Czytelnicy mają głos - Asia i jej sposób na drożdże


Witaj Anwen,

wiem, że Ciebie ten problem nie dotyczył, ale szukając informacji na ten temat natknęłam się na komentarze wielu dziewczyn, także na Twoim blogu, nie mogących pić drożdży z powodu problemów żołądkowych. U mnie było tak samo- miałam 3 nieudane podejścia do kuracji- mam słaby żołądek z powodu wieloletniego brania leków i każda próba kończyła się straszliwymi bólami, skurczami żołądka.



Ostatnio postanowiłam spróbować jeszcze raz i zalałam minimalną ilość drożdży standardową ilością wody, czyli ok. pół kubka i mój żołądek nawet nie mruknął
Wtedy wpadłam na jeszcze lepszy patent- zalałam większą ilość drożdży całym kubkiem wrzątku, przykryłam i ... tez nic się nie stało!

Doszłam już do wypijania ok 1/4 paczki jednorazowo, ale wtedy trzeba to zalać ok 1/2 litra wrzątku no i oczywiście przykryć na jakiś czas. Nie dodaję też już nic, ani mleka, ani soków. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale na wszelki wypadek nie dodaję. Na początku było trochę obrzydliwie bez tych dodatków, ale drożdże przy takiej ilości wody są na tyle rozcieńczone, że na prawdę da się je wypić.
Wśród moich znajomych i rodziny nie ma osoby z tak wrażliwym żołądkiem jak mój, więc skoro działa to w tak beznadziejnym przypadku jak mój, to może u innych dziewczyn też się sprawdzi .

W sumie nie jest to żaden tajemny patent, ale najważniejsze, że działa. Widać czasem najprostsze metody są najlepsze.

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkie inne Włosomaniaczki,
Asia




Udostępnij

107 komentarze:

  1. Ja właśnie zaczęłam wczoraj pić drożdże - drugie podejście. Smakują obrzydliwie. Zaczęłam od 1/8 kostki, zalewam minimalną ilością gorącej wody, przykrywam i odstawiam, a jak wystygną to wypijam je jednym haustem i zapijam sokiem lub zajadam nutellą. Na szczęście nie mam wrażliwego żołądka, a tylko kubki smakowe ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to może być sposób! Chociaż z drugiej strony... Nie wiem, czy dałabym radę przełknąć taką ilość tego napoju, nawet mocno rozcieńczone drożdże na pewno nie są pyszne. :(
    Anwen, tak z innej beczki - pisałaś w zeszłym roku trochę o ochronie włosów przed słońcem, o sprayu z olejem z pestek malin itd. - powiedz, nie myślałaś o tym, żeby po prostu popsikać włosy filtrem w sprayu? Czy to byłoby, nie wiem, dla nich szkodliwe? W Japonii teraz reklamują filtr w sprayu bez koloru i bez zapachu, jako nadający się właśnie na włosy i dzisiaj byłam a drogerii go oglądać: no jest pozbawiony koloru, na początku składu ma coś chemicznego, PG, LPG, potem znowu jakieś substancje chemiczne, które średnio kojarzę, może właśnie filtry ;) potem, dużo dalej, dimethicon i jakieś kwasy hialuronowe i inne nawilżacze. A obok stał drugi, lekko pachnący i lekko białawy, ale na blond włosach go nie widać (sprawdziłam :), z PG na samym początku składu i z mnóstwem ekstraktów zaraz za tymi chemicznymi substancjami, zapamiętałam tylko arnikę, ale było tego mnóstwo! I tak się zastanawiam, który lepszy - no i czy w ogóle to ma sens psikać włosy takim sprayem. Byłabym wdzięczna za odpowiedź kogoś bardziej obeznanego w temacie - tym bardziej, że w Europie też są filtry w sprayach, więc zgłębienie tematu przyda się pewnie nie tylko mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie próbowałam pić drożdży. Ale jeśli się zdecyduję to pewnie w tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie pić drożdże tylko z wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. próbowałam ale z mniejszą ilością wody. Może zrobię drugie podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam :) mam takie dosyć głupie pytanie odnośnie drożdży. Mówimy tutaj o piciu drożdży taki "ze sklepu", kucharskich? czy innych? bo nie jestem pewna :) z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najlepsze "babuni" :)

