Moja włosowa historia - Miśka

Cały weekend spędzę poza Krakowem, w dodatku z ograniczonym dostępem do Internetu :) Od dawna już marzyłam o takim wyjeździe za miasto by trochę odpocząć, wyciszyć się i naładować akumulatory. Świeże powietrze, dużo zieleni, szkoda tylko, że pogoda nieco się zepsuła, bo miałabym weekend idealny ;) Zanim jednak wyjdę korzystać z uroków wsi i otaczających ją lasów zostawiam dla Was włosową historię Misi o pięknych, gęstych włosach.



W końcu i ja się zmobilizowałam, aby opisać swoją włosową historię :) Nie chce przeszukiwać albumów ze zdjęciami z dzieciństwa, bo nic ciekawego tu się nie działo. Urodziłam się jako blondyneczka, a włosy stopniowo ciemniały do średniego brązu. Regularnie byłam podcinana na tzw.grzyba. :D A wszyscy zachwycali się gęstymi włosami i pucołowatymi policzkami. W zerówce Mama zaczęła mi zapuszczać włosy do I Komunii. Nie zapominając przy tym o podcinaniu końcówek. Dzięki temu miałam ładne, zdrowe włosy tuż za ramiona. I tak sobie rosły, z grzywką lub bez. W wieku lat 12 byłam dumną posiadaczką włosów do pasa, które moja Babcia uwielbiała czesać w warkocze. Mi jednak strasznie przeszkadzały, długo schły i plątały się, więc w tajemnicy przed Babcią wybrałam się do Cioci, która obcięła mi włosy do ramion. :) Reakcje Babci pamiętam do dziś. :D Włosy rosły spokojnie, myłam je raz w tygodniu głownie szamponem pokrzywowym lub z czarnej rzepy. Aż na koniec gimnazjum zachciało mi się blond pasemek i krótszej fryzurki. Włosy nadal były dość ładne. 




Z czasem znudziły mi się potraktowałam je ciemną szamponetką i znów ruszyłam na obcięcie. Było tragiczne.





Aby wyglądały lepiej na imprezach nakładałam na nie brylantynę. :D Wyglądałabym jakbym nie myła włosów przez miesiąc.



Żeby nie było nudno poprosiłam Mamę, aby zrobiła mi czarne pasemka. Niestety trafiłam na felerną farbę, która na opakowaniu była piękną czernią, ale w środku truskawkową breją. :D 

 

To co wtedy przeszły moje włosy to tragedia. Na zdjęciu są jeszcze wilgotne, chwile póżniej nałożyłam na nie szamponetkę, która tylko delikatnie przyciemniła róż. Następnego dnia ciemna farba, a i tak były różowe prześwity…

Powiedziałam wtedy:”dość malowania”. Zafundowałam sobie grzywkę i bardzo mi się podobała moja ówczesna fryzura. 

    

 Po jakimś czasie skróciłam włosy i zaczęłam je prostować. 



Po maltretowaniu prostownicą przez 2 lata wyglądały coraz gorzej. Z gęstych, zdrowych włosów zrobiło się siano. Oczywiście wciąż myłam je tylko szamponem, od czasu do czasu używałam odżywki bez spłukiwania Sunsilka, a to tylko dlatego, że ładnie pachniała. :D 

    

Do studniówki włosy trochę odrosły, ale nadal były cienkie i sianowate. Dlatego idąc na studia postanowiłam je obciąć i pomalować na czarno. 

 

Pół roku później zafundowałam im czerwone pasma i wróciłam do prostowania. 

 

Czerwona farba szybko się wypłukała, więc całość pomalowałam na czarno i zostawiłam sobie ot tak. 

 

Rosły dość szybko, a ja fryzjera omijałam szerokim łukiem. Choć przód był dłuższy niż tył. 



Pół roku później odkryłam bloga Anwen. I tu zaczyna się lepsze życie dla moich włosów. Zaczełam od wizyty u fryzjera, który obciął zniszczone końce i wyrównał włosy. Był to marzec 2012.





