Piątkowa Inspiracja Włosowa (38) - ślubna fryzura z długich włosów

Szukając inspiracji na dzisiejszy wpis piątkowy zdałam sobie sprawę z tego, że nie pokazywałam Wam jeszcze co konkretnie chciałabym mieć na swojej głowie w dniu ślubu ;) Wiem, że ten temat nie wszystkie z Was dotyczy i większość z Was z dzisiejszych inspiracji nie skorzysta, ale wiem też, że wśród moich czytelniczek jest też kilka tegorocznych Panien Młodych :)))

O fryzurze ślubnej tak naprawdę myślałam od kilku lat. Kiedyś skłaniałam się ku częściowo upiętym asymetrycznie włosom. W tej chwili marzą mi się całkowicie rozpuszczone, pokręcone i jedynie uniesione ładnie u nasady. Myślałam też o grzywce na bok (takiej długiej) by trochę przykryć czoło.


Zastanawiam się czy czerni moich włosów nie przełamać trochę jakąś białą, wpiętą w nie ozdobą... niestety w sklepach nie znalazłam jeszcze nic co by mi się w 100% podobało :(


Na pewno nie będę miała welonu :) Myślę, że przy moich włosach to już by było za dużo ;)



Bardzo podobają mi się takie luźne, niewyczesane loki ;) Takie bardzo naturalne i lekkie...


Od jakiegoś czasu zachwycam się też wiankami we włosach Panien Młodych :)) Taki romantyczny, delikatny klimat to zdecydowanie coś co mi się podoba! Niestety ani moja uroda, ani suknia ślubna zupełnie do tego nie pasują :(










Fotograf: Agnieszka Cudak
Produkcja sesji: abcslubu.pl

I na koniec fryzura, którą zapisałam sobie jako "tak chce wyglądać" :D Fryzjerka już oczywiście wybrana (nikogo chyba nie zaskoczę tym, że zdecydowałam się na Viru), nie umówiłam się co prawda jeszcze na próbną, ale myślę, że w najbliższym czasie uda nam się spotkać ;)



A jakie fryzury ślubne Wam się podobają? :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

143 komentarze:

  1. mi się podobają loki takie delikatne przerzucone na jedną stronę a z drugiej na gładko z wpięta ozdobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo!
      Nie lubię sztywnych i ulizanych koków... Chyba, że komuś jakoś ewidentnie taka fryzura pasuje. Ja jednak myślę, że lekko pofalowane, luźne włosy to jest to pod welon :)

      Pozdrawiam,
      Kosmetyczna Hedonistka.

      Usuń
    2. Miałam taką fryzurę na swoim własnym ślubie:) Jest fajna i dobrze się w niej czułam. Myślę jednak, że urodę włosów Anwen oddadzą lepiej rozpuszczone loki:)

      Usuń
  2. Fryzury z rozpuszczonych włosów są piękne, ale niestety niepraktyczne... Zwłaszcza latem w upalne dni...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, a na weselu przezecież będziesz biegać i tańczyć a nie tylko za stołem siedzieć. Takie loki po godzinie juz nie będą się tak pięknie prezentować niestety. Zbiją się w strąki i pokołtunią i raczej nie będzie to estetyczne.

      Usuń
    2. no właśnie nie będę ani biegać ani tańczyć :D więc o to się martwić nie muszę ;)

      Usuń
    3. dlaczego nie będziesz tańczyć ?

      Usuń
    4. to co to za wesele bez tancow ?

      Usuń
    5. Już nie raz Ania pisała, że to będzie przyjęcie, a nie wesele :) też bym chciała małe przyjęcie :) a co do fryzury - miałam taką podobną na studniówce i uważam, że to doskonały wybór! Kiedy wszystkie koleżanki przyszły z fantazyjnymi kokami, loczkami upiętymi do góry czy czymś innym (?) to ja i jedna moja koleżanka z klasy wyróżniałyśmy się bardzo rozpuszczonymi włosami i bujnymi lokami :) i wcale nie było nam niewygodnie tańczyć :D

      Usuń
    6. nie będziesz tanczyc na swoim weselu :|??

      Usuń
    7. A może po prostu nie będzie typowego, wielkiego weselicha na setkę gości z tańcami i tymi wszystkimi zabawami:P nie pomyślałyście o tym?:)

      Usuń
    8. Anwen nie robi wesela.

