Aktualizacja włosów - Czerwiec 2013


Szczerze mówiąc chyba jeszcze nigdy żaden miesiąc nie upłynął mi tak szybko i niezauważenie jak czerwiec :( Nie wiem czy to dlatego, że mam teraz tyle na głowie czy raczej dlatego, że się już starzeję :P Jak wyglądają moje włosy obecnie widzicie powyżej. Muszę przyznać, że najlepiej nie jest ;) Fructisy nie do końca im pasują, ale o tym napiszę Wam w podsumowaniu mojego trzytygodniowego eksperymentu. Na zdjęciu po lewej widzicie moje włosy w świetle dziennym, bez słońca niestety :( po prawej z lampą. Znów planuję podcięcie, ale nie jakieś drastyczne :) Chciałabym skrócić jedynie o kilka cm i nadać im nieco łagodniejszą linię. 


Jeśli chodzi o pielęgnację to w tym miesiącu było zdecydowanie lepiej :) Wróciłam do regularnego olejowania za sprawą genialnego olejku z Mythos i nawet raz zalaminowałam włosy żelatyną (ale to na początku czerwca). Jedynie nie wcierałam nic, ale jak tylko skończę z fructisem biorę się ostro do tego, bo mam plan zminimalizować moje zakola :) 

Wewnętrznie przez cały czerwiec piłam tylko olej z wiesiołka i starałam się jeszcze bardziej zadbać o to co jem w ramach Akcji Miesiąc Zdrowej Diety. Niedługo podsumowanie, a ja już teraz z przerażeniem myślę o tych wszystkich ankietach :D Pewnie zajmę się nimi dopiero wtedy jak moje życie prywatne nieco się uspokoi...

W czerwcu oczywiście zafarbowałam też włosy i oczywiście użyłam do tego tej samej farby co zawsze ;) już nawet nie piszę Wam jakiej...

Jeśli chodzi o kosmetyki, których używałam to miałam trzy etapy. Najpierw był to zestaw Mythos (prawie cały czerwiec), potem zestaw Yves Rocher, ale raptem przez tydzień i ostatnie kilka dni miesiąca zestaw Fructis.


SZAMPONY:

Szampon do włosów przetłuszczających, Mythos -  był używany zdecydowanie najczęściej w czerwcu. Mam go już tak długo, że wypadałoby napisać recenzję, ale ciągle nie mogę się za to zabrać. Sprawdza się naprawdę dobrze, ale jak to szampon - cudów nie robi ;)

Szampon zwiększający objetość, Yves Rocher - właściwie od razu przypadł mi do gustu. Włosy po nim są niesamowicie lekkie i rzeczywiście nabierają objętości. Oczywiście efekt jest minimalny, ale jest :)

Szampon Goodbye Damage, Fructis - niestety o nim nic dobrego napisać nie mogę :( to mój szamponowy koszmar i przypomniał mi czego dokładnie nienawidziłam w swoich włosach przed włosomaniactwem. Po tym szamponie już po kilku dniach są tak obklejone silikonami, że nie wytrzymują nawet 24 godzin!

ODŻYWKI i MASKI:

Odżywka do włosów 'Miód i Soja', Mythos - też używana najczęściej. Ma piękny, bogaty skład i sprawdza się zarówno jako odżywka jak i maska. Zdecydowanie się polubiłyśmy, ale o szczegółach napiszę w recenzji.

Odżywka nawilżająca, Isana - do laminowania żelatyną

Odżywka Goodbye Damage, Fructis - pięknie pachnie, ma świetny skład z lekkim silikonem, więc idealnie nadaje się teraz na lato. Więcej przeczytacie w podsumowaniu eksperymentu :)

Terapeutyczna maska do włosów z soją, Mythos - ma baaardzo bogaty, emolientowy skład, ale użyłam jej tylko raz, więc nic więcej o działaniu powiedzieć jeszcze nie mogę :(

OLEJE i INNE:

Mgiełka do włosów i ciała, ochrona przed słońcem Mythos - to właśnie ten genialny olejek, o którym wcześniej wspominałam. Dzięki niemu znów wróciłam do olejowania i nie mogę się doczekać końca eksperymentu tak mi go brakuje ;) 

Suchy szampon Tropical, Batiste - ukochany! :D

Woda ułatwiająca rozczesywanie, Yves Rocher - kolejna miłość od pierwszego wejrzenia ;) Jeśli wszystkie produkty do włosów z YR są tak dobre jak te trzy, które do tej pory wypróbowałam to będę bardzo żałować, że tak długo omijałam tę markę!