Włosy były oklapnięte, widać pozostałości farby i ogólnie stan ich był „a feee!”. Zaczęłam je olejować olejem kokosowym, który zupełnie im nie służył. Za to olejki Alterry jak najbardziej. ;) Woda brzozowa i Jantar zupełnie się u mnie nie sprawdziły powodowały swędzenie. Moje włosy uwielbiały wtedy odżywkę Nutri-gładki oraz maski Biovaxa. Z czasem kosmetyków dochodziło coraz więcej, jedne są ze mną do dziś dnia, a inne podsunęłam Mamie, która ma zupełnie inne włosy niż ja. 


Tak wyglądały po pół roku, może troszkę więcej włosomaniactwa. 

 

Z miesiąca na miesiąc było coraz lepiej. 





Jednak ścięte na prosto przestały mi się podobać i zdecydowałam o ścięciu ich na półokrągło. To nie była najlepsza decyzja, ale za jakiś czas wyrównam je znów :) 

 

Najważniejsze, że znów posiadam gęstą, zdrową czuprynę, a włosy błyszczą bez użycia farb. Kucyk ma 11 cm. Jedynym problemem jest nękający mnie od czasu do czasu po użyciu niewłaściwych kosmetyków łupież, ale tu Nizoral się sprawdza. :) Włosy aktualnie mają 60 cm w najdłuższym paśmie, dążę do 70 cm. A w związku z tym, że podcinam je co 3-4 miesiące taki wynik osiągnę za dwa lata. :D 

Aktualnie używam:

Szampony - szampon aloesowy Equilibra i  Green Pharmacy z nagietkiem lekarskim
Odżywki - Balsam na kwiatowym propolisie, Alterra odżywka z granatem i aloesem, Garnier Awokado i masło Karite, Balsam b/s Joanna z apteczki babuni miód i proteiny mleczne.
Maski - Kallos latte, Biovax z mlecznymi proteinami, Maska łopianowa Receptury Babuszki Agafii, Isana maska z proteinami pszenicy.
Oleje - olej lniany, olejek Babydream dla kobiet w ciąży, olejki Alterry.
Inne - mgiełka do włosów Jantar, jedwab CHI na końcówki.
Udostępnij

97 komentarze:

  1. Dużo zmian miała :D ,a teraz są takie piękne ;O *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. O jeny ile cięć i kolorów :D Teraz fajne ma te włosy :)
    Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlosy sie farbuje, a nie maluje. Trzymaj sue kuracji, a kiedys beda zdrowe od czobka glowy, az po aame konce. Trzeba czasu, cierpliwosci i systematycznisci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też mówi się "malować włosy" równie często jak farbować :))

      Usuń
    2. Anwen u mnie też :D

      Miłego wypoczynku ;*

      Usuń
    3. u mnie mówi się tak i tak, ale wiadomo jaka jest poprawna forma ;) ale myślę, że chyba wszędzie piszę się "czubka" :D poza tym, jak już się kogoś poprawia, to samemu należałoby pisać po polsku, albo przynajmniej sprawdzić, czy nie ma literówek ;) pozdrawiam

      Usuń
    4. A u mnie mówi się farbić. :)

      Usuń
    5. w calym kraju pisze sie czubka :)a literowki robie piszac na tel.

      Usuń
    6. u mnie się mówi i malować i farbować, więc nie widzę w tym nic dziwnego :D

      Usuń
    7. a ja lubię mówić "pomaluję sobie wlosy" i co mi zrobisz :D

      Usuń
    8. Mieszkam pod krakowem i mowie farbowac tak jakwszyscy ktorych znam. Jak ktos przy mnie powie malowac to go pogryze. Nie zdarzylo sie to jeszcze. Jeszcze.

      Usuń
  4. Ale gęste , super :) ja mam tylko połowę :( Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW ! rzadko komentuję MWH, ale ta akurat mnie poruszyła :D BRAWO !