      Usuń
    2. Zwykłe drożdże spożywcze np. "babuni"

      Usuń
    3. Tak mowa o drozdzach spozywczych (:

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedzi :) to teraz do sklepu marsz po drożdże, może i mnie pomogą :)
      Anita

      Usuń
  7. ja pije z samą wodą i nie jest tak źle :) do smaku idzie się przyzwyczaić, poza tym nie pijemy tej mikstury litr tylko pół szklanki więc to raptem 3 duże łyki i po krzyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A jeśli ja lubię drożdże na sucho, to muszę je zalewać wodą? Chyba nie wypiję takiej drożdżowej wody, ale same suche - mniam! W dzieciństwie żarłam je jak wariatka, pewnie stąd takie grube włosienta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, no raczej, że zalej wrzątkiem. Podstawa.

      Usuń
    2. Suche to chyba sa niezdrowe...

      Usuń
    3. ja kiedyś zjadałam kawałki odrywane z kostki na surowo ;)
      żadnych pryszczy, a jaka tolerancja na alkohol!

      Usuń
    4. No też się zastanawiam, bo uwielbiam podjadać drożdże na sucho... czy to da ten sam efekt, co picie?

      Usuń
    5. Dziewczyny, drożdże koniecznie trzeba zabić wrzątkiem bo inaczej "pracują" w przewodzie pokarmowym! Ja też uwielbiam smak drożdży, też czasami podjadam z kostki na surowo, ale jeśli planujecie miesięczną kurację nimi to tylko i wyłącznie (!) zalanymi gorącą wodą :)

      Usuń
  9. jak myślicie ile powinnam pić drożdże, piję juz miesiąc 1/2 kostki, włosy lecą mi na zabój, łysieję powoli na czubku i po bokach, mam baby hair, ale jestem załamana, piję siemię lniane, łykam mega skrzyp, biotebal, piję pokrzywę i skrzyp. Może powinnam coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuracje, które aktualnie stosujesz są bardzo dobre dla włosów ale w tym przypadku KONIECZNIE IDŹ DO DERMATOLOGA! On podejmie leczenie lub skieruje Cię do endokrynologa bo wypadanie/ łysienie może mieć podłoże hormonalne. Powodzenia!

      Usuń
    2. Dzięki bardzo umówię się na wizytę boję się że to łysienie andr., nie przeżyje tego ... miałam takie gęste i grube włosy

      Usuń
    3. a po za tym za dużo tego wszystkiego, ogranicz, bo skrzyp i pokrzywa wypłukują witaminy, to też może być przyczyna, drożdże w zupełności wystarcza albo skrzypo-pokrzywa. Bo tych składnik jest o wiele za dużo, włosy mogą nie wyrabiać z natłokiem tego wszystkiego.

      Usuń
    4. jeszcze raz Ci bardzo dziękuję, może masz i racje bo w zasadzie wszystkiego się już "chytam", pewnie odstawie pokrzywę i skrzyp skupie się na drożdżach i siemieniu, nakładam tez sok z cebuli na włosy z czosnkiem i masuje głowę dla poprawy ukrwienia może sobie szkodzę?!!!

      Usuń
    5. Przede wszystkim za dużo tego. Skóra/włosy mogą być za mało odżywione, ale też i za bardzo. Zostać przy dwóch składnikach/produktach, których jesteś pewna. Sok z cebuli z czosnkiem pija się często na choroby gardła, także obstawiam, że na włosy jest o chyba za mocne..(choć nie mam pewnosci). Myślę, że i tak na jakieś efekty odstawienia będziesz musiała trochę poczekać, także lepiej faktycznie iść do lekarza.

      Usuń
    6. dzięki anonimku tak tez zrobię wizyta dopiero za tydzień, uff zobaczymy pewnie za dużo tego dobrego na głowie, mam tylko nadzieję, że to z nadmiaru ...