I to już właściwie wszystko :) jak na mnie jest to naprawdę mało, zwłaszcza, że tak jak pisałam używałam tych produktów po kolei a nie wszystkich na raz :) Taki 'minimalizm' ostatnio jakoś mi służy i pewnie w tym kierunku będzie teraz zmierzać moja pielęgnacja. 


A jak tam Wasze włosy? Pochwalcie się co ostatnio ciekawego przetestowałyście :))


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

117 komentarze:

  1. obie wersje pięknych włosów ! jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy mimo mniejszej pielęgnacji ; )

    Ja ostatnio też postawiłam na minimalizm : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero uczę się (na nowo) dbać o swoje włosy. Są już długie do końca łopatek. Zależy mi na tym, żeby były zdrowe i na takie też wyglądały. Ostatnio bardzo posłużyła mi przygotowana przez Anwen lista kosmetyków – pewniaki dla początkujących (http://www.anwen.pl/2013/02/wosowe-must-try.html). Zaopatrzyłam się mniej więcej w jedną czwartą polecanych produktów. Zamówiłam m.in. odżywkę Balea Kokos i mleko u osoby, która aktualnie przebywała w Niemczech. Jednak po jej powrocie okazało się, że ta odżywka zmieniła się: kokos w składzie pozostał, jednak w miejsce mleka pojawił się kwiat tiary, a co za tym idzie, zmienił się tez skład produktu. Również na stronie DM (drogeria, w której można dostać produkty marki Balea) nie ma już w dostępnych produktach starej wersji tej odżywki kokos i mleko.

    Anwen, doświadczone Włosomaniaczki, proszę powiedzcie mi, co sadzicie o nowym składzie tej odżywki, czy jest dobry, czy nie zawiera szkodliwych dla włosów składników. Jako że jestem początkująca, na składach nie znam się jeszcze prawie wcale. Może któraś z Was już zetknęła się z tym nowym produktem Balea i ma wyrobiona opinię? Nie chciałabym używać czegoś, co zamiast pomóc miałoby źle wpłynąć na proces regeneracji moich włosów.

    Oto skład odżywki Colorglanz Spülung Cocos + Tiaréblüte: AQUA • CETEARYL ALCOHOL • BEHENTRIMONIUM CHLORIDE • ISOPROPYL PALMITATE • PANTHENOL • PARFUM • DICAPRYLYL ETHER • ISOPROPYL ALCOHOL • LAURYL ALCOHOL • SODIUM BENZOATE • NIACINAMIDE • POTASSIUM SORBATE • HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL • CITRIC ACID • ALCOHOL • BENZOPHENONE-4 • ETHYLHEXYL SALICYLATE • BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE • COCOS NUCIFERA OIL • COCOS NUCIFERA FRUIT EXTRACT • TOCOPHEROL • GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT

    Podaję także skład 2-minutowej maski/odżywki z tej samej serii (Colorglanz 2 Minuten Kur Cocos + Tiaréblüte), może dopatrzycie się w niej jakichś niepożądanych składników, może któraś z Was już ją testowała:
    AQUA • CETEARYL ALCOHOL • ISOPROPYL PALMITATE • GLYCERIN • CETRIMONIUM CHLORIDE • BEHENTRIMONIUM METHOSULFATE • PHENOXYETHANOL • COCOS NUCIFERA OIL • GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT • PARFUM • SODIUM BENZOATE • GLYCERYL STEARATE SE • CETEARYL ISONONANOATE • HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL • LECITHIN • AMORPHOPHALLUS KONJAC ROOT POWDER • POTASSIUM SORBATE • PROPYLENE GLYCOL • PANTHENOL • BENZOPHENONE-4 • TETRASODIUM IMINODISUCCINATE • CITRIC ACID • LACTIC ACID • COUMARIN • ANISE ALCOHOL • TOCOPHEROL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka Colorglanz Spülung Cocos + Tiaréblüte ma dobry skład, zawiera jednak Isopropyl Alcohol oraz Alcohol , które przy częstym stosowaniu mogą nieco wysuszać (oczywiście nie muszą ;)). Poza tym + za to, że zawiera filtr słoneczny-BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE :)

      Skład 2-minutowej maski/odżywki raczej bez zastrzeżeń :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź :) Kiedyś też się tego wszystkiego nauczę ;)

      Ania (zapomniałam wcześniej się podpisać)

      Usuń
  4. Używałam sporo produktów do włosów Yves Rocher i naprawdę służą moim włosom, zwłaszcza szampony. Odradzam jedynie ten do włosów suchych. Teraz testuję nowość - olejek do włosów i też sprawdza się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne wlosy :)))) ja moge o takich pomarzyuc:////
    a tak przy okazji to kiedy wyniki konkursu fructis???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinny się pojawić jutro rano :)