    OdpowiedzUsuń
  6. ale byłaś pomysłowa:D Masz piękne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna zmiana :O nie widać twarzy, ale po samym jej kształcie podejrzewam, że w długich Ci lepiej :) a teraz są piękne, lśniące, zdrowe, ach i och! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W podobnym okresie kiedy zaczęłam dbać o swoje włosy schudłam 10 kg i to też dość znacząco wpłynęło na to, że twarz się wyszczupliła i w długich włosach wygląda dużo lepiej. :)

      Usuń
  8. Moje włosy też przeszły piekło które sama im zgotowałam;p Widzę że wiele dziewczyn na przełomie gimnazjum liceum przekombinowuje sobie włosy i nie jestem jedyna hehehe. Na szczęście jest Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prawie wszystkich MWH ten okres gimnazjalno-licealny to czas prawdziwej katorgi dla włosów. W dodatku na zdjęciach widać, że te wszystkie dziwne farbowania, pasemka, cieniowania, prostowania, kręcenia itd. rzadko kiedy dodają właścicielce urody :)

      Usuń
  9. każda MWH jest tak strasznie budująca :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej mam pytanie, i dlatego piszę tu pod nowym postem żebyście widziały je na pewno :) Bo do kogo po poradę jak nie do Anwen i Włosomaniaczek?;)

    Chodzi o używanie kozieradki i wcierki Jantar jednocześnie. Jantar wcieram rano, kozieradkę 2-3 h przed myciem. Włosy myję wieczorem, pozostawiam do wyschnięcia :) Jak myślicie, to nie za dużo dla skalpu? Włosy mi lecą w dużych ilościach, a Jantar działa u mnie na przyrost, na którym też baaaardzo mi zależy. Kozieradkę wtarłam wczoraj pierwszy raz.

    Bardzo proszę o odpowiedź i serdecznie Was pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci nie zacznie dokuczać skalp (podrażnienie, łupież, swędzenie, uczucie napięcia skóry), to stosuj sobie, czemu nie :)

      Usuń
    2. Ja też używałam tych dwóch jednocześnie i żyję ;) Przestałam, bo Jantar mi się skończył i czekam na przesyłkę Kaminomoto z Japonii

      Usuń
    3. wydaje mi się że to może być trochę za dużo dla skalpu, ja bym nie ryzykowała ;) może zrób pierwsze kurację kozieradką a potem jantarem ? ;)

      Usuń
    4. no nie wiem, zawsze mam obawy co do ilości aplikowanych naraz środków na skalp i wlosy, dlatego że należaloby dokladnie ustalić, czy skladniki się nie wykluczają, czy będą ze sobą wspólpracować.
      W razie jakby coś nie poszlo zawsze możesz pić herbatkę z korzenia pokrzywy przeciw wypadaniu wlosów, hamuje lysienie, a i dziala ogólnie na wzmocnienie organizmu.

      Usuń
  11. To nie w porządku, że niektóre dziewczyny zgotowały piekło włosom, później przez rok je pielęgnowały i mają takie piękne włosy... Ja nigdy nie farbowałam, nie prostowałam, raz na wesele zakręcono je lokówką, suszę sporadycznie i mam cienkie włosy, bez życia i objętości, chociaż zdrowe... Natura nie jest sprawiedliwa :(
    Bohaterce MWH jednak gratuluję ogromnej przemiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze będziesz mieć piękne! To są motywacje, nie można się poddawać. :))

      Usuń
    2. Moja siostra ma piękne, lśniące, zdrowe włosy do pasa w kolorze ciemny blond. Takie mięciutkie i delikatne, jak długie baby hair na całej głowie :) (często ktoś jej na to zwraca uwagę, jak pogłaska po główce, że ma włosy jak małe dziecko). Jak o nie dba? Myje szamponem. Drogeryjnym. Z SLS-ami i silikonami. I tyle. Co prawda nie farbuje, nie prostuje, nie suszy... ale też nie używa odżywek, często śpi w mokrych, rozczesuje też na mokro. Oczywiście, że matka natura nie jest sprawiedliwa :D

      Z drugiej strony ja mam o wiele gęstsze włosy niż siostra, mam ich na głowie 3-4 razy tyle co ona! Ale jednocześnie są one falowane, puszą się, są grube i mają tendencję do matowienia, końcówki robią się jak trzcina od miotły :D Nieźle się muszę nad tymi włosami napracować. Ale warto, kiedyś będą piękniejsze niż mojej siostry, bo mają większy potencjał (gęstość, grubość, naturalne fale). Nie żebym z nią rywalizowała, mamy zupełnie inny typ włosów, ale chcę zwrócić uwagę na to, że Twoje włosy są jedyne w swoim rodzaju i jeśli będziesz prawidłowo o nie dbać, odkryjesz swoją idealną długość i fryzurę, to mogą być powalające. Nie ma co zazdrościć innym :) (tylko do roboty! ;D )