      Usuń
  10. ale przecież przy zalaniu drożdży wrzątkiem nie ma tam co działać - tak wysoka temperatura zabija drożdże "na miejscu"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie o to chodzi, żeby je zabić... to nie przepis na drożdżowe ciasto ;)

      Usuń
    2. tylko czy witaminy które zawarte są w drożdżach nie zostaną zniszczone przez wrzątek? :)

      Usuń
    3. Również jestem ciekawa czy witaminy zostaną w tak przygotowanym roztworze?
      Piję drożdże już 12 dni i chciałabym wiedzieć, czy moje męki nie idą na marne :D

      Usuń
    4. Zostaną, dlatego również nie rozumiem sensowności tego rodzaju kuracji.

      Usuń
    5. Hmm, nie wiem jak to jest ale jednego jestem pewna - drożdże serio wpływają na porost włosów i korzystnie na stan cery, wiem po sobie. Coś tam jednak musi przetrwać ;)

      Usuń
    6. Też mi się wydaje że zalewanie wrzątkiem pozbawi je właściwości dobroczynnych.
      Ale z drugiej strony - czemu należy je zabijać?

      Usuń
    7. Żeby grzyby nie rozmnożyły się w organiźmie ... chyba :P
      Ja zawsze zalewałam wrzątkiem i MIAŁAM efekty - m.in megadługie i twarde paznokcie, jak nigdy :))

      Usuń
    8. Witaminy z grupy B nie są termolabilne - czyli nie zabija ich wysoka temperatura - zabija za to drożdżaki, które w żołądku urosną i mogą spowodować wzdęcia i bóle.

      Usuń
    9. Na zajęciach z kontroli jakości żywienia wypytałam o to Prowadzącą- witaminy oczywiście zostają zdegradowane podczas obróbki termicznej, jednak nie w 100%- zawsze coś tam z nich zostaje. Im krótsza ta obróbka, tym więcej :)

      U mnie drożdże działają cuda z wypadaniem włosów, więc coś jest na rzeczy :)

      Usuń
    10. o, może Anonim dobrze prawi, to wiele by wyjaśniało

      Usuń
    11. Poza tym witaminy z grupy B znajdują się wewnątrz komórek, które są trawione w układzie trawiennym i w ten sposób uwalniają się witaminy.

      Usuń
  11. Gdy ja piłam drożdże, z samą wodą były ohydne, ale z dodatkami jeszcze gorsze. Mój żołądek bolał ale nie z dolegliwości trawiennych, ale z wyczerpania po tym, jak on mi się kurczył z obrzydzenia :/ Wytrzymałam miesiąc, ale widząc mierne efekty porzuciłam to i nie zamierzałam wracać. Od dawna myślę sobie, że może teraz byłoby lepiej, ale co zrobić z tym smakiem? I chyba spróbuję tego sposobu - wolę wypić pół litra o słabszym smaku, niż mniejszą ilość, ale intensywną.

    Więc podsumowując: to może być patent także dla tych dziewczyn, które nie mogą przeżyć smaku tych nieszczęsnych drożdży! Gratuluję autorce ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Hah, na początku mojego picia drożdzy cudowałam z miodem i mlekiem do smaku a teraz wypijam 1/4 kostki rozpuszczonej w 1/4 kubka wody bez skrzywienia się :D kwestia przyzwyczajenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej Anwen!
    Mam nietypowe pytanie, czy znasz jakiekolwiek sposoby na to, jak radzić sobie z wypadaniem włosów po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych? Odstawiłam je dwa miesiące temu, około miesiąca temu włosy zaczęły wychodzić mi garściami. Dziś w odpływie brodziku zobaczyłam dwie garście włosów.... A na głowie coraz mniej. Jestem zrozpaczona, bo włosomaniaczką jestem już półtora roku, a one dopiero kilka miesięcy temu zaczęły wyglądać tak, jak marzyłam. Boję się bardzo, że wiele pracy, starań i wyrzeczeń pójdzie na marne...
    Dodam jeszcze, że pije siemię lniane, skrzypokrzywę, wcieram kozieradkę (już około 1,5 miesiąca), ale zdaje się, że nie przynosi to żadnych efektów.
    Bardzo proszę o jakiekolwiek rady i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe szczęście mój żołądek nigdy nie reagował źle na drożdże. 1/4 kostki zalewałam do połowy kubka. Na początku smakowało koszmarnie, potem nawet i do tego się przyzwyczaiłam (na tyle, na ile to możliwe) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odnosnie picia drozdzy, wien ze nie nalezy pic drozdzy gdy sie pienia, co jednak gdy sa kwasne? Zdarzaja mi sie wlasnie takie co kazde drugie podejscie wiec nie wiem do konca czy to normalne czy te drozdze sa zepsute. Dajcie znac dziewczyny co o tym myslicie! Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolaczam sie do pytania. Co powoduje, ze drozdze sie pienia? I jezeli sa kwasne tzn, ze nie mozna ich pic???