      Usuń
  6. Masz piękne włosy. Mam nadzieję, że z moimi też osiągnę jakiś fajny efekt. Do tej pory nie wierzyłam w to, że mogą być lepsze, ale po przeczytaniu wielu włosowych historii i porad jestem pełna nadziei ;)

    Pozdrawiam,
    początkująca włosomaniaczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakos nie moge przekonać sie do YR. Nie wiem czemu. Sklep mam pod nosem. Czasem sa fajne promocje ale mimo wszystko nie kupuje. Ostatnio nie olejowałam włosów kilka myć i musze stwierdzić ze bez tego nie sa juz tak piękne. No ale nie bede tyle narzekać bo i tak jest lepiej niz na samym początku - właśnie dzięki tobie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. masz piękne włosy, będą przecudnie wyglądać na ślubie :))
    a propos, ile jeszcze do wesela? :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się zastanawiam skąd wiadomo, że Fructisy nie działają przy takiej artylerii produktów? przecież tego jest cała masa :) z czego szampony 3, odżywki 3 a nie tylko F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam ich już prawie 2 tygodnie (od 27.06) i w tym czasie stososuje tylko je, więc myślę, że już co nieco można wywnioskować po takim czasie ;) a tak w ogóle nie napisałam, że nie działają tylko, że w takiej konfiguracji mi akurat nie służą :)

      Usuń
    2. Anwen napisała, że używała wszystkich produktów nie naraz tylko po kolei ;) więc myślę, że jednak coś wiadomo

      Usuń
  10. Twoje włosy na zdjęciu wyglądają na takie gęste,koszula z h&m hmm mamy podobny gust dużo rzeczy mamy takich samych hehehe.Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to teraz jestem ciekawa co jeszcze mamy takiego samego :))

      Usuń
    2. To teraz zdradź, co robisz, że rzadkie wlosy (sama tak twierdzisz ;) wręcz się upierasz) wyglądają na zdjęciach na tak gęste. Widzialam już rzadkie wlosy i nic się z nimi nie dalo zrobić, na zdjęciach wyglądaly tak samo marnie jak w rzeczywistości.

      Usuń
    3. była już o tym parę razy mowa, że są grube, co nieco niweluje wizualny efekt rzadkości. poza tym pewnie nie są rzadkie, tylko raczej w średnio rzadkie, a gdy wszystkie włosy są zaczesane w jedno miejsce (jak tu na plecy) też zawsze wyglądają na gęstsze.

      Usuń
  11. Ostatnio testowałam płukankę malinową z YR, ale nie robi z włosami zupełnie nic, zapach ma przeciętny, więc nie jestem zadowolona z zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Minimalizm jest, a włosy i tak ładne! To się ceni:D

    OdpowiedzUsuń
  13. moim marzeniem jest mieć takie gęste włosy !

    OdpowiedzUsuń
  14. I tak masz piękne włosy :)

    Dziwię się, że ludzie od Fructisa, ze wszystkich blogów, zaproponowali wypróbowanie produktów właśnie włosomaniaczce. Kompletnie nieprzemyślany wybór - przecież wiadomo, że ktoś, kto tak wiele wie o włosach i maił okazję wypróbować tyle rewelacyjnych produktów, nie ma szans się nimi zachwycić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że nie chodzi o zachwycanie się, ale o rozglos. Fructis może nie przejmować sie krytyką, liczy się jedynie to, że ludzie o tym usłyszą. Wybrali bloga Anwen, nie dlatego, że świetnie zna się na włosach (a zna się;D), ale dlatego, że czyta go wiele kobiet.

      Usuń
    2. ale gdyby Anwen się nimi zachwyciła to marka "awansowałaby" w naszych oczach ;) także to taki skok na głęboką wodę - odważny, ale mogą się przejechać. Z drugiej strony, naprawdę niewiele nas jest :) i nie każdy chce się dać uświadomić, widzę po Siostrach mojego Lubego, mogę mówić i mówić, ale niewielu osobom chce się tak starać. Chociaż na moim etapie, nie uważam już że staram się bardziej niż wcześniej wszystko jest już tak naturalne jak szczotkowanie zębów :) pozdrawiam

      Usuń
    3. Ważne żeby było pokazane i rozreklamowane, a jakaś część i tak się skusi spróbować nowej serii, nawet jak ogólny głos będzie na nie ;-)

      Usuń
    4. Według mnie blog Anwen jest najlepszy do współpracy dla dowolnego producenta kosmetyków do włosów. Nawet jeśli napisze źle, trudno - większość czytelniczek tak czy inaczej pewnie nie kupiłaby tej serii Frtuctis. Napisze dobrze - produkty znikną z półek. Tak czy inaczej jest to dla nich OGROMNA reklama :)