      Usuń
    3. abeille nie martw się, po prostu musisz się skupić na tych problemach, które dotyczą twoich włosów! Ja też moich nigdy nie katowałam, a mimo to nie wyglądały tak dobrze, jak niektóre po prostownicy i intensywnej regeneracji. Przypuszczam, że jeszcze nie trafiłam na zestaw idealny dla moich włosów. Balansuję ciągle między szopa wynikająca z puszenia, a przeciążeniem włosów nadmiarem odzywek. Jest ciężko, ale próbuję wytrwale. Ty też powinnaś. O braku objętości pisała Anwen, gęstość to sprawa genetyczna, ale możesz stosować kosmetyki na porost włosów ( ciekawa jestem jaki będzie wynik stosowania placenty, co zaczęła robić Anwen jakiś czas temu ). Po pół roku pielęgnacji widzę, że mam lepsze końcówki niż kiedyś. Poza tym pamiętaj, że na zniszczonych włosach bardziej widać odmianę na zdrowe, niż ze zdrowych na bardziej zdrowe!

      Usuń
    4. Dzięki za słowa otuchy :) Ja już nie mam siły próbować nowych patentów na włosy. Wróciłam do zwykłego szamponu i odżywki Garnier masło karite i avocado (?). Zrywami olejuję włosy, od 4 dni stosuję kozieradkę... Cudów się nie spodziewam, są one nieosiągalne, dlatego nie będę stosować bogatej pielęgnacji, ponieważ ona po prostu nie przynosi u mnie efektów.

      Usuń
  12. Teraz włosy są piękne, mają świetny kolor, jestem ciekawa, co Cię skłoniło do przefarbowania na czerwono :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tylko włosy pofarbować na czarno, ale siedząc na fotelu fryzjerskich powiedziałam"Chcę czerwone pasemka!". A fryzjerce to odpowiadało, bo uwielbiała eksperymenty. Tylko przez miesiąc miałam czarno-czerwone siano na głowie, ale przyjaciel do dziś nazywa mnie "Czerwonogłową heterą". :)

      Usuń
  13. Ja własnie wczoraj wysłałam do Anwen swoją Mwh ,jak z połprostego siana mam nawilżone loczki :)
    Nie warto się nigdy poddawc :)
    Polecam Wam miod! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę doczekać się zobaczanie twojej MWH;)

      Usuń
    2. Moje włosy też lubią miodek :) Dodaję do odżywek - domowych i drogeryjnych. Odkryłam też, że moje włosy bardzo lubią śmietanę i jogurt :) Odżywka z kwaśnej śmietany, oliwy z oliwek (czy innego oleju) i miodu przed myciem działa na nie świetnie! Po myciu się nie odważę, bo włosy po śmietanie czy jogurcie trochę śmierdzą, do tego mogą być za tłuste, trzeba by uważać z olejem.

      Usuń
    3. Chętnie zobaczę Twoją MWH, bo też mam loki i próbuję się do niech przekonać, może mnie zmotywuje :D

      Usuń
    4. niecierpliwie czekam na te nawilżone loczki :) aż tydzień czekania. Miód jest fajny, tylko szkoda, że mi brunetce nie bardzo pasuje częste użycie, bo rozjaśnia mi pasma. Ale może spróbuję miód i olej polączyć z kakao...