      Usuń
    9. Doceniam, że nie poddałaś się wbrew sobie utartym schematom, w końcu to Wy macie się dobrze czuć:) Mimo to nie rozumiem braku tańców. Myślę, że na Twoim miejscu zdecydowałabym się na tradycyjny "pierwszy taniec", bo to jedyna taka okazja;)

      Usuń
    10. Łoooojezu, a wszyscy muszą tańczyć?
      Co za oburzenie :D

      Usuń
    11. Nie będę tańczyć, nawet 1 tańca (na szczęście ;) ) bo tak jak już napisały dziewczyny wyżej nie robimy wesela :))

      Usuń
  3. ładne fryzury, szczególnie dziewczyny we wiankach na włosach wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie najbardziej do Twoich włosów pasuje fryzura pierwszej rudej z Twoich zdjeć: http://2.bp.blogspot.com/-_d3L14krkHA/Uc1hZBA9UYI/AAAAAAAAMu8/S0TdThBi56U/s460/fryzury+20121.jpg

    Piękne fale i ten warkoczyk z wpięciem we włosach fajnie wieńczy całość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na swoim ślubie miałam włosy rozpuszczone zakręcone na termoloki i u góry lekko podpięte + welon. Wysylizowanych koków też nie lubię bo bardzo postarzają. Co do wianków to do nie każdego pasują, myślę że sprawdzą się, kiedy ślub jest na wiosce, w dużym mieście jakoś tego nie widzę ale to moja subiektywna opinia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wianki widzę dokładnie odwrotnie

      Usuń
  6. Ja dopóki nie zapuszczę włosów do tali nie wychodzę za mąż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ! Dołączam;-)!

      Usuń
    2. To tak samo jak ja :D hehe :)ale w ciągu najbliższych dwóch lat ślubu na szczęście nie planuję :) więc mam nadzieję, że włosy mi urosną do tego czasu :)

      Usuń
    3. hahaha, ja również ;p

      Usuń
  7. Spróbuj poszukać ozdoby u blogowych rękodzielniczek. Ja niestety nie zdążyłam wyhodować wystarczająco długich włosów, ale i tak niewiele by to dało - mam bardzo cienkie włosy. Upięłam je z tyłu i przystroiłam białymi różami, wyglądało super. Życzę Ci również pięknej fryzury w tym wyjątkowym dniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie wybrałam. A ślub za niewiele ponad miesiąc. Też stawiam na loki, ale jednak chociaż delikatnie podpięte. Są praktyczne, wygodne i według mnie bardziej eleganckie.

    Welon raczje odpada. Myślałam o żywym kwiatku we włosach, ale nie wiem który wytrzyma prawie cały dzień i całą noc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli masz podatne na kręcenie włosy, które do tego długo zachowują swą świeżość, to rozpuszczone fale będą piękne...należy tylko mieć na uwadze, że wesele to cały dzień i cała noc na wariackich papierach i w wiecznym ruchu...zdjęcia, ślub, wesele...cały czas na największych obrotach, a jeśli dojdzie jeszcze upał to już w ogóle masakra:) ja raczej nie zdecydowałabym się na zupełnie rozpuszczone włosy...lekki koczek bądź delikatnie zebrane włoski są znacznie wygodniejsze:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w moim przypadku to nie cała noc i nie w ruchu ;) bo nie robię wesela. W kościele jest wręcz chłodno, na sali klimatyzacja, wiec może jakoś przeżyją te moje loki :D

      Usuń
    2. aaa...to zmienia postać rzeczy:D ;wszystko właśnie zależy od tego jak będzie ten dzień wygladał:)
      na moich włosach taka fryzura by sie kompletnie nie sprawdziła, totalny oklap o godzinie murowany...no ale kto zna lepiej swoje włoski jak nie Ty kochana...ty już wiesz co im służy, a co sobie odpuścić:)

      Usuń
  10. wszystkie trafiają w me gusta:)

    OdpowiedzUsuń
  11. wybrana przez Ciebie fryzura jest piękna. kojarzę, że wspominałaś o kupnie sukni używanej na allegro - jak z realizacją tego pomysłu? ile czasu ci to zajęło, jak poszukiwałaś itp? Bo też mam taki pomysł

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Też chciałabym mieć rozpuszczone włosy na swoim ślubie.
    Wianek to bardzo symboliczna sprawa, ale trzeba przyznać, że wygląda świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi fryzjerka powiedziała, że loki na takie okazje to zły pomysł, bo wystarczy wilgoć albo deszcz i zrobi nam się puch i siano. W upale z kolei możemy się spocić. W sumie myśląc w kontekście własnych włosów to chyba miała rację... Zawsze jak miałam podkręcane włosy to po iluś tam godzinach nie wyglądały one tak idealnie jak np. wówczas, gdy je miałam upięte albo wyprostowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze tak sie zastanawiam i już sama nie wiem. Mam nadzieję, że jeśli jednak będą lekko podpięte i doładowane sporą dawką lakieru (oczywiście bez przesady) to wytrzymają do oczepin ;). Pogoda już zamówiona więc oby poszło po mojej myśli szczegolnie, że mam włosy naturalnie kręcone.