      Usuń
  15. mythos kosmetyki bardzo polubilam:P

    OdpowiedzUsuń
  16. masz piękne włosy, idealna długość, śliczne fale, cudo *.* na Twojego bloga zaglądam już od dłuższego czasu, dobrze w końcu coś napisać:) odkąd mam wakacje ostro wzięłam się za moje włosy i efekty są niesamowite, wystarczyło odrobinę się przyłożyć, zrezygnować ze złych nawyków i zadbać o systematyczność:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze miałam gęste i dość grube włosy, co w czasie gimnazjum zdążyłam znienawidzić. Spinałam wtedy włosy, a w 3 klasie zaczęłam używać prostownicy. Używałam jej przez prawie 3 lata niemal codziennie. Zdarzały się wprawdzie momenty w których starałam się zerwać z tym zgubnym nałogiem, ale niestety się nie udawało ;).
    Teraz nie prostuję już miesiąc i jestem pewna, że nie wrócę do tego, no chyba, że w jakichś wyjątkowych sytuacjach.
    Niemniej jednak zauważyłam, że moje włosy choć nadal gęste, są dość cienkie. Zastanawiam się czy to są skutki regularnego prostowania czy po prostu moje włosy w okresie dojrzewania się zmieniły i takie już będą zawsze?

    OdpowiedzUsuń
  18. moja droga, twoje włosy może i w gorszym stanie, lecz ciągle mieć takie jest marzeniem wielu dziewcząt ;3

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawdę, aż trudno uwierzyć, że mają tylko 9 cm w kucyku, wyglądają, jakby mialy ze 20! Jak zwykle pięknie się błyszczą i cudownie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała mieć "tylko" 9 cm w kucyku.... Dla mnie to coś czego nigdy mieć nie będę, (mam 4,5-5 cm) więc jak ktoś mówi "tylko", to serce mi się kraja...

      Usuń
    2. 9 cm w kucyku to mało?

      Obserwując włosy Polek na ulicy, myślę, że średnia gęstość to pewnie jakiś 7 cm, a dość często można spotkać dziewczyny z włosami znacznie rzadszymi, na oko ok.5 cm. Mieszkamy w Polsce, nie w Indiach, więc standardy też są inne.

      Usuń
    3. Z drugim anonimem zgadzam się w 100%!
      90% dziewczyn, które widzę, ma gęstość mniej więcej moich włosów- a moje mają 7,5 cm w kucyku.

      Usuń
    4. Moje mają 7cm w kucyku i ani drgną... Marzę o tym "tylko 9"...

      Usuń
  20. YR zupełnie mi nie podchodzi ;/ nie wiem właściwie czemu, bo w składach nie zauważyłam niczego co mi nie służy.
    Niedawno dostałam od koleżanki, która pracuje w renomowanym salonie kosmetycznym zestaw szampon + olejek arganowy (nie czysty, z dodatkiem sylikonow) w pięknej drewnianej skrzynce i aktualnie jestem zachwycona tym duetem, a skład szamponu jest rewelacyjny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz zachwycające włosy, ale zauważyłam jeszcze wielką zmiane w Twojej figurze! Twój 'tył' na prawym zdjęciu jest dużo ładniejszy ;) Anwen jak ćwiczysz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę :))) aż przejrzałam zdjęcia i ja tej zmiany zupełnie nie widzę :( a co do ćwiczeń to teraz miałam dłuższą przerwę ale niedługo wracam do ćwiczeń na siłowni

      Usuń
  22. Bardzo bym chciała, żeby moje włosy wyglądały tak jak Twoje w gorszym stanie :) a tak serio to ja na Twoich włosach nigdy nie widzę różnicy - zawsze są piękne i lśniące. Ciekawa jestem jak fructisy sprawdziły by się u mnie, może mi się poszczęści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam szczerze, ze ja na zdjęciach też różnic nie widzę ;) ale na żywo już tak :D

      Usuń
  23. Piękne włosy kochana, uwielbiam ich długość.
    Ciekawa jestem produktów yves rocher, nie miałam nic do włosów od nich.

    No i czekam na recenzję garniera :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoje włosy jak zawsze cudowne, o takich mogę tylko pomarzyć! :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale gęste ! Ja swoje podcięlam i to sporo więc moim celem jest poruszenie ich do szybszego wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na drugim zdjęciu ślicznie się błyszczą, ale to zapewne za sprawą flesza :) W każdym razie ja przynajmniej nie widze, żeby było tak źle jak mówisz.
    No i bardzo mnie zaciekawiły kosmeyki mythos!