      Usuń
    2. jeśli się pienią, to znaczy, że zaszła fermentacja. W momencie gdy zalejemy je wrzątkiem, zabijemy je tym samym i nie będą fermentować. Fermentują gdy woda (mleko) jest ciepłe.

      Usuń
  16. a ja tam akceptuje ten smak ba nawet z czasem go polubiłam :)nic strasznego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja to się chyba nigdy nie przemogę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupowała ostatnio któraś z Was wcierkę Jantar? Bo niedawno spotkałam się z tą odżywką, ale na opakowaniu było napisane "nowa receptura". Wie ktoś może, na czym polega "ulepszenie"? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy skład jest już od jakiegoś czasu, ja mam jakieś opakowania z nowym składem, ale jeszcze bez informacji na opakowaniu o nowej recepturze. No, chyba że znowu coś zmienili... W wersji, którą ja mam zmieniła się chyba tylko kolejność składników, ale działa nadal dobrze. Może porównaj to, co Ty masz z jakimiś składami podanymi w internecie, wówczas dokładniej zobaczysz co się zmieniło :)

      Usuń
  19. Nie próbowałam ich jeszcze pić, ale parę razy robiłam z nich po prostu maskę bezpośrednio na włosy. Dodałam do niej także łyżkę miodu :D

    http://daruniunia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja także miałam problemy żołądkowe związane z piciem drożdży. Lecz u mnie zalanie 1/4 kostki duuużym kubkiem wrzątku i tak powodowało rewolucje. Dlatego drożdże przyrządzałam najwcześniej jak mogłam, i po łyczku piłam ten kubek przez parę godzin. Wtedy było ok ;)

    Malina.

    OdpowiedzUsuń
  21. zazdroszczę Wam, że możecie wspomagać swoje włosy od środka, ja na każdy suplement się uczulam,a po naturalnych wspomagaczach są niemiłosierne rewolucje jelitowe:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja piłam drożdże i nic mi to nie dało oprócz tego, że przytyłam :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Drożdże zawierają komplet witamin z grupy B stąd tak pozytywny wpływ na skórę, włosy i paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  24. A takie suche można też zalać i wypić?:p

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam na tyle dużo szczęścia, że całkiem lubię ich smak;) drożdżówki nie zjem, ale same drożdże owszem!

    OdpowiedzUsuń
  26. Skoro i tak już zalewa się wrzątkiem te drożdże i je zabija, to nie lepiej kupić je i łykać w tabletkach...

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja uwielbiam pić drożdże! piję już po pół kostki dziennie zalanych jedynie wodą. Bez cukru, soku, cynamonu czy innych dodatków. Na zimno, na ciepło. Jak dla mnie smakują dobrze. Co prawda pierwszy kubek pół roku temu był trudny do przełknięcia ale teraz jest super.

    OdpowiedzUsuń
  28. hmm chyba trzeba wyprobowac...