      Usuń
  14. Mi najbardziej podobają się loki lub fale- jakoś nie wyobrażam sobie panny młodej w prostych włosach :D Rozpuszczone są super, ale bardzo fajnie wyglądają też spięte w taki messy bun, z wypuszczonymi pojedynczymi, pofalowanymi kosmykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię taki typ fryzur i na co dzień i na ważne wyjśca;) jestem zwolenniczką bardziej naturalnych loczków niż tych prosto ściągniętych z lokówki:) Lubię robić włosy grubą lokówką tylko, ze nigdy ich nie zostawiam z idealnymi lokami-zawsze je lekko rozczochruję;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tamtym roku brałam udział w weselu, gdzie panna młoda o długich, pięknych czarnych lokach miała wpiętego białego storczyka. Aż jej zazdrościłam koloru, bo na moich biały kwiat nie będzie wyglądać tak efektownie :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że ładnie by Ci było z jakimś biżuteryjnym wpięciem (niekoniecznie perełki), takim czymś jak ma ruda kobitka na 4 zdjęciu :)

    Ja miałam włosy rozpuszczone. Na naprawdę dobrego fryzjera jeszcze nigdy nie trafiłam - a im bardziej elegancki salon, tym gorsze mam doświadczenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno będzie ci ładnie z rozpuszczonymi włosami, w końcu po to masz tą ozdobę, żeby własnie na takie okazje je rozpuszczać, a nie wiązać w jakieś koki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnia boska, życzę Ci, żeby efekt końcowy na Twojej głowie był jeszcze lepszy! :) Ja ślubuję za rok, ale raczej na pewno zdecyduję się na upięcie i jakiegoś koka, moje włosy źle znoszą połączenie rozpuszczone + cały dzień "atrakcji" :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen, wepnij sobie jakiś kwiatek skoro nie będziesz miała welonu, a podobają Ci się wianki. :) W kwiaciarniach jest taki wybór, że na pewno znajdziesz coś co będzie pasować do Ciebie i sukni. :)
    Mnie tez podobają się rozpuszczone włosy, ewentualnie luźne upięcia z boku lub nad karkiem.

    Będziesz piękną panną Młodą! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja do ślubu miałam część włosów - tą od góry spiętą, a dół rozpuszczony. Miałam grzywkę, włosy były nakręcone coś na kształt sprężynek i do tego welon do pupy. Mimo że moje włosy ledwo sięgały za ramiona, było mi strasznie gorąco i kleiły mi się do szyi, ale ja miałam normalne weselicho do samego rana:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby ślub był JUŻ, polecałabym wpięcie kwiatów - ja miałam jaśmin (tylko spryskany lakierem) i wyglądał świetnie (uroczystość i obiad ok. 3 godzin, ale potem dalej się trzymało.
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen czemu to robisz? :D mój ślub to odległa i bardzo mglista przyszłośc ale już wiem jaką chce miec fruzyrę! hahah albo romantyczne loki albo wianek :) i nie ma zmiłuj!

    zrobisz nam jakąś fotorelację ze ślubu? (nie chodzi raczej o uroczystośc tylko o Twój strój, fryzurę, makijaż itp)

    OdpowiedzUsuń
  24. koniecznie daj zdjęcie po próbnej! :)
    i poszukaj jeszcze czegoś do wpięcia, nada fryzurze elegancji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładne stylizacje i takie w moim guście, ale mi było by szkoda braku welonu. Coś subtelnego i dobrze dobranego myślę, że by Ci pasowało.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja na pewno na swoim ślubie zrobiłabym koka. moje włosy rozpuszczone długo by nie wytrzymały w dobrym stanie, poza tym w koku wyglądam bardzo elegancko:) ale z Twoimi włosami myślę, że to strzał w 10tkę:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wianki we wlosach sa okropne.. a te duze wianki to juz przesada. Rozpuszczone i loki i z ozdoba na boku jest super:) sama tez pewnie na slub cos takiego sobie zrobie :) i koniecznie rozpusc wlosy zadnych upiec!!! ladne dlugie trzeba pokazywac:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwsze zdjęcie boskie:) Grzywki nie polecam,ponieważ jeśli się spoci czoło to grzywka może się porozdzielać w brzydkie pasma. Niestety wiele razy na ślubach, studniówkach i innych imprezach widziałam kobiety z grzywkami pięknymi na wejściu,a po kilku godzinach parę mokro-tłustych pasków z grzywki...

    OdpowiedzUsuń
  29. Te wianki są świetne *-* Mam nadzieję, że pokażesz nam, jak będziesz wyglądać w dniu ślubu, przynajmniej włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że mamy taki samo gust, jeżeli chodzi o ślubne fryzury ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwsza,druga i ostatnia bardzo ładne:) W maju czesałam moją siostrę do ślubu, chciała luźne loki ale w ostateczności ładnie i luźno upięłyśmy je na jedną stronę z mała ozdobą wyglądała przepięknie , takie ozdoby jak na 2 zdjęciu są bardzo fajnym dodatkiem zwłaszcza jak ktoś nie będzie miał welonu. Coraz więcej kobiet decyduje się na luźne fale, loki a nawet zwyczajne proste niż na koki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sama nie wiem...nie interesuje mnie póki co ta tematyka ale czasem lube pooglądać zdjęcia ślubnych fryzur :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Kilka fryzur, które pokazałaś bardzo mi się podoba :) Ja już dawno wymyśliłam sobie fryzurę ślubną, chcę mieć włosy lekko spięte nad karkiem, w coś na kształt koka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi osobiście najbardziej podobają się właśnie wszelkie wianki/opaski, są bardzo romantyczne :)
    strasznie ładne są też takie a la słowiańsko-celtyckie warkocze, korony i upięcia z warkoczy, raczej luźne i lekko bałaganiarskie :)