    PS.: A co do ankiet, to jeszcze były te co do porowatości i tego, które oleje im służą... Żeby Cię pocieszyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam o nich :) za nie wezmę się na pewno najwcześniej w sierpniu, a co do włosów to ja wcale nie twierdze, że jest źle :) po prostu bywało lepiej

      Usuń
  27. Ja ostatnio nic nowego nie przetestowałam, a przynajmniej nie z kupnych kosmetyków - kombinowałam za to z kuracją głęboko nawilżającą Wiedźmy :)

    Natomiast teraz zaczynam intensywne testowanie, bo wpadło mi w łapki kilka kosmetyków: balsam do kąpieli Babydream fur Mama, oliwka Babydream, odżywka Balea z kokosem i tiare, odżywka Alverde z arganem i migdałem, a w planach mam jeszcze zakup masek Bingo Spa... Także będzie co testować!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak zawsze piękne :) Ja niedawno odkryłam 2 sposoby olejowania, które moje niesforne i wymagające włosy polubiły :) 1 na zwilżone wodą włosy nakładam olej wymieszany z odżywką/maską (w proporcji 2:1) lub 2 zwilżam włosy sokiem z aloesu i na to nakładam olej. Dzięki tym 2 sposobom w końcu widzę efekty olejowania włosów :)) Poza tym kupiłam również po raz pierwszy maskę z Biovax'u do włosów ciemnych i jest to chyba jedyny produkt z dotychczas przeze mnie stosowanych który sprawia, że włosy są wygładzone tak, że żadne włoski nie odstają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej na zwilżone... I przyjmuje się? Jak dotąd bylam przekonana, że olej nie lączy się z wodą, cząsteczki nie przyciągają się. Chyba że zastosować emulgator.

      Usuń
    2. Tak jak napisałam powyżej albo psikam włosy wodą i nakładam na nie olej wymieszany z odżywką albo psikam włosy samym sokiem z aloesu i na to nakładam olej i w obu przypadkach na prawdę widzę efekty. Próbowałam nakładać olej na suche włosy, albo najpierw odżywkę, a potem olej i żaden z tych sposobów się nie sprawdził. Dziwie się, bo różnica między nałożeniem oleju wymieszanego z odżywką, a najpierw odżywki a potem oleju jest niewielka nie mniej jednak różnica jest diametralna.

      Usuń
    3. moje włosy też wolą olejowanie na mokro ;) a o mgiełkach pod oleje wydawało mi się, że na blogu już pisałam

      Usuń
    4. Moje nie znoszą na mokro ;) po prostu po takim zabiegu nie widzę efektu odżywczego, wlosy oklaple i brzydkie, jakby olej nie poradzil sobie z wniknięciem wgląb wlosa. A w którym miejscu konkretnie pisalas o mgielkach pod olej - proszę o link, bo dużo wyników się pojawia kiedy wpisuję w wyszukiwarkę i nie wiem, które wpisy masz na myśli. Ale chodzi mi nie o metody i techniki olejowania na mokro, ale o takie informacje dla jakich typów wlosów mgielka pod olej zawsze się sprawdzi, żeby sobie nie zaszkodzić.

      Usuń
    5. Nie wiem czy akurat Ty pisałaś, ale ogólnie na pewno jest to znany trik :)

      Ja próbowałam olejowania na sucho, na mokro, na mgiełkę i na serum z Twojego przepisu. Próbowałam trzymać godzinę, kilka albo wręcz całą noc. Robiłam to już też z kilkoma różnymi olejami (z różnych grup, nawet z naftą). I CIĄGLE NIC :D

      Zamierzam jeszcze wypróbować mieszanek (typu Babydream, Alterra, Alverde) oraz olejków indyjskich i jeśli to nie pomoże, to ja się poddaję oraz ogłaszam wszem i wobec, że moje suche, porowate, falowane włosy jakimś cudem nie lubią olejowania :P

      Ktoś jeszcze miał ten problem? Udało Wam się w końcu znaleźć tę jedyną, słuszną metodę?