      Usuń
  14. Piekne, geste wlosy, zmiana niesamowita :)! Swietna motywacja. Ja jestem na poczatku swojej drogi walki o zdrowe wlosy i czasami mam ochote jej obciac i zarzucic to wszystko, ale jak widze takie historie, odzyskuje nadzieje, ze sie uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna historia z pieknymi włosami na koncu:)
    Mi te szampony Alterry nie pasowały zupelnie,tak samo Kallos ale widac kazdy musi znalezc swoje produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anwen, jak patrzę na Twoje włosy z przed włosomaniactwa to muszę przyznać, że bardzo ładnie było Ci w długości do ramion :D A przeczytałam przed chwilą, że chcesz je troszkę ściąć i wycieniować. Nie no, może nie aż tak jak przed włosomaniactwem, ale myślę, że śliczne byłoby Ci w długości "do połowy pleców" :) Tzn. to tylko moja opinia :) A i też spróbowałabym z grzywką :D

    OdpowiedzUsuń
  17. moje włosy kiedyś były mega grube, ale przez chorobę dużo mi ich wypadło ;<
    jednak ostatnio zmierzyłam obwód mojego kucyka. ma aż 9 cm!
    pozytywnie się zaskoczyłam, jednak pomimo tego że pomiędzy objętością moich włosów, a włosów autorki są 2 cm różnicy, to jej wyglądają na przynajmniej dwa razy gęstsze, wie ktoś czemu tak jest? ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Włosy były naprawdę ładne.. Szkoda, ze tak je traktowałaś :P Mimo wszystko teraz są śliczne! Szczególnie to zdjęcie z warkoczem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczna zmiana! Ciągle nie mogę uwierzyć że to tak działa - gdyby ktoś mi powiedział pół roku wcześniej że można zrobić ze swoimi włosami takie cuda, pewno bym nie uwierzyła:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ojej ładne włosy jaka przemiana:)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja mam pytanie niezwiązane z MWH - czy są jakieś przeciwskazania do stosowania odżywki do spłukiwania niezgodnie z przeznaczeniem, tj. BEZ spłukiwania? Np. Garnier Awokado, chodzi mi o to, czy któreś ze składników są szkodliwe przy dłuższym kontakcie z włosami. Bo ostatnio odkryłam, że to jedyne, co skutecznie nawilża moje włosy na długo i pozwala mi nadać im ładny wygląd. Strasznie szybko robi się z nich suche pierze, niezależne od olejowania, bogatych masek itd. ładne są chwilę po wyschnięciu, a potem puszą się, plączą i od połowy długości w dół przypomniają miotłę. Dodam, że mam gęste, ale raczej cienkie włosy, niezniszczone, ale wysokoporowate (coraz bardziej wraz z długością). Myję co drugi dzień. Z góry dzięki za wszelkie porady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie i u mnie się sprawdza siemię lniane, jako nawilżacz.

      Usuń
    2. Jeśli nie obciąża ci włosów to nie ma żadnych przeciwskazań:)

      Usuń
    3. Często dawniej tak robilam (ale odżywkami z silikonami - zloooo ;)) z uwagi na permanentny przesusz falowano-kręconych, teraz mam proste i nadal pojawiają się suszki. Mala ilość odżywki jeśli już d/s jak b/s co by nie obciązyla, nie wiem jak się sprawuje AiK mam dopiero w planie kupić, a skoro może i moje nawilżyć to też spóbuję jako b/s w minimalnej ilości.

      Usuń
    4. aaa siemię lniane... mam średnioporowate i moje wlosy nie wyglądają po nim na nawilżone, zostawia szorstką warstwę.

      Usuń
    5. "chodzi mi o to, czy któreś ze składników są szkodliwe przy dłuższym kontakcie z włosami" - jestem ciekawa tego jak Ty :). Chętnie bym się też więcej dowiedziała.

      Ponieważ mam bardzo wysokoporowate włosy, które potrzebują stosowania codziennie odzywek to szukam jakiś spłukiwanych, których można nie spłukiwać, bo te sklepowe b/s mają małe pojemności i przez to wychodzą na droższe.
      Na razie unikam tylko alkoholi wysuszających jak denatured czy isopropyl.

      Jestem ciekawa czy powinnam, gdy stosuje między myciami, omijać Cetrimonium Chloride. Nadawać ma on połysk i ułatwiać rozczesywanie, ale jest tez drażniący. Może na dłuższą metę wysusza?