    Te intensywnie rude loki też są ładnie ułożone, aczkolwiek niestety tutaj trzeba wybitnie trafić z fryzjerką - rozpuszczone/podpięte loki to fryzura-hit na studniówkę prawie każdą, także u mnie rok temu, i muszę powiedzieć, ze na około sto dziewczyn z taką fryzura na palcach ręki(jednej!) dałoby się policzyć te, które nie miały włosów a to za ciężkich od ton lakieru, a to nienaturalnie skręconych, a to brzydko podtapirowanych czy nieudolnie spiętych.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja od zawsze wiem, że będę miała rozpuszczone włosy i wianek. Delikatnie kręcą mi się same, rude już są, więc jestem w połowie drogi do uczesania idealnego :)

    A te fryzury z rudymi włosami i wiankami cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi się marzy dłuuugi i gruby warkocz albo dłuuugie loki jak u czarownicy :) ewentualne wianki, kwiatki... Byleby było prosto i elegancko, ale i trochę z pazurem.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie niezbyt interesuje tematyka ślubna, bo raczej nieprędko będę brała ślub, ale jak tak pomyślę to chyba też będę mieć rozpuszczone i falowane włosy np takie jakie miała kiedyś na swoim ślubie Avril Lavigne -->http://www.chinadaily.com.cn/entertainment/att/site1/20060721/xin_1007032117539263145520.jpg :) Mam nadzieję, że w tym jakże ważnym dla Ciebie dniu będziesz miała taką fryzurę jaką sobie wymarzyłaś i że fale będą dzielnie się trzymać dłuugie godziny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też zawsze marzyłam o rozpuszczonych lokach :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja miałam koka z loków i bluszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Będziesz przepiękną Panną Młodą, w moich wyobrażeniach niczym Królewna Śnieżka z tymi czarnymi jak heban włosami :D gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki Tobie znalazłam idealną fryzurę na ślub, który może kiedyś będzie. :D

    OdpowiedzUsuń
  42. a ja bym się w życiu nie zdecydowała na rozpuszczone. Przy tańcu szybko by mi się rozpadła fryzura a nie znoszę sztucznych loków z dużą ilością lakieru czy innego utrwalacza :) Preferuje raczej delikatne plecionki ze zwiewnymi upięciami

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładne fryzury. Takie naturalne, a nie jakieś pretensjonalne koki czy loki jak blacha. :)

    Odnośnie ozdoby - może warto przeszukać zagraniczne strony i jakieś pintresty, a potem pokazać zdjęcie komuś, kto zajmuje się wyrobem biżuterii?

    Ja na swoim ślubie miałam właśnie upięte asymetrycznie włosy. Fryzura inspirowana była tym zdjęciem http://files.tinypic.pl/i/00408/ijnyd3fmo9os.bmp (nie zwracajcie uwagi na modelkę ;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Wianek! Nie mam pojęcia, jaką sukienkę wybrać, jaką fryzurę, ale wianek mam już wymarzony, upatrzony i nic mnie nie powstrzyma, żeby go założyć w dniu ślubu.;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen, nie kupuj ozdoby, wepnij sobie kwiat- fajnie, kobieco i naturalnie. Na pewno znajdziesz taki, który będzie pasował do Twojej sukni. Jak go wcześniej spryskasz lakierem do włosów, to będzie się dobrze i długo trzymał - nierozwalony ;-) A kiedy bierzesz ślub? (przepraszam, ale jakoś przeoczyłam tę informację, mimo że już wielokrotnie wspominałaś, że wychodzisz za mąż niebawem)

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczne fryzurki. A zdradzisz nam datę ślubu? :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mi się podobają ładnie upięte.:D Rozpuszczone będą przeszkadzać.:P

    ___
    www.bucikowanimfomanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja marze o waterfall'u i lekkich lokach spiralach-jak najdłuższych:) Para młoda i tak za bardzo nie szaleje bo musi ciagle coś załatwiać i zabawiać gości:) Nawet jeśli zaczną mi przeszkadzać, wsuwki zawsze pod ręką i coś wyczaruję:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja miałam proste rozpuszczone bez oZdob i tym bardziej welonu, miałam zrobione pomarańczowe pasemka , identyczne kolorystycznie do róż w bukiecie , moich ulubionych i .... Gdybym miała powtórzyć to bez wahania tak samo !
    A były to czasy kiedy wszyscy mówili - koK ! KoK ! I loczki dookoła koka ;)
    Masz piekne włosy i to twoja najpiękniejsza ozdoba. Mnie sie podoba twoja propozycja ! Tak trzymaj !
    Bo wcale nie bedzie ci za gorąco ;) a i zdjecia niekoniecznie w tym samym dniu , moi fotografowie , zawsze proponowali po ... 2-3 dni po , bo wtedy jest bardziej na luzie i to widać !
    Polecam krakowskich - Agnieszka i Jacek Taran . Fotografowania. Com :))
    Genialne zdjecia , cudowna atmosfera i piekna pamiątka !