      Usuń
    6. Najważniejsze jest, żeby z włosów nie skapywała woda kiedy je zwilżamy :) Ja wcześniej psikałam je zbyt obficie i wtedy faktycznie efektów nie było. Teraz psikam je delikatnie tak, że nawet miejscami są suche i efekty są :)

      Ly-anna, a próbowałaś np na zwilżone leciutko wodą nałożyć olej wymieszany z odżywką w proporcji 2:1? To był pierwszy sposób który się u mnie sprawdził :) Bo też kiedyś próbowałam olejowania na sucho, na serum o którym pisała Anwen, na porządnie mokre włosy i nie widziałam efektów. Ba! próbowałam kiedyś nawet bardzo zbliżonego sposobu czyli na lekko zwilżone nakładałam najpierw odżywkę, a potem olej i też efektów praktycznie nie było. Niby taka subtelna różnica, a na prawdę efekty diametralnie się różnią. Swoją drogą dużo też zależy od oleju, ale nie martw się ja nie znalazłam jeszcze takiego, po którego użyciu mogłabym powiedzieć 'wow', ale dzięki tym 2 'moim' metodom w końcu zaczynam widzieć efekty takiej pielęgnacji włosów tak więc próbuj, bo na prawdę warto :)

      Usuń
  29. A ja mam pytanie calkiem inne. Dziewczyny pomozcie mi. Dopiero sie wkrecam w to wlosomaniactwo i chcicalam ostatnio laminowac wlosy zelatyna. Kupilam zelatyne zwykla w sklepie zpozywczym, wymieszlam z woda, tak jak znalazlam gdzies tam taki przepis i pozniej gdy nalozylam to na wlosy to zmylam szybciutko bo posklejalo sie i niemoglam ich rozczesac. Powiedzcie mi co zrobilam zle, czy zawsze tak jest, jak to robic zeby juz sie tak nie zdarzalo? :-)
    Pozdrowienia Włosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytalas nigdzie na temat laminowania? :P
      Najprosciej - zelatyne mieszasz z woda, nakladasz na wlosy i albo zostawiasz pod czepkiem i recznikiem, zeby wyschlo, albo ''podsuszasz'' suszarka,zeby bylo szybciej i to tak ma wlasnie wygladac, takie pozlepiane straki :D musisz zmyc dokladnie.
      Anwen na blogu pisała o laminowaniu, poszukaj, bez problemu znajdziesz, wszystko jest prosto wyjaśnione :)

      Usuń
    2. Anwen polecała to:
      i jak przeczytasz, to sama żelatyna nie wystarcza :)
      http://missfashionistka.pinger.pl/m/13086229

      Usuń
  30. Anwen, wiem, że to nie jest odpowiednie miejsce, ale wpadłam na pewien pomysł i chciałabym zapytać o Twoje zdanie na ten temat. Wspominałaś kiedyś o masce z drożdżami i glorią. Drożdże najpierw należy zalać wrzątkiem, a może zrobić to naparem z kozieradki ? Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno można spróbować :) tylko musiałabyś zalać od razu tak by wywar był wrzący (nie wiem czy da się to logistycznie pogodzić ;) )

      Usuń
    2. Ewentualnie można zagotować wywar. Muszę spróbować:)

      Usuń
    3. Anwen, napar czy wywar.... :] wiele osób myli te pojęcia, a przecież efekt przy każdym jest inny, wywar jest mocniejszy. Z naparem rzeczywiście nie da się logistycznie, ale z wywarem i owszem.

      Usuń
    4. jak widać sama je mylę ;) a raczej stosuję zamiennie, a masz rację z wywarem na pewno się da

      Usuń
  31. Ale schudłaś! Jaka dietę stosujesz?:)
    Marine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o niej na blogu tutaj: http://www.anwen.pl/2013/01/piatkowa-inspiracja-wosowa-20-wosy-na.html :)

      Usuń
    2. A mogłabyś podzielić się z nami tym przepisem na wędlinę z kurczaka? :)

      Usuń
    3. uż podaję przepis :)

      40dag piersi z kurczaka lub indyka
      1/2 łyżki soli
      1/2 łyżki czerwonej słodkiej papryki
      1/2 łyżki majeranku
      1/2 łyżki czosnku granulowanego
      1/2 łyżki przyprawy do mięsa mielonego (tak było w oryginalnym przepisie ;)

      Mięso obsypać dokładnie przyprawami (ja je najpierw mieszam w miseczce) i szczelnie i ciasno zawinąć w folię spożywczą. Potem całość włożyć jeszcze do rękawa do pieczenia i znów szczelnie go związać. Włożyć do garnka, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez 30 minut od momentu zawrzenia. Przez dodatkowe 15 min trzymać w tej wodzie już po zgaszeniu ognia. Dopiero potem wyjąć z garnka i z folii. Smacznego! :)

      Usuń
  32. Ja zastanawiam się nad sauną ozonową. Osobiście, chodzę na saunę nałogowo, ale parową i fińską, a co za tym idzie wiecznie używam wtedy wszelkiego rodzaju odżywek i masek, aby się lepiej wchłonęły. Zastanawia mnie, czy ta ozonowa jest rzeczywiście tak dobra, jak piszą. Macie jakieś informacje na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  33. Zazdroszczę włosów, a co do kosmetyków z Yves Rocher to maja większość tak dobrych jak specyfiki do włosów, które tu miałaś. Olej do włosów jest równie genialny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne jak zawsze :*

    ps. Kiedy wyniku konkursu, w którym można wygrać kosmetyki fructis goodbye damage? bo jutro mija termin...