      Usuń
    6. nie ma żadnych przeciwwskazań, ja też jej tak używam od bardzo dawna i widzę tylko pozytywne efekty :)

      Usuń
    7. nie ma przeciwwskazań :) uważajmy tylko na alkohol w składzie - i stosujmy mniej,żeby nie obciążyć :)Podobnie jest z olejowaniem miedzy myciem - wszystko ok, ale wystarczy odrobina roztarta w dłoniach

      Usuń
    8. super, dziękuje za wszystkie odpowiedzi. o obciążeniu nie ma mowy, odwrotnie - wcieram odżywkę w suche włosy i mam wrażenie, że ją "piją". włosy wreszcie są dociążone i zdyscyplinowane, żadna odżywka b/s ani maska stosowana po myciu tak nie pomaga.

      Usuń
  22. Piękna przemiana!!! Kobieto, nigdy więcej takiego ostrego cieniowania!!
    Każda chyba włosowa historia pokazuje metamorfozę mocne cieniowanie->włosy równej długości, nigdy na odwrót. I coś w tym jest. Dziewczyny, nie róbcie sobie krzywdy takimi fryzurami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi akurat cieniowanie bardzo podkreśliło skręt. Więc nie każda MWH to pokazuje, bo moja akurat odwrotnie, podobnie jak kilka innych.
      Nie ma reguły komu cieniowanie pasuje, a komu nie. Kwestia typu włosów i tego, w czym kto się najlepiej czuje.

      Usuń
    2. Wydaje mi się że cieniowanie dobrze wygląda u kręconowłosych właśnie przez wydobycie skrętu, ale proste włosy tracą jedynie na objętości....

      Usuń
  23. Zmiana niesamowita! Tylko pogratulować! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak ja bym chciała mieć takie włosy jak na ostatnim zdjęciu... *.*

    Anwen! Nie wiem, może mam dziwne skojarzenia... ale wczoraj oglądając film "Persie Jackson i bogowie olimpijscy" stwierdziłam, że jedna z aktorek jest podobna do Ciebie :D

    http://www.google.pl/imgres?um=1&newwindow=1&hl=pl&tbm=isch&tbnid=DQzfR5jEgP3LcM:&imgrefurl=http://www.hdwallpapers3d.com/alexandra-daddario/attachment/401786/&docid=tXqzLBm8pvC4GM&imgurl=http://www.hdwallpapers3d.com/wp-content/uploads/2013/07/401786.jpg&w=1920&h=1200&ei=5CEGUofwDMnPtAbjyYCgBQ&zoom=1&ved=1t:3588,r:3,s:0,i:99&iact=rc&page=1&tbnh=177&tbnw=284&start=0&ndsp=16&tx=118&ty=89&biw=1360&bih=677

    OdpowiedzUsuń
  25. Włosy przez całą MWH były... No jak dla mnie tragiczne. :D Ale ta przemiana na końcu... Wielkie brawa! Przepięknie teraz wyglądają. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wow ale Ci włosy szybko rosną :) strasznie zazdroszczę !!

    OdpowiedzUsuń
  27. Boże, jakie piękne! Widzicie, dziewczyny? Każda z nas ma taki potencjał! ważna jest wytrwałość i konsekwencja <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Abeile, u mnie tak samo;( dbam o wlosy, staram sie, juz ok. 2 lat swiadomie pielegnuje wlosy, i dalej wygladaja kiepsko;(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale cudowne włosy! Błyszczące, długie i gęste, IDEAŁ :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej dziewczyny! Mam do Was prośbę o pomoc. Jak myślicie, czy przy cienkich, dość długich włosach falowanych (typ bodajże 2a), z małą objętością można sobie pozwolić na cieniowanie, choćby delikatne? Pragnę przy tym dodać, że słyszałam, iż cieniowanie pomaga skręcaniu włosów, a mnie zależy na tym, żeby były jednak proste. Chciałabym jednak dodać im objętości i urozmaicić fryzurę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że podobny typ włosów posiadam. Swego czasu cieniowałam swoje włosy, ale teraz kiedy już tego nie robię bardziej mi się podobają. Jeśli zależy Ci na prostych włosach, a swoje z natury masz falowane to myślę, że cieniowanie spowoduje, że będą Ci się bardziej kręcić (tak też było u mnie i dlatego sięgnęłam po prostownice, a co za tym idzie włosy zamiast nabrać objętości to były przylizane i oklapnięte). Zastanów się dobrze, żebyś później nie żałowała tej decyzji. :)