    OdpowiedzUsuń
  50. Wepnij kwiata :) różę, orchideę, jaki Ci się podoba. Pięknie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  51. Wepnij jakiś kwiat. Pięknie to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, rozmawiałam wczoraj z florystką na ten temat i ku mojemu zaksoczeniu z entuzjazmem odniosła się do żywego kwiatka wpiętego we włosy. Odpowiednio wpięty będzie się trzymał. A do Twoich czarnych włosów idealna będzie biała róża albo orchidea. :) I uzyskasz fajny kontrast ;)

      Usuń
  52. Ja początkowo planowałam rozpuszczone włosy z delikatnymi falami. Później zaczęłam się zastanawiać- suknia rozkloszowana u dołu (nie beza, ale jednak dół obfity), wizja wysokiej temperatury (sprawdziło się), do tego miało być maksymalnie wygodnie, chociaż wesela też nie mieliśmy. W finale miałam spięte włosy (nie do końca tak, jak planowałam) i dobrze. Ten jeden jedyny raz miałam koka "od fryzjerki", zawsze ich unikałam i ten akcent też podkreślił wyjątkowość dnia.
    Tutaj fotki: http://www.alcyna.blogspot.com/2011/08/5-lat-temu-wpis-prawie-sentymentalny.html
    i dla porównania 6 lat później z rozpuszczonymi włosami: http://www.alcyna.blogspot.com/2012/08/lata-leca.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepięknie wyglądałaś i na zdjęciach ślubnych i na tych 6 lat po :) cudowna suknia ślubna i taka wyjątkowa :))

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo :* (nie wiem dlaczego nie mogę się zalogować). Czekam na Twoje zdjęcia i trzymam kciuki!!!

      Usuń
    3. genialna ta suknia! rzadko mi się podobają suknie ślubne, ale ta naprawdę jest przepiękna:)

      Usuń
  53. Zajebisty wybór! Rozpuszczone, długie loki na pewno będą wyglądać cudownie :D Nigdy nie rozumiałam, czemu większość kobiet spina włosy na ślub, zamiast mieć takie ładne rozpuszczone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że "ładne rozpuszczone" są niepraktyczne, dzień ślubu i wesela jest dla panny młodej bardzo intensywny i rozpuszczone włosy szybko przestają być ładne. Anwen nie robi wesela i w jej przypadku takie uczesanie się sprawdzi, ale na ogół upięcia są bardziej wygodne i estetyczne. Już rozumiesz?

      Usuń
  54. Większość z nich bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  55. oj jak mi się marzy właśnie taka fryzura... ale jednak moje włoski nie chcą współpracować jeśli chodzi o loki więc pozostanę raczej przy ,,artystycznym nieładzie" w lekkim koczku. :) czekam na dalsze wpisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja brałam ślub za granicą, ja mąż i 2 świadków, czesałam się sama. Marzyłam o rozpuszczonych lokach ale moją krótka sukienka jedyne strojne elementy miała z przodu (http://slub.wieszjak.pl/moda-slubna/268687,galeria,11,Sukienki-slubne-Femini--do-kupienia-w-Saltandpepperpl.html) i nie chciałam żeby włosy się w nie wczepiały. Podpięłam na bok w cos a la koczek, ale żeby nie było za smutno wpiełam z boku krótką woalkę - zakrywała koczek, sięgała do połowy szyi albo krócej. Ni to welon ni to diadem itp ale bardzo fajnie wyszło. Polecam woalki - są eleganckie, kobiece i klasyczne. Na sesji w plenerze przepinałam ją w różnych sposób - także na oczy i bardzo fajnie to wyszło. Oczywiście wszystko zależy od sukienki itp - tak jak wianek woalka nie do wszystkie będzie pasowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anonimowy, piękna sukienka!<3

      i dzięki za ten link, bo nawet nie zdawałam sobie sprawy, że w polsce można dostać tak śliczne suknie, z koronkami, detalami itd.:)