    OdpowiedzUsuń
  29. e tam, nie ma bólu nie ma efektów. cierpieć trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie no, u mnie problem jest z dobrymi drożdżami. Bo jakoś nie widzi mi się pić je w wersji one nie chcące się rozpuścić ani w wodzie, ani w mleku.
    A tak to ja nie wiem, jakoś smak mi ich odpowiada i nawet lubię :) Z mlekiem i miodem to w ogóle cud w gębie :) Tylko pić i pić wówczas :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Twój blog jest dla mnie wielką inspiracja, dzięki temu wszystkiemu nastapił olbrzymi progres w kondycji moich włosów!! :))
    Mogłabyś powiedzieć ile (mniej więcej) tracisz włosów w ciągu dnia? Po myciu?
    Czy może jest to kwestia kilku włosów?

    z góry dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszego dnia przeżyłam drożdżowy szok - jazdy w brzuchu a do tego problem ze spaniem <3 Ale zmniejszenie dawki drożdży w tej samej ilości wody rzeczywiście pomogło. Smak dalej powoduje u mnie delikatne mdłości, ale czego się nie robi dla wszelakich korzyści urodowych..

    PS Drożdże w jednym przypominają dla mnie piwo - schłodzone wchodzą najlepiej :D.

    T.

    OdpowiedzUsuń
  33. A mam takie pytanie.. Piję drożdże 5 dzień i jak je zalewam gorącym mlekiem/wrzącą wodą to te drożdże się rozpuszczają, ale i tak zostaje Wam osad na dnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jakie kupujesz drożdże. Te nie zostawiają>>> http://4.bp.blogspot.com/-AEYwS3kthR8/URpG94fpywI/AAAAAAAAAsU/gGCDtx33RRA/s1600/ooooooooooooo.jpg, a z kolei te>> http://supermarket.calisia.pl/1335-989-large/drozdze-babuni-100g.jpg mi zostawiały, dlatego teraz unikam ich jak ognia (brrr...)

      Pozdrawiam
      Ilona_NB

      Usuń
    2. Dokładnie jak mówi Ilona - tylko drożdże babuni, poza nimi próbowałam jeszcze dwóch rodzajów i to było dość.. drastyczne

      Usuń
    3. Tylko drożdże babuni (są w każdej Biedronce) - rozpuszczają się dobrze, nie zostawiają osadu ani niedobrego posmaku w buzi :)

      Usuń
    4. Dzięki wielkie Dziewczyny! ;) Bo kurczę tak się zastanawiałam, czy dobrze to robię..

      Usuń
    5. Hej! Wcześniej kupowałam drożdże domowe (nie babuni) bo innych u mnie w sklepie nie ma -.- wiem wiem, okropne są przez ten osad, a nie miałam okazji jechać do biedronki więc kupiłam znowu te same tylko, że w innym sklepie. I nie wiem czemu nagle się rozpuściły całe, nie pozostał żaden osad ;D o co chodzi, dlaczego tak się stało skoro są te same?

      Usuń
  34. Witam:)
    Wiem, ze moje pytanie nie ma związku z drożdżami ale mam wielką nadzieję, że uzyskam odpowiedz na moje pytanie. Dotyczy ono wcierek własnej roboty. Czasem osoby dające przepis na wcierkę piszą, że powinna się znaleźć w składzie inna wcierka na bazie alkoholu. Czy to znaczy, że do każdej z nich mogę dodać wody brzozowej? Kupiłam wielką butlę z isany i zamiast wcierania solo chciałabym ją trochę ulepszyć (walczę o szybszy wzrost włosów).
    Jeszcze jedno pytanie: czy alkohol w jakiś sposób konserwuje wcierkę tak by miała ona dłuższą datę ważności? Jestem szczególnie zainteresowana wcierką zawierającą kawę, cebulę i czosnek. Ile czasu taki mix z dodatkiem wody brzozowej będzie nadawał się do użytku?

    Jestem początkującą włosomaniaczką dlatego zgłaszam się z uprzejmą prośbą o odpowiedz.
    Z góry dziękuję.