      Usuń
    2. Po cieniowaniu mogą Ci się mocniej skręcać, poza tym cieniowanie niby dodaje fryzurze lekkości ale nie dodaje objętości bo przerzedza końcówki (mnie fryzjerka nieźle załatwiła ;)). Możesz wyznaczyć sobie delikatną warstwę włosów do cieniowania, podpiąć ją i sprawdzić jak wtedy wyglądają z tyłu, przerzucone do przodu, czy jak je tam na co dzień nosisz i czy nie ma "prześwitów" na plecach :) ja swojego cieniowania bardzo żałuję, a jeszcze bardziej żałuję, że trafiłam na fryzjerkę której się strasznie spieszyło i potraktowała moje włosy jakby były faktycznie gęste, a nie spuszone od jej plastikowego grzebienia :/

      Usuń
    3. Moje 2a po delikatnym cieniowaniu (bonajże 3 warstwyi roznica między najdłuzszą a najkrótszą to max 6cm) i odpowiedniej pielęgnacji przeszły w 2b 2c a mozenawet gdzies w 3 - są wybredne bardzo :D ale da sie je podkręcić :)

      Usuń
    4. OK, dzięki za odpowiedzi:) Stwierdziłam, że chyba jednak ich nie będę cieniować, ale jako że mam przedziałek po lewej stronie, to chyba zrobię sobie delikatną, asymetryczną grzywkę, a później pozwolę jej urosnąć i taki "zabieg" będę sobie powtarzać co rok, aż mi się znudzi. Robiłam tak 3 - 4 lata temu i w sumie nie wiem czemu z tego zrezygnowałam.

      Usuń
    5. Ok, dzięki drogie dziewczyny za odpowiedź:D Moja fryzjerka jest naprawdę fajna i robi dokładnie to co jej powiem, jednak chyba daruję sobie cieniowanie, a zrobię grzywkę, aby coś urozmaicić:)

      Usuń
  31. hihi Ania, licznik odwiedzin chodzi u Ciebie tak jak jakiś zegarek ;d

    Włosy ok :D Żart...

    Piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ileż zmian! Efekt końcowy godny pozazdroszczenia. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne włosy, no i dużo wytrzymały. Cieszę się chyba, że za moich głupich lat (powiedzmy, VI klasa podstawówki i wyżej, do połowy liceum) nie było - w Polsce przynajmniej - prostownic. Dlatego katowałam je tylko lokówką i czasem rozjaśniałam pojedyncze pasemka wodą utlenioną 3%, więc zniszczenia nie były nieodwracalne.

    A co do malowania włosów - to jest rusycyzm. Ale wcale nie jest rażący.

    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
  34. Łaaaał, ostatnie zdjęcie- po prostu brak słów!

    OdpowiedzUsuń
  35. Niedługo też wyślę swoją ;-)) ale jeszcze troszke ....

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem ciekawa jak spisuje się ta mgiełka UV z Jantara.
    Czy rzeczywiście działa i czy warto,"bo chroni".

    Alice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta mgiełka ma alkohol denat. w składzie, więc może wysuszać.. Balea ma fajne mgiełki przeciw promieniom UV :)

      Usuń
  37. Takie historie tylko mnie denerwują. I pokazują niesprawiedliwość świata,,,Moje nigdy nie farbowane, rzadko prostowane włosy wyglądają jak siano...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też opadają ręce, a to dlatego, że co z tego, skoro moje włosy, traktowane wieloma odpowiednimi dla nich specyfikami, są ładne, zdrowe, lśniące - ale za to wypadają w liczbie ok 150-200 dziennie? Żadne kozieradki, czarne rzepy, jantary, placenty i inne wcierki sobie z tym nie radzą (a do tego podczas wcierania wypada ich jeszcze więcej), picie drożdży i pokrzywy też nie. Badania krwi wykluczyły tarczycę, anemię i łysienie androgenowe, a lekarka (kolejna) twierdzi, że to efekt odstawienia pigułek antykoncepcyjnych (5 miesięcy temu) i że to minie. Może, tylko ile mi wtedy włosów zostanie? Mam już taką fobię, że unikam jak mogę zbędnego dotykania i przeczesywania włosów, nakładania jakichkolwiek preparatów (poza szamponem do mycia i odżywką ułatwiającą rozczesanie), a myłabym je najchętniej raz w tygodniu...
      Dlatego jak czytam o kucykach o obwodzie 11 cm, to zbiera mi się na płacz.