      Usuń
  57. Zdjęcia piękne, tzn. włosy na nich :) Również bardzo podobaja mi się rozpuszczone długie loki.. Wianki dodają uroku i wyglądają bardzo dziewczęco i romantycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. piękne fryzury, barrdzo podobają mi się wianki :) ale ponieważ z racji światopoglądu będę brała ślub jedynie cywilny, to jakoś średnio by to pasowało ;) biżuterię na pewno zrobię sobie sama i o czymś do włosów też już myślałam, tylko to już chyba byłoby za dużo tego dobrego na raz :D na szczęście mam jeszcze sporo czasu do namysłu.
    Tobie myślę, że pięknie będzie w falujących włosach, ładnie na ich tle prezentowałby się biały kwiat :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Moja siostra na swoim ślubie też miała takie loki i w nich jednego białego motylka z niebieskim pawim oczkiem. Był to motylek zrobiony z piór wyglądał bardzo autentycznie. Nie była to jakaś specjalna spinka tylko taki motylek na drewnianym patyczku, którego się wkłada w bukiety. Prosto, elegancko i oryginalnie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ta ruda panienka z wiankiem, z którego kwiaty opadają i wplatają się trochę we włosy. Yeeees :3

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam wrazenie,ze dziewczyny w rudych wlosach wygladaja lepiejn niz inne :)

    OdpowiedzUsuń
  62. mi również podobają się rozpuszczone i jakiś delikatny wianek! podoba mi się taki romantyczny styl i jak będę szukać sukni to szczególną wagę przywiążę do takiego stylu:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Piękne fryzury, bardzo kobiece :) A jaką będziesz miała suknię ślubną? :)

    OdpowiedzUsuń
  64. A ja bym chciała warkocza, najlepiej luźnego kłosa i wianek do tego:)

    OdpowiedzUsuń
  65. najpiękniejsze fryzury na pierwszych trzech zdjęciach :) Twoje czarne włosy by wyglądały pięknie w takich lokach, sama miałam loki, nie wyszły aż takie długie ale z Twoich włosów takie by wyglądały przecudnie :) POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  66. http://pinterest.com/pin/195414071301951570/

    to była moja inspiracja - miałam bardzo delikatną sukienkę i nie chciałam do niej mieć jakichś strasznie wyczesanych i wytapirowanych posklejanych lakierem włosów :) luźne loki plus 'waterfall braid' nadały się idealnie, a dodtakowo było łatwo wpiąć w nie welon i ozdoby z kwiatów :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  67. Mnie strasznie podobają się takie pół na pół - niezbyt ciasne, dobrze gdy są luźniejsze dobierańce z boku i do tego loczki wraz z jakąś śliczną ozdóbką :)

    OdpowiedzUsuń
  68. oooo ja mogłabym mieć wianek :D Ale nikt nie chce ze mną ślubu brać :( hahah

    OdpowiedzUsuń
  69. Mnie na ślubie marzą się lekkie fale ... Ale to za jakieś 10 lat xD

    OdpowiedzUsuń
  70. Też chciałam loki... Z takim postanowieniem poszłam dziś na fryzurę próbną, mimo baaaardzo sceptycznego podejścia fryzjerki. I siedzę teraz ze smutnymi, sztywnymi od lakieru falami, wymieszanymi pół na pół z prostymi jak drut pasemkami. Zachciało mi się loków na prostych niskoporach :D :D :D

    Zamiast tego będę miała (mam nadzieję...) piękne upięcie, zrobione przez cudotwórczynię z 57-letnim (!) stażem, która potrafi zrobić chyba każde uczesanie świata (może z wyjątkiem loków na moich kłakach) a jej koki zupełnie nie przypominają typowych ślubnych koszmarków. Więc gdyby ktoś potrzebował fryzjerki w Krakowie - polecam panią Danusię z salonu przy Zaciszu 10 (którą reklamuję zupełnie bezinteresownie;).

    OdpowiedzUsuń
  71. Moje typy to :
    -albo proste rozpuszczone
    -naturalne loki rozpuszczone, nigdy takie posklejane lakierem
    - albo coś takiegohttp://fotoalbum.ee/photos/ingrid14/95793513 ta fryzura z wiankiem jest moją obsesją ;D

    OdpowiedzUsuń
  72. bardzo dobrze że postawiłaś na rozpuszczone włosy! po pierwsze dlatego że twoje włosy są przecudowne, a po drugie dlatego, że nie podobają mi się te wszystkie sztywne upięcia, tona lakieru i pełno dodatków które często do siebie niestety nie pasują :/

    OdpowiedzUsuń
  73. To ty ślub będziesz brała? A sukienkę pokażesz? ;)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  74. Najszczersze Gratulacje Anwen z okazji ślubu:))Pochawal Nam sie kiedy sie odbedzie ten cudowny dzien w Twoim życiu? z niecierpliwością bedziemy czekaly na zdj:) a tak swoja droga mam nadzieje, jak i pewnie inne dziewczyny, że zobaczymy zdj z Twoim wtedy juz męzem :) Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  75. Naturalne wianki we włosach wyglądają przepięknie !!! A para z króliczkami rozbraja ! :D

    OdpowiedzUsuń
  76. Loczki wyglądają bardzo ładnie, ale wolała bym lekko spięte do góry:D