    Ilona_NB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz dodać wodę brzozową, jak najbardziej :) Im więcej dodasz wody brzozowej tym dłużej wcierka wytrzyma, bo alkohol ją zakonserwuje i zabezpieczy przed rozwojem bakterii. Ciężko określić jak długo wcierka wytrzyma. Wszystko to zależy od proporcji - im więcej wody brzozowej tym dłużej będzie świeża, oraz od temperatury przechowywania. Myślę, że gdy woda brzozowa będzie stanowiła podstawę (więcej niż 50% gotowej wcierki) to przy codziennym używaniu wykończysz ją bez zmartwień o jej datę ważności :) Jeśli nadal nie będziesz pewna czy wcierka się nie zepsuje możesz dodatkowo dodać 2-5 kropelek naturalnego olejku eterycznego (np. rozmarynowego - dodatkowo może wpłynąć na porost i zapach cebuli jest bardziej znośny) :) powodzenia

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie za odpowiedz:). Dzisiaj biorę się za sporządzanie mikstury.
      Pozdrawiam

      Ilona

      Usuń
  35. Niestety u mnie też negatywnie działają na żołądek ://

    Więc przyjmuję głównie w ciastach i piwie, a co :>

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam banalny sposob - 1/4 kostki albo 1/2kostki zalewam wrzątkiem do pelna (cała szklanka) i wazne dla mnie - koniecznie wymieszac od razu. Kilka razy nie wymieszalam i musialam drozdze wylac, kiedy mieszam nic takiego sie nie dzieje. Pije drozdze z cukrem i popojam woda :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli już uparlyście się na te drożdże, to chociaż nie zapijajcie ich niczym slodkim (mlekiem, miodem, nutellą, dzemem itp.).Drożdze + cukier zwiększaja ryzyko drożdzycy (naprawdę ciężko się ja leczy).Cukru i tak mamy mnóstwo w diecie, dlatego problem drożdzycy jest i tak spory. Kupcie tez sobie jakieś probiotyki. Pomogą utrzymać równowagę we florze przewodu pokarmowego. Czy wiecie, ze klopoty z cera albo wlosami mogą być odbiciem tego, ze coś złego dzieje sie w naszych jelitach. To one są odpowiedzialne w dużym stopniu za wchłanianie się (bądź nie)wielu składników odżywczych. Róbcie jak chcecie, ale bądźcie ostrożne i rozważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli przegotujesz je 2-3 minuty na małym gazie, to nic Ci nie będzie, nawet jak dodasz potem słodkie.

      Usuń
  38. Chciałam zapytać czy jest różnica w wartościach odżywczych siemienia lnianego zalewanego wodą a takiego spozywanego w formie ziarenek np. przy okazji jedzenia owsianki? Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie! Podłączam się pod pytanie:)

      Usuń
    2. Jeżeli ziarenko jest niezmielone lub niepogryzione to nie dostarczy niczego, tylko przejdzie przez układ pokarmowy i zostanie wydalone w niezmienionym stanie.

      Usuń
    3. A takie zmielone ziarenka trzeba zalać wrzątkiem czy może być zimna woda?

      Usuń
    4. ja ziarenka siemienia lnianego dodawalam do platkow musli, zalewalam goracym mlekiem i zanim zdazylam zjesc cala miske musli z mlekiem, to czulam, ze ziarenka siemienia robia się śliskie. mysle wiec, ze siemie spozywane w taki sposob tez dziala.

      Usuń
  39. Anwen, Dziewczyny.. mam takie pytanie. Wiele razy spotkałam się z opinią, że drożdże Babuni są najlepsze, a te domowe i wyborne (z biedronki) są złe. Co do domowych się zgadzam, ale mi te z biedronki ładnie się rozpuszczają i nic nie zostaje. Czy jeżeli ktoś da radę przełknąć grudki z drożdży domowych (blee...) to tak naprawdę może ich używać? Zastanawia mnie czy któreś mają może mniej witamin czy coś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi te z biedry też się super rozpuszczają i włosy rosną tak samo szybko jak po innych drożdżach :))))

      Usuń
    2. Mi też te z biedry się super rozpuszczają, a włosy rosną tak samo szybko jak po innych drożdżach :)))