      Usuń
  38. Zupełnie inne włosy, brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Teraz wyglądają przepięknie :) podoba mi się to cięcie w półkole i bardzo zazdroszczę autorce gęstości :) ja się staram ze wszystkich sił zagęścić moje pióreczka ale takiego efektu raczej nigdy nie osiągnę..

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialna przemiana, super włosy! Zazdroszczę takich efektów! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Większość zdjęć to jakaś tragedia, zwłaszcza te różowe i czerwone pasemka... Koszmar... Przed przemianą tylko zdjęcie w pasiastej bluzeczce mi się podoba :) Za to po przemianie BRAK SŁÓW. Ostatnie zdjęcie wgniata w fotel i motywuje do pracy nad własną czupryną! Choć ja tam falowana jestem, więc takiej gładkiej tafli nie osiągnę nigdy. Ale kocham to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Spora zmiana przede wszystkim w gęstości włosów. Dziewczyna wygląda teraz super, włosy zdecydowanie odżyły.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla mnie praktycznie kazda 'prosta' MHW to inspiracja - marzeniem kreconwlosej sa proste prawda? jest to bardzo logiczne ale taka juz kobieca natura ;)

    Piękne włosy :) i mi połkole bardzo się podoba

    OdpowiedzUsuń
  44. Figura super, włosy fantastyczne! Piękne. Ale zamazanie twarzy jakieś dziwne jest. Jak z horroru trochę i źle się ogląda. Psuje to trochę ten wspaniały efekt.

    OdpowiedzUsuń
  45. nigdy nie miałam problemów z przetłuszczaniem się włosów. Od kiedy pamiętam mogłabym myć włosy co 6-7 dni. Mam włosy suche i zniszczone, dlatego je olejuje, ostatnio przeczytałam na Twoim blogu, że trzeba włosy olejować minimum 2 razy w tygodniu, aby uzyskać najszybsze efekty, natomiast później doczytałam, że jednym z największych błędów jest mycie włosów wtedy kiedy tego nie potrzebują. I właśnie tu tkwi mój problem, mam olejować i myć (mimo, że są czyste) włosy 2 razy w tygodniu aby polepszyć stan moich włosów,czy czekać 6-7 dni, aż minimalnie będą przetłuszczone, nałożyć olej i dopiero je umyć, aby nie katować ich niepotrzebnym myciem? mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jeśli będziesz olejować 2 razy w tygodniu, czyli będziesz myć włosy co 3-4 dni, to nic złego się nie stanie (bo to wcale nie jest aż tak często). Ważne jest tylko to, żebyś myła włosy delikatnie, bo wtedy im nie szkodzisz. Osobiście polecam wtedy mycie skóry głowy czym innym niż reszty włosów. U mnie najlepszy duet to szampon Babydream na skalp, a na długość odżywki Mrs. Potter's :)

      Usuń
    2. dziękuję bardzo za odpowiedź :) Pozdrawiam

      Usuń
  46. Anwen! Mam pytanie dotyczące oliwy z oliwek. Jak ją stosowac na wlosy? Wcierac ja w skalp? Czy mozna np tez w cale wlosy? jak dlugo powinno sie trzymac? mozna laczyc z czyms jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  47. Wow, jaka wielka poprawa stanu włosów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Moje włosy są tylko o 1cm krótsze niż Twoje, a sięgają mi ledwo do zapięcia stanika :( jak to możliwe? Też chcę już długie włosyyy! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Włosy osiągnęły prawdziwy efekt wow! Gratuluję :).
    A co do samych fotek: ja rozumiem, że chcesz pozostać anonimowa i zasłaniasz twarz, ale proszę nie w ten sposób! Przez całą historię odnosiłam wrażenie jakby Ci się twarz rozpłynęła... Zwykły czarny kwadrat byłby dużo lepszy.

    OdpowiedzUsuń