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz piękne włosy, ale to nie nowośc :)), Anwen, co sądzisz o składzie tego kosmetyku, bo nie wiem czy warto go kupic http://ukrytewslowach.pl/nowosci/1300-repair-collagen-gel-regenerujacy-zel-kolagenowy-do-wlosow-larens-100ml.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy wiecie gdzie mozna kupic kosmetyki mythos?

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdecydowanie masz DUŻO na głowie! Piękne włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. przepiękne włosy :) Anwen co sądzisz o blogu Blondhaircare?

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen, polecam Ci szampon z YR do włosów ciemnych, pięknie pachnie. Nie polecam okropnej maski do włosów z owsem, obciąża i przetłuszcza włosy, to chyba najgorszy specyfik do włosów jaki miałam ;C
    pozdrawiam, Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam przez pierwsze kilka razy było okej , pozniej juz gorzej

      Usuń
    2. Twoja włosy są jak z reklamy :)

      Usuń
    3. Potwierdzam. Pierwszych kilka użyć tej maski jest ok, ale włosy szybko się przyzwyczajają i potem strasznie obciąża. Pudełko niby niewielkie a miałam problem z wykończeniem jej :( Natomiast ja bardzo lubię ich szampon z owsem, fajnie unosi włosy u nasady, przedłuża świeżość i ładnie pachnie.

      Usuń
  40. Czy przewodnik po olejach ukazał się juz na blogu? (Chodzi o ankiete, którą uzupełnianly czytlniczki dot. rodzaju włosów i oleji) Nie wiem czy nie przeoczyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też na niego czekam, bo jestem na końcówce awokado i się wstrzymuję z zakupem, żeby spróbować czegoś nowego patrząc po wynikach ankiety ;-)

      Usuń
    2. dziewczyny to jest praca na kilkanaście godzin :/ na razie nawet się za to nie zabieram, wezmę się za ankiety dopiero po ślubie

      Usuń
  41. Ja dzisiaj laminowałam :)
    Marta z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też kupiłam ostatnio tą wodę ułatwiającą rozczesywanie - okazała się wywabieniem dla moich koszmarnie plączących się włosów :D Zamówiłam już spray dodający objętości - dam znać, jak się spisuje. Jako, że walczę o uniesienie włosów, już planuję zakup szamponu z YR, który teraz używałaś - jeśli u Ciebie się sprawdził, może i u mnie coś zdziała :) Osobiście Yves Rocher znam od dawna i mogę powiedzieć, że jestem ich stałą klientką, ale dopiero teraz skusiłam się na ich produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej Anwen. Muszę miec szybką poradę.....
    Bo ściełam ostatnio włosy, i to bardzo, sięgały do mniej więcej do pupy, a teraz ledwo przekraczają ramiona..
    Jednak cały ostatni rok prostowałam je codziennie. Mam 14 lat, więc całą pierwszą klasę gimnazjum.
    Po tym duzym ścięciu dalej końcówki mi sie rozdwajają, nawet dzień po wizycie już tak było :c
    Planuje zacząć pielęgnacje, oleje itp...
    ale boje sie że dalej będą się rozdwajać.
    Oczywiście zrezygnowałam z prostownicy, powoli rezygnuje też z suszarki.
    Co robić by się tak nie rozdwajały? :(
    i jeszcze jedno. Włosów całych nie prostuje, ale mam grzywke na bok. czy bedzie się coś dziać gdy od września zaczne prostować TYLKO I WYŁĄCZNIE grzywkę? Mogłabym?

    Proszę o odpowiedź .. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogłabyś.

      Usuń
    2. Grzywka to coś, co regularnie się podcina, więc to co zniszczysz prostownicą będzie szybko zastępowane zdrowym włosem :) Problem może pojawić się ewentualnie wtedy, gdy będziesz chciała się grzywki pozbyć, wtedy będziesz miała zdrowy odrost i parę centymetrów podniszczone, ale u mnie było to praktycznie bezbolesne i jest OK.

      Co do końcówek - jeśli już masz rozdwojone, to nic z tym nie zrobisz. Można je tylko podciąć. Natomiast gdy zetniesz już wszystko co suche, to polecam Ci trik, który podpowiedziała tu kiedyś sama Anwen: po myciu, gdy włosy są jeszcze mokre, wcieramy w końcówki kropelkę dowolnego oleju, a potem kropelkę jedwabiu (obojętne jakiego byle bez alkoholu, odpada na pewno Biosilk, a tak to chyba reszta jest w porządku).