      Usuń
  40. A mnie zastanawia inna sprawa w kwestii drożdży. Smak smakiem jak się ma motywację to wiele da się przeżyć. Jednak co ze skutkami ubocznymi. To są przecież żywe organizmy, tak wiem temperatura je zabija ale jednak ryzyko jest. Boję się kandydozy dlatego się pytam. Już z pół roku włosy mi lecą jak szalone i szukam jakiegoś sposobu, niestety mieszkam za granicą i dostęp do tych cudownych wcierek jak np. Jantar mam ograniczony do zera. Dlatego szukam bardziej naturalnych sposobów. Piję od tygodnia pokrzywę ale chciała bym jeszcze nasilić efekty i nie wiem co zrobić bo drożdże mają wielu zwolenników jednak dla mnie wydają się dosyć ryzykowne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz je nakładać na skalp jako maseczke:) Pomoże od zewnątrz:)

      Usuń
    2. Możesz Jantar kupić np. na allegro :) Dostawa pewnie droga, ale jak Ci będzie służył to zamów potem kilka butelek na raz ;) Albo woda brzozowa, powinna być dostępna wszędzie :D

      Usuń
    3. Czytałam kiedyś, że ten rodzaj grzybków tego nie powoduje, ani nie zwiększa ryzyka grzybicy pochwy. Można mieć jedynie sensacje żołądkowe. Ja nigdy nie miałam. Często piekę ciasta na drożdżach, więc wiem jak zachowują się te niezabite.

      Usuń
  41. haha, a ja robię wprost na odwrót zalewam drożdże jak najmniejszą ilością wody i piję ciurkiem na raz, następnie szybko zapijam dużą ilością soku i wody. Raz,a konkretnie i duża zapita aby zneutralizować smak- to mój patent ;P :D

    OdpowiedzUsuń
  42. mam PYTANKO czy można używać wcierki jantar równocześnie z kozieradką? :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Najlepszy przepis na drożdże:
    Rozdrabniam widelcem 1/3 kostki drożdzy np z biedronki. Zalewam do połowy szklanki wrzatkiem. Zostawiam pod przykryciem na min 40min do godziny. Po wystygnięciu, dolewam do drożdzy połowe szklanki soku, najlepiej typu kubuś, lub gęsty bananowy i tak powstaje "drożdżowy drink". Można też dolać kakao, ale sok lepiej zabija smak drożdzy. ważne zeby dodawać do drożdzy sok i inne dodatki dopiero po wystygnięciu(po 40min), zeby nie "dokarmiać" drożdzy..

    OdpowiedzUsuń
  44. Fakt faktem drożdże mają okropny smak:( ten sposób jest dobry sama tak robiłam. Efekty są świetne jednak jak w większości rzeczy trzeba na nie trochę cierpliwie poczekać.
    Dobrą metodą jest również nakładanie maseczki z drożdży na skalp, działają wtedy zewnętrznie i nie musimy znosić ich smaku;)

    OdpowiedzUsuń
  45. no nie powiem, pomysłowe. dziewczyny z delikatnymi żołądkami powinny sprawdzić tą opcję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hmm... tak się zastanawiam jak inne dziewczyny "normalnie" piły drożdże. Bo ja właśnie zawsze tak robiłam. Oczywiście wiem, że niektóre dodają mleko itp. ale też sporo osób pije z samą wodą-- chodzi mi jak je zabijały. Ja zawsze starałam się dać jak najmniej wody, bo tak czy siak jest oblecha, to już lepiej niech będzie oblecha na 3 łyki, a nie pół litra oblechy ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Cześć Anwen. Wysłałam Ci maila, powinnaś mieć go na poczcie. Wysłany 18 lipca, tytuł: "Włosy nie do ułożenia?". Z góry dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczyny, pokładam w Was swoją nadzieję. :)
    Od niedawna zaczęłam pielęgnację włosów i jeszcze nie do końca "zgłębiłam jej tajniki". Jednak mój problem polega na tym, że z jednej strony włosy są falowane (po tej stronie mam grzywkę, ale to chyba nie ma żadnego związku), natomiast druga połowa jest prosta, jakby ktoś potraktował je prostownicą. Nie wiem czym to jest spowodowane... Zawsze marzyły mi się delikatne fale, ale nie mam pojęcia jak sobie poradzić [nie używając lokówki czy prostownicy] aby uzyskać w prosty sposób taki efekt na całej głowie, a nie tylko na jednej połowie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. nie czaję, po co się katujecie, skoro można kupić za 9 zł tabletki drożdżowe firmy drovit (białe, okrągłe opakowanie, 200 sztuk) i połykać dziennie od 9 do 15 tabletek. Ja je brałam przez 3 miechy po 10 tabletek dziennie i efekty były.

