi włosami wszystkie już pewnie by wypadły albo odpadły przy głowie więc tylko pozazdrościć genów :)P i super wyglądałaś w prostej grzywce. Powodzenia w dalszej pielęgnacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  138. Jestem po ślubie, ale fryzurę miałam zwyczajną, ot lekkie fale zgarnięte na bok, bo to był tylko cywilny ;) czekam z fajną fryzurą na kościelny ;)

    OdpowiedzUsuń
  139. Jezu dziewczyno,bez obrazy,taka sliczna dziewczyna a w tym blondzie wygladalas jak klasyczna tirówa....pieknie ci w ciemnym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  140. W tym czekoladowym kolorze najpiękniej ;-) Zmieniałaś się jak kameleon ;-)

    OdpowiedzUsuń
  141. Ta historia powinna nazywać się Moja Hardcorowa Włosowa Historia. Super efekty i trzymam kciuki żeby było jeszcze lepiej. W ciemnym brązie wyglądasz ślicznie, więc od blondów trzymaj się z dala dobrze to zrobi i Tobie i włosom :))

    OdpowiedzUsuń
  142. Wow, czego te wlosy nie przeżyły:P Moim zdaniem bardzo do twarzy Ci w tym krótkim blond 'bobie' zaraz pod ostatnim zdjęciem clip in. Idealne cięcie dla Twojej urody:)

    OdpowiedzUsuń
  143. w rudych wygladalas oblednie

    OdpowiedzUsuń
  144. Jezu w tych blond wyglądałaś jak plastik w peruce! ;x

    OdpowiedzUsuń
  145. Według mnie, Twoje włosy są w o wiele lepszej kondycji teraz, niz przed tem. Polecam jednak podciąć końcówki chociaż 1 cm ;) Nie słuchaj tej krytyki, ja tez zaczynałam włosomaniactwo od tragedii na głowie, a pożniej wyhodowałam sliczne i FARBOWANE włoski ;) Niestety aktualnie znowu je zniszczylam rozjasnianiem i scięłam 25 cm. Zapraszam Cię do mnie, może moja pielęgnacja Ci pomoże . Wierze, że wkrótce Twoja czupryna będzie wyglądać obłędnie, ja również do tego dąże. Pozdrawiam, Dusia.

    OdpowiedzUsuń