    OdpowiedzUsuń
  77. Po przeczytaniu tytułu wchodziłem z gotowym komentarzem. "Dlaczego wszystkie ślubne fryzury muszą wyglądać jak gniazdo. Marzy mi się panna młoda w naturalnie wyglądających włosach i najlepiej z wiankiem na głowie." Wchodzę, a tu nawet naturalnie wyglądające włosy, a czasami i wianek na głowie. Wychodzi na to, że nie ma się co uprzedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Skoro już jesteśmy przy ślubach, to czy byłby ktoś tak miły i wyjaśnił takiej "niekumatej" istotce jak ja co znaczy skrót TŻ?:)

    OdpowiedzUsuń
  79. W ramach dodatku na głowę polecam absolutnie nieziemskie toczki od Absentii https://www.facebook.com/pages/Veilpl/
    Mam nadzieję, ze mój komentarz nie trafi do spamu. Po prostu szczerze doradzam :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Mi wianki średnio się podobają :-) Koniecznie musisz wstawić foto z fryzury próbnej :-)
    Mi nie wiem czy kiedykolwiek będzie dany ślub kościelny (jestem w sumie raczej pewna, że nie) a szkoda, bo taka biała suknia ślubna mi się marzy *__* No i do tego czasu miałabym długie, piękne i zadbane włosy (jaka skromność :D)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  81. A ja jako mężatka z kilkuletnim stażem :P podpowiem ci-zwróć uwagę na jedną rzecz-jak zachowywać się będą twoje włosy po całym dniu nerwów, po sesji, w oparach dymów rozmaitych, po kilkudziesięciu dynamicznych tańcach-czy nie będą cię derewować włosy na karku, czy nie będzie ci gorąco, i wreszcie-czy się wrednie nie spuszą. Opracuj alternatywę na bad hair day.

    OdpowiedzUsuń
  82. ja tam nie mogę się zdecydować. chciałabym mieć albo wianek tak romantyczny i nieczesane loki takie a'la naturalne albo 2 metrowy welon i taki koczek delikatny. tylko że najpierw muszę namówić mojego mężczyznę na ślub;p

    OdpowiedzUsuń
  83. W większości rozpuszczone włosy albo wianki z kwiatów... Za to ruda z kwiatami we włosach podoba mi się bardzoBARDZO :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Hej,
    jeśli chcesz kupić coś ładnego to popatrz tutaj:
    http://www.etsy.com/browse/weddings/bridal-accessories/hair
    http://www.haircomesthebride.com/
    albo duuużo innych stron.
    jeśli znajdziesz coś to daj mi znać, mogę to zamówić i przywieźć do pl. Za miesiąc będę w krakowie, więc dużo czasu nie zostało:)
    Pozdrawiam i czekam na sygnał. Będę czekać na komentarz i wyślę swojego maila jeśli się zdecydujesz.
    pozdrawiam
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  85. Wianuszki są cudne :) Romantyczne i piękne.

    OdpowiedzUsuń
  86. Wianki i kwiaty we włosach to coś naprawdę pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Wow, widzę, że zebrałaś naprawdę sporą kolekcję ślubnych inspiracji włosowych :) Ta ostatnia fryzura jest niesamowita! Jeśli sobie taką zrobisz na ślub, będziesz wyglądać jak gwiazda filmowa :) Trzymam kciuki, by udało się osiągnąć zamierzony efekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Polecam żywe kwiaty we włosach, sama niedawno brałam ślub i zdecydowałam się na białą eustomę- 3 kwiaty wpięte z boku. Wyglądało to naprawdę pieknie :) a po spryskaniu kwiatów lakierem do włosów są trwałe i nic złego się z nimi nie dzieje. Pozdrawiam i życzę udanej uroczystości! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  89. Mi osobiście nie podobają się rozpuszczone włosy u panny mlodej, chodzby nawet tak piekne jak Twoje,takie długie włosy zakryja troche sukienke. To oczywiscie kwestia gustu, a najwazniejsze to to zebys Ty sie czula najlepiej. Jak juz rozpuszczone to moze chociaz delikatnie upiete na bok z kwiatuszkiem w kolorze szminki i ewentualnych dodatków. Przy Twojej urodzie z różowym albo czerwonym wyglądałabyś pieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  90. Anwen czy moglabys kiedys zrobic post o tym jak rozjasnic wlosy, drastycznie ich nie niszczac? Z brazu na blond.