      Tak sobie myślę - jeśli fryzjerka ścięła Ci aż tyle z długości, a od razu po miałaś te rozdwojone końcówki - czy możliwe jest, że miała tępe nożyczki? Jak się ścina włosy tępymi nożyczkami (np. takimi niefryzjerskimi, albo po prostu starymi i stępionymi) to dochodzi do takiego "miażdżenia" włosa, po którym błyskawicznie się on rozdwoi. Nie chcę rzucać bezpodstawnych oskarżeń, ale ja następnym razem poszłabym do innego salonu :)

      Usuń
    3. ona mi robiła jedną długość i robiła to maszynką :D
      pierwszy raz sie z tym spotkałam no ale jednak ;)

      Wielkie dzięki <3

      Usuń
  44. Włosy piękne, wszystko po staremu, można powiedzieć :)Mythos mają przepiękne opakowania!
    Skończyłam ostatnio maseczkę Gliss Kur Oil Nutritive i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wspaniała objętość, nie wygląda, żeby zmarniały ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo one właśnie są spuszone :D stąd ta wspaniała objętość

      Usuń
  46. przy każdej aktualizacji włosy są po prostu piękne

    OdpowiedzUsuń
  47. U Anwen wszystko jak zawsze idealnie, a u mnie strzecha:P

    OdpowiedzUsuń
  48. Masz zdecydowanie za długie włosy. Pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  49. Pięknie ! :)
    I wiesz... schudłaś chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIEWIĘĆ? No to gratulacje najszczersze! :) Rzuciłam okiem na opis Twojej diety i naprawdę fajnie, że można tyle schudnąć jedząc zdrowo i nie głodząc się :) Pisałaś tam, że szukasz swojego ulubionego chleba - jeśli jeszcze nic nie znalazłaś, może to Cię zainteresuje? http://www.antywieszak.pl/superchleb/

      Usuń
    2. już nie szukam chleba :) w tej chwili już go nie potrzebuję, żeby się najeść

      Usuń
    3. O jaaaaaaaaaa! No właśnie zauważyłam, że jakaś taka chuda jesteś, ale stwierdziłam, że to pewnie zdjęcie zrobione jest pod innym kątem! :D Jak Ci się udało zrzucić aż 9 kg? I w jakim czasie? Może opiszesz to w poście ? :)

      Usuń
    4. od początku stycznia tyle schudłam, a o tym jak już na blogu pisałam - gdzieś wyżej w komentarzach jest link :)

      Usuń
    5. Faktycznie jest link :) Gratuluję!

      Usuń
  50. Napisz proszę jak zamierzasz powalczyć z zakolami... Ja moje niedługo flanelką będę mogła polerować...

    OdpowiedzUsuń
  51. Gdzie kupiłas jedwab CHI i za ile? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prooosze o odpowiedz:))!

      Usuń
    2. Ja swój kupiłam w sklepie fryzjerskim za 7 zł. ;)

      Usuń
  52. wyprubowałam tem szampon zwiększający objętość z YR i gorszego bubla nie miałam!, spuszył mi włosy niesamowicie i do tego miałam trudności z ich roszczesaniem, więcej tam nic nie kupie, tragedia

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej, gdyby kogos interesowały kosmetyki Babuszki Agafii stacjonarnie w Krakowie- Herbapol ma kilka pozycji. Nie wiem, co to dokładnie, ale 3 sztuki widziałam w gablocie :)

    Pato

    OdpowiedzUsuń
  54. fajne zmiany ;p
    myślę że teraz niektórzy nie będą mieli się do czego przyczepić :)

    OdpowiedzUsuń
  55. powiedzcie mi,czy tą odżywkę Fructis Goodbye Damage się zmywa? Bo na opakowaniu nie ma informacji na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  56. zainspirowałaś mnie tym suchym szamponem, od dawna się rozglądam za czymś co by mogło mi odświeżyć włosy ale widziałam tylko z schaumy - a tej firmy nie znoszę

    OdpowiedzUsuń
  57. Muszę wypróbować tą odżywkę z L'Oreala. Mam okropne końcówki. Nie są zniszczone, ale wyglądają jakby takie były. Gdy włosy wyprostuję to z końcówek robi się istna miotła , bez prostowania też nie lepiej :/ 13 zł to dużo jak na odżywkę, ale skusiłam się tekstem, że wystarczą 2 krople, to i na dłużej starczy. :)

    OdpowiedzUsuń