    OdpowiedzUsuń
  50. o której dziś pojawią się tak oczekiwane wyniki konkursu na nowy "wygląd" bloga? ;) czy to już jest jasne od kilku tygodni i zwycięzcą jest ten szablon ? :)
    pozdr.! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro sie pojawią :) zgodnie z planem

      Usuń
  51. Mam pytanie, jak długo trzymać maskę Kallos al latte ? I lepiej stosować ją przed czy po myciu ? Będę wdzięczna , jeśli odpowiesz , kochana ;))

    OdpowiedzUsuń
  52. Przeprszam, jak pytanie w zlym miejscu, a czuje, ze jest w zlym miejscu. Ale nie wiem kompletnie gdzie moge zadac to pytanie. Otoz czy z wlosow prostych jak druty, nie krecacych sie, nie pofalowanych, mozna wydobyc naturalny skret?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli są proste jak druty to nie ma szans by wydobyć z nich skręt

      Usuń
    2. Próbowałam - bez szans :D Postępowałam dokładnie według instrukcji CG - po nałożeniu glutka i ugniataniu powstały luźne spiralki, ale lekkie beach waves utrzymały się tylko 1-1,5 godz. po wysuszeniu. Później włosy wyglądały bardzo fajnie - były ładnie usztywnione, zdecydowanie bardziej puszyste, ale niestety równie proste jak wcześniej. Cóż - musiałam sprawdzić, czy gdzieś w głębi moich drutów nie tkwi pragnienie choćby delikatnego falowania ;)

      Usuń
  53. Anwen, Dziewczyny, gdzie w Superpharm szukac produktow Equilibra? Na dziale Drogerii czy na aptecznym?

    OdpowiedzUsuń
  54. Smak drożdży jest okropny, nie mogę się przekonać do niego :D Fajnie,że włosomaniaczki dzielą się swoimi "patentami" :D

    OdpowiedzUsuń
  55. ja drozdze pije juz 4 dzien i nie jest zle:P 1/4 kostki zalewam tak do 3/4 wyskosci szklanki i po calkowitym ostygnieciu dodaje 1,5 lyzeczki cukru, wtedy moge je jakos pic:P tylko mam pytanie - czy istotne jest by zostawiac je pod przykryciem? bo do tej pory tego nie robilam i nie wiem czy zmienic to.
    PS Dodam tylko ze widze znaczna poprawe dotyczaca cery! :)

    OdpowiedzUsuń
  56. wolę dłużej poczekać aż włosy urosną niż katować się tym ohydztwem ;p

    OdpowiedzUsuń
  57. Zostawię notatkę przyszłościowo, może ktoś tak jak ja bawi się w archeologa:
    U mnie picie drożdży nie wywołało negatywnych efektów (piję od około 1.5 miesiąca z przerwą około 3-4 dni w środku), pomimo wrażliwego żołądka (miałam zdiagnozowane zapalenie żołądka i brałam leki). Ale ja "podziubane" drożdże (około 21 g świeżych + 4g takich w proszku - bo w proszku u mnie są tańsze, a są bez dodatków) zalewam dużą ilością wrzącej wody tak jak w tym przepisie (coś koło 0.8-0.9 litra) w garnku i jeszcze dodatkowo na moment to podgotowuję. Efekt jest - około 2-3 cm nowe baby hair (i to na pewno od drożdży, bo nie łykam innych suplementów i nie używam wcierek), więc takie wtórne "dobijanie" drożdży nie niszczy tych witaminek aż tak bardzo. Drożdże na 100% są martwe i taki napój można spokojnie pić na raty przez cały dzień. Smakuje też mniej intensywnie.
    Mi smak przestał przeszkadzać po tygodniu. Pomogło mi na starcie picie "na modelkę" - przez rurkę! Teraz już mi to lotto - widzę efekty!

    OdpowiedzUsuń