    OdpowiedzUsuń
  91. Luźne upięcia, nie żadne koki i koczki. Masz piękne włosy, na pewno uda się z nich wyczarować coś niebanalnego :) Popieram rezygnację z welonu. Co do wpięcia czegoś we włosy - nie myślałaś o kwiatach? Ja miałam naturalne eustachiusze (one się inaczej nazywają, ale mi sie tak zakodowały niestety), trzymały się całą noc, całość wyglądała mniej więcej tak: http://img62.imageshack.us/img62/9783/eunc.jpg . Z Twoich inspiracji te rudowłose są prześliczne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  92. Mi równiez podobają się najbardziej rozpuszczone i ładnie podkręcone ;) fryzua innej też mi sie marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Fryzury baaardzo w moim guście :) Przecież to grzech chować takie piękne włosy w koku czy upięciu! Poza tym bardzo nie lubię "wycackanych", ulizanych, idealnie ułożonych fryzur, które niestety przeważają na ślubach ;) Naturalność rządzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Też na swój ślub miałam problem ze znalezieniem ładnej ozdoby do włosów. Dobrym rozwiązaniem jest zaprojektowanie sobie tego, co by się chciało mieć i zamówienie tam gdzie szyją suknie ślubne albo w kwiaciarni z żywych kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
  95. bardzo podoba mi się 1 i 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja nie miałam sukni do której nadawałby się wianek (i z powodu tradycji tym bardziej się nie nadawał) albo luźny warkocz. Ostatecznie miałam część włosów podpięte, część puszczone, ale tak elegancko, z własnoręcznie wykonaną . U siebie na blogu mam zdjęcia, a tutaj już wrzucać nie będę. W razie czego- zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Niusinka, cokolwiek nie zrobisz z włoskami, będziesz przepięknie wyglądać.
    Co do ozdób do włosów - wysłałam Ci link do ślicznych ozdób na maila

    OdpowiedzUsuń
  98. Przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie odnośnie bardzo zniszczonych włosów. Czytałam, że w takiej sytuacji konieczne jest stosowanie kosmetyków z silikonami. Moja pielęgnacja wygląda następująco: olej, mycie facelle, maska (lady spa silk&argan, bioetika, stapiz lub biovax) a na koniec nivea long repair na kilka minut. Myję włosy co dwa dni. Czy przy pielęgnacji silikonowej muszę przy każdym myciu używać szamponu z sls, aby olej mógł wniknąć we włos? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie będzie dzisiaj nowej MWH:-(?

    OdpowiedzUsuń
  100. Myślałaś o toczku,zwanym z angielska fascynatorem? Nie będzie tak przytłaczający jak welon, idealnie pasuje na przyjęcie (w tańcach mógłby być problemem), a jakby co po prostu go odepniesz. Poza tym możesz go potem wykorzystać na uroczyste okazje. Za namiastkę welonu może służyć woalka. Wiele pomysłów i wzorów znajdziesz na przykład na blogu bezkapeluszanirusz.blogspot.com , jest tam kilka postów stricte ślubnych. Mnie wpadł w oko pomysł z samodzielną woalką: http://2.bp.blogspot.com/-eUis6C6rHnQ/TsBbBg6hOAI/AAAAAAAAAjg/6xtpko7DvHE/s1600/1211114.jpg

    OdpowiedzUsuń
  101. uwielbiam takie delikatne i proste fryzury, bo wyglądają efektownie, a nie wymagają wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  102. Falowane włosy i do tego wianek to takie inspirujące , w każdym razie na jaką fryzurę byś się nie zdecydowała to i tak na pewno będziesz pięknie wyglądała :>

    OdpowiedzUsuń
  103. A może Viru sama zaproponuje Ci coś fajnego?

    OdpowiedzUsuń
  104. Wianki mi się za bardzo nie podobają, ale takie delikatne diademy jak najbardziej :) Myślę,że to dobry pomysł, żebyś coś wpięła we włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  105. A moze zamiast wianka to bys znalazla jakis delikatny diadem ? :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Uwielbiam warkocze w każdym wariancie. Ale do tego, tak jak do wianka, musi być odpowiednia sukienka i odpowiedni typ urody. Mnie się to tak bardzo podoba, że chyba będę (w swoim czasie) dobierać sukienkę do fryzury, a nie odwrotnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  107. ojj zdjęcia 4 i 5 . Mi coś takiego by się marzyło ;) aaale do tego to u mnie jeszcze daleko,myślę że same rozpuszczone włosy to za mało a takie warkoczyki świetnie się komponują z loczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Niedawno sama stałam przed takim dylematem, jaka fryzura i co do włosów, bo welonowi mówiłam stanowcze nie. Nie chciałam też sztucznych przypinek z dwóch powodów: po pierwsze nie podobają mi się a po drugie były bardzo ubogie kolorystycznie( białe i ecru a ja miałam sukienkę w kolorze cappuccino). Fryzjerka przekonywała ,że coś muszę mieć i miała racje :) W końcu wykombinowałam ,że chce żywe kwiaty. Pani florystka u której zamawiałam bukiet obiecała ,że zrobi mi taki grzebyk z prawdziwych kwiatów(u mnie były to frezje, mini różyczki i eustomy tak ja bukiet w różnych odcieniach beżu i kremu).Grzebyk kupiłam chyba za 2 zł, a za gotowy grzebyk,bukiecik do butonierki i bukiet zapłaciłam 100 zł co wydaje mi się być rozsądna ceną bo wszystko było piękne. Polecam prawdziwe kwiaty, moje trzymały się bardzo dobrze( było co prawda chłodno) i jeszcze na drugi dzień wyglądały przyzwoicie.

    OdpowiedzUsuń